Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Objawy nerwicy lękowej + ataki paniki
Autor Wiadomość
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 168
Wysłany: 2014-08-19, 10:16    Objawy nerwicy lękowej + ataki paniki

Witam,

proszę o jakieś wskazówki / ukierunkowanie w celu wykrycia co może powodować te nieszczęsne objawy opisane poniżej.

# Garść podstawowych danych:
płeć: mężczyzna
wiek: 24 lata
wzrost: 174 cm
waga: 52 kg (tak, praktycznie od zawsze tak to wygląda, anoreksji itp. brak)
temp. ciała: około 36 stopni (często poniżej, np. 35,7)

# Słowem wstępu:
Mam nieciekawą sytuację rodzinną trwającą już wiele, wiele lat, czym teoretycznie można by pewnie wytłumaczyć powstałe dolegliwości.

Pierwsze objawy nerwicy pojawiły się jakieś 6 lat temu, kiedy pojawiła się bezsenność, stany lękowe, problemy z żołądkiem, w efekcie trafiłem do psychiatry od którego dostałem benzodiazepiny na pierwsze 2 tygodnie, aby wrócić do normy ze snem + jakieś SSRI, które przestałem brać, ponieważ dawał masakryczne efekty uboczne. Przez kolejne 2 lata kontynuowałem leczenie farmakologiczne, które w gruncie rzeczy załatwiło sprawę, po tym czasie, z powodu wyjazdu za granicę, leczenie zakończyłem. Od tego momentu przez kolejne lata wszystko było ok, aż do teraz...

# Moment przełomowy:
Jakieś 6-7 tygodni temu obudziłem się w środku nocy, z uczuciem palenia w gardle / przewodzie pokarmowym, olbrzymim lękiem, tętnem 140, drżeniem wszystkich mięśni. Nigdy wcześniej nie miałem takich objawów somatycznych, więc poczułem paniczny strach przed tym, że umieram. Skończyło się telefonem na pogotowie, jednak dyspozytor był na tyle przytomny, że nie wysłał pogotowia, stwierdził, że objawy wskazują na pochodzenie nerwowe i zapewne miał rację, bo do rana przeżyłem.

Przez kolejne 2-3 tygodnie nie zdarzyło się już, żebym został w taki sposób wybudzony, z czasem jednak wieczorami pojawiały się coraz częściej lęki, pocenie się rąk, wysokie tętno + strach, że znowu wystąpi atak. W takich sytuacjach najczęściej nie mogłem normalnie zasnąć, udawało się to dopiero o godzinie 5-6 rano, a potem jakby nigdy nic się budziłem i wszystko było ok.

Kolejny etap, to objawy, które zaczęły się pojawiać w ciągu dnia [przez kolejne 2 tygodnie]:
Dodam, że na tym etapie zmieniłem środowisko - wyjechałem z domu.
- przeczulica,
- wrażenie nabrzmiałych żył,
- swędzęnie w różnych miejscach na ciele / wrażenie jakby coś chodziło po głowie,
wrażenie odrealnienia - derealizacji (jakby wszystko dookoła było nie do końca ostre, nierealne, wrażenie bycia we śnie),
- wrażenie nabrzmiałej głowy (jakby ktoś ją w środku napompował),
- napady lęku przed tym, że coś jest z moim organizmem nie tak,
- czasami szum w uszach,
- co kilka dni brak apetytu,
- utrudnione oddychanie (męczący wdech / wrażenie opuchniętej szyi),
- pocące się dłonie w momencie odczuwania lęku + suchość w ustach,
- łatwe męczenie się,
- kłucia w rękach,
- bulgotanie w jelitach + gazy,
- problemy ze snem + ataki paniki/lęku występujące w nocy

Po następnych 2 tygodniach było lepiej (i tak to do teraz wygląda):
- wrażenie nabrzmiałych żył :: zdecydowanie rzadziej
- utrudnione oddychanie :: rzadziej niż na początku, zdarza się kilka razy w ciągu dnia
- pocące się dłonie w momencie odczuwania lęku + suchość w ustach :: rzadziej niż wcześniej
- łatwe męczenie się
- bulgotanie w jelitach + gazy :: jak poprzednio,
- zmniejszony apetyt,
- problemy ze snem :: tylko raz zdarzyło się, kiedy nie mogłem zasnąć w nocy

# Dodatkowe rzeczy, które zaobserwowałem przed pojawieniem, się tych ataków:
Natrętne myśli dotyczące śmierci / wyrządzania krzywdy,
Ogólny brak werwy do życia, wypełnianie wolnego czasu w ciągu dnia pozornie przyjemnymi czynnościami, które nie wymagają zbytniego zaangażowania,
Brak motywacji do czegokolwiek,
Problemów ze snem brak, wręcz przeciwnie, mogę spać po 12h i spałbym dalej,
Koszmary senne,
Zgaga :: występywała wieczorami, prawie codziennie przez kilka tygodni
Wrażenie w klatce piersiowej jakby serce się zatrzymało i znowu ruszyło :: co kilka dni
Początki łysienia :: wystąpiło jakieś 3 miesiące temu
Punkty rubinowe :: pojawiły się jakieś 2-3 miesiące temu na klatce piersiowej
Brak obłączków :: są widoczne minimalne tylko na kciukach, na reszcie palców brak (jak to było wcześniej, nie pamiętam, ale wydaje mi się, że normalnie były widoczne ;)

# Morfologia:
w nawiasach podana jest norma
WBC 5.0 [4 - 10]
LYM 2.0 [0.8 - 4.5]
MON 0.5 [0 - 1]
GRA 2.6 [1.2 - 7]
LYM% 39 [20 - 48]
MON% 9.5 [0.2 - 10]
GRA% 51.5 [40 - 70]

RBC 4.56 [4.2 - 6]
HGB 14.8 [14 - 18]
HCT 44.2 [40 - 54]
MCV 96.9 [80 - 100]
MCH 32.5 [27 - 35.5]
MCHC 33.5 [32 - 37]
RDW 11.2 [11 - 15]

PLT 298 [140 - 440]
MPV 7.7 [6 - 13]

# Inne badania z krwi:

w nawiasach podana jest norma
- IgE 47,22 [0 - 100]
- Potas 4,01 [3,5 - 5,1]
- Sód 140,8 [135-146]
- Fosfór 1,00 [0,84 - 1,45]
- Wapń 2,51 [2,1 - 2,7]
- Magnez 2,21 [1,6 - 2,6]
- Magnez zjonizowany 1,15 [1,17 - 1,29]
- Żelazo 99,3 [60 - 160]

- Bilirubina całkowita 0,88 | 1,15 [<= 1] (dziwnym trafem badałem to 2 razy w odstępach 2 tygodniowych, więc podane są 2 wyniki)
- Bilirubina bezpośrednia 0,34 [0,1 - 0,3]

- Fosfataza alkaliczna ALP 71,3 [40 - 129]
- GGTP 6,3 [< 50]
- LDH 179,3 [< 248]
- AspAT 29,2 [10 - 40]
- ALAT 15,6 [8 - 42]

- CRP 3,42 [0 - 6]
- OB 2 [2 - 10]
- Kreatynina 0,78 [0,7 - 1,3]
- Kwas moczowy 4,33 [3,5 - 7,2]
- Glukoza 76,8 [60 - 108]
- Cholesterol całkowity 155,7 [100 - 200]
- HDL 48,5 [40 - 85]
- LDL 99 [0 - 135]
- Trójglicerydy 41,6 [30 - 150]
- Wskaźnik aterogenności 2,21 [0 - 4]

- TSH 1,020 [0,27 - 4,2]
- T3 114,90 [80 - 200]
- T4 9,35 [4,8 - 12,7]

# Test na helicobacter (aptekowy):
Negatywny.

# In progress / czekam na wyniki:

- FT3
- FT4
- Fibrynogen
- Ferrytyna
- Transferyna
- Witamina B12
- Kwas foliowy
- PTH
- Prolaktyna
- Testosteron
- Testosteron wolny
- Kortyzol
- FSH

- Badanie pierwiastków śladowych z włosów
- EKG
- Echo serca

# Podsumowanie:
Przez objawy, które miałem, wytworzył mi się kosmiczny lęk przed śmiercią, zacząłem się bać, że faktycznie coś jest nie tak z moim organizmem, więc zrobiłem sobie miliard badań z krwii (były robione trochę "na ślepo", zanim trafiłem na forum i stronę poświęconą nerwicy, więc niektórych może brakować).
Przyznam, że moja dieta do tej pory wyglądała raczej słabo, tzn. uwielbiałem jeść wszelkiego rodzaju chipsy i popijać czymś gazowanym. Od miesiąca uległo to jednak drastycznej zmianie, nie jem żadnego tego typu syfu, piję tylko wodę + jednodniowe soki.
Dotarłem też przez ten czas do psychiatry, który oczywiście pokiwał głową i przepisał nowe SSRI, ale z racji tego, że nie otrzymałem żadnego zapewnienia / potwierdzenia co się ze mną dzieje (czy to wina organizmu, czy tylko i wyłącznie psychiki) postanowiłem tego ustrojstwa nie brać i szukać dalej informacji, tak oto trafiłem m.in. tutaj.

Nawracające fazy z lękiem są koszmarnie wyczerpujące i uniemożliwiają normalne funkcjonowanie...
Będę wdzięczny za wszelakie podpowiedzi co warto byłoby jeszcze wykonać, aby upewnić się, że to nie mój organizm ma jakąś "wadę" oraz ewentualne wskazówki co do suplementacji (co może być priorytetowe, a co nie), jeżeli wada zostanie wykluczona.

Pozdrawiam.
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 168
Wysłany: 2014-08-19, 20:00    

Jeszcze kilka drobiazgów o których zapomniałem:

- odkąd pamiętam mam zimne ręce i stopy (niezależnie od pogody, wyjątkiem były ostatnie upały)
- mam suchą skórę i łuszczące się uszy (w małżowinach)
- paliłem przez jakieś 3 lata [od 2 lat nie palę]
- jednego wieczora, kiedy czułem lęk i że zbiera mi się na atak dostałem kroplówkę PWE, po której nastał wewnętrzny spokój, zniknęły wszelakie kołatania serca i generalnie było ok [tylko w nocy nie mogłem zasnąć]
- lęki występują tylko wieczorami
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 168
Wysłany: 2014-08-20, 19:23    

Pozwolę sobie zaktualizować temat, odebrałem kolejne wyniki:

# Dalsze badania z krwi:
normy w nawiasach
- FT3 3,55 [2 - 4,40]
- FT4 1,53 [0,93 - 1,70]
- FSH 3,46 [1,50 - 12,40]
- Prolaktyna 170 [86 - 324]
- Kortyzol 12,93 [godz. 7-10 -> 6,2 - 19,4 / godz. 16-20 -> 2,3 - 11,9] (pobranie było ok. godziny 11-12)
- Testosteron 822,2 [249 - 836]
- Testosteron wolny 6,15 [8,9 - 42,5]
- PTH 88,13 [15 - 65]

- Kwas foliowy 6,35 [4,6 - 18,7]
- Ferrytyna 90,58 [30 - 400]
- Witamina B12 235,2 [191 - 663]

# EKG:
Zgodność elektryczna.
Rytm zatokowy miarowy, prawidłowo częsty, 77/min.
Niezupełny blok prawej odnogi pęczka hisa.
Położenie serca pionowe.

Z informacji, które znalazłem w internecie na temat podwyższonego PTH wynika, że mam niedobór witaminy D3...
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2014-08-21, 00:53    

możliwe, że D3, możliwe że coś innego - z reguły to witaminka, więc warto ją uzupełnić, ale w Twoim wypadku koniecznie razem z magnezem, inaczej pojawią się jeszcze silniejsze objawy nerwicowe

za wysokie MCV, zdrowy człowiek nie powinien mieć takiego, za niska B12. Z testosteronem jakieś jaja, ale to już nie moja działka.

Nerwicowcy często mają mcv tak podniesione - i cholera wie, od czego. Zazwyczaj w literaturze podaje się przyczyny takie jak tarczyca, wątroba czy niedobór B12, ale to masz raczej zdrowe - co prawda B12 nisko, ale nie aż tak nisko żeby podnieść wynik. Walnij jeszcze na wszelki wypadek albuminy i czas protrombinowy, żeby mieć pewność że z wątrobą wszystko OK.

Znakomitą większość objawów da się tłumaczyć zwykłymi lękami, na przykład jak człowiek się boi, to jelita też zaczynają zupełnie inaczej pracować.

Zastanawiam się, czy w związku z takimi wynikami B12 i kwasu foliowego nie byłoby na rzeczy zbadanie poziomu homocysteiny - gdyby był za wysoki, to by mogło sporo tłumaczyć, łącznie z podniesionym MCV. Jeśli masz zamiar go badać, to zrób to zanim jakiekolwiek suple weźmiesz. Wtedy można od razu walnąć cały zestaw mający przywrócić sprawność cyklu metylacji i oczyszczający organizm z homocysteiny, co jest dość ważne.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 168
Wysłany: 2014-08-21, 16:49    

Dzięki tomakinie za odpowiedź.

Zrobię sobie te dodatkowe badania, powiedz mi tylko, czy dorzucić do tego ołów?
Bo widziałem, że na wstępie wraz z innymi badaniami polecasz, żeby sprawdzić jego poziom.
Dodatkowo, czy powinienem jeszcze zrobić sobie poziom antyTPO? Niby badania tarczycy wydają się być w normie (poza tym PTH), ale te zbliżone objawy problemów z tarczycą nie dają mi spokoju.

# Echo serca:
Serce mam podobno zdrowe, poza drobiazgem:
"niewielkiego stopnia wypadanie obu płatków zastawki mitralnej. mała niedomykalność mitralna"
Podobno nie jest to nic strasznego i wiele osób ma takową wadę. Pani kardiolog, która robiła badanie stwierdziła, że mogę wziąć sobie dodatkowo holter, żeby zobaczyć jak wygląda rytm serca w ciągu dnia. Miałbym wtedy przynajmniej z głowy przyczyny kardiologiczne ^^

Wczoraj miałem nowe objawy podczas ataku paniki (chyba, że było to coś innego, migrena?). Wieczorem, w pewnym momencie rozmawiając przez telefon zacząłem widzieć mroczki przed oczami, położyłem się, po jakichś 30 minutach było lepiej, mroczki zniknęły, ale obraz był nieostry, po kolejnych 30 minutach wróciło do normy, ale zacząłem się trząść (jakbym miał gorączkę), zaczęła mi drętwieć lewa ręka (dłoń), potem górna warga i język (po kilku/nastu minutach przeszło). Wypiłem melisę, żeby się uspokoić. Później (za kolejne 2-3h) znowu zaczęła mi drętwieć lewa ręka, ale starałem się tym nie przejmować, przeszło po kilku minutach. Później zaczęła mnie boleć głowa i w nocy faktycznie mnie bolała - nie jakoś strasznie, ale wystarczająco, żeby uprzykrzyć życie + miałem nudności, ale do rana naszczęście jakoś przeszło.

Nie wiem czy był to wstęp do jakiejś migreny, czy czegoś w tym stylu.
Kiedyś jako dziecko miewałem bardzo często migreny z masakrycznym bólem głowy.

I jeszcze jedna wskazówka (może w jakimś stopniu pomocna), co do podwyższonej bilirubiny i MCV, moja siostra ma podobno tak samo, oba te wskaźniki powiększone niewiele ponad normę. Nie ma ona jednak problemów nerwicowych, ani depresji w przeciwieństwie do mnie.

Niestety z racji posiadania internetu od razu próbuje się znaleźć jakieś rozwiązanie, zwłaszcza kiedy pojawia się coś nowego i trafiłem na informacje, że podobne objawy daje stwardnienie rozsiane (nie wiem co prawda w jakim nasileniu), więc pewnie zacznę to sobie wkręcać, aż się nie wybiorę na rezonans, pfff...
Te dolegliwości psychiczne są naprawdę męczące, od jakiegoś miesiąca praktycznie nie funkcjonuję normalnie, przeraża mnie trochę to co się ze mną dzieje, bo kiedyś ta nerwica wyglądała u mnie inaczej, był lęk (ale nie przed śmiercią), bezsenność, problemy z żołądkiem i to w sumie tyle... A teraz mam masę dodatkowych objawów, które de facto również występują przy nerwicy, ale teraz siedzi we mnie jeszcze strach, że to coś więcej, jakaś fizyczna chorba :/

# Edit - suple:
Zacząłem już gromadzić niektóre suplementy, które na pewno się przydzadzą.
Witaminę D3 mam i z nią nie będzie problemu.
Zakupiłem taki oto magnez: http://allegro.pl/show_item.php?item=4465221038
Przypuszczam, że wapń też może się przydać (jeżeli nie teraz, to w późniejszym etapie, po zakończeniu suplementacji D3), czy taki będzie ok? http://allegro.pl/weglan-...4474444891.html
Ten sam sprzedawca ma też siarczan cynku -> http://allegro.pl/siarcza...4491566022.html

Kupiłem też sól EPSOM, a reszty za resztę, się jeszcze nie zabierałem...
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2014-08-22, 04:59    

Ołów jak najbardziej można, jeśli podejrzewasz wysoki poziom - co prawda jeszcze na forum nie trafiła się osoba u której badanie wykazało takie coś, ale statystycznie jakiś procent nerwicowców to tak naprawdę osoby zatrute ołowiem.

Z opisu owszem, wygląda to jak migrena. Co więcej, migreny i nerwica lękowa idą często w parze. Mam prawie gotową stronę o leczeniu migren i niedługo pewnie wrzucę ją w internet, ale kiedy - nie jestem w stanie powiedzieć. Ogólnie poleciłbym zwiększyć dawki magnezu.

Węglan wapnia raczej wybrałbym spożywczy, dużo więcej nie kosztuje a będzie pewnie czystszy. Z kolei siarczanu cynku bierze się tak niewiele, że ewentualne zanieczyszczenia nie będą miały znaczenia, bierz co dają.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 168
Wysłany: 2014-08-22, 12:53    

Krew poszła do analizy.

tomakin napisał/a:
Ogólnie poleciłbym zwiększyć dawki magnezu.

Póki co jeszcze nie zacząłem suplementacji :)

Mógłbym jednak zacząć już teraz suplementację witaminy D3 + magnezu <- jako pierwszy rzut.
Chciałbym zacząć od jakiejś niedużej dawki i stopniowo dojść do docelowej, tylko pytanie jaka powinna być docelowa ^^
D3 - 5000 UI, więcej?
Magnez - 300mg jonów magnezu do takiej ilości D3?
Czy do takiego pakietu przydałoby się dorzucić minimalną ilość wapnia?

Dodaktowo - czy mój poziom ferrytyny świadczy o konieczności suplementowania żelaza?

tomakin napisał/a:
Jeśli masz zamiar go badać, to zrób to zanim jakiekolwiek suple weźmiesz.

Czy jeżeli mimo wszystko zacznę brać teraz d3+magnez to będzie to problematyczne? Wyniki homocysteiny będą dopiero w przyszłym tygodniu :/
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 168
Wysłany: 2014-08-23, 18:01    

Walnąłem dzisiaj pierwszą dawkę witaminy D3 (około 2400 UI), kilka minut później nakręciłem się, że mam słaby puls i dostałem ataku paniki :P

Jakieś 90 minut później poszła 1 dawka magnezu, a zaraz zaaplikuję sobie drugą (w sumie około 250mg jonów magnezu).

Cały dzień dzisiaj czuję jakiś lekki lęk + mam spocone ręce (jeden z głównych objawów mojej nerwicy). Pierwszy raz po iluś miesiącach doświadczyłem też drgającej powieki.
Czy przy takiej ilości może się coś powoli ruszyć, czy jest to tylko i wyłącznie wytwór mojego umysłu?

Btw. czy skurcze ud/bioder mogą również pasować do objawów niedoborów? Bardzo często schylając się do wiązania bótów jak jestem schylony czuję, że łapie mnie tam skurcz, nie jestem więc w taki sposób zawiązać buta.
 
     
Artur
Bezrobotny

Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 362
Wysłany: 2014-08-24, 18:18    

Heh, u mnie też sztandarowym "objawem" brania witaminy D3 jest drgająca powieka. To tylko dowodzi tego, że witaminka działa. Przy aktywacji bardzo szybko zużywa ona magnez, dlatego trzeba go uzupełniać i dla równowagi pamiętać o niewielkich ilościach wapnia.

Ja miewałem skurcze głównie łydek i stóp, więc bioder pewnie też mogą być.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2014-08-25, 10:17    

Ja bym się raczej kręgosłupowi przyjrzał, prędzej podpada mi to pod jakieś skrzywienie albo nawet początki rwy kulszowej.

Tak, masz bardzo niski poziom magnezu - jeśli tak reagujesz na D3 to jest to dość wyraźny sygnał.

I magnez z D3 można brać przed badaniem homocysteiny, nie powinno wpłynąć na wynik. Ale innych rzeczy nie bierz.

Docelowych ilości nikt nie ustali, bo każdy inaczej reaguje i przyswaja, dla jednego będzie to 1500, dla innego 7000. Ale ogólnie jeśli będziesz w widełkach między 2000 a 5000, to powinno być OK, z takimi dawkami będziesz na pewno miał lepszy poziom we krwi niż ma 95% ludzi.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 168
Wysłany: 2014-08-25, 13:01    

Dzięki za odpowiedź Artur.

A skrzywienie mam ;)

Zastanawiam się, jeżeli mam również niedobór wapnia to nie wpłynie to jakoś negatywnie olewając go teraz i biorąc tylko magnez?

Być może to jakieś placebo, ale wczoraj czułem się dobrze (wieczorem trochę gorzej standardowo) i dzisiaj póki co jest też OK.

# Kolejne wyniki:
- Albuminy 5.40 [3.8 - 5.3] g/dL
- INR 0.96 [0,86 - 1,25]
- Czas protrombinowy 14 sek
- Wskaźnik protrombinowy 104 [70 - 130] %
- Witamina D3 metabolit 25(OH) 18.8 [30 - 100] ng/ml

Z tego co wyczytałem w internecie podwyższony poziom albumin oznacza odwodnienie? Hmm, fakt faktem nie pije raczej jakoś dużo, przypuszczam, że około 1-1,5L dziennie.
D3 myślałem, że będzie na niższym poziomie ;)
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2014-08-26, 12:21    

nie można mieć niedoboru wapnia, można mieć zaburzoną gospodarkę tym pierwiastkiem - organizm w razie czego będzie go wypłukiwał z kości, gdzie masz zapas na długie, długie lata. Można co najwyżej sobie wypłukać go z krwi nadmiarem magnezu, ale to nie to samo co niedobór.

I tu musisz sam sprawdzić, jak to podziała, na każdego działa inaczej.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 168
Wysłany: 2014-08-27, 19:35    

A co z tymi albuminami, mam wykonywać jakieś dalsze badania związane z wątrobą, czy jest ok?

# Reszta badań:
- Homocysteina 15,7 [0 - 12] µmol/l
- Ołów we krwi 16,5 [< 100] µg/L
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2014-08-31, 12:47    

fiuuu jaka homocysteinka...

ogólnie powinno być poniżej 6, jeśli jeszcze jest poniżej 10 to nie jest tragedia, ale taki wynik jaki masz to już jest statystycznie podwojenie (!) ryzyka śmierci w stosunku do osoby mającej około 5

Z tego chociażby powodu warto ją zbijać, ale tutaj jest też to o czym pisałem w pierwszym poście - podwyższony kwas foliowy, MCV i przede wszystkim wysoka homocysteina są typowymi wynikami przy obniżonej sprawności procesu metylacji.

czyli oprócz tego wszystkiego, o czym pisaliśmy wcześniej:

- metylokobalamina
- metylowany kwas foliowy
- betaina
- kreatyna
- ewentualnie cholina
- b complex

taki zestaw powinien dość szybko sprowadzić homocysteinę gdzieś w okolice 5, wysycić organizm grupami metylowymi - i jednocześnie powinna zniknąć spora część objawów. Będzie można się martwić tymi, które zostaną, jeśli jakieś zostaną
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
robert1

Dołączył: 08 Wrz 2014
Posty: 20
Wysłany: 2014-10-02, 21:36    

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25228807

Vitamin B12, folate, and homocysteine levels in patients with obsessive-compulsive disorder.

Dosyc swieza publikacja, pozwolę sobie dodać gdyż pasuje tutaj - być może będzię pomocna?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: