Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Bezsenność/nerwica skurcze mięśni i szarpnięcia przed snem
Autor Wiadomość
slyadele 

Dołączyła: 01 Gru 2017
Posty: 2
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-12-01, 11:59    Bezsenność/nerwica skurcze mięśni i szarpnięcia przed snem

Witam
Tomakinie, nie ukrywam, że opisuję mój przypadek mając więlką nadzieję, że coś pomożesz, bo sił i pomysłów mi już nie starcza.
Mój problem zaczął się około dwa miesiace temu. Pod koniec sierpnia brałam ślub, przygotowywany w ekspresowym tempie, co kosztowało mnie sporo nerwów, płaczu i ataków paniki.

Kilka razy w ciągu dwóch miesięcy przygotowań zdarzyły mi się zawroty głowy z drżeniem rąk, uczucie ogólnego osłabienia, męczliwość mięśni, drgania mimiczne, jakby porażenie wybranych mięśni na twarzy. Miewałam też skurcze stopy z uczuciem nachodzenia palców na siebie oraz mimowolne drgania różnych mięśni na ciele. Pojawiał się czasem częstoskurcz serca lub uczucie jakby wypadało z rytmu.

dwa tygodnie po ślubie pojawił się potworny ból głowy, naprzemiennie obie strony z napięciem karku, szczękościskiem i ogólnym otępieniem. Ponieważ miało to miejsce w okolicy miesiaczki to zbagatelizowałam. Krótko przed bólem głowy zaczęło się uczucie głębokiego żalu, rozdrażnienia - depresji. Od tego momentu zaczęły się problemy z zaśnięciem.
Poświęce im trochę miejsca, bo są one największym problemem w moim aktualnym stanie.
Gdy się położę i czuję, ze sen nadchodzi to mam takie jakby szarpnięcia. Czuję je w karku (cała głowa mi sie na chwile odchyla) naprzemiennie w róznych częściach ciała. W glowie w tym momencie słyszę jakby huk, albo krótki szum. To mnie oczywiście wybudza, pojawia się przy kazdej próbie zaśnięcia i nie daję rady zasnać mimo ogromnego wycieńczenia. Mam ciągłą potrzebę odchrząkiwania a koło 1-2 w nocy potworna suchosć w ustach. Zasypiam po zażyciu hydroksyzyny, ale dopiero nad ranem i na kilka godzin. Co kilka nocy zasnę sama, ale pierwsze 2-3 godziny się wybudzam albo śnię świadomie.
Dodatkowo moje mieśnie są cały czas napięte, zwłaszcza wieczorem, muszę się bardzo skupić żeby je rozluźnić. W ciągu dnia też czuje drgania w pojedynczych miejscach. Po spacerze nawet krótkim bolą mnie mięśnie jakbym miała zakwasy. Po kilku nieprzespanych nocach poszłam do psychiatry. Oczywiscie diagnoza - nerwica lękowa. To było we wrześniu, pod koniec września wyjechałam na wakacje. Tam było bardzo dużo słońca. Problem z szarpaniem przed zaśnieciem nie minął, ale przez tydzień trochę się wyciszył i ogólnie bezsenność po tygodniu w takim klimacie troche odpuściła.Wróciłam do kraju, przez następne 2-3 tygodnie problem ze snem pojawił sie tylko raz, lęk, żal i rozdrażnienie czułam w mniejszym stopniu. W listopadzie pojawiły się kolejne ataki bezsenności - wróciły z dnia na dzień. Trwają już 2 tygodnie. Lekarze diagnozują nerwicę. Nie widzą potrzeby dodatkowych badań. Sama zrobilam sobie badanie pierwiastków z włosa (co o tym myślisz?) Wapń - dolna granica normy, Magnez - norma, ale bliżej dolnej granicy, potas - poniżej normy. Reszta pierwiastków okej. Włosa badałam z czasu ostatnich 3-4 miesiecy.
Od pojawienia się objawów brałam sporadycznie magnez - mysłałam, ze 1-2 tabletki wystarczą, skoro miałam go w normie we włosie. Wit d3 biorę od dwóch dni - dużo wkraplałam do jedzenia, myślałam, ze nie można przedawkować.Pierwszy dzień po witaminie d3-euforia i uczucie relaksu. Zasnęłam trochę lątwiej. Drugi dzień już przyniósł pogorszenie - noc była nie do zniesienia. Szarpniecia bardziej wyczuwalne. Mięsnie bolą mnie wsyztskie, jakby pracowały non stop.

Dodam, ze od kilku lat borykam się z problemami żołądkowymi. M.in refluks, problemy jelitowe, nietolerancje niektórych pokarmów, które musiałam wyeliminować. Dodatkowo zawsze byłam nerwowa i miałam różne lęki oraz fobie. reagowałam na stres silnie, nieadekwatnie do sytuacji.
Czy te objawy mogą wskazywać na tężyczkę? Główne hormony tarczycy badałam i wyszły w normie. Masz pomysł jakie badania możnaby tu jeszcze zrobić?
Lekarze przestają mnie sluchać przy drugim zdaniu, przewracają oczami i przepisują kolejne leki uspokajające, a ja czuje, że to mój organizm coś chce mi powiedzieć.

Czy to wszystko razem ma jakiś sens?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14395
Wysłany: 2017-12-02, 07:10    

Badanie włosów to oszustwo, dałaś się okraść.

Objawy mogą wskazywać na tężyczkę, warto zbadać się w tym kierunku, ale trzeba pamiętać, że tężyczka też ma wiele różnych przyczyn - niedobór magnezu to tylko jedna z nich. Czasem tężyczka jest objawem jakiejś poważniejszej choroby.

Sama zdecyduj, czy chcesz kasę / czas poświęcać na badanie, czy eksperymentować z suplementami - jeśli tężyczki nie masz, suple mogą zaszkodzić zamiast pomóc.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
slyadele 

Dołączyła: 01 Gru 2017
Posty: 2
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-12-21, 01:18    

Dzięki za odpowiedź.
Porobiłam trochę dodatkowych badań a w międzyczasie ostro wzięłam się za suplementacje. Na początek magnez (plus kąpiele, które chyba robią najlepszą robotę) cynk, potas, wit d3, wapń. Passiflora na dobranoc i olej lniany lub rydzowy i po około dwóch tygodniach widzę znaczną poprawę.
Jednak opowiem trochę o mojej diagnostyce. Próba tężyczkowa - dodatnia. po badaniu trzęsłam się cała jak galareta jeszcze bardzo długo. EEG - zapis nieprawidłowy. rezonans głowy - obraz prawidłowy.
Poniżej wyniki badań, które wykonałam, niektóre z nich trochę na oślep, lekarze nie byli pomocni.

Magnez (ICD-9: M87)1 1,98 mg/dl 1,50-2,60

Wapń zjonizowany (ICD-9: 075) 1,19 mmol/1 1,12-1,32
Parathormon (intact) (ICD-9: N30) 3 63,04 pg/ml 15,00 - 68,30

Żelazo (ICD-9:095)1 100,00 pg/dl 50,00- 170,00

Wapń całkowity (ICD-9: 077)1 2,38 mmol/1* 2,23 - 2,50
Kreatynina (ICD-9: M37) 0,77 (norma 0,6 - 1,1)
eGFR (ICD-9: M37) >90
Wartości referencyjne GFR (ml/min/1,73m2):
>90 mg/dl* 0,60-1,10 ml/min/l,73m2 -
powyżej 90 - prawidłowy GFR

Kwas moczowy (ICD-9: M45) 3,0 mg/dl 2,6 - 6,0

Sód (ICD-9: 035) 4 139 mmol/1 136-145
Potas (ICD-9: N45) 5 4,03 mmol/1 3,50-5,10
Prolaktyna (ICD-9: N59) 6 18,35 ng/ml 5,18-26,53

Witamina B12 567 189-883

Ferrytyna 17,47 4,63 -204

TSH 1,0156 0,35 – 4,94

FT3 2,12 1,88-3,18

FT4 0,95 0,70 -1,48

Kortyzol (około 13.00) 9,51 (norma do 10.00 3,7-19,4, po 17.00 – 2,9 – 17,3)

ACTH 5,59 (norma 7,20 – 63,30)

Mycoplasma pneumoniae IgG 37,02 (wynik dodatni >21,9)

Morfologia


Bazofile 0,40 %* 0,00 - 2,00
OB (ICD-9: C59) 7 mm/h* 0-20

Leukocyty 4,69 tys/gl* 3,98 - 10,04
Erytrocyty 4,62 mln/gl* 3,93 - 5,22
Hemoglobina 13,9 g/dl* 11,2-15,7
Hematokryt 42,1 %* 34,1 -44,9
MCV 91,1 fi* 79,4 - 94,8
MCH 30,1 pg* 25,6 - 32,2
MCHC 33,0 g/dl* 32,2 - 35,5
Płytki krwi 207 tys/gl* 150-400
RDW-CY 12,7 %* 11,7-14,4
PDW 16,2 fl* 9,8 - 16,2
MPV 12,2 fl* 9,4 - 12,5
P-LCR 43,6 %* 19,1-46,6
Neutrofile 2,44 tys/gl* 2,00 - 7,00
Limfocyty 1,79 tys/gl* 1,00 - 3,00
Monocyty 0,41 tys/gl* 0,20 - 1,00
Eozynofile 0,03 tys/gl* 0,02 - 0,50
Bazofile 0,02 tys/gl* 0,02-0,10
Neutrofile 52,10 %* 40,00 - 80,00
Limfocyty 38,20 %* 20,00 - 40,00
Monocyty 8,70 %* 2,00 - 10,00
Eozynofile 0,60 %* 1,0-6,00

Dodatkowo po ustąpieniu drgawek, napadów lęku, depresji i fascykulacji mięśni powrócił mój stary problem z trawieniem, wzmagający się na jesien i wiosnę.
Czy tężyczce towarzyszą też objawy żołądkowe? u mnie się w sumie od tego wszystkie moje problemy zaczęły kilka lat temu.
Byłam u 2 neurologów z wynikiem tężyczki, żaden sie tym nie przejął i nie podpowieział co dalej z tym zrobić. Mówili coś na zasadzie,że to tylko objaw nerwicy.

Może mógłbyś cos podpowiedzieć??
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14395
Wysłany: 2017-12-22, 05:24    

Z trawieniem możesz mieć od nadmiaru niektórych supli, ale nie napisałaś co i jak, więc ciężko cokolwiek powiedzieć.

Lekarze u których byłaś to idioci, to tak jakbyś poszła z grypą, a oni mówiliby, że grypa jest objawem wysokiej temperatury. To nerwica jest objawem tężyczki, a nie odwrotnie! Takich niestety w Polsce mamy lekarzy, nic z tym nie zrobisz.

Masz diagnozę tężyczki, lecz ją - tu sposób jest tylko jeden, wysycanie organizmu magnezem, wapniem i witaminą D3. Pij dużo płynów, żeby ten nadmiar minerałów nie doprowadził do kamieni w nerkach i czekaj. Do tego jakąś mocną b complex bierz, a najlepiej tę najtańszą z apteki, ale 3 razy dziennie po 2-3 tabletki.

Głównie chodzi o wysycenie magnezem, ale jakbyś tylko go brała, to doprowadziłoby to do spadku poziomu wapnia i pogłębienia objawów, zamiast ustąpienia.

Aha, żelazo uzupełnij, masz bardzo niską ferrytynę.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: