Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Proszę o wskazówki.
Autor Wiadomość
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 173
Wysłany: 2018-10-13, 08:35    

Sorry subzero.

W sumie to Cię z jednej strony rozumiem, bo chcesz być zdrowy. Ale masz jeszcze wiele możliwości, które mogą naprowadzić Cię na prawdziwą przyczynę, których nie wyczerpałeś.

I ja nie mówię, że jej "terapia" by nie dała efektu w postaci ustąpienia objawów. Ale to trochę tak jakbyś ból ręki z powodu stanu zapalnego leczył morfiną. Owszem, przestanie boleć, ale przyczyny nie usunie. Zawsze będziesz mógł sięgnąć po SSRI, ale ja wcześniej spróbowałbym innych metod.

http://nerwica.vegie.pl/terapia.html
Przeczytałeś informacje na tej stronie?

Nawet jeżeli nie ma się do czego zbytnio przyczepić w badaniach to warto spróbować suplementacji, która jest tam opisana. Może przypadkiem trafisz i poczujesz się lepiej bez łykania mózgojebnych "leków"?
Problem z badaniami jest też taki, że aby mieć pełny obraz stanu swojego organizmu musiałbyś wydać X tys. PLN na takie badania. Rzeczywistych poziomów elektrolitów aktualnie w Polsce nie sprawdzisz, bo nigdzie nie oznaczają poziomów wewnątrzkomórkowych, można tylko +/- założyć jakie mogą być na podstawie zwykłych badań. Jeżeli masz zdrowe nerki to oznaczyłbym sobie elektrolity w dobowej zbiórce moczu, tylko tutaj powinieneś też wiedzieć ile pierwiastków dostarczasz do organizmu z pożywieniem, żeby lepiej zinterpretować wyniki. Ja dzięki temu wiem, że mój organizm ma za małą ilość potasu (chociaż tomakin nie chce w to wierzyć :-P ).

Poziomu neuroprzekaźników w mózgu nie zbadasz, bo musieliby go otworzyć. Można oznaczyć to co pływa we krwi, ale nie mam pojęcia czy ma to jakąś wartość diagnostyczną w tym przypadku. Ostatnio w alabie widziałem jakiś pakiet badań neurologicznych, gdzie oznaczają takie rzeczy m.in. w ślinie, ale nie powiem czy jest sens wydawać na to pieniądze. Na pewno kosztuje to z kilkaset zł. Wydaje mi się, że fajniejszym badaniem mogłoby być oznaczenie poziomu aminokwasów i gdybym miał obok alab to bym sobie strzelił z ciekawości takie badanko, za niecałe 200 zł oznaczają 40 związków. Tylko tutaj pojawia się inny problem, musiałbyś to sobie odpowiednio zinterpretować, wiedzieć pewnie ile ich dostarczasz na wejściu z pożywieniem.

Z badań, które są wymienione na stronce o nerwicy, których nie zrobiłeś, to:
- ferrytyna
- B12

Na Twoim miejscu obserwowałbym też tarczycę, chyba że to 2.5 to jakieś wahnięcie.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15390
Wysłany: 2018-10-16, 23:44    

Pani ma jednego pacjenta, którego wyleczyła, tu na forum masz drugiego, któremu "nie staje" już od kilku lat po odstawieniu tego gówna. Co więcej, założę się, że lekarka gościa nie wyleczyła, tylko zaćpała i jak odstawi prochy, to objawy wrócą.

Mam kumpla, który nie wierzy w żadne terapie alternatywne, suplementy i inne tego typu rzeczy. Z depresji i nerwicy leczy się u psychiatrów odkąd go znam, czyli już około 20 lat. Obecnie jest na etapie nie wychodzenia z domu - w ogóle, boi się wyjść za drzwi. 20 lat temu spokojnie jeździł po całej Polsce.

Masz wszystko opisane na stronce, zrób to, jeśli nie pomoże - wtedy zastanawiaj się, co dalej, bo takie "nic kompletnie nie zrobiłem od pół roku, co mam zrobić bo nie pomogło?" jest po prostu słabe.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
tomek.franek900

Dołączył: 05 Cze 2018
Posty: 45
Wysłany: 2018-10-28, 21:17    

A czy jest jakiś suplement/bezpieczny zamiennik który zastapi lek SSRI? Czytałem o witaminie B8 albo rhodioli.
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 173
Wysłany: 2018-10-30, 10:12    

Ideą stosowania sulpementacji jest właśnie to, żeby podnieść poziom serotoniny (czyli zrobić to co SSRI, o ile to jest w ogóle przyczyną). Żeby to zadziałało trzeba trafić w odpowiednią witaminę / minerał / substancję której brak to powoduje. U jednego może to powodować witamina B12, a u drugiego magnez. Po to na dzień dobry tomakin zaleca zrobienie badań, żeby wykryć te najpopularniejsze możliwe przyczyny i od razu zaserwować to co jest potrzebne (drugi problem jest taki, że wielu niedoborów nie da się zbadać). Jeżeli nic nie wyłania się z obrazu badań, wtedy polecana jest suplementacja "w ciemno" opisana na stronce o nerwicy. Te rzeczy nie powinny Cię zabić, są brane przez setki ludzi. Masa ludzi która przewinęła się przez to forum i po miesiącu czuła się 10x lepiej, właśnie dzięki odpowiedniej suplementacji.

Podsumowując, nie, nie ma jednej rzeczy którą można wskazać jako substytut SSRI, dla każdego może być to coś innego, dlatego terapia składa się z kilku suplementów.

A co do samego inozytolu, tutaj możesz poczytać na jego temat: http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=3731
W moim przypadku witaminy B odgrywają bardzo dużą rolę w samopoczuciu, więc jak najbardziej polecam ich suplementację w postaci jakiegoś kilkuset procentowego B komplexu (w wielu z nich jest też inozytol). Witaminy B są względnie bezpieczne (chyba że ładujesz w siebie naprawdę mega dawki, ale takie są raczej nie sprzedawane jako b komplex), ich nadmiar się zwyczajnie wysikuje.

Czy Ty się boisz suplementacji? Ja również ostrożnie wprowadzam nowe preparaty, swego czasu potrafiłem dostać ataku paniki po spożyciu jakiejkolwiej witaminy, ale to tylko irracjonalna reakcja lękowa.
 
     
subzero

Dołączył: 30 Wrz 2013
Posty: 554
Wysłany: 2018-10-30, 15:49    

Bardzo proszę nie odpowiadać przed tomakinem.
 
     
tomek.franek900

Dołączył: 05 Cze 2018
Posty: 45
Wysłany: 2018-11-12, 10:44    

#x. napisał/a:
. Jeszcze co do wzroku, kompletną katorgą były dla mnie np. markety, duże przestrzenie z miliardem przedmiotów, przestrzenie z jednym wzorem, np. chodnik z kostki brukowej na którą patrzę idąc, jakby mój umysł nie ogarniał wszystkiego co widzi.


To jest dokładnie to co mam. Okropnie czuje sie w miejscach małych, pomieszczeniach z duza iloscia elementow. To jest chyba ta derealizacja (czyli objaw nerwicy) w takim razie?

Jutro robię badania z krwi: m.in. witamina b12 i przechodzę do suplementacji. Mam kilka pytań:


na stronie o nerwicy http://nerwica.vegie.pl/terapia.html jest podana inna kolejnośc suplementacji niz na tej stronie:
http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4240

na forum jest opisane o inotyzulu i cholinie, a na stronce o nerwicy zaczyna sie od brania m.in benfogammy to jak to jest? od czego zaczac.

DODAM ZE ZAUWAZYLEM ZE PO BRANIU DUZEJ ILOSCI WITAMINY B12 LEPIEJ SIE CZUJE TROCHE.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15390
Wysłany: 2018-11-12, 10:56    

Stronka, na forum są informacje sprzed lat, na stronce aktualizowane w miarę na bieżąco.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
tomek.franek900

Dołączył: 05 Cze 2018
Posty: 45
Wysłany: 2018-11-13, 11:38    

Przyznam ze celowo przeglądałem poprzedni temat z forum o leczeniu nerwicy. Dlatego ze skoro neurolog zaproponowała leczenie lekami SSRI, a Ty napisałeś ze inozytol w dużych dawkach był równie skuteczny co SSRI (i bez skutków ubocznych) to może należy popróbować z tym inozytolem z choliną? Kupiłem nawet ten preparat:
https://www.aptekagemini....0-kapsulek.html

po 250 mg skład mają. Zalecane 1-2 razy dziennie.

Ale Póki co odstawię to i zacznę terapię cyklicznie (1, 2 a następnie 3 etap) zgodnie z informacjami na stronie www.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15390
Wysłany: 2018-11-14, 02:54    

w badaniach stosowano dawki inozytolu rzędu 25 000 mg dziennie, takimi tabletkami nic nie zmienisz. To jakby próbować upić się jedną łyżeczką piwa.

Tylko nie bierz takich dawek tego, co kupiłeś, bo zatrujesz się choliną - ją można przedawkować.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
tomek.franek900

Dołączył: 05 Cze 2018
Posty: 45
Wysłany: 2018-11-15, 08:00    

zrobiłem badania (pobranie krwi z pakietu stres z alab laboratoria), oczekiwanie na pełne wyniki to jeszcze 10-11 dni, ale już przychodzą częściowo na stronie. Oto one:

https://zapodaj.net/bdff97869c14b.jpg.html

https://zapodaj.net/0a8ce69e64469.jpg.html

https://zapodaj.net/617450155eb13.jpg.html

W maju, gdy miałem robiony poziom TSH pomiar wyniósł 2,497. Obecnie to 4,64. Ale musze dodac ze jeszcze 3 tygodnie temu brałem Nolicin (syntetyczny chemioterapeutyk,nofloksacyna, chyba antybiotyk?) na "sprawy intymne" :-)

witamina D poziom 27. Według informacji tam zawartych "niewystarczający poziom". Czekam na resztę wyników.
 
     
tomek.franek900

Dołączył: 05 Cze 2018
Posty: 45
Wysłany: 2018-11-16, 07:37    

kolejny wynik: witamina b12:

https://zapodaj.net/48c1f3a7b2a2d.jpg.html
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15390
Wysłany: 2018-11-17, 12:03    

Lekko wywalona prolaktyna, lekko wywalone TSH - czyli może być po prostu lekko wywalona tarczyca. Antybiotyku nie łączyłbym ze wzrostem TSH, chyba że ma wymienione w skutkach ubocznych.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 173
Wysłany: 2018-11-17, 20:10    

Powinieneś sobie zbadać FT3 i FT4 przy tym TSH (chyba że już zleciłeś). Będzie szerszy obraz działania Twojej tarczycy.

Miałeś przerwę w braniu witaminy B12 / kwasu foliowego przed tymi badaniami?

Wrzuć też resztę wyników jak będą, ciekawią mnie te badania które zrobiłeś, szczególnie omega 3. Ciekaw też jestem opinii tomakina o tym badaniu :-P
 
     
tomek.franek900

Dołączył: 05 Cze 2018
Posty: 45
Wysłany: 2018-11-19, 07:56    

tak zrobiłem sobie tydzień przerwy. Wyniki całościowe będą za 2 tygodnie jakoś. Wrzucę ja na koniec. A za ok. miesiąc wykonam jeszcze raz TSH, plus ft3, ft4.
 
     
tomek.franek900

Dołączył: 05 Cze 2018
Posty: 45
Wysłany: 2018-11-23, 10:47    

a jak myślicie - czy zniesiona lordoza szyjna może dawać takie objawy o których napisałem (wyszło mi z rezonansu szyi)?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: