Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Od bohatera Do zera
Autor Wiadomość
kris4real

Dołączył: 09 Cze 2018
Posty: 17
Wysłany: 2018-06-09, 16:22    Od bohatera Do zera

We wrześniu 2017 byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie . Praca ok, w domu ok., zdrowie ok., redukcja wyszła idealna , aż tu nagle pewno dnia przyszedł lęk, bezsenność, po której pojawiły się stany lękowe oraz depresja,

Odchudzalem sie za długo to wiem, około 10 miesięcy na minusie kalorycznym. Dieta bialko 2gramy, Tlyszcz 1 g, Weglowodany reszta. Czulem sie silny, sila nie spadalal, ale nagle w jeden tydzien wszytsko walnelo. Mialem w tym tygodniu 5 treningow do tego sauna (wiem pewno glupota) i przyszla wymieniona bezsennosc, piwersze 3 dni to olałęm i staralem sie nie denerowac i nie nakręcac ale nie przechodziła

Pametam ze jakis mieisac przed "walnięciem organizmu" non stop sikałem, duzo za duzo i czulem sie odwodniony.

Lekarz psychiatra najpierw powiedział ze jestem simple case i ze to typowa depresja i zeby czekac jak leki zaczna dzialac, no ale nie dzialaly, no to on zwiekszal dawki, nadal nie dzialaly. Zaczolem mowic ze moze zajechalem hormony, na co on mi dal lek zebym sobie nic sobie nie wkrecal.

No i kazdy stres wbijal mi sie tak do glowy (mialem jeszcze silniejszy nawrót lęku, panike) ze albo zostawal albo go 2 tyg wykrecalem mimo wielich dawek lekow, a nawet jak dzieki psychoterapii opanowalem lęk to i tak nie bylo spania, wybudzalem sie, a o zasnieciu bez tabletek nie bylo mowy. Jak w dzien chce zasnąć to cos tam w ciele podskakuje (czasami puls szedl do gory, ale teraz juz nie bo staram sie dobrze oddychac) ale nie zasypiam, organizm sie lekko nakreca i mam sily na nastepne kilka godzin. Czasami jak mnie napiecie puszcza, to czuje sie mega zmeczony jednak zaraz bez powodu znowu łapie i tak w kółko.

No ale wracajac do lekarza, najpierw byle simple case z depresja (jak mozna byc w ogole simple case), pozniej mialem miec za wysoki kortyzol (zrobilem badanie mam go w normie), pozniej ze moze to CHAD bo za dlugo sie odchudzalem i bylem zadowoloony i ostatnio komentarz ze chyba leki sa złe bo chyba mam nerwice lękowa. Leki lakko mnie bardziej przycpaly ale nic po za tym, spanie slabe mimo konskich dawek leków, napiecie jest, lęki są.

Po osmiu mieisacach zbadalem testosteron ogólny i wyszedł 122ng/dl - norma do 300 - 800 (prolaktyna estradiol ok), i całkowity 3,95 (norma 1-28) Psychiatra powiedział ze testo niby ok i ze wynika z moich zabudzen (kurna moja zona ma prawie 3 wolnego)

Kortyzol tez ok, a wczesniej mialem duzy nadmiar sodu w organizmie (moze przez czest sikanie i odwodnienie?)

Psychoteraputka tez nie wie za bardzo o co chodzi bo moje cialo nie reaguje w ogole na zadne stresory z przeszłosci, cos mi moiw o jakiejs dysocjacji /stresie pourazowym

JA KIEDYS
nie bylem osoba lękliwą a na pewno nie depresyjną, moze po drzewach nie skakałęm wysokich ale w szkole, liceum, studiach zadnych lękow/depresji nie bylo. Bylem w szpitalach (poparzenie i jakies tam inne rzeczy) i nigdy nie mialem jakiis stanow lekowo depresyjnych w co nie moze uwierzyc moja Psychoteraputka (no ale jak trzeba bylo zdzierac ze mnie skóre bo bylem poparzony to zacisnolem zęby i zdzierali, zadnych koszmarow lękow itd nie mialem z tego wzgledu, a teraz kurna moj organizm, bo tlumacze sobie ze nie ja tylko organizm, boi sie jakis komentarzy pojdeynczych)

Jak na jakis czas przestalem uprawiac sport to chcialo mi sie duzo spac (w nocy 10 godz, w dzien zawsze drzemka 1-2 godz) i trudno bylo przejsc przez dzien bez drzemki, tlumaczylem sobie to tym ze niektorzy pija kawe, a ja robie drzemki. Zawsze zasypialem w kazdych warunkach i wszedzie bez problemu, zadne egzaminy, wazne wydarzenia sportowe, obrony pracy nie powodowaly bezsennych nocy

Pracowalem tez duzo, pewno za duzo za granica przez 5 lat gdzie moglo dojsc juz do jakis niedoborow bo jadlo sie to co bylo, a pracowalo sie duzo, ale ze snem wtedy zadnych problemow nie bylo. Mimo tego po powrocie z zagranicy pojawilo sie pierwsze zle (10lat temu) samopoczucie i lekki lęk wrod ludzi, ale sobie z tym radizlem, pomagal sport, jak cwiczylem to nie czulem leku/naoiecia, jak duzo spalem tez nie czulem

Na silowni zawsze bylem bardzo silny mimo tego ze nie stosowalem srodkow antydopingowych o c owielu mnie posadzalo, tak wiec wiadomo jak trudno mi teraz przyzwycaic sie do nowego JA :(

A dieta przez 10 miesiecy redukcji
rano szejk proteinowy oliwa, owoc
2 posilek: ryz, piers, warzywa
3 posilek: ryz, piers oliwa
4 posilek: jajecznica
5 posilek: twarog tlusty, pomidory

jadlem okolo 2700kcal zpaotzrebowanie na pewno bylo od 3000-3700 zalezy od dnia

Objawy somatyczne teraz :
było ciagle sikanie lae przeszlo
rozwolnienia (hamuija je leki pewno i zamienily je w zatwarzdzenia)
przed lekkami jadłowstręt, kawowstręt (po prostu nie moglem patrzec na kawe a zawsze ja lubilem)
przy jakikolwiek stresie lekkim kompletny brak apetytu
podrygi w roznych czesciach ciala przy probie zasniecia
brak snu bez lekow, slaby sen z lekami
zmeczenie r rana jak uda sie zsnac ale pozniej lekki bodizec nakreca organizm
szum w uszach (mam od dawna od 2011 roku)

CIAGLE ZIEWANIE jak ide na spacer przed snem ziewam pol godziny bez przerwy, wracam do domu i nie ziewam, po spacerze wskakuje szybko do lozka i jakos zasypiam, jak siedze dlugo w domu i nie pojde na spacer to mimo tego ze sie niczym nie nalrecam ciezko zasnac nawet na konskich lekach

tak samo jak siedze w pracy nie ziewam, wychodze i ziewam 15 minut, tak jakby mnie lekko napiecie puszczalło, jakby organizm potrzebowal tlenu

Objawy psychiczne teraz
uczucie ciaglego lęku, w sytuacjach stresowych bardzo duzego
jak ktos mi cos pwoiedzial to zaraz lapala mnie depresja (opanowalem to chyba dzieki psychoterapii)
lęk i nakecenie po wiekszym wysilku fizycznym


dzis bylem na badaniach co sugeruje TOMAKIN na stronce, czekam na wyniki

daje zdjecie 1 tydzien przed zejsciem do jakiegos piekła i PROSZE O POMOC/KOMENTARZE/SUGESTIE bo kortyzol ok, puls ok, ciesnienie ok a spania nie ma

jem malo a od zwolnionego metabolizmu lub od lekow rosnie mi tylko brzuch, a apetytu nadal nie mam, sily nadal nie mam, z mieisiaca na miesac czuje sie coraz slabiej a minelo juz 10 miesiecy. !0 miesiecy temu biegalem 5km w 22 minuty, teraz mam problem z przejsciem 5km :(

22163806_10155078545793775_271467106_o.jpg
Plik ściągnięto 3 raz(y) 62,5 KB

 
     
tomek.franek900

Dołączył: 05 Cze 2018
Posty: 20
Wysłany: 2018-06-09, 20:12    

Dlaczego zaprzestałes biegania ;-) ? Najlepsze lekarstwo.
 
     
subzero

Dołączył: 30 Wrz 2013
Posty: 452
Wysłany: 2018-06-09, 20:24    

tomek.franek900 Proszę nie odpowiadać tomakinem. Nie chcę, by ktoś inny napisał, to co miał napisać tomakin, bo chcę widzieć jakich słów użyje tomakin.
 
     
kris4real

Dołączył: 09 Cze 2018
Posty: 17
Wysłany: 2018-06-09, 20:30    

tomfranek: napisalem, ze ledwo sile spacerowac mam, gralem nawet w pilke do poki moglem, ale teraz nie ma juz sily. Jak sie jest w duzym lęku stałym i ma sciane przed sobą to ciezko jest biegać, tym bardziej ze po bieganiu czy pilce lęk/napięcie/zajechanie organizmu czy jak to tam zwać sie nie zmniejsza a nawet zwiększa!. Bieganie moze pomaga u kogoś z zaburzeniami nerwicowymi, idziesz pobiegac po pracy i napiecie schodzi, u mnie nie schodzi , schodiz jedynie po spacerze ale zaraz wraca

robie 2 razy w tyg trening silowy, tez mnie nie luzuje a nakręca, po nim mam pobudzenie psychofizyczne

No ale czekam tez na odpowiedz TOMAKINA
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14755
Wysłany: 2018-06-10, 00:47    

Hmm, zrób jeszcze zestaw dodatkowych badań

elektrolity z krwi (sód, potas, chlorki, wapń, ewentualnie wapń zjonizowany)
próby wątrobowe, bilirubina
kwas moczowy
badanie ogólne moczu
morfologia z rozmazem (oznaczenie różnych typów białych krwinek, między innymi eozynofili - o nie głównie chodzi)
ferrytyna
dobrze by było zrobić krzywą insulinową

Przy "zwykłej" nerwicy nie będzie zaburzeń poziomu hormonów, nie będzie na przykład wysokiego sodu, raczej nie będzie częstomoczu. Szamani od głowy będą każdemu wciskać albo psychoterapie, bo na tym zarabiają, albo psychotropy, bo na tym zarabiają - niezbyt obchodzi ich, że może być jakieś zaburzenie czysto organiczne, typu problemy z nerkami czy nadnerczami.

Z drugiej strony, szansa na to, że na forum "wyłapie" się co to za choroba jest dość niska. Stawiam, że to jest jednak "coś" - ale co i gdzie się popsuło, ciężko wyczuć.

Jak nic nie znajdziemy, spróbujemy z terapią na nerwicę, z uwzględnieniem tego niskiego teścia - są konkretne niedobory, przy których leci testosteron i pojawiają się stany lękowe. Ale najpierw trzeba wykluczyć zwykłe choroby, zanim zacznie się bawić w suple.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
kris4real

Dołączył: 09 Cze 2018
Posty: 17
Wysłany: 2018-06-10, 12:39    

dzieki wielkie, sam bylem na forum sfd expertem i ludziom radzilem, a teraz ja porad potrzebuje

3/4 co napisales badan porobilem, wyniki we wtorek, reszte zrobie po wynikach

ogolnie to opanowalem teraz lęki (chociaz wiadomo lek duzo maskują), ale spac nie moge, wszystko wyglada tak jak kiedys oprocz spania, czyli:

zawsze wstaje rano teraz mega zmeczony, nie mam sily na nic, jakby kortyzolu nie bylo w ogole, podniesienie ręki to problem, zmuszam sie do wielu czynnosci czy jade do pracy mega zmeczony podczas jazdy glowa probuje cos tam wkrecac

pozniej wracam i robie drzemke (ala drzemke bo przez 2 godz spie moze 15 min, jakies sny tam sa to cos spie) no i wstaję NIE ZMĘCZONY, mam energie na kolejne 5 godz, nawet w tym czasie moge pocwiczyc, gadac z ludzmi itd

jak bylem zdrowy to bylo podbnie tylko ze drzemki byly solidne, a rano nie bylem az tak zmeczony (niektoryz powiedza ze po prostu zaspany)

moje podejrzenie to ze "coś" stresuje organizm bardziej niz kiedys i nie ma spania, zobacyzmy czy uda sie znalezc co
 
     
kris4real

Dołączył: 09 Cze 2018
Posty: 17
Wysłany: 2018-06-11, 13:06    

Czekam na badania, narazie (ZDJĘCIE) przyszla morfologia (zrobilem wczesniej zanim TOMAKIN zaslugerował zebym zrobil z rozmazem) i jest kilka rzeczy godnych uwagi

do tej pory z badan wiem ze:

mialem duzo za wysoki sód
mam za niski testostosteron
mam zły wynik plytek krwi
neurofilie niska granica
eo,bazo,mono nisko (nie wiem co to jest)

Znalazłem jeszcze badania z 2014 roku, wtedy mialem krotki okres zlego samopoczucia, ale przeszedl, lekarze powiedziali ze to objawy depresyjne i ze tarczyca ok iwszytsko ok. Nie znam sie na tym, ale te wyniki chyba wydaja sie teraz nie ok:

FT4-II 0 Wolna tyroksyna 22,22 !!! (norma 9-20)
Hor. Tyreostropowy TSH 0.63 (norma 0,25-5,00)
plytki krwi 167 (norma 150 - 400) czy juz tu nie robilo sie za mało?
sód 143,7 (norma 135-145) !!! widac ze juz 4 lata temu mialem gorną granice a teraz juz mam nadmiar
PCT 0,13 !!! (norma 0,14 do 0,36) tu wyczytalem ze im mniej tym lepiej
Trombocyty 168 (norma 140-440)
MONO 0,7 (norma 0-0,8)
RDW 11,5% !!! (11,5-14,5 %)
MPV 7,6 !!! (norma 9-13)

http://www.poradnikzdrowi...znym_36380.html
jak dla mnie te wyniki nie są ok, ale wtedy sluchalem jeszcze lekarzy

morfologia.PNG
Plik ściągnięto 20 raz(y) 31,4 KB

 
     
kris4real

Dołączył: 09 Cze 2018
Posty: 17
Wysłany: 2018-06-11, 17:37    

do powyzszych wyników doszedłza wysoki WAPŃ i znalazłem wynik sodu

za wysoki SÓD 155 !!! (norma 135 -145)
mam za wysoki WAPŃ całkowity10,52 !!! mg/dl norma (8,60-10,30)
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14755
Wysłany: 2018-06-12, 02:04    

Nie masz pełnego rozmazu - eo, baso i mono powinny być oddzielnie podane. To badanie akurat grosze kosztuje, zrób.

A jakie masz tętno? Jak leżysz spokojnie, zmierz sobie, czy pulsometrem jak masz, czy po prostu ze stoperem, tylko poczekaj, aż się uspokoi.

W sumie warto też zrobić dobową zbiórkę moczu, ale to już musiałbyś w szpitalu - może ze zwykłego badania coś wyjdzie.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
kris4real

Dołączył: 09 Cze 2018
Posty: 17
Wysłany: 2018-06-12, 18:47    

zrobię pełen rozmaz

tętno mam spoczynkowe 60-70, cisnieenie maksymakne 140/80, kortyzol w normie, a przed nerwicą byl puls 45-55, a cisnienie 120/70

doszly badania D3, cynku, wapnia zjonizowanego, magnezu, TSH b12, duzo cos tej b12 :O

ale chyba wszystko ok

Capture.PNG
Plik ściągnięto 29 raz(y) 17,84 KB

 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14755
Wysłany: 2018-06-13, 05:40    

O tętno pytałem, bo podobne objawy może dać nadczynność tarczycy, ale widzę że TSH dobre, tętno nie podniesione.

Zobaczymy, co z reszty wyjdzie. Ten wapń jest mocno podejrzany - takie coś NIGDY nie dzieje się bez przyczyny czy "od nerwicy". Może coś z przytarczycami, może jakaś choroba która zalewa organizm którymś z hormonów, może nadnercza. Zobaczymy, czy coś wyjdzie w pozostałych badaniach.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
kris4real

Dołączył: 09 Cze 2018
Posty: 17
Wysłany: 2018-06-13, 21:06    

Troche poczytałem i narazie znalazlem 1 rzecz która powoduje wzwyzke wapnia i problemy depresyjno nerwicowe - tak jak sugerowales sa to problemy przytarczyczne, a ścislej mówiąc guzki przytarczyc. Takim rzeczą sprzyjają tez podwyższone wyniki wit b12. Czytałem badania, jedno na próbie 28.000 badanych gdzie u każdego nawet minimalny zwiększony wapń ponad normę oznaczał problemy z przytarczycami. Nie podniecam sie ani nie panikuje ze to mam, mam to mam, nie mam to nie mam, ale podwyższony wapń podpowiada aby to zbadać

czytalem tez artykuly gdzie ludize mieli psychozy, depresje itd ktore zniknely po usunieciu guzków przytarczyc

strony ktore wspominaja w/w problemy: https://www.parathyroid.c...id-symptoms.htm
badanie: https://www.parathyroid.c...017highcalc.pdf
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14755
Wysłany: 2018-06-13, 22:33    

Tak, to jedna z możliwości, ale są też inne. Jak nic w badaniach nie wyjdzie, to na początek zbadaj parathormon. W sumie to możesz już teraz zbadać, co szkodzi.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
kris4real

Dołączył: 09 Cze 2018
Posty: 17
Wysłany: 2018-06-14, 11:27    

tak wiem ze jedna, troche juz poczytalem i w sumie zrobilem badanie PTH bo czytalem ze przy podwyzonym wapniu nalezy to zrobic w 1 kolejnosci, czekam na wynik chociaz zrobilem to nie na czczo bo jutro jade do lekarza, to warto miec jakis wglad i najwyzej wziac skierowanie na ponowne badanie i wtedy zrobie na czczo (na niektórych stronach piszą ze trzeba na czczo, na innych ze NIE trzeba)

w sumie to dobry temat pod Twoja stronke i pod zakladke bo jak dobrze pogooglujesz to znajdziesz wiele badan w ktorych ludzie mieli depresje ciezkie, psychozy, bezsennosc, anxiety czyli pewno nerwice i przeszly im po operacji guzków przytarczyc


Chronic fatigue, depression, anxiety, sleep problems, and even fibromyalgia are misdiagnosed in patients who have high blood calcium from hyperparathyroidism. Mental health issues occur in over 90% of patients with primary hyperparathyroidism and even slightly high blood calcium.

It is a gross injustice to label something as a mental illness when in actuality it is a medical illness harming you. It is the psychiatrist’s job to catch the medical illness, such as hyperparathyroidism, when previous doctors have overlooked it.

nie mowie ze to ja, ale ciekawe ilu ludzi dostaje tabletki na glowe a problem lezy nie w glowie

to tez ciekawe, bo wiadomo moj wynik to 10,50
It is the time spent with calcium levels above 10 that dictates the severity of primary hyperparathyroidism, not the degree to which the calcium is elevated. In fact we have found that patients complain of a larger number of symptoms when they have blood calcium levels in the 10’s than if their calcium level exceeds 12. Thus our mantra of “how long is more important than how high.”
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 146
Wysłany: 2018-06-15, 08:47    

Ja bym na Twoim miejscu oznaczył również FT3 i FT4, a nie tylko TSH.
Moją znajomą diagnozował lekarz na podstawie TSH olewając jej objawy, niedługo potem wylądowała w szpitalu z przełomem tarczycowym i cudem znalazła się w gronie ludzi, których udaje się uratować.

Cytat:
ciekawe ilu ludzi dostaje tabletki na glowe a problem lezy nie w glowie

Pokusiłbym się o stwierdzenie, że zdecydowana większość. Przerażające jest to, że ludzie maskują w ten sposób objawy, a pierwotna przyczyna dalej się pogłębia.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: