Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Bóle kręgosłupa i stawów
Autor Wiadomość
Supernoob 

Dołączył: 28 Sie 2019
Posty: 3
Wysłany: 2019-08-28, 14:58    Bóle kręgosłupa i stawów

Witajcie!

Od kilku miesięcy wychodzę ze swojego wieloletniego przegrywu. 7 lat spędzonych bez wychodzenia z domu, bez pracy, na utrzymaniu rodziny, bez znajomych, z uzależnieniem od internetu i pornografii. Dzięki poradom na stronkach tomakina udało mi się zrobić pierwszy krok i ogarnąć dietę, suplementację, znaleźć na początek prostą pracę fizyczną, mocno ograniczyć komputer i zacząć budować podwaliny pod życie towarzyskie. Jestem cholernie wdzięczny tomakinowi za te wszystkie informacje, które były dla mnie impulsem.

Niemniej jednak długoletnie przebywanie w domu i brak ruchu doprowadził mnie do problemów, z którymi nie mogę sobie poradzić. Całe 7 lat spędzałem przed komputerem po 12-16 godzin dziennie właściwie w jednej pozycji - leżąc na jednym boku z laptopem na łóżku i podpierając się łokciem. Łóżko coraz bardziej się zarywało, przez co biodra spadały coraz niżej, a moja sylwetka była coraz bardziej wygięta.

Skończyło się to tym, że mam teraz jeden bark nieco wyżej od drugiego i nawet jak staram się je wyrównywać, to widzę różnice w ułożeniu obojczyków. Odczuwam częste bóle karku od ciągłego podpierania głowy ręką, do tego bóle w okolicach łopatek, szczególnie jednej. Najgorszy jest jednak ból w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Staram się teraz jak najmniej siedzieć, w razie konieczności pracuję przy stojącym biurku, bo przy dłuższym siedzeniu nie jestem w stanie wstać i się wyprostować ze względu na ból. Chodzę zgięty i powoli prostuję. Ból często promieniuje na całe nogi. Staram się chodzić na kilkugodzinne wolne spacery, kiedy tylko mogę. Mimo iż się nie forsuję, to czasami ledwo mogę wrócić do domu. Ból nóg, pleców, karku, barków i łopatek jest ciężki do zniesienia i nie daje potem spać w nocy, bo żadna pozycja nie jest komfortowa.

Zależy mi na tym, żeby zacząć ćwiczyć siłowo, bo mam sylwetkę skinny fat, co przy wzroście 195 cm wygląda fatalnie, ale nie po kilku próbach nie mogłem się obejść bez środków przeciwbólowych. Do tego jako nastolatek miałem stwierdzone płaskostopie oraz "nogi kaczki", czyli kierowanie stóp mocno na zewnątrz. Nic z tym niestety nigdy nie zrobiłem. Co jakiś czas staram się biegać, ale tu znów pojawia się mocny ból kolana oraz całej stopy w jednej nodze.

Do tego dochodzą bóle głowy, które - jak sądzę - spowodowane są wieloletnim mocnym zaciskaniem szczęki jako reakcji na stres. Przez co mam teraz problem z mocnym otworzeniem ust, a u dentysty co 30 sekund muszę robić przerwę, bo inaczej bym tam chyba padł z bólu.

Przez to wszystko w wieku 33 lat czuję się jak inwalida, którego boli wszystko przy każdym ruchu. Oczywiście byłem niedawno z tym u fizjoterapeuty, który tylko mnie obejrzał i zaproponował zestaw ćwiczeń, które miałbym z nim wykonywać - turlanie różnych twardych wałków pod stopą, utrzymywanie równowagi chodząc po namalowanej linii, stanie na jednej nodze i kilka innych, z które życzy sobie 700 zł miesięcznie, co wydaje mi się po prostu zwykłym naciąganiem i na co mnie zresztą teraz nie stać.

Będę wdzięczny, jeśli ktoś będzie w stanie wskazać mi sposób na ograniczenie tych dolegliwości lub też wskaże profesjonalnego fizjoterapeutę z Poznania lub okolic. Zdaję sobie sprawę, że niektóre zmiany w moim układzie kostnym mogą być już nie do naprawienia, ale bardzo chciałbym choć częściowo wrócić do normalnej aktywności.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15352
Wysłany: 2019-08-29, 03:47    

Jest taka zasada, że z kręgosłupem nie bawi się samemu. Możesz mieć jakąś przepuklinę międzykręgową, która przy pozornie dobrych ćwiczeniach, pomagających osobie zdrowej, zrobi z Ciebie inwalidę. Nie wolno polecać żadnych ćwiczeń bez wykonania przynajmniej RTG, a najlepiej rezonansu. Fizjo zrobił bardzo źle, że polecał ćwiczenia tylko po obejrzeniu. Jakbym coś zalecał przez forum, nawet bez obejrzenia, zrobiłbym rzecz idiotyczną.

Z rzeczy, które nie są inwazyjne, możesz wypróbować coś co na allegro za ~30 zł / kg kupisz pod nazwą MSM, siarka organiczna. Rzecz bardzo często używana przez sportowców, u mnie usunęło "nieusuwalną" kontuzję, zerwany mięsień przestał dokuczać już po kilku dniach zażywania. Wcześniej bolało i nie pozwalało normalnie biegać przez 7 lat. Bierze się tego kilka gramów dziennie, lepiej nie przed snem, bo może pojawić się bezsenność.

http://migrena.lekiznatury.net.pl/silownia.html

tu masz opis próby klinicznej, która pozwoliła ludziom pozbyć się bólu głowy wywołanego zaburzeniami pracy mięśni. Ćwiczenia są w miarę bezpieczne dla kręgosłupa i raczej można wykonywać bez strachu, że coś popsują.

Ćwiczenia nie obciążające za bardzo kręgosłupa są też przy przodopochyleniu miednicy, zwróć uwagę, czy przypadkiem tego nie masz, oprócz tego skrzywienia bocznego

http://odchudzanie.vegie.pl/miednica.html

przynajmniej rozciąganie zginaczy biodra można robić bez ryzyka, że coś się w kręgosłupie popsuje, w google masz mnóstwo ćwiczeń pod "stretching hip flexors".

Bardzo się cieszę, że moja stronka o "wygrywie" chociaż jednej osobie pomogła. Pewnie adres znalazłeś na wykopie?
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Supernoob 

Dołączył: 28 Sie 2019
Posty: 3
Wysłany: 2019-08-29, 15:59    

tomakin napisał/a:
Bardzo się cieszę, że moja stronka o "wygrywie" chociaż jednej osobie pomogła. Pewnie adres znalazłeś na wykopie?


Zgadza się, adres znalazłem kiedyś na wykopie i był to dla mnie impuls do wprowadzania powolnych zmian w życiu. Do tego stronka o depresji i nerwicy. Na początku roku odszedłem całkowicie z wykopu i to była jedna z najlepszych decyzji w życiu :) Z komputera korzystam wtedy, gdy muszę. Dla rozrywki bardzo rzadko. Zawsze na stojąco przy regulowanym biurku. Internet w telefonie przez większość czasu wyłączony. Do tego dieta, suplementacja i przebywanie większości czasu poza domem. W moim przypadku twoje porady działają, wystarczyło dużo silnej woli, skończenie z samooszukiwaniem się i wprowadzanie zmian powoli, a nie wszystko naraz.

Dzięki za polecenie MSM, już zamówiłem kilogram na Allegro. Sprawdzę też ćwiczenia, które podałeś. Widzę, że można to wykonywać hantlami, a planuję właśnie kupić zestaw hantli z obciążeniami do 20 kg oraz drążek, żeby ćwiczyć w domu, jak tylko "poprawię" sobie plecy. Nie czuję się jeszcze na tyle komfortowo, żeby trenować na siłowni wśród ludzi.

Znalazłem klinikę ortopedyczną, która diagnozuje zarówno rezonansem, jak i RTG, więc zaraz się umówiłem.

Przy okazji chciałbym poruszyć jeszcze jeden temat, ale już raczej bez zakładania nowego topicu. Od około 15 lat, czyli od 18. roku życia, miewam problemy z zatykającą się jedną dziurką nosa.Robi mi się często obrzęk jak przy mocnym przeziębieniu, oddychanie jest mocno ograniczone. Czuję duży ucisk w zatokach z tej jednej strony, pulsowanie i pieczenie. Wydzieliny nie ma prawie wcale. Czasem ucisk jest tak mocny, że mam wrażenie wypychania oka i zębów. Przytyka mi się wtedy też jedno ucho. Gdy przyciskam lekko oko, to czuję delikatne bulgotanie. Bywa, że przez wiele dni sytuacja się poprawia, choć praktycznie zawsze nieco mniej powietrza wciągam tą dziurką i ciągle czuję lekkie pulsowanie. Najgorzej jest wtedy, gdy kładę się spać. Nie mogę położyć się na boku na tej jednej stronie, bo ucisk robi się bardzo mocny i nie daje spać. Po przewrocie na drugą stronę po kilku minutach zwykle czuję, jak wszystko powoli się odtyka i przepływa na drugą stronę. To duża ulga, bo na drugiej stronie ucisk jest wtedy o wiele mniejszy.

Nauczyłem się już z tym żyć, choć czasem chciałbym się tego pozbyć na stałe. Przez ten czas byłem wielokrotnie u lekarzy i nikt nie był w stanie wskazać przyczyny, ani wyeliminować objawów. Miałem kilkukrotnie robione RTG zatok, dwukrotnie rezonans głowy, nigdy nic na nich nie było widać. Wykonywałem testy alergiczne na skórze i nie jestem na nic uczulony. Mam zdrowe zęby, sprawdzone również prześwietleniem aż do korzeni. Mimo iż często czuję w tym jednym uchu coś jakby wodę, to żaden laryngolog nie chciał wykonać płukania uszu, bo ponoć wydzieliny prawie nie ma.
Bardzo rzadko się przeziębiam, nigdy nie stosowałem żadnych sprejów odtykających nos. Mam lekkie skrzywienie przegrody nosowej, ale według lekarza tylko w zewnętrznej części nosa, a nie w środku, więc to nie powinno być powodem.

Od roku co parę dni płuczę nos i zatoki jednym ze środków aptecznych przeznaczonych do tego celu, używam też spreju do czyszczenia uszu. Różnicy dużej nie widzę. Jeden z laryngologów sugerował, że być może symuluję, bo on niczego nie widzi. Niedawno postanowiłem wykonać sobie jeszcze wymaz z nosa i wyszło, że mam tam gronkowca. Nie wiem, czy to może być powodem.

Gdzieś w sieci czytałem, że to może być ucisk na jakiś nerw, albo ucisk na naczynie krwionośne, co powoduje powstawanie obrzęku. Jest to ponoć nienaprawialne i trzeba z tym żyć.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15352
Wysłany: 2019-09-01, 09:03    

To jest kolejna rzecz, której nijak nie ruszy się "medycyną alternatywną". Na forum jest całkiem sporo niezłych porad, ale zawsze trzeba przestrzegać jednej żelaznej zasady - najpierw diagnoza, potem leczenie. Nie wiemy, co tam siedzi - czy może ucisk na nerwy, czy cysta w zatoce, czy gronkowiec czy może wrodzone zwyrodnienie, w rodzaju przekrzywionej przegrody. Robienie różnych terapii w ciemno może mocno zaszkodzić, zamiast pomóc.

Jedną rzecz można w ciemno polecić - zwiększanie odporności. Pomoże jeśli to zatoki, gronkowiec czy coś innego infekcyjnego, a nie zaszkodzi przy innych przyczynach.

http://naturalneleczenie.com.pl/2015/11/28/zatoki/

tu jest wyciąg danych z różnych badań nad zatokami, przypuszczam, że dla gronkowca zasady będą identyczne - dotyczy to tych samych błon śluzowych.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Supernoob 

Dołączył: 28 Sie 2019
Posty: 3
Wysłany: 2019-09-01, 14:19    

Wszystko jasne. Dziękuję Ci bardzo za wszelką pomoc!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: