Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Potwierdzona borelioza
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-09-11, 01:50    

Już wróciłem, krótki urlop sobie zrobiłem od spraw związanych ze stronkami o zdrowiu.

Jest jeszcze jakaś minimalna szansa, że masz bakterie oporne akurat na ten typ antybiotyku, ale to się rzadko zdarza. Z florą jelitową to też nie tak, gdybyś miał zaburzenia o których mowa, miałbyś po antybiotykach chwilową poprawę.

Szukałbym w zupełnie innym kierunku. Jak dla mnie, warto spróbować w stronę magnezu i potasu. Tam jeszcze jest miejsce na wapń i witaminę D3, trochę to skomplikowane i co gorsza, u każdego powinno się robić nieco inaczej, tu masz rozpisane co i jak:

http://nerwica.vegie.pl/tezyczka.html

I kieruj się objawami, jak jest pogorszenie, to zmieniaj podejście na odwrotne, czyli np zamiast magnezu bierz wapń.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
subzero

Dołączył: 30 Wrz 2013
Posty: 473
Wysłany: 2018-09-11, 02:25    

tomakin napisał/a:
Już wróciłem, krótki urlop sobie zrobiłem od spraw związanych ze stronkami o zdrowiu.

Gdybym ja miał taką wiedze jak ty, to bym nie robił sobie takich urlopów.
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 25
Wysłany: 2018-09-11, 02:45    

Całe szczęście, że jesteś!

Wczorajszy swój stan określiłbym na beznadziejny. Czułem się jak wrak człowieka. Jeszcze dwa dni temu nie brałem pod uwagę, że mogę mieć boreliozę, a wczoraj, przeglądając jakieś badania, wmówiłem sobie, że boreliozę "wyleczyłem" i to, co czuję to jest zespół poboreliozowy, który się może ciągnąć latami.

Potas, magnez i D3 biorę właściwie od środy od wieczora, więc teoretycznie powinna być jakaś poprawa, a przynajmniej nie pogorszenie, jeśli chodziłoby o jeden z tych składników? No chyba, że chodzi o ten wapń. Poczytam i przemyślę dokładnie ten temat tężyczki, który mi wysłałeś na spokojnie. Jutro może mi się uda wbić do neurologa, to podpytam go też, co o tym myśli.

Powiem ci, że przywróciłeś mi jakąś nadzieję. Byłem rano u lekarza rodzinnego i opowiedziałem o swojej sytuacji, to miałem wrażenie, że albo nie rozumie, co do niej mówię, albo nie ma wystarczającej wiedzy. Poruszyłem temat suplementów (tylko delikatnie, bo widziałem, że to bez sensu), to powiedziała, żeby nie wierzyć tak bardzo w skład tych tabletek, bo często zdarzają się podróbki. O cysteinie wypowiedziała się tak, że ona się nie spotkała z żadnymi badaniami stwierdzającymi jej wpływ na odporność. W każdym razie w skrócie to odprawiła mnie z "kwitkiem"-receptą na OmegaNerv (taki sam skład jak moje omega3) i się mnie pozbyła. Skierowania na badania krwi mi nie chciała dać, bo według niej mam aktualnie z przed miesiąca, to jej błagał nie będę.

Aaa właśnie... miałem wczoraj rano bardzo dziwny epizod. Wróciłem od lekarza, zjadłem śniadanie, zażyłem swoje suple, które przypadają na rano (olejek, omega, cysteina, potas, magnez, D3) i po jakichś 15 minutach dostałem potwornych nerwobóli w klatce piersiowej (z tyłu, z przodu, wszędzie). Możliwe, że od supli? Dosłownie zacząłem się zwijać z bólu i smarować jakimś ketonalem. Po około 30 minutach stopniowo przechodziło. Później wziąłem jeszcze suple po obiedzie, tym razem nie wszystkie na raz (omega, B12, C, Multiwitamina, cysteina), ale nie było tak jak rano. Wieczorem suple odpuściłem, ale to co mi pozostało, to jakieś delikatne kłucie w mostku, które się nasila podczas przełykania.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-09-11, 02:59    

Ciężko powiedzieć, co to był za atak - takie objawy mogą być od setek różnych rzeczy, podrażnienie żołądka, wątroby, woreczka żółciowego, kłopoty z sercem, kręgosłupem, a nawet zwykłe zapalenie mostka wywołane garbieniem się przed komputerem.

Zespół poboreliozowy może się długo ciągnąć, ALE - jeśli miałbyś boreliozę, to nie ma opcji, żebyś po antybiotykach nie poczuł poprawy. Zespół to po prostu stan, w którym ta poprawa nie jest aż tak duża i czujesz się gorzej niż normalnie, ale i tak dużo lepiej niż przed leczeniem.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-09-11, 03:00    

A, właśnie - jeśli miałbyś niski poziom magnezu, to po dużych dawkach D3 miałbyś zapewne pogorszenie, bo wyssałaby ona resztki magnezu z organizmu. Miałbyś też zapewne od kilku dni silną bezsenność, częściej byś sikał i czuł suchość w ustach. Oczywiście to nie jest jakiś bardzo dokładny test diagnostyczny, ale może naprowadzić na trop.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 25
Wysłany: 2018-09-11, 03:04    

Ok, dzięki za odpowiedź. Podbudowało mnie to bardzo psychicznie, bo mam wrażenie, że byłem na skraju załamania nerwowego. Podrążę temat tężyczki i się odezwę.
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 25
Wysłany: 2018-09-11, 03:11    

tomakin napisał/a:
A, właśnie - jeśli miałbyś niski poziom magnezu, to po dużych dawkach D3 miałbyś zapewne pogorszenie, bo wyssałaby ona resztki magnezu z organizmu. Miałbyś też zapewne od kilku dni silną bezsenność, częściej byś sikał i czuł suchość w ustach. Oczywiście to nie jest jakiś bardzo dokładny test diagnostyczny, ale może naprowadzić na trop.


A czy jest możliwa tężyczka bez jakichś objawów ze strony mięśni (w sensie napięcia, skakania, drżąca powieka)? Bo właściwie jedyne co mi teraz najbardziej doskwiera to właśnie to uczucie "naćpania", odrealnienia, mgła umysłu... ciężko mi w ogóle opisać ten stan. Czasem jakaś parastezja się jeszcze przypałęta, ale to rzadko. Ze słabszym odczuwaniem dotyku, na które się skarżyłem na początku, mam wrażenie, że jest wszystko ok, ciężko mi powiedzieć, czy w 100% jak dawniej, ale wydaje się w porządku. Częste sikanie to by się u mnie zgadzało, ale to tak właściwie miałem zawsze, a ostatnio naprawdę sporo piję.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14865
Wysłany: 2018-09-11, 03:13    

Tężyczka to głównie pospinane mięśnie, to dość ciężko wyczuć, jeśli nie ma się doświadczenia w kontroli swojego ciała. Za to jak trafi się np na stół dobrego masażysty, to ten od razu widzi, że coś jest nie tak.

Jak chcesz mieć pewność, to zrób sobie próbę tężyczkową.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 25
Wysłany: 2018-09-11, 22:09    

Byłem dzisiaj u neurologa. Wszedłem chory i wyszedłem jeszcze bardziej. Opowiedziałem mu, jak wyglądał mój ostatni miesiąc, odkąd mi przepisał antybiotyk, czyli praktycznie to samo, co pisałem tutaj. Gość popatrzył na badania, stwierdził, że boreliozę "wyleczyłem" i mam zespół poboreliozowy, czy tam nerwicę. Mam wrażenie, że jeszcze zanim skończyłem opowiadać, był w trakcie wypisywania mi skierowania do psychiatry i recepty na jakieś psychotropy, których nie będę brał. Powiedział mi, że mam przyjść następnym razem, kiedy zrobię tomograf i rezonans. Na rezonans nawet się jeszcze nie zarejestrowałem, bo terminy są na luty przyszłego roku. Wyniki tomografu będą w przyszłym tygodniu.

Spytałem o tężyczkę. Odpowiedział, że objawy mu nie pasują.
Spytałem, czy osoby chore na boreliozę po wzięciu antybiotyku nie powinny czuć od razu wyraźnej poprawy. Odpowiedział mi, że nie. Powiedziałem, że nie zauważyłem najmniejszej poprawy po tym antybiotyku. Dalej obstawał przy swoim. Nie mam pojęcia na jakiej podstawie on w ogóle stwierdził, że wyleczyłem boreliozę, którą według niego mam.

Kupiłem w aptece wapń w tabletkach po 500 mg. Wziąłem dzisiaj 1000 mg z tabletek + zjadłem sporo sera żółtego. W sumie pewnie ponad 2000 mg wapnia. Ile powinienem tego brać? Albo jakbyś mógł mi przedstawić, co dokładnie robić pod kątem tej tężyczki. Jakie badania itd. Z innych supli to brałem dzisiaj tylko ten OmegaNerw, który kupiłem, chyba w akcie desperacji.

Zarejestrowałem się na próbę tężyczkową prywatnie. Termin mam we wtorek. Nie miałem siły nawet szukać, czy gdzieś nie da się wcześniej, po prostu wybrałem pierwsze, lepsze miejsce.

Chwilami mam wrażenie, że jesteś moją jedyną nadzieją. Mam wsparcie w rodzicach, ale czasem traktują mnie jak wariata i powtarzają, żebym się wziął w garść. A ja po prostu nie mam siły ani fizycznie, ani psychicznie.

Z ciekawostek dzisiejszego dnia. Rano mierzyłem ciśnienie. Wszystko w normie po za wysokim pulsem (100-110). Właśnie mierzę temperaturę i jest 37,6 (chyba rekord od dwóch miesięcy). Wypiłem dzisiaj w ciągu dnia dwa piwa, żeby uspokoić nerwy (nie piłem 50 dni). Za pierwszym razem zaobserwowałem wtedy właśnie niekontrolowane "skakanie" mięśnia czworogłowego uda (możliwe że inne też delikatnie, już nie jestem pewny). Nie wiem, czy to z nerwów, bo to było zaraz po powrocie od neurologa, ale później sytuacja była podobna.

Jeśli chodzi o pospinane mięśnie, to przypomniała mi się sytuacja sprzed 3 miesięcy. Podczas treningów na siłowni miałem na końcu zawsze bardzo pospinany prawy piersiowy. Wręcz odpuściłem treningi od tamtej pory, bo wydawało mi się, że dorobiłem się jakiegoś naciągnięcia i właściwe do tej pory się z tym zmagam. W sensie nie mogę tego wyleczyć, bo zawsze gdy nadwyrężę ten mięsień, to pojawia się uczucie spięcia/naciągnięcia, nie jestem pewny. Nie wiem, czy ma to jakieś znaczenie, ale postanowiłem od tym wspomnieć.

Jak możesz, to zarzuć jakąś radą.
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 25
Wysłany: 2018-09-12, 12:20    

Byłem dzisiaj u innego lekarza. Wydawał się bardzo w porządku.

Jego teoria była mniej więcej taka, że według niego złożyło się do kupy kilka rzeczy. Powiedział, że jestem osobą wrażliwą, coś tam wspomniał o zaburzeniach elektrolitów i że alkohol tak na mnie działa. Mniej więcej tak to zrozumiałem. Wypisał mi tabletki działające na nerwy (witaminy z grupy B) i środek uspokajający-Zomiren SR. Powiedział mi, że to jakiś łagodny. Kazał mi to wszystko brać raz dziennie przez dwa tygodnie. Wykupiłem to wszystko, przeczytałem skutki uboczne Zomirenu i powiem szczerze, że nie chce tego brać.

Te leki z witaminami to: Fosydyna i Symdiab.

Skład Symdiabu to:
-kwas alfa-liponowy 600mg
-witamina B1 1,1mg
-kwas foliowy 0,2mg
-witamina B12 0,1mg

Skład Fosydyny to:
-monofosforan urydyny 50mg
-witamina B6 3mg
-witamina B1 2mg
-witamina b12 500μg
-kwas foliowy 400μg

#edit

Podczas leżenie zacząłem u siebie faktycznie zauważać jakieś minimalne skakanie mięśni nóg.

Chyba spróbuję na razie samych tych witamin, co mi przepisał do czasu zrobienia próby tężyczkowej.
  
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 25
Wysłany: 2018-09-12, 15:39    

Skoki mięśni się nasilają. Może dlatego, że wypłukałem magnez i zacząłem go mniej spożywać.
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 25
Wysłany: 2018-09-12, 18:51    

Wapń odstawiłem, jeśli miałoby to spowodować nieprawidłowy wynik.
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 25
Wysłany: 2018-09-12, 23:57    

Dużo piszę, ale staram się umieszczać tu wszystko, co mogłoby mieć znaczenie.

Jeszcze krótka notka uzupełniająca o dzisiejszym dniu.
Jednak nie odstawiłem wapnia do końca. Czułem się strasznie słabo i stwierdziłem, że nie wytrzymam w tym stanie do tej próby tężyczkowej. Wziąłem tabletkę wapnia + kawałek sera żółtego. Wciąż się czułem bardzo osłabiony. Postanowiłem spróbować wziąć jeszcze jedną tabletkę magnezu (125 mg). Tak około 30 minut po tym zauważyłem, że moje mięśnie skaczą zdecydowanie rzadziej, a ja nabrałem sił. Nie spodziewałem się takiego efektu. Tylko teraz nie jestem pewny czy to sprawa magnezu czy wapnia, bo pomiędzy jednym a drugim było hmm ciężko mi teraz w sumie powiedzieć, ale pewnie tak do godziny różnicy czasu (trochę kiepsko rozegrane). Ale mogłoby to wskazywać na faktycznie duży niedobór.

Wracając do mojego pogorszenia z dnia na dzień odkąd zacząłem brać suple. Nie sądziłem, że biorąc 600 mg magnezu z ponad 5000 jednostkami witaminy D, będzie to dążyło w tym kierunku. Jeśli to możliwe, to by pasowało wszystko.
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 25
Wysłany: 2018-09-13, 19:49    

Takie pytanie jeszcze mam, bo nie wiem, czy to dobrze zrozumiałem. Czy tężyczka to po prostu niedobór wapnia/magnezu czy choroba, która MOŻE powstać przy niedoborze wapnia i magnezu? W sensie, czy jest szansa, że próba tężyczkowa nie wykaże tego, że ktoś ma silny niedobór jednego z tych pierwiastków?
 
     
uzytkownik100

Dołączył: 23 Sie 2018
Posty: 25
Wysłany: 2018-09-15, 23:45    

Przez ostatnie dni brałem jakieś średnie dawki magnezu i wapnia, bo mój stan był kiepski. Poprawa jaką zauważyłem to, że nie spędzam już całego dnia w łóżku. Koncentracja dalej u mnie leży. Zdarzają się skakania mięśni. Dzisiaj zauważyłem u siebie też chwilowe drżenie powieki, wcześniej raczej to nie występowało.

Niezależnie już od tej próby tężyczkowej i tak spróbuję z tym magnezem. Chciałbym spróbować na początku większych dawek-powiedzmy 1000 mg dziennie rozłożone np. po 100 mg co 1-2h + sól Epsom, którą polecasz. Co sądzisz o takim podejściu? Czy to w ogóle bezpieczne? I ile taka kąpiel powinna trwać? Nie ukrywam, że jestem dosyć zdesperowany i mogę tam siedzieć, aż poczuję poprawę :-)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: