Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
sto procent ochrona przed covid?
#1
rok temu mialem covid i do tej pory nie doszedlem do siebie, a teraz grasuje wariant delta. czy jest jakis sposob zeby uniknac zakazenia oprocz siedzenia w domu? szczepilem sie ale nie mialem zadnych objawow po szczepieniu, czyli nie wiadomo czy zadzialalo xd spreje do nosa podobno sa skuteczne?
Odpowiedz
#2
Wit D3
Niacyna
https://stomatologianews.pl/naukowcy-na-...-covid-19/


Nic ci nie da 100% pewności, ale te substancje mają potwierdzone działanie z tego co czytałem
Odpowiedz
#3
Nic nie uchroni przed wniknięciem wirusa do organizmu, za wyjątkiem uniknięcia przebywania tam, gdzie jest wirus. Natomiast jak już wniknie, to warto mieć jak najlepszą odporność, o tym na blogu pisałem. W skrócie, czosnek, cysteina, ewentualnie cynk, D3 i niacyna, przy czym D3 daje słabe wyniki w badaniach, a niacyna to z tego co wiem tylko hipoteza.
Odpowiedz
#4
Dwa kwasy obecne w konopii łączą się z bolcem koronawirusa, zapobiegając jego wnikaniu do komórek.

https://www.forbes.com/sites/ajherringto...966e251753

Te kwasy są obecne w oleju z nasion konopii?
Odpowiedz
#5
najpierw niech zrobią próby in vivo, bo w probówce to i domestosem można leczyć covid
Odpowiedz
#6
Myślę, że na tą chwilę, najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić - poza dbaniem o ogólny stan zdrowia - to nie stresować się tym zanadto.
Co ciekawe - w największym badaniu, jakie widziałem, dotyczącym czynników podnoszących ryzyko ciężkiego przechorowania Covid, choroby związane z niepokojem były jednymi z najczęstszych:
"Certain underlying conditions and the number of conditions were associated with severe COVID-19 illness. Hypertension and disorders of lipid metabolism were the most frequent, whereas obesity, diabetes with complication, and anxiety disorders were the strongest risk factors for severe COVID-19 illness. Careful evaluation and management of underlying conditions among patients with COVID-19 can help stratify risk for severe illness."

Omnicrona raczej nikt nie uniknie, czy zaszczepiony czy nie - skoro We Francjii, czy Włoszech mimo mocno przestrzeganych paszportów covidowych i dużo wyższego niż u nas % zaszczepionych, mogą znaleźć po 200-300 tysięcy przypadków dziennie.
Dobra wiadomość jest taka, że % ciężkich przypadków jest dużo mniejszy - i przy takiej skali, duża ilość hospitalizacji jest ludzi z Covidem, nie tyle ile z powodu Covid... co jest logiczne, podobnie gdy szacuje się, że 80% ludzi w populacji ma wirus opryszczki, to gdyby robiono badania - wyszłoby, że przynajmniej 80% ludzi w szpitalach na ten moment ma tego wirusa, co nie znaczy że jest to powodem ich hospitalizacji.

Wiesz, Nice - mogę się mylić, nie chciałbym bagatelizować Twoich problemów, ale moim zdaniem jest duże prawdopodobieństwo, że Twoje problemy od czasu Covid są raczej na tle nerwowym.
Próbowałeś może medytacji? Dużo jest wokół tego różnych dziwnych hipisowskich teorii - ale mnie techniki medytacji pomogły ogromnie jeśli chodzi o świadomość i kontrolę emocjonalną. Po prostu uczy to wsłuchiwać się w stany emocjonalne i kontrolować je. Zwiększa samo-świadomość.
Powodzenia.
Odpowiedz
#7
Z tą nerwowością jako czynnikiem ryzyka to raczej chodzi o to, że ludzie z nerwicą lękową mają o wiele niższy poziom cynku czy selenu, które są podstawą walki z infekcjami wirusowymi.
Odpowiedz
#8
Ciekawe - a wiadomo co jest tutaj skutkiem, a co przyczyną? To znaczy, czy stres związany z niepokojem w jakiś sposób obniża wchłanianie czy sprawia, że większa ilość cynku, czy selenu jest usuwana z organizmu, czy to raczej mniejsza ilość cynku i selenu jest przyczyną zwiększonego niepokoju?
Odpowiedz
#9
(01-13-2022, 02:43 PM)Nawaphon napisał(a): Wiesz, Nice - mogę się mylić, nie chciałbym bagatelizować Twoich problemów, ale moim zdaniem jest duże prawdopodobieństwo, że Twoje problemy od czasu Covid są raczej na tle nerwowym.
Próbowałeś może medytacji? Dużo jest wokół tego różnych dziwnych hipisowskich teorii - ale mnie techniki medytacji pomogły ogromnie jeśli chodzi o świadomość i kontrolę emocjonalną. Po prostu uczy to wsłuchiwać się w stany emocjonalne i kontrolować je. Zwiększa samo-świadomość.
Powodzenia.

Dzięki, ale zapewniam że uczucia bycia naćpanym 24/7 i niedowładow miesni nie mialem przed Covidem nawet gdy byłem o wiele bardziej zestresowany niż kiedykolwiek obecnie, a medytacji to ja jestem wiernym adeptem od wielu lat.

Są już tysiące badan opisujących syndrom pocovidowy i to, co wirus robi fizycznie w ciele, mózgu, nie można już sobie pozwolić na „ja myślę”. Media w aspekcie informowania o skutkach covid są kompletnie niekompetentne, a dziennikarze pewnie w wyparciu, od nich nie można spodziewać się rzetelnej informacji niestety. Doniesienia naukowe śledzą tylko osoby zainteresowane, stąd wg mnie gdy ktoś usłyszy o sprawie zdaje sie na swój zdrowy chłopski rozum.

Nauka o chorobach powirusowych jest na żałosnym poziomie, kolektywnie wiemy o nich tak naprawdę tyle co nic. Do tej pory brakowało masy krytycznej i możliwości organizacji jaką daje internet, każdy był głównie wysyłany do psychiatry w swoim zakątku świata, chyba że działo się coś bardzo widocznego, to wtedy było to czasem opisywane (jeśli pacjent wcześniej się nie zabił, wtedy wpisuje się cyk depresja i wraca do csa).

Wiecie pewnie jak stwardnienie rozsiane było nazywane kiedyś histerią, a właśnie dzisiaj wyszło kolejne badanie wskazujące 32-krotnie większe ryzyko stwardnienia po infekcji wirusem epstein barr. Powtórzę: jeszcze niedawno stwardnienie rozsiane, chorobę gdzie człowiek z powodu degeneracji mózgu traci możliwość ruszania się i umiera, nazywano zaburzeniem emocjonalnym.

Jesteśmy medycznie ciągle jebanymi małpami, nasze czasy to dalej średniowiecze.
Odpowiedz
#10
Rozumiem. Na pewno zdarzają się jednostkowe dziwne przypadki, co do tego nie wątpię - jak i nie wątpię w jednostkowe przypadki dużych komplikacji poszczepiennych. W tym, że poziom wiedzy medycznej jest wciąż żaden (w odniesieniu do tego, co jest jeszcze do zrozumienia), pełna zgoda.

Może Cię to zainteresuje - ostatnio ktoś mi to podesłał, duże badanie z Finlandii dotyczące syndromu po-Covidowego, twierdzące że nawet co 2 osoba po Covid może mieć długo-terminowe komplikację.
Nie wierzę w to - osobiście - ale też uważam że każdy zawsze powinien mieć z tyłu głowy świadomość, że może się mylić. Może będzie Ci się chciało pobawić z google-translatorem:
https://www.is.fi/kotimaa/art-2000008526443.html
+ Samo badanie:
https://valtioneuvosto.fi/documents/1271...1544501766

Powodzenia.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości