Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Nerwica/ataki paniki?
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15390
Wysłany: 2013-03-06, 01:32    

spoko, sam tak mam niekiedy - chociaż typowego ataku paniki nie miałem od kilku lat. Miałem tak zresztą całe chyba życie, odkąd sięgam pamięcią męczyła mnie bezsenność. Niektórych rzeczy nie da się tak o sobie naprawić, bo mamy to w genach.

Mogłeś zresztą załapać jakąś grypę czy przeziębienie i to nasiliło wytłumione objawy nerwicowe. Ataki nerwicowe pojawiają się, gdy siła bodźców przekracza wytrzymałość psychiczną człowieka. U każdego można wywołać nerwicę odpowiednio mocno i często go stresując, a "leczenie" które tu robimy to wzmacnianie odporności na stres tak, żeby nie wysiadać przy bodźcach życia codziennego. Jeszcze sobie nie wyrównałeś wszystkiego w organizmie, więc będziesz na mocniejsze bodźce reagował nie tak jak trzeba.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Artur
Bezrobotny

Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 366
Wysłany: 2013-03-10, 20:58    

Od ostatniego czasu gdy pisałem jest tylko lepiej, znikają mi podstawowe objawy niedoboru magnezu jak skakanie powieki, zawroty głowy czy skakanie mięśni. Jeszcze po większym wysiłku serce nawala jak szalone i robi mi się słabo (jak się przebiegnę chwilę), ale to było z 3 dni temu, dzisiaj nawet szybki chód nie sprawił mi problemu.

W każdym razie piszę, by zweryfikować rozbieżnie podawane informacje, bo na jednej stronie jest tak, a na drugiej tak. Przykładowo dowiedziałem się, że niedobory witaminy D są "niezwykle rzadkie", magia. Wyczytałem o szeregu substancji, które hamują przyswajanie magnezu jak błonnik, tłuszcze nasycone, etc., dlatego postanowiłem pić moją miksturę z chlorku magnezu 30 minut przed lub godzinę po posiłku. Podobno dobrym magnezem, jeśli chodzi o apteczne suplementy, jest Slow-Mag, bo wchłania się w jelicie poprzez nierozpuszczalną w kwasie żołądkowym osłonkę. Piszą też, że powinno się wybierać suplementy bez witaminy B6, bo organizm sam powinien decydować ile magnezu wchłaniać i nie powinno się go do tego zmuszać. Różnie piszą też o witaminie D - raz, że utrudnia wchłanianie magnezu, a raz, że jest niezbędna do jego wchłaniania. Trochę mnie niepokoi również tempo uzupełniania, bo w przeciągu 2 tygodni nie zniknęły wszystkie objawy (tak, wiem, że to nie będzie jak za dotknięciem różdżki, ale szybko zareagowałem, więc powinno szybko wszystko wrócić do normy). Aha, ostatnio doszło mi jeszcze "strzelanie" w głowie oraz ogólnie w stawach - wyczytałem, że za mało potasu, który swoją drogą wiem, że też ubywa przy niedoborze magnezu. Poza tym mam problemy z pamięcią - kolejny objaw niedoboru potasu.

Prosiłbym o jakieś rzetelne informacje i stanowisko wobec tego wszystkiego, co napisałem wyżej, jakieś bardziej szczegółowe porady co brać, a czego unikać podczas suplementacji. Po prostu lubię wiedzieć :)
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15390
Wysłany: 2013-03-11, 01:46    

możesz po prostu kupić siarczan magnezu, opakowanie pięć kilo - i dawać do kąpieli, tak pół szklanki, może szklankę.

witamina D3 działa dwojako - po pierwsze zwiększa wchłanianie magnezu w jelitach, po drugie - wypłukuje magnez z krwi i to bardzo szybko wypłukuje, jest on po prostu zużywany do jej aktywacji. Czyli - brać jednocześnie dużo zarówno magnezu jak i D3.

Pojęcia nie mam, kto wpadł na pomysł, żeby magnez brać bez B6 - większość ludzi ma jej niedobory, bez niej w ogóle nie przyswoi się magnezu, więc o co chodzi - nie wiem, może to napisał ktos kto produkuje supla bez tej witaminki? Za to warto brać inne witaminy z grupy B w dużych dawkach, bo nadmiar B6 wypłucze pozostałe. A z tym "organizm sam zdecyduje" to już bzdura totalna, czasami nawet się dożylnie magnez podaje - i to bardzo mocno pomaga.

Nie czaruj z żadnymi drogimi magnezami, chlorek i ewentualnie siarczan do kąpieli wystarczą, do tego BARDZO polecam mieszankę omega 3 / urydyna / cholina, bo to jest po prostu ogólnie zdrowe, zabezpiecza przed nowotworami, chorobami serca i tak dalej, do tego kup sobie jakieś multi dla sportowców - typu olimp vita sport czy coś takiego. Coś, żeby miało dużo chromu i dużo witamin z grupy B.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Artur
Bezrobotny

Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 366
Wysłany: 2013-03-16, 23:57    

No masz, a już cieszyłem się z wyników suplementacji magnezem aż tu po miesiącu atak paniki, szczęśliwie nie bardzo mocny, choć pewnie znowu dziś nie usnę :P

Wydaje mi się, że to może być przez cholinę, bo ostatnio mam fatalną pamięć i zapominam najprostszych rzeczy. Jak uważasz?

@edit Skoro nie będę spał to włączyłem komputer i znalazłem takie coś: http://allegro.pl/cholina...3106583849.html czy taka będzie dobra? A i pasuje mi jeszcze wiedzieć jakie pokarmy zawierają jej sporo, żeby się uchronić przed następnym atakiem zanim kupię coś na uzupełnianie.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15390
Wysłany: 2013-03-17, 02:36    

nie będzie dobra, bo koleś sam to rozsypuje do torebek w piwnicy (zobacz na inne jego aukcje). Może wsypał tam cholinę, może mąkę - nie wiesz i nie masz jak tego sprawdzić.

Taniej i ze 100% pewnością że to cholina kupisz na ebay, ewentualnie dużo drożej na allegro w kapsułkach.

Bezkonkurencyjne jeśli chodzi o cholinę są jajka - nie polecam na dłuższą metę (zwiększone ryzyko raka i paru innych poważnych schorzeń), ale na krótą są w sam raz. Można też dorwać słoik lecytyny sojowej w proszku i jeść to łyżkami.

Cholinę spożywa się razem z urydyną i omega 3 - zaraz to rozpiszę w dziale z artykułami.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
nick2013 
nick2013

Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 30
Wysłany: 2013-04-06, 10:11    

Hej Artur :)

Mam pytanie, jak u Ciebie jest "z tym dziwnym widzeniem świata" ? :) przeszło, zapomniałeś o tym, czy dalej męczy ?

Mnie cały czas gryzie to wrażenie jakby lekkiego upicia się, ale odpuściłem magnez po krótkim czasie, mniej więcej po tygodniu i być może dlatego nie zadziałało to do końca... A z pozytywnych rzeczy po tygodniowym uzupełnianiu magnezu zniknęły moje natrętne myśli.. po prostu nie wzbudzają u mnie lęku, więc samoistnie zniknęły :)
 
     
Artur
Bezrobotny

Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 366
Wysłany: 2013-04-10, 15:18    

Odkąd biorę magnez to jest u mnie prawie normalnie. Prawie, dlatego, że dopóki go biorę to wszystko jest w porządku i widać bardzo dużą poprawę, a kiedy trochę sobie odpuszczam to wracają mi takie objawy jak zaburzenia wzroku oraz koncentracji i ból głowy. Od pewnego czasu nie mam objawów stricte nerwicowych (czyli psychicznych jazd, no, poza lekkimi atakami paniki), dlatego uznaję to za sukces.

Number one - Czy to, co opisałem wyżej jest normalne? Czy może mam jakoś zaburzone magazynowanie magnezu, że organizm tak reaguje na zmniejszenie i/lub pominięcie dawek magnezu? Poza tym teraz wypróżniam się z 3 razy częściej, no ale to zasługa chlorku. Chciałem w końcu po 1,5 miesiąca zacząć powoli odstawiać, a tu taki cyrk.
Number two - podejrzewam, że mogę mieć niedobór jodu, bo mam objawy jak "strzelanie" w uszach gdy szerzej otworzę usta, np. do ziewania i gdy odstawiam magnez to dodatkowo lekkie zatwardzenia, a i jelita czasem głośno mi pracują. Czytałem ostatnio o fajnej metodzie jego uzupełniania jak wcieranie jodyny w skórę wacikiem na noc (jednocześnie jest to metoda na sprawdzenie czy nie ma się niedoboru), jeśli do rana plama na skórze zniknie to oznacza, że ma się dość poważny niedobór. Czy jest to dobra metoda? Czytałem, że doustne podawanie może wywołać silne zatrucie.

A i adamakus, ile pochłaniałeś tego magnezu dziennie?
 
     
nick2013 
nick2013

Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 30
Wysłany: 2013-04-10, 17:49    

wiesz, ciężko jest mi powiedzieć...

na początku 400 mg dziennie przez 5 dni, trochę pomogło, więc olałem, bo chciałem szybkich efektów.

potem się kapnąłem, że przecież pomagał mi magnez to warto do niego wrócić xD i brałem przez tydzień 4 razy po 200 mg ale raz schlałem się totalnie i pewnie cały ten magnez poszedł w pizdu no ale też była poprawa, tylko oczywiście zostawiłem to, bo myślałem, że od razu ma być spektakularnie i od razu mam wyzdrowieć...

Od wczoraj zaczynam brać 2,3 razy dziennie po 200 mg plus kąpiele w siarczanie i zobaczymy, teraz szykuję się na dłuższą kurację :) też mam lekkie bóle głowy, brak koncentracji i to zjebane widzenie. Do tego strasznie senny chodzę cały dzień, masz może coś takiego ? u mnie to pewnie przez witaminę D, bo brałem bez magnezu spore dawki.

A Ty ile dziennie bierzesz, jaki już czas ? po jakim czasie popoprawa ? opisz mi wszystko, chętnie poczytam :)

i ciekawostka: ten mój kolega co go złapało to co mnie, ma te objawy co ja + dodatkowo zaczęły mu mięśnie skakać, a magnezu nigdy nie uzupełniał, bo nie wierzy w takie rzeczy i proszę... widać, że ma coraz go mniej w organizmie i dochodzą kolejne objawy niedoboru magnezu.
Ostatnio zmieniony przez nick2013 2013-04-10, 17:58, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15390
Wysłany: 2013-04-10, 17:52    

Z tym jodem na skórę to ściema - w sensie, można kąpiele w jodzie robić (ale w niezbyt dużej ilości - i nie zanim nie upewni się, że można bez żadnych sensacji pić jod, głupio zrobić kąpiel w czymś, na co ma się alergię), ale te testy wcierania w skórę i suplementacja wcieraniem to ściema i tyle.

Magnez uzupełnia się długo, parę miesięcy - i trzeba jednocześnie mieć wysoki poziom witamin z grupy B, wysoki poziom witaminy D i przynajmniej niewielkie ilości wapnia w diecie bądź suplach. Bez tych czynników faktycznie można sobie uzupełniać miesiącami i niewiele to da. No i razem z magnezem trzeba uzupełniać potas, bo jak spada magnez, potas też leci w dół.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Artur
Bezrobotny

Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 366
Wysłany: 2013-04-10, 19:59    

Na samym początku kiedy w ogóle mnie to złapało to była tragedia, absolutny brak chęci do czegokolwiek i tak przez 4-5 dni. Już w pierwszy dzień kupiłem magnez, to chyba było bardziej podświadome, bo nie wiedziałem, że to on może być przyczyną mojego stanu, ale to był tlenek 375mg, więc tyle co nic. Do tego na śniadanie i kolacje po 5 dniach zacząłem jeść musli i bardzo duża zmiana była już na drugi dzień po pierwszej kolacji, ale tylko psychiczna. Z resztą objawy zmieniały mi się co kilka dni - jak lepiej mi się patrzyło to miałem większe jazdy na psychice, a jak mi przeszło z psychiką to wracało mi złe widzenie i zawroty głowy. Tak jechałem sobie na otrębach i tych tabletkach, a potem zwiększyłem porcję tabletek do 2-3. Po miesiącu takiego odżywiania było już o wiele lepiej. Zacząłem sobie bezproblemowo radzić z różnymi psychicznymi stanami. Wtedy kupiłem chlorek i brałem od połowy bardzo płaskiej łyżeczki do prawie pełnej 3 razy dziennie, ale preferowałem te mniejsze dawki, bo mnie "ciągnęło wodą" po większych. Do tego ciągle jem otręby, wybieram pełnoziarniste pieczywo, biorę witaminę B complex, jem banany. Do szczęścia brakuje mi tylko magicznego płynu w postaci witaminy D, ale muszę załatwić sobie receptę na nią.

Teraz gdy pomyślę o tym co się działo ze mną jeszcze 2 miesiące temu to niebo, a ziemia. Prawie wróciłem do formy sprzed tego wszystkiego, choć jeszcze będę musiał ten magnez brać. Chodzę na siłownię, wychodzę do ludzi, kontynuuję studia. Pozwalam sobie nawet czasem coś chlapnąć, choć z moją formą w tej materii jest bardzo słabo :P

Cóż, tu kolejne podziękowania dla tomakina, których nigdy mało, bo to w sumie wszystko jego zasługa ;)
 
     
Artur
Bezrobotny

Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 366
Wysłany: 2013-04-13, 01:18    

No i znów mam problem, niestety. Dość porządnie dały o sobie znać objawy nerwicowe. Teraz to nie wiem czy ja dobrze ten magnez biorę, bo przez cały ten okres skakały mi mięśnie i powieki, ale myślałem, że to tylko okres przejściowy. Znów parę pytań. Czy jeśli brałem za dużo magnezu na raz i wypróżniałem się dość często, bo po 4 razy dziennie rzadkim kałem to mogłem więcej tracić niż zyskiwać lub wydalałem wszystko zanim zdążyło się wchłonąć? Może to przez brak witaminy d? Jakie mogą być inne przyczyny?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15390
Wysłany: 2013-04-13, 08:51    

wypłukałeś sobie wapń zbyt dużymi dawkami tego magnezu, te dwa pierwiastki są w równowadze w organizmie i powinny być brane jednocześnie - oczywiście razem z witaminą D, bez której ani jeden, ani drugi się nie przyswoi jak powinien.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
jakbysiedalo

Dołączył: 14 Kwi 2013
Posty: 35
Wysłany: 2013-04-14, 16:56    

tomakin napisał/a:
wypłukałeś sobie wapń zbyt dużymi dawkami tego magnezu, te dwa pierwiastki są w równowadze w organizmie i powinny być brane jednocześnie - oczywiście razem z witaminą D, bez której ani jeden, ani drugi się nie przyswoi jak powinien.


Hej Tomakin,
sledze Twoje wpisy od dawna. podczas badania D3 wyszedl mi calkiem niski wynik (12ng). Zaczalem suplementacje (dziennie 5000-10 000). W innych postach odradzales wapn, poniewaz odklada sie na narzadach nadmiarowo. Czy to oznacza, ze jednak zmieniles zdanie? Pytam bo odstawilem suplement calcium-magnesium i zaczalem brac czysty magnez.

Nawiasem mowiac ten nowy magnez tez nie jest najlepszy - http://allegro.pl/magnez-...123015796.html. Sprawdzilem, po fakcie, ze to tlenek magnezu czyli niska przyswajalnosc. Ile tak naprawde powinno sie go brac zeby D3 byla aktywowana? Sprobuje znalezc lepiej przyswajalna wersje - cytrynian etc.

Po D3 czuje sie bardzo dobrze. Za 2 tygodnie jade do Tajlandii gdzie na pewno lykne slonca. Zamierzam zbadac D przed wyjazdem, zeby zobaczyc na ile suplementacja jest skuteczna. Myslisz ze warto zbadac tez inne pierwiastki np. magnez?
pozdrawiam
jakbysiedalo
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15390
Wysłany: 2013-04-14, 17:59    

Pisałem, że nie powinno się brać wapnia w czasie suplementacji bardzo dużymi dawkami witaminy D3 - bo jeśli połączy się to z niskim (wypłukanym suplementacją) poziomem magnezu, może się zrobić niebezpiecznie. Przy samym magnezie wapń jest jak najbardziej wskazany, przy D3 bez magnezu - bardzo niewskazany, niemal toksyczny, zaś przy D3 z dużą dawką magnezu - spokojnie można brać jakieś niewielkie (tak z 600 mg) dawki wapnia, a nawet większe jeśli minął ten pierwszy "szok" dla organizmu, który trwa przez pierwsze tygodnie suplementacji.

Chyba nikt tego dokładnie nie badał, więc to co piszę to jest takie trochę zgadywanie. Ale pewnie dużo się nie pomyliłem.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Artur
Bezrobotny

Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 366
Wysłany: 2013-04-17, 17:46    

Z nerwicą to znów był pojedynczy epizod, pewnie było tak jak napisałeś. Męczą mnie jednak też inne objawy, które według mojej mamy są winą tego, że jestem niskociśnieniowcem, bo ona też tak ma, ale do rzeczy. Objawami tymi są lekkie zawroty głowy gdy szybko nią obrócę, problemy z koncentracją, ciężko mi szybko skupić wzrok gdy go przeniosę na drugi plan lub popatrzę gdzieś indziej, chociaż nie ma już problemu gdy go skupię, mocne światło zostawia mi chwilowo takie jakby plamy, ale to raczej normalne, ciągle jestem senny, osłabiony, rano trochę krzywo chodzę, przynajmniej tak mi się wydaje, czasem czuję, że z tyłu głowy jakby coś mnie ściska w środku i ogólnie lekko mnie boli, ale nie cały czas, mam trochę przyspieszoną akcję serca w spoczynku i ogólnie (tutaj też wchodzą te pozostałości po nerwicy, których nie doleczyłem). To chyba wszystkie, jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę. Czy z tym całym niskim ciśnieniem da się coś zrobić najlepiej na stałe lub długofalowo? Skoro niby są jakieś leki dla pacjentów, którym bardzo to uciąża, to medycyna naturalna może mieć jakieś dobre sposoby. Zawsze ciśnienie mi wychodziło jakieś 110/70, ale dawno nie mierzyłem.
Czytałem, że podobne objawy, swoją drogą niedobór magnezu już wykluczam, choć ma też podobne objawy, ma niedobór witaminy B12, a że ostatnimi czasy unikam wszelkiego mięsa to mógł mnie trafić. To chyba wszystko co pamiętam.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: