Zdrowiej - forum medycyny naturalnej

Artykuły i FAQ - zajrzyj zanim napiszesz - Kompendium wiedzy o zespole przewlekłego zmęczenia

tomakin - 2013-06-18, 03:51
: Temat postu: Kompendium wiedzy o zespole przewlekłego zmęczenia
W końcu ogarnąłem się na tyle, żeby to napisać i zamieścić:

http://zpz.naturalneleczenie.com.pl/

voila!
tomakin - 2013-06-22, 03:05
:
Dwie nowe podstronki, wiedziałem że czegoś mi tam brakuje :D
Spioch - 2013-06-24, 07:25
:
Gratulacje Tomakin, to jest kawał dobrej roboty i mnóstwo wiedzy. To chyba efekt Twoich badań praktycznie od dwóch lat?
Skłonny jestem aplikować o nobla dla Ciebie :)

Tylko, że to nie będzie tania impreza ...

EDIT: Kwas bursztynowy to 2 KC :p ?
tomakin - 2013-06-24, 07:55
:
nie wiem, co to 2KC, ale zgaduję po nazwie że jakiś środek na kaca - jeśli tak, to owszem, bardzo często dodaje się kwas bursztynowy do takich tabletek. Kiedyś na allegro kupiłem z jakiejś ruskiej fabryczki, mogę tylko powiedzieć że nie zadziałało.

A moje badania (no... raczej czytanie wyników badań innych ludzi, bo ja w sumie nic sam z siebie nie dałem, tylko tłumaczę artykuły anglojęzyczne i wybieram te sensowne) trwają już dużo dłużej, niż dwa lata :D Możliwe, że za rok czy dwa przeczytam co powypisywałem na tej stronce o zpz i będę się zastanawiał, jak mogłem takie bzdury pleść... :D

I zaraz dodam tam infa o wzmacnianiu odporności i chronicznych infekcjach, nie wiem czy w rozdziale o GLA czy na nowej podstronce
Spioch - 2013-06-24, 15:53
:
Tak, 2KC to takie coś na kaca. Nie próbowałem nigdy także nie wiem czy działa. A ten ruski kwas bursztynowy z tego co pamiętam jak przeglądałem to chyba nie był drogi?

Chętnie bym wypróbował większość Twoich propozycji, tym bardziej, że wyglądają one dosyć sensownie a bynajmniej nie zaszkodzą.
I rodzi się w mojej głowie coś takiego:

- Dieta - Z wątku o cukrzycy. Warzywa i owoce + białko (ok 100 zł miesięcznie?) + błonnik ( ~ 100 zł za kilogram) czy jedząc 50 g dziennie wolę nie myśleć o kosztach. Chociaż z drugiej strony, jeżeli dieta ta okaże się skuteczna i będzie wystarczająca, po uregulowaniu trawienia powinny odejść napady wilczego głodu i tym podobne, chęć na kebaby i czekolady co długoterminowo wcale nie wyjdzie stratnie.
Do tego olej lniany i wiesiołkowy (też zbyt tanio nie wyjdzie).

- Diete uzupełniamy o Betaine i Enzymy. Wszystko ładnie się trawi i zaczyna przyswajać.
Jest kilka propozycji na allegro:
- NOW FOODs - http://allegro.pl/enzymy-...3317965678.html
Wydaje się najbardziej kompleksowe. Może nie ma zbyt dużo pepsyny, ale ma różne papainy i bromelainy. Trudno mi stwierdzić czy celować osobno w betaine i coś pod kątem pepsyny czy to starczy.
Koszty wychodzą mniej więcej takie same, ok 80 zł miesięcznie (3 posiłki dziennie)

- Chrom (ok 10zł)

- Karnityna - 1500mg x 60 - 44zł czyli na ok. miesiąc, trochę ponad starczy

- Tauryne też bym do podstawowego zestawu na początku wrzucił bo wspomaga wątrobe w trawieniu.

- B complex to standard. Ja zamówiłem Swansona B-50 250caps, nie pamiętam już ceny ale z tego co widzę na allegro to koszt ok. 100zł. I tutaj pytanie - jedna tabletka dziennie starczy czy na początku warto zwiększyść porcje?

I co dalej?

Zakładam, że ten zestaw ureguluje podstawe funkcjonowania organizmu. W konsekwencji lepiej będziemy trawić, przyswajać, organizm będzie lepiej odżywiony. Będziemy mieli więcej energii do wysiłku fizycznego, poprawi się regeneracja i zapał do ćwiczeń. Nie będziemy musieli tak bardzo obciążać nadnerczy kawą i walniętą gospodarką cukrową dzięki czemu i one będą wydajniej pracowały. Teraz możemy wyjść do konkretnych zestawów.

Metylacja:
- B12
- kwas foliowy
- metionina/SAMe (metionina na allegro 100x 500mg ok. 56zł, 150 g - 148zł w proszku)
- cholina
- TMG (ile tego? kapsy są po 500 mg a pisałeś, że "kilka - kilkadziesiąt gram dziennie)

Do tego zestawu przejdę myśle najlszybciej bo mam wszystko prócz choliny. Lepiej skupic się na jednym suplu czy łączyć cholinę i lecytynę?
Dodatkowo jak cholina to i poleciałbym odrazu z urydyną. I znowu koszty :p

Zestaw Q10.
- Q10 próbowałem bez większych efektów, jeszcze trochę leży w szufladzie
- Ryboza jak nie trzeba to tne koszty
- Kwas bursztynowy - jak już pisałem z tego co pamiętam to cena tego zamykała się w 10 zł także wezmę pod uwagę

Na co zwrócić uwagę dodatkowo:
- Witamina D jako stały element, 1-2x dziennie do tłustych posiłków
- Magnez - 500 mg/dzień

- Wymieniłeś też Wit A - co ona w tym zestawie robi? I czy możną ją zamienić na kilka dużych marchewek dziennie z olejem?

- Biotyna - Ze Swansona była z tego co pamiętam niedroga i sporo jej, teraz widzę fajną z P'sP na allegro. Brałbym przez jakiś czas z B complex o kw. foliowym.

- Cynk, Potas, Mangan, Wanad, witamina C - z Manganem i Wanadem nie miałem do czynienia, trudno mi się do nich ustosunkować. Reszte by się jakoś wplotło do posiłków lub po.

- Kwas Alfa Liponowy (ALA) - Również nie miałem do czynienia.

- Swojego czasu chciałem też wypróbować cysteina, tryprofan, lit i DAA. I też interesuje mnie wpływ DHEA, głównie ze względu na pracę nadnerczy. Najszybciej mi w sumie do wypróbowania tryptofanu bo jego efekty też wyglądają zadowalająco.

Dobra, rozpisałem się. Może nie powinienem tego aż tak segregować, ale tym bym się kierował i wydaje mi się to rozsądne, jako że pierwsza grupa u każdego przyniesie mniejsze czy większe efekty biorąc pod uwagę typowy tryb życia. Reszta to już mniej lub bardziej trafne celowanie w niedobory.
Bynajmniej można przyjąć jakąś strategie działania, bo chaotyczne przyjmowanie suplementów też jest stratą czasu i majętności.

Mhmh, dziękuje za uwagę.
tomakin - 2013-06-25, 18:03
:
No rozpisałeś się, co więcej nie bardzo jestem w stanie wyłapać tam pytania skierowane do mnie :D Tzn te co widzę, w rodzaju czy łączyć lecytynę i cholinę - nie mają znaczenia, jeśli jakieś połączenie jest naprawdę istotne, staram się to pisać od razu.

Tak czy tak, jesteś pewien, że nie powinieneś się skupić na podstawach - na zdrowym odżywianiu i sporcie? To naprawdę nie jest drogie ani trudne. Po sobie i po swoim samopoczuciu widzę, że nic nawet nie zbliżyło się skutecznością do siłowni.

Organizm ludzki nie jest stworzony do tego, żeby być zmęczony i słaby. Żeby takie coś się stało, musiało zajść coś złego - albo długotrwała zła dieta i długotrwałe niedobory, albo na przykład długotrwałe lenistwo - u mnie pewnie za połowę objawów które miałem odpowiadalo siedzenie przed komputerem. To, że nabawiłem się niedoborów witaminy D przez nie wychodzenie to jedna rzecz, ale sam fakt siedzenia i nie ruszania się też bardzo dużo dodał.
Spioch - 2013-07-04, 06:28
:
O, nie zapisało posta którego napisałem z tydzien temu.
Tak w skrócie - poprzednim postem chciałem ułożyć jakiś sensowny plan suplementacji "od dechy do dechy" żeby okiełznać tę masę suplementów aby suplementacja miała ręce i nogi, bo branie wszystkiego w chaosie też mija się z celem.

Zgadzam sie też z tym co napisałeś w drugim paragrafie i staram się to wprowadzać w życie :)

Teraz przejdę do mniej przyjemnych konkretów - ceny.

Jako, że część z tych supli mam zajmę się tylko tymi które mnie interesują, a więc po kolei:

- Białko z okolicznej pakerni wezmę, zwykłe Whey Isolate jest ok?
- Błonnik to pewnie jakaś babka płesznik z allegro.

1. Urydyna - jakie dawki dziennie powinno się przyjmować dla max. efektu? Na ebay paczki wahają się od 10-50g a ceny od kilku do 100$
2. Cholina - paczka 500g starczy na terapie?

3. Betaina - Allegro - 60 zł. Swanson - ~ 9$
4. Enzymy - Swansona jest względnie tania ale skład IMO nieopowiedni http://www.swansonvitamin...zymes-180-tabs. Allegro - z przesyłką k. 100zł
5 Chrom - Jak pisaleś, 10 zł w tesco
6. Karnityna - Jedyny supl który bodajze opłaca się całkiem z allegro. Za jakieś 45 zł jest 1500x60 Olimpu chyba.
7. Tauryna - Swanson 3,50$ za 100x500mg
8. B complex - Tutaj ciagle się rozwodzę czy brać B-complex czy aktywne formy np. benfotiamine, P5P itp.
9. Metionina - Swanson 30x500 za 2,50$
10.Mangan - Albion Chelated Manganese - 5$ - 10mg x 180 caps
11.Wanad - coś takiego Albion Chelated Vanadium Glycinate 5mg x 60 po 4,50$. Jest tez Vanadyl Sulfate w podobnej cenie

Dodatki:
12.Tryptofan - To ustrojstwo wwszędzie jest drogie. 500mg x 600 - 9$
13.Lit - Lithium Orotate - 4$ za 5mg x 60 - Warto?


Są jeszcze inne suple o których pisałeś, ale wiem jak się do nich ustosunkować, czy warto jest do zestawienia dodawać.
Zapewne swoje i tak będą kosztowały.

DHEA
benfotiamina np. 160 mg 60 Caps za 5$
DAA
ALA
cysteina

Jeżeli ktoś zna lepsze ceny lub coś bardziej opłaca się zamówić "w proszku" to piszcze.
artemida - 2013-07-04, 08:37
:
Do Spiocha: Słuchaj a czemu nie wypróbujesz witaminy B15 czyli kwasu pangamowego? Myślę, że mogła by pomóc na zespół przewlekłego zmęczenia. Daje mnóstwo energii, sama sprawdziłam. bo ja to też całe życie zmęczona jestem. Też śpię strasznie dużo i w ogóle z ledwością powłóczę nogami.

Może powinnam mieć login Spioszka? :-)
Spioch - 2013-07-04, 09:12
:
Mam podobnie, dlatego Spioch ;) Skoro tak się czujesz to czemu nie spróbujesz jeszcze raz z witaminą? Mam i TMG i DMG bo przez przypadek kupiłem oba, tyle że leżą i czekaja na lepsze czasy. Czyli pewnie na metioninę bo wtedy będe miał komplet do cyklu. Hehe, chyba zabrzmiałem jak koksiarz jakiś.
artemida - 2013-07-04, 09:24
:
no boję się brac B15, bo mam niedomykanie zastawek serca i po miesiącu brania B15 miałam jakies dziwne akcje z sercem, takie uczucie gorąca w srodku
tomakin - 2013-07-04, 13:44
:
Hmm, zastanawiam się, czy ogromnej większości tego co bierzesz nie da się uzyskać z diety i innych źródeł:

- grupy metylowe - betaina jest w DUŻEJ ilości w żywności.
- metionina - odżywka białkowa, podobnie tryptofan, polecam UNS WPC Econo - z tych tanich białek które jadłem chyba najmniej się pieni i najmniej odrzuca smakiem.
- lit - u mnie na szafce stoi półlitrowy słoik wypełniony cytrynianem litu. Kosztowało mnie to jakieś 2 zł. Fakt, że na Iherb masz lit taniutki, w Polsce zapłaciłbyś dużo więcej (ceny na allegro zabijają), ale za 10 zł możesz mieć zapas do końca życia. Odkąd go spróbowałem, wiem, że chcę go brać :D
- wanad? masz aż taką cukrzycę? jeśli nie, jest niepotrzebny, może co najwyżej wywołać psychozę

Urydyna... chyba pozostaje odesłać do forum, gdzie o urydynie piszą wszystko:

http://www.longecity.org/...ne-uridine-dha/

I nie zapomnij o metylokobalaminie. Są ludzie, których tylko i wyłącznie metylokobalamina postawiła na nogi, bez żadnych innych dodatków. Są też ludzie, których tylko i wyłącznie odżywka białkowa postawiła - a ona kosztuje naprawdę niewiele. Może zacznij od tych 2 rzeczy i ewentualnie chromu którego nie musisz sprowadzać, zanim wywalisz kasę? To nie są małe sumy. Naprawdę nie sądzę, żeby branie tylko tego bez dodatków miało jakiś mocno negatywny wpływ.
Spioch - 2013-07-05, 10:27
:
Mam MB12 i B12 podjęzykowo, brałem co prawda dosyć nieregularnie ale jakichś niesamowitych
zmian nie odczułem. Chociaż i tak muszą ją wykończyć bo w sierpniu konczy sie termin przydatności :O
Chrom brałem, czułem się troche lepiej, to fakt. Ale, że zima była to nie miałem dużej mozliwości czy raczej
chęci do biegania :)

Dzisiaj zainwestowałem w 700g paczke białka Blastex Isoblast 95.
Pisze żeby brać 3x30g dziennie. Tak myśle, że zejde do dwóch porcji rano i wieczorem jako ze nie trenuje jakoś
bardzo intensywnie. Sama odżywka kosztowała 75zł więc i tak poleci troche po kieszeni, w tym miesiącu bede musiał jezscze jedną paczke dokupić.
Pani w sklepie próbowała mi też wytlumaczyć róznicę między izolatem a koncentratem ale nei wiele z tego zrozumiałem.
I jak tak patrze po cenach tego białka OstroVitu to zwaliłem sprawe o jakieś 30zł :/

I jedna wazna rzecz - na paczce pisze, żeby pić z H2o lub mlekiem, ale DO posiłku, no nie?
Zastanawiam się też czy by specjalnie nie jeść dodatkowo do posiłku kiszonek żeby kwasować poprawiły lub
cośtam z sokiem z cytryny, co by zmaksymalizować trawienie i wchłanianie.

Co w licie jest takigo fajnego ^^?
tomakin - 2013-07-05, 14:52
:
Za dużo kombinujesz, jeszcze nie widziałem, żeby ktoś tak kombinował z białkiem - a pakerzy naprawdę ostro kombinują żeby zmaksymalizować efekty :D Po prostu mieszaj to w shakerze i pij!

Lit... raz, że jak go piję to nie mam w ogóle czegoś takiego jak zespół niespokojnych nóg, dwa - łatwiej mi się zasypia, ale trzecie, najważniejsze - uspokaja mnie, do tego stopnia że ludzie którzy ze mną rozmawiają wiedzą, że jestem "na licie" :D
lukasz - 2013-08-14, 17:11
:
Na początku chciałem przeprosić za nieczytelność - całą treść robiłem w openoffice'ie, w którym zrobiłem tabulatory, tutaj niestety nie działają, a znaczniki [tab] bbcode też nie chcą działać nie wiem czemu. Jeśli jednak jest na to sposób dajcie znać to poprawię ten post, tak żeby był czytelny dla wszystkich.

Z racji tego, że raczej ten post będzie bardzo długi uznałem, że nie ma większego sensu rozpisywać się nad szczegółami moich objawów, więc opiszę ogólnikowo co mi jest i przejdę do pytań w sprawie badań, suplementacji itp.

Główny objawy to ciągłe zmęczenie, sen nie dający odpoczynku, problemy z pamięcią i koncentracją, lęki, nerwica, stany depresyjne utrzymujące się od przełomu 2008/2009 aż do dzisiaj część objawów bez zmian, część się nasiliła oraz doszły nowe. Mam całą teczkę badań, które zrobiłem – konwencjonalnych jak i niekonwencjonalnych. Krew ok, EEG ok, MRI mózgu i pnia mózgu bez i z kontrastem ok, TK głowy ok, USG tętnic domózgowych doppler OK, badanie polisomnograficzne w kierunku obturacyjnego bezdechu sennego OK, Borelioza w klasach IgG i IgM nie wykryła nic, robiłem też już na własną rekę analizę żywej kropli krwi, analizę pierwiastkową włosa, detoksykację orgaznimu przez pory w stopach (wanienka w której były zamoczone stopy – również mi się nie poprawiło) badania i leczenie biorezonansem (kilka modeli urządzenia Bicom), jakieś nośniki holograficzne, które miały mi „pomóc” w trakcie ich noszenia jednak prawda okazała się inna – mógłbym jeszcze wymieniać, ale szkoda Twojego czasu na czytanie tego tomakin.

Od ok 3tyg. czytam wątki na Twoim forum i zbudowałem sobie ponad 40str plik ze składnikami, które mają mnie postawić na nogi, opisem suplementacji itp. Za momencik przejdę do tego i chciałbym Ci zadać trochę pytań w związku z tym. Na razie chciałbym dowiedzieć się jakie badania w przypadku moich dolegliwości powinienem zrobić, a informacje o których wziąłem z kilku wątków, w których je proponowałeś. Prosiłbym o informację w miarę możliwości jakie są konieczne, a jakie mógłbym odpuścić z uwagi na zbędny wydatek, który nie jest potrzebny, gdyż sumaryczny koszt tych badań będzie dosyć duży:

- TSH, FT3, FT4
- morfologia, rozmaz krwi obwodowej - z dokładnym oznaczeniem rodzajów przeciwciał,
- ferrytyna (powinna być pośrodku normy), TIBC
- (wapń, magnez, potas, chlorki, sód, bor, żelazo, chrom) z krwi
- próby wątrobowe(aspat i alat), bilirubina, albuminy, fosfatazę alkaliczną
- kwas moczowy z krwi, kreatynina z krwi, mocznik z krwi
- badanie ogólne moczu
- stężenie witaminy B12 z krwi
- krzywa cukrowa
- cukier na czczo
- testosteron (lepiej sam testosteron czy „testosteron wolny”?)
- ołów z krwi
- przeciwciała przeciwjądrowe (są 3 rodzaje tego badania, które najlepiej by było wybrać czy w ogóle z niego zrezygnować jeśli nie ma potrzeby robienia? 1) P/c p.jądrowe i p.cytoplazmatyczne (ANA1) test przesiewowy met. IIF, 2) P/c p.jądrowe i p.cytoplazmatyczne (ANA2) met. IIF, DID, 3) P/c p.jądrowe (m.in. histonowe, Ku, rib-P-Protein) (ANA3) met. immunoblotingu)
- przeciwciała antyTPO i antyTG
- parathormon
- stężenie witaminy D w organizmie (i tutaj moje pytanie, bo akurat na to badanie chciałbym się już „wykosztować”, żeby zobaczyć jaka jest u mnie aktualna sytuacja, niestety jestem osobą, która mało przebywa na słońcu i na pewno stężenie wit D będzie bardzo niskie, chciałbym kontrolnie zrobić badania za jakieś 3-4 miesiące po intensywnej suplementacji i porównać wyniki imoje pytanie jest takie: które badanie lepiej zrobić Witamina D3 metabolit 1,25 (OH)2 czy Witamina D3 metabolit 25 (OH)? Różnica jest taka, że pierwsze badanie w jednym z laboratoriów w Krakowie kosztuje 282zł a drugie 55zł, więc różnica jest znacząca. Natomiast w innym laboratorium badanie Witamina D Total(D3+D2) metabolit 25(OH) kosztuje 100zł. Które najlepiej by było, żebym zrobił Twoim zdaniem?)
- stężenie kwasów żołądkowych

I pytanie do Ciebie tomakinie jest takie, które z tych badań odpuściłbyś sobie lub ewentualnie jakie byś jeszcze dołożył?

Co do badań krwi to zamieszczam tutaj 6 badań krwi z ostatnich 4 lat. Proszę o informację czy na ten moment jest coś niepokojącego w tych badaniach co np. się powtarza i daje już jakąś wstępną diagnozę. Jak uda mi się tylko zrobić w/w badanie z Twoimi sugestiami od razu zamieszczę je na forum.

1) 19.08.2009r na aparacie SYSMEX K-4500

Morfologia krwi

HCT 45,4 [%] (37.0 – 55.0)
RBC 5.94 [10^12 / l] (3.50 – 6.00)
HGB 15.5 [g/dl] (12.0 – 18.0)
WBC 6.8 [10^9 / l] (4.0 – 10.0)
MCV 76.4 [f] (80.0 – 99.9)
MCHC 34.1 [g/dl] (33.0 – 37.0)
MCH 26.1 [pg] (27.0 – 31.0)
RDW-SD 33.7 [f] (37.0 – 54.0)
PLT 180 [10^9 / l] (150 – 400)
MPV 13.4 [f] (9.0 – 13.0)
PDW 16.6 [f] (9.0 – 17.0)
P-LCR 51.4 [%] (13.0 – 43.0)

Rozmaz(pomiar automatyczny)
wart. b. LYM 2.8 [10^9 / l] ( - )
% LYM 40.6 [%] (20.0 – 45.0)
wart. b. MXD 0.1 [10^9 / l] ( - )
% MXD 1.6 [%] (1.0 – 16.0)
wart. b. NEUT 3.9 [10^9 / l] ( - )
% NEUT 57.8 [%] (45.0 – 78.0)


CRP ilościowo <1.0 mg/l (do 5.0)
TSH-III 1.660 [uIU/ml] (0.27 – 4.2)



2) 20.10.2011r niestety w tym badaniu nie podano norm (było robione w szpitalu w którym wylądowałem z ostrym zapaleniem gardła, niesamowitym bólem brzucha i hipokalemią, gorączka, wymioty, odwodnienie)

CRP 5.5 mg/l

Morfologia krwi

WBC 13.6 [10^3 / mm^3]
RBC 6.11 [10^6 / mm^3]
HGB 15.0 [g/dl]
HCT 48,4 [%]
PLT 147 [10^3 / mm^3]
MCV 79.2 [um^3]
MCH 24.5 [pg]
MCHC 31.0 [g/d]

Jonogram

Na 139.5 [mmol/l]
K 3.66 [mmol/l]

badanie wykonane kilka dni później:

Morfologia krwi

WBC 5.9 [10^3 / mm^3]
RBC 5.91 [10^6 / mm^3]
HGB 14.8 [g/dl]
HCT 47.2 [%]
PLT 160 [10^3 / mm^3]
MCV 79.9 [um^3]
MCH 25 [pg]
MCHC 31.4 [g/d]

Mocz: barwa – c.żół., Klar.odczyn-5.0, c. wł – 1025, białko - /0/, cukier - /0/, urob.-w/n, billirubina - /0/, c.ket. - /0/, nitraty - /0/, nabł. Pł 5-8 wpw, L:8-10wpw, Er św. i wył poj wpw, śluz obfity


Jonogram (nie jest napisane czy w krwi czy w moczu niestety)
Na 141.8 [mmol/l]
K 4.11 [mmol/l]

Kreatynina 83.0 [umol/l]
Mocznik 3.6 [umol/l]
ASAT 25 [U/l]
ALAT 12 [U/l]
Glukoza 5.68 [mmol/l]


3) 26.07.2012r na aparacie K1000

Morfologia krwi

WBC 8.6 [tys/ul] (4.0 – 10.5)
RBC 5.77 [mln/ul] (4.00 – 5.40)
HGB 14.9 [g/dl] (14.0 – 18.0)
HCT 45.1 [%] (40.0 – 54.0)
MCV 78 [fl] (80.0 – 94.0)
MCH 25.8 [pg] (27.0 – 34.0)
MCHC 33.0 [g/dl] (31.0 – 37.0)
RDW 13.9 [%] (10.0 – 15.0)

PLT 157 [tys/ul] (145 – 450)
MPV 11.8 [fl] (6.0 – 10.0)

PDW 15.0 [%] (8.0 – 18.0)


LYM 4.10 [tys/ul] (1.50 – 4.50)
MXD 0.50 [tys/ul] (0.20 – 1.00)
NEU 4.00 [tys/ul] (1.50 – 6.00)

LYM% 47.1 [%] (11.0 – 49.0)
MXD% 5.3 [%] (3.0 – 8.00)
NEU% 47.6 [%] (45.0 – 75.0)

Hematologia
OB 2 [mm/h]
OB 5 [mm/2h]

Biochemia
Glukoza 71.0 [mg/dl] (60.0 – 105.0)
3.9 [mmol/l] (3.3 – 5.8)
Sód 138 [mmol/l] (135.0 – 153.0)
Potas 4.40 [mmol/l] (3.50 – 5.30)


TSH 3.76 [uIU/ml] (0.25 – 5.00)


4) 21.09.2012r

Morfologia krwi

Leukocyty 8.3 [tys/ul*] (3.8 – 10.0)
Erytrocyty 5.8 [mln/ul*] (4.2 – 6.0)
Hemoglobina 15.2 [g/dl*] (14.0 – 18.0)
Hematokryt 45.00 [%*] (40.0 – 54.0)
MCV 78 [fl*] (80.0 – 99.0)
MCH 26 [pg*] (27.0 – 35.0)
MCHC 33.8 [g/dl*] (32.0 – 37.0)
Płytki krwi 232 [tys/ul*] (140 – 440)
RDW-CV 14 [%] (12.0 – 15.0)
RDW-SD 38 [fl] (35.0 – 44.0)
P-LCR 46 [%] (13.0 – 43.0)
PDW 16 [fl] (9.0 – 17.0)
MPV 12.50 [fl] (9.0 – 13.0)
PCT 0.3 [%] (0.2 – 0.4)

OB 2 [mm/h*] (2.00 – 12.00)

Mocz

Przejrzystość przejrzysty
barwa słomkowy
ciężar wł. 1.020 [kg/l*] (1.015 – 1.030)
pH 7.00 (5.00 – 7.00)
Glukoza nieobecna
Ketony nieobecne
Urobilinogen 3.20 [umol/l] (0 – 16.0)
Bilirubina nieobecna
Białko nieobecne
Azotyny nieobecne
Erytrocyty w normie
Leukocyty w normie


5) 20.12.2012r

Hematologia
OB 1 [mm/h]
OB 2 [mm/2h]

Morfologia
WBC 7 [10^3 / ul] (4.5 – 12.0)
LYM% 34.3 [%] (25.0 – 50.0)
LYM 2.4 [10^3 / ul]
MXD% 8.4 [%] (3.0 – 15.00)
MXD 0.60 [10^3 / ul]
NEUT% 57.3 [%] (40.0 – 65.0)
NEUT 4.00 [10^3 / ul]

RBC 5.92 [10^6 / ul] (4.10 – 5.10)
HGB 15.3 [g/dl] (12.0 – 15.3)
HCT 47.5 [%] (39.0 – 47.0)
MCV 80.2 [fl] (80.0 – 96.0)
MCH 25.8 [pg] (28.0 – 33.0)
MCHC 32.2 [g/dl] (33.0 – 36.0)
RDW-CV 13.6 [%] (11.5 – 14.5)
PLT 183 [10^3/ ul] (140 – 336)
PDW 15.5 [fl] (6.1 – 11.0)
MPV 11.6 [fl] (8.0 – 12.0)
P-LCR 39 [%] (6.0 – 24.0)

Biochemia
Alat 11 [U/l] (5.0 – 41.0)
Kreatynina 78.6 [umol/l] ( < 106.0)
eGFR(MDRD)>60 [ml/min/1.73] ( >60)
Wapn całk. 2.62 [mmol/l] (2.10 – 2.60)
CRP 0.40 [mg/l] ( <5.00)

Jonogram
Sód 145.3 [mmol/l] (136.0 – 145.0)
Potas 4.69 [mmol/l] (3.70 – 5.00)
Chlorki 106.6 [mmol/l] (98.0 – 107.0)


TSH IIIgen 2.96 [mlU/l] (0.27 – 4.20)

6) 25.01.2013r. (badania wykonane w szpitalu – oddział neurologiczny, wszystkie badania neurologiczne w normie, psycholog i psychiatra stwierdzili, że to problemy „natury psychicznej nie fizycznej”, więc neurolodzy mnie wypisali z takim orzeczeniem)

Hematologia
RBC 5.65 (4.9 – 5.9 x 10x6/uL) [x10\S\6/uL]
HGB 14.5 [g/dl] (12.0 – 17.0)
HCT 44.6 [%] (36.0 – 49.0)
MCV 78.9 [fL] (85.0 – 95.0)
MCH 25.7 [pg] (27.0 – 33.0)
MCHC 32.5 [g/dl] (32.0 – 36.0)
PLT 165 (150 – 400 x 10x3/ul) [x10\S\3/uL]
LYMPH% 26.8 [%] (0 – 30.0ng/ml)
NEUT% 63.7 [%] (-)
RDW-CV 14.1 [%] (-)
PDW 18.5 [fL] (9.0 – 14.0)
MPV 12.5 [fL] (8.0 – 12.0)
P-LCR 43.6 [%] (15.0 – 35.0)
WBC 6.34 (4.0 – 10.0 x 10x3/ul) [x10\S\3/uL]
Granulocyty obojętnochłonne 4.04 [x10\S\3/uL]
Monocyty 0.54 [x10\S\3/uL] (-)
PCT 0.21 [fl] (-)
OB 2 [mm/h] (-)
OB 4 [mm/2h] (-)
LYMPH 1.7 [x10\S\3/uL] (-)
RDW-SD 40.5 [fL] (-)
MONO% 8.5 [%] (-)
EO% 0.8 [%] (-)
BASO% 0.2 [%] (-)
EO# 0.05 [x10\S\3/uL] (-)
BASO# 0.01 [x10\S\3/uL] (-)

TSH tyreotropina 1.09 [uIU/mL] (0.25 – 5.00)


Analityka ogólna
Cukier norm
ciała ketonowe neg
Białko neg
Przejrzystość klarowny
odczyn pH 7
Leukocyty 2-4 w polu widzenia
Azotyny neg
ciężar wł. 1.015 [g/ml] (0.2 – 1.3mg/dl)
Bilirubina neg (0.2 – 1.3mg/dl)
kolor słomkowy
Urobilinogen norm
Erytrocyty wyługowane 0-2 w polu widzenia
Bakterie nieliczne w polu widzenia
Erytrocyty świeże i wyługowane neg (17 – 59U/l)

Biochemia
Aminotransferaza alaninowa 25 [U/l] (21 - 72)
Aminotransferaza asparaginowa 26 [U/l] (17 – 59)
cholesterol w surowicy 122 [mg/dl] (120 – 200)
glukoza 84 [mg/dl] (65 – 99)
potas w surowicy 4.49 [mmol/l] (3.50 – 5.00)
sód w surowicy 148 [mmol/l] (137 – 148)
billirubina całkowita 0.94 [mg/dl] (0.2 – 1.3)
trójglicerydy w surowicy 45 [mg/dl] (45 – 200)
mocznik w surowicy 33.8 [mg/dl] (19.0 – 43.0)
kwas moczowy w surowicy 6.73 [mg/dl] (3.5 – 8.5)
EGFR 120.9 [ml/min] (-)
kreatynina 0.85 [mg/dl] (0.8 – 1.5)

Koagulologia
Wskaźnik protrombinowy (PT) 78.8 [%] (80-120)
INR 1.3 (0.8 – 1.25 INR)
Czas APTT 32.2 [sek] (25.9 – 36.6)
Fibrynogen 2.02 [g/l] (1.80 – 3.50)

To są te badania krwi. Gdybyś miał chwilkę byłbym wdzięczny gdybyś mógł zerknąć na nie i powiedzieć co o tym sądzisz. Teraz zabieram się za suplementy postaram się na jutro wszystko przygotować włącznie z pytaniami, tak żebyś mógł rozwiać moje wątpliwości. Z góry dzięki wielkie za pomoc.
tomakin - 2013-08-14, 20:26
:
jezusmaria, jaki post :D

Na początek - zrobiłeś mnóstwo rzeczy, które nie miały prawa działać - jakieś detoksy przez stopy, biorezonanse i inne tego typu cuda niewidy, one są niezgodne ze znanymi nam prawami fizyki. Tak się nie robi, jeśli ktoś jest chory, ale nie może dojść na co - zaczyna się od podstaw, czyli od ZDROWEGO ODŻYWIANIA. Potem stosuje się metody, które mają uzasadnienie naukowe. A takich jak robiłeś - nie robi się nigdy, bo one nigdy nikomu nie pomogły.

Ja na Twoim miejscu nie wydawałbym jakiejś dużej kasy na badania, bo to niepotrzebne. Jest kilka niedoborów żywieniowych, które są wspólne dla całej w zasadzie populacji - i na początek, zanim wydasz majątek, zrób sobie terapię na uzupełnienie właśnie ich. Nawet bez badań np witaminy D, bo po co.

ALE

zanim to zrobisz, warto się przyjrzeć temu, co jest mocno nie tak - czyli MCV i MCH. Masz dość dziwny wynik, który w zasadzie dość mocno powinien wskazywać na niedobór żelaza - ale jednocześnie masz piękne, wręcz wzorcowe wskaźniki wysycenia krwinek.

http://en.wikipedia.org/wiki/Thalassemia

to jest jedna z przyczyn, dla których takie coś ma miejsce - badanie ferrytyny i żelaza może rzucić trochę światła na ten problem, a kosztuje grosze. Byłoby to bardzo dziwne, bo choroba jest bardzo rzadka, ale i tak ferrytynę powinieneś zbadać, więc można przy okazji żelazo. Zbadaj też ołów, bo zatrucie tym pierwiastkiem również obniiża MCV.

Zacznij od tych trzech badań, jak nic nie wykażą - i tak powinieneś poszukać dobrego lekarza który się temu przyjrzy, bo masz nietypowe wyniki krwi. Dopiero jak to zawiedzie, możesz próbować suplementów - tych podstawowych, takich jak witamina D, omega 3, urydyna, cholina, do tego zdrowe odżywianie, bez którego ani rusz. Ale ja bym poświęcił przede wszystkim czas i środki na rozwikłanie zagadki dziwnych wyników krwinek.
lukasz - 2013-08-14, 22:21
:
Cytat:
Na początek - zrobiłeś mnóstwo rzeczy, które nie miały prawa działać - jakieś detoksy przez stopy, biorezonanse i inne tego typu cuda niewidy, one są niezgodne ze znanymi nam prawami fizyki. Tak się nie robi, jeśli ktoś jest chory, ale nie może dojść na co - zaczyna się od podstaw, czyli od ZDROWEGO ODŻYWIANIA. Potem stosuje się metody, które mają uzasadnienie naukowe. A takich jak robiłeś - nie robi się nigdy, bo one nigdy nikomu nie pomogły
.
Fakt muszę przyznać, że rozpierdzieliłem niepotrzebnie kupę kasy na "medycynę alternatywną". Niestety byłem u wielu lekarzy przede wszystkim neurologów i każdy stwierdzał, że wszystko jest ok i mam "sp...ć i nie zawracać dupy" dopiero niecały rok temu trafił się jeden, który postanowił mnie zostawić na swoim oddziale i w ciągu tygodnia mnie przebadał. W każdym razie wcześniej nie dało mi się nic wskórac u innych lekarzy więc działałem na własną rękę - efekty marne, ale wolałem coś robić niż czekać bezczynnie zauważając nowe objawy i pogłębienie istniejących.
Cytat:
Ja na Twoim miejscu nie wydawałbym jakiejś dużej kasy na badania, bo to niepotrzebne. Jest kilka niedoborów żywieniowych, które są wspólne dla całej w zasadzie populacji - i na początek, zanim wydasz majątek, zrób sobie terapię na uzupełnienie właśnie ich. Nawet bez badań np witaminy D, bo po co.


Co do zdrowego odżywania - planowałem już od jakichś 2 lat RAW Food - witarianizm, ale niestety zawsze był jakiś powód, dla którego nie mogłem przejść na taką dietę. W tym momencie jestem niemal pewien, że w ciągu najbliższego czasu przejdę na tą dietę na dobre.

Cytat:
zanim to zrobisz, warto się przyjrzeć temu, co jest mocno nie tak - czyli MCV i MCH. Masz dość dziwny wynik, który w zasadzie dość mocno powinien wskazywać na niedobór żelaza - ale jednocześnie masz piękne, wręcz wzorcowe wskaźniki wysycenia krwinek.

http://en.wikipedia.org/wiki/Thalassemia

to jest jedna z przyczyn, dla których takie coś ma miejsce - badanie ferrytyny i żelaza może rzucić trochę światła na ten problem, a kosztuje grosze. Byłoby to bardzo dziwne, bo choroba jest bardzo rzadka, ale i tak ferrytynę powinieneś zbadać, więc można przy okazji żelazo. Zbadaj też ołów, bo zatrucie tym pierwiastkiem również obniiża MCV.


Co do badań zgodnie z Twoją sugestią zrobię w piątek żelazo, ferratynę, ołów (rozumiem, że najprostszym badaniem będzie ołów ilościowo we krwi czy jest jakiś skuteczniejszy sposób na sprawdzenie stężenia ołowiu w organizmie?), oprócz tego powtórzę morfologię, może teraz MCH i MCV wyjdzie inaczej, ale z drugiej strony krew badana od 4 lat i ciągle te same wyniki, a nie zmieniałem w ogóle diety, więc raczej wyjdzie tak samo - w każdym razie odświeżę wyniki.

Cytat:
Zacznij od tych trzech badań, jak nic nie wykażą - i tak powinieneś poszukać dobrego lekarza który się temu przyjrzy, bo masz nietypowe wyniki krwi.


Sory za głupie pytanie, ale nie mam pojęcia na temat specjalizacji lekarskich :) Rozumiem, że masz na myśli endokrynologa?

Jeszcze raz dzięki wielkie za pomoc
tomakin - 2013-08-15, 00:55
:
Na początek to chyba lekarza ogólnego, ale jakiegoś dobrego, a jak nie będzie wiedział - cholera wie, może hematolog? Bez powodu takiego wyniku krwi nie masz, coś tam się dzieje. Większość lekarzy to oczywiście olewa, bo to trudny przypadek, ale - tam COŚ jest. Ja się na tym nie znam więc mogę co najwyżej próbować sugerować, pewnie błędnie, ale są ludzie którzy się znają.

Tak, zwykły ołów z krwi - co prawda test nie jest jakoś szczególnie mocno wiarygodny, ale niespecjalnie widzę możliwośc wykonania w Polsce czegoś lepszego. Jeśli masz mocne zatrucie ołowiem (a tylko takie daje taki obraz krwi), to wyjdzie w tym teście.
lukasz - 2013-08-17, 17:41
:
pisałeś, że w przypadku suplementacji witaminą D3, na początku zbadać wapń w krwi. Całkowity czy zjonizowany lepiej zbadać?
tomakin - 2013-08-18, 02:38
:
Nie badaj, dawno temu to pisałem i w sumie jest to nieaktualne. Bałem się trochę, że w przypadku zbyt wysokiego wapnia suplementacja może pogorszyć sytuację (niektórzy lekarze uważają że tak może być), ale potem jedna dziewczyna ze zbyt wysokim zaczęła witaminę D brać, efekt - po miesiącu spadł jej do normy, chociaż wcześniej przez całe lata miała zbyt wysoki i lekarze nie wiedzieli, co z tym zrobić. Wapń można oczywiście zbadać bo nie ma badań niepotrzebnych, ale witaminę D w przypadku podejrzenia niedoboru (unikanie słońca przez ostatnie lata) brałbym w ciemno.
lukasz - 2013-08-18, 20:51
:
Udało mi się kupić w aptece 2 opakowania Devikapu. Aptekarce powiedziałem wprost, że nie mam recepty i czy z tego powody będzie problem. Powiedziała, że nie, pytając przy okazji czy wiem jak to dawkować. Odpowiedziałem, że tak i dostałem 2 szt. Nie wiem czy jestem w błędzie, ale po prawie miesiącu przebywania na tym forum i robienia notatek stwierdzam, że na moim etapie (organizm zaniedbany, któremu brakuje wielu składników) lepiej nie zabierać się za wit D jeśli nie mam uzupełnionych innych braków. Wit D wykorzystuje magnez, którego jeśli mam mało i zużyję cały poczuję się jeszcze gorzej. Suplementując
magnez, wypłukuję wapń, który jest jego antagonistą, a którego nie powinienem suplementować w trakcie zażywania wit D, gdyż ona wyciąga go z kości do krwi oprócz muszę też brać potas osłonowo przy suplementacji magnezem. Więc na tym etapie najlepiej by było pierwsze uzupełnić magnez i wapń w dużych
dawkach a następnie zabrać się za wit D. Do tego braki boru jak i cynku a także zatrucie ołowiem utrudnia uzupełnianie wit D. Więc tutaj znowu powinienem uzupełniać cynk i bor a oprócz tego w sytuacji zatrucia ołowiem wyrzucić go z organizmu stosując EDTA, kolendrę czy duże ilości wit C i wit B1. Jak myślisz tomakin lepiej zaczekać z witaminą D i uzupełniać inne braki czy hurtem brać wszystko i obserwować efekty?
munieslaw - 2013-08-18, 21:44
:
Z drugiej strony niski poziom witaminy d utrudnia wchłanianie magnezu, im wyższy tym lepiej się wchłania, więc to takie ślepe koło. Tak samo jest z cynkiem. Ja bym brał na Twoim miejscu jednak włączył witaminę d. Jak będziesz się źle czuł to po prostu odstawisz... Zacznij od mniejszych dawek jak się boisz. EDTA wypłukuje po kolei wszystko, więc z tym bym uważał. Ale niech się jeszcze Tomakin wypowie, ja nie jestem wyrocznią :D
lukasz - 2013-08-18, 23:20
:
Dlatego właśnie EDTA nie zamierzam stosować (rzuciłem tylko jako przykład chelatora), bo przyniósłby mi więcej szkód niż pożytku. Tak jak napisałem będę stosować duże ilości wit C i wit B1, ewentualnie kolendrę.
tomakin - 2013-08-18, 23:58
:
Zacznij od witaminy D i magnezu jednocześnie, są co prawda przeciwwskazania do tej witaminy, ale dotyczą one dosłownie jednej osoby na parę tysięcy. Jak chcesz możesz oczywiście robić badania żeby sprawdzić, czy jesteś w tej grupie, ale to kilkaset zł wyjdzie i jest zaledwie drobny ułamek procenta szansy, że nie wyrzucisz tych pieniędzy na śmietnik :D

I jak pisałem, najpierw spróbuj jakoś wyjaśnić sprawę tych dziwnych wyników krwi. Na forum tego nie zrobisz. Jedyne co mogę podpowiedzieć to te kilka testów które możesz zrobić prywatnie (i tak zresztą na ferrytynę czy na ołów nie dostaniesz skierowania, no, może na ferrytynę dadzą...) i z wynikami poszukać kogoś, kto będzie wiedzieć co z tym zrobić. No chyba że np mega duży ołów wyjdzie, wtedy sprawa będzie jasna...
lukasz - 2013-08-19, 11:25
:
Dzisiaj zrobiłem badania - przed chwilą wróciłem. Niestety w piątek nie dałem zrobić. Zrobiłem pełną morfologię, żelazo, ferrytynę, wapń całkowity i zjonizowany, ołów. Wyniki wszystkiego poza ołowiem będą jutro. Ołów dopiero za 10 dni roboczych.
lukasz - 2013-08-19, 17:52
:
Hmm wyniki już dostałem :) Oto one:

Leukocyty 6,30 [tys/µ]l (3,8-10,0)

Erytrocyty 5,90 [mln/µ]l (4,2-6,0)

Hemoglobina 15,7 [g/dl] (14,0-18,0)

Hematokryt 46,2 [%] (40,00-54,00)

MCV 78,3 [fl] (80-99)

MCH 26,6 [pg] (27-35)

MCHC 34,0 [g/d]l (32,0-37,0)

Płytki krwi 183 [tys/µl] (140-440)

RDW-SD 37,3 [fl] (35,1-43,9)

RDW-CV 13,2 [%] (11,6-14,8)

PDW 17,0 [fl] (9,0-17,0)

MPV 12,3 [fl] (9,0-13,0)

P-LCR 45,9 [%] (13,0-43,0)

PCT 0,23 [%] (0,2-0,4)

Neutrofile 3,61 [tys/µl] (2,50-7,00)

Limfocyty 2,11 [tys/µl] (1,00-3,50)

Monocyty 0,48 [tys/µl] (0,20-1,00)

Eozynofile 0,09 [tys/µl] (0,10-0,50)

Bazofile 0,01 [tys/µl] (0,0-0,1)

Neutrofile 57,3 [%] (40,0-70,0)

Limfocyty 33,5 [%] (20,0-45,0)

Monocyty 7,6 [%] (4,0-12,0)

Eozynofile 1,4 [%] (1,0-5,0)

Bazofile 0,2 [%] (0,0-2,0)

Wapń całkowity 2,63 [mmol/]l (2,10-2,55) Badanie wykonano na aparacie Architect

Wapń zjonizowany 1,10 [mmol/]l (0,98-1,13) Wyliczono dla pH=7,4

Żelazo 23,6 [µmol/]l (11,6-31,3)

Ferrytyna 67,43 [ng/ml] (21,81-274,66)
tomakin - 2013-08-19, 19:47
:
Czyli wiemy, że nic nie wiemy... poczekaj może na wyniki ołowiu. A nuż coś wyjdzie?

Coś tam jest, ale co - nie mam pojęcia. Teoretycznie zbyt wysoki wapń jest przeciwwskazaniem do suplementacji witaminy D (może ona jeszcze mocniej podnieść jego poziom), jak jednak pisałem - znam przypadki, gdy właśnie jej niedobór był przyczyną zbyt wysokiego poziomu i po uzupełnieniu spadło. Nie mogę dać tu jednoznacznej opinii, jak ją będziesz brał to na własną odpowiedzialność :D Teoretycznie wapń zjonizowany jest w normie...

To jest jakaś konkretna przypadłość, choroba. Tu przydałby się dobry lekarz który ją odszyfruje. Ja mogę jedynie zatrucie ołowiem podpowiedzieć, bo to jest ten drobny fragment wiedzy medycznej, na którym się znam - ale jak to nie to, moja wiedza się skończy. Żaden ze znanych mi niedoborów nie spowoduje takiego spadku wskaźników czerwonokrwinkowych przy jednoczesnym zachowaniu poziomu ferrytyny, żelaza oraz ilości krwinek.
lukasz - 2013-08-26, 20:24
:
OK, sprawdzam codziennie wynik online i dzisiaj pojawił się wpis o ołowiu, więc najprawdopodobniej będzie dostępny jutro wynik więc go wrzucę. Zastanawia mnie jedno czy niedobór kwasu foliowego lub wit B12 - a w moim przypadku może być dosyć wysoki mógł spowodować takie wyniki utrzymujące się od kilku lat. Jak myślisz tomakin? Na razie kończę tworzyć listę rzeczy do suplementacji i na dniach powinienem ją wrzucić do poprawki, bo pewnie coś będzie nie tak. Zastanawiam się czy taka 2 miesięczna konkretna suplementacja nie poprawiłaby mi wyników krwi. Może to by uregulowało ten problem? Bo szczerze mówiąc poszukiwania "dobrego" lekarza ogólnego lub hematologa mija się dla mnie z celem - wielu lekarzy patrzyło na moje wyniki krwi i nigdy nic nie zauważyli. Więc może zamiast tracić czas na poszukiwanie lekarza może skupię się na suplementacji i diecie, a nuż to wystarczy. Jeśli nie to wtedy zacznę poszukiwania.
tomakin - 2013-08-26, 22:47
:
niedobór zarówno kwasu foliowego, jak i b12 daje WYSOKIE mcv, z reguły ponad 100. Taki wynik jak u Ciebie daje niedobór żelaza ale go nie masz. Daje go też sporo innych chorób, które jednak powinien skojarzyć dobry lekarz, a nie jakiś tomakin z forum :D Ja mogę tylko podpowiedzieć, że zatrucie ołowiem daje z tego co wiem taki obraz.
lukasz - 2013-08-30, 20:01
:
dzisiaj odebrałem wyniki ołowiu we krwi ilościowo (poziom ołowiu w krwi pełnej), Dopiero dzisiaj były dostępne bo musiały przyjść z innego laboratorium. Krew miałem pobraną 19 sierpnia, a ołów dopiero został zbadany 23 sierpnia - nie wiem czy to ma wpływ na wynik. Wracając do sedna, wynik: 5,35 [µg/l] (do 100 - dla nienarażonych, do 300 - dla narażonych kobiet, do 500 - dla narażonych mężczyzn)
tomakin - 2013-08-31, 00:17
:
idealny wynik, ołów odpada. No to w tym momencie kończy się moja wiedza, szukaj lekarza który posklada te puzzle do kupy. Coś tam się dzieje i na pewno nie jest to związane z żadnym zwykłym niedoborem pokarmowym. W tym wypadku próba stosowania suplementów... no, nie zaszkodzi, ale czy pomoże - nie wiadomo. I jeszcze raz - na coś jesteś chory, suplementami nie wyleczysz tej choroby. One mogą poprawić Ci samopoczucie, jednak nie możesz dla suplementów rezygnować z lekarza. Wiem, że ciężko trafić na takiego co zna się na rzeczy, ale - ja tu nic nie jestem w stanie pomóc.
DarekN16 - 2013-09-10, 16:28
:
Pozwolę się podpiąć do tematu ;)

Jestem nowym użytkownikiem forum, nazywam się Darek i mam 20 lat.

Mój problem zaczął się dokładnie 4 lata temu. Od dziecka byłem alergikiem i 4 lata temu alergolog polecił mi zmianę leku. Po tej zmianie mój organizm wpadł w szał, drętwiały mi kończyny, miałem skoki temperatur od niskich po wysokie, byłem wiecznie przeziębiony i osłabiony. W tym samym czasie co zmiana leków miałem jakąś infekcję, a początku wydawało się zwykłe przeziębienie. Jednak po wyleczeniu infekcji ogólne osłabienie, zmęczenie, stany podgorączkowe i uderzenia gorąca zostały. Wtedy któryś lekarz powiedział, że ta infekcja to mogła być mononukleoza (wyniki badań krwi potwierdzała wirusa Epstein-Barr) i że to co zostało po niej nazywa się to zespołem przewlekłego zmęczenie.

Jednak dalej nie czułem się w porządku, często chorowałem, miałem bardzo słabą kondycję, SUCHĄ skórę, gardło i oczy. Przez kolejne 2 lata leżałem w szpitalu, wycięto mi migdałki, które podejrzewane były za spowodowanie mojego złego samopoczucia, odwiedziłem wszystkich specjalistów i zrobiłem 50295911 różnych badań krwi i nie tylko. Co do tej suchości gardła, oczu, języka i generalnie skóry podejrzewany był zespół Sjogrena, ale badania krwi i usg ślinianek go wyeliminowały. Mimo, że część objawów się zgadza.

Wszystkie wyniki w normie. Powiedziano mi, że ZPZ sam przejdzie i że nie ma co się spinać.

No ale po kolejnych 2 latach nie przeszedł. Wbiłem hasło w google, znalazłem http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4589 przeczytałem, wydrukowałem i poszedłem z tym do dietetyka. Pani dietetyk ułożyła dietę miesięczną, która głównie opiera się na: nabiałach, owocach, warzywach, trochę mięsa, codziennie do tego olej lniany i zmielone siemie lniane. Taką dietę spożywam od 2 miesięcy. Pani powiedziała, że najpierw stosujemy dietę przez 3 miesiące, a potem umawiamy się na konsultację. Jeżeli nie będzie widocznej poprawy to do diety dorzucamy suplementy (między innymi te z forum).

Jak sprawa wygląda teraz? Przez ostatnie 2 miesiące starałem bardzo dokładnie trzymać się diety, unikać słodyczy i tłuszczy. Zdecydowanie więcej ćwiczyłem (basen), bo w końcu wakacje są ;) Poprawa jest, aczkolwiek delikatna (spodziewałem się, że po zmianie diety wszystko wróci do extra formy sprzed 4 lat).

Wczoraj ogarnąłem stronkę http://www.zpz.naturalneleczenie.com.pl/index.html i powiem, że jestem trochę skołowany. Ze strony tej wynika, że powodów mojego ZPZ może być wiele i sam teraz już nie wiem od czego zacząć. Dodam, że testów na niedobory pierwiastków nigdy nie miałem robionych.

W załączniku przesyłam tabelkę, w której są moje wszystkie badania krwi przez okres 4 lat (około 120 różnych pozycji).

Co w obecnej sytuacji powinienem robić?
Czy do obecnej diety dołączyć suplementy ze strony http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4589 ?
Czy właśnie zrobić badania na niedobory pierwiastków i witamin?
Czy iść jeszcze w innym kierunku?

Z góry dzięki za odpowiedź ;)
tomakin - 2013-09-10, 19:56
:
Heja, stanowczo powinieneś opierać się na stronce, która jest nowa (sprzed paru miesięcy), a nie na tamtym temacie na forum - który ma grubo ponad rok. Wcześniej po prostu paru rzeczy nie wiedziałem.

Skoro przyczyną była mononukleoza (a w każdym razie taka jest najbardziej prawdopodobna diagnoza), to zacząłbym od D3 (bo to tanie), wyciągu z liścia oliwnego (bo to chyba jedyne co tłucze tego wirusa) i uzupełnienia omeg - omega 3 i olej z wiesiołka.

ps. do dietetyka żeby dietę układać? jezusmaria :D

pps. coś mam problemy ze ściągnięciem załącznika
Baśka - 2013-09-10, 20:12
:
lukasz
czy robiłeś kiedyś badanie kału na obecność pasożytów? masz mocno podwyższone eozynofile, podobnie jak ja i obniżone MCV, MCH - moje są jeszcze niższe.
Tomakin pewnie powie, że ja wszędzie widzę pasożyty, ale co mi tam..
Są one są bardziej prawdopodobne niż inne choroby a samą suplementacją i wyrównywaniem niedoborów niczego nie uzyskasz - jeżeli masz "gości" to suplementami je tylko dokarmiasz.
Sprawdź, bo czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze. Badania też nie takie drogie.
DarekN16 - 2013-09-10, 20:24
:
Wrzucam więc całą tabelkę z wynikami:
IgE całkowite 41,97 2008.11.14
M6 - Alternaria tenuis 0,24 2009.10.14
AIAT 33,00 0 - 45 2009.11.14
AspAT 37,00 0 - 35 2009.11.14
CK kinaza kreatyny 158,00 0,0 - 171 2009.11.14
CK-MB aktywność 49,00 0 - 24 2009.11.14
TSH 2,02 0,35 - 4,9 2009.12.30
FT4 1,10 0,9 - 1,8 2009.12.30
FT3 3,54 2,2 - 4,1 2009.12.30
Lamblia i pasożyty w kale ujemne 2010.01.18
P1 glista ludzka <0,1 2010.01.19
Bilirubina całkowita 1,65 0,2 - 1,0 2010.02.17
Amylaza w moczu 225,00 42 - 321 2010.02.17
AST 19,00 0 - 50 2010.02.17
Amylaza 46,00 22 - 80 2010.02.17
Fosfataza zasadowa 83,00 52 - 171 2010.02.17
ALT 25,00 0 - 50 2010.02.17
IgE całkowite 21,30 0 - 100 2010.02.17
Wirus Epstein-Barr w IgM 16,29 0 - 18 2010.02.17
Wirus Epstein-Barr w IgG 116,14 0 - 16 2010.02.17
Rozmaz krwi met. Shilinga: 2010.03.19
gran. Pałeczkowate 3,00 1,0 - 5,0 2010.03.19
gran. Segmentowane 57,00 40 - 60 2010.03.19
limfocyty 40,00 15 - 45 2010.03.19
amylaza 64,00 25 - 125 2010.03.19
CRP 0,10 0,1 - 8,2 2010.03.19
Resztki pokarmowe w kale włókna mięsne niestrawione nieliczne 2010.04.09
Kwas 5-hydroksyindolooctowy 40,6 umol/24h 10 - 40 2010.04.26
HGs Ag ujemny 2010.06.30
HCV przeciwciała anty-C ujemny 2010.06.30
Index APPT 1,25 0,84 - 1,16 2010.06.30
INR 1,10 0,8 - 1,2 2010.06.30
ALT 29,00 0 - 41 2010.06.30
AST 25,00 0 - 40 2010.06.30
Fosfataza alkaliczna 99,00 40 - 130 2010.06.30
GGTP 23,00 0 - 60 2010.06.30
Bilirubina w surowicy 0,98 0 - 1,2 2010.06.30
Kreatynina w surowicy 0,92 0,67 - 1,17 2010.06.30
glukoza w surowicy 85,00 74 - 106 2010.06.30
Kwas moczowy w surowicy 7,00 3,4 - 7 2010.06.30
IgA 0,90 0,7 - 4 2010.06.30
IgG 8,80 7,0 - 16,0 2010.06.30
IgM 1,50 0,4 - 2,3 2010.06.30
Cholesterol 174,00 150 - 200 2010.06.30
Cholesterol HDL 38,00 2010.06.30
Cholesterol LDL 88,00 2010.06.30
Trójglicerydy 239,00 0 - 150 2010.06.30
Fosfor w surowicy 3,20 2,7 - 4,5 2010.06.30
potas w surowicy 4,00 3,5 - 5,1 2010.06.30
sód w surowicy 139,00 136 - 145 2010.06.30
wapń całkowity w surowicy 10,00 8,2 - 10,2 2010.06.30
TSH 4,14 0,27 - 4,2 2010.06.30
odczyn moczu 5,00 2010.06.30
TSH 3,53 0,35 - 4,94 2010.08.05
FT4 1,08 0,7 - 1,5 2010.08.05
Parathormon 27,20 15 - 63 2010.08.05
wymaz z nosa staphylococcus koagulazo - ujemny 2010.08.16
wymaz z gardła flora fizjologiczna górnych dróg 2010.08.16
D1 - dermatophagoides pteronyssinud <0,1 2010.11.03
D2 - dermatophagoides farinae 0,16 2010.11.03
Borelioza w IgM 17,17 RU/ml wynik niejednoznaczny 2010.11.03
Borelioza w IgG 10,11 RU/ml wynik ujemny 2010.11.03
Panel wątrobowy specjalistyczny: 2010.11.03
P/c p. mikrosomom wątroby i nerki ujemne 2010.11.03
P/c anty SLA/LP ujemne 2010.11.03
P/c p mitochondrialne ujemne 2010.11.03
nie stwierdzono obecności przeciwciał skierowanych przeciwko antygenom wątroby i nerki. 2010.11.03
Cholesterol całkowity 225,00 0 - 200 2010.11.03
bilirubina całkowita 0,70 0,2 - 1,0 2010.11.03
trójglierydy 245,00 0 - 150 2010.11.03
GGTP 29,00 2 - 42 2010.11.03
Fosfataza zasadowa 80,00 52 - 171 2010.11.03
ALT 42,00 0 - 50 2010.11.03
AST 26,00 0 - 50 2010.11.03
RF 12,60 0 - 30 2010.11.03
Odczyn Waaler-Rose <8 0 - 8 2010.11.03
TSH 1,66 0,35 - 4,94 2010.11.03
FT4 1,08 0,7 - 1,5 2010.11.03
anty TPO 10,52 0 - 5,6 2010.11.03
anty TG 1,50 0 - 4,11 2010.11.03
Cholesterol całkowity 176,00 0 - 200 2011.05.09
Trójglicerydy 175,00 0 - 150 2011.05.09
TSH 1,60 0,35 - 4,9 2011.05.09
FT4 0,90 0,7 - 1,5 2011.05.09
anty TPO 9,88 0 - 5,6 2011.05.09
Cholesterol LDL bezpośredni 2,59 2,59 2011.05.09
IgG 9,09 8,0 - 18,0 2011.12.28
IgE całkowite 56,24 0 - 100 2011.12.28
panel alergenów oddechowych 2,50 naskórek psa pozostałe poniżej 0,35 2012.03.30
leukocyty 5,3 4 -- 10 2012.11.13
erytrocyty 5,74 4,2 - 6 2012.11.13
Hemoglobina 17,5 14 - 18 2012.11.13
hematokryt 50 40 - 54 2012.11.13
MCV 88 80 - 99 2012.11.13
MCH 31 27 - 35 2012.11.13
MCHC 34,7 32 - 37 2012.11.13
Płytki krwi 224 140 - 440 2012.11.13
RDW-CV 12,8 11,6 - 14,8 2012.11.13
PDW 10,3 9,0 - 17,0 2012.11.13
MPV 9,4 9,0 - 13,0 2012.11.13
P-LCR 19,8 13,0 - 43,0 2012.11.13
Neutrofile 2,91 2,5 - 7,0 2012.11.13
Limfocyty 1,68 1,0 - 3,5 2012.11.13
Monocyty 0,59 0,2 - 1,0 2012.11.13
Eozynofile 0,13 0,1 - 0,5 2012.11.13
Bazofile 0 0,0 - 0,1 2012.11.13
Neutrofile 54,70% 40 - 70 2012.11.13
Limfocyty 31,60% 20 - 45 2012.11.13
Monocyty 11,10% 2,0 - 10,0 2012.11.13
Eozynofile 2,40% 1,0 - 7,0 2012.11.13
Bazofile 0,20% 0,0 - 2,0 2012.11.13
OB. 2,00 2,0 - 12,0 2012.11.13
p/c p jądrowe i p cytoplazmatyczna, test przesiewowy ana 1 nie wykryto 2012.11.13
RF ilościowo 10,70 0,0 - 14,0 2012.11.13
CRP 0,3 0 - 5 2012.11.13
TSH 3,89 0,5 - 4,3 2012.11.19
FT4 1,23 0,93 - 1,70 2012.11.19
WBC 4,60 4,0 - 10,0 2013.08.27
LYM 1,70 1,0-5,0 2013.08.27
MON 0,40 0,1 - 1,0 2013.08.27
GRA 2,50 2,0 - 8,0 2013.08.27
LYM% 38% 25% - 50% 2013.08.27
MON% 8% 2% - 10% 2013.08.27
GRA% 54% 50% - 80% 2013.08.27
RBC 5,71 4,7 - 6,2 2013.08.27
HGB 17,00 13,6 - 17,0 2013.08.27
HCT 48,50 42 - 52 2013.08.27
MCV 84,90 80 - 94 2013.08.27
MCH 29,80 27 - 34 2013.08.27
MCHC 35,10 33 - 37 2013.08.27
RDW 12,40 10,0 - 16,0 2013.08.27
PLT 208,00 150 - 400 2013.08.27
MPV 6,80 7,0 - 11,0 2013.08.27

Wszystko ułożone chronologicznie.

Czyli olej z wiesiołka równolegle z olejem lnianym, który do tej pory biorę?
I czy dieta bardzo bogata w kefiry, jogurty, mleka i sery jest dobra w moim przypadku?
I co ze słynną witaminą B12, która pojawiła się na tej stronie sprzed roku jako raczej konieczna?
tomakin - 2013-09-11, 09:18
:
Tak, B12 jest konieczna, w postaci metylokobalaminy najlepiej - niekiedy nawet, jak ktoś ma dobry poziom we krwi, po B12 w postaci metylo dostaje "kopa" i znikają mu wszystkie objawy zmęczeniowe. Nie zawsze tak działa, ale dużo nie kosztuje, zdrowa jest, warto uzupełnić. Nawet jak nie pomoże na ZPZ, zabezpieczy przed niektórymi schorzeniami cywilizacyjnymi mogącymi się rozwinąć potem.

Ściągnąłem te badania, monocyty podwyższone - kolejne wskazanie do mononukleozy. Reszta wyników trochę rozstrzelona, ale nie wiadomo, które 'rozstrzelenie' to efekt mono, a które innych rzeczy.

Unikałbym wszelkich przetworów mlecznych, jako że mleko jest po prostu niezdrowe. Olej lniany w przypadku mono zamieniłbym na kapsułki apteczne - wątroba ma problem z jego przerobieniem na EPA i DHA, jeśli jest obecny ten wirus. Robiłbym też przerwę między wiesiołkowym a omega 3, najlepiej jeden brać rano drugi wieczorem.
DarekN16 - 2013-09-11, 11:11
:
OK, dziękuję, to w takim razie mam nadzieje ostatnia seria pytań:

1. Czy taki kompleks B może być http://allegro.pl/komplek...3525879473.html ? Aaaaa i jeszcze: Pani dietetyk powiedziała mi, że nie można tej B12 przyjmować cały czas, bo organizm wytwarza sobie po pewnym czasie przeciwciała i jest to nieskuteczne. Jedynie co to powiedziała, że zastrzyki są skuteczne. Prawda to, czy brać jak leci, cały czas ? ;)

2. Zakładam, że tłuszczy wcale nie jeść i białka pewnie też ? Zdziwiłem się z tymi przetworami mlecznymi, bo to dość duża grupa pokarmów, więc co mi zostanie do jedzenia? Owoce, warzywa, makarony i chleb? ;)

3. Jak dawkować D3, liścia oliwkowego i olej z wiesiołka?

4. Przez jaki czas stosować się tej suplementacji, żeby były efekty? Czy jest szansa, że samopoczucie wróci do formy sprzed "wypadku" sprzed 4 lat? ;)

Z góry dzięki ;)
DarekN16 - 2013-09-11, 17:15
:
Znalazłem jednak lepszą witaminkę
http://allegro.pl/witamin...3533878455.html
Ta może być? ;)
tomakin - 2013-09-11, 19:03
:
PRZECIWCIAŁA B12? what the fuck.... skąd ona ma ten dyplom, bo chyba jej nie puścili na egzaminach z taka wiedzą? :D

to co wkleiłeś to nie jest metylokobalamina i nie zawiera w ogóle prawie innych witamin z grupy B, kup sobie w aptece za 4-5 zł b complex forte hec czy jakoś tak plus metylo. O, teraz dopiero drugi post przeczytałem - tak, to jest metylo.

z nabiału to w sumie odżywkę białkową możesz, czasem pomagała ludziom. A co jeść... miliony ludzi na całym świecie nie je nabiału i żyją - co więcej, żyją dłużej i zdrowiej :D musiałbyś na forach wegańskich popytać o przepisy.

z tłuszczami po prostu uważaj z nasyconymi, reszta jest OK.

oleju z wiesiołka ze 20 ml dziennie (tak, to dużo, wiem), d3 - 5000 iu dziennie, lisc oliwny - 2x75 mg oleuropein (sprawdź ile tego jest w kapsułce).

Jeśli to "to", za miesiąc - dwa będziesz jak nowo narodzony.
DarekN16 - 2013-09-11, 19:07
:
A Cynk, Magnez potrzebny do tego?
Ile mg tej metylo B12? Bo complex forte hec jej jednak chyba nie zawiera w tej poprawnej wersji, a na Allegro są 1000 mg i 5000 mg. Wiadomo 1000 mg tańsze, więc jeśli tyle starczy to takie kupię ;)
Wiesiołek jest dość drogi (szkoda). Można go czymś zastąpić? Albo chociaż kapsułki z tym wiesiołkiem? Np. te http://allegro.pl/olej-z-...3473876348.html ?

Z góry dziękuję ;)
tomakin - 2013-09-11, 22:49
:
wiesiołek chyba najtańszy jest taki:

http://allegro.pl/olej-z-...3537612416.html

jak policzysz, ile byś zapłacił za taką ilość w tabletkach do których linka podałeś, zrozumiesz :D

Niestety, ale to drogie cholerstwo jest. I niestety, ale trzeba dużo brać. W ostateczności 10 ml dziennie, ale nie mniej.

cynk i magnez nie zaszkodzą, są zresztą bardzo tanie więc czemu nie, ale podstawa to to, o czym pisałem. W sumie to nawet byłyby bardzo wazne - tzn bez magnezu nie przyswoisz witaminy D3, a cynk to "morderca" wirusów. Tylko sobie miedzi nie wypłucz zbyt dużymi dawkami cynku!
DarekN16 - 2013-09-11, 23:32
:
Dzięki wielkie ;)

Ile dziennie mg magnezu? 100 mg zwykłego, czy 500 mg cytrynianu magnezu? Czy jeszcze inna dawka?
Ile dziennie B12? 1000mg czy 5000 mg? Najkorzystniej wychodzi paczka tych tabletek 5000, a można łamać tablety i w ten sposób mieć 2500 dziennie? Jak będzie najlepiej? ;)

Aktualnie mam jeszcze całą litrową butlę oleju lnianego, więc wykończę ją, a przez ten czas skompletuję wszystkie nowe suple i będę je brał przez 2 miesiące ;)

Jeszcze raz, bardzo dziękuję - o wynikach na pewno poinformuję ;)
tomakin - 2013-09-12, 22:49
:
za dużo kombinujesz, nie wiadomo ile powinieneś brać magnezu, bo każdy organizm ma inne zapotrzebowanie. Sprawdzaj po sobie, jeśli pojawiają się rozwolnienia - dawki są za duże i tyle. Klasyczna dawka to 300 mg magnezeu 800 mg wapnia, modyfikowana w zależności od tego czego niedobory mogą być wyższe.

b12 możesz łamać spokojnie nawet na 4 części, taka dawka też podziała.
DarekN16 - 2013-10-26, 14:15
:
WITAM!
1 października zmieniłem całkowicie swoją dietę i zacząłem brać zalecane suplementy (wraz z olejem z wiesiołka w dawce 20 ml/dzień). Wybrałem dietę "Alleluja" czy "Raw food", w każdym razie całkowicie odstawiłem mięso i nabiał. Codziennie piję około 1,5 litra soku warzywno-owocowego, co do obiadów śniadań i kolacji to owoce, warzywa, pieczywa typu graham, jakieś orzeszki, suszone owoce i to wszystko.

W sumie na razie nie poczułem żadnej poprawy. Poczułem jednak 2 niepokojące mnie rzeczy:
1. Moja masa spadła z 75 do 72 kg. Jednak przy wzroście 189 cm to TROCHĘ za mało. Co jeść, żeby masa dalej nie spadała? Czy może moja dieta jest zła i powinienem coś w niej zmienić?
2. Od 1 października bardzo dużo się pocę. Czy w dzień, i jest mi wtedy bardzo gorąco (ale temperatury nie mam, czasem nawet jest niżej np 36,0) czy w nocy i rano cała pościel jest mokra. Czy mogę to interpretować jako, że moje ciało "wyrzuca" z siebie wszystkie toksyny, właśnie przez skórę?

Z góry dziękuję za odpowiedź

Pozdrawiam ;)
tomakin - 2013-10-26, 16:16
:
Masa rośnie w zasadzie tylko dzięki kaloriom, z podobnego powodu spada. Jeśli schudłeś, to... jedz więcej. Dopóki nie masz dodatniego bilansu kalorycznego, nie ma szans na przytycie. Pokarmy raw mogą mieć trochę obniżone przyswajanie kalorii w stosunku do tych wszystkich "szybkich" węglowodanów, to też weź pod uwagę.

Nie mam pojęcia, czemu się pocisz - jeśli od razu się zaczęlo, razem ze zmianą diety i suplami - stawiam, że to jakiś suplement wywołuje taką reakcję. I raczej nie jest to reakcja dobra, tzn teoretycznie jest możliwość, że ciało zaczeło walczyć z jakąś chroniczną infekcją czy się oczyszczać, ale takie sygnały lepiej interpretować na niekorzyść - jest to po prostu bezpieczniejsze. Musiałbyś po kolei suple odstawiać żeby ustalić, co jest grane. Gdyby to się pojawiło po paru miesiącach, czy nawet tygodniach, powiedziałbym żebyś sprawdził poziom sodu i zaczął więcej solić, ale tak od razu? dziwne by było.
DarekN16 - 2013-10-26, 20:49
:
Powiem tak, przez te całe 4 ostatnie lata, czyli od kiedy jestem stale osłabiony wzmożone pocenie i uczucie gorąca jest ze mną bardzo często. Często czuję, że jest mi bardzo gorąco i czuję jakby moje czoło było ciepłe, a faktycznie mogę mieć nawet niższą temperaturę niż powinienem. W sumie to od tego zaczyna się każda infekcja czy osłabienie, bo jak jestem rozgrzany, wyjdę na dwór i mnie zawieje to jeden lub dwa kolejne dni mam z głowy. Jednakże nigdy (poza pierwszymi dniami, kiedy cała historia się zaczęła) nie było tak, żebym się budził w nocy i był cały mokry. A przez ostatnie 25 dni zdarzyło się to już 3 razy.

W takim razie postaram się jeść więcej ;) a co do tych suplementów to faktycznie odstawię wszystkie poza wiesiołkiem i Omega3 i zobaczę jak będzie ;)

Jeszcze jedno pytanie:
Czy po jakimś czasie stosowania supli i diety warto zrobić badani krwi i sprawdzić, czy coś się zmienia/poprawia? Jeśli tak to jakie badania są najważniejsze?

Z góry dziękuję ;)
tomakin - 2013-10-26, 20:54
:
Badania powinno się zrobić zanim się cokolwiek zacznie - przede wszystkim tarczycę, elektrolity, ferrytynę, przy okazji wątrobę i nerki, do tego wszelkie badania pod kątem infekcji - crp, ASO, rozmaz krwi obwodowej i co tam jeszcze, lekarz powinien wiedzieć więcej.
DarekN16 - 2013-11-18, 20:56
:
Witam!
Kilka dni temu zrobiłem polecane badania krwi:
Morfologia, badanie moczu, żelazo, sód, ALT, TSH, Lipidogram, Kreatynina, eGFR, Potas, Bilirubina całkowita, i CRP. Wszystkie wyniki w normie poza trójglicerydami, z którymi od 4 lat był problem (255, gdzie norma to mniej niż 150) i kreatynina (nieznacznie: 0,68 przy normie 0,70 - 1,20).
Pytania:
1. Czy jest sens robić jeszcze jakieś badania?
2. Czy wysoki poziom trójglicerydów może mieć jakiś związek z przebytą mononukleozą i tym co wyczytałem na stronie http://zpz.naturalneleczenie.com.pl o tym zablokowanym enzymie delta desaturaza 6, który nie trawi tłuszczów?
Z góry dziękuję za odpowiedź,
Pozdrawiam ;)
tomakin - 2013-11-19, 12:22
:
ferrytynę badałeś? jak nie to warto, masz jakieś 1-2% szansy na hemochromatozę którą tym badaniem można ładnie wykryć.

warto dokładniej przebadać nerki - badanie ogólne moczu, kwas moczowy, mocznik.

zrób też sobie podstawowe badania na cukrzycę - najlepiej krzywą cukrową

http://en.wikipedia.org/wiki/Hypertriglyceridemia

tutaj masz podstawowe przyczyny wysokich trójglicerydów, nie mam pojęcia, czy zablokowanie tego enzymu też podnosi, ale raczej nie powinno, to specyficzny enzym który odpowiada za przemianę jednego kwasu tłuszczowego w drugi.
DarekN16 - 2013-11-19, 12:48
:
Ferrytyny nie badałem - Pani doktor powiedziała, że jak morfologia wyjdzie dobrze, to nie ma sensu robić ferrytyny.

Co do nerek i wątroby - powiedziałem, że chcę właśnie przebadać nerki i wątrobę, po czym Pani dopisała kolejne badania do listy - zakładam, że któreś z badań zrobionych przeze mnie właśnie dotyczy nerek. A badanie ogólne moczu akurat zrobiłem.

Na cukrzycę badań nie robiłem, jak będę za tydzień u Pani Dr to wspomnę o tym.

Czytałem już wiele o tej hipertrójglicerydemii, ale nie spełniam żadnych warunków, które ją powodują... Nie piję %, nie jem prawie wcale tłuszczu, nie jem mięsa, nigdy nie jadłem przesadnie dużo słodyczy, codziennie staram się jakieś ćwiczenia wykonywać, więc ani ja ani żaden lekarz który mnie badał nie ogarnia dlaczego tak jest.

A z mojego punktu widzenia wszystko zaczyna składać się w jedną całość:
Najpierw mononukleoza, potem EBV, który blokuje enzym do tłuszczów, jeszcze wcześniej (około 3,5 roku temu) jeździłem po gastrologach, bo objawy zmęczenia pojawiały się (jak mi się wtedy zdawało) po zjedzeniu rzeczy typowo tłustych (raz zrobiliśmy eksperyment, tzn poszedłem na 8 do lekarza, badanie osłuchowe, temperatura, ciśnienie, potem zjadłem tłustego stejka, frytki i czekoladkę, po 4 godzinach ponowne badanie temperatury, ciśnienia i okazało się, że temp wzrosła z 36,6 do 37,0, byłem troszkę rozpalony na twarzy i ciśnienie też się zmieniło, ale niestety nie pamiętam jak) i do tego przez cały czas (4 lata, bo wcześniej nigdy nie badałem TG więc nie wiem jak wyglądały) trójglicerydy były zawyżone (żaden inny wynik z badań krwi tak bardzo nie przekraczał normy).

Czy to ma jakikolwiek sens? I co powinienem teraz zrobić, szukać kogoś (lekarza) który zajmie się moim przypadkiem, czy kontynuować "leczenie" olejem z wiesiołka i czekać?

Z góry dziękuję
Pozdrawiam ;)
tomakin - 2013-11-19, 14:17
:
jak dla mnie źle kojarzysz, blokowanie przemiany ALA w EPA nie ma nic wspólnego z trójglicerydami. Prędzej bym kombinował w kierunku jakiegoś zaburzenia przemian glikogenu, o ile oczywiście nic nie wyjdzie w badaniach wątroby czy nerek. Możliwe, że to jedna z tych chorób, które dotykają jedną osobę na ileś tysięcy. Tyle, że nie powinno sie to ujawniać w tym wieku....

olej z wiesiołka nie powinien zaszkodzić, jest ogólnie bardzo zdrowy, ale nie sądzę, żeby pomógł akurat na Twoje schorzenie, a swoje kosztuje. Badaj, szukaj, gdzieś coś jest walnięte - może jakiś hormon, może jakiś enzym. Najprawdopodobniejsza jak dla mnie jest teoria o zaburzonych na którymś etapie przemianach energetycznych.
DarekN16 - 2013-11-19, 16:22
:
OK, czyli jakie konkretnie badania nerek czy wątroby powinienem JESZCZE zrobić? Potrzebuję konkretne nazwy, bo jak nie podam ich to Pani doktor pewnie powie, że już było robione, poda jakieś skróty, których i tak nie zrozumiem i nic nie wyjdzie.

W takim razie do jakiego "rodzaju" lekarza powinienem się zwrócić? Internista, gastrolog, jeszcze ktoś inny?

Z góry dziękuję za odpowiedź ;)
tomakin - 2013-11-19, 18:47
:
chyba lekarz ogólny, ale dobry lekarz ogólny - on skieruje pewnie do specjalisty, no niestety specjalistów mamy w kraju takich, jakich mamy i możliwe, że zostaniesz, niegrzecznie mówiąc, olany, jak wiele osób z forum.

te schorzenia z zaburzeniem przebiegu metabolizmu glikogenu są ciężkie do diagnozowania i na pewno nie da się tego zrobić przez forum, polscy lekarze też mogą mieć problem z czymś, co spotyka się raz na parę tysięcy osób - ale takie właśnie dają objawy, ciągłe zmęczenie, skok trójglicerydów. Poczytaj o nich, tam na wiki nie ma linku, ale tu masz kilka przykładowych:

http://en.wikipedia.org/w...tase_deficiency

http://en.wikipedia.org/w...tase_deficiency

http://en.wikipedia.org/w...nase_deficiency

http://en.wikipedia.org/w...lase_deficiency

nawet nie wiem, czy przy wszystkich następuje skok trójglicerydów, jest też całe mnóstwo innych schorzeń nie związanych z glikogenem, w których trójglicerydy skaczą. Wybadać teraz które masz może być całkiem poważnym zadaniem detektywistycznym, o ile oczywiście nie masz tego po prostu wrodzonego.



http://pl.wikipedia.org/w...ochemiczne_krwi

tu masz wypisane profile, zrób wątroby i nerkowy, bez tych najdroższych, czyli bez wirusów i bez badań które już robiłeś. Najprawdopodobniej nic nie wyjdzie, ale lepiej zrobić niepotrzebne badanie i stracić parę zł (pewnie nie dostaniesz skierowania na wszystkie), niż nie zrobić potrzebnego i stracić zdrowie albo i życie.

Aha, ile wyszło TSH?
DarekN16 - 2013-11-19, 20:21
:
3,62
Podać pozostałe wyniki?
tomakin - 2013-11-19, 22:14
:
w normalnych krajach TSH powyżej 2 się leczy, w sumie nie ma co podawać pozostałych, zajmij się tarczycą :D W 9 przypadkach na 10 jedyny problem jaki ma tarczyca to niedobór jodu w diecie, pozostałe 10% wymagają już więcej zachodu. Na początek przeczytaj temat o jodzie... no, przynajmniej pierwszy post.
subzero - 2013-11-19, 22:16
:
tomakin napisał/a:
w normalnych krajach TSH powyżej 2 się leczy

Niekoniecznie to dobre.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17911171
http://commed.pl/norma-ts...ym-vt78561.html
tomakin - 2013-11-19, 22:18
:
LOOL, jakie badanie :D Aby wykazać, że ludzie mają zdrowe tarczyce, zbadali im poziom TSH i uznali, że wyniki są dobre, bo gdyby były niedobre, to ludzie by mieli chore tarczyce.
subzero - 2013-11-19, 22:21
:
Czytaj dokładnie. Sprawdzili objawy. Nie u wszystkich z TSH powyżej 2 występowały.
DarekN16 - 2013-11-19, 22:35
:
Problem w tym, że byłem już u dwóch endokrynologów. Posiadam pakiet medyczny grupy LUXMED więc mam trochę lekarzy do wyboru. Drugiego wybrałem sugerując się największą liczbą pozytywnych opinii na stronie znanylekarz.pl (w sumie za każdym razem jak wybieram lekarza to tak robię). Było to rok temu. Wtedy TSH wyszło mi 3,9. Gość po obejrzeniu wyników, powiedział, że jest to norma i że nie należałoby się spodziewać takich objawów ze strony tarczycy.
Swoją drogą przejrzałem właśnie wyniki z całych 4 lat i moje TSH wyglądało jak sinusoida. Zaraz po mononukleozie i "początku tego wszystkiego" było 2, potem 4, potem 1,6, potem 3,9 i teraz 3,6.
(Jak zwykle) Pytania ;)
1. Szukać 3. lekarza i iść do niego z tymi wynikami i ROZKAZAĆ zajęcia się mną? ;)
2. Dobrać do diety odpowiednie produkty zawierające jod?
3. Jeszcze coś innego?
Z góry dziękuję za odpowiedź ;)
tomakin - 2013-11-20, 00:06
:
ja pamiętam kupiłem sobie jodynę za 3 zł i skończyły się moje problemy, Ty jak chcesz możesz szukać lekarza który to poprowadzi - chociaż nie wiem, czy prędko takiego znajdziesz...

ale faktem jest, że zazwyczaj tarczyca aż takich objawów nie daje. Ale teraz nie wiesz, które objawy są od niej, a które od czego innego.
DarekN16 - 2013-11-20, 07:44
:
W takim razie jak dawkować tę jodynę, żeby nie przesadzić? Czy może zamiast jodyny wybrać sobie jakąś wodę mineralną, która zawiera jod?
tomakin - 2013-11-20, 10:47
:
możesz, tylko to będzie kosztowało kilkaset razy więcej :D

o dawkowaniu poczytaj w temacie o jodzie - tu nie ma prostej rady, bo jod nie jest obojętny dla organizmu i można sobie nim teoretycznie krzywdę zrobić. Stu osobom uratuje życie (zmniejszając ryzyko raka piersi i prostaty), ale tej sto pierwszej przyspieszy rozwój autoimmunologicznego zapalenia tarczycy. Ja zacząłem od 50-100 mcg dziennie, doszedłem do kilku czy nawet kilkunastu mg. Teraz ciągle zapominam ten jod brać, ale jakbym miał to robić regularnie, byłoby pewnie 500 mcg do 1 mg
DarekN16 - 2013-11-20, 14:07
:
Czyli zakładam, że powinienem jednak udać się do tego (oby dobrego) endokrynologa, żeby ogarnął wszystko i dobrał odpowiednią dawkę dla mnie?
Alex89 - 2013-11-20, 14:29
:
Nie wiem czy jakikolwiek endokrynolog zaleci Ci spożywanie jodu :D zaleci od razu hormony. Jodyna do picia nie jest, jeśli już chcesz z tym jodem kombinować to postaraj się o płyn Lugola - on jest do picia.
tomakin - 2013-11-20, 15:35
:
jak znajdziesz w tym kraju jakiegoś endokrynologa który poprowadzi terapię jodem w większych dawkach, to idź... i podziel się wiedzą gdzie taki lekarz się znajduje :D
DarekN16 - 2013-11-20, 16:04
:
Dziękuję bardzo za odpowiedzi, ale im więcej czytam tym bardziej nic nie wiem ;)

Mam kombinować z jodem w taki sposób, żeby było dobrze i żeby nie zniszczyć sobie zdrowia, ale z drugiej strony żaden lekarz mi takiej kuracji nie poleci.. Tzn, nie poleci, bo jest skuteczna, przyjdę raz, będę zdrowy i lekarz jak i koncerny farmaceutyczne nie będą miały ze mnie hajsu, czy nie poleci, bo metoda jest niebezpieczna/nieskuteczna?

Być może zbyt szczegółowo dopytuję, ale po prostu potrzebuję konkretnej odpowiedzi na to co teraz powinienem zrobić.

Bo takie "kombinowanie" z czymkolwiek bez żadnej specjalistycznej wiedzy z mojej strony może się źle skończyć ;)

Czyli teraz muszę się wybrać do apteki po płyn lugola, brać codziennie kropelkę i po pewnym czasie powinienem poczuć poprawę i TSH powinno spaść?

Z góry dziękuję za rozwianie kolejnych wątpliwości ;))
Alex89 - 2013-11-20, 16:31
:
1 zasada: ureguluj tryb życia - odpowiednia podaż snu, ruch, dobre żarcie

2 zasada: jeśli dieta kuleje to uzupełnij witaminy i minerały (przy tarczycy szczególnie selen, cynk i jod)

Co do jodu: na pewno płynu Lugola nie dostaniesz, bo jest na receptę. Są preparaty z jodem np Jodid 200, które w 1 tabletce zawierają 200 mikrogramów jodu i takie branie miałoby sens, ale niestety też jest na receptę. Jeśli już Ci się uda załatwić jod i będziesz go brał to zrób sobie za miesiąc TSH, FT3, FT4.
DarekN16 - 2013-11-20, 16:38
:
8 godzin snu, dieta warzywno-owocowa, bez mięsa i nabiału, codzienne spacery - punkt pierwszy raczej spełniony ;)

W sumie jodu mogę mieć braki, bo nigdy nie używałem soli (nie smakuje mi słone), nie jem słonych wędlin ani innych, ryb też jem mało...

W czwartek mam wizytę kontrolną, muszę się pokazać u Pani dr z wynikami, więc pogadam o recepcie na ten płyn ;)

Dzięki!
tomakin - 2013-11-20, 16:41
:
Darku, ale zdajesz sobie sprawę z tego, że ja nie mam żadnego wykształcenia medycznego? Jeśli koniecznie chcesz robić tak, jak lekarz każe, to w ogóle nie powinieneś na to forum zaglądać :D

wspólczesna oficjalna medycyna nie stosuje jodu w dużych dawkach, to jest forum medycny alternatywnej, robimy to, czego nie robią lekarze i dzielimy się ze sobą rezultatami. W większości przypadków po dużych dawkach jodu była niesamowita poprawa zdrowia. Ale w przeciwieństwie do dużych dawek witaminy C, jod nie jest kompletnie nieszkodliwy, więc nie powiem Ci wprost "bierz go tyle i tyle". Co prawda mógłbym, bo nawet jak Ci zaszkodzi i tak w świetle prawa będę "czysty", ale wrodzona uczciwość mi zabrania :D Ryzyko że jod zaszkodzi jest minimalne, no ale jakieś jest.

W jednej kropli czy jodyny czy płynu Lugola masz jakieś 450 mcg jodu, jak to rozpuścisz w 1 szklance wody to możesz sobie odmierzyć z tego połowę, 1/3, 1/5, ile tylko chcesz. Nie ma większego znaczenia, czy to będzie jodyna, płyn Lugola, tabletki Jodid czy własnoręcznie robiony roztwór jodku potasu (tego ostatniego ja używam), w tak minimalnych dawkach to nie będzie miało znaczenia dla organizmu.

A w ogóle Alex dobrze gada i jego możesz słuchać.
Alex89 - 2013-11-20, 16:41
:
DarekN16 napisał/a:
8 godzin snu, dieta warzywno-owocowa, bez mięsa i nabiału, codzienne spacery - punkt pierwszy raczej spełniony ;)

W sumie jodu mogę mieć braki, bo nigdy nie używałem soli (nie smakuje mi słone), nie jem słonych wędlin ani innych, ryb też jem mało...

W czwartek mam wizytę kontrolną, muszę się pokazać u Pani dr z wynikami, więc pogadam o recepcie na ten płyn ;)

Dzięki!



zrób rozszerzony profil na tarczycę : TSH, FT4, FT3 + antyTPO i antyTG to będzie wiadomo co z tarczycą. Jeśli chodzi o ten płyn Lugola to chciałbym zobaczyć reakcję tej doktorki czy doktora gdy padnie pytanie o ten płyn haha

Jeszcze jedna sprawa: tarczyca to taki gruczoł, które dość szybko zareaguje na zmiany w organizmie więc głowa do góry i działaj :)
DarekN16 - 2013-11-20, 16:47
:
OK, dzięki bardzo za pomoc!!
To w takim razie chyba wszystko, odezwę się jak "pozażywam" jodu i zrobię te wszystkie badania tarczycowe ;)
Alex89 - 2013-11-20, 16:57
:
DarekN16 napisał/a:
OK, dzięki bardzo za pomoc!!
To w takim razie chyba wszystko, odezwę się jak "pozażywam" jodu i zrobię te wszystkie badania tarczycowe ;)



Daj znać czy Ci się udało ten jod załatwić i w jakiej postaci :)
DarekN16 - 2013-11-21, 18:36
:
Byłem dzisiaj u tej samej Pani doktor i było śmiesznie ;) Kilka dni temu Pani napisała mi na moim internetowym koncie pacjenta, że zaprasza na konsultację wyników. Poszedłem. Pani przeczytała przy mnie wszystkie wyniki i zaznaczyła, gdzie mieszczę się w normie, a gdzie nie. Przy TG powiedziała, że są zbyt duże, ale to pewnie dlatego, że jem za dużo tłustego. Powiedziałem, że wgl nie jem - jem same owoce i warzywa. Powiedziała więc, że to pewnie dlatego, że nie jem tłustego i moja wątroba wydziela zbyt dużo TG do krwiobiegu.
Płakać się chce ;)
Zapytałem o TSH. Pani powiedziała, że jest w normie. Przytoczyłem linki, które od was dostałem, i powiedziałem, że wg mnie jest jednak zbyt wysokie. Pani doktór powiedziała, że jest jak najbardziej w normie, bo 3,6 < 4,5 (zakładam, że szybko rozwiązała te matematyczne zadanie w głowie). Gdy zapytałem o jod, powiedziała, że to zły pomysł i że jakbym chciał to mogę brać jakieś leki, ale to musiałbym mieć gorszy wynik, bo ten jest super ;D
Przynajmniej wiem do kogo już więcej nie pójdę...
Jednak recepty nie dostałem i zacząłem szukać jodu na Allegro. Czy ten jod http://allegro.pl/kelp-22...3729731875.html będzie dobry? Jeśli nie ten, to jaki?
Z góry dziękuję ;)
tomakin - 2013-11-21, 19:38
:
kelpu nie bierz, bo to jest syf z losową ilością jodu i dużą ilością różnego rodzaju zanieczyszczeń. Nie wiem, chyba parę razy już było w tym temacie wspomniane o płynie Lugola / jodynie. Jak wolisz, to możesz zamiast jodku potasu w postaci płynu Lugola kupić taki sam jodek w postaci tabletek, tylko 70 razy drożej.
DarekN16 - 2013-11-22, 19:29
:
Sorry, że zadaje tyle pytań, ale w końcu nie dostałem tej recepty na Płyn Lugola. Znalazłem natomiast w internetowej aptece coś takiego bez recepty: http://www.hiperpharm.pl/...------coel.html
Czy to jest to, co ja potrzebuję?
Z góry dziękuję ;)
Luigi - 2013-11-23, 08:31
:
Płyn Lugola nie jest na receptę.
DarekN16 - 2013-11-23, 09:53
:
Jest na receptę, właśnie byłem w aptece ;(
tomakin - 2013-11-23, 11:57
:
wtf, płyn Lugola na receptę zrobili? Popierdzieliło ich? Niedługo chleb i ziemniaki będą na receptę i trzeba będzie lekarza o pozwolenie pytać zanim się coś zje...

tak, to co wkleiłeś to jest właśnie płyn Lugola, ewentualnie jodynę w dowolnej aptece powinieneś bez recepty kupić (chyba, że nawet na receptę zrobili... żyjemy w kraju totalitarnym)
DarekN16 - 2013-11-23, 18:15
:
W takim razie w poniedziałek kupuję jodynę ;)
Jednak cały czas się zastanawiam. Przecież przewlekłe zmęczenie, osłabienie a nawet tarczyca nie biorą się znikąd. Wydaje mi się, że wszystko ma jakieś przyczyny. I tak sobie teraz myślę: Przez jakieś 13 lat (dokładnie ile nie wiem) byłem faszerowany przez rodziców i lekarzy lekami przeciwalergicznymi (Claritine, Loratadyna). Mogło być tak, że długotrwałe stosowanie leku wyczyściło mój organizm z jakiegoś konkretnego pierwiastka i dlatego teraz jest tak jak jest? Czy są w ogóle jakieś badania dotyczące właśnie negatywnego wpływu leków na organizm i można je znaleźć w internecie?
Z góry dziękuję! ;)
tomakin - 2013-11-23, 18:46
:
sprawdź, czy te leki nie zawierają w składzie fluoru.

niedobór jodu bierze się z małej ilości jodu w diecie i w powietrzu w Polsce. Sól jodowana nie wystarczy. Oczywiście nie wiemy, czy niedobór jodu jest główną przyczyną Twoich problemów, ale może być. Jest jeden sposób żeby to sprawdzić, brać przez jakiś czas jod. Jak będzie bardzo duża poprawa - bingo. Jak nie... no cóż. Trzeba szukać dalej.
subzero - 2013-11-23, 19:18
:
tomakin napisał/a:
sprawdź, czy te leki nie zawierają w składzie fluoru.

Tylu ludzi pije herbatę zawierającą dużo fluoru i jakoś nie ma masowych zachorowań na niedoczynność tarczycy.
tomakin - 2013-11-23, 19:46
:
nie ma?
subzero - 2013-11-23, 20:37
:
No 90% ludzi ma zdrową tarczycę. Ja piję herbatę i robiłem szczegółowe badania tarczycy, nic nie wyszło.
Alex89 - 2013-11-23, 23:33
:
subzero napisał/a:
No 90% ludzi ma zdrową tarczycę. Ja piję herbatę i robiłem szczegółowe badania tarczycy, nic nie wyszło.


Zacznijmy od tego kto w ogóle bada tarczycę :) większość nie robi badań pod kierunkiem tarczycy.
DarekN16 - 2013-11-26, 13:07
:
Witam!
Wczoraj kupiłem sobie jodynę i zacząłem używać. Dzisiaj jest już drugi dzień, biorę 1/2 kropelki i mieszam z sokiem. Jeżeli to faktycznie tarczyca jest odpowiedzialna za moje problemy, to po jakim czasie stosowania jodu powinienem poczuć jakąkolwiek poprawę?
I drugie pytanie do Tomakina: Cały czas stosuję suplementy, które mi poleciłeś i właśnie kończy mi się olej z wiesiołka. Kupować następny, czy nie ma sensu iść w tamtą stronę?
Z góry dziękuję za odpowiedź ;)
tomakin - 2013-11-26, 13:25
:
Ciężko wyczuć z tym olejem z wiesiołka. Niby ogólnie jest bardzo zdrowy i zabezpiecza przed chorobami, ale swoje kosztuje. Czy opłaca się go brać, skoro prawdopodobnie nie jest to potrzebne przy Twoim problemie - bo ten problem nie wygląda mi na typowy zespół przewlekłego zmęczenia (trójglicerydy)? Sam oceń.

Jod powinien zacząć działać bardzo szybko, u mnie po paru godzinach były pierwsze zmiany, po paru dniach bardzo wyraźne - ale to też "falami" przychodziło, bo tarczyca raz przyspieszała, raz zwalniała.
DarekN16 - 2013-11-26, 15:02
:
Ja niestety troszkę się przeziębiłem 3 dni temu i teraz nie wiem czy ten ból głowy i uczucie gorąca jest od przeziębienia czy od jodu...
Poza tym nic innego nie zauważyłem.

Kurcze i teraz jeszcze czuje jakby serducho dawało znać o sobie. Mam nadzieję, że to tylko autosugestia po tom co wyczytałem w temacie o jodzie ;)
DarekN16 - 2013-11-27, 17:22
:
Jod brałem 2 dni, dzisiaj nie wziąłem bo miałem ważny dzień na uczelni i nie chciałem, żeby się coś dziwnego miało dziać. Wróciłem po 16 i zauważyłem, że mam całe dłonie w jakiejś dziwnej wysypce i swędzą mnie mocno. Jod, czy coś innego?
Z góry dziękuję za odpowiedź ;)
tomakin - 2013-11-27, 18:04
:
Hmm... nie mam pojęcia, czy jod może dać objawy akurat na dłoniach - a jak reszta ciała? Bo że ogólnie może spowodować alergię to fakt. Ale jeśli jest ona w jednym i tylko jednym miejscu, szukałbym przyczyn gdzie indziej.
DarekN16 - 2013-11-27, 18:52
:
Tylko i wyłącznie dłonie, dwa konkretne miejsca: Między palcami, tam gdzie żabka ma błonę pławną i na kostkach palców. Dziwna sprawa jest w ogóle, bo zauważyłem, że odkąd jem tylko owoce, warzywa i mnóstwo świeżych soków, to od tej pory często mam jakieś "drobne" zmiany skórne (czasem nawet na podniebieniu się zdarza zaczerwienienie).
Możliwe, że w ten sposób organizm wywala śmieci? Wcześniej czegoś takiego nie miałem.
tomakin - 2013-11-27, 19:09
:
prędzej jakaś dziwna alergia - nie zmieniłeś np mydła, płynu do mycia naczyń, rękawiczki może w końcu zacząłeś nosić? Najprostsze rozwiązania są z reguły najlepsze, ludzie szukają jaka witamina im robi łupież a akurat zaczęli nosić czapkę.
DarekN16 - 2013-11-27, 19:10
:
No prawda, zacząłem nosić rękawiczki ;) Spróbuję kilka dni bez ;)
DarekN16 - 2013-11-28, 18:59
:
Byłem dzisiaj u doktora internisty, najlepszego w Warszawie (dużo opinii, jakieś wywiady i różne internety) - doktor zbadał, posłuchał, posprawdzał badania i stwierdził 2 możliwości:
1. Wmawiam sobie chorobę i jest to kwestia psychiki.
2. Medycyna "w przychodniach" nie jest na tyle rozwinięta by mnie zdiagnozować, muszę udać się na prywatną wizytę do jakiegoś profesora endokrynologa (bo doktor podejrzewa o wszystko tarczycę) i położyć się w wakacje na tydzień w szpitalu, żeby wszystko przebadali.
Swoją drogą wspomniałem mu o tym TSH, że jest trochę podniesione, po czym dr powiedział, że miał dzisiaj pacjenta z TSH 120 i facet dobrze się czuł, więc moje 3,62 nie powinno nic złego powodować...
Mam zamiar ponownie wystartować z tym jodem, za 2 miesiące zrobię badania TSH, FT4, FT3.
Czy jest sens faktycznie umawiać się do jakiegoś profesora na wizytę wartą 200 zł, czy zaczekać jeszcze?
Z góry dziękuję za odpowiedź! ;)
tomakin - 2013-11-28, 21:09
:
naprawdę ciężko powiedzieć. Tarczyca? To samo wyjdzie po jodzie. Doktor za 200 zł da Ci skierowanie na DARMOWE testy? Nie? Bez tego sam możesz testy sobie zrobić i na to samo wyjdzie, bo z samego oglądania nie wybada się głęboko ukrytej przyczyny. No to lepiej iść do szpitala i niech tam badają. Mi te trójglicerydy nie dają spokoju. To może być wrodzone, może niby być od tarczycy, a może być jedna z tych dziwnych chorób o których wcześniej pisalem, z upośledzonym metabolizmem glikogenu.

Innymi słowy, szukałbym po tych trójglicerydach. Choroby z podniesieniem ich poziomu z reguły mają też w objawach bardzo silne uczucie zmęczenia. Tego nie da się tak o sobie wybadać patrząc na pacjenta, więc pewnie szpital.
DarekN16 - 2013-11-28, 21:19
:
Okej, zaczynam z jodem, jak nie przejdzie to w lecie wybiorę się na "wakacje" do szpitala. Rozumiem, że powinienem się dostać na oddział chorób wewnętrznych?

A swoją drogą doktor powiedział dziś, że w Ameryce pacjenci mają TG po 500 i żyją xD kocham takie argumenty ;)
tomakin - 2013-11-28, 23:07
:
jakbyś miał ogólnie podniesiony cholesterol, to takie tg by nie dziwiły, ale wszystkie parametry dobre, dobra dieta i jeden wskaźnik pod sufit - to już jest coś na rzeczy. Oczywiście może się okazać, że np tylko wydaje Ci się że masz dobrą dietę, ale do niczego innego nie ma się za bardzo co przyczepić.

nie wiem, gdzie w szpitalu - to już jest poza moimi kompetencjami :D
Alex89 - 2013-11-30, 13:37
:
A to można tak iść do szpitala i położyć się na tydzień w celu konkretnego przebadania ? :D
DarekN16 - 2013-11-30, 15:10
:
Można, 3 lata temu tak robiłem i wykryli hipertrójglicerydemię i migdałki. Kazali migdałki wyciąć, a TG nie skomentowali ;)
Alex89 - 2013-11-30, 20:01
:
I jak wygląda taka procedura ?
DarekN16 - 2013-11-30, 22:23
:
Nie wiem dokładnie, bo wtedy miałem 17 lat, i mama musiała wszystko za mnie załatwiać, ale wiem, że poszła do lekarza, który tam pracował normalnie na wizytę, opowiedziała na czym polega mój problem, doktor wypisał skierowanie do szpitala na konkretny dzień i konkretną godzinę i się stawiłem, jak do wojska ;)
DarekN16 - 2013-12-02, 20:53
:
U mnie powoli wszystko zaczyna znowu układać się w jedną całość...
Do lipca miałem zwykłą Polską dietę.
Od lipca do października miałem dietę od "Pani dietetyk": mało mięsa, dużo nabiału, dużo oleju lnianego, dużo owoców. Nie czułem żadnej różnicy w samopoczuciu.
Od października odłożyłem wszystkie mięsa i nabiały, zastąpiłem 6 łyżek oleju lnianego 15 mg oleju z wiesiołka i poza tym jadłem same owoce, warzywa, bułki, pieczywa i troszeczkę orzechów. I po miesiącu takiej diety dopadła mnie chrypka. Problem jest jednak taki, że aktualnie wystarczy, że przez 20 minut będę gadał głośno, śmiał się głośno, wołał kogoś czy w inny sposób nadwyrężał głos - od razy pojawia się chrypka i zostaje przynajmniej na 1-2 dni. Do tego doszły zmiany skórne o których pisałem - sucha, łuszcząca się skóra między palcami (wcześniej tego nie było). Wszystko po wyeliminowaniu praktycznie wszystkich tłuszczów i zastąpieniu ich malutką dawką wiesiołka.
Może problem mój jest taki (i stąd te trójglicerydy), że mój organizm dostaje ZA MAŁO tłuszczów i to dlatego nie może utrzymać błon śluzowych i skóry we właściwej kondycji? Albo otrzymuje te tłuszcze, ale nie potrafi sobie ich "przetrawić"?
Może przez najbliższy miesiąc zastosuję dietę "wysokotłuszczową" (olej lniany + ewentualnie jeszcze jakiś o ile będzie taka potrzeba) i zobaczymy, czy chrypki i zmiany skórne znikną? A jeśli znikną, to może dłuższa taka terapia poprawi stan mojego biednego (bardzo suchego) gardła i języka? Jest sens próbować coś takiego?
Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam ;)
tomakin - 2013-12-02, 21:10
:
Próbuj - oliwę z oliwek i olej kokosowy polecam, to są chyba najlepsze tłuszcze (nie licząc oczywiście oleju lnianego). Niski poziom tłuszczów często jest problemem, ale raczej dotyczy osób które mają jakieś zaburzenie metaboliczne i potrzebują ich więcej niż przeciętna populacji. Kilka razy spotkałem się już z sytuacją, gdy np ludzie intensywnie trenujący na siłowni po wrzuceniu do diety dużych dawek oliwy z oliwek mieli bardzo dużą poprawę - w tym własnie stanu błon śluzowych.
DarekN16 - 2013-12-02, 21:31
:
Czy jak bede kupowal te oleje to mam zwrocić uwagę na jakieś konkretne parametry/przymiotniki?
tomakin - 2013-12-02, 23:33
:
bo ja wiem... samą oliwę z oliwek w sumie wystarczy, tloczona na zimno, wiadomo, z pierwszego tłoczenia, wiadomo, ekstra virgin, wiadomo. Pewnie nie będzie jakoś super tania, ale tez nie wydasz majątku. Chociaż raz organic oliwę dostałem w prezencie i to można było dosłownie szklankami pić...

olej kokosowy jest chyba mniej istotny, ale jakbyś chciał kupować to też tłoczony na zimno, nie rafinowany. Są takie w sklepach ze zdrową żywnością - to się nazywa olej ale jest twarde niemal jak wosk, po podgrzaniu do temperatury pokojowej topi się i robi kompletnie płynne.
Alex89 - 2013-12-04, 21:59
:
Prócz oliwy z oliwek i oleju kokosowego sięgnij po tłuszcze zwierzęce -> jajka , masło ! nie bój się, teza o rozwoju nowotworów i miażdżycy przez tłuszcze zwierzęce została obalona, cała ta otoczka miała na celu wypromować oleje roślinne których nie polecam - żadnych olejów słonecznikowych, margaryn itp itd


Musisz spożywać tłuszcz w solidnej ilości. Z cholesterolu swój początek bierze wiele ważnych hormonów więc oliwa z oliwek, olej kokosowy, jajca, masło, tłuste elementy mięsa od czasu do czasu i ładuj omega 3 + ilość węglowodanów też ma znaczenie. Węglowodany spożywaj, które leżą leciutko na żołądku -> rozgotowany ryż, kleik ryżowy itp itd
munieslaw - 2013-12-04, 22:03
:
Oj coś czuje, że będzie burza tu na forum zaraz :D
tomakin - 2013-12-05, 03:49
:
A będzie :D

Bo jak do tej pory, JEDYNE wiarygodne badania w których faktycznie cofnięto tak miażdżycę, jak i rozwój nowotworów za pomocą diety, dotyczyły badań w których ograniczono tłuszcze zwierzęce do zera. Jasne, mnóstwo pseudolekarzy powtarza na lewo i prawo że można spokojnie wpieprzać smalec, tylko najpierw oczywiście trzeba kupić ich książkę gdzie wyjaśniają dlaczego - i ludzie kupują te książki, bo lubią wpieprzać smalec. Ale niestety badania pozostają badaniami.
Alex89 - 2013-12-08, 23:37
:
Najpierw wypada się zastanowić w jakim przedziale wiekowym ryzyko miażdżycy jest największe i dlaczego ? :)

Nie zapominajcie , że w tłuszczach zwierzęcych znajdziecie bardzo dużo substancji odżywczych i jeszcze raz napiszę : nie bójcie spożywać się tłuszczów zwierzęcych: masło, jajka + tłuszcze roślinne (oliwa z oliwek, rzepakowy) + omega 3. Tłuszcze roślinne powinno spożywać się na zimno, 100 % lepsze smażenie jest na maśle klarownym, ale i z tego można zrezygnować.


I zdecydowana większość pseudolekarzy poleci Wam margarynę a nie smalec , a margaryna to największy szmelc , utwardzany tłuszcz roślinny.
tomakin - 2013-12-09, 02:58
:
Nie wiem w jakim, wiem że w każdym przedziale wiekowym wywalenie tłuszczu zwierzęcego z diety cofnęło miażdżycę. I przy okazji raka.
Alex89 - 2013-12-13, 21:12
:
Zamiast zajmować sobie głowę tłuszczem to radziłbym się skupić na cukrze.
DarekN16 - 2014-01-12, 15:13
:
Witam!
Dokładnie od miesiąca biorę jod w małych dawkach. Poza pewnego rodzaju szokiem na początku nie zauważyłem żadnych zmian.
Cały czas jednak moje objawy nie dają mi spokoju i szukam kolejnych możliwych przyczyn. Czy nietolerancja glutenu, bądź inna nietolerancja pokarmowa może powodować moje objawy (w skrócie: osłabienie odporności, suche gardło, zmęczenie, niewielkie skoki temperatur)?
Wszystkie moje problemy zaczęły się jednego dnia, gdy nie dość, że byłem chory to mega zestresowany. Z tego co kiedyś zasłyszałem właśnie wtedy, kiedy organizm jest słabszy jest szansa na "dojście" nowych alergii.
A nurtuje mnie to dlatego, że moja mama postanowiła odstawić wszystko co z glutenem i wszystko co pszeniczne (wyczytała to w pewnej książce). Odstawiłem więc wszystko razem z nią na kilka dni (bo tyle byłem w domu na święta) i czułem się spoko, a po powrocie zacząłem jeść bułki i gorzej się poczułem.
Z góry dziękuję za odpowiedź
;)
Alex89 - 2014-01-13, 00:21
:
Jeśli glutenu nie tolerujesz to może celiakia ?
DarekN16 - 2014-01-13, 12:34
:
Nie wiem czy nie toleruję glutenu. Nie miałem nigdy badań w tym kierunku robionych, bo tylko część objawów się pokrywa. Od 2 dni nie jem nic glutenowego, zobaczę, czy będzie różnica po miesiącu.
tomakin - 2014-01-14, 00:06
:
Bardzo wiele osób ma nietolerancję glutenu w mniejszym lub większym stopniu - i niemal wszyscy odnieśliby jakąś korzyść z jego odstawienia. Pytanie, czy ta korzyść jest warta wysiłku, bo niekiedy jest niezauważalna. Dopóki nie sprawdzisz na sobie, nie dowiesz się czy warto, bo tego nie da się zbadać w laboratorium - w nim wyjdzie (a i to nie zawsze) tylko celiakia, która jest skrajnie mocną postacią nietolerancji.

A jak z trybem życia? Nie za dużo komputera, nie za mocno siedzący?
DarekN16 - 2014-01-14, 12:47
:
Tryb niestety siedzący, ale codziennie staram się spacerować na świeżym powietrzu, o ile to możliwe. Więc przypuszczam, że nie jest to powodem moich problemów. Poza tym wcześniej (przed 4 latami) mój tryb życia był BARDZO (!!) sportowy, a problemy pojawiły się nagle.
tomakin - 2014-01-17, 21:53
:
jeszcze wchodzi w grę infekcja jelitowa i związana z nią trwała zmiana flory jelitowej, ale tego to już na forum na pewno nie zbadamy...
Alex89 - 2014-01-20, 22:07
:
A może przyczyną zmęczenia jest np przewlekła niewydolność serca, w wyniku której zaburzone jest krążenie obwodowe.
tomakin - 2014-01-21, 03:34
:
tego przez forum na pewno nikomu nie zdiagnozujemy :D
tomakin - 2014-01-21, 04:41
:
Dobra informacja, właśnie dodałem dwa nowe rozdziały, za parę minut wrzucę na serwer

Zła informacja, jeden z nich dotyczy uzależnienia od komputera :D :D
DarekN16 - 2014-01-25, 09:14
:
Dziękuję za odpowiedź ;)
Jakie kroki w takim razie podjąć?
1. Iść do laboratorium i zapytać o te testy na kwas mlekowy?
2. Co zrobić z tą ewentualną niewydolnością serca?
Pozdrawiam
tomakin - 2014-01-26, 04:27
:
o testy możesz pytać, ale nie sądzę, żebyś je dostał...

a serce to jakieś ekg wysiłkowe czy coś takiego, kardiologa raczej pytaj
DarekN16 - 2014-01-26, 10:42
:
To co w takim razie robić żeby potwierdzić/obalić pierwszą możliwość?
eco - 2014-01-26, 11:04
:
DarekN16 napisał/a:
Dziękuję za odpowiedź ;)
Jakie kroki w takim razie podjąć?
1. Iść do laboratorium i zapytać o te testy na kwas mlekowy?
2. Co zrobić z tą ewentualną niewydolnością serca?
Pozdrawiam

2. dać sobie spokój z EWENTUALNĄ niewydolnością i nie siać paniki ;-) Masz szansę 0,5%, że to właśnie to.
Alex89 - 2014-01-26, 11:12
:
Tu nie chodzi o sianie paniki tylko po prostu jedną z przyczyn ciągłego zmęczenia może być niewydolność serca. W tym przypadku musisz mieć konkretne objawy.
eco - 2014-01-26, 11:33
:
Alex89 napisał/a:
Tu nie chodzi o sianie paniki tylko po prostu jedną z przyczyn ciągłego zmęczenia może być niewydolność serca. W tym przypadku musisz mieć konkretne objawy.

Tylko, że te objawy osłabienie odporności, suche gardło, zmęczenie, niewielkie skoki temperatur pasują do kilkudziesięciu/kilkuset różnych chorób. Co więcej wątpię żeby akurat taki zestaw objawów odpowiadał za niewydolność serca. Nie zaszkodzi zrobić badań serca nawet zdrowemu człowiekowi, ale myślę, że wyniki wyjdą dobre.
Darek a nie żyjesz w ciągłym stresie? Nie miałeś nigdy nerwicy?
Alex89 - 2014-01-26, 11:45
:
Z tym, że pisząc o niewydolności serca nie mam na myśli sytuację użytkownika DarekN16. Temat jest o zespole przewlekłego zmęczenia więc napisałem, że jedną z przyczyn może być niewydolność sercowa.
DarekN16 - 2014-01-26, 17:16
:
Trochę stresu niestety, ale przypuszczam, że w normie i nie jest go więcej niż u przeciętnego Polaka ;)
Co do nerwicy, to nigdy nie miałem czegoś takiego zdiagnozowanego, aczkolwiek kilku lekarzy proponowało też iść w tym kierunku. Byłem więc u kilku psychologów, ale każdy stwierdził, że jestem w porządku ;)

Z drugiej strony jednak, zauważyłem, że moje objawy nasilają się pod wpływem większych stresów...

Sam nie wiem co o tym myśleć ;)
tomakin - 2014-01-27, 07:42
:
pierwsza możliwość to był ten kwas mlekowy nieszczęsny. We własnym zakresie musisz testu poszukać, może jakieś laboratorium to sprowadza. Jakby cena nie była zaporowa to sam bym może sobie zrobił, bo wydolność tlenową mam śmiesznie słabą, a pogorszyła się właśnie po jakiejś infekcji jelit...

teoretycznie przyjmowanie dużych (2-6 g) dawek kwasu jabłkowego i obcięcie cukrów prostych w diecie na tydzień - dwa powinno obniżyć poziom kwasu d-mlekowego i poprawić samopoczucie. Ale gdzie teoria, gdzie praktyka - to działało u zwierząt, u ludzi nie testowano.
DarekN16 - 2014-01-27, 19:19
:
Czyli odstawiamy wszystkie owoce poza jabłkami (o słodyczach nie mówię, bo nie używam ;)) i codziennie jemy 4 jabłka przez tydzień, tak?
tomakin - 2014-01-28, 07:33
:
jabłka zawierają sporo cukru i nie wiem, czy nie popsują wyniku testu, najprościej kupić kwas jabłkowy na allegro i jakoś go neutralizować (dosłownie parę zł kosztuje). Ale jak nie chce Ci się z nim bawić to owszem, jeść tych jabłek ile wlezie.
DarekN16 - 2014-01-28, 11:36
:
No dobra, a co jeśli się okaże, że pomogło? Wtedy nie będę mógł jeść cukrów do końca życia? ;)
tomakin - 2014-01-28, 14:53
:
wtedy probiotyki, zioła, dieta na zmianę składu flory jelitowej.
DarekN16 - 2014-01-28, 15:52
:
OK, od dzisiaj zaczynam ;)
DarekN16 - 2014-02-01, 16:33
:
Odbiegając od kuracji jabłkowej, wczoraj dopadło mnie moje „przewlekłe zmęczenie”. Objawy były takie jak zawsze (takie „gorsze samopoczucie” napada mnie jakieś 3-4 razy w miesiącu). Za każdym razem, gdy opowiadałem o tym jakiemuś lekarzowi, zawsze brano mnie za debila mówiąc, że takie objawy są bardzo dziwne i pewnie je sobie wmawiam. Dlatego postanowiłem szczegółowo opisać moje dwa ostatnie dni, godzina po godzinie. Może ktoś skojarzy fakty i będzie w stanie przyporządkować je do konkretnego zaburzenia.

PIĄTEK:
9:00 Wstałem zdrowy, wyspany, pełny sił, żadnych problemów.
11:00 Wyszedłem do szkoły, czułem się dobrze.
12:00 Poszedłem do restauracji na obiad, czułem się dobrze.
12:30 Idąc do domu (5 minut drogi) cały czas wiał silny, mroźny wiatr. Trochę było mi zimno. Od razu po powrocie czułem lekkie ciepło na twarzy i czole, jest tak zawsze jak wracam z zimowych spacerów i zazwyczaj po kilkunastu minutach mija. (chyba każdy tak ma zimą?)
13:30 Cały czas czułem jakby moja głowa była ciepła.
14:00 Czułem się trochę zmęczony, postanowiłem się przespać godzinkę, jednak nici z tego. Przez pół godziny leżałem w łóżku, cały byłem mokry i ciągle się pociłem. Czułem cały czas jakbym bardzo gorący. Termometr wskazał 37.
14:30 Wróciłem do swoich codziennych zajęć. Przez cały czas bolała mnie głowa byłem mokry, czułem ciepło i czułem się taki zmęczony i osłabiony jakbym był chory, albo jakby zaraz miała mnie dopaść jakaś choroba.
19:00 Powoli przestałem odczuwać gorąco, ale ciągle byłem zmęczony i osłabiony. Moje gardło, język, usta zaczęły być bardziej suche niż zawsze. To samo mogę powiedzieć o dłoniach. Termometr wskazywał 36,2. Zacząłem mieć lekki katar. (Kiedyś, np. rok, dwa lata temu w takiej sytuacji zazwyczaj zaczynało się coś dziać – katar, ból gardła, kaszel, wyższa gorączka, rozwój przeziębienia. Wydaje mi się jednak, że to nie przeziębienie powodowało te zmęczenie i osłabienie, tylko właśnie zmęczenie powodowało osłabienie odporności i dlatego coś mnie brało. Teraz odkąd jestem na diecie owocowo warzywnej, nie bierze mnie w takich sytuacjach, co nie zmienia faktu, że zmęczenie dalej odczuwam.)
Do 23 leżałem w łóżku i czytałem jakąś książkę, bo na nic innego nie miałem siły ani ochoty. Położyłem się spać. Zwykle zasypiam w 5 minut, jednak gdy dopada mnie zmęczenie nie potrafię szybko zasnąć, więc realnie myślę, że zasnąłem koło północy.

SOBOTA (dziś)
8:00 Wstałem. Zmęczenie zostało. Po katarze ani śladu. Gardło mnie NIE boli, kaszlu ani kataru NIE mam. Temperatura 36,4. Więc wszystko wskazuje, że to nie od przeziębienia całe złe samopoczucie.
13:00 Zostało lekkie zmęczenie i uczucie zimna w dłoniach i stopach.
16:00 Bez zmian, jednak z doświadczenia wiem, że dzisiaj już nie będę miał problemów z zaśnięciem i jutro rano po zmęczeniu nie będzie śladu. Zawsze trwa dzień, max 2, nie dłużej. I takie lekkie (czasem trwające nawet 3 godziny i znikające) pojawia się gdzieś raz w tygodniu. A takie dwudniowe 1-2 razy w miesiącu.

Z góry dziękuję za przeczytanie i wszystkie odpowiedzi, które mogą okazać się pomocne w rozwiązaniu zagadki ;)
tomakin - 2014-02-04, 13:30
:
Przy wszelkich możliwych przewlekłych zmęczeniach zwiększony wysiłek sprawia, że człowiek "crashuje", czyli ma znaczne pogorszenie. Jeden z większych wysiłków dla organizmu to ogrzać się w czasie mrozu, kto wie, może to to?

A co z tymi trójglicerydami? Podawałem wtedy kilka możliwości, badałeś coś w tym kierunku?
subzero - 2014-02-04, 14:31
:
Ogrzewanie organizmu w czasie mrozów też może podwyższać ferrytynę? Bo ferrytynę badałem akurat jak były mrozy.
DarekN16 - 2014-02-04, 17:18
:
Crashuje ;D Idealne określenie do tego co dzieje się w moim organizmie ;) Szkoda tylko, że crashuje dość często (co 7-10 dni). O wiele częściej w zimie niż w lecie. W sumie dzieje się to "prawie" zawsze gdy organizm jest w jakiś sposób wysilony. Ale nie zawsze, więc właśnie nie wiem co jest przyczyną...

Co do zimy, to zawsze jestem bardzo ciepło naubierany, zawsze mam ciepło w mieszkanku, więc bardziej dbać już o to nie mogę ;)

Co do trójglicerydów, lekarz powiedział, że zwykłe badania krwi i zwykli lekarze są w stanie wyeliminować tylko podstawowe choroby, te rzadsze - tylko na oddziale...

Jak na razie jestem 5 miesięcy na diecie owocowej, bezcukrowej, małomięsnej i od pewnego czasu zupełnie bezpszenicznej i bezglutenowej. Za tydzień robię badania na całe tłuszcze, całą tarczycę i morfologię. Może ta pszenica i gluten podniosły TG? kto wie, zobaczymy. Za 2 tygodnie idę do Pani endokrynologa z tymi wynikami i porozmawiam, czy faktycznie tarczyca może powodować to co powoduje. Zobaczymy jakie będą wyniki TG.

Jeśli dalej duże to chyba faktycznie pozostaje mi tylko oddział w wakacje, bo w inny sposób nic nie ustalę.

Chyba, że są jeszcze jakieś badania, które mogę "normalnie" wykonać, a lekarze o tym nie wiedzą?

Z góry dziękuję za odpowiedź ;)
Alex89 - 2014-02-04, 21:45
:
A inne hormony oprócz tarczycy robiłeś ?
DarekN16 - 2014-02-04, 21:47
:
100% badań, które robiłem zostały zamieszczone w tym temacie. Jeżeli czegoś nie ma, to znaczy, że nie robiłem ;)
tomakin - 2014-02-06, 19:18
:
Mi chodziło o to, o czym pisałem w tym poście

http://zdrowiej.vegie.pl/...p?p=65768#65768

te schorzenia powodują jednocześnie skok trójglicerydów oraz bardzo silne zmęczenie, zwłaszcza powysiłkowe. Jeśli masz któreś z nich, to żadna dieta tu nie pomoże ani suple.
DarekN16 - 2014-02-06, 19:46
:
Wiem o który post i o które schorzenia Ci chodziło, ale co mogę zrobić w celu ich zdiagnozowania?
Lekarz powiedział, że tylko na oddziale mogą wykonać jakieś specjalistyczne badania, które potwierdzą lub wykluczą te choroby...
tomakin - 2014-02-06, 20:01
:
Ja na pewno przez forum nie postawię Ci diagnozy i nie przeprowadzę specyficznych badań. Na początek możesz jeszcze raz zbadać trójglicerydy, zmieniałeś chyba trochę dietę?

Ale to też nie może być tak, że ja robię wszystko za Ciebie :D Popatrz na przykład na pierwszy link

http://en.wikipedia.org/w..._joint_problems

" Uric acid levels of 6–12 mg/dl are typical of GSD I."

badasz poziom kwasu moczowego (5-10 zł) i masz wykluczoną pierwszą z tych chorób

popatrz na następne i sam wyszukaj co jeszcze można zrobić, to nie są rzeczy wymagające specyficznej wiedzy i możesz to zrobić bez mojej pomocy :D
DarekN16 - 2014-02-06, 20:48
:
Dzięki za odpowiedź ;)

Najpierw zaczekam na badanie TG, a potem się będę dalej martwił ;)
Alex89 - 2014-02-07, 20:26
:
A ja się podepnę. Od czego mogły nagle pojawić się zawroty głowy podczas siedzenia i uczucie jakby mnie ściągało na lewą stronę? A gdy idę to tak się czuję jakby ktoś mnie z tyłu popychał, taki niepewny chód. W ostatnim czasie brałem: selen 100 ug, D3 3000 IU, omega 3. B Kompleks z Treca, 8 tab polomag b6, Kelp. Na razie odłożyłem wszystkie suple i od 3 dni nic nie biorę.
tomakin - 2014-02-09, 01:03
:
prawdopodobnie od niczego co robiłeś - zapewne jakaś infekcja zatok czy błędnika, jak to na zimę
Alex89 - 2014-02-09, 10:31
:
Dzięki za odpowiedź :D oby się to skończyło na tym co piszesz !
DarekN16 - 2014-02-11, 09:24
:
Wczoraj zrobiłem badania krwi, dzisiaj są wyniki:
Leukocyty 5,6
Erytrocyty 5,3
Całej morfologii nie będę udostępniał, wrzucę tylko te parametry, które są poza normą:
Limfocyty 1,16 (norma 1,5 - 3,5)
Neutrofile 70,3 (40 - 70)
FT3 3,54
TSH 3,55
FT4 1,21
Glukoza 81
Cholesterol całkowity 193 (115 - 190)
HDL 44
LDL 117
Trójglicerydy 168
Wszystko wskazuje więc na to, że dieta obniżyła TG (3 miesiące temu było 255).

Przeglądałem ostatnio tak jak zasugerowałeś wszystkie choroby z zagranicznej wikipedii, które powodują skok trójglicerydów, ale nic ciekawego nie znalazłem, bo:
a) przy tych chorobach skok TG to nie jest 250, a 700
b) wiele z tych chorób ma różne objawy, które w ogóle u mnie nie występuję
c) niektóre z tych chorób są genetyczne, jakoś nie pasuje mi to do mojej historii, gdzie wszystko zaczęło się z dnia na dzień

Co dalej robić?
Z góry dziękuję ;)
subzero - 2014-02-11, 12:17
:
Wyniki badań należy wklejać razem z normami, w każdym laboratorium są inne. Należy też wklejać wszystkie, bo to co w normie niekoniecznie jest w normie tomakina.
DarekN16 - 2014-02-11, 12:37
:
Leukocyty 5,62 (3,8 - 10)
Erytrocyty 5,23 (4,2 - 6)
Hemoglobina 16,4 (14 - 18)
MCV 86 (80 - 100)
MCH 31 (27 - 35)
MCHC 36 (32 - 37)
Płytki krwi 209 (140 - 440)
RDW-SD 38 (35 - 44)
RDW-CV 12 (11,6 - 14,8)
PDW 10,8 (9 - 17)
MPV 9,8 (5 - 20)
P-LCR 22 (13 - 43)
Neutrofile 3,95 (2,5 - 7)
Limfocyty 1,16 (1,5 - 3,5)
Monocyty 0,36 (0,2 - 1)
Ezynofile 0,14 (0,1 - 0,5)
Bazofile 0,01 (0 - 0,10)
Neutrofile 70,3 (40 - 70)
Limfocyty 20% (20% - 45%)
Monocyty 6,4% (4% - 12%)
Eozynofile 2,5% (1% - 5%)
Bazofile 0,2% (0% - 2%)
FT3 3,54 (2 - 4,4)
TSH 3,55 (0,27 - 4,2)
FT4 1,21 (0,93 - 1,7)
Glukoza 81 (70 - 100)
Cholesterol całkowity 194 (115 - 190)
HDL 44 (>40)
LDL 117 (<115)
Triglicerydy 168 (<150)

Yes, sir! ;)
Alex89 - 2014-02-12, 10:56
:
Poza limfocytami, TSH i TG wszystko gra ! :)
tomakin - 2014-02-14, 17:28
:
No, skoro trójglicerydy tak ładnie opadły, można wykluczyć choroby w których one rosną - pytanie, czy to dobra czy zła wiadomość. Z jednej dobra, bo już wiemy że trzeba trzymać się diety, z drugiej - nie ma czego się przyczepić.

Powoli kończą mi się pomysły co to może być. Setki dziwnych schorzeń mogą dać takie "crashowanie" jako objaw, na stronce o zespole wymieniłem te najważniejsze, ale siłą rzeczy nie jestem w stanie znać ich wszystkich. Białe krwinki to taki średnio wiarygodny wskaźnik, bo starczy lekki katar, żeby powyskakiwały poza normę - i uwzglednia się je tylko wtedy, gdy trzymają się poza normą przez długi czas.
DarekN16 - 2014-02-14, 20:43
:
Białe krwinki mam przecież w normie?
Poza tym NIGDY ich poziom nie był taki wysoki, zawsze było 3-5, więc uważam to za sukces ;)
Natomiast limfocyty ZAWSZE były około 1,4. Jakiś pomysł, co dalej? Czy po prostu zgłosić się na oddział?
Z góry dziękuję! ;)
tomakin - 2014-02-15, 02:34
:
nie nie, mi chodziło o rozmaz tych białych krwinek, czyli np limfocyty. Skoro tyle czasu są niskie, można cos podejrzewać, ale to już totalnie poza moją "specjalnością", czyli witaminami i minerałami :D

Głupia wikipedia będzie w tym wypadku mądrzejsza ode mnie

http://en.wikipedia.org/wiki/Lymphocytopenia

jeśli dałbyś radę pójść do jakiegoś szpitala, byłoby oczywiście najlepiej.
DarekN16 - 2014-02-18, 16:00
:
Witam!
Byłem dzisiaj u Pani endokrynolog i ku mojemu zaskoczeniu pierwszy raz usłyszałem, że TSH wynoszące 3,5 NIE JEST W NORMIE. Dostałem euthyrox 25 ug dziennie na 28 dni. Po tym czasie powinna być poprawa, jeśli to tarczyca. Jeśli nie to, dostałem skierowanie na USG tarczycy, testosteron, witaminę B12, witaminę D3, LH (nie wiem co to jest).
flojd - 2014-02-19, 00:00
:
Państwowo aż tak zaszalała ze skierowaniem? ;o
tomakin - 2014-02-19, 05:55
:
fiu fiu, dobre podejście. Ja co prawda bym się w euthyrox na dłuższą metę nie bawił z przyczyn, które wymieniałem ze 100 razy w innych miejscach, ale na próbę można.
DarekN16 - 2014-02-19, 10:27
:
Prywatnie ;)
Alex89 - 2014-02-19, 18:15
:
LH - gonadotropina stymulująca produkcję teścia. Po co czekać 28 dni ? Ja bym robił teraz badania, dobry zestaw. Dołożyłbym jeszcze prolaktynę, estradiol i kortyzol.
flojd - 2014-02-20, 10:41
:
Kortyzol ze śliny albo ze zbiórki moczu najlepiej. Tak przy okazji zapytam, jakie wykonać badania pod kątem podwzgórze-przysadka-nadnercza żeby zdiagnozować, czy coś z tego może nie działać prawidłowo?
Alex89 - 2014-02-20, 11:25
:
Opcja full wypas to rezonans magnetyczny, hormony + testy z podaniem hormonów.
flojd - 2014-02-20, 11:30
:
Nie no, rezonans to kilkaset złotych, miesiąc życia :D Tomografia nie wystarczy?
A możesz wypisać te badania + obciążenia i dopisać co zobrazują?
Alex89 - 2014-02-20, 11:38
:
Sporo tego jest. Powiedz jaki masz problem to postaram Ci się pomóc.
flojd - 2014-02-20, 12:11
:
Alex, czemu nie da się do Ciebie na priv napisać?
Alex89 - 2014-02-20, 13:14
:
flojd napisał/a:
Alex, czemu nie da się do Ciebie na priv napisać?


Nie mam pojęcia, Prywatne wiadomości mam włączone.
flojd - 2014-02-20, 13:24
:
Could not query Attachment Informations

DEBUG MODE

SQL Error : 1146 Table 'aquahobby3.phpbb_privmsgs' doesn't exist

SELECT a.attach_id FROM phpbb_attachments a, phpbb_privmsgs p WHERE (a.user_id_2 = 2963) AND a.privmsgs_id <> 0 AND a.privmsgs_id = p.privmsgs_id AND p.privmsgs_type <> 2

Line : 698
File : functions_attach.php

na podanej stonie http://www.przemo.org/php...ic.php?p=524791 piszą, że to jakiś wirus? WTF?
Alex89 - 2014-02-20, 13:27
:
flojd napisał/a:
Could not query Attachment Informations

DEBUG MODE

SQL Error : 1146 Table 'aquahobby3.phpbb_privmsgs' doesn't exist

SELECT a.attach_id FROM phpbb_attachments a, phpbb_privmsgs p WHERE (a.user_id_2 = 2963) AND a.privmsgs_id <> 0 AND a.privmsgs_id = p.privmsgs_id AND p.privmsgs_type <> 2

Line : 698
File : functions_attach.php

na podanej stonie http://www.przemo.org/php...ic.php?p=524791 piszą, że to jakiś wirus? WTF?



A do innych wysyłasz normalnie ?
flojd - 2014-02-20, 13:31
:
Właśnie sprawdziłem 2 przypadkowe osoby i to samo...
Alex89 - 2014-02-20, 13:33
:
No to widocznie forum jest tak "napisane" . Nieważne. Pisz śmiało tutaj co się dzieje.
flojd - 2014-02-20, 13:37
:
Daj mejla jak możesz, bo to nie do końca pasuje to tego tematu :d
Alex89 - 2014-02-20, 13:45
:
argilic@o2.pl
flojd - 2014-02-20, 13:46
:
Możesz sprawdzać pocztę ;d
Alex89 - 2014-02-20, 14:06
:
odpisałem
tomakin - 2014-02-20, 22:55
:
wyłączyłem PM'y, bo dostawałem ich po 20 dziennie, ludzie zamiast na forum to na priva pisali - z reguły każdy z takim samym pytaniem, albo z takim które potem inni zadawali, a mogli sprawdzić na forum - gdyby pojawiło się na forum zamiast na PM. Powyżej pewnej ilości maili, PM'ów, rozmów na gg i telefonów dziennie to przestało być zabawne :D
DarekN16 - 2014-03-01, 13:56
:
Witam ponownie!
Od 12 dni biorę euthyrox i jak na razie żadnych zmian i nic nie wskazuje na to, żeby jakieś miały być. Dalej mój organizm co kilka (7-9) dni crashuje (bardzo podoba mi się to określenie).
No więc szukam dalej. Czy warto iść w stronę nadwrażliwości pokarmowej? Poczytałem trochę o tym w necie i zgadza się, że nadwrażliwość taką można nabyć i to, że objawy są różnorodne (w tym takie jak moje) i to, że mogą pojawić się po kilku nawet dniach od spożycia. Osobiście od 5 miesięcy notuję w dzienniczku to co jem codziennie i jak się po tym czuję. Niestety nie zauważyłem żadnej zależności poza tym, że zazwyczaj czuję się gorzej po zupach z uczelnianej stołówki ;))
Czy wykonanie badań na nietolerancję pokarmową ma sens?
Wiem, że są one drogie, jednak nie wiem czy jest jakiś inny SKUTECZNY sposób, aby to sprawdzić. A tak przynajmniej będzie na piśmie i problem rozwiązany, albo szukamy dalej...
tomakin - 2014-03-02, 16:53
:
pojęcia nie mam, bo nie znam się na nietolerancjach - ale rozwiązaniem może być monodieta przez tydzień czy dwa (np tylko banany i kapusta, wiem, brzmi hardkorowo ale ma prawie wszystko czego trzeba do życia :D )

zapewne rozwiązanie to jakaś skomplikowana nietypowa choroba, więc nawet nie chcę ryzykować sugerowania różnych badań, to wydasz na to kupę kasy a szansa że ja ze swoją nikłą wiedzą przez forum trafię na rozwiązanie jest minimalna.
DarekN16 - 2014-03-02, 20:03
:
Poważnie tylko banany i kapucha? Nic więcej? Żeby mi się potem żadna krzywda nie stała...
Alex89 - 2014-03-02, 20:36
:
DarekN16 napisał/a:
Poważnie tylko banany i kapucha? Nic więcej? Żeby mi się potem żadna krzywda nie stała...


Zrób hormony, o których pisałeś wcześniej :)
DarekN16 - 2014-03-02, 20:46
:
Zrobię za 2 tygodnie, po tych 28 dniach euthyroxu ;)
tomakin - 2014-03-03, 00:48
:
przez 2 tygodnie można w ogóle kompletnie nic nie jeść i nie ma prawa stać się żadna poważniejsza krzywda.
eco - 2014-03-04, 18:00
:
Teoretycznie jaki lekarz powinien rozpoznać zespół przewlekłego zmęczenia? Internista?
eco - 2014-03-07, 19:41
:
Polecam spróbować żeń-szeń- w teorii wzmacnia nadnercza, zmniejsza skutki stresu, niweluje zmęczenie.

Tomakin nie wiesz jakie objawy powoduje wzw typu C? Czy mając dobre wyniki enzymów wątrobowych można być nosicielem tego? Dowiedziałam się, że choroba przez wiele lat przebiega prawie bezobjawowo, a jednym z niewielu objawów jest zmęczenie.
tomakin - 2014-03-08, 03:43
:
teoretycznie lekarz pierwszego kontaktu, w praktyce - wątpię, żeby w Polsce było więcej niż kilku lekarzy, którzy potrafiliby to schorzenie odpowiednio diagnozować, a weź też pod uwagę, że tak naprawdę nikt na świecie nie wie, co to jest ten zespół, więc teoretycznie nikt nie powinien stawiać takiej diagnozy. Z reguły diagnozę stawia się gdy już skończą się inne możliwości.
DarekN16 - 2014-03-23, 12:35
:
Witam!
Jestem już chyba na ostatniej prostej do odkrycia co powoduje moje złe samopoczucie ;D Ale po kolei:
3 tygodnie temu byłem na pizzy, zjadłem dość dużo i byłem bardzo ciekaw jak się będę po niej czuł (czy będzie nietolerancja). Następnego dnia czułem się dobrze, kolejnego też, natomiast trzeciego dnia miałem mega mocny crash, słabość, ból gardła i cała reszta to co zawsze.
Postanowiłem, że odstawiam 100% glutenu i pszenicy. Przez ten czas unikałem każdego pozadomowego jedzenia (bo nawet w zupkach na uczelni pewnie jest mąka) i przez 2,5 tygodnia czułem się super ;) Naprawdę super, dawno nie czułem się tak dobrze. Dodam, że przez cały ten czas brałem minimalną dawkę euthyroxu (z polecenia endokrynologa) i do końca nie byłem przekonany dzięki czemu się tak dobrze czułem ;)
Więc w czwartek zrobiłem test - poszedłem znowu na pizzę, zamówiłem największą jaka była i wszamałem ją sam ;) do wieczora czułem się super. W piątek czułem się super. W sobotę (wczoraj) rano lekko bolało mnie gardło, a po południu byłem trochę zmęczony. I wszystko zaczęło się w nocy (czyli tak samo jak po poprzedniej pizzy - po 3 dniach) - całą noc nie przespałem, ciągle coś mnie swędziało i pojawiła mi się mała wysypka. W niedzielę rano (dzisiaj) było jeszcze gorzej - ból gardła, mega katar, osłabienie i uczucie gorąca - typowy crash.

W tym wypadku moje "badania" chyba wskazują na jakiś problem z mąką (glutenem). Wróciłem do swojego dzienniczka, w którym zapisuje od pół roku co jem i kiedy i zauważyłem coś czego nie dostrzegałem wcześniej: większość crashów miała miejsce właśnie 2-3 dni po zjedzeniu naleśników, kremów, kopytek, ciast czy pierogów.

Co w tej sytuacji powinienem zrobić?
1. Udać się do alergologa, opowiedzieć u wszystko i zrobić testy na alergię na gluten i pszenicę z krwi?
2. Kupić sobie food detective na allegro i zrobić testy samemu w domu?
2. Wziąć pod uwagę, że opóźniony czas reakcji może wskazywać nie na alergię, tylko na nadwrażliwość (bądź celiakie) i udać się do gastrologa?

Z góry dziękuję za pomoc ;)
Pozdrawiam
tomakin - 2014-03-23, 13:09
:
Nietolerancję glutenu samemu sobie można "zbadać" odstawiając go całkowicie, co zresztą zrobiłeś. Jak chcesz to podiagnozować zgodnie z zasadami, np żeby mieć wpisaną w papiery celiakię (może się przydać), idź do lekarza pierwszego kontaktu, on Cię dalej skieruje gdzie trzeba.
DarekN16 - 2014-03-23, 13:24
:
Na co może się przydać?
Nie chcę mieć tego wpisanego w papiery, tylko chcę być PEWNY na 100%, że to to, żebym mógł przejść na odpowiednią dietę i czuć się DOBRZE! ;) I nie latać co miesiąc do innego lekarza, który twierdzi, że coś innego jest przyczyną ;P
tomakin - 2014-03-23, 14:35
:
nie wiem, kiedyś jakieś zniżki były na produkty bezglutenowe czy coś, jakąś rentę można dostać może, mieć pewność że w szpitalu nie podadzą żarcia z glutenem - nie znam się na tym, ale czasem dobrze jest mieć papier na schorzenie.

a na inne węglowodany złożone tak nie reagujesz? ziemniaki, fasolę, ryż? sprawdź, będzie pewność że to gluten, a nie zaaburzenia cukru

dziwi mnie tylko, że tak nagle się pojawiła nadwrażliwość.
DarekN16 - 2014-03-23, 16:12
:
Ziemniaki fasolę i ryż jem dość często, by nie powiedzieć prawie codziennie, bo coś jeść muszę ;) Nie wiem jak mam sprawdzić, czy dobrze reaguję na nie, bo musiałbym je odstawić na 2 tygodnie i potem stopniowo włączać i nie wiem czym mogę je zastąpić, żeby nie umrzeć z głodu ;)

Aczkolwiek WYDAJE mi się, że dobrze, przez ostatnie dwa tygodnie jadłem i czułem się super, aż przyszła pizza ;)
tomakin - 2014-03-23, 18:23
:
Tzn napisalem to żeby Cię uczulić na taką możliwość - że to nie gluten, ale węgle które razem z glutenem z reguły się spożywa.

Każdy w sumie skorzystałby w jakimś stopniu na odstawieniu glutenu, chociaz w Polsce ciężko trochę - wszędzie to dodają. Nawet głupie zagęszczenie zupy zaczyna być problemem.
DarekN16 - 2014-03-23, 18:58
:
A czy tego typu schorzenia jak właśnie nadwrażliwość n gluten, czy węgle, czy jakąkolwiek inną nadwrażliwość pokarmową da się wyleczyć? Czy trzeba tylko wyeliminować i uważać, żeby przypadkiem nie zjeść? ;)
tomakin - 2014-03-25, 11:52
:
Niektórzy twierdza, że da się - czy to uzupełniając kwas gamma linolenowy, czy ogólnie wzmacniając jelita, czy wyciszając reakcję alergiczną. Fakt, że odkąd uzupełniłem wszystkie możliwe niedobory, zanikła mi alergia na sierść kota - dalej co prawda czasem kichałem, ale to było niebo a ziemia.
Alex89 - 2014-03-25, 22:11
:
Mówisz o wzmocnieniu jelit, a znasz jakieś skuteczne sposoby ich wzmocnienia ? To może być przydatne i ciekawe :)
tomakin - 2014-03-30, 03:01
:
wzmocnienie to taki w sumie ogólny termin, trochę nieszczęśliwie go użyłem :D Chodziło mi o zmniejszenie spożycia pokarmów karmiących "złe" bakterie (np cukru czy mięsa), wrzucenie do suplementacji glutaminy która jest pokarmem dla komórek jelit, uzupełnienie cynku.
DarekN16 - 2014-04-17, 11:03
:
Witam!
Zrobiłem wczoraj dość dużo badań krwi (od endokrynologa i gastrologa - na gluten). Wyniki glutenowych dostanę dopiero za 2 tygodnie, natomiast te endokrynologiczne już mam. Jeden parametr nie jest w normie, prosiłbym o interpretację wyników. Z góry dziękuję i pozdrawiam ;)

Witamina B12 661 (191 - 663)
TSH 2,69 (0,27 - 4,2)
LH 12,39 ((1,7 - 8,6) PODWYŻSZONE
Testosteron 633 (249 - 836)
Witamina D3 Metabolit 32,1 (30 - 100)

Morfologia spoko, wrzucam tylko to co wykroczyło poza normę:
Limfocyty 19,1 (20 - 40)
Monocyty 15,9 (2 - 10)
Alex89 - 2014-04-17, 13:39
:
DarekN16 napisał/a:
Witam!
Zrobiłem wczoraj dość dużo badań krwi (od endokrynologa i gastrologa - na gluten). Wyniki glutenowych dostanę dopiero za 2 tygodnie, natomiast te endokrynologiczne już mam. Jeden parametr nie jest w normie, prosiłbym o interpretację wyników. Z góry dziękuję i pozdrawiam ;)

Witamina B12 661 (191 - 663)
TSH 2,69 (0,27 - 4,2)
LH 12,39 ((1,7 - 8,6) PODWYŻSZONE
Testosteron 633 (249 - 836)
Witamina D3 Metabolit 32,1 (30 - 100)

Morfologia spoko, wrzucam tylko to co wykroczyło poza normę:
Limfocyty 19,1 (20 - 40)
Monocyty 15,9 (2 - 10)



Teścia masz w porządku, LH nieco podwyższone - skonsultuj z to endokrynologiem. który zna się na hormonach, a nie tylko tarczycy. O limfo i mono się nie wypowiem.


A te badania na gluten co robiłeś to co to było ? Prywatnie czy jak ? Jeśli tak to jaki koszt?
tomakin - 2014-04-17, 18:47
:
No dokładnie, hormony z endokrynologiem - to zbyt złożone, żeby zajmował się tym "gościu z forum" taki jak ja :D

miałeś wcześniej monocyty i limfocyty poza normą? bo zapewne to nie jest pierwszy rozmaz.
DarekN16 - 2014-04-17, 21:23
:
Wcześniej monocyty w normie, limfocyty w dolnej granicy normy.

Zrobiłem 2 badania na jakieś przeciwciała glutenowe (każde badanie po 115 zł). Jedna nazwa zawierała "endomysuim" w nazwie, drugich badań niestety nie pamiętam, bo nie dostałem nawet papierowego skierowania na nie - wszystko elektronicznie. Jak tylko dostanę wyniki, zaraz wrzucę na forum.

Dodam, że przez ostatnio okres czterokrotnie robiłem sobie "domowe badania" polegające na tym, że przynajmniej tydzień nie jem NIC co zawiera gluten, a potem jeden dzień się nażeram glutenem do syta. We wszystkich 4 przypadkach objawy zaczęły się około 2-3 dni po jedzeniu i za każdym razem byłem chory ;) Więc dla mnie jest to dostateczne potwierdzenie, że coś jest na rzeczy, ale i tak przed badaniem musiałem jeść gluten. Od wczoraj odstawiłem i liczę na poprawę ;)
tomakin - 2014-04-18, 03:55
:
Większość osób poczuje się lepiej bez glutenu, ale to nie oznacza, że ich JEDYNYM problemem jest właśnie nietolerancja. Dla przykładu, przy reumatoidalnym zapaleniu stawów gluten "podrażnia" układ odpornościowy powodując rzuty choroby, zależność jest do tego stopnia silna, że odstawienie glutenu może nawet czasem całkowicie zatrzymać chorobę - ale zazwyczaj jedynie lekko ją spowolni. Ogólnie wszelkie choroby z rozwaleniem układu odpornosciowego, czyli autoimmunologiczne i zbliżone bardzo ładnie reagują na dietę bezglutenową, ale też bardzo rzadko można takim czymś osiagnąć pełne wyzdrowienie.

W skrócie - jeśli po glutenie jest źle, odstaw jak najbardziej, ale zapisz sobie w pamięci że to nie musi być wcale ostateczne rozwiązanie i może trzeba szukać dalej. Niezbyt to pewnie pocieszające co piszę :D
DarekN16 - 2014-04-18, 09:16
:
No w sumie wolałbym nie przeczytać tego co napisałeś ;P
DarekN16 - 2014-04-24, 20:49
:
Przyszły wyniki glutenu:
przeciwciała endomysium EMA IGA ujemne
przeciwciała transglutaminaza ANTY TGT DODATNIE na skraju normy tzn 20,58, a od 20 liczone jest jako dodatnie.

Tzn, mam celiakie?
tomakin - 2014-04-24, 22:23
:
a to już lekarza dopytaj
DarekN16 - 2014-04-29, 17:45
:
Byłem dzisiaj u lekarza (innego niż Pani doktor, która wypisywała skierowanie, bo jest na urlopie) i powiedział, że celiakia może być, a może jej nie być i wypisał skierowania na gastroskopie z pobraniem próbki jelita. Problem tkwi w tym, że się cykam, tzn miałem już kiedyś robioną gastroskopię, ale z opinii wnika, że ta z pobraniem próbki jest znaczni gorsza (a po drugie lekarka, która wypisywała skierowanie na badania krwi powiedziała, że sama by nie polecała, bo jest to badanie dość inwazyjne).

Pomyślałem sobie, że przejdę (w sumie zrobiłem to już 13 dni temu) na ZUPEŁNIE bezglutenową dietę przynajmniej na rok i zobaczę jaki będzie tego efekt. Jak wyzdrowieję to super, a jak nie to znaczy, że gluten nie ma nic do gadania ;)

Mądre to jest, czy polecacie lepiej zrobić to paskudne badanie?
W grę wchodzą jeszcze badania na nietolerancję pokarmową, mam nadzieję, że zrobię je jeszcze w maju.
tomakin - 2014-04-30, 00:06
:
badanie może NIE wykazać nietolerancji glutenu, więc nawet jak je zrobisz i wyjdzie negatywnie, nic nie będziesz wiedzieć - jak wyjdzie pozytywnie sprawa będzie jasna

odstawienie glutenu nawet nie na rok, ale na parę miesięcy rozwiąże problem tak na 100%, chociaż też nie będzie można wykluczyć że to nie gluten a jakiś np inny składnik jakiegoś jednego zboża, w zwiazku z czym inne byś mógł jeść.
DarekN16 - 2014-04-30, 08:44
:
A czy jestem w stanie zrobić badania na "ten inny składnik"?
Czy np. dobrym pomysłem będzie udanie się do alergologa i poproszenie o zrobienia całego panelu pokarmowego, czy nie jest to już w zakresie kompetencji alergologa tylko gastrologa?

Chociaż w sumie robienie badań na ślepo "na razie" nie ma chyba sensu, odkładam 100% glutenu i zobaczę jak to będzie ;)

Dziękuję za odpowiedzi na wszystkie moje nurtujące pytania, a było ich sporo ;)
tomakin - 2014-04-30, 20:26
:
no najlepiej chyba odstawić gluten i obserwować, bo to już będzie solidny punkt wyjścia, bez żadnych kosztów i bez dość inwazyjnych badań. A w ogóle to w temacie o florze jelitowej jest fajny wątek - o kwasie masłowym, niektóre z badań na jakie się natknąłem są naprawdę obiecujące. Co prawda pewnie będzie jak z większością tego typu supli - pomoże jednej osobie na dwadzieścia, ale dużo nie kosztuje.
DarekN16 - 2014-08-25, 22:21
:
Witam ponownie po 4 miesiącach,

Na początku chciałbym podziękować wszystkim za pomoc i odpowiedzi na moje liczne pytania ;)

Tak jak się odgrażałem 4 miesiące temu - odstawiłem gluten w 100%, dalej kontynuowałem dietę bogatą w owoce, warzywa i dużo świeżo wyciskanych soków. Ponadto zacząłem zwracać uwagę na skład "chemiczny" produktów spożywczych i kupować to "bardziej ubogie" w "E". Przez 4 miesiące śmiało mogę powiedzieć, że poczułem ZNACZNĄ poprawę. To tak jakby 80% moich wcześniejszych dolegliwości po prostu zniknęło! ;)

20% niestety zostało. Jestem pewny, że wszystkie te dolegliwości spowodowane są tym co jem. Przez wakacje miałem bardzo dużo czasu, starałem się jeść tylko w domu, sam sobie gotować i unikać różnych "kulinarnych" niespodzianek. Przypuszczam, że stąd właśnie taka poprawa zdrowia.

2 dni temu poszedłem jednak do baru sałatkowego (no bo przecież sałatki nie mogą mieć glutenu/bądź czegoś "innego" co powodowało problemy). Jednak tak jak wcześniej - dokładnie po 2 dniach od spożycia, okazało się, że MOŻE MIEĆ, tzn objawy tak jak wcześniej: stan podgorączkowy, uczucie zimna, zmęczenia, zwiększone pragnienie i uczucie suchości. Z doświadczenia wiem, że będzie to trwało koło dnia i wszystko potem wróci do normy. Dodam, że BAAARDZO dawno nie miałem już tych objawów.

Pytanie: Czy gluten może dawać takie dziwne objawy, akurat dokładnie (zawsze się sprawdza) dwa dni po spożyciu, czy powinienem doszukiwać się jeszcze czegoś innego? Zdaje sobie sprawę, że większą część zagadki z pomocą forumowiczów już rozwiązałem (potwierdza to choćby fakt, że wcześniej najdłuższy okres jaki byłem w stanie wytrzymać bez choroby to były 4 miesiące, a aktualnie od 12 miesięcy nie chorowałem ani razu), jednak nie da się zawsze jeść w domu i czasem trzeba zjeść gdzieś indziej.

Jeśli ktokolwiek ma jakieś pomysły/sugestie, jak rozwiązać brakujące 20% zagadki - będę dozgonnie wdzięczny ;D

Pozdrawiam ;)
tomakin - 2014-08-26, 13:39
:
Szczerze - prędzej znajdziesz odpowiedź na forum ludzi z nietolerancją glutenu. Ja powiem tylko, że tak właśnie reaguję na mocną alergię - zimno mi, sucha skóra, stany podgorączkowe. I oczywiście katar, ale u mnie to alergia na kurz.

Z ciekawostek - ostatnio (dosłownie parę dni temu) takie właśnie objawy miałem po suplach poprawiających sprawność cyklu metylacji, już nie pamiętam kiedy ostatnio było mi zimno w nogi, a teraz - masakra. Cykl metylacji wpływa między innymi na poziom histaminy, która jest tą substancją odpowiedzialną za reakcje alergiczne. Może gdzieś tu jest jakieś połączenie, ale jakie - cholera wie.

Na dniach (jak przyjdzie paczka z Iherb) zrobię eksperyment z metylacją, podejrzewam, że będę miał ciekawe rzeczy do napisania. Póki co powiem tylko, że na forach ludzi z zespołem przewlekłego zmęczenia regeneracja cyklu metylacji przynosi niekiedy niesamowite efekty, a jak się okazuje, żeby to miało ręce i nogi, trzeba czegoś więcej niż metylokobalamina.
DarekN16 - 2014-09-24, 15:21
:
Witam!

Minął miesiąc odkąd ostatnio pisałem i mogę śmiało powiedzieć, że jestem już chyba na ostatniej prostej!

Postanowiłem zrobić badanie Food Detective. Zaczekałem na moment kiedy będę miał bardzo silny crash (licząc na to, że będzie wtedy we krwi duuuużo przeciwciał). Miało to miejsce wczoraj wieczorem, więc dzisiaj rano pojechałem na badanie. Wyniki właśnie przyszły:

Dla nie-wtajemniczonych, mamy 4 różne możliwe wyniki (-ujemny, +słabo dodatni, ++dodatni, +++silnie dodatni)

Wyniki:
Pszenica ++
Kukurydza +
Żyto +
Mleko krowie ++
Jajko +++
Papryka +
Drożdże +++
Pozostałe ujemne :)

Bardzo się cieszę z wyników, dają mi one nadzieję na wyzdrowienie tym bardziej, że pszenica (gluten) potwierdziło się z badaniem z przed pół roku, a pozostałe produkty (poza drożdżami) były przeze mnie podejrzewane! :)

Od dzisiaj nowa dieta, za jakiś czas odezwę się i napiszę co i jak!

Dziękuję wszystkim za dotychczasową pomoc i pozdrawiam!
DarekN16 - 2014-09-25, 10:52
:
Jeszcze zastanawiam się nad jedną rzeczą...
Wszystkie produkty z plusami poza drożdżami w mniejszym bądź większym stopniu spożywałem. Drożdży nie jem w ogóle, natomiast w badaniu dostały aż 3 plusy. Skąd zatem w mojej krwi przeciwciała czegoś, czego nie jem? Czy może to świadczyć o tym, że w moim ciele znajdują się gdzieś "nieproszone" drożdże?
tomakin - 2014-09-25, 11:17
:
hmm

chyba chodzi o to, że po pierwsze drożdże są wszędzie, we wszystkich praktycznie produktach jest jakaś tam ilość

po drugie, przeciwciała nie oznaczają, że teraz właśnie masz kontakt z substancją, a jedynie że obecność substancji wywoła reakcję
DarekN16 - 2014-09-25, 13:14
:
Z tego co się dowiadywałem w laboratorium (więc nie do końca potwierdzone info :) ), to że przed badaniem powinienem jeść wszystko co tylko chcę, żeby właśnie wytworzyć przeciwciała, które będziemy badać.

Ponadto od pół roku unikam glutenu (który wyszedł wtedy w badaniach krwi) jak ognia i ten wczorajszy test go nie wykazał.

Ale jak jest na prawdę - nie wiem.

A o drożdże pytałem w związku z moimi kolejnymi obawami - przed kandydozą. Ale w tym wypadku zaczekam co się będzie działo po odstawieniu 7 składników, które wyszły :)
tomakin - 2014-09-25, 14:56
:
Nie zapomnij, że są też reakcje krzyżowe - ja np mam niby bardzo silną reakcję na pyłki brzozy, a mogę spać w kwitnącym lesie brzozowym. Wychodzi w ten sposób alergia na coś w żarciu, już nawet nie pamiętam co - jakiś seler czy orzechy. Dlatego zresztą przy nietolerancjach pokarmowych powinno się przede wszystkim dążyć do tego, żeby zmniejszyć wrażliwość organizmu, ja np mogę teraz spokojnie mieć przez jakiś czas kota w domu - a kiedyś nie byłem w stanie nawet pogłaskać.
DarekN16 - 2014-09-25, 16:12
:
Ok, w jaki sposób zatem dążyć do zmniejszenia wrażliwości organizmu? Czy dobra dieta sama nie załatwi sprawy?
tomakin - 2014-09-25, 19:15
:
różnie są sztuczki - msm, spirulina czy witamina d3 zmniejszały w badaniach astmę czy katar sienny, nie wiadomo jak by podziałały na alergie pokarmowe. Różne rzeczy brałem przez te lata, więc ciężko powiedzieć co pomogło, zresztą alergia na kota akurat może się zmniejszyć sama z siebie - no ale fakt, że kiedyś miałem koszmarną, teraz prawie w ogóle.
DarekN16 - 2014-09-26, 17:13
:
Ok, a czy jest sens robić jakiekolwiek badania w kierunku kandydozy? Niestety wiele "internetowych" objawów się pokrywa..
tomakin - 2014-09-26, 18:05
:
nie ma, kandydoza to ściema. Owszem, są ludzie z problemami z drożdżakami, ale praktycznie zawsze przyczyną jest wtedy walnięta naturalna odporność, a nie grzyby
flojd - 2014-09-26, 19:37
:
tomakin napisał/a:
nie ma, kandydoza to ściema.

Nie chce mi się szukać postów, ale to temat na którego zdanie zmieniasz chyba najczęściej :D
DarekN16 - 2014-09-26, 20:02
:
Okej, dziękuję! :)
tomakin - 2014-09-26, 20:35
:
nie zmieniam, zawsze (nie licząc samego początku przygody z medycyną, gdy dałem się nabrać) miałem takie samo zdanie - kandydoza to efekt osłabienia odporności, a nie infekcji grzybami. To, że wymykając się spod kontroli może narobić zadymy w organizmie to fakt, ale nikt nie ma jej bez powodu.
DarekN16 - 2014-11-29, 10:46
:
Witam!
Minęły 2 miesiące odkąd odstawiłem wszystkie produkty, które wyszły na teście Food Detective. I żadnej zmiany... Znaczy, że szukam dalej :D

Kolejna możliwa przyczyna przyszła mi na myśl. Po przeanalizowaniu mojego dziennika (który prowadzę ponad rok) zauważyłem, że czuję się super od maja do września, a najgorzej w zimie, od listopada do marca. Pomyślałem sobie czego mi brakuje w zimie, a co mam w lecie i znalazłem 2 rzeczy: słońce i ruch.

Wróciłem więc do swoich badań na witaminę D3 z kwietnia 2014 roku i zauważyłem, że miałem wtedy poziom 32 (norma o 30 do 100) mimo, że przez "większość" zimy (bo często zapominałem :) ) brałem D3 w suplemencie. Znaczy, że gdybym nie brał tych supli to pewnie byłoby znacznie poniżej normy.

Pytanie: Warto ponownie prowadzić suplementację D3 na poziomie 5000 UI dziennie w okresie kiedy tego słoneczka mamy mało?

Z góry dziękuję za odpowiedź ;)
DarekN16 - 2014-11-29, 18:37
:
Kurcze tak się zastanawiam, czy nie dałem się zrobić w balona...
Mam w domu taki suplement D3:
http://www.amazon.co.uk/S...s/dp/B004H57BKG
Zauważyłem jednak, że po "5" jest przecinek i teraz nie wiem czy suplement zawiera 5000 IU czy tylko 5 IU. Tym bardziej, że na odwrocie napisane jest, że pokrywa 1,25 % dziennego zapotrzebowania...
Pomyłka, czy w zeszłym roku jadłem trefny towar? :)
tomakin - 2014-11-30, 02:10
:
huh, nie no, dziwne by było, gdyby zawierał 5 IU, przecież gdyby to wyszło na jaw, nikt nigdy by już ich produktu nie kupił. Ja mam też 5,000 z przecinkiem, ale na odwrocie ładnie napisali 1250%.

anywya, oczywiście witamina D3 to oczywiście podstawa przy walce z przewlekłym zmęczeniem.

próbowałeś już takich podstaw jak n-acetyl-cysteina?
DarekN16 - 2014-11-30, 09:54
:
Nie, nie próbowałem.
Rozumiem, że powinienem? :)
tomakin - 2014-12-01, 01:11
:
no wiesz, to najsilniejszy antyoksydant, najmocniej odtruwająca z toksyn substancja jaką można bezpiecznie i tanio przyjmować, najsilniejszy regulator systemu odpornościowego... nie raz i nie dwa razy pisałem, że jak ktoś nie jest pewien co mu jest, powinien od cysteiny zacząć.

Masz w dziale z artykułami kilka rzeczy tego typu, inna sprawa że można wpaść w manię wypróbowywania kolejnych suplementów.
DarekN16 - 2014-12-01, 08:44
:
O to się akurat nie boję, wszystko robię z rozsądkiem :)
Jak dawkować ten suplement?
tomakin - 2014-12-02, 00:59
:
ja teraz biorę 2x2 kapsle po 600 mg każda - i obserwuję czy coś się zmienia mocno na plus.
DarekN16 - 2014-12-29, 20:41
:
Witam,
Stan mojego zdrowia nie wiele się zmienił, piszę jednak dlatego, że zrobiłem sobie badania krwi (bo raz do roku w luxmedzie mam za darmo i trzeba było wykorzystać). Zrobiłem następujące badania:

Morfologia (mogę przepisać wyniki, jednak nie wiem czy jest sens, bo prawie wszystkie, poza Limfocytami 1,27 (norma 1,5 do 3,5) wyszły w normach).
OB 3 (norma 0 - 10)
Glukoza 80 (norma 70 - 99)
Cholesterol całkowity 275 (norma 115 do 190)

I tu jest problem z tym cholesterolem... Zawsze był w górnej granicy normy, ale nigdy aż tak wysoki. Poza tym, jestem osobą jedzącą bardzo mało mięsa (małą porcja co dwa dni), mało tłustych, głównie warzywa i owoce, więc tym bardziej nie wiem skąd taki wynik. Być może właśnie ten wynik wskazuje na jakieś schorzenie, które powoduje moje złe samopoczucie? Z góry dziękuję za pomoc i proszę o interpretacje wyników.
flojd - 2014-12-29, 22:29
:
Mi to wygląda na jakiś niewielki, przewlekł stan zapalny w organizmie. Wysoki cholesterol sam w sobie nie jest groźny, ale zazwyczaj jest objawem czegoś.
tomakin - 2014-12-30, 06:05
:
Od setek rzeczy może skakać, łącznie z tą całą "pętlą zapalną" - wysoki cholesterol generuje stany zapalne na skutek podrażniania naczyń krwionośnych, przez co organizm wytwarza więcej cholesterolu... czasem genialną taktyką może się okazać zastosowanie niskich dawek aspiryny.

Jest też oczywiście problem flory jelitowej, żeby to zbadać, trzeba zmierzyć we krwi stężenie kwasu D-mlekowego. Nie mam pojęcia, czy jakieś laboratorium w Polsce to zrobi.

(jakbyś jakieś znalazł to daj znać, bo sam chętnie bym zbadał poziom)
DarekN16 - 2015-02-17, 19:35
:
Witam,
Zrobiłem kolejne, kontrolne badania krwi. Przez 2 miesiące brałem codziennie 5000 UI wit D3 i 500mg magnezu. Oto wyniki:

anty TPO 13 (norma 0 - 34)
wit D3 metabolit 25OH 63 (norma 35 - 80)
Cholesterol całkowity 229 (norma 115 - 190)
HDL 45 (norma od 40)
LDL 121 (norma do 115)
Triglicerydy 309 (norma do 150)

Kurka wodna... Dietę mam dobrą, sportu trochę mało uprawiam (ale sukcesywnie, z dnia na dzień coraz więcej), a cholesterol i triglicerydy szaleją...

Już dość długo zwierzam się wam na bieżąco z moich wyników i mam pytanie: Czy jest sens szukać dalej przyczyny moich dolegliwości (które są coraz mniej uciążliwe), a jeśli tak to gdzie, czy już po prostu powinienem sobie odpuścić?

Z góry dzięki :)
tomakin - 2015-02-18, 06:39
:
Są przypadki wrodzonego zbyt wysokiego poziomu cholesterolów, ale wtedy zazwyczaj wyniki są dużo wyższe. Wypisz może dietę z kilku dni, zobaczymy czy jest taka zdrowa jak mogłaby być. Coś tam nie tak jest, inaczej wyniki nie skakałyby tak poza normy.
jula - 2015-03-29, 18:25
:
DarekN16, a może zbadaj chylomikronemię? co prawda, TG powinno być wyższe, ale jeśli Twoja dieta jest rzeczywiście taka, jak piszesz, to i tak TG jest wysokie. Aczkolwiek nie wiem, czy Ci to przeszkadza jakkolwiek ;-)

Podglądam forum, bo sama podejrzewam u siebie ZPZ, ale wybiorę się najpierw na badania, a nuż coś wykażą.
DarekN16 - 2015-09-07, 10:55
:
Cześć,

Minęło trochę czasu, dlatego postanowiłem napisać do u mnie i przedstawić wyniki badań krwi :) Generalnie jest spoko. Szczególnie jeśli mamy na dworze lato i kiedy jestem bardziej aktywny fizycznie. Po raz kolejny (po roku przerwy) zrobiłem sobie prowokację glutenową i nie najlepiej się wtedy czułem przez około tydzień. Wniosek z tego taki, że jednak nie powinienem spożywać produktów glutenowych :)

Wyniki badań:
Leukocyty 5,29 (3,8 - 10)
Erytrocyty 5,86 (4,2 - 6)
Hemoglobina 17,7 (14 - 18)
Hematokryt 50 (40 - 54)
TSH 3,2 (0,3 - 4,2)
anty TOP 20,5 (0 - 34)
Cholesterol całkowity 226 (115 - 190)
HDL 52 ( >40)
LDL 138 (<115)
Triglicerydy 179 (<150)

Lekarz internista stwierdził, że jestem młody (22 lata) i trójglicerydy i cholesterole mogą być wysokie, bo organizm się jeszcze rozwija, albo dlatego, że "takie geny" :)

W każdym razie z dolegliwości, które zostały (niestety), to cały czas (oczywiście, raz na kilka dni) występuje osłabienie oraz takie dziwne uczucie gorąca na twarzy i głowie, kiedy np. wrócę z dworu, gdzie może nie tyle co jest zimno, ale np. wieje wiatr, a ja dość długo tam przebywam. W zimie to uczucie gorąca zdecydowanie się nasila i potrafi trwać nawet do kilku godzin po powrocie do domu. temperatura ciała wynosi wtedy zazwyczaj około 37 stopni.

Zdaję sobie sprawę, że przypadek nie jest prosty :) Ale może ktoś ma pomysł, jak to ugryźć?

Z góry dzięki i pozdrawiam!
tomakin - 2015-09-08, 04:57
:
Hmm, a tak z głupia frant - poziom histaminy we krwi? poziom serotoniny we krwi?

te uderzenia gorąca kojarzą mi się z histaminą, ale to takie "coś gdzieś słyszałem, nie pamiętam dokładnie co" - poczytaj w tym kierunku i przemyśl, czy warto badać

serotonina z kolei dlatego, że chorzy na ZPZ mają obniżony poziom tryptofanu, co z kolei wpływa właśnie na serotoninę, ona zaś reguluje samopoczucie. Albo po prostu przetestuj tryptofan, taniej wyjdzie i większa pewność niż przy badaniu krwi - po znajomych i ludziach z forum widzę, że bardzo często działa, tak w ponad 50% przypadków jest jakaś mocno zauważalna zmiana na plus.
gugolinski - 2015-09-08, 07:45
:
Witam mam 33 lata , od dłuższego czasu (już 17 lat) borykam się m.in. ze śniegiem optycznym oraz szumem w uszach.

Inne moje dolegliwości to :

Problemy z :

WIELKIM zmęczeniem.
bólem głowy, wiecznie gorące czoło i całe ciało
bólem wszelkiej maści (pieczenie, parzenie ciała)
pamięcią i koncentracją,
wolnym myśleniem, (to co czytam czy oglądam wcale do mnie jakby nie dochodzi-ciągle tylko sobie myślę),
ogólnym zamuleniem ?

Miałem dawno temu już badania różnej maści . Wielcy lekarze stwierdzili, że to musi być psychika.
Uwierzyłem, brałem dużo świństw lecz to prawdę mówiąc gówno dało.

Załamka, poddałem się po jakimś czasie i żyję w niebycie ale teraz chce jeszcze raz coś z tym zrobić, zacząłem tak po prostu od zwyczajnych badań krwi.

Mógłbyś Tomakin rzucić swoim mądrym okiem?

Link do badania :

Badanie w formacie JPG
lub
Badanie w formacie DOCX

Dzięki i pozdrawiam.
DarekN16 - 2015-09-08, 08:56
:
Histaminy ani serotoniny nie badałem - zrobiłem tylko podstawową morfologię + parametry które kiedyśtam wychodziły poza normę.

Spróbuję to co polecasz i zobaczę, czy będzie różnica :)

Dzięki!

PS: Ile mg dziennie tego specyfiku? :)
tomakin - 2015-09-09, 07:26
:
Jak tryptofan testujesz, to nie badaj serotoniny, bo suplementacja tu jest najlepszym testem - zacznij od 500 mg dziennie i możesz nawet do 2500 dojść.

Gugoliński, te badania które zrobiłeś wykluczają w sumie 2 choroby - ciężką anemię i białaczkę, więc jeśli lekarz tylko takie kazał zrobić i powiedział, że jesteś zdrowy - po prostu nie chciał, żebyś mu przysłowiową dupę zawracał bo pewnie miał ważniejsze rzeczy do roboty, niż leczenie ludzi.

Jak chcesz czegoś się o zdrowiu dowiedzieć, zrób pełen zestaw badań, czyli:

- tsh
- próby wątrobowe, bilirubina, albuminy
- elektrolity, czyli sód, potas, chlorki, żelazo, wapń, magnez
- kreatynina, kwas moczowy z krwi
- ogólne badanie moczu
- CRP, ASO

Dzięki temu będziesz mógł wykluczyć kilkanaście czy kilkadziesiąt popularnych chorób, dalej oczywiście pozostaną setki tych mniej znanych.

Jak nic w badaniach nie wyjdzie, zawsze można spróbować wyregulować organizm, podnieść odporność i liczyć na samowyleczenie - co bardzo często się udaje.
gugolinski - 2015-09-09, 07:46
:
Dziękuje Tomakin. Chętnie zrobię te badania.

Czym albo jak ewentualnie radziłbyś podnieść ową odporność?
tomakin - 2015-09-15, 06:55
:
Rozejrzyj się po dziale z artykułami, poczytaj, wybierz te rzeczy, które mogłyby pasować do Ciebie, np jeśli mało wychodziłeś na słońce, warto brać witaminę D3, jak piłeś dużo kawy i / lub alkoholu, można sprawdzić magnez i tak dalej. Taka podstawa to D3, cynk i cysteina.
DarekN16 - 2016-02-19, 12:55
:
Cześć,

Przyszła zima, a z zimą złe samopoczucie, dlatego znowu zaczynam (znowu inną) suplementację. Mam zamiar przerobić wszystkie 3 fazy ze strony o nerwicy. Od tygodnia lecę z pierwszą fazą. Od wczoraj boli mnie brzuch, przypuszczam, że od magnezu albo potasu. Moje pytanie:

Czy można wsypać sobie odpowiednią dawkę związku magnezu albo potasu np. do herbaty? Wiem, że herbata będzie wtedy smakowała jak kupa, ale może przynajmniej żołądek nie dostanie na raz tak dużej dawki i nie będzie bolał?

Z góry dzięki za odpowiedź :)
tomakin - 2016-02-21, 01:02
:
Hmm, no ja bym przede wszystkim nie brał tego na pusty żołądek. Można razem z czymś, co normalnie jesz - z jakąś kanapką czy czymś takim.

Kilka ciekawych artykułów ostatnio czytałem o nietypowych schorzeniach dających takie objawy zbliżone do Twoich - kurcze, to jest czasem nie do ogarnięcia jak nie trafi się na naprawdę dobrego lekarza, jakiś defekt w przemianie jednej substancji w drugą w organizmie, wykrywalny w zasadzie tylko pomiarem stężenia w moczu jakiejś jeszcze innej substancji, masakra.

Dobrze kojarzę, że miałeś wysoki poziom trójglicerydów? Może pomyśl o karnitynie, teraz jest tania do kupienia na allegro - ona jest niezbędna do spalania tłuszczu, jest też jednym z częściej polecanych suplementów na "alternatywnych" stronkach o zespole przewlekłego zmęczenia.
DarekN16 - 2016-02-21, 12:57
:
Dzięki za odpowiedź, tak miałem wysoki poziom TG.

Byłem ostatnio u kolejnej "świetnej doktórki", która niejedną dziwną chorobę już zdiagnozowała i skończyło się tym co zawsze - rozmaite badania, których wyniki są w normie i na końcu podejrzenie nerwicy, która to wszystko wywołuje. Myślę sobie, że 90% lekarzy diagnozuje nerwicę, bo są leszczami i nie chce im się dalej szukać, ale może w tych 10% coś jest? Babeczka poopowiadała mi trochę o tych różnych nerwicach i wytłumaczyła, że jest jakiś tam rodzaj nerwicy, który może powodować moje dolegliwości.

Dlatego zrobiłem risercz internetowy i w sumie... Jakby na to nie patrzeć to większość moich objawów pojawia się zimą (mało ruchu, mało słońca, depresyjny okres), a SZCZEGÓLNIE wtedy kiedy mam jakąś napiętą sytuację, dużo się dzieje, czy np. wiem, że mam jakiś ważny wyjazd i chodzi mi po głowie to, że nie mogę się rozchorować. Nawet telefon z jakąś negatywną informacją potrafi spowodować, że momentalnie jest mi gorąco, nadmiernie się pocę i czuję się słabiej.

Dlatego postanowiłem polecieć z trzema fazami ze stronki o nerwicy, aktualnie mam już za sobą 10 dni, a planuję robić fazy: 2 miesiące, 2 miesiące, 6 miesięcy.

Także dzięki bardzo za sugestię karnityny, jeśli za 10 miesięcy mój stan zdrowia się nie poprawi, na 100% kupię i zacznę suplementację :)
tomakin - 2016-02-25, 04:31
:
Przy nerwicy BARDZO ważne są te dodatkowe terapie - relaksacja Jacobsona, wyciszanie stresujących bodźców i tak dalej.
DarekN16 - 2016-05-24, 12:31
:
Cześć, mam pytanie:
Jak długo brać 250 mg monofosforanu urydyny pod język przy trzeciej fazie suplementacji antynerwicowej? :)
tomakin - 2016-05-24, 17:47
:
Po 2-3 miesiącach powinien już być bardzo wyraźny efekt - jeśli jakiś efekt ma być. Sam monofosforan niewiele daje oczywiście, trzeba go brać razem z omega 3 i choliną, przypominam na wszelki wypadek.
DarekN16 - 2016-07-28, 18:12
:
Cześć,

Znów minęło trochę czasu, chciałbym napisać jakie kroki poczyniłem i jakie są tego efekty. Otóż w lutym zacząłem się suplemnetować (3 różne fazy).

Faza 1
NAZWA DAWKA ILE DNI
Benfogamma 50 mg 50
B6 50 mg 30
B complex 4 tabletki 50
magnez - chlorek magnezu 300 mg jonów 55
cynk - siarczan cynku 30 mg 51
potas - chlorek potasu 4000 mg jonów 52

Nie przyniosła oczekiwanego rezultatu.

Faza 2
NAZWA DAWKA ILE DNI
magnez - chlorek magnezu 300 mg jonów 38
wapń - węglan wapnia 800 mg jonów 43
chrom 400 mcg 50
tauryna 2 g 46
D3 5000 UI 121

Również nie przyniosła oczekiwanego rezultatu.

Na koniec Faza 3 (która poza tryptofanem i lizyną trwa cały czas)

NAZWA DAWKA ILE DNI
Witamina C 12,31g 77
Omega 3 2 g EPA 70
Lecytyna 15 g 70
Monofosforan urydyny 250 mg 51
Lizyna 2 g 25
Tryptofan 1 g 33
Witamina K2 MK7 100 mcg 22
Witamina A 10 000 UI 16
Jod (jodyna) 2,5 mg 26
Selen 100 mcg 22

Zmian za bardzo nie czuję. Cały czas jest tak, że np. przez 2 tygodnie czuję się super, a potem przychodzą np. 2 dni kiedy "crashuję" jest mi gorąco, mam suchą skórę i sucho w gardle, jestem słaby, nie mogę się skoncentrować, jestem zamulony i najchętniej bym cały czas spał.

Co prawda faza numer 3 cały czas trwa, jednak jak na razie okazuje się nieskuteczna. Dlatego mam dwa pytania:

1) Warto "coś dodać/coś odjąć" z listy supli które biorę?

2) Skoro suple nie działają, czyli organizm ma wszystkiego tyle ile trzeba - może ma czegoś za dużo (toksyny) i może warto skupić się na ich wytropieniu i usunięciu?

Jak na razie nie mam więcej pomysłów, co może powodować taki stan w jakim obecnie się znajduję, a nie ukrywam, że będę tak długo szukał aż znajdę.

Z góry dzięki za odpowiedź! :) :) :)
tomakin - 2016-07-28, 21:15
:
2,5 mg jodu? odważnie...

zmniejszyłbym poziom witaminy C, bo takie dawki kompletnie nic nie dają. Starczy 1 gram.

Skoro nie widać żadnych zmian, to znaczy że nie zaszkodziło i nie pomogło.

Na pewno warto brać n-acetyl-cysteinę, bo to najbardziej "uniwersalny" suplement, taki "na wszystko".

Toksyny to może być bardzo dobry trop, ale zamiast szukać różnych "egzotycznych" rzeczy, może na początek warto zobaczyć, czy nie ma alergii? Nie kichasz rano jak wstaniesz?

Drugie pytanie, jak z układem trawiennym?

Trzecie, prosiłem już o fotki paznokci?

Czwarte, nie masz żadnych objawów które mogłyby na cokolwiek wskazywać? Ale takich objawów, które nie są w żaden sposób subiektywne, np wrażenie gorąca to coś, co ciężko ocenić i można sobie w sumie wmówić, ale ciągle powiększone źrenice już nie.

Są setki dziwnych, porąbanych schorzeń, które nijak nie mają się do tego co się je i jaki tryb życia prowadzi - jakieś mutacje genetyczne, delikatne guzy gruczołów dokrewnych, wrodzone zmiany w budowie układu krwionośnego przez krew nie dochodzi do jakiegoś narządu i tak dalej. Wytropienie tego przez forum jest praktycznie bez szans powodzenia.
DarekN16 - 2016-07-28, 21:43
:
Zmniejszyć ilość jodu? Z 5 kropel do 1?

Alergia owszem - jest i była odkąd tylko pamiętam. Całe dzieciństwo jeździłem do alergologa, raz do roku miałem testy, zawsze wychodziły pleśnie, kurz, zwierzęta domowe (niczego z tych aktualnie nie mam w domu :) ) i zawsze wpierniczałem claritinę albo aerius (4 lata temu przestałem). Obecnie kicham "kilkanaście" razy dziennie, leków nie biorę.

Z układem trawiennym nigdy nie było problemów. Jedyny "problem" to taki, że jak zjem gluten to czuję się po nim źle - nie od strony "trawiennej", a bardziej chodzi mi o to, że wszystkie te moje "dolegliwości i osłabienia" wtedy się pojawiają - jakbym był pijany albo się czymś struł.

Nie prosiłeś o paznokcie - http://iv.pl/images/15185107744617546015.jpg

Z takich "fizycznych" objawów to sucha skóra, suche i przekrwione gardło, "szkliste" oczy, nadmierne pocenie. Więcej grzechów nie pamiętam! :D
tomakin - 2016-07-28, 21:50
:
Z paznokci nic nie widać - w sensie, sporo chorób w nich wychodzi, tu nie ma żadnych objawów mogących na którąś z nich wskazywać (prążki w tej jakości wyglądają na +/- normalne, takie jakie ma sporo osób bez powodu)

Ja byłem totalnie padnięty dopóki nie wywaliłem z mieszkania rzeczy, które powodują reakcje alergiczne, a konkretnie najbardziej wykańczają mnie grzyby i pleśnie. Właśnie jestem w przerwie na rozpuszczenie się kleju do tapet, zerwałem jedną rolkę bo lekko spleśniała, do tego pod parkietem najwidoczniej mam jakieś grzyby, bo jedzie od niego w charakterystyczny, piwniczny sposób. Godzinę temu skończyłem gipsować przewiew między parkietem a betonem w podłodze od strony gdzie śpię. Co prawda nie mam teraz żadnych poważnych objawów, ale zdarzało mi się kichać kilkadziesiąt razy po obudzeniu, zdarzało mi się też nocki zawalić bo alergia nie pozwalała zasnąć. Regularnie trzepię też materac, co bardzo pomaga. Pisałem zresztą o tym na stronce o nerwicy - wszystkie moje "nerwicowe" objawy znikły, gdy zrobiłem porządek z meblami, które były dosłownie zapleśniałe, dzięki cudownemu pomysłowi wymiany okien na plastikowe.
DarekN16 - 2016-07-28, 21:58
:
W moim przypadku ten wątek raczej odpada, bo jestem studentem i przez ostatnie 4 lata mieszkałem w 4 różnych mieszkaniach. Każde było w miarę "dobrej jakości" i w każdym dbałem dobrze o porządek. I W KAŻDYM KICHAŁEM :D :D :D
tomakin - 2016-07-28, 22:04
:
Uuu, pyłki. No nic, pyłków się nie pozbędzie.

Ale cysteinę weź sobie do serca. I do żołądka.
DarekN16 - 2016-07-28, 22:26
:
Dobra! Za kilka miesięcy znowu się odezwę :)
DZIĘKI!
DarekN16 - 2016-10-14, 21:23
:
Cześć,

Minęło kilka miesięcy, trochę się zmieniło, dlatego piszę :) Moja "Pani doktór", którą uważam za prawdziwą lekarkę z powołania, która jest po to, żeby służyć ludziom zleciła mi zrobić dość sporo badań krwi, ale dopiero wtedy kiedy będę się okropnie czuł (crash). Tak się złożyło nieszczęśliwie/szczęśliwie, że akurat dostałem jakiejś infekcji gardła, źle się poczułem, doszła temperatura 37,5 i pobiegłem zrobić badania krwi. Oto wyniki:

Borelioza IgM 34 (0-22)
Borelioza IgG 5 (0-10)

Leukocyty 7,6 (4,23-9,07)
Erytrocyty 5,7 (4,63-6,08)
Hemoglobina 17,2 (13,7-17,5)
Hematokryt 48 (40-51)
MCV 84 (79-92)
MCH 30 (25,7-32,2)
MCHC 35,7 (32-36)
Płytki krwi 215 (150-400)
RDW-CV 11,7 (11,6-14,4)
PDW 10,1 (9,8-16,1)
MPV 9 (9,4-12,6)
P-LCR 16,7 (19,2-47)
Neutrofile% 77,8 (40-80)
Limfocyty% 12,9 (20-40)
Monocyty% 7,7 (2-10)
Gran. kwasochłonne% 1,2 (1-6)
Bazofile% 0,3 (0-2)
Neutrofile# 5,9 (2-7)
Limfocyty# 0,98 (1-3)
Monocyty# 0,58 (0,2-1)
Gran. kwasochłonne# 0,09 (0,02-0,5)
Bazofile# 0,02 (0,02-0,1)

Mocz:
Przejrzystość - przejrzysty
Barwa - jasnożółty
Ciężar właściwy 1,010 (1,015-1,03)
pH 6,5 (5-7)
Glukoza - nieobecna
Ketony 0
Urobilinogen <1 (0-1)
Bilirubina, Białko, Azotyny, Krew, Leukocyty - nieobecne

eGFR Kreatynina 0,85 (0,7-1,2)
Sód 142 (136-145)
Potas 3,73 (3,5-5,1)
RF ilościowo <10 (0-14)
Transaminaza GPT/ALT 46 (0-41)
Wapń 2,51 (2,15-2,5)
Transaminaza GOT/AST 27 (0-40)
Mocznik/Azot Mocznikowy 17 (16,6-48,5)

Free T4 1,44 (0,93-1,7)
TSH 4,32 (0,27-4,2)

Czy wyniki wskazują na Boreliozę (niezdiagnozowaną przez 7 lat??!!) i powinienem się teraz udać do lekarza chorób zakaźnych?

Z góry dzięki za odpowiedź

Pozdrawiam! :)
tomakin - 2016-10-15, 01:26
:
Elisa jest często fałszywie dodatnia (zwłaszcza badana w czasie infekcji, gdy rośnie ogólna liczba wszystkich przeciwciał), warto zrobić western blota, poza tym naprawdę dziwne by było, żeby nie poleciało IgG przez tyle lat. Można w sumie nawet na próbę podać antybiotyki, jeśli to borelioza - poczujesz różnicę i to mocno.

Podwyższony wapń, podwyższone tsh, te dwie rzeczy niepokoją. Do tego obniżony potas. Próbowałeś kiedyś dużych dawek magnezu? Bo to może wskazywać na jego niski poziom (i sto innych rzeczy, ale ta jest w miarę częsta i prosta). Pomimo dobrego ft4 można mieć lekkie problemy z tarczycą, "subkliniczną" niedoczynność która daje lekkie objawy.
DarekN16 - 2016-10-15, 09:20
:
W środę mam lekarza, pogadam z nim o tym western blocie. Czy są jakieś specjalne przeciwwskazania jeśli chodzi o wykonanie tego testu? Czy też nie powinienem być przeziębiony jak będę go robił?

Jeśli chodzi o wartości historyczne to w 2010 roku w tych samych testach wyszło IgM 17 (wynik niejednoznaczny) i IgG 10 (wynik ujemny).

Próbowałem magnez przez 3 miesiące w dawkach 300 mg jonów magnezu dziennie.

Właśnie Pani Doktor też cały czas mówi, że nie podoba się jej to podwyższone TSH, ale twierdzi, że parametry FT3 i FT4 są spoko i ta sprawa nie nadaje się do podawania euthyroxu. Jak w takim razie leczy się "subkliniczną" niedoczynność?

Z góry dzięki za odpowiedzi

Pozdrawiam!! :)
tomakin - 2016-10-16, 02:33
:
Zazwyczaj po prostu podaje się jod, w małych dawkach (czyli 100%, góra 200% zapotrzebowania). Efekty czasem przechodzą najśmielsze oczekiwania, ale nie jest to do końca bezpieczne - czasem można sobie tarczycę zniszczyć. Co prawda jedyny efekt tego zniszczenia jest taki, że zamiast brać euthyrox zamiast jodu za 2 lata, będzie się brało euthyrox zamiast jodu już teraz (czyli niemal zerowy), ale jest. Osłonowo bierze się selen, z 200 mcg.

Elisa to test przesiewowy, robi się go bo jest tani, jak komuś wyjdzie dodatni to się potwierdza tym drogim - coś chyba połowa przypadków dodatniej elisy jest fałszywie dodatnia. I lepiej nie robić zaraz po przeziębieniu.
DarekN16 - 2016-10-16, 09:22
:
No to właśnie biorę od kilku miesięcy 100 mcg selenu + jedna kropelka jodyny (zmniejszyłem dawkę z 5) i efekt niestety mizerny...

Nic, zrobię WB i zobaczymy co będzie się działo dalej.

Dzięki! :)
tomakin - 2016-10-16, 09:25
:
A, no tak, 5 kropli jodyny rozreguluje Ci hormony tak, że TSH mogło takie wyjść właśnie przez to. Bierze się pół kropli, albo nawet jeszcze mniej.
DarekN16 - 2016-10-16, 10:41
:
Dobra, w takim razie zmniejszam dawkę jodyny do 1/2 kropli.

Dzięki! :)
DarekN16 - 2016-10-26, 15:58
:
Cześć,

Dostałem dzisiaj wyniki WB, czy mógłbym prosić o zinterpretowanie wyników?

https://ogarnijtemat.files.wordpress.com/2016/10/wyniki.jpg

Z góry dzięki

Pozdrawiam!! :)
tomakin - 2016-10-26, 18:07
:
Nie wybarwiło nawet jednego paska, chociaż powinien być na wyniku podany stopień wybarwienia - może któryś był zabarwiony granicznie. Ujemny jak w za przeproszeniem mordę strzelił, jest jeszcze ryzyko że test był wykonany nieprawidłowo, ale najprawdopodobniej miałeś po prostu fałszywie dodatnią elisę, co się bardzo często zdarza - dlatego zresztą elisa to test "wstępny" który potwierdza się drogim western blotem gdy wyjdzie dodatni.
DarekN16 - 2016-10-26, 19:05
:
Dzięki za odpowiedź!

OK, w takim razie:
- Internistka powiedziała, że liczy na tą boreliozę, bo już nie ma innych pomysłów, co może być powodem moich dolegliwości.
- Zakaźnik zapoznał się z całą moją historią i powiedział, że skoro "medycyna zwykła" nie daje sobie rady to trzeba poszukać alternatywnej (zaznaczył, że nie wolno mu tego mówić) i polecił, żebym wybrał się na refleksoterapię.

Moje pytania:
1) Czy warto?
2) Jeśli nie, to gdzie, DO DIASKA, szukać pomocy? :D 7 lat już krążę i nie mogę dotrzeć do celu.

Z góry dzięki za odpowiedź

Pozdrawiam! :)
tomakin - 2016-10-27, 11:41
:
W sumie to jest sporo infekcji przewlekłych, które mogą dawać dziwne objawy, łącznie z takim czymś jak SIBO (co prawda SIBO to bardziej objaw innych rzeczy).

Jak to nic nie da - pozostaje wyłapywać wszelkie możliwe niejasności w badaniach, szukać w google jakie schorzenia dają takie coś, robić kolejne badania pod kątem tych nowych schorzeń, w końcu na coś się trafi. Czasem są to naprawdę cholernie skomplikowane rzeczy. A czasem rozwiązanie jest proste, ale nie tam, gdzie się go spodziewamy - u mnie były to pleśnie i grzyby w sypialni, u kogoś może być taki banał jak toksyczna relacja z osobą, z którą się mieszka.
DarekN16 - 2016-11-03, 18:59
:
Cześć,

[SZUKAM DALEJ]

Czy miesięczna terapia oczyszczająca/odtruwająca/odpasożytniająca jednym z wielu dostępnych na rynku ziołowych preparatów, które mają w swojej nazwie "colon" ma sens?

Pozdrawiam!
tomakin - 2016-11-05, 01:35
:
ani nie usuniesz toksyn, ani pasożytów, ale czasem takie rzeczy mają sens - potrafią wyregulować skład flory jelitowej, co czasem daje zaskakujące rezultaty. Tyle, że można to pewnie zrobić za 1/10 ceny w inny sposób.
DarekN16 - 2016-11-05, 08:14
:
Moje pytanie będzie oczywiste: w jaki sposób? :D

Pozdrawiam!
tomakin - 2016-11-08, 03:03
:
Kupując to, co tamta rzecz ma w składzie, ale oddzielnie. Pewnie są to jakieś zioła i pre/probiotyki.

Ogólnie to jest kilka pasożytów które potrafią nieźle namieszać, leczy się to właśnie mieszankami ziołowymi, ale które z dostępnych na rynku będą OK, ciężko powiedzieć.

http://naturalneleczenie....07/13/pasozyty/

tu trochę o tych nietypowych pasożytach napisałem.

Najczęściej jednak są to nie pasożyty, a niewłaściwy skład bakterii.
DarekN16 - 2016-12-02, 12:42
:
Dzień dobry,

Dalej szukam :) Byłem miesiąc temu u Bonifratów w Warszawie, opowiedziałem swoją historię, dostałem zioła. Niestety, trafiłem akurat na niezbyt ogarniętą lekarkę, dlatego dostałem mix trzech kompletów ziół (na krążenie, na jelita, na tarczycę), bo Pani za bardzo nie wiedziała co mi dolega. Jakby ktoś chciał wiedzieć co dokładnie wchodzi w skład to zdjęcie recepty znajduje się pod tym linkiem:
https://ogarnijtemat.files.wordpress.com/2016/12/recepta.jpg
W każdym razie na kontrolę za 2 tygodnie idę do kogoś, kto ma w internetach lepsze opinie :)

Od 3 tygodni piję ziółka, ale pomyślałem, że żeby poprawić ich skuteczność, odstawiłem PRAWIE (o tym zaraz) w 100% produkty zawierające cukry, zacząłem jeść jeszcze więcej surowych warzyw, mniej owoców i co 2 dni robię sobie 20-minutową gorącą kąpiel z solą himalajską, żeby się porządnie wypocić.

Przez te 3 tygodnie czułem się dobrze ZA WYJĄTKIEM dwóch okresów kilkudniowych kiedy to zapomniałem o niejedzeniu cukru i raz zjadłem pół paczki ptasiego mleczka, a drugi raz paczkę ciasteczek. Każdorazowo po takim wybryku ( :D ) jeszcze tego samego dnia wieczorem scrashowałem, zacząłem się pocić, było mi gorąco, byłem słaby, moja skóra i język były suche, i tak przez kolejne 2 dni. Jeszcze jednego dnia miałem tak, że nie zjadłem nic "niezdrowego" tylko przejadłem się zdrowym i objawy, oczywiście w mniejszym natężeniu, też się pojawiły.

Ponieważ jestem twardy jak chleb z biedronki, nie poddaję się i za każdym razem kiedy czuję się gorzej wchodzę na forum i szukam, bo wiem, że już za niedługo wyleczę to gówno.

Na myśl przyszły mi dwa kolejne schorzenia:
1) Cukrzyca, ale raczej ją odrzucam, bo kilka razy badałem cukier przez ten okres 7 lat kiedy mi to dolega i NIGDY nie był poza normą.
2) Flora bakteryjna jelit (tak, tak, wiem - pisałeś o tym dwa posty wyżej :D )

Czy w związku z tym, dobrym pomysłem byłoby poza tym co teraz robię, dodać inulinę oraz jakieś probiotyki ze swansona?

Z góry dzięki za pomoc, mam nadzieję, że już niedługo będę podpisywał posty tą stopką :D :D
coyote - 2016-12-02, 13:26
:
Darek, jeżeli chciałbyś zgłębić temat probiotykoterapii, to polecam artykuły/filmiki dr Patrycji Szachty.
DarekN16 - 2016-12-02, 15:10
:
Dzięki!

Zapoznałem się z materiałami, babeczka wydaje się być przekonywująca - poczekam jeszcze i zobaczę co Szef będzie miał do powiedzenia w tej sprawie, a potem podejmę odpowiednie kroki :)
coyote - 2016-12-02, 16:59
:
Zobacz jeszcze

https://www.youtube.com/watch?v=eFoFlSgLSss

Koleś właśnie mówi o tym, że zły stan jego flory jelitowej wywoływał objawy nerwicowe, napady lęków, przyspieszone bicie serca, zaczyna o tym mówić od 2:00. Sam chce zrobić sobie takie badanie flory, ale niestety to droga impreza. Do tego jeszcze probiotykoterapia, która sama też tania nie jest, a jeżeli naprawdę z kichami naszymi jest nie tak dobrze, to terapia może potrwać nawet kilka miesięcy.
DarekN16 - 2016-12-02, 17:56
:
Mam, między innymi, takie objawy jak gość z filmu. Jest to kolejny argument, który mnie przekonuje do zakupienia Epic Pro 25 Swansona.

Coyote, bierzesz jakieś probiotyki? :)
coyote - 2016-12-02, 18:30
:
Nie biorę, jestem studentem i nie stać mnie :-( Aby probiotykoterapia była maksymalnie skuteczna, powinna być celowana, czyli dobrana pod konkretny przypadek, czyli najpierw powinno się zbadać stan swojej flory. Owszem, można brać doraźnie probiotyki, ale nie osiągniesz takiego efektu, jakbyś miał celowaną terapię. Porównaj sobie to z uzupełnianiem niedoborów pokarmowych bez zbadania krwi, nie wiesz czego Ci brakuje i celujesz w ciemno tak naprawdę. A profilaktycznie rozważ preparat Vivomixx. Nie oczekuj też efektów od razu, taka terapia trwa nawet kilka miesięcy, gdzie na początku Twoje samopoczucie pogorszy się, by potem poszybować w górę. W centrum medyczym vitaimmun, gdzie pracuje dr Patrycja Szachta, wykonują takie badanie flory wraz z podaniem odpowiedniej celowanej probiotykoterapii.
DarekN16 - 2016-12-02, 18:41
:
Obczaiłem :)

Nie ma przypału z tymi saszetkami, że bakterie zamiast trafiać do jelit, zostają strawione?

Z jednej strony mniej szczepów niż Swanson, więc gorzej z punktu widzenia "randomowego celowania" w braki.

Z drugiej strony około 5 razy tańszy niż Swanson w przeliczeniu na jedną bakteryjkę :D

A czy stosowne byłoby zmniejszenie dawki tego środka z jednej saszetki na dzień na jedną saszetkę raz na 3 dni, żeby nie zbankrutować?

Ewentualnie czy np. robi się tak, że jeden miesiąc taki probiotyk, drugi inny, żeby mieć dużą różnorodność bakterii?
coyote - 2016-12-02, 19:07
:
Z tego co wiem, to vivomixxu w celach profilaktycznych powinno się brać pół saszetki dziennie. A jak inaczej te bakterie dostaną się do jelita? :p Na inne pytania nie udzielę odpowiedzi, nie znam się na tym :p
DarekN16 - 2016-12-02, 19:20
:
Kapsułeczką, która nie rozpuści się w żołądku, tylko tam gdzie trzeba :D
tomakin - 2016-12-02, 20:06
:
Filmów nie chce mi się oglądać, szkoda tracić parę godzin życia na coś, co można przeczytać w 3 minuty - jak jest gdzieś wersja tekstowa to się przyjrzę.

Ogólnie, problemy z florą jelitową to zazwyczaj kilka przyczyn:

- zbyt wysokie pH w żołądku, przez co bakterie w jedzeniu nie są zabijane
- zła perystaltyka jelit, przez co pokarm zbyt długo w nich zalega
- po prostu zły skład

to co opisujesz jako żywo przypomina objawy nadprodukcji kwasu d-mlekowego, to właśnie daje "crasha" po słodkich rzeczach. Nie wiem, jak to dokładnie wygląda z tymi bakteriami, czego nie jeść co jeść, na pewno antybiotyki pomagają, ale tylko na jakiś czas, aż znowu się bakterie namnożą (to zresztą odpowiada za część przypadków tajemniczej boreliozy, której nie daje się wykryć oficjalnym testem i która ciągle nawraca). Być może odpowiednie byłyby probiotyki typu mutaflor. Zwykły probiotyk może wręcz zwiększyć ilość tych "złych" bakterii.
coyote - 2016-12-02, 21:42
:
Są filmiki jak i teksty pisane.

cz. 1http://www.zapytajtrenera...ja_wdrazac_1/2-

cz. 2http://www.zapytajtrenera..._ja_wdrazac_2/2
tomakin - 2016-12-02, 23:02
:
Niewiele w sumie powiedział ponad to, co można na wiki przeczytać. Na pewno nie ma najważniejszej rzeczy - przyczyny zaburzenia składu flory.
DarekN16 - 2016-12-02, 23:32
:
A czym się różni Mutaflor od "zwykłych" probiotyków? I które uważasz za "zwykłe"? Czy te, które były wcześniej wymienione w temacie (Vivomixx i Swanson Epic Pro 25) są warte spróbowania?
:)
tomakin - 2016-12-03, 00:03
:
Mutaflor to nie bakterie kwasu mlekowego, tylko pałeczki coli, chodzi o to, że w zespole przewlekłego zmęczenia coli jest zbyt mało i są one "wyparte" przez patologiczne formy mlekowych. Mutaflor może mieć tu bardzo dobry efekt leczniczy. Co do innych... naprawdę ciężko powiedzieć, to są cholerni skomplikowane rzeczy. Weźmiesz dwie osoby z identycznymi objawami i identycznymi niby chorobami, dasz ten sam probiotyk, jednej zaszkodzi, innej pomoże.

Z tanich rzeczy, przetestuj krople miętowe. Te zwykłe za 4-5 zł, dawkowanie jak na opakowaniu.
DarekN16 - 2016-12-03, 09:10
:
A badania flory jelitowej i dobieranie terapii celowanej u wspomnianej już wcześniej Patrycji Szachty w Poznaniu - hit, czy raczej kit w stylu testu obciążeń ciała metodą Volla?
tomakin - 2016-12-04, 04:42
:
Ogólnie badanie składu flory jelitowej jest OK, pytanie tylko, czy ona robi to prawidłowo. Tego nie jestem w stanie ocenić, bo po prostu nie widzę jej przy pracy, nie wiem jak wygląda laboratorium, jakie badania robią, jakim sprzętem i tak dalej - a nawet jakbym mógł to sprawdzić, nie mam za bardzo kwalifikacji.

To, co mógłbyś zbadać i co miałoby duży sens to pomiar kwasu d-mlekowego we krwi. Są takie testy i wcale nie jakoś bardzo drogie, tylko ciężko znaleźć laboratorium które to wykona. Jakby wyszedł podwyższony, byłbyś książkowym przykładem z tego badania, w którym osoby z zespołem przewlekłego zmęczenia miały zaburzenie flory jelitowej prowadzące do "zalania" ich organizmów kwasem d-mlekowym, jakbyśmy to wiedzieli reszta byłaby prosta. Z angielskiego jest to d-lactic acidosis.
DarekN16 - 2016-12-05, 12:19
:
Jeśli chodzi obadanie flory jelitowej, zadzwoniłem, dowiedziałem się co i jak - można załatwić wysłanie próbki kurierem i po 10 dniach dostaje się wynik i konsultację telefoniczną - chyba się skuszę.

Jeśli natomiast chodzi o ten cały nieszczęsny kwas d-mlekowy to zadzwoniłem do 15 laboratoriów w Warszawie i 12 laboratoriów w Katowicach i NIKT o tym nie słyszał... Słabo.

Czy w związku z tym może warto zastosować na próbę "tą prostą resztę" i zobaczyć, czy pomoże? :)
tomakin - 2016-12-07, 02:52
:
yyyy, próbka kurierem bakterii, które giną po paru minutach poza organizmem z powodu różnicy temperatur, bardzo wiarygodne laboratorium :D

http://www.biolab.co.uk/i..._test/D-Lactate

tu widzę w UK robią, wiem jak to brzmi, ale do Londynu można z Wawy dostać się taniej i szybciej niż do Katowic.

"prosta reszta" to między innymi antybiotyki, więc nie jest to takie hop siup. To już lekarz powinien prowadzić. Do tego odpowiednie probiotyki (mutaflor, który sporo kosztuje) no i można dowiedzieć się, czemu ludzie z tzw "short bowel syndrome" mają tych bakterii za dużo i w jaki sposób można tego uniknąć mając normalne jelita.
DarekN16 - 2016-12-07, 08:26
:
Dobra, skoro nie oni - to czy jest sens znaleźć jakieś wiarygodne laboratorium i zrobić to badanie flory jelitowej? Zakładam, że skoro zhejtowałeś opcję wysyłania "towaru" kurierem, to wiarygodne lab powinno się charakteryzować tym, że zostawiam "materiał genetyczny" u nich na miejscu? :)
coyote - 2016-12-07, 13:28
:
Darek, wejdź w ten link, to odnoście pobierania materiału do badania w Vitaimmun

http://www.vitaimmun.pl/w...FloraScan-1.pdf
DarekN16 - 2016-12-07, 13:41
:
Widziałem to już wcześniej, ale jakie z tego wnioski? Oni mają napisane, że towar jest świeży do 3 dni.
tomakin - 2016-12-07, 22:00
:
Nie wiem, jak to dokładnie się robi, wiem tyle, co z laboratoriów pamiętam, więc mogę jedynie zgadywać, że wiarygodne testy wyglądają "trochę" inaczej.

jak chcesz majątek wydać, to możesz sobie testy na kwas d-mlekowy kupić

https://www.bioassaysys.c...est-Strips.html

czort wie na ile skuteczne i czy w ogóle jest możliwość zrobienia sobie testu samemu takim czymś, bez sprzętu laboratoryjnego. Są też urządzenia do mierzenia ogólnego poziomu kwasu mlekowego, sportowcy używają do oznaczania tzw krzywej mleczanowej, gdzieś chyba kiedyś widziałem dostosowane do d-mlekowego.
tomakin - 2016-12-08, 08:17
:
A, jeszcze coś - u zwierząt kwas jabłkowy (do kupienia za grosze na allegro) likwidował kwasicę mleczanową. Czy obniża poziom kwasu d-mlekowego u ludzi, nie wiem.
DarekN16 - 2016-12-08, 12:55
:
Warto spróbować? ile gramów dziennie?
tomakin - 2016-12-08, 13:45
:
spróbuj, to kilka zł kosztuje, nie wiem, czy nie opłaca się zrobienie z tego jabłczanu sodu poprzez rozmieszanie tego w wodzie z sodą oczyszczoną - przestanie być zabójczo kwaśne.

pojęcia nie mam ile tego brać, wygooglaj ile się zwierzętom daje, wygooglaj czy jest jakaś toksyczność u ludzi.
DarekN16 - 2016-12-12, 15:42
:
Przyjechały dzisiaj krople miętowe - na opakowaniu napisane jest, żeby stosować 20-50 kropli 3-5 razy dziennie przez 2 tygodnie. Planuję brać tą minimalną dawkę, czyli 20 kropli 3 razy dziennie. Czy faktycznie jest szansa, że poczuję jakąś różnicę po tych 2 tygodniach, czy lepiej przedłużyć terapię? I czy mogę przyjmować kroplę "blisko" probiotyków, czy lepiej jak najbardziej sobie to rozdzielić?
Z góry dzięki! :)
tomakin - 2016-12-12, 19:05
:
przyjechały? to w każdej aptece masz za 4 zł :D

rozdziel od probiotyków, po kilku dniach można już poczuć różnicę, jeśli to ma coś z bakteriami wspólnego

pogooglaj też o "short bowel syndrome", w tej chorobie jest zalewanie organizmu kwasem d-mlekowym, szczególnie po spożyciu węglowodanów. Tam jest to wywołane zbyt krótkim jelitem po np wycięciu kawałka, ale przypuszczam, że wiele cech (np zalecana dieta) jest wspólna z nadmiernym rozwojem tych bakterii w zespole przewlekłego zmęczenia.
DarekN16 - 2016-12-12, 21:45
:
A na allegro po 2,30 :D

Jeśli chodzi o dietę pod SBS, to przypadkiem mam właśnie taką dietę jaką tam zalecają. Zobaczę jak te kropelki zadziałają i za 2 tygodnie się odezwę :)
DarekN16 - 2016-12-13, 07:05
:
Kurcze, brałem wczoraj 3 razy po te 20 kropli i całą noc mnie brzuch bolał...

Cisnąć dalej, czy lepiej przerwać?
tomakin - 2016-12-13, 07:25
:
Może masz podrażnione wszystko w tych jelitach, stąd nadwrażliwość - mięta jakby nie patrzeć lekko drażni błony śluzowe, ale zdrowy człowiek nie powinien tego nawet poczuć. Teoretycznie nie ma prawa nic tam się stać złego od kropli miętowych, cholera wie skąd ten ból, może to dobry znak (np wybiło nadmiar bakterii i jest to coś w rodzaju herksa), może zły bo mocno podrażniło jelita. Sam decyduj, na moje oko najgorsze co może się stać to taki sam ból który minie po odstawieniu.
DarekN16 - 2016-12-24, 13:19
:
Cześć,

2 tygodnie brałem dziennie 150 kropli miętowych i nie odczułem żadnej zmiany. W międzyczasie byłem drugi raz u Bonifratów (tym razem na szczęście u kogoś innego niż ostatnio) i dostałem kolejny zestaw - inną mieszankę ziół, propolis (jeszcze nie brałem bo mięta), krzem w kapsułkach i miód z pierzgą. I z tym ostatnim był największy problem. Podczas wizyty mówiłem "ojcu, bratu", że po zjedzeniu cukru źle się czuję i objawy wracają. Mimo to zalecił ten miód, 2 łyżeczki dziennie. Pierwszego dnia nowej terapii, po chyba 6 godzinach od zjedzeniu tych 2 łyżeczek miodu tak źle się poczułem, tak zrobiło mi się słabo, tak zacząłem się pocić, że musiałem iść spać, bo inaczej bym nie ogarnął życia. Dzień później objawy trochę zmalały i byłem w stanie funkcjonować, ale dalej nie było tak jakbym sobie życzył.

Cały czas jestem zdania, że za moje problemy odpowiada coś związanego z układem trawiennym.

Z góry dzięki za każdą wskazówkę, która może mi pomóc :)

WESOŁYCH ŚWIĄT MORDECZKI! :D :D :D
tomakin - 2016-12-25, 02:32
:
Hmm, nie wiem... może kwas jabłkowy jednak spróbuj, to kilka zł kosztuje i u zwierząt bardzo ładnie radziło sobie z kwasem mlekowym.

A sprawdzałeś sobie regularnie cukier, zwłaszcza podczas tych ataków? jesteś na 200% pewien, że to nie jest po prostu hipoglikemia?
DarekN16 - 2016-12-25, 13:10
:
Nie sprawdzałem. Jak to zrobić? Kupić taki zestaw do nakłuwania palca? :)
tomakin - 2016-12-25, 13:43
:
Nie sprawdzałeś podstawowej rzeczy, którą się sprawdza przy problemach po zjedzeniu cukru, ehhh :D

Kupić albo pożyczyć, to najprostsze rozwiązanie.
DarekN16 - 2016-12-25, 17:51
:
Glukometr załatwiony, paski będę miał w tygodniu. Ile razy dziennie i kiedy badać cukier? :)
tomakin - 2016-12-25, 18:24
:
Jak poczujesz się słabo, jeśli spadnie jakoś drastycznie, to mamy winnego.
DarekN16 - 2017-01-08, 16:39
:
Cześć,

Przez 9 dni codziennie rano badałem cukier i codziennie czułem się raczej w porządku. Wyniki jakie odnotowałem: 84, 93, 103, 92, 95, 96, 99, 98, 92.

Dziesiątego dnia (czyli dzisiaj) zrobiłem mały eksperyment :D Zaprosiłem do niego swoją dziewczynę (osobę zdrową, która nie ma żadnych problemów zdrowotnych) i rano zbadaliśmy sobie cukier na czczo. Później zjedliśmy lekkie śniadanie, napiliśmy się po 1,5 szklance wody i gwóźdż programu - zjedliśmy 3 lub 2 (zależnie od masy ciała) łyżeczki tego samego "miodu z pierzgą", po którym miesiąc temu się fatalnie czułem. I po zjedzeniu zbadaliśmy sobie wyniki 4 razy co 1,5 godziny. Wyniki są następujące:

Godzina Darek Aga
0----------89------84
1,5-------100-----88
3----------73------108
4,5--------92-----90
6----------92------82

Komentarz: Po trzeciej godzinie od zjedzenia poczułem się słabo, byłem jakby bardzo zmęczony, miałem uczucie jakby całe moje ciało było bardzo gorące, chociaż nie było i zacząłem się pocić. Po czwartej godzinie do tych objawów doszło spływające "coś" po tylnej ścianie gardła. Po szóstej godzinie większość objawów ustała. Na chwilę obecną jestem 11 godzin od "śniadania" czuję się lekko ciepło i część objawów jeszcze zostało, ale w mniejszym natężeniu niż rano.

Czy wyniki na coś wskazują? Poziom 73 to już hipoglikemia reaktywna, czy jeszcze za mało?

Z góry dzięki za pomoc

Pozdrawiam! :)
tomakin - 2017-01-09, 06:06
:
Na pewno nie miałbyś takich objawów z takimi wynikami. Nie wiem, może to jest jakaś bardzo prosta choroba o której nie mam pojęcia, jedyne co mi przychodzi do głowy to karmienie cukrem bakterii w jelitach. A może nie bakterii, może grzyby albo coś jeszcze innego.
tomakin - 2017-01-11, 11:51
:
A, jeszcze jedno - ciśnienie krwi sprawdzałeś w czasie tych ataków?
DarekN16 - 2017-01-12, 06:14
:
Nie mam ciśnieniomierza, ale ZAWSZE od kiedy tylko pamiętam, jak jakikolwiek internista badał mi ciśnienie, miałem w normie :) Ogarnąć sobie ciśnieniomierz?
tomakin - 2017-01-12, 09:33
:
Ale już nie kupuj, po prostu pożycz od kogoś, w co drugim domu taki wynalazek jest. Są przypadki, gdzie po zjedzeniu czegoś krew przechodzi do układu krwionośnego. Nawet nie pamiętam za bardzo czy faktycznie takie są, czy po prostu gdzieś o tym czytałem ale nie sprawdziłem czy to prawda - no jakaś tam teoretyczna szansa jest, że masz coś takiego.
DarekN16 - 2017-01-12, 12:46
:
Ne rozumim - krew przechodzi do układu krwionośnego? :D
Dzisiaj zrobiłem badanie glukozy i insuliny przez 5 godzin po obciążeniu 75g, wyniki przedstawię jak dostanę, o dziwo po glukozie czułem się dobrze (w przeciwieństwie do tego jak się czuję po miodzie, czekoladzie, batonikach, ptasim mleczku, czy ciasteczkach mojej mamy :) )
tomakin - 2017-01-12, 20:49
:
kurde, trawiennego miało być.

glukoza inaczej się metabolizuje, jest też wykorzystywana przez inne drobnoustroje - może tu jest rozwiązanie zagadki.
DarekN16 - 2017-01-13, 11:22
:
Dostałem wyniki:

Potas 3,86 (3,5 - 5)

Obciążenie glukozą 75g:
Godzina, Glukoza, Insulina
0----------82,7-------9,8
1----------105--------38,4
2----------76,4-------20,6
3----------84,8-------20,5
4----------74---------10,5
5----------71,2-------6,4

Czy w związku z tym hipoglikemię reaktywną możemy wykluczyć? Czy warto udać się teraz do "dobrego" gastroenterologa i pogadać o tych dzikich współlokatorach w jelitach?
:)
DarekN16 - 2017-01-13, 17:46
:
Doszły jeszcze dwa wyniki:

Hemoglobina glikowana 4,8 (4 -6)
Hemoglobina glikowana IFCC 29 (20 - 42)
tomakin - 2017-01-13, 19:12
:
Nie mam zielonego pojęcia, czy znajdziesz w tym kraju lekarza, który na hasło "kwasica d-mleczanowa" nie zrobi oczu jak światła od żuka. Możesz poszukać, ale no... może być ciężko, jak znam naszych krajowych specjalistów. Najlepsze co możesz zrobić, to gdzieś dorwać test na kwas d-mlekowy. Robi się takie badania i nie są one drogie, tylko dość ciężko trafić na miejsce, gdzie to zrobią. Jak masz blisko lotnisko, może się okazać, że za 100 zł możesz sobie zrobić wycieczkę do np Londynu czy Berlina i w kilka godzin to załatwisz. Albo możesz w ciemno spróbować antybiotyków, jak jakiś lekarz w to pójdzie - tylko to zawsze jest ryzyko.
DarekN16 - 2017-01-13, 19:52
:
Jeśli chodzi o ten test to pamiętam, że pisaliśmy o tym jakiś czas temu i faktycznie wyszło, że tylko za granicą mogę to zrobić.

Jeśli chodzi o bakterie w jelitach - czy kwasica d-mleczanowa jest jedyną chorobą, która polega na zasiedleniu jelit "złymi" bakteriami i daje takie efekty? Zmierzam do tego, że na 100 PLN na pewno się cała wycieczka do Londynu nie skończy, a co gdy test nic nie pokaże? Czy są WIARYGODNE testy flory jelitowej w Polsce, które może będą trochę droższe, ale pozwolą zweryfikować całą zawartość jelit? Bo obawiam się, że takie strzelanie w jeden konkretny typ bakterii może być dla mnie baaaaaardzo kosztowny :)
tomakin - 2017-01-13, 22:08
:
Tu raczej chodzi o te badania, w których wyszedł skrajnie różny skład flory jelitowej osób z przewlekłym zmęczeniem - faktycznie, badanie składu flory by rozwiązało problem, ALE - nie wierzę w te badania robione przez labki w Polsce.

W badaniach jasno wyszło, że to własnie kwas d-mlekowy jest problemem, chorzy mieli jego poziom dziesiątki czy setki razy wyższy niż zdrowi. Jeśli to flora jelitowa, to musi być to, bo żadna chyba inna substancja nie powoduje takiego efektu, co więcej właśnie ona wychodziła w badaniach klinicznych. To bardzo prawdopodobny scenariusz, dlatego sugeruję Ci takie właśnie badanie z kłopotliwą wycieczką. Ale póki co pożycz od kogoś aparat do mierzenia ciśnienia, albo nawet zmierz sobie w aptece w której toto stoi, ważne żeby zrobić to w czasie "ataku", to nic nie kosztuje (nie licząc nerwów i zdrowia, zresztą badanie krwi na d-mlekowy też byś musiał robić w czasie tego złego samopoczucia). Możliwe, że po prostu krew zostaje przepompowana do jelit i stąd te dziwne jazdy.

Widziałem kiedyś nawet urządzenia do pomiaru d-mlekowego z palca, tak z ciekawostek.
DarekN16 - 2017-01-13, 23:01
:
Skoro wycieczka do Londynu miałaby być podczas ataku to widzę tutaj kolejną komplikację całego przedsięwzięcia...

Czy mógłbyś udzielić dodatkowych informacji dotyczących tego urządzenia? :D Może to byłoby lepszym rozwiązaniem? :)
tomakin - 2017-01-14, 11:34
:
Dodatkowe informacje - sto lat temu widziałem na jakimś amazonie czy alibabie :D
tomakin - 2017-01-14, 11:36
:
tu masz jakiś artykuł o kwasicy d-mleczanowej, może znajdziesz coś wartościowego

https://med.virginia.edu/ginutrition/wp-content/uploads/sites/199/2014/06/Parrish-September-15.pdf
DarekN16 - 2017-01-20, 14:50
:
Cześć,

Sytuacja u mnie jest następująca:

a) Diabetolog stwierdził, że to nie cukrzyca i odesłał do gastrologa.

b) Byłem na kolejnej (już trzeciej) wizycie u Bonifratów, dostałem kolejny pakiet ziół i ostropest.

c) Zamówiłem kwas jabłkowy i biorę codziennie 2,5 grama.

d) Byłem u gastro, powiedział, że wg niego to grzybica i zaburzenie flory jelitowej i dostałem zalecenie brać koci pazur przez 4 miesiące i dietę przeciwgrzybiczną (jeszcze pazura nie kupiłem).

Tak się złożyło, że "suple" z punktu b) i c) zacząłem jeść tego samego dnia. I po dwóch dniach wyskoczyła mi wysypka na ręce, tak jakby ktoś napisał mi coś na niej brajlem. Odstawić kwas jabłkowy?
tomakin - 2017-01-20, 15:10
:
Ja stawiam, że to jakieś zioło, a nie jabłkowy. On ma znacznie mniejszy potencjał wywoływania uczuleń.

Mierzyłeś ciśnienie podczas ataku?

A w ogóle to koci pazur to takie trochę lekarstwo "z internetu", lekarz powinien przepisywać leki przebadane o potwierdzonej skuteczności, a nie coś o czym przeczytał na blogu...
DarekN16 - 2017-01-20, 15:19
:
Nie mierzyłem, gdyż ciśnieniomierz będę miał dopiero za 1,5 miesiąca, wtedy będę mierzył.

Ja tam się ucieszyłem, że lekarz przepisał mi naturalny składnik zamiast antybiotyku, albo innego syfu :)

Zobaczymy za 4 miesiące jakie będą efekty.
tomakin - 2017-01-20, 15:22
:
W ostateczności można po prostu pojechać to antybiotykiem który nie wchłania się z jelit (taki do czyszczenia z bakterii w nich), zobaczyć czy nie będzie nagłej, silnej poprawy zdrowia, ale raz że to tylko lekarz może przepisać, dwa - to zawsze niesie ze sobą ryzyko.
DarekN16 - 2017-01-28, 11:12
:
Elo!

Jestem już 9 dni na takiej suplementacji:
- Zioła Bonifratów "na oczyszczanie wątroby"
- ostropest
- propolis
- 2,5g kwasu jabłkowego
- 2g kociego pazura
- probiotyk

I od kilku dni czułem się słabo, wczoraj mnie rozłożyło (przeziębienie).

Zacząłem szukać w netach, szperać, i to co mi przyszło na myśl to zatrucie organizmu toksynami pochodzącymi z zabitych grzybów przez kwas i pazur. Ma to sens? Jaram się tym, że być może W KOŃCU mam odpowiedź na moją zagadkę :)
DarekN16 - 2017-01-28, 16:35
:
I jeszcze jedno pytanie:

W przypadku kwasu jabłkowego zauważyłem, że podobnie jak przy braniu witaminy C, moje zęby robią się nadwrażliwe. Czy w związku z tym warto kupić sobie kapsułki żelatynowe i samemu zrobić tabletki?
tomakin - 2017-01-28, 18:06
:
No niestety, nie ma za wiele sensu - raczej wirusa załapałeś, albo po prostu zatrułeś się ziołami. Reakcja "herx" przy "infekcjach" jelit, którą ludzie opisują w internecie, to prawie zawsze po prostu zatrucie tym, co właśnie brali.

Jak kapsułki dużo nie kosztują, to czemu nie?
DarekN16 - 2017-01-28, 18:41
:
Czy w takim razie autor strony:
http://www.janus.net.pl/grzybice%20candida.htm
W rozdziale o Kocim Pazurze, nie ma racji?
tomakin - 2017-01-29, 14:38
:
Podał link do badania, które potwierdza jego słowa?
DarekN16 - 2017-01-29, 16:23
:
No nie :D

Ale nie podał tez linku do badania, które temu zaprzeczają :D
tomakin - 2017-01-30, 12:05
:
Spoko, demony też wygania, bo nie ma badań które temu przeczą :D
DarekN16 - 2017-01-30, 16:05
:
Dobra, już dobra :D

Spróbuję z tą paczką supli przez 4 miesiące + mało cukru + niskie IG pokarmów, zobaczymy co z tego wyjdzie :)
tomakin - 2017-01-30, 17:31
:
spróbuj też zmierzyć ciśnienie krwi podczas "ataku", w każdej aptece masz ciśnieniomierz
maszkaron - 2017-01-31, 22:04
:
Ciężko nie być zmęczonym, jak na okrągło wdycha się smog...
tomakin - 2017-01-31, 22:19
:
Histeryzują ludzie z tym smogiem, co roku był o wiele większy i nagle teraz wszyscy o tym mówią. Jak tak dobrze policzyć, to jeden dzień palenia papierosów truje tak, jak miesiąc wdychania smogu.
maszkaron - 2017-02-01, 17:36
:
To super, tylko że ja nie palę. Od paru tygodni od tego smogu mam bóle głowy, oskrzeli, szczypiące oczy... Poza tym czytałem porównania, że wdychanie smogu w skali rocznej to tak jakby ponad tysiąc wypalonych papierosów... Dodać do tego bierne palenie, czy psikanie antyperspirantami i lakierami przez innych domowników i efekt zaczadzenia gotowy. Ja chodzę taki podtruty. Ostatnio był nawet apel rady lekarskiej, żeby rząd coś zrobił z tym smogiem. No tak, ty zawsze wiesz lepiej od lekarzy.
tomakin - 2017-02-02, 08:56
:
To złe porównania były, tu masz jak gość je rozjechał

https://www.thebeijinger....-cigarettes-day

przypuszczam, że 99% objawów wdychania smogu u ludzi, to tak naprawdę objawy wysuszonego powietrza - mi na przykład pękają usta, jeśli zewnętrza skóra tak reaguje na suche powietrze, to jak muszą czuć się oczy i oskrzela?
tomakin - 2017-02-08, 23:03
:
@DarekN - tak teraz myślę, że na Twoim miejscu jednak poszukałbym lekarza, który przepisze antybiotyk nie wchłaniający się z jelit, taki typowy na pojechanie po florze bakteryjnej. To trochę ryzykowne, wiadomo że można grzybicy dostać czy coś, ale ryzyko jest niewielkie, a będziesz po tym na pewno wiedział, czy to ma cokolwiek z florą bakteryjną wspólnego.
DarekN16 - 2017-02-09, 10:42
:
Właśnie trochę boję się tych antybiotyków, bo wszystko zaczęło się te 7 lat temu kiedy własnie miałem niefortunny rok, kiedy rodzice chyba z 3 razy leczyli moje przeziębienia antybiotykami.

A czy właśnie te wszystkie moje objawy + nalot na języku nie mogą świadczyć o grzybicy? Ze względu na to, że mój wątek jest już dość długi, wrzucam listę objawów wraz z częstością występowania dla przypomnienia, co tak na prawdę mi się dzieje.

https://ogarnijtemat.files.wordpress.com/2017/02/objawy.xlsx

Pozdrawiam!
tomakin - 2017-02-09, 12:10
:
Grzybice to w głównej mierze mit internetowy, objawy faktycznie pasują do czegoś od jelit, zwłaszcza te afty, które masz. Ale akurat grzyby? Nystatyna jest totalnie nieszkodliwa, więc można ją przetestować bez ryzyka, chcesz to próbuj.
DarekN16 - 2017-02-09, 12:23
:
Na razie będę kontynuował suplementację ziołową przez 4 miesiące, tak jak mi zalecono. Jeśli pomoże to super, jeśli nie to pogadam z gastrologiem o tym antybiotyku.

Jeśli uważasz, że objawy mają podłoże jelitowe, to czy długotrwała suplementacja dobrymi probiotykami (vivomixx, epic pro, sanprobi) nie załatwi sprawy?

Pozdrawiam!
tomakin - 2017-02-09, 16:35
:
Jelita to nie tylko bakterie, ale też kilkadziesiąt chorób o innym podłożu - wspominałem o schorzeniach, gdzie zaburzony jest przepływ krwi, ale masz też wszelkiego rodzaju stany zapalne, uciski na nerwy, zaburzenia hormonalne (wyrzut hormonów na skutek jedzenia) i wiele, wiele innych. Jak dla mnie, czekanie 4 miesiące aż pomogą (albo i nie pomogą) zioła przepisane przez kogoś, kto o medycynie nie ma najmniejszego pojęcia to trochę strata czasu.
DarekN16 - 2017-02-09, 18:20
:
A czy nie uważasz, że lepszym rozwiązaniem będzie mimo wszystko kontynuacja aktualnej suplementacji, choćby przez 3 miesiące i dopiero wtedy ponowna wizyta?

Wolałbym tak zrobić, ponieważ aktualnie biorę "paczkę od Bonifratów" na oczyszczanie wątroby, probiotyki, koci pazur na grzybki i kwas jabłkowy jako zalecenie od Ciebie. Cały czas oczywiście dieta vege z minimalną ilością cukrów prostych.

Jeśli po 3 miesiącach się poprawi to git :D Jeśli nic się nie poprawi to przynajmniej będę wiedział, że to nie toksyny z wątroby, nie bakterie powodujące kwasicę d-mleczanową oraz, że koci pazur to lipa z internetu i trzeba spróbować antybiotyk. A jeśli teraz przerwę "terapię" to znowu kilka pytań pozostanie bez odpowiedzi.

Biorąc pod uwagę, że zmagam się już z tym czymś ponad 7 lat, 3 miesiące nie robią dla mnie różnicy, a rzetelne prowadzenie terapii i eliminowanie poszczególnych prawdopodobnych przyczyn - już tak :)

Pozdro!!
tomakin - 2017-02-10, 15:28
:
Robisz terapie z wymieszaniem wielu metod, z których żadna tak do końca nie jest przebadana - są próby kliniczne tej mieszanki ziołowej na wątrobę? kwas jabłkowy to też tak palcem po wodzie pisane, on działał na zwykły kwas mlekowy, nie na formę D. Antybiotyk ma tę zaletę, że na 100% wyeliminuje jedną z przyczyn.
tomakin - 2017-02-17, 04:24
:
Tak patrzę, jeśli jesteś naprawdę bogaty, to możesz zrobić badanie w Londynie

https://www.medichecks.com/tests/d-lactate

Pewnie robią też w Niemczech.

Poprawiam stronkę o zespole, jutro - pojutrze powinna polecieć do sieci, z nowymi informacjami.
DarekN16 - 2017-02-17, 09:31
:
Kurcze drogo...

Zresztą z tego co widzę, to chyba nie w Londynie, tylko w domu, mając ten ich self test kit. Z wyjazdem gdziekolwiek w celu badania jest ten problem, że nie wiem czy będę się wtedy źle czuł, a w innym przypadku badanie nie ma sensu.

Chętnie poczytam stronkę, może znajdę coś nowego do wypróbowania dla siebie. Na razie jednak kontynuuję terapię probiotykami i kocim pazurem, jeszcze przez 3 miesiące, tak jak pisałem wcześniej.

Pozdro! :)

Albo jeszcze nie pozdro, szybkie pytanko:

Jeżeli "coś" jest nie halo z jelitami (a to już ustaliliśmy), to czy długotrwała terapie probiotykami nie jest swego rodzaju lekiem na "wszystkie schorzenia tego typu"? Pytam, bo w internetach roi się od informacji, że właśnie jeśli ktoś ma coś z jelitami, to dobra dieta, rok vivomixxu i po problemie.

Teraz pozdro!
tomakin - 2017-02-17, 17:55
:
No właśnie nie bardzo z tymi probiotykami. Wczytałem się w to, co tam mądre głowy pisały - wyszło na to, ze podejrzewa się jakiegoś wirusa, który zaburza naturalną odporność w jelitach. Efekt jest taki, że organizm nie potrafi wyregulować poziomu bakterii. Dopóki tego się nie poprawi, probiotyki pomogą tylko na chwilę.

Powiedziałbym, że rozwiązanie to po pierwsze podniesienie poziomu glutationu (cysteina), po drugie - uzupełnienie kwasu gamma linolenowego, bo to on jest wykorzystywany do walki z wirusami, po trzecie - kilka supli "wzmacniających" jelita, takich jak arginina czy glutamina. Ale to wszystko przy założeniu, że tam po pierwsze faktycznie jest nie taki poziom bakterii, po drugie - że rację mają ci, którzy mówią, że to wynik stanów zapalnych i osłabienia odporności.
munieslaw - 2017-02-24, 09:53
:
W przypadku ZPZ dobra jest siłownia/bieganie? Bo jakoś na stronie słabo to zaakcentowane jeżeli tak.
Nortek - 2017-02-24, 11:17
:
Chyba zalezy. Bo jak np w ZPZ jest obecna niewydolnosc mitochondriow i ledwo sie trzyma caly organizm to dodatkowy wysilek zwiekszy poziom stresu oksydacyjnego i np kwasy mlekowego i doprowadzi do pogorszenia...
tomakin - 2017-02-24, 15:25
:
Ogólnie jest mocno niewskazana przy ZPZ, tyle że większość osób z chronicznym zmęczeniem nie ma ZPZ. Zresztą przy pełnoobjawowym zespole nie masz siły z łóżka wstać, a jak zmusisz się jakimś cudem do siłowni, przez tydzień to odchorujesz.
DarekN16 - 2017-03-22, 22:27
:
Czołem!

Sytuacja niewiele się zmienia, dalej nikt nie wie co mi jest. Doszedł jednak nowy objaw, który kiedyś już miałem, a teraz po przerwie pojawił się ponownie. Może on pomoże Wam mi pomóc :)

Dzisiaj rano czułem się super. O 13:00 przyszedł typowy crash - osłabienie, gorąco, pocenie, sucho w ustach, ból gardła i takie tam. O 21:00 poszedłem na kręgle i dosłownie po 5 rzutach kulą miałem w mięśniach ud baaardzo silny ból, podobny do tego, który mamy przy zakwasach, jednak wraz z pojawieniem się tego bólu "straciłem dużą część mocy w tych mięśniach" w przeciwieństwie do zwykłych zakwasów, kiedy boli, ale dalej możemy wykonywać pracę danymi mięśniami. Musiałem przez całą grę uważać jak chodzę, bo czułem, że moje kroki nie są pewne i tracę równowagę.

Sytuacja przypomniała mi dawną sytuację sprzed kilku lat, zaraz gdy całe te zdrowotne jaja się zaczęły. Były wakacje, też miałem "świeżego crasha" i wchodziłem na platformę widokową po schodach (było ich może ze 30). Po wejściu na górę poczułem maksymalny ból w udach, zdążyłem tylko podejść do ławki i na nią upaść. Dziwne było to, że wtedy na kilka minut prawie całkowicie straciłem "moc" w udach i przez te kilka minut nie byłem w stanie nawet wstać. Musiałem odczekać, mając w głowie różne chore myśli, bo taki paraliż nigdy wcześniej mi się nie przytrafił.

To takie dwie hardkorowe sytuacje, w między czasie zazwyczaj jak mam crasha to moje mięśnie są osłabione i czasem bolą, ale nigdy tak bardzo jak w dwóch wymienionych powyżej przypadkach.

Z góry dzięki za cokolwiek! :)
tomakin - 2017-03-23, 18:15
:
Kurcze, no wygląda na jakieś zaduszenie się mięśni. Zalane kwasem mlekowym? Odcięte krążenie, z dziesiątek różnych powodów, chociażby obkurczu naczynek krwionośnych?
tomakin - 2017-03-23, 21:13
:
Hmm, takie coś znalazłem

https://jonbarron.org/article/tremors-ammonia-toxicity-and-low-ph

Wygląda na to, że ma to sens - w niektórych schorzeniach suplementy buforujące pH mogą bardzo dużo zmienić. Ciężko ocenić, czy ma to jakiekolwiek zastosowanie w Twoim przypadku, zresztą nawet nie wiemy, jaki u Ciebie jest mechanizm. Ale karnozyna (czyli beta alanina ze sklepu dla sportowców) jest suplem stworzonym właśnie po to, by nie było "palenia" mięśni po wysiłku.
DarekN16 - 2017-04-22, 10:23
:
Cześć,

Walka trwa :) Przez 5 tygodni bolał mnie żołądek (albo coś w pobliżu), co opisałem w poście: http://zdrowiej.vegie.pl/...p?p=81185#81185

Wczoraj byłem u swojego gastro, powiedziałem, że koci pazur i suple przeciwgrzybiczne nie pomogły, więc w ten sposób grzybicę układu pokarmowego wykluczyliśmy. Gastro powiedział, żebym zrobił 3 rzeczy:
1) Gastroskopię ze względu na ból brzucha od 5 tygodni + test na helicobacter + wycinek dwunastnicy, żeby ocenić kosmki.
2) Ponowić badania elisa i WB na boreliozę, gdy będę się źle czuł (przypominam, za pierwszym razem elisa dodatnia, WB ujemny)
3) Udać się PONOWNIE do jakiegoś dobrego endokrynologa i jeszcze raz rozkminić, dlaczego mam cały czas TSH = 4.

Gastroskopię zrobiłem dzisiaj, oto wyniki:
"Przełyk w okolicy górnego zwieracza niewielkie ognisko ektopii śluzówkowej, linia Z na szczytach fałd żołądkowych. Żołądek - błona śluzowa części przedodźwiernikowej, trzonu i dna prawidłowa. Dwunastnica - opuszka zaczerwieniona, z nadżerkami, w części zaopuszkowej makroskopowo prawidłowa. Pobrano wycinki do oceny histologicznej. Test ureazowy dodatni (+++). Diagnoza: nadżerkowe zapalenie błony śluzowej opuszki dwunastnicy."

Na wyniki histologiczne będę czekał do 3 tygodni, więc do tego czasu nie wybieram się do gastro, ból brzucha jest trochę mniejszy, da się go znieść.

Pytania:
Czy warto przez te 3 tygodnie zastosować naturalne metody eradykacji HB opisane na stronie? Czy lepiej poddać się standardowemu, antybiotykowemu leczeniu?

Czy test ureazowy jest w 100% pewny? Pytam, ponieważ 8 lat temu, dwa miesiące po tym jak cała ta akcja mi się zaczęła, też miałem gastroskopię i wtedy test wyszedł na -. A może gdyby się okazało, że to właśnie HB jest przyczyną moich dolegliwości oraz "średniego działania tarczycy"?

Ostatnie: Czy jeśli ból brzucha wyleczę, a objawy które mam od 8 lat nie znikną, warto zrobić punkty 2) i 3)?

Z góry dzięki za pomoc

Pozdro!!!
tomakin - 2017-04-25, 22:28
:
W sumie możesz helico spróbować wytłuc naturalnymi, czemu nie - pewnie się nie uda do końca, ale osłabi je na tyle, że antybiotyki będą miały o wiele, wiele większą szansę.

Na teście się nie znam, ale ogólnie jak coś wyszło, to się to leczy. Stan zapalny masz, nie ma co się zastanawiać.

Jasne, że warto odwiedzić dobrego endo, warto też zrobić badania na bb - tylko że to oczywiście kosztuje.Gdyby było za darmo, to nie byłoby żadnych wątpliwości, a tak można się zastanawiać, czy nie warto inwestować w coś innego - ale raczej skończyły się inne możliwości.
DarekN16 - 2017-05-15, 18:07
:
Cześć,

Sytuacja taka:
Wybrałem się KOLEJNY RAZ do endokrynologa. Tym razem wybrałem najlepszego w Warszawie i dłuuuugo czekałem an termin. Opowiedziałem mu swoją historię i pokazałem wszystkie badania. Gość większa uwagę poświęcił wynikom "krzywej cukrowej", którą dla przypomnienia przeklejam poniżej:

Obciążenie glukozą 75g:
Godzina, Glukoza, Insulina
0----------82,7-------9,8
1----------105--------38,4
2----------76,4-------20,6
3----------84,8-------20,5
4----------74---------10,5
5----------71,2-------6,4

Stwierdził, że moje "crashowanie" po zjedzeniu dużej ilości jedzenia, po słodkim i po jedzeniu nieznanego pochodzenia spowodowane jest ty, że mam insulinooporność i poziom insuliny nie spada tak jak powinien, a z kolei poziom cukru spada poniżej tego co powinno być. Wg doktora to powoduje, że mam okresy (czasem długie, czasem krótkie) kiedy jestem osłabiony, źle reaguję na wysiłek fizyczny, szybciej bije mi serce i pocę się.

Powiedział, że można to wyleczyć: muszę przez rok nie jeść słodyczy, słodkich owoców i mąki pszennej (wszystko już dawno temu wprowadziłem w życie) i zacząć powoli wprowadzać lek Glucophage w dawce 500mg, aż do docelowej dawki 3 tabletek dziennie, po jednej do każdego posiłku. Po roku podobno ma być szansa, że po odstawieniu leków, poziom insuliny będzie już wyregulowany.

Ponieważ kilka stron wcześniej już było w tym wątku o hiperglikemii reaktywnej, chciałbym spytać:
Czy leczenie zaproponowane przez doktora ma sens?

Z góry dziękuję

Pozdro!! :)
tomakin - 2017-05-15, 22:00
:
heh, tak jak pisałem, objawy w 100% pokrywają się z hipoglikemią. Ale poziom cukru w czasie ataku miałeś dobry, co ją wyklucza - musiałoby być tak, że cukier masz dobry, ale insulinę wywaloną, przez co cukier nie trafia gdzie trzeba. Powiedziałeś mu, że mierzyłeś poziom cukru podczas ataku? Bo to jest w sumie najważniejsze.

Czy jego leczenie ma sens - nie mi oceniać, ale mam wątpliwości co do jego diagnozy. Wydaje mi się trochę na wyrost, ale podkreślam, nie znam się na tym. Dlatego zresztą przy hormonach zawsze ludzi odsyłam do fachowca, który będzie wiedział o wiele więcej ode mnie.

Ja od siebie mogę dwie rzeczy zaproponować - duże dawki chromu (ale nie pikolinianiu chromu) oraz dużo błonnika. Mnie chrom "wyleczył" z ataków hipoglikemii, które jako żywo przypominały Twoje, ale u mnie po prostu cukier leciał, miałem to odkąd pamiętam, od czasów głębokiego dzieciństwa. Z kolei błonnik z jednej strony reguluje to, jak szybko węgle dostają się do krwi, a z drugiej - odżywia bakterie w jelitach, które produkują substancje niezbędne do prawidłowych przemian w tym zakresie, kiedyś na forum o tym pisaliśmy ale nie znajdę gdzie. W każdym razie dieta wysokobłonnikowa pozwalała ludziom odstawiać insulinę przy cukrzycy insulinozależnej, może pomoże też przy insulinooporności.
DarekN16 - 2017-05-16, 07:29
:
Cześć,

Jeśli chodzi o dietę wysokobłonnikową to stosuję takową już od 4 lat.

Jeśli chodzi o chrom to brałem 400 mcg przez dwa miesiące i nie było żadnej poprawy.

Jeśli natomiast chodzi o poziom cukru, to wczoraj doktor mówił, że skoro rano miałem cukier 82, to później po jedzeniu nie powinno spaść niżej, a jak widać, od 2 godziny po posiłku spada, aż do wartości 71, która jest graniczna.
tomakin - 2017-05-17, 11:32
:
Ja zanim chrom uzupełniłem, miewałem spadki do ~50 :D 70 mam na co dzień, nie czuję w związku z tym żadnych problemów - ale to pewnie zależy też od poziomu insuliny.

Z tym błonnikiem to też nie tak, w badaniu gdzie takie coś pomogło, błonnika było naprawdę DUŻO - 65 gramów na dobę, do tego prawie wszystko z węgli, białka i tłuszczu ledwo ledwo.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/495550
DarekN16 - 2017-06-15, 12:29
:
Cześć,

2 tygodnie temu ponowiłem badanie w kierunku boreliozy metodą western blot, oto wyniki:

https://ogarnijtemat.files.wordpress.com/2017/06/borelioza.jpg

Czy jednoznacznie wskazują one, że to nie borelioza?

Pozdrawiam!
tomakin - 2017-06-18, 06:40
:
Jeśli test jest wykonany prawidłowo, to z takimi wynikami szansa na boreliozę jest zbliżona do szansy na trafienie w totka - i nawet jeśli jakieś bakterie są, nie mają prawa powodować mocnych objawów, bo jest ich po prostu za mało, a już na 200% nie będą robić numerów w rodzaju "silne osłabienie zaraz po zjedzeniu cukru".

Pomysł tego gościa od analizy krzywej cukrowej wydaje się mieć sens, pytanie tylko, czy insulinooporność może dawać aż takie objawy.

Ostatnio sporo czytam o DHEA, to ma dość wyraźny związek z insulinoopornością

https://www.ncbi.nlm.nih....les/PMC3156603/

może warto zbadać? Tyle że to pewnie drogie badanie, a szansa na to że coś wyjdzie raczej niewielka
DarekN16 - 2017-06-18, 12:18
:
Znajomy zasugerował zrobienie badania WTO z laktulozą na SIBO. Test nie jest wcale drogi, jest sens robić? :)
tomakin - 2017-06-19, 01:45
:
Przed chwilą w sąsiednim wątku ktoś pisał, że 150 zł - to jednak jest spora kasa, za to można kilka drogich hormonów zbadać. Test jest bardzo mało wiarygodny, niestety. Co więcej, SIBO to tylko objaw, jak gorączka czy kaszel, a nie choroba jako taka. Ja tam faktycznie coś bym podejrzewał z florą jelitową, ale nie tyle z przerostem, co ze złą strukturą - już o tym pisaliśmy, niektóre bakterie "zalewają" organizm kwasem d-mlekowym po zjedzeniu węgli.
DarekN16 - 2017-07-24, 21:20
:
Czołem,

Mimo wszystko zrobiłem badanie na SIBO, oto wyniki:

Laktuloza 10g w 200 ml wody:

0 min - 9 ppm
20 min - 4 ppm
40 min - 5 ppm
60 min - 3 ppm
80 min - 13 ppm
100 min - 32 ppm
120 min - 34 ppm
140 min - 40 ppm
160 min - 33 ppm
180 min - 31 ppm

Czy mógłbym prosić o interpretację wyników?

Pozdrawiam!
tomakin - 2017-07-27, 12:36
:
nie mam zielonego pojęcia, jak to się interpretuje :D

na szybko z pubmed

SIBO is diagnosed on glucose HBT if there is a rise in breath hydrogen by 12 ppm above the basal

wygląda to trochę tak, jakby diagnoza była przy wzroście powyżej 20 ppm.

Swoją drogą, jak coś z tym SIBO będziesz robił, mógłbyś zrobić fotę paznokci przed terapią, a potem dla porównania kilka miesięcy po niej? Podejrzewam, że wygląd paznokci może się zmieniać z powodu złego składu flory jelitowej.
DarekN16 - 2017-07-27, 17:51
:
Z tymi paznokciami nie ma problemu - zrobię fotkę przed i po.

Od 4 miesięcy walczę naturalnymi metodami (czosnek, C, Omeprazol, siemie lniane) z Helicobacter. Na razie udało mi się tylko złagodzić objawy, jednak gdy odstawię suple ból brzucha wraca.

Jestem umówiony na 11 sierpnia do gastro - powiedział, że jeśli do tego czasu naturalne metody mnie nie wyleczą to włączamy antybiotyki. Czy dobrym pomysłem byłoby włączenie jakiegoś zestawu antybiotyków zawierającego Xifaxan, żeby jednocześnie uderzyć w HB i SIBO?

Pozdrawiam!
tomakin - 2017-07-30, 20:54
:
O antybiotyki to już lekarza pytaj.

A w ogóle to warto zastanowić się nad PRZYCZYNĄ przerostu. To nie bierze się znikąd.
DarekN16 - 2017-07-31, 20:01
:
Jakie mogą być przyczyny?
tomakin - 2017-08-01, 01:50
:
Zazwyczaj albo słaba perystaltyka jelit (niedoczynność tarczycy, bardzo zły nawyk oddychania, jakieś porażenie nerwów), przez co pokarm zalega tam zbyt długo, albo słaba produkcja soków trawiennych - czy przez żołądek (helicobacter, znowu niedoczynność, choroby genetyczne etc), czy np przez trzustkę albo wątrobę. Skoro test potwierdził, że źle się tam dzieje, warto szukać w tym kierunku. Można zacząć od ogólnego badania kału, gdzie czasem widać, która część pokarmu nie jest trawiona - o ile któraś nie jest, to kilka zł kosztuje.
tomakin - 2017-08-09, 07:11
:
A, jeszcze mi coś przyszło do głowy - jak się siedzi w bardzo skurczonej pozycji, można sobie dosłownie miażdżyć jelita, upośledzając ich perystaltykę.
DarekN16 - 2017-08-12, 18:37
:
To niestety prawda - często siedzę skurczony - będę teraz na to zwracał uwagę!

Gastro zobaczył wyniki testu oddechowego na SIBO i przepisał Xifaxan. Dzisiaj zacząłem kurację (2 x 2 x 200mg + Vivomixx dziennie) i zrobiłem zdjęcie paznokci.

Odezwę się za 7 dni, napiszę co i jak i umieszczę zdjęcia paznokci przed i po :)
tomakin - 2017-08-16, 19:06
:
paznokcie po 7 dniach na pewno się nie zmienią, nawet jak wyzdrowiejesz, to zajmie im z miesiąc albo i dłużej dojście do normalnego stanu.
DarekN16 - 2017-08-18, 18:37
:
Dzisiaj skończyłem brać Xifaxan (7 dni). Kiedy mam w takim razie wysłać Wam fotki paznokci, żeby można było coś z nich powiedzieć?
tomakin - 2017-08-21, 03:04
:
te co zrobiłeś wstaw już teraz, drugie - jak będzie jakaś poprawa stanu zdrowia i/lub zmiana wyglądu.
DarekN16 - 2017-09-10, 17:30
:
BTW - walczę aktualnie z HP i wrzodami dwunastnicy - liczę na to, że lecząc układ trawienny wyleczę się też z mojego "głównego problemu".

Tomakin, pytanie:
Dlaczego na Twojej stronce o HP i wrzodach nie ma wzmianki o soku z kapusty? To mit?

Pozdrawiam!
tomakin - 2017-09-12, 00:44
:
Jeśli masz helico, to masz też siłą rzeczy niską kwasowość w żołądku, a co za tym idzie - rozwiązała się zagadka SIBO. Pozostaje pytanie, czy SIBO jest przyczyną Twoich problemów.

Tak, sok z kapusty wymiata, nic o nim nie wiedziałem

https://www.ncbi.nlm.nih....les/PMC1643665/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24835035

Podobnie działa surowa kapusta - pół kilograma dziennie, soku pili litr w badaniach.

ps. jutro kupuję kapustę :D
subzero - 2017-09-12, 00:51
:
Z tego co ja czytałem, to helico zakwasza żołądek i dlatego powoduje wrzody.
tomakin - 2017-09-12, 00:53
:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1494326
subzero - 2017-09-12, 01:03
:
To dlaczego przy zakażeniu helicobacter podaje się leki zmniejszające kwasowość żołądka? Dlaczego po tych lekach wrzód na dwunastnicy mi się zagoił?
tomakin - 2017-09-12, 01:04
:
Magia?
DarekN16 - 2017-10-02, 18:46
:
To ponownie ja :)

Byłem kilka dni temu u internistki. Raz pogadać o Helicobacter, dwa zagadać o tym, że może warto byłoby się położyć w jakimś dobrym szpitalu i w pełni zdiagnozować, bo takie chodzenie od lekarza do lekarza jak widać nic nie daje.

Jeśli chodzi o Helicobacter, pani powiedziała, żebym dokończył te wszystkie swoje terapie, zrobił badanie kału na HP i w ten sposób zobaczymy, czy mój organizm sobie z nią poradził. Jednak nawet jeśli się okaże, że sobie poradził to mam brać controloc 20, nawet przez pół roku aż do finalnego wyleczenia. Powiedziałem babeczce, że chcę tą mniejszą dawkę controlocu, ponieważ jak brałem 40 to w kale czasami widać było resztki pokarmowe i, pewnie ze względu na to, schudłem przez ostatnie kilka miesięcy 3 kg. Moja dieta aktualnie wygląda tak, że jem dużo, najwięcej warzyw, trochę mięsa, serów i tłuszczy. Cukier prosty odstawiłem w 100% - raz, że się po nim gorzej czuję, a dwa, że było podejrzenie (dalej w sumie jest) tej cukrzycy/insulinooporności i wolę nie ryzykować.

Jednak Pani doktor powiedziała, że muszę włączyć cukry proste, ponieważ to od nich się tyje, a ja muszę przytyć. Włączyłem. 2 dni temu może ze 100 - 150 g czekolady. Jaki tego efekt? Właśnie mam crash, pocę się, jest mi gorąco, jestem ultra osłabiony, mam żółty nalot na języku (który zszedł całkowicie po stosowaniu antybiotyków na helicobacter ponad miesiąc temu) i boli mnie gardło. Wiem, że temat się wielokrotnie powtarzał, ale mimo to zapytam: Czy warto upatrywać możliwej przyczyny w tej cukrzycy, czy bardziej prawdopodobne, że jestem zarażony jakimiś bakteriami, które wpieprzają sobie cukier i są przez to szczęśliwe (a ja nie) ?

I co w takim razie jeść, żeby przytyć?

Z góry dzięki za pomoc. W sumie to już tyle razy dziękuję za pomoc, że myślę, że dobrze byłoby jednak podać publicznie numer konta i zbierać datki na forum. Będę pierwszym, który zrobi przelew :D

Pozdro!
tomakin - 2017-10-05, 22:43
:
Już któraś osoba pyta o numer konta - w sumie pomyślę o tym, tylko musiałbym wiedzieć, jak ma się sprawa z podatkami. Swego czasu była z tym jakaś straszna imba, trzeba było rejestrować organizację i rejestrować zbiórkę czy coś takiego.

Zawsze możesz na allegro wykupić reklamę którejś ze stronek - link z ich spisem masz w moim podpisie.

Ten "crash" po cukrze przydałoby się porządnie zdiagnozować, ale żeby to zrobić, trzeba niestety zrobić badania w czasie "ataku" - widzę to dwie możliwości, te które wymieniłeś, ale pewnie jest jeszcze sporo takich z których nie zdaję sobie sprawy. Jak pisałem nie raz, jedyne badanie które da pewność co do bakterii to badanie kwasu d-mlekowego z krwi. Ale wiadomo, jakie z tym wiążą się problemy - pewnie musiałbyś lecieć gdzieś do UK, tam wywołać "crash" i potem z nim wracać do Polski.

Może od gainerów przytyjesz, a nie będzie aż takiego crashu?

Ostatnio takie coś żarłem i było bardzo OK, tylko NIE kupuj przez allegro:

http://allegro.pl/hi-tec-...6800026063.html

Przejdź się do dowolnego sklepu dla pakerów, powinni mieć, kup małe opakowanie (1,5 kg) i zobacz, czy po tym crashuje. Są tam dość proste węgle, ale cukru jako takiego jest niewiele. Polecam smak truskawkowy - w sumie innego nie próbowałem.
tomakin - 2017-10-06, 02:59
:
A, bym zapomniał - sok z kapusty działa tylko wtedy, gdy jest surowy. Sklepowe zazwyczaj są pasteryzowane, a więc całkowicie pozbawione tego, o co chodzi. Rób sok samemu, albo po prostu jedz kapustę - pół kg dziennie powinno być OK.
DarekN16 - 2017-10-06, 18:42
:
Oczywista sprawa, sok z kapusty wyciskam sam, około 700 ml dziennie, na razie, po 3 tygodniach, może poczułem lekką poprawę, ale nie uzyskałem 100% skuteczności.

Dzięki!
tomakin - 2017-10-08, 01:04
:
Powinieneś mieć już całkowicie wygojony żołądek. Jeśli poprawy nie ma, to może po prostu nie tu był problem. Chociaż SIBO bierze się stąd, że nie ma kwasu solnego (typowe przy helicobacter), teraz zdaje się bierzesz tabletki które ten kwas blokują, więc nic dziwnego, że nie ma poprawy.
subzero - 2017-10-08, 01:24
:
No właśnie czemu przepisują leki blokujące kwas żołądkowy przy helicobacter, skoro helicobacter blokuje?
DarekN16 - 2017-10-08, 18:53
:
Lekarka powiedziała, że nawet jeśli udało nam się usunąć HB (na co zrobię badania za 2 tygodnie) to i tak do czasu, aż żołądek się wygoi muszę brać IPP (nawet do 6 miesięcy). Mądre to? Czy powinienem robić coś innego?
aron - 2017-10-10, 14:34
:
subzero napisał/a:
No właśnie czemu przepisują leki blokujące kwas żołądkowy przy helicobacter, skoro helicobacter blokuje?


Zabijasz to co blokuje antybiotykami, żołądek więc wydziela kwas znowu ,do tego jest zmasakrowany i sam się uszkadza,to chyba tak można wytłumaczyć.

DarekN16
Bierz ile Ci zapisała, do tego b12 bo w tym czasie raczej nie przyswoisz tej witaminy, potrzebny jest kwas do tego którego nie będzie za dużo,no chyba,ze badałeś i masz dużo, jak nie to nie zaszkodzi.
subzero - 2017-10-10, 15:02
:
aron: Bardzo proszę nie odpowiadać przed tomakinem.
tomakin - 2017-10-13, 03:12
:
subzero: Bardzo proszę nie odpowiadać.

Ja tam się w standardy leczenia helicobacter nie wtrącam, na ile to wynika z zasadności, a na ile z tego, że producent mógł posmarować komu trzeba by jego tabletki przepisywali przez pół roku. Mi nic nie kazali brać po eradykacji, żołądek wyleczył się błyskawicznie.

Tak czy tak, jeśli miałeś niedokwaśność, to dalej ją masz i nie spodziewaj się poprawy. Jeśli te leki są na zbicie wytwarzania kwasu, to bez sensu jest branie go, jak sugeruje aron (dobrze zrozumiałem?).
subzero - 2017-10-13, 22:04
:
Rzadko się to zdarza, ale tym razem nie wierzę tomakinowi. Nie mogę uwierzyć w to, że standardy leczenia helicobacter są tak błędne. No i znalazłem, że jednak przy wrzodach dwunastnicy kwas żołądkowy jest podwyższony. Po prostu w pozostałych przypadkach zakażenia helicobacter jest zwykle obniżony.
https://www.ncbi.nlm.nih....D&dopt=Abstract
tomakin - 2017-10-14, 03:06
:
Problem w tym, że badania wykazały SIBO (o ile można wierzyć takim badaniom, są dość niedokładne). A SIBO bierze się z niedokwasności, a nie nadkwasoty.
DarekN16 - 2017-10-14, 11:58
:
Czołem,

Pierwsza rzecz: kupiłem gainer, który mi poleciłeś (dokładnie ten), ale niestety dopiero po zakupie przeczytałem skład i okazało się, że preparat zawiera białko pszenne. Czy białko pszenne = gluten i nie powinienem brać tego gainera? Wziąłem raz i nie poczułem się jakoś dużo gorzej, ale jeśli miałby mi on w dłuższej perspektywie szkodzić to może są jakieś inne, które zawierają węglowodany złożone i nie zawierają glutenu?

Druga: zrobiłem serię kolejnych badań, oto wyniki:
TSH 3,39
Insulina na czczo 6,4 (norma 2,6 - 24,9)
Hemoglobina glikowana 4,8 (4 - 6)
Hemoglobina glikowana IFCC 29 (20 - 42)
Glukoza na czczo 86
Glukoza po 2 godzinach po 75g cukru 80
Amylaza w moczu 80 (16 - 491)
Sód 145 (136 - 145)
Potas 3,96 (3,5 - 5,1)
Wapń całkowity 2,52 (2,15 - 2,5)
Amylaza 56 (28 - 100)
Test na obecność helicobacter pylori w kale - ujemny

Czy mogę wnioskować, że:
a) nie mam jednak problemu z cukrzycą?
b) TSH dalej wysokie, co może wskazywać na jakieś "problemy" endokrynologiczne?
c) zabiłem Helicobacter i teraz tylko muszę zagoić rany w żółądku?

Z góry dzięki za pomoc!

Pozdro!
:)
tomakin - 2017-10-19, 11:20
:
Wapń mi się nie podoba, on bywał taki już wcześniej? Organizm z reguły bardzo dobrze kontroluje jego poziom, nadmiar nie weźmie się "znikąd". Czasem przyczyna jest tak banalna jak niedobór magnezu, czasem jest to wskazanie do badań pod kątem schorzeń endokrynologicznych.

Masz stwierdzoną nietolerancję glutenu, czy tak sobie wymyśliłeś że nie będziesz go jadł? Znakomita większość przypadków poprawy stanu zdrowia po odstawieniu glutenu to tak naprawdę poprawa po odstawieniu prostych węglowodanów, co reguluje problemu z cukrem.

Z helicobacter słuchaj lekarza, on się na tym zna lepiej ode mnie.
DarekN16 - 2017-10-19, 16:07
:
Cześć!

2010-06-30 wapń całkowity w surowicy 10,00 (8,2 - 10,2)
2016-10-14 Wapń calkowity 2,51 (2,15 - 2,5)

Takie mam wapnie w swojej historii. Jeśli chodzi o gluten to:

2014-04-16 przeciwciała p. transglutaminazie tkankowej anty tGT 20,58 (> 20 wynik dodatni), więc mam wynik na krawędzi (zaraz za nią). Nie twierdzę, że nie jest tak jak mówisz, tym bardziej, że wielokrotnie udowodniłem, że po "bezglutenowych cukrach prostych" czuję się duuuuużo gorzej, ale mimo wszystko produktów glutenowych nie tykam.

Czy w takim razie odżywka, którą poleciłeś nie zrobi mi krzywdy?

Z góry dzięki za pomoc, pozdrawiam!
subzero - 2017-10-19, 17:55
:
tomakin napisał/a:
Z helicobacter słuchaj lekarza, on się na tym zna lepiej ode mnie.

Jakiś tydzień temu kwestionowałeś jego zalecenie, by brał leki zmniejszajace poziom kwasu żołądkowego.
tomakin - Wczoraj 20:59
:
nic nie kwestionowałem, mówiłem tylko, że jeśli miał brak kwasu co wywołało SIBO, to po tych lekach nie będzie poprawy

co do odżywki - naprawdę ciężko powiedzieć, jak masz nietolerancję glutenu, to zaszkodzi, jak nie masz - to nie zaszkodzi. A czy masz - tego nie wiem. Jeśli faktycznie masz, to powinieneś unikać wszystkiego co chociaż stało na półce obok mąki.