Na tym forum można dyskutować o naturalnych metodach wspomagania leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń i przypadłości, łącznie z rakiem czy AIDS.
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przewlekłe zmęczenie - przyczyna?
Autor Wiadomość
Ihlamur

Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 6
  Wysłany: 2015-06-22, 13:06    Przewlekłe zmęczenie - przyczyna?

Od roku zmagam się z dziwnymi objawami i już nie mam pomysłu, gdzie szukać pomocy - pomyślałam, że może komuś z Was wpadnie coś do głowy...

Zaczęło się od poczucia ogromnego zmęczenia, takiego, które pojawiało się nagle i dosłownie ścinało z nóg. Myślałam, że to może przemęczenie, jakieś chwilowe osłabienie. Któregoś dnia zmierzyłam temperaturę - 37.4 i oprócz zmęczenia żadnych innych objawów. Po miesiącu takiego samopoczucia poszłam do lekarza - zrobiłam podstawowe badania krwi, wszystko wyszło prawidłowo. I tu zaczęła się moja przygoda z chodzeniem od lekarza do lekarza i próba wyjaśnienia skąd wzięło się moje zmęczenie i dlaczego zamiast przejść niszczy mi życie.
Dostałam skierowanie na wszystkie możliwe badania (rezonans głowy, rtg i tomografia klatki piersiowej, eeg, emg, usg brzucha), dwa pobyty w szpitalu - wykluczono anemię, choroby tarczycy, boreliozę, toksoplazmozę, choroby reumatyczne i neurologiczne, a także problemy psychologiczne.

Moje objawy:
- zmęczenie niezwiązane z wysiłkiem - albo pojawia się nagle w ciągu dnia, albo już się z nim budzę (uczucie, zbliżone do tego, jakbym obudziła się po jakiejś imprezie) i utrzymuje się czasem przez kilka kolejnych dni. Czasem to zmęczenie jest tak duże, że nie mam siły podnieść się z łóżka.
- brak sił
- senność
- lekki ból, a właściwie ucisk w głowie, uczucie jakby głowa była "pełna" i ciężka
- problemy z koncentracją i pamięcią
- utrata kilku kg
- podwyższona temperatura - zazwyczaj ok. 37 stopni
- uczucie zagubienia, odrealnienia (?), niepewność
- często uczucie pustki w głowie, jakby moje IQ nagle dramatycznie spadło o dobrych kilkadziesiąt punktów

Bardzo mi to wszystko utrudnia normalne funkcjonowanie, w ciągu ostatnich kilku miesięcy mój tryb życia zmienił się diametralnie - musiałam zrezygnować z wielu rzeczy, bo nie mam na nie siły. Ostatnio usłyszałam od lekarza, że widocznie mój organizm wciąż regeneruje się po jakiejś wcześniejszej infekcji - ale wydaje mi się, że rok to stanowczo za długo, szczególnie że nie przypominam sobie, żebym była wcześniej poważnie chora.

Zastanawiam się więc, jakie jeszcze testy mogę zrobić? W którym kierunku iść?
 
     
radek90

Dołączył: 06 Maj 2015
Posty: 48
Wysłany: 2015-06-22, 13:36    

Skoro zrobili Ci pełen panel na znane choroby, typu bolerka itp, to może na chwilę przynajmniej infekcje bakteryjne oraz wirusowe odstawić na boczny tor. Dobrze byłoby, jakbyś wstawiła tutaj swoje wyniki morfolgii oraz inne biochemiczne.

Nic nie napisałaś o swoim trybie życia, czy duży stres, jak z odżywianiem wygląda u Ciebie sytuacja. Możesz mieć braki żywieniowe, typu witamina D, cynk itp. Jeżeli to kwestia braków, to źle odżywiony organizm wyłącza poszczególne procesy, gdyż nei ma odpowiedniego 'paliwa'.
To trochę jak z samochodem. Na gównianym paliwie samochód nie osiągnie swojej optymalnej mocy a nawet jeszcze spowoduję uszkodzenie.

Jeżeli chodzi o infekcję, to byłoby to widać raczej w morfologii, chociaż słyszałem opiinię, że ten zespol powodują jakieś mało znane wirusy.
 
     
Ihlamur

Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 6
Wysłany: 2015-06-22, 14:14    

Wyniki ostatnich badań:

Morfologia (w nawiasie norma):
WBC 4,25 (4,0-10)
RBC 4,34 (3,70-5,10)
HGB 141,0 (120,0-160)
HCT 0,406 (0,370-0,470)
MCV 93,6 (77,0-95,0)
MCH 32,6 (27-34)
MCHC 348,0 (320-360)
PLT 184 (150-450)
RDW 12,6 (11,5-14,5)
HDW 24,5 (22-32)
MPV 7,1 (7,5-11,1)
PCT 0,13
PDW 46,8
MPC 26,5
MPM 1,77


%NEUT 37,2 (40,00-74,00)
NEUT 1,6 (1,9-8,0)
%EOS 3,0 (0,00-5,00)
EOS 0,1 (0,00-0,8)
%MONO 8,1 (3,40-9,00)
MONO 0,4 (0,2-1,0)
%LYMPH 48,9 (19,00-48,00)
LYMPH 2,1 (0,9-5,2)
%BASO 0,2 (0,0-1,5)
BASO 0,0 (0,0-0,2)
%LUC 2,6 (0,0-4,0)
LUC 0,1 (0,0-0,4)



Ferrytyna 47 (10-291)
LDH 126 (10-246)
glukoza 4,4 (2,9-5,5)
CK 37,3 (33,0-211,0)
kwas foliowy 9,29
potas 4,5 (3,5-5,5)
sód 142,1 (132-146)
transferryna 2,07 (2,50-3,80)
witamina B12 258 (211-911)
żelazo w surowicy 35,3 (9,0-30,4)

TSH 1,459 (0,550-4,780)
FT3 5,52 (3,5-6,5)
FT4 16,64 (11,5-22,7)

autoprzeciwciała ANA klasy IgG - obecne
autoprzeciwciała p-ANCA - nieobecne
autoprzeciwciała c-ANCA - nieobecne
EBV IgG - wynik dodatni (EMNA1 - poprzebytej infekcji EBV wynik: ++++, VCA-gp125 - ogólny marker EBV wynik: ++, VCA - p18 - kontakt z EBV w przeszłości wynik: +++)
EBV IgM - wynik ujemny

Jeżeli chodzi o mój obecny tryb życia, nie mam specjalnie powodów do stresu (poza moim samopoczuciem) - poza studiami nie robię obecnie nic. Co do braków żywieniowych - faktycznie, nie jem mięsa, ale jajka i produkty mleczne już tak. Poza tym staram się jeść zdrowo - dużo warzyw, owoców + białko z soczewicy, ciecierzycy itp., jak najmniej wysokoprzetworzonyh produktów (poza serami wszystko staram się robić od podstaw).
Ostatnio zmieniony przez Ihlamur 2015-06-22, 14:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
radek90

Dołączył: 06 Maj 2015
Posty: 48
Wysłany: 2015-06-22, 14:43    

Na pierwszy rzut oka.
- Krwinki białe. Masz je w dolnej granicy. Dodatkowo neutrofile poniżej normy i limfocyty ponad normę uwzgl . procentowy udział w WBC. Może to świadczyć o jakimś przewlekłym stanie zapalnym.

Kolejna sprawa to żelazo. Masz nadmiar jonów w surowicy , ale już ferrytyna słabo a transferryna poniżej normy. Tak dla szybkiego uzmysłowienia. Żelazo w formie jonowej jest wiązane z ferrytyną i magazynowane w wątrobie. Ferrytyna jest takim białkiem buforującym żelazo i tak naprawdę ona mówi nam o ilości żelaza w organiźmie. Transferryna jest białkiem odpowiedzialnym za regulacje steżenia jonów żelaza w surowicy, a także transport jonów Fe do komórek.

U Ciebie jest sytuacja taka, że poziom żelaza jest podwyższony, jednakże niewiadomo czemu organizm ma za mało 'transporterów żelaza' . To taka sytuacja, jakby było dużo towaru, a mało ciężarówek transportujących w inne miejsca.
Dlatego też na poziomie komórkowym jest tego żelaza za mało i możesz mieć coś w podobie utajonej anemii. Dziwię się, że lekarze tego nie zauważyli. Żelazo jest mocno odpowiedzialnę za metabolizm komórkowy a co za tym idzie energię itp.

Tutaj masz link o transferrytynie : http://wylecz.to/pl/badan...e-stezenia.html

Jednym z powodu właśnie takiej sytuacji jest stan zapalny w organiźmie.

- Przeciwciała ANA. Napisane jest, że są tylko obecne, przydałoby się ich miano. Generalnie oznaczają jakaś chorobę autoimmunologiczną, chociaż występują też przy innych zapaleniach, albo i nowotworach.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przeciwcia%C5%82a_przeciwj%C4%85drowe

Podsumuwując, uważam, że wyniki te nie są do końca dobre i myślę, że 'coś się dzieję'. Tutaj problemy z żelazem i przeciwciałami ANA mają wspólny mianownik : jakiś stan zapalny w organiźmie, ale niewiadomo, czy to jest zapalenie wątroby, a może jakiś inny wirus czy bakteria.
 
     
Ihlamur

Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 6
Wysłany: 2015-06-22, 15:08    

Dzięki za szybką odpowiedź!
Wyszłam z takimi wynikami ze szpitala, bez dalszych wskazówek, co z tym zrobić. Kierować się z tym do hematologa?

Co do ANA - wynik 150,199 IU/ml (norma <23 IU/ml).
 
     
radek90

Dołączył: 06 Maj 2015
Posty: 48
Wysłany: 2015-06-22, 15:18    

Uważam, że powinnaś poszukać bardzo dobrego internisty, który poukłada w całość te skrawki nieprawidłowości. Hematolog to typowy specjalista od chorób krwi, a myslę, że jest za wcześnie żeby czymś takim się sugerować. Dziwię się, że puścili Cie bez słowa komentarza do domu ot tak.
Niestety, większość konowałów tak postępuję. Na zasadzie: 'ogolnie ' w normie więc nara do domu.
A tu jest ewidentny problem z żelazem i jego transportem. Ferrytyny też masz tylko 47. A zobacz jaki jest rozstrzał w normie: od 10 do prawie 300. Twój wynik leży w okolicy 15% rozstrzału normy. Lekarze nie rozumieją , że te normy były sporządzane na jakiejś grupie ludzi i to jest jakaś średnia. A każdy subiektywnie się czuję inaczej przy danym poziomie. Myślę, że spokojnie bliżej połowy normy powinna być, a Ty masz słabiutko.

Szukaj dobrego internisty, poczytaj w necie opinie. Nawet wydaj kasę prywatnie, ale będziesz wiedziałą, ze Cie z kwitkiem nikt nie puści, zwłaszcza, że przez 'coś' nie możesz normalnie funkcjonować.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14267
Wysłany: 2015-06-22, 15:18    

Oj Radek, zdziwiłbyś się, ile innych schorzeń i przypadłości może dać takie wyniki :D Pominąłeś na przykład podwyższone żelazo, które prawie nigdy nie występuje razem z infekcją.

@Autorka - oczywiście, coś tam się dzieje. Ale przyczyn może być kilkaset, dosłownie. Jedna z nich to uszkodzenie wątroby - wtedy żelazo we krwi (najbardziej charakterystyczny wskaźnik z tu uzyskanych) bardzo mocno leci do góry. Widzę, że nie miałaś robionych badań w tym kierunku, zrób, one kosztują jakieś śmieszne pieniądze.

Inna potencjalna przyczyna - krwinki mogą być dosłownie "miażdżone" przez zastawki w sercu, wtedy żelazo jest uwalniane do krwi. Takie mocne zmęczenie może być objawem choroby serca, czego oczywiście nie da się w żadnym badaniu wyśledzić, dopiero kardiolog musi Cię podłączyć do tych swoich magicznych urządzeń. I nie tylko do tego zwykłego urządzenia do zapisu, przydałoby się też zrobić USG.

To są takie dwie rzeczy "na szybko", jako że obie wymagają zazwyczaj dość pilnej interwencji lekarskiej i są jednymi z częstszych przyczyn skoku żelaza we krwi.

Proponowałbym najpierw upewnić się, że nie masz ani zapalenia wątroby, ani problemów z sercem, zanim zaczniesz szukać dalej. I - jak pisałem - podwyższone żelazo to bardzo charakterystyczny, rzadko występujący wynik, więc w tym kierunku bym drążył temat.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
radek90

Dołączył: 06 Maj 2015
Posty: 48
Wysłany: 2015-06-22, 15:36    

Owszem, jest kupa innych chorób pasujących pod te wyniki i objawy, jednakże przy problemach kardiologicznych, nie byłoby deficytu transferryny. A tu wygląda właśnie na sytuację, że brakuję transferryny, przez co w surowicy jest większy poziom żelaza a na poziomie komórkowym go brakuję, przez co może czuć się wyczerpana i zmęczona. Ferrytyna też niziutko .
 
     
Ihlamur

Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 6
Wysłany: 2015-06-22, 15:46    

Z sercem chyba wszystko ok, miałam robione i echo serca i ekg - wyszło w porządku.

Co do wątroby:
LDH - 126 (120-246)
HBsAg - nieobecny
przeciwciała HCV - nieobecne
bilirubina całkowita w surowicy - 30,1 (5,0-21,0)
ALT - 10 (10-49)
AST - 21 (norma <34)
GGT - 16 (<40)
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14267
Wysłany: 2015-06-22, 19:00    

Ależ oczywiście, że transferyna spada zarówno podczas hemolizy (niszczenia krwinek), jak i podczas schorzeń wątroby.

A jak z rozbiciem bilirubiny na frakcje? Poziom jednej z nich rośnie właśnie podczas niszczenia krwinek, podczas hemolizy.

Oczywiście to niszczenie ma wiele różnych przyczyn, ale dobrze by było upewnić się, że to to - bardzo ładnie zawęziłabyś pulę podejrzanych.
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
Ihlamur

Dołączył: 22 Cze 2015
Posty: 6
Wysłany: 2015-06-22, 19:05    

Nie mam w wynikach informacji na ten temat - podana jest tylko ta jedna wartość.

W każdym razie dzięki za wskazówki - będę wiedziała na co zwrócić uwagę lekarzom - i naprawdę nie rozumiem, czemu to przeoczyli :-?
 
     
radek90

Dołączył: 06 Maj 2015
Posty: 48
Wysłany: 2015-06-22, 19:11    

Tomakin, być może pewnie masz rację :)
Tak czy siak ja też dziwię się, że lekarze to tak zostawili.
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14267
Wysłany: 2015-06-22, 22:36    

Jest podana jedna, bo nie mierzyłaś z podziałem na frakcje - możesz to teraz zrobić

czemu przeoczyli... cholera wie, pewnie NFZ skąpi kasy na badania. Żelazo nigdy tak samo z siebie nie skacze pod sufit, zawsze jest jakaś przyczyna, tyle że jest ich tak wiele, że ciężko przebadać pacjenta na wszystkie. Może lekarze uznali że ten "mój" pomysł jest zbyt mało prawdopodobny - nie zapomnij, że to nie jest moja specjalizacja i diagnozowanie czegokolwiek przez internet jest po prostu niebezpieczne, możesz zostać w błąd wprowadzona i w najlepszym razie stracić kasę na niepotrzebne badania :D
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 14267
Wysłany: 2015-06-24, 18:03    

Ależ oczywiście, że temperatura skacze w tysiącu innych przypadków, nie tylko przy infekcji. Dlatego powinno się skupić nie na objawie, który może mieć 1000 przyczyn, ale na tym, który występuje bardzo rzadko - podwyższonym żelazie. Nawet jeśli tam jest jakaś infekcja, to to będzie taka która wywoła podwyższenie żelaza we krwi. No chyba że mamy 2 równoległe choroby, ale to już salomon nawet nie rozkmini...
_________________
Pomogłem? Kliknij i też coś zrób dla innych!

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5093
 
     
tommy001 

Dołączył: 05 Lip 2015
Posty: 124
Wysłany: 2015-07-05, 23:35    

Ja miałem dwa razy stany podgorączkowe (nigdy więcej niż 37,1 pod pachą i nie przez całą dobę). W 2010 trwało to ponad pół roku. Mam morfologie z tamtego okresu - wszystko super za wyjątkiem nieznacznie przekroczonej normy dla limfocytów i nieznacznie obniżonych neutrofili (szczegółowych badań krwi nie miałem). Więc identycznie jak u autorki tego wątku. Poza tym OB, CRP , TSH super. Za wiele badań nie robiłem. Zrobiłem jedno badanie na przeciwciała IgE wyszło podwyższone bo 170, gdzie norma to 120. Było tak ze często łapałem infekcje z katarem aż za którymśrazem skończyło się właśnie przewlekłym st. podgorączkowym ktoremu towarzyszyło zaczerwienione gardło i zatykało mi nos- swego czasu nie mogłem się rozstać z kroplami obkurczającymi błone śluzową nosa. W miedzy czasie wylądowałem u psychiatry z nerwico -depresją. Miałem różne cięzkie wydarzenia życiowe ale zbiegły się one też z częstymi infekcjami i jak tak myśle o tym z perspektywy czasu to cholera wie czy te infekcje nie były przyczyną moich zaburzeń psychicznych. 28 lat przeżyłem i nigdy nie miałem problemów psychicznych.

Następne 3 lata czułem się dobrze - tzn. zdrowy fizycznie. Morfologia dobra, limocyty sporo niższe niż wtedy w zupełnej normie, neutrofile też w normie. A z psychiką to różnie bo jenak leki przeciwdepresyjne jakoś uzależniają żę cięzko je odstawić, różne skutki odstawienne się pojawiają, czy powikłania itp itd.

Nie pamiętam dokładnie jak to było i od czego się zaczeło czy to wina niby depresji czy jakieś powikłania po lekach czy być możę podłożę infekcyjne/wirusowe to miało ale też mam już chyba z 2 lata coś jakby syndrom przewlekłego zmęczenia, z różnymi przerwami i różnym nasileniem. Budze się zmęczony, czy czuje się wręcz wycięńczony, albo senny, czy śpie w dzień z osłabienia czy senności itp itd. Od końca 2013 znowu mam te stany podgorączkowe być może one są przyczyną zmęczenia ale w 2010 nie byłem zmęczony. Za dużo niewiadomych.

Rok temu jak prywatnie zrobiłem sobie badanie żelaza to mi wyszło ciut podwyższone bo 75,5 (górna norma 75). Ferrytyny czy transferrytyny nie badałem. ROk temu z okazji tych ponownych stanów podgorączkowych znowu miałem morfologie krwi robioną i taka sama sytuacja jak w 2010 limfocyty podwyższone troche i neutrofile obniżone ciut bardziej niż w 2010. Badanie było po antybiotyku który i tak nic nie pomógł. Dodam że tym ostatnim razem st. podgorączkowe na pół roku ustapiły ale znowu powróciły (ustapiły po grypie jelitowej z biegunką bo wtedy dostałem 38,2 i chyba poprostu ukł. odpornościowy się wtedy zmobilizował na tyle ze to zwalaczył na jakiś czas).

Nie robiłem badań na przeciwciała na konkretne patogeny. Czy robi się badania na całkowity poziom IgG, IgM, IgA?

Czy na obniżenie poziomu transferrytyny możę mieć wpływ stan podgorączkowy?
Bo pisze że tak się dzieje w stanach przebiegających z utratą białka - czy podwyższona temperatura przyczynia się do utraty białka? I częśc objawów które ma autorka tematu to pasuje do objawowo niedoboru transferrytyny - jak to pisze na stronie do kterj link został podany. Zatem można spróbować zjadać więcej białka:)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: