Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Rtęć - kandydoza, alergie -odtruwanie protokołem Klinghardta
Autor Wiadomość
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-07, 14:24    

@Flojd
jaką dawkę ALA zasugerować na poczatek tej 3 letniej dziewczynce? Nie jest autykiem, nie ma neurologicznych schorzeń poza atopowym zapaleniem skóry, więc nie ma jakiegoś wielkiego zagrożenia ze strony syetemu nerwowego. Zastanawiałem się nad DMSA (mam jeszcze kilka tabletek) ale jej ekzpycja na rtęć skończyła się z chwilą opuszczenia łona matki, więc nie ma jej dużo. Zapytam jeszcze kiedy była ostatnio szczepiona
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
flojd

Dołączył: 29 Wrz 2013
Posty: 280
Wysłany: 2014-07-07, 14:51    

Nie jestem specem i nie podejmę się żadnych wskazówek dt. dziecka. Natomiast zasada ogólnie jest taka, że dawka powinna być JAK NAJMNIEJSZA. Z pytaniami zapraszam na forum
http://www.dzieci.org.pl/...dlug-a-cutlera/
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-07, 15:18    

Nikt z nas na tym forum nie jest lekarzem, ale częściej pomagamy lepiej niż oni. Obajwy retoksyfikacji można mieć nawet po jedzeniu jednej cebuli co dzień, więc u osoby zatrutej pewna ilość rtęci kraży w organizmie mobilozowana przez jedzenie (czosnek, cebula, kapusta, słonecznik, ...). Z autykami trzeba postępować bardzo ostrożnie, bo ich system nerwowy został trafiony rtęciowym pociskiem i jest jak ranny żołnierz - żyje, ale zaszkodzić mu może schabowy na obiad.
Zapytałem, bo nie mam czasu przekopywać kolejnego forum. Aktualnie "rozgryzam" SM mojej dziewczyny.
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
flojd

Dołączył: 29 Wrz 2013
Posty: 280
Wysłany: 2014-07-07, 15:29    

Więc tak jak napisałem, dawka jak najmniejsza np. 1-3mg (miligramy!). Najistotniejszy jest czas podawania, co 2-3h, najlepiej chyba co 2,5 i nieprzeoczenie dawki!
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-07, 15:58    

thanks, zobaczymy co powie jej mama na ten cykl 2,5 h... :-/
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15590
Wysłany: 2014-07-08, 22:23    

Ale pieprzycie, jak podałem w linku w nowym temacie, 2 tygodnie stosowania OFICJALNYCH leków przeciw zatruciu rtęcia i objawy zatrucia mózgu znikają. Problem w tym, że to działa tylko na osoby które NAPRAWDĘ są zatrute rtęcią.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-09, 10:47    

Opierasz się na jakimś jednym badaniu sprzed lat, nie rozumiejąc mechanizmu zatrucia rtęcią. Czym innym jest ostre zatrucie rtęcią, a czym innym umiejscowienie rtęci w komórkach nerwowych w miejsce np cynku i selenu. Taka komórka niby działa, ale niby...
Poza tym poczytaj forum dzieci chorych na autyzm. Na dzień dzisiejszy już mało kto kwestionuje związek autyzmu z rtęcią. Było mnóstwo badań to potwiedzających. Poczytaj, zobacz jak te dzieciaki zaczynają kontaktować po tygodniach odtruwania.
Poczytaj Klingardta, poczytaj Cuttera, poczytaj Rooneya, poczytaj, poczytaj, poczytaj... zamiast pieprzyć w koło to samo
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15590
Wysłany: 2014-07-10, 05:44    

Oczywiście, tylko TY rozumiesz mechanizm zatrucia rtęcią, a dziesiątki tysięcy lekarzy i naukowców z całego świata to banda idiotów. Yo, przeczytaj swoją sygnaturkę :D
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-10, 09:38    

Powołujesz się na tysiące lekarzy i ignorujsz równie wielu niewygodnych! Sygnaturka... tak, tak ;-) Zalożę się, ze nawet nie czytałeś protokołu, bo nie masz najmniejszych wątpliwości co do rtęci. Jakiś supl na tę przypadłość? ;-)
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-10, 14:28    

Jak bardzo trująca jest rtęć w postaci dimetylortęci (związek powstaje samorzutnie w organizmie):
http://pl.wikipedia.org/w...ort%C4%99%C4%87
Toksykolog zatruła się małą kroplą, po pół roku miała pierwsze obajwy, po roku zmarła. Oficjalne leki jej nie pomogły??????? Wiem! Nie czytała tego forum! :lol:
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-12, 08:10    

W międzyczasie zrobiłem obliczenia. Taksykolog została zatruta dawką 0,05 ml dimetylortęci. W jej krwi stwierdzono, że przekracza to 80-krotnie dawkę śmiertelną.
0,05 ml= 50 miligramów, Czyli dawka śmiertelna to około 600 mikrogramów. Nie miligramów - MIKROGRAMÓW. 600 milionowych grama!
Może ktoś by przeliczył ile to atomów rtęci? Wiadomo mniej więcej ile atomów uwalnia się dziennie z jednej plomby i można by określić ile tego może być w kościach zmagazynowane.
Z historii zatrutej toksykolog wynika jeszcze jeden wniosek. Zatrucie ujawnia się po miesiącach i może dlatego w starych badaniach nie skojarzono szkodliwości. Poza tym w ostrych zatruciach, będących wynikiem stsounkowo krótkiej ekspozycji na rtęć, organizm nie zdąży przerobić większej ilości rtęci w dimetylortęć i odłożyć w kościach.
Jeszcze jedno przypuszczenie - jak wiadomo Candida chłonie rtęć. Być może to Candida przerabia ją w dimetylortęć. Wtedy potrzeba jeszcze więcej czasu na skumulowanie sobie "odpowiedniej" dawki trucizny. Zakładamy plomby, czekamy na zmianę flory bakteryjnej (rtęć jak każdy metal jest bakteriobójczy), namnaża się Candida itd.
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-12, 11:04    

No dobra, nie jestem chemikiem, ale spróbuję.
Dimetylortęć -C2H6 Hg
masy atomowe: C- 12, H-1, Hg-200, czyli jedna cząsteczka dimetylortęci ma masę
24+6+200=230. Czyli praktycznie składa sie tylko z rtęci w sensie wagowym.
Szuakam teraz parowania rtęci z plomby. Znalazłem to:
http://toxcenter.org/arti...bei-Amalgam.pdf
i jestem W SZOKU! To są MIKROGRAMY na dzień, a nie nanogramy jak myślałem wcześniej! Niektórzy podają nawet 20 mikrogramów.
Przy założeniu, że 10% zamieni się w dimetylortęć wystarczy 300 dni by osiągnąć w organizmie (kościach) DAWKĘ ŚMIERTELNĄ.
Jedzmy teraz bezmyślnie dużo kolendry, bez asekuracji chlorella i innych, kolendra uwalnia dimetylortęć z kości i zatrucie gotowe.
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
flojd

Dołączył: 29 Wrz 2013
Posty: 280
Wysłany: 2014-07-12, 12:30    

Sambor z całym szacunkiem, ale z tą chlorellą to też nieźle przesadzasz...
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-23, 12:52    

flojd napisał/a:
Sambor z całym szacunkiem, ale z tą chlorellą to też nieźle przesadzasz...

Nic nie przesadzam. To wątek o prokole Klinghardta, w którym chlorella odgrywa zasadniczą rolę. Już o tym rozmawialiśmy. Chlorella jest ok dla dorosłych. Co innego dzieci autystyczne.
Jest zasadą, że jeśli wystapią jakiekolowiek objawy retoksyfikacji, to nalezy ZWIĘKSZYĆ dawkę chlorelli, a nie zmniejszyć, gdyż sama z siebie może zmobilizować więcej rtęci, niż jest w stanie w danym momencie jej usunąć. Większa dawka zwiększa możliwości usuwania.
Jeśli chodzi o ALA , choć zaznaczam - nie praktykowałem, wydaje mi się, że usuwanie przebiega znacznie wolniej, gdyż odbywa się drogą moczową.
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-08-19, 14:30    

65-letni znajomy, który miał 6 plomb przez dziesięciolecia i 6 lat temu je usunął, zaczął łykać kilka dni temu ALA na oczyszczenie wątroby. Łykał jednorazowo po 400 mg.
Dziś przyszedł i poskarżył się na problemy z myśleniem - mi.in. nie umiał obliczyć reszty do wydania ze 100 zł. Liczył 3 razy i mu wychodziło źle.
Może to problem wynikający z retoksyfikacji rtęci, bo nie chelatuje z zachowaniem 4 godzinnych odstępów. Powiedziałem mu o tym i o cyklach. Postanowił brać ALA 3 razy dziennie w odstępach 4-5 godzin. Zobaczymy co dalej. Równolegle pije cynk z innych powodów - miał duży niedobór cynku w teście "smaku".
Miesiąc temu miał nadpobudzenie nerwowe i kłopoty z pamięcią podręczną po suplementacji MSM. Przerwał, bo przyczyną wydawała się uwalaniana z kości rtęć.
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: