Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Objawy nerwicy lękowej + ataki paniki
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14769
Wysłany: 2018-06-28, 04:29    

Metylacja to szereg procesów w organizmie, jeśli nagle zalejesz swoje ciało metylowanym kwasem foliowym, to te procesy przyspieszą. Nie będzie to oczywiście żadne "oczyszczanie", po prostu nagle masz czegoś za dużo. Może właśnie serotoniny? Zgadza się, po metylokobalaminie nic by Ci w tym wypadku nie było, bo ona dostarcza za mało grup metylowych, na dodatek po przyswojeniu i tak jest rozbijana na zwykłą kobalaminę i resztę metylową.

Czyli wstępnie można założyć (co może być nieprawdą, ale jak już chcesz hipotez to ja bym w tym kierunku szedł), że masz za wysoką serotoninę w mózgu (serio, ta reakcja na leki to bardzo wyraźna wskazówka), a także że metylacja wywala Ci to coś, co odpowiada za złe samopoczucie - może organizm "ratuje się" zatrzymując procesy metylacji, żeby nie dopuścić do tego stanu nadmiaru / niedoboru czegoś co ta metylacja zmienia, przez co niejako przy okazji wzrosła homocysteina?
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 146
Wysłany: 2018-07-04, 12:06    

Czas na aktualizację.

Odnośnie Twojej teorii może tak być, ale przyczyną może być znowu proces metylacji, który jest zaburzony i nie jest on w stanie pozbyć się nadmiaru serotoniny.

Tak czy inaczej nie ma chyba co się już nad tym zastanawiać (odpukać). Sytuacja się polepszyła i to znacznie. W poniedziałek wieczorem coś zaskoczyło i nastrój wskoczył na poziom sprzed tej akcji 2 tygodnie temu, byłem w stanie w końcu w miarę normalnie spać.
Od kilku dni biorę metylowany kwas i metylokobalaminę i nic mi się po tym nie dzieje. Od tego momentu sytuacja jest w zasadzie stabilna.
Dodatkowo jako ciekawostka - wcześniej mega łuszczyła mi się twarz i skóra głowy, jak potarłem ręką czoło to było całe białe. Teraz jest czyściutkie, nic się nie łuszczy, na głowie też jest dużo lepiej.

Kilka dni temu dorzuciłem też 1000mg potasu do diety w postaci wody kokosowej - testowo. W tym badaniu moczu wyszło jakoby organizm zatrzymywał potas, we krwi też jest w dolnej części normy, więc nic się pewnie nie stanie jak go popchnę do połowy normy. Pierwsza rzecz, którą zauważyłem po dorzuceniu potasu to, że nie muszę już tak często chodzić sikać (przez ostatnie tygodnie co chwilę biegałem do łazienki wydalić małe partie moczu). Dodatkowo potas (jak i inne elektrolity) mogą odpowiadać za te moje problemy z oddychaniem, więc chcę sprawdzić czy będzie po tym jakaś poprawa.

Mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie, czy kwas fitynowy który jest w zbożach może mocno utrudnić wchłanianie kwasu foliowego, doprowadzając do tak niskiego poziomu jak u mnie? Możemy przyjąć że w teorii (wg tabelek) miałem go w diecie 400mcg jedząc spore ilości żytniej, razowej mąki.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14769
Wysłany: 2018-07-05, 01:48    

On chyba w ogóle nie blokuje witamin, z tego co wiem.

Inna rzecz, że tabelki mogą być dość przekłamane.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
#x. 

Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 146
Wysłany: 2018-07-11, 13:10    

Mała aktualizacja - dzisiaj nie biorę w ogóle supli z witaminami B bo ostatnie 2 dni pod rząd budzę się o 6 rano z mega słabością (zwłaszcza w rękach) i lekkim niepokojem. Pachnie mi to zużyciem potasu...
Poza tym nastrojowo jest raczej stabilnie, nie mam już takich mega wahań jakie były wcześniej. Odkąd piję ok. 1000mg potasu w postaci wody kokosowej przestałem mieć te fascykulacje / skurcze pojedynczych włókien mięśniowych.

Ze złych rzeczy to ostatnio zaczęły mi się nasilać te "napięcia mięśniowe", wczoraj wieczorem to w ogóle był koszmar. I tak coraz bardziej zastanawiam się tu nad wapniem. Magnezu w diecie mam od cholery, potasu dorzuciłem i jest zmiana na plus w pewnych aspektach, a z wapniem to cały czas jest średnio pod względem ilości. Do tej pory głównie jadłem go w postaci serów, a ostatnio nawet w ogóle, poza tym w takiej formie to chyba mało co się przyswaja?
Mam zamiar od dzisiaj zrobić drobny krok w kierunku witarianizmu i wdrożyć soki ze szpinaku, natki pietruszki, jarmużu i jakichś innych warzyw.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: