Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Bol stawow a kleszcz
Autor Wiadomość
kasia_k

Dołączył: 26 Cze 2018
Posty: 6
Wysłany: 2018-06-26, 13:00    Bol stawow a kleszcz

Witajcie,
bardzo sie ciesze, ze znalazlam ta strone i to forum, bo w dobie internetu na prawde mozna oszalec i pogorszyc zdrowie psychiczne….
Dlatego postanowilam napisac, gdyz nie mam nawet kogo sie poradzic, a lekarka rodzinna powiedziala wczoraj ze „nic sie nie da zrobic“ i rece mi opadly… a do specjalisty, wiadomo, terminy, a rece i nogi bola i bola….

Ok miesiac temu znalazlam u siebie kleszcza. Nie wiem jak dlugo tam byl, zauwazylam go przypadkiem pod kolanem (cale szczescie). Troche spanikowalam, bo nigdy nie mialam kleszcza (no dobra, moze jakies 8 lat temu, ale zajela sie nim moja mama gdyz mieszkalam wtedy jeszcze w domu rodzinnym)… spanikowalam i pojechalam na pogotowie by mi go wyjeli. Pani pielegniarka bardzo wyrozumiala, wyjela kleszcza (tylko nie wiem na cholere go krecila, no ale ok, zostawilam sprawe specjaliscie, wtedy myslalam ze to dobrze), zdezynfekowala, powiedziala by obserwowac miejsce przez jakis czas i w razie rumienia zglosic sie do lekarza. Przez te 8 lat od ukaszenia ostatniego kleszcza nic sie specjalnego nie dzialo, oczywiscie czasem jakas grypa, czasem jakis antybiotyk na zapalenie gardla, ale to chyba normalne ….
Ok, pojechalam do domu, ranka troche rosla ale nie byla na pewno rumieniem, byla po prostu zwyklym ukaszeniem jak po komarze, swedzialo cholernie dlatego drapalam, ale typowego rozleglego rumienia nie bylo.

Po ok tygodniu od ukszasnia zaczelo bolec mnie to kolano w ktore udziabal mnie kleszcz.. Stwierdzilam ze „moze jednak to jakis maly uraz i samo przejdzie“, ze przeciez borelioza tak szybko nie daje bolu stawow. Jednak za 2 dni bolalo mnie juz drugie kolano. Poszlam do lekarza, powiezdzialam o kleszczu sprzed dwoch tygodni i o bolu kolan. Pani powiedziala, ze po takim czasie od ukaszenia kleszcza nie moga mnie bolec stawy przez borelioze, ze to nie mozliwe… Internet mowil to samo wiec uwierzylam. Jednak pani doktor postanowila zrobic ELISE, mimo ze teoretycznei po dwoch tygodniach nic nie zobaczy, no ale dobra, nie bede sie klocic. Wyniki byly: IgG 1.20 , IgM 2.50 (oba „zielone“ do <5). Western blot IgG – negatywny, Western blot IgM – wartosc graniczna + . „OspC-b“.

Zobaczylam to cos na plusie przy wynikach, mysle – no IgM przy boreliozie ponoc po 3 tygodniach juz widzoczna, a u mnie juz po poltora graniczna, to pewnie cos tam jest… no i uprosilam antybiotyk bo stwierdzilam ze nie zasne z nerwow i wole sie przemeczyc z anytbiotykiem niz potem wyc z bolu, a szczegolnie ze jestem wlasnie w trakcie planowania pierwszego dziecka. Pani doktor nie byla zbyt chetna ale dala. Przez pierwsze 5 dni bralam doksycyline 2*100 mg rano i wieczorem, przez kolejne 10 dni – rano 100 mg, wieczorem 200 mg, potem 5 dni znowu 2*100 mg (czyli w sumie antybiotyk 20 dni, pierwsze 5 dni 200 mg, kolejne 10 to 300 mg, nastepne 5 to 200 mg).

Po tygodniu brania antybiotyku bol sie w ogole nie zmniejszyl. Co wiecej, po 2 dniach brania antybiotyku zaczely bolec mnie lokcie – najpierw jeden, po dwoch dniach drugi…. Poszlam po 10 dniach zglosic to do lekarki bo bol jest na prawde nie znosny… stwierdzila, ze jesli by to byla borelioza to by bol przeszedl. Wiec to nie borelioza i ze poki co nic wiecej nie da sie zrobic. Ja „eee a moze mam jakies niedobory, witamina D, reumatyzm, nie wiem, moze morfologia cos by pokazala?“. Powiedziala zeby czekac, ze przejdzie samo ... oczywiscie zapisalam sie do ortopedy, ale czekac musze jeszcze miesiac…

Powiem tylko, ze mam 28 lat, waze 70 kg, jestem raczej wysportowana, oczywiscie tryb zycia siedzacy ale zawsze wieczorem staram sie chodzic na jakas silownie/basen i zdrowo sie odzywiac. Nigdy nie mialam klopotow ze stawami, kolanami, miesniami itp, dlatego coraz bardziej mnie zastanawia ten zbieg okolicznosci, bo dlaczego, cholera, akurat tydzien po ukaszeniu kleszcza i nie przechodzi juz od trzech?
Jezeli to jakis reumatyzm to no naprawde wybral sobie idealna pore na kompletne zestresowanie mnie…



Troche sie rozpisalam, ale musialam sie wyzalic  Pod spodem napisze skrot w punkatch, jesli komus nie bedzie sie chcialo czytac wypocin na gorze:


Kobieta, 28 lat, 70 kg

- 20.05 – znalezienie kleszcza, wyjecie i dezynfekcja przez pielegniarke w szpitalu, brak rumienia do dzis
- 26.05 – bol kolana/stawu w miejscu ukaszenia kleszcza
- 28.05 – bol drugiego kolana
- 30.05 – wizyta u lekarza rodzinnego, dosc szybkie testy ELISA, teoretycznie nie powinny pokazywac jeszcze miarodajnych wynikow.

IgG 1.20 , IgM 2.50 (norma obu <5).
Western blot IgG – negatywny, Western blot IgM – wartosc graniczna + . „OspC-b“.

- Doksicilina na 20 dni z podzialem:
1. 5 dni 2 * 100 mg
2. 10 dni 1*100mg + 1*200 mg
3. 5 dni 2 * 100 mg

- W trakcie przyjmowania antybiotyku bol lokci (poczatkowo jeden, po dwoch dniach drugi)… w sumie bol lokci i kolan do teraz.

- Pytanie – czy ten bol kolan i lokci jest zwiazany z ukaszeniem kleszcza, czy to jakis chory zbieg okolicznosci i jest to jakas inna choroba? Nigdy wczesniej nie mialam takich objawow. Jesli uwazacie ze to cos innego, jakie badania powinnam zrobic?

Bardzo dziekuje!
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-06-27, 03:39    

Zgadza się - ból nie pojawia się tak szybko po ukąszeniu. Borelioza rzuca się na stawy, ale to trwa miesiące, czasem lata. Ta bakteria po prostu nie rozmnaża się tak szybko, dopiero po miesiącu zajmuje tkanki kilka centymetrów od ukąszenia, wtedy tworzy się rumień. Musiałaby to być jakaś odmiana bakterii która błyskawicznie się rozmnaża, mutant czy coś. Ale zanim zacznie się myśleć o takich w sumie fantastycznych rzeczach, powinno się myśleć o tych bardziej prawdopodobnych.

1. kleszcz mógł sprzedać coś, co rozmnaża się szybciej, niekoniecznie atakuje stawy, ale może spowodować jakąś gorączkę i będzie "łamało w kościach". Swoją drogą, gdyby to była "błyskawiczna" borelioza, byłyby też typowe objawy chorobowe, jak przy grypie

2. akurat zaczęłaś coś ćwiczyć, albo wykonywać nową pracę, coś co obciąża stawy

3. przestraszyłaś się kleszcza i zaczęłaś ciągle myśleć o stawach, w efekcie zauważasz rzeczy, na które wcześniej nie zwracałaś uwagi, czyli wszystko boli jak bolało cale życie, ale dopiero teraz o tym myślisz

4. jakaś choroba / zatrucie / cokolwiek innego rozwijało się i właśnie teraz się pojawiło, kleszcz to zbieg okoliczności

takie widzę możliwości, pewnie jest ich więcej, ale nie przychodzi mi nic innego do głowy.

Jest oczywiście możliwość, że to jednak borelioza - powtórz za jakiś czas badania IgM, zwykła Elisa wystarczy. Powinna przejść po antybiotyku, a przynajmniej znacznie złagodnieć, ale można trafić na odmianę antybiotykooporną.

Jak widać, jest tu strasznie dużo założeń, jeśli to miałaby być borelioza - błyskawiczny rozwój, brak innych objawów, odporność na antybiotyk... każda z tych rzeczy jest bardzo mało prawdopodobna, żeby wystąpiły wszystkie trzy naraz to jak wygrana na loterii.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
kasia_k

Dołączył: 26 Cze 2018
Posty: 6
Wysłany: 2018-06-27, 11:36    

@tomakin, bardzo Ci dziekuje za odpowiedz, na prawde bardzo mnie uspokoiles. Jutro pojde na badanie krwi Wit D., CRP i RF, moze to rzeczywiscie jakis cholerny zbieg okolicznosci, bo w cwiczeniach nic nie zmienilam (no, tyle ze od poczatku dolegliwosci nie cwicze nic.... ostatnio troche zaczelam rozciagac ale bolalo bardziej, wiec poki co odpuscilam), a z glowa chyba tez wszystko w porzadku(oby :) )


Przy okazji chcialam wyrazic swoje uznanie, dla tego co robisz. Przeczytalam ostatnio na prawde wiele watkow na Twoim forum oraz Twoje stronki (jeszcze troche lektur mi zostalo, ale ciesze sie ze znalazlam i nadrabiam). Na prawde robisz kawal dobrej roboty! Dziekuje!
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-06-27, 13:57    

Od niedoboru witaminy D3 nie byłoby takich nagłych objawów wielostawowych.

A nie miałaś kilka - kilkanaście dni wcześniej na przykład wyjazdu na spływ kajakowy albo czegoś innego, co mocno obciąża stawy?
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
kasia_k

Dołączył: 26 Cze 2018
Posty: 6
Wysłany: 2018-06-27, 14:39    

nie, nie nie bylo, urlop tegoroczny dopiero przede mna.... plywanie tylko na basenie, ale to robie regularnie...
w trakcie ostatnich upalow bylam raz na dluzszej wyciecze rowerowej (ok 25 km, co na mnie to jest duzo gdyz zwykle wymiekam po 7... ) ale to bylo okolo miesiaca przed pojawieniem sie objawow wiec nie wiem czy by sie tak pojawilo pozno... no i trwalo juz prawie miesiac...
 
     
kasia_k

Dołączył: 26 Cze 2018
Posty: 6
Wysłany: 2018-06-27, 15:03    

aha, jeszcze cos dodam, nie wiem czy to ma znaczenie... rano, gdy wstaje z lozka, jest super i mam wrazenie ze juz jest wszystko dobrze... potem, w trakcie dnia zaczynam czuc te stawy bardziej...a gdy przyjdzie do przeniesienia zakupow czy chwili gimnastyki (rozciagniecia) to - hoho...
wieczorem to juz w ogole porazka i silny bol...
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-06-28, 04:25    

Na forum zajmujemy się głównie wpływem odżywiania, niedoborami, takimi tam rzeczami - nikt tu nie jest lekarzem i nie ma szans, żebyśmy odgadli, co Ci jest. Na pewno nie są to żadne niedobory ani nic z tych rzeczy, bo to nie pojawia się nagle. W kilka tygodni może się rozwinąć infekcja, dać objawy jakieś przewlekłe zatrucie, może pojawić się pierwszy rzut reumatoidalnego zapalenia stawów - to są wszystko rzeczy, którymi powinien zająć się lekarz. Jak już będzie diagnoza, to jasne, że da się coś z tym zrobić, niejedną osobę na forum wyciągnęliśmy z RZS, ale podstawa to wiedzieć, co jest grane. Szukaj dobrego lekarza, na własną rękę wykonaj podstawowe badania, oprócz tego co wymieniłaś i testu na boreliozę, zrób też ogólny przegląd organizmu - morfologię z rozmazem, oznaczenie elektrolitów, badanie ogólne moczu, próby wątrobowe, kreatynina z krwi. Drogie nie jest, a czasem może pomóc wyłapać jakąś chorobę dającą takie nietypowe objawy.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
kasia_k

Dołączył: 26 Cze 2018
Posty: 6
Wysłany: 2018-06-28, 10:47    

Dzieki wielkie! bede obserwowac :) dzieki jeszcze raz!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: