Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Adaptogeny
#1
Co sądzisz o tak zwanych adaptogenach, tomakin? Np. ashwaganda. Brzmi to trochę jak homeopatia z tym, że "pomagają na wszystko". Niektóre są podobno nootropami.
Odpowiedz
#2
Zioła mają konkretne działanie ZMIENIAJĄCE organizm, one nigdy nie poprawiają nic za darmo. Same korzyści będziesz miał, jak uzupełnisz niedobór, albo przestaniesz jeść coś szkodliwego, ale zioła to prawie zawsze coś za coś. Adaptogen wymusza na organizmie pewne zmiany, które czasem są korzystne, czasem nie.

Sam termin "adaptogen" jest nieco głupi i raczej nie powinien być używany w nauce, sugeruje, że zioło pozwala się "adaptować" do zmienionych warunków, uspokaja układ nerwowy i tak dalej. W praktyce jeśli zioło działa odprężająco, to czasem jest to działanie ułatwiające dostosowanie się do nowej sytuacji, a czasem przeszkadzające w takiej adaptacji.

Co do samej asha, wywaliła mi serotoninę pod sufit i musiałem ją odstawić.
Odpowiedz
#3
Jak się objawiało wywalenie serotoniny pod sufit?
Odpowiedz
#4
Pierwszy objaw to dziwne uczucie na powiece, drobny mięsień, który tam się znajdował, zaczął "skakać" - ale nie w górę i w dół, tylko jakoś dziwnie jakby z boku. Dowiedziałem się wtedy, że w powiece jest kilka mięśni.

Potem bezsenność, uczucie gorąca, podwyższone tętno, klasyczne objawy początków zespołu serotoninowego.
Odpowiedz
#5
A czułes się wtedy wyjatkowo szczęśliwy i spełniony? Smile Myślałby kto, że nadmiar serotoniny to wywoła.
Odpowiedz
#6
na początku nastrój mi się poprawił, ale potem miałem objawy nerwicowe i raczej poleciało w drugą stronę, do tego niewyspanie raczej nie poprawia samopoczucia
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości