Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co mnie "zjada" o czym nie wiem.....?
Autor Wiadomość
monika78

Dołączył: 31 Gru 2018
Posty: 1
Wysłany: 2018-12-31, 12:38    Co mnie "zjada" o czym nie wiem.....?

Witaj tomakin,
postaram się krótko ale mozliwie wyczerpująco. Mam nadzieję, ze poświęcisz chwile na mój post i może doradzisz co powinam zaplanować , żeby dowiedzieć się co mi dolega i do kogo się udać.

Wszystko zaczęło się około 1,5 roku temu:
-uczucie ucisku w jednym uchu, dyskomfort, rozpychanie.
Byłam u 3 laryngologów, endoskopia nosogardła, diagnoza: dysfunkcja trąbki słuchowej- proszę przedmuchiwać. Przedmuchiwałam, pomagało na krótko,

-(w międzyczasie tragiczna śmierć mojego brata, bankructwo firmy, prawie rozpad rodziny)] do ucha dołaczył codziennny ból polowy głowy, niby ucisk: czasem nad okiem, za uchem, pól glacy, ucisk w stawie skroniowo-żuchwowym, łząwiące oko na słońcu, rano zapchana lwa dziurka od nosa i lęki, wybudzanie ze snu, hipochondria x100.
Zrobiłam tomografię głowy, uszu, nosogardła, usg szyji (ślinianki, tarczyca, węzły, usg doppler tętnic szyjnych, wizyta u okulisty z dokładnym badaniem a nawet tomografią, RTG odcinka szyjnego kręgosłupa, pełna morfologia, panel tarczycowy, D3, magnez, wapń, pota

Nieprawidłowości:
- za niski pozniom D3 (18),
-małe zgrubienie błony śluzowej lewej zatoki,
-duże skrzywienie przegrody nosowej,
- w RTG: zniesienie lordozy, znaczne zwężenie przestrzeni C5-6-7 ze zmianami zwyrodnieniowymi, szpary stawów międzykręgowych węższe.

Neurolog, internista, nawet laryngolog, psycholog, psychiatra, fizjoterapeuta, nawet znajoma radiolog- diagnozują nerwicę. Owszem, walczę z nią od 20 lat. Ale takie dziwne objawy? Ucisk w uchu??? No ludzie....



Wiec zabrałam się za...BORELIOZĘ.
1szy test Western Blot: IGM- negatywne, IGG dodatnie (wybarwiły się 2 paski: Vide i P41).
2 test W.B.- IGM- negatywne, IGG- negatywne.
3 test panel u dr Wielkoszynskiego: IGG- graniczne, IGM-ujemne, test C Lyme-dodatni, test KKI-dodatni. Koinfekcje: dodatni w igm- mycolasma pneumonaie i EBV.

Wkręcona w bb- otrzymałam w pakiecie szereg cudownych internetowych dolegliwości. Zaczęły mi drętwieć ręce w nocy (kręgosłup, borelioza czy nerwica- mama często opowiada o mojej kuzynce której drętwieją ręce), wstaję rano jak podpięta pod prąd. Wszystkie moje mysli w każdej minucie dnia koncentruja się na nasłuchiwaniu organizmu i rozważaniu co mi dolega. Nie ukrywam, że mam dosyć…..

Mam tez kilka kolejnych pomysłow. Jak Ty się na nie zapatrujesz:
-drążyć dalej temat bb (nigdy nie mialam kleszcza/rumienia),
-zrobic rezonans kręgosłupa szyjnego,
- leczyć nerwicę (nie ukrywam, że podbramkowo łyknę afobam i wracam do żywych),
- zacząć porządną dietę i suplementację (z tym u mnie dotychczas było bardzo krucho)

BĘDĘ WDZIĘCZNA ZA KAŻDĄ PODPOWIEDŹ.
POZDRAWIAM I ZYCZĘ WSPANIAŁEGO NOWEGO ROKU 2019!
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15082
Wysłany: 2019-01-02, 14:29    

Czyli dodatni wyszedł Ci tylko ten test, który jest znany z tego, że wychodzi dodatnio u co drugiej zdrowej osoby. Zapomnij o tym, zwłaszcza że nie masz żadnych objawów typowo boreliozowych.

Z objawów to mogłyby być jakieś problemy z zatokami, ale to widzę zostało przebadane na wszystkie strony i nic nie wykryli. Nie wiem, może to jakaś nawracająca mikroinfekcja, może coś przenosi się od migdałków, od zęba - były takie przypadki nawet na forum.

Póki co proponowałbym takie podejście:

1. z kręgosłupem w żadnym wypadku nie kombinuj sama, znajdź dobrego fizjoterapeutę, który ustawi Ci ćwiczenia w tym kierunku. Zadbaj o to już teraz, żeby za 10 lat nie być półinwalidką. Były już przypadki, że po skorygowaniu wady kręgosłupa znikały problemy nerwicowe.

2. Jasne, że weź się za dietę i suple. Pozbądź się w końcu tej nerwicy, ile można z tym żyć? Przy okazji podciągniesz sobie odporność, co powinno bardzo ładnie wpłynąć na zatoki - jeśli to od nich są problemy. Razem z nerwicą pozbędziesz się hipochondrii i przestaniesz każdy objaw tłumaczyć śmiertelnymi chorobami, o których właśnie przeczytałaś w internecie.

Wszystko masz wypisane na stronce o nerwicy.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: