Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Stwierdzona Borelioza
Autor Wiadomość
Aleksandra26 

Dołączyła: 26 Paź 2016
Posty: 51
Wysłany: 2016-11-07, 15:00    

Witam, moge dolaczyc? Jestem tu nowa, nie wiem za bardzo jak sie poruszac po forum z gory przepraszam.
Wiec opisze w skrocie swoja historie. Rok temu 5 kleszczy jeden mial kontakt z krwia, pozniej wizyta u lekarza po ok 2tygodniach doxycyklina pare dni i koniec zapomnialam o calej sprawie, po 2 miesiacach wystapil naciek w miejscu intymnym, absolutnie nie wiazalam tego z borelioza gdyz absolutnie niewiele wiedzialam o tej chorobie, nastepnie moje samopoczucie uleglo pogorszeniu ale myslalam ze od od hiperprolaktynemii ktora mam i ktora wywoluje u mnie rozne dziwne objawy, tak chodzilam jak cien ze zlym samopoczuciem , nastepnie mialam zabieg ultradzwiekowy na brzuch i od tamtej pory wszystko sie nasililo, czulam ze cos jest nie tak az w koncu po roku czasu choroba polozyla mnie do lozka nie moglam chodzic na nogi ,mialam straszne psychozy wrecz, zrobilam test na borelioze wyszedl pozytywny dostalam leki od rodzinnego doxy znow , ale z kazdym dniem bylo gorzej, dopiero po miesiacu zauwazylam poprawe. Po tym czasie mialam wizyte u dr zakaznej ( jednej z niewielu w moim regionie) kazala brac dalej doxy powiedziala ze trzeba to leczyc minimum 3 miesiace w najgorszym wypadku 2 lata, dodatkowo zapisala mi azitrox w dawce 500mg 2 razy dziennie ( nie dalam rady tego brac pobralam 8 dni i tylko raz dziennie 500mg) zdecydowalam sie tu napisac, poniewaz nie do konca jestem przekonana do tego leczenia... nie wiem co robic u mnie jest tak niewielu lekarzy a ja czuje sie oslabionaj i nie wiem czy to zasluga antybiotykow czy choroby. Duzo czytalam z wiarygodnycch zrodel oraz wywiady z profesorami ktorzy twierdzili ze dlugotrwale leczenie tylko szkodzi a bakterie sa niszczone w ciagu kilku tygodni.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15012
Wysłany: 2016-11-08, 02:55    

Zapytaj tę zakaźnik, gdzie ma w literaturze medycznej napisane, że trzeba tyle leczyć, albo gdzie ma opisane przypadki w których leczenie nie pomogło. Bo jak na razie we wszystkich opisanych (kilka tysięcy) gdzie śledzono efekty leczenia i dalsze losy pacjenta, miesiąc wystarczył.

Jaki to był test, który dał wynik pozytywny?
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Aleksandra26 

Dołączyła: 26 Paź 2016
Posty: 51
Wysłany: 2016-11-09, 13:31    

Najpierw elisa, pozniej potwierdzajacy western blot. Jestem juz umowiona do innej Pani doktor i mam cicha nadzieje ze 3 miesiac nie bedzie we mnie ładowała antybiotyków ewentualnie przepisze cos skutczniejszego jesli jest, bo jeden charakterystyczny objaw odkad to wszystko sie zaczelo nie minal ( dusznosci, ucisk w gardle), no i ogolnie nie czuje sie zdrowa, jak wielu ludzi ktorzy mieli z borelioza doczynienia ( podobno) .
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15012
Wysłany: 2016-11-10, 08:39    

A wklej wyniki western blota, zobaczymy co tam wyszło.

No i nie zapomnij, że można mieć 2 choroby. Może się okazać, że borelioza spokojnie siedziała sobie w kolanie i nic wielkiego nie robiła (zdarza się tak), a reszta objawów jest od czegoś innego, ludzie widząc wtedy dodatni test na borelkę z automatu przypisują jej wszystkie możliwe objawy, co czasem jest tragicznym w skutkach błędem. Jakie masz wyniki tarczycy? Pytam, bo podwyższona prolaktyna często towarzyszy niedoczynności, a lekarze to przegapiają.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Aleksandra26 

Dołączyła: 26 Paź 2016
Posty: 51
Wysłany: 2016-11-12, 15:03    

Zdaje sobie z tego sprawe. Zdjecia nie wkleje bo nie mam takiej mozliwosci.
Natomiast moge napisac:
IGM p 39 -
IGM antygen p41 -
IGM OSPC - adv Ba +
IgM ospc -adv Bb +
Igm ospc-adv Bg +/-
Igm ospc - adv Bsp+/-
anty- borelia - pozytywny

Jeśli chodzi o tarczyce, faktycznie tsh jest ponad norme ale nie na tyle by to leczyc tak stwierdzil lekarz... jedyne co mam robic to obserwowac, wiec nie wiem juz od czego to fatalne samopoczucie, dodam ze borelioze lecze juz 2 miesiac,.. poprawa jest, ale nie na tyle by normalnie funkcjonowac.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15012
Wysłany: 2016-11-14, 16:06    

były tylko te antygeny badane? Bardzo ich mało, na teście powinno być trochę więcej. No i trochę mi dziwnie to wygląda, trochę tak jakby był tylko test na ospc z podziałem na podklasy, co daje duże ryzyko wyłapania bardzo mocnych fałszywie dodatnich wyników - te antygeny są z tego co wiem bardzo podobne i mając reakcję na jeden, można mieć reakcję na wszystkie inne.

tutaj masz przykładowy wynik testu, porównaj ilość badanych rzeczy z tym Twoim:

http://www.stopthelymelie...197509_orig.jpg

Ja bym to potwierdził jakimś porządnym western blotem IgG, gdzie tak z 15 pasków zbadają, wtedy nie będzie wątpliwości - w tym Twoim tak naprawdę masz jeden pasek dodatni, rozbity na podgrupy.

Hmm, jak się konkretnie ten western blot nazywał? Jakiej firmy, na jakim sprzęcie? Naprawdę dziwaczny, jak robiłem z 10 lat temu test to miałem badanych więcej pasków, do tego czasu diagnostyka poszła mocno do przodu a tu ile, trzy paski badają na krzyż?

A w tarczycy nie patrzy się na wyniki, tylko na objawy. To Ty masz być zdrowa, a nie wynik testu.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Aleksandra26 

Dołączyła: 26 Paź 2016
Posty: 51
Wysłany: 2016-11-14, 16:25    

Badanie wykonano testem firmy Roche, metodą elektrochemiluminescencji na aparacie Cobas, z tego co wiem specjalnie wysylali moja krew do Krakowa ;] a ogolnie jestem z zachodniopomorskiego wojewodztwa... i tak sie zastanawiam gdzie najlepiej to wykonac? Elisa rowniez dala wynik dodatni tyle ze w klasie Igg. Po 5 dniach brania doxy, mialam tzw herxy wiec mozliwe ze jednak cos we mnie siedzialo i siedzi nadal, zgłupiałam od tych wszystkich informacji ktore mozna znalezc w internecie...
Zastaawia mnie fakt na temat trzech form bakterii, antybiotyk działa jedynie na krętki a co z pozostałymi formami? Są uśpione i po latach się ujawniają? Czy organizm sam je zwalcza? Dlaczego tylu ludzi nie zostaje wyleczonych krotkotrwała terapia?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15012
Wysłany: 2016-11-14, 16:46    

No właśnie, gdzie ci nie wyleczeni krótkotrwałą terapią? Robiono dwie duże próby kliniczne:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11345216

69 pacjentów z boreliozą układu nerwowego (czyli późne stadium), średnio 2 tygodnie doksycykliny 2x100 każdy, obserwacja przez następnych 10 lat, u ani jednego z nich nie było nawrotów, każdy został w pełni wyleczony

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11133377

tym razem wybrano losowo 84 pacjentów, którzy byli leczeni standardowo (2-3 tygodnie) 10-20 lat wcześniej, sprawdzono ich stan zdrowia - znowu okazało się, że wszyscy co do jednego zostali w pełni wyleczeni.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12893393

Tu już gorzej, bo 4% pacjentów dalej miało objawy po ponad roku. Pytanie tylko, czy te objawy były wywołane chorobą, czy jej następstwami - jak komuś gangrena zeżre rękę, to nawet jak tonę antybiotyków wciągnie, ręka mu nie odrośnie.

Czyli - medycyna sprawdzała, jakie są efekty 3 tygodniowej terapii, okazało się, że doskonałe i prawie każdy zostaje w pełni wyleczony.

Ci nie wyleczeni to prawie zawsze albo ludzie, którzy robią sobie "specjalne" polecane na forach testy i wtedy faktycznie nawet 5 lat antybiotyków ich nie wyleczy, albo tacy, którzy faktycznie byli chorzy na boreliozę i przechodzili ją na tyle ciężko, że choroba wywołała nieodwracalne zmiany. Raz zabita komórka nerwowa nigdy się już nie zregeneruje.

Nie dociera to jednak do nich i wypisują na forach, że to taka ciężka w leczeniu choroba, on już rok, dwa, pięć lat bierze antybiotyki i dalej nie jest zdrowy.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Aleksandra26 

Dołączyła: 26 Paź 2016
Posty: 51
Wysłany: 2016-11-14, 17:02    

Mialam na mysli fora internetowe oraz blogi, rowniez seriale dokumentalne na youtube na temat boreliozy, twierdza ze wyleczeni zostali np po 9 miesiacach terapii, ze 3 tygodniowe leczenie nic im nie dało. Patrząc po sobie sama juz nie wiem co mam o tym myslec, napewno nie wierze w ilads, bo wedlug nich po 4 tygodniu leczenia powinnam miec najgorsze herxy a ja dopiero wtedy poczulam poprawe w samopoczuciu, z drugiej strony jednak boje sie ze bakteria schowala sie przed antybiotykami i zaatakuje mnie gdy je odstawie, poniewaz moja odpornosc nie nalezy do najsilniejszych. Wyczytałam ze kelp działa na te formy przetrwalnikowe, spróbuje, moze przy okazji dobrze podziała na tarczyce...
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15012
Wysłany: 2016-11-15, 10:47    

Jak wyszukasz DOWOLNE forum DOWOLNEJ metody leczniczej, znajdziesz posty ludzi, którzy będą twierdzić że zostali wyleczeni. Nawet jeśli będzie to metoda polegająca na podawaniu zwykłej wody z kranu, czyli homeopatia. Po prostu każda choroba ma jakieś tam prawdopodobieństwo że sama minie, jak 1000 chorych osób zacznie coś brać (wodę, święte obrazki, antybiotyki, zaklęcia), ze 20 z nich zacznie zdrowieć, bo po prostu zdrowiałoby również gdyby nic nie zaczęli brać. Ta dwudziestka pisze potem po forach i blogach.

Radzę porównać fora homeopatii, gdzie masz setki postów ludzi twierdzących, że im pomaga, z badaniami klinicznymi, gdzie tysiącom osób podawano albo tabletkę z homeopatią, albo placebo (czyli pustą tabletkę). W tych badaniach też twierdzili, że im pomaga, dopóki nie ujawniono kto dostawał homeopatyk, a kto fałszywą pustą pastylkę - okazywało się, że w obu grupach odsetek "wyleczonych" był identyczny.

Wracając do boreliozy - jak popatrzysz na tych ludzi co leczyli się przez rok, prawie żaden z nich nie miał choroby potwierdzonej oficjalnym testem, albo miał tak jak Ty, w sumie jeden pasek. Czyli po prostu nie mieli boreliozy. Jakiś procent z nich zdrowiał, bo zawsze jakiś procent zdrowieje, oni są głośni, zaś ci którym nie pomogło nie piszą przecież na forach i nie zakładają blogów więc ich nie słyszysz.

Nie patrz na internet, bo internet jest farmą debili, odpowiednikiem bab modlących się do plamy na ścianie. Patrz na badania robione przez naukowców.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Aleksandra26 

Dołączyła: 26 Paź 2016
Posty: 51
Wysłany: 2016-11-15, 11:56    

Myśle dokladnie w ten sam sposob... zostali wyleczeni, zyja sobie dalej.. Dziekuje za wyczerpującą odpowiedz :) Tylko tak sie zastanawiam jesli myslisz ze mam tylko jeden dodatni pasek, to gdzie najlepiej wykonac western blot by byl wiarygodny, dobrej jakości itd? Myslalam ze skoro wyslali az do Krakowa bedzie on wykonany prawidlowo i porzadnie, tak ze wszystko bedzie na nim pokazane, bylam przekonana ze mam 4 paski a teraz sie okazuje ze jest inaczej.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15012
Wysłany: 2016-11-15, 13:13    

Szczerze to nie wiem, jak oni to dokładnie badali, które przeciwciała wyłapywali, to jakiś dziwny blot jest. Na oko badali tylko OSPC i dwa inne, wyszło OSPC dla kilku różnych odmian, ale z tego co wiem one są tak bardzo podobne, że to powinno się jako jeden pasek liczyć. Poszukaj na forum jak ludziom testy robili jak to wyglądało, sporo osób wrzucało zdjęcia. Powinno być ponad dziesięć tych pasków z numerkami (p39 i takie tam).
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Aleksandra26 

Dołączyła: 26 Paź 2016
Posty: 51
Wysłany: 2017-01-20, 11:37    

To znowu ja, przeciagnelam tą terapie az do teraz, tak jak lekarka kazala, czyli od polowy wrzesnia do teraz i szczerze mowiac juz nie wiem co robic, caly czas mam te dusznosci w gardle i z tego co zauwazylam zaczelo sie po mojej przygoodzie z kleszczami, innego antybiotyku dac nie chciala, caly czas tylko doxy i raz dodala azitrox ale dalam rade tylko 8 dni w dawce 500, western blota tez planuje wykonac tyle ze nie wiem co to za sens jak przeciwciala moga sie utrzymywac nawet kilka lat? co robic?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15012
Wysłany: 2017-01-20, 15:20    

Ja jednak stawiam, że boreliozę sobie wyleczyłaś (o ile w ogóle była, bo takie wyniki testów zdarzają się u osób zdrowych), a to co teraz masz to albo choroba kompletnie z nią nie związana, albo powikłanie po antybiotykach - może po prostu wyjałowiłaś się doksycykliną gdy pierwszy raz ją brałaś i masz grzybicę? Borelioza nie powoduje nacieków miejsc intymnych, grzybica tak.

Jak leczenie na jakąś chorobę nie pomaga, a nie ma pewności, że ma się właśnie ją - logika nakazuje szukać innego schorzenia.

Jest co prawda ryzyko, że to borelioza oporna na dane typy antybiotyków, ale dosłownie wczoraj czytałem badania, gdzie setkom pacjentów po ukąszeniu kleszcza przez 10 dni podawali doksycyklinę, na ponad 600 osób tylko u 4 nie udało się wybić od razu wszystkich bakterii i trzeba było powtarzać leczenie.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Aleksandra26 

Dołączyła: 26 Paź 2016
Posty: 51
Wysłany: 2017-01-20, 18:26    

Tzn naciek w miejscu intymnym pojawil sie jakies 2 miesiace po ukaszeniu i po jakims miesiacu dwoch zniknal samoistnie. Co do tego ze wyjalowilam sobie organizm to napewno przez tak dlugi okres przyjmowania antybiotyku mimo ze unikam cukru i biore probiotyki. Problemem sa jednak te dusznosci (bez wzgledu czy biore antybiotyk czy nie) i poty nocne gdy antybiotyk chce odstawic, oraz pogorszenie samopoczucia, gdy znow zaczynam brac czuje sie lepiej jakies bledne kolo , nie wiem jak to tlumaczyc, ale przez kolejne miesiace nie zamierzam brac tego antybiotyku bo czuje sie juz wystarczajaco oslabiona, blada itd...

A i dodam ze jak dowiedzialam sie ze to borelioza, na paznokciach mialam tzw linie beau, teraz juz tego az tak nie widac jedynie na paznokciach u stop a z tego co czytalam bardzo czesto wystepuja w chorobach zakaznych.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: