Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: tomakin
2010-07-20, 14:20
Ile jodu?
Autor Wiadomość
Mirabell

Dołączył: 13 Lip 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-07-13, 17:35    

dc napisał/a:
Tomakin, jak mówiłem o potrzebie wysokokalorycznego jedzenia i o tym ze mi ciagle zimno to zmierzyłem sobie temperaturę i miałem na elektronicznym termometrze 35.6st .. mówiłem Ci już ze mam notorycznie obniżona temperaturę. Zapytałem Pana Gugla i wyszło ze mogę mieć syndrom Wilsona / Wilson's Temperature Syndrome/ , na takiej komercyjnej stronce znalazłem :
http://www.squidoo.com/wilsonssyndrome
tam jest jakiś problem z ft3 i ft4 a pamiętam ze to ft3 dziwnie mi odstawało od reszty w pomiarach..może to jest jakis trop?? cholera, zeby tak było..ponoć wielu ludzi na to cierpi a pomiary tarczycowe maja w normie.. co o tym myślisz? bo właśnie nie wiem czy w chorobach neuro obniża sie temp. ciała, nic takiego nie rozczytałem..przeraża mnie tylko ze jakaś laska się przekręciła po kuracji Wilsona ..
http://en.wikipedia.org/wiki/Wilson's_syndrome
pozdro

Ja mam temperatury od 34,4 do 35,8 i co dziwne jest mi ciagle gorąco mimo ze mam niedoczynność. Jest to jedyny objaw nie pasujący...
 
     
Mirabell

Dołączył: 13 Lip 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-07-13, 18:39    

Stapelia napisał/a:
ło matko - Tomek aż tego nie skomentuje - gdzie rozleniwiają? cóż ty bredzisz? nie no proszę cię, nie bądź mądrzejszy od nauki bardzo Cię proszę! i co uzależnia w naturalnych hormonach? normalnie chyba nie ty to pisałeś - ktoś się pod ciebie podszył, albo śnię.


Jakie one naturalne?Syntetyczne,chyba ze Thyroid ze świnki;) Zgadzam sie z Tomakinem
 
     
Mirabell

Dołączył: 13 Lip 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-07-13, 20:59    

tomakin napisał/a:
Kilka rzeczy się zebrało

1. brak poprawy wyników biegowych i ciągłe problemy z szybkością metabolizmu
2. ostatnio nasilone objawy mocno wskazujące na niedoczynność tarczycy
3. wykazany naukowo związek między zatruciem rtęcią a zaburzeniem pracy tarczycy, oraz fakt usunięcia 4 plomb rtęciowych

Krótko mówiąc, podejrzewam, że po usunięciu tych amalgamatów rtęć załatwiła mi tarczycę - do tego stopnia, że pomimo całkiem sporych dawek jodu, wpadłem w lekką niedoczynność. Zdecydowałem się na terapię wysokimi dawkami, głównie z tego względu, że jod ma zdolność wybijania rtęci z układu hormonalnego oraz usuwania jej z organizmu. Poprzednią "terapię" skończyłem bardzo szybko, teraz chcę poprowadzić dłużej. Dawka - 4 krople jodyny (2 mg jodu) dziennie, rozbita na 2 porcje. Teoretycznie tak wysokie dawki powinny zablokować tarczycę i jeszcze mocniej nasilić objawy niedoczynności, ale jeśli to moje podejrzenie opisane powyżej jest prawdziwe - wywalenie rtęci odblokuje receptory TSH i objawy znikną.

Niemniej jakby ktoś się zastanawiał czy 2 mg jodu dziennie szkodzi, od wczoraj zamieniłem się w królika doświadczalnego.


Ta jodyna to 5%?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14712
Wysłany: 2017-07-14, 00:00    

To są posty sprzed iluś lat, nie patrz na nie.

Najlepiej kupić sobie za 10 zł jodek potasu, odmierzyć wagą laboratoryjną (taką wagę można za 20 zł kupić z wystarczającą dokładnością), wsypać do litra wody i będzie z tego bardzo dobrej jakości suplement, z różnicą nie większą niż 20% - czyli w zasadzie bez znaczenia z punktu widzenia zapotrzebowania organizmu.

Jak chcesz brać jod (co nigdy nie jest całkowicie bez ryzyka), zacznij od 50% zapotrzebowania, potem przejdź na 100%, ewentualnie potem zwiększaj. Kilka kropli tego co masz to byłoby ponad 1000%, co już bardzo wyraźnie zwiększa ryzyko skutków ubocznych. Z tarczycą najlepiej pomału, ostrożnie i pod osłoną selenu.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Mirabell

Dołączył: 13 Lip 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-07-15, 15:02    

tomakin napisał/a:
To są posty sprzed iluś lat, nie patrz na nie.

Najlepiej kupić sobie za 10 zł jodek potasu, odmierzyć wagą laboratoryjną (taką wagę można za 20 zł kupić z wystarczającą dokładnością), wsypać do litra wody i będzie z tego bardzo dobrej jakości suplement, z różnicą nie większą niż 20% - czyli w zasadzie bez znaczenia z punktu widzenia zapotrzebowania organizmu.

Jak chcesz brać jod (co nigdy nie jest całkowicie bez ryzyka), zacznij od 50% zapotrzebowania, potem przejdź na 100%, ewentualnie potem zwiększaj. Kilka kropli tego co masz to byłoby ponad 1000%, co już bardzo wyraźnie zwiększa ryzyko skutków ubocznych. Z tarczycą najlepiej pomału, ostrożnie i pod osłoną selenu.

Dziękuje za odpowiedż. Chyba przegięlam z tym Lugola bo zaczęłam od 2 kropli i biorę od kilku dni po 10. Na forum Cheopsa biorą masakryczne ilości i niby ok... Co do zrobienia to nie dla mnie ,wolę gotowce;)
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14712
Wysłany: 2017-07-15, 16:56    

Na forach nigdy nie przeczytasz o tych osobach, którym zaszkodziło, tacy ludzie po prostu przestają pisać, a jak napiszą - to admini kasują bo "agenci big pharmy atakują".

Podobnie jest na forach alternatywnego leczenia nowotworów jakimiś bzdurami - masz tysiąc postów ludzi, którzy zaczęli, ale ani jednego tych, którzy się wyleczyli.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Mirabell

Dołączył: 13 Lip 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-07-15, 17:14    

tomakin napisał/a:
Na forach nigdy nie przeczytasz o tych osobach, którym zaszkodziło, tacy ludzie po prostu przestają pisać, a jak napiszą - to admini kasują bo "agenci big pharmy atakują".

Podobnie jest na forach alternatywnego leczenia nowotworów jakimiś bzdurami - masz tysiąc postów ludzi, którzy zaczęli, ale ani jednego tych, którzy się wyleczyli.


W sumie racja... Tylko tak sobie myśle ze ten moj płyn jest 1% więc chyba nie przedawkowałam
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14712
Wysłany: 2017-07-19, 08:43    

Nie wiadomo, kropla kropli nierówna - z jednego dozownika może być 3 razy większa niż z innego. Dlatego o wiele korzystniejsze są roztwory jodku potasu, a w ogóle najlepsze jakieś tabletki z odmierzoną dawką powiedzmy 150 mcg, czyli 100% zapotrzebowania.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
grzegorzadam 

Dołączył: 27 Gru 2017
Posty: 43
Wysłany: 2017-12-27, 21:05    

Mirabell napisał/a:
Na forum Cheopsa biorą masakryczne ilości i niby ok...

I jest ok :-) Jakie to są ilości masakryczne?
Przed wojną pobierano jod w większych ilościach i też było ok.
Problem jest o wiele bardziej złożony, bo jod wyparł przemysł na korzyść pozostałych chlorowców i tu już żarty się kończą.
Chelatacja bromu, chloru i fluoru trwa miesiącami, te wypryski ''jodowe'' czy zmiany ''rubinowe'' na skórze to efekty oczyszczania, żadnych cudów tu nie ma.
Jodek potasu nie zawsze załatwia problem, bo organizm potrzebuje jodu organicznego również.
Fluor powoli można wyrzucać boraksem czy EDTA, ale to musi trwać.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14712
Wysłany: 2017-12-30, 23:47    

"te wypryski ''jodowe'' czy zmiany ''rubinowe'' na skórze to efekty oczyszczania"

a ja powiem, że to efekty opuszczania naszej duszy przez demony.

Masz dowód, w postaci wyników przeprowadzonej próby klinicznej (nie wpisu na forum, nie filmiku na jutubie, nie artykułu na słitaśnym blogasku, chodzi o przeprowadzoną próbę kliniczną) na to, że "chelatacja jodem" fluoru i bromu istnieje, a wypryski są jej objawem?
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
grzegorzadam 

Dołączył: 27 Gru 2017
Posty: 43
Wysłany: 2018-01-01, 15:39    

Zmiany rubinowe to zatrucie bromem, Browstein o tym mówił, sprawdził na pacjentach,
po usunięciu znikają, tak jak się pojawiły, żaden cud ani demon ;-)
oczywiście, że jod będzie wypierał na skórę (zawsze na skórę, albo kanalizacją w dół, bo
gdzie? )
Nie wiem co to są słitaśne blogaski ( fajna nazwa :-D ), dla mnie
głównym elementem kontrolnym jest czy zachwalacz-odstraszacz nie jest
równocześnie sprzedawcą cuda na kiju.
Jeżeli pannie Mariannie ze słitblogaska :-) pomaga piołun na łuszczycę to jest cenna informacja i żadne
badania nie są mi do tego potrzebne.
Z resztą i tak nikt ich nie zrobi, po co, nie daj boże jeszcze ktoś zacznie zdrowieć przez placebo ;-)
Czy nie dlatego piołun, wrotycz i glistnik są bardzo groźnymi TRUCIZNAMI?
Wiesz, że poeby-jełopy z unii jewropejskiej stwierdziły, że łupiny z orzecha są niebezpieczne
i groźne, bo barwią paluszki na brązowo?
A babcie wiedziały, ze posmarowanie kurzajki sokiem z glistnika likwiduje kurzajki.
Ale to zabobon, teraz mamy wymrażanie u dochtora w białym fartuszku ze stetoskopem i obowiązkowo w białych drewnianych chodaczkach :-)
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14712
Wysłany: 2018-01-05, 02:37    

Cytat:
Browstein o tym mówił


nie obchodzi mnie, co jakiś ziom sobie mówił, chcę zobaczyć PRÓBĘ KLINICZNĄ która to wykazała.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
grzegorzadam 

Dołączył: 27 Gru 2017
Posty: 43
Wysłany: 2018-01-05, 18:36    

A mnie obchodzi, daje wytłumaczenie, prowadząc do przyczyn:
Cytat:
CHERRY ANGIOMAS
(...)
Wiśniowe naczyniaki są spowodowane zatruciem bromem. Badania przeprowadzone przez dr. AD Cohena, E. Cagnanob i DA Vardya, pokazują korelację między zatruciem bromem a wiśniowymi naczyniakami.

Tajemnicze czerwone mole pojawiły się na ciałach naukowców po długotrwałej pracy z bromowanymi związkami.

Zatrucie bromem, przechowywane w tkankach tłuszczowych, jest halogenem. Jest to znany czynnik zakłócający, który zapobiega wchłanianiu jodu w organizmie.

Ciało próbuje przenieść toksynę z ważnych narządów ciała, przechowując ją w tkankach tłuszczowych i skórze, gdzie znajduje się "czerwone kropki".
Zdjęcie
http://www.iodine-resourc....6Gw0tJMg0m.jpg

http://www.iodine-resourc...y-angiomas.html

Może ktoś w końcu to zbada klinicznie, zamiast denerwować tomakina ?
Ale zatruć nie ma, prawda ? :-D
Latami jedzone białe chleby i buły- artykuł- odkładają brom- logika, bez BK. może kłamią?
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14712
Wysłany: 2018-01-06, 02:32    

Nie dałeś wytłumaczenia, tylko zacytowałeś jakiegoś blogaska.

Wyjaśnieniem są badania kliniczne, które to wyjaśniały. Cytujesz blogaski, nie różnisz się od tej baby ze starego dowcipu Mleczki - idzie sobie z mężem, na murze ktoś nabazgrał "życie na marsie istnieje!". ta tryumfalnie pokazuje ten napis "A nie mówiłam?!".

Innymi słowy, po prostu pieprzysz jak potłuczony.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
grzegorzadam 

Dołączył: 27 Gru 2017
Posty: 43
Wysłany: 2018-01-06, 09:10    

Tak, słitblogaska :-) , w którym ziom na podstawie własnych nienaukowych, ale lekarskich doświadczeń podpowiada jak pozbywać się objawów bez badań klinicznych.
Stosuję jod od czasu do czasu i mam się dobrze.
Tu wykład polskiej lekarki, która na podstawie doświadczeń zioma dr Browsteina i zioma
dr Abrahama oraz ziomalki dr Tenpenny ( http://www.youtube.com/watch?v=hMjKmi12UX0 )
ciekawie opowiada (pieprzy głupoty) o jodzie w tarczycy:
https://youtu.be/PDJPXG47cBE

PDF, dr Maria Stobierska, ziomalka:
https://www.google.pl/url...S6aAYTk9WQWF5hy
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: