Zdrowiej - forum medycyny naturalnej

Artykuły i FAQ - zajrzyj zanim napiszesz - Cysteina

tomakin - 2013-03-28, 03:42
: Temat postu: Cysteina
Jeden z aminokwasów endogennych, o baaaaardzo ciekawych właściwościach prozdrowotnych.

Zamiast wstępu - po prostu wypiszę, co wykazały badania - jakie efekty przynosi suplementacja bądź co zaobserwowano u ludzi mających wyższy poziom cysteiny w organizmie / w diecie.

- najważniejsze, redukcja ryzyka nowotworów. W zasadzie wszystkich, których dotyczyły badania - raka piersi o 50%, jelita grubego o bodajże 40%, bodajże po 35% dla raka żołądka i przełyku. Innych nie zbadano, ale wiadomo, że cysteina powodowała bardzo silne zmniejszenie czynników wskazujących na ryzyko raka płuc.

- podniesienie poziomu glutationu, a co za tym idzie - zwielokrotnione wydalanie metali ciężkich z organizmu. Doslownie, u myszy dochodziło nawet do stukrotnego (!) zwięszenia ilości rtęci w moczu po podaniu cysteiny.

- ochrona przed grypą dużo silniejsza niż oferowana przez szczepionki - 25% osób biorących cysteinę zachorowało, w porównaniu do 80% osób biorących placebo. Jest to różnica 55%, dla porównania szczepionki mogą "poszczycić" się różnicą wielkości 2-10% (średnio 5%).

- znacznie zmniejszenie ryzyka zachorowania na choroby układu krążenia - cysteina obniża istniejące nadciśnienie i jej niski poziom jest ściśle powiązany z miażdżycą.

- znaczne zmniejszenie ilości wszelkich innych możliwych chorób zakaźnych, porównywalne do tego oferowanego przy grypie.

- ochrona przed schorzeniami układu nerwowego - do tego stopnia, że cysteina jest w zasadzie najskuteczniejszym lekiem na obsesyjne nerwowe zachowania, była też niesamowicie skuteczna w leczeniu niektórych depresji, trwają badania nad autyzmem i schizofrenią

- ochrona przed uzależnieniami - szczury po prostu przestawały brać kokainę

- ochrona przed wszelkimi chorobami płuc, zwłaszcza przed przewlekłą obturacyjną chorobą plucną - w tym przypadku jest to bardzo skuteczny lek przeciw wszelkim powikłaniom bakteryjnym

- bardzo szybka poprawa przy wszelkich schorzeniach z zaleganiem śluzu w drogach oddechowych

- znacząco poprawia szansę na eradykację helicobacter pylori

- wspomaga proces zdrowienia z cukrzycy, normalizując wrażliwość na insulinę

- jest równie skuteczna jak najlepsze normalne leki w opanowywaniu zespołu wielotorbielowatych jajników

- poprzez zwiększenie poziomu glutationu zwielokratnia odporność na toksyny - jest wręcz bardzo skutecznym lekiem przy niektórych zatruciach grzybami czy paracetamolem, bardzo mocno zwiększa wydalanie z organizmu większości metali ciężkich, chroni przed konsekwencjami zatruć pozostałymi metalami

- zwiększa wydolność sportową

- konieczna wręcz w przypadku ciężkich traum, typu sepsa, poważne oparzenia, silne przetrenowanie

- wreszcie jest niemalże lekiem w przypadku AIDS - chorzy mają zaledwie 30% cysteiny w porównaniu ze zdrowymi, oczywiście nie przebadano jej, ale podawanie odżywki białkowej (bogatej w cysteinę) dosłownie cofnęło chorobę

- co najciekawsze, pomimo tego, że bardzo mocno wzmacnia system odpornościowy - pomaga przy chorobach autoimmunologicznych, bardzo mocno redukując objawy i poprawiając wyniki badań takich jak ilość przeciwciał (jeden ze skuteczniejszych leków w na przykład toczniu układowym). Dopiero dawki powyżej 2,4 gramów NAC dziennie miały taki efekt, dawki 1,2 grama nie poprawiały stanu chorych.

Można tak wymieniać i wymieniać. Nie wszyscy odniosą korzyści z suplementacji, niektórzy mają bardzo wysoki poziom glutationu dzięki odpowiedniej diecie i unikaniu czynników powodujących stres oksydacyjny, inni mają wysoki poziom cysteiny bądź cystyny w naturalnej diecie (wegetarianie mają wyższy poziom glutationu niż reszta społeczeństwa), ale dla człowieka z przeciętną dietą cysteina jest jednym z korzystniejszych suplementów.

Najtańszym chyba i najskuteczniejszym suplementem jest NAC - n-acetyl-cysteina, acetylocysteina (jest sprzedawana pod tymi nazwami, to jedno i to samo). Dawkowanie w zależności od potrzeb, chorzy na AIDS powinni celować w dawki rzędu 2000 mg, przeciętny szary człowiek w miarę zdrowo się odżywiający - gdzieś w okolice 500.

Osłonowo powinno się brać witaminę C (która też wspomaga aktywację cysteiny) oraz ewentualnie małe dawki miedzi (długotrwałe suplementowanie miedzi wymaga suplementacji cynkiem aby uniknąć wypłukania tego ostatniego, podobnie długotrwałe stosowanie witaminy C wymaga suplementacji miedzi).

Podsumowując - cysteina powinna być jednym z pierwszych suplementów dla osób, którym "coś jest ale nie wiadomo co", zwłaszcza gdy objawy mogą wskazywać na infekcje bądź zatrucia.
tomakin - 2013-03-28, 15:39
:
(cały czas uzupełniam nowymi szczegółami)
tomakin - 2013-04-02, 18:01
:
jak przystało na prawdziwego "naukofca", testuję na sobie :D Kupiłem na allegro Swansona, dziś poczta przyniosła, 2 tabletki już poszły, spróbuję z 5-6 dziennie. Zobaczymy co to jest warte.
tonia2005 - 2013-04-03, 18:36
:
Wow, 5-6 tabletek to ok 3000 mg na dobę. Dla osób chorych na AIDS zalecana dawka to ok 2000 mg.Jak to jest ze skutkami ubocznymi przy takich dawkach?.


Ps. Po przeczytaniu tego artykułu tez kupiłam i tez ze Swansona :-) .
tomakin - 2013-04-03, 23:46
:
W żadnym badaniu nie wykazano żadnych skutków ubocznych (innych niż przejściowe mdłości u niektórych z powodu dużej ilości tabletek) przy dawkach do bodajże 4800 mg. Czuję się bezpiecznie z moim 3600 mg :D

A skutki? Wczoraj bolały mnie (bardzo delikatnie, na granicy odczucia, ale jednak bolały) wszystkie stawy i kości - palce, dłonie, stopy, barki, piszczele, no wszystko. Efekt przejściowy, dziś już nie boli, coś się zmieniało w strukturze, ale czy na złe, czy na dobre - nie wiem. Taki objaw występuje przy budowie tkanki kostnej - zaczyna ona wtedy "puchnąć", wchłaniać wodę a niejako przy okazji powoduje nacisk na okostną i taki właśnie ból. Jakoś tak kreatywniej mi się dziś myśli (co dużo osób już zauważyło z mojego otoczenia), jakbym trochę bardziej nerwowy się zrobił, jakby dużo lepiej się dziś biegało - zero zmęczenia, chociaż zazwyczaj po takiej rundce na mrozie jaką zrobiłem chce mi się już tylko zaszyć w domu i odpocząć.

Poza tym kompletnie bez zmian. Jak coś będzie się działo na + albo na - dam znać.
tonia2005 - 2013-04-04, 07:59
:
W artykule piszesz, ze cysteina redukuje ryzyko niektórych nowotworów. A co jesli juz ktoś złapał to cholerstwo ?. Konkretnie chodzi mi o raka piersi, ( mama mojej przyjaciółki zachorowała) jest sens faszerowac ja dużymi dawkami cysteiny juz po fakcie?
Ka5ia - 2013-04-04, 08:25
:
wyczytałam że NAC działa też przeciwgrzybiczo
Ka5ia - 2013-04-04, 08:33
:
hmm ale ta ze Swansona?
http://allegro.pl/l-cyste...3149976004.html

ale to jest L-cysteina, nie n-acetyl-cysteina
tonia2005 - 2013-04-04, 08:37
:
Ja kupiłam cos takiego :

http://item.mobileweb.eba...Id=121060701423
tomakin - 2013-04-04, 21:49
:
Jak dla mnie - jest sens dawać cysteinę gdy rak już się rozwinął, nawet bardzo duży sens, ale to jest jedna z tych rzeczy "albo albo". Cysteina ma tak potężne działanie ochronne, że... chroni komórki nowotworowe przed chemioterapią.

Cysteina nie tyle działa przeciwgrzybiczo, co po prostu zwiększa naturalną odporność - a co za tym idzie, również odporność przeciw infekcjom grzybiczym.
tonia2005 - 2013-04-07, 10:05
:
Ja zaczęłam zażywać cysteine w dawce 600 mg na dobę czyli jedna kapsulke. Jak na razie mój organizm reaguje raczej zle. W pierwszy dzien po paru godzinach odczuwalam zmęczenie i senność. W następnym dniu to samo plus bol kości i głowy. Wczoraj wiec zdecydowałam sie zazyc kapsulke na noc. Dzis obudzilam sie prawie chora, boli mnie wszystko, mam migrene i wyraźnie czuje, ze mam wątrobę.
tomakin - 2013-04-08, 00:55
:
Czyli coś jak u mnie - tyle, że ja w pierwszym dniu wziąłem 2 razy tyle, co Ty przez te 3 dni łącznie. Objawy minęły na drugi dzień i potem było już tylko lepiej. Nie wiem, czy to efekty zatrucia toksynami wypłukiwanymi z organizmu przez cysteinę, efekty nasycenia organizmu cysteiną (przez co może on odbudować pewne struktury, a jak organizm rośnie to boli), czy czegoś jeszcze innego.
tonia2005 - 2013-04-08, 08:39
:
Wyglada to na zatrucie toksynami raczej. W ciagu dnia rozwinęła mi sie dodatkowo delikatna biegunka i wysyp pryszczy na twarzy( normalnie mi sie to nie zdarza). Moze to jakiś kryzys ozdrowienczy czy jakoś tak:-). A mam sie z czego leczyć....wiec pozyjemy, zobaczymy.
Ka5ia - 2013-04-08, 13:23
:
ja właśnie dostałam cysteinę- ze swansona

ale znów jestem chora - niestety biorę antybiotyk :( i nie wiem czy czekac czy brać

a tak poza tematem - czy słaba odporność wynika z niskiego poziomu białych krwinek?
nie wiem czy jest gdzieś taki wątek?
tomakin - 2013-04-08, 16:00
:
słaba odporność wynika z szeregu czynników - niski poziom krwinek jest ich skutkiem, nie przyczyną. Może to efekt złej pracy tarczycy, może coś źle z suplementami robiłaś (na przykład brałaś cynk bez osłony miedzi), może efekt wielu lat złej diety albo jakiejś choroby, nie wiadomo.

Spokojnie możesz brać cysteinę w czasie brania antybiotyku, wspomoże walkę z chorobą. Swoją drogą, cysteina pośrednio doprowadziła mnie do ostrego zapalenia gardła. Codziennie po niej wychodziłem biegać, nawet z lekkim stanem podgorączkowym energia mnie roznosila. Ba, nawet teraz, z gorączką i gardłem tak obolałym że ciężko przełykać, mam ochotę iść pobiegać.

@tonia - jest też możlwość, że organizm nagle zaczął zwalczać bakcyle, które wcześniej ignorował.
Spioch - 2013-04-09, 12:11
:
Tak z ciekawości - czym rózni sie NAC od ACC? (N-acetylocysteina od Acetylocysteiny)? Ostatnio przypomniało mi się, że jest taki ogólnodostępny lek ACC i tak mnie to zaciekawiło
tomakin - 2013-04-09, 14:16
:
a różni się czymkolwiek? To chyba jedno i to samo, różni się sposobem zapisu

nawet kurcze nie wpadłem na to, że to może być w każdej aptece - ale teraz patrzę, że ceny są dość wesołe, nawet kilkadziesiąt (!) razy wyższe niż na allegro. Jak masz czas rozejrzyj się, może coś nie na receptę jest w większych dawkach typu proszek do roztworów, co cenowo allegro przebija.
tonia2005 - 2013-04-09, 16:55
:
Z pola walki...cysteine zazywam dalej w dawce minimalnej 600 mg i dziś jest dobrze.z czasem dawki będę zwiększać. Mam tylko nadzieje, ze kilogramów mi nie przybędzie.

Od ok 10 tygodni jestem na diecie prozdrowotnej ( tak to nazywam). Jadam głownie, kaszę gryczana z olejem kokosowym, brązowy ryż, płatki owsiane, otreby pszennne. Do tego dużo owoców, sałatek warzywnych zieleniny i soków z wyciskarki slimakowej. Pije także dużo wody i zielonej herbaty. Teraz do diety wlaczylam pekany, migdaly, figi, suszone morele, orzechy brazylijskie.
Totalnie odrzucilam nabial, cukier, pieczywo biale, przetwory z białej mąki . Dzięki temu zgubilam kilka kilogramów choć głównym celem było poprawa samopoczucia. Pozbylam sie tez w 70% cellulitu ( pisałam o tym w innym wątku).

Tomakin, kiedyś w innym wątku pisałes komuś, ze jesteś w posiadaniu jakiejś fajnej diety prozdrowotnej. Chętnie bym ja porównala z tym co jem i ewentualnie skorygowala błędy. Podkreslam, ze jestem bardzo zdycsyplinowana osoba i zrobię wszystko, dla poprawy samopoczucia.

Sorry, ze tak trochę nie na temat w tym wątku :-) .
tomakin - 2013-04-09, 16:56
:
no przecież jest w podpiętym temacie w dziale z artykułami :D
tonia2005 - 2013-04-09, 17:13
:
No tak, dzięki :-) .

Szybki dzisiaj jesteś, wciąż to gardło Cie męczy?
Ka5ia - 2013-04-09, 18:24
:
Znane są interakcje acetylocysteiny z niektórymi antybiotykami (...) Acetylocysteina nasila działanie nitrogliceryny i innych azotanów, polegające na rozszerzeniu naczyń krwionośnych i hamowaniu agregacji płytek krwi. Preparatu nie należy podawać jednocześnie z roztworami zawierającymi: penicylinę, ampicylinę, cefalosporyny, erytromycynę, niektóre tetracykliny, amfotercynę B

http://www.pfm.pl/indeks_...sandoz/V03/9466
Ka5ia - 2013-04-09, 18:41
:
czuje się tragicznie słabo :(
tomakin - 2013-04-09, 22:51
:
Nie no, cysteina wchodzi w JAKIEŚ reakcje z każdym lekiem - nawet szklanka wody wejdzie w reakcje z każdym lekiem (zwiększy objętość organizmu, rozrzedzi delikatnie krew i tak dalej). Pytanie, czy te reakcje są na tyle duże i istotne, żeby w ogóle o nich mówić - jeśli cysteina zmniejszy działanie antybiotyku o powiedzmy 5%, to będzie to bez znaczenia.

Przede wszystkim - cysteinę masz w KAŻDYM pokarmie, który spożywasz. Dla przykładu, w jednym jajku masz niemal tyle cysteiny, co w jednej tabletce. Gorzej przyswajalnej i nie podnoszącej tak ładnie glutationu, to fakt, ale jednak - jest tam. I wpływa na glicerynę, antybiotyki i całą resztą tak samo, jak tabletka (trochę słabiej, bo jest słabiej przyswajalna). Nikt nie napisze na jajku, że na przykład nie wolno spożywać z antybiotykami, na tabletce muszą napisać - bo takie jest prawo. Ale jak już wspomniałem, działanie cysteiny jest minimalne, to naturalny składnik diety. W badaniach wyszło działanie niwelujące efekt niektórych antybiotyków, ale przy stężeniach tysiące (!) razy wyższych niż te, które uzyskasz z suplementu.

Gardło już przeszło, chociaż dalej mam lekkie stany podgorączowe.

//edit

pomyłka, w 3 jajkach :D
artemida - 2013-05-01, 10:12
:
Zauważyłam, że zawsze jak wezmę cysteinę na czczo to jestem po prostu totalnie bez sił.Takie uczucie, jak przy anemii, tylko bez tych czarnych mroczków przed oczami.Po prostu chęc, żeby się natychmiast położyć , bo inaczej upadnę.
Wczoraj jeździłam na rowerze, bardzo lajtowo a wróciłam skonana.Wydaje mi się , że w te dni kiedy biorę na noc to czuję się dużo lepiej.
Może to dlatego, że ostatnio wymieniłam wszystkie plomby amalgamatowe na nowe ( koniecznośc w postaci faktu, że zęby się posypały) i rtęć mi krwioobieg zalewa?
tomakin - 2013-05-01, 13:53
:
pojęcia nie mam. Może po prostu nie bierz na czczo :D Cysteina nie do końca się zgrywa z chorobami wątroby - ten narząd jest odpowiedzialny za obniżanie jej poziomu we krwi. Ale nie sądzę, żeby przy Twoich dawkach miało to znaczenie.
plywaczka - 2013-07-28, 21:41
:
To ja się dołączę do tego tematu.
Okazało się, że najprawdopodobniej przyczyną mojego bólu głowy jest właśnie NAC.
Poza tym powoli wiążę z nią też inne objawy typu - stany podgorączkowy czy wypryski na twarzy.
Pytanie tylko, czy te objawy, skutki uboczne są przejściowe?
tomakin - 2013-07-29, 02:48
:
jak coś jest nie tak po jakimś suplu, odstaw ten supel albo zmniejsz dwukrotnie dawkę i tyle. To może być wszystko, łącznie z alergią na jakiś składnik preparatu. Może też oczywiście być to efekt oczyszczania organizmu - ale nikt Ci z objawów "głowa mnie boli" nie wywnioskuje, czy to schodzą z organizmu metale ciężkie, czy organizm zaczął zwalczać przewlekłe infekcje, czy może dzieje się coś złego. Te wszystkie rzeczy mogą dać takie objawy, część jest pozytywna, część negatywna. Jesteś chyba skazana na domysły. Głupio mi że tak już w którymś z kolei poście nie pomagam, ale to naprawdę są rzeczy słabo zbadane, a nie chcę wyskakiwać z czymś co "mi się wydaje".
plywaczka - 2013-07-29, 20:46
:
Ok.
A jak to u Ciebie się skończyło? Bo chyba też brałeś swojego czasu i miałeś podobne objawy? Bierzesz w dalszym ciągu NAC czy zaprzestałeś?
tomakin - 2013-07-29, 21:09
:
U mnie skończyło się NAC :D Nie stać mnie póki co na następne, nie mam żadnej przypadłości która uzasadniałaby stosowanie tegoż, a tak jako środek czysto zapobiegawczy - jest nieco zbyt drogie...
2szynki - 2013-08-25, 22:07
:
Czy ktoś wyczaił cysteinę tańszą od

TEJ ?
tomakin - 2013-08-26, 02:46
:
weź pod uwagę, że gość ma 2 komentarze.

tu masz tańszą z rozsądniejszą liczbą komci

http://allegro.pl/l-cyste...3478629831.html

ta z kolei jest dużo tańsza w przeliczeniu na jednostke

http://allegro.pl/n-acety...3483338973.html

a ta to takie rozwiazanie pośrednie

http://allegro.pl/nac-600...3479683313.html

Nie kupuj tylko przypadkiem w proszku, bo to CUCHNIE ponoć nieziemsko :D
artemida - 2013-08-26, 09:48
:
No ja wlasnie kupiłam taką w proszku , nie pachnie az tak zle, ale boję się tego brać , bo jest z MY PROTEIN, a ty Tom wspomniales kiedyś, że oni nie wiadomo co tam sypią.
Jak radzisz? Brać to, czy kupić sobie Swansona w tabletkach?
2szynki - 2013-08-26, 12:57
:
Biorąc pod uwagę cenę dowozu, moja cysteina wyszła jednak parę groszy taniej.
tomakin - 2013-08-26, 15:21
:
Nie no, my protein sypie to, co powinno tam być w środku, tyle że kiedyś jakiś sprzedawca który sprzedawał coś w takich opakowaniach stał się "sławny" z powodu sypania do nich czegoś innego - nie mam pojęcia, czy dotyczy to w jakimkolwiek stopniu obecnych sprzedawców. Jak smakuje ta Twoja cysteina, artemida, jaki ma zapach? może po prostu rozwalę jedną z moich kapsułkowych i porównamy :D

i brałbym to bez strachu, jedyne co ryzykujesz to że kupiłaś jakąś mąkę albo inną nieszkodliwą substancję - ale na 95% to jest cysteina.
2szynki - 2013-09-02, 12:48
:
Tradycyjni otworzyłam tabletkę i wsypałam proszek. Kwaśna i jedzie jajami.
tomakin - 2013-09-02, 21:22
:
ale to chociaż dowód na to, że to cysteina :D
munieslaw - 2013-11-28, 16:33
:
Otworzyłem dzisiaj tabletkę cysteiny z Now Foods. Sama powłoka jest przezroczysta. Proszek w środku biały. Sprawdziłem smak na języku - na początku czuje się kwaśny smak, później jakby się zmienia, trudno to z czymś porównać. Wsypałem do węglanu wapnia z podejrzeniem, że to może kwasek cytrynowy, ale nie przereagowało. Czyli porównując z tym co napisała Artemida to by się zgadzało, że jest to cysteina, a nie podróbka.
tomakin - 2013-11-28, 16:48
:
zjedz z 4 tabletki naraz, jeśli to cysteina, będziesz miał... no, jak to napisać... wyjątkowo cuchnące gazy :D sam proszek też powinien lekko zgniłymi jajami podawać. Moja cysteina ze Swanson na pewno jest cysteiną.
munieslaw - 2013-11-28, 18:51
:
Zapachu żadnego nie czułem. To z gazami muszę przetestować :D
ciamcia - 2013-12-24, 16:21
:
witam
mam pytanko - czy ktoś kupował NAC MYPROTEIN (N Acetyl L Cysteine)
nabyłem właśnie i smakuje zupełnie inaczej niż acc...
jest bardzo kwaśne i posmak też troche inny?
ma postać białych/przeźroczystych kryształków
jak to powinno smakować?
sprawdzałem z węglanem sodu i są bąbelki - czy to dobry sposób na sprawdzenie?
tomakin - 2013-12-24, 21:29
:
specjalnie dla Ciebie "rozbroiłem" jedną kapsułkę n-acetyl-cysteiny ze Swansona z allegro

są bąbelki z węglanem sodu, jest kwaśne w smaku, posmaku nie da się opowiedzieć - lekko śmierdzi jakby zgniłymi jajami.
ciamcia - 2013-12-25, 18:51
:
bardzo dziękuję za pomoc i życzliwość, Wesołych Świąt !!!
Ivy - 2014-03-10, 12:56
:
Właśnie szczęśliwie dotarła do mnie paczka z iherb, a w niej m.in NAC w porcji 600 mg w tabletce.
Jak się to bierze? Wziełam pierwsza porcję na pusty żołądek i zapiłam szklanką soku, bo nigdzie nie podane jak to brać tylko że 2 kapsułki dziennie.
I czy na wrzodziejące zapalenie jelita brać takie dawki jak na ten toczeć (4 tabletki dziennie)?

Aha i jeszcze jakbyś miał info jakie dawki są skuteczne na nerwicę natręctw, bo o ile dobrze zrozumiałam na to też ma działać, to podaj please :mrgreen:
flojd - 2014-03-10, 18:17
:
Ivy, tak przy okazji, jak długo szła? I na jaką wartość?
Ivy - 2014-03-10, 22:53
:
flojd napisał/a:
Ivy, tak przy okazji, jak długo szła? I na jaką wartość?


21 lutego zamówiłam. Łącznie za 200 zł prawie, więc mi ulżyło ze doszła ta paczka taka niepolecona :-)


ps. Wzięłam dziś te 4 kapsułki. Czy tylko mnie nic po tym nie boli? (tzn bolą mnie mięśnie ale od tego że ćwiczyłam przez ostatnie kilka dni:D )
tomakin - 2014-03-11, 02:08
:
Cysteinę trzeba do siebie dostosować, bierzesz i obserwujesz co się dzieje. Nikt Ci nie powie, ile brać, bo nikt nie wie, jak masz wysycony organizm, jaki masz poziom glutationu.

Jedyne chyba co można zasugerować, to dodatkowa suplementacja innymi składowymi glutationu - glutaminę już zdaje się bierzesz, ale jeszcze można dodać glicynę, trzeci element składowy. Zresztą glicyna "na logikę" powinna być bardzo pomocna przy RZS.
Ivy - 2014-03-11, 11:03
:
Aha dzięki, to chyba trochę zmniejszę dawkę, przez te słynne gazy...
Glutaminy nie biorę, dotychczas na pewno miałam jej wystarczajaco z tego co jadłam. Teraz jak schodzę z encortonu, to apetyt na białko naturalnie maleje (nawet nie za bardzo mam je czym zastąpić, bo wszystko z błonnikiem obciera mi wciąż podraznione jelita, więc teraz żywię się sokami głównie). A ze moje białko to były głównie ryby to myślałam ze jak ta rtęć zostanie teraz wybita przez cysteinę, to jakoś to odczuję ;)
Ivy - 2014-03-11, 21:18
:
Chyba podzialało to u mnie z opóźnionym zapłonem.
Wczoraj jak brałam te cysteinkę, czułam się świetnie, z dziś coraz gorzej. Takie grypowe samopoczucie i dyskomfort graniczący z bólem w okolicach głowy. Sińce pod oczami i opuchnięta twarz.
Czy od metali cieżkich mozna napuchnąć?
tomakin - 2014-03-14, 02:24
:
na pewno nie od metali cięzkich, raczej jakaś reakcja z jelit - moźe i nawet negatywna (np wzmocnienie odporności co mogło skutkować zaatakowaniem autoimmunologicznym), ale też może to jest jakieś oczyszczenie organizmu - np pobudzenie odporności która zwalcza jakąś chroniczną infekcję.

nie, kurde, tu nie da się nic mądrego powiedzieć :D
Ivy - 2014-03-14, 10:42
:
No cóż na razie muszę to odstawić ze względu na niewyjściowy wygląd, bo poza tym czuję się raczej ok, jelita o dziwo też nawet na plus jeśli w ogóle jest jakaś zmiana. Chyba cała jestem napuchnieta, bo mi się pierścionki na palcach zablokowały. nie jest to zatrzymanie sodu (niskie ciśnienie) ani nei wygląda na reakcję alergiczną. Jedyne sensowne wytłumaczenie jakie znalazłam, to że przeciążona wątroba moze dawać taki objaw, ale nie wiem czy to prawda..
Ivy - 2014-03-16, 11:05
:
Jednak kryzys zażegnany. Biorę znów po jednej kapsułce dziennie i nic się złego nie dzieje. Widocznie to taka przejściowa reakcja, którą jak wynika z forum wiele osób przechodzi na początku. ale kurcze 2 dni na początku to był koszmar.
Spróbuję może zwiększać dawkę o kapsułkę co tydzień.
Cellerman - 2014-11-24, 18:28
:
Czy branie cysteiny przyczynia się do pojawienia się obłączka na paznokciach?
Tomakin, czytałem Twój temat o paznokciach na innym forum. Ich związek z nerwicami/depresjami etc. Co mogę zrobić, aby obłączki pojawiły się na moich paznokciach? Proszę o pomoc.
tomakin - 2014-11-24, 18:39
:
od dobrych 5 lat nie wiem, co zrobić, żeby obłączki pojawiły się na moich paznokciach :D

obecnie biorę duże dawki cysteiny i jednocześnie oleju z rokitnika, jak odrosną to znaczy że od którejś z tych rzeczy
Cellerman - 2014-11-24, 21:29
:
Tomakin, ale kojarzę, że w jakimś temacie pisałeś, że lunula pojawiła Ci się na paznokciach :) Kojarzy mi się, że to po cysteinie (nie koniecznie w tym temacie) :D
tomakin - 2014-11-25, 04:37
:
Bo one mi się czasem pojawiają, czasem znikają - jakbym wiedział od czego, to już dawno bym je miał. Zapewne jest jakiś czynnik, tyle że nie udało mi się go namierzyć.

Jak się teraz pojawi, będzie jasne od czego. Jak nie to znowu będzie smuteczek.
eovo - 2015-12-16, 17:16
:
Dodatkowym plusem NAC (N-acetyl L-cysteiny) jest że rozrzedza wydzielinę ten składnik znajduje się w popularnym leku z aptek na kaszel i rozrzedzenie wydzieliny w zatokach ACC
Tric - 2015-12-30, 16:20
:
Jak połknę tabletkę z cysteiną to w gardle mam uczucie jakby stanęła, nie da się przepić ani nic, strasznie to drażni, przeszkadza... po niczym innym tak nie mam..
eovo - 2015-12-31, 08:50
:
To może otwórz i zmieszaj z wodą ,ja przyjmuje w formie proszku zmieszanego z wodą.
tomakin - 2016-01-01, 16:21
:
ja w ogóle w proszku kupiłem :D
Tric - 2016-01-02, 02:23
:
Ja nie mogłem znaleźć :oops:
eovo - 2016-01-02, 09:32
:
Na allegro masz .
tommy001 - 2017-02-06, 21:20
:
Czy sama cysteina lub L-cysteina też jest kwaśna i może powodowaćzgagę albo szkodzić na żołądek?
AcetyloCysteina z apteki (lek wykrztuśny) powodował u mnie zgagę i potem mnie mdliło coś od żołądka....


Chyba ta grupa acetylowa nadaje kwaśność .... bo mialem rozne acetylowane suplementy jak acetylo L tyrozyna, acetylo L karnityna i wszystkie one kwasne sa w smaku...

Czy jak sie przyjmie samą cysteina to ona sie w organizmie zamienia w NAC i da taki sam efekt jak branie NAC ?? chodzi mi o zabijanie tych atypowych bakteri ->

"NAC (N-acetylocysteina)
Niszczy błonę komórkową elementarnych ciałek Chlamydia pn, powodując ich śmierć, zanim dostaną się do wnętrza komórki. Przy występowaniu dużej ilości elementarnych ciałek w organizmie, leczenie NAC może wywołać reakcję Jarisha- Herxheimera spowodowaną endotoksynami i uwolnieniem się bakterii do krwioobiegu.
Najczęstsze jej objawy to stan podgorączkowy i grypopodobny, katar, ból dookoła oczu i nad zatokami, gwizdy w płucach oraz nadprodukcja flegmy. Pozostałe symptomy zależą od tego, gdzie jeszcze w organizmie zlokalizowane są elementarne ciałka Chlamydia pn. Pacjenci narzekają często na bóle stawów, mięśni i brzucha. Objawy utrzymują się około jednego miesiąca." http://forum.chlamydioza.pl/portal.php?show=4

Wiem że NAC jest polecany przy tych różnych protokołach na bakterie atypowe jak chlamydie czy mykoplazmy....

na grzybice ponoć dobrze działa picie nafty max 2 - 3 lyzeczki od herbaty na dobe i po 2,3 tygodniach trzeba zrobic koniecznie przerwe z 10 dni.

Można pić też ropę naftową ...

http://www.nowafarmacja.p...leum-d-5-100-ml

http://rozanski.li/282/ro...ywny-w-terapii/

Kim jest różański? http://www.rozanski.ch/interests.htm

http://f.kafeteria.pl/tem...oroby-p_3429613

http://chomikuj.pl/dogan1...,4696195916.pdf

https://astromaria.wordpress.com/jak-pic-rope-naftowa/

Co o nafcie pisze Jerzy Jaśkowski? “Podobna bezmyślność to leczenie raka naftą, która prawie 200 lat temu zapoczątkował pewien hochsztapler, ojciec późniejszego władcy ropy naftowej i medycyny. A jeszcze 30 lat temu, ta nafta była szeroko reklamowana w Polsce.” -> http://wolna-polska.pl/wi...ycznych-2016-10

Dziwne ze Jaśkowski całkowicie neguje nafte…. hmmm.

Tak nafta to trucizna w wiekszych ilosciach, ale jaki lek w wiekszych ilościach nas nie otruje??? Chyba każdy lek przy przedawkowaniu truje i zabija!!
tomakin - 2017-02-06, 21:23
:
Sama cysteina nie może, NAC również nie powinno. Jesteś pewien, że to nie od jakiegoś dodatku? Jesteś też pewien, że to był żołądek a nie jelit?

Jest odwrotnie, nac zamienia się w cysteinę.
tommy001 - 2017-02-06, 23:05
:
Czyli sama cysteina nie zabija tych ciałęk chlamydiowych i musi to być koniecznie NAC?

Może i jelita a nie żołądek. Nie wiem. MIałem tez pare miesiecy temu mdłości po papierosie a czytalem ze to wlasnie moize byc od jelit. Ale pobrałem przez kilka dni IPPna nadkaśność i przeszło znów mogłem palić papieorsy i mnie nie mdliło. Piłem kiedyśACC i nic sie nie działo. A tu kiedys wypisalm tuz przed samym snem na pusty zoladek to ACC a pisze zeby pic araz po jedzeniu. Jak witamine C w proszku wypilem na czaco to też mnie mdliło.

Zażytwałem też ibuprom na ból zeba - zjadlem kilka opakowań i imbir tez jadlem a to dziala Te leki niesteroidowe przeciwzapalne szkodzą na zoladek...

Może osoba zdrowa jak wypije to po jedzeniu to nic nie poczuje. Widocznie coś tam moze mam nie tak z jelitami czy zoladkiem. i teraz byle co mi go podrażnia i mnie mdli?

ps. ta nafta petroleum D5 z apteki to wyrób homeopatyczny czyli nafry tam jest tyle co kot napłakał , może kropelka na 100litrów wyrobu :lol:
tomakin - 2017-02-06, 23:53
:
NAC to sól cysteiny, w momencie gdy to wchłaniasz, wchłaniasz własnie cysteinę, teoretycznie nie powinno być żadnych różnic, w praktyce może różnić się przyswajalnością - efekt finalny powinien być ten sam. Ona nic nie zwalcza, ona podnosi odporność i umożliwia organizmowi efektywniejsze zwalczanie.

Cysteina to dobra pożywka dla bakterii, więc mogłeś mieć po niej gazy i objawy jelitowe, nie żołądkowe. Nie wiem, czy to może w ogóle być substancja drażniąca, czyli czy podrażniłaby jakiejś znaczącej części populacji, ale niektórzy są nadwrażliwi na różne dziwne rzeczy, może to na tej zasadzie zadziałało.

A ta kropla to raczej na ocean wody, czyli w ogóle jej tam nie ma. Czysta woda.
tommy001 - 2017-02-07, 00:20
:
Tam jest etanol tak z 50% i ponoć troche pachnie jak nafta. Nafta destylowana czy cos tam. Ale w nafcie chyba nie ma etanolu to jak mozna to nazywac nafta jak tam etanol jest? Są różne wersje tego petroleum. Petroleum D4 ponoć na recepte tylko :lol:

Tu znalazłęm kolejny artykuło nafcie autorem jest Pan Słonecki znany także jako mistrz co jakieś mikstury oczyszczajace zaleca do picia http://portal.bioslone.pl...karstwo_na_raka
tomakin - 2017-02-07, 13:03
:
ja o nim słyszałem co innego - że mnóstwo osób do piachu posłał.
tommy001 - 2017-02-08, 01:56
:
Przeczytalem ten artykuł jego o nafcie ale nic nie pisal w sensie ze zaleca do picia tylko skupił się na działalności Rockefelera ze wlasnie sprzedawal początkowo nafte jako lek na raka a potem jak za jego sprawą rozwijala sie dzisiejsza medycyna ze korumpowali naukowcow itd. ale to nie bede tu tego artykułu kopiowal bo jest link i mozna poczytac.

ps. o Tobie też mi ktos pisał na forum chlamydioza że wielu ludziom zaszkodziłeś .. ale to moze tylko plotki i złe języki ludzki , ja tam nie wiem, nie znam sie zarobiony jestem ;)


A ten cały jerzy Ziemba to frajerów szuka zajrzałem na jego stronke z suplementami i koleś woła 55zl za 60 tabletek zawierajacych sproszkowany sok z buraka czy kapusty buehehehe. 50zł za sok z kapusty?????????? ale to z jakiś ekologicznych upraw itd . Przeciez koszt wyprodukowania tego ta groszowe sprawy. Chyba bym na głowe upadł żeby dać 55zł za kapsułki z burakami haha. Jak pieknie mówi ile to tysiecy różncyh szczepów bakteri jest w tych sokach ale jakos nie podaje ile szczepów ui jakich szczepów bakteri znajduje sie w jego suplementach kapuscianych i buraczanych.

Właśnie ten Słonimski pisze ze "cudowne leki" muszą być bardzo drogie bo "im droższe to pacjent lepiej sie po nich czuje" i najlepiej jeszcze trudno dostepne. I właśnie to robi Ziemba sprzedaje sok z burakow czy z kapusty w proszku i woła za to po 50zł za kilka gramów bueheheh https://ukryteterapie.pl/kategoria/suplementy/kapusta-visanto i tłumaczy w filmiku swoim https://www.youtube.com/watch?v=5glrTjuOMkc że przygotowanie gleby pod takie uprawy to 2 lata zajmuje itd. i to ma tlumaczyc chyba ze te jego suplementy takie drogie są. Ale tak to jest jeden pazerny sprzedaje drogie suplementy i przez to ma mniej zamowien a inny bedzie sprzedawal to samo nie po 50zł a po 10zł i bedzie mial dużo wiecej klientow i przez to i tak wiecej zarobi .... bo jak mówi przysłowie chytry 2 razy traci....;)

http://www.se.pl/rozrywka...fte_183021.html tylko ciekawe jaka pije czy tą homeopatyczna czy prawdziwą.

sorry za offtopic , bo to wątek o cysteinie a ja tu pisze wszystko co mi ślina na jezyk przyniesie, tzn. to co aktualnie mnie interesuje i op czym czytam.

Ale tak wlasnie sie zastanwialem bo czeka mnie dluga antybiotykoterapia zeby tą chlamysie czy mykoplazme wytępic bo mijaja miesiace i caly czas jestem mega oslabiony i nic sie niezmieni jak nie zaczne tego leczyc.... ale moze by tak kilka łyczków nafty pomogło:) ponoć własnie nafta teżzabija te bakterie atypowe nie majace błony komórkowej - ale czy rzeczywiscie ma takie działanie - są jakieśbadania naukowe pod względem skutecznosci nafty w zabijaniu tych bakteri czy drożdżaków?? Ale kurzajki wyleczyłem sokiem z glistnika jaskółcze ziele a badań pewnie takich nie ma - a to działa.
Nortek - 2017-02-08, 11:37
:
Jakis czas temu pisalosmy ci z tomakinem, że ILADS to oszustwo, a z badan wynika ze dluga antybiotykoterapia przez nich stosowana nie dziala.

Wez wejdz na forum ludzi co sie lecza tym i znajdz chociaz jedna osobe , ktora jest calkowicie zdrowa , albo nie ma "nawrotow".

Bo ja tam widzialem tylko osoby co siedza w tym latami bez efektow albo takich ktorych stan zdrowia sie wrecz pogorszyl.
nalazlem.kiedys watek jakiejs kobiety , mial 500 stron. Na jednej stronie opisala swoje objawy, troche ich bylo fakt... Ale na ostatniej czy tam prawie ostatniej bylo ich z 2 razy tyle, najgorsze jest to ze okres trucia sie wynosil jakos 6 - 7 lat, takze wesolo...
tomakin - 2017-02-08, 12:13
:
I właśnie tacy ludzie jak ta kobieta, co po 6-7 latach terapii czuje się 2 razy gorzej niż gdy ją zaczęła piszą, że "szkodzę im" bo "mogli zacząć wcześniej".

Oczywiście, że są badania nad glistnikiem, na przykład to

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/13142050

Jak masz przewlekłą infekcję bakteryjną, to 2 tygodnie antybiotyków musi wystarczyć chociażby do bardzo, bardzo silnej poprawy, ale jesteś pewien, że masz, czy po prostu gdzieś w internecie przeczytałeś?
tommy001 - 2017-02-08, 15:38
:
Ja byłem u zwykłej lekarki pierwszego kontaktu na NFZ w swojej przychodni do której jestem zapisany. Nie jest ona lekarką ILADS - w każdym razie nic o tym nie wiem i nie pytałem się jej o ILADS i jej zdanie na ten temat. Starsza ta lekarka , już pewnie niebawem na emeryture pójdzie.

Najpierw mi powiedziała że niepotrzebnie wydałem pieniadze na badania przeciwciał. A potem jak przyszłęm z wynikami badań i miałem mocno dodatnie przeciwciała IgG na chlame 4,5 krotnie przekroczona norma i na mykoplazme 2 razy przekroczono norma to mi zapisła antybiotyk makrolidowy Azytromycyne i powiedziala ze leczenie jest długie.... Dziś byłem po inny antybiotyk bo tamtego nietolerowałę i dostałęm tetracykline czyli doxycykline.

Od pół roku zaczołem robićsię osłabiony, z początku senny, osłabienie które niepozwala funkcjonowac nie mam nic siły robić , sprzatac w domu ani nic. Ledwo mam siłe pojść po obiad na stołówke ktora jest u mnie na osiedlu.... Czasem stany takie jakby podgorączkowe ale nie zawysokie, generalnie czuje sięchory, nieraz mi zimno a czasem czuęłm siętaki jakby rozgoraczkowany jakbym mial ze 38stopni ale po zmierzeniu temperatury była ona normalna.... coś mnie gnębi. MIałem tak rok temu i nieprzechodzilo przez rok czasu .... po tym wylewie na pol roku mialem spokoj ale co chwila sie preziebialem i goraczka i katar ale zdrowialem i mialem sily.... NIE MAM SIŁY BIEGAC JAK NORTEK!!! nie pracuje od dawna...

pisałęm troche o sobie w innych wątkach tu na tym forum niebede sie powtarzal.

Napisałęm maila do tego kolesia z wykopu....tu jego wątek http://forum.chlamydioza....p?p=85800#85800 odpisał mi że brał później jeszcze raz antybiotyk klarytromycynę ale w monoterapi czyli chyba nie według ILADS i brał tylko lub aż 1,5 miesiąca i koniec.... przez miesiac jeszcze nie czul nic aby bylo lepiej ale po kolejnym miesiacu zaczął się czuć coraz lepiej i od lat nic mu juz nie dolega.

Napewno nie zamierzam się truc antybiotykami przez kilka lat.

Lekarze ILADS dają jeszcze metronidazol . ale ja bylem u zwyklej lekarki i ten kolega z wykopu chyba tez byl u zwyklej bo tez metronidazolu nie bral. wiec NIE byl leczony wedlug ILADS.

Na chlamydioza.pl pisała mi dziewczyna ze oficjalne leczenie chlamydi NIE wedlug ILADS tylko normalnie na NFZ trwa do max 3 miesiecy monoterapia 1 antybiotykiem , tylkosie np. zmienia raz jeden raz inny. Czyli leczenie zwykle tez trwa wiecej niz 2 tygodnie. a moze i 3 miesiace.

Nie wiem ile ta lekarka myśli to leczyc u ktorej bylem bo niepamietam co powiedziala ale probiotyki kazala brac pół roku to moze i leczenie tez planuje na pol roku ehhhhhhh:/
tommy001 - 2017-02-08, 15:43
:
adnośnie tego co napisał Nortek to ja nieznalazlem ani jednego badania na pubmedzie traktujacego o ILADS!!!!!!!!!!!!!!! byli jacys pacjenci leczeni w badaniu 2 miesiace ale nie protokołami antybiotykowymi według ILADS. NIe ma badan takich które pokazują ze ILADS NIE DZIALA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale mnie ILADS w tym momencie nie obchodzi bo ja sie lecze u zwyklej lekarki rodzinnej a nie u lekarza ILADS.

Tobie nortek chyba pomogło skoro czules sie zle bo rozumiem ze czules sie naprawde zle skoro zdecydowales sie na leczenie ILADS. NIkt zdrowy nie idzie do lekarza przecierz. A teraz ponoćbiegasz i uprawiasz sport to chyba jestes zdrowy skoro masz siłę sport uprawiać. Osobiście uważam (tak poprostu sobie myśle) ze nawet leczenie ILADS powinno trwaćmax ze 3 miesiace a nie lata czy miesiace. Troche dłużej ile trwa cykl życia bakteri.

KTOS SIE ORIENTUJE ILE TYGODNI ZYJE CHLAMYDIA???? od narodzin do jej naturalnej śmierci?
Nortek - 2017-02-08, 16:05
:
wiesz są i tacy co z nowotworami biegają, tak jest lepiej u mnie niż kiedyś, ale nie jest dobrze i moze bys tak pierw poczytal wątek mój zamiast gadac z gory ;D Zwlaszcza te aktualne posty

Chlamydie ma każdy i bedzie miał każdy, tomakin napisz coś co gościa przekona ;D
tomakin - 2017-02-08, 16:08
:
Już to tłumaczyłem - gdyby nawet zrobić badanie, gdzie spełni się wszystkie możliwe zalecenia ILADS, to i tak ktoś będzie krzyczał że to nie tak, bo trzeba było nie wiem, podskakiwać na lewej nodze przy podawaniu antybiotyku. Jeśli przez kilka miesięcy podaje się dożylnie końskie dawki antybiotyków i stan zdrowia NAWET NIE DRGNIE u NAWET JEDNEGO PACJENTA, to nie pieprz mi tu, że trzeba było to "specjalnie" podawać. tam po prostu nie ma bakterii.

Chlamydiozę leczy się góra parę tygodni, a nie parę kurde miesięcy. Tu masz wyniki prób klinicznych z leczenia "rozlanej" chlamydiozy całego ciała, wywołanej przez bliźniaczą bakterię, tak podobną, że czasem testy wykrywają jedną zamiast drugiej:

https://en.wikipedia.org/wiki/Chlamydia_trachomatis#Treatment

w skrócie - tydzień antybiotyków przynosił pełne wyleczenie w 97-98% przypadków. Tak się to oficjalnie leczy, a nie te pierdoły które ktoś Ci na forum pocisnął.

To, że jakiś baran w kitlu (bo nie nazwę go lekarzem) chce leczyć przez kilka miesięcy to jest jego problem i tego, że powinien dawno iść na emeryturę.

Może po prostu powinieneś sobie zrobić kilka testów więcej, a nie tylko na jedną bakterię, o której przeczytałeś w internecie. Objawy które masz mogą być od 10 000 różnych chorób.

Z mycoplasma faktycznie jest gorzej i to faktycznie można dłużej leczyć, ale ona rzadko kiedy robi infekcje przewlekłe, po prostu lecisz do szpitala z zapaleniem płuc, bo nie możesz chodzić, a nie piszesz na forum że źle się czujesz.
Nortek - 2017-02-08, 16:25
:
No i taka odpowiedz rozumiem :D
Czekamy na kontratak :D

https://media.giphy.com/media/Bi6FcO7UoutWM/giphy.gif
tomakin - 2017-02-08, 17:29
:
ps. spróbuję swego szczęścia, ta baba leczy się 7 lat mając ujemne "normalne" testy, ale na forum jakiś anonim jej powiedział, że ma zrobić takie "specjalne"?
Nortek - 2017-02-08, 18:13
:
Calkiem mozliwe jednak teraz nie moge odszukac tego w tym syfie. Ale prosze pierwszy lepszy watek o zblizonej historii, kilka lat trucia sie na marne:
http://kleszcze.edu.pl/mo...shiny-t853.html
tomakin - 2017-02-08, 18:54
:
jak to mówią, głupich nie sieją, barany się strzyże...
tommy001 - 2017-02-08, 20:47
:
Może poczytam twój wątek bo można sie z niego pewnie trochę dowiedzieć ciekawych rzeczy ale nie mam na to czasu teraz bo to aż kilkanaście stron do czytania. Sporo tam spekulacji typu jak np. tomakin sugerował że hemoglobine i czerwone krwinki masz podwyższone od przyduszenia ze brakuje ci tlenu itd....:)))))))) albo że może z odwodnienia i takie tam różne , doszukiwanie się różnych chorób bo "objawy podobne do moich" - takie troche jakby hipohondryczne to troszkę. Boli mnie głowa - wiem mam raka mózgu itp. myślenie.

Przeczytałem tylko pierwszych kilka postów w tym wątku.

Twój wątek nosi tytuł "Najgorsza choroba w życiu. Nic nie pomaga..." czyli już teraz wiesz jak nazywa się ta "najgorsza choroba w życiu na którą nic nie pomaga?" Co ci dolegało, na co byłeś czytam jesteś nadal chory? jak brzmi prawidłowa diagnoza?

Pisałeśteż że "Zacząłem czytać w syfie, jakim jest internet o metodzie, która leczy dłużej i "skuteczniej" nazywa się ILADS. Wtedy myślałem, że to najlepsze rozwiązanie więc zrezygnowałem z usług zakaźnika i pojechałem do lekarza leczącego tą metodą. I co? Właściwie po miesiącu brania antybiotyków i zalecanych przez niego suplementów kolejne objawy zniknęły, z tym, że wcześniej pojawiały się tzw. Herxy. Część jednak objawów zostało, i nic za bardzo mi na to nie pomaga. I tak męczę się z nimi od dobrych 6 miesięcy.." Czyli jednak antybiotyki z początku pomogły doleczyć infekcje czy jak? a poźniej organizm potrzebował czasu aby się zregenrować i wrócić do zdrowia?
Nortek - 2017-02-08, 20:59
:
No mówie ci przejrzyj ostratnie posty tam masz diagnozy jakie mam obecnie.
Tak kiedyś czułem się na tyle źle, że mogłem sobie wszystko wmówić, tak właśnie między innymi zostałem oszukany ...
A potem już zacząłem szukać po kolei, używając po prostu mózgu i robiąc badania . Bo widzisz chorob co daja takie objawy jest ze 100 i jak sie człowiek czuje źle to przyczyny trzeba szukać pośród tych stu, aż wyniki badań je potwierdzą. A nie robić ciągle badania na jedno i to samo np. przewlekłe infekcje, których nie masz...
Szukac trzeba jak się źle czujesz, chyba, że ty chcesz się tak czuć już zawsze, droga wolna :)

A to z tym tlenem i krwinkami to akurat tak jest tylko nie jest to zwiazane z płucami jak tomakin pierw myślał.
tommy001 - 2017-02-08, 22:09
:
OK. A wracając do ILADS - oszustwo to jest coś zamierzonego, zrobionego z pełną świadomością. Pomyłka, błędne myślenie itp to nie oszustwo to po prostu pomyłka. Nie sądze aby kązdy lekarz ILADS był oszustem - może po prostu w to wierzy że tak jest a nie wie że się myli. A może oszustwem czy nawet pomyłką nie jest. Zobaczymy za 50 lat (jak dożyje:) jaki będzie stan wiedzy medycznej i co będzie się w ówczas sądzić o ILADS. Ale odporność trzeba wzmacniać a nie faszerować kogoś ślepo antybiotykami aż wątroba czy co innego mu wysiądzie. Medycyna ma przede wszystkim nie szkodzić - ale tak było kiedyś... teraz często medycyną się zabija - tak jak w onkologi chemią. Czasem kogoś wyleczą z raka a nieraz zrujnują zdrowie czy dobiją żeby szybciej umarł. Zastanawiałem się ostatnio na co tak naprawdę umarł Tomasz Kalita rzecznik SLD - raka glejaka w mózgu mu wycieli operacyjnie więc go już nie miał ... a potem zrobili mu chemioterapie i radioterapie i niby czuł się dobrze po operacji już a potem się okazało że umarł - szukałem w internecie informacji na co zmarł i nie znalazłem. Przerzutów też ponoć nie miał. Więc na co zmarł? Ktoś wie? Jerzy Ziemba na youtube w filmiku mówi że go zabili chemio i radio terapią.

Kurcze znowu robie offtopic ... bo to wątek o cysteinie przeciez:)
tomakin - 2017-02-08, 23:09
:
"hemoglobine i czerwone krwinki masz podwyższone od przyduszenia ze brakuje ci tlenu itd....:)))))))) albo że może z odwodnienia " - to dwie najczęstsze przyczyny podwyższonej hemoglobiny i czerwonych krwinek. Zanim zacznie się szukać dziwnych rzeczy, sprawdza się te najczęściej spotykane. Można 2 lata szukać przyczyn dla których pacjent miał to podwyższone, a on po prostu się odwodnił na treningu przed badaniem.

Tu mechanizm był trochę bardziej skomplikowany, ale jak sam Nortek napisał, trafiłem dość blisko celu.

A dlaczego miałeś poprawę, nie wiem, może miałeś po prostu infekcję zatok czy coś takiego, wywołane tymi bakteriami co wyszły w badaniach, wyleczyłeś to a zostały objawy jakiejś zupełnie innej choroby. A może po prostu wyczyściłeś sobie jelita z nadmiaru bakterii, który to nadmiar powodował nieprzyjemne objawy - taką reakcje miał na przykład Nortek. Część antybiotyków działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Wreszcie - mogłeś najzwyczajniej w świecie akurat wtedy samoistnie wyzdrowieć z jakiejś choroby.

Na allegro masz cysteiny po 74 zł w opakowaniach po 200 gramów, ciężko o tańszą. I naprawdę nie sądzę, żeby mogły powodować jakiekolwiek skutki uboczne, to jest dosłownie parę kropli octu plus parę miligramów zwykłego białka, zmieszane ze sobą w jeden związek chemiczny.
Dani - 2017-09-02, 14:55
:
Ja mam pytanie zwiazane z suplementacja NAC. Czy w przypadku dawek rzedu 1200mg/dzien mozliwe jest wytracenie takiej ilosci metali, ktora moze byc toksyczna dla organizmu ?
tomakin - 2017-09-03, 11:15
:
W ogóle żadne metale się nie wytrącą. Troszkę więcej będzie z moczem usuwane, to wszystko.
tommy001 - 2018-06-03, 14:06
:
Chciałem się podzielić informacja którą wyczytałem wczoraj (było to jakieś wiarygodne źródło - nie podam teraz linka bo już nie pamietam ale możliwe że na PubMedzie)

Otóż przyjmowanie L-cysteiny nie wpływa w znaczący sposób na zwiększenie glutationu w organiżmie. TO za sprawą efektu pierwszego przejścia przez wątrobe..... Aby zwiększyć glutation trzeba jeść NAC czyli acetylowaną forme cysteiny która łatwiej sobie radzi z przejściem przez wątrobe.
tomakin - 2018-06-03, 19:22
:
Bardzo chętnie zobaczyłbym źródło - nie wydaje mi się to możliwe, ale kto wie?
tommy001 - 2018-06-04, 02:42
:
A czy czysta L-cysteina pomaga na zatrucie paracetamolem? Wszędzie czytałem że musi to być NAC a czy L-cysteina też?

Być może chodziło że L-cysteina nie przedostaje się do mózgu a NAC się przedostaje.... kurcze nie mogę tego teraz znaleśc.....

A może to https://www.researchgate....d-Brain_Barrier ale chyba nie bo tam jest coś o systynie i cysteinie ehhhhh


ps. N-acetyl-cysteine increases the replication of Chlamydia pneumoniae and prolongs the clearance of the pathogen from mice http://jmm.microbiologyre...99/jmm.0.000716 :lol:
tomakin - 2018-06-05, 02:49
:
Z tym efektem na chlamydię to często tak jest, że suplement wspomagający organizm jednocześnie "karmi" bakterie, albo umożliwia im szybsze namnażanie - najbardziej znane jest żelazo, czasem lecząc pacjenta z anemii przypadkiem się go zabije wzmacniając infekcję. Takich "pułapek" jest bardzo dużo, nie sposób znać wszystkie.

Czytam teraz że faktycznie, acetylowana cysteina ma nieco inną farmakokinetykę. Ale nie jestem pewien, czy w tym konkretnym przypadku to ma jakieś znaczenie - to dotyczy głównie leków, które są rozkładane przez organizm, a w tym wypadku bierzemy coś, co ma być przez organizm wykorzystane.
tommy001 - 2020-05-22, 10:30
:
Paracetamol (Acetaminophen) Attenuates in Vitro Mast Cell and Peripheral Blood Mononucleocyte Cell Histamine Release Induced by N-acetylcysteine https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20136478/ Czyli, że NAC wyzwala histamine. No ja kiedyś przy infekcji kataralnej brałem ACC z apteki to tak mi potem z nosa ciekło że aż miałem nos zaczerwieniony i lekarz rodzinny przepisał mi Buderhin w aerozolu do nosa żeby wytłumić reakcję odpornościową (kortykosteroid przeciwzapalny-substytut kortyzolu...) Jak ktoś ma problemy z jakimiś nietolerancjami pokarmowymi itp rzeczami związanymi z nadmiernym wydzielaniem histaminy - czy jej nietolerancją itp. to chyba powinien unikać NACu... Ten NAC często jest suplementowany przy metodzie ILADS jako wspomaganie :D Możnaby pokusić się o stwierdzenie, że NACu powinny unikać osoby, które kiedykolwiek miały jakieś alergie czy to wziewne czy pokarmowe itp. Upłynnia on śluz ale może zaostrzać takie jakieś sprawy związane z histaminą - jej nietolerancją. Prawdopodobnie swędzenie skóry po opalaniu wynika z wydzielania tej histaminy. Zastanawiam się teraz czy sa jakieś inne preparaty upłynniające śluz w drogach oskrzelowych (NAC także w przewodzie pokarmowym upłynnia śluz) ale nie wpływające na histaminę? MOże poprostu więcej pić płynów zamiast jakieś ACC używać? Paracetamol zwiększa wydzielanie noradrenaliny (tzn. w niektórych rejonach mózgu z tego co czytałem) a ta ma działanie przeciwzapalne. Metabolit paracetamolu/acetaminofenu - AM404 jest bodajrze inhibitorem zwrotnego wychwytu anandamidu a ten wpływa na układ endokanabinoidowy.
tommy001 - 2020-05-25, 09:27
:
Inhibitory pompy protonowej - trzydziestolecie zastosowania w gastroenterologii [Szkolenie podyplomowe i nauka] https://www.oil.org.pl/js...00604/n20060405

fragment: "Wyrzut" jonów wodorowych następuje na drodze ich wymiany z jonami potasowymi, zaś hamujące działanie inhibitorów pompy protonowej polega na prawie nieodwracalnym wiązaniu się z cysteinami łańcucha alfa w różnych pozycjach, zależnie od rodzaju inhibitora. https://www.oil.org.pl/js...00604/n20060405

Właściwie to wkleję całość bo to może wizualnie zajmuje dużo miejca ale mało miejsca jeśli chodzi o pamięć komputera/serwera:

III Oddział Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii,
Wojewódzki Szpital Zespolony im. Jędrzeja Śniadeckiego w Białymstoku

Rolę inhibitorów pompy protonowej (IPP) w leczeniu chorób zależnych od wydzielania kwasu solnego w żołądku trudno przecenić. Rzadko udaje się wykryć leki o tak wielkiej skuteczności, a równocześnie w pełni bezpieczne. Przed erą IPP wydawało się, że potrafimy hamować wydzielanie żołądkowe kwasu w sposób prawie doskonały. Ustalenie modelu komórki okładzinowej z trzema podstawowymi receptorami wydzielniczyni (muskarynowym, gastrynowym i histaminowym H2)) było wielkim postępem w poznaniu mechanizmów wydzielania jonów wodorowych i pozwoliło wprowadzić do kliniki leki blokujące te receptory: pirenzepinę działającą na receptor muskarynowy; proglumid, który blokuje receptor gastrynowy; oraz leki antyhistaminowe H2. Zwłaszcza wykrycie i szybkie wdrożenie do praktyki na początku lat siedemdziesiątych leków blokujących receptory H2 (cymetydyna, ranitydyna, nizatydyna, roksatydyna i famotydyna) wydawało się pełnym osiągnięciem celu (skutecznego hamowania sekrecji jonów wodorowych) i zaowocowało nagrodą Nobla, przyznaną w 1988 roku Sir James.owi Blackowi.
Ponieważ jednak zablokowanie nawet wszystkich trzech receptorów równocześnie nie znosiło czynności wydzielniczej komórek okładzinowych, nadal trwały poszukiwania jeszcze bardziej skutecznego leku, który bezpośrednio i całkowicie hamowałby transport jonów wodorowych. Poszukiwania te zostały uwieńczone wprowadzeniem do praktyki klinicznej w 1976 roku pikoprazolu, a po trzech latach -znacznie bardziej trwałego i skutecznego omeprazolu.
Kluczem do syntezy tych leków, pochodnych benzimidazolu, było wykrycie w 1973 roku przez Gansera i Forte.a (Biochem.Biophys.Acta, 1973, 307, 169) ATP-azy wodorowo-potasowej (H+, K+ -ATP-azy), zwanej pompą protonową, odpowiedzialnej za aktywny i wymagający nakładów energetycznych transport jonów wodorowych wbrew gradientowi stężeń z wnętrza komórki okładzinowej do światła żołądka. Pompa protonowa jest białkiem składającym się z dwu podjednostek: "alfa" - zawierającej 1033 aminokwasy, oraz "beta" - składającej się z 291 aminokwasów i komponenty węglowodanowej. "Wyrzut" jonów wodorowych następuje na drodze ich wymiany z jonami potasowymi, zaś hamujące działanie inhibitorów pompy protonowej polega na prawie nieodwracalnym wiązaniu się z cysteinami łańcucha alfa w różnych pozycjach, zależnie od rodzaju inhibitora. Klasyczne IPP (omeprazol, pantoprazol, lanzoprazol i inne) występują w formie nieczynnej, dopiero w kanalikach wydzielniczych komórek okładzinowych, w środowisku kwaśnym (pH 1-3) przyjmują postać aktywnego sufenamidu, który ma zdolność łączenia się z cysteinami pompy protonowej. W porównaniu z lekami blokującymi receptory H2, IPP wykazują przewagę w co najmniej dwu zasadniczych elementach. Po pierwsze, znacznie skuteczniej hamują wydzielanie jonów wodorowych; po zastosowaniu omeprazolu w dawce terapeutycznej, śródżołądkowe pH powyżej 4 utrzymuje się przez prawie 20 godzin w ciągu doby, zaś ranitydyna lub famotydyna pozwalają utrzymać tak wysokie pH tylko przez około 8 godzin. Po drugie, zastosowanie stałej dawki IPP pozwala uzyskać w żołądku stabilne pH przez cały czas podawania leku, podczas gdy stosując ranitydynę obserwujemy zjawisko tachyfilaksji - po szybkim wzroście pH soku żołądkowego, następuje jego stopniowe obniżanie się już w trzeciej i dalszych dobach pomimo stałej dawki leku. Wymienione zalety inhibitorów powodują znacznie większą ich skuteczność terapeutyczną - przede wszystkim w zakresie gojenia wrzodów lub nadżerek, w porównaniu z lekami blokującymi receptory H2, co potwierdzają liczne badania, kontrolowane oraz metaanalizy.
Do "klasycznych" IPP należą: omeprazol, lanzoprazol, pantoprazol oraz rabeprazol; trzy pierwsze są dostępne w Polsce. Historycznie najstarszy jest omeprazol, który nie ma już ochrony patentowej, stąd występuje w około 20 odmianach generycznych. Ze względu na stosunkowo małą trwałość cząsteczki, szczególnie ważne staje się przechowywanie omeprazolu w warunkach zgodnych z zaleceniami producenta. Nowszą odmianą leku jest jego lewoskrętny izomer esomeprazol. W porównaniu z omeprazolem ma on korzystniejszą farmakokinetykę (szybciej osiąga poziom terapeutyczny oraz ma nieco dłuższy efekt antysekrecyjny), przy czym należy przyjąć równoważność dawki 40 mg esomeprazolu oraz 20 mg omeprazolu. W praktyce, skuteczność terapeutyczna obu leków u pacjentów z chorobą refluksową przełyku jest zbliżona, ze wskazaniem jednak na esomeprazol. Lanzoprazol, w podstawowej dawce 30 mg, ma właściwości zbliżone do omeprazolu; w szeregu krajów, np. w USA, należy do najczęściej stosowanych IPP, zwłaszcza w systemach eradykacyjnych bakterii Helicobacter pylori.
W latach 90-tych został zarejestrowany w Polsce pantoprazol, mający nadal ochronę patentową. Jego dawka terapeutyczna wynosi 40 mg; wykazano równoważność tej dawki z 40 mg esomeprazolu. Natomiast w porównaniu z omeprazolem przyjmuje się równoważność dawki 20 mg obu leków. W leczeniu choroby refluksowej przełyku (pierwszoplanowe wskazanie do stosowania IPP) terapię zaczynamy od tzw. "próby z IPP" (lub próby omeprazolowej), podając choremu przez tydzień lub dwa tygodnie dawkę 40 mg pantoprazolu dwa razy dziennie; pozytywny efekt leczenia (ustąpienie lub znaczące cofanie się dolegliwości, głównie zgagi) uważamy za potwierdzenie rozpoznania choroby refluksowej. Po uzyskaniu poprawy należy zmniejszyć dawkę pantoprazolu do 40 mg raz dziennie, kontynuując ją przez indywidualnie długi czas, zwykle jednego lub kilku miesięcy. Dopiero po utrwaleniu remisji przechodzimy na dawkę podtrzymującą (20 mg dziennie podawaną przed śniadaniem), którą stosujemy przez rok, a nawet dłużej. Ten system leczenia jednej z najczęstszych chorób gastroenterologicznych, określany jako "step-down", jest obecnie powszechnie akceptowany.
Wskazaniami do zastosowania IPP, poza wszystkimi postaciami choroby refluksowej (GERD, NERD, powikłania, przełyk Barretta), są wrzody żołądka i dwunastnicy, krwawienia z górnego odcinka przewodu pokarmowego niezależnie od ich przyczyny (wrzód, żylaki przełyku i żołądka, zespół Mallory-Weissa i inne), nadżerkowe zapalenie żołądka lub/i dwunastnicy, zespół Zollingera-Ellisona oraz postępowanie eradykacyjne przeciwko bakterii Helicobacter pylori, w którym podaje się IPP w dawce zwiększonej, np. dwa razy dziennie 40 mg pantoprazolu. Inhibitory pompy protonowej znalazły też zastosowanie w oddziałach intensywnej terapii, głównie jako postępowanie zapobiegające wrzodom stresowym lub krwawieniom. Nie jest też błędem stosowanie IPP, zwykle w małej dawce (20 mg pantoprazolu), u chorych z dyspepsją czynnościową, jak też jako leku "na żądanie" przy sporadycznym występowaniu niektórych dolegliwości, np. zgagi lub dyskomfortu w nadbrzuszu.
Przy wyborze właściwego IPP u określonego pacjenta należy pamiętać o następujących różnicach między tymi lekami:
(1) Zasadniczą różnicą między omeprazolem i pantoprazolem jest pozycja, w której inhibitor łączy się z cysteiną w łańcuchu alfa pompy protonowej. Omeprazol wiąże się w pozycjach 813 i 892, natomiast pantoprazol z cysteinami 813 i 822. Wiązanie w pozycji 822, charakterystyczne tylko dla pantoprazolu, jest praktycznie nieodwracalne. Ta właściwość może sugerować nieco dłuższy efekt antysekrecyjny wymienionego inhibitora.
(2) Omeprazol (w mniejszym stopniu lanzoprazol) wykazuje interakcje z licznymi lekami, np. digoksyną, fenytoiną, klarytromycyną, warfaryną, nifedypiną, metotreksatem, diazepamem i innymi; pantoprazol jest pozbawiony tych działań. Wynika to z różnic w metabolizmie obu inhibitorów w obrębie cytochromu P450 w hepatocytach.
Należy jednak podkreślić, że w licznych badaniach kontrolowanych i metaanalizach, nie wykazano dotychczas istotnych różnic w zakresie skuteczności terapeutycznej wszystkich trzech IPP, jak i w odniesieniu do działań niepożądanych. Obserwacje kliniczne tysięcy chorych wskazują na porównywalność częstości występowania objawów niepożądanych między każdym z inhibitorów a placebo. Natomiast stale przedmiotem dyskusji są przewidywane konsekwencje stosowania IPP, tzn. długotrwałe utrzymywanie się podwyższonego pH w żołądku i wynikające stąd upośledzenie bariery żołądkowej w stosunku do drobnoustrojów, jak też hipergastrynemia, co teoretycznie mogłoby stanowić zagrożenie onkogenezą, Dotychczas nie udokumentowano związku przyczynowego między podawaniem IPP a rozwojem nowotworów żołądka.
Stosowane obecnie inhibitory blokują tylko aktywne cząsteczki ATPazy wodorowo-potasowej. Z tego powodu IPP należy podawać w ciągu dnia, najlepiej przed śniadaniem; w nocy, w czasie zmniejszonej aktywności pompy protonowej (brak bodźca pokarmowego), ich wpływ antysekrecyjny jest mniejszy. U pacjentów z chorobą refluksową opisano zjawisko zwiększonego wydzielania. kwasu solnego w nocy ("Nocturnal Acid Breakthrough" - NAB) W godzinach nocnych stwierdza się bowiem u ok. 75% chorych obniżenie pH w żołądku poniżej 4, trwające ponad godzinę, pomimo stosowania dużej dawki IPP dwukrotnie w ciągu dnia. To niekorzystne zjawisko można ograniczyć podając dodatkowo w godzinach wieczornych lek blokujący receptory H2, np. famotydynę lub ranitydynę. Należy podkreślić, że w piśmiennictwie brak zgodności w ocenie znaczenia zjawiska NAB.
Badania nad nowymi inhibitorami pompy protonowej zmierzają w kilku kierunkach. Prowadzone są prace, obecnie już na etapie badań klinicznych, nad tenatoprazolem, lekiem o odmiennej strukturze chemicznej (zawiera pierścień pirydynowy). W porównaniu z klasycznymi IPP wykazuje 7-krotnie dłuższy okres półtrwania; w badaniach in vivo ma 2-4 razy większy potencjał antysekrecyjny. Ważną zaletą tenatoprazolu jest przedłużony hamujący wpływ na wydzielanie kwasu solnego w godzinach nocnych.
Innym kierunkiem badań, prowadzonych już w latach 90-tych, są poszukiwania leku, który blokowałby H+, K+, -ATP-azę w sposób odwracalny. W 1995 roku na UEGW w Berlinie przedstawiono preparat BY841, nazwany później pumaprazolem, który jest antagonistą kompetytywnym pompy protonowej, hamującym kanał potasowy. Efekty terapeutyczne pumaprazolu nie przewyższały jednak działania omeprazolu; prawdopodobnie z tego względu nie znalazł on szerszego zastosowania w praktyce. Brak też dotychczas odpowiedzi na pytanie, czy ewentualna odwracalność wiązania inhibitora z ATP-azą przynosi jakąkolwiek korzyść kliniczną.
Obecnie można natomiast z pełnym przekonaniem uznać inhibitory pompy protonowej za najważniejsze leki w gastroenterologii przełomu XX i XXI wieku.

Jan Stasiewicz
Biuletyn nr 2006/4 - pismo Okręgowej Izby lekarskiej.
Wydawca: Okręgowa Rada Lekarska w Białymstoku.
Dla członków izby lekarskich bezpłatnie.

//// ps. rzeczywiście jest coś takiego, że przy zmniejszonej ilości tlenu dostarczanej do organizmu (w stosunku do większego zapotrzebowania) organizm adoptuje się w taki sposób że zwiększa ilość czerwonych krwinek czy hemoglobiny (jesli ma na tyle żelaza?) .... szukałem tez informacji czy podobne efekty zachodzą u osób z tzw. bezdechem sennym/nocnym i u tych osób można to zaobserwować... -> https://www.google.com/se...+red+blood+cell https://claytonsleep.com/a-patient-walks-into-a-sleep-clinic-with-too-many-red-blood-cells/ Hematokryt wzrasta bo spada wysycenie krwi tlenem - możnaby rzecz: Tomakin jesteś wielki:))) No dla laika jakim jestem ja osoba co się zna w miare na medycynie zawsze bęzie budzić podziw bo ma po prostu wiedze której ktoś inny nie ma. Ja nieraz ludziom robiłem komputery jak im coś nawaliło i dla nich to była czarna magia a dla mnie nic takiego - ot, ma sie troche wiedzy i sie umie czasem komputer naprawić , a jak czegoś nie wiedziałęm to doczytałem i zrobiłe o ile dało się w ogóle zrobić. Ostatnio jestem na bakier w sprawach komputerowych ale no pewnych rzeczy nie przeskocze np. cracking, łamanie abezpieczeń programów - czytałem ostatnio o windowsie i koleś mnie zadziwił wiedzą i doświadzeniem.... ale moze pracuje jako programista https://www.wykop.pl/wpis...tywator-ale-cz/

ps. ja w ostatnich latach miałem nieznacznie poniżej normy lub na granic czerwone krwinki i hematokryt też.. teraz mam w normie juz - tzn. rok temu. Ciekawe z czego to wynikało... i o czym świadczyło. Czy to wpływ leków benzodiaepin.betablokerow? teraz biore mniejsze dawki. i wczesniej codziennie spalem w dzien a teraz też bo mam mniej sił ehhh. I praktycznie z uwagi na zmeczenie rezygnowałem z jakiejkolwiek aktywnosci fizycznej takiej dodatkowej (sport , ćwiczenia jakieś) a taką normalną aktywność miałem znacznie obnizoną do minimum - co było/jest rezultatem braku sił do aktywności. Ciekawe jak teraz bo ostatnie badanie miale m rok temu.