Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Objawy nerwicy lękowej + ataki paniki
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-06-20, 17:17    

A nie masz objawów tarczycowych? wiesz, może być tak, że mając za małą tarczycę, wyniki masz niby w normie, ale tej normie daleko do optimum. Ja tam nic za bardzo nie widzę, żadnej choroby która by pasowała. Może jakaś bardziej zaawansowana forma niedoczynności tarczycy, gdy wolne hormony są dobre, ale mimo to są objawy - do tego diagnozuje się jakieś inne rzeczy, już teraz nie pamiętam ale były takie przypadki.

Są jeszcze takie rzeczy jak przykładowo zbyt wysoki poziom fluoru, co blokuje działanie hormonów tarczycy i pomimo dobrych wyników, będą objawy.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 151
Wysłany: 2018-06-20, 21:43    

Objawy niedoczynności niestety w sporej mierze pokrywają się z tężyczkowymi i pewnie też z niedoborami B12 / kwasu foliowego, więc ciężko tu jednoznacznie odpowiedzieć...

Czy badanie fluoru z krwi może tu dać jakąś odpowiedź?
Ewentualnie jakbyś miał chwilę żeby się zastanowić co jeszcze można by zrobić żeby wyjaśnić kwestię tej tarczycy to byłoby super, chętnie sprawdzę.

Jeszcze jedna rzecz, która może coś wniesie, a może nie, ale tłumaczy mój dzisiejszy słaby dzień (cały dzień duszności, średni nastrój, a teraz wieczorem nawet trochę lękowo się czuję i mam przeczucie że może być ciężko ze spaniem). Po kilku tygodniach abstynencji seksualnej dzisiaj nawiedziły mnie nocne zmazy. Normalnie w przypadku braku aktywności seksualnej zmazy występują u mnie średnio co 1-2 tygodnie (jak organizm jest sprawny). Teraz przez wiele tygodni się nic nie działo, w sobotę miałem totalną bezsenność, więc organizm w stanie wraku. Musiało się coś zadziać na plus w ostatnich dniach (zacząłem od niedzieli brać zwykłe 100% witamin B), samopoczucie i objawy stopniowo też się poprawiały w tych dniach. A dzisiaj jakiś czas po tym jak wstałem wszystko zaczęło się sypać. Śmiem to łączyć z incydentem w nocy, bo kiedyś będąc w słabej formie, po kilku godzinach po stosunku miałem mega deprechę i nasilenie objawów typu problemy z oddychaniem, jakby jakaś substancja w mózgu się ulotniła.

Jest też jeszcze jedna rzecz, którą jakiś czas temu obstawiałem (i w sumie czasem teraz się zastanawiam czy nie macza tu swoich palców ze względu na okres pylenia traw) - histamina. Robiłem niedawno badanie enzymu DAO i wyszedł trochę poniżej normy, więc kij wie jak mój organizm radzi sobie z histaminą w pożywieniu. Odkąd pylą trawy pojawił się u mnie duszący kaszel (miałem taki sam 4 lata temu zaraz przed rozpoczęciem tego wątku, jakoś z końcem lipca przeszedł). Samego poziomu histaminy nie badałem, bo kosztuje to jakieś chore pieniądze i nie wiem czy jest sens.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-06-21, 15:44    

Fluoru nie zbadasz, ale możesz spróbować go wypłukać, co kosztuje może z 5 zł. Na necie ludzie piszą, że im to pomogło, ale ta metoda nie ma w sumie żadnego naukowego uzasadnienia, w sensie - nigdy tego nie opisano. Nie udowodniono też, że nie działa, nie powinna zaszkodzić.

Masz na forum temat o usuwaniu fluoru kwasem borowym, powinieneś to znaleźć przez google, bodajże trucizny wokół nas fluor, albo coś o kwasie borowym.

Z histaminą i całą resztą to jest kurewsko skomplikowana sieć zależności i nawet na Twoim miejscu nie próbowałbym tego zrozumieć. Ja na pewno nie spróbuję, bo wiem że mi się nie uda. To na pewno nie jest coś tak prostego jak mam za dużo / za mało histaminy, tam będzie jeszcze 50 innych rzeczy które od tego zależą albo na to wpływają.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 151
Wysłany: 2018-06-21, 16:35    

Nie wiem czy nie będę musiał zmienić preparatów z witaminami B na coś co nie zawiera stearynianu magnezu. Oczywiście nie jestem na 100% pewien czy on jest przyczyną, ale objawy mam podobne jak po zażyciu czegokolwiek co zawiera znikome ilości magnezu. A dokładniej dziwne, sztuczne spowolnienie ruchowe, spowolnienie akcji serca, uczucie jakby częściowego paraliżu mięśni. Np. po oddaniu moczu w takiej sytuacji (a ciśnie mnie od razu do łazienki) mam problem z "zakręceniem kurka", jakbym nie miał nad tym kontroli. Do tego moje źrenice wyglądają jak 5 złotówki.

Nasuwa mi się myśl, że może jednak sygnały mojego ciała mówią, że z tym magnezem przegiąłem pałę i jest go za dużo.
Moja historia z magnezem w pigułce: przez jakiś rok władowałem w siebie 115g magnezu (z supli), razem z D3, w pewnym momencie zacząłem obserwować czasami w ciągu dnia takie dziwne spowolnienie, mówiłem dużo wolniej niż zwykle, było to dziwne, ale to olałem. Jakiś czas później włączyłem kąpiele w epsomie i to po nim najpierw pojawiły mi się objawy zmulenia (jak po wzięciu benzodiazepin). Po kilku małych kąpielach w epsomie to samo zaczęło mi się dziać po wzięciu magnezu doustnie, mega zmulenie, jakbym był na zwolnionych obrotach. To już był mega sygnał, zmniejszyłem dawkę magnezu i jeszcze przez kilka dni go brałem, aż do momentu kiedy nawet po minimalnej dawce (łamałem testowo tabletki na X kawałków i brałem jeden) mi się coś takiego działo.

Tak pisząc to teraz to stwierdzam, że chyba byłem debilem łykając dalej magnez.

Od tamtej pory (czyli równo rok temu) przerzuciłem się na dietę z dużą ilością magnezu (no bo przecież to wszystko była niby jego wina, dzięki za ten tok myślenia pan neurolog).
Jakiś czas jeszcze łykałem D3 i wapń w większych ilościach (nic mi wtedy po tym nie było).
Dopiero jakiś czas później zaczeły mi się dziać te dziwne "ataki napięcia mięśniowego" (ale jest to zupełnie coś innego niż te akcje po magnezie, bo tam jest napięcie, niepokój i przechodzi i jest git, a po magnezie to jest jakby mnie ktoś naćpał), ale nie jestem pewien w którym momencie, bo odstawiłem w ogóle suplementację. Łykałem tylko B komplex po którym nic mi nie było, do momentu kiedy nie zrobiłem sobie 3 miesięcznej przerwy i po ponownym wzięciu B-komplex miałem podobne objawy jak po wszystkim innym, czyli to "napięcie mięśniowe".

I teraz do sedna - może to wydalanie magnezu które wyszło ostatnio w moczu jest uzasadnione i organizm próbuje się go pozbyć po tym jak nafaszerowałem nim swoje ciało, potem jeszcze dowalając mu to w diecie?
Idąc dalej, być może przyczyna leżała cały czas nie tu, a w tym kwasie foliowym / witaminach B, a ja w międzyczasie zalałem organizm magnezem?
Tylko zastanawia mnie tutaj, czy problem z kwasem foliowym / B może wpływać na poziom pierwiastków wewnątrz komórki, bo niby wyszły tam zaburzenia, poza tym występują u mnie te pierdzielone fascykulacje mięśni. Chyba że winowajcą jest tu potas, którego mam pewnie za mało.
 
     
subzero

Dołączył: 30 Wrz 2013
Posty: 473
Wysłany: 2018-06-21, 17:09    

tomakin napisał/a:
Fluoru nie zbadasz, ale możesz spróbować go wypłukać, co kosztuje może z 5 zł. Na necie ludzie piszą, że im to pomogło, ale ta metoda nie ma w sumie żadnego naukowego uzasadnienia, w sensie - nigdy tego nie opisano. Nie udowodniono też, że nie działa, nie powinna zaszkodzić.

A co z herbatą zieloną? Rzeczywiście ten fluor jest tak groźny, że hebata staje się niezdrowym napojem?
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 151
Wysłany: 2018-06-23, 19:17    

Obserwacja z ostatnich dni:
po wzięciu zwykłego b-komplex (100% wszystkiego) przez jakieś 2-3h mam całkiem niezły nastrój, jakbym wrócił do normy, potem leci on na leb, pojawia się totalna rozpacz.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-06-24, 01:45    

...a może po prostu masz chorobę, w której organizm jest nadwrażliwy na poszczególne rzeczy, poza tym jeśli po małej dawce magnezu masz takie objawy, identyczne miałbyś po zjedzeniu czegokolwiek, co zawiera magnez. Jeśli nie masz, to znaczy, że po prostu masz reakcję nerwicową i identyczną miałbyś po tabletce z wodą z kranu, jakby ktoś Ci powiedział, że zawiera magnez.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 151
Wysłany: 2018-06-24, 13:15    

A może mam zwykły niedobór kwasu foliowego i być może b12 (zobaczymy co wyjdzie z MMA)? :-P
Jeżeli serotonina w moczu wyjdzie nisko, to będzie to kolejny klocuszek pasujący do tej teorii.

Na plus jest to, że to jest w zasadzie powtórzenie sytuacji sprzed 2 lat, praktycznie identyko (wtedy było nawet gorzej). Wtedy bardzo pomogło mi włączenie 1mg metylokobalaminy do zestawu pozostałych witamin B. Mam też wrażenie (patrząc na moje zapiski, ten temat i to jak funkcjonowałem w świecie), że pogorszyło mi się po odstawieniu tej metylokobalaminy, tak stopniowo, stopniowo. W połowie 2016 roku byłem wrakiem i zacząłem suplementację, pod koniec roku zapierdzielałem po całej Polsce (wtedy też odstawiłem b12), a w kolejnych miesiącach zaczęło się psuć.

Najbliższy tydzień będę jechał na zestawie 200% wszystkich B + 250 mcg metylokobalaminy (może ją stopniowo zwiększę) i zobaczymy jaki to da efekt. Jeżeli po raz kolejny wrócę do funkcjonowania to przyczyna będzie raczej jednoznaczna. Będę tylko musiał podrążyć temat dlaczego non stop mi siada metylacja. No i tym razem będę robił regularne banadania homocysteiny.

A co do moich reakcji to bardziej mi wygląda reakcja na "wszystkie suple" (to "napięcie mięśniowe") na coś nerwowego. Dzisiaj / wczoraj nie mam już tego po zażywaniu witaminek B. A dodatkowo może i ten organizm jest wrażliwszy na niedobór kwasu foliowego?

I w ogóle to już 2 lata temu jak wyszła znowu wywalona w górę homocysteina to powiedziałeś, że powinienem był się od początku tym zająć. A tu pyk, 3 raz ten sam problem. Ale jak to mówią do trzech razy sztuka, tym razem tego nie zbagatelizuję.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-06-25, 11:34    

Metylo wchłania się tak samo, jak cyjano - kupuj tańszą. Być może, ale tylko być może, lepiej działa coś, co nazywa się dibencozide.

Jeśli homocysteina jest wywalona na przykład od tarczycy, to i tak spadnie, jak zalejesz organizm gigadawkami witamin z grupy B. Ona rośnie przy problemach tarczycowych, jeśli ma się normalny poziom witamin, to pozwala niekiedy te problemy wykryć, ale spadek po terapii witaminami nie jest dowodem na niedobór.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 151
Wysłany: 2018-06-25, 20:38    

Tylko, że zrobiłem miliard badań tarczycowych i wychodzi na to, że działa ona super... Jesteś w stanie mi podpowiedzieć co jeszcze można zrobić poza hormonami (TSH, FT3, FT4, T3, T4) i przeciwciałami (aTPO, aTG), coś wspominałeś o jeszcze innych badaniach?
 
     
subzero

Dołączył: 30 Wrz 2013
Posty: 473
Wysłany: 2018-06-25, 20:52    

tomakin napisał/a:
Metylo wchłania się tak samo, jak cyjano - kupuj tańszą. Być może, ale tylko być może, lepiej działa coś, co nazywa się dibencozide.

A jak jest przy autyzmie? Pomaga metylokobalamina bardziej niż cyjanokobalamina?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-06-26, 00:34    

W autyzmie zastrzyki z metylo mogą być ciekawą alternatywą, a tak to klasycznie jedzie się suplami na cykl metylacji.

Z tarczycą to taki tylko przykład jest, istnieje całe mnóstwo innych chorób, o których pewnie nic nie wiem, gdzie homocysteina idzie do góry. No ale z drugiej strony, nie masz jej podniesionej jakoś szczególnie mocno, kwas foliowy jest nisko, więc możliwe, że to jest norma.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 151
Wysłany: 2018-06-26, 20:36    

No to mam ostatnie badania:

Kwas metylomalonowy - 75,0 nmol/l (50,0 - 300,0)
Serotonina w DZM - 233 mcg / 24h (< 200)

Czyli wygląda na to, że z B12 jest wszystko ok i problemem jest kwas foliowy.

A z serotoniną jestem zdziwiony. Pytanie jeszcze brzmi czy nie zepsułem badania, bo z tego co piszą na zagranicznych stronach to są pewne produkty (zawierające duże ilości serotoniny / tryptofanu), które podwyższają jej poziom w moczu. Więc może trzeba być na jakiejś ubogiej pod tym kątem diecie, żeby to wyszło realnie? W mojej jest teoretycznie 300% dziennej normy tryptofanu.

Chyba że już czas oznaczać marker nowotworowy na rakowiaka?
Dla większego obrazu oznaczę chyba jeszcze serotoninę w surowicy, skoro się już tak bawimy.

Btw. widziałeś to:
https://sklep.alablaboratoria.pl/badanie/25555/omega_3
jakiś czas temu widziałem u nich ulotkę reklamującą to badanie. Jest ono coś warte?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-06-27, 03:14    

Badanie niewiele warte, bo odzwierciedla jaką miałeś dietę w ciągu ostatnich kilku dni, a nie jaki masz stosunek w organizmie. Co prawda nie napisali jakie konkretnie rzeczy badają, ale na 99,9% to jest właśnie to - dokładne badanie błon komórkowych to koszty rzędu kilku tysięcy.

Nie wiem, czemu się na rakowiaki i inne rzeczy napalasz, podwyższoną serotoninę można mieć z wielu powodów. Chyba najbanalniejszy to zaburzenia flory jelitowej. Warto oczywiście ustalić, czemu jest za wysoka, ale co ważniejsze - można ją w banalny sposób zbić.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 151
Wysłany: 2018-06-27, 17:39    

Serotoninę na razie zostawiam w spokoju, cholera wie co się z nią dzieje w moim mózgu, równie dobrze może być wszystko na tym polu ok. Wrócimy do tego jak ogarnę homocysteinę.

Dzisiaj przetestowałem nowe tabletki które przyszły z metylowanym kwsem i metylokobalaminą, wziąłem 200mcg kwasu (czyli niedużo) i 500mcg metylo i mnie przeczołgało (niepokój, napięcie mięśni, ból mięśni), podobnie jak po eksperymencie z metylowanym kwasem solgaru, więc przyczyną nie jest jakiś tam wypełniacz magnezowy tylko forma metylo kwasu foliowego, folianu czy jak to zwał. Łykając zwykłe b-komplex i metylokobalaminę nic mi nie jest. Na angielskojęzycznych stronach jest trochę teorii o skutkach ubocznych metylo, że niby to uruchamia nagle proces detoksykacji organizmu i dlatego organizm w ten sposób reaguje. Może tak być?

2 lata temu łykałem formę metylo i nie było żadnego problemu.

Przy okazji ograniczone możliwości detoksykacji mogłyby pewnie tłumaczyć dlaczego w ostatnich latach (odkąd zaczęły mi doskwierać problemy, które mnie tu przywiały) zasrało mi całe plecy krostami - wcześniej były idealnie gładkie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: