Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
EDTA
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14318
Wysłany: 2011-12-11, 04:15    EDTA

EDTA to dość popularny chelator - substancja, która potrafi związać jony metali ciężkich, tym samym doprowadzając do wypłukania ich z organizmu. Praktyczne jej zastosowanie to wiązanie metali ciężkich, takich jak ołów czy np rtęć, ale też wapnia. Ktoś mógłby zapytać - jaki sens ma usuwanie wapnia z organizmu? Ano ma, i to bardzo duży...

Ale zacznijmy od początku - ołów. Współczesny człowiek ma w swoim organizmie 500 do 1000 razy więcej ołowiu, niż nasi przodkowie 400 lat temu! Brzmi to trochę niewiarygodnie, ale takie wyniki dało badanie kości przodków. Przeciętny człowiek ma w swoim organizmie 100-200 mg ołowiu, przy czym osoby które palą bądź paliły papierosy mogą mieć nawet 2-3 krotnie więcej. Ołów jest magazynowany w kościach - organizm "magazynuje" go tam, aby uniknąć zatrucia, więc we krwi i w tkankach miękkich znajduje się raptem kilka procent. Niestety ołów z kości jest stopniowo wypłukiwany, co prowadzi do powolnego, ciągłego zatrucia.

Podanie EDTA sprawia, że organizm zaczyna się bardzo szybko pozbywać ołowiu, niestety - nie tego z kości. Niemniej w ciągu już kilkunastu dni ustępują objawy zatrucia ołowiem, a jego poziom we krwi i w tkankach miękkich, a także w mózgu spada nawet kilkukrotnie. Dziennie nie pozbędziemy się więcej niż 1-2 mg ołowiu, więc terapię trzeba powtarzać co jakiś czas. Witamina C bardzo mocno zwiększa wydzielanie ołowiu i obniża jego toksyczność, co jest o tyle istotne, że EDTA jest podejrzewane o przesuwanie tego pierwiastka z kości do tkanek miękkich.

Sprawa z rtęcią nie jest jasna. EDTA nie spowodowało żadnego zwiększenia ilości wydalanej z moczem rtęci, podany dożylnie - nie powodował zwiększenia ilości w kale (a właśnie tą drogą jest usuwane z organizmu najwięcej tego pierwiastka). Nie wiedzieć czemu, nikt nie zbadał najbardziej oczywistej alternatywy - sprawdzenia ilości rtęci w kale po podaniu doustnego EDTA. Rtęć jest wiązana w kwasach żółciowych, które następnie są z powrotem wchłaniane z jelit, przez co jeśli raz dostanie się ona do organizmu, krąży przez długie, długie lata, niszcząc wszystko co napotka na swej drodze. Teoretycznie doustne EDTA powinno bardzo szybko i łatwo związać rtęć w jelitach, no ale - nie sprawdzono tego nigdy w badaniach. Jeden ośrodek badawczy zarzeka się, że znalazł bardzo duże ilości rtęci w kale po podaniu doustnego EDTA, ale ile w tym prawdy, a ile reklamy ich produktu?

Jaki sens ma wypłukiwanie wapnia z organizmu? Otóż wapń zazwyczaj gromadzi się w kościach, w zasadzie można powiedzieć, że są one z niego zbudowane. Ale niekiedy także gromadzi się na ściankach tętnic, powodując zwapnienia. Efektem jest błyskawicznie postępująca miażdżyca. EDTA potrafi na tyle silnie związać wapń, że odrywa go od ścianek tętnic i wypłukuje z organizmu. Wymywa go też z kości, ale to da się naprawić. Efekt stosowania EDTA w terapii miażdżycy jest piorunujący i każdego normalnego lekarza może przyprawić o ciężką nerwicę. W ciągu kilku do kilkunastu tygodni zmiany miażdżycowe potrafią się cofnąć w takim stopniu, że ludzie którzy nie dawali rady chodzić bez ciężkiej zadyszki - zaczynają biegać. Dopływ krwi do mózgu zwiększa się na tyle, że po prostu znikają choroby umysłowe. Uwaga - dane są tutaj sprzeczne, w zależności od tego kto wykonywał badania, albo wykazywano bardzo wysoką skuteczność, albo zerową.

EDTA dość skutecznie wypłukuje z organizmu aluminium i kadm, kolejne metale stanowiące potencjalne zagrożenie zdrowia i życia.

Razem z tymi pierwiastkami są też wypłukiwane - magnez, cynk, żelazo, wapń, mangan i prawdopodobnie kilka innych. W czasie terapii konieczne jest ich uzupełnianie. Jak to mądrze zrobić - ciężko wyczuć, jako że podanie doustnego EDTA sprawia, że jest ono przyswajane przez długie godziny po zażyciu, każdy pierwiastek podany w tym czasie zostanie po prostu wypłukany z organizmu.

Pytanie, gdzie to kupić, jak zażywać?

Rozwiązanie dla bogaczy - dożylne dawki EDTA, koszt jednego zabiegu to jakieś 150 zł, w czasie których w ciągu kilku godzin dostajemy kroplówkę z 2-3 gramami tego cuda. Zalety - jakąś godzinę po wyjściu z gabinetu znika EDTA z krwi i możemy spokojnie uzupełnić wypłukane minerały, takie jak cynk, magnez czy wapń. Koszt - około 3000 zł za 20 zabiegów. Czas trwania terapii - nieco ponad 2 miesiące, przy wyraźnych efektach widocznych już po 2 tygodniach. Mowa tu o efekcie oczyszczenia naczyń krwionośnych, oczyszczanie z ołowiu trwa o wiele krócej i - prawdę mówiąc - terapia doustna wydaje się skuteczniejsza.

Rozwiązanie dla całej reszty - doustnie. Można kupić na allegro tabletki z EDTA, można po prostu wybrać się do sklepu chemicznego i kupić to za grosze. Dzienna dawka - maksymalnie 6 gramów rozbite na kilka porcji, co daje 180 gramów miesięcznie. Czas trwania - 5 miesięcy do pełnej poprawy przy 6 gramach dziennie, 10 przy 3.

Dla lubiących ryzyko - NOAEL (całkowity brak jakiejkolwiek toksyczności) dla tej substancji wynosi co najmniej 200 mg / kg / dobę, a nawet dawki rzędu 500 mg / kg / dobę nie powodowały problemów u szczurów. Jednak dawka rzędu 2000 mg / kg jednorazowo powodowała zgon u 50% badanych zwierząt. Prawdopodobnie jednak toksyczność wynikała z użycia soli dwusodowej, która jest kwaśna - i po prostu zwierzęta padały na skutek zakwaszenia. Użycie soli tetrasodowej powodowało zgon z szansą 50% dopiero przy dawkach rzędu 10 000 mg / kg jednorazowo. Przyjmując jednak noael 200 mg / dobę / kg, osoba ważąca 70 kg teoretycznie może bez najmniejszego ryzyka przyjmować 14 gramów dziennie, rozbite na porcje. Skróci to czas terapii do 2 miesięcy, z wyraźnymi efektami po 2 tygodniach.

Drobna uwaga po testach na sobie, zażycie 2 gramów kilka razy pod rząd nie wywołało żadnych komplikacji, ale po jednorazowej dawce 3 gramy było BARDZO silne rozwolnienie.

Efekt oczyszczenia tętnic uzyska się po przyjęciu około 50 gramów EDTA (poprawa będzie widoczna dużo wcześniej), ale doustnie nie przyswoimy więcej niż 5%, co oznacza, że trzeba tego zjeść cały kilogram. Koszt zakupu preparatów "firmowych" to około 700 zł, koszt zakupu czystego EDTA w sklepie chemicznym - mniej niż 50 zł. Tak, za taką śmieszną sumę można mieć zupełnie oczyszczone tętnice. Stąd zapewne nagonka na EDTA, czasem nawet odbierano uprawnienia lekarzom, którzy zamiast naciągać pacjentów (czy raczej ubezpieczenie) na koszty liczone w dziesiątki tysięcy dolarów za zabieg bypass, oczyszczali im tętnice zabiegami EDTA.

Drobna uwaga - w chemicznym raczej kupimy kwas wersenowy, a EDTA stosowane w zabiegach to jego sól disodowa. Stosuje się ją z tego prostego względu, że lepiej się rozpuszcza. Można ją uzyskać po prostu mieszając w wodzie zakupiony kwas z sodą oczyszczoną - zabulgocze, ulotni się dwutlenek węgla i mamy gotowe czyste tetrasodowe EDTA. Ale i bez tego kwas powinien zadziałać, co najwyżej nieco gorzej się przyswoi - tu jednak radzę się upewnić. W razie wątpliwości lepiej stosować sól tetra (cztero)sodową, uzyskaną metodą opisaną powyżej. Nie mogę znaleźć informacji o różnicy w skuteczności działania poszczególnych soli. Całkiem możliwe, że sól czterosodowa w ogóle nie działa, gdyż wiązania są zajęte przez sód. I niech nikomu do głowy nie przyjdzie mieszanie tego aluminiową łyżką... (edit - jest dostępna sol dwusodowa za 30 zł / kg, trzeba szukać pod wersenian)

Ryzyko - dotyczy w zasadzie wyłącznie terapii dożylnej i powinien się tym zajmować lekarz. EDTA potrafi bardzo mocno zbić poziom wapnia we krwi, doprowadzając do hypokalcemii potencjalnie zagrażającej zdrowiu i życiu - wstrzykuje się wtedy chlorek wania aby zlikwidować ten objaw, potrafi doprowadzić do wstrząsu insulinowego zwłaszcza u cukrzyków, potrafi zablokować działanie leków - co jest niebezpieczne gdy pacjent musi być pod wpływem leku 24 godziny na dobę. Przy ekstremalnych dawkach potrafi zniszczyć nerki. Żaden z tych skutków nie ma prawa wystąpić w przypadku terapii doustnej, o ile nie użyje się szaleńczo wysokich dawek rzędu 200 gramów jednorazowo.

Zasady bezpieczeństwa i zwiększania skuteczności - powinno się jednocześnie suplementować cynk pod osłoną miedzi, chroni to przed jego niedoborami oraz zwiększa ilość wypłukiwanego ołowiu. Powinno brać się witaminę B1 w dużych dawkach, co zwiększa skuteczność terapii. Bardzo skuteczny jest zwykły czosnek, którego działanie jest niemal równie silne, jak działanie EDTA - przed spożyciem czosnek należy zmiażdżyć, powinno się brać kilka ząbków dziennie, nie chińskiego który ma niskie stężenie substancji aktywnej. Można też brać tabletki z wyciągiem z czosnku, są nieco mniej skuteczne ale też działają.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
Ostatnio zmieniony przez tomakin 2012-02-21, 18:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
lamia_gda


Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 328
Wysłany: 2012-01-14, 20:00    Re: EDTA

tomakin napisał/a:
Efekt stosowania EDTA w terapii miażdżycy jest piorunujący i każdego normalnego lekarza może przyprawić o ciężką nerwicę.
czyli EDTA powoduje nerwice. : ]]]

a do teg jestszarlatanerią -
http://www.rmf24.pl/fakty...acji,nId,183945
- od razu niefajnie zapachniał mi taki artykuł.
_________________
Nic się nie dzieje bez przyczyny.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14318
Wysłany: 2012-01-15, 02:09    

No cóż, 71 lat i pewnie po 3 zawałach, mogła umrzeć w każdej chwili. Jakby nie poszła na zabieg, pewnie umarłaby tego dnia w łóżku. Ale przecież nikt nie napisze artykułu "śmierć w czasie leżenia w łóżku", bo producenci łóżek nie są konkurencją dla karteli farmaceutycznych.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
sylwia7 

Dołączyła: 11 Cze 2011
Posty: 11
Wysłany: 2012-01-20, 14:53    

Hej :) Mam 2 pytania:

1/Jak się ma terapia EDTA (doustna) do powstawania / zwiększania stresu oksydacyjnego? Pytam głównie ze względu na długotrwałość terapii.

2/Czy można połączyć terapię EDTA z oczyszczaniem z metali ciężkich kolendrą ?

P.S.
Widziałam w sprzedaży czopki z EDTA, 30 sztuk po 900 mg w cenie ok 130 $, ponoć skuteczność to ok 70-80 % ?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14318
Wysłany: 2012-01-20, 22:23    

hmm

1. EDTA wypłukuje zarówno wolne żelazo, które jest mocnym sprawcą stresu, jak i cynk, częściowo magnez, wapń - pierwiastki chroniące przed takowym. Ale ogólny rachunek jest chyba po prostu bez znaczenia, wpływ jest zbyt mały.

2. ciężko wyczuć, na moje oko - trzeba, kolendra trzepie metale ciężkie i wyrzuca do krwiobiegu, EDTA wyłapuje i pozwala wypłukać. Ale czy ta teoria potwierdza się w praktyce - póki ktoś nie zbada, nie wiadomo.

3. no z tego co wiem zgadza się, za 130 dolarów możesz wprowadzić do krwiobiegu 20 gramów EDTA za pomocą czopków albo coś koło 2000 gramów EDTA za pomocą doustnego wersenianu disodowego. Jako że przelicznik jest jak 1 do 100, nawet nie zawracałem sobie głowy sprawdzaniem, czy te czopki faktycznie działają. Jedno jest pewne - nie usuną one metali ciężkich z przewodu pokarmowego, więc można zapomnieć o wiązaniu np rtęci czy ołowiu z kwasów żółciowych.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
lamia_gda


Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 328
Wysłany: 2012-01-22, 18:25    Re: EDTA

tomakin napisał/a:
NOAEL (całkowity brak jakiejkolwiek toksyczności) dla tej substancji wynosi co najmniej 200 mg / kg / dobę, a nawet dawki rzędu 500 mg / kg / dobę nie powodowały problemów u szczurów. Jednak dawka rzędu 2000 mg / kg jednorazowo powodowała zgon u 50% badanych zwierząt. Prawdopodobnie jednak toksyczność wynikała z użycia soli dwusodowej, która jest kwaśna - i po prostu zwierzęta padały na skutek zakwaszenia.

kwas wersenowy, a EDTA stosowane w zabiegach to jego sól disodowa. Stosuje się ją z tego prostego względu, że lepiej się rozpuszcza. Można ją uzyskać po prostu mieszając w wodzie zakupiony kwas z sodą oczyszczoną - zabulgocze, ulotni się dwutlenek węgla i mamy gotowe czyste tetrasodowe EDTA.


Cytat:
Jedynym wyjątkiem i faktycznym zagrożeniem jest obecność tego związku w żywności i napojach, gdzie możliwe jest zajście jego reakcji z witaminą C i wodorowęglanem sodu (sodą oczyszczoną), na skutek której powstać mogą związki rakotwórcze.
- nie wiem, czy to coś wnosi (i czy chodziło o reakcję z sodą albo witC, czy z obiema na raz) - /nie znam się - nie analizuję - wklejam. -> link/.

oraz:
Cytat:
Kalendarz Chemiczny, tak zwana biblia dla chemików, opisujący właściwości EDTA już w latach pięćdziesiątych przestrzegał przed podawaniem EDTA doustnie, nie ze względu na swoją toksyczność, która jest znikoma, a ze względu na to, iż aminokwas ten, zupełnie zgodnie z zaplanowaną przez jego twórców funkcją ułatwia przenikanie cząstek metali, szczególnie metali ciężkich, przez wszystkie błony biologiczne, w tym wypadku przez błonę jelit, wszędobylskiego ołowiu z treści jelitowej do wnętrza organizmu, czyli ostrzegał przed skażeniem ołowiem gdy EDTA dostanie się do jelit.

amerykańscy badacze obliczyli teoretycznie, że aby osiągnąć efekt leczniczy jednego dożylnego przetoczenia należałoby przez 30 dni spożywać po 15 gram - 30 dużych tabletek po 0,5 grama EDTA, przy czym w spożywanym podówczas jedzeniu nie mogło by być ani śladu wszędobylskiego ołowiu i innych szkodliwych metali ciężkich, które wniknęły by niechybnie, a ślady metali ciężkich jest wyjątkowo trudno wyeliminować z normalnego pożywienia. Prawdopodobnie jednak nastąpiłaby wtedy niebezpieczna demineralizacja ustroju. Nikt jednak dotychczas nie odważył się przeprowadzić takiej próby.

Jedynie, podkreślam to szczególnie, podanie EDTA dożylnie, to znaczy z ominięciem przewodu pokarmowego a szczególnie jego górnego odcinka powoduje właściwe działanie i szybkie jego wydalenie przez nerki, co daje automatyczne wydalenie ołowiu i innych metali ciężkich z wnętrza organizmu na zewnątrz do moczu, ostatecznie usuwając je z organizmu. I właśnie taki, optymistyczny koniec skażenia ołowiem, z pomocą chelatacji, każdy rozsądny człowiek powinien dla siebie zrealizować przy tym zagrożeniu.
-> link
czy mogłaby jakaś mądra głowa to skomentować? w szczgólności co oznacza infomracja w akapicie o demineralizacji?

tomakin napisał/a:
Nie mogę znaleźć informacji o różnicy w skuteczności działania poszczególnych soli. Całkiem możliwe, że sól czterosodowa

może to nic nic niewnosić, ale wklejam co znalazłam - info które wymienia czerosodową wśród chelatujących:
Cytat:
Do składników chelatujących zalicza się kwas liponowy (INCI Alpha Lipoic Acid), etylenodiaminotetraoctan i jego pochodne (np. INCI EDTA, Tetrasodium EDTA, Trisodium EDTA).
-> link
_________________
Nic się nie dzieje bez przyczyny.
Ostatnio zmieniony przez lamia_gda 2012-01-22, 18:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
lamia_gda


Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 328
Wysłany: 2012-01-22, 18:41    

jeśli to jakiś banał o którym każdy wie, albo już było to wybaczcie - wydało mi się ciekawe:

Cytat:
Z ludzkiego punktu widzenia, ołów jest na prawdę wyjątkowy, podobnie jest tylko z rtęcią i aluminium. Te trzy metale są przez organizm człowieka mylone z własnymi metalami odżywczymi: ołów mylony jest z wapniem i wbudowywany jest do kości, stąd tak duża koncentracja właśnie w kościach, rtęć mylona jest z magnezem i wbudowywana jest do mózgu, natomiast nadmiary aluminium koncentrują się w mózgu i nerkach.
_________________
Nic się nie dzieje bez przyczyny.
 
     
CzarnaMamba 


Dołączyła: 26 Sie 2010
Posty: 30
Wysłany: 2012-01-23, 20:43    

w końcu postanowiłam sprobować EDTA, bo w pewnych sprawach nie ma poprawy.
Mam 3 pytanka:
-czy w czasie przyjmowania EDTA mam zaprzestać suplementację wapnia, magnezu i cynku, skoro i tak są wtedy wypłukiwane?
-500 g powinno wystarczyc, czy od razu zamowic 1 kg?
- czy konieczne jest jednoczesne przyjmowanie w dniach z EDTA zwykłej B1 bądz benfotiaminy? jeśli tak, to w jakiej dawce i jakim odstepie czasowym od EDTA? a może dopiero w dniach przerwy na uzupelnienie innych pierwiastkow?
dzięki
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14318
Wysłany: 2012-01-24, 00:33    

@lamia - w pierwszym linku prawdopodobnie ktoś się pomylił, chodziło o przechodzenie w benzen, ale nie EDTA, tylko benzoesanu sodu.

Kalendarz Chemiczny to gadzinówka karteli farmaceutycznych, skuteczność doustnego EDTA została potwierdzona w setkach badań. Ale jest tanie i nie można go opatentować, więc jest opluwane. Natomiast cały artykuł pochodzi z reklamy dożylnej terapii, już ktoś go wklejał - roi się w nim od kwiatków typu "amerykańscy naukowcy obliczyli", normalnie jak z reklamy proszku do prania. Nie chce mi się już wklejać wszystkich badań, ale policzono zarówno ile traci się dodatkowo minerałów (do 20 mg cynku dziennie, nawet kilkanaście mg żelaza, do 300 mg wapnia), a także sprawdzono, że następuje wypłukanie ołowiu w ilości niższej niż przy dożylnym, ale jest to 2-5 razy mniejsza ilość, co w praktyce oznacza, że terapia doustna działa SZYBCIEJ - bo przyjmuje się toto 7 razy w tygodniu, a dożylnie wpuszcza się raz tygodniowo.

Zasadniczo utrata wapnia porównywalna jest do tej, jaką masz jedząc mięso na obiad, utrata żelaza - następuje tylko utrata zapasów, żelazo w krwinkach (biologicznie aktywne) pozostaje nienaruszone, zaś cynk powinno się uzupełniać w trakcie terapii, co zwiększa jej skuteczność (cynk dodatkowo wybija ołów z tkanek, sprawiając że EDTA może go przechwycić).

@Mamba - ja kupiłem 500 gramów, ale widzę tak dużą poprawę, że zamówię cały kilogram dodatkowo, cholera wie czy tego nie zdelegalizują, a 15 zł to nie jest duża suma. Trzeba to zażywać długo, w ciągu 3 dni pozbywasz się 1% ołowiu, dodatkowo po pewnym czasie skuteczność spada, bo wypłuczesz cały ołów dostępny - i trzeba czekać, aż zostanie wybity z kości - i znowu powtarzać terapię. Trwa to nawet ponad rok.

Nie powinno się raczej uzupełniać wapnia, magnez można, bo nie jest wiązany, za to po zakończeniu "cyklu" jak najbardziej powinno się uzupełniać zarówno wapń, jak i żelazo. Cynk pod osłoną miedzi powinno się brać w czasie trwania terapii, zwiększa to wydalanie ołowiu. B1 nie jest konieczna, ale ma ona bardzo duży wpływ na ołów - w zasadzie sama w sobie jest chelatorem, usuwa go z niektórych tkanek. Nie wiem na pewno, czy powinno się ją brać czy nie, ale na logikę jak najbardziej - i ja tak robię. Do B1 osłonowo resztę z grupy B, nie ma znaczenia kiedy będzie brana - nie powinno się nic tam blokować.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
sylwia7 

Dołączyła: 11 Cze 2011
Posty: 11
Wysłany: 2012-01-24, 13:47    

tomakin napisał/a:

nie zawracałem sobie głowy sprawdzaniem, czy te czopki faktycznie działają. Jedno jest pewne - nie usuną one metali ciężkich z przewodu pokarmowego, więc można zapomnieć o wiązaniu np rtęci czy ołowiu z kwasów żółciowych.


Czy to samo dotyczy wlewów dożylnych ?

Dzięki Tomakin za wcześniejsze odpowiedzi:)
W sumie była powyżej mowa o usuwaniu metali ciężkich i o tym, że terapia doustna jest w tym zakresie skuteczniejsza ze względu na możliwość przyjmowania EDTA przez więcej dni, np.7 w tygodniu (chociaż była też na innym wątku sugestia o przerywaniu terapii na np.3 dni w celu uzupełnienia strat).
A mnie ciekawi jeszcze, co sądzisz o skuteczności terapii doustnej w leczeniu miażdżycy:
1 - czy niska przyswajalność EDTA jest wystarczająca do „oczyszczania” naczyń?
2- czy to, że wchłania się głównie w przewodzie pokarmowym nie osłabia jej przeciwmiażdżycowego działania w naczyniach?

I ostatnia, chyba największa wątpliwość - jak to jest z tą rtęcią... Nie ma jak się okazuję jasności, czy jest chelatowana przez EDTA, czy też nie...
czy jest w takim razie ryzyko jej redystrybucji w przewodzie pokarmowym?
Jeśli moje pytania są .... banalne, to wybaczcie, ale na temat EDTA jest mnóstwo sprzecznych informacji.
Z góry wielkie dzięki za odpowiedź, pzdr :)
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14318
Wysłany: 2012-01-25, 01:56    

Pojęcia nie mam, jak EDTA doustne ma się do oczyszczania tętnic, nawet odnośnie dożylnego jest mnóstwo sprzecznych nie tylko doniesień, ale też badań. W zależności od tego kto płacił za badanie, wynik jest zupełnie inny. Możliwe, że usuwanie zwapnień przy wlewach dożylnych jest spowodowane usunięciem wapnia z krwi, na co organizm reaguje zwiększoną produkcją hormonów wyciągających wapń z tkanek - i sam rozpuszcza złogi. W takim wypadku terapia doustna będzie mniej skuteczna od dożylnej. Możliwe, że usunięcie ołowiu sprawia, że miażdżyca zanika - wtedy terapia doustna będzie skuteczniejsza. Jak to jest naprawdę - pewnie się nie dowiemy. U mnie tak czy tak jest bardzo wyraźna poprawa krążenia, tyle że jednocześnie brałem inne rzeczy, np witaminę B15. Odstawiłem te dodatki i skupiłem się na EDTA, to powinno dać pewną jasność. Za miesiąc zapewne będzie wiadomo, czy dalej się poprawia czy cofa. No i oczyszczanie tętnic można wspomagać na wiele różnych sposobów, np stosując IP6, lizynę z witaminą C, witaminę K2...

Z rtęcią zapewne jest tak, że nic się nie dzieje - chyba, że wiązane są związki rtęci z przewodu pokarmowego, wtedy bardzo silnie oczyszcza. Nikt nie sprawdzał do tej pory, czy takie działanie występuje.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
CzarnaMamba 


Dołączyła: 26 Sie 2010
Posty: 30
Wysłany: 2012-02-28, 19:18    

szkoda, że Sylwia7 nie pisze swoich spostrzeżeń na temat kuracji Edta,
Dziś wypiłam pierwsze 2 g 90 min po posiłku. Musiałam sypnąć sporo sody, bo osadzało się na dnie. Wszystko ok, po 5ciu minutach poczułam jednorazowy ból żołądka, potem się raz powtórzył. Niedługo wypiję kolejne 2 g.

Nie doczytałam, czy Edta też trzeba spożywać z jakimś posiłkiem jak wapń?
No i czy mam brać teraz wit. D ? wiem, że magnez mogę, a wapnia nie.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14318
Wysłany: 2012-02-28, 23:12    

Takie szczegóły nie mają większego wpływu na przebieg terapii, możesz brać D, możesz magnez, raczej nie powinnaś wapnia, raczej musisz cynk. A które kupiłaś, wersenian disodowy? Mój się rewelacyjnie rozpuszczał.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
CzarnaMamba 


Dołączyła: 26 Sie 2010
Posty: 30
Wysłany: 2012-02-28, 23:26    

tak, kupiłam kwas wersenowy disodowy. Niestety soda oczyszczona robi swoje, bo po wypiciu 2go "drinka" zaczęło kłuć mnie w klatce piersiowej. Wiem, że to nie serce, tylko efekt podobny do objedzenia się ciastem, spulchnianym sodą. Z sodą ładnie buzuje, ale gdy było jej za malo, na spodzie kubka zostawał osad.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14318
Wysłany: 2012-02-29, 17:19    

Jak tego osadu pozostawało niewiele, to może go po prostu nie pij? Albo używaj większej ilości wody? Nie wiem, u mnie się rozpuszcza rewelacyjnie, może masz bardzo twardą wodę?
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: