Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Stwierdzona Borelioza
Autor Wiadomość
onyks

Dołączył: 31 Sie 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-08-31, 11:36    Stwierdzona Borelioza

Hej,

Mam do Was prośbę o pomoc w ocenie sytuacji.
Postaram się w skrócie.


Brak kleszcza.


16-20.06.16 - pierwszy rumien (niestandardowy, płaski, bez tarczy), lecz zignorowany przez lekarza pierwszego kontaktu. Objawy grypopodobne (wskazanie : odczyn alergiczny po ugryzieniu owada)
20-24.06.16 - krótka antybiotyko-terapia (doxy 2x1) (profilaktycznie)
zanik rumienia, brak objawów.

7-14.07.16 - zmęczenie, bóle głowy, stawów, kości, mięśni.
16-22.07.16 - drugi rumień, tarcza strzelnicza.

test WB - ujemny, choć są piki przy pewnych przeciwciałach (p41 + 2 inne, graniczne, nie pamietam nazw)
może wynik sfałszowany prowokacją doxy (4 dni.) ? nie wiem.

Tutaj nastąpiła właściwa diagnoza : Borelioza
Wizyty u lekarzy zakaźników.

Leczenie : doxy 2x1 (od 28.07-11.08), rozszerzenie : doxy 2x2 (12.08-01.09) + lewofloksacyna 2x250mg (podejrzenie bartonelli) (12.08-01.09) + osłony, witaminy (d3, b6, b12)

od 02.09 (przez 2-3 mies.) leczenie ziołami.
np. borellis pro w końskich dawkach, drogo wychodzi..

ok paź / listoapda - ponowne testy WB + pełny panel koinfekcji (Lublin / poznan / wielkoszynski)


Na dzień dzisiejszy objawy znikome, znaczna poprawa, lecz nie czuję się idealnie - czasem coś czuję w kościach / nogach / rękach, ale rzadko.


Nie wiem czy to osłabenie po antybiotkach, czy może jeszcze regenracja organizmu po infekcji ?


Czy zaufać takiemu schematowi postępowania ?
Czy szukać innego lekarza ?
Co najlepszego mogę dla siebie zrobić na ten moment ? Suplementacja ? Odporność ? Nowe antybiotki ?


Dzięki po stokroć!
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14715
Wysłany: 2016-08-31, 13:40    

W zasadzie nie ma możliwości odróżnienia skutków ubocznych antybiotyków od niedoleczonej infekcji, więc nigdy nie ma takiej 100% pewności. Są ludzie, co latami się "leczą" wierząc, że mają bakterie, a jedyne co im dolega to właśnie efektu uboczne antybiotyków. Z drugiej strony, można sobie wyobrazić sytuację, gdy ktoś sobie wmawia że to od antybioli, a tak naprawdę ma jakieś jeszcze resztki infekcji.

W dotychczasowych badaniach gdzie obserwowano dosłownie tysiące osób było tak, że po antybiotykach choroba ustępowała, ale nie od razu - mijało niekiedy kilka długich miesięcy już bez brania leków, zanim ludzie czuli się całkiem dobrze, organizm dochodził do siebie, przy czym niekiedy trzeba było stosować drugą czy nawet trzecią dawkę leków gdy było pogorszenie. Obserwowano ich potem przez kilkanaście lat czy nie będzie nawrotów i w zasadzie nigdy nie było, jeśli się zdarzały to na tyle rzadko, by opisywać je w prasie medycznej jako ewenementy.

Innymi słowy, wszystkie dotychczas przeprowadzone badania wskazują na to, że po leczeniu trzeba sobie dać trochę czasu na dojście do siebie, bo objawy nie znikną od razu, ale jednocześnie trzeba obserwować organizm czy nie będzie pogorszeń, świadczących o tym że infekcja dalej trwa.

Zamiast tych ziół, których skuteczności nikt nigdy nie udowodnił, bierz rzeczy, które są podstawami odporności i których sporej części populacji brakuje:

http://odpornosc.lekiznatury.net.pl/

w skrócie - najważniejsza jest cysteina, do tego cynk i jeśli unikałeś słońca - witamina D3.

Aha, te testy "koinfekcji" to jedna wielka ściema, na przykład w tym całym "panelu" ktoś wrzucił zwykłą bakterię zapalenia gardła której przeciwciała wyjdą połowie ludzi, albo babeszjozę, którą diagnozuje się zupełnie inaczej - prawidłowe testy kosztują kilka zł i mają 100% dokładność. W ogóle w Polsce w prywatnych klinikach i laboratoriach często stosuje się testy nie mające atestów, które rzucają losowymi wynikami na lewo i prawo.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
onyks

Dołączył: 31 Sie 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-08-31, 14:27    

dzięki tomakin za odpowiedź (BARDZO)

Czyli na ten moment to na dwoje babka wróżyła - czy warto dalej kontynuować antybiotyki czy po prostu wziąć się za odbudowe odporności i wzmacnianie organizmu.

Zadałem to pytanie, gdyż wiele się czyta o metodyce ILADS, która w takim przypadku zaleca nawet 3 mies. stosowania skojarzonej antybiotyko terapii. Co ciekawe, byłem także u takiego lekarza, który reklamuję się tym postępowaniem, jednakże jego terapia właśnie kończy się na max 30 dniach abx + później zioła + suplementacja (wg jego zalecenia może być co tam zechcę ale już właśnie po zakończeniu abx, ze względu na obniżenie wchłanialności, sam lekarz polecił odbudowę gamy wit. B i D również, który mam przy dolnej granicy (wynik badania)) + badania i obserwacja, a w razie pogorszenia kolejny rzut abx. Może rozsądniejszy typ lekarza ?


zatem decyduje sie na odstawienie antybiotyków (zgodnie z zaleceniem lekarza)
podtrzymuje osłone - by odbudować flore jelitową (pewnie 1-2 mies.)
słonca unikałem ze względu na doxy i jednak odczuwalne reakcje - kupiłem solgar wit. d3 w kroplach 2500 UI / 62,5 uI i tyle używam ( Połowa kroplomierza (0,5 ml) zawiera 2500 IU (62,5 µg) ) - już od 3-4 tyg.

cynk mam kupiony (olimp labs ) cynk + selen. Choć może kupić inny ? Proszę poleć.


n-acely-cysteina czy po prostu cysteina ?

Przy podaniu lekarzowi tego pierwszego, pierwsze co stwierdził, że on tym odtruwa pacjentów po paracetamolu (o ile dobrze pamietam) ?

http://www.solgar.pl/prod...cysteina-500-mg
VS
http://allegro.pl/nac-600...6452095197.html


to nie jest tak, że n-acetylo jest metabolitem cysteiny ?

który wybrać ?


koinfekcje :

mam zalecenia robić tutaj :

- https://www.cbdna.pl/
- http://www.imw.lublin.pl/index.php/pl/
- lub wielkoszynski bytom.


wydatek to niemały, ale myślę, że mają atesty ?

jestem w stanie sie poswiecic i tyle wydac, skoro lekarz zalecił, by poźniej nie żałować, że popełniłem błąd, jednak serologicznie może to mieć jakiś sens po 2-3 mies. od odstawienia abx.. hmm ?

jeśli nie panel, to jak inaczej monitorować leczenie / badać (borelie i ew. koinfekcje) ?

WB igg / igm też mam ponowić... za 2-3 mies..

nfz wogole chyba nie ma w swojej rozpisce takiego zagadnienia jak leczenie i diagnostyki boreliozy. Wszystko płatne :(
 
     
onyks

Dołączył: 31 Sie 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-08-31, 14:31    

moglbym Cie prosic o porade jaką diagnostyke (niska cena) sie przeprowadza by wykluczyc 100% babeszjoze ? dziękuje
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14715
Wysłany: 2016-08-31, 19:58    

Tak, to stanowczo rozsądniejszy typ lekarza - robi w zasadzie to, co ja ludziom polecam, czyli "zwykła" terapia (lekko wzmocniona) plus wzmacnianie odporności. Antybiotyki to nie zabawka, w jednym badaniu wyszło, że jak dzieciaki miały robioną silną antybiotykoterapię, potem miały dwukrotnie wyższe ryzyko raka. Tysiące ludzi umiera każdego roku na różne powikłania, jeszcze więcej zostaje inwalidami. Robiąc terapię, powinno się rozważyć zarówno ryzyko że się nie wyleczy choroby, jak i ryzyko, że leczenie będzie miało gorsze skutki niż ta choroba (oraz koszty tego leczenia).

Tak, cysteina to też odtrutka na paracetamol. Natomiast w mniejszych dawkach to jedna z najsilniejszych rzeczy, jakie można brać na odporność - w badaniu ludzie dwukrotnie rzadziej chorowali na choroby zakaźne, gdy to brali, w stosunku do placebo. NAC to po prostu lepiej przyswajalna forma, niczym się w działaniu nie różni od zwykłej cysteiny i zazwyczaj bierze się własnie NAC, bo jest tańszy. Ja kupuję tę w paczkach po 100-200 gramów z myprotein, ale nie ma znaczenia które się wybierze - byle w środku faktycznie była cysteina, różnie to z allegro bywa. Proszek ma charakterystyczny zapach, coś pomiędzy kapustą a jajkami, do tego jest dość kwaśny.

Cynk bierz jaki chcesz, tylko z selenem nie przesadź - wszystkie preparaty działają tak samo. Jeśli chce się tego cynku miedź ze 30 mg, może się okazać że dodatków które są w tabletce będzie za dużo - niedawno czytałem o gościu, który zatruł się witaminą B6 którą miał w tabletkach cynku.

Koinfekcje naprawdę sobie odpuść, to są ultrarzadkie powikłania - no, chyba że ktoś zrobi sobie test w "specjalnym" laboratorium i mu wychodzi że ma kosmiczne choroby, w rodzaju "odkleszczowa chlamydia" (czyli przeciwciała zwykłej bakterii zapalenia gardła). To jest po prostu naciąganie ludzi na kasę.

Babeszjozę raczej byś poczuł, to bardzo rzadka choroba, ale jak już się złapie odmianę, która jest w stanie wywołać objawy u człowieka - można na intensywnej terapii wylądować. Ale jak już chcesz mieć PEWNOŚĆ, to w laboratorium powiedz, że lekarz podejrzewa babeszjozę i żeby laborantka zabarwiła krew barwnikiem Giemsy i przyjrzała się erytrocytom. To najbanalniejsza choroba w diagnozie, bo ją po prostu bardzo wyraźnie widać pod mikroskopem, w krwinkach masz gigantyczne pasożyty. Cena takiego badania to prawdopodobnie kilka zł, tyle co rozmaz manualny.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
onyks

Dołączył: 31 Sie 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-09-01, 13:00    

dzięki za odpowiedź tomakin (bezcenne)

sam osobiście bardzo dobrze znoszę/znosiłem antybiotyki. Niemalże bez żadnych skutków ubocznych, stąd mój pomysł aby przedłużyć, ale byćmoże prawdziwe skutki uboczne mogą się wyjawić po dłuższym czasie. Nie mam wiedzy w tym zakresie, nie moje wykształcenie. Po prostu mama mojej znajomej również miała rumień i potem od razu dolegliwości stawowe (po niedługim czasie od zakonczenia standardowego leczenia), później trafiła do doktorki, która przez 1/2 roku zleciła jej spore dawki abx (rasowy ILADS), po tym okresie od kilku lat nie ma żadnych objawów. Stąd myślałem o takiej drodze (tak dla pewności) ale cóż, spróbuję zaufać swojemu lekarzowi, ale tak jak wspominales wczesniej - wnioskuje, ze kretki moglby byc o wiele szybciej wybite (mocnym abx, zalozmy 4-6 tyg), a pozostaly okres brania był stricte toksyczny dla organizmu.



zakupilem nac, mam wit d3, cynk/selen.
czy może jeszcze do tego ten miks tokoferoli (wit.e) ?
co jeszcze mógłbym zrobić ? Może wit. c ? Z naturalnych źródeł typu soki / warzywa ? Czy acerola i inne lewoskrętne wynalazki ?


nie wiem czy przy połączeniu supli z ziołami mój organizm nie dostanie więcej w czape niż antybiotyki ? :)
można bezpiecznie to łączyć ?

rzeczywiście doczytałem (diag.) o tej babeszjozie i nie dość, że taniej niż serologicznie to jeszcze pewniej, bo analizujemy bezposrednio erytrocyty. Zobaczymy, te pierwotniaki tez wybija doxy z tego co czytalem, może przy takim okresie i dawkach, które miałem, będą to 2 pieczenie na jednym ogniu ?

na teoretyczną () bartonelle - dziwne objawy w stopie / mrowienie (krótki okres), dostalem lewofloksacyne i po tych objawach nie ma śladu, zanikły bardzo szybko od momentu startu zażywania.

z tym panelem koinfekcji to jeszcze to przemyślę, ale WB w obu klasach mysle ze warto potworzyc (za 2/3 mies.)
 
     
onyks

Dołączył: 31 Sie 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-09-01, 14:50    

ew. jeżeli byłaby możliwość, to proszę o poradę w jaki preprat pójść jeśli chodzi o supl. wit. e.

serdeczne dzięki.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14715
Wysłany: 2016-09-01, 15:14    

Ta znajoma pewnie miałaby identyczny efekt, gdyby poszła do normalnego zakaźnika, który w takim wypadku przepisuje inny antybiotyk, bo najwidoczniej na doksy były odporne - zazwyczaj robi się wtedy wlewy w szpitalu. Zaoszczędziłaby mnóstwo kasy i zdrowia, bo to co robi ILADS zostawia wątrobę w strzępach. Inna rzecz, że w Polsce trafić na normalnego zakaźnika to sztuka - niektórzy wręcz uważają, że w ogóle nie istnieje coś takiego jak niedoleczenie, ale na szczęście są w mniejszości.

Jak pisałem, nikt nigdy nie potwierdził skuteczności ziół, nikt też nie zbadał, czy w jakikolwiek sposób wpływają na suple (i vice versa). Ciężko tu o jakąkolwiek radę.

odporność zostaje nawet na kilka lat i tyle czasu po udanym, całkowitym wyleczeniu będziesz miał przeciwciała w western blocie.

Bartonella to choroba przenoszona przez koty, nawet nazywa się "choroba kociego pazura", przechodzi to prawie każdy właściciel kotów, słyszałeś żeby jakiś umierał na nieleczoną bartonellę? Albo żeby w ogóle musiał się leczyć? U człowieka z normalną odpornością to są 2 dni lekkiej gorączki i tyle. Ktoś wpadł na to, że można ludziom wmawiać "to choroba odkleszczowa!" i sprzedawać im super hiper leki za grubą kasę.

Ta witamine E której używam jest już wycofana, nie widzę teraz w sklepach niczego, co ma dobry skład - szukaj na iherb czy na vitacost, powinien być podany pełen dokładny skład, np 1 mg gamma tokoferolu, a nie "zmiksowane tokoferole w tym gamma tokoferol".
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
onyks

Dołączył: 31 Sie 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-10-07, 14:04    

Witam ponownie,

Miesiąc minął w oka mgnieniu.

Dzięki tomakin za porady. Wracam z kolejną garścią informacji.

Nie podjąłem się wzięcia kolejnej dawki antybiotyku, a właściwie tym razem antybiotyków, bowiem lekarz przepisał 3xabx w razie gdyby objawy sie pogarszały, znowu w przypadku utrzymania samopoczucia lub poprawy - zalecenia to protokół buhnera (zioła wzmacniające odporność + te, które wyniszczają bb) w wersji rozszerzonej + jak wiadomo suple (cynk, nac, d3). Czy nac w dawce ~450-500 mg na dobę jest ok ?

Samopoczucie zaraz po odstawieniu abx początkiem Września wyraźnie się pogorszyło, ale postanowiłem wytrzymać i brać suple i zioła. Stopniowo było lepiej i lepiej, choć minimalnie zostały lekkie bóle nóg. Ogólnie byłem na dobrej drodze, lecz pod koniec Września znów mnie zaczęło siekać mocniej (może na skutek przemęczenia i przepracowania) - niestety objawy to : mrowienie w lewej stopie , tak jak mialem w połowie Sierpnia (ta sama noga co był rumień), bóle głowy (o różnym nasileniu) oraz bóle stawów kolanowych i trochę mieśni. Choć są to bóle o różnej sile i zmienności. Niestety obawiam się najgorszego (niedoleczenia/nawrotu). Nie wiem czy w tym przypadku nadal zwlekać i ostro łykać zioła + supple i obserwować czy ogranizm (ukł. immunologiczny) zacznie wygrywać, czy rzeczywiście znów się truć, lecz tym razem już 3 antybiotyki na 30 dni (azytromycyna, tinidazol + znowu m.in. doxy.. nie wiem czy bb jest się w stanie na niego uodpornić ?). Nie chce zażywać abx.. bo znam jakie mogą być ich konsekwencje. W tym momencie obserwuje niestety tendencje utrzymujących się objawów, bez nasileń od ponad tygodnia. Zaczynam się obawiać, że to może już nie być ten przysłowiowy katar po grypie :(

co myślicie ?

dzieki za pomoc..
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14715
Wysłany: 2016-10-08, 03:03    

Jeśli jest nawrót, to stanowczo powinno się brać antybiotyki, tyle że naprawdę ciężko go odróżnić od efektów przebycia choroby. Nikt za Ciebie nie podejmie tej decyzji, nie ma tu niestety dobrych testów które coś powiedzą. Niekiedy po tym, jak zginą bakterie można nawet ponad rok mieć objawy związane albo z uszkodzeniami (stawy i komórki nerwowe baaaaaaardzo powoli się regenerują, a czasem w ogóle), albo z tak zwanym zespołem poboreliozowym - który jest czymś w rodzaju powikłania autoimmunologicznego. Ale może też być tak, że bakterie przeżyły i sobie szaleją. Nie ogarniesz tego, co nie zrobisz - będzie ryzyko, że to zła decyzja. Dlatego też ciężko mi tu coś doradzić, co nie powiem może się po miesiącach czy latach okazać, że taka rada kosztowała Cię zdrowie.

Jak pisałem, nikt nigdy nie wykazał, że te zioła działają i prawdopodobnie wyrzucasz niepotrzebnie kasę. Natomiast cysteina jest bardzo OK, tylko dawkę zwiększyłbym do 1000 albo nawet 1500 mg.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
zigmun

Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 7
Wysłany: 2016-10-24, 10:25    

A lekarz nic Ci nie doradził?
 
     
onyks

Dołączył: 31 Sie 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-10-25, 09:52    

tomakin - jak zwykle bardzo dziękuję za Twoją odpowiedź.
sorki za zwłokę.

zigmun - właśnie teraz na początku listoapda mam wizytę. Cieżko z terminami.
pewnie wtedy zapadnie ostateczna decyzja o dalszym leczeniu.

U mnie na ziołach to przebiega różnie. Bywają okresy, że nawet zapominam o chorobie - bez objawów, a bywa czasem tak, że tak mnie ciągnie w kolanach i nogach, rękach, bóle głowy, że ręcę opadają i psycha leci strasznie. Zazwyczaj łączy się to z momentami takiego nagłego i ekstremalnego uczucia zmęczenia.
Jakby bateria pt. "życie" była na poziomie 15% zamiast 100%.

troche mam do siebie pretensje, ze moze od razu nie wszedlem w porządne leczenie abx.
choc duzo tez ogladalem i czytalem o ludziach w usa, ktorzy mieli nawroty i pogorszenia po odstawieniu abx, dopiero dluga i intesywna terapia wzmacniająca odpornosc + zioła, sprawiły skuteczne wyleczenie.
nigdy nie wiadomo kiedy czlowiek dobrze zrobi.

podła jest ta choroba. zdecydowanie :/
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14715
Wysłany: 2016-10-25, 14:53    

Jeśli masz zespół poboreliozowy, to nawet cała walizka antybiotyków nie pomoże, to po prostu samo mija. Czasem ludzie piszą, że im minęło gdy antybiotyki zaczęli brać, ale na każdą taką osobę masz inną, której minęło bez antybioli - badania wykazały, że nie ma żadnego znaczenia, czy się bierze czy nie, mija dokładnie tak samo szybko (czy tam tak samo wolno). Zioła faktycznie mogą pomóc, ale nie poprzez zabicie bakterii, tylko przez "wyciszenie" systemu odpornościowego, który zwariował i zaczął atakować Twój organizm. Pozorna poprawa przy abx i pogorszenie po odstawieniu to wynik tego, że zazwyczaj jeden z antybiotyków stosowany w tej terapii ma po prostu bardzo silne działanie przeciwbólowe, dlatego ludzi przestaje boleć gdy go biorą.

Oczywiście możliwe, że masz po prostu zwykły nawrót choroby, to ciężkie do odróżnienia od zespołu poboreliozowego.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
onyks

Dołączył: 31 Sie 2016
Posty: 19
Wysłany: 2016-10-27, 09:17    

dzieki tomakin za cenną odpowiedź!

fakt, najwiekszy problem to potrafić to rozróżnić - nawrót / niedoleczenie od tego syndromu po boreliozie.
Obserwując swój organizm odnoszę intyucyjne odczucie, że to jedna to pierwsze. Zioła i supple trzymają w ryzach to cholerstwo, ale mimo wszystko tak krok po kroku zaczyna "to" wygrywać (bb).
jeśli lekarz zaryzykuje kolejną serie antybiotyków (3xabx - doxy, macromax (pulsy), tinidazol) (pulsy) to nasuwają się pytania czy rzeczywiście zasugerowane przez niego 30 dni jest wystarczające (długość trwania) ? Czy doxy po raz kolejny okazę się skuteczna skoro za pierwszym razem nie pomogła ? (być może te dodatkowe pulsy z 2abx będą tutaj kluczowe). Temat koinfekcji już opisywaliśmy wcześniej, czyta się w sieci, że są one kluczowe przy leczeniu bb. Lekarz zasugerował mi zrobienie panelu badań na koinfekcje (drogie to jak diabli - sic!) Sam pisales ze nie warto, wiec do konca sam nie wiem co zrobić by je zdiagnozować jeśli istnieją (bodajze za wyjakiem anaplazmowy który zaleciłes zrobić z rozmazu i obserwacji przez mikroskop) ale co z resztą?

tomakin, jak zwykle z góry dzięki że mi pomagasz..
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14715
Wysłany: 2016-10-27, 11:32    

Z koinfekcjami jest jak z implantami wszczepionymi przez ufo, homeopatią, autyzmem po szczepieniach, chorobami po opryskach z samolotów dokonanych przez illuminatów i z sąsiadami atakującymi promieniowaniem przez ścianę. Masz tego mnóstwo w sieci na forach dla sprzątaczek i kasjerów - i ani jednej informacji poza takimi miejscami.

W zasadzie inne choroby przenoszone przez kleszcze (nie wiem, kto wpadł na pomysł nazywania tego "koinfekcjami"), to babeszjoza, zapalenie opon mózgowych i anaplazmoza. Badanie na babeszjozę kosztuje kilka zł, anaplazmozę - nie zrobisz, bo te testy które mamy w laboratoriach są śmiechu warte, a zapalenie opon mózgowych i tak jest "nieuleczalne" - czyli samo przechodzi bez względu na to, co robisz. Można je mieć niezależnie od boreliozy i nazywanie tego "koinfekcją" jest nadużyciem. Pewnie używa się tego terminu, żeby ludziom z innymi chorobami którzy nie reagują na antybiotyki wkręcić, że mają "powikłania z powodu koinfekcji".

Z badań (z badań, czyli z obserwacji tysięcy pacjentów mających choroby potwierdzone oficjalnymi testami, a nie z bełkotu oszustów z ILADS którzy robią "swoje" testy i u każdego pacjenta wykrywają koinfekcje, a jak nie wykryją to i tak mówią że na pewno są tylko seronegatywne) wynika, że 10 dni doksycykliny wystarczy, by wyleczyć anaplazmozę towarzyszącą boreliozie:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27115378
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: