Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Objawy nerwicy lękowej + ataki paniki
Autor Wiadomość
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 151
Wysłany: 2014-10-14, 09:16    

Jeden z ostatnich postów Gustafa z tematu obok zainspirował mnie do poważniejszego zastanowienia się na temat omega 3.
Z racji tego, że na początku mojej przygody z obecnym epizodem nerwicy pojawiły się objawy ścisku w gardle, miałem problemy z przełykaniem tabletek/kapsułek, a do tego jeszcze jakaś fobia przed każdą nową substancją - chciałem zacząć od minimalnej ilości przyjmowanych suplementów.

Chciałbym jednak powoli powłączać inne substancje, które mogą okazać się przydane w moim stanie - planuję na dniach włączyć osłonowo wapń do mojej D3 i magnezu. I zacząłem się zastanawiać nad kwestią właśnie omega3 - czy to będzie dobre posunięcie tomakinie?

Przez ostatnie tygodnie ogromnie poszerzyłem swoją wiedzę odnośnie odżywiania, gdybym posiadał ją kilka lat temu, to może uniknąłbym tego co mnie teraz spotkało. Na podstawie analizy tego co jadłem przez ostatnie lata mogę jednoznacznie stwierdzić, że mój organizm ma pewnie niezłe niedobory i stąd zapewne te wszystkie objawy, włącznie z czerwonymi kropkami na palcach. Spożywałem głównie biały chleb, śmieciowate wędliny, minimalne ilości zieleniny i do tego bardzo monotonne posiłki z małą ilością, czegoś co potocznie zwie się obiadem. Trwało to przez kilka lat, więc nic dziwnego, że organizm w końcu przestał działać tak jak powinien...
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2014-10-14, 15:51    

omega 3 to najlepsze posunięcie, jakie można zrobić we wszelkich nerwicach, depresjach i innych zaburzeniach tego typu - jest to jeden z najsilniej zaznaczonych niedoborów pokarmowych u tych chorych.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 151
Wysłany: 2016-07-17, 14:26    

Z racji tego, że za słabo o siebie zadbałem - czas powrócić na forum.
Mam nadzieję, że kontynuacja tej historii pomoże komuś w znalezieniu wskazówki odnośnie problemów ze swoją nerwicą.

Przez kilka miesięcy po tym jak temat ten się urwał kontynuowałem przyjmowanie D3, magnezu (i przez jakiś miesiąc wapnia) oraz przez jakieś 2 miesiące przyjmowałem witaminy B w stosunkowo dużej dawce. Efekt końcowy był taki, że udało mi się powrócić jako tako do normalności. W zasadzie jedynym objawem który przez następne 1.5 roku od czasu do czasu mi towarzyszył, było uczucie braku powietrza (wrażenie jakbym miał go niewystarczającą ilość w płucach, przez co muszę nabrać głębokiego wdechu, który najczęściej nie daje ulgi).

Wszystko jednak popsuło się kilka miesięcy temu, stopniowo nasilając niektóre z nerwicowych objawów. Najgorszym, który mi towarzyszy jest opisany powyżej "problem z oddychaniem". Do tego pojawiła się bezsenność (śpię przez godzinę, max 2, po czym wybudzam się i nie mogę zasnąć, na początku nad ranem udało mi się przespać ze 3-4h, z czasem ta ilość się zmniejszyła, a ostatnie 2 dni to krótkie drzemki po 20-30 minut). Ataki paniki i inne takie rzeczy na chwilę obecną występują rzadko. Te dwa objawy to 90-95% tego co mi teraz doskwiera.

Jest kilka błędów, które popełniłem, przez które zapewne te rzeczy wróciły:
- brak kontrolnych badań, które mogłyby wskazać czy suplementacja skutkuje i czy spełniła już swoją rolę (witaminy B)
- brak konsekwencji związanej z radykalną zmianą diety
- stopniowe porzucenie suplementacji witaminą D, magnezem w momencie kiedy się polepszyło

Nowe informacje / ciekawostki:
W związku z tym, że dużym problemem było to nieszczęsne oddychanie, poczyniłem rundę po lekarzach:
- laryngolog / alergolog: wykluczył astmę, zrobiłem sobie testy alergiczne pokarmowe, które nic nie wykazały, dostałem skierowanie na spirometrię (jako ostateczne badanie, które mogę wykonać), na której do tej pory nie byłem (z takimi dusznościami bym tam pewnie umarł podczas badania)
- kardiolog: nie widzi żadnych przyczyn takiego stanu rzeczy ze swojej "branży"
- dla świętego spokoju zrobiłem sobie test WB na boreliozę, który wyszedł idealnie

Udało mi się za to potwierdzić tężyczkę wykonując próbę tężyczkową i dodatkowo badanie pierwiastków w erytrocytach (nie wiem czy ktoś już publikował coś takiego tutaj, może więc być ciekawe do analizy).

Przykazania neurloga co do suplementacji to:
- 5000 UI D3,
- 300-350mg magnezu (ilość nie jest powalająca, bo jestem bardzo szczupły, podzielone na 2 porcje)
- wapń odstawić
- co 2 dzień jakiś preparat z potasem (staram się to uzupełniać w postaci bananów)
- do tego witaminy B, które biorę (o czym napiszę niżej)
- dostałem skierowanie na badania przeciwciał przeciwko komórkom okładzinowym żołądka (czekam jeszcze na wynik)

Patrząc na aktualną morfologię, zaintrygował mnie dalej (a może znowu) podwyższony poziom MCV, więc zrobiłem kilka dodatkowych badań:
(pogrubione są aktualne wyniki, a obok wyniki sprzed 2 lat)

# Morfologia:
w nawiasach podana jest norma
WBC 4.9 5.0 [4 - 10]
LYM 2.0 2.0 [0.8 - 4.5]
MON 0.4 0.5 [0 - 1]
GRA 2.5 2.6 [1.2 - 7]
LYM% 41 39 [20 - 48]
MON% 9.0 9.5 [0.2 - 10]
GRA% 50 51.5 [40 - 70]

RBC 4.59 4.56 [4.2 - 6]
HGB 15.6 14.8 [14 - 18]
HCT 44.2 44.2 [40 - 54]
MCV 96.2 96.9 [80 - 100]
MCH 34 32.5 [27 - 35.5]
MCHC 35.3 33.5 [32 - 37]
RDW 11.6 11.2 [11 - 15]

PLT 318 298 [140 - 440]
MPV 7.7 7.7 [6 - 13]

# Morfologia (po jakichś 5 dniach od przyjmowania witamin B):
WBC 4.6 [4 - 10]
LYM 1.7 [0.8 - 4.5]
MON 0.4 [0 - 1]
GRA 2.5 [1.2 - 7]
LYM% 37 [20 - 48]
MON% 8.6 [0.2 - 10]
GRA% 54.4 [40 - 70]

RBC 4.73 [4.2 - 6]
HGB 15.2 [14 - 18]
HCT 46 [40 - 54]
MCV 97.3 [80 - 100]
MCH 32.1 [27 - 35.5]
MCHC 33 [32 - 37]
RDW 11.6 [11 - 15]

PLT 277 [140 - 440]
MPV 8.0 [6 - 13]

# Pozostałe:
- CRP 5.62 3,42 [0 - 6]
- OB 2 2 [2 - 10]
- Kreatynina 0.78 0,78 [0,7 - 1,3]
- Kwas moczowy 4.09 4,33 [3,5 - 7,2]
- Glukoza 83.8 i 98.4 76,8 [60 - 100]
- Białko całkowite 7.56 [6.0 - 8.0]
- Mocznik w surowicy 15.1 [15 - 38]
- GFR (wg MDRD) 128 [> 60]
- Potas 3.96 4,01 [3,5 - 5,1]
- Sód 143.5 140,8 [135-146]
- Homocysteina 15 15,7 [0 - 12] µmol/l
- PTH 41.95 88,13 [15 - 65]
- Kwas foliowy 5.53 6,35 [4,6 - 18,7]
- Ferrytyna 63.06 90,58 [30 - 400]
- Witamina B12 426.5 235,2 [191 - 663]
- Troponina I (Ultra) 0.006 [< 0.04]
- TSH 1,014 1,020 [0,27 - 4,2]
- D-dimery 194 [< 500]

Homocysteina jest znowu na masakrycznym poziomie, wnioskuję po poziomie witaminy B12 i kwasu foliowego, że przyczyną może być niski poziom kwasu (?)
B12 nie jest na tak skandalicznym poziomie jakim była wcześniej.
Po przyjęciu witamin z grupy B objawy związane z łapaniem oddechu znacznie się zmniejszyły (od nocy było lepiej, a następnego dnia mogłem przez wiele godzin o tym zapomnieć).

To teraz mały zestaw pytań :)
1. Czy moje przypuszczenia odnośnie niewystarczającej suplementacji, którą przeprowadziłem 2 lata temu, przez co nerwica w powróciła mogą być właściwe? Ewentualnie jakie jeszcze badania wykonać?
2. Po powyższych badaniach wdrożyłem ponownie zestaw modulatorów homocysteiny solgaru wraz z benfogammą, ale jest tam tylko 200 mcg kwasu foliowego. Czy mogę do tego bezkarnie dorzucić jeszcze ze 200-400 mcg? B12 też nie jest tam w jakiejś kosmicznej ilości (250mcg), czy nie wskazane było by przyjmowanie jej w troszkę większej ilości? Zamówiłem sobie podjęzykową metylokobalaminę w ilości 1000mcg / tabletkę.
3. Trochę niepokoi mnie poziom ferrytyny, czy dorzucić do tego "osłonowo" jakąś ilość żelaza?
4. Przez jakieś 2 doby po odstawieniu wapnia czułem się gorzej, od wczoraj włączyłem go więc z powrotem w niewielkiej ilości - czy może to jakoś zaburzyć wchłanianie magnezu?
5. Czy jeżeli chciałbym włączyć do suplementacji witaminę C, to powinienem się najpierw zainteresować poziomem miedzi? Gdzieś widziałem, że pisałeś że C ją wypłukuje.
6. Czy suplementacja 250-500mg choliny/inozytolu będzie wystarczająca?

# Edit:
Przeglądając forum natrafiłem na zalecenie odstawienia B12 na 2-3 tygodnie przed badaniem, ja nie miałem prawie w ogóle przerwy, więc może zepsułem swoje wyniki :(
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2016-07-18, 02:54    

Spokojnie wystarczy 200 mcg kwasu foliowego, niedługo będziesz miał wyniki ponad normę z takimi dawkami.

Wapń nie powinien jakoś specjalnie wpływać na magnez, ale bierz go w niewielkich dawkach.

Owszem, żelazo warto dorzucić.

C to jedna wielka ściema, starczy 300-400 mcg dziennie, jedz dosłownie kilka owoców i tyle będziesz miał.

Tak, badanie B12 popsułeś.

A co do suplementacji i badań - od początku nie tak robiłeś. Powinieneś drążyć temat podwyższonego mcv i homocysteiny. Może to się brać z braku B12 czy kwasu foliowego, ale też z niedoboru witaminy B6 i ogólnie niskiego poziomu reszt metylowych. B6 pewnie masz w suplach, a dawcą grup metylowych jest coś co nazywa się betaina - tylko nie pomyl z betainą HCL, bo to zupełnie inne rzeczy. Najtaniej to kupić w sklepie z odżywkami dla zwierząt, ja kupiłem w jeździeckim taką dla konia - te dla ludzi niczym się praktycznie nie różnią oprócz ceny, która jest dość powalająca biorąc pod uwagę, że tego powinno się z 10-15 gramów dziennie jeść.

Szkoda, że nie zrobiłeś badania B12 po przerwie - może odstaw wszystko co ją zawiera na parę tygodni i zrób to jeszcze raz. Jeśli okaże się, że masz bardzo niski poziom, można zacząć interesować się jego przyczyną.

ps. morfologia zmienia się po kilku miesiącach tak konkretnie, po kilku dniach to możesz zobaczyć co najwyżej efekty odwodnienia czy przewodnienia. Krwinki żyją 3 miesiące i muszą umrzeć stare, zostać zastąpione przez nowe.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 151
Wysłany: 2016-07-19, 11:38    

Dzisiaj dojdzie pierwsza dawka żelaza, zwiększę też spożycie trimetyloglicyny.
Jeżeli chodzi o powtórne badanie B12, to nie ma takiej opcji teraz, przy tych objawach boję się cokolwiek porzucić, żeby nie było jeszcze gorzej :/

Załamuje mnie już ta bezsenność, dzisiejsza noc była znowu tragiczna. Po godzinie snu obudziłem się z wrażeniem że się dusze. Po kilku godzinach w pozycji półleżącej organizm się w miarę uspokoił i nawet zaczęło mi się chcieć spać, ale jak się położyłem, to znowu co chwile musiałem brać głębokie oddechy, wróciłem do pozycji półsiedzącej i jakoś udało mi się chyba chwilę zdrzemnąć (nie to, żeby było wtedy idealnie, ale udaje mi się wtedy jakoś uspokoić). Standardowo od jakiegoś czasu, obudziłem się trochę spocony z lekko podwyższonym pulsem. (podczas takich napadów "duszności" pulsoksymetr pokazuje natlenowanie krwi na poziomie 98-99%, zresztą analizując różne choroby dające podobne objawy wszystko wskazuje na nerwicę)

Może przychodzi Ci na myśl coś jeszcze poza szlakiem metylacyjnym co może być warte uzupełnienia, a może dawać takie objawy?

Zacząłem się jeszcze zastanawiać nad tym żelazem (może to nie ono bezpośrednio jest przyczyną, a coś dodatkowo tak działa?) i z dodatkowych objawów, które mógłbym przytoczyć:
- przez ostatnie tygodnie często zdarzało mi się podczas dmuchania nosa zauważyć, że na chusteczce jest krew, nie to żeby się lało, ale mogłem sporo tej krwi "wytrzeć" w środku,
- jeżeli chodzi o nos to jest z nim dziwna sprawa, bo często jest zatkany (najczęściej jak budziłem się rano to tak było) i to w dziwny sposób, bo często nie mam kataru, ale wrażenie jakby coś się tam obkurczyło i nie przepuszczało powietrza; zainwestowałem nawet w oczyszczacz powietrza, ale nie dało to chyba żadnego efektu, ciekawe za to było to, że podczas ataku paniki nos momentalnie stawał się superdrożny - zacząłem się zastanawiać czy nie jest to w jakiś sposób powiązane z nerwicą (niestety nie wiem czy nie jestem uczulony na jakieś pyłki, bo nie dotarłem jeszcze na testy wziewne - pokarmowe nic nie wykazały)
- jestem blady (ale to w zasadzie od dawna, często słyszałem komentarze "czy nie mam anemii")
- moje włosy wyglądają trochę jak włosy w szczotce i masakrycznie łuszczy mi się skóra na głowie
- w pozostałych miejscach skóra ogólnie jest sucha

I z jeszcze innej parafii, oprócz bezsenności to zaraz po tym godzinnym śnie muszę iść się wysikać i później to samo jest nad ranem, zanim zasnę. Mimo tego potrafię się rano obudzić z bólem pęcherza i koniecznością biegu do łazienki. Myślałem, że może to jakieś zapalenie pęcherza, ale badania moczu nic nie wykazały. W nocy zdarza mi się pić, ale jest to ilość np. jednej szklanki.
Częstomocz może być jednym z objawów, ale dziwny jest dla mnie ten ból pęcherza, jakby jego pojemność się skurczyła (ilość która z niego wypływa jest nieadekwatna do bólu).
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2016-07-19, 12:54    

A wiesz, ja się budzę po 6 razy czasem w nocy teraz. Przyczyna jest prozaiczna - coś pyli. Po ostatecznym obudzeniu mam serię kilkunastu kichnięć. Chociaż może to nie pylenie, tylko pleśnie i roztocza - jak baaaaaardzo dokładnie wyszorowałem sypialnię (łącznie z nasączaniem podejrzanego fragmentu tapety środkiem przeciwgrzybiczym), trochę pomogło. Sprawdź, czy po tych deszczach co teraz były gdzieś nie przesiąkło i grzyb się nie pokazał.

Przy niedoborze żelaza MCV spada, więc zapomnij, że objawy masz od tego - ono troszkę Ci pomoże, ale nie spodziewaj się cudu. Po tych wszystkich suplach powinno spaść Ci MCV i homocysteina, jeśli dojdą do normy a objawy nie znikną - wtedy będziemy szukać dalej. Jeśli nie spadną - znaczy że przyczyna ich wzrostu jest gdzie indziej, nie w niedoborach i wtedy poszukamy tej przyczyny.

I rób sobie ze 3 razy dziennie relaksację mięśniową, masz ją opisaną na stronce o nerwicy.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
aron

Dołączył: 16 Mar 2016
Posty: 139
Wysłany: 2016-07-19, 15:22    

Tak o tym częstomoczu, niestety musiałem uśpić psa, efekt psychika mi padła zupełnie, pierwsza zmiana jaka zaobserwowałem to częstomocz, sikałem w przeciągu godziny ze 3 razy, a rano praktycznie nic nie piłem.

Co to Twojego przypadku, to jest jeszcze jedna opcja zapalenie prostaty, objaw to nie tylko nocne sikanie ale i dzienne, po prostu sikać się chce co pół godziny,miałem 20 lat temu,do tej pory mam czapę,że muszę przed wyjściem "dosikać".

Na moje ,to masz totalną nerwice i kompletnie zero świadomości czym jest nerwica i jak sobie z tym radzić,co wywołało tą nerwice to już ina sprawa.

Może dołącz do tych wszystkich supli jeszcze siarkę msm,też coś tą metylacja robi, po zażywaniu betainy (tej dla koni ;) ) jakiejś specjalnej różnicy nie poczułem, po siarce jest inaczej, lepiej, nawet moja obecna sytuacja nie doprowadziła do nawrotu spektakularnych ataków nerwicowych (zresztą tych nigdy nie miałem,miałem lęk wolnopłynący), przeżywam chyba to normalnie, jak każdy człowiek przywiązany do psa ,tak naprawdę nie mam pojęcia czy podziała coś na homocysteinę,ale możesz spróbować .
I doprowadź b12 do przynajmniej górnej granicy normy.
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 151
Wysłany: 2016-07-19, 22:06    

W mojej aktualnej fazie nerwicy problemem, który psuje wszystkie dotychczasowe próby relaksacji i uspokojenia się jest to zasrane oddychanie, muszę łapać co chwilę powietrze, jest to masakryczne. W życiu nie przypuszczałem, że nerwica może się tak objawiać. Aczkolwiek popróbuję relaksację mięśni, może stopniowo uda się osiągnąć cel.

Patrząc na historię sprzed dwóch lat, coś musiałem sobie prawdopodobnie dostarczyć co pomogło, a ja pewnie to zarzuciłem niedługo po polepszeniu zamiast uzupełnić to konsekwentnie do końca.

Teraz mam zamiar zrobić wszystko porządnie, wysycić organizm tym czego mu brakuje i nie dopuścić do niedoborów. Co do B12 to widziałem jakiś wątek w polskim internecie gdzie ludzie doprowadzali się do poziomu nawet 2000 pg/ml, twierdząc, że normy są zaniżone.

Zrobiłem sobie właśnie rozpiskę co przyjmuję i postaram się obserwować jak to na mnie wpływa, może uda mi się wyhaczyć po czym następuje poprawa. Około 10 dni temu było lepiej, prawie nie musiałem łapać oddechu, zaraz po wrzuceniu do suplementacji witamin B + trimetyloglicyny, ale wtedy też mniej więcej brałem jakieś 400mg cytrynianu wapnia (wiem, nie jest to kosmiczna ilość, ale nie miała taka być), którą chwilę potem (kilka dni) zarzuciłem przez to co zasugerował neurolog i mniej więcej wtedy (po 2-3 dniach) też się popsuła sprawa z oddychaniem.

Odnośnie MCV, w formie ciekawostki (i może oddzielnego przypadku, jeżeli uda mi się skompletować badania i go opisać): moja siostra ma niedobór żelaza (który olała) i jednocześnie podwyższone MCV tak jak ja (z tego co pamiętam kwas foliowy i B12 teoretycznie wyszły pośrodku normy).

z nowości:
Przyszły wyniki na przeciwciała komórek okładzinowych i czynnik Castle'a - wynik 2x negatywny, czyli wychodzi na to że miałem fantastyczną dietę. W ogóle to ostatnio przeglądałem Twojego bloga tomakinie i stwierdzam, że mieliśmy podobny, pierwotny system odżywiania. Z tą różnicą że paliłem trochę krócej, jakieś 4 lata...

Jak zwykle na zakończenie kilka pytań do tomakina:
1. czy jeżeli wróciłbym do tego wapnia w ilości około 400 mg, przyjmując jednocześnie około 350 mg magnezu będzie to ok? (w sensie, żeby jedno drugiemu nie przeszkadzało)
2. zapewne dobrze byłoby dorzucić do tego K2, o której zapomniałem, tylko czy faktycznie inwestować w tę z iherba (mk4 + mk7), czy jako pierwszy rzut mogę zapodać tylko mk7 dostępną u nas? (i zmienić na obie formy za jakiś miesiąc)
3. czy faktycznie zainteresować się msm?
4. chodziło mi po głowie żeby sobie strzelić B12 (albo i kilka witamin B) w formie iniekcji, czy może to być dobry / bezpieczny / skuteczny / zły / nieistotny pomysł?
5. czy poziom mojej B12 w ilości 250 mcg nie jest śmieszny?

aron, czy Ty badałeś u siebie poziom homocysteiny?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2016-07-19, 23:00    

MSM nie zaszkodzi, K2 jest OK dla ogólnego zdrowia i zainwestuj z Iherb. A B12 faktycznie trzeba brać w megadawkach, jak chcesz uzupełnić, albo nawet zastrzyki. Magnez i wapń w takich dawkach są OK, zresztą zobaczysz po sobie.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
aron

Dołączył: 16 Mar 2016
Posty: 139
Wysłany: 2016-07-20, 13:04    

Nie,nigdy nie robiłem homocysteiny, zrobiłem mało badan w sumie,morfologię(MCV miałem całkiem podobne do twojego) i dwa razy b12,początkowo 330,przy tym wyniku,nieciekawe objawy neurologiczne (właściwie jak z książki), po jakiś 2,5-3 miesiącach suplementacji 1000 z ogonkiem.

Jesteś wegetarianinem ?, piszesz, ze dieta podobna do tomakin`a.

Co do nerwicy, posłuchaj tych nagrań http://www.zaburzeni.pl/s...-itp-t4817.html ,dobrze tłumaczą czym jest i jaki to ogarnąć,suplementacja oczywiście ma znaczenie,ale jak nie będziesz wiedział podstaw to będziesz tkwił w błędnym kole nerwicowym.

Nie czytaj raczej forum, nie szukaj podobnych do siebie, bo pewnie z 90% "somatyków "miało,czy ma te same objawy,chodzi ,żeby nie dołożyć sobie czegoś dodatkowego,co może się stać jak zaczniesz czytać historię innych.

Tak z ciekawości; kiedy jeździsz np na rowerze, albo jakaś inna aktywność fizyczną, co się wtedy dzieje z oddechem ?
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 151
Wysłany: 2016-07-20, 21:53    

A jakie ilości B12 spożywałeś?

Nie jestem wegetarianinem (ale wszystko przede mną), miałem na myśli jego dietę zanim posypało mu się zdrowie.

Żeby było śmieszniej, to mam te nagrania otwarte w zakładce obok, ale jeszcze do nich nie doszedłem :)

Co do oddychania to mam kilka obserwacji z ostatnich 2-3 tygodni:
- kiedy zaczynam się zajmować pracą to problem się pogłębia (muszę non stop brać głębokie oddechy)
- w momencie kiedy prowadzę rozmowę, w którą jestem bardzo zaangażowany (również emocjonalnie), potrafi to przejść w ogóle
- rano zdarza się, że dopiero po kilku minutach od obudzenia zorientuje się, że nie biorę głębokiego oddechu (tzn. nie ma problemu) i wtedy po chwili pojawia się potrzeba żeby go zasięgnąć (jakbym przypomniał nerwicy, że ma włączyć swoje objawy)
- w sytuacji kiedy nie ma problemu z oddychaniem i wykonuję aktywność fizyczną to nic się nie dzieje
- w momencie kiedy muszę głęboko oddychać (w spoczynku) i dodatkowo muszę np. przenieść jakieś ciężkie rzeczy (dla przykładu po schodach) to objaw się pogłębi, tzn. oddech staje się szybszy i jeszcze częściej muszę te głębokie wdechy robić

A zaczęło mi się to wszystko chyba w momencie jak ziewałem albo brałem głęboko powietrza jakieś 2 lata temu i tyle go wziąłem, że miałem wrażenie że się nim udławię.
Wolałbym ten objaw zamienić nawet na 2 inne...

Z innych informacji:
- moja B12 nadal nie dotarła
- dzisiaj udało mi się rano przespać kilka godzin (oby najbliższa noc była podobna)
 
     
aron

Dołączył: 16 Mar 2016
Posty: 139
Wysłany: 2016-07-21, 08:05    

Pierwsze dwa miesiące 2000 dziennie,potem 1000,po badaniu 500 co drugi dzień.

Dałeś się wkręcić nerwicy modelowo, posłuchaj tego,pewnie zajmie to parę dni bo dużo tego i długie,ale warto się trochę choć uswiadomoć.

Jak masz czas to jeździj na rowerze jak najdłużej,oderwiesz się na ten czas od myślenia o oddechu ( w końcu cały czas będziesz głęboko oddychał),no i zrąbiesz się ,może będziesz lepiej spał.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2016-07-21, 09:00    

Aron, a jak MCV po takich dawkach B12? Drgnęło w ogóle?
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
aron

Dołączył: 16 Mar 2016
Posty: 139
Wysłany: 2016-07-21, 09:28    

Nie robiłem badań ,przy okazji jakiś innych pewnie zrobię,w sumie to sam jestem ciekawy.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2016-07-21, 21:44    

Sam miałem ciągle lekko podwyższone (93-96) i zastanawiam się, czy to możliwe żeby miało to związek z B12.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: