Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
RZS
Autor Wiadomość
Ivy

Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 195
Wysłany: 2014-02-23, 18:33    

Myślę, ze jeszcze coś musi Cię uczulać skoro wciąż puchniesz. Ja zamiast mleka zaczęłam pić sojowe i mnie uczuliło, cytrusy też mogą. Albo nadal jesz białka mleka ukryte w jakichs wędlinach albo czymś takim.
A jak udało Ci się dostać receptę na naltrexon? Bo chyba nie udawałaś alkoholiczki? ;-)
 
     
Ivy

Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 195
Wysłany: 2014-02-23, 18:35    

Mam nadzieje, ze wit E bierzesz naturalną w postaci mixu wszystkich tokoferoli. Inna moze wręcz szkodzić.
 
     
karola

Dołączył: 20 Lut 2014
Posty: 73
Wysłany: 2014-02-23, 19:37    

Dzięki za podpowiedź . Brałam zwykła wit. E. Jutro kupie taka jak trzeba. Wędlin nie jadem żadnych . Zreszta zanim przeszłam na dietę , gdzieś od 2 lat czułam wstret do mięsa . Zapomnialam dodać , ze miałam powiększony wezel chłonny pod pacha - od stycznia 2012 roku. Był spory i bardzo bolesny, szczególnie od jajeczkowania do menstruacji. Potem troche malał i tak nie bolał. Zniknął :-) Naltrekson zawdzięczam koledze ( tez nie alkoholik ) i jego znajomej lekarce. Używam mleka sojowego, moze to mnie uczula ? Mam zrobic test na nietolerancje pokarmowe, tylko troche drogi bo 1800 zł kosztuje .
 
     
Ivy

Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 195
Wysłany: 2014-02-23, 20:44    

Słuchaj, ja po prostu odstawiłam mleko sojowe i na drugi dzień opuchlizna i ból były dużo mniejsze, a po dwóch dniach zniknęły i tyle :-)
Po prostu jak jeszcze puchniesz, a jesz jakieś często uczulające produkty (soja, cytrusy, orzeszki ziemne itp) , to z dużym prawdopodobieństwe one uczulają (lub jeden z nich). Niektórzy zalecają odstawić nawet na 2 tygodnie, bo podobno reakcja alergiczna opóźniona moze tyle trwać, u mnie wystarczały 2 dni. Pewnie to zależy od osoby.

Oczywiscie unikanie tego co uczula, to tylko leczenie objawowe.
 
     
Ivy

Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 195
Wysłany: 2014-02-23, 20:57    

Ja teraz sobie robię na drugą chorobę auto (dużo trudniejszą do wyleczenia niz RZS) naturalne leczenie biologiczne olejem rybim (zbijam tnf-alfa :-) ). Na razie wygląda obiecującą (a to dopiero 2 tygodnie). Bedę zdawać relację.

W skrócie po 4 tygodniach łykania 9 gram oleju rybiego dziennie tnf alfa powinno zmaleć o 74% (a leczenie biologiczne też polega na zbijaniu tegoż tnf).
Tu jest badanie
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8604658

aha, i w przypadku łykania oleju też brać ten konserwowany mixem tokoferoli a nie tokoferolem d-alfa lub dl-alfa. (W innym badaniu o ile dobrze zrozumiałam wyszło, ze ten tokoferol moze odwracać pozytywne skutki oleju rybiego.)
 
     
karola

Dołączył: 20 Lut 2014
Posty: 73
Wysłany: 2014-02-24, 12:32    

Z cytrusów, to tylko trochę soku z cytryny dodaję do wody lub sałatek. Czasami do czegoś dodam jajko ( np. placków marchewkowo-cukiniowych z mąką z cieciorki) i to tyle. Soki oczywiście piję warzywne, nie owocowe jak napisałam.
Ivy, Ty też masz RZS ? I jaki olej rybi polecasz ?
 
     
Ivy

Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 195
Wysłany: 2014-02-24, 15:09    

Ja mam głównie WZJG. Do tego mi się dołączyło ostre RZS i wtedy dopiero tak naprawdę zaczęłam szukać jakiegoś leczenia w internecie, bo mi groził wózek inwalidzki. Na to RZS dieta od razu podziałała u mnie.
Potem po paru miesiącach wróciłam do normalnej diety i RZS juz nie wróciło. Potem po jakimś czasie sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy ale po prostu wiedziam wtedy co wywalić z diety i od razu przechodziło :-)

Omega 3 kupuję w takim, żółtym kartonowym opakowaniu firmy naturell, ale każdy konserwowany mixem tokoferoli powinien być dobry.


Jak stosowałam dietę na RZS to wywaliałam też cytrusy i soję. Po zjedzeniu plasterka cytryny pogorszyło mi się kiedyś i to bardzo (to było jeszcze zanim wiedziałam o tej diecie, więc nie wiem na 100% czy to od cytryny czy od glutenu, który wtedy też jadłam), więc na wszelki wypadek wolałam więcej tego nie jeść. Jak coś uczula, to możesz nawet kroplę tego wypić/zjeść i zaszkodzi.
 
     
karola

Dołączył: 20 Lut 2014
Posty: 73
Wysłany: 2014-02-25, 12:03    

Spróbuję żyć bez cytryny. I tak biorę jeszcze NLPZ, początkowo 2 x dziennie, potem 1, potem 1x na dwa dni, teraz raz na 3 dni - zaczynam bez nich sztywnieć, np. szczęka z jednej strony, albo dłonie bardziej.
Mam nadzieję, że wkrótce zarzucę to dziadostwo :-)
Ivy, a Ty nie myślałaś o LDN ? Podobno na Twoją chorobę też działa.
Jeśli chodzi o dietę, mimo że bez glutenu - może mnie uczulać kukurydza, ryż i diabli jeszcze wiedzą co.
Muszę po prostu zrobić ten test i ułatwić sobie życie.
Zastanawia mnie jeszcze jod, który Tomakin zalecił Trissce.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15590
Wysłany: 2014-02-25, 13:38    

Z rzeczy, które warto podkreślać

- bor, bor, bor
- olej z wiesiołka, 10 do 20 ml dziennie - po kilkunastu tygodniach są mocne efekty które już się potem utrzymują nawet jak się go odstawi
- histydyna, ludzie z RZS mają jej bardzo mało, bo organizm ją bardzo mocno zużywa. Na przebieg samego RZS nie ma to dużego wpływu, ale ma na wszystko inne, w tym - to do Ivy - na przebieg chorób jelit, w ciągu tygodnia od rozpoczęcia suplementacji histydyną NIEKIEDY choroby jelit po prostu znikają. Wcześniej nie pisałem bo wiem to od wczoraj i w sumie z dość niepewnych źródeł - posty na forach. W sensie o tym, że histydyna znika z organizmu przy RZS to wiedziałem, ale nie o tym że pomaga na jelita
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
karola

Dołączył: 20 Lut 2014
Posty: 73
Wysłany: 2014-02-25, 15:17    

Bardzo Ci dziękuję Tomakin. Generalnie swój stan obecny zawdzięczam zastosowaniu się do Twoich rad wyczytanych na forum, a jeszcze w grudniu przed Świętami nie byłam w stanie funkcjonować bez pomocy bliskich w najprostszych czynnościach. Wielkie dzięki za Twoją działalność :-)
Poczytam o borze i reszcie. Olej z wiesiołka już dziś zakupię.
 
     
Ivy

Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 195
Wysłany: 2014-02-25, 16:06    

Pierwsze słyszę o tej histydynie :-) Pewnie zakupię za jakis czas, bo chcę wiedzieć co mi pomogło. Na razie jest dość spora poprawa po włączeniu tego omega 3 (plus mała ilość wiesiołka). No ale wiadomo, ze to moze być też zbieg okoliczności albo efekt placebo, więc jeszcze potestuję.
Tylko jakie dawki tej histydyny się bierze?

Karola, myslalam o tym naltrexonie. Ale raz ze nie miałby mi kto tego zapisać, dwa to znalazłam info o omega 3 i stwierdziłam, że najpierw wypróbuję omega 3, jak nie pomoże to jeszcze inne suplementy, jak nie pomoze to dopiero potem naltrexon, jak nie pomoże to będę się starać o leczenie biologiczne, jak nie pomoże to usunięcie jelita bo oszaleje 8-)
Aha i naltrexon działa podobno na moją chorobę w lekkim i średnim nasileniu, a w ostrym nie, a jeszcze niedawno miałam non stop ostry stan...

Cena tego testu na alergię co podałaś zawrotna. Ciekawe czy chociaż są wiarygodne te testy. No i jest mozliwość, że z czasem coś co nie uczulało moze zacząć uczulać.
ciekawe też jest ze jest metoda leczenia RZS głodówką tzn dietą opartą na samych warzywach i owocach i oni tam chleją sok cytynowy na śniadanie, jedzą pomidory, a mimo to dieta działa (tylko po dłuższym czasie) ;-)
 
     
karola

Dołączył: 20 Lut 2014
Posty: 73
Wysłany: 2014-02-25, 23:29    

Test jest faktycznie drogi - 150 alergenów pokarmowych, nierefundowany.
Co prawda mogą jeszcze w grę wchodzić (mimo testu) alergie krzyżowe (jak zjem coś z czymś), ale do tego chyba będzie mi prościej dojść po samym teście. Zawsze byłam za szczupła, teraz schudłam jeszcze 5 kg :-(
No i rączki po niedowładzie mam jak gałązki, na razie rehabilituję żeby uzyskać pełną rotację, potem zajmę się mięśniami :-) A przed chorobą ćwiczyłam 3 razy w tygodniu, ta nieruchawość terazniejsza mnie dobija.
Tak się zastanawiam nad jedną rzeczą ; na tułowiu z przodu mam wysyp czegoś brązowego podobnego do pieprzyków, ale to nie pieprzyki, również nie takie typowe brodawki czy włokniaki. Są większe i mniejsze. Zaczęłam 2 m-ce temu nacierać wodą utlenioną i chyba z połowa już zniknęła. Najpierw było kilka, potem coraz więcej na przestrzeni kilku lat - może to mieć związek z RZS?
Tomakinie, czy z tą wit D dać sobie już spokój przy moim obecnym poziomie 72 !? Sama jestem w szoku, że mam taki wysoki.
 
     
Ivy

Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 195
Wysłany: 2014-02-26, 09:56    

No tak, to faktycznie długotrwała głodówka odpada.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15590
Wysłany: 2014-02-27, 10:00    

Karola, tak, dać sobie lepiej spokój - jest jeszcze możliwość, że masz tak wysoką z jakiegoś innego powodu, nie brałaś jej tuż przed badaniem? To mogło podwyższyć sztucznie poziom we krwi. Są też choroby w których D3 jest nadmiernie produkowana przez organizm.

Nie wiem, co to te pieprzyki, bo z opisu przez internet nic nie da się wywnioskować - "coś brązowego", ale co? Pogooglaj, poszukaj konkretnej nazwy tego schorzenia (bo pewnie jest) i wtedy będzie można coś powiedzieć.

O histydynie mam nadzieję niedługo napiszę coś więcej, biorę od wczoraj. Przy RZS występują charakterystyczne zmiany na paznokciach, tzw "nail beading" - takie prążki jakby kropla wosku po paznokciu spłynęła. Może to właśnie od niedoboru histydyny, też takie mam - jeśli mi poznikają po suplementacji, to będzie można mówić o objawie niedoboru widocznym gołym okiem :D Ale chyba każdy kto ma RZS powinien to brać, poziom tego we krwi przy zaawansowanej chorobie jest o wiele niższy niż u zdrowych ludzi, bo organizm mnóstwo tego zużywa - a bez histydyny można się nabawić kilku nieciekawych komplikacji nie związanych bezpośrednio z RZS (bodajże właśnie powikłań jelitowych).
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Ivy

Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 195
Wysłany: 2014-02-27, 11:47    

Jeśli chodzi o tę histydyne, to chyba wyjaśniły się problemy z niedokwaśnością u chorych na RZS.
Tu jakieś badanie
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16107255

Rozumiem piate przez dziesiąte ale połowę ostatniego zdania rozumiem:P

A gdzie to kupowałeś? Da sie to kupić w Polsce szybko i z pewnego źródła?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: