Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wpływ potasu na układ nerwowy?
#1
Lightbulb 
Witam serdecznie!

Jeszcze na starym forum (dlaczego już go nie ma? był tam świetny dział FAQ Sad ), z 3 lata temu w sumie, opisywałem swoją gwałtowną poprawę nastroju po - jak wówczas myślałem - suplementacji omega3 + cholina + monofosforan urydyny.

Wypisałem wówczas wszystkie suplementy, które brałem. @tomakin stwierdził, że tak gwałtowna poprawa nie ma związku z omega3. Zasugerowałeś bodajże cynk jako prawdopodobnego 'sprawcę', ale brałem wówczas także około 20-30g spiruliny dziennie oraz magnez z potasem. Nie będę wymieniał wszystkiego, bo w sumie to już nie ma związku z tematem który chciałbym zacząć. 

Suplementami interesuję się kilka lat w sumie.. ale nigdy nie zdecydowałem się na większe dawki potasu - bo się bałem. Bodajże w polskich suplementach jest nawet specjalnie obniżone dziennie zapotrzebowanie do 2000 mg, żeby ludzie brali ich mniej. No nie da się ukryć, że przedawkowanie potasu jest bardzo niebezpieczne - więc to raczej dobre posunięcie.

Kilka dni temu jednak zdecydowałem się w końcu spróbować z tym potasem, sprawdzić jak organizm zareaguje na większe dawki - no i o dziwo, pojawił się dokładnie taki sam efekt jak 3 lata temu. Gwałtowna zmiana, może nawet silniejsza niż wtedy - tj. poprawa nastroju, odprężenie już po kilkudziesięciu minutach od wzięcia. Także być może te 3 lata temu również błędnie interpretowałem że to wpływ DHA/EPA - a chodziło o potas ze spiruliny + suplementu z magnezem (to był bodajże neomag stres w sporych dawkach).

Nie wykluczam, że (bo nigdy nie suplementowałem samego potasu, i to chyba jedyny minerał którego nie brałem) mogę mieć niedobór potasu od kilku, jak nie kilkunastu lat. Właściwie codziennie czuję się lepiej, kontynuując suplementację...

Z tego co znalazłem w necie, przy mojej wadze, organizm powinien zmagazynować 2000 mg (nie za mało?), a dziennie zapotrzebowanie waha się od 3500 do 4700mg. W tabletkach biorę 1000mg , z normalnej diety mam około 2300mg + no i w ramach suplementacji dorzuciłem 3 banany dziennie, które rzekomo mają po 400mg -> łącznie wychodzi więc 4500mg na dzień. 

No i tutaj, tamakin, prosiłbym o Twoje zdanie:

1. Czy taka ilość w ogóle pozwala uzupełnić ew. niedobór? Czy też po prostu potas zaczął spełniać 'bieżące potrzeby' i stąd poprawa samopoczucia?

2. Jaka dawka, oczywiście rozłożona w czasie, jest Twoim zdaniem bezpieczna?

3. Wierzyć danym dot. zawartości potasu w pożywieniu - czy nie bardzo? Wiadomo, że minerały się z powietrza nie biorą...

4. Jak długo ten potas sobie aplikować żeby nie przesadzić?


Pozdrawiam i szkoda, że stare forum przestało istnieć ;(
Odpowiedz
#2
Nie prościej sprawdzić poziom potasu w surowicy i w moczu?
Jedno badanie kosztuje mniej niż 10 zł.
Choć jakbym miała dać się kłuć, to bym jeszcze jakiś minerał do zbadania dorzuciła. Najlepiej ten, który (najdłużej) suplementujesz, bo może można odstawić, zrobić przerwę i dać wątrobie odpocząć.
Odpowiedz
#3
Wiedziałem, że ktoś inny się wpieprzy i odpowie przed tomakinem i zrobi niepotrzebne zamieszanie.
Odpowiedz
#4
(12-17-2020, 01:06 PM)Krystyna.waw napisał(a): Nie prościej sprawdzić poziom potasu w surowicy i w moczu?
Jedno badanie kosztuje mniej niż 10 zł.

A co mi to da?Wink Dowiem się czy mam sprawne nerki i czy organizm reguluje poziom potasu we krwi. Dalej dzienna dawka będzie problematyczna, a zadane tomakinowi pytania aktualne.
Odpowiedz
#5
No i teraz przez nadmiar wypowiedzi tomakin odniesie się do posta tokolpa wybiórczo. Tak się kończy jak ktoś inny się wpieprza do wątku przed tomakinem.
Odpowiedz
#6
(12-17-2020, 02:24 PM)subzero napisał(a): No i teraz przez nadmiar wypowiedzi tomakin odniesie się do posta tokolpa wybiórczo. Tak się kończy jak ktoś inny się wpieprza do wątku przed tomakinem.

Nadmiar wypowiedzi? No, rzeczywiście, na tym forum jest tak duży ruch, że trudno nadążyć za postami Tongue
Odpowiedz
#7
Proszę na subzero nie zwracać uwagi, on już tak ma.

Potas to absolutna podstawa działania każdej komórki nerwowej, ale jest podstawowe pytanie, czy po prostu masz niedobór, czy może masz jakieś schorzenie, które uniemożliwia przyswajanie / zmienia poziom we krwi / utrudnia wykorzystywanie.

Jeśli NIE masz żadnej choroby, to spokojnie możesz brać nawet 5000 mg potasu dziennie w suplementach (rozbite na porcje) i nie ma prawa nic się stać, przy większych dawkach trzeba uważać. Normalne zapotrzebowanie to 4-5 tysięcy, a ludzie z normalnej diety potrafią 10 000 dostarczyć.

Ale póki co zbadaj przynajmniej nerki, odpowiadające za utrzymanie poziomu potasu, a może i nadnercza, odpowiadające za regulację poziomu, bo u osób z konkretnymi schorzeniami nawet 3000 mg potasu może okazać się niebezpieczne.
Odpowiedz
#8
Dzięki za odpowiedź!

Nerki badałem niedawno, wszystko ok pod tym względem. Skoro statystycznie to nie jest aż tak śmiertelnie niebezpieczne jak myślałem wcześniej - zacznę zwiększać stopniowo dawkę.. jakby się pojawiały jakieś objawy przedawkowania, zmniejszę.

Od kiedy napisałem, w sumie cały czas widzę poprawę (aczkolwiek już wolniejszą, gwałtowna była tylko przez kilka dni od rozpoczęcia suplementacji) - oprócz lepszego samopoczucia, zmniejszyło się łaknienie, poprawił sen i tak jakby zwiększyła 'pewność siebie' (lub zmniejszył poziom lęku.. na jedno wychodzi). Ciekawa sprawa, tym bardziej że nie brałem tego potasu ponad zapotrzebowanie - teoretycznie tylko spełniałem dzienną normę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości