Zdrowiej - forum medycyny naturalnej

Nerwice, depresje etc oraz tarczyca - Proszę o wskazówki.

tomek.franek90 - 2018-06-04, 10:47
: Temat postu: Proszę o wskazówki.
Dzień dobry.
Proszę o wskazówki/porady. Nie ukrywam ze pytanie kieruje głównie do administratora forum :-)

Mam 25 lat. Do dosłownie 28 kwietnia br. (pierwsze dni majówki) czułem się nieźle, byłem w całkiem dobrej formie. Tak jak każdy odczuwałem mniejsze bądź większe zmęczenie. Nie miałem wiekszych dolegliwości zdrowotnych.

Od ponad miesiaca odczuwam ogromne zmeczenie nieustajace po odpoczynku, śnie. Odczuwam brak koncentracji, widzę niewyraźnie. Jestem nieobecny. Mam problemy z wybudzaniem się w nocy. Gdy chodzę - odczuwam delikatne zawroty głowy, mam odczucie bycia pijanym. Gdy usiądę czuje się lepiej. Bagatelizowałem to przez miesiac, myslalem ze samo ustapi, ale niestety nadal to mam. Zaczalem brac witaminy kompleks centrum oraz witamine d oraz b12 plus magnez. Niewiele pomaga ale biore dopiero od tygodnia. Przyznam ze zaprzestalem aktywnosci fizycznej ale po niej czuje sie jeszcze bardziej zmeczony.

Czuje sie tak nieustannie od pierwszych dni wolnego tzw. majówki po intensywnym, stresujacym kwietniu w pracy. Zrobilem sobie TK głowy - wszystko ok. Ponadto zrobilem badania krwi. Wyniki w zalaczniku.

Rodzina mowi ze jestem leniwy albo mam to z nerowow, ale nie wierze w to. Takiego stanu nie udczuwałem nigdy.
tomek.franek90 - 2018-06-04, 13:14
:
Dodam że w kwietniu przez dłuższy czas brałem trochę leków przeciwbólowych w związku z bólami kręgosłupa odcinek lędźwiowy. Ale wszystko w normie, zgodnie z zaleceniami na recepcie - tj. nimesil oraz Ibuprom.
tomakin - 2018-06-05, 01:36
:
To niemal na pewno nie jest nic związanego z nerwicami czy niedoborami, więc na tym forum raczej nie dostaniesz diagnozy - a od diagnozy trzeba zacząć, żeby cokolwiek doradzić. Byłeś u kardiologa, albo chociaż miałeś badanie serca w przychodni?
tomek.franek900 - 2018-06-05, 06:40
:
tak, robiłem badanie serca u kardiologa. Serce zdrowe jak dzwon. Najgorsze sa delikatne zawroty głowy i uczucie bycia pijanym w pozycji stojącej. Jak usiadze czuje się lepiej. Robilem TK glowy. Jakie badania sugerujesz?

a to nie jest ten słynny zpz lub brain fog? może coś z błędnikiem?
tomakin - 2018-06-05, 21:45
:
Właśnie błędnik podejrzewałem, ale nie pasowało mi uczucie zmęczenia - chociaż może po prostu się nie wysypiasz z powodu zawrotów głowy?

Trzeba odróżnić, czy masz zawroty, czy wrażenie zawrotów, bo to dwie różne rzeczy. Neurolog powinien to ocenić, albo nawet zwykły lekarz prostymi testami typu proszę stanąć na jednej nodze.

zpz to na pewno nie jest, on jest DUŻO mocniejszy, ludzie mają problem żeby z łóżka wstać. A brain fog to objaw, a nie choroba - coś jak gorączka albo kaszel, to nie są choroby jako takie tylko coś, co innym towarzyszy.

A, na forum był gość, który miał problem z błędnikiem - po zaliczeniu kilkunastu lekarzy trafił w końcu na takiego, który zrobił mu jakiś taki dziwny ruch głową, po którym te drobne kamyczki co masz w błędniku trafiły na właściwą pozycję i gość z dnia na dzień wyzdrowiał.
tomek.franek900 - 2018-06-06, 06:32
:
Wczoraj zrobiłem test - totalnie wyluzowany poszedłem na spacer. Czułem ewidentnie "bycie pijanym" i delikatne zawroty głowy, takie rozmycie. (może wrażenie? co nie zmienia faktu ze piekielnie meczace) Co gorsza - po dluzszym chodzeniu zaczyna boleć głowa od tego i musze usiasc.

Jak siedze jest duzooo lepiej. Tez nie super, ale tak się nie mecze.
Ja się nie wyspiam z powodu bolu glowy raczej. I ogolnie krotko spie bo praca od samiutkiego rana.

Martwie się ze to po braniu tych lekow przeciwbólowych w kwietniu. Ale z drugiej strony nie uważam ze je przedawkowałem. Brałem zgodnie z zaleceniami na recepcie.

I ostatnio pytanie, bo szukam już wszystkich opcji:
czytałem o czymś takim jak dd - derealizacja z nerwicy. Ale tam jest napisane ze wszystkie jest oddalone, nierealne itd. A ja wszystko doskonale czuje i widze tylko czuje się jakbym był lekko wypity.
aron - 2018-06-06, 14:37
:
Jakbyś miał problem z b12 to wrażenie niepewności chodu ,trzęsący się obraz przy chodzeniu jest non stop, to się czuje nawet leząc że coś jest nie tak,
ile brałeś tej b12, bo jak takie z apteki pare mikrogramów to o kant dupy potłuc.

Siedzisz dużo przed monitorem,czy masz prace kompletnie z tym nie związaną ?

Spróbuj pojeździć na rowerze (najlepiej po jakiś polnych drogach gdzie terepie), chodzi o dostarczanie dużo bodźców dla układu równowagi.
tomek.franek900 - 2018-06-06, 20:00
:
To wrażenie niepewności mam nawet jak siedzę. To prawda. Witaminę B12 biorę dopiero od niedawna. Zwykle tabletki z apteki. Dwa razy dziennie. Myślisz że to niedobór B12? Prace mam siedząca 8 h na kompie. Ostatnio praktycznie zero ruchu, aktywności.
tomakin - 2018-06-06, 20:48
:
To mogą być setki rzeczy, ogólnie - nerwicę podejrzewa się, gdy wyeliminuje się wszelkie inne możliwe choroby. Jak będziesz pewien, że masz zdrowe serce, błędnik i całą resztę, wtedy dopiero myśl o nerwicach.

A niedobór B12 nie pojawi się z dnia na dzień.
aron - 2018-06-06, 21:02
:
tomek.franek900 napisał/a:
To wrażenie niepewności mam nawet jak siedzę. To prawda. Witaminę B12 biorę dopiero od niedawna. Zwykle tabletki z apteki. Dwa razy dziennie. Myślisz że to niedobór B12? Prace mam siedząca 8 h na kompie. Ostatnio praktycznie zero ruchu, aktywności.


Zwykłe z apteki kompletnie nic Ci nie dadzą, czy masz niedobór nie mam pojęcia, zrób badanie jak w dolnej normie, kup suple przynajmniej 1000mcg (to co jesz ma pewnie max 10mcg) i pozjadaj jakiś czas.

To może być też od monitora,a właściwie bezruchu,trwaniu w statycznej pozycji (to tak moja prywatna teoria), dlatego namawiam na rower, musisz dostarczyć układowi równowagi bodźców .
subzero - 2018-06-06, 21:25
:
tomek.franek900: Radzę ignorować rady innych osób niż tomakin dopóki nie będą potwierdzone przez tomakina.
tomakin - 2018-06-06, 23:41
:
Jeszcze raz - cokolwiek by to nie było, na pewno nie jest to prosty niedobór czy "od monitora", bo wtedy nie pojawiłoby się nagle. Tak z dnia na dzień pojawiają się zwykłe choroby. może też oczywiście pojawić się nerwica wynikająca z niedoborów, ale wtedy to już jest normalna choroba, a nie po prostu niedobór.

Nerwica z niedoborów to trochę jak złamanie kości wynikająca z odwapnienia - nie można mówić, że to tylko niedobór wapnia i jak się łyknie tabletkę, to od razu można chodzić, noga musi się jeszcze zrosnąć, tyle że jak się tego wapnia nie uzupełni, to będzie się zrastać 2 lata i złamie od nowa przy pierwszej lepszej okazji.

Ale tutaj trzeba przede wszystkim ustalić, czy nie ma "zwykłej" choroby, a na forum tego nie zrobisz.
tomek.franek900 - 2018-06-07, 06:36
:
byłem wczoraj u laryngologa. Wszystko ok. Po konsultacji stwierdził, że nie będzie potrzebne prawdopodobnie badanie błędnika.
wybieram się dzisiaj do psychiatry na konsultacje. ale mega mocno watpie ze to na tle psychicznym. zobaczymy.

Obawiam się ze to od brania lekow glownie nimesil przez 5-10 dni w kwietniu, plus ibuprom. Oczywiście nie bralem tych lekow jednocześnie, nawet nie w tym samym dniu. Bo z tego co wiem nimesil to nlpz.

Dodam co ważne, ze w maju po pierwszym tygodniu "czucia się dziwnie" zaczalem brac ale krotko bo przez 2-3 dni raz dziennie ashwagandhe (na sen), spiruline, rhodiole rosea (na "odkurzenie"). Odstawilem po 3-4 dniach, bo miałem wrazenie senności większej. Po odstawieniu tego brałem przez kilka tygodni witaminy kompleks, omega 3, witamina d i b12 plus zenszen gold complex. Wydawało mi się ze trochę dużo.

Obecnie od kilku dni nie biore nic.

Duzo lepiej czuje się jak siedze. Jak chodze czuje się ewidentnie jak po trzech piwach.
aron - 2018-06-07, 07:41
:
Miałem podobny problem (zobacz mój temat) i u mnie to zaczęło się nagle,pisałem z paroma osobami i wszystkim neurologiczne objawy pojawiły się nagle,facet który mnie naprowadził na trop; obudził się,wypił kawę i go powyginało w kierunku "lekko nawalony".

Zbadaj ta witaminę, pozażywaj trochę nie zaszkodzi Ci

Ze masz dobrą morfologie to nic nie znaczy, masz tu temat ludzi z dobrą morfologią i problemem z b12, poczytaj komentarze.
http://mfblasz.blogspot.c...borowa-b12.html
tomek.franek900 - 2018-06-07, 13:43
:
Ja zacznę brać tabletki B12 molekin firma dwa razy dziennie. Chyba że znasz lepszy, szybszy sposób na duże dawki B12 - podziel się. A w ogóle - jak zbadać poziom B12 i ogólnie witamin? Poczytam Twój temat. Ja w trakcie chodu mam ewidentnie odczucie bycia po 3 piwkach. Wczoraj laryngolog naprowadził mnie że to może być nadciśnienie bo u mnie regularnie jest 140/90 a czasami nawet lubi chlasnac 150/100.
aron - 2018-06-07, 14:45
:
Najtańszy chyba Swanson 1000mcg plus 400mcg kwas foliowy (taki jem obecnie co pare dni),
jak masz w tym molekinie po 500mcg to dwie dziennie, jak po 250 to 4 szt

Jak chcesz badać to normalnie, laboratorium ze 30-35 zl i tyle (tylko nie jedz przed badaniem tych molekinów),

interesowałem się tymi akcjami bo sam miałem, niektórzy mieli dużo b12 w badaniu i podobne zburzenia równowagi wiec to jedna z możliwości ,teraz czasem też mam coś co moznaby tak opisać od biedy, ale to bardziej ciężka głowa, to są subiektywne odczucia i trudno to opisać,
jak miałem tą ostrą jazdę to czułem to non stop,nie było chwili najmniejszej przerwy, czy siedziałem, coś robiłem czy leżałem,to był koszmar.

I poczytaj o tych otolitach wędrujących, opis co prawda się nie zgadza (bo to sa napadowe zawroty głowy), ale kto tam do końca wie.
kasiader - 2018-06-07, 14:55
:
Tak, potwierdzam najtaniej to Swanson. U mnie badanie w laboratorium 50 zł może dlatego, że mieszkam w Warszawie.
tomek.franek900 - 2018-06-07, 20:48
:
A odczuwałeś bycie pijanym? Bo ja ewidentnie tak to odczuwam. Plus delikatne zawroty głowy. Mimo to nonstop chodzę do pracy. Męka niesamowita. Póki co laryngolog co prawda nie zrobił badania błędnika ale stwierdzil że raczej to nie to. Neurolog dał skierowanie na rezonans magnetyczny głowy dzisiaj. I najlepsze - byłem u psychiatry. Powiedziałem o przypadlosciach czyli bycie lekko pijanym, ból głowy, delikatne zawroty. On przerwał mi po 30 sekundach i przepisał leki przeciwdepresyjne w minimalnych dawkach. W ogóle nie zapoznał się z dokumentacją innych lekarzy innych specjalności. Powiedział że jak się nie będę na tym skupiał to to minie. Nie przekonał mnie a te prochy brać bez wytłumaczenia dlaczego też strach brać.
tomakin - 2018-06-07, 21:30
:
no tak, polscy psychiatrzy - coś tam pacjent gada, kto by go słuchał w ogóle, wypisujemy ogłupiające psychotropy, może się uzależni i będzie stałe źródło dochodu

kiedyś spotkałem się z debilem, który pacjenta z toczniem układowym leczył psychotropami - gość miał wszelkie objawy, ledwo chodził z powodu bólu stawów, ten w niego twardo psychotropy ładował. W końcu gość zrobił na własną rękę badania, wyszły dodatnio, poszedł do tego "lekarza" z wynikami, to dostał jeszcze opierdziel że ma przestać czytać głupoty w internecie i brać grzecznie psychotropy dalej.

niedobór b12 może wywołać powikłania nerwicowe, wtedy i tylko wtedy objawy mogą pojawić się nagle, ale nie są to objawy stricte niedoboru.
tomek.franek900 - 2018-06-08, 06:36
:
Jedyne co biorę to to co przepisał laryngolog - Bilobil raz dziennie, magnezB6 (coś takiego; raz dziennie) i visci taki wyciąg z jemioły na obniżenie ciśnienia. Leków od psycho psycho nie biorę, bo facet w ogole mnie nie słuchał. Ba, nawet nie wiem jakie dawkowanie i co to za leki, bo tak nabazgrał (może celowo). Mało tego, mowil żebym nie czytał recepty.

A zaluje tak zmarnowanej wizyty bo liczyłem ze może coś powie. Slyszalem o czyms takim jak DD-derealizacja? Ktoś wie co to jest? Chociaz jak zapoznaje się z opisem dd to raczej to nie pasuje - bo wszystko jest dla mnie realne, nieoddalone, rzeczywiste. Tylko czuje lekkie zawroty, i tzw. "bycie pijanym".
subzero - 2018-06-08, 14:33
:
aron: Bardzo prosze nie odpowiadać przed tomakinem.
tomakin - 2018-06-09, 23:54
:
Bilobil faktycznie pomaga na zawroty głowy, ale pod warunkiem, że bierze się odpowiednią dawkę - ile bierzesz i jakiego konkretnie preparatu? Porównamy z wynikami próby klinicznej, gdzie leczono tym takie przypadłości i podali tam jaka była stosowana dawka, która pomogła.

Te wszystkie derealizacje i tak dalej to są przede wszystkim objawy. Objaw to NIE JEST CHOROBA. Nie można być chorym na derealizację, tak samo jak nie można być chorym na kaszel czy na gorączkę. Można mieć grypę, która wywoła kaszel i gorączkę.

Czyli nawet, jeśli to masz, dalej otwartym pozostaje pytanie, od czego. Możliwe oczywiście, że to objaw nerwicowy, jakbym ja miał opisać swoje pierwsze ataki nerwicy lękowej w życiu bym nie wpadł na to, żeby nazwać je lękiem czy strachem. Jeśli nagle pojawiło się załamanie nerwicowe, to teoretycznie możliwe jest, że to co czujesz jest jego wynikiem.

Nie wiem, jak dla mnie powinieneś jeszcze poszukać innego lekarza, który spróbuje coś z tego wyciągnąć. Dobrze by było ocenić, czy masz problemy z utrzymaniem równowagi, czy może po prostu jedynie wydaje Ci się, że je masz - to dwie kompletnie różne sprawy.

Jak chcesz spróbować terapii na nerwicę, jasne, czemu nie, ale jest ryzyko, że będziesz leczył się na nie to, co trzeba.
tomek.franek900 - 2018-06-10, 11:31
:
Bilobil biore raz dziennie. Ale znalazlem na tym forum trop - mianowicie facet pisał ze rehabilitant zauwazyl u niego problem z blednikiem mimo wczesniejszych wizyt u 3 laryngologow?! post: http://zdrowiej.vegie.pl/...er=asc&start=30

pisał o tzw. manewr epleya, diagnoza:
zespół wędrujących otolitów.
tomek.franek900 - 2018-06-10, 11:42
:
aron napisał/a:


I poczytaj o tych otolitach wędrujących, opis co prawda się nie zgadza (bo to sa napadowe zawroty głowy), ale kto tam do końca wie.


Jest to jakiś trop. Ponownie wybrać się do laryngologa?
tomakin - 2018-06-10, 15:26
:
O, to ten o którym na poprzedniej stronie pisałem. U niego kilku lekarzy pod rząd nie było w stanie tego rozpoznać.

Jaki konkretnie bilobil? bo jest kilka. Jedną tabletkę raz dziennie?
tomek.franek900 - 2018-06-10, 16:18
:
Bilobil intense nazywa się. I biorę jeszcze maglek. Raz dziennie. Jutro chyba pójdę do lekarza pierwszego kontaktu bo już męczę się z tym ponad 40 dni i ledwo ciągnę.. :(
tomakin - 2018-06-11, 03:31
:
Szukam do ilu jest standaryzowany i nigdzie w necie nie ma - nie masz tam przypadkiem informacji na ulotce, ile jest aktywnego składnika? Bo "120 mg miłorzębu" to prawie jak "pół litra napoju alkoholowego" - jednak trochę inny efekt będzie gdy wypije się pół litra piwa, a inny gdy pół litra wódki. No ale załóżmy, że użyli standardowego EGb 761.

Z badań wyszło, że 240 mg (czyli 2 razy tyle, ile bierzesz) miało niezły wpływ na zawroty głowy. A dopytywałem o dawkę, bo są też tabletki 40 mg i to byłoby 6 razy mniej, niż jest wymagane w terapii.

Ogólnie to powinieneś być dość dokładnie przebadany, jest cały zestaw testów diagnostycznych które pomagają stwierdzić, gdzie leży problem - czy w tych kryształkach w uchu, czy w ośrodku w mózgu odpowiedzialnym za odczucie równowagi, czy może po prostu masz inne zaburzenie które jedynie daje odczucia zaburzeń równowagi. Tego raczej sam nie zrobisz, pytanie czy laryngolog wykonywał jakieś badania? Kazał się położyć i przekrzywić głowę albo coś takiego?
tomek.franek900 - 2018-06-11, 07:45
:
Laryngolog przekrzywiony mi głowę gdy ja siedziałem, puknął w głowę, zaświecił czymś do ucha. Nie wiem czy to nie jest za mało.
tomakin - 2018-06-12, 01:11
:
Trochę mało, badanie powinno składać się z kilku etapów, ale może już na początku coś zobaczył. Chociaż jak znam realia naszego kraju, to po prostu nie chciało mu się robić pełnej diagnostyki.
tomek.franek900 - 2018-06-12, 12:33
:
Zapiszę się wkrótce na badanie ENG błędnika w klinice prywatnej, aby ewentualnie to wykluczyć. Ta wizyta u laryngologa dotychczas mnie nie przekonała. Ignorowanie tego stanu "upicia się" przez psychiatry i branie prochów również nie dociera do mnie. Coraz częściej mam wrażenie, że może to być nadciśnienie, bo czuje się trochę tez tak jakbym miał gorączkę (stan okołogrypowy), choć temperatury podwyższonej nie mam. Mam często ciśnienie 140/90. Dodatkowo bardzo boli mnie głowa, każdego dnia. I tak jak dodałem - jak siedzę czuje się lepiej niż wtedy gdy chodzę. Pozdrawiam i dziekuje za wskazówki.

A tomakin - gdzie jest link do ewentualnej terapii na nerwice? Slyszalem ze najlepszy lek na nerwice to sport, zdrowe zywienie i ignorowanie leku. Tak? :-) chociaż watpie ze to nerwica :(
tomakin - 2018-06-13, 04:42
:
www.nerwica.vegie.pl

tu jest wszystko rozpisane

140/90 to jest jeszcze OK, podwyższone, ale skoro masz takie tylko czasem, to nie ma opcji, by dawało aż takie objawy.
tomek.franek900 - 2018-06-13, 08:00
:
Znalazłem pewien post googlujac w necie:
http://www.interna.com.pl/forum,t208,7.htm

Tam pojawiają się opisy ludzi, którzy wskazują na uczucie "bycia pijanym" raczej bez jakichkolwiek innych dodatkowych objawów. Strony od 1 do 12. Na stronie 7 jest również załączona wypowiedź tomakina do tej kwestii. Najbardziej boje się tego, że tam nie ma konstruktywnych wypowiedzi, tj. brak rad jak sobie z tym poradzić, tylko żale ludzi. Przeraziło mnie to, że ludzie napisali ze mają to od kilku lat! Ja mam to od ponad miesiąca i się męczę. Gdzieś w głowie rodzi się myśl, że będę to miał do końca zycia. Ta myśl mnie załamuje i przygnębia.

Do wykonania mam MRI głowy, może EEG, badanie błędnika ENG, badanie niedoboru witaminy b12 (ktoś wie gdzie to zrobić?), badanie dna oka u okulisty, próbe epleya u fizjoterapeuty (wedrujace otolity) ew. diagnostyka w kierunku tzw. brain fog lub tej derealizacji z dziedziny psychiatrii.

Boje się ze to nic nigdzie nie wykaze i będę się z tym meczyl sam bezradnie :-?
tomakin - 2018-06-13, 21:41
:
B12 to w każdym laboratorium zbadasz, to nie jest tak, że ludzie mają wyniki po 300 i objawy niedoboru - jeśli ktoś ma 300 i mu się poprawia po suplemencie, to znaczy że nie miał niedoboru, a po prostu pozytywnie zareagował na zalanie organizmu nadmiarem B12.

Zbadaj dokładnie co możesz zbadać, czy nie ma "zwykłej' przyczyny typu choroba błędnika, nic nie wyjdzie - wtedy dopiero się martw. Jak wszystko inne zawiedzie, można zaawansowanych nootropów spróbować, zawsze jest opcja, żeby zrobić coś więcej.
tomek.franek900 - 2018-06-14, 07:09
:
dzięki za rade, będę na bieżąco tutaj pisał.

codziennie chodze do roboty, ale z dnia na dzień jest coraz trudniej wytrzymać z powodu tych moich dolegliwości zdrowotnych.

pozdrawiam, miłego dnia.
tomek.franek900 - 2018-06-15, 07:21
:
aron napisał/a:
Miałem podobny problem (zobacz mój temat) i u mnie to zaczęło się nagle,pisałem z paroma osobami i wszystkim neurologiczne objawy pojawiły się nagle,facet który mnie naprowadził na trop; obudził się,wypił kawę i go powyginało w kierunku "lekko nawalony".

Zbadaj ta witaminę, pozażywaj trochę nie zaszkodzi Ci

Ze masz dobrą morfologie to nic nie znaczy, masz tu temat ludzi z dobrą morfologią i problemem z b12, poczytaj komentarze.
http://mfblasz.blogspot.c...borowa-b12.html


aron, podeślij proszę link to tego tematu o którym pisales na tym forum bo nie mogę znaleźć.
aron - 2018-06-15, 17:53
:
tomek.franek900 napisał/a:
aron napisał/a:
Miałem podobny problem (zobacz mój temat) i u mnie to zaczęło się nagle,pisałem z paroma osobami i wszystkim neurologiczne objawy pojawiły się nagle,facet który mnie naprowadził na trop; obudził się,wypił kawę i go powyginało w kierunku "lekko nawalony".

Zbadaj ta witaminę, pozażywaj trochę nie zaszkodzi Ci

Ze masz dobrą morfologie to nic nie znaczy, masz tu temat ludzi z dobrą morfologią i problemem z b12, poczytaj komentarze.
http://mfblasz.blogspot.c...borowa-b12.html


aron, podeślij proszę link to tego tematu o którym pisales na tym forum bo nie mogę znaleźć.


To nie na tym forum, nie pamiętam na jakim,był tam adres mailowy tego gościa, pismem z nim maile .
To zresztą jest najmniej ważne, minął tydzień,a Ty nie zrobiłeś najprostszego badania żeby wykluczyć tą opcje,
Sorry,że dopiero teraz ale bylem za granicą pare dni na wycieczce, pytałem tam wcześniej czy czułem się jak lekko pijany, dokładnie tak; lekko nawalony i zaburzenia równowagi non stop.

Jestem też na innym forum w kontakcie z innym gościem który miał podobnie, jemu pomogły prochy od psychiatry (nie wiem co bierze),ale wcześniej wykluczył b12, i inne rzeczy (masę badań zrobił).
tomakin - 2018-06-16, 01:49
:
Jeszcze raz dodam, że nagła poprawa stanu zdrowia po suplemencie B12, jeśli wcześniej poziom we krwi był powyżej 200 oznacza, że nie było niedoboru jako takiego, tylko po prostu organizm pozytywnie zareagował na nadmiar. Czyli była jakaś inna choroba, przy której pomaga zalanie organizmu kobalaminą.

Niby nie ma dużego znaczenia, bo i tak i tak suplement pomógł, ale warto jednak odróżniać niedobór od stanów chorobowych, gdzie nadmiar jest skuteczną terapią.
tomek.franek900 - 2018-06-16, 10:07
:
dziekuje za kontakt. biore sie za te badania bo faktycznie trzeba dzialac. Co do prochow od psychiatry - boje sie tego brac.
subzero - 2018-06-16, 14:30
:
tomakin: Masz jakieś badania wskazujące na to, że nadmiar B12 jest terapią przy jakiejkolwiek chorobie?
aron - 2018-06-16, 20:57
:
To jeszcze wytłumacz moja historię (20 letni wegetarianin i wynik 330),
jest jeszcze problem białek przenoszących b12
i Japończyków którzy normę mają od jakieś 500, jacyś inni są, czy zjadają pseudo kobalaminy z glonów czy innych wodorostów
tomakin - 2018-06-17, 01:09
:
Japończycy ustalili taką normę z powodu chorób przewlekłych powiązanych z niskimi wartościami, ale na pewno nikt mając wynik 330 nie będzie miał objawów niedoboru.

Chyba, że kilka dni przed badaniem wziął tabletki z suplementem, wtedy może mieć nawet nadmiar w badaniu, ale co z tego, jak dwa tygodnie później się zbada i już będzie niedobór.

W autyzmie zalewa się czasem organizm metylokobalaminą, subzero coś dla Ciebie :D
tomek.franek900 - 2018-06-17, 11:12
:
aron napisał/a:

To nie na tym forum, nie pamiętam na jakim,był tam adres mailowy tego gościa, pismem z nim maile .
To zresztą jest najmniej ważne, minął tydzień,a Ty nie zrobiłeś najprostszego badania żeby wykluczyć tą opcje,
Sorry,że dopiero teraz ale bylem za granicą pare dni na wycieczce, pytałem tam wcześniej czy czułem się jak lekko pijany, dokładnie tak; lekko nawalony i zaburzenia równowagi non stop.

Jestem też na innym forum w kontakcie z innym gościem który miał podobnie, jemu pomogły prochy od psychiatry (nie wiem co bierze),ale wcześniej wykluczył b12, i inne rzeczy (masę badań zrobił).


Masz jakiś kontakt z tym gościem z innego forum? Jakiś e-mail w historii skrzynki e-mailowej? I pytanie najwazniejsze - napisales ze czules sie kiedys jak lekko pijany, nawalony - czy przeszło Ci to? Czy nadal to masz?

I podaj proszę namiar na tego gościa co pomogły mu prochy od psychiatry. Bede musial zapytac go co to za prochy oraz jakie konkretnie badania wykonał. I czy jemu tez to ostatecznie przeszło?

Pytam - bo martwie sie ze bede to mial nieustannie i to nie minie, choc psychiatra pocieszyl mnie (bylem na wizycie u niego) ze jak nie bede sie na tym koncentrował to to ustąpi.
aron - 2018-06-17, 14:49
:
sztetke123@gmail.com napisz na tego maila (mój), zapytam też go czy da swojego.

Co do nawalenie ,nie mam,czuje się trochę z dupy, zmęczony czasem i czasem mocniej zakręcony, ale definitywnie nie mam zaburzeń równowagi czy stanu upojenia .

Tomakin, chyba że zjesz wiadro tej b12 to Ci skoczy w pizdziec w badaniu,jadłem ze dwa miesiące po 3000mcg-do 1000 potem i natłukłem do 1000.

No i jak dasz rade sensownie wytłumaczyć skąd tyle tego miałem (raka nie mam raczej) , powinienem mieć wynik totalnie z dupy,żadnych supli w życiu nie przyjmowałem ,a na pewno nie b12 bo pojęcia o niej nie miałem.
tomakin - 2018-06-18, 01:36
:
Skąd ile miałeś? 330 B12? Całkiem normalny wynik jak dla wegetarianina, u weganina byłby dziwny. Masz całe mnóstwo jedzenia fortyfikowanego B12 - płatki śniadaniowe, soki z dodatkiem witamin, do tego jakieś multiwitaminy, ale piszesz że nie brałeś. Masz też sporo w jajkach czy w nabiale.
tomek.franek900 - 2018-06-18, 07:12
:
aron napisał/a:
sztetke123@gmail.com napisz na tego maila (mój), zapytam też go czy da swojego.

Co do nawalenie ,nie mam,czuje się trochę z dupy, zmęczony czasem i czasem mocniej zakręcony, ale definitywnie nie mam zaburzeń równowagi czy stanu upojenia .



to bardzo pozytywna wiadomość :-) na w/w maila napisze do Ciebie.
aron - 2018-06-18, 07:41
:
tomakin napisał/a:
Skąd ile miałeś? 330 B12? Całkiem normalny wynik jak dla wegetarianina, u weganina byłby dziwny. Masz całe mnóstwo jedzenia fortyfikowanego B12 - płatki śniadaniowe, soki z dodatkiem witamin, do tego jakieś multiwitaminy, ale piszesz że nie brałeś. Masz też sporo w jajkach czy w nabiale.


Nie jadłem i nie jem żywności przetworzonej od chyba 15 lat kompletnie,nabiału tez nie za dużo (właściwie tylko ser,mleka kompletnie nie piję), jaja to miesiącami potrafiłem nie zjeść.

To nie jest normalny wynik,trochę się naczytałem ludzkich przypadków, ludzie na zwykłej diecie mieli po 200-250 ,
a np. wegetarianka z podobnym stażem straciła czucie w nogach,chodzi najprawdopodobniej o czucie głębokie (wynik lekko poniżej normy),nie mam już nią kontaktu wiec nie mam pojęcia czy jest jakaś poprawa, oby.
tomakin - 2018-06-19, 04:56
:
Jak straciła czucie, to dorobiła się pewnie stwardnienia rozsianego czy innej podobnej choroby, a Ty jej wmawiasz niedobory B12.

To są normalne wyniki dla wegetarianina, nie podałeś jednostek, ale dla mężczyzny w Twoim wieku (zgaduję że koło 30-40) przeciętny, statystyczny wynik to około 500 pg/mL, a zdarzają się zdrowi ludzie z wynikami pod 1000. Jeśli masz geny umożliwiające dobrą konserwację witaminy, to 330 po 20 latach diety na której są niskie dawki B12 (ale są) będzie wynikiem dokładnie takim, jakiego należy się spodziewać.
aron - 2018-06-21, 14:41
:
Widzę ,że ciężki def ;),
Niczego jej nie wmawiałem, zanim napisała do mnie sama doszła co jest grane, masz tu cytat z jej maila;

Kod:
1 maja złamałam nogę w kostce podczas schodzenia po schodach. Operacja, śruby, druty itp. Po wyjęciu jednej ze śrub mogłam w końcu zacząć normalnie chodzić na początku września. I wtedy się właśnie okazało, że nie jest tak jak przedtem, że chodzę, ale jakbym za chwilę miała się przewrócić. Myślałam, że tak jest po złamaniu nogi, czekałam do wizyty u ortopedy w październiku, a on orzekł, że to nie ma nic wspólnego. Potem szukanie i okazało się, że skoro nie jadłam mięsa od ponad 20 lat to może niedobór witaminy B12. Okazało się, że na początku listopada miałam jej 129


jakby miała sm to nie ma się czym martwić, sam napisałeś przecież można to wyleczyć w miesiąc...[/code]
tomakin - 2018-06-24, 00:57
:
Sam pomyśl, przez 20 lat nie je mięsa i wszystko jest OK, żadnych objawów niedoboru, a tu nagle po złamaniu nogi zupełnie przypadkiem aktywują się niedobory i laska ma problemy z tą nogą, właśnie tą która była zlamana. No co za zbieg okoliczności.

Jest naprawdę dużo badań poziomu B12 u wieloletnich wegetarian, niektórzy po 20 latach potrafią mieć poziom ponad 500. Spada im i to mocno, ale nie wszystkim tak samo.
tomek.franek900 - 2018-06-26, 06:58
:
Odzywam się po przerwie.

Wróciłem do zdrowego żarcia, ale przede wszystkim sportu kilka razy w tygodniu. Biorę aktualnie: bilobil intense 1 dziennie, maglekB6 1 dziennie, witamina b12 (500) 1 dziennie plus kompleks witamin centrum energia.

Badania mam zaplanowane na przyszły tydzień dopiero. Opóźniam je celowo, bo po przerwie 2 tyg. ten stan bycia pijanym jakby zmalał u mnie. Albo się do niego przyzwyczajam po prostu i mniej go odbieram.

NATOMIAST

dostrzegłem jedną rzecz, która nie daje mi spokoju. Mianowicie, gdy usiądę, stoję, patrzę nieruchomo w jakiś punkt przez dłuższy czas - ten stan bycia pijanym znika. On się ukazuje TYLKO I WYŁĄCZNIE gdy się przemieszczam, jest ruch. Ostatnio dużo biegałem. Koledzy namówili mnie na mecz piłki nożnej. Po 30 minutach gry czułem się jakbym wrócił z karuzeli-wesołego miasteczka. Musiałem usiąść, posiedziałem te 10 minut i już poczułem się lepiej.
tomakin - 2018-06-27, 02:44
:
na mój rozum to by mogło wskazywać na problemy z tymi "kamyczkami" w błędniku, jak się poruszasz to one też się poruszają, ale to już musiałby laryngolog ocenić. Może jest odwrotnie niż piszę.
tomek.franek900 - 2018-09-25, 10:02
:
Odzywam się ponownie po przerwie.

Dalej "walczę" z moimi dziwnymi objawami. Im dłużej to trwa tym bardziej jestem świadomy tego, jak mogę to opisać Wam i liczyć na ewentualne wskazówki.

Nie zrobiłem jeszcze (zrobię wkrótce) kompleksowego badania błędnika, ale: zrobiłem badanie USG tętnic dogłowowych (wszystko w porządku, ok), zrobiłem badanie MRI głowy oraz kręgosłupa szyjnego i czekam na wyniki.
Zostało mi zrobienie ponownie badania krwi po przerwie oraz badania na wykluczenie boleriozy.

Do rzeczy:
Najbardziej dolegliwe i niebezpieczne są od czasu do czasu pojawiające się u mnie zawroty głowy (czasami dość silne), ale mam listę charakterystycznych objawów:
- gdy znajduje się w pomieszczeniach, w których jest duża ilość przedmiotow, elementów czuje się jakbym był pijany. Ten stan nasila się bardzo mocno w galeriach handlowych, małych pokojach, w momencie gdy chodzę, poruszam się. Paradoksalnie zanika np., gdy oglądam telefon, wpatruje się w telewizor, laptopa.
Gdy chodzę mam wrażenie "cofania się". Bardzo dziwne, ale tak jest.

W mojej ocenie są to bardzo podobne objawy do tych, które daje słynna derealizacja z zakresu psychiatrii. Jednakze ja z tego pakietu objawów, jakie daje derealizacja mam jedynie uczucie bycia na przysłowiowej fazie i dokuczliwych zawrotów głowy. Byłem więc u neurologów i psychiatry. Zdiagnzowali u mnie zaburzenia somatyzacyjne (pod wpływem silnego stresu). Powiedzieli, że nastąpiło u mnie rozregulowanie gospodarki chemicznej w mózgu, a konkretnie za duża ilość adrenaliny i spadek dopaminy czy tam serotoniny.

Zaproponowali leczenie lekami SSRI, a konkretnie asertin w małych dawkach. Trochę pogooglowałem o tych lekach i czytałem o wielu skutkach ubocznych tych leków. Czy ktoś miał do czynienia z tym? Nie chce sobie pogorszyć i się truć. Na forach polskich dot. zaburzeń nerwicowych, lękowych itp. są ludzie, którym ten dziwny stan minął bez konieczności zażywania leków.

Proszę o odpowiedź.
subzero - 2018-09-25, 15:15
:
tomek.franek900 napisał/a:
, jak mogę to opisać Wam

Ale przecież tylko tomakin jest tu kompetentną osobą. Proszę tak nie pisać, bo tylko kusisz niekompetentny osoby do robienia zamętu.
tomakin - 2018-09-28, 22:58
:
Jesteś pewien, że masz zawroty głowy? Może to po prostu atak lękowy, człowiek wtedy czuje się jak pijany, ale zawrotów głowy nie ma. Lekarze już widzę postawili diagnozę nerwicy lękowej, ale lekarze bardzo często dają pierwszą lepszą diagnozę, żeby tylko pozbyć się pacjenta - niemniej może się okazać, że mają teraz rację.

Tylko z tym ssri bym uważał, na forum zaraz obok jest wątek gościa, który to gówno zaczął brać, teraz jest impotentem. To dość częste powikłanie po tych pseudolekach.
tomek.franek900 - 2018-10-04, 07:05
:
Zawrotów głowy de facto nie mam obecnie, choć kilka miesięcy się one pojawiały. Odczuwam permanentne zaburzenie równowagi w momencie gdy idę. Jakbym był pijany. Zauważyłem też ostatnio, że organizm zaczął się już tym męczyć i w momencie gdy idę i odczuwam ten stan mimowolnie zamykają mi się powieki i zaczynam się meczyć.

neurolog powiedziała ze tylko leki ssri mogą mi pomoc. Nie wiem czy jej wierzyc bo tez mowila o powikłaniach z męskimi narządami... :/
tomakin - 2018-10-05, 01:04
:
znasz moją opinię o ssri, jak nie znasz - to poczytaj

http://depresja.lekiznatury.net.pl/ssri.html

jeśli masz diagnozę nerwicy czy depresji, a tylko wtedy dostałbyś te tabletki, to masz dwie witryny na ten temat - link do jednej jest akapit wyżej, do drugiej to

www.nerwica.vegie.pl

Podsumuj mi proszę, co do tej pory robiłeś z rzeczy opisanych na stonkach, w miarę dokładnie, czyli jeśli brałeś jakiś suplement, to jaką dawkę i jak długo.
tomek.franek900 - 2018-10-08, 06:23
:
wstyd się przyznać ale poza: dwoma wizytami u laryngologa, usg tętnic dogłowowych, rezonansem głowy i szyi nie zrobiłem więcej.

muszę zacząc jakąs supelementacje. Czy sa jakies suple które mogą (i sa bezpieczne) zastapic leki ssri?

Wybiore się jednak na ponowne kontrole blednika i zrobie może manewr epleya? Bo ja odczuwam przy chodzeniu, ruszaniu głową nieustanne zaburzenie równowagi. Tak jak pisałem - jakbym był pijany. Nie mam w sumie innych objawów. Ignoruje to ale prawie wariuje juz z tego powodu. Jest to tak nieprzyjemne.

Da się sprawdzić poziom adrenaliny, serotoniny w mózgu w badaniu krwi?
#x. - 2018-10-11, 18:25
:
Pozwolę sobie zabrać głos, bo widzę, że chcesz iść w brzydkim kierunku.

Na wstępie powiem, że miewam trochę podobne akcje do Twoich, co prawda u mnie ostatnio objawy zmieniają się dość dynamicznie, ale często mam (miałem) problemy z fokusem wzroku podczas obrotu głowy, jakbym potrzebował kilku sekund żeby wzrok mógł się zainstalować w jednym punkcie, dodatkowo taka szybka zmiana punktu na którym mam wzrok powoduje niepokój. Do tego zdarzają mi się zawroty głowy do takiego stopnia, że muszę się trzymać czegoś idąc, bo mam wrażenie, że się przewrócę. Jeszcze co do wzroku, kompletną katorgą były dla mnie np. markety, duże przestrzenie z miliardem przedmiotów, przestrzenie z jednym wzorem, np. chodnik z kostki brukowej na którą patrzę idąc, jakby mój umysł nie ogarniał wszystkiego co widzi.
Na pocieszenie mogę dodać, że w tym momencie tego nie mam, jest to ewidentnie związane z moimi objawami nerwicowymi.

A co do SSRI, to tak w skrócie, każdej osobie która stoi przed dylematem czy po nie sięgnąć zaleciłbym zastanowienie się co nas interesuje, nasze zdrowie czy to żeby szybko wrócić do funkcjonowania likwidując objawy, a nie przyczynę.

Ja swoją przygodę z SSRI / SNRI / benzodiazepinami przeszedłem 13 lat temu i wydawało mi się, że znalazłem rozwiązanie swoich problemów. Nie znalazłem wtedy żadnych materiałów, które pokazałyby mi inną drogę, prawdziwą drogę zaburzeń psychicznych (to forum odkryłem dopiero 4 lata temu). Byłem w takiej rozsypce, że musiałem się ratować benzo. Potem test masy SSRI, które na mnie kompletnie nie działały, co najwyżej wywoływały objawy uboczne, które mogą być różne, przeżyłem totalną bezsenność wywoływaną przez jeden "lek", pogłębienie objawów nerwicowych / derealizacji / słabości przez inny. Zaburzenia związane z erekcją to chyba standard, pamiętam że jeden z "leków" z tego powodu zmieniałem. Na docelowym było lepiej, ale osiągnięcie orgazmu wymagało dłuuugiego czasu. Moim docelowym "lekiem" było SNRI, effectin. Byłem na nim trochę jak robot, kompletnie nie ruszały mnie sprawy, które u normalnych ludzi powodują smutek. Z jednej strony było to ciekawe, z drugiej, czy tak chciałbyś żyć (nie, nie jestem jedynym przypadkiem który tak się czuł)?

Teraz jeszcze należałoby powiedzieć kilka słów o SSRI. W ludzkim organizmie neuroprzekaźniki takie jak serotonina służą do przekazywania informacji pomiędzy neuronami. W uproszczeniu możemy przyjąć, że serotonina transportuje informację, po czym jest rozłożona. SSRI działa tak, że ogranicza rozkład serotoniny, przez co zwiększa się jej stężenie w mózgu. Problem jednak jest taki, że skąd wiesz że akurat to jest powodem Twojego samopoczucia? Może to nie niska ilość serotoniny, a dopaminy? Albo jakiegoś innego neuroprzekaźnika?
Poza tym biologia / biochemia zna sporo reakcji które występują w organizmie ludzkim, które mają wpływ chociażby na syntezę tych neuroprzekaźników. Innymi słowy jakaś reakcja szwankuje, w związku z czym w mózgu jest za mało serotoniny czy tam czegoś innego. Czy takie SSRI to wyleczy? Nie, SSRI powoduje sztuczną zmianę w działaniu mózgu, tak żeby na chama zwiększyć ilość jednej substancji (mimo iż nie wiadomo co tak naprawdę jest przyczyną). A co za tym idzie i przed czym przestrzega tomakin - nie wiadomo czy po odstawieniu takich leków mózg wróci do normy, czy coś nie ulegnie "uszkodzeniu", jak w przykładzie człowieka, który został impotentem.
Generalnie podstawy do stosowania SSRI są dość naiwne i dlatego też ich skuteczność jest szczerze mówiąc słaba.

Teraz dalej, psychiatria praktycznie kompletnie pomija wiązanie objawów z potencjalnymi przyczynami (m.in. niedoborowymi), które mogą je wywołać, mało jest artykułów tego typu, chociaż ostatnio widziałem ciekawą publikację, która porusza kwestie miliarda przyczyn które mogą powodować depresję, tego że jest do dyspozycji masa badań które można wykonać, żeby znaleźć przyczynę i stworzyć dla pacjenta indywidualną terapię. A jak to wygląda teraz? Na każdą pierdołę jaką nie powiesz psychiatrze dostajesz SSRI, które w sztuczny, chamski sposób robi jedną rzecz w mózgu, mimo tego, że przyczyny mogą być inne.

I dochodząc do sedna - po to tomakin proponuje ludziom wykonać X badań, żeby wykryć potencjalne przyczyny niedoborowe lub chorobowe, które mogą powodować takie czy inne objawy. Tylko tutaj jest pewnego rodzaju haczyk, otóż tomakin nie pilnuje nikogo z kijem żeby wykonał to czy tamto, spróbował tego czy czegoś innego, każdy musi przypilnować swojej sprawy, swojego zdrowia. Część ludzi nie wykonuje wszystkich podstawowych badań które tomakin wymienia w wielu miejscach (niektórzy jeszcze zamiast podać konkretne wyniki sami diagnozują, że wynik jest "ok", na jakiej podstawie? tego że jest w widełkach z laboratorium, serio?). Część chyba olewa sprawę, może przez to, że nie usłyszy tutaj "proszę, to jest Twoja tabletka, weź ją i wszystko się naprawi". Poza tym tomakin nie jest też nieomylny (mam nadzieję, że się na mnie za to nie obrazi), ale ma mega wiedzę, z której każdy może skorzystać i potem dalej zgłębiać zagadnienia we własnym zakresie. I to bym polecał każdemu, żeby wziął zdrowie we własne ręce. Niestety w internecie jest masa gównoinformacji, ale zawsze można skonsultować się z tomakinem, on powie Ci co jest bełkotem, a co może być warte spróbowania.

W Twoim przypadku szkoda, że sobie nie zrobiłeś badań B12 / kwasu foliowego / homocysteiny (jeżeli fundusze na to pozwalają). W tym momencie B12 będzie już zafałszowane, bo ostatnio chyba je brałeś. Ja osobiście nie lekceważę witamin B, bo mam z nimi mega problemy i one być może są przyczyną i rozwiązaniem moich problemów. Wszystkie inne badania mam w normie, nie ma się do czego przyczepić, a objawy są przekoszmarne.

Jeżeli chciałbyś spróbować z B12 to powinieneś sobie zapodać cały B komplex, tak żebyś miał pełen pakiet witamin B. Są one raczej bezpiecznie i w zasadzie bezkarnie można spróbować suplementacji, nadmiar witamin zostanie wysikany. Nie wiem czy mogę tu wstawić konkretną nazwę, ale wydaje mi się, że B-Right jest fajnym produktem. Jeżeli któraś z witamin byłaby prekursorem Twoich problemów to miesiąc-dwa takiego łykania powinien poprawić Twój stan.
Ja jednak jako fan badań oznaczyłbym sobie chociażby homocysteinę. Tylko powiedz jeszcze ile czasu brałeś to b12?

I tak odpowiadając jeszcze na Twoje pytanie odnośnie zastąpienia czymś SSRI, oczywiście, że można i nawet należy to zastąpić, substancją której niedoboór powoduje Twoje objawy. Ale która to jest? Nie wiadomo i wcale to nie musi być proste, aby znaleźć taką odpowiedź, bo wielu rzeczy nie da się zbadać. Dlatego też często warto spróbować suplementację w ciemno.
subzero - 2018-10-11, 19:47
:
Bardzo proszę nie odpowiadać przed tomakinem. Tomakin się czuje wtedy zwolnioony z obowiązku odpowiedzi.
tomek.franek900 - 2018-10-12, 06:45
:
#x. napisał/a:
Pozwolę sobie zabrać głos, bo widzę, że chcesz iść w brzydkim kierunku.

Na wstępie powiem, że miewam trochę podobne akcje do Twoich, co prawda u mnie ostatnio objawy zmieniają się dość dynamicznie, ale często mam (miałem) problemy z fokusem wzroku podczas obrotu głowy, jakbym potrzebował kilku sekund żeby wzrok mógł się zainstalować w jednym punkcie, dodatkowo taka szybka zmiana punktu na którym mam wzrok powoduje niepokój. Do tego zdarzają mi się zawroty głowy do takiego stopnia, że muszę się trzymać czegoś idąc, bo mam wrażenie, że się przewrócę. Jeszcze co do wzroku, kompletną katorgą były dla mnie np. markety, duże przestrzenie z miliardem przedmiotów, przestrzenie z jednym wzorem, np. chodnik z kostki brukowej na którą patrzę idąc, jakby mój umysł nie ogarniał wszystkiego co widzi.
Na pocieszenie mogę dodać, że w tym momencie tego nie mam, jest to ewidentnie związane z moimi objawami nerwicowymi.

A co do SSRI, to tak w skrócie, każdej osobie która stoi przed dylematem czy po nie sięgnąć zaleciłbym zastanowienie się co nas interesuje, nasze zdrowie czy to żeby szybko wrócić do funkcjonowania likwidując objawy, a nie przyczynę.

Ja swoją przygodę z SSRI / SNRI / benzodiazepinami przeszedłem 13 lat temu i wydawało mi się, że znalazłem rozwiązanie swoich problemów. Nie znalazłem wtedy żadnych materiałów, które pokazałyby mi inną drogę, prawdziwą drogę zaburzeń psychicznych (to forum odkryłem dopiero 4 lata temu). Byłem w takiej rozsypce, że musiałem się ratować benzo. Potem test masy SSRI, które na mnie kompletnie nie działały, co najwyżej wywoływały objawy uboczne, które mogą być różne, przeżyłem totalną bezsenność wywoływaną przez jeden "lek", pogłębienie objawów nerwicowych / derealizacji / słabości przez inny. Zaburzenia związane z erekcją to chyba standard, pamiętam że jeden z "leków" z tego powodu zmieniałem. Na docelowym było lepiej, ale osiągnięcie orgazmu wymagało dłuuugiego czasu. Moim docelowym "lekiem" było SNRI, effectin. Byłem na nim trochę jak robot, kompletnie nie ruszały mnie sprawy, które u normalnych ludzi powodują smutek. Z jednej strony było to ciekawe, z drugiej, czy tak chciałbyś żyć (nie, nie jestem jedynym przypadkiem który tak się czuł)?

Teraz jeszcze należałoby powiedzieć kilka słów o SSRI. W ludzkim organizmie neuroprzekaźniki takie jak serotonina służą do przekazywania informacji pomiędzy neuronami. W uproszczeniu możemy przyjąć, że serotonina transportuje informację, po czym jest rozłożona. SSRI działa tak, że ogranicza rozkład serotoniny, przez co zwiększa się jej stężenie w mózgu. Problem jednak jest taki, że skąd wiesz że akurat to jest powodem Twojego samopoczucia? Może to nie niska ilość serotoniny, a dopaminy? Albo jakiegoś innego neuroprzekaźnika?
Poza tym biologia / biochemia zna sporo reakcji które występują w organizmie ludzkim, które mają wpływ chociażby na syntezę tych neuroprzekaźników. Innymi słowy jakaś reakcja szwankuje, w związku z czym w mózgu jest za mało serotoniny czy tam czegoś innego. Czy takie SSRI to wyleczy? Nie, SSRI powoduje sztuczną zmianę w działaniu mózgu, tak żeby na chama zwiększyć ilość jednej substancji (mimo iż nie wiadomo co tak naprawdę jest przyczyną). A co za tym idzie i przed czym przestrzega tomakin - nie wiadomo czy po odstawieniu takich leków mózg wróci do normy, czy coś nie ulegnie "uszkodzeniu", jak w przykładzie człowieka, który został impotentem.
Generalnie podstawy do stosowania SSRI są dość naiwne i dlatego też ich skuteczność jest szczerze mówiąc słaba.

Teraz dalej, psychiatria praktycznie kompletnie pomija wiązanie objawów z potencjalnymi przyczynami (m.in. niedoborowymi), które mogą je wywołać, mało jest artykułów tego typu, chociaż ostatnio widziałem ciekawą publikację, która porusza kwestie miliarda przyczyn które mogą powodować depresję, tego że jest do dyspozycji masa badań które można wykonać, żeby znaleźć przyczynę i stworzyć dla pacjenta indywidualną terapię. A jak to wygląda teraz? Na każdą pierdołę jaką nie powiesz psychiatrze dostajesz SSRI, które w sztuczny, chamski sposób robi jedną rzecz w mózgu, mimo tego, że przyczyny mogą być inne.

I dochodząc do sedna - po to tomakin proponuje ludziom wykonać X badań, żeby wykryć potencjalne przyczyny niedoborowe lub chorobowe, które mogą powodować takie czy inne objawy. Tylko tutaj jest pewnego rodzaju haczyk, otóż tomakin nie pilnuje nikogo z kijem żeby wykonał to czy tamto, spróbował tego czy czegoś innego, każdy musi przypilnować swojej sprawy, swojego zdrowia. Część ludzi nie wykonuje wszystkich podstawowych badań które tomakin wymienia w wielu miejscach (niektórzy jeszcze zamiast podać konkretne wyniki sami diagnozują, że wynik jest "ok", na jakiej podstawie? tego że jest w widełkach z laboratorium, serio?). Część chyba olewa sprawę, może przez to, że nie usłyszy tutaj "proszę, to jest Twoja tabletka, weź ją i wszystko się naprawi". Poza tym tomakin nie jest też nieomylny (mam nadzieję, że się na mnie za to nie obrazi), ale ma mega wiedzę, z której każdy może skorzystać i potem dalej zgłębiać zagadnienia we własnym zakresie. I to bym polecał każdemu, żeby wziął zdrowie we własne ręce. Niestety w internecie jest masa gównoinformacji, ale zawsze można skonsultować się z tomakinem, on powie Ci co jest bełkotem, a co może być warte spróbowania.

W Twoim przypadku szkoda, że sobie nie zrobiłeś badań B12 / kwasu foliowego / homocysteiny (jeżeli fundusze na to pozwalają). W tym momencie B12 będzie już zafałszowane, bo ostatnio chyba je brałeś. Ja osobiście nie lekceważę witamin B, bo mam z nimi mega problemy i one być może są przyczyną i rozwiązaniem moich problemów. Wszystkie inne badania mam w normie, nie ma się do czego przyczepić, a objawy są przekoszmarne.

Jeżeli chciałbyś spróbować z B12 to powinieneś sobie zapodać cały B komplex, tak żebyś miał pełen pakiet witamin B. Są one raczej bezpiecznie i w zasadzie bezkarnie można spróbować suplementacji, nadmiar witamin zostanie wysikany. Nie wiem czy mogę tu wstawić konkretną nazwę, ale wydaje mi się, że B-Right jest fajnym produktem. Jeżeli któraś z witamin byłaby prekursorem Twoich problemów to miesiąc-dwa takiego łykania powinien poprawić Twój stan.
Ja jednak jako fan badań oznaczyłbym sobie chociażby homocysteinę. Tylko powiedz jeszcze ile czasu brałeś to b12?

I tak odpowiadając jeszcze na Twoje pytanie odnośnie zastąpienia czymś SSRI, oczywiście, że można i nawet należy to zastąpić, substancją której niedoboór powoduje Twoje objawy. Ale która to jest? Nie wiadomo i wcale to nie musi być proste, aby znaleźć taką odpowiedź, bo wielu rzeczy nie da się zbadać. Dlatego też często warto spróbować suplementację w ciemno.


wow. dzięki za odpowiedź.
natomiast chce powiedzieć ze u mnie pani neurolog postawiła diagnozę: rozchwianie neurowegetatywne. ma bardzo dobre opinię w środowisku lekarskim i powiedziała, że miała już wcześniej taki przypadek faceta którego rzekomo postawiła na nogi po lekach ssri.
#x. - 2018-10-13, 07:35
:
Sorry subzero.

W sumie to Cię z jednej strony rozumiem, bo chcesz być zdrowy. Ale masz jeszcze wiele możliwości, które mogą naprowadzić Cię na prawdziwą przyczynę, których nie wyczerpałeś.

I ja nie mówię, że jej "terapia" by nie dała efektu w postaci ustąpienia objawów. Ale to trochę tak jakbyś ból ręki z powodu stanu zapalnego leczył morfiną. Owszem, przestanie boleć, ale przyczyny nie usunie. Zawsze będziesz mógł sięgnąć po SSRI, ale ja wcześniej spróbowałbym innych metod.

http://nerwica.vegie.pl/terapia.html
Przeczytałeś informacje na tej stronie?

Nawet jeżeli nie ma się do czego zbytnio przyczepić w badaniach to warto spróbować suplementacji, która jest tam opisana. Może przypadkiem trafisz i poczujesz się lepiej bez łykania mózgojebnych "leków"?
Problem z badaniami jest też taki, że aby mieć pełny obraz stanu swojego organizmu musiałbyś wydać X tys. PLN na takie badania. Rzeczywistych poziomów elektrolitów aktualnie w Polsce nie sprawdzisz, bo nigdzie nie oznaczają poziomów wewnątrzkomórkowych, można tylko +/- założyć jakie mogą być na podstawie zwykłych badań. Jeżeli masz zdrowe nerki to oznaczyłbym sobie elektrolity w dobowej zbiórce moczu, tylko tutaj powinieneś też wiedzieć ile pierwiastków dostarczasz do organizmu z pożywieniem, żeby lepiej zinterpretować wyniki. Ja dzięki temu wiem, że mój organizm ma za małą ilość potasu (chociaż tomakin nie chce w to wierzyć :-P ).

Poziomu neuroprzekaźników w mózgu nie zbadasz, bo musieliby go otworzyć. Można oznaczyć to co pływa we krwi, ale nie mam pojęcia czy ma to jakąś wartość diagnostyczną w tym przypadku. Ostatnio w alabie widziałem jakiś pakiet badań neurologicznych, gdzie oznaczają takie rzeczy m.in. w ślinie, ale nie powiem czy jest sens wydawać na to pieniądze. Na pewno kosztuje to z kilkaset zł. Wydaje mi się, że fajniejszym badaniem mogłoby być oznaczenie poziomu aminokwasów i gdybym miał obok alab to bym sobie strzelił z ciekawości takie badanko, za niecałe 200 zł oznaczają 40 związków. Tylko tutaj pojawia się inny problem, musiałbyś to sobie odpowiednio zinterpretować, wiedzieć pewnie ile ich dostarczasz na wejściu z pożywieniem.

Z badań, które są wymienione na stronce o nerwicy, których nie zrobiłeś, to:
- ferrytyna
- B12

Na Twoim miejscu obserwowałbym też tarczycę, chyba że to 2.5 to jakieś wahnięcie.
tomakin - 2018-10-16, 22:44
:
Pani ma jednego pacjenta, którego wyleczyła, tu na forum masz drugiego, któremu "nie staje" już od kilku lat po odstawieniu tego gówna. Co więcej, założę się, że lekarka gościa nie wyleczyła, tylko zaćpała i jak odstawi prochy, to objawy wrócą.

Mam kumpla, który nie wierzy w żadne terapie alternatywne, suplementy i inne tego typu rzeczy. Z depresji i nerwicy leczy się u psychiatrów odkąd go znam, czyli już około 20 lat. Obecnie jest na etapie nie wychodzenia z domu - w ogóle, boi się wyjść za drzwi. 20 lat temu spokojnie jeździł po całej Polsce.

Masz wszystko opisane na stronce, zrób to, jeśli nie pomoże - wtedy zastanawiaj się, co dalej, bo takie "nic kompletnie nie zrobiłem od pół roku, co mam zrobić bo nie pomogło?" jest po prostu słabe.
tomek.franek900 - 2018-10-28, 21:17
:
A czy jest jakiś suplement/bezpieczny zamiennik który zastapi lek SSRI? Czytałem o witaminie B8 albo rhodioli.
#x. - 2018-10-30, 10:12
:
Ideą stosowania sulpementacji jest właśnie to, żeby podnieść poziom serotoniny (czyli zrobić to co SSRI, o ile to jest w ogóle przyczyną). Żeby to zadziałało trzeba trafić w odpowiednią witaminę / minerał / substancję której brak to powoduje. U jednego może to powodować witamina B12, a u drugiego magnez. Po to na dzień dobry tomakin zaleca zrobienie badań, żeby wykryć te najpopularniejsze możliwe przyczyny i od razu zaserwować to co jest potrzebne (drugi problem jest taki, że wielu niedoborów nie da się zbadać). Jeżeli nic nie wyłania się z obrazu badań, wtedy polecana jest suplementacja "w ciemno" opisana na stronce o nerwicy. Te rzeczy nie powinny Cię zabić, są brane przez setki ludzi. Masa ludzi która przewinęła się przez to forum i po miesiącu czuła się 10x lepiej, właśnie dzięki odpowiedniej suplementacji.

Podsumowując, nie, nie ma jednej rzeczy którą można wskazać jako substytut SSRI, dla każdego może być to coś innego, dlatego terapia składa się z kilku suplementów.

A co do samego inozytolu, tutaj możesz poczytać na jego temat: http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=3731
W moim przypadku witaminy B odgrywają bardzo dużą rolę w samopoczuciu, więc jak najbardziej polecam ich suplementację w postaci jakiegoś kilkuset procentowego B komplexu (w wielu z nich jest też inozytol). Witaminy B są względnie bezpieczne (chyba że ładujesz w siebie naprawdę mega dawki, ale takie są raczej nie sprzedawane jako b komplex), ich nadmiar się zwyczajnie wysikuje.

Czy Ty się boisz suplementacji? Ja również ostrożnie wprowadzam nowe preparaty, swego czasu potrafiłem dostać ataku paniki po spożyciu jakiejkolwiej witaminy, ale to tylko irracjonalna reakcja lękowa.
subzero - 2018-10-30, 15:49
:
Bardzo proszę nie odpowiadać przed tomakinem.
tomek.franek900 - 2018-11-12, 10:44
:
#x. napisał/a:
. Jeszcze co do wzroku, kompletną katorgą były dla mnie np. markety, duże przestrzenie z miliardem przedmiotów, przestrzenie z jednym wzorem, np. chodnik z kostki brukowej na którą patrzę idąc, jakby mój umysł nie ogarniał wszystkiego co widzi.


To jest dokładnie to co mam. Okropnie czuje sie w miejscach małych, pomieszczeniach z duza iloscia elementow. To jest chyba ta derealizacja (czyli objaw nerwicy) w takim razie?

Jutro robię badania z krwi: m.in. witamina b12 i przechodzę do suplementacji. Mam kilka pytań:


na stronie o nerwicy http://nerwica.vegie.pl/terapia.html jest podana inna kolejnośc suplementacji niz na tej stronie:
http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4240

na forum jest opisane o inotyzulu i cholinie, a na stronce o nerwicy zaczyna sie od brania m.in benfogammy to jak to jest? od czego zaczac.

DODAM ZE ZAUWAZYLEM ZE PO BRANIU DUZEJ ILOSCI WITAMINY B12 LEPIEJ SIE CZUJE TROCHE.
tomakin - 2018-11-12, 10:56
:
Stronka, na forum są informacje sprzed lat, na stronce aktualizowane w miarę na bieżąco.
tomek.franek900 - 2018-11-13, 11:38
:
Przyznam ze celowo przeglądałem poprzedni temat z forum o leczeniu nerwicy. Dlatego ze skoro neurolog zaproponowała leczenie lekami SSRI, a Ty napisałeś ze inozytol w dużych dawkach był równie skuteczny co SSRI (i bez skutków ubocznych) to może należy popróbować z tym inozytolem z choliną? Kupiłem nawet ten preparat:
https://www.aptekagemini....0-kapsulek.html

po 250 mg skład mają. Zalecane 1-2 razy dziennie.

Ale Póki co odstawię to i zacznę terapię cyklicznie (1, 2 a następnie 3 etap) zgodnie z informacjami na stronie www.
tomakin - 2018-11-14, 02:54
:
w badaniach stosowano dawki inozytolu rzędu 25 000 mg dziennie, takimi tabletkami nic nie zmienisz. To jakby próbować upić się jedną łyżeczką piwa.

Tylko nie bierz takich dawek tego, co kupiłeś, bo zatrujesz się choliną - ją można przedawkować.
tomek.franek900 - 2018-11-15, 08:00
:
zrobiłem badania (pobranie krwi z pakietu stres z alab laboratoria), oczekiwanie na pełne wyniki to jeszcze 10-11 dni, ale już przychodzą częściowo na stronie. Oto one:

https://zapodaj.net/bdff97869c14b.jpg.html

https://zapodaj.net/0a8ce69e64469.jpg.html

https://zapodaj.net/617450155eb13.jpg.html

W maju, gdy miałem robiony poziom TSH pomiar wyniósł 2,497. Obecnie to 4,64. Ale musze dodac ze jeszcze 3 tygodnie temu brałem Nolicin (syntetyczny chemioterapeutyk,nofloksacyna, chyba antybiotyk?) na "sprawy intymne" :-)

witamina D poziom 27. Według informacji tam zawartych "niewystarczający poziom". Czekam na resztę wyników.
tomek.franek900 - 2018-11-16, 07:37
:
kolejny wynik: witamina b12:

https://zapodaj.net/48c1f3a7b2a2d.jpg.html
tomakin - 2018-11-17, 12:03
:
Lekko wywalona prolaktyna, lekko wywalone TSH - czyli może być po prostu lekko wywalona tarczyca. Antybiotyku nie łączyłbym ze wzrostem TSH, chyba że ma wymienione w skutkach ubocznych.
#x. - 2018-11-17, 20:10
:
Powinieneś sobie zbadać FT3 i FT4 przy tym TSH (chyba że już zleciłeś). Będzie szerszy obraz działania Twojej tarczycy.

Miałeś przerwę w braniu witaminy B12 / kwasu foliowego przed tymi badaniami?

Wrzuć też resztę wyników jak będą, ciekawią mnie te badania które zrobiłeś, szczególnie omega 3. Ciekaw też jestem opinii tomakina o tym badaniu :-P
tomek.franek900 - 2018-11-19, 07:56
:
tak zrobiłem sobie tydzień przerwy. Wyniki całościowe będą za 2 tygodnie jakoś. Wrzucę ja na koniec. A za ok. miesiąc wykonam jeszcze raz TSH, plus ft3, ft4.
tomek.franek900 - 2018-11-23, 10:47
:
a jak myślicie - czy zniesiona lordoza szyjna może dawać takie objawy o których napisałem (wyszło mi z rezonansu szyi)?
tomakin - 2018-11-23, 12:20
:
To już musisz pytać kogoś, kto się w tym specjalizuje - problemy z kręgosłupem szyjnym jak najbardziej mogą dawać takie objawy, jak rozkojarzenie czy zawroty głowy, ale nie odpowiem Ci, czy akurat takie zwyrodnienie kręgosłupa jak u Ciebie da właśnie takie objawy.
tomek.franek900 - 2018-11-26, 08:43
:
Z pewnoscia po suplementacji głownie maglekiem (+b6) z zakresie od 5-30 mam wynik 60 witaminy b6. Czy jak odstawie suple to ten poziom spadnie do normy?
tomakin - 2018-11-26, 15:31
:
Borze liściasty, naprawdę masz tak dużo pieniędzy?

W badaniach jak testowali przyswajalność B6, uzyskano stężenie ponad 25 000 bez skutków ubocznych. Jakby był sens robić badania B6, to bym napisał żeby je robić.
tomek.franek900 - 2018-11-27, 08:05
:
tomakin napisał/a:
Borze liściasty, naprawdę masz tak dużo pieniędzy?


Dla mnie zdrowie jest bezcenne. Poza tym - ja nikomu do portfela nie zaglądam. Oszczędności na czarną godzinę zawsze się znajdą.

https://zapodaj.net/263724628b662.jpg.html

pakiet tarczycowy - tsh podwyższone, ft3 i ft4 w normie. ATPO wysokie. Czy to OK?
TakNie - 2018-11-27, 12:07
:
Założyłeś temat w dziale Nerwica, Depresja, Tarczyca, maiłeś do wyboru trzy choroby po pięciu miesiącach okazało się, że jednym z twoich problemów jest tarczyca. Masz jeszcze możliwość badań na antyTG i USG tarczycy, by sprawdzić jej stan. Ale tutaj to już tomakin musi odpowiedzieć, czy opłaca się wydawać dodatkową kasę, czy przekazać ją na suple i dietę wspomagającą tą tarczyce, chyba że masz za darmochę te badanie albo podejrzewasz nowotwór albo inne cholerstwo.
Tutaj masz podobny wynik ATPO jakiejś kobiety

Nikt Ci do portfela nie zagląda, tylko badanie witaminy, która rozpuszcza się w wodzie i jest wydalana przez mocz, jest mało logiczne? Jaki był odstęp czasowy odstawienia wit. B6 przed badaniem?
tomek.franek900 - 2018-11-27, 12:57
:
TakNie napisał/a:
Założyłeś temat w dziale Nerwica, Depresja, Tarczyca, maiłeś do wyboru trzy choroby po pięciu miesiącach okazało się, że jednym z twoich problemów jest tarczyca. Masz jeszcze możliwość badań na antyTG i USG tarczycy, by sprawdzić jej stan. Ale tutaj to już tomakin musi odpowiedzieć, czy opłaca się wydawać dodatkową kasę, czy przekazać ją na suple i dietę wspomagającą tą tarczyce, chyba że masz za darmochę te badanie albo podejrzewasz nowotwór albo inne cholerstwo.
Tutaj masz podobny wynik ATPO jakiejś kobiety

Nikt Ci do portfela nie zagląda, tylko badanie witaminy, która rozpuszcza się w wodzie i jest wydalana przez mocz, jest mało logiczne? Jaki był odstęp czasowy odstawienia wit. B6 przed badaniem?


Hej,

poziom witaminy b6 został zrobiony niejako przy okazji, bo zrobiłem sobie badania po pół roku (okresowe) w alab laboratoria - pakiet stres (pseudoreklama :-) ). Żarłem maglekb6 + wcinałem complex witaminy B przez pół roku codziennie, więc zapytałem o ew. negatywny skutek nadmiaru tej witaminy (b6) w organizmie.

Wynik TSH jest lekko podniesiony 4.76, choć według zakresu norm tej firmy, ta norma wynosi od 0,35-4.2 chyba. Ft3, ft4 również w normie, ale ATPO jest dość wysokie. Czekam jeszcze na wynik atg, który ma przyjść dzisiaj. Endokrynolodzy napisali mi, że to oznacza stan zapalny tarczycy/przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy.

Ale cholera wie - czy to jest właśnie to co mi dolega czy że tak powiem, jeszcze jeden dodatkowy prezent zdrowotny :(
#x. - 2018-11-27, 18:00
:
Że też jeszcze do mnie nikt się nie przyczepił ile wydaje na badania :-P
Jakby co to, ja Cię rozumiem i podziwiam, bo większość ludzi to trzeba na kopach na badania wysyłać.

Robiłeś USG tarczycy? Jeżeli nie to koniecznie powinieneś zrobić, będzie wtedy wiadomo co się w tej tarczycy aktualnie dzieje, czy jest aktywny stan zapalny i będzie się cała świeciła, a może już została zjedzona albo to początek stanu zapalnego.

Hormony tarczycowe nie wyglądają jakoś bardzo źle, ale to zawsze kwestia indywidualna i może to tutaj jest cała przyczyna Twoich problemów, okaże się za jakiś czas jak spróbujesz ogarnąć coś z tarczycą.

Z tego co kojarzę to pierwszy etap kuracji, która tu jest gdzieś na forum, ma na celu zbicie przeciwciał. Dopiero potem można włączać do suplementacji jod. Poszukaj tematów związanych z hashimoto i zaleceniami dietetycznymi, to możesz i powinieneś wprowadzić już teraz. Odstawienie mleka / kawy i innych gówien.

Jeżeli będziesz się wybierał do endokrynologa to z góry Ci współczuję, bo to droga przez mękę żeby znaleźć kogoś sensownego, czyli leczącego pacjenta, a nie wyniki badań, jak to mówi tomakin. I tutaj może to działać na Twoją niekorzyść, bo lekarz stwierdzi, że wszytko jest w normie i idź pan w cholerę. Jeżeli jesteś z Warszawy to mogę polecić jedną kobitkę u która wydaje się być spoko (leczą się u niej znajomi i ktoś z rodziny u niej też był na konsultacji).

Na pewno powinieneś też kontrolować co kilka miesięcy stan tarczycy (TSH / FT3/ FT4).
tomakin - 2018-11-27, 22:18
:
Nie no, tu nie tyle chodzi o to, że badanie jest dość drogie, co raczej o to, że kompletnie niepotrzebne. Można tę kasę wydać na inne badania, albo nie wiem, suplementy.

Tarczyca do kontroli przez lekarza, to może - ale nie musi - być początek procesów autoimmunologicznych, albo innych o podłożu zapalnym. Na USG powinno wyjść co tam jest nie tak. To raczej nie powinno dawać żadnych widocznych objawów, nasilenie procesów jest na to za słabe, ale w przyszłości może się przerodzić w problemy.

http://tarczyca.lekiznatury.net.pl/hashimoto.html

tutaj trochę pisałem o zapobieganiu tym powikłaniom.

Podsumowując - nie sądzę, żeby objawy które odczuwasz brały się od tarczycy, ale nie można tego całkowicie wykluczyć.
tomek.franek900 - 2018-11-28, 15:41
:
Cytat:
Nie no, tu nie tyle chodzi o to, że badanie jest dość drogie, co raczej o to, że kompletnie niepotrzebne. Można tę kasę wydać na inne badania, albo nie wiem, suplementy.

Tarczyca do kontroli przez lekarza, to może - ale nie musi - być początek procesów autoimmunologicznych, albo innych o podłożu zapalnym. Na USG powinno wyjść co tam jest nie tak. To raczej nie powinno dawać żadnych widocznych objawów, nasilenie procesów jest na to za słabe, ale w przyszłości może się przerodzić w problemy.

http://tarczyca.lekiznatury.net.pl/hashimoto.html

tutaj trochę pisałem o zapobieganiu tym powikłaniom.

Podsumowując - nie sądzę, żeby objawy które odczuwasz brały się od tarczycy, ale nie można tego całkowicie wykluczyć.


Ja również mam obawy, że te objawy to nie od tego, ale z drugiej strony cholera wie.
A słuchajcie diagnoza 'rozchwianie neurowegetatywne' to na język polski to co to jest w sumie??


problem jest też taki,ze zaczynam odczuwać delikatny ból pod jabłkiem Adama jakby mnie ktoś chciał dusic, ale nie wiem czy to nie jest wlasnie z nerwów znowu.
tomakin - 2018-12-02, 03:35
:
Wpisz w google globus histericus, to może być to co czujesz pod jabłkiem.

Rozchwianie to ni mniej ni więcej jak właśnie nerwica.
tomek.franek900 - 2018-12-17, 14:18
:
Sytuacja wygląda tak:
jestem po usg tarczycy oraz wizycie u endokrynologa.
Diagnoza: subkliniczna niedoczynność tarczycy w przebiegu choroby Hashimoto. USG tarczcy: obraz przemawia za wolem Hashimoto. Przepisano mi: euthryox 25 (raz dziennie).

Ostatnio niezwykle ciekawa sprawa (nie chce zapeszać) bo odstawiłem wszystkie suplelementy, biorę tylko witaminę D (1000 wartość) raz dziennie i jak chodzę to wreszcie jest trochę lepiej, nie rzuca mną aż tak bardzo jak do tej pory pijaka. Chód jest bardziej pewny, płynny, mnie chwiejny.


Nie biorę jeszcze leków bo zastanawiam sie czy by nie strzelić badań związanych z nadnerczami, tj. np. poziom ACTH? Co o tym sądzisz tomakin? I czy euthryox 25 można brać wraz z witaminą D (wartość 1000)?
tomakin - Wczoraj 22:05
:
nie no, jeśli są zmiany w obrazie usg tarczycy, to znaczy że z nią jest coś nie w porządku. Jest jeszcze opcja, że to objawy niedoboru jodu, ale suplementacja nim przy hashimoto może mocno zaostrzyć przebieg choroby.

http://tarczyca.lekiznatury.net.pl/hashimoto.html

tu o hashi pisałem na stronce

doraźnie jasne, bierz leki, ale długoterminowo myśl o tym, żeby wyciszyć chorobę auto i móc funkcjonować bez nich.