Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Ciągle mi zmino
Autor Wiadomość
zmarzlinka

Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 8
Wysłany: 2010-09-25, 08:26    Ciągle mi zmino

Dzień dobry

To mój pierwszy post na tym forum więc jeśli nie w tym dziale pisze przepraszam, nie wiedziałam gdzie najlepiej byłoby zapytać.

Jest mi ciągle zimno, nie tylko w zimie przy minusowych temperaturach ale w dosyć ciepłe dni tez strasznie marznę. Dodam, że ubieram się ciepło, nie jestem chuda ( waga 63 przy 174cm wzrostu).

Stale mam zimne dłonie, wręcz skostniałe, że nie mogę pisać w pracy, nos zimny i czerwony.
Ciepło mi jest tylko wówczas gdy na dworze jest + 25 stopni.
W domu chodzę ubrana w koszulkę bawełnianą, bluze i na to jeszcze gruby sweter. W okresie grzewczym grzejniki odkręcone na maksa, w domu temperatura 30 stopni a mi wciąż zimno.

Otoczenie wokół poci się w warunkach gdy mi nadal zimno.
Ludzie wchodząc do mnie do domu pierwsze co mówią to ''ale gorąc'' a ja tego nie odczuwam. Gdybym mogła włączyłabym jeszcze bardziej ogrzewanie ( ale już nie da się bardziej).
Z innych objawów to:
- ciągłe zmęczenie
- senność ( dużo śpię, często w dzień)
- zaparcia ( wizyta w toalecie raz w tygodniu, albo i rzadziej ),
- wypadają mi włosy,
- powolna przemiana materii, wnioskuje to po tym, że jem mało, a jednak mam problemy z utrzymaniem wagi; bywa, że jeden większy posiłek niz zazwyczaj, a kolejnego dnia na wadze plus kilogram;

Mam też stwierdzoną depresje.

Tarczyca została wykluczona, robiłam badania.
Wyniki ogólne dobre.

Lekarz rodzinny przepisał mi ''cinnarizinum'' nie pomaga niestety.

Nie wiem jak przetrwam kolejną zimę.
To już trwa dobre 5 lat, każda zima jest dla mnie coraz gorsza.
A lekarz stwierdza ''taki pani urok'' :(

Co mi jest?
Bo przecież nie jest to normalne.

Sa jakieś leki, które pomogą mi? Prosze o radę.
 
     
zmarzlinka

Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 8
Wysłany: 2010-09-25, 08:29    

Chciałam również dodać, że to nie jest takie zwyczajne ''zimno'' jak np w przypadku gdy ktoś zmarznie, gdy powieje chłodem w pomieszczeniu. Ja w pracy ''siedzę na grzejniku'', bo inaczej nie daje rady.
Osoba, która jest ze mną w pomieszczeniu siedzi w cienkiej bluzce, jej za ciepło, a ja golf, pod spodem koszulka bawełniana i obok elektryczny grzejnik.
Ręce mam zimne jak lód.
I ten nos wiecznie czerwony, wygląda to fatalnie.

Chciałabym móc wyjść z domu normalnie ubrana, zaprezentować się w pracy w ładnej bluzce, a nie warstwowo.
Chciałabym zimą móc wyjść na spacer, a nie opatulona szybko przemykać, bo potwornie zimno i byle szybciej do domu żeby rozgrzać się.
 
     
alimak 

Wiek: 29
Dołączyła: 19 Wrz 2010
Posty: 6
Wysłany: 2010-09-25, 21:36    

Witaj Zmarzlinko.
Miałam podobne przejścia z zimnem, z tym, że mnie było cholernie zimno latem, a upalnie w zimę. Ale podstawowa sprawa, że to nie żaden Twój urok czy nakręcanie się jest powodem.
Co jest niestety nie wiem, ale zastanawiam się jak to jest z Twoją depresją? Wspomniałaś krótkim zdaniem, że oczywistą dla ogółu. Dziś stwierdzić depresję można u 99% społeczeństwa - żadna sztuka przy polskiej mentalności, tempie życia i nadmiarze psychospecjalistów. Czy naprawdę jednak czujesz się psychicznie zmęczona? To jakby adekwatne do sprawy, którą opisujesz, ale załóżmy latem, czy kiedy CI to nie doskwiera nie czerpiesz radości z życia? Może do psychologa trafiłaś przy okazji poszukiwań odpowiedzi na nurtującą Cię kwestie? U jakich lekarzy jeszcze byłaś?
To wątek poboczny, dla mnie jednak całkiem istotny. Co do skrajnego zimna to kwestia złego krążenia krwi przychodzi mi do głowy, no i ta nieszczęsna tarczyca. Co rozumieć przez pojęcie, że została wykluczona - jakie badania miałaś? Zmęczenie i senność może dotyczyć wielu rzeczy, ale dla pewności możesz sobie żelazo zbadać. Test niedrogi, a mnie uregulowanie tego cholerstwa pozwoliło w końcu wstać z łóżka.
Jako, że jestem tu w tym samym charakterze - szukając odpowiedzi, niestety nic fachowego Ci nie polecę, ale jak tomakin się pojawi to zapewne Ci coś skrobnie.
Trzymaj się ciepło :roll:
_________________
If i could, i would...
 
 
     
zmarzlinka

Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 8
Wysłany: 2010-09-26, 02:16    

Jest już późna pora, ale postaram się krótko odpowiedzieć.

Nie wiedziałam co może być ważne dla sprawy ''zimo'' a co nie więc wolałam zaznaczyć, że chorowałam na depresje. I nadal w jakimś tam stopniu choruje.
Kiedyś to było sprawa poważna: psycholog, psychiatra, spore dawki leków psychotropwych. Teraz radzę sobie, przedł gługi czas nie brałam żadnych leków, teraz 1 tabletkę ''bioxetin'' 20mg dziennie ( więc tak jakby nic).

Byłam u lekarza ogólnego i chirurga naczyń.
Ten drugi odwalał wizyty po łepkach, spojrzał na ręce ( była zima więc były bardzo zimne i zaczerwienione), i przepisał mi lek, którego nazwy teraz nie pamiętam i w rozpoznaniu napisał ''choroba reynoldsa''. Tylko jak on to mógł stwierdzić bez badania?
Aha, kazał mi pić kawę, bo ta podwyższa ciśnienie a ja mam niskie i wino.
Ogólnie zbagatelizował problem. Wizyta trwała nie dłużej niż 5 minut.

Dodam, że w nogi ( stopy) nie jest mi zimno. Tzn sporadycznie jest, ale nie aż tak bardzo, aby to był problem.


Rok temu gdy robiłam badania ogólne i tarczycowe lekarz rodzinna powiedziała, że są w porządku i tarczyca wykluczona.

W tym tygodniu zrobiłam sobie na własny koszt badania ogólne ( morfologia) i TSH + FT4 i

TSH mam 1,849 uUl/ml
FT4 mam 11,1 pmol/l

FT3 rzekomo u mnie w mieście nie jest robione ( pani w laboratorium tak powiedziała, bo też planowałam je zrobić).
Mieszkam w niewielkim mieście więc może i nie jest robione.

Ogólna morfologia z tego co widzę jest dobra, poza normami jest tylko:


PDW mam 19,7 a norma jest 9 - 17
P-LCR mam 55,8 a norma jest 13-45
 
     
zmarzlinka

Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 8
Wysłany: 2010-09-26, 08:00    

Dla rozeznania dodam, że lekarz rodzinna nie była zadowolona z tej mojej wizyty u naczyniowca. . Dodam, że byłam na kasę chorych, mój błąd trzeba było poszukać lekarza o tej specjalności prywatnie przyjmującego.

Odszukałam wyniki z ubiegłego roku i wówczas:

TSH miałam 1,051 uUl/ml ( norma jest 0,27 - 4,7)
FT4 miałam 12,48 pmol/l ( norma jest 9,0-20,0)

Morgologia krwi - wszystko było w normie.

Tam wyżej powinno być: Raynaua ( chyba tak to pisze się).
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15590
Wysłany: 2010-09-26, 12:11    

zaraz zaraz

norma dla ft4 to12-20, masz albo na samym skraju normy albo poniżej i "tarczyca wykluczona"? Ten lekarz to został przekierowany do pracy po 3 tygodniowym kursie, a wcześniej zajmował się konserwacją powierzchni płaskich?

Masz za niski poziom hormonów tarczycy i dlatego Ci zimno. Zmień lekarza i NIGDY nie chodź więcej do tego konowała który tam "wykluczył" tarczycę.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
zmarzlinka

Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 8
Wysłany: 2010-09-26, 17:24    

''norma dla ft4 to12-20''

Nie wiedziałam, że taka jest norma. U mnie na wynikach badań obok jest napisane, że norma: 9 - 20

tomakin - Uważasz, że mam niedoczynność tarczycy? Albo, że powinnam dostać jakieś tabletki, które podwyższą mi poziom hormonów tarczycy ( o ile takie są, bo nie znam się)?

Nie mam zbytniego wyboru jeśli chodzi o lekarzy w swoim mieście, ale wybiorę się jeszcze raz. Tylko co mam powiedzieć? Że na forum zdrowie jeden z użytkowników napisał mi, że mam niski poziom hormonów tarczycy? [żart]

Co Ty jako mój lekarz ( nie wiem czy nim jesteś czy nie, ale pytam hipotetycznie więc to nie ma znaczenia) zaleciłbyś mi? Jakieś dodatkowe badania? Jakieś leki?

I co mam powiedzieć lekarzowi jak wejdę do gabinetu ( poza dzień dobry hehe)?

Będę wdzięczna za rady.
Ja już nie wiem czy jest sens włóczyć się po tych lekarzach :( jak efektów nie ma.
 
     
zmarzlinka

Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 8
Wysłany: 2010-09-27, 08:13    

actimel - Wiesz, ja na tamtym forum jestem nowa, zarejestrowałam się tylko po to, aby założyć temat - pytanie. Podobnie jak tu. Nie wiem jakie są tam reguły, być może prywatne wiadomości, w których jest wzmianka o innym forum są źle widziane.
Ja akurat nie mam nic przeciwko takim wiadomosciom, dla mnie jest ważna odpowiedz na nurtujące mnie pytania, a gdzie to będzie ( tu czy na innym forum) nie ma znaczenia. Ale jak widać tam ''dbają'' o to, aby nie iść do konkurencji.

Napisałeś ''znowu'' czyli nie pierwszy raz zostałeś zbanowany. Przeżyłeś już jednego bana przezyjesz i kolejnego ;)
 
     
kitka628 

Wiek: 51
Dołączyła: 12 Sie 2010
Posty: 61
Wysłany: 2010-09-27, 12:47    

actimel, konrado
Mnie osobiście ciebie szkoda- chcesz dobrze, bo chcesz reklamować forum Vegie, ale robisz wszystko, by robić tej stronie antyreklamę. Nie rozumiesz zasad, nie dociera do ciebie nic. Nie spamuj, to nie będą ci grozić- póki co nie ma chyba w Polsce kar za spam (jeszcze). Weź jakoś inteligentniej "głoś dobrą nowinę". Ja cię lubię, bo dzięki tobie trafiłam na własciwy trop, ale inni to cię po prostu mają za szkodnika. Zresztą czy można się im dziwić? "Każda pliszka swój ogon chwali" (to jest ludowe przysłowie) :-D
Przestań spamować, już lepiej pisz jako uczestnik forum, tego ci nikt zabronić nie może. No chyba, że jedyną formą twojej aktywności jest właśnie odsyłanie wprost na Vegie.... to się przestań dziwić!
 
     
kitka628 

Wiek: 51
Dołączyła: 12 Sie 2010
Posty: 61
Wysłany: 2010-09-27, 13:29    

Jak dla mnie ma idealny podtytuł- to jest właśnie forum medycyny naturalnej i fajnie. Wegetarianizm też jest fajny. A commed.pl to dla mnie dopiero skandaliczny PR- komercja i medycyna. A co ty byś robił, jakby ludzie sami tu trafiali?
Polecam ci, konrado forum dobradieta.pl- ciekawe po ilu minutach dostaniesz bana?
Tam kiedyś tomakin usiłował z nimi rozmawiać, ale równie dobrze mógłby rozmawiać z kamieniem polnym...
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15590
Wysłany: 2010-09-28, 01:23    

Sorki że tak długo nie odpisywałem :D

(pomijam wątek konrado5, bo na niego już nie mam siły)

Co ja bym zrobił nie tyle jako Twój lekarz, ale co na Twoim miejscu?

Zrobił badania przeciwciał tarczycy, żeby wykluczyć Hashimoto.

Jeśli będzie Hashimoto, po pierwsze - syntetyczne hormony tarczycy, po drugie - jest w dziale artykuły temat "dieta dla Hashimoto", która to dieta teoretycznie powinna Hashimoto cofnąć. Póki co "przetestowana" na innych chorobach autoimmunologicznych, działa. Jeśli dieta zadziała i przeciwciała spadną - wrzucasz jod, i wrzucasz go dopiero gdy faktycznie przeciwciała znikną. Do tego sprawdzasz, czy wrzucenie jodu nie spowodowało ich ponownego wzrostu.

Jeśli przeciwciał nie będzie - po najmniejszej linii oporu, czyli znowuż temat "Dieta dla Hashimoto", gdyż jest to ogólnie dieta poprawiająca stan tarczycy (wysyca organizm wszystkim, czego potrzebuje on do produkcji hormonów), ALE - dodatkowo wrzucasz od samego początku suplementację jodem, oczywiście zaczynając od niskich dawek.

w 95% przypadków niedoczynności tarczycy takie coś powinno pomóc, jako że te przypadki mają swoje źródło po prostu w niedoborze jodu. U nas w kraju jest tego pierwiastka w diecie po prostu za mało. Jak ktoś ma naturalnie wysokie zapotrzebowanie, to te śmieszne dawki które dodają do soli absolutnie nie wystarczą.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
zmarzlinka

Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 8
Wysłany: 2010-09-28, 07:16    

''ALE - dodatkowo wrzucasz od samego początku suplementację jodem, oczywiście zaczynając od niskich dawek. ''

Czy bez recepty dostanę jakiś lek z jodem? Jaki najlepiej?
Czy to lekarz powinien mi przepisać?

A na ta dietę spojrzę jak wróce do domu, bo teraz mam tylko minutę.

Musze wszystko wiedzieć zanim pójdę i wymuszę na lekarzu badania i takie tam ;)
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15590
Wysłany: 2010-09-28, 15:10    

Jodyna albo płyn Lugola, dawki opisane w temacie "Ile jodu". Jak dla Ciebie na początek byłaby to 1/3 kropli, czyli rozpuszczasz 1 kroplę w porcji np soku owocowego (żeby ukryć smak) i wypijasz 1/3 tej porcji. Tylko zbadaj najpierw przeciwciała, przy Hashimoto raczej nie powinno się stosować jodu (chociaż są lekarze, którzy stosują i to w dawkach 200-300 razy wyższych niż polecane przeze mnie).
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
zmarzlinka

Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 8
Wysłany: 2010-10-12, 19:19    

Kupiłam ''jodynę'' i od 1 października codziennie pije jedną kroplę ( wiem, wiem miałam zacząć od 1/3).
Kiedy mogę zwiększyć i czy powinnam zwiększać ilość kropli?
Zauważyłam malutką poprawę jeśli chodzi o uczucie zimna ( jest odrobinę lepiej - ale może to siła sugestii? trudno powiedzieć, na razie za wcześnie na jednoznaczną odpowiedz).

Tych przeciwciał nie zbadałam, nie było okazji wybrać się ( praca, brak wolnego i lenistwo).

Przy okazji mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie Tomakin. Możesz coś polecić na zaparcia?
Obecnie stosuje ocet jabłkowy, od około 2 tygodni, na razie bez większych efektów.
Nie chcę środków przeczyszczających ( bo te na mnie nie działają już), chciałabym coś co ureguluje perystaltykę jelit, spowoduje, że efekt będzie nie jednorazowy a ogólnie, polepszy się.
Dodam, że otręby, suszone śliwki, jabłka, activie - stosuję. Nie codziennie wszystko, ale staram się często coś z tego dostarczać organizmowi.

Za wszelkie rady będę wdzięczna.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15590
Wysłany: 2010-10-13, 04:54    

Zaparcia to objaw niedoczynności tarczycy. W tym wypadku rada jest jedna - przywrócić tarczycę do jej prawidłowej funkcji, czy to metodami z tego forum, czy syntetycznymi hormonami. W ciągu paru tygodni problem zaparć zniknie.

Próba "leczenia" zaparć, które są OBJAWEM a nie CHOROBĄ, przypomina sytuację, gdy jedziesz samochodem i zaczyna Ci migać lampka "brak oleju". Zdenerwowana urywasz kabel zasilający tą lampkę. Możesz jakiś czas jechać, nic nie miga - ale jak długo?

Badanie przeciwciał było dla Twojego bezpieczeństwa, jako że jod jest po prostu szkodliwy w przypadku aktywnej choroby Hashimoto.

No i przypominam, że jakkolwiek funkcja tarczycy to zamiana jodu na hormony, to jod nie jest jedyną substancją potrzebną jej do pracy. Bez jodu nie pociągnie i to jego niedobory są w lwiej części przyczyną kłopotów "tarczycowców", ale jeśli jest skrajny niedobór któregokolwiek innego składnika niezbędnego do jej pracy, żadna ilość jodu nie pomoże. Po to rozpisałem całą terapię, której koszty to raptem kilkadziesiąt zł, żeby w jak najkrótszym czasie osiągnąć maksymalną poprawę samopoczucia z minimalnym ryzykiem skutków ubocznych. Póki co zaryzykowałaś branie jodu bez badania przeciwciał, czym mogłaś sobie zniszczyć tarczycę do końca, teraz pewnie okaże się, że z całej terapii tylko jod zastosowałaś - a terapia ma nie tylko na celu krótkotrwałe przywrócenie funkcji tarczycy, ale też między innymi uregulowanie wszystkiego co z tym narządem związane, aby uniknąć np ryzyka rozwoju raka w tym rejonie ciała w przyszłości (u osób z niedoborem jodu ryzyko raka tarczycy jest mocno zwiększone).
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: