Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Podejrzenie boreliozy - wyniki Western Blot IgG
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15395
Wysłany: 2016-04-04, 01:18    

Na forum ktoś sobie guzka tarczycy wyleczył, już nie pamiętam - jakiś temat był właśnie o nim, kobieta zmieniła dietę i po kilku miesiącach po guzku ani śladu.

Do supli koniecznie D3 dodaj, słońce o tej porze roku nie prowokuje jeszcze syntezy i przez dobre kilka miesięcy nie będzie tego robić.

Z vilca niestety, ale nie wiadomo który suplement brać, który zadziała i czy w ogóle zadziała. Tu nie pomogę. Ja kiedyś kupiłem to zielsko na Iherb, nawet tanio wyszło, 250 kapsułek za chyba 50 zł, ale nie wiem, czy dawka była odpowiednia. Od kilku dni sobie jem.

Noszę się z zamiarem napisania artykułu o ziołach jako pomocy w leczeniu infekcji bakteryjnych, ale coś nie mogę się zabrać.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
sq 

Dołączyła: 12 Maj 2016
Posty: 4
Wysłany: 2016-05-12, 12:10    jest borelioza, czy jej nie ma?

Piszę, z nadzieją na uzyskanie trzeźwego osądu sytuacji, w jakiej się znalazłam.
Dodam, że wstępnie sprawę konsultowałam na forum boreliozowców, ale w te pędy z tamtąd uciekłam. Dzięki Bogu natknęłam się na Twoją stronę i ochłonęłam.
Krótko: miesiąc temu usunęłam kleszcza (prawdopodobnie po 3 dobach od ugryzienia). Po 3 tygodniach zorientowałam się, iż w miejscu ugryzienia zrobił się czerwony racuch (piękący, sedzący, ciepły, czy był wcześniej? nie wiem). Jako, że czułam się zmęczona bardziej niż zwykle (jestem mamą dwójki małych dzieci, więc zmęczenie, z punktu widzenia diagnostyki, to nienajlepszy objaw), wybrałam się do rodzinnego, który stwierdził, iż być może jest to rumień (nietypowy) i przepisał Duomox 1gx2 przez 21 dni (wybór antybiotyku, jak i jego dawka wynika z tego, iż jestem matką karmiącą). Wybrałam się do zakaźnika, który orzekł, że na jego gust ów czerwony racuch nie jest rumieniem, mam odstawić antybiotyk (zdążyłam go wziąć przez 7 dni) i po 5-7 dniach od odstawienia wykonać test western blot. Test wykonałam - wyszedł, jak w załączeniu. Jako, że przestraszyłam się wyniku pozytywnego, sama (wiem, jestem durna) wróciłam po 1,5 tygodnia przerwy do duomoxu w dawce 1gx3. Z wynikiem wybrałam się i do zakaźnika i do lekarza ilads. Pierwszy orzekł, że nie widzi boreliozy (za mało prążków wybarwionych i brak odpowiedzi w igg), mam dokończyć antybiotyk (skoro już go wzięłam) i po 4 tygodniach powtórzyć western blot. Ilads orzekł, że test jest niewiarygodny, gdyż został wykonany tylko po tygodniowej przerwie od antybiotyku, choć na jego gust dodatni. Mam brać dalej duomox - łącznie 21 dni i po 4tygodniach zrobić elisę i western blot. Jego zdaniem coś się dzieje i powinnam potem (oczywiście w zależności od wyników) przejść trzymiesięczną kurację antybiotykową.
Dodam (o co żaden z lekarzy nie zapytał), iż czuję się zdrowa, nic mi nie dolega (no, może zaraz po wzięciu antybiotyku bolała mnie za każdym razem głowa przez około 2dni). Odżywiam się poprawnie (dieta bezglutenowa, unikam chemii, dużo warzyw, suplementy (cysteina, cynk, witamina D, b-complex, omega 3), popijam czystka, zjadam kiszonki i surowy czosnek). Zasadniczo nie choruję.
Z rzeczy być może istotnych: jestem matką karmiącą, 6 lat temu miałam usuwane guzy tarczycy (po przejściu na dietę bezglutenową, jej praca pięknie mi się uregulowała - wyniki prawidłowe, euthyrox odstawiony, a ATPO z poziomu >1000 spadły <100).
Wg tego co wyczytałam, taki wynik wb oznacza, albo wczesną infekcję, albo jest fałszywie dodatni.
Moja prośba, jak napisałam wyżej, dotyczy próby trzeźwej oceny sytuacji. Który z lekarzy może być bliżej prawdy? Co dalej robić? Jak to widzisz? Test wygląda na dodatni, czy faktycznie nie ma wartości diagnostycznej?
Z góry dzięki za odpowiedź.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15395
Wysłany: 2016-05-12, 20:20    

Nie dodałaś wyniku WB

Nikt nie może znać prawdy, bo czasem zupełnie zdrowe osoby mają jakieś przeciwciała, czasem bardzo chorzy nie mają w ogóle. Leczenie to zawsze trochę takie próbowanie na oślep. Ogólnie taka dawka antybiotyku powinna załatwić chorobę, jeśli ją miałaś, a nie powinna zaszkodzić, jeśli jej nie miałaś. Trzy miesiące antybioli to niejako gwarancja tego, że skutki uboczne będą wyższe od zysków - więcej osób będzie miało poważne powikłania po antybiotykach, niż odniosłoby korzyść gdyby nie zadziałało standardowe 21 dni.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Ansn 

Dołączyła: 26 Sty 2016
Posty: 12
Wysłany: 2017-11-08, 03:50    

(Do usunięcia, post wskoczył mi dwa razy, chociaż za pierwszym razem był błąd i niby się nie wysłał :))
Ostatnio zmieniony przez Ansn 2017-11-08, 03:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Ansn 

Dołączyła: 26 Sty 2016
Posty: 12
  Wysłany: 2017-11-08, 03:51    

Cześć Tomakin, mam kilka nowych pytań, jeśli znajdziesz chwilę na odpowiedź :). Dla przypomnienia o co chodziło w moim wątku bo dawno nic nie pisałam – moja mama miała pozytywny wynik western-blot IGG 6 pasków dodatnich, ale raczej nie miała żadnych objawów, dostała doksycyklinę na 30 dni i na tym temat się zakończył. Czy sądzisz, że ma sens powtarzanie testu western-blot, taki wynik powie coś w miarę pewnego (minęło ponad 1,5 roku)?

Potem pisałam też o łagodnych guzkach na tarczycy, z czego jeden spory i prawdopodobnie będący przyczyną podrażnienia gardła i lekkiego ciągłego kaszlu, lekarz zastanawiał się nad wycięciem, ale tarczyca pracuje prawidłowo, więc od marca tego roku przepisał Euthyrox N25 1 tabletka dziennie, licząc że to może zmniejszyć guzy i nie będzie potrzebna operacja. Na razie nie wiadomo jakie są efekty, niedługo będzie USG i inne badania, ale co ogólnie myślisz o takiej metodzie zmniejszania guzów tarczycy, daje to coś? Czy stosowanie jodu w takich przypadkach może pomóc czy zaszkodzić? Dodam tylko, że wyniki hormonów tarczycy są (wtedy były) w normie. Wcześniej wspominałeś o zmianie diety, która może zmniejszyć guzy, no ale nie każdego da się skłonić do takich zmian, szczególnie blisko 70 letnią osobę :).

Trzecia sprawa to suple, od początku historii z boreliozą, czyli od 1,5 roku, brała różne dobrane pod kątem wzmocnienia odporności, gdzieś na poprzedniej stronie opisałam to dokładnie, ale w międzyczasie zestaw się zmieniał i teraz od dłuższego czasu wygląda tak:

Cysteina (NAC) My Protein w proszku 0,3g/dzień (wcześniej przez rok 1g/dzień)
Witamina B12 (metylokobalamina) 5000ug /5 dni (http://allegro.pl/witamina-b12-metylokobalamina-5000mcg-vege-60-kaps-i6652219979.html)
Witaminy B Complex (Olimp B Gold) (B1 2,8mg (chlorowodorek tiaminy), B2 4,2mg (ryboflawina), B6 4,2mg (chlorowodorek pirydoksyny), B12 5ug (cyjanokobalamina), niacyna 32mg (amid kwasu nikotynowego), biotyna 100ug (D-biotyna), kwas foliowy 400ug (kwas pteroilomonoglutaminowy)) - 1 tabletka / dzień
Cynk (glukonian cynku) Swanson 30mg (przez 5 dni) + miedź (diglicynian miedzi) Swanson 2mg (przez 2 dni)
D3 5000IU/dzień (w czasie zimy, przez resztę roku co 2 dni) http://allegro.pl/witamin...6847363615.html
Omega 3 EPA+DHA 1100mg KFD (razem z witaminą E 24mg) (tylko przez 3 miesiące w roku)
MSM 2g/dzień
Chlorek magnezu 2-3g/dzień

Zastanawiam się czy po takim czasie suplementacji można może z czegoś zrezygnować czy coś pozmieniać? Albo dołączyć coś innego? Chodzi mi głównie o to, że pełno jest tych związków między różnymi witaminami itp., coś w dużych dawkach wypłukuje coś innego i powstają kolejne niedobory, nie wiem czy znam wszystkie te zależności, zastanawiałam się np. nad K2 MK4, witaminami A, C i E, krzemem, wapniem czy właśnie jodem. Oczywiście wszystkiego tego nie dołączę, więc zastanawiam się co mogłoby być najbardziej korzystne, a z czego można zrezygnować :). Pół roku temu, po roku brania 50mg cynku, mama robiła „test cynkowy” i smak pojawił się po ponad 10 sekundach i był raczej znośny, więc z cynku nie zrezygnowałam :). Już nie tylko pod kątem odporności, bo nie wiadomo nawet czy jest obniżona, ale ogólnie z uwagi na zaawansowany wiek, te guzy na tarczycy i ew. problemy stawowe / kostne, bo to są w tej chwili jedyne problemy (poza zwyrodnieniem kręgosłupa, które od dawna nie daje większych objawów, wyskakują co jakiś czas takie twarde i bolące wypukłości na ramieniu i nadgarstku, które potem się „chowają”, lekarz po prześwietleniu ocenił, że to zmiany zwyrodnieniowe, zalecił glukozaminę i chondroitynę, od czasu regularnego brania MSM problem jest mniejszy). Także będę wdzięczna za jakieś rady co pozmieniać w tych suplach :).

Osobne pytanie mam o witaminę E zawartą w tym Omega 3 - http://allegro.pl/kfd-ome...304025844.html, do tej pory kupowałam te z uwagi na najlepszy jaki mi się udało znaleźć stosunek EPA+DHA do ceny, ale martwi mnie ta witamina E, bo nie wiem czy to ta „właściwa”. Nazywa się to octan DL-alfa tokoferylu (24mg w dziennej dawce), ale w składzie jest też przeciwutleniacz – mieszanina tokoferoli, więc nie wiem czy to taka witamina E, którą polecasz?

Ok, to już wszystko, miało być zwięźle i mało pytań, a wyszło mi jak zwykle :) no ale to pytania nagromadzone z ostatniego roku ;). Dzięki i pozdrawiam.
 
     
KingaWitkowska

Dołączył: 15 Lis 2017
Posty: 2
Wysłany: 2017-11-15, 18:12    

Kurcze, jesli chodzi o Borelioze to jest jeden specjalista do któego można pójść z każdą wątpliwością, on przyjmuje w Psychomedicu na Ochocie, nazywa się doktor Wielochowski (imienia niestety sobie nie przypomnę) . Pamiętam że mamie mojego chłopaka bardzo pomógł a miała duże i długie dosyć problemy... Także polecam specjalistę
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15395
Wysłany: 2017-11-15, 18:39    

Po kolei

Leczy się chorobę, a nie wynik badania - dodatnie IgG można mieć całe lata po tym, jak znikną z organizmu ostatnie bakterie. Można co jakiś czas wykonywać testy Elisa, które pozwalają z jakimś (niezbyt dużym) prawdopodobieństwem określić, czy jakieś bakterie przeżyły - jeśli wyniki rosną, to znaczy że coś mogło przeżyć, jak maleją - pewnie wszystko padło i układ odpornościowy powoli "zapomina" o bakteriach, czyli znikają przeciwciała.

Z jodem i tarczycą to trochę pokręcona sprawa. Ogólnie nie jest to całkowicie bezpieczny suplement, jest ryzyko, że tarczycę rozwali, jest szansa że uratuje. Jest też ryzyko, że NIE biorąc jodu - zachoruje się na raka (zwierzęta laboratoryjne które miały niedobór jodu chorowały na raka dwa razy częściej). Jak dla mnie - warto ryzykować i brać, ale trzeba pogodzić się z tym, że odsetek biorących osób będzie miał problemy.

Z supli magnez zamieniłbym na jakiś apteczny mleczan czy węglan, cokolwiek byle nie tlenek, tak ze 100 mg jonów dziennie - spokojnie wystarczy. D3 bym zmniejszył tak do 3000 w zimie, 1000 latem. MSM zmniejszył albo całkowicie odstawił.

Dorzuciłbym selen, tak na odporność jak i na tarczycę, w jakiejś niezbyt dużej dawce. Jeśli zdecydujecie się na jod, to selen będzie koniecznym dodatkiem.

Z witaminami E dopóki nie ma podanego dokładnego składu, to nigdy nie wiadomo, co tam jest. Można dać jakąś jedną milionową zapotrzebowania innej formy i już można pisać, że są dwie i mamy "miks tokoferoli".
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
kinn92 

Dołączyła: 18 Lis 2017
Posty: 1
Wysłany: 2017-11-18, 13:32    

Witam.
Jestem nowa i nie chce zakładać nowego watka ale moze ktos mi pomoże. Czy badanie subpopulacji limfocytów cd nk 57 to to samo co badanie ekspresja cd na komórkach nk 57 ? Z wszystkich dostępnych źródeł wynika ze subpopulacja u osób zdrowych wynosi powyżej 200. Natomiast ja miałam badanie Pt ekspresja cd na komórkach nk 57 i wyszło mi 110, wg laboratorium norma to 60-360, czyli wynik w normie, ale jeśli to jest to samo co ta subpopulacja wskazuje na malo aktywna chorobe, tylko czy to napewno to samo ?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15395
Wysłany: 2017-11-22, 00:11    

Powinno się stosować normy z laboratorium, jako że są dostosowane nie tylko do "odgórnych zaleceń", ale też do kalibracji maszyny czy do użytego testu.

Badanie cd57 po pierwsze jest mało wiarygodne samo w sobie (ich poziom spada w połowie chorób dających objawy podobne do boreliozy), po drugie - w Polsce można je zrobić głównie prywatnie, czyli nie ma ono państwowego atestu, a to z kolei oznacza, że może to być po prostu jakaś zwykła ściema. Badań bez atestów nikt nie kontroluje. To jak z badaniami poziomu metali we włosach - wyślesz ten sam kosmyk do 4 różnych laboratoriów, dostaniesz 4 kompletnie różne wyniki
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Ansn 

Dołączyła: 26 Sty 2016
Posty: 12
  Wysłany: 2019-02-05, 01:44    

Wracam z tematem boreliozy :D. Dla przypomnienia skrót, bo temat założyłam 3 lata temu – moja mama, lat obecnie 70, w styczniu 2016 dodatni wyniki testu Elisa (159 AU/ml, dodatni od 15) i następnie Western-Blot IgG (25pkt przy dodatnim od 7pkt, dodatnie paski P100, VIsE, P58, P41, P39, P18 (borelioza afzelli)), w klasie IgM ujemny. Pierwsze dwa załączniki to te stare badania.





Objawów w zasadzie nie było tzn. wymieniałam wtedy kilka, ale po tym czasie raczej wykluczam, że którykolwiek z nich był związany z boreliozą. Potem w marcu była doksycyklina 100mg dziennie przez 30 dni. Lekarz zakaźny kazał powtórzyć Western-Blot IgG po pół roku, w tym samym laboratorium, do czego jednak nie doszło :). Powtórzyła ostatnio tzn. po trzech latach, kiedy zmienił się jej ubezpieczyciel i się okazało, że western-blota ma w pakiecie, ale już nie w tej samej przychodni, bo tamtej pakiet nie obejmuje :). No i cóż, badanie chyba jest bezwartościowe, bo badane były inne paski, a wyniku nie ma nawet w postaci graficznej i nie wiadomo jak silnie dodatnie są te wyniki. Poza tym pisałeś, że można ew. powtarzać elisę co jakiś czas, ale nie western-blot bo to i tak nic nie powie, ale mama chciała też powtórzyć IgM z uwagi na jakieś 20 kleszczy które nałapała przez te 3 lata (wyszło 0 pkt).

Wiem że z tymi przeciwciałami jest różnie, ale zawsze jest ryzyko bycia w promilu tych niedoleczonych :). Często też piszesz, żeby kierować się objawami, ale w tym przypadku objawów nie było wtedy i nie ma teraz. Były problemy z kolanem przez nawrót żylaków po leczeniu operacyjnym w 2011, w grudniu mama zrobiła zabieg na te żylaki (klej tkankowy), potem kolano lekko bolało i nadal trochę boli (i biodro w tej samej nodze), ale minimalnie, lekarz mówił, że to skutek odciążania i nieprawidłowego stawiania tej nogi przez kilka miesięcy (żylaki bolały przez pół roku, często nawet nie mogła przez to spać, ale nie zgodziła się na zabieg w czasie sezonu ogrodowego ;)). Prześwietlenie wykazuje też lekkie zmiany zwyrodnieniowe. Nic innego nie boli, jedyny objaw to lekkie zawroty głowy od czasu do czasu, przy pochylaniu się, ale borelioza chyba nie daje takiego objawu.

Dodatnie w IgG są VIsE Ba, VIsE Bb, VIsE Bg, P83, P41, P39, P58, P18 i słabo dodatni P19. To razem daje 9 dodatnich pasków, jednak paski na obu badaniach się nie pokrywają – VIsE Ba, VIsE Bb, VIsE Bg na starym badaniu były pewnie po prostu oznaczone jako VIsE, a P83 i P19 w ogóle nie było w starym badaniu, ale znalazłam że P83 to jest to samo co P100. Zresztą te moje analizy chyba nie mają większego sensu, bo tych badań chyba nie da się ze sobą porównać, tylko co teraz zrobić – powtórzyć western-blot w tej samej przychodni co pierwsze badanie (o ile nie zmieniło się przez tyle lat), tak zalecał zakaźnik, powtórzyć gdzieś indziej, a może powtórzyć elisę (pisałeś, żeby tak zrobić, ale czy też są różne wersje badania i trzeba powtórzyć w tym samym laboratorium)?

 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15395
Wysłany: 2019-02-09, 18:01    

Z boreliozą jest tak, że można mieć bakterie w jakimś jednym miejscu w organizmie, w kolanie, łokciu czy gdziekolwiek, albo w skórze, gdzie nie będą dawały mocnych objawów, ale dadzą wyraźne wyniki na teście. Można też mieć po prostu bliznę serologiczną, czyli dodatnie przeciwciała tak, jak każdy z nas ma dodatnie przeciw odrze (o ile był szczepiony). Niestety, nie istnieje sposób na to, żeby mieć 100% pewność czy ma się bakterie, czy pamiątkę po nich - przeciwciała mogą się utrzymywać całe lata.

Naprawdę nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy to jest choroba, czy pamiątka po wyleczonej / zwalczonej przez organizm. Obserwacja objawów to najlepsza metoda, tylko trzeba pamiętać, że ludzie przyzwyczajają się do przewlekłej choroby i wydaje im się, że to jak się czują to norma.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Ansn 

Dołączyła: 26 Sty 2016
Posty: 12
Wysłany: 2019-02-25, 04:36    

No właśnie, i w tym rzecz że o ile u całkowicie zdrowej, młodej osoby zwykle nie ma problemu z rozpoznaniem, że coś się np. dzieje w stawie, o tyle u kogoś w starszym wieku, gdy są obecne różne zmiany zwyrodnieniowe, ciężko wyłapać co jest od czego :).

Ortopeda ocenił zmiany w prawym kolanie jednak na zaawansowane - gonartroza, stopień III lub IV (czyli ze znacznym ubytkiem chrząstki), ale w sumie poza pewnym ograniczeniem ruchomości i lekkim bólem po bardzo długim chodzeniu nie ma żadnych objawów. To mnie w ogóle zastanawia, bo na rtg staw wygląda w miarę prawidłowo tzn. porównując go ze zdjęciami rtg w necie, na zdjęciach pokazujących chorobę widać wyraźnie zwężoną szparę stawową, a tutaj za bardzo tego nie widzę. Tzn zmiany zwyrodnieniowe na pewno są, jest to nawet w opisie, ale nie wyglądają na tak bardzo zaawansowane. Nie znam się na tym więc nie mam pewności, chętnie bym to komuś pokazała, ale nie wstawiam foty bo gdzieś kiedyś pisałeś że nie znasz się na interpretacji rtg :) zresztą za dużo wątków poruszam i robi się chaos, może wrzucę jak już wyczerpię inne tematy, to ktoś się wypowie :D.

W każdym razie nie mogę znaleźć informacji czy borelioza może np. doprowadzić do takich zmian, czy jest to jakoś powiązane, czytałam jedynie że po długim czasie borelioza może doprowadzić do "trwałego uszkodzenia stawu". Tylko na czym to uszkodzenie polega? Czy może doprowadzić do gonartrozy czy takie uszkodzenia po boreliozie wyglądają inaczej?

Kilka lat temu po przeciążeniu to kolano puchło, to się zdarzyło kilka razy, ale nie w ciągu ostatnich trzech lat. Zresztą ogólnie mama jest zdziwiona tą gonartrozą, bo uważa, że od kilku lat nic się z kolanem nie pogorszyło, a nawet jest lepiej, szczególnie po łykaniu msm :). Nie wiadomo od ilu lat ta borelioza siedziała (o ile siedziała), bo mogła zniszczyć ten staw już lata temu (o ile takie zniszczenia od boreliozy są możliwe), a prześwietlenia nigdy nie było, do teraz. Ortopeda zrobił zastrzyk z kwasu hialuronowego (Biolevox One 2,5%), namawia na terapię Orthokine.

Przy okazji była wizyta u zakaźnika, bo akurat przyjmował jako ogólny w pobliskiej przychodni, powiedział żeby olać temat boreliozy bo przeciwciała nie muszą spadać, ale nie był ruszony temat kolana, bo to było przed wizytą u ortopedy. Wymyśliłam, żeby powtórzyć elisę i wtedy myśleć dalej, jak przeciwciała spadły to oleję temat, jak nie to nie wiem, trzeba będzie obserwować co się dzieje. Statystycznie należałoby przyjąć, że borelioza, jeśli to w ogóle była aktywna infekcja, jest już wyleczona, ale tan staw mnie zastanawia tzn. czy to jest możliwe żeby to był skutek boreliozy. Drugie kolano nie było prześwietlone, ale nie ma żadnych objawów.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15395
Wysłany: 2019-02-26, 02:21    

Każdy człowiek w pewnym wieku ma trwałe uszkodzenia stawu, to jest jeden z elementów, który się zużywa i nie regeneruje. Dlatego o stawy trzeba naprawdę mocno dbać. Jeśli coś tam zostało zniszczone, to już takie będzie i nic na to się nie poradzi - ewentualnie można próbować terapii na regenerację chrząstki, ale efekty, nawet jeśli będą, to bardzo niewielkie.

To, czy jest proces chorobowy rozpoznaje się nie po tym, czy są uszkodzenia, ale po obecności stanu zapalnego bez widocznej przyczyny (czyli nie po np wysiłku).
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: