Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Rtęć - kandydoza, alergie -odtruwanie protokołem Klinghardta
Autor Wiadomość
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-06, 15:17    

[quote="subzero"

W skrócie, chodzi o to, że kolendra może zaszkodzić, wprowadzić rtęć do mózgu z innych tkanek, skąd o wiele trudniej ją wydalić .[/quote]

Przerażające! Przerażające jest to, co Tomakin proponuje w kwestii detoksykacji! Ze zgrozą cztałem wątek SM, gdzie Edyta, chora na SM, wyrzucała kilka plomb na raz i za radą Tomakina zajadała się samą tylko kolendrą. Co gorsza proponował jej kwas warsenowy, który mógł zapchać nerki. Na szczęście nie dostała rzutu. Była nieźle już zabezpieczona długotrwałą sumplentacją vit D3, olejem lnianym i wiesiołkowym, etc.
Kolendrę można używać w celu mobilizacji rtęci z ukrytych miejsc i systemu nerwowego, ale wg Klinghardta należy robić to bardzo ostrożnie przy obserwacji najmniejszych objawów retoksyfikacji. Wobec małych dzieci jest prawie niemożliwe wyłapać najmniejsze objawy retoksyfikacji - szumy uszne, zaburzenia widzenia, napięcie mięśniowe, wewnętrzne pobudzenie.

Cytat z Klinghardta o kolendrze:
To ziele kuchenne jest zdolne zmobilizować rtęć, kadm, ołów i aluminium w kościach i centralnym układzie nerwowym. Jest prawdopodobnie jedynym efektywnym środkiem do mobilizacji rtęci uwięzionej w przestrzeni wewnątrzkomórkowej (mitochondria, tubulin, liposomy itp.) i jądrach komórkowych (naprawia zniszczone przez rtęć DNA). Ponieważ kolendra mobilizuje więcej toksyn niż może wyprowadzić na zewnątrz ciała, to może zalać tkanki łączne (gdzie tkwią nerwy) metalami, które wcześniej przebywały w głębszych kryjówkach. Ten proces nazywa się retoksyfikacją. Można tego łatwo uniknąć, poprzez jednoczesne podawanie jelitowego absorbenta toksyn.

Klinghardt w bibliografii do wykładu wymienia ponad 200 pozycji i ma 30 letnie doświadczenie w detoksykacji, więc nie pisze bzdur, jak niektórzy na tym forum, na podstawie czegoś, co liznęli...

Nota bene Tomakin miał plomby amalgam. część usunął i chyba resztę trzyma. Zaczynam rozumieć skąd jego rozmaite problemy zdrowotne, eksperymenty z MSM, po którym zniknęły szumy uszne...Z drugiej strony dobrze, że czyta, eksperymentuje i pomaga innym. Oby tylko nie szkodził w imię swojego "widzimisię".

Dzięki za te linki. Czytając je, zrozumiałem skąd moja nadpobudliwość po kilku dniach zażywania MSM. Napięcie mięśniowe, nerwy też napięte, nadreaktywne. Wygląda, że rtęć się poderwała z ukrytych miejsc. Zatem chlorella - DO MNIE! :-)
 
 
     
flojd

Dołączył: 29 Wrz 2013
Posty: 280
Wysłany: 2014-07-06, 15:34    

A niby czemu chlorella jest efektywniejsza i bezpieczniejsza od kolendry?

I czemu powtarzasz cały czas, że 30 lat doświadczenia i 200 pozycji, to o czymś świadczy?
 
     
subzero

Dołączył: 30 Wrz 2013
Posty: 622
Wysłany: 2014-07-06, 15:36    

Sambor: mógłbyś o tym protyokole coś napisać na tym forum?

http://www.dzieci.org.pl/...dlug-a-cutlera/

Tam są zwolennicy protokołu Cutlera, twierdzą, że Cutler zna bardzo dobrze farmakokinetykę rtęci i tym podobne.
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-06, 16:19    

flojd napisał/a:
A niby czemu chlorella jest efektywniejsza i bezpieczniejsza od kolendry?

I czemu powtarzasz cały czas, że 30 lat doświadczenia i 200 pozycji, to o czymś świadczy?


Wszystko jest napisane wyżej, ale powtórzę:

Cytat z protokołu Klinghardta:
Dozowanie i aplikacja nalewki z kolendry: na początku leczenia podać 2 krople dwa razy dzienne w gorącej wodzie, bezpośrednio przed posiłkiem, lub 30 minut po spożyciu chlorelli (kolendra powoduje skurcz pęcherzyka żółciowego z wyrzutem żółci zawierającej wydzielone neurotoksyny do jelita cienkiego. Uwolnienie żółci następuje w sposób naturalny, podobnie jak wtedy, gdy coś zjemy i jest stymulowane przez kolendrę. Gdy chlorella nie jest przyjmowana, wtedy więcej neurotoksyn jest reabsorbowane poprzez liczne zakończenia nerwowe jelitowego systemu nerwowego w jelicie cienkim.
Chlorella -Dozowanie: zacząć od 1 grama 3-4 razy dziennie. To jest standardowo utrzymywane dozowanie dla dorosłych przez 6-24 miesięcy aktywnego odtruwania. W trakcie bardziej aktywnej fazy detoksykacji (każde 2-4 tygodnie przez 1 tydzień), ilekroć jest podawana kolendra, dawka może być zwiększona do 3 gramów 3-4 razy dziennie (1 tydzień większa dawka, 2-4 tygodnie wrócić do dawki podtrzymującej). Przyjmować 30 minut przed jedzeniem. W ten sposób chlorella jest dokładnie w takiej części jelita cienkiego, gdzie żółć tryska w kiszkę na początku posiłku, przenosząca toksyczne metale i inne trujące odpady. Te są zamykane w ścianie komórkowej chlorelli i usuwane z organizmu drogą trawienną. Kiedy plomby amalgamatowe są usuwane, powinna być przyjmowana większa dawka, na dwa dni przed i 2-5 dni po procedurze (im więcej plomb jest usuwane, tym dłużej winna być podawana zwiększona dawka). Kolendra nie powinna być podawana w czasie pracy z plombami. Przez ten czas nie chcemy mobilizować głębiej usadowionych metali na dokładkę do oczekiwanej nowej ekspozycji z plomb.[/i

[i]Skutki uboczne: większość skutków ubocznych odzwierciedla efekt mobilizacji metali, które są transportowane w organizmie. Ten problem można natychmiast rozwiązać przez znaczące zwiększenie dawki chlorelli, a nie przez zredukowanie jej, co mogłoby pogorszyć problem (mniejsza dawka chlorelli mobilizuje więcej metali, które są „zamykane” w jelitach, więcej chlorelli wiąże więcej toksyn niż jest zmobilizowane).


W poprzednich postach już pisałem - kolendra podrywa rtęć, którą wątroba usiłuje wydalić wraz z żółcią. Niestety rtęć wchłania się z powrotem przez system nerwowy jelit DNS i wędruje np. do mózgu. Bez chlorelli można sobie łykać kolendrę, mieć retoksyfikację do mózgu i jakąś małą ilość wydalać z moczem.

To drugie pytanie jest głupie. Skoro ktoś się zajmuje czymś 30 lat, musiałby być idiotą, aby nie poznać tematu. To, co wyżej jest tłumaczeniem jego wykładu bodajże z Bazylei z sympozjum medycznego z 2002 r. kiedy jeszcze oficjalna medycyna uważała, że plomby są całokowicie bezpieczne. Były w Polsce i Niemczech masowo wstawiane.

W wolnym czasie zapoznam się z protokołem Cutllera. Wygląda na to, że został stworzony specjalnie dla dzieci autystycznych.
 
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-06, 16:34    

W pewnej przenośni wygląda to tak:
Nasz organizm jest mieszkaniem. Rtęć to kurz, który zalega w rozmaitych zakamarkach. Mamy otwarte okna - jelita i drzwi na klatkę - nerki. Część kurzu samoczynie ucieka przez drzwi i okna, ale większość, np za szafą (kości), na podłodze (tkanki łączne) siedzi sobie bezpiecznie. Teraz wstawiamy w okno (jelita) odkurzacz (chlorella). Jest tak silny, że podrywa część kurzu z podłogi, ale nie rusza tego za szafą. Bierzemy zatem miotłę (kolendra) podrywamy kurz i wynocha!
Weźmy samą miotłę, bez oodkurzacza. Poderwiemy kurz i się nim zakrztusimy... Tak właśnie działa sama kolendra...
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
flojd

Dołączył: 29 Wrz 2013
Posty: 280
Wysłany: 2014-07-06, 19:04    

Pytanie nie jest głupie, znam ludzi którzy od 20 lat uczą się angielskiego i nadal go nie umieją więc to, że się zajmuje tym od 30 lat to znaczy, że idzie dobrą drogą i wie na ten temat wszystko? No chyba niekoniecznie.
Co do chlorelli to nie wygląda mi to na bezpieczne. Prot. Cutlera bardziej do mnie przemawia:)
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15598
Wysłany: 2014-07-07, 03:36    

Szaman z 30 letnim doświadczeniem, wyganiający duchy, ma ponad 200 cytatów z Pisma Świętego! Groza, groza go ogarnia, gdy widzi, że sugeruję ludziom branie suplementów, które wcześniej nie zostały poświęcone przez biskupa!
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-07, 09:56    

flojd napisał/a:
Pytanie nie jest głupie, znam ludzi którzy od 20 lat uczą się angielskiego i nadal go nie umieją więc to, że się zajmuje tym od 30 lat to znaczy, że idzie dobrą drogą i wie na ten temat wszystko? No chyba niekoniecznie



Klighardt odtruł z powodzeniem setki osób w czasach gdy medycyna zachodnia ignorowała temat. Korzystał głównie z badań i doświadczeń japońskich, rosyjskich i azjatyckich. Poza tym minęło 12 lat i dokonał się znaczny postęp.

flojd napisał/a:
Co do chlorelli to nie wygląda mi to na bezpieczne. Prot. Cutlera bardziej do mnie przemawia:)

Chlorella jest niemal całkowicie bezpieczna. Chyba chodziło Ci o kolendrę...

@Tomakin
Masz rację. Podrzucę swoje suple do kółka parafialnego i pojadą do Watykanu przy najbliższej pielgrzymce :-D
Sprawa retoksyfikacji była już poruszana przez "jinx" w sąsiednim wątku i nie ma potrzeby powtarzać. Wczoraj rozmawiałem z kolegą, który zażywa od dwóch tygodni MSM. Zauważyłem, że jest niespokojny, ma tiki nerwowe, nadpobudliwy. Zapytałem, czy ma plomby - nie ma, ale miał. Wygląda na to, że ma to samo po MSM co ja - uwalnianie rtęci z kości.
 
 
     
flojd

Dołączył: 29 Wrz 2013
Posty: 280
Wysłany: 2014-07-07, 11:44    

Cutler również ma dziesiątki lat doświadczenia, publikacji i również jego protokół jest z powodzeniem stosowany. A ma zupełnie inne podejście. U niego chlorella jest suplementem wysokotiolowym i niewskazanym.
http://pdm.org.pl/index.p...id=21&Itemid=77
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-07, 13:03    

Zerknąłem trochę na Cuttlera i baaardzo mi się podoba. Zrobił kawał dobrej roboty. Jest to bardzo ostrożny protokół i to po części jest jego wadą. Wyobraź sobie podawanie DMSA i ALA w odstępach 4-ro godzinnych przez 2 lata. Dziecko autystyczne - ok, rodzic jest zwykle gotów zrobić wszystko, aby go wyciągnąć do świata, ale zwykły śmiertelnik, który owszem cierpi podtruty, ale nie na tyle, żeby wstwać przez rok w środku nocy łyknąć tabletkę i nie jest w 100% pewien czy dolegliwości zawdzięcza rtęci.
Jest też coś takiego jak efekt synergii w podawaniu suplementów. Najlepszymi suplami, choć mniej skondesowanymi są zioła i pożywienie. Chlorella jest najbogatszym w przyrodzie źródłem chlorofilu (żelazo), vit B12, B6. aminokwasy, itd. Pamiętajmy, że w medycynie nie wszystko zostało odkryte i poznane. Nie do końca wiemy co jest potrzebne w określonych procesach biochemicznych. Olej lniany możemy wycisnąć z siemienia, ale siemię zawiera znacznie więcej innych rzeczy - pierwiastki, lecytynę, aminokwasy etc.
Wczoraj poznałem mamę i 4-ro letnią dziewczynkę poważnie chorą na AZS i liczne nietolernacje pokarmowe. Leczy się bezskutecznie sterydami. Jej mama pracuje od lat w sklepie z chemią rolną i ma plomby amalgam. Wygląda to na synergię toksyn przez łożysko w ciąży. Jak pisze Klingardt w synergii 1+1=100. Dzięki flojd za Cuttlera. Ta mama zrobi wszystko aby dziecko odtruć.
 
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-07, 13:17    

Jeszcze odnośnie chlorelli - Japończycy od lat łykają ją jako algę młodości i chelują się nią z metali ciężkich. Opracowanie Rooneya jest młodsze niż Klinghardta, ale może ją odrzuca przez zbytnią ostrożność. Nie wiemy jak jest dokładnie. Klingardt bazował na badaniach japońskich i podaje, ze chlorella ma 20 różnych mechanizmów wiązania metali.
 
 
     
flojd

Dołączył: 29 Wrz 2013
Posty: 280
Wysłany: 2014-07-07, 13:26    

To może być uciążliwe, fakt. Ale w kontekście dzieci z autyzmem to jest naprawdę minimalne poświęcenie jeśli zestawimy to z poprawami w zachowaniu jakie te dzieci odnotowują po chelatacji. A bezpieczeństwa w przypadku dzieci nigdy nie za wiele.
Co do osób, które nie są pewne, to przecież cheletacja nie trwa dzień w dzień tylko np 3 dni i później przerwa kilka dni. Jeśli ktoś nie odczuwa żadnej różnicy po kilkunastu cyklach, to w zasadzie może sobie darować.
Co do ziół i suplementów, to Cutler również i na to zwraca szczególną uwagę. Podkreśla istotę magnezu, witaminy C, b-complex, E, A, ziół typu lukrecja (nadnercza), czy innych wspomagających adaptogenów, a także np. DHEA czy też melatoniny itp. A chlorella w dawkach, które się stosuje w prot. nie ma szczególnie dużo wartości odżywczych.
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-07, 13:38    

Już 2 gramy dziennie chlorelli zabarwiają stolec na zielono. Jest to kondensat chlorofilu ;-)
Opracowanie Rooney'a to podręcznik naukowy. Zbiór badań, z których trudno stworzyć system odtruwania. Cutter i Klinghardt byli praktykami, robli robotę "pod prąd" zachodniej medycyny, podobnie jak Tomakin, który ich nie lubi :mrgreen:
_________________
To smutne, że głupcy są zawsze tacy pewni siebie, a mędrcy tak pełni wątpliwości /Bertrand Russel/
 
 
     
flojd

Dołączył: 29 Wrz 2013
Posty: 280
Wysłany: 2014-07-07, 13:59    

Drogi gips ta chlorella też. Równie dobrze taką ilość chlorofilu można uzyskać z zielonych soków np. trawy pszenicznej.
 
     
Sambor 

Wiek: 55
Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-07-07, 14:09    

Nie taki drogi. Kilogram kupiłem za 240 zł, a teraz widzę za 218 zł. Kilogram starczy na ponad rok.
http://www.natura24.pl/ch...m-tabletki.html
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: