Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
drętwienie i cierpnięcie kończyn a borelioza
Autor Wiadomość
Murkas

Dołączył: 03 Mar 2018
Posty: 8
Wysłany: 2018-03-03, 13:12    drętwienie i cierpnięcie kończyn a borelioza

Cześć wszystkim,

Mój problem zaczął się ponad miesiąc temu. Zaczęło się od drętwienia i cierpnięcia lewej ręki, później doszła prawa. Oprócz drętwienia, w tej chwili doszło również lekkie osłabienie siły rąk oraz prawej nogi.
Od samego początku zacząłem brać pod uwagę boreliozę. Od kilku lat, od kiedy przeniosłem się na wieś, co roku zaliczam niestety kilka kleszczy (ostatni we wrześniu 2017). Czas jaki mogłem nosić kleszcza na sobie, to kilka, maksymalnie kilkanaście godzin, gdyż codziennie sprawdzam czy się do mnie nie doczepił nieproszony gość. W tym czasie nigdy nie miałem rumienia ani żadnych objawów grypopodobnych.
W sierpniu 2016, profilaktycznie zrobiłem sobie test WB (wyniki w załączeniu). W klasie IgM wyszedł negatywny, w klasie IgG-pozytywny. Z racji tego, że nie maiłem żadnych objawów boreliozy, nic z tym nie robiłem.
Na początku lutego tego roku zrobiłem Elise obydwu klasach - wynik ujemny, oraz podstawowe badanie krwi (pliki w załączeniu). Zaliczyłem też internistę oraz neurologa, którzy o boreliozie w ogóle nie chcieli słuchać, mimo informacji, że miałem kontakt z kleszczami. Badanie neurologa nic nie wykazało.
Byłem też u lekarza zakaźnika, który mając ujemną Elisę, stwierdził, że na razie nie ma podstaw na leczenie przeciwko boreliozie.
Pod koniec lutego zrobiłem jeszcze raz Elisę oraz WB w tym samym laboratorium w którym robiłem WB w 2016r. Obydwa badania wyszły ujemne, przy czym WB w obydwu klasach miał kilka wyników granicznych.
Jaka jest Twoja opinia na temat mojego przypadku. Drążyć dalej temat boreliozy, czy raczej go sobie odpuścić? A jeśli nie borelioza, to w jakim kierunku iść, jakie badania zrobić?

Jeszcze jedna informacja. Cały czas zażywam poniższe suplementy:
B3-100mg
C-1000mg
B6-100mg
D3-4000j.m.
B12-500 mikro gr + kwas foliowy 400 mikro gr

WB_IgM_08.2016.PNG
WB-IgM z sierpnia 2016
Plik ściągnięto 52 raz(y) 37,26 KB

WB_IgG_08.2016.PNG
WB-IgG z sierpnia 2016
Plik ściągnięto 58 raz(y) 34,91 KB

lab.PNG
badanie labor. z poczku lutego 2018
Plik ściągnięto 48 raz(y) 46,85 KB

Elisa_02.02.2018.PNG
Elisa z poczatku lutego 2018
Plik ściągnięto 54 raz(y) 16,28 KB

Elisa_27.02.2018.PNG
Elisa z ko?ca lutego 2018
Plik ściągnięto 53 raz(y) 39,63 KB

WB_IgG_27.02.2018.PNG
WB-IgG z konca lutego 2018
Plik ściągnięto 56 raz(y) 52,67 KB

WB_IgM_27.02.2018.PNG
WB-IgM z konca lutego 2018
Plik ściągnięto 50 raz(y) 44,94 KB

Ostatnio zmieniony przez Murkas 2018-03-03, 13:44, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14769
Wysłany: 2018-03-05, 02:52    

No nie wiem, wygląda dość poważnie - choroby, przy których drętwieją i słabną kończyny to z reguły złe wieści. Borelioza byłaby tu chyba najlepszą opcją. Jakby dotyczyło to tylko jednej ręki albo rąk, można by podejrzewać kręgosłup, ale tak - ciężka sprawa.

Borelioza układu nerwowego raczej nie daje takich objawów, ale jako że alternatywa to dużo poważniejsze schorzenia, ja na Twoim miejscu brałbym doksycyklinę w ciemno i patrzył, czy jest poprawa. Dużej nadziei bym sobie nie robił.

Żadnych badań pod kątem chorób, które mogą dawać takie objawy nie wykonasz samodzielnie. Neurolog zleci pewnie MRI, będzie pewnie punkcja lędźwiowa, będą szukać przyczyny.

Co by nie wyszło w tych testach, daj znać - z każdą chorobą można próbować sobie radzić.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Murkas

Dołączył: 03 Mar 2018
Posty: 8
Wysłany: 2018-03-05, 09:54    

A jaka jest Twoja opinia na temat samych testów na boreliozę?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14769
Wysłany: 2018-03-06, 01:29    

Opinia nie ma tu nic do rzeczy, to jak mieć opinię na temat kształtu Ziemi, albo wyniku mnożenia 2x2 - nie można mieć opinii na temat faktów. Sprawdzono jaka jest skuteczność testów i to po prostu wiemy, a jeśli ktoś nie wie, to jest ignorantem.

https://ecdc.europa.eu/sites/portal/files/media/en/publications/Publications/lyme-borreliosis-diagnostic-accuracy-serological-tests-systematic-review.pdf

Tu masz dokładną analizę skuteczności testów mających wykrywać boreliozę, ale zresztą przed sekundą dosłownie pisałem o tym w innym wątku:

http://zdrowiej.vegie.pl/...p?p=83229#83229

Objawy które masz nie są charakterystyczne dla boreliozy, one prawie zawsze świadczą o dużo, dużo poważniejszej chorobie. Jest oczywiście niewielka szansa, że to jednak borelioza, ale naprawdę niewielka, wręcz mikroskopijna biorąc dodatkowo pod uwagę negatywny wynik testu. Na necie znajdziesz oczywiście ludzi, którzy powiedzą "jasne, to borelioza, oddaj nam kilkadziesiąt tysięcy to Cię wyleczymy!" - skończysz bez pieniędzy i tak samo chory jak byłeś.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Murkas

Dołączył: 03 Mar 2018
Posty: 8
Wysłany: 2018-03-06, 08:09    

Źle się wyraziłem. Chodziło mi o opinię na temat wyniku moich testów, a dokładnie dużej ilości pasków granicznych w obu klasach, a w przypadku IgM wręcz na granicy pozytywnych.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14769
Wysłany: 2018-03-07, 03:09    

Nie ma w 100% wiarygodnych testów w diagnostyce chorób zakaźnych, u Ciebie wyszło że "prawie na pewno" nie ma choroby, ale zawsze jest ten promil szansy, że laborantka się walnęła, test był przeterminowany czy po prostu jesteś w promilu społeczeństwa, który nie wytworzy przeciwciał.

Jak pisałem, w Twoim wypadku warto wypróbować antybiotyki z tego tylko powodu, że inne choroby dające tego typu objawy są o wiele, wiele groźniejsze. Ale najważniejsza jest u Ciebie diagnostyka.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Murkas

Dołączył: 03 Mar 2018
Posty: 8
Wysłany: 2018-03-21, 18:43    

Mam przepisaną doxycyklinę na 3 tygodnie. Po jakim okresie zrobić test, żeby sprawdzić, czy pojawiły się przeciwciała? Czy wystarczy Elisa?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14769
Wysłany: 2018-03-30, 19:46    

Trochę to myląca metoda diagnostyczna, bo przeciwciała same z siebie pojawiają się i znikają na skutek różnych reakcji krzyżowych w organizmie. Stąd właśnie te wszystkie sprzeczne doniesienia, gdzie raz ktoś pisze, że mu po antybiotykach przeciwciała znikły (i to według niego dowód na działanie antybiotyku), a zaraz obok że mu się pojawiły (i to też według niego dowód na działanie antybiotyku). A prawda jest taka, że jak popatrzysz na testy robione przez ludzi w odstępie kilku miesięcy bez żadnych leków, to widać, że wyniki się po prostu same zmieniają.

Właściwe kryterium diagnostyczne to w tym wypadku znaczna i bardzo szybka poprawa stanu zdrowia.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Annanna

Dołączył: 31 Mar 2018
Posty: 3
Wysłany: 2018-03-31, 00:52    

Witam, podepne się pod temat.
Mam nadzieję, że może ktoś mnie naprowadzi.
Mam 32 lata, podejrzewam chorobę tkanki łącznej lub boleriozy ( w sumie wolę myśleć ,że to to)
Od września tamtego roku się zaczęło. Postaram się w skrócie.
Pojawił się zmiany skórne , jakby egzema na szyi i dekolcie. Mieszkam w Irlandii , dostałam lekki steryd i maść protopic na powieki wszystko się ładnie zagoilo , tylko po tygodniu zaczęło się pieczenie dłoni i stóp , pokrzywka która trwa do dziś , mocna bez bąblow, cała szyja i dekolt , ramiona, wygląda jakby skóra była poparzona. Na wieczór się nasila i piecze. Do tego doszły bóle , wręcz przeszywające stóp rano. Jak wstaje pierwsze stąpnięcie bardzo boli. Drętwienia i pieczenia skory , parastezje, pulsowania i drgania że zmianami skórnymi. Uczucie obrzęku stóp i rąk rano i ściągania skóry.
Pojechałam do Polski w styczniu, więc mnóstwo badań... morfologia w normie , mocz także. Ana pozytywne ,ale tylko miano 1:80 świecenie jąderkowe i drobnoziarniste , antyccp podwyższone nieznacznie i lekkie odchylenia w proteinogramie. Elisa w Igm na granicy . Western blot negatywne. EMG , neurolog powiedział ,iż mogą to być pocztami polineuropati , mam obniżone przewodzenia w kończynach dolnych , mięśnie strzalkowe. USG wykazał płyn bogatokomorkowy w stawach , także w kończynach dolnych. Mri , w normie oprócz 5 cm torbieli , która nie powoduję ucisk i obrzęku. Konsultacja u dwóch neurochirurgów i jednoznacznie , do obserwacji , nie usuwać!! Za duże ryzyko. Pytałam o wszystkie objawy , obydwoje twierdzą ,że torbiel nie daje taki objawów.
Nie mam już sił, czuję takie dziwne ściąganie na łydkach i okropne bóle, mrowienia pieczenia , szczególnie rano.
Dodam że dermatolog przepisał antybiotyk na 10 dni jak byłam w Polsce i przyznam , że mój stan strasz się pogorszył, był to takie osłabienie siły w rękach i nogach , że nie mogłam podnieść filiżanki herbaty..
Nogi wydawało mi się ,że ważą 100 kg , w momencie dotyku nóg odczuwam mrowienie , totalne zaburzenie czucia. Wzrok mi się pogorszył, czytając nie widzę prostych linii tylko falę. Miałam chwilową sytuację , tylko raz ze nie widziałam praktycznie prawej strony w prawym oku. Minęło , ale rozmycie obrazu i zdań nie...
W Irlandii będę czekać długo na badania. Na razie dostaje duloksetyne i gabepeptyne na neuropatię ,nie czuję poprawy. Myślałam , że może to zaburzenia nerwicowe ,to może by pomogło wręcz na to liczyłam , jednak lekarze wykluczyli , choć na pewno czynnik stresogenny jest zapalnikiem w chorobach , bo osłabia układ odpornościowy. Cukier w normie , tarczyca również, on ,crp niskie. Acha jeszcze miałam podejrzenie twardziny układowej , która niby reumatolog wykluczył. Bardzo proszę , może ktoś ma podobne doświadczenia. Do kogo na Śląsku mogę się udać ? Czuję , że to postępuje... Czy mam brnąć w bolerioze , myślałam o diagnostyce u wielkoszynskiego również , czy co mam robić? Jak na razie leczę się tylko objawowo. A ból czasem jest nie do opisania...
Przeprasza za tak obszerny post. Nie otrzymuję pomocy od lekarzy, wręcz nikt nie zrabował na wyniki , oprócz lekarza co robił USG i podejrzewał twardzinę...mam małą córeczkę dla której chciałabym być sprawna ,a psychicznie już jestem bardzo wykończona tymi objawami. W którym kierunku się diagnozować?
_________________
Ann
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14769
Wysłany: 2018-04-03, 04:54    

boRelioza, nie boLerioza.

To, co opisujesz, raczej nie wygląda na infekcję - bardziej podchodzi to pod którąś z tysięcy (dosłownie, tyle tego jest) chorób związanych z zaburzeniami działania organizmu. Już czytałaś o chorobach autoimmunologicznych, poczytaj o najzwyklejszym atopowym zapaleniu skóry - choroba, o której nikt nie wie co ją tak naprawdę wywołuje, poczytaj o sarkoidozie. Albo może lepiej nie czytaj, bo się jeszcze bardziej nakręcisz...

Ogólnie - chorób, które mogą dać takie objawy są tysiące, za boreliozą stoją oszuści, którzy wmawiają ją każdemu i sprzedają cudowne tabletki za grube tysiące. Jeśli ktoś ma boreliozę, to po kilku tygodniach antybiotyków będzie miał bardzo silną poprawę i od tej reguły nie ma wyjątków - każdy, kto miał te 5 pasków na WB IgG po antybiotykach od razu czuł się dużo, dużo lepiej. Jedyne przypadki, gdy komuś antybiotyki nie pomogły, to "borelioza" diagnozowana jakimiś prywatnymi testami, których nie uznaje żaden szanujący się lekarz.

Zamiast wkręcać sobie jakąś jedną chorobę, o której właśnie przeczytałaś w internecie i z wmawiania której ludziom żyje grupa szarlatanów, szukaj dobrego lekarza, który będzie w stanie postawić prawidłową diagnozę.

Możesz spróbować antybiotyków, czemu nie - jest sporo bakterii które mogą dawać podobne objawy, co prawda jest to mało prawdopodobne, bo objawy nie pasują do infekcji, ale nie powinno mocno zaszkodzić.

Jeśli jeszcze nie robiłaś, to takie podstawowe badania mogą rzucić jakieś światło

Morfologia razem z pełnym rozmazem (oznaczenie eozynofili)

sód, potas, chlorki

wapń z krwi

badanie ogólne moczu
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Murkas

Dołączył: 03 Mar 2018
Posty: 8
Wysłany: 2018-04-03, 16:42    

Tomakin, po 2 tygodniach doksycykliny nie ma poprawy. Został mi jeszcze tydzień. Jeśli chodzi o testy po antybiotykach, to sam wspominałeś w swoim opracowaniu (link poniżej), że ujemny IgM po antybiotykach zmieni się na dodatni, oczywiście pod warunkiem, że jest borelioza. Chyba, że coś nie do końca zrozumiałem.
http://www.borelioza.vegie.pl/czyjamam.html
 
     
Annanna

Dołączył: 31 Mar 2018
Posty: 3
Wysłany: 2018-04-04, 00:59    

Dzięki Tomakin, tylko w którym kierunku się diagnozować.. Reumatologicznym?
Nie chcę sie nakręcać, wiem o czym mówisz pisząc o tym. Jest sporo ludzi z objawami ciężkich chorób pod którymi kruje się nerwica i hipochondria.. ja odczuwam bezsilność. Nie mogę trafić na kogoś kto jasno stwierdzi o co chodzi, nie chcę się niepotrzebnie faszerować lekami na choroby których nie mam.
Rozumiesz o co chodzi...coś musi być tego przyczyną, choćby wynik EMG , oraz płyn w stawach. Mam doksycyklinę przepisana od dermatologa na 3 tyg. w razie boleriozy. Nie brałam go ze względu , że myślałam, że leki na neuropatię zadziałają, bądź ,, nerwicę"" . Myślałam również , że pogorszenie samopoczucia w trakcie brania są wyznacznikiem jakieś reakcji na infekcję..
P.s Dziękuję za Twój czas! Czas pokaże mam nadzieję
Pozdrawiam
_________________
Ann
 
     
Annanna

Dołączył: 31 Mar 2018
Posty: 3
Wysłany: 2018-04-04, 16:56    

*boReliozy ;-)
_________________
Ann
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14769
Wysłany: 2018-04-13, 18:56    

@Murkas - pojawia się czasem dodatnie IgM po antybiotykach, ale nie tak od razu, poczekaj kilka tygodni. Nie jest to regułą, dlatego jeśli się nie pojawi, nic nie można więcej powiedzieć, ale jak nagle wyskoczy cała masa pasków w IgM, to wiadomo, że coś tam się stało. Ogólnie - niestety, wygląda na to, że to nie borelioza, gdyby to była ona, byłaby poprawa. Zdarza się, że choroba nie do końca ustępuje, że są nawroty i tak dalej - ale nie ma opcji, żeby w ogóle nic się nie stało po antybiotyku. No chyba że ktoś sobie ją wykrył "specjalnym" testem polecanym na forach dla półgłówków, wtedy faktycznie nawet po 5 latach antybiotyków nie będzie poprawy.

@Ann - ciężko wyczuć, jak to diagnozować. Z tym pogorszeniem samopoczucia to faktycznie może być trop, ale sprawdź, jakie skutki uboczne miał antybiotyk - czasem jest tak, że wpływa on na niektóre funkcje w organizmie, co potrafi nakierować na trop choroby, jeśli np antybiotyk powoduje delikatne obniżenie poziomu wapnia, to wiadomo, że warto się wapniowi przyjrzeć czy przed terapią nie był bardzo nisko. Masz przepisaną doksy to spróbuj, jeśli będzie taka sama reakcja, będzie bardzo mocna przesłanka do tego, że to efekt wybijania bakterii, jeśli reakcji w ogóle nie będzie - trzeba będzie dokładnie przyjrzeć się poprzedniemu antybiotykowi.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: