Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Łączenie suplementów przy uzupełnianiu niedoborów
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2014-09-12, 03:30    Łączenie suplementów przy uzupełnianiu niedoborów

Ogólne zasady łączenia witamin i minerałów

Podstawowa zasada - NIE suplementuje się czegoś, czego nam nie brakuje w diecie. W związku z tym temat nie będzie tak naprawdę dotyczył prostych zasad typu "nie bierz wapnia z cynkiem", na co pewnie wszyscy liczyli. Rozpiszę się trochę o niedoborach towarzyszących niedoborom. Co brać dodatkowo jeśli pojawił się niedobór jakiejś substancji.

Zacznijmy od dołu alfabetu witamin

A - chyba nikt nie ma jej niedoborów, praktycznie nikt też nie powinien suplementować tabletkami. Syntetyczne formy są po prostu szkodliwe.

B - jedyny tak naprawdę istotny niedobór to B12. Sporo osób nie jest w stanie jej przyswajać, albo też są na dietach w których tej witaminy brakuje. Ale uzupełnienie to nie taka prosta sprawa.

Wraz ze spadkiem jej poziomu, zanika też zdolność organizmu do przeprowadzenia procesu metylacji. Jako że niedobór wykrywa się z reguły całe lata po jego wystąpieniu, mocno spada poziom wszystkich jego produktów końcowych, a organizm jest rozregulowany długo, długo po uzupełnieniu poziomu. Innymi słowy, przywrócenie poziomu B12 tak naprawdę jest walką o wznowienie cyklu metylacji.

Powinno się brać B12, ale najlepiej w formie metylowanej - metylokobalaminę. Bardzo przydatny jest metylowany kwas foliowy, którego produkcja niekiedy jest mocno upośledzona, staje się wtedy "wąskim gardłem" procesu. Źródła grup metylowych - betaina i cholina, pierwsza występuje w sporych ilościach w burakach, druga w jajkach, gdyby ktoś nie chciał łykać prochów. Do tego bardzo przydatna jest kreatyna, której produkcja w organizmie jest bardzo "metylożerna" i potrafi zużyć więcej zasobów, niż wszystkie inne procesy z tej grupy razem wzięte.

Często pojawiają się objawy grypopodobne - według niektórych lekarzy jest to objaw "detoksu" gdy organizm dynamicznie się przebudowuje, usuwa toksyny a także zaczyna "zauważać" bakterie i wirusy, które wcześniej ignorował. Może też pojawić się niedobór magnezu, który zostaje dość dynamiczne wbudowany do wnętrza komórek, przez co spada jego poziom we krwi - wskazana jest wtedy suplementacja również tym pierwiastkiem. Nie od rzeczy jest dostarczenie półproduktów do syntezy glutationu - cysteiny, glutaminy i glicyny, jako że dopiero przy w pełni sprawnej metylacji organizm jest w stanie go wytwarzać.


Witamina C - trzeba jedynie uważać, żeby nie doprowadzić do spadku poziomu miedzi. Bez problemu można dostarczyć wystarczającą ilość w diecie.

D3 - najważniejszy będzie magnez. Jego niski poziom sprawia, że D3 w ogóle nie jest przyswajalna. Co więcej, jej niski poziom jest niejako gwarancją, że równie niski będzie poziom magnezu wewnątrz komórek. Długotrwałe niedobory D3 powodują spadek poziomu wapnia w kościach, co można potwierdzić densytometrią.

Dodatkowo przy suplementacji D3 wskazane są niewielkie dawki witaminy A oraz całkiem spore witaminy K2 w formie MK4 (ewentualnie dodatkowo niewielkie w formie MK7). Pozwala to uchronić się przed najgroźniejszą konsekwencją szybkiego uzupełnienia wieloletnich niedoborów - zwapnieniami w różnych dziwnych miejscach.

E - należy jedynie pamiętać, żeby brać miks tokoferoli, a nie formę syntetyczną. Nie jest jasne, czy powinno się ją suplementować.

"F" - kwasy tłuszczowe z grupy omega. Ich wieloletni niedobór jest bardzo trudny do zdiagnozowania, co prawda istnieją testy, ale są poza zasięgiem finansowym przeciętnego zjadacza polskiego chleba, w ogóle w kraju nikt chyba nie posiada odpowiedniego sprzętu. Istotne są dwie grupy - omega 3 oraz aktywna forma omega 6 "GLA". Przy tym drugim nie ma specjalnych wymogów - po prostu powinno się go regularnie brać przez wiele miesięcy. Ale omega 3 mają jedną istotną cechę - są jednym z podstawowych składników mózgu.

We wszelkiego rodzaju depresjach czy nerwicach niski poziom tych kwasów jest często główną przyczyną problemów. Ich uzupełnienie często przynosi bardzo szybką i trwałą poprawę. Ale nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać.

Ich wbudowanie wymaga obecności kilku innych substancji - niektóre z nich są wbudowane razem z nimi, inne służą jako "narzędzia". W momencie gdy zabraknie którejś z nich, chociaż jednej - cały proces zostaje bardzo mocno spowolniony. Można łykać kilogramy kapsułek, ale one po prostu przelecą przez organizm, ewentualnie zadziałają w innych miejscach - wzmocnią stawy czy skórę.

Przede wszystkim będą to wszelkiego rodzaju fosfatydyle - choliny, inozytolu czy seryny. Najwięcej ich znajduje się w lecytynie i ona powinna być podstawą. Konieczne są dawki rzędu przynajmniej 10 gramów dziennie. Razem z nią wbudowanana jest urydyna - niestety, ceny monofosforanu są dość zaporowe, a inne formy (w tym np spirulina) są bardzo słabo przyswajalne przez organizm.

Dodatkowo konieczny jest odpowiednio wysoki poziom witaminy B12, ferrytyny, a także komplet witamin z grupy B. W przypadku niskiego poziomu B12 we krwi niestety, ale konieczne jest "odpalenie" całego procesu metylacji, aby omega 3 zostały wbudowane gdzie trzeba.

Oczywiście bez tych wszystkich "sztuczek" proces wbudowywania też będzie się odbywał, tylko dużo wolniej.


Minerały

Magnez - bez odpowiedniego poziomu witaminy D3 nie będzie on przyswojony. Można oczywiście mieć wysoki jej poziom a niski magnezu (np wypłukiwać go sobie kawą), ale warto zastanowić się, czy nie za bardzo unikaliśmy słońca. W przypadku braku D3 trzeba pamiętać, że jej pierwsze dawki bardzo mocno wypłukują magnez z krwi, nasilając objawy niedoboru - zostaje on wtedy wykorzystany do jej przyswojenia. Ilość w organizmie rośnie, ale objawy przez jakiś czas będą nasilone. Warto też równocześnie brać niewielkie ilości boru oraz - szczególnie w przypadku nasilenia objawów, zamiast ich ustąpienia - wapnia. Przy okazji - często ludzie błędnie diagnozują sobie niedobór magnezu, tak naprawdę mając wypłukany wapń. Oczywiście konieczna jest witamina B6, ale ona jest w praktycznie każdym preparacie. W przypadku braku poprawy - patrz "b12"

Wapń - tak naprawdę nie można mieć niedoboru wapnia we krwi. Wieloletnie niedobory w diecie doprowadzą do jego wypłukania z kości. Innymi słowy, jego uzupełnianie to tak naprawdę wzmacnianie kośćca. I tutaj odsyłam do tematu "zwiększamy gęstość kości. Niski poziom wapnia we krwi powinien być wskazaniem do przebadania przytarczyc (poziom parathormonu), jest także normalny przy silnym niedoborze magnezu - gdyż taki niedobór powoduje zaburzenia w wydzielaniu wspomnianego parathormonu. Zaburzenia poziomu zdarzają się też przy niedoborze witaminy D3 a także wszelkiego rodzaju zaburzeniach hormonalnych, wtedy nie tyle powinno się na siłę uzupełniać jego poziom - gdyż to nie ma sensu, organizm mógłby to sam zrobić czerpiąc go z kości - co znaleźć przyczynę, dla której poziom spada. W warunkach domowych można sobie samemu spróbować wykonać coś w rodzaju testu na tężyczkę

http://en.wikipedia.org/w...f_latent_tetany

Cynk - trzeba pamiętać o równoczesnym braniu miedzi

Jod - hah, tu można cały wykład zrobić. Jedyny chyba pierwiastek który może naprawdę być niebezpieczny - osoby mające utajoną postać choroby Hashimoto mogą spodziewać się jej ujawnienia z chwilą rozpoczęcia suplementacji. Teoretycznie też zwiększa ryzyko jednego z nowotworów tarczycy (zmniejszając ryzyko innego). Może też wywołać silną reakcję alergiczną. Innymi słowy, powinno się zawsze zaczynać od bardzo, bardzo małych dawek. Z drugiej strony, żaden inny suplement nie doprowadził do tylu "wyleczeń" na forum co właśnie jod. Co więcej, badania dość jednoznacznie wskazują na jego bardzo silne działanie chroniące przed rakiem prostaty i piersi - ta para zabija do trzydziestego człowieka. Innymi słowy, bilans strat i zysków dość jasno mówi "brać".

Co powinno się brać razem z nim? Kobiety (najmocniej narażone na Hashimoto) mogą się zabezpieczać poprzez rozpoczęcie odpowiedniej suplementacji przynajmniej miesiąc PRZED rozpoczęciem brania jodu. Powinno się zacząć od zbadania poziomu B12, w razie konieczności - "dopalenia" procesu metylacji, a następnie podniesienia poziomu glutationu - jednoczesną suplementacją cysteiny, glicyny i glutaminy (z tej trójcy najwazniejsza jest cysteina i ze względów finansowych na niej można poprzestać). Powinno się też brać olej z wiesiołka, 2x10 ml albo chociaż 2x5. Można też brać małe (5 mg dziennie) dawki boru oraz niewielkie selenu - np 100% co drugi dzień. Warto też wysycić organizm magnezem oraz - w przypadku podejrzenia niedoboru - uzupełnić witaminę D3.

Takie podejście pozwala zmniejszyć ryzyko wystąpienia Hashimoto, oczywiście jak ktoś lubi ryzyko - może po prostu zacząć brac jod od razu.

Razem z nim konieczny jest selen, te dwa pierwiastki zawsze idą w parze - jod z selenem, selen z jodem. Jedyny wyjątek to wysycanie organizmu w okresie przed wprowdzeniem jodu.

Osoby z niedoborem jodu często mają towarzyszące temu dodatkowe niedobory - kwasów z grupy omega (zarówno omega 3 jak i GLA), cynku, żelaza (test ferrytyny) oraz witaminy B12. Spotyka się też niedobór witaminy A.

Żelazo. Pierwiastka tego NIE suplementujemy póki testem ferrytyny nie upewnimy się, że to właśnie tu leży problem. Często lekarze zalecają tabletki z testu np żelaza z krwi i podstawowej morfologii, co jest karygodnym błędem - identyczne wyniki może dawać na przykład przewlekla infekcja, w czasie której organizm "chowa" żelazo żeby nie karmić nim bakterii. Suplementy wtedy bardzo mocno pogarszają stan chorego.

Najważniejsze będzie tak naprawdę przyjrzenie sie diecie - a szczególnie temu, czy nie ma w niej za dużo herbaty oraz kawy. Warto też zrobić test na krew utajoną w kale zanim zacznie się brać tabletki. Powinno się je popijać sokiem pomarańczowym, zaś dodatkowo warto brać komplet witamin z grupy B (w tym b12 i kwas foliowy), cynk i miedź. W przypadku niedoboru witaminy A suplementacja nie przyniesie efektu, dlatego można "na wszelki wypadek" dorzucić niewielkie jej dawki.




Czego z czym nie łączyć:

W zasadzie jest tylko jedna zasada. Nie łączy się pierwiastków dwuwartościowych - wapnia, magnezu, cynku, żelaza i miedzi.

(o czymś zapomniałem?)
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
ell222

Dołączył: 04 Lip 2015
Posty: 10
Wysłany: 2015-07-05, 17:48    

Jak uzupełnić ferrytynę ? w jakiej postaci ?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2015-07-05, 18:36    

ferrytyna to wskaźnik laboratoryjny ilości żelaza w organizmie.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
soley

Dołączył: 29 Lis 2015
Posty: 73
Wysłany: 2016-09-26, 08:23    Iherb!Uwaga!!!!! W kapsułkach zamiast magnezu coś żrącego

Ostrzegam!!!!Kupiłam ,
Life Extension, Magnesium (Citrate), 160 mg, 100 Veggie Caps Life Extension, Magnesium (Citrate), 160 mg,

miał być to cytrynian magnezu,a jak się okazało w środku jest jakaś żrąca substancja,mam w zwyczaju otwierać kapsułki i dopiero zawartość połykać.Dobrze,że stałam przy zlewie i miałam szybki dostęp do wody,ale i tak język poparzyłam.Na iherbie kupowałam 2 lata,no a teraz boję się i zrezygnuję,to jakaś masakra..co by było gdybym nie otworzyła kapsułki?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2016-09-26, 16:57    

Na pewno poparzyłaś? Cytryniany mają paskudny smak, jakby cytrynę na język nakropić.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
soley

Dołączył: 29 Lis 2015
Posty: 73
Wysłany: 2016-09-26, 17:31    

Tomakin ja wiem jaki smak mają cytryniany,kupuję na allegro proszek ,miałam też cytrynian Swansona wszystkie kapsułki otwieram,a tabletki miażdżę i nic mnie nie poparzyło,to absolutnie nie był cytrynian magnezu.Albo to był magnez zmieszany na sucho z bardzo stężonym kwasem cytrynowym.Cytrynian gdy robisz sam jest kwaśny,ale kupiony nie jest kwaśny ma mdły smak, i nie jest w żadnym wypadku żrący.Poparzyłam język i trochę podniebienie,piekł mnie kilka godzin.
Ostatnio zmieniony przez soley 2016-09-26, 18:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2016-09-26, 17:52    

He, dlatego ja biorę chlorek magnezu z allegro, 20 razy tańszy i tak samo działa. To na Iherb kupiłaś?

Możesz sprawdzić odczyn, rozmieszaj z wodą i użyj papierka lakmusowego, jak nie masz - dosyp trochę sody oczyszczonej, jeśli jest kwaśne, będą bąbelki.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
soley

Dołączył: 29 Lis 2015
Posty: 73
Wysłany: 2016-09-26, 18:38    

Tomakin wypier.to do kibla i spuściłam wodę,gdyby tak ktoś z domowników to wziął...marny mój los ;-) ,też rozbrajają kapsułki,napisałam do iherba skargę,zwrócą mi kasę.Ale jak będą dalej to sprzedawać,strach się bać......
Ostatnio zmieniony przez soley 2016-09-26, 18:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2016-09-26, 18:51    

Wiesz, w żołądku masz kwas tak mocny, że błyskawicznie zrobiłby dziurę w języku, więc na 99,9% nic by się nikomu nie stało - pewnie w kapsułce był jakiś bezwodnik, który zareagował z wodą (śliną), takie reakcje dają ciepło, albo był właśnie kwas cytrynowy i tlenek magnezu. Z popularnych supli, betaina HCL nic nie robi gdy się ją połknie w kapsułce, a po wysypaniu na język - robi w nim dziurę.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2016-09-26, 18:56    

Takie coś znalazłem

https://en.wikipedia.org/wiki/Magnesium_citrate_%283:2%29

możliwe, że tam była po prostu inna forma cytrynianu.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
soley

Dołączył: 29 Lis 2015
Posty: 73
Wysłany: 2016-09-26, 18:56    

Być może,w każdym razie cytrynian magnezu nie powinien palić języka,tak mi się wydaje.
 
     
Tric

Dołączył: 29 Mar 2015
Posty: 256
Wysłany: 2016-10-09, 23:22    

A co z substancjami typu GABA, MSM, Betaina? Spokojnie razem łączyć, nic na siebie nie wpłynie?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2016-10-10, 01:04    

msm i betaina to trochę to samo (dostarcza grupy metylowe), a poza tym - cholera wie.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
tommy001 

Dołączył: 05 Lip 2015
Posty: 233
Wysłany: 2018-08-16, 06:34    

Właśnie czytam o betainie która jest np. zawarta w burakach czerownych
http://rozanski.li/462/bu...-var-esculenta/
http://www.poradnikzdrowi...ainy_39041.html

Buraki zawierają barwnik - betaninę - ma ona właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwnowotworowe, obniża także poziom złego cholesterolu. Cennym składnikiem buraka jest też betaina (pochodna aminokwasu glicyny), która ma znaczenie w profilaktyce miażdżycy. Dużo glicyny jest w żelatynie wieprzowej, glicyna ma podobne działanie do kreatyny tzn. nawadnia chyba organizm.

The results showed that the plasma N(1)-methylnicotinamide level and the urinary excretion of 2-Py significantly increased after oral loading with 100 mg nicotinamide, which was accompanied with a decrease in the methyl-group donor betaine. [Excess nicotinamide increases plasma serotonin and histamine levels.] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23426511
https://pl.wikipedia.org/wiki/N,N,N-Trimetyloglicyna
Czyli nikotynamid w nadmiarze zuzywa grupy metylowe i obniża stężenie betainy w organiźmie?

ps. Justyna Kowalczyk, polska biegaczka narciarska podkarmiana była intensywnie sokiem z buraka czerwonego - sama o tym mówiła pare lat temu przy okazji swojej depresji (ale to była depresja reaktywna na jakieś problemy miłośne chyba, po lekach przeciwdepresyjnych mdlała, nie była w stanie ich przyjmować ze względu na skutki uboczne nie wiem czy finalnie jakiś lek w końcu brała dłużej niż 2 tygodnie czy nie bo nieznalazłem nic na ten temat)
_________________
http://liveuncomfortably.com/i-ate-36-eggs-a-day/
http://www.amazing-glutathione.com/raw-eggs.html
http://kulturystyka.pl/wszystko-o-jajkach/
https://www.google.com/se...+yolk+nutrition
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2018-08-18, 14:15    

betaIna - betaNIna

buraki czerwone działają głównie poprzez podniesienie poziomu tlenków azotu, czyli jak arginina. Betaina działa poprzez dostarczenie grup metylowych. Czy - i w jakim stopniu - nikotynamid może doprowadzić do zużycia grup metylowych, zapewne nikt nie wie, bo mamy tylko szczątkowe badania, to jak próba oceny stanu zdrowia kierowcy analizując skład spalin.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: