Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Witamina K2
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2011-11-12, 00:20    Witamina K2

O niej jeszcze nie było - jest sporo zadymy wokół niej, baaaaardzo dużo fałszywych informacji, więc pora wyprostować:

Co wyszło w badaniach klinicznych:

- zmniejszenie ryzyka raka wątroby u osób z grupy ryzyka o niemal 90% - tak, to nie pomyłka, osoby suplementujące witaminę K2 w formie mk4 chorowały niemal 10 krotnie rzadziej
- zmniejszenie o kilkadziesiąt procent ryzyka innych nowotworów - badanie bez suplementacji, jedynie sprawdzano spożycie ze źródeł naturalnych
- dotychczas przeprowadzone badania wstępne wykazały niezwykle silne działanie przeciwnowotworowe przy już istniejących, zaawansowanych nowotworach
- witamina K2 w formie mk4 zmniejszała ryzyko złamań - w niektórych badaniach nawet o 87%, co jest wynikiem absolutnie oszałamiającym, biorąc pod uwagę że całe zaawansowane, drogie i ryzykowne terapie zmniejszały ryzyko o 30%
- niemal całkowicie zatrzymywała reumatoidalne zapalenie stawów - na 99% forma mk4, ale nie mogę do pełnego zapisu badania trafić. Niemniej badali to naukowcy którzy wcześniej zajmowali się wyłącznie formą mk7
- w badaniach na szczurach witamina mk7 cofała zmiany zwapnieniowe w tętnicach - czyli w zasadzie redukowała ryzyko zawału, wylewu czy martwicy kończyn w okolice zera. Co więcej, dokonywała tej sztuki bodajże w miesiąc. Tak szybkiego i skutecznego rozwiązania nigdy jeszcze nie zaprezentowano. Ba, nie zaprezentowano nigdy żadnego rozwiązania problemu zwapnień tętnic.

Badanie podsumowujące - witamina K2 redukowała całkowite ryzyko zgonu o 26%, dotyczyło to spożycia z pokarmów, czyli dość niskiego w porównaniu do suplementów.

Prawdopodobnie ma ona jeszcze wiele, wiele innych pozytywnych działań, ale badania nad nią są w powijakach. Nie zapowiada się też, żeby było ich jakoś szczególnie dużo w najbliższym czasie - bada w zasadzie tylko Japonia, kraj który jest częściowo poza zasięgiem koncernów farmaceutycznych i może badać tanie suplementy. Nie wykryto dotąd żadnych skutków ubocznych, największe obawy wiązano ze zwiększoną krzepliwością - w końcu witamina K odpowiada za krzepliwość. Ale nawet dawki rzędu kilku gramów (w przeliczeniu na ludzkie dawki) nie zrobiły na szczurach żadnego wrażenia, na ludziach maksymalnie sprawdzano kilkadziesiąt mg, krzepliwość nie zmieniła się ani odrobinę.

I teraz słowo wyjaśnienia - najważniejsze jej chyba działanie, rozpuszczanie zwapnień było zaobserwowane tylko w przypadku witaminy mk7 u szczurów (żadnych badań na ludziach nie robiono). Wspomaganie kości - tylko mk4 u ludzi. Co jest tu najważniejsze - organizm szczura traktuje mk7 tak, jak organizm człowieka mk4. Znika z jego krwiobiegu w kilkadziesiąt minut, podobnie jak mk4 znika z krwiobiegu człowieka. Mk7 w krwiobiegu człowieka osiąga bardzo wysokie stężenia, bo nie znika nawet w ciągu miesiąca - więc każda kolejna przyjęta dawka zwiększa jej stężenie.

Prawie wszyscy sprzedawcy oferują mk7, w ilości najczęściej 0,05 mg. W świetle tych wszystkich powyższych badań odnoszę wrażenie, że mk7 jest formą niemal nie działającą, właściwa jest mk4 Zazwyczaj jest sprzedawana w dawkach 5 mg - 100 razy większych.

Jest to droga - jak na polskie warunki - zabawka. Najtańsza oferta jaką znalazłem to 180 tabletek mk4 po 5 mg, za sumę nieco ponad 200 zł, na ebay - wysyłka z USA. Nie wiadomo, ile tego jeść - w badaniach stosowano wysokie dawki, rzędu nawet 50 mg dziennie. Niemniej już niskie mają bardzo wysoką skuteczność.

Jeśli chodzi o źródła naturalne, raczej odpadają. Teoretycznie powinna ją produkować flora jelitowa, ale wiadomo, w jakim stanie mamy jelita. Występuje w serze sojowym Natto oraz w najdroższych, odpowiednio fermentowanych serach "normalnych". Występuje też w mięsie, ale szkodliwość mięsa jest tak duża, że w badaniach nad związkiem witaminy K2 ze śmiertelnością ludzie konsumujący duże jej ilości z mięsa żyli wręcz krócej. Koszty zakupu produktów spożywczych zawierających tą witaminkę wielokrotnie przekroczą koszty zakupu suplementu. Żywiąc się WYŁĄCZNIE produktami z najwyższą zawartością K2 uzyska się dziennie nie więcej, niż 1 mg tej witaminy - w przypadku mięsa, co w badaniach nie wykazało żadnych korzyści a wręcz odwrotnie, zaś w przypadku wykazujących korzyści serów - 0,2 mg. W praktyce jedząc najdroższe naturalne źródła bardzo ciężko byłoby uzyskać nawet 0,01 mg dziennie, a jedna tabletka suplementu ma 5 mg - na dodatek najbogatsze naturalne źródła tej witaminy mają cały szereg innych, szkodliwych substancji.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Ivy

Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 195
Wysłany: 2014-04-22, 14:30    

Myślisz, że jest sens kupować takie coś?
http://www.iherb.com/Maso...c=242&sr=4&ic=2

Chodzi o to żeby wspomóc osadzanie się wapnia w kosciach. Nie wiem czy taka dawka jest sensowna, czy jednak kupić te droższe z dużo wyzszą zawartością. Z drugiej strony skoro to wszystko wylatuje z organizmu w ciagu kilku godzin, to moze nie ma co walić jednorazowo wysokich dawek?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2014-04-22, 16:14    

nie ma, MK4 powinno być PRZYNAJMNIEJ 1000 mcg żeby w ogóle był sens ją przyjmować. Poza tym sądząc po dawce jest tam raczej mk7 a nie mk4. Jest to co prawda tanie, ale jeśli przeliczysz ile dostajesz za kasę witaminy, wyjdzie że w całym opakowaniu masz tyle, co w np 2 kapsułkach Carlson.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Alex89 

Dołączył: 10 Lis 2013
Posty: 96
Wysłany: 2014-04-24, 08:03    

6-10 jaj dziennie załatwia problem witaminy K2
 
     
Ivy

Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 195
Wysłany: 2014-04-24, 19:03    

Alex89 napisał/a:
6-10 jaj dziennie załatwia problem witaminy K2



Taa chyba strusich :-/ Mi chodziło o walkę z osteoporozą (o dawkę leczniczą, a nie taką jak dla zdrowego człowieka), a nie o robienie sobie jaj ;-)

Przy dostępie do dobrej jakości jaj z 10 wyciągnie się ok 300mcg (według niektórych internetowych źródeł), a ma być minimum 1000mcg.
To nawet i tak by było nieźle ale co jak ktos ma ochotę zjeść czasami co innego, a nie tylko jaja i jaja na śniadanie, obiad i kolację ;P
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2014-04-24, 21:23    

mężczyźni jedzący ponad 2,5 jajka tygodniowo mieli prawie 2 razy wyższe ryzyko śmierci z powodu raka prostaty niż ci, którzy jedli mniej niż 0,5 jajka tygodniowo. Nie wiem, jak wygląda statystyka dla 70 jajek tygodniowo, można tylko zgadywać :D Co trzydziesty mężczyzna umrze z powodu raka prostaty, więc to nie jest taka rzadka choroba.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Alex89 

Dołączył: 10 Lis 2013
Posty: 96
Wysłany: 2014-04-25, 16:02    

tomakin napisał/a:
mężczyźni jedzący ponad 2,5 jajka tygodniowo mieli prawie 2 razy wyższe ryzyko śmierci z powodu raka prostaty niż ci, którzy jedli mniej niż 0,5 jajka tygodniowo. Nie wiem, jak wygląda statystyka dla 70 jajek tygodniowo, można tylko zgadywać :D Co trzydziesty mężczyzna umrze z powodu raka prostaty, więc to nie jest taka rzadka choroba.


O to już wiem na co umrę :D dzięki :D
 
     
subzero

Dołączył: 30 Wrz 2013
Posty: 495
Wysłany: 2014-04-25, 21:05    

Ale może ci co nie jedzą jajek z kolegi mają prawie 2 razy większe ryzyko śmierci z innego powodu?
 
     
Ivy

Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 195
Wysłany: 2014-05-03, 21:31    

subzero napisał/a:
Ale może ci co nie jedzą jajek z kolegi mają prawie 2 razy większe ryzyko śmierci z innego powodu?


jeśli nie jedzą czego innego, co ma np. cholesterol to mogą mieć np. z powodu depresji;)
Na diecie niskotłuszczowej dopadło mnie rozchwianie emocjonalne i strasznie ale to strasznie mam suchą skórę. Przekopałam internet i to chyba niedobór cholesterolu, bo już nie wiem co to innego moze być, (inne rzeczy raczej wykluczyłam). Może te 6 jajek dziennie to jednak dobry pomysł. Poza tym nie mam prostaty:D
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2014-05-04, 00:47    

Ivy, zrób fotkę paznokci na tym niskim cholesterolu :D

jak chcesz go podnieść, to zwykłe wiórki kokosowe wystarczą aż nadto, bez skutków ubocznych jajek.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Alex89 

Dołączył: 10 Lis 2013
Posty: 96
Wysłany: 2014-05-05, 20:08    

to ile tych wiórków musiałaby zjeść w ciągu dnia ? :D
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2014-05-06, 01:59    

nie tak dużo, już nie pamiętam ile w badaniach jedli oleju kokosowego żeby podnieść cholesterol, ale zdaje się że zazwyczaj poleca się 2-3 łyżki stołowe. Cholera wie, ile to wyjdzie w gramach, ale liczmy 25, co daje 50 gramów wiórków dziennie.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Alex89 

Dołączył: 10 Lis 2013
Posty: 96
Wysłany: 2014-05-06, 07:27    

tomakin napisał/a:
nie tak dużo, już nie pamiętam ile w badaniach jedli oleju kokosowego żeby podnieść cholesterol, ale zdaje się że zazwyczaj poleca się 2-3 łyżki stołowe. Cholera wie, ile to wyjdzie w gramach, ale liczmy 25, co daje 50 gramów wiórków dziennie.


Podejrzewam, że zdecydowanie więcej, bo te wiórki bardzo mało ważą, ale mogę się mylić.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14960
Wysłany: 2014-05-06, 15:21    

są lekkie więc więcej OBJĘTOŚCIOWO, ale 50 gramów to 50 gramów. W praktyce opakowanie 200g powinno na 4-5 dni wystarczyć.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Eternal.Fist

Dołączył: 07 Sty 2014
Posty: 20
Wysłany: 2014-05-07, 10:56    

Ivy napisał/a:
subzero napisał/a:
Ale może ci co nie jedzą jajek z kolegi mają prawie 2 razy większe ryzyko śmierci z innego powodu?


jeśli nie jedzą czego innego, co ma np. cholesterol to mogą mieć np. z powodu depresji;)
Na diecie niskotłuszczowej dopadło mnie rozchwianie emocjonalne i strasznie ale to strasznie mam suchą skórę. Przekopałam internet i to chyba niedobór cholesterolu, bo już nie wiem co to innego moze być, (inne rzeczy raczej wykluczyłam). Może te 6 jajek dziennie to jednak dobry pomysł. Poza tym nie mam prostaty:D


Byc może faktycznie tak jest że cienka skóra = niższy cholesterol bo ja tak też mam. A paznokcie na palcach też jakieś dziwne, po dokładnym spojrzeniu, z wyglądu - jakby "nalać wosku na świeczce". Rok temu miałem trochę wyższy cholesterol i skóra był normalna, więc może to potwierdzone.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: