Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Indywidualny dobór suplementacji i leczenia
Autor Wiadomość
Kondpil18 
Kondpil18

Dołączył: 13 Paź 2018
Posty: 36
Wysłany: 2018-11-18, 14:03    

Byłem ostatnio u znajomego zielarza i farmaceuty, który rozwija się też w kierunku naturalnego leczenia. Zlecił mi kilka badań w tym zonulina z krwi, test obciążeniowy na pasożyty Vega test (biorezonans?), homocysteina z krwi, kortyzol i zrobić ponownie badanie żelaza i ferrytyny po suplementacji B12 (miałem wysoki poziom żelaza we krwi, według niego przez niedobór B12 przez co organizm nie wykorzystywał żelaza i krążył we krwi). Stwierdził też, że prawdopodobnie mam mocno zepsuty i walnięty układ odpornościowy już od dzieciństwa przez co rozwinął się nowotwór i borelioza. Co o tym sądzicie?

A i na poprawę pamięci i koncentracji zalecił mi Różeniec lub Gotu Kolę, ale różeniec odpada, gdyż jestem w fazie odstawiania SSRI. nie
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15395
Wysłany: 2018-11-20, 12:00    

Unikaj gościa jak ognia, albo kretyn, albo oszust. Poleca badania, które mają tyle sensu, co pytanie wróżki co widzi w szklanej kuli. Skończysz z rachunkami na kilkanaście tysięcy i zerową poprawą zdrowia, chyba że gość przypadkiem trafi akurat w coś, co pomaga - ale na tej zasadzie możesz sobie kupować leki i suplementy z apteki rzucając kostką i biorąc losowe rzeczy.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Kondpil18 
Kondpil18

Dołączył: 13 Paź 2018
Posty: 36
Wysłany: 2018-11-27, 17:04    

Jeszcze jedno. Zawsze miałem kłopoty w kontaktach z rówieśnikami i wchodzenie w bardziej bliskie kontakty. Teraz studiuję psychologię i dowiedziałem sięwiele ciekawego o dzieciach autystycznych, zespół Aspergera i te sprawy. Nigdy nie zdiagnozowano u mnie tego, ani nawet nie podejrzewano. Natrafiłem ostatnio na twoją stronę o "przegrywach" i zaciekawił mnie wątek o niedożywieniu matek w czasie ciąży i niedoborach pokarmowych, które mogą wpływać na rozwój Autyzmu. Moja matka zawsze była chorowita, chuda, jak już była ze mną w ciąży, to chorowała, urodziłem się wcześniakiem z ciąży zagrożonej, później umarła na nowotwór czerniak. Czy to możliwe, że to wpłynęło na to, iż jestem dzisiaj lekkim przegrywem, zawsze byłem tym najniższym, najgorszym, niepasującym do społeczeństwa, bitym i poniżanym? Nie mówiąc o tym, że przebyłem nowotwór złośliwy i wnętrostwo. Po prostu zawsze byłem nieco inny, jak była gościna, to zawsze przebywałem gdzieś indziej. Teraz w trakcie studiów doszedłem do wniosku że byłem gdzieś na granicy zespołu Aspergera i innych zaburzeń ze spektrum autyzmu, ale Asperger najbardziej prawdopodobny.

O tym wspominałem, ale przypomnę: po zapaleniu marihuany pojawiły się objawy nerwicowe, szczegolnie kołatania serca. Przedtem dużo piłem alkoholu, upijałem się non stop przez 3 miesiące, choć miałem 15 lat, przez to wszystko co wycierpiałem w szkole od rówieśników i z powodu kompleksów. To tylko pogorszyło moje wycofanie, codziennie myslałem, że umieram. pojawiła się depresja.

Teraz obyłem się trochę w kontaktach społecznych, nadal mam lekką fobię społeczną, ale silną przed publicznym wystąpieniem, prawie zawsze atak paniki, prawdopodobnie spowodowanym niskim poczuciem wartości. Doszedłem do wniosku, że nie mogę tak żyć, to wegetacja tak jak niedawno.

Jak to odwrócić i na nowo się "narodzić" :D siłownia odpada raczej. Czy suplementacja podana na stronie o "przegrywach" jest jak najbardziej wskazana? Dodam, że pojawiła się ostatnio kobieta i nie mogę tego zmarnować i z wiekiem obyłem się ludźmi, teraz największym problemem jest podtrzymanie dłuższej konwersacji, mgła umysłowa częsta i oczywiście objawy nerwicowe.

I pytanie głównie do eskperta tomakina: Co może mi w takim przypadku dolegać, bo coś mi dolega na pewno. Czego może mi brakować, czy suplementacja na stronce może pomóc? O tym ,że tęzyczkę i boreliozę miałem, to już pisałem :D Jak działać, by wyjść na ludzi w moim przypadku, bo wiadomo każdy przypadek jest inny.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15395
Wysłany: 2018-11-27, 22:25    

Bardzo możliwe, że masz delikatne zaburzenia ze spektrum autyzmu - nie umiesz, albo nie lubisz utrzymywać kontaktów z ludźmi. Tego można się nauczyć, ba, tego trzeba się nauczyć. Zapewne nigdy tego nie polubisz, ale to jak z pracą - 95% ludzi nie lubi tego, co robi, ale jak nie będą pracować, umrą z głodu, więc to robią.

Kup tę książkę, jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi, za grosze masz na allegro. Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz. Masz tam też mnóstwo innych porad.

Suplementy są jak najbardziej wskazane - przynajmniej dwa, omega 3 i karnozyna (czy tam beta alanina z ewentualnie dodatkiem histydyny, to to samo co karnozyna).

Sukces w życiu, jak by go nie definiować, jest z reguły ograniczany najsłabszym elementem - nad takimi rzeczami trzeba pracować najmocniej. A umiejętności interpersonalne są chyba najważniejszą rzeczą, jaką można wyćwiczyć.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
subzero

Dołączył: 30 Wrz 2013
Posty: 556
Wysłany: 2018-11-27, 22:37    

Jeszcze zapomniałeś dodać, że pomaga witamina D3. Dr Greger powołał się na to badanie.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27868194
 
     
Kondpil18 
Kondpil18

Dołączył: 13 Paź 2018
Posty: 36
Wysłany: 2018-12-10, 11:42    

Niedawno zdałem sobie sprawę, że praktycznie wszystkich witamin mam małe/duże niedobory. Np mam częste krwawienia z nosa, czasem codziennie krwotok, szczególnie gdy jestem przemęczony, tylko, że mocne przemęczenie u mnie występuje po 6 godzinach wykładów na uczelni :D jeszcze paradontoza, częste problemy z dziąsłami. Gdybym nie stosował pasty Lacalut to codziennie widziałbym krew w zlewie. Do tego dochodzą skórki przy paznokciach i białe plamki na nich, to też świadczy o jakimś niedoborze. Nie mówiąc już o tężyczce, boreliozie, opryszce wargowej i tym całym syfie.

Mam po prostu zje*any organizm, może to przez wcześniactwo, może dlatego, że matka w ciąży chorowała? Nikt tego nie wie. Mam nadzieję, że te omegi pomogą bo można w psychiatryku wylądować z nerwicy, mocnych objawów somatycznych i ciągłego przeziębienia sie itp.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15395
Wysłany: 2018-12-13, 15:04    

Niekoniecznie niedobory, może po prostu organizm nie funkcjonuje jak trzeba. Jak Europejczycy przywlekli choroby do Ameryki, wyrżnęły one większość mieszkańców, my byliśmy na nie odporni. Z kolei ich choroby dziesiątkowały nas. Nikt nie miał niedoborów, po prostu pechowe geny.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
tommy001 

Dołączył: 05 Lip 2015
Posty: 273
Wysłany: 2018-12-16, 16:26    Karnozyna

Karnozyna – organiczny związek chemiczny, dipeptyd złożony z β-alaniny i histydyny. Występuje głównie w mięśniach.

"Possible ameliorative effects of antioxidants on propionic acid / clindamycin - induced neurotoxicity in Syrian hamsters" http://www.ncbi.nlm.nih.g...les/PMC3828401/ W badaniach na chomikach klindamycyna obniżała poziom:
* dopaminy w pewnych rejonach mózgu - (cortex and medulla - kora mózgowa i rdzeń mózgowy) o 15%
* GABA w korze mózgowej (cerebral cortex) o 16%.

Podobny wpływ na neuroprzekaźniki (choć większy bo działa też na serotoninę i noradrenalinę itd) ma kwas propionowy. Suplementacja karnozyny (antyoksydant obecny w mięsie) lub karnityny znosi te niepożądane efekty. Być może w przypadku klindamycyny powyższe substancje również znoszą efekty klindamycyny na neuro-przekaźnictwo.

Neuroprotective effect of the carnosine - α-lipoic acid nanomicellar complex in a model of early-stage Parkinson's disease. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29601911

A kwas alfa liponowy z czego jest zbudowany?

Kwas alfa-liponowy (ALA), to bardzo skuteczny antyoksydant o wyjątkowych właściwościach. Chroni przed działaniem wszystkich czynników utleniających i wzmacnia działanie innych przeciwutleniaczy - m.in. witamin C i E. Ponieważ rozpuszcza się w wodzie i w tłuszczach, działa zarówno na poziomie błon komórkowych, jak też w samych komórkach. ALA przyspiesza utlenianie glukozy, zwiększa zapasy glikogenu w wątrobie, korzystnie wpływa na metabolizm węglowodanów i lipidów.

https://en.wikipedia.org/wiki/Lipoic_acid
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_liponowy

Antyoksydant to to samo co przeciwutleniacz .... a ja to się łączy z substancjami przeciwzapalnymi? czy antyoksydanty są przeciwzapalne? .... miałem link do takiego opracowania tego ale teraz nie mogę znaleźć.. ale to pełno informacji jest w necie ... łączył się ten temat z zespołem przewlekłego zmęczenia który niby miałby być skutkiem niedoboru związków przeciwzapalnych.... infekcja często uszczupla nasze zapasy antyoksydantów i substancji przeciwzapalnych tych naturalnych ktore organizm produkuje na swoje potrzeby .... sa takie hipotezy ze depresja moze być wynikiem stanów zapalnych w organiźmie .... https://www.youtube.com/watch?v=L76yoVHcbes

Effects of alpha-lipoic acid on spatial learning and memory, oxidative stress, and central cholinergic system in a rat model of vascular dementia. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25534501

Ostatnio byłem u neurolog i mi przepisała Liponerv (chociaż bez recepty można to kupic legalnie w aptece)
http://www.psychiatria.co...awczymi?aid=652

przepisała mi też Nootropil (piracetam) .... piracetam działa poprzez wpływ na neuroprzekaxnictwo GABA jest modulatorem tego przekaxnictwa.... pobudza mnie ten piracetam... tym bardziej ze jestem uzalezniony od benzodiazepin.... brałem piracetam doraźnie już wcześniej czy przez kilka dni i niebardzo mi toto podchodzi.... bywałem po tym senny albo pobudzony.... dziwna substancja... najlepiej nie brac nic co sztuczne:)

powiedziała mi że nie można przewlekle stosować Citotrop'u (nie wiem dlaczego)
a czy kwas ALA można przewlekle brać? niedopytałem:) Mam to w domu ale jeszcze nie brałem , zaczne za dwa dni....


ostatnio się zastanawiałem czy organizm ludzki produkuje naturalnie jakieś substancje które są antagonistami np. jakiś receptorów .... a moze wszystko opiera się na agoniźmie.... i zamiast antagonizowac jakiś receptor wystarczy pobudzic jakiś inny aby uzyskac podobny efekt.... i np. agoniste czego brać żeby uzyskać efekt jak betablokery stosowane w kardiologi? wiem że np. donepezil (inhibitor acetylocholinesterazy) może zwalniać akcje serca .... tyle skutków ubocznych maja różne leki a to dlatego że działają wbrew naturze ... osiągają jakiś efekt nie ta droga co trzeba przy okazji zaburzając inne reakcje w organizmie ktore przebiegaja prawidlowo... takie oszustwo medyczne / leczenie objawowe czyli maskowanie objawów bez leczenia.... tam gdzie się nie da tego oszustwa zastosować tzn. to oszustwo medyczne nie działa (bo się nie usuwa przyczyny) medycyna jest bezradna - np. zespół przewlekłego zmęczenia, dwoja się i troją badają od dziesiątek lat i dupa :D
_________________
http://liveuncomfortably.com/i-ate-36-eggs-a-day/
http://www.amazing-glutathione.com/raw-eggs.html
http://kulturystyka.pl/wszystko-o-jajkach/
https://www.google.com/se...+yolk+nutrition
 
     
Kondpil18 
Kondpil18

Dołączył: 13 Paź 2018
Posty: 36
Wysłany: 2019-02-05, 20:22    

Już mija prawie 9 miesięcy od terapii tężyczki i nic, nadal mocne skurcze, agorafobia, ataki paniki w autobusie w miejscach gdzie nie można uciec, się schować itp. już nie daje rady, a sesje udało mi się fartem zdać. Biorę ten magnez i biorę i nic. Oczywiście do 300 jonów magnezu biorę także 400 jonów wapnia i 2000 d3, nadal jestem w d*pie.

Może te ataki wynikają z nieprawidłowego oddechu, co najczęściej się zdarza w autobusie, pociągu, kiedy się stresuję. Taka niemożność wydechu powietrza do końca i ciężkość, wtedy serce tak napitala, że klękajcie narody. Próbuję też ćwiczenia oddechowe, próbuje i nic, relaksację jacobsona też próbowałem, kilka miesięcy.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15395
Wysłany: 2019-02-09, 17:50    

Czyli wygląda na to, że tężyczka jest wywołana czymś innym. Może hiperwentylacją, może zaburzeniami na które na forum nie znajdziemy żadnej rady. Magnez pomaga tylko wtedy, gdy tężyczka jest wywołana jego niedoborem - tak jest w znakomitej większości przypadków, ale nie we wszystkich.

No nic, możesz spróbować innych rzeczy ze stronki, może pomogą na hiperwentylację, a jak nie - szukaj lekarza, który znajdzie przyczynę tężyczki, albo chociaż wykluczy, czy jest ona wywołana zbyt częstym / głębokim oddychaniem, czy czymś innym.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Kondpil18 
Kondpil18

Dołączył: 13 Paź 2018
Posty: 36
Wysłany: 2019-04-07, 23:23    

tomakin, a czy autyzm może być przyczyną zaburzeń w przyswajaniu składników/witamin? Mam już Asperger od najmłodszych lat, miałem jadłowstręt w młodości, bardzo mało jadłem i coś było na rzeczy.

Znalazłem taki twój wpis: "akurat u dzieci autystycznych kwasy omega błyskawicznie się utleniają - kilkadziesiąt razy szybciej niż u "normalnych" ludzi, więc nie tyle uzupełnienie, co można zastanawiać się czemu tak się dzieje - i jakoś hamować ten proces, inaczej uzupełnianie nic nie da."

Nadal podtrzymujesz tą tezę? Tzn, że mam w takim razie głębokie niedobory omega 3 i nie tylko tężyczkę? A może cały organizm mam zepsuty, coś tam nie działa jak trzeba, jak to jest u autystów z tymi niedoborami?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 15395
Wysłany: 2019-04-19, 03:21    

Nikt do końca nie wie, jak to jest z tymi zależnościami, ale jest niemal pewne, że autyści mają nieco zmieniony metabolizm różnych substancji i niedobory wynikają u nich w dużej mierze z choroby.

Tym bardziej powinni uzupełniać suplementami, skoro ich organizm zużywa tego znacznie więcej, niż ciało przeciętnego człowieka. Właśnie - zużywa, nie chodzi o samo przyswajanie, ale o to, co się dzieje z tymi rzeczami już w organizmie.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wonka 


Wiek: 28
Dołączyła: 09 Maj 2019
Posty: 3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-05-09, 11:24    

A wiecie może czym leczyć boreliozę? Słyszałam o witaminie C w płynie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: