Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Suplementacja
Autor Wiadomość
bandrzej 

Wiek: 76
Dołączył: 16 Paź 2019
Posty: 120
Skąd: Muchobór
Wysłany: 2019-10-27, 09:14    

tomakin napisał/a:
Czasem zastanawiam się, jakim kretynem trzeba być, żeby zobaczyć film, gdzie ktoś jest aktorem i odebrać go na poważnie - to trochę jakby uwierzyć, że aktor grający Supermana naprawdę umie latać i strzela laserami z oczu. Przypomina mi się historia, jak gdzieś w Afryce puścili ludziom Gwiezdne Wojny a ci wzięli to na poważnie.

Wychowani byliśmy czytanymi bajkami o np "wyrwidębie i waligórze" oglądanymi bajkami (każdy pomysli o swoich) i tak sie jakoś dzieje, że zaczynają nam wmawiać (nami manipulować) o np cudownych lekach, metodach leczenia, wykorzystując dziecięce fastynacje... . A przecież to organizm dysponuje mechanizmami samoleczenia a pigułki itd to tylko (temat sam w sobie). "zjawisko" placebo jest tego dowodem, osoba uczestnicząca w badaniach INFORMOWANA !!! jest werbalnie o leku "który NA PEWNO!! pomoże. Pacjent SŁYSZY, (mózg ). Mózg faktycznie biologiczny PC uruchamia procesy układu odpornościowego w około 80% badanych doprowadzając do ustąpienia objawów .... zauważcie, bez werbalnego zapewnienia o pozytywnych skutkach nie będzie efektów.
_________________
Mam wykształcenie techniczne, znam biologię, chemię, fizykę na tyle by rozumieć treści nauk przyrodniczych. Szkoły przygotowały mnie do czytania, słuchania z zrozumieniem.
 
     
bandrzej 

Wiek: 76
Dołączył: 16 Paź 2019
Posty: 120
Skąd: Muchobór
Wysłany: 2019-10-28, 17:30    

tomakin napisał/a:
Oooo, Ballada dalej krąży w sieci.

Czasem zastanawiam się, jakim kretynem trzeba być, żeby zobaczyć film, gdzie ktoś jest aktorem i odebrać go na poważnie - to trochę jakby uwierzyć, że aktor grający Supermana naprawdę umie latać i strzela laserami z oczu. .

Tomakinie, przecież wiesz jakie cechy prezentuje "Kretyn", więc nic z takiego filmu nie zrozumie. Natomiast tego typu filmy mają ostatecznie za zadanie wychowywać, podkreślając pozytywne cechy bohaterów wzbudzać w widzach potrzeby dobra, sprawiedliwości, braterstwa i innych cenionych przez Ludzi wartości. ot tak,, pozdrawiam
_________________
Mam wykształcenie techniczne, znam biologię, chemię, fizykę na tyle by rozumieć treści nauk przyrodniczych. Szkoły przygotowały mnie do czytania, słuchania z zrozumieniem.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15578
Wysłany: 2019-10-29, 21:10    

Co do tego dziecka, jeśli przeszło mu po 2 latach, a nie po kilku tygodniach, to pewnie przeszłoby też bez żadnej terapii. To jest właśnie ten problem, słyszysz o jednym dziecku które miało poprawę, nie słyszysz o 30 które nie miały. Gigantyczny odsetek chorób znika "samoczynnie" w pewnym wieku. Sam jestem takim przykładem, gdy tylko przestałem rosnąć, bóle stawów towarzyszące przez całe dzieciństwo znikły. Jakbym akurat w tym okresie brał antybiotyki, to pewnie też bym biegał po sieci i wypisywał brednie, że antybiotyki pomogły.

Jedyny sposób, by ocenić skuteczność terapii to wziąć pod uwagę WSZYSTKICH leczonych, a nie tego jednego wybranego, u którego była akurat poprawa. Stwardnienie rozsiane cofa się samoczynnie u jakiegoś odsetka chorych, teraz już nie pamiętam, ale załóżmy że u 10%. Jak zaczniesz leczyć 20 osób pocieraniem ich hubą, to też 2 "wyzdrowieją".

I tak jest ze wszystkimi tymi "cudownymi terapiami" - pomagają ale tylko na te choroby, które znikają samoczynnie u pewnego odsetka chorych. I leczą dokładnie taki procent chorych, w jakim choroba znika samoczynnie.

Oczywiście to wszystko przy założeniu, że te historie które czytasz są prawdziwe, a nie po prostu wymyślone przez dilera antybiotyków, żebyś uwierzył i w zębach przyniósł mu pieniądze.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
ELdzej

Dołączył: 12 Paź 2019
Posty: 10
Wysłany: 2019-11-01, 14:12    

A powiedz mi czy takie choroby jak bartonella, chlamydia czy yersinoza dają objawy oczne lub mięsniowo stawowe czy te bakterie nie mają za wiele z tym wspólnego?

To co napisałes to święta racja, ale właśnie nie rozumiem ludzi co mają objawy te 10 lat nawet, a taka 2 letnia kuracja ich leczy. No chyba, że po prostu wybija inną chorobę w układzie albo usypia inną przez działanie antybiotyków. Ale kurcze też właśnie dość przestudiowałem te fora boreliozy na Facebook'u i zatrważające są teksty tych ludzi, które nieustannie brzmią:
"Zachorujesz to zobaczysz co to za straszna choroba"
"Leczyłem się normlaną kuracją a objawy co raz gorsze, leczy mnie ILADS rok i jest poprawa albo wyleczenie"

Szczególnie drugi typ komentarzy jest mega często wspominany no i bardzo mnie ciekawi czemu.
Już nie wspomnę, że ludzie robią PCR, LTT i jakieś Microblot Arraye u jakiegoś Wielkoszyńskiego.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15578
Wysłany: 2019-11-02, 03:21    

Ale tak masz na każdym forum. Zobacz na forum homeopatii, masz to samo. To dziecinnie prosty mechanizm, ludzie którzy zdrowieją dalej piszą, ludzie którzy nie wyzdrowieli przestają pisać. Widzisz 5 postów ludzi, który mieli poprawę (i nawet nie wiesz, czy oni naprawdę istnieją, czy to nie są fałszywe konta dilerów), nie widzisz 50 ludzi, którzy stwierdzili że nic im to nie dało i tylko stracili zdrowie / pieniądze.

Jeśli rak samoczynnie cofnie się u co 50 pacjenta, to jeśli zaczniesz leczyć 500, będziesz miał 10 na forum piszących, że się wyleczyli. Pozostałych 490 raczej nie będzie pisało, bo już nie żyją.

Kolejny prosty przykład, na internecie masz mnóstwo "dowodów" na to, że jeśli mówisz dobre do jedzenia, to ono się nie psuje - ludzie zamykają ryż w dwóch słoikach, do jednego mówią miłe rzeczy, drugi wyzywają. I staje się cud - w tym drugim wszystko gnije, w tym pierwszym - nie.

Cud? Nie, po prostu jeśli komuś wyjdzie odwrotnie, to nie wrzuca tego na youtube. Dlatego masz przytłaczającą większość postów / filmów, gdzie eksperyment wyszedł.

Serio, ogarnij się i zacznij myśleć, bo niedługo kupisz garnki za 7000 zl.

Co do bakterii które wymieniasz, są tu dwa liczące się mechanizmy (takie, które spotykasz częściej, niż wygrywasz w totolotka)

- chlamydia TRACHOMATIS, czyli popularna choroba weneryczna daje objawy oczne, stawowe i jakie tam jeszcze
- yersinia daje czasem powikłania autoimmunologiczne, dające bóle stawów jako objawy, ale samych stawów jako takich nie atakuje
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
ELdzej

Dołączył: 12 Paź 2019
Posty: 10
Wysłany: 2019-11-02, 13:03    

Też ciekawe jest, że tak dużo ludzi ze świata mediów opisuje jaka ta borelioza jest straszna itd. chociażby Avril Lavigne, Basia Kurdej-Szatan czy siostry Hadid, które mówią, że gdyby nie wlewy dożylne już by nie żyły :D

No zatrważające to jest, ciekawe co ten Burrascano miał w głowie, żeby se stwierdzić a dam antybiotyki na parę lat i będzie git :D Rzekomo 7000 tys pacjentów wyleczonych.

W sumie masz rację, osoby co się wyleczyły w miesiąc nie szerzą na forach jakie to do wyleczenia cięzkie bo się od razu wyleczyły to co mają głosić herezje na necie.

W sumie tak na logikę gdyby nie taki Burrascano to nikt by nie wiedział, że jest coś takiego jak ILADS itd. i nawet by nie doszło do tego by lekarz chociażby medycyny naturalnej zrobiłby sobie plakietke, że on ILADS i może leczyć ludzi.

Też śmieszne są te koinfekcje w tych specjalnych laboratoriach, przecież na te wszytskie rzekomo koinfekcje da się zrobić badania w zwykłym laboratorium metodami uznawanymi wśród lekarzy.

I też kolejna rozkminka jak taki Wielkoszyński wśród boreliozowików osiągnąl taki autorytet i te jego specjalne testy za 600 zeta czy tam nawet więcej, nigdy też nie słyszałem by u niego wyszedł negatywny test. A wizyta bodajże 600 zł no to już gruba jazda :D. I jeszcze facet ma dośc wysoki tytuł i mnóstwo publikacji itd, ciekawe czy te jego testy są jakimiś badaniami poprzedzone czy te jego rozkminy mają jakieś odwzwierciedlenie w nauce.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15578
Wysłany: 2019-11-04, 02:47    

No popatrz, wyleczył 7000 osób, a ani jednego przypadku nie opisał w prasie medycznej, co za przypadek. Niby tak bardzo wierzy w to, że jego metoda jest skuteczna, że pomogłaby wielu ludziom, ale jakoś nie spieszy mu się, żeby udowodnić jej skuteczność badaniami ze ślepą próbą. Takich badań nie publikuje. Zamiast tego publikuje adres swojego gabinetu, gdzie można mu oddać pieniądze.

Ktoś za kilka do kilkudziesięciu nawet tysięcy sprzedaje cudowny lek. 99,9% naukowców zajmujących się zagadnieniem uważa, że to zwykłe oszustwo. Teraz wchodzisz na forum, którego właścicielem jest sprzedawca tego cudownego specyfiku, gdzie ten sprzedawca może zmieniać wszystkie wpisy jak chce, kasować niewygodne, tworzyć użytkowników. I widzisz anonimowy post, gdzie jakiś nick wypisuje jak to mu ten cudowny lek pomógł.

Nie, serio, za kilka lat możesz zacząć kupować odkurzacze i garnki za kilkanaście tysięcy.

A, jest jeszcze jedna ważna rzecz - te ichnie czary mary i zabawa ze zdrowiem ludzi to często gęsto antybiotyki plus gigantyczne dawki witamin. Niektóre witaminy uzupełnia się własnie całymi miesiącami. Statystycznie na pewno było w tej grupie kilka osób z niedoborami, które poczuły się lepiej więc uznały, że to wina antybiotyków.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
bandrzej 

Wiek: 76
Dołączył: 16 Paź 2019
Posty: 120
Skąd: Muchobór
Wysłany: 2019-11-06, 21:56    

suplementacja"oczami" chemika:
przerwy w słyszalności
https://www.youtube.com/watch?v=rHyD0ERXwEE
_________________
Mam wykształcenie techniczne, znam biologię, chemię, fizykę na tyle by rozumieć treści nauk przyrodniczych. Szkoły przygotowały mnie do czytania, słuchania z zrozumieniem.
 
     
subzero

Dołączył: 30 Wrz 2013
Posty: 622
Wysłany: 2019-11-06, 22:12    

Informacje bezużyteczne - niezweryfikowane przez tomakina.
 
     
bandrzej 

Wiek: 76
Dołączył: 16 Paź 2019
Posty: 120
Skąd: Muchobór
Wysłany: 2019-11-09, 20:26    

suplementacja"oczami" chemika:
przerwy w słyszalności
https://www.youtube.com/watch?v=rHyD0ERXwEE

na 54.21 minucie i 1.43.14 min. wspomnienie o boreliozie
_________________
Mam wykształcenie techniczne, znam biologię, chemię, fizykę na tyle by rozumieć treści nauk przyrodniczych. Szkoły przygotowały mnie do czytania, słuchania z zrozumieniem.
 
     
bandrzej 

Wiek: 76
Dołączył: 16 Paź 2019
Posty: 120
Skąd: Muchobór
Wysłany: 2019-11-17, 23:30    

tak odnośnie suplementacji, artykuł nt cholesterolu i "teorii cholesterolowej", pouczająca informacja o "naukowym" podejściu do biznesu:
Hipoteza cholesterolowa urządza wszystkich: przemysł farmaceutyczny i agrobiznes, laboratoria analityczne, producentów aparatury pomiarowej, rehabilitantów, lekarzy dla których taka zautomatyzowana i gwarantująca dochody medycyna może być ułatwieniem. Także dla pacjentów, których przekonano, że będą w ten sposób chronieni bez podejmowania wysiłku. Cholesterol jest nie tylko fałszywym wrogiem, ale również błędnym sygnałem ostrzegawczym przed zawałem. Trzeba pilnie zmienić nasz stosunek do ryzyka chorób krążenia. Błędne założenie, że jesteśmy zabezpieczeni ponieważ redukujemy poziom naszego cholesterolu jest niebezpiecznie wykorzystywane. Tylko od nas zależy, czy weźmiemy nasze zdrowie w swoje ręce, czy bezkrytycznie wysłuchiwać będziemy manipulowanych przez farmację medyków – rzemieślników, zapominających iż jednym z elementów ich przysięgi jest nieustające uczenie się i krytycyzm.
Badanie treści blaszek miażdżycowych ujawniło wszystkie składniki towarzyszące ..... ale także lipidy i cholesterol.
Wielokrotne badania potwierdziły obecność cholesterolu w blaszkach miażdżycowych i tym sposobem wysnuto hipotezę cholesterolową, że jeśli ktoś spożywa za dużo cholesterolu lub nasyconych tłuszczów, poziom cholesterolu w jego krwi wzrośnie do niebezpiecznego poziomu i nadmiar cholesterolu przesącza się przez ścianki tętnic tworząc w nich zgrubienia (płytki), które w końcu blokują przepływ krwi przez tętnice, co kończy się atakami serca i wylewami ......
Coś tu nie pasuje, bo układ krwionośny z grubsza składa się z tętnic i żył, więc dlaczego wspomina się tylko o tętnicach? Wszystko w swoim czasie. Ale jest faktem, że miażdżyca rozwija się w tętnicach i to w kilku określonych ich odcinkach.

Dzieje hipotezy cholesterolowej i jej istotne momenty:
lata 1850.: Rudolf Virchow odnotowuje obecność cholesterolu w płytkach miażdżycowych i wysuwa przypuszczenie, że przyczyną tego może być nadmiar cholesterolu w krwioobiegu.
Początek lat 1900.: Ashof karmi króliki tłuszczem i cholesterolem (naturalne podstawowe pożywienie królików!!!) i odnotowuje u nich rozwój ognisk miażdżycowych.
Rok 1912.: pierwszy opis ataku serca autorstwa Herricka.
Lata 1949.: Epidemia ataków serca w Stanach Zjednoczonych rodząca zainteresowanie tą sprawą. Wielu badaczy obwinia o to dietę bogatą w tłuszcz/cholesterol.
Rok 1948.: Rozpoczęcie trwających do dzisiaj badań choroby serca w Framingham(miasto w Masschusetts w USA)
rok 1954.: opublikowanie wyników doniosłych badań Ancela Keysa zatytułowanych „Seven Countries Study”, które dowodziły istnienie wyraźnego związku między spożyciem nasyconych tłuszczów i chorobą serca.
Rok 1961.: Badania w Framingham potwierdzają istnienie związku pomiędzy poziomem cholesterolu i chorobą serca.
Lata 60-te XX wieku : Opracowanie pierwszych leków obniżających poziom cholesterolu.
Lata 70-te XX wieku : Brown i Goldstein znajdują gen odpowiedzialny za szczególnie wysoki poziom cholesterolu (Familial Hipercholesterolaemia – hipercholesterolemia rodzinna) i przedwczesną chorobę serca.
Lata 1980.: wprowadzenie statyn.
Rok 1985.: Brown i Goldstein otrzymują nagrodę Nobla
lata 1990.: Próby ze statynami dowodzą, że obniżenie poziomu cholesterolu chroni przed chorobą serca.
To zestawienie unaocznia, dlaczego hipoteza cholesterolowa stała się dominująca bez trudu spychając na margines alternatywne poglądy. Poddawanie jej w wątpliwość stało się równie ryzykowne, co hołdowanie teorii płaskiej Ziemi lub kreacjonizmowi.
Krytyczne oceny hipotezy pojawiły się już na samym początku. Pierwszymi były obserwacje twórcy hipotezy prof. Ancela Keysa dowodzące, że cholesterol w diecie nie ma żadnego wpływu na poziom cholesterolu w krwioobiegu: „Nie ma żadnego związku między cholesterolem w żywności a cholesterolem w krwi. Wiemy o tym cały czas. Cholesterol w diecie nie odgrywa najmniejszej roli, chyba że ktoś jest królikiem czy kurą”.
Dociekliwi, analizując powyższe, poszukując szerszych informacji o pojęciach żywności i cholesterolu, dostrzegą choćby taki fakt, że cholesterol jako związek chemiczny jest nierozpuszczalny w wodzie, stąd nie występuje jako taki we krwi (?).
Drugim spostrzeżeniem będzie, że cholesterol aby dotrzeć do wątroby, gdzie jest odpowiednio przygotowywany dla potrzeb organizmu, jednak musi w jakiś sposób przez krew być transportowany (o co tu chodzi?).
Otóż „na styku” układu trawiennego i krwionośnego wytwarzane są środki transportowe. Są to lipoproteiny LDL (lipoproteina o niskiej gęstości), HDL (lipoproteina o dużej gęstości) . Są one niejako opakowaniem w którego wnętrzu cholesterol z kiszeczek poprzez krew dostarczany jest do wątroby.
Jeśli dotrzemy do podstawowych informacji o cholesterolu i jego roli , zorientujemy się iż jest to niezbędna(to znaczy, że bez cholesterolu nie można żyć) do funkcjonowania organizmu substancja. Na tyle niezbędna, że obniżenie jej zasobów w organizmie poniżej pewnej ilości zagraża śmiercią.
Okazuje się, że nie ma tak zwanego „LDL złego cholesterolu” czy „HDL dobry cholesterol). Pamiętamy, że w domyśle, opisujemy miażdżycę, za której rozwój oskarżono cholesterol.
Jeśli dotarliśmy do momentu, i gdy wiemy, że medyk zleca pomiar LDL – cholesterolu i HDL cholesterolu to faktycznie określa on poziom LIPOPROTEIN a nie cholesterolu w osoczu naszej krwi.
Dlaczego takie pomieszanie aby nie powiedzieć delikatnie – kłamstewko.
W latach 70-tych zainwestowano niewyobrażalne środki w fabryki produkujące te substancje ograniczające poziom cholesterolu . Wydaje się do dziś olbrzymie środki na reklamę, „szkolenie” personelu medycznego oraz badania nad substancjami likwidującymi podwyższony poziom cholesterolu.
Istotnym jest inwestowanie w uczelnie medyczne gdzie uzmysławia się przyszłym medykom jakie sukcesy osiągną „lecząc” pacjentów poprzez zmniejszanie poziomu cholesterolu.
Oficjalnie hipoteza cholesterolowa obowiązuje do dzisiaj. Fachowcy wiedzą już jednak, że cholesterol praktycznie nie ma związku z chorobami sercowo-naczyniowymi i że nie ma takiej choroby jak „podwyższony poziom cholesterolu”.
A jednak medycy mówią (popatrz na reklamy, opisy na stronach gabinetów, może twój lekarz rodzinny zapisuje Tobie leki na obniżenie cholesterolu) że cholesterol jest przyczyną wszelkiego zła. Powoduje miażdżycę, zawały serca, udary, inne schorzenia. Pojawiają się nowe diety, leki, produkty "bez cholesterolu", co świetnie nakręca sprzedaż. Ludzie są wystraszeni, lekarze i dietetycy nawołują do badania poziomu cholesterolu, farmaceuci wiedzą i nic nie mówią i panuje ogólny na ten temat obłęd. Panuje powszechnie opinia, że obniżając poziom cholesterolu we krwi, chronimy się przed skutkami tak zwanych "chorób cywilizacyjnych". Interes się kręci i to jak, tak zwane leki na obniżenie cholesterolu są najlepiej sprzedającą się grupą farmaceutyków.
Na przestrzeni ok 20 minionych lat, z powodu i w sposób zupełnie nie wyjaśniony, wielokrotnie obniżano dopuszczalny wysoki poziom cholesterolu z 280 na obecny 200.
To Obniżenie, zupełnie nie uzasadnione, spowodowało, że gwałtownie i w olbrzymiej ilości pojawili się ludzie (pacjenci) z „podwyższonym ponad normę cholesterolem” jednoznacznie kwalifikujący się do stosowania (zakupu) leków.
Ci którzy badali tę hipotezę krytycznym okiem, nie kryją zdumienia, że ona wciąż obowiązuje. Choć już w artykule redakcyjnym magazynu NEW ENDLAND JOURNAL OF MEDICINE z 1977 roku dr George Mann nazywał hipotezę i sytuację w medycynie i farmacji „największym przekrętem w historii medycyny” , to wciąż hipoteza ma ona liczne grono zwolenników.
Wracamy do cholesterolu który wnika do tętnicy.
Powyższe pytanie jest jedynie wierzchołkiem ogromnej góry lodowej. Próbując odpowiedzieć na nie, hipoteza cholesterolowa przekształciła się w taki oto skomplikowany bałagan.:
Po utlenieniu LDL przechodzi przez wyściółkę ściany tętnicy (Endothelium – śródbłonek) do środkowej części tętnicy (jak dotąd nie wyjaśniono w jaki sposób utleniona LDL przechodzi przez komórkę śródbłonka do ściany tętnicy)
Będąc w tym utlenionym stanie, przyciąga białe krwinki z krwioobiegu, które migrują następnie do ściany tętnicy i zaczynają „trawić” utlenioną LDL, aby ją usunąć. (to jest akurat przekonujące)
Kiedy białe krwinki zaczynają trawić utlenioną LDL, nie mogą już przestać tego procederu. Rosną dopóki nie pękną, co z kolei przyciąga kolejne białe krwinki do obszaru w którym doszło do pęknięcia. (Białe krwinki które po prostu pękają? To nie ma żadnego sensu. Po co organizm miałby u licha budować system oczyszczania ze śmieci, który sam się unicestwia?)
Pęknięte białe krwinki wyzwalają następnie substancje, które inicjują kaskadę zapalnych reakcji w ścianie tętnicy. Po pewnym czasie mamy masę martwych białych krwinek, cholesterol (przytransportowany przez LDL), pozostałości po utlenionym LDL i cały szereg innych czynników zapalnych – wszystkie zogniskowane w jednym miejscu, uwięzione w ścianie tętnicy. (w każdym bądź razie właśnie to jest znajdowane w płytce, a także wiele innych rzeczy)
Rzekomo tak właśnie powstaje i rośnie płytka miażdżycowa. Chociaż starałem się opisać to wyjaśnienie możliwie najprościej to i tak wydaje się ono absurdalnie nieprawdopodobne.
Utleniona LDL – a co stało się z normalną LDL? Otóż nikt nie wie, w jaki sposób mogłaby się ona przedostać przez ścianę tętnicy.
Wybuchające białe krwinki ... kolejna proteza? Prawdę mówiąc obecne poglądy na temat formowania płytek postulowane w celu utrzymania na powierzchni hipotezy cholesterolowej to kompletny nonsens. Cały ten obszar wiedzy jest obecnie chroniony przez mur naukowego żargonu, odstraszający najbardziej zdeterminowanych poszukiwaczy prawdy.
Jeśli przetrawiliśmy powyższe powinniśmy przypomnieć sobie zasadę życia każdego organizmu, że jego działanie w każdej sytuacji jest zorganizowanym procesem i praktycznie w każdym metabolizmie brak elementów przypadkowości. I tak dzieje się także w przypadku miażdżycy.
Na przeciwnym biegunie hipotezy cholesterolowej wyartykułowana została hipoteza niedoborowa, przechodząca przemiany od momentu nagrodzenia nagrodą Nobla w 1937 Walter Norman Haworth, Paul Karrer- (za badania węglowodanów i witaminy C). Istotą hipotezy jest założenie, iż o stanie organizmu decyduje jakość pożywienia w tym wszystkich minerałów, witamin, pierwiastków śladowych i aminokwasów itd. W przypadku miażdżycy, nie pomniejszając roli innych bioelementów wskazuje się na kluczową rolę witaminy C i aminokwasów lizyny i proliny.
Wracając do miażdżycy, wiadomo, że praprzyczyną powstawania blaszek miażdżycowych jest patologiczny stan pewnych miejsc w tętnicach( tętnice serca, szyjne, nóg). Do „zaatakowanych jakimś czynnikiem” tętnic zmierzają znane fizjologicznie elementy jak i jak wyżej, „bez sensu” LDL i wraz z nią transportowany cholesterol.
Jeśli wiemy, że w przeszłości podczas podróży morskich, szkorbut (gnilec) w skrajnym przypadku powodował śmierć na skutek „rozpadu” tkanek układu naczyń krwionośnych w wyniku czego chorzy umierali z powodu krwotoków (wykrwawienia), to stosowanie żywności zawierającej witaminę C przerwały taką sytuację gdy połowa załogi umierała zanim dopłynęli do celu podróży.
Hipoteza niedoborowa wskazuje, że mimo poprawy ilościowej pożywienia, żyjemy w niedoborze witamin C. Objawia się to np. u młodych osób krwawieniem dziąseł.
Trwający niedobór witaminy C powoduje, że poddawane większym działaniom sił fragmenty tętnic ( tętnienie w rytm pracy serca, zmiana kształtu na skutek ruchu mięśni serca, mięśni nóg, zmiana na skutek ruchu głowy) są szczególnie narażone na mikrourazy i tak jest.
Mikrouraz uruchamia samoleczenie organizmu.
Skąd LDL? Okazuje się, że w cząsteczce lipoproteiny LDL zawarta jest Lipoproteina (a), wyjątkowo lepka. Jest białkiem o najbardziej lepkich właściwościach w ludzkim metabolizmie.
Jeśli organizm celowo uruchamia procesy to zauważono, że lipoproteina a jest celowo produkowana dla „ zasklepienia” uszkodzonego fragmentu tętnicy.
Właściwe działanie lipoproteiny a jest użyteczne, gdyż spełnia ona wiele funkcji na przykład podczas gojenia ran.
Jeśli jednak ściana naczynia jest osłabiona długotrwałym niedoborem witamin, lipoproteina a, zmienia się w czynnik ryzyka choroby sercowo-naczyniowej, wielokrotnie groźniejszy od poziomu LDL którą uznaje się , że jest głównym faktorem ryzyka przy miażdżycy..
Wiadomo, że tkanka tętnic zbudowana jest z tkanki łącznej, a aby ta tkanka się zbudowała potrzebna jest synteza aminokwasu lizyny i proliny w obecności witaminy C w wystarczającej ilości. Jeśli poziom witaminy C i innych bioelementów jest odpowiedni, nie następuje uszkodzenie tętnic, gdyż są one na bieżąco regenerowane.
Drugim elementem decydującym o zagrożeniu jest poziom homocysteiny, aminokwasu sprzyjającemu powstawaniu stanów zapalnych. Poziom homocysteiny zależny jest od poziomu witamin B w naszej diecie.
I tyle, reszta to trzeba spokojnie postudiować.
_________________
Mam wykształcenie techniczne, znam biologię, chemię, fizykę na tyle by rozumieć treści nauk przyrodniczych. Szkoły przygotowały mnie do czytania, słuchania z zrozumieniem.
 
     
ELdzej

Dołączył: 12 Paź 2019
Posty: 10
Wysłany: 2019-11-20, 22:22    

Natrafiłem na jakiś materiał sprzed roku na UWADZE o małzeństwie gdzie małżonek został ugryziony przez kleszcza i cierpi na porażenie 4 - końćzynowe, a żona się nim opiekuje, tylko w sumie jak pokazywali tam leki to ten Pan brał różne na ból głowy, sikanie itd. nawet morfine, lecz ani słowa nie wspomnieli o antybiotyku, natomiast była to błędna diagnoza boreliozy. Może oglądałes ten odcinek albo o tym słyszałes bo ciekawe.

Widziałem też twoje komentarze kiedyś na temat Wielkoszyńskiego i w sumie chyba nawet go wychwalałes, a teraz twoje zdanie jest inne. Okazał się czystym przypadkiem ILADSowca? Aż dziw bierze, że ten lekarz ma swój gabinet czy tam klinike i za wizytę rzekomo bierzę 600 zł. i jeszcze ile ludzi do niego chodzi. Plus wymyśla co raz to dokładniejsze rzekomo testy na borelioze jak jakieś Microblot Array (słyszałes o tym?) bo w sumie chyba się to nie przewinęlo tutaj. I nie wspomnę, że prowadzi sympozja i te inne wykłądziki.

Ale dziw bierze jaką duża sektę tworzą ILADsi, prowadzą sympozja w wielu krajach, na których przyjeżdza nawet z 1000 iladsowcow z roznych krajów a rzekomo jednego badania nie umieją przeprowadzić. Kompletnie żadnego na pubmedzie nie ma ich badania ani żadnej próby?

Jeśli jeszcze chodzi o testy: WB jeśli nie wychodzi to znaczy, że boreliozy nie ma? Po co jeszcze ludzie proponują jakieś PCR, CD57 oraz jakieś KKI. O co z tymi innymi chodzi? Wyszukują aktywną bakterię?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15578
Wysłany: 2019-11-24, 03:47    

Słyszałem o tym małżeństwie. Owszem, to była błędna diagnoza boreliozy - ale nie w tę stronę, co myślisz. Oni sami sobie błędnie boreliozę zdiagnozowali i "leczyli" przez chyba 7 lat, oczywiście bez żadnego efektu.

Serio, nie chce mi się powtarzać tego samego dwudziesty raz. Idź kup garnki za 7000, bo przecież to potężna organizacja sprzedaje z placówkami na całym świecie, sympozja i spotkania organizują.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: