Portal
Całkowicie otwarty portal dla wegetarian, oferuje darmowe blogi, wikipedie, forum wegetariańskie, galerie, randki, kanał irc.
Wegetarianizm i weganizm - dieta, prawa zwierzat, przepisy, ekologia
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!


Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Traczyca, Nerwica, Serce. Tomakin na ratunek:)
Autor Wiadomość
beczka2006 

Wiek: 27
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 10
Wysłany: 2013-05-12, 22:07    Traczyca, Nerwica, Serce. Tomakin na ratunek:)

Witam serdecznie wszystkich na forum, ponieważ jest to mój pierwszy post. Prośba o pomoc i interpretacje do tomakina (absolutnie pod wrażeniem wiedzy na temat suplementacji). Oto moja historia.
W trakcie moich 18 urodzin, ktoś zobaczył u mnie guza na tarczycy. Badanie USG ukazało małą torbiel, którą endokrynolog (który przez 2 lata leczenia twierdził że TSH to hormon tarczycy, a nie stymulujący ją, wtedy o tym nic nie wiedziałem) postanowił usunąć. Przed operacją jedynym wynikiem jaki mi zrobił było TSH które wynosiło 2.8 (norma do 5.0). Chirurg wyciął małą torbiel z kawałkiem prawego płata (powiedział że samej tkanki tarczycowej usunął minimalnie). Po operacji dano mi na miesiąć Calperos, i Euthyrox 50N. Moja endo trzymała mnie na tej dawce euthyroxu przez 1.5 roku. Niestety powiedziała mi że tabletkę mogę łykać jak chcę, z posiłkiem a jak nie wezmę to też się nic nie stanie bo jestem zdrowy. ( w tym czasie moje TSH wzrosło do 14, znów to było jej jedyne badanie). Czułem się fatalnie, w rok przytyłem 20kg a moje ciśnienie wynosiło 180/100 (facet na komisji wojskowej myślał że się denerwuje, ale pomiary w domu też były bardzo wysokie, zawsze byłem wysportowany i chudy, te 20 kg troszkę mnie zaniepokoiło).
Wtedy to też postanowiłem zmienić endo, która od razu dała mi do zrozumienia że to nie zabawa i tyroksynę mam przyjmować na czczo 1h przed posiłkiem. Zwiększyła dawkę na 75. Po 2 miesiącach ciśnienie 120/80 TSH 3.5. Póżniej dawka 100/75 na przemian i TSH 2.5. I tak żyłem przez prawie 5 lat. Co pół roku wynik TSH i do przodu. Skończyłem studia, grałem w piłkę 3-4 razy w tygodniu, siłka 5 razy w tygodniu i było w miarę ok.
Około półtroej roku temu pojawiły się u mnie problemy ze skurczami serca. Poceniem i wysokim tętnem (90 w spoczynku). Skurcze pojawiały się szczególnie wieczorami, po obfitym posiłku, w pozycji leżącej i siedzącej, lub w trakcie intensywnego wysiłku fizycznego. Od razu Ekg, wizyta w poradni, morfologia tam wszystko ok. No więc biegnę do endo a ta wynik TSH. No i wynik 2.5 tak jak przez ostatnie 4 lata. Mówię jej że pocę się jak świnia, mam ataki paniki i palpitację, w zimę mógłbym chodzić w koszulkach a w lato czuję się jak 60 latek na słońcu. Że to książkowe objawy nadczynności. No ale TSH w normie, więc na stres i palpitacje serca dała mi concor5mg. I trochę pomogło, na jakieś 3-4 miesiące (skurczy mniej, tętno spadło do 60) ale na tym leku tyłem.
W końcu przyszły wakacje 2012, mówię sobie koniec z concorem. Odstawiłem stopniowo z endo. Ta cały czas sprawdzała TSH (cały czas 2.5 jak zaczarowane). Postanowiłem wrócić na siłkę. Efekt? Po tygodniu ćwiczeń z palpitacjami ( i wmawianiu sobie że to moja głowa) zostałem zabrany z bieżni z kołaczącym sercem [przez3 minuty non stop] do szpitala. Tam szybko EKG (ogólnie ok, tachykardia zatokowa) ale na morfologi wyszedł potas poniżej 3.2 (zbieg okoliczności chciał że tego samego dnia [bo miałem pojedyncze skurcze na siłce]robiłem potas na czczo i był 4.2, niezły spadek).
Wtedy już wiedziałem że coś jednak nie tak musi być z tarczycą. Wynik ft4 i ft3 zrobiłem prywatnie bo endo nie chciała słuchać. Wolna tyroksyna 170% normy, ft3 w normie. Przedawkowany euthyrox jak nic. Tylko dlaczego TSH nie spadło? Od razu odstawiłem lek i do prywatnej profesor endokrynologii. Ta mnie zaczęła przepraszać za kolegów koniowałów i powiedziała że już po samych objawach ktoś powinien mi zlecić wolne hormony. Po obejrzeniu wyników powiedziała że muszę mieć jakąś oporność hormonalną bo TSH powinno być nie wykrywalne przy takim poziomie tyroksyny. Zleciła USG tarczycy od razu (pierwszy raz miałem po operacji, wcześniej endo nie uważali że potrzebne). Na szczęście tarzcyca ładna, bez guzów, jednorodna echogenicznie. Ale mała jak na chłopa 90kg -10ml. Ale powiedziała że może dać radę i odstawiamy powoli hormony tarczycy.
I tak już mija prawie rok jak nie biorę euthyroxu. Moje wolne hormony są w miarę ok (ft4 60-75% normy, ft3-90-110% normy). Endo mówi że strasznie mnie zatruli bo moja tarczyca produkuje dużo tyroksyny i żadnej dawki synettycznej nie potrzebuje (czasami nawet jest trochę za dużo ft3 ale mówi że to dobra konwersja). Po odstawieniu hormonu schudłem już 10 kg, i czułem się o niebooo lepiej.
Natomiast mój problem polega na tym że mimo iż już hormonów nie biorę cały czas pojawiały i wracaly skurcze serca. I znów najczęściej wieczorem w łóżku, po pracy itp. Pomagał mi magnez i kaldyum. Jak brałem regularnie to super, zero problemów. Ale zaraz po odstawieniu, po 2 tygodniach nawrót.
W końcu powiedziano mi że tamte sytuacje wywołały u mnie nerwicę, i rzeczywiście trochę się wszystkim stresuję.
Natomiast miesiąć temu po przeczytaniu postów tomakina zacząłem suplementować magnez. Tym razem chgelatowany Olimp Forte w dawce 500mg (elemental) dziennie. Do tego 5 bananów dziennie i zero kofeiny. Efekt? Abosultnie zero skurczy, odżyłem i poczułem się jak młody bóg. Super samopoczucie. Ale po miesiącu postanowiłem brać troszkę mniej magnezu, tylko 250mg dziennie. Niestety po 3 dniach dostałem kolejnych skurczy serca:(:( Wróciłem do 500mg i od razu lepiej. I teraz pytanie do Tomakina- czy przy tak długim przedawkowaniu te elektorlity mogą aż tak niskie?? No bo skoro przez 3 dni biorę troszkę mniej i od razu skurcze wracają. Nie mam problemu z braniem 500mg, środki finansowe to nie problem, tylko czy to nie zad dużo? No i dlaczego cały czas te minerały się wypłukują skoro już 10 miesięcy bez hormonów? Wiem że sporo napisałem ale chciałem przedstawić dokładny obraz "kliniczny":D. Za wszystkie sugestie będę wdzięczny.

PS. Ach, oczywiście robiłem echo u kardio i serce bez zmian, przepływ dobry, rozmiar też.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 10011
Wysłany: 2013-05-13, 01:22    

Sprawdź przede wszystkim ferrytynę, sprawdź B12 - od tego zacznij

jak już jesteśmy przy suplementacji, to trzeba długo i dużo brać, żeby uzupełnić takie wieloletnie niedobory. Ale faktycznie dziwne jest, że magnez musisz brać non stop, podobnie potas. Spróbuj powoli zwiększać dawki potasu (w dziale z artykułami masz jak go zdobyć za grosze), nawet do 8-10 gramów dziennie. Spróbuj dołożyć trochę wapnia, bo to tez może mieć bardzo duże znaczenie. A przede wszystkim, w dziale z artykułami masz cały artykuł o cynku.

I możliwe, że po tym będziesz po paru tygodniach jak nowo narodzony. Można wtedy powoli myśleć o jodzie, albo nawet jod olać, skoro miałeś nadczynność przez jakiś czas. Niemniej jod bym w późniejszej perspektywie polecał, ze względu na jego właściwości chroniące przed nowotworami.
_________________
Nie odpowiadam na maile dotyczące problemów zdrowotnych, od tego jest forum.
 
     
beczka2006 

Wiek: 27
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 10
Wysłany: 2013-05-13, 11:39    

Czy myślisz że preparat Olimpu Multiple Sport da radę z witaminami B, żelazem, cynkiem i wapniem aby trochę wspomóc suplementację? (Posiadam ze 2 opakowania jeszcze, szkoda zmarnować), Aha i pytanie do tego, bo skoro przyjmuje już magnez 500mg a w tym preparacie jest go jeszcze prawie 200, czy dawka 700 nie jest zbyt duża magnezu? (Czy coś poza sraczką może grozić:)). Mam też preparat chela Ferr Forte (dla siostry kupiłem która całe życie ma problemy z żelazem). Czy żelazo można brać bez badania ferrytyny? Bo do laboratorium najwcześniej uda mi się wyskoczyć w środę. No i dzięki za szybką odpowiedź.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 10011
Wysłany: 2013-05-13, 18:30    

Żelaza bez badania ferrytyny bym nie ruszał. Niby można, ale raz że może się okazać niepotrzebne, dwa - jeśli masz hemochromatozę, może być wręcz groźne dla zdrowia.

Jasne, olimp jest fajny, sam to biorę. Zawiera jod, ale nie powinno Ci to zaszkodzić, nie w tak małej dawce. I magnezem się nie przejmuj, jeśli nie masz skrajnie zniszczonych nerek (ale tak naprawdę hardkorowo), organizm sobie poradzi. Co najwyżej wypłuczesz sobie wapń, co może wywołać właśnie takie objawy, jakie teraz Cię męczą (objawy niedoboru wapnia i magnezu są mocno zbliżone).

//edit

W ogóle Twój post powinno się wklejać wszystkim, którzy mówią, że tylko głupek nie ufa lekarzom i sprawdza w internecie. Ale pewnie i tak by do nich nie dotarło.
_________________
Nie odpowiadam na maile dotyczące problemów zdrowotnych, od tego jest forum.
 
     
beczka2006 

Wiek: 27
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 10
Wysłany: 2013-05-13, 21:15    

Ja mogę tylko potwierdzić u uczulić wszystkich że po prostu trzeba tak ważne rzeczy jak zdrowie sprawdzać, bo nie jeden lekarz u nas nie powinien nawet koni leczyć, nie mówiąc o ludziach. A 80% endokrynologów w polsce może zastąpić 18 latek bez szkoły (aha, no dobrze wie Pani tu problemu nie ma TSH w normie - ALE JA WIDZĘ ŻE W NORMIE! Umiem czytać, to po to 3 godziny w kolejce stałem?? To wiedziałem sekundę po odebraniu wyników.

Słuchaj, a tak sobie myślę bo ten magnez z potasem ogólnie już rok sobie biorę i biorę a wapnia nigdy nie brałem. W jakiej dawce i jaki preparat najlepiej brać do tej dawki 500mg magnezu? Calperos ma aż 1000mg ale nie wiem jak z wchłanialnością. Ogólnie koszty u mnie to sprawa trzeciorzędna aby preparat był dobry (Oczywiście wyniki wapnia robiłem i wychodziły ok ale wiadomo jak to jest z poziomem we krwi)

Ponieważ jestem lektorem języka angielskiego, dosyć sporo czytam o suplementacji i zawsze myślałem że przy niskim magnezie, wapń nie jest przyswajany, i też pojawiają się niedobory, ale nie wiedziałem że przy suplementacji magnezem trzeba też uzupełniać wapń ( i w jakiej formie?). Chciałem podkreślić że ja nie jestem weganem, uwielbiam nabiał i mleko (serki, jogurty, koktajle itp.) Myślę że spokojnie dostarczam 1500mg wapnia dziennie jak nie więcej. Czy mimo wszystko przy braniu 500mg magnezu przyjmować też wapń?

Wklejam też artykuł po którym zdecydowałem nie brać wapnia, ale sam magnez
http://www.huffingtonpost..._b_1540931.html

PS. Po witaminach olimpu sikam na seledynowo:D:D Jak Hulk , czy to normalne??
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 10011
Wysłany: 2013-05-14, 03:43    

Sikasz kwasem nikotynowym, jeśli dobrze pamiętam, jakbyś tego nie robił to by było nienormalne.

Policz, ile tego wapnia masz w diecie. Możesz się zdziwić, jeden gość na forum ostatnio policzył i wyszło z 300 mg na dobę :D

ten artykuł który wkleileś to w dużej mierze ściema. Wykonano już dziesiątki badań na dużych grupach pacjentów, magnez nie pomaga na kości. Z kolei w wapń - owszem, bardzo mocno. Kwestia tego, ile ma się witaminy D3, cynku i paru innych rzeczy, zapotrzebowanie na wapń dość mocno się zmienia w zależności od poziomu innych rzeczy - do tego stopnia, że jedna osoba może potrzebować tylko 300 mg, innej nawet 1500 nie wystarczy. Jak masz skrajnie niski poziom D3, to w ogóle wapnia nie wchłaniałeś. Z drugiej strony spożywanie nabiału to proszenie się o zwapnienia tętnic, no ale Twoje zdrowie.

A właśnie, przypomniało mi się, karnityna. Niesamowicie reguluje pracę serca, a przy zaburzeniach tarczycy po prostu znika z mięśni.
_________________
Nie odpowiadam na maile dotyczące problemów zdrowotnych, od tego jest forum.
 
     
beczka2006 

Wiek: 27
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 10
Wysłany: 2013-05-14, 10:37    

OK. W takim razie jak przyjmować wapń i w jakiej ilości, żeby nie zaburzyć poziomu magnezu? Magnez biorę w 2 podzielonych dawkach po 250mg rano i ok. 18-19. Z wapnia w szafce mam Calperos 1000 czyli ok 400mg jonów w postaci węglanu wapnia. Czy brać razem z magnezem czy między? 1 tabletkę czy więcej? Witaminę D3 posiadam w dobrej formie ze stanów w dawce 2000UI łykałem w trakcie zimy, czy brać też w wakacje (nie unikam wychodzenia z domu ale opalać się nie lubię, poza tym dużo pracuję i nie mam na to czasu. L-carnitine mam w dawce 1.5 grama, lykałem kiedy byłem w nadczynności, spróbuję pobrać też.
 
     
beczka2006 

Wiek: 27
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 10
Wysłany: 2013-05-14, 12:54    

Tomakin trafiłeś w 10-tkę:D
Oto moje wyniki z wczoraj (po sniadaniu nie byłem na czczo)
Witamina B12 (norma 187-883): 143
Ferrytyna : 63 (norma 19-323)
Czyli witamina B 12 sporo poniżej normy a ferrytynma niska. I teraz prośba co mam suplementować. Juz mam Olimp Multiple Sport gdzie jest 1000% RDA witaminy B12, ogólnie sporo tam witaminek. Kupiłem tez Magnez z cynkiem (Chela MZB to będzie znów 500mg magnezu ale z 30mg cynku (300%RDA). Mam witaminę C Pure i Witaminę D3 (2000UI). Mam L-Carnitinę, Kwasy Omega-3 (czarne Olimpu z antyoksydantami), Coenzym Q-10 w kaspach po 200mg ze Stanów. Jak to poskładać. I co oznaczją moje wyniki dla mej zaburzonej gospodarki elektrolitowej.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 10011
Wysłany: 2013-05-14, 17:03    

Jeśli kasa nie gra roli, kup sobie metylokobalaminę i rozpuszczaj przed połknięciem pod językiem. Do tego oczywiście olimp.

Wapń - policz najpierw ile masz go w diecie, jeśli jest poniżej 800 mg - możesz brać cytrynian wapnia (ja sobie sam robię cytrynian, w takiej postaci, czyli przygotowany na bieżąco, wchłania się o wiele lepiej. Po prostu mieszasz węglan wapnia z kwaskiem cytrynowym, który kupisz w każdym spożywczym).

Z rzeczy które powinieneś brać, naprawdę istotna jest B12 i karnityna - tej ostatniej weź duże dawki, nawet kilka gramów dziennie (zwróć uwagę, czy na opakowaniu masz podaną ilość karnityny na tabletkę, czy na przykład winianu karnityny).

Możliwe, że elektrolity nie mają wiele wspólnego z Twoimi objawami, może po prostu zeszły Ci inne substancje odpowiedzialne za pracę serca (na przykład karnityna) i stało się ono bardzo, bardzo wrażliwe na nawet najmniejsze niedobory magnezu czy potasu. Zobaczymy po dosłownie kilku dniach brania karnityny, czy będzie mega poprawa - zdarzają się takie przypadki, wtedy sprawa będzie jasna. Po co kombinować z dziesiątkami suplementów i całą terapią, jak wystarczy jeden.

Aha, na minerały z olimp nie licz za bardzo - w takiej jednej dawce nie wchłoną się za bardzo, magnez i wapń zablokują wchłanianie cynku, miedzi i wszystkich pozostałych dwuwartościowych.
_________________
Nie odpowiadam na maile dotyczące problemów zdrowotnych, od tego jest forum.
 
     
beczka2006 

Wiek: 27
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 10
Wysłany: 2013-05-14, 21:26    

Już kupiłem tę witaminę B12 o której pisałeś z Puritan Pride w dawce 5000mcg (88330% RDA) czy ta dawka uzupełni mi jej niedobór i ile czasu ją brać w takiej dawce:) I skąd u mnie taki niedobór witaminy b12 od nadczynności? Z tego co wiem to bardzo poważny niedobór szczególnie że u mnie już wynik jest poniżej normy a zastrzyki dają na zachodzie od 300.

Samej l-carnityny biorę 2gramy (czyli około 3 gramów Tartrate) dziennie od dziś.

Najbardziej mnie martwi ten poziom B12, czy anemia ewentualnie może dawać takie objawy? Tak się zastanawiam że często skurcze łapały mnie po obfitym posiłku kiedy krew odpływa do żołądka, a jednak z takim poziomem ferrytyny i B12 jakaś anemia pewnie jest.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 10011
Wysłany: 2013-05-15, 04:13    

Taki poziom B12 to z reguły norma przy schorzeniach tarczycy - ale oczywiście jak się boisz możesz szukać dalej. Może też być wywołany krwawieniami z przewodu pokarmowego, brakiem wchłaniania na skutek braku wytwarzania czynnika Catle'a w żołądku a nawet procesami nowotworowymi. Przez internet nikt Ci nie powie, od czego to jeszcze (oprócz tarczycy) mogło się wziąć.

I nie, to nie anemia - po prostu B12 odpowiada za stan nerwów, jej niedobory raczej wywołają objawy nerwicowe niż anemię (tzn ją też, ale dużo później). Taka dawka jaką masz jest wręcz za duża, dziel te tabletki na mniejsze części. Możesz ewentualnie kilka razy dziennie brać fragment tablety pod język.

Po kilku dniach powinno być jasne, czy musisz coś jeszcze robić, czy to co zrobiłeś wystarczy. Oczywiście możesz kombinować dalej i dążyć do maksimum zdrowia, minimalizacji ryzyka chorób w przyszłości, lepszego samopoczucia i tak dak dalej, ale żeby poradzić sobie z tymi najważniejszymi problemami obecnie - możliwe, że to co już zrobiłeś okaże się wystarczające.
_________________
Nie odpowiadam na maile dotyczące problemów zdrowotnych, od tego jest forum.
 
     
beczka2006 

Wiek: 27
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 10
Wysłany: 2013-06-04, 15:32    

Hej Tomakin. Po ponad 2 tygodniach przyjmowania witaminy b12 odstawiłem ją na kilka dni i dziś robiłem wynik:
B12- 436(187-883)
więc jest nieżle, mam zamiar teraz sobie profilaktycznie przyjmować 500mcg, co myślisz?
Zrobiłem też inne wyniki, w szczególności tarczycowe (nie biorę już świnstwa od 9 miesięcy)
TSH- 3.88 (do 4.94)
FT4- 1.09 (0.70-1.48)
FT3- 3.52 (1.71-3.71)
Anty TG- 1.01 (0-4.11)
Anty TPO- 0.00
Więc super. Bez syntetycznej tyroksyny sama sobie tarczyca radzi (po częściowej resekcji)
Zrobiłem też elektrolity i tak:
Potas całkowity- 4.82 (3.5-5.1)
Potas++- 4.41(3.5-5.3)
Magnez (wiem wiem że nic nie warty)- 0.91 (0.8-1.0)

i wszystko byłoby git gdyby nie jedna wartość:
Wapń całkowity- 2.54 (2.25-2.75)
Ca++ 1.35 (1.13-1.32)

A więc jak widać wapń zjonizowany jest podwyższony nieznacznie. Robiłem jakieś 3 miesiące temu ten wynik i był w normie. Od 2 tygodni dzień w dzień jadłem 400g kefiru (ok. 400mg wapnia) plus ser żółty itd. Brałem też 2000UI witaminy d i ok. 300mg magnezu. Czy powinienem odstawić nabiał totalnie? (pytam bo przez ostatnie dni mimo dobrych wyników elektrolitów męczą mnie okazjonalne kołatania serca) czy przestać też brać magnez i witaminę d?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 10011
Wysłany: 2013-06-04, 19:01    

Nabiał to ogólnie wyjątkowoe świństwo i nie powinno się tego jeść, bez względu na to czy jest się na coś chorym czy nie.

Nie wiem, co mogło doprowadzić do tak minimalnego podniesienia wapnia - może witamina D3, jeśli wcześniej miałeś bardzo, bardzo niski poziom, teoretycznie wysoki poziom FT3 może tez podnieść lekko poziom wapnia. Teoretycznie może to też być wywołane niskim poziomem magnezu. Może po prostu zrób powtórnie badania za jakiś czas? Pojęcia nie mam, czy warto przy tak małym odchyleniu kombinować z jakimiś zmianami suplementów, zwłaszcza że bierzesz bardzo niskie dawki, ludzie tutaj brali 10 razy tyle witaminy D3, ja codziennie biorę ostatnio po 1200 mg wapnia (albo i nawet więcej) plus to co w diecie.
_________________
Nie odpowiadam na maile dotyczące problemów zdrowotnych, od tego jest forum.
 
     
beczka2006 

Wiek: 27
Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 10
Wysłany: 2013-06-05, 13:41    

Dziś jeszcze odebrałem wynik witaminy d i bez niespodzianki jest on niski (od stycznia jem ok 2000UI z małą miesięczną przerwą)
D3- 21.1 (30.0-40.0)

I tu jest problem. Strona amerykańskiego chirurga specjalisty od przytarczyc www.parathyroid.com/low-vitamin-d.htm definiuje że zwykły niedobór witaminy d3 uzupełnia się lekami i po sprawie. Ale jeżeli witamina d3 jest niska to wapń nie ma prawa być powyżej normy (nawet minimalnie). Organizm wtedy bierze wapń z kości dzięki Parathormonowi i wapń jest niski lub w normie. Natomiast jeżeli masz niski poziom witaminy d3, a wapń jest podwyższony to diagnoza jest jednoznaczna: nadczynność przytarczyc spowodowana powiększeniem przynajmniej jednej z nich. Czy masz tomakin jakąś wiedzę na ten temat? Wiem że na forum był kiedyś wątek o wysokim wapniu i przytarczycach ale nagle się urwał nie wiem jak to się skończyło.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 10011
Wysłany: 2013-06-05, 23:20    

zasadniczo tak - nadczynność przytarczyc, ale to się sprawdza poziomem parathormonu, jest on wtedy podwyższony. ALE - nie raz i nie dwa razy widziałem podwyższony wapń, który opadał po suplementacji witaminą D. Przyczyn podwyższonego wapnia może być dużo więcej, łącznie z nowotworami i lepiej nie dawać "jednoznacznych" diagnoz na podstawie tylko jednego wyniku. Najlepiej nie ruszać tego na forum i zdać się na specjalistów, bez badań przytarczyc i ogólnego badania nic się nie zdziała.
_________________
Nie odpowiadam na maile dotyczące problemów zdrowotnych, od tego jest forum.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 13