Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Jak w kilka miesięcy wyleczyć stwardnienie rozsiane
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2011-05-09, 22:29    Jak w kilka miesięcy wyleczyć stwardnienie rozsiane

*****uwaga******
zrobiłem w końcu stronkę, gdzie wszystkie informacje są podane wygodnie i na tacy

http://www.stwardnienie.n...m.pl/index.html

********************

Swego czasu pisałem już o stwardnieniu rozsianym, ale niedawno chorobę wykryto u koleżanki, co skłoniło mnie do pogłębienia wiedzy.

Zasadniczo osią terapii jest to, co kiedyś - uzupełnienie kwasu gamma-linolenowego, co w badaniach cofało chorobę (ludzie wstawali z wózków inwalidzkich, odzyskiwali władzę w rękach etc). Ta metoda ma jedną wadę - uzupełnianie trwa bardzo długo, nawet 2 lata, Oleje które zawierają kwas gamma-linolenowy są dość drogie, tylko one kosztują kilkadziesiąt zł miesięcznie. Dodatkowo mija kilka miesięcy, zanim terapia w ogóle zacznie działać, co w przypadku aktywnych rzutów może mieć przykre konsekwencje.

Podstawą terapii powinno być to, co opisano jako "dieta lecznicza" - dieta złożona głównie z węglowodanów i pozbawiona tłuszczu nasyconego sprawia, że organizm o wiele, wiele skuteczniej wykorzystuje kwas gamma-linolenowy, a także zaczyna sam go syntetyzować. Naprawdę nie można przecenić skuteczności diety. Większość ludzi liczy na magiczną tabletkę albo cudowne zioło, ale stwardnienie rozsiane to choroba, w której wykopaliśmy sobie grób własną łyżką. Szczególnie istotne jest unikanie nabiału, bardzo mocno wskazane unikanie glutenu - z uwagi na to, że wywołują one szereg reakcji alergicznych, które mocno zwiększają ryzyko rzutu.

Mamy więc 2 podstawowe rzeczy - uzupełnianie GLA tak, jak to opisano na www.sm.vegie.pl oraz dieta opisana jako dieta lecznicza. Tylko te dwie rzeczy powinny sprawić, że w ciągu 2-3 miesięcy choroba się zatrzyma i zacznie cofać (samo uzupełnianie GLA w badaniach cofało chorobę po 6-12 miesiącach).

Co jeszcze można zrobić:

- olej lniany. Uzupełnianie GLA jest ważne, ale bez oleju lnianego niebezpiecznie wzrośnie stężenie LA, który wywołuje stany zapalne. Olej lniany uzupełni poziom ALA, co zminimalizuje ryzyko rzutów - działanie jest tak potężne, że sam tylko olej lniany w niektórych wypadkach powodował cofnięcie się choroby

- witamina D - bez niej ani rusz. Lekarze zalecają unikanie słońca, jednocześnie nie przepisując tej witaminy, co jest po prostu zbrodnią. Z wysokim poziomem witaminy D ryzyko rzutu jest niemal zerowe, zresztą wszyscy chorzy wiedzą z doświadczenia swojego czy znajomych że pierwsze rzuty były głównie na wiosnę, gdy jej poziom jest najniższy. Potem, po "dobrej" radzie lekarzy, gdy chorzy unikali słońca, rzuty następowały przez cały rok. Słońce faktycznie zwiększa ryzyko rzutu poprzez fakt powodowania oparzeń, dlatego warto go unikać, ale konieczne, absolutnie konieczne jest uzupełnianie witaminy D. Dawki - sugerowałbym 4000 IU dziennie (tak, 10-20 krotnie więcej niż zalecana dawka). Jak ktoś nie wierzy w takie dawki, proszę przeglądnąć forum - jest tu mnóstwo osób, które próbowały uzupełnić niższymi. W niektórych wypadkach nawet 4000 nie wystarczyło.

- Zestaw odpowiedzialny za odbudowę osłonek mielinowych (właśnie ich niszczenie jest odpowiedzialne za stwardnienie rozsiane):

* Cholina. Jedna lecytynowa kapsułka (1200 mg) zawiera 30 mg choliny, jedna kapsułka "250 mg choliny" (typowa ilość na allegro) - jakieś 70 mg, reszta się po prostu nie przyswoi.

* Inozytol. Najlepiej kupić w 100 gramowych albo nawet większych opakowaniach na Ebay w proszku, wyjdzie 4 czy 5 razy taniej.

* Urydyna, najlepsze źródło urydyny to drożdże - polecam w formie pasty drożdżowej http://puszka.pl/przepis/...ajerankiem.html

Te trzy rzeczy razem z omega 3 gwarantują odbudowę mieliny. Jeśli którejś z nich zabraknie, proces odbudowy będzie bardzo spowolniony, nawet pomimo bardzo dużych dawek pozostałych.

- miedź. Chorzy mają o wiele niższy poziom miedzi w tkankach, zwłaszcza w mózgu. Ryzyko zachorowania na SM jest też powiązane z dietą ubogą w miedź. Razem z miedzią powinno się uzupełniać cynk. Najtaniej zrobić to sposobem opisanym w temacie "tanie suplementy".

- witaminy z grupy B. Powinno się stosować naprawdę "końskie" dawki, jako że te witaminy są tanie jak barszcz, a ich działanie ochronne jest potężne. Ważne, aby w suplemencie były wszystkie witaminy z tej grupy - a więc oprócz tych najczęściej spotykanych także biotyna, kwas foliowy czy witamina B12. Typowe b complex z apteki nie ma tych "dodatkowych" witamin. Górna dawka - nie wolno przekraczać 100 mg witaminy B6.

- Odnowienie procesów metylacji - bez nich mielina się nie zregeneruje. Aby je zmaksymalizować, konieczne jest stosowanie dużych dawek kwasu foliowego (5-10 mg dziennie), B12 w formie zmetylowanej (metylokobalamina), należy też dostarczyć dawców grup metylowych - cholinę, betainę, dimetyloglicynę, sole kwasu pangamanowego, SAM-e - nie wszystkie oczywiście, ale warto aby była obecna jedna czy dwie różne grupy. Niezbędne jest też suplementowanie niewielkimi dawkami żelaza (rzędu 15 mg), warto jednak uprzednio sprawdzić czy nie ma się zbyt dużej ilości tego pierwiastka w organizmie (test ferrytyny).

wypłukanie metali ciężkich. Jest ścisły, BARDZO ścisły związek między zatruciem metalami ciężkimi a rozwojem SM, do tego stopnia, że w momencie gdy w jednym z miast zastosowano rury wodociągowe z zanieczyszczonego metalami ciężkimi stopu, po kilkunastu latach wybuchła prawdziwa epidemia zachorowań na stwardnienie i inne choroby zwyrodnienia układu nerwowego.

- czyli - robimi wszystko, co opisane w temacie "wypłukiwanie metali ciężkich". zaczynając od najtańszego i najskuteczniejszego środka, kolendry

- kwas alfa - liponowy doskonale wypłukuje niektóre metale ciężkie z mózgu, ma też udowodnione działanie ochronne przy SM. Dawki - 3x100 mg

- ziarno ostropestu plamistego z allegro, wybitnie podnosi poziom glutationu (czyli substancji odpowiedzialnej za usuwanie metali ciężkich), kosztuje 10 zł / rok i bardzo, bardzo mocno chroni wątrobę (jest to w zasadzie to samo, co "sylimarol", tylko tańsze i skuteczniejsze).

- Jest dość ścisły związek między SM a aluminium, w ataku choroby jest w moczu pacjenta wielokrotnie więcej aluminium, niż u przeciętnego człowieka. Jest też o wiele mniej krzemu, naturalnego antagonisty aluminium. Wydaje się więc, że wypłukanie aluminium jest niezbędne, podobnie jak uzupełnienie krzemu. Kwas cytrynowy jest skuteczniejszy od najlepszych nawet znanych chelatorów, co więcej jest śmiesznie tani, więc można go po prostu jeść. Ale uwaga - zwiększa on również wchłanianie aluminium z pokarmu, więc jedząc mocno zanieczyszczone tym pierwiastkiem pokarmy (np herbatę) zwiększamy poziom tej trucizny w mózgu. Krzem uzupełnia się pijąc napary ze skrzypu polnego.

Na koniec substancje znane z silnie ochronnego działania na układ nerwowy, wspomagania płukania rtęci i ogólnie wzmacniające organizm

- beta-alanina, szerzej o tej cudownej substancji rozpisałem się tutaj http://vegie.pl/topics61/4526.htm

- MSM, wybitnie wspomaga oczyszczenia z metali ciężkich, jest jednym z nielicznych antyoksydantow prekraczających barierę krew-mózg, ludzie chorujący na SM bardzo zachwalają działanie

- magnez, jest niezbędny do zamiany LA w GLA i zasadniczo większość ludzi ma niedobory. W artykule "tanie suplementy" jest opisane, jak suplementować magnez wysokimi dawkami w cenie 7 zł / rok/

- razem z magnezem istotny jest wapń, w badaniach klinicznych suplementacja wapnia, magnezu i witaminy D zmniejszyła dwukrotnie spodziewaną ilość rzutów w grupie pacjentów.

- SM często łączy się z zaburzeniami tarczycy na tle niedoboru jodu, dodatkowo jod doskonale wypłukuje metale ciężkie, zwłaszcza rtęć. Suplementowałbym wysokimi dawkami - ale jako że wg mnie powinny być kilkukrotnie wyższe od maksymalnej dopuszczalnej wg oficjalnej medycyny, nikogo nie będę namawiał na takie ilości (czyli 2-3 mg dziennie). Dodatkowo 100-200 mcg (MIKROgramów) selenu, proszę nie pomylić z miligramami. Jedna uwaga - SM często idzie w parze z Hashimoto, warto zbadać przeciwciała ATPO zanim zacznie się suplementację. No i koniecznie zacząć od minimalnych dawek. NIE stosuje się preparatów typu kelp, albo jodyna albo płyn Lugola. Szczegóły w temacie "ile jodu?" w tym dziale.

- Na koniec witamina C. Uwaga - wypłukuje ona miedź, więc nie powinno się stosować tej witaminki zanim się nie uzupełni miedzi. Ale po uzupełnieniu naprawdę ciężko przecenić jej działanie. Przede wszystkim bardzo mocno wspomaga wypłukiwanie metali cięzkich, ale jej główne zastosowanie to ochrona w czasie infekcji. Dla przykładu, grypę normalnie trwającą 2 tygodnie można za pomocą witaminy C opanować w kilkanaście godzin - pod warunkiem stosowania odpowiednio silnych dawek, rzędu nawet 100 gramów dziennie (nie, to nie przejęzyczenie). Ważne, aby stosować w mniejszych dawkach co jakiś czas, duża dawka przyjęta jednorazowo wywoła silne rozwolnienie. Jeśli nie ma zagrożenia infekcją, warto brać jedynie niewielkie dawki, rzędu 2 gramów dziennie rozbite na kilka porcji po np pół grama

Dwie nowe rzeczy:

Po pierwsze, witamina B12 - radziłbym stosować bardzo wysokie dawki doustne w postaci metylokobalaminy, lekarze zazwyczaj przepisują zastrzyki raz na parę tygodni w postaci cyjanokobalaminy, ale ma ona o wiele słabsze działanie na układ nerwowy, poza tym w przypadku SM bardzo istotne jest, aby witaminę B12 podawać codziennie, nawet kilkunastodniowa przerwa powoduje lekkie upośledzenie procesów zależnych od tej witaminki, co wykazały badania. Kiedyś sądzono, że możemy magazynować ją w organizmie i nie potrzebujemy regularnych dawek, teraz wiemy już, że tak nie jest.

Po drugie, witamina B1 w formie benfotiaminy, bardzo ładnie regeneruje komórki nerwowe, o wiele, wiele lepiej niż nawet bardzo wysokie dawki zwykłej B1. Stosunkowo tanio można kupić na Ebay. Powinno się zażywać razem z tłuszczami.

Lit - 5 do nawet 20 mg dziennie, szczegóły na stronce internetowej.

O, jeszcze jedna rzecz, o której pisałem w temacie a zapomniałem napisać tutaj - witamina K2, koniecznie w formie MK4. Jest bardzo droga, są to co prawda śmieszne grosze w porównaniu z ceną "oficjalnej" terapii, ale trzeba za to zapłacić samemu. Jedyne rozsądne źródło to sprowadzanie witaminy z USA poprzez serwis Ebay. W Polsce nikt MK4 nie sprzedaje. Oprócz tego, że stanowi ona bardzo istotny składnik mieliny, ma też szereg innych prozdrowotnych funkcji - jest najsilniejszym chyba znanym obecnie czynnikiem wzmacniającym kości i - jeśli początkowe badania się potwierdzą - najsilniej działającą substancją chroniącą przed nowotworami oraz miażdżycą, więc warto wydać trochę kasy.

No i tyle, coś mi się przypomni to dopiszę.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
Ostatnio zmieniony przez tomakin 2012-11-12, 14:29, w całości zmieniany 8 razy  
 
     
powercoffee 

Dołączył: 30 Sty 2011
Posty: 68
Wysłany: 2011-05-09, 22:51    

Miałeś napisać artykuł na temat cukrzycy, a nie na temat stwardnienia rozsianego.
 
     
dell 

Dołączył: 01 Gru 2010
Posty: 67
Wysłany: 2011-05-10, 01:02    

Nie obraź sie, ale nie jest czasem tak, ze co jakis czas bierzesz "na tapetę" jakąs kolejną cieżką chorobę, poczytasz trochę tu, trochę tam w necie bez wiekszego zastanowienia o wiarygodnosci, po czym zakladasz na tym forum wątki "jak wyleczyć chorobe X w kilka tygodni/ miesiecy". Troche to nerwicowe jest i zapewne zaraz sie zezlościsz.:)
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2011-05-10, 01:04    

Nie jest, to sprawdzony sposób.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
dell 

Dołączył: 01 Gru 2010
Posty: 67
Wysłany: 2011-05-10, 01:06    

tomakin napisał/a:
Nie jest, to sprawdzony sposób.


Mocny argument. Przekonałeś mnie;)

p.s. nie chce byc zle zrozumiany - uzupelnianie niedoborow - owszem TAK - ale czy to wyleczy ciezkie choroby - tutaj moj optymizm jest znacznie mniejszy niz twoj.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2011-05-10, 01:12    

no cóż, ja po prostu widziałem ludzi, którzy się wyleczyli tą metodą bądź zbliżonymi ze stwardnienia, w sąsiednich wątkach masz 2 osoby które się wyleczyły z równie "nieuleczalnego" RZS. Nie zapomnij, że to forum to tylko część mojej aktywności.

Współczesna medycyna ma na celu zarabianie kasy a nie leczenie ludzi. Chory ze stwardnieniem jest wart setki tysięcy zł dla koncernów farmaceutycznych, myślisz że ktoś mając taką kurę znoszącą złote jajka ją zarżnie, czyli wyleczy gościa? Ludzie z RZS są warci trochę mniej kilkadziesiąt tysięcy, czasem tylko kilkaset - i też ich się nie leczy tylko sprzedaje leki przedłużające chorobę. Jak widać w sąsiednich wątkach zatrzymanie RZS to kwestia dosłownie 2 tygodni.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
krowa


Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 546
Wysłany: 2011-05-10, 09:35    

pisze zeby temat mi nie ziwal.
nic ciekawego do powiedzenia nie mam
 
     
justice

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 143
Wysłany: 2011-05-19, 00:47    

Wiele informacji zostało w tamtym temacie http://vegie.pl/topics234/2123.htm?start=60#42546 (trochę tylko zaśmiecone wątkami nie na temat)

Ciekawe co z nootką, nie pisuje, ale mam nadzieję, że wszystko ok

i przytoczę coś w związku ze stwardnieniem rozsianym (co prawda stare już zalecenia - z początku lat 90-tych):

szczególnie zaś trzeba unikać tłuszczów z produktów mlecznych - tak uważa dr Roy Laver Swank, neurolog z Centrum Badań Medycznych Uniwersytetu Oregon w Portland, od lat stosujący z powodzeniem dietę niskotłuszczową w leczeniu SM
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2011-05-19, 01:14    

No, wszystkiego co powoduje alergie - a produkty mleczne wywołują alergie wyjątkowo często. Powtarzam to krowie, ale uparła się na pastę Budwig z twarogiem (chyba, że się mylę?)
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
justice

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 143
Wysłany: 2011-05-19, 03:33    

Jemu w tym przypadku nie tyle o alergie chodziło, co o tłuszcze nasycone,
i tłuszcze nasycone z mlecznych produktów (te kwasy tłuszczowe które występują w mleku), są według niego nawet gorsze niż te w mięsie, chociaż te w mięsie, są tuż za mlecznymi.
 
     
krowa


Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 546
Wysłany: 2011-05-19, 11:35    

tak, mieszam z chudym twarogiem. Nie mam lepszego pomyslu na wszamanie oleju. No ale i tak tego twarogu daje bardzo malo, pasta to 50 g twarogu, 50 ml oleju, zwykle kawalek pomidora, rzedkiewki lub ogorka dla smaku. Wszystko razem miksuje.

Gadacie wylacznie w kontekscie alergii, ktorej nigdy w zyciu na nic nie mialam wiec nie sadze zeby 50 g nabialu zrujnowalo moje zdrowie.
_________________
Wyszukany Smak
Wyszukany Smak na Facebooku
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2011-05-19, 13:16    

Chodzi o to, że jakiekolwiek pobudzenie systemu immunologicznego, takie jak np reakcja na białka mleka (której nie czujesz), może jednocześnie pobudzić część odporności odpowiedzialną za rzuty. Dlatego tak ważne jest unikanie wszelkiego rodzaju przeziębień, gryp, infekcji czy właśnie alergii.

Być może jest jeszcze jakiś mechanizm związany z tłuszczami nasyconymi - na pewno blokują one wchłanianie i metabolizm GLA, tego najważniejszego w procesie zdrowienia kwasu tłuszczowego.

Oleje można maczać w chlebie albo robić pastę z tofu, chociaż jedno i drugie nie jest zbyt wskazane w SM - niezbyt wskazane, ale miliony razy lepsze niż nabiał.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
krowa


Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 546
Wysłany: 2011-05-19, 14:00    

Tofu sklepowe zawsze ma zawartosc tluszczu, jakiego? Tego najstarsi górale nie wiedzą. Może więc jednak lepszy jest twaróg który tłuszczu ma 0 %? Nie wiem.

A chleba mowiles ze mam nie jesc bo gluten. No i wiesiolkowym chleb sobie smaruje, ale taka ilosc lnianego do zjedzenia z chlebem - no to cos obrzydliwego po prostu!
_________________
Wyszukany Smak
Wyszukany Smak na Facebooku
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2011-05-19, 15:32    

Gluten jest zylion razy mniej szkodliwy od białek mleka krowiego, krowo jedna :D

Tofu ma głównie omega 6, ale niewielkie ilości.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2011-05-20, 22:27    

Dodane fragmenty o cholinie i jodzie.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: