Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Potwiorne, palące bóle łydek, Hashimoto->niedoczynność
Autor Wiadomość
pendejo

Dołączył: 12 Wrz 2018
Posty: 4
Wysłany: 2018-09-12, 22:09    Potwiorne, palące bóle łydek, Hashimoto->niedoczynność

Od kilku lat dręczą mnie problemy z palącym bólem łydek. Zawsze myślałem, że to pozostałości po boreliozie, którą miałem stwierdzoną i wyleczoną. W marcu tego roku było podejrzenie hashimoto TSH na poziomie 4 oraz USG potwierdzające to. Zbagatelizowałem sprawę, bo nadal myślałem o boreliozie. Coś mną tknęło i poszedłem na badania krwi prywatnie. Pełny panel tarczycowy, wapń, magnez, D, B12. TSH to już prawie 14. Przeciwciała ATPO 6523 i ATG 114... D3 26, więc niedobór. Reszta w normie. Do endokrynologa prywatnie i diagnoza: niedoczynnośc w hashimoto. Przeszedłem na dietę AIP i jest nieco lepiej ale łydki nadal palą, szczególnie w upalne dni i pod kołdrą. Cały czas drgają, bez ustanku. Wzbraniam się przed braniem syntetycznego hormonu, który przepisała mi endo, ale nie wiem czy słusznie robię. Sama była zdziwiona tym objawem palących łydek i ciągłym drżeniem. W międzyczasie byłem też na 10dniowej głodówce i 7dnia łydki przestały mnie boleć. Po trzech dniach jedzenia wszystko wróciło do normy... Czy ktoś może mi pomóc?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14902
Wysłany: 2018-09-18, 06:19    

D3 masz OK (zależy jeszcze, w jakich jednostkach jest wynik, ale w tych najczęściej stosowanych jest dobrze), mogłaby być wyższa, ale takie problemy zdrowotne mają ludzie jak im poniżej 10 spadnie.

Z łydkami to najpierw trzeba ustalić przyczynę, przez forum tego nie zrobisz. Mogą być problemy z krążeniem, może być neuropatia, może być jeszcze coś innego. Znajdź lekarza, który będzie to w stanie zdiagnozować, czasem wystarczy popatrzeć na łydki żeby dostrzec problemy z układem krążenia, ale to trzeba mieć wieloletnie doświadczenie jako lekarz no i właśnie - widzieć pacjenta na oczy.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
pendejo

Dołączył: 12 Wrz 2018
Posty: 4
Wysłany: 2018-09-19, 11:28    

A nie rozpatrujesz przyczyny w hashimoto i niedoczynności? Biorę połówkę 75 euthyroxu i pierwsze trzy dni czułem mrowienie w łydkach. Palenie ustąpywało. niestety teraz wszystko wraca do normy. Niedługo wchodzę na 50.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14902
Wysłany: 2018-09-24, 03:19    

Nie spotkałem się z takim objawem niedoczynności - chyba że jakoś pośrednio, na przykład niedoczynność osłabia pracę serca, przez co są objawy wynikające z zaburzenia krążenia, ale to są wszystko zgadywanki. Temu powinien przyjrzeć się ktoś, kto się na tym zna - z naciskiem na przyjrzeć.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
pendejo

Dołączył: 12 Wrz 2018
Posty: 4
Wysłany: 2018-09-29, 14:29    

Ok. Jeszcze raz napiszę objawy bólu łydek. Jest to ból palący, nasila się w wysokich temperaturach. Boli najbardziej pod kołdrą oraz w upalne dni. Kiedy nie boli to nogi są bardzo słabe. Gdy biorę hormony różnica jest niewielka. Dodatkowo pociemniał mi strasznie poranny mocz. Jest prawie brązowy i pachnie nieprzyjemnie, dość silnie. Często mam drgania mięśni, szczegolnie nóg. Jakie badania mam zrobić by coś wykluczyć? Hashimoto i niedoczynność stwierdzone. Myślałem nad insulinoopornością lub cukrzycą. Glukozę mam zawsze 100 na czczo. Dość wysoko. Proszę o pomoc, bo rano nie mogę się zwlec z łóżka mam tak duży problem z łydkami...
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14902
Wysłany: 2018-10-04, 02:30    

Na pewno nie rób tego przez internet, jedna z przyczyn problemów z łydkami to niewydolność nerek. Zmień lekarza na takiego, który nie jest idiotą i nie ignoruje takich objawów - jeszcze raz powtarzam, internet nie jest od tego, bo raz, że tu nie ma lekarzy, a dwa, przez neta nie widzi się pacjenta! A czasem jeden rzut oka wystarczy, by stwierdzić niewydolność naczyniową i oszczędza się mnóstwo badań.

Możesz też na własną rękę zrobić podstawowe badania nerek, zanim pójdziesz do lekarza - badanie ogólne moczu, sód, potas, chlorki, kreatynina, kwas moczowy lub mocznik z krwi.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: