Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wiecznie zimne stopy
Autor Wiadomość
davis89x

Dołączył: 07 Lip 2016
Posty: 20
Wysłany: 2017-09-28, 16:55    Wiecznie zimne stopy

Hej

Tak jak w temacie, odkąd pamiętam mam problem z zimnymi, często wręcz lodowatymi stopami.
Kiedyś poświęciłem na dociekanie jakie mogą być najprawdopodobniejsze przyczyny takiego stanu rzeczy, jednak nie doszedłem do zadowalających konkretów.
Szukałem rozwiązania głównie, m.in. po przez wyszukiwarkę internetową, wpisując takie hasła jak zimne stopy, po polsku i angielsku, jednak nie znalazłam nic co mógłbym przypisać sobie(i dalej nic co by tym samym pomogło, po przez wyeliminowanie/zaleczenie przyczyn). Też może być tak, że może gdzieś tam jest podana przyczyna, jednak nie jest ona typowa, popularna, przez to ciężko byłoby ją znaleźć w wynikach wyszukiwania w internecie.
Dlatego też, pomyślałem, że może zagląda tu ktoś z jakąś medyczną wiedzą, albo jakimś trafem spotkał się kiedyś z takim przypadkiem. Może główna przyczyna to jakaś rzadko spotykana dolegliwość, choroba, nie wiem...
To jedyne miejsce które znam/przyszło mi do głowy, gdzie wydało mi się, że jest jakiś sens zadać takie zapytanie. Wizyty u doktorów niestety odpadają.
Z informacji które mogę dostarczyć na temat tego problemu, to np. jakie wydaje mi się mogą być główne przyczyny:
1) Przeszły tryb życia: Raz to, że nie wiele było tam ruchu i sportu, a dużo siedzenia na krześle, przed monitorem, przez co zapewne krążenie w nogach nie było prawidłowe i rozwijane. Dwa, że w uproszczeniu byłem i nadal trochę jestem osobą którą można by określić jako neurotyczną, a podobno takie osoby słyną z tego, że mają "wiecznie zimne dłonie i stopy". Tak jak to rozumiem, dzieje się tak dlatego, że ponownie w uproszczeniu, takie osoby bardziej przejmują się wieloma rzeczami, są pochłonięte światem wewnętrznym jakby, dużo myślą, dużo się stresują niepotrzebnie i przez to krew nie przepływa naturalnie, tylko jest często gromadzona gdzieś w ciele, np. brzuchu itp.
2) Nie jem długi czas mięsa ale też nie dbałem jakoś o to aby dostarczać odpowiednie ilości żelaza i może to miało i ma jakiś wpływ. Teraz już dostarczam raczej odpowiednie ilości, ale może nadal jest tam jakiś problem z przyswajaniem żelaza czy szybkim jego wydalaniem? Jak kupiłem sobie suplement żelaza, to jednak nie zauważałem żadnej poprawy, która czasem się pojawiała w różnych wydawało by się losowych momentach(nie potrafiłem odnaleźć jakichś jednoznacznym, jawnych przyczyn chwilowej poprawy).
3) Jak wyżej wspomniałem, czasem zdarzało się, że obserwowałem powrót do normalności jakby w temperaturze moich stóp, takie super uczucie, jakby ciepło spływało do stóp i czasem nawet minimalnie za bardzo. Działo się to czasem(ale czasem nie właśnie), np. w sytuacjach gdzie jakiś znajomy wyciągnął mnie z piwnicy na przejażdżkę na miasto(i już samo siedzenie w samochodzie po chwili jakby pomogło, mimo że było zimno wtedy.
Stąd zacząłem snuć hipotezy, że jedną z głównych przyczyn może być moja psychika i coś się wtedy w niej zmieniło w tamtym czasie, umysł, podświadomość, organizm nie był spięty może, może wręcz zrelaksowany itd.
Tylko zaś, nie zawsze to miało miejsce, czasem kiedy jawnie czułem się dobrze itd. nogi nadal były zimne, ale tak jak już wspomniałem, może tu być więcej czynników i pozostałe nadal może były w działaniu.
4) Też czasem się zdarzało, ale ponownie, nie zawsze, że pewna ilość alkoholu sprawiała, że nie tylko stopy stawały się normalne, ciepłe, ale i całe ciało jakby.
5) Grube skarpety, jakikolwiek materiał, nie pomagają, często wręcz przeciwnie, powodują że nogi są mokre, jeszcze bardziej lodowate. Jedyny patent jakim się ratowałem to wkłady z ryżu suchego, podgrzewane co godzinę w mikrofali, wkładane do pantofli.
Wkładanie nóg do ciepłej wody nie było dobrym rozwiązaniem ponieważ traciło się czas na chodzenie do łazienki + nogi były mokre, rozwodnione szybko.
6) W uproszczeniu mam problemy z zasypianiem i snem, ale jeśli zasnę na minimalnie głębszy sen, to nie czuję zimna w stopach i czuję że organizm dobrze pracuje, ciepło jest wszędzie w odpowiedniej ilości i czuje, ze organizm się regenerował/dobrze mu było.
7) Po około 30-60 minutach szybkiego marszu, lub biegu, nogi wracają do normy na jakiś czas(liczony w minutach albo godzinach), ale nie mam codziennie możliwości ani czasu biegać co parę godzin, żeby na chwile tylko stan się poprawił, a w dodatku, za każdym razem się myć.
8) Tak jak wspomniałem, wydaje mi się, że duży wpływ na to wszystko, jeśli nie praktycznie całkowity, może mieć moja psychika, nad którą właśnie w uproszczeniu utraciłem kontrolę, nie mam praktycznie możliwości jej zmiany, wglądu w nią, kontrolowaniu. Od paru lat, jak mniema, mam m.in. lekką depresję - dystymię.
9) Jakiś czas temu zrobiłem sobie dużo podstawowych badań z krwi ale wszystko wręcz idealnie.
Dziękuje.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2017-09-29, 10:18    

Tego nie da się przez internet zbadać, a bez badania - nie da się dać odpowiedniej rady.

Ogólnie stopy mogą być zimne z dwóch powodów (pomijam egzotyczne rzeczy trafiające się jednej osobie na milion)

1. niski metabolizm, jak w przypadku cukrzycy, anemii czy po prostu niedoczynności tarczycy
2. wywalone krążenie

Zrób badania na cukrzycę, zbadaj tarczycę - tsh, ft3, ft4, poziom ferrytyny, zrób morfologię, może coś wyjdzie

Jeśli o krążenie chodzi, to tu też może być różnie - może być jakaś zwykła choroba, typu miażdżyca, wrodzone wady, a może być po prostu nerwica - ona powoduje obkurcz naczyń krwionośnych i odcięcie dopływu krwi.

Z ciekawostek - miałem ten sam problem, ale nie jestem pewien, po czym dokładnie przeszło - albo po uzupełnieniu witaminy D3, albo po uzupełnieniu jodu. Ewentualnie po zaleczeniu nerwicy.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
davis89x

Dołączył: 07 Lip 2016
Posty: 20
Wysłany: 2017-09-30, 10:57    

Dziękuje za odpowiedź.

Tak jak wspomniałem, zrobiłem te wszystkie badania i wszystko idealnie wręcz.

Zastanawiam się co to może znaczyć niski metabolizm. Ogólnie metabolizm mam taki, że ile bym nie jadł to ciężko mi przybrać na wadze, lubię słodkie, oraz stolec wydaję po ok 12-24h.
D3, Jod i wszystko inne już próbowałem.
Nerwica jak najbardziej, bezsenność m.in. przez to jest pewnie spowodowana, umysł cały czas myśli za dużo, przejmuje się czym po padnie itd.
Na zbadanie krzywej DHAE(?) i kortyzolu(? już nie pamiętam), niestety brakło mi w tamtym czasie kasy i czasu, a chętnie bym się dowiedział jak się mają nadnercza, bo obstawiam, że mogą być w nie najlepszym stanie.

Też jeszcze co do snu, nie jest dla mnie jasne(ale mam pewne typy co jest tego przyczyną), ale w dzień często jestem senny i z łatwością zasypiam płytko i też wtedy nogi stają się ciepłe zazwyczaj, a na wieczór jak na złość robię się zazwyczaj pobudzony.
Kofeina nie działa na mnie w normalny sposób, to znaczy, jakbym chciał zniwelować tą dzienną senność, to nie widać różnicy, a za to na bank wieczorem nie zasnę(ale nie czuję się pobudzony/działania kofeiny). No ale to już obczaiłem też, że dużo osób tak ma z ADD/ADHD(że w jakiś sposób kofeina nie działa na takie osoby często).
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2017-10-01, 22:04    

Wklej wyniki, dopóki nie zobaczę, nie uwierzę na słowo, że są idealne.

Jeśli to coś z układem krążenia, to tylko lekarz będzie w stanie to zdiagnozować - zbadać przepływy czy co tam robią specjaliści od krążenia.

Metabolizm na poziomie komórki to coś innego, niż metabolizm rozumiany tak jak to zazwyczaj się rozumie - może wszystko przez Ciebie przelatywać, ale komórki mogą nie pobierać pokarmu (tak się dzieje np przy cukrzycy).

Dopóki nie będzie wiadomo, czy to komórki nie "spalają" energii jak należy, czy może krew nie przepływa przez nogi, nie będzie wiadomo co dalej robić.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
vaggie84 

Wiek: 34
Dołączyła: 10 Paź 2017
Posty: 3
Wysłany: 2017-10-13, 19:21    

Wyeliminuj zieloną herbatę, ona ochładza organizm. Dużo imbiru, kurkumy. Rozgrzewaj się od środka.
 
     
davis89x

Dołączył: 07 Lip 2016
Posty: 20
Wysłany: 2017-10-28, 11:27    

Leukocyty 4,96 tys/µl 4,2 9,1 N
Erytrocyty 5,01 mln/µl 4,63 6,08 N
Hemoglobina 14,8 g/dl 13,7 17,5 N
Hematokryt 43,0 % 40 51 N
MCV 85,8 fl 79 92 N
MCH 29,5 pg 26 32 N
MCHC 34,4 g/dl 32,3 36,5 N
Płytki krwi 163 tys/µl 150 400 N
RDW-SD 38,2 fl 35,1 43,9 N
RDW-CV 12,2 % 11,6 14,4 N
PDW 16,9 fl 9,8 16,1 H
MPV 12,30 fl 9,4 12,6 N
P-LCR 43,6 % 19,2 47,0 N
PCT 0,2 % 0,2 0,4 N
Neutrofile 2,5 tys/µl 2,00 7,00 N
Limfocyty 1,7 tys/µl 1,00 3,00 N
Monocyty 0,5 tys/µl 0,20 1,00 N
Eozynofile 0,21 tys/µl 0,02 0,50 N
Bazofile 0,04 tys/µl 0,0 0,1 N
Neutrofile 50,8 % 40,0 80,0 N
Limfocyty 35 % 20,0 40,0 N
Monocyty 9 % 2,0 10,0 N
Eozynofile 4 % 1,0 6,0 N
Bazofile 1 % 0,0 2,0 N
Badanie ogólne moczu Przejrzystość przejrzysty
Barwa c.żółty
Ciężar właściwy 1,028 kg/l 1,015 1,030 N
pH 5,0 5,0 7,0 N
Glukoza nieobecna
Ketony nieobecne mmol/l 0,00 0,50
Urobilinogen 3,2 µmol/l 0,0 16,0 N
Bilirubina nieobecna
Białko nieobecne
Azotyny nieobecne
Erytrocyty w normie
Leukocyty w normie
Elektrolity (Na, K) Sód 141 mmol/l 136 145 N
Potas 4,77 mmol/l 3,50 5,50 N
Wapń całkowity 2,44 mmol/l 2,15 2,50 N
Chlorki 99 mmol/l 98 107 N
Fosfor nieorganiczny 1,04 mmol/l 0,81 1,45 N
Witamina B12 1104,00 pg/ml 197,00 771,00 H
TIBC 56,80 µmol/l 40,80 76,60 N
Żelazo 25,1 µmol/l 5,8 34,5 N
%Saturacji 44,19 %
Ferrytyna 110,70 ng/ml 30,00 400,00 N
Próby wątrobowe AST 21 U/l 0 40 N
ALT 13 U/l 0 41 N
Bilirubina całkowita 8,80 µmol/l 0,00 21,00 N
Fosfataza zasadowa 61 U/l 40 130 N
GGTP 13 U/l 0 60 N
Kreatynina 86,00 µmol/l 62,00 106,00 N
eGFR >90 ml/min/1,73m2 Wzór wg MDRD (Modification of Diet in Renal Diseases)
> 60 ml/min/1,73 - prawidłowy
< 60 ml/min/1,73 - zaburzenia filtracji nerek
Białko całkowite 80,7 g/l 64,0 83,0 N
Lipidogram (CHOL, HDL, LDL, TG) Cholesterol całkowity 3,68 mmol/l 3,00 5,00 N Zgodnie z zaleceniami PTK i PTDL
Cholesterol HDL 1,21 mmol/l ≥ 1,0 mmol/l zgodnie z zaleceniami PTK i PTDL
Cholesterol LDL 1,88 mmol/l <1,8 mmol/l – u osób z bardzo dużym ryzykiem, po zawale serca i udarze mózgu
<2,5 mmol/l u osób z dużym ryzykiem
<3,0 mmol/l u osób zdrowych oraz z umiarkowanym lub małym ryzykiem
Trójglicerydy 1,30 mmol/l ≤ 1,7 mmol/l zgodnie z zaleceniami PTK i PTDL
hs CRP CRP wysokiej czułości 0,60 mg/l 5,000 N CDC/AHA zaleca następujące wartości odcięcia dla hsCRP w celu oceny ryzyka choroby sercowo naczyniowej.
< 1.0 - niskie
1.0 - 3.0 - przeciętne
> 3.0 - wysokie ryzyko wystąpienia choroby sercowo-naczyniowej.
Homocysteina Homocysteina 12,40 µmol/l Z suplementacją folianami: < 12 umol/l
Bez suplementacji folianami: < 15 umol/l
TSH 1,590 µIU/ml 0,270 4,200 N
FT3 3,03 pg/ml 2,04 4,40 N
FT4 1,18 ng/dl 0,93 1,71 N
Prolaktyna 15,00 ng/ml 4,04 15,20 N
DHEA-SO4 282,20 µg/dl wiek:
10-14 lat 24,4-247,0
15-19 lat 70,2-492,0
20-24 lat 211,0-492,0
25-34 lat 160,0-449,0
35-44 lat 88,9-427,0
45-54 lat 44,3-331,0
55-64 lat 51,7-295,0
65-74 lat 33,6-249,0
≥ 75 lat 16,2-123,0
Testosteron 627,80 ng/dl 249,00 836,00 N
Kortyzol 14,55 µg/dl Godziny poranne 6:00 – 10:00
4,82 – 19,5 μg/dL Godziny popołudniowe 16:00 – 20:00
2,47 – 11,9 μg/dL
Parathormon (intact) 28,77 pg/ml 15,00 65,00 N
PPJ (ANA1) met. IIF, test przesiewowy PPJ (ANA1) met. IIF, test przesiewowy ujemny
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2017-10-29, 02:32    

Najważniejsze pytanie - czemu miałeś tak wysoką homocysteinę? Osoba bez niedoborów powinna mieć około 7, jeśli rośnie powyżej 12, to czegoś tam mocno brakowało. Czy na tyle mocno, żeby to wpływało na stan zdrowia i dawało w konsekwencji jakieś nieprzyjemne objawy - nie wiadomo.

Druga rzecz, wapń na górnej granicy. Takie coś może - nie musi - sugerować niski poziom magnezu w organizmie.

Nie widzę tu za bardzo nic, czego można się przyczepić, oprócz tej homocysteiny.

To, że po alkoholu jest lepiej, wskazywałoby na to, że problemem mogą być obkurczone naczynka - alkohol je rozszerza. Ale nawet jeśli to prawda, która z setek czynników doprowadza do tego obkurczu? Geny? Jakiś niedobór (znikąd homocysteina nie urosła)? Jakieś jeszcze dziwne schorzenie?

Spróbuj brać magnez, tak z 300 mg jonów dziennie rozbite na porcje, kup też sobie w aptece zwykła b complex taką za 4 zł, bierz 3x3 tabletki. Jest jakaś tam szansa, że ten obkurcz naczynek (o ile to on jest przyczyną) wynika z niskiego poziomu magnezu i witamin z grupy B - one odpowiadają zarówno za zbijanie homocysteiny, jak i za aktywność magnezu.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
davis89x

Dołączył: 07 Lip 2016
Posty: 20
Wysłany: 2017-11-02, 15:07    

No no, tylko że ja od roku gdzieś przed tymi badaniami, ze względu na właśnie różne problemy, brałem już najlepszy b complex jaki można dostać, b12 met., magnez jabłczan z cynkiem i wit b6(p5p).
Nawet nie zwróciłem w sumie uwagi na tą homocysteinę, myślałem chyba że nie jest to dużo ponad normę, dziękuję Panie Tomakin i za odpowiedzi też.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2017-11-03, 03:31    

A pokaż skład tego, co brałeś - często w tych "najlepszych" b complex brakuje jakiejś konkretnej.

Jak pisałem, przyczyn może być bardzo dużo - i nie znając konkretnej, można zgadywać i "a nuż" się trafi, ale równie dobrze możemy przez następne parę lat próbować i nie trafić. Miałem identyczny problem, dawno temu gdy miałem problemy z nerwicą, minął bez śladu. Ale co konkretnie pomogło i czy to samo pomogłoby Tobie - nikt nie zgadnie.

A d3 ile brałeś?
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
davis89x

Dołączył: 07 Lip 2016
Posty: 20
Wysłany: 2017-11-03, 10:29    

A widzisz, Ty to masz jakiś 7 zmysł, bo zapomniałem, że jeszcze w innym miejscu robiłem badanie na D3 i było w normie, ale nie pamiętam ile. Było w normie bo też brałem przez jakiś czas, zazwyczaj 10k J + k2 mk4 mk7 mix.
B Complex najlepszy w takim znaczeniu, że ma dużo B metylowanych, takich że jakbym miał MTHFR to i tak siądzie. I też najlepszy dlatego, że nigdzie nie znalazłem innego który by zawierał tyle tych metylowanych i lepszych form. https://www.iherb.com/cou...ggie-caps/12081
Jeszcze się tak zastanawiam, czy metionina może mieć jakoś z tym wszystkim może powiązanie?
Nie pamiętam już jak to dokładnie wyglądało, ale na szybko jak sprawdziłem w notatkach to jest zapisane, że objawami niedoboru, pod które mógłbym się w sumie podczepić to: osłabienie odporności, problemy ze wzrostem, słabe włosy, ubytek masy ciała, niedokrwistość(?)
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2017-11-04, 03:26    

Jak zawsze - brakuje biotyny, a źródła grup metylowych w ilościach niemal homeopatycznych. 40 mg choliny(źródło grup), podczas gdy przy niedoborach poleca się ponad 1000 mg, zaś normalne zapotrzebowanie to około 500. 26 mg inozytolu, gdy w terapiach gdzie wykazano jego skuteczność stosowano dawki 25 000 mg.

Może spróbuj betainę, jeśli miałeś wysoko homocysteinę, mogło być coś nie tak z metylacją. Te zmetylofane formy witamin trochę pomagają, ale podstawą powinna być korekta tego wszystkiego na poziomie odżywiania - czyli dostarczenie grup metylowych w pożywieniu. Swego czasu kilogram betainy za chyba 30 zł kupiłem.

Czemu podejrzewasz niski poziom metioniny? Od tego miałbyś raczej niski poziom homocysteiny, a nie wysoki.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
davis89x

Dołączył: 07 Lip 2016
Posty: 20
Wysłany: 2017-11-04, 11:05    

No tak, biotyna. Cóż, jeśli będę miał kiedyś możliwość to przetestuję.
Inozytol też brałem duże dawki, raczej bez zmian.

Cholina, próbowałem dwuwinian, 2 g, ale TMAO(?) i przez dłuższy czas nie polecane, więc też przez miesiąc i później doraźnie 250 mg CDP Choliny, też raczej bez zmian(w nogach, samopoczuciu, depresji, itd.)

Betaina TMG? Jeśli TMG to próbowałem i też bez zmian.

Metioniny niski poziom no bo brak mięsa, mleka itd. i jak sprawdzałem na kalkulatorach to ogólnie przeważała cysteina w stosunku do met znacznie.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2017-11-05, 02:13    

Tak, o tę betainę chodzi. Ile jej brałeś? I czy razem z witaminami z grupy B?

Metioninę za jakieś śmieszne pieniądze na wagę kupisz na allegro, chcesz - spróbuj.

A wracając do B12, to nie było tak, że badania zrobiłeś po tym, jak ją wziąłeś w większych dawkach? Bo z nią jest tak, że jak masz niedobór, to trzeba naprawdę bardzo dużych dawek przez kilka miesięcy, żeby go uzupełnić, ale jak weźmiesz nawet niskie dawki, to go "zamaskują" na kilka tygodni i nie wyjdzie to w badaniach.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
davis89x

Dołączył: 07 Lip 2016
Posty: 20
Wysłany: 2017-11-05, 13:33    

Na oko sypałem tej betaina, tak mi się wydaje ~500 mg
Nie pamiętam już czy brałem też przez jakiś czas z Wit B. Jest to wręcz niezbędne?
Mam jeszcze trochę tej Betainy, tylko nabrała wilgoci i jest mokra. Mogę jeszcze raz potestować, tylko czy jak nabrała wilgoci, to nadal nadaje się do użytku i też dwa, znów ponownie nie mam dostępu do Wit B. i dalej, do metioniny też nie mam i nie mogę mieć.

B12(metylo 1 mg) brałem na początku prawie codziennie chyba, a pod koniec doraźnie(pare miesięcy przed badaniami), co pare dni, tygodni. W sumie może ze 100 tabletek wsunąłem. Nie wiem czy miałem niedobory, bo brałem ją tylko dlatego, że akurat się pojawiła u mnie.
Też nigdy zażywając ją, raczej nie zauważyłem żadnego wpływu na mnie, mój organizm, samopoczucie.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2017-11-06, 10:08    

Trochę z dawką betainy pojechałeś, powinno być przynajmniej 5000 mg, a najlepiej jeszcze więcej, rozbite na porcje w ciągu dnia. Ona jest potrzebna do prawidłowego działania witamin z grupy B, czyli powinno się brać razem - ale jak nie miałeś dużych niedoborów tych B, to i tak powinna działać. Kup za 4 zł te z apteki.

Dalej nie wiemy, czy Twoje problemy mają cokolwiek wspólnego z dietą czy poziomem czegokolwiek w organizmie. Mamy drobny ślad - leciutko podwyższona homocysteina.

A właśnie, co z omega 3? Ich niski poziom może wywołać objawy nerwicowe, a na diecie bezmięsnej nie dostarczysz aktywnych form - nie wiadomo, czy Twój organizm je produkuje w odpowiednich proporcjach.

A w ogóle to masz ten problem od "zawsze", czy pojawił się jakoś po zmianie diety? Bo jak od zawsze, to nie ma co w diecie szukać...
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: