Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
RZS
Autor Wiadomość
triska

Dołączył: 26 Sie 2010
Posty: 3
Wysłany: 2010-08-26, 17:11    RZS

Witam, temat stworzony dla wszystkich którzy się interesują leczeniem chorób w sposób naturalny a przede wszystkim dla ludzi którzy cierpią na choroby przewlekłe. Długo zastanawiałam się nad tym czy napisać tutaj, gdyż nie jestem osobą zbyt kompetentną do udzielania porad. Mogę jedynie podzielić się wskazówkami jakie mi udzielił Tomakin oraz tym jak bardzo mi pomogły.

W skrócie: moja historia zaczeła się w 2008 roku, wszystko zaczeło się klasycznie, ból stóp i spuchniety palec, trafiłam do lekarza który leczył mnie antybiotykami i było coraz gorzej. Postanowiłam zmienić lekarza i on dopiero zgiagnozował że jestem chora na RZS. Leki dosyć pomagały, już nie szłam jak osoba niepełnsprawna, ale mi wciąż było mało. PEwnego razu trafiłam na książkę Tombaka(przez wielu uważanych za szarlatana:)) która mnie zafascynowała, postanowiłam się do niej zastasować. Jadłam malutkie porcje i rzadko, i to naprawde pomagało. Rzuciłam całkowicie jedzenie miesa, gdyż to był warunek zdrowej diety. Stwierdziłam że skoro nie lubie miesa, jest mi nie potrzebne do życia i w dodatku mi szkodzi to nie bedę go jadła. I tak zaczął się mój wegetariański żywot. Wytrzymałam 1,5 miesiąca, przestałam brać leki - tak świetnie się czułam. Niestety nastały świeta, a ja sobie pozwoliłam na kawałek ciasta. Niestety uzależnienie od jedzenia szybko sobie o mnie przypomniało i zaczełam się obżerać. Zanim się nie obejrzałam wszystko zaczeło mnie boleć spowrotem, doszedł kolejny staw do stóp - stawy kolana. Bardzo było mi ciężko wrócić do diety niskokalorycznej, jednak postanowienie co do jedzenia miesą nie zostało przerwane,poprostu zaczeło mnie ono brzydzić. OD kwietnia 2009 zaczeła się mała poprawa, stosowałam lekką dietę, cześciowo witarianską. Przestałam brać sterydy.No i od tamtej pory moja dieta była czasem gorsza, czasem lepsza. Aż do marca/kwietnia 2009 gdy przez znajomego poznałam Tomakin'a . Poświecił on mi dużo czasu. Co mam odrzucić na stałe z diety, co dodać. Stwierdziłam że jeśli ta dieta jest w 50 % tak dobra jak mówi, to się zastosuję do niej, rzuciłam wszystkie leki praktycznie odrazu, stawiając wszystko na jedną kartę (to nie jest rada by odrazu rzucić wszystko). Poprawa była, ale nie oczekiwałam niczego wielkiego bez leków, najważniejsze że była!. Ważne dla mnie było by utrzymać taki stan, jaki osiągałam na lekach. I taki był. Gdy się stosowałam do niej w 90 % stan mój był stabilny. Gdy oddawałam się diecie w 100% moj stan się poprawiał z dnia na dzień. Ale przestrzegam że jakikolwiek powrót do starych nawyków nie wchodzi w gre, to wszystko wróci do Ciebie.Dlatego część tej diety zawsze będzie z Tobą. Nie będzie może zawsze tak drastyczna, ale będzie jednak. Początki zawsze są najgorsze, cieżko jest się oduzależnic. Strasznie mało ludzi wie jak są uzależnieni od podstawowych rzeczy, ja po 4 miesiącach wciaż z tym walcze. Zdarza mi się przegrać, ale nigdy się nie poddaję. A po każdej przegranej robię się coraz silniejsza.

Mój stan fizyczny na dziś ? Idealny ! Mogę chodzić bez bólu, tańczyć, skakać. Tak naprawdę nie trzeba mi nic więcej. Choć mój przewodnik uważa że powinnam biegać maratony długodystansowe :) Spróbuj choć tydzień lub dwa by poczuć różnicę.

Najważniejsze zasady:
-Duuuuuuuużo warzyw i owoców
-Dieta bezglutenowa, czyli koniec z chlebkiem
-Dieta bezbiałkowa (Nabiał bardzo szkodzi, choć w szpitalu mówią coś innego. Co do roślinnego, napewnolepsze niż zwierzęce ale ja zauważyłam że mi szkodzi).
-Koniec z używkami (w ostateczności wino jest lepsze od piwa,wódki i nie chodzi mi tu o smak :))
-Koniec z pomidorami, papryką i innymi roślinami psiankowatymi
-Zwiększ spożywanie tłuszczów omega 3 na rzecz omega 6. Np olej lniany budwigowy lub poprostu siemie lniane
-Spożywaj wit B12, D (jeśli wciąż bierzesz leki typu methotrexat, jeśli rzucisz koniecznie dużo wychodź na słońce)
-Płyn Lugola, pół kropli dziennie, czyli robisz jedną szklanke na dwa dni
-Selen, ja jem 2 orzechy brazylijskie dziennie
-Skrzyp zaparzać codziennie
-Bor, nie wiem jak on działa na dietę , Tomakin Ci wytłumaczy :)
-Nie wiem czy to ma jakiś związek ale nie polecam ziemniaków przy tej diecie :)

Dziękuję za uwagę !
 
     
cadaver


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 109
Wysłany: 2010-08-27, 22:38    

Tak z ciekawosci pytam: co jesz?
_________________
Gdzie jest słonko, kiedy śpi?
Czy wilk zawsze bywa zły?
Dokąd tupta nocą jeż?
Możesz wiedzieć, jeśli chcesz!
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14315
Wysłany: 2010-08-31, 01:54    

W sumie należy się parę słów wyjaśnienia. Zasadniczo zastosowane przez koleżankę metody są stosowane od lat przez lekarzy medycyny naturalnej i do nich też zachęcają ludzi na całym świecie w swoich publikacjach internetowych. Najśmieszniejsze jest to, że nie wymyśliłem żadnej "cudownej" terapii tylko przetłumaczyłem koleżance kilka publikacji które każdy chory może sam znaleźć w google w kilka minut. Jak widać zastosowanie się do rad lekarzy - naturalistów sprawiło, że nastąpił "cud". Czy to śmieszne? Śmieszne i straszne, biorąc pod uwagę, że jedna osoba chora na tysiąc próbuje porównać opinię lekarza medycyny konwencjonalnej z opinią lekarza medycyny naturalnej.

Otóż problem z RZS (i wszelkimi innymi chorobami autoimmunologicznymi) można rozpatrywać z 2 takich zasadniczych punktów widzenia.

1. obniżenie reakcji układu immunologicznego w ogóle, bez wnikania w szczegóły

oraz

2. wyłapanie powodu, dla którego atakuje te konkretne narządy i robi to, czego robić nie powinien.

Cała oficjalna medycyna w przypadku takich schorzeń sprowadza się w zasadzie do tego, że sprzedają koszmarnie drogie i szkodliwe leki które wyłączają całą odporność, bądź jej część.

Przyjrzyjmy się punktowi pierwszemu, ale z innej perspektywy

Ja wyszedłem z prostego, znanego każdemu naturoterapeucie ale rzadko któremu lekarzowi faktu, że podrażnienie układu obronnego aktywuje nie tylko podrażnioną część, ale i całość. Podrażnieniem są w tym wypadku silne reakcje alergiczne. Stąd tak "cudowne" efekty odstawienia glutenu, mleka czy psiankowatych. Nie ma drażnienia układu, nie ma nasilonej reakcji. Częściowo ma tu też znaczenie ogólne obniżenie ilości białka oraz kalorii w diecie, co częściowo przestawia organizm w stan jakby spoczynkowy, zwany niekiedy trybem zimowym. Bardzo mocno uspokaja to układ obronny.

Jak widać, zastosowanie się do 2-3 prostych zasad żywieniowych dało efekty dużo większe, niż cała batalia koszmarnie drogich i mających całe multum skutków ubocznych (ze zgonem pacjenta łącznie) leków. Od żadnego lekarza się tego nie dowiecie, gdyż na zasadach żywieniowych nie da się zbić kasy. Lekarze będą wam sprzedawać leki.

Mnie jednak dużo bardziej interesuje drugi punkt, czemu układ obronny pacjenta atakuje jego tkanki. Tutaj już w ogóle medycyna oficjalna nic nie mówi, nic nie robi.

Poruszam się nieco po omacku, gdyż po prostu nie ma tutaj danych. Nauka nie jest zainteresowana wnikaniem w przyczyny, gdyż zbytnie wniknięcie mogłoby doprowadzić do znalezienia leku, a tym samym zakręcenia złotego kurka z napisem "sprzedaż leków przedłużających chorobę".

Wiadomo jednak, że RZS występuje niemal wyłącznie na obszarach ubogich w bor. Wiadomo, jak bor uzupełniać. Wiadomo też, że tradycyjnym sposobem leczenia są kąpiele w źródłach leczniczych znanych z właściwości leczących to schorzenie - okazuje się, że są to źródła ultrabogate w bor. Stąd właśnie zalecenie uzupełniania boru.

Wiadomo, że bor ma właściwość zabezpieczającą przed fluorem. Wiadomo też, że fluor niszczy kości i stawy. Wiadomo też, że jod wypłukuje fluor oraz ogólnie wzmacnia kości. Stąd zalecenie jodu.

Wiadomo, że niedobór witaminy D jest punktem wspólnych wszystkich chyba schorzeń autoimmunologicznych, stąd zalecenia uzupełnienia - przypuszczam, że zbyt niską dawką, ale co tam.

Wiadomo, że omega 3 działa przeciwzapalnie, omega 6 prozapalnie, to dotyczy jednak głównie punktu pierwszego. Jest jednak podejrzenie, że schorzenia typu auto mają swoje źródło m.in. w zwyrodnieniu błon komórkowych na skutek nadmiaru omega 6.

Dodatkowo doszły zioła i mikroelementy na odbudowę tkanki łącznej - np skrzyp, zawierający mnóstwo krzemu. Jak się okazało, koleżanka brała nie taki i nie tyle ile trzeba, teraz wielokrotnie zwiększy dawkę co powinno znacznie przyspieszyć gojenie. A dodatkowo, niedobory krzemu mogą prowokować stany zapalne - kto wie, czy nie mają czegoś wspólnego z genezą choroby?


Podsumowując - owszem, całkowicie udało się usunąć objawy i dosłownie cofnąć chorobę. Nie udało się jednak usunąć z krwi czynnika reumatoidalnego, co oznacza, że nie ma całkowitego uzdrowienia.

Zastanawia mnie jedna rzecz - reakcja być może na jod, która częściowo przypomina albo alergię na jod, albo reakcję na wypłukiwanie z organizmu fluorowców - bromu i fluoru. Taki dość nikły ślad, ale kto wie - może to właśnie jest rozwiązanie zagadki? Może wysycenie stawów i kości jodem, wybicie atomów fluoru i boru, które zajmują miejsce jodu w strukturach będzie strzałem w dziesiątkę?

To wymaga jednak terapii bardzo dużymi dawkami jodu, co z kolei niesie za sobą lekkie bo lekkie, ale jednak ryzyko rozregulowania tarczycy.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14315
Wysłany: 2010-09-15, 16:11    

No ok, mamy głównego podejrzanego - rtęć.

Dwie dziewczyny zgłosiły się do mnie z RZS, jedna miała wstawionych dwanaście plomb rtęciowych, druga dziewięć.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
RZS

Dołączył: 03 Lut 2011
Posty: 2
Wysłany: 2011-02-03, 17:47    

Cytat:
Otóż problem z RZS (i wszelkimi innymi chorobami autoimmunologicznymi) można rozpatrywać z 2 takich zasadniczych punktów widzenia.

1. obniżenie reakcji układu immunologicznego w ogóle, bez wnikania w szczegóły

oraz

2. wyłapanie powodu, dla którego atakuje te konkretne narządy i robi to, czego robić nie powinien.

... Nie ma drażnienia układu, nie ma nasilonej reakcji. Częściowo ma tu też znaczenie ogólne obniżenie ilości białka oraz kalorii w diecie, co częściowo przestawia organizm w stan jakby spoczynkowy, zwany niekiedy trybem zimowym. Bardzo mocno uspokaja to układ obronny.


Jako, że ostatnio dotknął mnie problem poruszany w tym temacie, pozwolę sobie umieścić kilka uwag co do sposobu leczenia chorób autoimmunologicznych.

Zgadzam się, że w przypadku kryzysu, ostrego rzutu choroby najprościej jest wygasić układ immunologiczny właśnie za pomocą diety bogatej w warzywa, niskokalorycznej... ale niestety nie może to trwać zbyt długo! Ów "stan spoczynkowy" jestem niczym innym jak depresją na poziomie biochemicznym i przedłużanie go w nieskończoność może odbić się bardzo niekorzystnie na zdrowiu w dłużej perspektywie. Niestety nie żyjemy w XV wieku kiedy większość ludzi, szczególnie na wsi mogło pozwolić sobie na taki stan w okresie np. zimowym bo po prostu wtedy nie było nic do roboty. Sam wiem, że po kilku miesiącach takiej diety czułem się coraz słabszy, coraz trudniej było mi utrzymać ciepłotę ciała po mimo tego, że nic mnie nie bolało. Jakoś nie przekonuję mnie argument suplementacji w takich przypadkach wszystkiego co możliwe aby żyć. Po prostu organizm potrzebuję na pewnym poziomie białka oraz tłuszczy do regeneracji oraz termoregulacji i niestety te pochodzenia zwierzęcego jak mięso, jajka są jednymi z najlepiej przyswajalnych.

Wracając do naturoterapii, są też szkoły prowadzące w kierunku przeciwnym niż ten wspominany przez Tomakina. W skrócie:

1. Znalezienie powodu dla którego, układ immunologiczny atakuje komórki własnego organizmy e.g. gluten a następnie wykluczenie go z jadłospisu.

2. Wzmocnienie układu immunologicznego na tyle na ile to możliwe, aby dokończyć zniszczenia komórek zdegenerowanych, zawierających gluten, fluor itp. po to właśnie aby umożliwić oraz przyspieszyć w dalszej kolejności ich regenerację, ale już bez czynnika szkodliwego. Uprzedzam proces może być bardzo bolesny:)
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14315
Wysłany: 2011-02-03, 23:35    

Bez tłuszczu i białka zwierzęcego żyję już dobre kilkanaście lat, nie przeszkadza mi to w uprawianiu sportu w zasadzie wyczynowo - bo treningi które robię ciężko nazwać amatorskimi. Nie wiem, jakim cudem moje 4000 kcal dziennie jest niskokaloryczne, no ale każdy liczy po swojemu :D

Nie widzę za bardzo sprzeczności miedzy tym, co opisałeś, a tym co opisałem ja. Rożnica jest taka, że zamiast stosować jakieś kosmiczne "wzmacnianie w celu zniszczenia", które cholera wie czy zadziała i czy nie zrobi z człowieka kaleki, ja wolę zasugerować sprawdzone przez naukę sposoby - fluor można z kości i stawów usunąć w kilka tygodni, góra parę miesięcy, bezboleśnie i bez skutków ubocznych.

Nie ma czegoś takiego jak "komórki zawierające gluten", ktoś Ci bzdur naopowiadał - i nie wiadomo, czy ta metoda nie doprowadzi do trwałego kalectwa.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
triska

Dołączył: 26 Sie 2010
Posty: 3
Wysłany: 2011-03-22, 22:39    

wracając do mnie, dziś odebrałam wyniki badań
CRP 0.5 norma 0 -10
OB 2/7
wyniki idealne, wątrobowe też w porządku ! Co łykam ?
MSM - 5 g dziennie
glukozamina(1g) i chondroityna (0,8g) dziennie
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14315
Wysłany: 2011-03-27, 18:36    

Podejrzewam, że to jednak była wina rtęci z plomb - po ich usunięciu się wszystko ładnie unormowało.

Najbardziej przekonują mnie badania które niedawno czytałem - po usunięciu plomb rtęciowych ludziom znikała taka choroba autoimmunologiczna jak Hashimoto. Nie w każdym przypadku, ale w bardzo wielu - choroba teoretycznie nieuleczalna.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14315
Wysłany: 2011-04-12, 15:34    

Dwie rzeczy, które mi wpadły ostatnio w oko:

- długotrwała suplementacja kwasem gamma - linolenowym (opisanym w sąsiednim wątku) pozwoliła odstawić leki 40% badanych, dosyć kosztowna impreza
- bardzo dobre efekty daje podobno (podkreślam, podobno) suplementacja miedzi, ale z tym radziłbym bardzo ostrożnie. O miedzi trochę napisałem w wątku "sposób na tanie suplementy", suplementacja jest praktycznie darmowa (kilka zł na rok).
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
matthew079

Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 13
Wysłany: 2013-01-27, 20:49    

Cześć,

Znam osobę, która stosuje metodę NIA dr Ashkara na walkę między innymi z RZS, od 4 miesięcy i widać poprawę.
 
     
paprotka44 


Dołączyła: 11 Kwi 2012
Posty: 36
Wysłany: 2013-02-07, 17:22    

Niedawno u mojej mamy stwierdzono twardzine (scleroderma). Podpinam sie pod watek o RZS, bo to rowniez choroba o podlozu autoimmunologicznym. Mowilam jej o diecie, ale oczywiscie ciezko jest jej zrezygnowac z chleba itd., ale bede walczyc dalej o zmiane diety. Chcialam zapytac o suplementy - co oprocz GLA i omega 3 moglaby brac. Nie jestem pewna co do wit. D - ma podwyzszony wapn, przyjmuje bloker wapnia (oraz
steroidy i jakis immunosupresant). Bede wdzieczna za jakakolwiek odp.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14315
Wysłany: 2013-02-08, 01:20    

Podstawa to MSM, DUŻE dawki MSM. W przypadku twardziny siarka organiczna potrafi zdziałać prawdziwe cuda. Googlnij scleroderma DMSO (DMSO to taka odmiana siarki, prawie identyczna jak MSM w działaniu), jest bardzo dużo na ten temat w google, oficjalnie oczywiście żadnych badań nie prowadzono, ale setki osób opisuje swoje doświadczenia - regułą jest odzyskanie niemal całej sprawności ruchowej w kilka tygodni.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
paprotka44 


Dołączyła: 11 Kwi 2012
Posty: 36
Wysłany: 2013-02-08, 20:04    

dzieki za odp.
wyczytalam, ze msm wspiera produkcje kolagenu (nadmiar w tkankach w twardzinie), a mimo to pomaga chorym na scleroderme (?!) :o :)
i jak sie ma stosowanie msm ogolnie w chorobach autoimmunologicznych (jak np. hashimoto), sa jakies przeciwskazania?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14315
Wysłany: 2013-02-09, 02:30    

z tego co wiem, nie ma żadnych, tylko czasami po prostu nie działa. Są osoby które nie powinny przyjmować siarki, bo nie są w stanie jej metabolizować i wydalać, ale to czysta teoria - na forum w życiu nie zdiagnozujemy, czy ktoś akurat to ma, badań na to się nie zrobi - trzeba obserwować organizm i tyle. MSM nie tyle wspiera produkcję kolagenu, co reguluje. U mnie zadziałało jak magia, po kilku dniach znikła kontuzja - stary, zabliźniony zerwany lata temu mięsień. Po kilku dniach MSM zakres ruchu zwiększył się o kilkanaście centrymetrów, podczas gdy bez siarki centymetr czy dwa to był sukces po długich tygodniach pracy.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
karola

Dołączył: 20 Lut 2014
Posty: 73
Wysłany: 2014-02-23, 17:20    

Witam,

Szkoda że tak mało piszecie o RZS. Nie będę opisywałą początków, a teraz wiem że było to ładnych parę lat temu. Prawdziwe tąpnięcie nastąpiło w pazdzierniku zeszłego roku. W nocy obudził mnie straszny ból barku. Dzień wcześniej spędziłam na basenach mineralnych i siarczkowych. Myslałam, że trochę przesadziłam.
Potem doszedł ból drugiego barku i niemożność podniesienia rąk do góry. Robiłam jakieś tam okłady, smarowania ale nic nie pomagało. Ponieważ czułam też piekący ból od karku, zrobiłam rezonans - okazało się mam dyskopatię
, dehydratyzację krążków i ogólnie strasznie zmasakrowany kręgosłup szyjny. Trafiłam do bardzo fajnego steopaty-chiropraktyka.. Po pierwszym zabiegu ból piekący minął, była potem druga wizyta, kręgosłup poustawiany ale rączki nadal nie chciały współpracować. Jako że spuchło mi kilka palców u rąk, zrobiłam badania :

morfologia ok, lekka niedokrwistość
OB 56
CRP 18,82
RF 20
odczyn Waalera-Rosego 24

i na początku grudnia wizyta u reumatologa. Pani doktor zleciła badanie anty CCP, Usg dłoni, RTG dłoni
Anty CCP 31
w usg błona maziowa o niewielkim wzmożonym przepływie w badaniu doplerowskim, RTG ok.

W międzyczasie od listopada zaczęłam pić zioła oczyszczające, kąpiele oczyszczające - pociłam się po nich takim kwaśno-chemicznym smrodkiem.
Po pierwszych wynikach i przewertowaniu wszelkich dostępnych informacji medycyny tradycyjnej, zaczęłam szukać czegoś więcej. Wyłączyłam praktycznie gluten i mięso, z mlecznych tylko jogurt naturalny.
Do tego lekka suplementacja. W grudniu wszystko nasiliło się tak, ze nie mogłam sama wstać z łóżka, umyć się, ubrać. W nocy bardzo dokuczał mi ból rąk i barków. Puchły mi kolana, nadgarstki, palce u rąk, miałam przykurcz ścięgna palca wskazującego.
Ale przestały w końcu wypadać mi włosy - po 20 latach.
Włączyłam codzienne świeże soki owocowe, wit. C 1 x 1000 mg, wit D x 2000 mg, wit E 200 mg, magnez, potas. Czułam się lepiej. Na drugiej wizycie u reumatologa - stwierdzenie RZS i metotreksat + kwas foliowy.
Wykupiłam, nie biorę.
Od początku lutego biorę :
2x 1500 mg MSM
1x 600 mg ALA
wit D 3x 5000 mg
wit C 3x1000 mg
wit E 200mg
lecytyna, koenzym Q10
Oprócz tego LDN w dawce 2 mg na noc. Śpię jak suseł :-)
Czuję się dużo lepiej. Wieczorem mam lekko spuchnięte kolana, czasami troszke kostki. Największy problem mam z dłońmi. W końcu znowu mogę prowadzić samochod.

Dieta obecnie bez glutenu w 100 %, bez mlecznych w 100%, bez cukru i słodkich owoców oraz warzyw psiankowatych.

Odebrałam nowe badania :

OB 42
CRP 8,49
odczyn Waalera-Rosego < 8
magnez 0,82 mmol/l
sód 140 mmol/l
potas 4,24 mmol/l
wapń całkowity 9,71 mg/dl
wit D3 25(OH) 72,00 ng/ml

hemoglobina lekko poniżej normy

Coś mogę poprawić ??? Widzę, że wszystko idzie w dobrą stronę. Wit D chyba w super formie ?

Pozdrawiam

Karolina
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: