Zdrowiej - forum medycyny naturalnej

Nerwice, depresje etc oraz tarczyca - Nerwica/ataki paniki?

Artur - 2013-01-30, 19:19
: Temat postu: Nerwica/ataki paniki?
Witam wszystkich.
Do tej pory wiodłem sobie spokojne, śmiało można powiedzieć bezstresowe życie bez większych, niemiłych niespodzianek. Jednak ostatniego czasu gdy leżąc na łóżku oglądałem sobie coś na internecie nagle poczułem rosnący niepokój. Narastał on do tego stopnia, że zacząłem się bardzo bać, poczułem dreszcze na plecach i miałem wrażenie, że zaraz stracę nad sobą kontrolę, do tego strasznie waliło mi serce (co jest normalnym objawem w takim stanie). Nie mogłem zmrużyć oka przez całą noc, bo co już "odpływałem" to nagle coś odcinało mnie od snu. Od tej pory (od zeszłego czwartku) męczę się z różnymi objawami jak osłabiona koncentracja, poczucie "nierealności", odcięcia od świata, jestem zestresowany, podenerwowany, mam problemy z apetytem, bo zwykle jak się denerwuję to nie mogę jeść. Objawy nasilają się wieczorem i w nocy. Kiedy jednak jestem w gronie znajomych to objawy ustępują można rzec całkowicie, kiedy o tym nie myślę (co jest trudne) także czuję się lepiej.
Mój stan emocjonalny pogorszył się od tego czasu, ale sądzę, że to przez ciągłe zamartwianie się tym, co się stało. Pobyt wśród znajomych jak już mówiłem poprawia moje samopoczucie.
Teraz nieco o moim sposobie odżywiania. Ostatnio zaopatrzyłem się w magnez, bo często piję alkohol (raz na tydzień w większych ilościach, w tygodniu 1-2 piwa kiedy mam ochotę) i w dzień kiedy to mnie dopadło wypiłem 1l energetyka, a jak wiadomo rzeczy te wypłukują magnez. Poza tym miewałem bolesne skurcze kiedy wykrzywiłem nogę/stopę, a bardzo rzadko w nocy. Na co dzień zwykle moja dieta sprowadza się do kanapek z jakąś wędliną i serem (na śniadanie, kolację i w trakcie dnia), a na obiad zwykle zjadam ziemniaki + mięso. Kiedy jestem na uczelni zwykle kupuję jakieś czipsy.
Dodam jeszcze, że prowadzę siedzący tryb życia, dużo wolnego czasu spędzam przed komputerem.
Jeśli potrzeba jeszcze jakichś detali to bardzo chętnie ich udzielę. Prosiłbym o jakąś radę, bo nie uśmiecha mi się żyć w takim stanie, a i perspektywa borykania się z tym problemem przez "resztę życia" napawa mnie strachem i przygnębieniem.
tomakin - 2013-02-02, 01:16
:
http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4240

voila!
Artur - 2013-02-02, 12:33
:
Trafiłem właśnie na tamten temat i od razu spróbowałem paru sposobów.
Odkąd biorę magnez z B6 i Vitaminer dla osób o zwiększonym wysiłku psychofizycznym i po zmianie diety czuję się o niebo lepiej, dzisiaj już prawie nie odczuwam skutków tego, co stało się tydzień temu. Czy to możliwe, że jeśli odpowiednio szybko zareagowałem na te niepokojące zmiany to tak szybko udało mi się je zacząć odwracać?
tomakin - 2013-02-05, 01:19
:
tak, bardzo możliwe. Ale to nie jest kwestia szybkości, ataki paniki to objaw - w Twoim wypadku pewnie objaw niedoboru magnezu, skoro on pomógł (szczególnie że skurcze łydek to typowy objaw niedoborowy). A jeśli magnez, to i potas - na to najlepsze są soki pomidorowe (te z koncentratu mogą nie zawierać potasu), banany albo nawet chlorek potasu z allegro.

jakbyś trafił z tym do lekarza, to pewnie teraz uzalezniałbyś się od przepisanych psychotropów, jednocześnie mając powoli wyniszczany organizm niedoborem magnezu - taki niedobór po pewnym czasie prowadzi do degeneracji układu krążenia, zwiększa ryzyko nowotworów i w ogóle może się nieciekawie skończyć.
Artur - 2013-02-05, 09:25
:
Oj miało się skurcze łydek, to na basenie, to przy grze w piłkę, w nocy, a nawet kiedy przekręcałem się na fotelu (przyjmuję zwykle różne dziwne pozycje). Normalne u mnie były także skurcze stopy.
Szczerze mówiąc byłem wczoraj u lekarza i pytałem o przyczyny mojego stanu. Powiedział, że to przez serotoninę i przepisał mi Zomiren 0,25mg oraz Setaloft 25mg (tego aż się boję wziąć). Odradził mi nie brania leków, ale skoro czuję się dobrze to nie widzę potrzeby ich brać. Za miesiąc kontrola...
tomakin - 2013-02-06, 01:54
:
oczywiście, że przez serotoninę. Niedobór magnezu znacznie obniża jej poziom. Ale lekarz nie jest od pomagania, tylko od zarabiania. Dał Ci psychotropy, które hmm... dosłownie to się nazywa "inhibitor zwrotnego wychwytu serotoniny", co oznacza, że jeśli serotonina zostanie uwolniona w mózgu, to organizm nie łapie jej z powrotem i zaczyna ona tam krążyć. Ot, tak w dużym skrócie. Ma to setki skutków ubocznych, łącznie z dużo wyższym ryzykiem samobójstwa, zanikiem erekcji czy rozwojem zaburzeń umysłowych. Dopuszczenie tego gówna to w ogóle skandal sam w sobie, ciężko zliczyć wszystkie przekręty które zrobiono aby to weszło na rynek - łącznie z zarejestrowaniem ich jako zupełnie inne środki aby ominąć przepis nakazujący dokładne badanie oraz z dziesiątkami przekrętów w czasie badań. Przykład - w próbach klinicznych wykazały coś ponad 90% skuteczności w porównaniu z placebo (czyli dawały więcej korzyści niż miały skutków ubocznych). Ale ktoś sprawdził, jak to wyglądało w czasie prób - i okazało się, że te niekorzystne przerywano tuż przed końcem albo po prostu ich nie publikowano. Po podliczeniu wszystkich, skuteczność wynosiła 54%.

Innymi słowy, wywal to do kosza. Te "leki" trzeba niekiedy brać do końca życia, a przynajmniej długie miesiące - lata. Jedyną realną korzyść z ich stosowania odniesie koncern, który je wyprodukował (i za wypisanie ich funduje lekarzom wakacje na Wyspach Kanaryjskich). Zamiast tego lepiej uzupełnić niedobór magnezu (i pewnie paru innych rzeczy) i za kilka tygodni być całkowicie zdrowym, organizm zacznie sam produkować tyle serotoniny ile trzeba i nie będzie potrzeby kombinowania z blokowaniem jej kanałów. A przy okazji można uniknąć potencjalnie śmiertelnych skutków nie leczonego niedoboru magnezu. Lekarza te skutki nieleczonego niedoboru nie interesują, bo niby czemu by miały - nikt mu nie płaci za wyleczenie pacjenta. Płacą mu za wypisanie recepty.
Artur - 2013-02-06, 20:56
:
Wybacz mój nietakt, ale z radości bym prawie zapomniał. Serdecznie Ci dziękuję za udzieloną do tej pory pomoc. Jeśli byłyby wybory "Króla Internetu" to z chęcią bym na Ciebie zagłosował :lol:
Zadziwia mnie Twoja wiedza na tematy medyczne i wysiłek jaki włożyłeś w znalezienie jak najbardziej wiarygodnych źródeł informacji (bo to, co podaje się nam na tacy przez media i "ekspertów" z koncernów mija się z prawdą). Cóż, w pewnym sensie ratujesz mi skórę szczególnie jeśli chodzi o te gówniane SSRI za co tym bardziej jestem wdzięczny, gdybym tu nie trafił pewnie bym się tym truł. Z racji, iż jestem tylko biednym studentem nie mogę się odwdzięczyć finansowo, lecz jeśli tylko nadarzy się dogodna dla mnie sytuacja na jakąkolwiek inną formę gratyfikacji to dam z siebie wszystko.
Prosiłbym Cię również o dalszą pomoc w drodze do całkowitego wyleczenia tego cholerstwa i tutaj mam pytanie. Biorę obecnie magnez Zdrowit 375mg (tlenku magnezu). Dowiedziałem się, że przyswajalność tego związku jest bardzo mała (5-10%), a i w większych dawkach gdy chciałbym uzupełniać niedobór powoduje rozwolnienie i ogranicza wchłanianie wapnia. Właśnie po 5 dniach stosowania tego magnezu mój stan się niesamowicie poprawił, ale wiem, że teraz muszę uzupełnić niedobory, żeby znikły objawy jak u kolegi w tym temacie. Moje pytanie jest więc takie: ile kapsułek tego preparatu powinienem brać dziennie, żeby nie mieć skutków ubocznych, w jakich odstępach czasowych (bo nie chcę wyrzucać tego do kosza) i jaki suplement kupić następnym razem w aptece (przykre, że Pani Aptekarka poleciła mi ten magnez jako "bardzo dobry")?
tomakin - 2013-02-06, 23:37
:
Wiesz, kup sobie po prostu na allegro chlorek magnezu farmaceutyczny, kilogram za 20 zł (czy ile to kosztuje) i będziesz miał tyle, co w tabletkach za które dałbyś 500 zł. Jak chcesz naprawdę uderzeniową dawkę magnezu, kup siarczan magnezu czysty chemicznie, tzw sól Epsom, gdzieś chyba parę dni temu o tym pisałem. Wrzucasz do wanny z gorącą wodą dużą garść (albo ponad pół szklanki, nawet całą) i się w tym kąpiesz. Ja za 5 kg siarczanu dałem 25 zł + 20 wysyłka, efekty kąpieli w takim czymś są naprawdę niesamowite. Nie ma co wydawać kasy na tabletki, z których niewiele lepiej albo nawet gorzej się wchłania niż z surowca, z którego te tabletki są robione.

No i pamiętaj, że magnez to nie wszystko - równolegle z nim trzeba uzupełniać potas, do tego cynk i całą resztę, którą masz wypisaną na forum. Oczywiście nikt nie ma czasu (i chęci) uzupełniać wszystkiego co tylko można, ale warto wybrać złoty środek - kilka najważniejszych suplementów które są taniei łatwe w stosowaniu. To bardzo dużo potrafi w życiu zmienić, nie tylko odporność na choroby, zredukowanie ryzyka chorób i inne tego typu rzeczy, ale - co już poczułeś - dużo większa energia do działania, po uzupełnieniu niedoborów dopiero można zacząć żyć pełną piersią.

Równie ważna jak suplementy jest dieta - one zabepieczą Cię przed niedoborami, ale z drugiej strony - żaden suplement nie uratuje przed nadmiarem. Najczęstszych "grzechem" jest nadmiar tłuszczu nasyconego oraz białka (czyli mięsa i nabiału). W badaniach klinicznych dra Ornisha miażdżyca całkowicie cofnęła się po kilku latach stosowania diety niskotłusczowej, podobnie cofnął się rak prostaty. Googlnij, warto o tym poczytać. Takiego efektu nie zapewnią żadne suplementy.

No i ta sama uwaga co do kolegi w tamtym temacie - nikt nie obiecuje, że Twoje problemy biorą się wyłącznie z niedoborów pokarmowych.

Aha, jak chcesz się "odwdzięczyć", to po prostu ludziom z problemami zdrowotnymi polecaj czy to forum, czy którąś z moich stronek na których szczegółowo omawian poszczególne przypadłości. Pomożesz im i jednocześnie zmienisz trochę świat na lepsze - to ważne, żeby ludzie przekonywali się na własnej skórze, jak wielkim przekrętem jest przynajmniej część współczesnej medycyny.
Artur - 2013-02-09, 18:37
:
Tak się zastanawiałem, czytałem po internecie i wydaje mi się, że mam objawy dystymii. Co więcej w rodzinie ze strony mamy (a przejąłem jej genotyp) skarżyli się na podobne objawy. Jak można wyleczyć taką przypadłość? Te same metody, które opisane w leczeniu nerwic czy z tym trzeba jakoś inaczej? Nie chcę sobie wymyślać chorób, ale samo mi się to jakoś narzuca.
tomakin - 2013-02-09, 22:38
:
to jest po prostu nazewnictwo - nikt nie wie, czym są te "choroby" i skąd się biorą. Jeśli grupa ósób ma na przykład niedobór cynku, to w zależności od tego, jakie mają geny i jak im się rozkłada to na inne niedobory / tryb życia, jedna osoba będzie "chora" na depresję, druga "zachoruje" na bezpłodność, trzecia na obniżenie odporności i przewlekłe rozwolnienia, czwarta "zachoruje" na łysienie. Ale tak naprawdę wszystkie one będą miały jedną, jedyną chorobę - niedobór cynku. Wszystkie te pozostałe niby-choroby będą tak naprawdę objawami.

Ja uważam, że wszystkie te nerwice, fobie, dystymie, depresje i cała reszta to po prostu objawy. Zastanawiać się, na jakie zaburzenie nastroju się choruje, to jak zastanawiać się, na jaki rodzaj kaszlu się zachorowało.

Podsumowując - to co masz to może być objaw kilkudziesięciu różnych rzeczy i nie wiemy, jakiej, bo bardzo dużo z nich daje objawy bardzo zbliżone. Po trafieniu w probpem (w przypadku cynku - po uzupełnieniu jego niedoboru) problemy znikną, a wtedy naprawdę nie będzie miało żadnego znaczenia, jak te problemy się nazywały.
Artur - 2013-02-23, 19:22
:
Hej, jeszcze żyję :P

Jest coraz lepiej, ale jeszcze jakiejś strasznej poprawy nie widzę, zapewne ze względu na mój sposób odżywania. Wywaliłem ze spożycia wszystko co mi magnez wypłukiwało (alkohol, napoje gazowane), bo po ostatnim "melanżu" myślałem, że zemdleję - takie miałem zawroty głowy. Od ostatniego czasu moje śniadanie i kolacja to musli/otręby pszenne lub owsiane z mlekiem. Nie jest to chyba najlepsze połączenie, dlatego chciałbym zapytać z czym to jeść? No i z czego czerpać wapń? Nie chciałbym przez suplementację magnezem skończyć z osteoporozą.

Kupiłem sobie także takie coś: http://allegro.pl/chlorek...3040321401.html i chciałbym się dowiedzieć jak to sobie spożywać, tzn. ile razy dziennie i po ile oraz z czym (podobno samo w smaku nie jest najlepsze i gdzieś czytałem, żeby to z sokiem z cytryny rozcieńczać). No i jeszcze jak to jeść w zbalansowanym połączeniu z wapniem i potasem, bo rozumiem, że witaminę B mogę jeść w dowolnym czasie.
tomakin - 2013-02-24, 10:16
:
dawka powinna być tuż poniżej tej wywołującej rozwolnienia - sam musisz to ustalić, bo dla każdego jest inna. Zacznij od trzech małych płaskich niepełnych łyżeczek dziennie, rano w południe wieczorem - i zmniejszaj albo zwiększaj, w zależności od reakcji organizmu.

Wapń nie jest problemem przy osteoporozie - w Japonii czy w Chinach ludzie jedzą po 350 mg wapnia dziennie i osteoporozy nie mają, w USA jedzą po 1200 mg i mają kości jak patyczki. Dużo ważniejsze są inne substancje niezbędne do wbudowania tego wapnia w kości - witamina D, cynk i tak dalej. Dużo wapnia z takich w miarę zdrowych rzeczy mają brokuły czy mak, jeśli faktycznie boisz się jego niedoboru.
Artur - 2013-02-28, 22:02
:
Dzisiaj doszedł mi ten chlorek, ale w smaku jest wybitnie paskudny. Postanowiłem rozrabiać go z sokiem owocowym. Czy ze względu na silną higroskopijność tego związku nie utrudni lub uniemożliwi się wchłanianie magnezu?
tomakin - 2013-02-28, 22:03
:
higroskopijny = jak zostawisz otwarty, wciągnie wilgoć z powietrza. Dotyczy to tylko proszku, po rozpuszczeniu w wodzie czy soku nie ma to znaczenia.
Artur - 2013-03-06, 00:35
:
Wszystko było ok, czułem się coraz lepiej aż do teraz. Wróciło lekkie poczucie niepokoju i nie mogę usnąć, bo cały czas wybijam się ze snu. Bardzo odczuwam też zimno. Jak wyszedłem spod kołdry to zaczęło mną terepać i miałem straszne napięcie mięśni. Czy to tylko jednorazowy wybryk w terapii czy może z pewnych powodów magnez się nie wchłania? Dodam, że mam ciągle lekkie biegunki i burczenie w brzuchu odkąd biorę chlorek.
tomakin - 2013-03-06, 01:32
:
spoko, sam tak mam niekiedy - chociaż typowego ataku paniki nie miałem od kilku lat. Miałem tak zresztą całe chyba życie, odkąd sięgam pamięcią męczyła mnie bezsenność. Niektórych rzeczy nie da się tak o sobie naprawić, bo mamy to w genach.

Mogłeś zresztą załapać jakąś grypę czy przeziębienie i to nasiliło wytłumione objawy nerwicowe. Ataki nerwicowe pojawiają się, gdy siła bodźców przekracza wytrzymałość psychiczną człowieka. U każdego można wywołać nerwicę odpowiednio mocno i często go stresując, a "leczenie" które tu robimy to wzmacnianie odporności na stres tak, żeby nie wysiadać przy bodźcach życia codziennego. Jeszcze sobie nie wyrównałeś wszystkiego w organizmie, więc będziesz na mocniejsze bodźce reagował nie tak jak trzeba.
Artur - 2013-03-10, 20:58
:
Od ostatniego czasu gdy pisałem jest tylko lepiej, znikają mi podstawowe objawy niedoboru magnezu jak skakanie powieki, zawroty głowy czy skakanie mięśni. Jeszcze po większym wysiłku serce nawala jak szalone i robi mi się słabo (jak się przebiegnę chwilę), ale to było z 3 dni temu, dzisiaj nawet szybki chód nie sprawił mi problemu.

W każdym razie piszę, by zweryfikować rozbieżnie podawane informacje, bo na jednej stronie jest tak, a na drugiej tak. Przykładowo dowiedziałem się, że niedobory witaminy D są "niezwykle rzadkie", magia. Wyczytałem o szeregu substancji, które hamują przyswajanie magnezu jak błonnik, tłuszcze nasycone, etc., dlatego postanowiłem pić moją miksturę z chlorku magnezu 30 minut przed lub godzinę po posiłku. Podobno dobrym magnezem, jeśli chodzi o apteczne suplementy, jest Slow-Mag, bo wchłania się w jelicie poprzez nierozpuszczalną w kwasie żołądkowym osłonkę. Piszą też, że powinno się wybierać suplementy bez witaminy B6, bo organizm sam powinien decydować ile magnezu wchłaniać i nie powinno się go do tego zmuszać. Różnie piszą też o witaminie D - raz, że utrudnia wchłanianie magnezu, a raz, że jest niezbędna do jego wchłaniania. Trochę mnie niepokoi również tempo uzupełniania, bo w przeciągu 2 tygodni nie zniknęły wszystkie objawy (tak, wiem, że to nie będzie jak za dotknięciem różdżki, ale szybko zareagowałem, więc powinno szybko wszystko wrócić do normy). Aha, ostatnio doszło mi jeszcze "strzelanie" w głowie oraz ogólnie w stawach - wyczytałem, że za mało potasu, który swoją drogą wiem, że też ubywa przy niedoborze magnezu. Poza tym mam problemy z pamięcią - kolejny objaw niedoboru potasu.

Prosiłbym o jakieś rzetelne informacje i stanowisko wobec tego wszystkiego, co napisałem wyżej, jakieś bardziej szczegółowe porady co brać, a czego unikać podczas suplementacji. Po prostu lubię wiedzieć :)
tomakin - 2013-03-11, 01:46
:
możesz po prostu kupić siarczan magnezu, opakowanie pięć kilo - i dawać do kąpieli, tak pół szklanki, może szklankę.

witamina D3 działa dwojako - po pierwsze zwiększa wchłanianie magnezu w jelitach, po drugie - wypłukuje magnez z krwi i to bardzo szybko wypłukuje, jest on po prostu zużywany do jej aktywacji. Czyli - brać jednocześnie dużo zarówno magnezu jak i D3.

Pojęcia nie mam, kto wpadł na pomysł, żeby magnez brać bez B6 - większość ludzi ma jej niedobory, bez niej w ogóle nie przyswoi się magnezu, więc o co chodzi - nie wiem, może to napisał ktos kto produkuje supla bez tej witaminki? Za to warto brać inne witaminy z grupy B w dużych dawkach, bo nadmiar B6 wypłucze pozostałe. A z tym "organizm sam zdecyduje" to już bzdura totalna, czasami nawet się dożylnie magnez podaje - i to bardzo mocno pomaga.

Nie czaruj z żadnymi drogimi magnezami, chlorek i ewentualnie siarczan do kąpieli wystarczą, do tego BARDZO polecam mieszankę omega 3 / urydyna / cholina, bo to jest po prostu ogólnie zdrowe, zabezpiecza przed nowotworami, chorobami serca i tak dalej, do tego kup sobie jakieś multi dla sportowców - typu olimp vita sport czy coś takiego. Coś, żeby miało dużo chromu i dużo witamin z grupy B.
Artur - 2013-03-16, 23:57
:
No masz, a już cieszyłem się z wyników suplementacji magnezem aż tu po miesiącu atak paniki, szczęśliwie nie bardzo mocny, choć pewnie znowu dziś nie usnę :P

Wydaje mi się, że to może być przez cholinę, bo ostatnio mam fatalną pamięć i zapominam najprostszych rzeczy. Jak uważasz?

@edit Skoro nie będę spał to włączyłem komputer i znalazłem takie coś: http://allegro.pl/cholina...3106583849.html czy taka będzie dobra? A i pasuje mi jeszcze wiedzieć jakie pokarmy zawierają jej sporo, żeby się uchronić przed następnym atakiem zanim kupię coś na uzupełnianie.
tomakin - 2013-03-17, 02:36
:
nie będzie dobra, bo koleś sam to rozsypuje do torebek w piwnicy (zobacz na inne jego aukcje). Może wsypał tam cholinę, może mąkę - nie wiesz i nie masz jak tego sprawdzić.

Taniej i ze 100% pewnością że to cholina kupisz na ebay, ewentualnie dużo drożej na allegro w kapsułkach.

Bezkonkurencyjne jeśli chodzi o cholinę są jajka - nie polecam na dłuższą metę (zwiększone ryzyko raka i paru innych poważnych schorzeń), ale na krótą są w sam raz. Można też dorwać słoik lecytyny sojowej w proszku i jeść to łyżkami.

Cholinę spożywa się razem z urydyną i omega 3 - zaraz to rozpiszę w dziale z artykułami.
nick2013 - 2013-04-06, 09:11
:
Hej Artur :)

Mam pytanie, jak u Ciebie jest "z tym dziwnym widzeniem świata" ? :) przeszło, zapomniałeś o tym, czy dalej męczy ?

Mnie cały czas gryzie to wrażenie jakby lekkiego upicia się, ale odpuściłem magnez po krótkim czasie, mniej więcej po tygodniu i być może dlatego nie zadziałało to do końca... A z pozytywnych rzeczy po tygodniowym uzupełnianiu magnezu zniknęły moje natrętne myśli.. po prostu nie wzbudzają u mnie lęku, więc samoistnie zniknęły :)
Artur - 2013-04-10, 14:18
:
Odkąd biorę magnez to jest u mnie prawie normalnie. Prawie, dlatego, że dopóki go biorę to wszystko jest w porządku i widać bardzo dużą poprawę, a kiedy trochę sobie odpuszczam to wracają mi takie objawy jak zaburzenia wzroku oraz koncentracji i ból głowy. Od pewnego czasu nie mam objawów stricte nerwicowych (czyli psychicznych jazd, no, poza lekkimi atakami paniki), dlatego uznaję to za sukces.

Number one - Czy to, co opisałem wyżej jest normalne? Czy może mam jakoś zaburzone magazynowanie magnezu, że organizm tak reaguje na zmniejszenie i/lub pominięcie dawek magnezu? Poza tym teraz wypróżniam się z 3 razy częściej, no ale to zasługa chlorku. Chciałem w końcu po 1,5 miesiąca zacząć powoli odstawiać, a tu taki cyrk.
Number two - podejrzewam, że mogę mieć niedobór jodu, bo mam objawy jak "strzelanie" w uszach gdy szerzej otworzę usta, np. do ziewania i gdy odstawiam magnez to dodatkowo lekkie zatwardzenia, a i jelita czasem głośno mi pracują. Czytałem ostatnio o fajnej metodzie jego uzupełniania jak wcieranie jodyny w skórę wacikiem na noc (jednocześnie jest to metoda na sprawdzenie czy nie ma się niedoboru), jeśli do rana plama na skórze zniknie to oznacza, że ma się dość poważny niedobór. Czy jest to dobra metoda? Czytałem, że doustne podawanie może wywołać silne zatrucie.

A i adamakus, ile pochłaniałeś tego magnezu dziennie?
nick2013 - 2013-04-10, 16:49
:
wiesz, ciężko jest mi powiedzieć...

na początku 400 mg dziennie przez 5 dni, trochę pomogło, więc olałem, bo chciałem szybkich efektów.

potem się kapnąłem, że przecież pomagał mi magnez to warto do niego wrócić xD i brałem przez tydzień 4 razy po 200 mg ale raz schlałem się totalnie i pewnie cały ten magnez poszedł w pizdu no ale też była poprawa, tylko oczywiście zostawiłem to, bo myślałem, że od razu ma być spektakularnie i od razu mam wyzdrowieć...

Od wczoraj zaczynam brać 2,3 razy dziennie po 200 mg plus kąpiele w siarczanie i zobaczymy, teraz szykuję się na dłuższą kurację :) też mam lekkie bóle głowy, brak koncentracji i to zjebane widzenie. Do tego strasznie senny chodzę cały dzień, masz może coś takiego ? u mnie to pewnie przez witaminę D, bo brałem bez magnezu spore dawki.

A Ty ile dziennie bierzesz, jaki już czas ? po jakim czasie popoprawa ? opisz mi wszystko, chętnie poczytam :)

i ciekawostka: ten mój kolega co go złapało to co mnie, ma te objawy co ja + dodatkowo zaczęły mu mięśnie skakać, a magnezu nigdy nie uzupełniał, bo nie wierzy w takie rzeczy i proszę... widać, że ma coraz go mniej w organizmie i dochodzą kolejne objawy niedoboru magnezu.
tomakin - 2013-04-10, 16:52
:
Z tym jodem na skórę to ściema - w sensie, można kąpiele w jodzie robić (ale w niezbyt dużej ilości - i nie zanim nie upewni się, że można bez żadnych sensacji pić jod, głupio zrobić kąpiel w czymś, na co ma się alergię), ale te testy wcierania w skórę i suplementacja wcieraniem to ściema i tyle.

Magnez uzupełnia się długo, parę miesięcy - i trzeba jednocześnie mieć wysoki poziom witamin z grupy B, wysoki poziom witaminy D i przynajmniej niewielkie ilości wapnia w diecie bądź suplach. Bez tych czynników faktycznie można sobie uzupełniać miesiącami i niewiele to da. No i razem z magnezem trzeba uzupełniać potas, bo jak spada magnez, potas też leci w dół.
Artur - 2013-04-10, 18:59
:
Na samym początku kiedy w ogóle mnie to złapało to była tragedia, absolutny brak chęci do czegokolwiek i tak przez 4-5 dni. Już w pierwszy dzień kupiłem magnez, to chyba było bardziej podświadome, bo nie wiedziałem, że to on może być przyczyną mojego stanu, ale to był tlenek 375mg, więc tyle co nic. Do tego na śniadanie i kolacje po 5 dniach zacząłem jeść musli i bardzo duża zmiana była już na drugi dzień po pierwszej kolacji, ale tylko psychiczna. Z resztą objawy zmieniały mi się co kilka dni - jak lepiej mi się patrzyło to miałem większe jazdy na psychice, a jak mi przeszło z psychiką to wracało mi złe widzenie i zawroty głowy. Tak jechałem sobie na otrębach i tych tabletkach, a potem zwiększyłem porcję tabletek do 2-3. Po miesiącu takiego odżywiania było już o wiele lepiej. Zacząłem sobie bezproblemowo radzić z różnymi psychicznymi stanami. Wtedy kupiłem chlorek i brałem od połowy bardzo płaskiej łyżeczki do prawie pełnej 3 razy dziennie, ale preferowałem te mniejsze dawki, bo mnie "ciągnęło wodą" po większych. Do tego ciągle jem otręby, wybieram pełnoziarniste pieczywo, biorę witaminę B complex, jem banany. Do szczęścia brakuje mi tylko magicznego płynu w postaci witaminy D, ale muszę załatwić sobie receptę na nią.

Teraz gdy pomyślę o tym co się działo ze mną jeszcze 2 miesiące temu to niebo, a ziemia. Prawie wróciłem do formy sprzed tego wszystkiego, choć jeszcze będę musiał ten magnez brać. Chodzę na siłownię, wychodzę do ludzi, kontynuuję studia. Pozwalam sobie nawet czasem coś chlapnąć, choć z moją formą w tej materii jest bardzo słabo :P

Cóż, tu kolejne podziękowania dla tomakina, których nigdy mało, bo to w sumie wszystko jego zasługa ;)
Artur - 2013-04-13, 00:18
:
No i znów mam problem, niestety. Dość porządnie dały o sobie znać objawy nerwicowe. Teraz to nie wiem czy ja dobrze ten magnez biorę, bo przez cały ten okres skakały mi mięśnie i powieki, ale myślałem, że to tylko okres przejściowy. Znów parę pytań. Czy jeśli brałem za dużo magnezu na raz i wypróżniałem się dość często, bo po 4 razy dziennie rzadkim kałem to mogłem więcej tracić niż zyskiwać lub wydalałem wszystko zanim zdążyło się wchłonąć? Może to przez brak witaminy d? Jakie mogą być inne przyczyny?
tomakin - 2013-04-13, 07:51
:
wypłukałeś sobie wapń zbyt dużymi dawkami tego magnezu, te dwa pierwiastki są w równowadze w organizmie i powinny być brane jednocześnie - oczywiście razem z witaminą D, bez której ani jeden, ani drugi się nie przyswoi jak powinien.
jakbysiedalo - 2013-04-14, 15:56
:
tomakin napisał/a:
wypłukałeś sobie wapń zbyt dużymi dawkami tego magnezu, te dwa pierwiastki są w równowadze w organizmie i powinny być brane jednocześnie - oczywiście razem z witaminą D, bez której ani jeden, ani drugi się nie przyswoi jak powinien.


Hej Tomakin,
sledze Twoje wpisy od dawna. podczas badania D3 wyszedl mi calkiem niski wynik (12ng). Zaczalem suplementacje (dziennie 5000-10 000). W innych postach odradzales wapn, poniewaz odklada sie na narzadach nadmiarowo. Czy to oznacza, ze jednak zmieniles zdanie? Pytam bo odstawilem suplement calcium-magnesium i zaczalem brac czysty magnez.

Nawiasem mowiac ten nowy magnez tez nie jest najlepszy - http://allegro.pl/magnez-...123015796.html. Sprawdzilem, po fakcie, ze to tlenek magnezu czyli niska przyswajalnosc. Ile tak naprawde powinno sie go brac zeby D3 byla aktywowana? Sprobuje znalezc lepiej przyswajalna wersje - cytrynian etc.

Po D3 czuje sie bardzo dobrze. Za 2 tygodnie jade do Tajlandii gdzie na pewno lykne slonca. Zamierzam zbadac D przed wyjazdem, zeby zobaczyc na ile suplementacja jest skuteczna. Myslisz ze warto zbadac tez inne pierwiastki np. magnez?
pozdrawiam
jakbysiedalo
tomakin - 2013-04-14, 16:59
:
Pisałem, że nie powinno się brać wapnia w czasie suplementacji bardzo dużymi dawkami witaminy D3 - bo jeśli połączy się to z niskim (wypłukanym suplementacją) poziomem magnezu, może się zrobić niebezpiecznie. Przy samym magnezie wapń jest jak najbardziej wskazany, przy D3 bez magnezu - bardzo niewskazany, niemal toksyczny, zaś przy D3 z dużą dawką magnezu - spokojnie można brać jakieś niewielkie (tak z 600 mg) dawki wapnia, a nawet większe jeśli minął ten pierwszy "szok" dla organizmu, który trwa przez pierwsze tygodnie suplementacji.

Chyba nikt tego dokładnie nie badał, więc to co piszę to jest takie trochę zgadywanie. Ale pewnie dużo się nie pomyliłem.
Artur - 2013-04-17, 16:46
:
Z nerwicą to znów był pojedynczy epizod, pewnie było tak jak napisałeś. Męczą mnie jednak też inne objawy, które według mojej mamy są winą tego, że jestem niskociśnieniowcem, bo ona też tak ma, ale do rzeczy. Objawami tymi są lekkie zawroty głowy gdy szybko nią obrócę, problemy z koncentracją, ciężko mi szybko skupić wzrok gdy go przeniosę na drugi plan lub popatrzę gdzieś indziej, chociaż nie ma już problemu gdy go skupię, mocne światło zostawia mi chwilowo takie jakby plamy, ale to raczej normalne, ciągle jestem senny, osłabiony, rano trochę krzywo chodzę, przynajmniej tak mi się wydaje, czasem czuję, że z tyłu głowy jakby coś mnie ściska w środku i ogólnie lekko mnie boli, ale nie cały czas, mam trochę przyspieszoną akcję serca w spoczynku i ogólnie (tutaj też wchodzą te pozostałości po nerwicy, których nie doleczyłem). To chyba wszystkie, jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę. Czy z tym całym niskim ciśnieniem da się coś zrobić najlepiej na stałe lub długofalowo? Skoro niby są jakieś leki dla pacjentów, którym bardzo to uciąża, to medycyna naturalna może mieć jakieś dobre sposoby. Zawsze ciśnienie mi wychodziło jakieś 110/70, ale dawno nie mierzyłem.
Czytałem, że podobne objawy, swoją drogą niedobór magnezu już wykluczam, choć ma też podobne objawy, ma niedobór witaminy B12, a że ostatnimi czasy unikam wszelkiego mięsa to mógł mnie trafić. To chyba wszystko co pamiętam.
tomakin - 2013-04-17, 17:59
:
Nie słuchaj mamy, "momscience" jest nawet gorsze od "broscience", jeśli kojarzysz te terminy :D Masz typowe objawy nerwicowca, który ciągle obserwuje swoje ciało, połączone z typowymi objawami przemęczenia i ciągłego stresu. Jakbym zaczął się wsłuchiwać w swój organizm i wyłapywać wszystko, co mi tam w nim nie gra, to bym pewnie do rana pisał. Ale po co, kurde, czy coś mi w życiu przeszkadza że "krzywo rano chodzę"? Połowa populacji śpi jeszcze parę minut po wstaniu z łóżka.
Artur - 2013-04-17, 21:21
:
Coś w tym jest. Poszedłem na piwo, ogólnie rozmowa ze znajomymi, fajnie było no i poczułem się jak zeszłych wakacji, jako, że to był pierwszy raz w tym roku kiedy poszedłem wieczorem w plener. To chyba jest takie przekleństwo ludzi, którzy przeżyli załamanie nerwicowe, że zostawia ono ślad na psychice i wszystko co kiedyś było przez nas ignorowane i normalne teraz jest traktowane jako niepokojący stan chorobowy. W sumie jakby się głębiej zastanowić to kiedy o tym nie myślę to czuję się prawie normalnie.
Cóż, koniec końców nie mogę o tym kompletnie zapomnieć, bo trzeba wziąć kolejną dawkę suplementów i kurować się dalej 8)

W każdym razie pozostaje mi jeszcze jedna dziwna kwestia, o której zapomniałem wspomnieć wcześniej. Mianowicie czytałem o tym na necie i z tego co ludzie piszą ni to groźne, ni to jakoś strasznie przeszkadza, ale jednak chciałoby się wiedzieć, tym bardziej, że lekarze rodzinni czy sami laryngolodzy nie wiedzą z czego to to jest. Od pewnego czasu po moim załamaniu kiedy ziewam czy przełykam ślinę mam takie dziwne trzaski w uszach. Jak już pisałem żaden lekarz nie wie z czego to i przepisywali ludziom jakieś krople (inteligentne, nie wiem co mu jest to mu dam cokolwiek i cześć). Nie przeszkadza mi to w niczym, ale fajnie byłoby wiedzieć z czego takie coś może się brać.
tomakin - 2013-04-17, 21:32
:
też takie mam trzaski :D Odkąd sięgam pamięcią, tzn - odkąd zacząłem na nie zwracać uwagę. Pewnie każdy człowiek takie ma, ale nikt ich nie zauważa - tak jak każdy cały czas widzi swój nos, ale nauczył się go ignorować.
Ka5ia - 2013-04-17, 21:41
:
ja też mam takie trzaski w uszach :P
potrafię nawet świadomie sobie "trzasnąć", nie tylko jak ziewam czy przełykam ślinę :P
myślałam że tylko ja tak mam hehe :D
Artur - 2013-04-23, 04:37
:
Właśnie nie przespałem kolejnej nocy i czuję się co najmniej beznadziejnie :D
Nie zdawałem sobie sprawy, że można mieć takie wątpliwe przyjemności z braku wapnia. Do tego mięśnie skaczą jak głupie, tiki nerwowe wybijają mnie ze snu, a wypiłem wczoraj z 1.5 litra mleka i chwilowo odstawiłem magnez.

Czy to będzie dobry pomysł jak sobie kupię zwykłe wapno ze 180mg czystych jonów w tabletce i będę brał po 5 dziennie? Czy może są jakieś lepsze sposoby, bo jak usłyszałem, że miałbym dać 16zł za 20 tabletek po 500mg jonów to mało nie spadłem na glebę. Mój sposób wychodzi 2 razy taniej.
tomakin - 2013-04-23, 13:57
:
Ja kupiłem kilogram czystego węglanu wapnia za chyba 15 zł, do tego za równie "zabójczą" sumę kwasek cytrynowy - i robię sobie z tego cytrynian wapnia, który jest najlepiej przyswajalną formą. Szczegóły masz w temacie "tanie suplementy" w dziale z artykułami.
an - 2013-04-24, 00:12
:
Artur napisał/a:
Właśnie nie przespałem kolejnej nocy i czuję się co najmniej beznadziejnie :D
Nie zdawałem sobie sprawy, że można mieć takie wątpliwe przyjemności z braku wapnia. Do tego mięśnie skaczą jak głupie, tiki nerwowe wybijają mnie ze snu, a wypiłem wczoraj z 1.5 litra mleka i chwilowo odstawiłem magnez.

Czy to będzie dobry pomysł jak sobie kupię zwykłe wapno


A jakie to jest "zwykłe wapno"? :shock:

czasem nie kupuj wapna palonego albo gaszonego :2
tomakin - 2013-04-24, 02:15
:
pewnie chodzi o takie w folii aluminiowej z apteki, na to się mówiło "wapno" :D
Artur - 2013-04-25, 17:53
:
Jest troszkę lepiej, ale niestety nieprzespane noce nawarstwiają się i samopoczucie idzie coraz bardziej w dół.
Odkąd biorę 1g jonów wapnia poza tym co jem trochę łatwiej mi zasnąć i dzisiaj z 9h spałem aż 4 :) sen nadal jest niespokojny i wczoraj miałem coś panikopodobnego, ale to chyba ze zmęczenia, bo jako tako objawów nerwicy nie mam od paru dni, znika również niepokój.

Dorzucę do tego parę innych objawów. Mrowienie i drętwienie mięśni oraz ich skakanie zaczęło przechodzić. Ostatnio na ciele łatwo tworzą mi się siniaki czy zaczerwienione miejsca, choć jest ich niewiele, dzisiaj zrobiło mi się na kolanie. Czasem mam odczucie jakby w ręce coś mi ściskało w środku. To wszystko co wypisałem powoli przechodzi. Ogólne zmęczenie i brak skłonności do snu niestety cofa się powoli i męczę się szybciej i do tego mam osłabioną koncentrację, nie mogę czasem się wysłowić, trudniej mi się myśli, mam kłopoty z normalnym widzeniem oraz widzę takie męty, które podążają za wzrokiem. To chyba objawy przemęczenia z tego co czytałem.

Dzisiaj kiedy trochę się wystawiłem na słońce przez moment znacznie podskoczył mi nastrój, choć ekspozycja na nie jest dla mnie uciążliwa, zapewne ze względu na zmęczenie.

Powiedz mi co o tym sądzisz i czy to na pewno tylko wina wapnia, czy może do tego potrzeba mi czegoś jeszcze, bo według mnie pasuje mi do tego dorzucić witaminę D3, o którą staram się od dłuższego czasu niestety bezskutecznie. Szczególnie chodzi mi o jakieś wskazówki co z tą bezsennością zrobić. Miałem jej tylko pojedyncze epizody i to tylko w lecie kiedy było tak gorąco, że przez to nie mogłem zasnąć, ale w końcu mi się udawało i zawsze udawało mi się porządnie wyspać. Może jakieś metody jak tymczasowo sobie z nią poradzić, bo przecież nie mogę się tak wykańczać.
Paweł96 - 2013-04-25, 20:14
:
Mam podobne objawy przemęczenia, chociaż na szczęście łatwiej mi się zasypia. Jeśli nie pijesz jeszcze, to możesz spróbować przed snem zaparzyć sobie melisę. Nigdzie w temacie nie znalazłem o niej wzmianki, więc pomyślałem że wspomnę, bo mnie ona bardzo uspokaja i pomaga zasnąć :)
tomakin - 2013-04-26, 00:57
:
Dziesiąty punkt w temacie o nerwicy / depresji (tym dużym w artykułach), melisa lekarska :D

Możesz po prostu kupić cudo zwane GABA, albo tryptofan - albo jedno i drugie. Na mnie GABA nawet działa, przy okazji ma bardzo silne działanie przeciwlękowe, tryptofan - chyba w ogóle mi nie pomógł, za to wypowiadali się ludzie w temacie dotyczącym tego aminokwasu, że rewelacyjnie poradził sobie z ich bezsennością. Albo poczekaj, aż wapń się uzupełni, to nie dzieje się z dnia na dzień, daj mu tydzień - dwa.

Pojęcia nie mam, od czego to jest u Ciebie wywołane - bezsenność może mieć naprawdę bardzo dużo przyczyn. Oczywiście może to być wywalenie wapnia albo na przykład potasu z organizmu, ale może to też być sto innych rzeczy - stres w pracy, zmiana pory roku (i nagle zrobiło się gorąco w pokoju w którym śpisz), może jakieś pyłki zaczęły latać w powietrzu i masz lekką alergię, może coś związanego z dietą - może skończyła się lizyna, może jakiś efekt uboczny któregoś leku który kiedyś brałeś. Sam męczę się z bezsennością już dobre 30 lat (czyli odkąd sięgam pamięcią). Bardzo dobry sposób to... nie używać kompa ani nie oglądać telewizora po 20 :D

Jeśli bezsenność pojawiła się nagle, po rozpoczęciu terapii, to pewnie ma to związek z obniżeniem wapnia, bo to najczęstszy błąd jaki ludzie robią - biorą dużo magnezu, zero wapnia i potem się dziwią, że efekt odwrotny od zamierzonego.
Paweł96 - 2013-04-27, 19:58
:
Miałem na myśli to, że w tym temacie nie było nic wspomniane o melisie, więc uznałem, że może Artur tego nie stosuje po prostu ;)

A to, że jest w tym dużym artykule punkt na ten temat to dobrze wiem, bo sam się stamtąd o niej dowiedziałem :D
Artur - 2013-05-14, 23:59
:
Siemka po dłuższym czasie. Z moim samopoczuciem jest trochę lepiej, bezsenność mnie już męczy trochę rzadziej, więcej kiedy biorę większe dawki magnezu, czyli podejrzewam już winowajcę. Nie chodzi mi głównie o mój stan zdrowia, ale o znajomego. Mianowicie cierpi on na chorobę, która zwie się łuszczyca. Dla niezorientowanych polega ona na tym, że z różnych części ciała, najczęściej w pojedynczych punktach schodzi skóra i powstają takie ranki, które ciężko wyleczyć, zwykle stosuje się jakieś maści na to. A moje pytanie to czy ta choroba jest rzeczywiście jak sądzą lekarze nieuleczalna? Mój pierwszy trop to niedobór siarki w organizmie. W przypadku tej osoby są to pojedyncze punkty na ciele o średnicy około 1 cm, jest ich może z 10. Nie radzi sobie z tym od około 10 lat. Jak można temu komuś pomóc? Czy to jest rzeczywiście nieuleczalne?
tomakin - 2013-05-15, 03:16
:
można próbować, ale nie na zasadzie głuchego telefonu - ja coś napiszę, Ty mu powtórzysz tyle co zrozumiesz i zapamiętasz, on zrozumie piąte przez dziesiąte, połowę zapomni - i w efekcie zrobi coś totalnie innego niż napisałem. Niech sam się tu zamelduje na forum :D

Z reguły póki się nie spróbuje, to się nie dowie. Masz w dziale z artykułami posty dziewczyny z AIDS, ciężko o bardziej "nieuleczalną" chorobę. Nie miałem pojęcia, czy cokolwiek z tego będzie - ale uparła się, że chce. No to spróbowaliśmy. I co? I jednak jest uleczalne.
Artur - 2013-05-28, 08:36
:
Hej. Niestety nie wyleczylem sie do konca, a objawy, ktore mi zostaly nie daja mi spokoju. Moze wszystko dokladnie opisze, to cos sie wyklaruje, bo ja w swojej hipochondrii zaczalem podejrzewac SM. Po pierwsze to zmeczenie, zapewne spowodowane czesto przerywanym, niespokojnym snem. Zaburzenia widzenia, tak, jakby mrowki mi lataly, szczegolnie w nocy. Znacznie lepiej (a nawet chyba normalnie) widze na zewnatrz i w dobrze oswietlonych pomieszczeniach. Skakanie miesni od wczoraj mi wrocilo. Po dobrym upiciu na drugi dzien mam jazdy, ze przykladowo patrze na reke i cos mi sie wydaje z nia nie tak i od razu wraca lek. Ogolnie qtedy nasilaja sie stany lekowe. Nastepnie jak opre np. ramie o krzeslo albo zaloze noge za noge to szybko dosc dopada mnie dretwienie tych konczyn. Bardzo mocno i odczuwalnie bije mi serce, wydaje mi sie, ze mam lekka arytmie. Czasem wydaje mi sie jakbym tracil czucie w dloni, ale gdy sprawdzam to wszystko jest ok. Kiedys przy podnoszeniu ciezszych rzeczy mialem uczucie pradu przechodzacego przez ramie, teraz jak wbijam paznokiec w reke i poruszam sciegnami (za bicepsem) to czuje prad gdzies okolo malego palca. To zaczelo akurat ustepowac wraz z braniem wapnia. Czasem czuje w twarzy kolo nosa jakby mi takie ciarki przechodzily, czasem mam oslabienie miesni, przynajmniej tak czuje, ale moge podejmowac wysilek. No i chyba pozostala mgla umyslowa, tez czasem.

Troche dlugo, ale chcialem opisac wszystko dokladnie, zeby mozna bylo cos zdiagnozowac.
tomakin - 2013-05-28, 14:34
:
No, typowe objawy nerwicowe. Wiesz, żę jak się kogoś tak NAPRAWDĘ mocno przestraszy (mam na myśli sytuacje w rodzaju bycie ofiarą wypadku samochodowego gdzie co prawda nic Ci się nie stało, ale na Twoich oczach kogoś dosłownie zmiażdżyło) to taki ktoś może parę lat dochodzić do siebie? Suple wtedy pomogą, ale tylko pomogą, ułatwią pracę nad samym sobą. Niby próbujesz wyjść z nerwicy, ale coś podejrzewam, że bardziej szukasz jakiejś cudownej tabletki która zrobi to za Ciebie. Jak można robić terapię mającą wyregulować działanie rozstrojonego umysłu - i jednocześnie "solidnie się upijać"?!

Wypisane tutaj metody mają za zadanie wyeliminować "organiczne" przyczyny ataków paniki i nerwic. Nie wiadomo, czy wyeliminowałeś je wszystkie, tam jest tego naprawdę dużo. Jeśli na przykład masz w organizmie duże dawki ołowiu, to żadne wapnie, magnezy czy omega 3 nie pomogą, bo nie tu leży przyczyna.

Ale jest jeszcze druga strona medalu, tryb życia i przyczyny że tak powiem nieorganiczne. Po tym co napisałeś podejrzewam, że jednak nie próbujesz poradzić sobie z problemem. Wziąłeś kilka supli (z kilkudziesięciu) i czekasz na cud.

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4731

ten temat widziałeś?
Artur - 2013-05-28, 20:30
:
Tak, widziałem. Muszę przyznać, że uprawianie sportu oddziałuje na samopoczucie znacznie bardziej niż wszystkie suple. Nie chodzi o to, że nie chcę się wyleczyć. Chodzi o to, że nie da się z dnia na dzień zmienić trybu życia i powiedzieć "od jutra będę robił to, i to, i to...", bo to jest na prawdę ciężkie do wykonania, zmiany trzeba wprowadzać stopniowo. Właśnie staram się wprowadzać takie zmiany w życie, powoli, ale systematycznie i skutecznie.

Hmmm, dzisiaj jeszcze na siłce zauważyłem, że mam zmniejszoną siłę w prawej ręce. Jest ona również bardziej narażona na zimno, tak, że w tym momencie po powrocie z zewnątrz na początku opornie ruszałem palcami. Też jakoś bardziej ogólnie odczuwam ból, przynajmniej w kończynach. No i dzisiaj po dobrym wysiłku oczy zaczęły mi łzawić i dłużej nabierały ostrości po przeniesieniu wzroku.

Mam jeszcze jedno pytanie. Z racji tego, że ćwiczę, a moja waga jest bardzo mała w stosunku do wzrostu i waha się +-4kg, nie mniej, nie więcej, jak "zmusić" organizm, żeby trochę jednak tej masy nabrał? Nie jem tak strasznie mało i staram się, żeby w diecie było dużo węglowodanów. Może to nie Twoja działka, ale czasem coś tam może wyczytałeś.
tomakin - 2013-05-28, 20:41
:
To bardzo, ale to bardzo moja działka, kiedyś niemal zrobiłem uprawnienia instruktora sportu :D

Rozwiązanie jest jedno, musisz więcej jeść. Nie ma innego wyjścia. Więcej jesz, tyjesz, mniej jesz, chudniesz. Zapisuj sobie kalorie na kartce, zobaczysz, że jesz bardzo mało. Też długo wydawało mi się, że jem dużo i nie mogę przytyć. A potem zacząłem zapisywać wszystko co jem i dobijać do nawet 4000 kcal dziennie. Bardzo, ale to bardzo szybko nabrałem masy.

Wiem, że wprowadzanie tej całej terapii jest niełatwe. Ale nie musisz tego wszystkiego robić jednocześnie. Jeśli któryś z elementów akurat jest "Twoim" problemem, to jego wprowadzenie bardzo szybko poprawi samopoczucie. Tylko trzeba w niego trafić. Chrom kosztuje kilkanaście zł, badanie ołowiu z krwi u mnie w laboratorium 20 zł, po kolei spokojnie badaj wszystkie możliwości. Suplementacja zestawem omega 3 + cholina + urydyna powinna być podstawą, bo to pomaga praktycznie zawsze - i wymaga niekiedy paru miesięcy, zanim się wkręci. Bardzo pomaga też w sporcie.

Oczywiście jest też możliwość, że masz po prostu jakąś chorobę o której nie wiemy i masz błędną diagnozę nerwicy. Ale ni cholery nie uda się tego zdiagnozować przez forum. Może masz też po prostu całkiem zdrowy organizm, a jedyny problem to na przykład jakiś stres który przeżyłeś i musisz po prostu dojść do siebie, tego też nie da się wykluczyć. Zwracam tylko Twoją uwagę na to, że porady z tematu o nerwicy są wartościowe tylko wtedy, gdy solidnie się do nich zastosuje. Dwa tygodnie brania omega 3 nikogo nigdy nie wyleczyło, omegi działają po paru miesiącach (za to ich efekt jest trwały i utrzymuje się latami). Sprawdzając dwie potencjalne przyczyny z 10 możliwych masz raptem 20% szansy, że trafisz na swój problem. Dopóki solidnie tego wszystkiego na sobie nie przetestujesz, nie możesz wiedzieć czy to na Ciebie podziała.
jakbysiedalo - 2013-05-31, 19:44
:
tomakin napisał/a:
Pisałem, że nie powinno się brać wapnia w czasie suplementacji bardzo dużymi dawkami witaminy D3 - bo jeśli połączy się to z niskim (wypłukanym suplementacją) poziomem magnezu, może się zrobić niebezpiecznie. Przy samym magnezie wapń jest jak najbardziej wskazany, przy D3 bez magnezu - bardzo niewskazany, niemal toksyczny, zaś przy D3 z dużą dawką magnezu - spokojnie można brać jakieś niewielkie (tak z 600 mg) dawki wapnia, a nawet większe jeśli minął ten pierwszy "szok" dla organizmu, który trwa przez pierwsze tygodnie suplementacji.

Chyba nikt tego dokładnie nie badał, więc to co piszę to jest takie trochę zgadywanie. Ale pewnie dużo się nie pomyliłem.


Hej Tomakin,
dzis zbadalem sobie witamine D, wapn i magnez po kilku miesiacach suplementacji (poczatkowy poziom to 12 ng).

I tak: Witamina D: 46 ng.ml
wapn: 10,2 mg/dl ref 8,1 — 10,4
Magnez: 2,5 mg/dl 1,7 — 2,5

Czyli niedobor wyrownany. Ale tak jak na poczatku czulem sie super, chyba w czasie gdy bralem duze dawki 10 000 jednostek dziennie. Teraz biore raczej 5000 a i to niecodziennie. Bylem tez w cieplym kraju gdzie sie opalalem.

No i teraz z tym uzupelnionym wynikiem ja sie czuje slabo. Konkretnie to oslabienie miesni, po przejechaniu 500 metrow autem jako kierowca omdlewaja mi rece. Musze je trzymac krzywo ale z podparciem pod lokciem.
Ciezary ktore kiedys byly dla mnie blahostka (torba z laptopem) teraz mecza mnie niesamowicie.

Co moze byc tego przyczyna?
Dzieki za pomoc
jakbysiedalo
tomakin - 2013-05-31, 20:48
:
nie widzę za bardzo możliwych przyczyn w suplementach - możesz już zapewne wapń, magnez i witaminę D odstawić (zresztą teraz jest lato i nawet powinno się to zrobić), ale nie sądzę, żeby to one nabroiły. A jeśli to one - dość szybko po odstawieniu powinno się to unormować.

Albo masz jakąś zupełnie inną przyczynę, zupełnie nie mającą związku z suplementami, albo jakieś inne suple nabroiły (na przykład duże dawki cynku wypłuczą w końcu miedź).

Lepiej idź z tym do lekarza.
jakbysiedalo - 2013-05-31, 20:51
:
tomakin napisał/a:
nie widzę za bardzo możliwych przyczyn w suplementach - możesz już zapewne wapń, magnez i witaminę D odstawić (zresztą teraz jest lato i nawet powinno się to zrobić), ale nie sądzę, żeby to one nabroiły. A jeśli to one - dość szybko po odstawieniu powinno się to unormować.

Albo masz jakąś zupełnie inną przyczynę, zupełnie nie mającą związku z suplementami, albo jakieś inne suple nabroiły (na przykład duże dawki cynku wypłuczą w końcu miedź).

Lepiej idź z tym do lekarza.


zle sie wyrazilem. Podobna sprawa byla przed suplementacja. Neurolog wykryl brak D i dlatego zaczalem uzupelnianie. Teraz pojde tam znow, ale nie wierze zbytnio ze wpadnie na jakis pomysl.

jakbysiedalo
tomakin - 2013-05-31, 20:55
:
Aha, byłeś skrajnie osłabiony, zacząłeś brać witaminę D, przeszło, ale teraz wróciło takie samo osłabienie, tak?
jakbysiedalo - 2013-05-31, 20:58
:
tomakin napisał/a:
Aha, byłeś skrajnie osłabiony, zacząłeś brać witaminę D, przeszło, ale teraz wróciło takie samo osłabienie, tak?


no tak
tomakin - 2013-05-31, 21:03
:
ciężko wyczuć. Może na logikę - masz obydwa (wapń i magnez) wysokie, może po prostu dużo pij przez kilka dni, może zrobiło się za dużo tego? Teoretycznie nerki powinny sobie z tym poradzić.

Nie wiem, nikt nie miał takiego czegoś. Może jakieś próby tężyczkowe by coś wyjaśniły, bo tak z objawów - ja przynajmniej nie widzę tu jakiegoś oczywistego rozwiązania. Ludzie nie mieli takich osłabień ani przy niedoborze witaminy D, ani po uzupełnieniu.
jakbysiedalo - 2013-05-31, 21:45
:
tomakin napisał/a:
ciężko wyczuć. Może na logikę - masz obydwa (wapń i magnez) wysokie, może po prostu dużo pij przez kilka dni, może zrobiło się za dużo tego? Teoretycznie nerki powinny sobie z tym poradzić.

Nie wiem, nikt nie miał takiego czegoś. Może jakieś próby tężyczkowe by coś wyjaśniły, bo tak z objawów - ja przynajmniej nie widzę tu jakiegoś oczywistego rozwiązania. Ludzie nie mieli takich osłabień ani przy niedoborze witaminy D, ani po uzupełnieniu.


pierwsze objawy jakie skojarzylem pojawily mi sie podczas stosowania diety niskoweglowodanowej (dieta kwasniewskiego). zlozylem to na jej karb, ale pomimo powrotu do zwyczajnego jedzenia, nie poprawilo sie. stad neurolog, badania itd.

Biore tez B-6. Moze caly B-complex bylby tu rozwiazaniem?
jakbysiedalo
tomakin - 2013-06-01, 20:34
:
oczywiście, że jak bierze się B6 to koniecznie trzeba też brać inne z grupy B. Inaczej można je sobie bardzo ładnie wypłukać.

Dieta Kwaśniewskiego niejedną osobę już do grobu wpędziła. Bosz, jak można się na takie coś nabrać... ehhh.
jakbysiedalo - 2013-06-02, 16:22
:
tomakin napisał/a:
oczywiście, że jak bierze się B6 to koniecznie trzeba też brać inne z grupy B. Inaczej można je sobie bardzo ładnie wypłukać.

Dieta Kwaśniewskiego niejedną osobę już do grobu wpędziła. Bosz, jak można się na takie coś nabrać... ehhh.


pierwsze badanie (przed jakakolwiek suplementacja) wykazalo ze B12 jest w normie 559 pg/ml 211 — 911
tomakin - 2013-06-02, 17:13
:
Akurat B12 to chyba nie dotyczy, bo ona jest magazynowana, ale ta cała reszta witamin z grupy B owszem, będzie wypłukana jeśli weźmie się duże dawki tylko jednej z nich. Organizm pozbywając się nadmiaru jednej wyrzuca przy okazji pozostałe.
jakbysiedalo - 2013-06-02, 18:04
:
tomakin napisał/a:
Akurat B12 to chyba nie dotyczy, bo ona jest magazynowana, ale ta cała reszta witamin z grupy B owszem, będzie wypłukana jeśli weźmie się duże dawki tylko jednej z nich. Organizm pozbywając się nadmiaru jednej wyrzuca przy okazji pozostałe.


B6 biore w dawce 100 mg dziennie. raczej nie przedawkowuje. moze kwasniewski wyplukal inne b? ciezko wrozyc. zamowilem juz b-complex.
Artur - 2013-06-02, 19:14
:
100mg?! To masz teraz jeden z możliwych powodów. To jest już granica toksyczności, więc ja bym radził uważać i zmniejszyć dawkę do około 20mg przy czym, jak już Tomakin pisał, brać też inne witaminy z grupy B równolegle. Choć możesz poczekać na jego opinię, bo na bank będzie lepsza :P
tomakin - 2013-06-02, 19:31
:
będzie identyczna :D
jakbysiedalo - 2013-06-02, 19:42
:
Artur napisał/a:
100mg?! To masz teraz jeden z możliwych powodów. To jest już granica toksyczności, więc ja bym radził uważać i zmniejszyć dawkę do około 20mg przy czym, jak już Tomakin pisał, brać też inne witaminy z grupy B równolegle. Choć możesz poczekać na jego opinię, bo na bank będzie lepsza :P


o widzisz. wzialem z allegro najmocniejsza wersje. dziwne, czyli mam dzielic te tabletki na 4? :) czy brac raz na kilka dni?

Oprocz tego mam MSM 1500. to juz chyba dawka ok?
an - 2013-06-02, 21:00
:
jakbysiedalo napisał/a:
Artur napisał/a:
100mg?! To masz teraz jeden z możliwych powodów. To jest już granica toksyczności, więc ja bym radził uważać i zmniejszyć dawkę do około 20mg przy czym, jak już Tomakin pisał, brać też inne witaminy z grupy B równolegle. Choć możesz poczekać na jego opinię, bo na bank będzie lepsza :P


o widzisz. wzialem z allegro najmocniejsza wersje. dziwne, czyli mam dzielic te tabletki na 4? :) czy brac raz na kilka dni?

Oprocz tego mam MSM 1500. to juz chyba dawka ok?


Ale mieszacie, zapewne to było 100 mcg - MIKROgramów, a nie mg
przeciętna dawka dla osób z niedoborami, złym przyswajaniem
jakbysiedalo - 2013-06-02, 21:15
:
an napisał/a:


Ale mieszacie, zapewne to było 100 mcg - MIKROgramów, a nie mg
przeciętna dawka dla osób z niedoborami, złym przyswajaniem


obawiam sie ze nie.
oto link do tego co bralem: http://zdrowieiuroda.100s...-100mg-250kaps/
an - 2013-06-02, 21:24
:
jakbysiedalo napisał/a:
an napisał/a:


Ale mieszacie, zapewne to było 100 mcg - MIKROgramów, a nie mg
przeciętna dawka dla osób z niedoborami, złym przyswajaniem


obawiam sie ze nie.
oto link do tego co bralem: http://zdrowieiuroda.100s...-100mg-250kaps/


Chwila, to w końcu b6, czy b12?

Wygląda na to, że sama się przyczyniłam do zamieszania ;) Sorry, dobrze, że szybko się wyjaśniło

Jeśli B6, to przez krotki czas można spokojnie takie dawki stosować, oczywiście powinno się tez brać inne z gruby b, ale to nie jest toksyczna dawka na krótką metę. To jest dawka lecznicza od wielu wielu lat.
tomakin - 2013-06-02, 23:38
:
kup sobie olimp vita sport i będziesz miał wszystkie z grupy B i do tego część minerałów. Poblem solved :D
jakbysiedalo - 2013-06-03, 09:04
:
tomakin napisał/a:
kup sobie olimp vita sport i będziesz miał wszystkie z grupy B i do tego część minerałów. Poblem solved :D


Wzialem to: http://www.zielonysklep.c...-50-taniej.html

Czy moze 50 mg na kazde B to za duzo nadal? :)

Tmczasem w oczekiwaniu na przesylke wstrzymam sie w ogole z B-6, niech troche poziom opadnie..
tomakin - 2013-06-03, 14:12
:
ważne, żeby było w odpowiednich proporcjach, a B6 w pojedynczych tabletkach w ogóle lepiej wywal, takie rzeczy bierze się w sytuacjach ekstremalnych, gdy trzeba MEGA mocno poziom podbić.
jakbysiedalo - 2013-06-03, 18:39
:
tomakin napisał/a:
ważne, żeby było w odpowiednich proporcjach, a B6 w pojedynczych tabletkach w ogóle lepiej wywal, takie rzeczy bierze się w sytuacjach ekstremalnych, gdy trzeba MEGA mocno poziom podbić.

dzieki dam znac za jakis czas czy cos sie zmienilo
Gregorius - 2013-06-06, 09:22
:
Witam. Od 2 lat borykam się ze straszną nerwicą lękową której nabyłem się prawdopodobnie od stresującej pracy i przedawkowania napoi energetycznych i kawy w ciągu 1 dnia. Wcześniej wypijałem nawet po 2-3 lity coli lub pepsi. Niestety zachciało się na noc wybrać w podróż nad może 500km. Nerwica owa doprowadziła że musiałem zrezygnować z pracy ponieważ strasznie teraz boję się jeździć autem mimo że nie miałem żadnych niemiłych doświadczeń z prowadzeniem auta.
Nerwica zaczęła objawiać się skokami ciśnienia ( 180/120mmHg) oraz tętnem w spoczynku ok 130. Później zaczęły się duszności, drżenie rąk, zimne ręce i stopy, potliwość, niepokój że zaraz coś mi się stanie, lęk przed zostaniem samym w domu. Część tych objawów udało mi się opanować a część jest do tej pory. Niestety na ciśnienie wlepili mi tabletki mimo że w momencie spokoju było ok 135/85. Tak już 2 lata je biorę.
Wyniki wszystkie jakie zlecili mi lekarze a było ich naprawdę dużo wyszły bardzo dobrze. Nie miałem robionych tylko na witaminy i inne micro i macro elementy w organiźmie. Teraz nasiliły mi się znowu objawy nerwicowe i doszły skurcze mięśni ponieważ wyhodowałem sobie kamienia 1.5cm w nerce. Zalecono mi duuużo płynów ok 4L/dobę. Doszedłem do wniosku że wypłukałem z siebie trochę tych witamin. I być może przyczyną tych lęków u mnie jest także niedobór magnezu. Mam jakieś takie jak by zawroty czy uczucie niedotlenienia głowy. Nie potrafię tego określić.
Mogli byście doradzić w jakiej dawce przyjąć magnez i jak długo? Może udało by mi się pozbyć tych lęków i wrócił by mi taki humor jak przed 2 laty :mrgreen:
tomakin - 2013-06-06, 19:58
:
No, cocacola ładnie płucze - wapń, magnez, cynk, te rzeczy powinieneś uzupelniać. Ale z kamieniami nerkowymi trzeba uważać. Pytanie zasadnicze - jakie to kamienie? Bo są różne, co jest dobre dla jednych, jest bardzo złe dla innych.

W dziale z artykułami masz cały wielki post dotyczący nerwicy i ataków paniki, tam masz opisane wszystko co trzeba - tylko te kamienie, niektóre suplementy nie są wskazane przy takiej chorobie.
Gregorius - 2013-06-07, 05:30
:
kamien leci prawdopodobnie 11-go do rozkruszenia. W wynikach czesto wychodza krysztaly szczawianu wapnia.
A co do suplementow to sie naczytalem ale byl bym wdzieczny jak bys podal konkret co i ile. Aa i jeszcze jedno zaraz cisne na wyniki to wieczorem moge wpisac jak wyszly.
tomakin - 2013-06-07, 17:37
:
No cóż, wyhodowałeś je sobie zapewne jedząc dużo mięsa, nabiału i jajek. Unikaj suplementów wapnia, unikaj pokarmów bogatych w szczawiany (na przykład... szczawiu, ale też szpinaku), unikaj dużych dawek witaminy D bez osłony dużych dawek magnezu, jeśli będziesz chciał się w witaminę D bawić - to razem z magnezem i najlepiej jeszcze witaminą K2. Unikaj też bardzo dużych dawek witaminy C.

Cała reszta w sumie bez zmian - czyli tak, jak jest w tym dużym temacie o nerwicy w dziale z artykułami.
Gregorius - 2013-06-07, 18:19
:
W diecie mięsa bardzo mało. Głównie nabiał (sery).
Artur - 2013-06-07, 20:45
:
Widzę, że mój temat tętni życiem :D

Skoro już tutaj zajrzałem to może napiszę co się u mnie zmieniło. Po pierwsze zlikwidowałem bezsenność (700mg wapnia dziennie) na rzecz nadmiernej senności, z dwojga złego chyba to lepsze. Po drugie aż do dnia dzisiejszego zero objawów psychicznych, no, może za wyjątkiem malutkiego niepokoju od czasu do czasu. A teraz co mnie najbardziej niepokoi. Od pewnego czasu miałem taki objaw, że w prawej dłoni i trochę promieniowało to na przedramię czułem taki dziwny ucisk w środku, nie wiem jak to nazwać. Być może jest to jakiś skurcz mięśni, ale nie taki jak w łydce się miewało tylko jakby inny rodzaj. Zaniepokoiło mnie to dlatego, że dzisiaj ból się nasilił, jak i częstotliwość występowania. Dlaczego zero objawów psychicznych aż do dzisiaj? A bo dzisiaj miałem lekki atak paniki kiedy zacząłem czytać zasadę na jakiej działają środki SSRI (przypadek? nie sądzę...), ale opanowany w kilka sekund bez problemu, może to nawet jakiś lekki napad lęku był, ale już czułem te dreszcze i zmianę odczucia ciała. Po tym przez jakiś czas czułem się bardzo słaby. Skojarzyłem, że od tygodnia nie brałem w ogóle potasu, a i wcześniej, w sumie od początku mojej "przygody zdrowotnej", tj. od stycznia, jakoś jadłem po 4-5 bananów dziennie małymi okresami, powiedzmy w sumie nawet niecały miesiąc. Ziemniaków prawie nie jem i w sumie nie mam żadnego takiego dobrego źródła potasu. Te stany nerwicowe nie do wytrzymania wyleczyłem magnezem, więc skojarzyłem fakty. Skoczyłem do sklepu i kupiłem 8 bananów. Zjadłem sobie 5 na początek i po jakimś czasie odzyskałem siły z wcześniej (w sumie to cały czas ostatnio chodzę zmęczony). Zaraz ktoś mi zarzuci placebo, być może, nie wykluczam. Skoro zaburzenia psychiczne jako tako mnie już prawie nie biorą to pozostaje mi rozwiązać zagadkę tych objawów i powinienem być już zdrowy. Więc tutaj pytanie: czy ten trick z dłonią to może być przez potas? Może są jakieś inne przyczyny? Co do tego potasu to jak już pisałem trochę go sobie olewałem, bo i fundusze nie pozwalają mi na kupowanie bananów po 5 zł dziennie.

Btw, Tomakin, przypadkiem znalazłem Twój kanał na yt, dobry wariat jesteś :D
Wybacz, musiałem to napisać.

tomakin - 2013-06-07, 22:08
:
kup sobie na allegro kilogram spożywczego chlorku potasu i będzie po problemie.

a z dłonią naprawdę może być milion i jedna rzeczy, z których najbardziej prawdopodobna to zwykłe uderzenie czy naciągnięcie (np jak próbowałeś sił na siłowni czy coś) którego nie pamiętasz, bo i pewnie nie bolało na początku. Ale teoretycznie może być też jakiś skurcz, chociażby z braku potasu. Na pewno utrzymujący się ból w jednym miejscu w jednej dłoni nie jest czymś, co można skojarzyć z jakimkolwiek niedoborem pokarmowym, suplementem czy czymkolwiek. To albo efekt jakiegoś urazu zewnętrznego, albo jakiegoś wewnętrznego, dużo mniej prawdopodobnego (jakaś infekcja czy zapalenie nerwów). Co najwyżej niedobory mogły nasilić objawy, ale nigdy wywołać.
Artur - 2013-06-07, 22:52
:
No tak, zapomniałem oczywiście napisać. Nie jest to ciągły ból, tylko napadowy, co jakiś czas. Nasila się przez około sekundę i zaraz odchodzi. Nie jest ważne czy wygnę jakoś dłoń czy nie, sprawdzałem :P

http://allegro.pl/chlorek...3253960452.html
Dlaczego, pomimo, że jest spożywczy to czystość wynosi tylko 99,1%? A co najlepsze znalazłem topnik tego samego sprzedawcy o czystości 99,3%. To trochę dziwne...

Tak nawiasem szukam już chwilę i mi się nie chce już. Ile mg jonów jest w 1g tego związku? Jak mam jeszcze chlorek magnezu, który zażywam to niedobór chloru mi nie grozi :P

edit: Niby sobie policzyłem jony wg stosunku masy molowej całości do potasu i mi wyszło coś z 525mg/g, nie wiem czy dobrze kombinuję.
tomakin - 2013-06-08, 02:02
:
Wszystko masz w temacie "sposób na bardzo tanie suplementy", a dokładnie odnośnie samego potasu - w temacie potas dłuższe życie za grosze, w dziale z artykułami. Tam liczyłem te wszystkie masy molowe.

A że czystość 99% a nie 100%? Sól kuchenna którą kupujesz w sklepie ma zapewne dużo niższą czystość :D Nie sądzę, żeby gdziekolwiek w handlu był czystszy.
Artur - 2013-06-08, 14:45
:
Kierowałem się raczej faktem, że chlorek magnezu mam czysty chemicznie co w praktyce oznacza czystość 99,99% - 99,999% (wikipedia). No chyba, że sprzedający napisał tak sobie dla beki.
tomakin - 2013-06-08, 17:10
:
na pewno nie ma takiej czystości, gość tak sobie napisał bo pewnie spodobał mu się zwrot. Czysty farmaceutyczny chlorek magnezu używany do produkcji leków ma 99,8.
Artur - 2013-06-11, 12:20
:
Dobra, kupiłem ten potas na allegro. Jak to dawkować na początku i przez ile zakładając, że mam spory niedobór, a jak później?
tomakin - 2013-06-11, 22:09
:
A ciężko powiedzieć. Potasu raczej nie przedawkujesz, za to chlorki można. Może po prostu nie przekraczaj 5 gramów potasu, a resztę - dostosuje do reakcji organizmu i samopoczucia.
Arwen - 2013-06-12, 09:38
:
@Artur, czy Ty w końcu znalazłeś i uzupelniles te witamine D3? Pytam, bo bezsenność i stany lekowe to często objaw jej niedoboru. Przechodzą nawet po jednej, dwóch duzych dawkach (tylko pewnie trzeba wtedy uważać z wapniem). A kłopoty neurologiczne mogą tez sugerować brak witaminy B12. Może warto, żebyś się zbadał na poziom obu. A jeśli jesz dużo ale nie tyjesz i masz stany nerwicowe, to sprawdź tez stan tarczycy, bo to typowe symptomy jej nadczynnosci. Pozdrawiam
Artur - 2013-06-15, 13:39
:
Zeżarłem buteleczkę z jakimiś 80000 IU przez może tydzień chwilę temu. Oprócz widocznej poprawy nastroju to nic mi nie pomogło. Bezsenność miałem od wapnia, po kilku dniach brania 1g dziennie od razu mi przeszła. Stany lękowe - ciężko powiedzieć, ale to pewnie przez elektrolity. Przez moje olewanie sobie suplementacji i niestosowaniu się do zaleceń z czystego lenistwa zdarzają mi się delikatne objawy psychiczne, w każdym razie bardzo lekkie. Tarczycę mam raczej w porządku i nie jest ona moim problemem. Moja rodzina ma raczej tendencję do niedoczynności, niż nadczynności. B12 też jakiś czas temu kupiłem, ale żadnej poprawy po niej.
Na moment teraz czuję się w miarę dobrze. Czuję lekkie osłabienie i znużenie, ale próbuję to naprawić :P
Artur - 2013-06-20, 21:29
:
Tak nawiasem to jak to jest, że jak zjem sobie łyżeczkę chlorku potasu to mam po tym mdłości i lekki ból brzucha? Szczególnie kiedy nie jem razem z posiłkiem.
tomakin - 2013-06-21, 03:45
:
Banany, pomidory, inne związki potasu (na przykład węglan, który na dodatek można rozmieszać w wodzie z kwaskiem cytrynowym uzyskując cytrynian) - rozwiązań masz do koloru, do wyboru :D
Artur - 2013-06-21, 09:20
:
O ile nie jest to w żaden sposób niebezpieczne to mi to nie przeszkadza. Jest?
tomakin - 2013-06-21, 14:55
:
A tego nie wiadomo, różni ludzie różnie reagują na różne rzeczy. Może drażni Ci żołądek, a może źle reagujesz na chlorki? Teoretycznie nic nie ma prawa się stać, ale wszystkiego nie przewidzisz.
Artur - 2013-06-22, 09:22
:
Raczej nie o chlorki chodzi. Chlorek magnezu to ja teraz mogę łyżeczkami jeść i nic się nie dzieje. O dziwo wczoraj przy wzięciu chlorku potasu nie wystąpiły żadne skutki uboczne, być może coś nowego dla żołądka po prostu. A z pozytywnych rzeczy to ustępuje to uczucie ściskania w ręce, z koncentracją i pamięcią lepiej, czuję się lepiej, mam więcej siły i poprawił się wzrok.
Ale dalej zbiera mnie na wymioty na samą myśl, że zaraz będę musiał to pić - to jest po prostu obrzydliwe.
Artur - 2013-07-08, 17:50
:
Pierwsza sprawa wygląda tak: dalej nie mogę się pozbyć wszystkich objawów niedoborowych, ale mam trop. Dzisiaj po klilkudziesięciominutowej sesji opalania czuję się po prostu słabo już szóstą godzinę i nasiliło mi się skakanie mięśni, ostatnio to było tylko 2,5h. Za to mam widoczną poprawę nastroju i jakoś tak mi lżej na duchu. Podejrzewam D3 na niezwykle niskim poziomie.

Druga sprawa: chlorek potasu. Już mnie nie muli po spożyciu, ale jak zjem to przez kilkadziesiąt minut do 1,5h jak zaciągam się powietrzem przez nos czuję dziwny zapach, jakby chlor czy nie chlor, nie wiem. Występuje to prawie zawsze po spożyciu, a potem znika. Co to może być?

Trzecia sprawa: 500mg magnezu, witamina D3 z opalania i tutaj pytanie ile wapnia osłonowo, żeby się go nie pozbyć taką suplementacją przez powiedzmy miesiąc, dwa? Czy w takim wypadku w ogóle nie trzeba?
tomakin - 2013-07-09, 00:03
:
Jeśli po opalaniu się miałeś aż takie jazdy, to znaczy że masz jednocześnie niski poziom witaminy D i niski magnezu - bardzo mocno Ci skoczyła do góry plus bardzo dużo magnezu zużyło. W tym kierunku powinieneś próbować. Ile wapnia... z 500 mg powinno w zupełności wystarczyć, przy tak szybkim uzupełnianiu witaminy D lepiej nie brać go za dużo.

Pojęcia nie mam co masz z tym chlorkiem potasu :D
nick2012 - 2013-07-22, 10:58
:
podepnę się :) czy kefir może posłużyć jako suplement wapnia ?
tomakin - 2013-07-22, 18:14
:
nie, może posłuzyć jak sposób na wywołanie sobie cukrzycy :D
tymberland2d - 2013-07-29, 08:30
:
witajcie ja tez mam problemy ze sobą, mianowicie mialem ataki paniki i ostre bóle brzucha , rano gdy w staję jestem bardzo rozdrazniony i w brzuchu mnie kręci,ale po tym jak sie wypróżnie przestaje... chcialem isc do lekarza na badania i tu sie zrobił problem, mianowicie lekarz nie wystawia zwolniena lekarskiego, szok badania bardzo drogie 250 euro za badania krwi!!a gdzie do tego badanie tarczycy tzn bylem u lekarza lecz zamiast mi pomóc przypisuje mi antydepresyjne bzdury czy silne leki na uspokojenie....mieszkam w holandii w dziewczyną gdzie nie ma czasu na sport we wolnych chwilach przychodzenie z pracy dosyc pozno jest meczące...posiłki moze jeden przy dobrym wietrze...tydzien temu tak mnie złapalo ze musialem sie zwolnic bo tak mnie zlapalo ze przestraszylem sie... i siedze teraz na zwolnieniu...chcialem naprawde isc zrobic wstepne badania na tarczyce czy badanie pierwiastków magnezu czy potasu...nie jest latwo jechac do polski zrobic badania bylem ostatnio bylem u mojego lekarza w polsce prosilem go o skierowanie nawet moja matka ktora jest pielegniarka stwierdzila ze nic mi nie jest zebym sobie nie wymyslal...szok robienie z kogos wariata...uzudelniam niedobory lecz prosze o porade , mam magnesium250mg,chela magnez b6 olimp, calcium c lub vitrum 1250 calcium + d3 ,GOLD omega 3olimp ,complex witamin b ale holenderski b6 10 mg ,b12 25ug ,choline 250mg,inositol 250mg pomocy
Artur - 2013-07-29, 11:07
:
W skrócie jeśli chcesz próbować tym co już masz:
- magnez z 300mg minimum,
- wapń do 500mg max jeśli przebywasz na słońcu,
- omega 3 - około 2g EPA to dobra dawka,
- B complex, żeby miał z 20mg B1, może być zestaw dla sportowców,
- inozytol i cholina po 2g około.

Wszystko wziąłem z tego tematu: http://zdrowiej.vegie.pl/...?t=4240&start=0

Pamiętaj o unikaniu jednoczesnego przyjmowania wapnia i magnezu, bo się ani jedno, ani drugie nie wchłonie jak należy. 2h przerwy między jednym, a drugim jest ok. Ewentualnie możesz też sobie wrzucić potas.
Do omega 3 dorzuć sobie urydynę i cholinę. Wszystko tutaj: http://zdrowiej.vegie.pl/...?t=4702&start=0

A tak nawiasem Panie Tomakin to tak gwoli wyjaśnienia w tamtym temacie pomyliłeś się tylko z moimi lekami, a nie z tym, że to jednak wapń odegrał kluczową rolę? :P
Mam zamiar sobie brać go częściej i w trochę większych dawkach równo z magnezem, żeby czasem mi słońce za bardzo nie przygrzało.

Tak poza tym to tak trochę odbiegnę od tematu, ale podzielę się doświadczeniami z mózgiem. Dziwne to to ustrojstwo. Raz podczas snu śniło mi się, że palcami wyrwałem sobie ząb i zaczęło mnie to dość boleć. W tym momencie obudziłem się i dokładnie w tym miejscu gdzie rzekomo sobie go wyrwałem czułem dość silny ból, który po paru sekundach stopniowo schodził do zera.
Innego razu miałem sen o "rodzinnym kanibalizmie", nie będę przytaczał szczegółów, bo to było bardzo nieprzyjemne dla mnie no i może być dla innych. Po obudzeniu się przez jakąś minutę odczuwałem tak cholerny dyskomfort psychiczny, że to było nie do wytrzymania, a później minął bez śladu, tak samo jak z tym bólem.
Innym znowu razem też mi się coś śniło, ale sam nie wiem co, chyba wtedy nic takiego i obudziłem się z atakiem lęku, który znów szybko minął.

Podsumowując ostatnie napady jakichś zaburzeń psychicznych, które miałem (rzadko, bo rzadko) następowały zaraz po przebudzeniu się w nocy. Raczej nie jest to przypadek i jest w jakiś sposób uwarunkowane. Nie wiem, nie znam się na tym.
tymberland2d - 2013-07-30, 12:45
:
witam
panie Tomakin co pan sądzi o tych suplementach co wymienilem po wyzej?? czy są dobre czy nie zabardzo ?? z góry pozdrawiam wszystkich :)i pana
tomakin - 2013-07-30, 18:46
:
Dobrze Ci Artur napisał, dlatego nie komentowałem :D
tymberland2d - 2013-07-31, 08:01
:
czesc chlopaki dziekuje z góry za porady,bardzo mi pomogły, Tomakin jestes naprwde dobry w tym co robisz bo pomagasz i dajesz bardzo duzą nadzieje dla tych po walcza z tym cholerstwem ja powoli dochodze do siebie dzieki Tobie z góry dziekuje :)powedz tylko czemu jestem rozdrazniony??czy to jest powod nie doborów??potas bo kupilem tak jak mówiles artur mam olimpa vita-min multiple sport jak to sobie rozpisac?? inozotol i choline bede miec za tydzien razem z calya suplementacją
pozdrawiam chlopaki:D
Artur - 2013-07-31, 12:41
:
Rozdrażnienie masz zapewne z powodu niedoborów jeśli nie masz żadnego realnego jego powodów, na przykład duży stres w pracy albo jakiejś innej choroby. A o potasie z suplementów zapomnij. Takie dawki jak tam są czyli po maksimum kilkaset mg są po prostu za małe. Jakbyś zażywał minimum 2g to jest dobra dawka potasu.

W Twoim przypadku wygląda mi to na zwykłą nerwicę. Sam przez to przechodziłem i teraz już prawie cieszę się w pełni życiem sprzed załamania. Nigdy bym nie pomyślał, że to takie proste i jest taki banalny powód przewlekłych "chorób", które potrafią zniszczyć życie niejednego człowieka.
tymberland2d - 2013-08-01, 23:39
:
To prawda Artur...Nie spodziewalem sie ze tak ciezko z tym walczyc...bez pomocy tomakina zapewne bylbym juz u psychologa ale badania musze zrobic Bo tak jak tomakina mowi bez tego nic Nie wiadomo trzeba miec Jakies podstawy... Coraz mniej jestem rozdrazniony powiedz jaka dawkę przyjmowac magnezu???ja biore trzy razy dzien nice przed posilkiem 250mg , do tego wapń 1250mg miedzy Mimi tak jak mowiles 2godz min roznicy 2 razy rano I Wieczorem omega 3 olimp no I raz rano complex wit b pozdrawiam I z gory dziekuje
tomakin - 2013-08-02, 00:11
:
musisz to sobie ustalić metodą prób i błędów, nie ma "mądrej" metody na sprawdzenie czy potrzebujesz więcej wapnia, czy magnezu.
tymberland2d - 2013-08-02, 12:22
:
dzieki Tomakin ,cos ostatnio zaczoł mnie baniak boleć nigdy mi sie nie zdarzało tak czesto jak teraz moze przejdzie...pozdrawiam ale lepiej sie czuje inz w zeszlym tygodniu pozdrawiam :)
tymberland2d - 2013-08-02, 12:28
:
problem z zapamietywaniem hmm dramat nie moge zapamietac duzo rzeczy co do bolącej głowy dziekuje i prosze o porade...
Artur - 2013-08-02, 16:04
:
Mnie też jak nigdy łeb nie bolał to przy nerwicy zaczął ;D
Teraz już boleć mnie nie boli, ale czuję takie jakby lekkie ciśnienie w głowie, nie bardzo przeszkadza, ale też objaw niedoborowy. W sumie to już mi przechodzi odkąd ułożyłem sobie jeszcze lepszą terapię.

Bóle głowy mogą mieć miliard przyczyn. Tymczasowo możesz sobie złagodzić biorąc trochę papryczki chilli, ale musi być ona prawdziwa, a nie mieszanka różnych papryk i przypraw. Tylko trzeba uważać na początku jak się nie wie czy ma się alergię.

Na razie próbuj się leczyć tym co masz. Jak za tydzień nic to nie da to trzeba będzie zmienić suple i tyle.

Problemy z zapamiętywaniem można zrzucić na potas i cholinę. Po suplementacji tych dwóch powinno się dużo poprawić.
tymberland2d - 2013-08-03, 11:02
:
Choline Nie mam tylko jest w complex b no zobacze Artur jak suplementy mi przyjda...narazie tak jak mowisz trzeba robic tym co sie ma ten magnez holenderski jest chyba dobrze przyswajalny Bo biore go trzy razy dziennie I jest lekka poprawa ale zamieniam go na chela olimp 550 mg bracket go raz dziennie Czy jak uwazasz??potas jaki jest dobry??pozdrawiam
Artur - 2013-08-03, 12:16
:
W tym chelacie z Olimpu co prawda jest 550 mg, ale związku magnezu czyli chelatu aminokwasowego w tym przypadku. Nas interesuje ile jest w tym jonów magnezu. Znalazłem taką informację i jest tam tylko 100mg czystych jonów. To stanowczo za mało, więc minimum 3 tabletki dziennie.

A potas jak już pisałem najlepsze źródło to banany w ilości minimum 5 dziennie lub pół litra soku pomidorowego. Można też pojechać po kosztach i kupić na allegro czy e-bayu spożywczy chlorek potasu i brać 4g tego proszku dziennie. To chyba najlepsze sposoby.

Spojrzałem jaki magnez jest ten "holenderski". Niestety jest on po prostu do niczego. Po pierwsze jest słabo opisany, nie oznaczają ilości jonów, tylko trzeba się domyślać czy jest tam 250mg związku magnezu czy czystego magnezu. Po drugie związek to tlenek magnezu czyli najgorsza możliwa forma magnezu. On się prawie nie wchłania. Chelat aminokwasowy jest wysoko przyswajalny, ale z kolei drogi. Najlepszym rozwiązaniem według mnie są chlorki albo cytryniany. Możesz kupić 1kg farmaceutycznego chlorku magnezu na internecie. Wychodzi 20 razy taniej niż suplementy z apteki i wcale tutaj nie przesadzam. Jedyne w czym może przeszkadzać to sposób dawkowania i smak, bo trzeba sobie porcję białego proszku na oko mieszać z wodą/sokiem i pić, a w smaku to zbyt dobre nie jest.
Barbara_2008 - 2013-08-03, 15:38
:
Witajcie!
Ja też cierpię na nerwicę lękową od zawsze.
Całe życie choruje,niedawno dowiedziałam się,że mam nietolerancję glutenu i mleka.
Jestem na diecie,ale problem z wchłanianiem i wszelkie niedobory są cały czas.
Anemia to moja koleżanka na stałe.Zazwyczaj z powodu niedoboru żelaza.
Ale teraz podejrzewam,że z niedoboru witaminy B12,bo MCV jest podwyzszone,hemoglobina niska,a erytrocytów za mało.W poniedziałek badania będą powtarzane.Ale to jest bez sensu,bo ja mam ciągle wszystko co możliwe,jedeen wielki bałagan w organiźmie.
Teraz czuję się fatalnie,czuję się wyczerpana,mam problemy z chodzeniem,równowagą,wszystko mi mrowi,jestem ciągle blada,kołacze mi serce,mam silne lęki,duszność po małym wysiłku,skurcze mięśni,drgawki.
Jestem też po antybiotyku,których już dawno nie brałam.Bo mam ciągłe anemie,możliwe,że zdecyduję się na wycięcie migdałów,bo są same powikłania.Boję się o serce.
Biorę od klilku tyg znów antydepresanty,ale chcę zacząć brać suplementy,bo nie wydaje mi się,żeby nadal dokuczała mi tak nerwica.Mam nadzieję,że to bezpieczne,żeby brać jednocześnie z suplementami w takich ilościach większych?
Mój organizm jest po prostu niedożywiony..
Nie mam zmiaru robić 1000 badań,bo całe zycie chodzilam po lekarzach i mnie zrujnowali.Zawsze coś wychodzi i nie wychodzi.Wiadomo jelita są poniszczone,problemy trawienne,z nerkami.Wszystko już było,niedoczynnośco tarczycy,nadczynność..Od 2 lat odkąd wiem o glutenie,starałam sobie radzic sama,bez zadnych lekow,dieta,ale niestety.
Niedawno wróciłam z oddziału nerwic.I jestem w 100% pewna,że największą moją przeszkodą są choroby.
Ah przekichane z tą celiakią,w końcu choroba autoimmunologiczna.Zawsze coś nie tak,boję się,że tak już zawsze będzie,zawsze czegoś bd brakować,czegoś za dużo,enzymy,witaminy itd..
POTRZEBUJĘ REGENERACJI

Do rzeczy.
Chcę poprosić rodzinnego o jakieś zastrzyki z B12,żeby stanąć na nogi.
Ale proszę o pomoc w wybraniu suplementu,mam małe pole do popisu z powodu zawartości glutenu w większości leków.
Chcę się jeszcze upewnić co do suplementów Olimpa czy są dla mnie bezpieczne.Skład na to wskazuje
Ale czy wystarczyłyby mi te tabletki OLIMP Vit-Min jako podstawe ?
http://www.kulturystyka.s...hp/products_id/

oraz magnez ten z b6 czy ten z potasem,nie bd za słaby ?
http://allegro.pl/olimp-c...3420648387.html
http://allegro.pl/olimp-c...3422256703.html

Widziałam,że suplementy firmy Solgar sa dla mnie dobre,ale koszt jest duzy,kazdej witaminy z osobna lub mineralow.dlatego chcialabym brac ten dla sportowcow,bo cenowo ujdzie i jest mieszanka.
Czy czegoś jeszcze będzie mi brakowało,żeby dokupić?
I jak dawkować?
Proszę o pomoc..chcę konkretnie wziąść się za te niedobory..
Artur - 2013-08-03, 18:34
:
To jak tak tylko doradzę co wiem zanim zjawi się ktoś bardziej ogarnięty, żebyś nie traciła czasu.

Wszystkie objawy, które wypisałaś (ta linijka z "Teraz czuję się fatalnie") miałem sam, ot zwykła nerwica.
Skoro w składzie nie jest napisane, że produkt zawiera gluten to go nie zawiera, producenci mają obowiązek oznaczać składniki alergenne na opakowaniu produktu. Nie robimy badań na niedobory minerałów i witamin, bo zazwyczaj są nic nie warte lub drogie. Po tylu latach postu przez organizm pewnie masz niedobory wszystkiego co się da.

Te witaminy dla sportowców z Olimpu to jest po prostu niewiele więcej niż mocny B complex. W tych tabletkach z minerałami jest dość mało wszystkiego. Trzeba się skupić na wszystkim oddzielnie. Na forum mamy temat z patentem na bardzo tanie suplementy, zwykle koszt kilkumiesięcznej terapii jednym pierwiastkiem nie przekracza 20 zł. Poszukaj sobie w artykułach. Ten magnez z Olimpu dobry, tylko w porównaniu do 1kg spożywczego chlorku kilkadziesiąt razy droższy.

Tutaj masz temat ze wszystkim na temat nerwic http://www.zdrowiej.vegie...?t=4240&start=0

Wybierz sobie co chcesz i próbuj. Nie, takie dawki jak tam są opisane nie są za duże i tylko takie przyniosą efekty. Nie wiem co jeszcze napisać, a pewnie coś pominąłem, ale to chyba na razie wystarczy.

@down Nie wiem czy to jest jakiś żart czy co. Ja tylko "kopiuję" to, czego się od niego nauczyłem i nic więcej. A to, że chcesz zobaczyć jakimi słowami się posłuży zabrzmiało co najmniej dziwnie.
meinong - 2013-08-03, 18:47
:
Artur: mam prośbę na przyszłość. Mógłbyś powstrzymać się z radami dopóki tomakin nie odpowie? Ciekawy jestem odpowiedzi tomakina, a jeżeli powiesz coś, z czym zgadza się tomakin, to ciekawy jestem jakimi słowami by tomakin to powiedział.
meinong - 2013-08-03, 19:35
:
Artur: chodzi o to, że ja lubię czytać posty tomakina, a jak ktoś inny udziela rad, to tomakin czasem coś przegapia z powodu zamieszania. Możliwe jest, że ty udzieliesz takiej rady, jakiej by udzielił tomakin, ale gdyby napisał to samo tomakin, to coś jeszcze by dodał.
Barbara_2008 - 2013-08-03, 19:37
:
Czytałam,nie piszę,przed przeczytaniem.Chodziło mi o doradę pod moją celiakię.
Dzięki za odpowiedź.
Ale to nie jest takie proste jak Ci się wydaje.
Nie tylko zwykła nerwica,jak już pisałam..
Myślisz,że ktokolwiek oznacza ten gluten? haha..Na dodatek wsadzają go wszędzie,nawet pod innymi nazwami.Już wiele razy zostałam oszukana.Nawet jabłka psikają glutenem.Wiem co mówię,bo mnie to dotyczy.
O tym też pisałam,że nie mogę brać tych tanich suplementów,bo nie wiem co zawierają.

Trochę frustrujące to dobieranie,zawsze czegoś za mało albo forma mało przyswajalna.
To w takim razie jaki zestaw minerałów byś mi poradził?
Myślałam o braniu chlorelli ale nie mam zbyt zaufania.

Na ten magnez się chyba zdecyduję,ale ten z potasem.

Proszę o jakieś linki,zobaczę sobie składy.
tymberland2d - 2013-08-03, 21:47
:
Siemka Artur mowisz ze ten magnez jest do banki?? Ale szkoła go wyrzucic mam jeszcze ze20 sztuk...takze nastepnym razem wezmie chlorek magnezu ;Dstrasznie mnie meczy to ze trzesa mi sie rece I te rozdraznienie... Mowie Ci szok... Wiem ze to przejdzie ale to takie ciezkie biore ten magnez ale Nie mam wit d3...a tutaj Sam widzisz ze ma dobrych...a jak sie Ty czujesz?? Lepiej Czy jeszcze walczysz z tym cholerstwem mnie wystarczy maly komentarz zeby sie zdenerwowac dramat boje sie filmow ogladac z przemoca....Bo serce mi wali jak oszalale wiesz Sam zreszta pozdrawiam
tomakin - 2013-08-04, 11:58
:
Dopiero teraz na chwilę mogę podejść do kompa, więc po kolei:

@tymberland - przy zapamiętywaniu to faktycznie może być problem, mi pomogły dopiero końskie dawki choliny, urydyny i omega 3, brane przez długi czas. Kilka lat miałem z tym problem i nic nie pomagało.

Chyba powinieneś też zbadać sobie testosteron.

@barbara - nie ma sensu brać zastrzyków B12, jak koniecznie chcesz dobrą formę tej witaminy, kup na allegro metylokobalaminę.

Nie mam pojęcia, jak zareaguje organizm na równoczesne podawanie psychotropów i uzupełnienia niedoorów. Teoretycznie może skończyć się nawet zespołem serotoninowym. Nie biorę żadnej odpowiedzialności za skutki takich eksperymentów :D

Olimpowy zestaw jest OK, owszem, to jest głównie mocna B complex, ale ma też małe dawki jodu, całkiem niezłe chromu, ma dużo różnych ziół, takie cuda jak mangan, selen, całkiem rozsądną dawkę magnezu.

Przy celiakii po prostu unika się glutenu, nie ma tu żadnej mądrej rady. Po jakimś czasie kosmki się zregenerują i poczujesz się lepiej. A póki co bez badań nie ma możliwości żeby stwierdzić, czy brakuje Ci żelaza.

Skupiłbym się głównie na cynku, bo pewnie jego najwięcej Ci znikło z organizmu, oczywiście pod osłoną miedzi. Uzupełnij też witaminę D, bo na pewno masz bardzo mało na skutek celiakii. Warto też oczywiście brać MSM, ten zestaw - witamina D i MSM - zmniejsza objawy alergii, w efekcie małe dawki glutenu nie są już wtedy aż tak szkodliwe (chodzi o mikroilości). Oczywiście dalej trzeba ich unikać, ale efekty "przypadkowego" ich zjedzenia nie będą aż tak złe.

ps. meinonga to się ignoruje :D
tymberland2d - 2013-08-05, 07:04
:
Dzięki tomakin z góry!!!kurcze tylko te rozdraznienie mnie denerwuje. Kiedy się juz z budze to nie mogę zasnać ręce się trzesa kurcze i o czym bym nie pomyslal sie denerwuje...a biorę regularnie juz drugi tydzień magnez i witaminy te co pisałem wczesniej w środę mi przyjedzie w końcu inozotol i chonikna do tego witaminki te które pojeciles mi
tymberland2d - 2013-08-05, 10:34
:
tomakin właśnie sobie przypomnialem doradz mi z tym magnezem chela b6 olimp jaka dawke brac i witaminy b complex mam holendeską b 1 10mg , b2 15 mg, b6 10 mg , b12 25 qg choline 250mg ,inositol 250mg, vitrum calcium 1250mg z wit d3 choc sumie czytalem na twoim innym forum ze za mala dawka wit d3 ,omega 3 olimp gold, mam jeszcze multivit olimpa ale narazie nie biore....pozdrawiam czy kupic sobie wit d ?? zmasz sie na tym lepiej i wole posłuchac experta na ten temat a ma inne suplexy czekam pease dla was i pozdrawiam :) :-D
Artur - 2013-08-05, 22:50
:
To ja też się popytam, a co :D
Nieco z ciekawości, a nieco jeszcze mam małe problemy.

Kiedy jest niedobór magnezu to niemożliwe jest magazynowanie potasu, ale w jaki sposób? W komórce, w której nie ma magnezu nie ma też potasu czy spada ogólnie wchłanianie tak samo jak to jest z magnezem przy niskim poziomie wit D?

Niby już nerwicy nie mam, ale nie lubię się kłaść spać jak jest ciemno, bo odczuwam może nie niepokój, ale taką niechęć przed pójściem spać, co skutkuje teraz siedzeniem do rana ;d
Wiem, że to przez ataki paniki, które miałem właśnie kiedy próbowałem usnąć i teraz pytanie. Jak to fajnie odwrócić? Może jakieś nagrania transowe czy coś?

Trzecia rzecz. Do tej pory mam objawy niedoboru magnezu pomimo 6-miesięcznej suplementacji z przerwami. Po 30 minutach na słońcu skaczą mi mięśnie przykładowo. To znaczy normalnie bez ekspozycji na słońce też mam różne lekkie objawy. Co z tym fantem zrobić? Suplementować dalej czy może jest coś co muszę naprawić wcześniej? B6 i witamina D to podstawa, ale może są jakieś inne powody złego wchłaniania?

Jak jem ten chlorek potasu to po 30 minutach dostaje ostatnio jakiegoś niepokoju. Nie wiem czym to może być spowodowane, może tylko przypadek, bo jeszcze tego dobrze nie przetestowałem. Wątpię, żeby takie oddziaływanie było możliwe ale tak tylko wspominam.

Więcej teraz sobie nie przypominam, napiszę jak sobie coś przypomnę.
Barbara_2008 - 2013-08-05, 23:07
:
Dziękuję za odpowiedź :)

Jeśli chodzi o wit D to ciągle wystawiam się na słońce,potrzebuję tego,czuję,że stawia mnie to na nogi i zawsze tak było,chociaż jednocześnie i męczy.

Ciągle biję się z myślami.Głównie czy stosować psychotropy.Ciągle jestem za tym,aby postawić na oczyszczanie i regenerację organizmu.
Szkoda,że nie można łączyć suplementów z psychotropami,ale to logiczne.
Jak coś postanowię to dam znać,
Na razie w ramach kompromisu kupiłam Olim[ Chela Mg b6 potas skurcz,póki co dobre i to.
W środę wyniki morfologii podstawowej i bd myślała dalej.
tymberland2d - 2013-08-06, 07:27
:
Artur pytanie do ciebie 😁powiedz mi jak dajesz sobie radę z tym cholerstwem?? Bo ja sie mecze i to bardzo myśli i smutek mnie pogarszają jakbym to nie był ja.... Dwa tydognie sie mecze tzn czasami jest super ale za bardzo przejmuje sie wszystkim kiedyś jak sie przejmowalem eee damy radę i do przodu...a teraZ wykańcza mnie to trochę....wiem ze za duże siedzenie w domu przybija człowieka z tego wszystkiego juz jestem 2 tydognie na zwolnieniu wiem tomakin jest zajęty nie ma kiedy odpisać czasami ale rozumiem go doskonale chłopak jest sam i nie nadarza z tym wszystkim bo tylu ludzi ma pytań nie dziwie sie jest dobry w tym co robi pozdrawiam
Artur - 2013-08-06, 12:01
:
Ja już się nie muszę z tym męczyć :D
To znaczy średnio raz na miesiąc mam jeszcze taki "atak", co prawda nie jest już silny, ale max godzina i jest po wszystkim. Ja teraz próbuję sobie poradzić z problemami czysto natury fizycznej i poprawić samopoczucie, które teraz i tak jest już dość dobre, choć trochę jeszcze brakuje.

A takie sposoby, żeby sobie trochę ulżyć są. Siedzenie w domu to najgorsze co można zrobić. Niestety nie możesz wpłynąć na swoje myśli na tyle, żebyś czuł się dobrze, bo masz zaburzoną równowagę chemiczną w mózgu i samo z siebie Cię będzie nachodzić. Po pierwsze wyjść do ludzi i porozmawiać. Dalej jakaś siłownia lub bieganie - to pomaga i to bardzo. Starać się nie zagłębiać myślami w to, co się z Tobą dzieje - kilka razy wywołałem tak atak silnego lęku. Ogólnie można się czymś zająć, żeby odwrócić uwagę umysłu od tych myśli. W temacie z nerwicami jest podane, że można parzyć melisę, choć na mnie trochę słabo działa albo miłorząb japoński + pieprz cayenne (papryczka chilli). Ta ostatnia mieszanka działa bardzo mocno i potrafi szybko znieść wszystkie psychiczne objawy, ale tylko na kilka godzin.

To takie sposoby, które na krótką metę podziałają, ale najważniejsze to uzupełnienie niedoborów. Po uzupełnieniu wszystko powinno wrócić do normy.
tomakin - 2013-08-06, 12:35
:
@tymber - jeśli nie jesteś w stanie się opalać, to owszem, musisz brać witaminę D, ale jak możesz wyjść na słońce to to na pewno będzie lepsze od suplementacji.

Z magnezem i wapniem musisz zrobić to metodą prób i błedów - część osób ma za dużo magnezu za mało wapnia, inni odwrotnie, nie ma tego jak sprawdzić inaczej niż tylko suplementacją i obserwacją organizmu. Te dwa pierwiastki są w równowadze, bierzesz jeden - spada poziom drugiego. Powinno się oczywiście brać obydwa naraz, ale sam musisz dojść do tego ,którego brać więcej.

Dorzuć jakiś chrom bo to tanie (tylko NIE pikolinian chromu, patrz na skład tego co kupujesz), obserwuj organizm. Za kilka tygodni powinno być dobrze.

No i koniecznie zrób te badania z pierwszego postu w temacie o nerwicy, bo jak np masz rozwaloną tarczycę to żadne suple nie pomogą.
tymberland2d - 2013-08-07, 12:51
:
Dzieki tomakin jak przyjade do polski zaraz pójdę na badania mój stan sie polepsza dzięki z góry ale nad tym trzeba jeszcze troszkę czasu ale z góry dziękuje 😊jeszcze to nie to co kiedyś bo sie nie miało problemów w pracy czy prywatnie ale trzeba nad tym pracowac
tymberland2d - 2013-08-07, 12:51
:
Dzieki tomakin jak przyjade do polski zaraz pójdę na badania mój stan sie polepsza dzięki z góry ale nad tym trzeba jeszcze troszkę czasu ale z góry dziękuje 😊jeszcze to nie to co kiedyś bo sie nie miało problemów w pracy czy prywatnie ale trzeba nad tym pracowac
Barbara_2008 - 2013-08-07, 13:02
:
Odebrałam dziś wyniki podstawowej morfologii,jestem bardzo zdziwiona,bo wszystkie są w normie.Tak jak się czuję to myślałam,że wyjdzie silna anemia.W ogóle te normy są jakieś dziwne..zawsze mnie to wkurzało,że w każdym laboratorium są inne,w internecie też.Zresztą ktoś przecież może mieć zawsze coś przy górnej granicy,a teraz przy dolnej i cooo dobrze,bo się w normie mieści haha.
Ale zdaję sobie sprawę,że to i tak nie wyklucza niedoborów.

Mam w planie rzucić psychotropy i zacząć suplementację.Powoli wdrażać witaminki,a obnizac psychotopy.Ale póki jeszcze jestem przyćpana chciałam iść do kardiologa wykluczyć chorobę serca,do laryngologa czy wycinać migdały( chociaż czy one same sie nie zmniejsza po odpowiednim zregenerowaniu organizmu),
Nie wiem czy jest sens tego wszystkiego,gdzie ja po prostu cała jestem zderegenerowana tą celiakią,hormonami,sterdyami,psychotropami,antybiotykami...
Chodzilo mi tylko o badania dla siebie.
Nie wiem też jaką suplementację głównie brać pod uwagę czy ta przy chorobach tarczycy,wątroby czy nerwicy.Chyba zdecyduje sie na ta przy nerwicy.Mimo iz nie wiadomo co i jak,to przeciez cos na pewno pomoze na caly organizm.Jeszcze mysle..

Jakby ktoś chciał zerknąć to podam..

Podaje normy tego laboratoria
WBC 5,1 * 4-10
LYMPH 1,9 * 0,5-5
MID 0,5 * 0,1-1
GRAN 2,7 * 1,2-8
LYMPH% 37,3 * 15-50
MID% 10 * 2-15
GRAN% 52,7 * 35-80
HGB 12,4 * 11,5-16,5
RBC 3,78 * 3,5-5,5
HCT 37 % * 35-55
MCV 98,1 * 75-100
MCH 32,8 * 25-35
MCHC 33,5 * 28-38
RDW-CV 14,3 * 11,5-14,5
RDW-SD 50,2 * 35-56
PLT 319 * 100-400
MPV 8,5 * 7-11
PDW 15,3 * 15-17
PCT 0,271 * 0,108-0,282
OB 28 * 0-12
meinong - 2013-08-07, 13:08
:
Podaj też normy do wyników.
artemida - 2013-08-07, 17:55
:
meinong napisał/a:
Podaj też normy do wyników.


Co ty masz jakąs obsesje tych norm? To nie tak że kazde laboratorium ma inne normy, tylko jedne robią badania w jednostkach mmol/l a inne w innych. Nikt nie będzie norm dla ciebie podawał.
meinong - 2013-08-07, 18:44
:
Właśnie nie rozumiem czemu ludzie popełniają ten nagminny błąd, że podają wyniki bez norm. Nawet jeśli normy są identyczne, to łatwiej sprawdzić wyniki, jak są przy nich normy, niż patrzeć na wynik, a potem szukać gdzieś w Internecie norm. Zrozum, że to bardzo ułatwia udzielenie porady.
tymberland2d - 2013-08-07, 19:25
:
czesc jeszcze raz mam pytanie do tomakina czy do artura chlopaki powiedzcie mi czy to normalne ze jak klade sie caly sie delikatnie trzęsę z początku myslalem ze to moja dziewczyna sie trzesie i czesto chodze do ubikacji oddac mocz...i te koszmary dramat pytam sie poniewaz chcialbym usłyszec pare mądrych porad od was z góry dziekuje :)
tomakin - 2013-08-07, 19:27
:
@Barbara - moja rada, nie ruszaj migdałków. One są ważną częścią systemu obronnego organizmu. Powinny wrócić do normy po wzmocnieniu odporności i wtedy zaczną pełnić swoją funkcję, a jak wytniesz to już będzie po zawodach. Zrób wszystko żeby je uratować, bo naprawdę warto - wycięcie to decyzja na całe życie. Dopiero jak wszystko inne zawiedzie, można ciąć.

Masz lekką anemię, owszem, ale co gorsza - jest to anemia makrocytowa. Powinnaś solidnie sprawdzić wątrobę, może jeszcze tarczycę (pod kątem niedoczynności). Taka anemia nie bierze się z niedoboru żelaza, czasem jest wywołana niedoborem B12, ale znacznie częściej właśnie zaburzeniami wątroby czy tarczycy.

No i fakt, normy ułatwiają interpretację - ale to łatwiej podawać tylko te, które są poza albo chociaż tuż obok granicy.
Barbara_2008 - 2013-08-07, 22:52
:
Serdecznie dziękuję za odpowiedź.
Cieszę się,że są tacy ludzie jak Wy !

Migdałki miałam mieć juz 10 lat temu usuniete,ale zrezygnowalam,ciagle mysle,niepokoily mnie bezdechy i niedotlenienie organizmu i powiklania od angin,ale moze jeszcze poczekam.

Tak właśnie podejrzewałam u siebie ten rodzaj anemii,na pewno ma związek z celiakią.
I z szeregiem chorób współistniejących.
Już sama nie wiem co badać,czytałam o tym współczynniku Castle'a,może uda mi się go zbadać.
To maszeruję na resztę badań,jak najwięcej mi się uda zrobić.
Zarówno z wątrobą i tarczycą mam problemy.Tylko nikt nie jest w stanie okreslić jakie,wiec po prostu nie jem glutenu liczac na to,ze wszystko wroci do normy samo,bo w cholere tego wszystkiego..
Zwłaszcza,że ostatnio w szpitalu głupki podawali mi leki z glutenem,to teraz mam..
Powiedzcie czy jestem w stanie sama to unormowac suplementacja i diete,przeciez wiecie jacy sa lekarze..
Jestem wyczerpana i muszę to tłumić psychotropami..

Troszkę zdziwiły mnie wyniki sprzed 3 miesiecy AST
I to skłonilo mnie do mysli o wybraniu sie do kardiologa.choc odpowiada tez za watrobe.

AST 67 norma do 40
tomakin - 2013-08-08, 00:00
:
Nikt nie wie, czy uda Ci się wyleczyć suplementami, bo nikt do końca nie wie, co Ci dolega. Najpierw diagnoza, potem leczenie. Masz dziwną anemię makrocytową, to może być cokolwiek - jakieś zapalenie wątroby, problem z tarczycą, może być jakaś rzadka infekcja wirusowa czy nawet zaburzenia metabolizmu miedzi, z tego co pamiętam też taki objaw dawały. Nie wiemy co to, nie wiemy jak leczyć. Wiedząc co dokładnie dolega, wiedziałbym jakie są mniej więcej szanse, teraz mogę tylko powiedzieć, że te podstawowe suplementy - witamina D, n-acetyl-cysteina i inne wymienione wcześniej niemal na pewno nie zaszkodzą.
Artur - 2013-08-08, 21:30
:
Panie Tomku, miałbym pytanie i od razu przepraszam za przeszkadzanie z dziewczyną ;)

Poziom witaminki D jest u mnie bardzo niski co wynika z moich własnych eksperymentów i poziom magnezu oraz wapnia razem z tym też. Jak biorę 500mg węglanu wapnia i do tego 3 płaskie łyżeczki chlorku magnezu to mam znowu problemy ze spaniem i nerwowością (czyli wapń), a z kolei to samo bez magnezu też jest źle.
Czyli tutaj pytanie. Jeśli uzupełnię chociaż w pewnym stopniu niedobór wit. D to czy wchłanianie tych 2 interesujących mnie elektrolitów wzrośnie na tyle, żebym przy takiej suplementacji jak wspomniałem na początku mógł sensownie uzupełniać niedobory? Również z własnych eksperymentów wiem, że to przez te 2 pierwiastki biorą się wszystkie moje problemy i przez nadmierną suplementację magnezu przez 3 miesiące zaburzyłem równowagę, ale "wyleczyłem" nerwicę :D

Dodatkowo jakbyś mógł spojrzeć stronę wcześniej, gdzie zadałem parę pytań i na nie odpowiedzieć (8 strona, piąty post od dołu) prócz ostatniej i drugiej rozkminy to byłbym wdzięczny :)
tomakin - 2013-08-08, 23:08
:
tamten post przegapiłem jakimś cudem :D

Nie wiem, jak to jest z tym magnezem - potasem, wiem po prostu że lekarze którzy się tym zajmują mają takie doświadczenia - póki pacjent nie uzupełni magnezu, można mu robić kroplówki z potasu do oporu. Ale to tylko taka tam informacja wygrzebana z sieci, nie musi być prawdziwa.

Z bezsennością chyba nie pomogę, bo sam mam z tym problem którego nie potrafię do końca rozwiązać :D Raczej będzie to tak, że niedobór wywołuje bezsenność, a resztę po prostu sobie wkręcasz. Takie podstawowe rzeczy na bezsenność to lizyna (która zwiększa też wchłanianie wapnia), tryptofan oraz - oczywiście - wapń. No i warto sprawdzić poziom testosteronu.

Nie wiem za bardzo, co zrobić z magnezem. Powinno być już OK, może to nie magnez, tylko właśnie na przykład wapń, potas albo poziom jakiegoś hormonu? Teoretycznie po miesiącu - dwóch magnez powinien być już ładnie uzupełniony.

A odpowiadając na pytanie z tego tematu - raczej patrzyłbym na inne rzeczy, niezbędne do przyswojenia magnezu, wapnia i reszty. Musisz mieć w diecie odpowiednią ilośc białka (zwłaszcza lizyny), fosforu, witamin z grupy B i całej rzeszy innych drobnych składników. Warto też wymuszać zwiększony metabolizm poprzez ćwiczenia fizyczne. Nic tak nie wymusza na organizmie regulacji, jak siłownia plus bieganie. Nie fiksuj się na dwóch suplementach.
Artur - 2013-08-09, 13:55
:
Co do bezsenności to nie mam z nią problemu gdy mam uzupełniony wapń. Zaczyna się od tego, że muszę spać po 11 godzin, a i tak czuję się śpiący przez cały dzień. Później pogłębia się ona, że budzę się po 2-3 razy, potem, że nie zasnę na więcej niż 3h i jestem bardzo zmęczony podczas dnia. Po kilkudniowej suplementacji wapnia szybko to wszystko znika, ale znowu zaczynam sobie uzupełniać magnez i jakoś widocznych efektów na dłuższą metę nie ma.

Moim jedynym problemem jest teraz słońce. Staram się na nim przebywać z 30 minut dziennie koło południa, więc dużo wapnia nie biorę (500mg/doba). No i właśnie tutaj jest problem, że nie uzupełnię szybko wapnia, żeby się czasem nie załatwić w gorszy sposób. Być może mam magnez w normie, a moim problemem jest wapń, ale no jak mówię teraz tego przetestować nie mogę. W każdym razie wczoraj odpuściłem sobie opalanie i wziąłem 1000mg, dzisiaj czuję się znacznie mniej ospały niż wczoraj, a i nawet się wyspałem. Byłem też na słońcu i nie czułem wyczerpania i zmęczenia, tylko lekką duszność przez minutę po wejściu do domu, no i serce mi trochę waliło, ale nie znowu jakoś tragicznie, a i nawet nie skaczą mi mięśnie. To kolejny argument, że z magnezem czasem może być ok, tylko sobie wkręcam, że jeszcze powinienem go brać.

Czuję, że to wszystko będzie miało właśnie to podłoże i że zbliżam się do rozwiązania problemu :D
A i jeszcze mam jedną rozkminę, a mianowicie przy opalaniu podnosi się poziom wapnia we krwi, ale w jaki sposób? Jest on wybijany z komórek do krwi czy może podnosi się poziom wapnia tego z pożywienia, który trafia do krwi w zwiększonej ilości przez lepsze przyswajanie? Też mnie to trochę zastanawia i trochę by mi wyjaśniło.

A i jeszcze takie pytanie lekko odbiegające od tematu. Często mam problemy z jedzeniem, a dokładniej czuję się głodny, ale zarazem czuję też, że nic nie mogę zjeść, muli mnie, jak to się mówi, na samą myśl, żebym coś przełknął. Da się tego w jakiś sposób pozbyć? To jest moja jedyna przeszkoda, żeby jeść z dwa razy więcej niż jem teraz.
tomakin - 2013-08-09, 14:27
:
Spokojnie MOŻESZ brać wysokie dawki wapnia razem z opalaniem się, to jedynie nieznacznie, podkreślam - nieznacznie - zwiększy poziom zwapnień w organizmie. Spokojnie można temu przeciwdziałać na przykład witaminą K2 (w formie MK4, nie do kupienia w Polsce). Dodaj też sobie ze 100% zapotrzebowania na witaminę A w formie retinolu. Zalecenie zmniejszonej ilości wapnia razem z opalaniem jest po to, żeby ten 0,1% populacji który ma zwiększone ryzyko dużych zwapnień albo nawet hiperkalcemii nie ciągał mnie po sądach :D

Po wzroście witaminy D w ogóle zmienia się cały metabolizm wapnia, wybija się on z kości, zwiększa wchłanianie z jelit. Poczytaj o tym, to cholernie skomplikowane. Ale chyba nie wybija z komórek.

A jedzenie... zmuszaj się przez jakiś czas, rozepchasz żołądek i będziesz czuł większy głód. Upierdliwe, ale działa. Dlatego grubasy ciągle żrą - mają żołądki jak piłki do koszykówki :D
Artur - 2013-08-09, 18:28
:
Hmmm... tak się zastanawiam. Teoretycznie po sesji opalania w takim razie pogłębiam sobie niedobór wapnia i mogę się trochę gorzej poczuć skoro jest on wybijany z kości. Teraz jestem w troszkę gorszym stanie, a zawsze brałem w takich sytuacjach magnez, więc dzisiaj nie wezmę i sprawdzę czy sam wapń mi pomoże.

Z tym jedzeniem to na prawdę ciężko mi się jest zmusić do tego, no ale spróbuję na tyle ile się da.

tomakin napisał/a:
Dlatego grubasy ciągle żrą - mają żołądki jak piłki do koszykówki :D


Made my day xD
tymberland2d - 2013-08-10, 16:23
:
Cześć tomakin mam problem....biegalem ostatnio i jakiś czas mam problemy z noga z kostka...mam krwiaka nie wiem czemu dziwne to no nic z noga nie zrobiłem nie skrecilem złe nie stanalem a ból jest nie samowity doradz cos na stawy ten rok jest pechowy dla mnie....13...jutro idę juz na badanie krwi tarczycy...także wyśle wyniki jak najszybciej😃pozdrawiam
tomakin - 2013-08-10, 16:38
:
jejku, mam Ci przez forum zgadnąć, czy Cię buty obcierają czy może coś Ci tam strzeliło? :D To musi lekarz obejrzeć, jeśli chcesz z tym iść do lekarza. Nikt przez forum na to nic nie poradzi.
Artur - 2013-08-11, 04:01
:
Dzisiaj miałem trochę gorszy dzień, ale magnez wziąłem tylko osłonowo. Teraz spróbuję 1.5g wapnia dziennie i jak się będzie pogarszać to z magnezem coś nie tak.

Mam te tabletki z lidla, ale to węglan. Jeśli rozpuszczę je w wodzie z kwaskiem cytrynowym to zajdzie reakcja czy raczej nie?
tymberland2d - 2013-08-11, 10:22
:
Hehe siemka tomakin Bylem dzisiaj na tych badaniach wyniki beda to wysle nie nie , chodzi mi tylko o cos dobrego na stawy na regeneracje
tomakin - 2013-08-11, 13:47
:
@tymber - nie rozumiem postu :D

@Artur - to węglan, ale nie ma aby w składzie kwasku cytrynowego? Wiesz, to buzuje w wodzie i to dość silnie, całkiem możliwe że reakcja o którą chodzi zajdzie sama z siebie, bez dosypywania czegokolwiek. Możesz zawsze nasypać i zobaczyć czy pojawią się dodatkowe bąbelki, jeśli tak - to syp śmiało. Jak nie, to znaczy że już zaszło z tym kwaskiem który był w składzie tabletki.
tymberland2d - 2013-08-11, 15:55
:
siemanko tomakin:) powiem tak :P tabletki suplementacja pomaga leszcze jutro dokupię omege 3 jeszcze mam obijawy zdenerwowania ale już jest lepiej wczoraj zamelem brac cholinke i inositolkiem zobaczymy dalej miałem ale jest tyle tego ze nie wiem od czego zacząć jak o polączyc biore rano mag 1 tabl. 550mg,cholinkai inositiol 2 sztuki po 500mg do tego jeszcze complex b , po 2 godz wapn 1250mg plus potas i omega 3 1000mg , b12 1 sztuka 10 qg (oczywiście posiłki miedzy suplementami)nasepnie gdzies o godzince 16 mag 1 tab przed posiłkiem 2 tab cholinki z inosiolem a po wieczor mag 1 sztuka ,b complex 1szt.i poas 15 mg czy morze tak być ?? oczywiście przebywam na słoneczku żeby naladowac energie wit d :)??dziekuje z góry a co do ostatniego posta chodzi mi gdzies przemknelo mi dawny twój post mianowicie o msm chodzi mi o mój staw skokowy chciałbym go wzmocnić i u chciałem zapytać czy isnieja wiaminy bądź suplementy które pomagają chronić bądź regenerować stawy??dzięki z góry
tymberland2d - 2013-08-11, 15:56
:
sorki za błędy :D
tomakin - 2013-08-11, 18:14
:
Potasu nie bierz z supli tylko z diety - dziennie z 5 bananów, jakieś pomidory, pomarańcze...

Na stawy owszem, MSM, bardzo dobrze też działa uzupełnienie cynku oraz napary ze skrzypu - sypiesz łyżkę skrzypu (kilka zł w każdym zielarskim kosztuje) do bardzo małego garnka, tak do szklanki wody, gotujesz to na malutkim ogniu z pół godziny, pijesz - najlepiej z jakimś sokiem, bo smak ma paskudny :D
Barbara_2008 - 2013-08-13, 08:43
:
Witam !
Byłam dziś u rodzinnego i wydębiłam co tam się da.I tak się nasłuchałam,że ładnie wyglądam,nie na chorą i że się martwi tym,że ja się tak o zdrowie martwie.
Haha tym się martwi zamiast tym,że się źle czuje.
Mam następujące rzeczy jutro zbadać
Żelazo(ferrytyny nie mogła dać ) , sód,wapń,potas,kreatynina,ALT,AST,Cholesterol,TSH,Mocz,EKG i skierowanie do kardiologa mam.
Dokupie sobie magnez w badaniu,nie rozumiem dlaczego z hormonów tarczycy mogła tylko TSH,wypadłoby,żebym sobie też dokupiła reszte hormonów,ale nie mam kasy.
Czy jest może jeszcze coś co warto,żebym dopłaciła jeśli chodzi o moją wątrobe ?
Cieszę się,że to załatwiłam,zawsze to już coś..
Artur - 2013-08-13, 09:08
:
Jadę już któryś dzień z kolei tym wapniem 1,5g/dzień i... pomogło :D
Całkowicie zlikwidowałem bezsenność, znacznie zredukowałem zmęczenie, podniosłem koncentrację i refleks, ustąpiło skakanie mięśni, znikły wszystkie niepokoje oraz podenerwowania i wiele innych rzeczy. Dlaczego od razu nie pojechałem z terapią wapniem to nie wiem, ale teraz dopiero skojarzyłem fakt, że od kilku miesięcy nie miałem żadnego skurczu, więc magnez jest w normie. Cisnę dalej, zobaczymy dalsze efekty ;D
Smutas - 2013-08-13, 09:52
:
tzn jak bierzesz ten wapn i magnez ?
miales kiedys takie sytuacje ze wydawalo ci sie ze serce ci sie zatrzymalo :P
generalnie ja nienawidze tych dreszczy w sobie z rana
Artur - 2013-08-13, 10:26
:
Ty się mnie lepiej zapytaj czego ja nie miałem :P
Tyle tego było, że teraz nie jestem w stanie wszystkiego wymienić.

Wapń i magnez, hmmm. Ja teraz przez jakiś czas biorę prawie tylko wapń, bo magnez brałem już wcześniej przez 3 miesiące, a teraz to tak 100mg osłonowo i to kiedy mi się przypomni. To zależy na czym chcesz się skupić, ale w Twoim przypadku to pewnie będzie magnez. Jak masz te 3x2 tabletki to daje 360mg, do tego pasuje dorzucić z 300mg wapnia osłonowo. W sumie jak chcesz szybciej uzupełnić możesz podnieść sobie dawkę do 8 tabletek dziennie, co da 480mg, a to już porządna ilość. Przykładowo możesz brać z samego rana kiedy wstaniesz wapń, odczekać z 2 godziny, a potem magnez sobie możesz rozłożyć przez resztę dnia jak Ci tam pasuje. Jak pominiesz dawkę to akurat możesz zażyć podwójną, a nie tak jak z lekami :P
Smutas - 2013-08-13, 12:21
:
ja juz sam nie wiem jak sie leczyc,biore i biore i efektow jak nie bylo tak nie ma
tymberland2d - 2013-08-13, 14:54
:
siema chłopaki mam wyniki krwi ale sa wporząku jutro będą tarczycy także zobaczymy tomakin powiedz mi jak masz wszystko dobre wapń potas dobre isnieje ze to i tak jes nie dobor ??bo już sam nie wiem musze zrobić na magnez robie się nerwowy...wiesz...
tymberland2d - 2013-08-13, 15:10
:
kiedy do polski przyjechałem zaczely się problemy może dlaego ze tesknie za swoja dziewczyna...powiedz mi jeszcze inozytol cholinke brac w jakich ilościach bo biore 2 tabletki po trzy razy dziennie 500mg ...
tomakin - 2013-08-13, 19:23
:
@Barbara - ferrytynę zrób za własną kasę, a co do wątroby - może albuminy jeszcze dodać i czas protrombinowy? to grosze kosztuje.
Gregorius - 2013-08-14, 09:16
:
Barbara_2008 napisał/a:

nie rozumiem dlaczego z hormonów tarczycy mogła tylko TSH,


Bo FT3 i FT4 nie są refundowane. Niestety ale nawet endokrynolog nie zleci tego badania na NFZ chyba że w szpitalu leżysz.
tymberland2d - 2013-08-15, 12:52
:
siemka tomakin oto wynik TSH 0.709 norma 0.49-4.67 to nie wiem czy dobre wyniki pozdrawiam
tomakin - 2013-08-15, 18:30
:
idealne :D
tymberland2d - 2013-08-15, 21:36
:
Siemka tomakin juz nie wiem 4 tygodnie supementacji I czasami jest takie zrodraznienie ze szok... Nic mi sie nie chce... Ft3 I ft4 to sa tez na tarczyce Czy co ?? tez je zrobic ?? czy ten wystarczy...wyniki krwi dobre tylko ze bilirubina troszke za wysoka
tomakin - 2013-08-16, 01:28
:
wypisz dokładnie co bierzesz i w jakich dawkach, skorygujemy - czasem ludzie robią jakieś głupie błędy, typu biorą sam magnez bez wapnia, albo witaminę D3 bez magnezu.
tymberland2d - 2013-08-16, 07:54
:
czesc tomakin nie ma problemu
rano : 1 tab magnez chela olimp 550mg ,2 tab inyzlotolu z cholina,1 tab wit b12 i b complex cholenderski skład: jedna tabletka zawiera: thiamine 10mg,riboflavine 15 mg, vit. b6 10 mg , vit b12 25 ug ,cholinę inosiol po 25o gr. po dwóch godzinach dopiero ,wapń1250 +vit d3 firmy vitrum calcium oczywiście omega 3 gold 2 tab 1100mg parze jak zaleciłeś zgodnie z insrukażem :) melisse w południe znów dawka 2 razy inozytol cholinka 500mg ,1 tab magnez 550mg chela olimpu wieczorkiem magnez ,inosiol pojednej sztuce i wit b complex nie wiem co tu dorzucić może podpowiesz mi, dzisiaj troszkę lepiej wczoraj szefowa mnie zkurzyla dlatego byłem zdenerwowamy i miałem silny atak paniki ale po południu było lepiej już może naprawdę mam niedobor magnezu i to mega czasami czuje jak mi miesnie skacza ale to czasami ,dzisiaj tez z góry ci dziekuje tomakin ze znalazles chwilke , aby mi pomoc :)wiem sa wakacje tez trzeba wypocząć :)j czy do kupić cos jeszcze czy nie pozdrawiam :D
tymberland2d - 2013-08-16, 14:20
:
tomakin jeszcze bym cos zapomnial proszę cie czy mąglbys mi doradzić jakie suple do tego kupic chodzi mi na przyszlosc zebym już nie pytal jak dziecko:Pile co gdzie kiedy... jak moja siosra hehe dramat jak ona pyta wierz mi ze wszyscy by tutaj po uciekali hehe pozdro:)
tomakin - 2013-08-16, 14:52
:
magnezu masz raptem 100 mg w jednej takiej kapsułce, więc powinieneś dziennie jeść 3-4 żeby to miało sens

dorzuć chrom, w tesco masz preparat z chlorkiem chromu, tak ze 2 tabletki dziennie

omega 3 powinieneć mieć w sumie 2000 mg EPA, przelicz czy tyle masz z takiej dawki jaką bierzesz

Możesz dorzucić jakieś źródło urydyny - najlepiej spirulinę, ale to już droższa impreza (tej spiruliny trzeba naprawdę dużo jeść żeby zadziałała a efekt nie jest taki duży).

wklej mi który konkretnie masz preparat choliny
tymberland2d - 2013-08-16, 17:14
:
http://allegro.pl/choline...3316412990.html
tymberland2d - 2013-08-16, 17:35
:
powiedz mi czy dobra ta suplementacja a jaki complex kupic?? magnez mogę zamówić inny ty jeses ekspertem :)pozdrawiam :)dzisiaj troszkę lepiej ale mam rozdrażnienie kolocze mnie serce po wczorajszej akcji w moja szefową...trzy tygodnie jestem na zwolnieniu...bo takie miałem ataki ze nie radziłem sobie już, praca po 16 godz...mało co jadlem czasami bywalo tak ze rano nic nie jadlem...dużo paliłem papierosów...zeby zalagodzic głód teraz żaluje tego ciężko jest się pozbierać...pierwszy atak miałem w grudniu...przestraszyłem się po kluni ze swoja kobiety...tak się balem ze zucilem papierosy potem się zaczelo dziac byłem nerwowy organizm potrzebować nikotyny...walka z tym nałogiem...później ciezka praca nawe kolega mi powiedział ze słabne w oczach jakby mi sil brakowało...pamieam to jakby to było wczoraj wypiłem z kolegą troszkę i poszedłem spac obudzil mnie strach o 4 nad ranem...poszedłem do lekarz na drugi dzień od razu wypisal mi omeprazol i silny srodek na uspokojenie...zalamalem się nie wierzyłem ze mnie to spotka...jakims cudem znalazłem twoja diete jakby bog czuwał przy mnie sam wiesz jak ciężko przechodzi się przez to...czasami nie ma już sil ale zawsze jak wracam tu wiem się doradzisz mi to bardzo mile ze jes ktoś taki jak ty bardzo cie z góry dziekuje stary:)żeby ludzie sobie tak w życiu pomagali to by było lepiej dzieks :)
tomakin - 2013-08-16, 18:05
:
b complex obojętnie jakie, jak już chcesz coś nowego to możesz karnitynę dołożyć - ładnie reguluje pracę serca, coś w ten deseń:

http://allegro.pl/olimp-l...3438250183.html

ale to zadziała głównie wtedy, gdy masz częstoskurcze (takie jakby serce na chwilę zwariowało, zaczęło szybko bić bez powodu przez dosłownie parę uderzeń).
tymberland2d - 2013-08-16, 20:24
:
dziekuje a powiedz mi co do tej urydyny jaka jest dobra czy bez różnicy ??
tymberland2d - 2013-08-16, 21:05
:
a co sądzisz o l-tryptofan jes dobry??
tomakin - 2013-08-17, 01:32
:
urydynę bierze się ze spiruliny, masz temat o niej cały, zerknij do niego zanim zadasz pytanie :D

tryptofan nie pomaga na ataki paniki, pomaga czasem na bezsenność, ale przy powstrzymywaniu ataków paniki raczej nie jest wart swojej ceny. Lepiej taką kasę wydać na l-karnitynę.
tymberland2d - 2013-08-18, 10:04
:
Siemka tomakin zauważyłem od kad przyjechałem do polski bardziej jestem rozdrazniony...w ogóle hmm 6 tygodni to za mało...wczoraj i przed wczoraj nie spalenie bo serce mi wailio jak szalone....powiedz mi ze żucenie papierosów tez przyczyniło sie do nerwicy jak to jest tomakin???gdy patrzysz pod teoim kontem pozdro...
tomakin - 2013-08-18, 13:51
:
jak ja rzucałem palenie, to pokłóciłem się z połową znajomych tak, że do tej pory spora część z nich się nie odzywa :D
tymberland2d - 2013-08-19, 08:24
:
siemka ale nie minales takich jazd po rzucaniu chyba co ?? bo u mnie o czym nie pomysle to dramat mam bardzo duzy problem z zasnieciem...spie tylko gora 4 lub 5 godzin,,,to jest dramat moze polecisz mi cos na to bo melisa uspakaja zielarskie tez ale na troszke...narazie nie moge uprawiac sportu... to lipa troszke bo naprawde w domu mozna oszalec...chcialbym wyjsc z tego...dramat...pozdrawiam mam pytanie czytalem o dopaminie i serolinie czy wiekszosci ludzi przy nie doborze przewarznie mają stany depresyjne i nerwicowe?? powiedz mi o tym jak to jest poniewaz duzo ludzi kupuje dopa mine i steroline osobno jak to jest pod twoim okiem??bo niedobor tych dwoch powoduje silne stany depresyjne , nerwicowe a juz nie wspomne o innych jazdach
tymberland2d - 2013-08-19, 08:24
:
siemka ale nie minales takich jazd po rzucaniu chyba co ?? bo u mnie o czym nie pomysle to dramat mam bardzo duzy problem z zasnieciem...spie tylko gora 4 lub 5 godzin,,,to jest dramat moze polecisz mi cos na to bo melisa uspakaja zielarskie tez ale na troszke...narazie nie moge uprawiac sportu... to lipa troszke bo naprawde w domu mozna oszalec...chcialbym wyjsc z tego...dramat...pozdrawiam mam pytanie czytalem o dopaminie i serolinie czy wiekszosci ludzi przy nie doborze przewarznie mają stany depresyjne i nerwicowe?? powiedz mi o tym jak to jest poniewaz duzo ludzi kupuje dopa mine i steroline osobno jak to jest pod twoim okiem??bo niedobor tych dwoch powoduje silne stany depresyjne , nerwicowe a juz nie wspomne o innych jazdach
tymberland2d - 2013-08-19, 09:51
:
dodam jeszcze ze mam duzy problem z zapamientanien czegos lub skupieniem sie....
Barbara_2008 - 2013-08-20, 11:39
:
Witam !
Odebrałam te wyniki.Od ponad 2 tyg biorę ten Chela mg potas b6 akurcz i w domu miałam jakiś wapń 1250mg + D3 (ale to kilka tabl).To tak żeby coś tam działaś minimalnie przy psychotropach.

BADANIE OGÓLNE MOCZU:
Barwa żółta
Przejrzystość -przejrzysty
PH 6,0 * 5-8
Ciężar właściwy 1,007 *1,005-1,030 (zazwyczaj mam podwyższony )
Baiłko,glukoza,bilirubina,ciała ketonowe,azotyny,krew ujemne
Urobilinogen 0,2 * <3,2
Leukocyty 1+ *norma ujemne

MIKROSKOPOWY OSAD MOCZU
Nabłonki płaskie liczne * norma nieliczne
Leukocyty 10-15-20 w polu widzenia *norma do 5
Erytrocyty świeże *2-4 w polu widzenia *norma do 3
Bakterie nieliczne

BIOCHEMIA
ALT 5,5 * O-42
AST 14,9 *0-38
Sód 143 *135-145
Potas 3,9 * 3,5-5,5 (zawsze na dolnej granicy razem z Mg)
Żelazo 51,21 *65-175 (a ostatnio mi mówiła,że mam nadmiar żelaza bo MCV podwyższone)
Wapń 8,74 *8,4-10,5
Kreatynina 0,7 * 0,7-1,3
eGFR >=60 ml/min/1,73^2
Cholesterol 167 *115-190 (dość duży jak na osobę nie jedzącą mięsa,tłuszczy,smażonego,ale to pewnie polekowe)

IMMUNOCHEMIA
TSH 2,21 * 0,27-4,2

Przepisała mi Furaginum 50 mg 3x2 .Nie wiem nawet czy bd to brała.Zawsze piję wywar z natki pietruszki lub znamie kukurydzy.Ale może warto trochę pobrać,bo jak widać tamto niewiele pomaga.
tomakin - 2013-08-20, 13:41
:
Trudno, żeby natka pietruszki pomagała na infekcje układu moczowego... fajny jest urosal - do tego śmiesznie tani. Do tego z takich sprawdzonych prostych sposobów - sok z żurawiny. Jeden gość z forum w jeden dzień "wyleczył" sobie wielomiesięczne problemy z układem moczowym gdy zaczął suplementować jod.

Nie podoba mi się to podniesione MCV przy braku schorzeń wątroby i tarczycy. Teoretycznie może takie wystąpić przy niedoborze witaminy B12 i / lub kwasu foliowego, ale musiałby to być naprawdę DUŻY niedobór (z tym nadmiarem żelaza z powodu wysokiego MCV to ta lekarka sobie pojechała ładnie po bandzie, dawno czegoś tak głupiego nie słyszałem :D ).

Jeśli bierzesz olimp sport, to pewnie B12 masz podniesione we krwi i wynik byłby zafałszowany. Ale skoro wyeliminowaliśmy problemy z tarczycą i zapewne też problemy z wątrobą (ciężko to powiedzieć bez testu albumin i bilirubiny, ale w znaczącej większości przypadków to co zrobiłaś powinno starczyć), możesz sobie w ciemno walnąć B12 w końskiej dawce - szczególnie dobrze działa przy nerwicach metylokobalamina, niestety dość droga (około 50 zł).

A te leki które bierzesz nie mają aby w skutkach ubocznych podniesienia MCV?
Barbara_2008 - 2013-08-20, 15:28
:
Chcę ustalić sobie konkretny plan działania i leczenia.Będę tyle próbować i tak dlugo,aż poczuję się lepiej.Jestem już w stanie zrobić wszystko.Nie mam nic do stracenia już.Biorę odpowiedzialność !

Mam niecałe 20 lat,całe moje życie to waka o zdrowie.Nie wiem jak to jest być zdrowym,nie znam tego uczucia,nie wiem jak to jest się nie bać,nie wiem jak to jest mieć siłę i enregię.
Jako 2 latka moim rodzicom powiedziano,że nie będę żyć,miałam silne zakażenie,ponad 40 stp gorączki przez tydzień,silna wysypa,ropne czopy w gardle i nic nie pomagało,mówili,że szkarlatyna albo,że silna angina.Podleczyli mnie,zaraz coś wyszło w nerkach.Udało się,ale od tamtej pory jedne wielkie infekcje,ciągłe przeziębienia,anginy,drogi oddechowe.Ciągłe opuszczanie lekcji,chorowanie i chorowanie,całe dzieciństwo.
Ciągłe chodzenia po lekarzach,upokorzenia-wmawianie nerwicy.
Od 8 roku zycia nie jem miesa(wszyscy na to zwalali)
W badaniach zazwyczaj mało co wychodziło albo raz tu taz tu,a to anemia,a to niedobór żelaza,zapalenie nerek,zapalenie tarczycy (leczenie Euthoryxem,chwile jodem Kelp )potem endokrynolog powiedzial,ze to musi byc jakas inna choroba autoimmunologiczna,komorkowa ktora atakuje tarczyce,Hashimoto wykluczyl,,zapalenie żołądka,powiększona wątroba,ciągle podwyższone OB,ciągle nawalone zatoki,trzeci migdal,zmiany w płucach,stwierdzona astma sezonowa,alergie raz na to raz na to ),pasozyty,problemy skorne,wszelkie stany zapalne,nadwaga po lekach.
Jako 12 latka zaczęłam wizyty u psychiatrów,branie SSRI,depresja,nerwica lekowa,natrectw,,ataki paniki.Już od malego dziecka lęki,mysli samobojcze,mysl,ze zaraz komus sie cos zrobi,bywalo,ze i glosy slyszalam,
Czego się nie barałam sterydów na astme,hormonow na tarczyce,psychotropów,antybiotyków,z raz na miesiąc.
I bach jako 18 latka wykryto u mnie bardzo ciężko nietolerancję glutenu pszennego i mleka.W końcu poznałam przyczynę swojego złe stanu zdrowia,zaprzestałam natychmiastowo jeść gluten pszenny i mleko,rzuciłam wszystkie prochy.Uwierzyłam,że będzie już tylko lepiej,ale myliłam się.
Przez 2 lata uczęszczałam na psychoterapię jakoby nerwica była moim głównym problemem i silne ataki paniki uniemozliwiajace wychodzenie cokolwiek.Mialam nauczanie indywidualne,fobie spoleczna.Postawiłam ja nature,joge,detoks,lewatywy.
Terapia doprowadziła mnie do załamanie nerwoego,3 miesiące temu z hukiem trafiłam do szpitala psychiatrycznego,Pani psycholog z mojej rodziny zrobila terrorystów,a ze mnie ofiarę.Próbowalam,zyc wbre sobie i swojemu cialu,wmowila mi,ze umyslem moge wszystko.Miałam już tak silne ataki paniki,że tarzałam się po podłodze,potem trafilam na oddział nerwic,gdzie kontynuowałam terapie,ale byłam wyczerpana,wiecej przeszkadzalo mi cialo,niz mialam problem z relacjami ludzkimi,malo kto wierzyl,,miedzy czasie dali mi antybiotyk,bo mialam ciagle angine itd itp
Ataki paniki bardzo silne,silny niepokój wysoki jak nigdy,duszność,lęk jakby ktoś mial zaraz zabić,mialo sie zaraz umrzec,sztywnienie miesni,poty,ataki szalu,chec zrobienia sobie czegos lub komus,histeria.Wiele z tego znam,ale to co sie dzialo to nie bylam juz w stanie wytrzymac.
Dlatego od ponad miesiac biore Coaxil,teraz 3 tabl dziennie czyli 12,5 mg soli sodowej tianeptyny.Doraznie mam Signopam lub hydroxizine znana mi dobrze,ale nie biore,trzymam na najgorsze.
Broniłam się nogami i rękami,ale nie mogłam z tymz robić już nic,bo od 2 lat próbowałam wiele sama,nic nie brać,pić ziółka oczyszczać się..Był taki moment,ze chcialam po prostu przezyc znow.
To co wynioslam z tych pobytow to pewnosc,ze najwiekszym moim problemem jest zdrowie,nie mozliwoscia jest,ze tyle ile zawsze probuje,przelamuje leki,chodzilam na terapie,jak nad soba pracowalam,zeby nadal bylo tak zle.
Mimo siedzenia latami w domu,fobii,zdziczenia,jakos tam z ludzmi zylam,dalam rade,wiec czy to na pewno psychika.
Mialam juz nie kombinowac z kontrolowaniem leczenie i wszystkiego,ale widze co sie ze mna dzieje,nie jestem w stanie brac psychotropow i oszukiwac sie,ze jest ok,kiedy czuje sie coraz gorzej.
Wystarczy nawet mały stres,a ja reaguję jakby mnie ktoś zażynał,jakby wszyscy chcieli mnie zaatakować,a zycie bylo jednym wielkim niebezpieczenstwem.Zwariowac mozna !

MOJE OBECNE OBJAWY:
Zmęczenie,bladość,lęki ( po lekach troche wyciszone,ale to taka tykająca bomba zegarowa ),ataki szału,niepokój,panika,nudnosci,chec wymiotowania(psycholog mowila,ze to takie silne emocje,ze chce sie wymiotowac hehe ) silny stres,bezsenność,drżenie rąk,drętwienie i ból kończyn,bóle kości,zimne ręce i dłonie,problemy z krazeniem,jakbym byla niedokrwiona(po psychotropach sie nasila),nadpotliwość,kołatania serce-duszności,jakby się zatrzymało,zwłaszcza po jakimkolwiek wysiłku(mam skierowanie do kardiologa,ale nie chce isc),zawroty głowy,szumy w uszach,zapalenie zatok-zęby wszystkie idą,bóle nerek,problemy trawienne,tarczyca mnie dławi,stany podgorączkowe,opuchnięcia twarzy,plamy na plecach problemy skórne,rozstępy,łamliwe paznokcie,nadmierne owłosienie,męty ciałka szklistego (kiedys balam sie,ze to robale),bolesne obfite miesiaczki.
Czesto zauwazylam,ze ataki paniki mam silniejsze,gdy sa problemy z jelitami lub bola mnie nerki..najgorzej jest po południu,jakby po obiedzie.

Przeraza mnie jak przyzwyczailam sie do swoich objawow i probuje z nimi zyc,wytrzymywac,do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic,ale to cholernie frustrujace,ze tyle wytrzymuje,pracuje nad soba,pokonuje leki,zdrowo sie odzywiam i nie jem glutenu,a czuje sie jak zywy trup,a wyjscie z domu to dla mnie wyczyn jakby to byla rzeznia,mimo,ze tyle juz je mam i tyle wiem !
Nie jestem przeciez jakas katowana..zresztą jak można się nie stresowac ciagle chorujac,czujac dyskomfort,rope ktora ci splywa i blokuje oddychanie.
Czuję się wyczerpana,jak jakas zniszczona cpunka,zdziczale zjechane zwierzatko..
Przyzwyczaiłam się do na prawdę silnych ataków paniki,zawszze walczyłam,mimo wszystko wychodzilam,przetrzymywalam,przyzwyczailam sie,ze dusi,ze sie czuje jakbym zaraz miala umrzec,ze sztywnieje,ze wariuje,ale ile mozna? Co jechac na zakupy i przezywac gehenne,juz to umiem robilam,ale zamiast lepiej to to rosnie do granic totalnej niewytrzymalosci,dlaczego skoro z nerwica pracuje.

Mam zamiar rzucic psychotropy i zajac sie glownie oczyszczaniem i regeneracja swojej watroby oraz uzupelnianiem niedoborow.
Moglabym juz jedna tabl dziennie brac i za to cos wsadzic z suplementow,co produkuje serotonine,tyle,ze na razie nie mam kasy na dawki uderzeniowe wszystkiego.
Tak,cholernie sie boje,ze takie ataki paniki jak wtedy wroca i znow gdzies trafie,ale chce i musze sprobowac bo to cholerne bledne kolo !
Brac wszelkie suplementy na ataki paniki,doraznie slyszalam o carry,milorzebie,chcialabym sie tez oczyscic liscmi kolendry z ewentualnego ołowia (paliłam prawie 3 lata ).
Moge ssac olej,nawet pic swoje siki,wszystko !!!!
Nie moze nie byc lepiej jak bede robilam wszystko w kierunku zdrowia.

Proszę pomóżcie mi się za to zabrać.Od czego zaczac w jakich dawkach.
Możecie myśleć o mnie jak o histeryczce,juz sie przyzwyczailam,ale tylko ja wiem ile kosztuje mnie sily wytrzymywac to wszystko,juz nie mowiac o katuszach psychicznych,mysach itp i doceniac zycie mimo wszystko.Lecz zawsze szukam i wierze.Mam lepsze zajecia niz lazanie po lekarzach,nie chcialam juz do tego wraca.
Chcę normalnie żyć,wychodzic,nie bac sie,czuc komfort,bezpieczenstwo !
Nie jestem tez naiwna,ze od tak bd ok,wiem,że celiakia to choroba autoimmunologiczna.moze i nie calkiem bd dobrze,przyzwyczailam sie,ale chociaz czesciowo doprowadzic sie do ladu,zeby nie miec takiej nerwicy.
Jak sie juz bylo w psychiatryku,to sie juz nie ma nic do stracenia..
znow uwierzylam,ze po prostu jestem konkretnie zaburzona,bez rownowagi,a nie psychiczna !

Wątpie,że wątroba i tarczyca pracują jak należy,ale nie jestem w stanie tego wszystkiego zbadać,sami widzicie,że zawsze coś i niedokładnie wiadomo co,musialabym od tej celiakii wszelkie badania zrobic,co zrobila,czego brakuje.ale tak sie nie da.dlatego muszę zająć się calościowo,regeneracją,aż trafie!


Nie biore olimp sport, biore olimp magnez.

Pozdrawiam i dziekuje,ze jestescie moja nadzieje,kolejna,w tej wedrowce,czuje,ze coraz blizsza ku zdrowiu.
majkel86 - 2013-08-20, 16:13
:
W pełni Cię rozumiem, jestem w podobnej sytuacji, nerwica mnie już wykańcza, są dni, że boję się swoich własnych myśli ;/ To forum i te metody to moja ostatnia nadzieja, bo próbowałem już wszystkiego i nic na dłuższą metę nie pomagało.
tomakin - 2013-08-20, 18:00
:
Początek jako żywo przypomina moje dzieciństwo, może bez takich sensacji - ale też non stop zapalenia oskrzeli, płuc, infekcje, ciągłe bóle nóg i brzucha, ciągle zasmarkany, zakaszlany, zero kondycji, w szkole najgorsze możliwe oceny które jeszcze umożliwiają przejście do następnej klasy... około 18 roku życia odstawienie mięsa, w ciągu roku wszystkie praktycznie objawy poznikały, nagle okazało się, że jestem bardzo dobrym biegaczem i mam niesamowitą wydolność sportową... cuda, cuda!

Przede wszystkim powinnaś założyć oddzielny temat, żeby +/- była jasność co tam się dzieje, tutaj za chwilę wszystko się pogubi, teraz jak chcę się dowiedzieć co i jak jest z Tobą to muszę klikać na "pokaż posty użytkownika" i wygrzebywać z kontekstu z innych tematów.

Załóż nowy temat, po prostu wklej tam to co tu napisałaś, a co najważniejsze - wrzuć tam też wszystkie w miarę aktualne wyniki badań.

Myślę, że trzeba podejść do tego na zasadzie "jak nie wiadomo, co to jest, uzupełniamy wszystkie potencjalne niedobory, usuwamy potencjalne zatrucia i regulujemy dietę". Nie sądzę, żebyśmy jakąś konkretną chorobę znaleźli, ale na 100% przynajmniej do pewnego stopnia uda się poprawić Twój stan zdrowia. Najpierw przejrzę te wyniki co już masz, potem dopiero coś będzie można zdecydować.

Aha, wypisz też co obecnie bierzesz - leki i suplementy.
tymberland2d - 2013-08-20, 22:24
:
siemka tomakin jest gosciem ktory zasluguje na cos wiecej niz tylko dziekuje owszem sa ciezkie dni ale powoli idziemy do przodu :))dzieki z góry l karnityne zakupie sobie jurto ide kupic sobie to co mi doradziles :) tylko poranne rozrdaznienie jest no i delikatny strach przed zasnieciem:) ale juz powoli idziemy do przodu podrawiam :)tomakin chcialem ci pokazac ten sklep gdzie ja kupuje choc jest troszke drogi zerknij lecz nie mają wiekszosci suplementó co chcialbym http://www.detuinen.nl/?g...CFYRP3godUVgAAQ
tomakin - 2013-08-21, 00:11
:
nie rozumiem ani słowa na tej stronce :D

Ważne że idziesz do przodu, zerknij potem do tematu majkela - tam jest to robione tak, jak powinno być, czyli próba kilku suplementów, jak nie działają - przyjrzenie się, czy dawki były odpowiednie - i zmiana na inne suple. Aż się trafi w te właściwe.
tymberland2d - 2013-08-21, 20:56
:
Tomakin nie mogę znaleść tego postu...sorki
tomakin - 2013-08-21, 21:55
:
tu masz:

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4795
tymberland2d - 2013-08-22, 14:49
:
Dziekuje tomakin powiedz mi tobie tez sie trzesly tak mocno rece ?? Bo to tak dokucza ze szok...pozdrawiam czasami mam problem z napisaniem czegos (mam na Mysli SMSA )czuje sie znać znacznie Lepiej...ale wydaje mi sie ze albo magnez albo wapn mi sie dobrze nie wchlania,I jak brac complex b z b12 ? Bo b 12 biore 2 po 2 razy dziennie slaba Bo 10ug doradz prosze pozdro
tomakin - 2013-08-22, 22:18
:
A weź pomedytuj trochę, tak ze 2 godziny, a nie rozkminiasz jak brać b12 :D to naprawdę więcej da.
Artur - 2013-08-22, 22:19
:
No dobra, jedziemy z koksem. Z magnezem problemów mam chyba zero. Teraz pozostaje wapń. Uzupełniam dawkami rzędu 1g dziennie i widać skutki, ale trochę słabo. Coś ostatnio chodzę podenerwowany i przed snem czuję niepokój, nie jakiś straszny, ale odczuwalny. Lęków już nie miewam, pewnie były one od magnezu. Serce się uspokoiło, znacznie zmniejszyła się częstotliwość uderzeń i to uczucie jakby waliło mi cholernie mocno. W dużym stopniu ustało skakanie mięśni.

Cynk wiem jak sobie suplementować, kupuję go w przeciągu paru dni, bo mam objawy jak zaburzenia wzroku o zmierzchu czy w nocy, brak apetytu, trądzik na plecach, rozstępy, siwieją mi włosy, sucha skóra, wolne gojenie ran. Chodzi mi o wapń - ile tego brać dziennie? No i też jak długo będzie się to uzupełniać tak mniej więcej?

Pasuje mi też zwiększyć koncentrację, refleks bo od pewnego czasu mam je zaburzone, są dni kiedy zapominam podstawowych słów. Spróbowałbym to potraktować tym moim potasem, ale mój organizm go słabo toleruje :P
tomakin - 2013-08-22, 22:43
:
Wapń bardzo szybko się regeneruje, tzn poziom w kościach trzeba uzupełniać dosłownie latami, ale we krwi - po paru - parunastu dniach powinna być poprawa,
tymberland2d - 2013-08-23, 12:54
:
siemanko :)tomakin :)dziekuje, robie medytacje 30 min bo nie ma kiedy ,co prawda daje rade, sorki za te glupie pytania...troszke sie boje o swoje zdrowie dlatego wole sie zapytac ciebie..zmasz sie lepiej boje sie tylko zeby moja dziewczyna tylko wytrzymala ze mna bo widze ze sie meczy boi sie o mnie bardzo jak widzi ze sie strasznie dusze czy trzese......strach przed samym soba...nie jest łatwo...sorki poprostu czuje sie taki przybity ze to mnie spotkało...przeciez 15 gralem w pilke ,powiedzmy ze prawie profesjonalnie bo kontuzja kolana mnie wykluczyla...czasami mam czucie w jydkach jak mnie rwie w srodku..tak okropnie boji i jeszcze tak nerwica , dzieki tobie zyje mi sie lepiej :)walcze slucham porad i wskazówek z gory dzieki
tomakin - 2013-08-23, 17:30
:
a bolą Cię łydki w nocy? skurcze masz? jak tak, to to jest książkowy objaw niedoboru magnezu.
tymberland2d - 2013-08-24, 08:08
:
Ale czasami,przeważnie skaczą mi mięśnie, brak ataków paniki ,jest tylko niepokój czasami po czy idzie rozdraznienie głupie myśli ,wkrecanie sobie tego czego nie ma,czasami klucie serca ,moja dzwieczyna namawia mnie do wizyty z psychologiem...próbuje sobie znalezc zajęcie bo mój organizm sie broni chce mi sie cos robić żeby zając sie czym innym...a tak to jest git
tymberland2d - 2013-08-24, 10:25
:
siemka tomakin :) kupiłem sobie spiruline ile tego brac ??tez w duzych dawkach 500mg w jednej kapsułce ,kupilem w promocji lecytyne sojową 1200mg 100 sztuk za 5 euro bo juz mi sie inozytol z konczył a lecytyny troszke mam ,carnitynke kupilem luiqid 1500mg doradz jaką dawką zacząć pozrdo
tomakin - 2013-08-24, 17:25
:
Spirulinę, lecytynę i omega 3 trzeba brać jednocześnie (tzn niekoniecznie w jednej porcji, ale ten sam dzień), powinno być 20-30 gramów spiruliny (tak, duuużo wyjdzie), podobnie z lecytyną - 20 do 30 gramów dziennie, do tego omega 3 w takiej ilości, żeby było 2000 mg EPA. Karnitynę jak zaleca producent.
tymberland2d - 2013-08-24, 18:30
:
Uu to naprawdę dużo tyle tabletek hehe nie ogarne 😊😊to wyjdzie spiruliny ze 10 dziennie a lecytyny mniej uu hehe dziękuje 😊
tomakin - 2013-08-24, 18:57
:
oj chyba coś żle liczysz.... spiruliny jeśli masz 0,5 to wyjdzie 40 sztuk, a lecytyny z 15 albo i więcej :D
tymberland2d - 2013-08-24, 20:31
:
Hehe o jezu no to sie troszkę waląłem...tak dużo dziennie a można z 10 dziennie hehe ??😁pozdrawiam
tomakin - 2013-08-24, 22:45
:
można nawet zero, ale wtedy nie licz za bardzo na efekty... :D
majkel86 - 2013-08-25, 20:50
:
Ja spiruline rozbiłem sobie na 3 dawki bo jednocześnie tyle łyknąć + inne suple to bym śniadania nie musiał jeść :P
tymberland2d - 2013-08-25, 20:58
:
witam :) wiem tomakin ale powiedz mi tylko czy tą suplementacje brac caly czas czy zrobic nasycenie przez dwa lub tydzien ??potem jak to sobie rozłożyć bo jak wiadomo trzeba zrobic przerwe zeby organizm zacząl przyswajac prawda??przeczytałem w twoim temacie o dawkach choliny i omegi razem ze urydyną pozdrawiam
tomakin - 2013-08-26, 01:49
:
po kilku miesiącach już będziesz miał wysycony organizm. Ważne żeby przynajmniej 3 brać jednocześnie - omega 3, cholinę i spirulinę. Teoretycznie jest ryzyko, że nadmiernie rozmnożą się bakterie które zjadają cholinę, ale nie przejmowałbym się tym aż tak bardzo.
majkel86 - 2013-08-26, 16:50
:
To jak długo powinno się jechać na zestawie omega-cholina-spirulina? Potem dawki zmniejszyć czy od razu odstawić całkowicie?
tomakin - 2013-08-26, 17:33
:
Kilka miesięcy powinno wystarczyć żeby poczuć bardzo dużą zmianę, potem można z całego zestawu zostawić omega 3 - bo to działa na całość organizmu, a dwa pozostałe w sumie głównie na mózg.
Artur - 2013-08-26, 19:24
:
Takie małe pytanie. Przedwczoraj zdarzyło mi się wypić parę piw, a tego wieczoru poczułem się trochę słabiej jeszcze wcześniej. Na drugi dzień nie czułem się jakoś cudownie, ale całkiem w porządku aż do wieczora. Przez 2 godziny serce waliło mi jak głupie. Tutaj pytanie - jeśli magnez w normie to co mogłem sobie wypłukać z krwi, bo na bank będę miał jeszcze niedobór jakiegoś elektrolitu skoro serce tak się zachowuje. Przeprosiłem się z potasem i rozdzieliłem porcję na pół - zniknęły efekty uboczne :D teraz będę próbował wapń + potas, ale jak jakaś inna sugestia to byłoby miło.
tomakin - 2013-08-26, 21:56
:
właśnie piszę na zamówienie artykuł o witaminie B3, więc pewnie teraz każdemu będę ją polecał - tak, witamina B3 jest wyplukiwana przez alkohol :D

no i oczywiście magnez z potasem.
meinong - 2013-08-26, 21:58
:
Podaj adres tego portalu gdzie piszesz te artykuły na zamówienie.
tomakin - 2013-08-26, 21:59
:
nje!
tymberland2d - 2013-08-27, 07:41
:
czesc tomakin :) powiem szczerze bardzo duza poprawa przy zwiększonej dawce juz po dwóch dniach czy to mozłiwe ?? co prawda poranne rozdraznienie...ale pozniej jest lepiej ,czuje troszke leku nie duzy ale spokojnie wczoraj pokazało swoje oblicze tylko ze to trwalo zaledwie pare minut okropne uczucie ale organizm walczy chłopie :)nie dmuchamy na zimne ale szacunek narazie co raz to lepiej mam pytanie co zaradzić suchosci ust rano jak w staje naprawde brak sliny masz jakiegos asa w rekawie zeby doradzic :)
Smutas - 2013-08-27, 08:14
:
to jest nerwica,ja po 30 sek mam sucho jak mnie zaatakuje.
nic z tym nie zrobisz,pij duzo i nie doprowadzaj do stanow paniki
tomakin - 2013-08-27, 16:24
:
niekoniecznie nerwica, suchość w ustach to owszem, często reakcja na nadmierne wydzielanie hormonów podczas stresu, ale może też być objawem niedoborów.

I owszem, jeśli "trafi" się w niedobór żywieniowy który nas mocno dręczy, to po kilku dniach już może być znaczna poprawa. Pełne wyzdrowienie będzie oczywiście wymagać długiej suplementacji i do tego pracy nad sobą, ale najważniejsze to uzupełnić te niedobory, które są krytycznie duże i które rozwalają cały organizm.
tymberland2d - 2013-08-28, 11:39
:
tak wiem ze tak odrazu sie nie da :)trzeba czasu na to aby organizm sie przyzwyczail :)jestem otępiony trudno mi sie skupic na czymś co robie ale powoli czuje ze przechodzi, tylko drżenie rąk mnie denerwuje mam nadzieje ze przejdzie czas pokarze. Tomakin a powiedz mi czy to prawda ze nawet jak masz wynik dobry np magnez lub inne pierwiastki ,czy jest przyczyną dolegliwosci jak to jest w ogole bo tu czytam bardzo duzo i długo ludzie zazywają magnez czy tez inne suplementy nawet gdy masz dobory dobre (chodzi mi o wyniki badan laboratoryjnych)
tomakin - 2013-08-28, 13:24
:
tak, zgadza się - wynik badania laboratoryjnego jest często całkowicie niewiarygodny
tymberland2d - 2013-08-28, 15:51
:
to jak sobie poradzic z tym skoro polska nie ma dosc profesjonalego sprzetu by zabdac o to co tobie dolega...chora polityka...czyli widocznie musisz sobie sam radzic bo oni sami nie wiedzą jak temu zaradzic...napewno sa ludzie podkreślam ludzie (lekarze z powołania )co pomagają calym sercem...tylko ze szukając ich zajmie tyle co bys sam sobie z tym poradził...ahh co za kraj...Tomakin dobrze ze pomagasz w takich tematach bo ludzie pytaja czasami az do tego stopnia ze wychodzisz sam z siebie:Dto poprostu z flustracji...brak cierpliwosci:D szacun dla ciebie ;D
tomakin - 2013-08-28, 17:14
:
sam przechodziłem przez nerwicę i po prostu wiem, jak się wtedy człowiek czuje i jak potrafi się zachowywać :D
tymberland2d - 2013-08-28, 21:40
:
Dla tego wiem ze znasz sie na tym I masz specjalne doswiadczenia wole byc cierpliwy I snow byc normalny dziekuje
tymberland2d - 2013-09-01, 08:49
:
Siemka tomakin 😊coraz lepiej sie czuje czasami mam myśli o braku wartości i za bardzo sobie wkrecam ,dlatego czuje rozdraznienie ale powolutku do przodu 😊
Artur - 2013-09-03, 21:37
:
Hehe, ja już dawno nauczyłem się nie wkręcać sobie krzywych faz, tylko po prostu jak mi coś dolega to dolega i staram się to naprawić ;P

Dzisiaj mi przyszedł cynk i od razu moja rodzicielka dostała tzw. "srania" jak przeczytała ostrzeżenia na opakowaniu o toksyczności, szkodliwości i tym podobne :D tylko jak zeżarłem już 0,5 kg chlorku potasu z podobnymi ostrzeżeniami to już nic nie skomentowała. Teraz tylko kupić wagę, potem miedź i jazda 8-)

Takie jeszcze pytanka tradycyjnie. Pierwsze - czy jak brałem 100 mcg jodu w jakiejś multiwitaminie przez 3 dni i nic mi nie było to raczej Hashimoto odpada? Drugie - jakie witaminy i minerały teoretycznie odpowiadają za prawidłową pracę serca? Szczególnie chodzi mi o te wypłukiwane przez alkohol (a najlepiej wszystko co alkohol wypłukuje). Szukałem po internecie, ale nigdzie nie trafiłem na pełny spis, tylko skupiali się na jednym, dwóch składnikach. Pasuje mi uzupełnić jeszcze to czego brakuje, bo już czuję, że jestem blisko, tylko trafić nie mogę. Mam jeszcze wieczorami napięcia nerwowe, niepokój, odrealnienia na szczęście wszystko w wersji light, a ostatnio dopadł mnie nawet stan depresyjny, ale szybko zniknął i nie był jakiś mocny. Czas najwyższy to zakończyć :D

@edit Właśnie wsypałem sobie parę kryształków siarczanu, zalałem trochę wody tak na oko i wziąłem małego łyka do ust. Po 20 sekundach przy przełykaniu woda smakowała tylko nieco inaczej :D
tomakin - 2013-09-04, 01:11
:
serce to taka sama część ciała jak wszystko inne, nie możesz tylko serducho zagłodzić - jak spada poziom jakiegoś składnika, to wszystko inne w organizmie automatycznie też ma niedobory. Alkohol... głównie potas, magnez i witaminy z grupy B.

A z poprawą to też nie jest tak, że już od razu i wszystko jest dobrze. Czasem po uzupełnieniu wszystkich składników odżywczych trzeba jeszcze czekać, aż się uspokoją hormony.
majkel86 - 2013-09-04, 22:18
:
Artur napisał/a:
...napięcia nerwowe, niepokój, odrealnienia na szczęście wszystko w wersji light, a ostatnio dopadł mnie nawet stan depresyjny, ale szybko zniknął i nie był jakiś mocny. Czas najwyższy to zakończyć :D


Wszystko to samo czasem jeszcze czuję. Bywało zdecydowanie gorzej, teraz to faktycznie lajt ale jednak są to nieprzyjemne uczucia i trochę utrudniają życie ;)
Artur - 2013-09-07, 12:00
:
Po kilkudniowym stosowaniu B complex wszelkie wieczorne niepokoje odeszły jak ręką odjął, aczkolwiek może to być przypadek. Co do tego preparatu mam dylemat, bo zwykle w takich aptecznych nie ma biotyny, kwasu foliowego, inozytolu, choliny, być może zapomniałem jeszcze coś wymienić, a nawet mam taki teraz, w którym nie ma niacyny. Czy to są takie losowe kompozycje, czy to rzeczywiście można stosować po kilkaset % zapotrzebowania na dłuższą metę?

Poza tym chciałbym spróbować jod, bo od paru lat, a przynajmniej od tylu pamiętam, mam zimne stopy i dłonie mimo, że ogólnie jest mi ciepło. Czy jeśli chcę stosować jod przez pewien okres czasu, który wiem jak stosować tak na marginesie, to potrzebuję też selenu? Jeśli tak to jak ogarnąć jakiś tani?
tomakin - 2013-09-07, 13:48
:
no selen to ogólnie podstawa, zresztą powinno się suplementować tak czy tak małe dawki, jeśli żyje się w Polsce, gdzie selenu w glebie z reguły jest bardzo mało.

z tymi b jest sporo zadymy i nie wiadomo do końca jak między sobą działają - ja teraz dałem niecałe 5 zł za monopreparat witaminy B2, bo ponoć wysokie dawki innych "b" zużywają jej więcej niż jest w multi. Ale równie dobrze to może być jakaś ściema :D

za mało badań nad tym prowadzono, żeby coś na pewno powiedzieć.
Artur - 2013-09-24, 18:30
:
Wziąłem sobie teraz kolejne 3/4 łyżeczki chlorku potasu i rzeczywiście coś jest ze mną nie tak już 5-10 minut po zażyciu. Po pierwsze delikatne napięcie nerwowe, dalej uczucie jakby lekkiego ciśnienia w jednym oku, ze 2 razy skoczyły mi mięśnie, trochę inne powietrze przy oddychaniu (ten zapach, o którymś kiedyś pisałem), uczucie rozkojarzenia. Jedne objawy szybko ustępują, inne wolniej, zazwyczaj po około godzinie jest już dobrze. Normalne to to raczej nie jest...

@edit A może mam trop... Bo ja zazwyczaj mało piję, a chlorek potasu powinno się przyjmować z dużą ilością wody. Może woda i wydalanie różnych substancji to jest problem?

@edit2 A i jeszcze sobie przypomniałem, że odczułem potrzebę pójścia do WC, może też pomóc w rozkminianiu ;d
tomakin - 2013-09-24, 19:46
:
a jaki masz potas i chlorki we krwi? bo chlorek potasu podnosi stężenie tych dwóch rzeczy.
Artur - 2013-09-24, 20:41
:
A ja wiem... Nie badałem się pod tym kątem. Podejrzewam potas w dolnej granicy, a chlorków może być nawet za dużo. Jak żarłem po 8 bananów to nic mi nie było, to samo po chlorku magnezu, więc wątpię, że to wina jednego z tych minerałów. Z resztą chwilę temu mi już przeszło i jest normalnie. W każdym razie spróbuję jeszcze pokombinować.
tomakin - 2013-09-25, 01:05
:
z bananów "trochę" wolniej się wchłania :D

a może kupiłeś nie to co trzeba albo co?
Artur - 2013-09-25, 08:03
:
O kurczę, rzeczywiście, to nadmanganian potasu :D

Nie no, aż tak głupi to nie jestem, zwykły KCl.
tomakin - 2013-09-26, 01:34
:
no jeszcze sprawdź, czy w opakowaniu jest to samo, co na etykietce :D
Artur - 2013-09-26, 16:23
:
Darn, od kilku dni na części języka coś aftowatego mi się dzieje. Nie wiesz może jak się tego pozbyć, bo mi przeszkadza już nie tylko w jedzeniu, ale i boli jak mówię i językiem trę o zęby :D
tomakin - 2013-09-26, 17:13
:
Czasem bez powodu się robi. A jak są powody, to najczęściej niski cynk (czy ogólnie odporność), niski poziom czegoś z grupy B (suplementacja jednymi z nich może wypłukać inne), niski poziom żelaza.
Artur - 2013-09-26, 18:18
:
Właśnie skojarzyłem trochę z witaminami B. Poszedłem do apteki, kupiłem kompleks z dobrą ilością niacyny (16mg/tabs), o dziwo w formie amidu kwasu nikotynowego, wziąłem 3 na raz. Albo to placebo, albo wydaje mi się, że lekkie odrealnienie, które miałem już od miesięcy trochę się zniosło i koncentracja też poszła lekko w górę. Będę brał dalej w takich dawkach.
tomakin - 2013-09-26, 18:21
:
no, niacyna błyskawicznie rozszerza naczynia krwionośne i teoretycznie można spodziewać się takiego efektu tak szybko. Ale oczywiście może też być placebo.
Artur - 2013-09-30, 21:32
:
Następna kmina z placebo. Jeszcze wagi nie kupiłem, więc sypię sobie czasem małe porcje cynku do szklanki, nie wiem nawet ile to na oko jest, ale po 1h od wzięcia troszkę większej porcji zrobiło mi się lepiej, a w sumie nawet o tym nie myślałem. Coś mi się wydaje, że suplementacja tym cynkiem to będzie strzał w dziesiątkę :)
tomakin - 2013-09-30, 22:13
:
Jeśli masz duże niedobory cynku, to tak - efekty są błyskawiczne, nawet po paru godzinach już można czuć się lepiej. Ale to są te "płytkie" niedobory, gdy cynk dostają te najbardziej zagłodzone komórki. Niedobory głębokie wymagają wielu tygodni, czasem miesięcy suplementacji
Smutas - 2013-10-03, 12:52
:
Cześć.Ja juz zadnych atakow paniki nie mam od czasu supermarketu gdzie bylo to z dwa miechy temu.zero atakow paniki,zero odrealnienia.Tylko nadal problem z sercem,ktore nie daje mi spokoju.Ucisk w uszach,w glowie szum...dzwonienie takie raz mocne raz slabsze,pare dni spokoju potem wraca kolatanie,palapitacje(to chyba to samo ? ) a tak to zero atakow paniki,nie boje sie wyjsc z domu juz jechac gdzie itd.pracuje od rana do wieczora na polu,staram sie jesc dobrze,grac w pilke,cwiczyc.Tylko tak jak pisze tom,mailes moze tez te piski ucisk szum ? ktory przy glosniej muzyce po prostu wykancza...wszelki lek wieczorny odszedl.Nadażyła sie okazja by zrobic kokretne badania serca,za darmo,zadzwonili do domu ze w moim miescie tu i tu bedzie badanie darmowe itd.bede jechac.jak cos za darmo to czemu nie.Moze to wyjsni mi kolatania,palapitacje ? bardzo mnie trapia,ale nie panikuje jak sa,zwyczajnie mija,badz jest tak slabe ze chyba nie wiem o tym.Ale zazwyczaj jest dzien w dzien od paru dni.czy piski w uszach sa od serca? czy moze niski poziom potasu ? chociaz w to watpie,nie mam opuchietych nog,dloni itd.Tylko jedyny u mnie problem to piski,szum dzwonienie no i serce.
dodam ze zerezygnowalem z kardiooga,bo powiedzial ze to od stresu(fakt mam sytuacje stresowe gdzie serce mi wali jak cholera,ale czy to musi byc powodem ze z kazdym zdenerwowaniem i stresem mam kolatania ?)
wracajac do tego lekarza,wkreca i wkreca mi nerwice..chyba to byl powod.
Artur - 2013-10-03, 14:20
:
Weź sobie kup jakąś dobrą B complex w dużych dawkach albo po prostu bierz kilka na raz. Miałem chwilę temu problemy z tachyarytmią, ale prawdopodobnie po tym mi przeszło. Oczywiście magnez + potas jeśli nie brałeś wcześniej wystarczająco długo.
Smutas - 2013-10-03, 14:56
:
cze artur.bralem magnez,potem tyle bralem ze mialem zaburzenia oddychania i teraz mam uraz psychiczny przed magnezem,co prawda skakala mi powieka ostatio ale to drugi raz w zyciu.Potas,kupie jakis.b complex biore ale raczej malutko jakoś.
Smutas - 2013-10-05, 20:54
:
Tom,mam pytanie.czytalem w cholere twoich postow,nawet czasami jak jem cos to czytam.Czytalem ale jeszcze z nerwicy.com stronki.Jak pisales komus co robic bo ktos tam mial kolatanie serca.Generalnie,mam cholerne od paru dni kolatanie,moze na pol godz przestaje,nadal mam caly czas.Teraz tez.Tzn nie bije szybko,tylko mocno az skora podskakuje i klatka sie ugina.Ostation pilem herbaty dosc duzo,tzn jesli 3 szklanki mozna nazwac duzo,duzo pracowalem itd.Czy mozliwe ze sobie cos wyplukalem bo cos ostatnio mialem silne napady leku ale przechodzily zaraz jak sam sie uspokilem tzn,5 sekundowe. Dodam ze z 2 miechy nie mialem zzadnego napadu.Myslisz ze cos wyplukalem ?
dodam ze nie bralem nic z supli

jeśli w ciągu 2-3 tygodni całkowicie nie zanikną objawy nerwicy lękowej, można myśleć czy nie ma tam "czegoś jeszcze", np niedoczynności tarczycy - która też może wpływać na te procesy. -to twoj stary post jeszcze 2008 roku ;)
gdy ja mialem np wlasnie tak jak tu piszesz z miesiac czucia sie zle,potem wlasnie dwa miechy dobrze.mozna to zaliczyc do tarczycy? ale nie mam objawow tarczycy,ale tylko mnie serce martwi.bardzo.Dlatego cos moze wyplukalem jelsi mialem ledwo uzupelnione.dzieki za wyrozumiałość
PS: artur co z twoim serduchem ?
Artur - 2013-10-05, 21:33
:
U mnie jest git :D
Pisałem Ci przecież co sobie możesz suplementować co najprawdopodobniej trafi w przyczynę tego kołatania. Nie mam już żadnych problemów od kilku tygodni i powinno się to trzymać. Ogólnie wracam do zdrowia, ale podsumowanie napiszę za jakiś czas :)
Smutas - 2013-10-05, 22:57
:
no ja tez nie mialem problemow,dwa miechy a potem bum i koniec imprezy :)
tomakin - 2013-10-06, 00:20
:
Smutas, masz wypisane co robić, trzymaj się tego ewentualnie lekarzy pytaj o jakieś konkrety. Póki co siedzisz, zauważysz swój własny puls (taki sam, jak u reszty ludzkości) i stwierdzasz, że to śmiertelna choroba - i męczysz na forum, zamiast się wziąć za siebie. Nerwica i stany lękowe to jedno, ale fantazjowanie na ich temat to już jest wybór który podejmujesz.
Rembak - 2013-10-06, 08:49
:
Artur a jak z miedzia i cynkiem ? suplementujesz caly czas? tak jak jest rozpisane w pierwszym poscie ? Co w ogole obecnie z supli bierzesz ?
Artur - 2013-10-06, 16:46
:
Z tego co jeszcze biorę to wapń 500mg od czasu do czasu, po prostu zostało mi opakowanie i chcę je dokończyć, potas tak samo jak wapń - coś mi w chlorku nie pasuje i dochodzę do tego co (można o tym poczytać wcześniej), B complex w 300% zapotrzebowania, a cynk zacznę jak sobie kupię wagę i zrobię test, na razie biorę bardzo małe, nieodmierzane porcje, bo podejrzewam, że jest to rozwiązanie moich problemów i sprzed nerwicy.

@edit Tak nawiasem to jest jakiś trop jeśli nerwica wywołuje ostre objawy psychiczne, a z somatycznych tylko mocne mrowienie ud szczególnie z rana? Spotkałem się z takim przypadkiem i chcę jakoś pomóc.
Smutas - 2013-10-07, 18:03
:
Jeszcze sie wpierdziele artur.Tak ogólnikowo mi napisz,jak dlugo miales problemy z sercem? jakie to byly objawy i jesli byles u lekarza co ci powiedzial .Jeszcze nie dawno pamietam czytalem ze nadal amsz problemy,tzn ze nie wiesz dalej o co chodzi z tym serduchem twoim.Przeszlo kompletnie tobie ?
moje objawy,to trzepotanie jakby sercem,jakby ptak zatrzepotal skrzydalmi.Kolatanie,dosc mocne.tak dzien w dzien
Smutas - 2013-10-07, 19:56
:
generalnie tez mam pytanko takie,wszyscy pytaja o ta bolerioze.Bolerioza daje objawy nerwicowe ? ataki paniki itd,? tak sie zastanawiam bo jakos dokladnie rok temu mnie ugryzł kleszcz na pepku,byl tam cala noc,dopiero rano go zauwazylem ale raczej powinien byc slad czy cos.do tego po takim czasie chyba to nie mozliwe co
Artur - 2013-10-07, 20:46
:
Miałem, miałem i już nie mam. Jakie objawy... serce mi szalało na wszystkie znane mi sposoby: tachykardia, arytmia, walenie jak w bęben bardzo mocno odczuwalne, skakanie do gardła, odczuwanie pulsu na całym ciele i takie tam niuanse.

Aha, jak znalazłem w kale takie duże białe grudki (serio duże, z 1 cm średnicy największa) to pasuje mi się wybrać do lekarza, nie? Tak poza tym to ostatnio jadłem na siłę, szczególnie śniadania 2 razy bogatsze, a masy dalej brak. Podejrzewam jakiegoś nieproszonego gościa w przewodzie pokarmowym...
Smutas - 2013-10-07, 22:37
:
dzieki.

Co do tej masy,to jesli nie masz tego goscia to musisz obliczyc sobie ile kalori potrzebujesz,inaczej nie przytyjesz,musisz to zrozumiec,tez to przezywalem.jadlem i nic.zaczalem porzadnie cwiczyc na mase,jesc duzo bo apetyt mi pozwalal na roznorodna diete i naprawde z 60kg przybralem do 93 ;)
tomakin - 2013-10-08, 03:41
:
Artur, pasuje na początek przypomnieć sobie, czy nie jadłeś czegoś, co się nie trawi i zostawia takie właśnie "grudki", na początek wszelkie fasole czy inne strączkowe, których "łuski" do złudzenia mogą przypominać takie właśnie niby-kulki. Jak się przełknie ziarno grochu czy czegoś podobnego w całości i nie strawi się osłonki, to ono po prostu wypadnie z drugiej strony.

Smutas, uzupełniaj spokojnie i stopniowo niedobory, a nie siedzisz i rozkminiasz po kolei wszystkie swoje objawy :D
Smutas - 2013-10-08, 21:40
:
Nie no,az tak to nie jest.Tak bylo,jakos przywykłem.Mysle ze napady paniki moje sa,byly uzasadione.Problemy z sercem,kolatania itd itp troche mnie przerazaja
tymberland2d - 2013-10-09, 06:28
:
Siemka tomakin mam takie pytanie wez luknij na ta stronke I mi powiedz co o tym sadzisz??
http://www.herbalife.pl
tomakin - 2013-10-09, 07:39
:
no co, coś w rodzaju Amway, czyli jak sprzedać herbatkę ziołową, wartą 2 zł - za 250 zł :D

http://gielda.onet.pl/fir...2351,news-detal
Smutas - 2013-10-09, 13:36
:
arturo a ty miales moze to ekg 24 godzinne ? mowisz ze serce przestalo tak samo od siebie
Smutas - 2013-10-09, 17:53
:
jak widać,pisze i pisze bo mam złe dni ostatnio,jakies leciutenkie napady paniki wracaja,takie chwilowe wkrecanie sobie ze odplywam.czasem taka bezradnosc.Centralnie,mam dosc tego bo to mnie po prostu doprowadza do szalu,ryczec mi sie chce nawet czasami.Czasami jest ze slowa nie umiem powiedziec bo mi brakuje tchu czy cos.Ja nie wiem jak sobie radzic.
czasem sie smieje sam z siebie.Czytam i czytam,kazdy ma te same objawy,wkoncu ktos napisal ze to nerwica itd,ale ludzie dalej pisza ze maja te objawy i te,ze choroby rozne itd.ze to pasuje do tego i tamtego.Wiadomo ze to nerwica,ale czlowiek i tak wkreca sobie cos innego,bo dokonca nie wierzy.A ja jestem miedzy nimi <troll> :D
dochodze do wniosku w polowie ze mam to samo ze czytam,szukam a wkoncu to nerwica.No tak.
Ja mysle ze ja zadnego udaru nie mialem,po prostu zaatakowalo mnie,pasuje mi to do objawow innych ludzi,ze przez pierwsze dni to nie wyjdziesz z domu bo sie boisz,bo to zle sie cuzjesz itd.Teraz wiem ze nie mialem udaru zadnego,moze te slonce ze mnie wyplukalo wszystko,dlatego mam nerwice.szkoda ze wrocila,bo cieszylem sie zdrowiem totalnie.Ah i te ukochane uderzenia goraca,czy nikt tutaj ich nie mial ? chyba kazdy.
taka ciekawostka.Wyczatalem ze tam ktos bal sie do fryzjera nawet wyjsc,po 15 latach poszedl i sie cieszyl z tego ze chcial swiat wycalowac bo nie bylo lekow,atakow paniki,ze bylo super.Kiedys to bym smial sie z tego najarany z kumplami,a teraz to boje sie sam isc.JA pierdole,czyz to nie cudowne?

ja na bank wiem ze przez moje dziecinstwo,przez ojca jestem teraz chory,przez to co robilem w przeszlosci,romans z mezatka 8-letni.hmm,to mnie wykonczylo,ciagle zamykanie sie w sobie,ciagly placz przez taki zwiazek,do tego pozniej,starta pracy...zalamanie lekkie..wiec,depresja czy nerwica? o to jest pytanie.
Artur - 2013-10-09, 19:55
:
Weź sobie po prostu uzupełniaj wszystko, a nie smuty walisz :D

Pisałeś, że nie uzupełniałeś magnezu zbyt długo. Spróbuj. Ja w ten dzień kiedy mnie dopadło wypiłem litr energetyka, a Ty byłeś długo na słońcu, czyli w obydwu przypadkach magnez jest szybko zużywany. Mnie bardzo pomógł i polecam wszystkim, nawet jeśli się boisz. Też się bałem robić rzeczy, podczas których miałem atak paniki, nawet jeśli sprawiały mi przyjemność. Przełamałem się i znów je robię. Jak na serio się za siebie nie weźmiesz to możesz jedynie narzekać na samego siebie. Narzekanie i nic nie robienie jest co najmniej bezsensowne.
Smutas - 2013-10-09, 20:09
:
generalnie to po magnezie zauwazylem ze spie lepiej,8 godz wystarcza,a jakis tydzien temu spalem po 12h i mi to nie wystarczalo,magnez chyba rozwiazal problem
Smutas - 2013-10-10, 16:46
:
Arturo,badz tomakin.Wy mieliscie czestoskurcze? czy dobrze rozumiem ze czestoskurcz to serce bije mocno ale nie szybko ? czasam jakis napad mam ze takie dziwne bice w srodku.
czy to jest wywolane tez nerwica ?
boje sie ze lekarze gowno mi pomoga,bylem zdrowyt jeszcze pol roku temu,a teraz? przerozne objawy

tomakin,ile z wody mineralnej przyswaja sie tych pierwiastkow? ile procent,np mam wode przed soba ktora ma 50 wapnia,ile z tego sie moze przyswoic
Artur - 2013-10-10, 20:41
:
Gosh, różne akcje są z sercem. Przestań w końcu na to zwracać uwagę i weź się za siebie!

Ja właśnie z chcę się podzielić efektami. Dzisiaj czułem się dość źle, nie jakoś szczególnie, ale no źle. Brak koncentracji, nie mogłem się skupić na prowadzeniu samochodu. Wieczorem do tego otępienia doszło mi lekkie napięcie nerwowe, a potem poczułem taką niechęć, nic mi się nie chciało (taki stan depresyjny), no i to Twoje nieszczęsne serce - moje trochę przyspieszyło. Wziąłem potas, z ponad pół łyżeczki, i nic się praktycznie nie zmieniło. Potem wziąłem sobie cynk, sypnąłem sobie dzisiaj chyba najwięcej ze wszystkich razy, niewiele, bo dalej nie ryzykuję dużych ilości bez wagi, ale trochę tam tego dałem. Po krótkim czasie było tak samo, tylko wzbogacone o nudności. Jednak po około 2 godzinach wszystkie objawy psychiczne minęły, napięcia nie ma, serce bije normalnie, jednym słowem jest git. To tak w ramach zachęty, żebyś przestał biadolić i zaczął próbować różnych rzeczy jak ja :D

Waga zakupiona, zapłacona, czekam na przesyłkę i jedziemy z testem. Wyjdzie pozytywnie - kupujemy miedź i rozpoczynamy suplementację na serio :)
Smutas - 2013-10-10, 20:45
:
ja moze nie mam szybkiego bicia,tylko ciagle takie mocne uderzenia.Az brzuch podskakuje,nie ma dnia by bylo normalnie.a wyczaytalem ze cynk reguluje prace serca,jak go brac ?,rano wieczorem popoludniu? ma to znaczenie ?
Artur - 2013-10-10, 21:06
:
To zależy ile chcesz go brać. W dawkach powyżej 20mg utrzymywanych przez dłuższy czas trzeba brać miedź, a i brać cynk w odstępie z 2h od innych supli, bo nie lubi się z wieloma rzeczami. Pora dnia nie ma znaczenia, tylko najlepiej unikać brania w ten sam dzień cynku i miedzi jak chcesz pojechać z dobrymi dawkami. Wszystko masz rozpisane w temacie o cynku.

//awatar mi ucięło, chyba wygasł na serwerze, z którego kopiowałem adres :P
Smutas - 2013-10-10, 21:13
:
a czemu masz różowo filotewy nick ? pytanko takie,macie facebooka?
tomakin - 2013-10-11, 03:24
:
Tak, miałem częstoskurcze. Tak, po kilka dziennie. Nie, nie miałem ani jednego od kilku lat. Ale nie znikły od żalenia się na forum, znikły od wzięcia się za siebie :D
Smutas - 2013-10-11, 09:10
:
a byles z tym u lekarza? np robil ci to usg podczas kolatania,czestoskurczu?
tomakin - 2013-10-11, 09:13
:
ja? do lekarza? z częstoskurczem? lol...
Artur - 2013-10-11, 09:42
:
No to troche problemów albo i jeden kompleksowy. W nocy znów nerwy, zapewne wycieczką kilkaset km, podczas której jestem. Skakanie mięśni, bezsenność, itp. Chwilę odstawiłem wapń i takie cyrki. Tylko jedno chciałbym wiedzieć - co pasuje uzupełnić aby wyregulować gospodarkę wapniem? To moje główne podejrzenie.
Smutas - 2013-10-11, 11:53
:
no z czestoskurczem> a co sie nie chodzi z czestoskurczem czy jak
Artur - 2013-10-11, 12:38
:
Jak chcesz zapłacić za leki niwelujące objawy więcej niż za suple rozwiązujące problem całkowicie to nie widzę przeszkód. Taki w tym sens jak branie psychotropów ma nerwicę.
Smutas - 2013-10-11, 13:37
:
no rozumiem.mam jeszcze pytanie,a skoki cisnien miales? bo strasznie mi to przeszkadza.tym bardziej ze lekkie zawroty sa,opoznienie jakies.tzn inaczej trybie :P
do tego taki jakby szum chociaz ledwo odczuwalny.Nie wiem.Chcialbym aby to przeszlo samoistnie jak to doktor powiedzial,a mi zamiast sie polepszac to pogarsza jesli chodzi o objawy somatyczne,tzn te serce uciski jakies,bole.Ale lekow to nie mam juz.Napisze tez dziwny objaw.

Jesli zatkam lewe ucho,to szum jest leki badz go nie ma,ale jesli zatkam prawe ucho to juz jest potezny szum,slyszalny.
wszyscy pisza zrob holtera i holtera na innych forach jak czytam sobie,bo ktos pisze ze badania ma dobre ale druga osoba zaraz pisze ze leczona ja na nerwice i nietraktowano powaznie(tak jak mnie) bo wyniki dobre,dopiero po holterze wykazalo arytmie,jakies nadkomorwe coś.ponad 700 uderzen jakis whaaaaat ????
i jakas opreacje ablikacje czy cos takiego bedzie miec,badz miala.Masakra,mi to wykarze i odrazu mam operacje? bo nerwica to spowodowala czy co? ja pierdzile,jak tu isc do lekarza jak zaraz wsadza cie do szpitala na operacje a potem do psychiatryka zamkna.Mysle ze tom napisal ze on do lekarza z czestoskurczem to zaraz by mial ta operacje,gdy tearz jest zupelnie zdrowy.To miales na mysli ?
Smutas - 2013-10-11, 18:02
:
hmm,podczas czestoskurczu,kolatania(nie rozrozniam chyba) mam leki napad leku,czyli to od nerwicy definitywnie sie dzieje ?
Smutas - 2013-10-11, 21:35
:
uczucie zatkanego ucha jest straszne.DO tego zasrane opoznienie takie jakby blednika czy cos
tomakin - 2013-10-12, 07:05
:
Artur, na gospodarkę wapniem to przede wszystkim witamina D, bo ona jest taką absolutną podstawą. A poza nią? Cholera wie, może lizyna? Nie wiemy, w którym miejscu tam się rozregulowało, teoretycznie to może być z 500 różnych przyczyn, łącznie z jakimś mikrodefektem genetycznym w rodzaju "organizm nie wytwarza wystarczających ilości jednej z 250 substancji wymaganych do zarządzania wapniem".
Smutas - 2013-10-12, 08:30
:
ja tez bralem sam magnez bez wapnia.Moze mi sie pogorszylo dla tego.Mam takie pytanie,zauwazylem w cholere wlosow na poduszce,moze byc to tarczyca ? czy jednak tak po prostu wypadaja bo wypadaja,dal bym glowy ze na pewno tak nie mialem.Do tego jakis dziwny bol zebow dolnych,nie tyle co zebow moze pomiedzy nimi cos,ciezko to wyjasnic i moze to nie istotne ale oczy mi sie swieca jak psu jajca.Wyczytalem ze swiecace oczy to tarczyca ,do mnie to pasuje.Co myslisz tomakin? zrobie badania w poniedzialek
Artur - 2013-10-23, 08:53
:
Waga doszła, zrobiłem sobie tester czyli do 0,5l butelki wody wsypałem 0,5g siarczanu cynku, poczekałem aż się trochę rozpuści, trząsłem tym we wszystkie strony i wziąłem łyka. Efekt? Jakbym pił wodę. Po 10 sekundach zero smaku, po 20 tak samo. Teraz jak wziąłem na czczo to może jakiś tam delikatny smak jest, ale też grubo po 10 sekundach.
tomakin - 2013-10-23, 17:06
:
A zrób z większą ilością - tak, jakbyś siarczan bezwodny sypał do 0,1%. Już nie pamiętam, jak to szło, gdzieś w temacie z cynkiem są obliczenia.
Artur - 2013-10-23, 17:42
:
Policzę sobie najwyżej, ale jutro zrobię. Dzisiaj już mi się nie chce iść do sklepu po wodę ani bawić w ważenie.
Artur - 2013-10-24, 19:48
:
Kupiłem sobie 0,5l wody, odmierzyłem 0.89g (tyle mi z obliczeń wyszło), rozpuściłem i spróbowałem. Oprócz takiego dziwnego uczucia na języku, jakby coś się na nim osadziło, bo po przejechaniu po podniebieniu ma inną fakturę i lekkiego posmaku po połknięciu to nic nie czuję, smakuje jak woda. Smak powinienem czuć przy samym kontakcie płynu z językiem, tak?
tomakin - 2013-10-24, 21:05
:
no przez 10 sekund powinieneś to trzymać w ustach i medytować nad smakiem :D
Artur - 2013-10-24, 22:07
:
No tak trzymałem, ale po paru sekundach właśnie mi się robi dziwnie na języku, a smaku nie czuję przy samym trzymaniu w ustach prawie w ogóle. Teraz może czułem bardzo delikatny, ale być może to przez to, że wcześniej trochę tego wypiłem. Na oko z 30 mg czystego cynku albo i lepiej ;p
tomakin - 2013-10-24, 23:00
:
No ja bym tam podejrzewał lekki niedobór, ale wiesz, takim testom nie wolno do końca ufać :D
Artur - 2013-10-29, 18:55
:
Dalej sobie testuję różne rzeczy i coraz więcej jestem w stanie zaobserwować. Ostatnimi czasy mój stan lekko się pogorszył jak tam pisałem wcześniej, no i dochodziłem dlaczego. Kilka dni wapnia - o niebo lepiej. Koncentracja, skupienie, czas reakcji bardzo na plus. Do tego od kilku miesięcy mam męty w oczach, dawniej z tego co pamiętam pojawiały się epizodycznie (albo je tak zauważałem) kiedy dobrze zmęczyłem sobie wzrok, na przykład wielogodzinnym czytaniem. Witamina D może załatwić sprawę z moim przymusem okresowego przyjmowania wapnia, tak? Na razie czekam aż wystawią na allegro tą 26zł/100 x 5000IU. Zakładając, że zaczynam z poziomu zerowego ile takich opakowań będę musiał zeżreć, żeby przywrócić optymalny poziom?
tomakin - 2013-10-29, 20:09
:
każdy organizm reaguje inaczej na suplementację - ale po miesiącu 5k dziennie powinieneś mieć już wyniki na tyle dobre, żeby nie było dużego problemu.
Artur - 2013-10-31, 14:48
:
Pestki dynii to dobry ekwiwalent tabletek? W 100g podobno jest 500mg magnezu, wiec wydaja sie dobre do wyrownywania niedoborow.
tomakin - 2013-10-31, 16:17
:
Jeśli w glebie bylo dość magnezu, to jasne że są dobre - zawsze żywność jest lepsza, bo oprócz tych kilku witamin i mikroelementów które znamy, zawiera setki substancji, których jeszcze nie poznaliśmy, a które są dla nas korzystne.
Artur - 2013-11-01, 19:48
:
Chyba serio mam coś z tymi elektrolitami. Zjadłem te 800g magnezu z allegro i mi bardzo pomógł, między innymi nie mam absolutnie żadnych skurczy już od kilku miesięcy, jednak okazuje się, że i tak muszę go brać od czasu do czasu na przemian z wapniem. Pomimo tego, że magnez powinienem mieć na bardzo wysokim poziomie to jak biorę wapń, którego mam podejrzewam mało nie znika skakanie mięśni. Dopiero jak wziąłem dzisiaj magnez i jeszcze wczoraj to się trochę uspokoiło. Poza tym dzisiaj po 4 godzinach na nogach byłem tak cholernie senny i wyczerpany fizycznie, że musiałem się położyć na godzinę, bo bym chyba usnął, do tego mam słabszy nastrój od paru dni, ale dzisiaj po tym odpoczynku dużo z tego ustąpiło. Ogólnie okresowo muszę brać magnez i wapń, bo się coś rypie. Teoretycznie możliwe jest, że coś się popsuło z tymi elektrolitami we krwi i wszystko nie działa jak należy? Pisałem już, że witaminę D mogę mieć tragicznie nisko, bo prawie nigdy w lecie nie wychodziłem na słońce w południe. Może mogą być jakieś inne przyczyny?
tomakin - 2013-11-02, 00:48
:
Ze sto różnych przyczyn, łącznie z zaburzeniami hormonalnymi czy zaburzeniami tarczycy. Nie sądzę, żebyśmy do tego doszli na forum. Inna rzecz, że możesz mieć dobre elektrolity, ale inne zaburzenie - które reaguje dopiero, gdy elektrolity podniesiesz mocniej niż są u przeciętnego obywatela.
Paweł96 - 2013-11-03, 13:02
:
Artur, mam chyba dosyć podobną sytuację. W zasadzie od listopada tamtego roku jakoś do maja tego roku brałem w miarę regularnie magnez Później trochę przerwałem i znów na lato brałem więcej, aby witaminę D można było aktywować. Od września znowu brałem niewiele, tyle co jest w połowie multi olimpu i rzadko sam magnez.

Pod sam koniec września miałem atak paniki, ciemno przed oczami, no wiadomo jak to jest :D Ale dwa dni magnez+wapń i było już lepiej. Od tamtego czasu biorę sobie tak jedną kapsułkę chela-mag (100mg Mg). Któregoś dnia zacząłem brać wit. d3 5000 IU i po 3 dniach miałem silny skurcz łydki w nocy, a w ciągu dnia znowu byłem bardzo nerwowy. A wydawało mi się, że skoro już tyle tego magnezu wpakowałem w siebie, to mi na długi czas starczy :D

Druga też sprawa, że jak się przyjrzałem lepiej to zauważyłem, że ostatnio mało magnezu w diecie miałem, a przy dużym zapotrzebowaniu (stres, wysiłek umysłowy i fizyczny) to pewnie szybko spadał. Wczoraj po bieganiu się dosyć poważnie przestraszyłem, bo serce pierwszy raz od kilku dobrych miesięcy zaczęło mi 'skakać'. Do tego jak wstaje to mocno ciemnieje mi przed oczami. Jak dla mnie to wygląda to na typowe objawy niedoboru magnezu, chyba że się mylę? :D
tomakin - 2013-11-04, 02:13
:
Może być magnez, ale tez może być wapń, potas, hormony czy cokolwiek innego. Nie dojdziesz do tego chyba inaczej jak próbując różne ilości supli.
milka151 - 2013-11-04, 16:46
:
Bardzo zainteresowała mnie Twoja metoda walki z nerwicą, która jest moją udręką i męczarnią. Kilka miesięcy temu przeżyłam pierwszy atak...myślałam że umieram... dosłownie. Strach, lęk bardzo szybka akcja serca, zimno całego ciała..Pojechałam do lekarza zrobiono mi ekg i ogólne badanie lekarskie i stwierdzono nerwice. Dostałam Hydroksyzyne i milokardin, po których oczywiście urwał mi się film...fakt faktem uspokoiłam się ale już nie czułam się tak jak przed tym zdarzeniem. Od tamtej pory codziennie budzę się obolała, nie mam chęci do życia i od czasu do czasu miewam podobne ataki. Badania które zrobiłam wtedy były dosłownie książkowe...Oprócz tsh robiłam też test na antyTPO który też wyszedł ujemnie. Przy ostatnim ataku miałam problemy z ciśnieniem(wzrosło), wiec znowu dostałam skierowanie na badania. Idę w tym tygodniu. Mam 22 lata i nie zamierzam faszerować się lekami , dlatego proszę Cię o pomoc w ustaleniu dawek witamin, które podałeś w poście . Bardzo liczę na Twoją pomoc i odpowiedź.
Serdecznie pozdrawiam. :-)
tomakin - 2013-11-05, 03:48
:
Najpierw zrób wszystkie badania, które masz w tym pierwszym poście wypisane - często w nich wychodzi jakaś inna przyczyna ataków nerwicowych.
Artur - 2013-11-11, 12:41
:
Czy można przebywać z osobą, która miała naświetlania na raka bez żadnych konsekwencji zdrowotnych?
tomakin - 2013-11-12, 02:14
:
lol :D no można, czemu nie.
Artur - 2013-11-12, 17:33
:
Bo Ci głupot nagadają ludzie, a potem masz wątpliwości, ot czemu pytam :)
Artur - 2013-11-14, 01:53
:
Ile max dziennie cynku można brać bez miedzi? Co może być prócz deficytów cynku przyczyną trądziku?
tomakin - 2013-11-14, 03:13
:
bez miedzi przez dłuższy czas? cholera wie, 10 mg?

trądzik to w dużej mierze dieta, ale to trzeba kombinować samemu bo każdy ma inny organizm. Na początek spróbuj nabiał całkowicie odstawić na miesiąc.
Artur - 2013-11-15, 15:25
:
Machnąłem sobie tak profilaktycznie badania (morfologia, mocz, próby wątrobowe). Wszystko wyszło bardzo ładnie, oprócz 3 wyników:
MCV 102,5 fL (79,0 - 103,0)
MCH 35,0 pg (27,0 - 35,0)
RBC 4,46 M/uL (4,70 - 6,10)

Jak coś to wrzucę wszystko, ale nie wiem czy to konieczne, bo reszta wyników wydaje mi się bardzo dobra (przykładowo RDW 13% (11,5 - 14,5)). Co to może oznaczać?
tomakin - 2013-11-15, 19:59
:
o fiuuuuuu, ale wyjechane MCV - makrocytowość

najczęstsze przyczyny:

- dość silna niedoczynność tarczycy
- silne uszkodzenie wątroby
- niedobory B12 bądź kwasu foliowego

mając dobre próby wątrobowe, skup się na tarczycy, jako że już wcześniej miałeś z nią problemy. Raczej nie wierzę w aż taki niedobór kwasu foliowego, a B12 chyba brałeś i kiedyś badałeś?

Nie przypominam sobie żadnego innego możliwego powodu takiej makrocytowości, np brak miedzi raczej spowodowałby mikrocytowość.
Artur - 2013-11-16, 00:19
:
Czyli jak? Walić w jod przez jakiś czas i zobaczyć czy się poprawi? A i pewnie pasowałoby zrobić badania TSH, B12, nie?
tomakin - 2013-11-16, 08:21
:
pasowałoby, wiesz, MCV powyżej setki to już niezły wynik - coś tam się dzieje w organizmie.

z jodem trochę ryzykujesz, bo kto wie, czy to nie jest autoimmunologiczne zapalenie tarczycy?
Artur - 2013-11-16, 09:43
:
Coś tam już brałem jodu w tabletkach z multiwitaminą 50 mcg i nic mi po nim nie było, czasem i po 2-3 brałem, więc Hashimoto jest mało prawdopodobne. Skupię się na jodzie i na B12 i zobaczę jak to zadziała. A z tymi czerwonymi krwinkami to co może być nie tak?
tomakin - 2013-11-16, 16:53
:
a może właśnie ten jod z tabletek wywołał Hashimoto i stąd ten skok MCV? Nie no, chcesz to go bierz, szansa na hashimoto jest minimalna - ale jest i potem nie miej do mnie pretensji że nie ostrzegałem :D

krwinki masz za duże, one rosną w kilku przypadkach - silne zniszczenie wątroby, niski poziom b12/kwasu foliowego, niedoczynność tarczycy, przeładowanie organizmu żelazem i oczywiście pewnie ze 100 bardzo rzadkich chorób, o których nie mam pojęcia :D
Artur - 2013-11-16, 18:08
:
Tylko jest taki problem, że czuję się coraz lepiej odkąd to wszystko się zaczęło. Epizody jakiegoś gorszego samopoczucia są już na tyle rzadkie, że praktycznie o nich nie pamiętam. Nawet skakanie mięśni i jakieś wieczorne niepokoje są już praktycznie zerowe, a stanów depresyjnych czy lękowych nie miałem od ponad miesiąca, nawet słabych. Nie powiem, że czuję się świetnie, ale da się zauważyć poprawę z biegiem czasu. W sumie dobrze, że mnie coś tknęło na zrobienie tych badań, bo bym się nawet nie zorientował, że coś się dzieje. Jako, że w czytaniu badań nie jestem biegły to skopiuję wszystko co mam na kartce, żeby nie było, że mi się wydaje dobrze, a jest źle.

Morfologia:
WBC 6,6 K/uL (4,0 - 10,9)
GRANULOCYTY 52,8% (37,0 - 80,0)
MID 5,5% (1,5 - 15,0)
LIMFOCYTY 41,7% (20,0 - 58,5%)
RBC 4,46 M/uL (4,70 - 6,10)
HGB 15,6 g/dl (14,0 - 18,0)
HCT 45,7% (42,0 - 52,0)
MCV 102,5 fL (79,0 - 103,0)
MCH 35,0 pg (27,0 - 35,0)
MCHC 34,1 g/dl (32,0 - 36,4)
RDW 13,0% (11,5 - 14,5)
PLT 267 K/uL (140 - 440)
MPV 8,3 fL (0,0 - 99,8)
Odczyn Biernackiego 2mm (1-13)

Próby wątrobowe:
ALT 15 U/L (0-41)
AST 17 U/L (0-40)

Mocz badanie ogólne:
BARWA MOCZU Żółty
CIĘŻAR WŁAŚCIWY 1,025 (1,000 - 1,030)
ODCZYN MOCZU 6 (4,8 - 7,4)
ILOŚĆ LEUKOCYTÓW neg
NITRATY neg
ILOŚĆ BIAŁKA W MOCZU neg
ILOŚĆ GLUKOZY W MOCZU norm
CIAŁA KETONOWE W MOCZU neg
UROBILINOGEN norm
BILIRUBINA W MOCZU neg

Tak jeszcze przeoczyłem wcześniejsze pytanie o B12 - to były moje pierwsze badania, nic wcześniej nie badałem, a B12 brałem 10 mcg jako cyjanokobalaminę w tabletkach, dosłownie parę razy, także tego nawet nie warto liczyć. W poniedziałek idę po skierowanie na B12 i TSH. Dorzucić coś do tego? Myślałem nad ferrytyną i elektrolitami. Z jodem poczekam na wyniki TSH, bo ta moja domniemana niedoczynność może mieć podłoże w niedoborze witaminy D, ale zobaczymy jak wyjdą badania. A tak nawiasem pisałeś, że miałem problemy z tarczycą, znów mnie z kimś pomyliłeś czy wysnułeś takie wnioski z moich postów, bo nigdzie wcześniej tego nie napisałeś?
Smutas - 2013-11-16, 19:28
:
Tak czytam sobie od wczoraj co sie ciekawego dzieje,ale widze ze arturo gorzej jest u ciebie.Przynajmniej z wynikami.Ja przez 2 miechy zero fobie,atakow paniki itd.Nawet troche serce sie uspokolilo ale ostatnio znow serce wrocilo z konkretnym kolataniem i jakies epizodyczne leki ktore sam tlumie bez zadnych tam cudow.
Chyba zrobie to badanie tarczycy bo jesli tak nawraca to napadowo to moze to byc tarczyca,zawsze sobie wmawialem ze jestem za mlody.mama mi mowi ze lokcie musisz miec rogowate,suche etc.A ja tego nie mam,skora jak u dziecka.Tylko wlosow w cholere na poduszce ale to chyba normalne.Ile takie badanie kosztuje?
tomakin - 2013-11-17, 13:31
:
No zgadza się, pomyliłem Cię z kimś :D

jeśli nigdy nie badałeś ferrytyny, zrób to koniecznie, podobnie jeśli nigdy nie badałeś TSH. Jeśli już ferrytynę kiedyś sprawdzałeś, można odpuścić - nie jest możliwe, żebyś w kilka miesięcy czy nawet parę lat dorobił się dużego nadmiaru. Machnij też bilirubinę i albuminy, tak na wszelki wypadek, to dużo nie kosztuje. Nie wiem, czy jest sens badać poziom kwasu foliowego, musiałbyś mieć naprawdę dziwną dietę żeby pojawił się niedobór.

Może tez być tak, że Twoja nerwica była wywołana kilkoma czynnikami, np tarczycą, omega 3 i magnezem z wapniem. Nie ruszając tarczycy, samym uzupełnieniem omeg i magnezu/wapnia likwidujesz 2 z 3 przyczyn, wtedy nawet silna niedoczynność tarczycy nie wytworzy nerwicy.
Artur - 2013-11-17, 14:00
:
Jutro lecę do lekarza i spróbuję wyciągnąć wszystkie badania jakie wypisałeś, powinno obejść się bez płacenia tak jak wcześniej. Co do badań to nie miałem żadnych od bardzo dawna, bo jestem okazem zdrowia, nawet przeziębienia nie łapię, nawet gdy chodzę ubrany w samą bluzę, a wszyscy naokoło już w kurtkach latają :D

Btw coś mało rzeczy oznaczają w tej mojej morfologii. Tak nawiasem to dziwna sprawa, w nocy budziłem się ze 3 razy i czułem podenerwowanie gdy pomyślałem, że jednak mi coś jest, nawet gdy wiem, że powinienem bez większych problemów z tego wyjść, a dzisiaj rano 0 stresu i dobry humor. Coś ta noc źle na mnie działa :P
tomakin - 2013-11-17, 14:13
:
a leków żadnych nie bierzesz, które mogłyby mieć w skutkach ubocznych makrocytowość?
Artur - 2013-11-17, 14:20
:
Brałem 2 razy antybiotyk, kiedy miałem temperaturę podwyższoną o 0,7(!) stopnia. Raz w lutym, a raz w październiku tamtego roku. Więcej się na taki cyrk nie piszę. Poza tym nie biorę żadnych leków. Za to wątpię, że te antybiotyki, które brałem mogły tak zadziałać. A i brałem cynk bez miedzi co parę dni albo jak mi się przypomniało, w sumie może z 10 razy, więc nawet jakby niedobór miedzi powodował makrocytozę to raczej to nie byłby powód.
tomakin - 2013-11-17, 14:27
:
coś ją powoduje, nikt raczej nie ma "znikąd" powiększonych krwinek. No nic, zobaczymy co badania wykażą.
Artur - 2013-11-18, 12:42
:
Pierdolę to, mój lekarz albo ma coś z głową, albo to totalny ignorant.

Wizyta wyglądała mniej więcej tak: no, MCV, MCH w normie przecież są, te czerwone krwinki to błąd obliczeniowy, też są w porządku, ogólnie to jest dobrze, ale to może być przez witaminę B12 albo kwas foliowy, ale ja przepiszę leki i to przejdzie. Co? Niedoczynność tarczycy albo wątroba? W internecie to różne pierdoły piszą, leki brałeś co przepisałem? Nie? Powinieneś brać. Drgania mięśni? To nerwica. Ty zdrowy jesteś i nic ci nie trzeba, tylko leki bierz, bo powinieneś. Nie chcesz brać? Ale to wróci w przyszłości jeszcze silniejsze, to wtedy zapraszam, leki przepiszę.

No i wywalczyłem tylko badanie TSH argumentując tym, że nigdy jeszcze nie miałem, ale ono "wyjdzie w porządku", czyli jak norma jest do 4,60 to jak wyjdzie przykładowo 4, to jest jak najbardziej w porządku. Tylko jedno mnie zastanawia od kiedy psychotropy podnoszą poziom lub wchłanianie witaminy B12. Nawet zdziwiło mnie jak powiedział, że to może być przez upośledzone wchłanianie, ale potem to dopiero dowalił stwierdzeniem...
majkel86 - 2013-11-18, 13:27
:
Heheh nie martw się mój taki sam :) Też wyniki rozjechane a on twierdzi, że to nic takiego fizycznie jestem w pełni zdrowy. Ale mojego ojca też kiedyś tak leczył, że w końcu wylądował w szpitalu jak się okazało już po zawale, więc... :)
Mało tego, przepisał mi jakiś citabax 28tabl i mówi, weź sobie to opakowanie i powinno być lepiej. Poczytałem co to za lek heh a to ssrii, które działa dopiero po miesiącu jak nie dłużej i trzeba brać co najmniej pół roku i odstawiać stopniowo, a on mi radzi wziąć sobie jedno opakowanie!! No ratunku ;)
Nie powiem bo gość jest w porządku, taki wyluzowany jak trzeba l4 to nie robi problemów itd ale jeśli chodzi o leczenie to chyba nie bardzo ;/
tomakin - 2013-11-18, 15:26
:
jedno trzeba mu przyznać, zdarza się że maszyna zrobi błąd i mcv wyjdzie podwyższone, ale wtedy powtarza się badanie, a nie kuźwa wciska pacjentowi psychotropy i wmawia, że na pewno maszyna się pomyliła, bo przecież ja, boski wielki lekarz z dyplomami powiedziałem że pacjent jest zdrowy tylko psychotropy ma brać, więc jak badanie pokazało że jednak jest chory, to na pewno akurat wtedy maszyna się popsuła! Może też być, że mcv wyszło podwyższone z powodu jakiegoś banału albo bez powodu (ktoś może mieć np genetycznie większe krwinki, nie wiem czy to możliwe, ale załóżmy...), wtedy jednak też robi się badania wykluczające schorzenia dające taki wynik badania.
Artur - 2013-11-18, 19:57
:
No wiesz, coś i tak jest na rzeczy, bo wieczorami widocznie mi spada koncentracja i nastrój, a ja do tego dojdę i wyeliminuję bez żadnego trucia się gównem. I tak jestem dozgonnie wdzięczny, że wypisał mi badanie TSH...
Jutro może pójdę na te badania jak mi się będzie chciało, a potem rundka po mieście w poszukiwaniu devikapu, bo w lecie po opalaniu nastrój miałem zdecydowanie lepszy. Weź tu się lecz...

@edit Tak gwoli sprostowania to według niego ilość krwinek mieści się w granicach błedu, a MCV i MCH mam w normie, bo "normy są różne w różnych laboratoriach", a tutaj akurat nie ma nic dziwnego w moim wyniku.
Artur - 2013-12-01, 22:23
:
TSH 1,89, not bad. Obleciałem całe miasto i w żadnej aptece nie sprzedali mi devikapu, a nawet w jednej się dowiedziałem, że "to nie jest lek ratujący życie", więc recepty mi farmaceutka nie wypisze :/
Szkoda tylko, że 6 razy droższy Juvit D3 mający dwukrotnie mniejsze stężenie D3 jest już bez recepty (swoją drogą można się tym tak samo łatwo "otruć"). A jod dalej bez recepty, no cóż... :)
tomakin - 2013-12-02, 04:59
:
a ferrytyna? badałeś kiedykolwiek w życiu?

tarczycę pewnie można wykluczyć, ale mcv bez powodu tak nie rośnie. Coś tam się dzieje. Najczęstsze przyczyny to tarczyca, wątroba, nadmiar żelaza (test ferrytyny), niedobór B12, niedobór kwasu foliowego.

No i oczywiście może to też być błąd maszyny :D

A nie oddawałeś krwi niedawno?

http://en.wikipedia.org/wiki/Macrocytosis

tu masz listę tych przyczyn, wiki zawsze powinna być pierwszym miejscem gdzie się zagląda :D
Artur - 2013-12-02, 12:08
:
Mój lekarz widzi tylko jeden problem i jedno rozwiązanie. Chciałem zbadać ferrytynę, poziom B12, ale "to nie jest mi potrzebne", dostałem TSH na odwal się. Ferrytyny nigdy nie badałem i ten argument też nie pomógł. Krwi nie biorą ode mnie, bo za mało ważę. Poza tym jak się słyszy od lekarza, że skakanie mięśni to na pewno nie jest zaburzenie elektrolitowe, ale nerwica to ręce opadają.
Lidia1992 - 2013-12-02, 20:25
:
Wstawiam wyniki niektórych ważniejszych badań po suplementacji.

FT3 2,95 norma 2,00 - 4,40
FT4 1,38 norma 0,93 - 1,70
TSH 2760 norma 0,270 do 4200

hemoglobina niska 12,1 gdzie dolna granica to 12
hematokryt 36 a dolna granica to 37
OB 3
TPO przeciwciała na hashimoto mniej niż 5 a norma do 34

kortyzol 7,91 gdzie norma 6-19
wapń 9,88 gdzie norma górna 10,20
magnez 2,24 gdzie norma górna 2,55
glukoza 97,62 a norma górna 99
cholesterol znów niski 136 normy 140-200

Myślę, że mogę odstawić już wapń, magnez, jod. Zostawię OMEGA 3 i D3, a Ty co myślisz tomakin?
tomakin - 2013-12-02, 21:06
:
Artur, ja nawet nie bawię się z pytaniem lekarza o skierowanie, jak chciałem sobie zbadać ferrytynę to zbadałem. Podobnie B12. Moje zdrowie jest ważniejsze od paru złotówek.

Lidia, jod w MAŁYCH dawkach powinno się brać w sumie codziennie, bo to co mamy w diecie i w jodowanej soli to stanowczo za mało - nie zapewnia pełnej ochrony przed np nowotworami. Wapń i magnez - tego też z krwi nie wybadasz, od diety zależy, czy powinna brać dodatkowo czy nie. Jak masz słabe kości, to powinnaś dużo wapnia brać i bardzo długo, jak zagrożenie kamieniami nerkowymi - w ogóle. Tu nie ma prostych odpowiedzi, niestety. Omega3 i d3 stanowczo zostaw, bo to zawsze jest korzystne dla zdrowia.

MCV jakie masz?
Lidia1992 - 2013-12-05, 14:43
:
MCV 87 a normy 80-99.

MPV za mało 8,8 a norma od 9,0

i eozynofile za mało 0,8 norma od 1,0 do 7,0

no i nie wiem co z tym cholesterolem, bo ciągle mam zbyt mały
Lidia1992 - 2013-12-05, 19:00
:
Właśnie wrócilam od lekarza, ktory wykonał probę tężyczkową i wyszła dodatnie. Zapisał magnez, wapń i D3. Stwierdził, ze badania magnezu z krwi są bez sensu, bo magnezu nie ma w mięsniach. Mimo, ze suplementowałam magnez okazało się, ze mam jego niedobory. Za miesiąc mam być zdrowa.
tomakin - 2013-12-05, 19:05
:
Tak, badanie magnezu nie ma większego sensu - ale nie dlatego że go nie ma w mięśniach, tylko z powodu niedokładności wyniku z krwi. Tężyczek są dwa rodzaje, tak ogólnie - jedna z nich bierze się z niedoboru wapnia, druga - z niedoboru magnezu (i nadmiaru wapnia jednocześnie). W zależności od tego która to, stosuje się inny zestaw suplementów.

mcv idealne, mpv bym się nie przejmował, podobnie eozynofilami.

cholesterol masz bardzo dobry, to polskie normy są zbyt wysokie - chyba, że masz "tradycyjną polską dietę", wtedy faktycznie zbyt niski (zbyt aktywna tarczyca? problem z wątrobą?). Ale ja i wszyscy prawie moi znajomi mamy właśnie taki, efekt zdrowego odżywiania się.
Lidia1992 - 2013-12-06, 12:54
:
Ja jeszcze wprawdzie mam długą drogę do pełnego wyleczenia, ale przynajmniej wiem co mi jest. Będę polecać wszystkim Twoje forum, bo masz ogromną wiedzę mimo, że nie jesteś lekarzem. To samo co zapisał mi lekarz, Ty radzisz brać na tym forum, czyli uzupełniać niedobory. Moje powstawały latami, dlatego suplementacja przez 3 miesiące mało dała, albo może dużo dała bo przecież mogłam się czuć jeszcze gorzej niż obecnie.
Także wielkie dzięki, bo dzięki Tobie poznałam przyczynę mojej "nerwicy".
Artur - 2014-01-04, 15:40
:
Mały update co do mojego stanu. Dalej biorę wapń w ilości 1g/dzień i powiem, że jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Co prawda dalej mam lekkie skakania mięśni i jakieś drobniejsze objawy, ale jasność myślenia, koncentracja, czas reakcji poszybowały w górę. Nie mam już wieczornych niepokojów, nerwowości, mniej się budzę w nocy, choć tydzień temu kiepsko mi się spało, ale już jest w porządku. Może biorę za mało, ale jestem pewien jednego - to jest na pewno jeden z czynników.
jagoda@ - 2014-01-05, 22:31
:
Hej. Mam nerwicę lękową, natręctw miewam ataki paniki jak to możliwe że suplementy mnie z tego wyciągną?
Artur - 2014-01-05, 23:06
:
A jak to możliwe, że jakieś gówno w formie tabletek lub gość gadający pierdoły może pomóc?
Tutaj jest odpowiedź: http://zdrowiej.vegie.pl/...?t=4240&start=0
jagoda@ - 2014-01-06, 13:13
:
Artur, dzięki poczytałam, ale mam pewne wątpliwości jak może mi pomóc suplement który również jest w formie tabletek na moje lęki które są spowodowane konkretną sytuacją. Miałam wypadek samochodowy i czasami mam z tym związane ataki paniki. Mam problem żeby wsiąść do samochodu, dużo czasu mi zajmuje żeby się przełamać i zastanawiam się jak może mi pomóc suplementacja w przełamaniu moich lęków? :roll:
Artur - 2014-01-06, 16:14
:
Mówiąc tabletki miałem na myśli psychotropy. A tak może pomóc, że suplementy wypisane w tamtym temacie usprawniają układ nerwowy i pomagają tym bardziej im ktoś ma większe ich niedobory. Oczywiście u każdego jest pewna granica stresu, po której pojawiają się objawy nerwicowe i jakiś mocny bodziec może się odbić na psychice. Jeśli ten wypadek był aż tak mocnym bodźcem to może tutaj także pomóc trening relaksacyjny i terapia behawioralna. Trzeba przekonać mózg na nowo, żeby nie wiązał samochodu z poczuciem zagrożenia.
tomakin - 2014-01-08, 13:06
:
Jagoda - tak jak Artur pisze, na lęk pourazowy i fobie występujące tylko w jednej konkretnej sytuacji stosuje się techniki behawiorystyczne, opisane na www.nerwica.vegie.pl - suplementy mogą przyspieszyć zdrowienie.
Artur - 2014-01-22, 19:07
:
W końcu udało mi się zdobyć ten Devikap i od razu zacząłem jechać z dawkami po 10 kropli/doba (5k IU). Na pierwsze efekty nie musiałem długo czekać, bo już po dwóch dawkach wieczorem niemiłosiernie zaczęły skakać mi mięśnie z lewej strony czoła tuż nad brwią i jakieś pomniejsze skoki po całym ciele, ale tego pierwszego po prostu nie szło się pozbyć :D

W sumie to nie piszę, żeby się wyżalić, tylko chciałbym się dopytać co do pewnej rzeczy. Czy ten objaw bardzo niskiego poziomu magnezu ma prawo występować przy dobrym stężeniu w komórkach, ale bardzo niskim we krwi? A może występuje punktowo pomimo dobrego poziomu? Albo może to wcale nie przez magnez (który przecież kilka miesięcy temu bardzo mocno uzupełniałem jedząc 800g chlorku i teraz też trochę biorę), a przez wapń, z którym miałem i pewnie dalej mam problemy? Żadnych niepokojów czy lęków nie ma, tylko to skakanie mięśni, no i te parę małych problemów, które mam już od dłuższego czasu (na przestrzeni czasu pisałem o nich, niektórych już pewnie nie ma). Co do samopoczucia jest już lepiej, mam trochę lepszą motywację do robienia czegoś co wymaga ode mnie wysiłku i o dziwo, co dla mnie było bardzo dużym zaskoczeniem, spałem dzisiaj tylko 7h, kiedy zwykle dopiero przy 9,5h się wysypiam, i czuję się wyspany, ani razu nie ziewnąłem przez cały dzień. Chyba wszystko idzie w dobrym kierunku :)
tomakin - 2014-01-23, 00:11
:
różnie może być z witamina D, mógł spaść magnez, mogło coś polecieć z wapniem - organizm na początku suplementacji szaleje, ma za wysoki parathormon bo dostosowany do starego poziomu witaminy, różnie może być. Nie można tu niestety nic na pewno powiedzieć. Próbuj na sobie i obserwuj. U jednego trzeba uzupełniać magnez, u drugiego wapń, a trzeci powinien po prostu czekać.
Artur - 2014-01-29, 19:07
:
No to się załatwiłem, akurat w najgorszym momencie. Dzisiaj rano obudziłem się z bólem gardła, a teraz chyba na dodatek łapie mnie typowo grypowe samopoczucie albo to po prostu ze zmęczenia, bo ostatnio mało śpię, choć przed dwugodzinną drzemką czułem się dużo lepiej. Coś mi się chyba zbyt burzliwie ta D3 uzupełnia.

Tak nawiasem to po odstawieniu magnezu i wapnia poczułem się znacznie lepiej, chyba jednak nie służy mi ich branie podczas brania D3.

A i jakieś metody na moje skołatane gardło mi trzeba, bo się chyba cofam w rozwoju i mowa mi ciężko przychodzi. Jutro znowu się muszę tłuc na zimnie, a jeszcze gorzej sobie nie chcę zrobić, a jakaś grypa nawet nie może wchodzić w grę, bo teraz nie mam wyjścia jak tylko jeździć na uczelnię :/
tomakin - 2014-02-01, 12:31
:
ciężko o metody "leczenia", naturalnie można przede wszystkim zapobiegać. Jak mnie już coś złapało to uczciwie chorowałem. Pozostaje Ci chyba testować metody "ludowe", czyli czosnki nie czosnki.
Artur - 2014-02-02, 01:22
:
A i do kaszlu z katarem doszło mi takie uczucie wiatru jakby (?), nie wiem jak to nazwać, tak jakby przeciąg w uchu czuję jak mi się odbije. Rodzicielka mówi, że to od migdałów może być, ale ja tam się nie znam :P
Artur - 2014-02-04, 20:57
:
Takie pytanie czysto teoretyczne. Niedobory jakich substancji wpływają na osłabienie siły mięśniowej?

Poza tym właśnie przejrzałem swoje plecy w lustrze i chyba zmniejszyła mi się liczba tych trądzikowych wyprysków. Może powód to jest witamina D? Zobaczę za tydzień dwa czy jeszcze coś się zmieniło.
tomakin - 2014-02-06, 19:56
:
Tak, witamina D mocno wpływa na ilość wyprysków, przetestowane na sobie :D mialem tego od cholery gdy miałem niedobory i nerwicę, teraz jak mi się jeden na rok zrobi to wszystko. A mam tak paskudną dietę, że w sumie powinny się robić dość często.
Artur - 2014-02-08, 19:37
:
Postanowiłem przyspieszyć nieco proces i parę dni będę jechał 10k IU, bo na razie z rezultatów jestem zadowolony. Przede wszystkim wieczorami miałem często lekkie napięcie nerwowe z uczuciem kołatającego serca, które teraz jest niemal niezauważalne, mięśnie skaczą już bardzo rzadko, czuję się lepiej. Chyba wiem o co chodzi z piciem dużych ilości wody, bo kiedy nie piłem prawie nic przez 2 dni i brałem D3 to czułem się źle, a w 3h wypiłem 12 szklanek wody i po dłuższej chwili czułem się znacznie lepiej. Jedyne co mi teraz przeszkadza to to takie, że się niby patrzę przed siebie, ale zajmuje mi chwilę, żeby "zatrybić" (podobnie gdy sobie wapń wypłukałem, ale w tym przypadku bez bezsenności), trochę mi się mieszało przed oczami kilka dni temu, ale już jest chyba lepiej. Raport skończony, jak Ci się coś nasunęło to pisz, napiszę znów za jakiś czas.
tomakin - 2014-02-09, 00:49
:
nic mi się nie nasunęło, ale po swoich doświadczeniach - polecam lecytynę + omega 3 + wszystko, co zwiększa krążenie mózgowe. Pojechałem miesiąc 20-30 gramów lecytyny plus cała reszta i jest mocno widoczna różnica w pracy mózgu
Artur - 2014-02-09, 11:34
:
Tylko niestety nie będzie to tania impreza, a ostatnio większość kasy wpompowałem w studia. Z czego dokładnie miałby się składać ten zestaw i gdzie to jakoś tanio kupić. Nigdy nie brałem jednego i drugiego, więc nie bardzo wiem.
tomakin - 2014-02-11, 01:17
:
kilogram lecytyny słonecznikowej za jakieś 35 zł kupisz na allegro (taniej, jeśli mieszkasz w mieście gdzie to sprzedają i oszczędzisz na kurierze). Okazja niesamowita, bo normalnie to kosztuje 200-300 zł kilogram.

Omega 3 to omega 3, wszędzie je kupisz, w każdej aptece, na allegro...

do tego zioła na rozszerzenie naczyń krwionośnych w mózgu, żeby to wszystko dotarło tam gdzie trzeba - najbardziej chyba warto polecić coś, co nazywa się gotu kola, ewentualnie dodatkowo miłorząb japoński.
Artur - 2014-02-13, 00:59
:
Tak mi się coś wydaje, że mogę mieć zrypane krążenie, bo na żadnych palcach oprócz kciuków nie mam obłączków i mam dość często to uczucie gdy np. śpi się na ręce i krew nie dopływa to w łatwy sposób takie coś mi się dzieje nawet czasem przez trzymanie nogi na nodze. Jutro, pojutrze zamówię sobie tą lecytynę, a omega 3 będę szukał jakieś najtańszej.
tomakin - 2014-02-14, 17:36
:
krążenie, ale też tarczyca albo nadnercza - te (między innymi) rzeczy odpowiadają za obłączki
Artur - 2014-02-20, 06:51
:
Coś mnie niedobrego wczoraj dopadło. Zaczęło się wieczorem od lekkich nudności. Czasem się zdarza. Później nasiliły się one po małym treningu (ciężko szedł) i dodatkowo doszło lekkie uczucie ściskania (?) w brzuchu wraz z tachykardią i osłabieniem (chyba też lekką gorączką). Kilka godzin wcześniej jadłem siemię lniane z 20-30g, a później w toalecie wydalałem niepogryzione pestki. Nerwowo czuję się dobrze, więc nerwica to nie będzie. Jakieś pomysły?
flojd - 2014-02-20, 11:11
:
tomakin napisał/a:
krążenie, ale też tarczyca albo nadnercza - te (między innymi) rzeczy odpowiadają za obłączki

W sensie, że jak ktoś ich nie ma albo ma bardzo niewielkie to co?
tomakin - 2014-02-20, 23:11
:
@flojd jak są małe obłączki, można podejrzewać niedoczynność tarczycy, słabe krążenie (czy to obwodowe, czy słabe serce), a z tego co wiem (ale tu mogę się mylić) może to też być niedoczynność nadnerczy. Ale można też po prostu urodzić się z małymi i nie ma w tym wielkiej wtedy filozofii.

Artur, to się nazywa grypa żołądkowa albo zatrucie pokarmowe :D
Artur - 2014-04-06, 18:24
:
No cześć po dłuższej chwili. Tym razem pytań nie mam, tylko przyszedłem się pochwalić i zostawić garść informacji dla potomnych. Rozwiązuję już na prawdę ostatnie problemy jakie mi tylko zostały (a zostało ich bardzo mało), wszystko co mi dolegało albo już całkiem znikło, albo z tygodnia na tydzień staje się coraz słabsze. Odzyskuję dosłownie wszystko - siły, nastrój, wigor, energię, no po prostu jest super. Każdy kto śledził ten temat zostanie doinformowany o nowe rzeczy. Terapia witaminą D okazała się strzałem w dziesiątkę. Nie wiem czy akurat ona była przyczyną moich dolegliwości (na pewno jej mi brakowało), ale odkąd ją zacząłem brać (a zeżarłem już ponad 1,5 buteleczki devikapu) chyba wapń mi się zaczął przyswajać, bo bardzo powoli, ale za to skutecznie wraz z przyjmowaniem wapnia wszystko zaczyna wracać do normy. Teraz moim największym zmartwieniem jest wzrok (męty, jakieś gorsze widzenie w nocy i wcale nie chodzi o nasłonecznienie lub samo światło, nie wiem jak to opisać), ale i to widzę, że zaczyna się poprawiać i że ten wapń uzupełnia się długo to niedługo wszystko zacznie przybierać nowy tor. Dzięki Tomakin za całą pomoc, mnóstwo się nauczyłem i teraz staram się przekonywać ludzi i pomagać im w miarę moich możliwości. Na pewno jeszcze nie raz t zawitam z prośbą o pomoc, ale to już raczej w przypadku innych osób, bo ja jak na razie i oby jak najdłużej radzę sobie ze wszystkim. No i to też oczywiście zachęta dla wszystkich osób, które z problemami zaczynają walkę lub walczą - jak widać da się i to bardzo skutecznie :)
tomakin - 2014-04-07, 15:30
:
Jeszcze co do tego wzroku - przy suplementacji witaminy D3 delikatnie (niewiele, ale jednak), spada witamina A - można MAŁE dawki brać osłonowo. To chyba niecałe 5 zł kosztuje w aptece, 2500 j.m. zupełnie wystarczy. No i warto witaminę K2, ona chroni przed najpoważniejszym skutkiem ubocznym wapnia i D3 - zwapnieniem tętnic.

Cieszę się, że mogłem pomóc :D
Artur - 2014-04-10, 22:05
:
A to miałem już od dłuższego czasu zanim zacząłem suplementować D3, mniej więcej jak zacząłem jeść na prawdę sporo magnezu to zaczęły się te refleksy świetlne pomimo całkowitej ciemności i jeszcze jakieś cuda wianki. Cóż, sam jestem sobie winien, że tak mocno wypłukałem sobie wapń, którego z resztą miałem niedobór, no ale wiedząc co mi jest to tylko kwestia czasu :D
Artur - 2014-07-17, 21:40
:
Heja. Cisnę dalej i jest dobrze :D

Przestałem brać witaminę D na parę miesięcy, a jako, że pracuję w biurze to zbyt dużo słońca nie łapię i ostatnio jakiś zmęczony, ospały byłem (mało śpię, ale bez przesady...) i zaczął mi się pojawiać znowu jakiś lekki trądzik. Do tego problemy z koncentracją i ogólne zmęczenie. Wiem co to, bo to poziom D3 mi zaczął spadać, a wapń miałem nisko to praktycznie bez suplementacji wytrzymałem 3 miesiące i dopiero teraz znowu spadek wapnia już delikatnie dał mi się we znaki (w porównaniu do tego co było kiedyś to wersja baaardzo okrojona), zwykle trzymałem się tydzień lub dwa i po prostu musiałem wziąć wapń, bo nie mogłem w ogóle spać. Tutaj 2 wnioski: pierwszy, że terapia powoli i skutecznie działa, a drugi, że jeszcze muszę chwilę ją pociągnąć, żeby było bardzo dobrze. A teraz to do czego dążę - D3 wybija wapń do krwi, a po suplementacji trzeba go uzupełnić - przynajmniej tak to leciało. A jeśli pasuje mi brać te 2 rzeczy na raz? Chodzi mi o to, żeby jednocześnie podwyższać poziom obydwu, a nie tylko jednego kosztem drugiego. 500mg wapnia na 5k IU D3 to dobry zestaw, huh? Ofc magnez jakoś tam też równolegle, bo czasem bez niego się gorzej czuję, nic wielkiego, ale po co się meczyć? A i ogólnie osiągnąłem rekordową wagę - w rok udało mi się przytyć 8 kg, co dla mnie jest bardzo dobrym wynikiem, jeszcze nigdy tyle nie ważyłem, a chcę dużo więcej, bo przyda mi się przy ćwiczeniach :)
tomakin - 2014-07-18, 23:05
:
Jasne, że można D3 i wapń, byle nie pojawiły się objawy niedoboru potasu i nadmiaru wapnia - częstomocz i nerowość. Można się zastanawiać, czy nie masz jakiegoś zaburzenia hormonalnego, które sprawia, że te poziomu masz rozregulowane. Zazwyczaj ludzie tak nie reagują, może jakiś hormon się rozbujał, np któryś od kontroli poziomu wapnia we krwi. Ale to już za skomplikowane dla mnie, jak chcesz to sam się w to zagłęb, boję się że zrobiłbym jakiś błąd próbując to analizować i pchnął Cię na niewłaściwe tory :D

Nie zapomnij o witaminie K2, ona jest najlepszą "ochroną" przed nadmiarem wapnia.
Artur - 2014-07-24, 23:25
:
Ile można mniej więcej siedzieć na solarium i co ile, żeby wyszło na zdrowie? (wiem, że pytanie dość durne, ale jakieś ramy czasowe istnieją)
tomakin - 2014-07-25, 09:48
:
:D

nie, na tym się nie znam :D
Artur - 2014-07-25, 16:58
:
Hmmm, a zdam następny raport, bo rzecz dość dla mnie istotna.

Ostatnio, czyli od niedzieli kiedy przebiegłem się parę kilometrów na słońcu po powrocie do domu po prostu padałem na mordę (to nie było zwykłe zmęczenie) i zaczęło mi pierwszy raz od dawna pulsować oko. Pierwsza myśl to magnez, ale ostatnio biorę codziennie po 200mg minimum, więc coś było nie tak. Wapń też nie pomagał. Jakoś gorzej się wysypiałem, ale nie budziłem się w nocy, więc szukałem nowego tropu. W końcu jakoś przedwczoraj miałem lekki wstęp do stanu lękowego (czego od baaaaardzo dawna nie miałem), jakoś tak gorzej mi się na świat patrzyło, ciężkie uczucie do opisania. Zaczęły mi się na rękach robić dziwne wypryski. Pomyślałem chwilę i wziąłem trochę cynku, który biorę raz na parę tygodni. Efekt niemal natychmiastowy, w sumie to go chyba za dużo wsypałem, ale nie chciało mi się ważyć. Dzisiaj czuję się bardzo dobrze, a skoro mam aż takie niedobory to co dopiero będzie jak je uzupełnię...

No to moja następna terapia nie jest chyba zagadką :)
tomakin - 2014-07-25, 20:53
:
Wszystko w organizmie zależy od wszystkiego, dlatego uzupełnianie jednej rzeczy często mija się z celem. Przykładowo jod i selen - jak ktoś ma niedobór jodu, to po jego uzupełnieniu szybko skończy się selen i może jeszcze miec pogorszenie objawów, podobnie przy niedoborze selenu, przy jego uzupełnieniu zacznie kończyć się jod. Tak samo masz zależność między magnezem a witaminą D - bez niej nie przyswoisz magnezu, ale bez magnezu nie będzie też procesu jej aktywacji. Cynk jest niezbędny do przebiegu w zasadzie wszystkich procesów w organizmie. Jeśli uzupełniasz coś, czego miałeś duże niedobory - to i on znika.
Artur - 2014-11-18, 20:25
:
Ogólnie to mój rodzinny chyba poszedł po rozum do głowy i zaczął przepisywać ludziom drogie, bo drogie, ale skuteczne suplementy, tylko dawka wydaje mi się już za duża z kolei. Mojej mamie przepisał takie coś jak milgamma 100, jest to 100mg benfotiaminy i 100mg chlorowodorku pirydoksyny w 1 tabletce. W teorii powinna wystarczyć jedna, ale on zalecił jedną tabletkę 2 razy dziennie. Zachwalał skuteczność tego preparatu tak samo jak kiedyś skuteczność SSRI. Bierze i zobaczymy efekty, dorzuciłem jej zwykłe B complex na wszelki wypadek.

Ja po prostu kupię sobie B complex od Olimpu. Ogólnie objawy jakie mi tam pozostawały to zmęczenie czasem bardzo przeszkadzające w pracy, upośledzenie koncentracji, senność (chociaż ostatnimi czasy mniej). Są dni kiedy czuję się bardzo dobrze, ale są też takie jak dziś kiedy prawie usypiam na siedząco i niezbyt dobrze się czuję. Objawy te nasilają mi się jak trochę więcej wypiję, ale to jest chyba normalne, choć ostatnimi czasy ograniczyłem spożycie ze względu na ćwiczenia.
tomakin - 2014-11-19, 03:45
:
tak, to jest bardzo skuteczne, ostatnio właśnie to na forum ludziom polecam, po tym jak wygrzebałem wyniki kilku badań. Sam biorę, nie powiem, są wyraźne efekty. Spróbuj, nie ma porównania z olimpem.
pączekZmalinami - 2014-11-21, 12:16
:
Witam, jestem nowa na forum i powoli się załamuje. Mój problem zaczął się ponad miesiąc temu przyśpieszeniem bicia serce. Tetno oscyluje w granicach 90-110. Nie dawało mi spać w nocy. Obeszłam kardiologów, co chwila miałam zmieniane dawki betablokerów i beta blokery. Serce mam zdrowe obecnie przyjmuje 2,5 mg con coru na noc. Od 2 tygodni zaczęły się problemy ze snem. Początkowo z zaśnięciem nie było problemów. Jednak budziłam się koło 4 nad ranem i leżałam z otwartymi oczami. Obecnie nie potrafię zasnąć, zdarzają się noce kiedy nie zmróże oka. Oprócz bezsenności nawet całe dnie są wypełnione silnym uciskiem klatki piersiowej, głowy, napięcie jest przeze mnie odczuwane jako coś z czym sobie dłużej nie poradze. Moje myśli są kurczowo skupione na tym co się dzieje, martwie się że nie prześpie kolejnej nocy. Początkowo zmartwienie dotyczyło serca, obecnie dotyczy tego że nie śpie nocami, pojawił się lęk przed snem. Wpadam w nocy w panike, kiedy nie mogę zasnąć. Nie umiem sobie z tym poradzić. Dziś sen był bardzo płytki, budziłam się co chwila. I jak zwykle co rano obudziłam się roztrzęsiona.
Jak poradzić sobie z paniką przed snem, kiedy sen nie przychodzi ?
Po rocznej przerwie miałam wrócić od stycznia do pracy, jednak naszła mnie nerwica. Odesłano mnie do psychiatry, który ją zdiagnozował. Psychiatra na dzień dobry zaaplikował benzodiazepiny. Brałam 1 dzień, skutki uboczne były nie do wytrzymania: otępienie, ogromna senność, zaniki pamięci, ale dzięki temu spałam. Odstawiłam.
Serce mam zdrowe, wyniki badan krwi, tarczycy są w normie.
Od dziś zaczynam przyjmować:
- potazeK - 3 razy dziennie
- magne B6 dojelitowe 3 razy 2 tabl
- omega 3 z olimpu - 1 raz dziennie
- cynk 10 mg - raz dziennie
- melatonina 3 gr (przyjmuje od 2 tyg. - brak rezultatów)

zamówiłam z allegro ze swansona
- tryptofan 500 mg - chce brać na noc jedną tabletkę, może w końcu usnę, czy brać więcej ?
- GABA -750 mg, z nadzieją na wyciszenie nerwów, czy to pomoże?
- balance B 50

czy to uspokoi moje nerwy i pozwoli spać w nocy ?
bardzo prosze o pomoc, bo nie jestem w stanie już normalnie funkcjonowac. Gdy bym jeszcze przesypiała noce, było by inaczej,a le ten lek przed snem jest okropny, a też sen nie chce przyjśc do mojej głowy.
czy GABA moge brac razem z tryptofanem ? Jakie powinny być pory przyjmowania tych specyfików i kiedy mogę spodziewać sie pierwszych rezultatów po ich przyjęciu ?

czy mogę również poprosić o link do wątku o tryptofanie, który pomógł w bezsenności. W jednym watku przeczytałam, że temet ten był przerabiany, niestety na forum nie potrafie tego odnaleźć. Była bym wdziędzna :)
Bardzo dziękuje za odpowiedzi.
tomakin - 2014-11-22, 02:24
:
Hej, przede wszystkim - pokaż te wyniki krwi i tarczycy, robiłaś badania poziomu elektrolitów? Sód, potas, wapń, magnez z krwi? Cholesterol? Wolę nie sugerować żadnych suplementów, póki nie upewnię się, że lekarze nic nie przegapili.

tu masz wątek o tryptofanie

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4656

chyba jedyną całkowicie bezpieczną rzeczą którą możesz zrobić, to relaksacja Jacobsona. A najlepsze co na bezsenność do tej pory znalazłem, to glicyna - sam mam często problemy z zaśnięciem i nic tak nie pomagało, jak ona. O reszcie pomyślimy, jak zobaczę wyniki.
pączekZmalinami - 2014-11-22, 18:47
:
Dziekuje za odpowiedz. W poniedzialek spisze wszystkie wyniki, teraz jestem poza miastem i nie mam do nich dostepu.
Dodam, ze psychiatra na dzien dobry wypisala mi Rudotel. Bralam dzien, pojawily sie zaniki pamieci, procesy poznawcze siadly, koncentracja zerowa. Dzis z kolei sie zlamalam i znowu siegnelam po Rudotel. Ranna dawka zwalila mnie z nog, natomiast popoludniowa jeszcze bardziej rozbudzila, cala w srodku sie trzeslam. Na noc zeby spac pewnie wezme tabsa. Ziola na sen niestety nie dzialaja, ani krople walerianowe. Benzo strasznie na mnie dziala. A bez benzo sen nie przychodzi. Lamie sie.
pączekZmalinami - 2014-11-25, 20:35
:
To moje ostatnie wyniki z wizytyw połowie listopada na pogotowiu:
Morfologia
Leukocyty 13,68 (4,0 - 11,0)
Erytrocyty 5,07 (3,90 - 5,90)
Hemoglobina 14,0 (11,5-16,5)
Hematokryt 42,6 (37,0 -47,0)
MCV 84,0 (76-96)
MCH 27,6 (27-32)
MCHC 32,9 (32,0-36)
RDW-cv 13,3 (12-14)
RDW-sd 40,7 (36,4-46,3)
płytki krwi 283 (150-450)
MPV 10,5 (6,2 - 10,0)
PCT 0,30 (0,150 -0,500)
PDW 12,2 (8-17,3)
P-LCR 28,5 (19 - 47)
erytroblasty 0,0 %

kreatynina w surowicy 0,54 (0,50-0,90)
GFR >60 (>60)

sód 138 (135-145)
potas 3,75 (3,50-5,10)
kineza kreatyninowa 79 (20-180)
kineza kreatyninowa frakcja MB 21 (0-25)
glukoza 91 (70-90)
wapń 9,6 (8,9-10)

troponina <0,003 (0,000 - 0,014)

transmitaza asparaginianowa 21 (5-34)
transmitaza alaninowa 20 (0-55)

żelazo 146 (50-170)
ferrytyna 28,74 (4,63 - 204) zastanawia mnie wynik w dolnej granicy, ale lekarze twierdzą że ok..
transferyna 2,95 (1,8 - 3,82)
wit b12 584 (189 -883)

ob 3 (2-20)

cholesterol 201 (115-190)

hormon tyreotropowy 1,693 (0,34 -4,94)
wolna trójodotyronina 4,24 (2,63-5,7)
wolna tyroksyna 12,56 (9,01 - 19,05)

dziękuję z góry za interpretacje wyników
dziś dopiero dalam rade do tego przysiąść

codzien rano budze sie ogólnym roztrzęsieniem, problem z bezsennością nadal występuje, serce nieustannie uderza rytmem w granicach 100
przyjmuje con cor 2,5 mg raz na wieczór na zwolnienie tętna jednak nie działa, jestem tez niskociśnieniowcem
na noc przyjmuje 2*forsen + 3gr melatoniny, czy to moze wywoływać te roztrzęsienie.
dziś oprócz suplementacji mg, zn, wit b, na wieczór dodam tryptofan 500 mg na pusty żołądek

o co chodzi z glicyną, jak się ją przyjmuje i skąd ją zdobyć ?
tomakin - 2014-11-25, 21:35
:
tak na oko prawie potasu nie masz w organizmie, a jak nie ma potasu, nie ma też magnezu - zakładając, że nie jest to spowodowane żadną "typową" chorobą w której następuje obniżenie ich stężenia, to masz po prostu bardzo silne niedobory

ale zrób jeszcze na wszelki wypadek ogólne badanie moczu, kreatyninę i kwas moczowy z krwi

nie wiadomo, czemu tak skoczyły białe krwinki, można podejrzewać jakiś stan zapalny albo infekcję, wtedy poziom ferrytyny byłby fałszywie wysoki - więc być może tak naprawdę masz gdzieś w okolicach 5-10.
pączekZmalinami - 2014-11-29, 11:02
:
dziękuję za interpretację wyników, czym najlepiej suplementować potas ?

badanie ogólne moczu
pH 6,0 (5,0-8,0)
ciężar właściwy moczu 1,011 L (1,018-1,030)
urobilinogen w moczu <0,2 (<0,2)
glukoza w moczu ujemny
erytrocyty w moczu ujemny
leukocyty ujemny
ciała ketonowe ujemny
azotyny ujemny
bilirubina ujemny
białko ujemny'
barwa moczu jasnożółty
przejrzystość przejżysty
kwas askorbinowy ujemny

badanie osadu moczu
nabłonki płaskie pojedyncze (nieliczne)
pasma śluzu nieliczne (nieliczne)

krew
kreatynina 0,61 (0,55 - 1,02)


Mam pytanie. Po zażyciu tryptofanu 500 mg na noc, rano budze się roztrzęsiona, niespokojna, mam poczucie jak bym była pijana, pojawiają się lekkie zawroty głowy
Czy nalezy odstawić tryptofan, czy jedynie organizm potrzebuje czasu na przystosowanie się do leku ?
tomakin - 2014-11-30, 01:51
:
tryptofan to nie lek tylko żywność, ogólnie - jak coś po tabletce jest nie tak, nie bierze się jej

hmm, coś mi nie gra z tym moczem, no ale gdyby uciekał z nim potas, to raczej ciężar byłby w drugą stronę, nie wiem, możesz lekarza ewentualnie dopytać, prawdopodobnie ten wynik nic nie znaczy, ale nie chcę się tu bawić na forum w diagnozy

potas - banany, pomidory, pomarańcze, ewentualnie chlorek potasu z allegro. Po kilku dniach diety czy suplementacji powinno być OK. Tylko tego dużo trzeba jeść, tak z 10 bananów dziennie - odpuść sobie po prostu jakiś obiad czy śniadanie i jedz banany.
pączekZmalinami - 2014-11-30, 17:29
:
ok, dziekuje
o co chodzi z glicyną na sen ? problemy są nadal ogromne, nieprzsypiam nieraz całych nocy
czy warto zainwestować w 5htp na bezsenność ?
czy są jakieś sposoby na obniżenie pulsu ? jestem dość szczupła, właściwie chuda i kiedy leże a serce uderza ponad 100 to mam wrażenie jak bym jechała autobusem po jakichś wertepach
tomakin - 2014-12-01, 01:19
:
masz przecież zdiagnozowany brak potasu, co jest prawdopodobnie główną, a może i jedyną przyczyną bezsenności, uzupełnij go, jak dalej będą objawy - myśl co dalej.

W tych badaniach coś jest nie tak, ale ja nie potrafię powiedzieć co. Lekarz powinien to obejrzeć. W każdym bądź razie potas wydaje mi się całkowicie bezpieczny i wygląda na to, że można go brać bez ryzyka - a jest możliwość, że to jedyna przyczyna problemów które masz.
Artur - 2015-01-18, 23:20
:
Wróciłem :P

Z obserwacji - po wypiciu nawet 4 piw (co dla mnie jest średnim wynikiem) na drugi dzień czuję się gorzej pomimo braku "kaca". Mam gorszy nastrój, apetyt, "mrówki" w kończynach pojawiają się bardzo łatwo w pozycjach, które je choć trochę uciskają i są dość mocne, kolejnego dnia też nie czuję się bardzo dobrze (a wtedy już alkoholu na bank we krwi nie ma), więc mam jeszcze jakiś dość mocny niedobór czegoś co wypłukuje alkohol. Milgammę brałem i bez zmian, wapń powoli uzupełniam i z biegiem czasu ogólne samopoczucie się poprawia, ale wydaje mi się, że jest jeszcze jeden czynnik. Dodatkowo utwierdza mnie w tej teorii fakt, że niedawno po braniu przez ponad tydzień 1g wapnia dziennie pewnego wieczoru poczułem się źle, tak nerwicowo i wapń nic, a nic nie pomagał, wziąłem magnez i też nic za bardzo nie dał. Chyba dopiero po potasie już na drugi dzień po paru godzinach było lepiej.

Czasem po dobrym treningu czuję się źle (choć przeważnie czuję się wyczerpany, ale samopoczucie mam świetne), też nie wiem czemu. Wiem, że informacje ogólne, ale może jakieś wnioski z tego będą :D

Aha, jeszcze co z tymi obłączkami na paznokciach? Nie widzę, żeby u mnie wracały, a chciałbym spróbować z tym pokombinować, bo mam fundusze :P
tomakin - 2015-01-19, 19:40
:
Gdybym wiedział, od czego pojawiają się / znikają obłączki... na pewno od tarczycy, ale to tylko jeden z wielu możliwych powodów. Ja obecnie na sobie testuję tryptofan, jako że znikają też w chorobach w których brakuje go w organizmie. Jak po nim wrócą to podzielę się wiedzą :D

Prędzej masz po prostu przemęczony organizm, stąd po piciu (co jakby nie patrzeć jest wysiłkiem, organizm musi się odtruć etc) masz taki zjazd. Może to przemęczenie wynika z jakiegoś niedoboru, nie pozwalającego się zregenerować, cholera wie.
Artur - 2015-01-20, 00:43
:
Zauważyłem też, że po wit. D jestem strasznie drażliwy, skaczą mi mięśnie i ogólnie jakiś słaby jestem. Poprób uję z nią jeszcze przez jakiś czas.
tomakin - 2015-01-20, 10:24
:
swego czasu n a phoenixrising (takie forum ludzi z przewlekłym zmęczeniem) rozpisywali się o cyklu metylacji - jego walnięcie powoduje wg niektórych zanik obłączków (i faktycznie czasem ludziom wracały po tych suplach), powoduje też niemożność przyswojenia magnezu, a jego odnowienie ma ponoć sprawiać, że magnez jest wyrzucany z komórek i zastępowany nowym. Swego czasu zrobiłem sobie terapię na metylację - metylowany kwas foliowy, betaina i duże dawki B12. Ile w tych ich teoriach jest prawdy, nie wiem, ale faktycznie miałem bardzo silne objawy niedoboru magnezu po tym zestawie, które dość szybko znikły po uzupełnieniu go dużymi dawkami. Ale obłączki nie wróciły, poprawy stanu zdrowia też nie zauważyłem jakiejś szczególnej :D
Artur - 2015-01-20, 23:55
:
Lekka sugestia, żeby spróbować? Czemu nie, napisz tylko gdzie wszystko dostanę.
tomakin - 2015-01-21, 12:50
:
Nie wiem, to dość drogie jest i przynajmniej u mnie dało zerowe rezultaty (u wielu innych również), ale niektórzy zaklinają się że to najlepsze co ich spotkało w życiu. Może inaczej - jeśli masz mocno podwyższoną homocysteinę, to warto. I badanie jej poziomu wyjdzie o wiele taniej, niż sprowadzanie zestawu tych supli.

Jeśli coś mi "przywróci" obłączki, to bez wątpienia o tym napiszę, jak nie tu to na blogu na drugim forum. Teraz "na talerzu" jest serotonina, jako że znikają one w chorobach gdzie mocno spada jej poziom / spada poziom tryptofanu (AIDS, tarczyca, depresja), a przy okazji jej niski poziom / niski poziom trypcia powoduje zaburzenia lękowe, depresyjne i problemy ze snem. No ale to może być strzał w ciemno.
Artur - 2015-01-22, 23:26
:
Pewnie nie pamiętasz, ale w tamtym roku miałem prawie 105 MCV, makrocytowość niespowodowaną tarczycą ani wątrobą. Pozostaje niedobór kwasu foliowego i B12. Jakby tak połączyć fakty, to ma sens... ;)

W tę sobotę postaram się zmusić wstać rano na badania krwi i dam znać jak wyszły.
tomakin - 2015-01-23, 11:44
:
a to nie zmierzyłeś poziomu B12?
Artur - 2015-01-23, 20:16
:
Wielokrotnie pisałeś, że badanie B12 to loteria, więc stwierdziłem, że nie ma takiej potrzeby.

Analizując objawy z tym co piszą na necie... podsumujmy co mam teraz:
- utratą apetytu i masy ciała (w dużej ilości przypadków nie mam apetytu, ale staram się i tak pchać na siłę, mimo tego, że jem dość sporo, to zatrzymałem się na jednej wadze i nawet mimo tego, że robię nawet po 3k i więcej kcal, minimum staram się trzymać na 2k, to nie tyję),
- anemia (mam jej ponad połowę objawów, nie są strasznie nasilone),
- suche włosy,
- zaburzenia żołądkowo-jelitowe, wzdęcia (może przez ilość jedzenia, a jem dość dużo),
- drętwienie kończyn (jest jest, szczególnie po alkoholu na drugi dzień),
- nietolerancja wysiłku (na siłowni mam tak czasem, że podniosę coś parę razy i tak psychicznie i fizycznie czuję, że następnej serii nie dam rady, przy bieganiu szybko się męczę i łapię mocną zadyszkę),
- rozdrażnienie,
- trudności w koncentracji, nauce, zapamiętywaniu,
- przewlekłe zmęczenie (staram się spać od 6-8h i się nie wysypiam),
- jąkanie się (wczoraj momentami mi było ciężko znaleźć słowa przy normalnej rozmowie),
- piekący, czerwony język (zdarzało się, że mi od czasu do czasu boląca krosta wyskakiwała),
- jakieś tam pomniejsze psychiczne pierdoły typu uczucie zagubienia, splątanie, itp. (o ile dobrze te pojęcia rozumiem, ale te słowa jakoś tak pasują).

Jutro rano daję sobie w pysk i idę na badania. Jak znowu wyjdzie makrocytowość połączona z obniżonym poziomem czerwonych krwinek, to się nie zastanawiam tylko kupuję to http://allegro.pl/witamin...5006485047.html

Ogólnie plan dobry czy jakieś zastrzeżenia? :D
tomakin - 2015-01-24, 00:05
:
zamiast tej B12, lepiej na Iherb kupić metylokobalaminę - wyjdzie nawet taniej (wliczajac koszty wysłki), skuteczność - nieporównywalnie większa, nie ma też ryzyka trafienia na podróbkę.

zbadaj po prostu poziom B12 (oczywiście obok morfo, nie zamiast), jak masz bardzo niski - od razu cały zestaw trzeba będzie supli na obniżenie homocysteiny, którą na pewno miałbyś wtedy pod sufit i nie ma co jej badać nawet. Można się też wtedy zastanawiać, od czego jest on obniżony.

cholesterol badałeś kiedyś?
Artur - 2015-01-25, 19:55
:
Nie, nigdy, jutro niestety dopiero idę do rodzinnego, bo w sobotę miał nieczynne. Prawdopodobieństwo na to, że mi wypisze skierowanie na badania nawet opłacane przeze mnie (morfo, B12, cholesterol) graniczy z cudem, więc po prostu wezmę morfo + B12 na początek, a jak mi coś wyjdzie to pewnie gość zmięknie.

By the way, nie wiesz czasem jak to jest z tymi badaniami? Czytałem, że nawet w przypadku kiedy to ja sam je sobie opłacam muszę mieć skierowanie. Nie wiesz czy w publicznych placówkach szpitalnych albo innych ośrodkach mogę ot tak sobie podejść, powiedzieć, że chce zrobić badania i zapłacić?
subzero - 2015-01-25, 19:56
:
U mnie w laboratorium można prywatnie zrobić badania bez skierowania, jeśli się zapłaci. Podejrzewam, że w każdym laboratorium tak jest.
Artur - 2015-01-26, 18:39
:
Byłem dzisiaj, poszedłem prywatnie i o dziwo bezproblemowo zrobiłem badania bez konfrontacji z lekarzem. Morfo + B12 + cholesterol z trójlipidowym wykresem za 38zł to nie jest zbyt wygórowana cena ;)
tomakin - 2015-01-27, 20:29
:
Tylko czemu dopiero teraz :D Jeśli się okaże, że masz niedobory B12 z powodu na przykład genetycznej wady uniemożliwiającej wchłanianie, to będzie to oznaczać, że 2 lata zmarnowałeś (o kosztach supli nie wspomnę) bo żal Ci było parę zł wydać na badanie krwi.
Artur - 2015-01-28, 14:58
:
Mam najważniejsze wyniki:

MCV 96,1 (79-103) (spadło od tamtego roku o prawie 9)
B12 280 (191-663)

Ogólnie nie jest źle. Resztę zamieszczę z jednostkami jak mi się uda pobrać je z telefonu...
tomakin - 2015-01-28, 19:48
:
B12 za wysoka, żeby mówić o wzroście MCV z jej powodu

ALE

jest bardzo niska, a biorąc pod uwagę że brałeś suple, powinna być o wiele wyższa - możliwe że MIAŁEŚ duży niedobór. Fajnie by było, gdybyś jednak załatwił sobie zastrzyki B12.
Artur - 2015-01-28, 23:19
:
Ta, brałem B12 aż około 30 tabsów po 10 mcg gdzieś 4 miesiące po rozpoczęciu mojej przygody, czyli w sumie można powiedzieć, że jej nie brałem. Want a second opinion!
Artur - 2015-01-29, 20:52
:
W wieczór przed badaniem wypiłem 2L soku z witaminą B12, w sumie 15mcg (150% ZDS), no i pewnie z żarcia wcześniej też coś wpadło. Czy taka ilość może wpłynąć znacząco na wynik B12 i MCV? (tak, wiem, że pytanie z gatunku "how to rower" :P )
tomakin - 2015-01-30, 03:26
:
na mcv na pewno nie, na b12 - jak najbardziej, gdyż pomiar odzwierciedla głównie poziom z ostatnich dni. Teoretycznie jest możliwe, że gdybyś go nie wypił, miałbyś poziom z 200 albo coś koło tego. Tak czy tak, poziom masz z całą pewnością za niski, raczej nie na tyle żeby MCV podnieść, ale kto wie jaki miałeś gdy było naprawdę wysokie. Zastrzyki kosztują grosze, tyle że bolą.
Artur - 2015-01-30, 08:58
:
A jakiejś innej opcji nie ma? Niestety nie mam za bardzo czasu, żeby chodzić na zastrzyki, a sam sobie na bank nie zrobię :P
Artur - 2015-01-30, 18:50
:
Wyniki:



Znalazłem taki ciekawy artykuł przy okazji, nie wiesz może kto to pisał? :P
http://www.imma-polska.pl...tamina-b12.html
tomakin - 2015-01-30, 20:41
:
no kto mógł go napisać... :D

kup jakąś metylo mocną, może być nawet tej firmy co link dałeś, oni sprzedają - ale cenią się, od razu mówię :D
Artur - 2015-01-30, 21:20
:
Patrzyłem na iHerb - wszystko ładnie, $6 z groszami za metylo, ale jak mi dowaliło $20 za przesyłkę to zwątpiłem...

A reszta wyników jako tako? Znów za mało czerwonych krwinek.
tomakin - 2015-01-30, 22:02
:
za wysyłkę 2-4 dolary się płaci, nie taką pewnie wybrałeś - a było 666 razy na forum żeby brać najtańszą opcję.

z reszty wyników nic nie da się wywnioskować, za wysokie mcv - ale to wiadomo. Nie wiadomo dlaczego. Może po 2 miesiącach do rozpoczęcia kuracji b12 spadnie, wtedy sprawa będzie jasna.
Artur - 2015-02-01, 16:14
:
http://www.iherb.com/Cali...-oz-30-ml/47165

Najtańsze co znalazłem. Było jeszcze z Now Foods, ale w mniejszej buteleczce była cyjanokobalamina, a w większej miks cyjano, metylo i czegoś jeszcze, ale nie napisali w jakich proporcjach, więc szkoda ryzykować. Tego mogę brać nawet 1/5 zalecanej porcji dziennie, a i tak będzie sporo i wystarczy na 4-5 miesięcy.

No chyba, że jest coś lepszego? Tabletki rozumiem, że znacznie gorzej się przyswajają?

Tak mi się nasunęło dodatkowo... dzień albo dwa po spożyciu tej B12 z soków miałem przez parę godzin genialny nastrój, dawno takiego czegoś nie czułem. Biorę teraz 2 tabsy mojej cyjano B12 i dzisiaj pomimo przeziębienia, które mnie trochę przybiło fizycznie nie czuję, żebym miał dużo gorszy nastrój niż normalnie, a i też mnie nie sprowadziło do parteru jak to potrafiłem mieć w przeszłości. Ogólnie rzecz biorąc chyba coś się trochę poprawiło. Teraz to może placebo, ale zanim miałem wyniki, to nie, bo nawet nie skojarzyłem tych dwóch faktów. Z resztą jak mi przyjdzie B12, to zobaczymy.
tomakin - 2015-02-01, 20:11
:
ja ogólnie nie brałbym czegoś, co kupiło tylko 6 osób, zawsze staram się popularniejsze rzeczy - ale może to głupia taktyka.

ja mam takie coś

http://www.iherb.com/Doct...ggie-Caps/46876

ale to głównie z uwagi na wege osłonkę, żelatyny staram się unikać jeśli mam wybór

A w ogóle jak już z Iherb sprowadzasz, to naprawdę warto kilka rzeczy wziąć, na przykład K2 - co prawda nie pomaga na nerwicę sensu stricto, ale to jeden ze skuteczniejszych supli na ogólny stan zdrowia. No i oczywiście D3, bo tam jest tania jak barszcz.
Artur - 2015-02-03, 22:29
:
tomakin napisał/a:
swego czasu n a phoenixrising (takie forum ludzi z przewlekłym zmęczeniem) rozpisywali się o cyklu metylacji - jego walnięcie powoduje wg niektórych zanik obłączków (i faktycznie czasem ludziom wracały po tych suplach), powoduje też niemożność przyswojenia magnezu, a jego odnowienie ma ponoć sprawiać, że magnez jest wyrzucany z komórek i zastępowany nowym.


Wat? Jak "stary" może być zastępowany "nowym"? Magnez to magnez :D
Przy okazji biorę sobie od Naturell 20 mcg B12, tylko cyjano i jakbym miał drobne objawy niedoboru magnezu, teraz pod wieczór jakiś cholernie drażliwy przez 2-3h byłem, ale już przeszło.
tomakin - 2015-02-03, 23:42
:
No niezupełnie, jeśli magnez jest w komórkach w związku, z którego ciężko go wykorzystać, to jest on tam niejako bezużyteczny - i trzeba go zastąpić nowym związkiem. To są teorie jakiejś lekarki co się zajmuje zespołem przewlekłego zmęczenia i pojęcia nie mam, ile w tym jest prawdy i czy w ogóle cokolwiek jest.
Artur - 2015-03-07, 14:36
:
Biore to B12, ale chyba po nim gorzej się ostanimi czasy czuję. Może ono jakoś mieszać?
Artur - 2015-03-07, 22:08
:
A i tak jeszcze dodam. Parę dni po rozpoczęciu brania tej B12 i już mnie jakieś cholerstwo chyciło, podobna sytuacja jak z braniem witaminy D3, tylko trochę wolniej. Może mieć to jakiś związek z magnezem i cyklem metylacji... ale to tylko takie moje zgadywanie :D
tomakin - 2015-03-09, 01:45
:
hmm, no ja miałem po suplach metylujących dość dużą nerwowość i objawy jak przy braku magnezu, ale akurat nie po B12, bardziej po betainie i metylowanym kwasie foliowym. Może ogólnie jesteś zbyt mocno pobudzony, a to jeszcze dokłada swoje?
Artur - 2015-03-09, 06:53
:
Nie określiłem dokładnie: cholerstwo - choroba :P pobudzony nie jestem, bardziej ostatnimi czasy bardzo senny.
A może B12 bez osłony innych witamin z grupy B daje takie efekty?
Swoją drogą po amolu, bo myślałem, że dostałem grypy żołądkowej, zrobiło mi się dużo lepiej już po minucie - polecam na dolegliwości gastryczne :)
tomakin - 2015-03-10, 03:32
:
Nie, B12 nie ma prawa wywołać takiej choroby, masz sezon grypowy, wszyscy naokoło kichają, roznoszą bakterie, wirusy - naprawdę nie ma co się doszukiwać innych przyczyn o tej porze roku :D
Artur - 2015-03-18, 19:10
:
No to teraz następna rzecz - miewam ostatnio krew lecącą z nosa, ale nie tak ciurkiem, tylko powiedzmy się wysmarkam i tam jest trochę krwi, takie plamki. Dziś w pracy jednak kiedy przetarłem ręką nos, została mi smuga. Mam teraz katar, czasem coś dłubnę, ale raczej to było za dużo na takie coś. Podejrzewam B12 w sporych dawkach... jednak te 1,5mg to już coś :P
tomakin - 2015-03-19, 23:27
:
Tu akurat jest bardzo dużo możliwych przyczyn, więc ciężko coś przesądzać - może być zwykłe przemęczenie, nie sądzę, żeby to coś z B12 mogło mieć wspólnego - chyba, że w jakiejś nietypowej zależności, np witamina jest wykorzystywana do wzrostu czegoś w organizmie, organizm jest przez to wycieńczony. Dalej nie wiemy, czemu miałeś aż tak wysokie MCV i tak niski poziom B12, ale to już nie jest rzecz, której można dowiedzieć się na forum - zazwyczaj przyczyną jest zła dieta albo jakiś problem z wchłanianiem, ale może też to być np jakiś guz, który ją "zżera" i teraz go nakarmiliśmy. To już jednak są rzeczy które wykraczają poza to forum, nikt tu nie postawi diagnozy odnośnie przyczyny niedoboru B12, o ile to on był przyczyną tego MCV.

No i nie zapominaj, że jest sezon grypowy, teraz sporo osób ma problemy z nosem i krwotokami z powodu wyżarcia wnętrza przez wirusy i bakterie.
Seb M - 2015-05-25, 14:05
:
Witam.

Moje problemy zaczely sie niecale 3 tyg temu. w czasie spotkania w pracy nagle poczulem lęk, myslalem ze to zawal itp itp, pojawila sie panika i bylo coraz gorzej i gorze. szpital, badanie serc, krwi moczu itp. Zdrowy jak kon.Uspokoilem sie troche i wyslali mnie do domu. nastepnego dnia to samo. lece do lekarza GP (mieszkam w Irlandii). dal mi xanax 0.25. przez pierwsze kilka dni bralem po 2 tabletki bo tak bylo zle. po chyba 5 dniach zaczalem brac po pol tabletki, zeby jak najmniejsze dawki bo wyczytalem ,ze uzaleznia. bylo coraz lepiej i lepiej ,az nagle po dokladnie 2 tygodniach od pierwszego ataku kolejny. duzo duzo mocniejszy od pierwszego. czulem jakby mi cos przez gregoslup go glowy ni nog czegos dolewali, fale goraca itp. pedze do lekarza a on mi daje wiecej xanaxu i lexapro. nie zasanawiajac sie wiele wzialem bo bylem niezdolny do zycia tak sie balem ,ale po tych swinstwie nudnosci straszne zawroty glowy itp itp. wzialem tylko przez 3 dni. dzisiaj trafilem na to forum i sie ciesze. w koncu ktos kto mowi z sensem. bylem raz u psychologa, powiedzial ,ze "cos" siedzi we mnie i musze to znalezc. eh. czy to nerwica? czy co?
nauczylem sie oddychac przepona, od kilku dni medytacja itp. ataku paniki od czwartku nie mialem ale leki sa. przed chwila bylem po corke w szkole i kiedy zobaczylem duzo ludzi ,czulem te znajome fale, ale jakos opanowalem oddechem. Moj tryb zycia przez ost kilka lat byl fatalny. praca-komputer itp. czasem jak sie znudzilem byl czas na rodzine. prakycznie zero ruchu oprocz pracy. czulem sie zle z tym od dlugiego czasu ale nie potrafilem przestac. W koncu przyszedl dzien ,ze zdecydowalem sie ograniczyc komputer itp. bylo lepiej z moja rodzina ,ja czulem sie lepiej, sytauacja finansowa sie poprawila. czesto czulem sie slaby i po pracy nie mialem ochoty na nic. poczytalem i kupilem ZMA. po 4 dniach brania mialem pierwszy atak paniki. czy to moglo byc spowodowane ZMA i mniejszym stresem
? przeciez to bez sensu. wszystko zaczelo sie kiedy moje zycia zaczelo wracac do normy
tomakin - 2015-05-26, 01:36
:
Jak już zaczyna się fala ataków, to ona potrafi trwać i trwać, przez jakiś czas nie ma, potem znowu są, nie ma, są... terapia ma na celu sprawić, żeby było ich coraz mniej a w końcu całkowicie zanikły. To że kilka dni po jakimś suplu coś się pojawiło nie ma znaczenia, jak po kilku miesiącach będą się nasilać - to byłby problem. Kilka dni ZMA nie miało prawa w ogóle zmienić poziomu pierwiastków w organizmie, za mało tego wziąłeś.

tutaj masz zarówno badania, które możesz zrobić, jak i listę rzeczy których niedobory mogą spowodować ataki paniki

http://nerwica.vegie.pl/terapia.html

przy okazji polecam relaksację Jacobsona, bo to proste, każdy może robić samemu w domu, zajmuje parę minut i BARDZO skuteczne, tu jest opisana

http://nerwica.vegie.pl/atak.html

ale pewnie w sieci znajdziesz dużo lepsze opisy
Seb M - 2015-05-26, 09:09
:
Dziekuje za odpowiedz. Wszystko juz przeczytalem wczoraj. nie mam pojecia gdzie mam zrobic te badania bo tu w Irlandii nie jest to takie proste jak w polsce. W nocy znow mialem jazde. mam zapalenie miglalow chyba i mialem wrazenie ze jezyk mam za duzy... strach i panika ,ze zaraz tak mi urosnie ze sie udusze. wzialem pol xanaxu i zona mnie jakos uspokoila. dziwne bylo to,ze mialem wrazenie ,ze jej dlonie sa tak gorace,ze az mnie palilo. to lexapro mnie dobija. mam bardzo niepokojace mysli. eh. jest bardzo ciezko. dzis juz musze wrocic do pracy a nie wiem jak to zrobie
Seb M - 2015-05-26, 12:25
:
Wlasnie wrocilem od lekarza. kazap odstawic lexapro i podwoil dawke xanaxu. ja nie chce xanaxu !!!! juz 3 tyg biore. jeszcze chwila i sie uzaleznie
tomakin - 2015-05-27, 02:47
:
no i słusznie że nie chcesz, to świństwo jest które na dodatek ma maskować objawy, a nie WYLECZYĆ - czyli usunąć przyczynę choroby. Mam znajomych którzy biorą takie prochy po 20-30 lat. I jeszcze są wdzięczni, że są "leczeni". No kurde, skoro są tyle czasu "leczeni", to czemu nie zostali do tej pory wyleczeni?

No i pamiętaj o tym Jacobsonie, to coś co można robić bez żadnych badań, bez żadnych kosztów, bez żadnego przygotowania, zajmuje krótką i chwilę i robi DUŻĄ różnicę.
Seb M - 2015-05-27, 09:38
:
Robie Jacobsona rano i wieczorem plus medytacja rano i wieczorem. bez lexapro czuje sie duzo lepiej, . fakt ,ze mam czarne mysli od czasu do czasu ,ale usmiecham sie do nich i jakos daje rade. dzis wracam do pracy pierwszy raz od czwartku.
Dziwne jest to ,ze przez ostatnie lata bylem gburem, usmiechalem, sie moze raz dziennie a teraz ,kiedy jest ciezko usmiecham sie non stop , rozmawiam z zona ,z ludzmi dookola i wole byc na dworze niz w domu przed kompem. wiem ,ze momentami bedzie ciezko, ale mam wsparcie najblizszych i dam rade. bede silny i bedzie dobrze.
Dziekuje Tomakin ,ze odpisujesz. to tez mi pomaga
Artur - 2015-05-28, 23:47
:
Kurczę, znów mnie do tego tematu przywiało :P

Myślałem, że jest trochę lepiej, bo się wydaje na co dzień, że nic mi już prawie nie dolega, a tutaj dziś po lepszym zdenerwowaniu się dostałem jakiegoś ataku drgawkowego czy coś w tym rodzaju, po prostu trzęsło mnie dość mocno tak całym ciałem jakby z zimna i rzeczywiście mi się nagle zimno zrobiło, że nie mogłem tego powstrzymać, pomogło dość znacznie celowe napinanie i rozluźnianie mięśni. Dodam, że nawet nie byłem na skraju utraty przytomności, byłem tego w pełni świadomy co się dzieje, o dziwo nawet mi puls nie przyspieszył jak to bywało przy atakach lękowych. Czyli dalej jest coś nie tak. Z tym wapniem to dziwna sprawa, bo dalej bez dłuższego jego brania nie czuję się zbyt dobrze. Zdaję sobie również sprawę, że te objawy pochodzą od niskiej odporności na stres.

Plan jest na ten moment taki, że zrobić kolejną morfologię (żeby zobaczyć ewentualny spadek MCV z 96, 1,5 roku temu było 102,9, po braniu B12), zrobić badanie PTH (być może mam coś z przytarczycami), zbadać homocysteinę. Na PTH opiera się moja teoria, że coś z tym może być nie tak. Dodatkowo chcę sprawdzić to: http://www.tlustezycie.pl...genu-mthfr.html ale nie wiem czy to tylko pseudonaukowe pierdzielenie czy rzeczywiście jest to warte sprawdzenia. Te drgawki miałem kiedyś, a od uzupełnienia magnezu nic, stąd ten pomysł z metylacją. Co o tym wszystkim myślisz?
tomakin - 2015-05-29, 00:18
:
Hmm, homocysteina by po wiedziała czy masz problem z metylacją, ale skoro prawdopodobnie miałeś też duże braki B12, to wynik będzie zafałszowany. Metylacja to taki nowy internetowy konik niektórych, sporo osób wyjaśnia w ten sposób wszelkie schorzenia. Można zrobić  test kwasu foliowego, przy zaburzeniach metylacji często leci do gory.

Badania zawsze są OK, sporo osób ma wywalony któryś hormon czy coś takiego i próbuje się leczyć latami na jakieś nerwice nie nerwice, nie wiedząc że mają "normalne" problemy zdrowotne.

Powinieneś w kierunku tego MCV szukać, bo NIKT nie ma wyniku 102 bez powodu.
Artur - 2015-05-29, 06:02
:
Właśnie w tym rzecz, że MCV zaczęło spadać i w styczniu miałem coś koło 96. Teraz gdzieś chciałbym powtórzyć badania, żeby zobaczyć czy spadło jeszcze bardziej po ostrej suplementacji metylem b12 (wcześniej go nie brałem). Teraz przeczytałem to co napisałem i wyszło nieskładnie, więc naprostowuję.
Artur - 2015-05-29, 15:47
:
A i jeszcze jedno, bo nie wiem za bardzo jak szukać w kierunku tego MCV. Mam teraz trochę kasy i masę motywacji, żeby się rozprawić z tym wszystkim ostatecznie, bo już jestem tym sfrustrowany, że od czasu do czasu o sobie przypomina, a na co dzień delikatnie utrudnia życie (już nie nerwica, a jakieś pierdoły, ale i tak...). Dzisiaj nie suplementuję już nic do wtorku i zobaczymy na badaniach co wyjdzie, tylko oprócz tego co wypisałem wcześniej nie wiem co robić. Jakieś porady? Najlepiej taki zestaw, żeby też drogo nie wyszedł, a można było w związku z MCV i pieprzeniem się wapnia coś potwierdzić lub wykluczyć. Albo ogólnie co mam w tej sytuacji robić :)
tomakin - 2015-05-31, 03:00
:
zacznij od najtańszych podstaw, czyli morfologia z rozmazem, wapń i to, co kiedykolwiek było w okolicach granicy normy albo poza nią. Zbadaj też wszystko, co jest wymienione w tym pierwszym poście tematu o nerwicy, a czego do tej pory nie badałeś. Poziom B12 możesz zbadać po 2-3 tygodniach od zażycia ostatniej tabletki, co pozwoliłoby wykryć problemy z jej przyswajaniem.
Artur - 2015-06-02, 23:47
:
Znowu jakieś bezczelne spamy na forum...

W każdym razie mam wyniki i są dość ciekawe...



Żelazo powyżej normy przy nie tak wysokiej ferrytynie, wapń zjonizowany dokładnie w dolnej granicy normy i kilka wskaźników w morfologii dokładnie na normie. MCV już 94 - coraz niżej :)
tomakin - 2015-06-03, 03:44
:
A wiesz, że też przez długi czas miałem żelazo powyżej normy - i nigdy nie dowiedziałem się, dlaczego? Przypuszczam, że to mogło być po prostu rozbicie krwinek w czasie biegu, tupiąc doprowadza się do miażdżenia krwi w naczynkach stopy, w efekcie organizm roznosi to żelazo po organizmie. Co śmieszniejsze, w kolejnym badaniu po kilku dniach mogłem mieć żelazo mocno poniżej normy. I tak skakało. Ponoć tez może skoczyć przy niedoborze B12.

Skoro to MCV spada, coś robisz dobrze. Może po prostu masz problem z przyswajaniem B12 i wchodzi jej tylko odrobina na drodze osmozy (zawsze przyswoisz tak jakoś 1% tego co bierzesz, ale jeśli suplement ma 10 000% zapotrzebowania, dostaniesz 100%). Warto zbadać jej poziom, ale tak z 2 tygodnie od odstawienia supli. Jeśli wyjdzie niedobór, sprawa jasna - zastrzyki + potem tabletki z DUŻĄ dawką.

Póki tego nie zbadasz, nie ma co wnikać w wapń - mcv jest dużo wyraźniejszym tropem.
Artur - 2015-06-09, 22:20
:
W międzyczasie.

Ostatnio, w sumie to nie ostatnio, ale ostatnio się bardziej nasiliło, sypie mnie po całym ciele znacznie więcej nawet pomimo ograniczenia nabiału o połowę. Sądzę, że to nie jest od tego, bo ostatnio po większej ilości alko obficiej mnie zesypało jakby na jeden rzut. Jakieś inne rady co do tego?
tomakin - 2015-06-09, 22:27
:
ale w sensie co sypie, trądzik?
Artur - 2015-06-09, 22:40
:
Trądzik czy jakieś krosty, wygląda to to na trądzik, tylko sypie mnie głównie po plecach, znacznie mniej na klatce, rękach, udach, a totalnie nic na twarzy, choć zdarza mi się, że np. nos albo ucho, zwykle w tym samym miejscu, mi jakby boleśnie "napuchnie" (nie wiem jak to ująć, prawie tego nie widać, robi się jedno, niewielkie miejsce trochę czerwone, ale przy ruszaniu dość boli), ale to się zdarza już bardzo rzadko.
tomakin - 2015-06-10, 01:02
:
może pyłki po prostu? lata tego teraz od cholery, obniżają odporność i bakterie na skórze mogą zacząć sobie szaleć.
Artur - 2015-06-11, 06:35
:
Raczej nie, ewentualnie to może być jeden z czynników, ale nie główny. W jesieni czy zimie też miałem podobne rzeczy, może nawet bardziej nasilone niż teraz.
tomakin - 2015-06-12, 01:01
:
No w sumie to dalej nie ustaliliśmy, co Ci jest - a wiadomo, że od CZEGOŚ to MCV skoczyło do góry. Jeśli to np B12, wtedy sprawa jasna, niedobory od czasu do czasu spowodują coś dziwnego i dopóki się ich nie uzupełni, nie ma co szukać i kombinować z innymi rzeczami. To chyba najlepsze, co można zrobić - złapać jakiś wynik który wyszedł i drążyć w tym kierunku, aż się do czegoś dojdzie.
Artur - 2015-06-12, 18:38
:
No niby tak, ale zauważ też, że to MCV spadło już do akceptowalnego poziomu. W każdym razie ja się nie znam na tyle, żeby tutaj z tym kombinować, tylko potrafię powiedzieć co się dzieje ze mną, a widzę naprawdę sporą różnicę w samopoczuciu w porównaniu do okresu kiedy to MCV doszło ponad setkę, no ale wtedy ważyłem niecałe 60 kg, a teraz powoli dochodzę do 80 (77kg na czczo rano) i jem zdecydowanie więcej i lepiej jakościowo.

Ja i tak będę się upierał nad tym wapniem, bo zauważam różnicę kiedy go biorę, a kiedy nie i jest ona dość spora. Nic mi innego nie pomaga, albo po prostu aż tak tego nie odczuwam. Nawet zdecydowanie lepiej się wysypiam, czuję się lepiej i mam lepszy nastrój. Jak teraz prawie nie zdarza mi się upić, to po ostatnim przypadku dopiero gdy wziąłem więcej tego wapnia (a było to już parę dni po spożyciu) zacząłem się czuć lepiej, bo te kilka dni było kiepskich.

W poniedziałek pewnie pójdę zrobić to B12 kontrolnie, te 2-3 tygodnie od odstawienia minęły. Zeżarłem przez ostatni czas jakieś 35 tabletek metylo B12 po 25k% ZDS i jeszcze z 20 tabletek Olimpu dla sportowców (tam jest koło 1k% ZDS). Coś jeszcze ewentualnie dorzucić czy na razie sprawdzamy to MCV?
tomakin - 2015-06-13, 03:55
:
Spadło, tylko jeśli masz np niedobór B12, to po pierwsze podnosi się dopiero gdy osiągnie on skrajne wartości, po drugie - opada nawet wtedy, gdy dalej masz niski poziom witaminy.

nie wiem, czy jest sens coś dorzucać - można poszukać schorzeń, gdzie jednocześnie zaburzona jest gospodarka wapniem i MCV skacze pod sufit, ale nic takiego nie kojarzę teraz. Oczywiście zbadaj wszystko, co kiedykolwiek miałeś na granicy normy. Nie wiem, czy jest sens póki co bawić się w dalsze badania i dalsze koszty, skoro to może być tylko niedobór witaminy. Wapń to słaby trop, on odpowiada za TYSIĄCE reakcji w organizmie, teraz dokopać się o którą konkretnie chodzi... może po prostu rozkurcza naczynka krwionośne i masz lepiej ukrwiony mózg?

Z tych tabletek co mają 25 000% zapotrzebowania przyswoisz może z 500% plus do tego 1% tego co w tabletce - razem z 750%, nie tak znowu dużo. Dlatego jak jest niedobór, na początek daje się zastrzyki. Poza tym - coś go musiało wywołać, jeśli to niemożność przyswajania, to będzie tylko 1% z tabletki (na drodze biernej osmozy w jelitach), czyli 250%. Niewiele.
Artur - 2015-06-25, 18:56
:
Mam wyniki, B12 ładnie podskoczyło, więc to raczej nie jest problem, może kwas foliowy? Poza tym MHC dość wzrosło wraz ze wzrostem MCHC. Poza tym chyba już nic nie ma, z resztą sam spójrz.



Jak myślisz? Nie zaszkodzi sobie walnąć terapii kwasem foliowym tak na wszelki wypadek i obserwować samopoczucie, które dziś mam bardzo kiepskie? Jeśli tak to jakie dawki, bo w multi dla sportowców mam 200% zapotrzebowania.
tomakin - 2015-06-25, 22:19
:
Na pewno coś tam jest nie tak, ale może powinieneś do hematologa z tym iść? Przez forum to sobie można zgadywać... byłoby naprawdę bardzo dziwne, żebyś przez tyle czasu miał niedobór kwasu foliowego.

Czerwona krwinka żyje 3 miesiące i dopiero po tym czasie od uzupełnienia danego składnika odżywczego MCV spadnie do normy. Kurcze, szkoda że wcześniej B12 nie zbadałeś, teraz teoretycznie możesz mieć powolny spadek MCV po jej uzupełnieniu - i nie wiemy, czy nie trzeba zrobić tych rzeczy które się robi gdy długo B12 brakowało.

Póki co nie przerywaj B12, bo to mogło być to. 400 to dość niski wynik biorąc pod uwagę, ile tego w siebie wcisnąłeś ostatnio.
Artur - 2015-06-25, 23:03
:
Może i dziwne, ale nie zaszkodzi mi raczej ten kwas foliowy. Podwyższone żelazo też może na to wskazywać. Ogólnie jak czytałem na różnych stronach, to mi się wszystko zgadzało. Przy okazji zbadałem homocysteinę, ale na wynik muszę czekać do poniedziałku.

Jeszcze jesna dość istotna informacja - MCV ze 103 na około 96 spadło mi zanim zacząłem brać B12. Odkąd zazcąłem ją brać to niewiele się waha.
maarith - 2015-06-26, 05:31
:
Artur, sorry, że się wtrącę, ale czy mógłbyś napisać z jaką zawartością brałeś tą metylokobalaminę - 1000mcg czy 5000mcg/1 czy 2 tabletki dziennie? Dzięki.
tomakin - 2015-06-26, 08:14
:
No, kwas foliowy nie zaszkodzi, ale to na początek zrób większe dawki, tak z 2 mg dziennie

btw badałeś kiedyś ferrytynę? Przy przeładowaniu żelazem MCV i rozmiary krwinek potrafią się zmienić
Artur - 2015-06-27, 15:26
:
Brałem po 1,5mg, co odpowiada 25000% ZDS 1 dziennie przez powiedzmy miesiąc, może parę dni więcej.

Właśnie wczoraj kupiłem jakiś kwas foliowy dla kobiet w ciąży z dawką 0,4mg i wziąłem 5 tabletek, akurat tyle co trzeba. Co do ferrytyny, wróć na poprzednią stronę :)
tomakin - 2015-06-27, 18:24
:
A git, nie pamiętam wszystkich badań jakie każdy na forum robił :D

Nie wiem, tam jest za dużo możliwości, łącznie z takimi egzotycznymi jak właśnie hemochromatoza (ale tego na pewno nie masz) czy na przykład zatrucie ołowiem, gdzie też MCV rośnie mocno ponad normę. I tak z setka różnych dziwnych mało znanych schorzeń. Coś tam jest, coś Ci dolega i fajnie by było wykryć co, ale obawiam się, że przez fora internetowe tego nie zrobisz. Kwas foliowy to w sumie taki strzał w ciemno i może się uda, ale byłoby to dziwne - żeby przez tyle czasu ciągle mieć jego niedobór?
Artur - 2015-06-30, 21:54
:
Spotkałeś się może z tym wpisem na tym blogu?

http://www.tlustezycie.pl...genu-mthfr.html
tomakin - 2015-06-30, 23:33
:
nie spotkałem i nawet nie chce mi się czytać, z zasady omijam blogi szerokim łukiem, ale kiedyś o tym pisałem - nie wiem, czy na forum czy na jakiejś stronce. Naprawdę nie sądzę, żeby to było przyczyną Twoich problemów, to po prostu kolejna cecha wielu osób (około 10% populacji z tego co pamiętam), która sprawia, że muszą nieco inaczej układać swoją dietę, jeśli chcą mieć pełnię zdrowia - coś jak nietolerancja laktozy. Znakomita większość osób z tą "mutacją" nie ma najmniejszych nawet problemów zdrowotnych, po prostu są wrażliwsi na pewne określone niedobory pokarmowe.
Artur - 2015-07-03, 19:41
:
Homocysteina 8,9 z normą do 15 - nie jest źle. Czuję, że po tym kwasie foliowym miałem na początku taki lekki stan euforyczny, lekko nadpobudliwy, za to całkiem mi się to podobało, szkoda, że mi przeszło :P
tomakin - 2015-07-04, 01:06
:
Z taką homocysteiną to raczej odpada wizja głębokiego, długotrwałego niedoboru kwasu foliowego.

tu ciekawe rzeczy piszą

http://www.ncbi.nlm.nih.g...les/PMC1570488/

np to, że niektórzy ludzie mają genetycznie powiększone krwinki i nie powinno się w to za bardzo wnikać. Teraz pytanie - czy masz jakieś badanie krwi zrobione zanim pojawiły się problemy zdrowotne? Może coś ze szkoły?

Niektóre przyczyny powiększenia krwinek są tak złożone, że w życiu do nich nie dojdziemy przez forum, jakieś wykolejenie się jednego ze szlaków metabolicznych odpowiedzialnych za produkcję jakiejś substancji niezbędnej do dojrzewania krwinek - i weź tu teraz się domyśl gdzie to padło.

A może pora na małe podsumowanie - czyli jakbyś wypisał w jednym poście wszystkie dotychczasowe badania oraz obecne objawy, to może z tego coś się wykluje?
Artur - 2015-07-04, 08:06
:
Czytając wcześniej myślałem, że chcesz wszystkie objawy jakie miałem, chyba bym 2h się przez temat przekopywał :D

Nigdy się swoim stanem zdrowia nie interesowałem, jak lekarz mówił rób to albo to badanie jest w normie, to nawet nie spoglądałem na kartkę i nie wnikałem w szczegóły, ale też miałem naście lat (jakoś po 15 roku życia nie robiłem badań już wcale, bo czułem się świetnie poza pojedynczymi epizodami bólów brzucha i nudności co parę miesięcy) i nie wiedziałem o tym nic, więc uważałem, że jeżeli ktoś coś robi, to jest w tym dobry. Teraz najchętniej prałbym po mordach za głupotę, ignorancję i niszczenie zdrowia innym. Może jakimś cudem uda mi się znaleźć badania, które miałem jako dziecko, może leżą w tej teczce u mojego rodzinnego, a że nie jest ona zbyt pokaźna, bo prawie mnie tam nie widywano, to drugiej nie ma (nie wiem jak oni to archiwizują jeśli jedna się przepełni). Do rzeczy:

Badania z listopada 2013:
Morfologia:
WBC 6,6 K/uL (4,0 - 10,9)
GRANULOCYTY 52,8% (37,0 - 80,0)
MID 5,5% (1,5 - 15,0)
LIMFOCYTY 41,7% (20,0 - 58,5%)
RBC 4,46 M/uL (4,70 - 6,10)
HGB 15,6 g/dl (14,0 - 18,0)
HCT 45,7% (42,0 - 52,0)
MCV 102,5 fL (79,0 - 103,0)
MCH 35,0 pg (27,0 - 35,0)
MCHC 34,1 g/dl (32,0 - 36,4)
RDW 13,0% (11,5 - 14,5)
PLT 267 K/uL (140 - 440)
MPV 8,3 fL (0,0 - 99,8)
Odczyn Biernackiego 2mm (1-13)

Próby wątrobowe:
ALT 15 U/L (0-41)
AST 17 U/L (0-40)

Mocz badanie ogólne:
BARWA MOCZU Żółty
CIĘŻAR WŁAŚCIWY 1,025 (1,000 - 1,030)
ODCZYN MOCZU 6 (4,8 - 7,4)
ILOŚĆ LEUKOCYTÓW neg
NITRATY neg
ILOŚĆ BIAŁKA W MOCZU neg
ILOŚĆ GLUKOZY W MOCZU norm
CIAŁA KETONOWE W MOCZU neg
UROBILINOGEN norm
BILIRUBINA W MOCZU neg

TSH: 1,89 (norma do 4,6)



Badania styczeń 2015 (w linku, żeby nie zajmowało dużo miejsca):
http://s17.postimg.org/6d...0130_183109.jpg

Badania maj/czerwiec 2015:
http://s1.postimg.org/4qm...0602_224835.jpg

Badania końcówka czerwca 2015:
http://i57.tinypic.com/w2k08l.jpg
Homocysteina 8,9 (do 15 bez suplementacji kwasu foliowego, do 12 z suplementacją) - ja do wtedy go nie brałem w ogóle (tyle co w olimpie dla sportowców 400mcg x 30 tabsów)

Objawy:
- okresowa wysypka trądzikowa, czyli co jakiś czas mnie mocniej wysypie, a chwilę mam spokój; na plecach (mocno), na klatce (mało, średnio dużo), na rękach (ostatnio mocno, z 20 sztuk na jednej ręce, doszło do połowy przedramienia),
- stany obniżonego nastroju i ogólne obniżenie nastroju,
- ogólne osłabienie (już teraz i tak mam więcej energii niż kiedyś),
- niewysypianie się (też dużo mniej nasilone niż kiedyś),
- biegunki (?) czasem chodzę po 4-5 razy dziennie,
- nudności (już rzadziej, ale czasem dalej mam parę takich dni, łączy się zwykle z powyższym punktem),
- drgawki, objawy nerwicowe przy mocniejszym stresie (niedawno pisałem o tym),
- uczucie lekkiego ucisku w głowie,
- ostatnio zauważyłem, że kopie mnie jakby prądem kiedy dotknę czegoś metalowego albo podobnego, też innych, choć parę tygodni temu miałem parę takich dni, że dosłownie czego nie dotknąłem, to mnie kopało,
- niemożność przytycia (choć tutaj akurat i tak już dobrze przytyłem, ale teraz widzę ile jem ja, ile inni i nie idę w górę),
- bladość skóry i duży problem z opaleniem się,
- nasilanie się objawów na drugi dzień po spożyciu większej ilości alkoholu, ALE co jest bardzo dziwne, że kiedy w piątek wypiję, w sobotę jest gorzej, w niedziele robi się lepiej, a w poniedziałek mam genialne samopoczucie, którego nie mam jeśli w piątek nie wypiję więcej i to nie zdarzyło się raz czy dwa przez ostatni rok, dlatego to dopisałem,
- siwienie włosów (mam od gimnazjum już, wtedy jednak było tego mniej),
- nerwowość czasem nasilająca się do tego stopnia, że mnie wszystko drażni i nie chcę z nikim gadać, czasem bez tej nerwowości nawet odczuwam taką wielką niechęć do rozmowy z kimkolwiek, ogólnie do interakcji z innymi, na szczęście rzadko to mam,
- bardzo wolne gojenie się ran,
- teraz rzadko i tak z raz skoczy, ale dopiszę skakanie mięśni,
- problemy z koncentracją, pamięcią krótkotrwałą (to pierwsze lżejsze, to drugie powiedzmy średnie),
- problem ze znalezieniem słów, żeby się wysłowić (lekki),
- to mi się może wydawać - lekko zmniejszone zdolności manualne.

Nie wiem czy nie zapomniałem o czymś albo coś pominąłem, ale jak np. nasunie Ci się jakiś objaw, to możesz zapytać czy przypadkiem nie mam też tak, że xxx, bo np. mogłem nie zwrócić na to uwagi, a jak ten element układanki będzie pasował i dawał obraz czegoś, to już będziemy wiedzieć w którym kierunku iść.

Ja ogólnie nie czuję się jakoś bardzo źle, czasem mam takie beznadziejne samopoczucie, ale wiadomo - czasem tak bywa. Po prostu porównuję siebie teraz i jakieś powiedzmy 4-5 lat temu, bo wtedy się czułem bardzo dobrze. Myślę, że zwiększenie masy mięśniowej (i niestety przy okazji tłuszczowej) też odegrało dużą rolę w powrocie do dobrego stanu - jestem teraz ponad 2 razy silniejszy niż kiedyś.
tomakin - 2015-07-04, 13:46
:
Czekaj czekaj, mamy 2 rzeczy które się ładnie zazębiają:

- podwyższone żelazo
- powiększone krwinki

Jest kilka schorzeń, w których to występuje jednocześnie. Dla przykładu, przy przeładowaniu żelazem (dlatego pytałem o ferrytynę) krwinki potrafią lekko "spuchnąć" od jego nadmiaru (a przynajmniej takie wyjaśnienie widziałem kiedyś na portalu o hemochromatozie). Jeśli z kolei są one zbyt "kruche", potrafią pękać i zalewać organizm uwolnionym żelazem.

Może też być tak, że masz bardzo dużo krwinek młodych (młode są dużo większe, a MCV to wskaźnik ich wielkości), bo mają krótki okres trwania - np są szybko niszczone, uwalniają żelazo . Tylko tu raczej miałbyś podniesione MPV.

Może na początek oznacz bilirubinę, bo nigdy tego nie robiłeś, oraz retikulocyty? Takie dwa bardzo tanie badania, które pozwolą zawęzić nieco pole poszukiwań. Przy rozpadzie krwinek w organizmie wytwarza się bilirubina w nadmiarze, zaś retikulocyty to oznaczenie ilości bardzo młodych.

Nigdy tez nie zrobiłeś pełnego rozmazu, a to 3 zł chyba kosztuje i potrafi bardzo dużo powiedzieć.

Z medycyną jest tak, że przy "nie wiadomo jakiej" chorobie powinno się drążyć dziwne wyniki i szukać zawężenia pola podejrzanych, coś jak w tej grze "jaki przedmiot mam na myśli" - "czy to żywe?" "czy to znajduje się w tym pokoju?" i tak dalej.

Wrzucałeś kiedyś zdjęcie paznokci?
tomakin - 2015-07-07, 03:16
:
A, wczoraj sporo czytałem o B12 na forum ludzi z "przewlekłym zmęczeniem". Są tam tacy, którym pomogły dopiero naprawdę duże dawki. I faktycznie, jak się popatrzy na wchłanianie - przyswajasz 1% z suplementu. Oznacza to, że aby dostarczyć tyle co w 1 zastrzyku (5 000 mcg), musisz zjeść 500 000 mcg - 500 mg. A niedobór uzupełnia się 3-4 zastrzykami. Może nie od rzeczy byłoby u Ciebie załatwienie sobie zastrzyków.
Artur - 2015-07-10, 22:20
:
Zrobiłem badania:

http://oi59.tinypic.com/2yjr482.jpg

Paznokci nie wrzucałem, ale teraz nie zrobię zdjęcia, bo flash w aparacie mi strasznie odbija i nic nie widać, przy naturalnym oświetleniu powinno być dobrze. PLC-R miało tendencję spadkową, ale teraz mocno się obniżyło, jak i PDW spadło niżej normy, ale zarazem MCH, MCV i MCHC znów spadły. Jakoś lipnie mi babka w recepcji dała skierowanie, bo mówiłem, że chcę pełny rozmaz (taki już miałem bodajże, rozmaz manualny z oznaczeniem eozynofilów i czegoś jeszcze, to to czy coś innego?), a dała co dała.

Nad tymi zastrzykami pomyślę jak skończę B12, zostało mi jeszcze prawie pół opakowania.
tomakin - 2015-07-10, 23:00
:
plc-r to jakiś wskaźnik płytek z którym kompletnie nie wiem, co się robi - pogooglaj za tym, może tak się rozstrzeliwuje gdy uzupełnia się jakiś niedobór, np b12 którą bierzesz?

bilirubinę masz podniesioną, co prawda w normie, ale jeszcze niedawno norma była trochę niżej i już miałbyś poza nią. Nie jest to jakiś mocno wywalony wynik, ale prawie nikt kompletnie zdrowy nie ma takiego.

Tak, rozmaz nie jest taki jak powinien być - jak przeglądałem Twoje wyniki to nie widziałem pełnego, ale może źle patrzyłem.

Dziś badania czytałem o uzupełnianiu B12, 2x500 mcg cyjanokobalaminy po miesiącu - dwóch przynosiło pełną poprawę. To w sumie dużo łatwiejsze od zastrzyków.

MCV znowu spadło? To nie jest tak, że im bardziej spada, tym lepiej się czujesz? No i takie spadki raczej wykluczają "wrodzony" podwyższony poziom.
Artur - 2015-07-11, 17:09
:
Co do P-LCR, tutaj jest napisane, że nie należy się nim przejmować dopóki nie ma zaburzonej ilości płytek lub do momentu jakichś objawów:

http://www.justanswer.com....html#re.v/175/
tomakin - 2015-07-12, 03:07
:
Przejmować - nie, wyciągnąć z niego wnioski co człowiekowi dolega - już tak.

A, tam wyżej w poście był błąd - chodziło o 2 razy 500 mcg przez miesiąc czy dwa cyjanokobalaminy, nie metylokobalaminy.
Artur - 2015-07-12, 07:09
:
A czemu cyjano, a nie gotową wersję? Nie będzie to lepsze wyjście ze względu na to, że mogę jej po prostu nie przetworzyć? W każdym razie skoro tak mówisz, to tak zrobię, bo i tak miałem z iHerba ze znajomymi zamawiać.

Dorzucam zdjęcie paznokci, jak trzeba lepsze, to się postaram zrobić (kciuk mi się w kadrze nie zmieścił :D):

http://oi62.tinypic.com/2rfakg9.jpg
tomakin - 2015-07-12, 16:58
:
No, na ani jednym nie ma obłączka. Nie masz co prawda innych "zmian" mogących wskazywać na problemy, ale brak obłączków nie jest dobry. Dla przykładu - ludzie cierpiący na depresję czy AIDS mają ich średnio o wiele mniej, niż zdrowi. Na forach ludzie piszą, że im po B12 obłączki wracały, ale raz że nie każdemu, dwa - nie każdy z niedoborem miał ich zanik.

Cyjano dlatego, że ją badali. Nie jestem pewien, czy metylo będzie miała wszystkie te funkcje co cyjano + kilka dodatkowych, czy może tylko te dodatkowe, jeśli tak - to powinno się stosować miks.

Ja obecnie "jadę" na dawce 2x500 mcg, kupione z allegro, bodajże 25 zł na w sumie 50 dni.
Artur - 2015-07-12, 18:45
:
Kurczę, ja nawet nie wiem czy kiedykolwiek miałem te obłączki, po prostu nigdy nie zwracałem na to uwagi, ale to jest w sumie niedziwne. Może jakimś cudem znajdę zdjęcie na tyle duże, żeby zobaczyć czy te obłączki u mnie kiedyś występowały :P

Cyjano brałem z vita sportu, tylko tam jest 25x mniej niż zalecasz, więc pewnie efekt terapeutyczny baaaardzo mizerny. I tak wezmę z iHerba, bo raz, że pewnie taniej, a dwa, że ja jeszcze wezmę coś innego, jak i moi znajomi.
Artur - 2015-07-12, 22:57
:
Przepłaciłeś :)

http://www.iherb.com/Rexa...73&sr=null&ic=5
tomakin - 2015-07-13, 02:46
:
No wiem, teraz pewnie będę zamówienie robił to wezmę jakieś Iherbowe, ale raczej nie noname, bo często w opakowaniach nie ma tego, co ma być. Może jakąś kurkuminę zamówię albo coś.
Edytka - 2015-07-14, 18:38
:
Witajcie,

od jakiegos czasu mam zle samopoczucie. Mam 31 lat, rzadko choruje, ogolnie do 30 - stki nie przejmowalam sie swoim zdrowiem bo raczej nie musialam. Przy 30 - stce cos mi sie pozmienialo i zaczelam czytac etykiety na artykulach spozywczych i probuje rezygnowac z tak latwo dostepnej chemii. Zaczelam tez sie interesowac wieloma ciekawostkami typu spirulina, chlorella itp. no ale nie mialo byc o tym...

Jakis rok temu mialam dziwny dla mnie atak - powtarzajacy sie niestety coraz czesciej. Dusznosc, problemy z oddychaniem ... Ogolnie zaczyna sie od spocenia dloni i stop, nastepnie zaczynam odczuwac dusznosc, przeszywajace cieplo w klatce piersiowej i zaczynam panikowac, ze mam zawal. Pozniej mrowienie i cieplo w glowie - panikuje, ze to wylew. Konczy sie to drgawkami jakby z zimna i zmeczeniem organizmu ale boje sie usnac, ze sie nie obudze. Mam wrazenie jakbym tracila ostrosc widzenia. Aaaa i bym zapomniala - zachowuje sie wtedy jak psychiczna albo nacpana - ogladam sie, wydaje mi sie, ze np. zyly mi wychodza. Mialam okres kiedy nie moglam przestac myslec o tym jak oddycham. Gdy o tym myslalam oczywiscie odczuwalam dusznosc, wydawalo mi sie, ze zle oddycham, niewlasciwie. Zlapalam sie na tym, ze jak jestem zajeta to funkcjonuje normalnie, nie mecze sie, jak tylko mialam wolny umysl znowu powrot do myslenia nad funkcja oddechu i w zwiazku z tym odczuwana w moim przekonaniu nieprawidlowosc. Lapie sie na tym, ze posilkuje sie dr google jak odczuwam jakas dolegliwosc. Nie dawno myslalam o wykonaniu screeningu stanu zdrowia, koszt 6000 zl ale ostatki rozsadku chwilowo mnie powstrzymaly. Mam niskie cisnienie, typu 98/48. Nie przekraczam 100/60. Gdy mam atak wtedy moje cisnienie wzrasta do 120/60 i jak dojde do siebie to sie smieje, ze w moim przypadku to nadcisnienie i stad ten atak a nie cisnienie z ataku. Nie wiem co jest przyczyna a co skutkiem w tym przypadku. Od roku borykam sie z nawracajaca grzybica pochwy. Co jakis czas wraca mi problem z podwyzszona prolaktyna - obecnie poziom jest unormowany. Z koncem marca mialam wykonane badanie krwi, ktore nie wykazalo zadnych nieprawidlowosci oprocz EOS 0.6 x10^9/L. Przy kazdym badaniu mam nieprawidlowosc EOS. Raz Lekarz skwitowal to, ze wynik swiadczy o alergii. Wyniki badania:

TSH 1.34 mlU/L

Ferrytyna 23 ng/ml

Sod 143 mmol/L

Potas 4.3 mmol/L

Wapn 2.30 mmol/L

ALT 26 IU/L

Bilirubina 7 umol/L

Kwas moczowy 5.4 mmol/L

Kreatynina 54 umol/L

Glukoza 5.0 mmol/L

Nie mam wykonanych badan FT3, FT4, zelaza, magnezu, chlorkow, B12, badania moczu.

Czy te wyniki badania z 23 marca mozna potraktowac jako aktualne? Czy powinnam wykonac brakujace badania?

Co mam zrobic by wrocic do normalnego samopoczucia?
tomakin - 2015-07-14, 18:42
:
eozynofile mogą świadczyć o alergii, ale nie muszą - 90% przypadków ich podwyższenia to właśnie uczulenie albo pasożyty. Pozostałe 10% to cięższe przypadki, w tym jedno z zaburzeń hormonalnych które daje jako objaw ataki paniki.

Zbadaj jeszcze cholesterol, zrób te brakujące badania - jak będą wyniki to poszukamy przyczyny tych podwyższonych eozynofili. Chociaż już teraz możesz parę razy zanieść kał do badania na jaja pasożytów - wygooglaj jak to się robi, pamiętaj też że trzeba kilka razy się przebadać.


I załóż swój temat, bo Artur się zdenerwuje :D
iwona27 - 2015-07-21, 11:19
:
Witajcie a powiedzcie mi jakie badanie się robi na zawartość choliny i inozytolu we krwi???? bo mogę miec mało i dlatego mam takie ataki częste? POMÓŻCIE
tomakin - 2015-07-21, 22:23
:
Nie istnieje takie badanie. To znaczy niby można zmierzyć, ale to i tak nic nie da. Lekarz musiałby wyjąć Ci mózg z głowy, zmiksować i sprawdzić, ile choliny i inozytolu jest w tym co zmiksował.
iwona27 - 2015-07-24, 15:16
:
to w ciemno bym musiała zacząć brać coś co je zawiera?
Nie chcę brać niczego z psychotropów ale nie wiem czy sobie poradzę z tymi atakami i szybkim reagowaniem na stres.Magnez zaczęłam brać ale to nic nie da.Może te kwasy omega 3 brać? Jeśli chodzi też o wit.D3 to mam aby 23ng/ml
iwona27 - 2015-07-24, 15:28
:
tomakin a czy w badaniach takich jak :
- ciała ketonowe
- białko
- bilirubina
- urobilinogen
- azotyny by coś mogło wyjść np nie tak w związku z tym,że ostatnio jestem osłabiona,boli często głowa, jak wyjdę na to spore słońce to uciekam zaraz do domu bo nie wytrzymuje ,jest mi słabo.???Nie zrobiły mi tych badań bo są puste pola.
tomakin - 2015-07-27, 18:01
:
pewnie zrobiono, tylko nic tam nie wyszło, bo prawie nikomu nie wychodzi.
iwona27 - 2015-07-27, 19:39
:
kurcze to ja nie wiem na co jeszcze prosić o badania.

Głowa dziwnie mnie boli już z tydzień-jest jakby ciężka i kręci mi się w głowie.Nie wiem o co chodzi a ciąży na pewno nie ma.
iwona27 - 2015-07-28, 12:46
:
Tomakin

Powiedz mi czy mam się leczyć na nerwicę lękową psychotropami czy doradzisz mi co mogę brać mniej inwazyjnego?

Ogólnie jestem osłabiona--na słońcu przy temp 28stopni i więcej nie wytrzymuję bo serce wali jak głupie i słabo mi.

Czy 300mg kwasu omega 3 z wit D jest bezpieczne? Ogólnie boję się leków ale chcę żeby było lepiej.W lecie można brać te kwasy?mimo że na słońcu się przebywa.Czy mogą być jakieś złe objawy z przyjmowania?
Rembak2 - 2015-07-29, 14:47
:
Iwona twoje objawy wygladaja jak objawy niedoboru magnezu Mi tez po wyjsciu na slonce jest slabo i kreci mi sie w glowie Czasami az mdlosci dochodza Glowa boli czesto i jest ciezka Sprawdz magnez co Ci szkodzi
Czemu uwazasz ze magnez nic nie da ? Ile czasu i jaka dawke bralas ?
iwona27 - 2015-07-29, 18:13
:
właśnie kilka dni wzięłam a kilka nie i tak co ileś bo zapominałam przez pracę.Jutro idę do lekarza bo zle się czuję od tygodnia.W głowie się kręci i muli mnie poza tym jeść nie mogę bo żołądek mocno boli i nie daje jeść ;( mam dosyć tych objawów.
iwona27 - 2015-07-29, 18:15
:
Mam hele mag B6 100mg
tomakin - 2015-07-30, 01:48
:
Ja NIKOMU nie polecam psychotropów, bo to według mnie najgorsze, co można zrobić. To może być jakieś rozwiązanie, ale gdy wszystko inne zawiedzie - a do tej pory zawiodło tylko w kilku przypadkach na forum.

Nie wiem, co dokładnie oznacza "300 mg omega 3 z witaminą D" - to jest ilość obecna w nie wiem... jednym kęsie makreli. Czy uważasz, że od jednego ugryzienia makreli się umiera? Ludzie boją się wziąć 2 tabletek, a potem jedzą na obiad posiłek, który odpowiada 20.

Tak, osłabienie od słońca to może być objaw niedoboru magnezu, ale nie musi. Warto sprawdzić na sobie.

No i niestety, ale jeśli ktoś ma lęki przed braniem supli, to nic tu nie poradzę. Albo się bierze, albo nie. Sama musisz jakoś z tym walczyć, przecież przez forum Ci ich nie wcisnę :D Powiem tylko, że psychotropy są dosłownie kilkaset razy bardziej niebezpieczne, więc jeśli chcesz je brać a boisz się wziąć omegi to nie wiem już co powiedzieć...
iwona27 - 2015-07-30, 10:26
:
ja mam ze wszystkimi lekami bo po tych psycho było róznie i dlatego się boję.Zrozum mnie chociaż trochę.

Chciałam wiedziec czy cos czuc jak się je zazywa.Zawsze jak biore magnez to na poczatku serce mi wali jak szalone a potem sie uspokaja.Widzisz to witamina a ja tak reaguję.......

A jak mam 100mg magnezu w 1 tabletce to moge brac i rano i na wieczor?

Doktorka mi pramolan kaze brac na uspokojenie ale nie chce.Mam w razie co hydroksyzyne ale jeszcze jej nie wziełam i staram sie w ataku radzic sobie choc ciezko jak diabli jest.Boje sie ze to serce nie wytrzyma tych przeciazen :(

Kiedys pare lat temu wujek naduzywał alkoholu i straszył mnie i rodzine w nocy a to muzyka bardzo głośną, a to ze nas zabije.Rzucał siekiera obk mnie jak sama byłam.Na drodze tez mnie atakował do zabicia i wiele innych sytuacji było PRZEZ CO NIE MOGE TERAZ NORMALNIE ZYC :cry: :cry: :cry: :cry: Chce miec rodzine to sie boje ze przez te moje leki nie wytrzymam majac dziecko.
iwona27 - 2015-07-31, 07:55
:
Tomakin

PROSZĘ CIEBIE O WYTYCZENIE MI SUPLI i w jakich dawkach powinnam zażywać tak by moje napady minęły.Nie chce iść do ślubu roztrzęsiona jak galareta----w ostateczności wezmę hydroksyzynę 10mg choć nie wiem czy zadziała i czy nie uśpi mnie. Najbardziej przeszkadza mi gorąc w głowie i szybkie bicie serca ponad 100-grubo ponad.Dają mi na zwolnienie ale to nie jest chyba takie bezpieczne :(

- biorę magnez 100mg i omega 3 300mg w jednej tabletce
tomakin - 2015-07-31, 23:18
:
jakbyś łyknęła cukierka i ktoś by powiedział, że to magnez, też byś miała taką reakcję, nerwy i tyle.

tu masz wszystko wypisane

http://nerwica.vegie.pl/terapia.html
iwona27 - 2015-08-01, 06:02
:
dzis
iwona27 - 2015-08-01, 07:57
:
ech dokończe posta.

Dziś wstałam z lękiem bo cos mi sie sniło zwiazanego ze slubem.I do tej pory czuje sie roztrzesiona i z obolała tępą głową ;( nie zdąze się podleczyc do slubu bo mam 3 tyg. zanim cos zadziała to ja nie wytrzymam.

Może chociaz doraznie wziac ta hydroksyzyne.???

Zanim moi cudowni lekarze dadza mi na badania ktorych bede chciała zeby zobaczyc ile czego mi brakuje to mnie nerw zatłucze.
iwona27 - 2015-08-01, 14:51
:
Mam pytanie do: Tomakin

Otóż spory czas temu w domu stłukł się ze 2 razy termometr rtęciowy.Posypały się kuleczki,które posprzątałam ale nie gołą ręką. Czy jest to możliwe żebym ja czy ktoś z rodziny by mógł się tym zatruć? Na pewno było to w powietrzu.Czy nie mając 100% pewności powinnam się jakoś odtruć czy raczej nie ma potrzeby? Kiedyś też tata robił takie odlewy z ołowiu jak go roztapiał jako śruty do procy.Zawsze się przyglądałam temu.

Pytam bo nie wiem czy ma to też jakiś związek z moją nerwicą czy nie. Mieszkam na wsi więc spaliny nie są takie jak w mieście tyle że u nas dużo palone jest węglem i wszędzie czarno z kominów od samej jesieni.

Czy nie szukać czegoś czego nie ma?
iwona27 - 2015-08-02, 19:36
:
Ja juz nie wiem...Nerwy mam silne bo i ciagle cos sie dzieje przed tym slubem-tescie sa do dupy od razu moge powiedziec i przez nich sa problemy...jutro poprosze o badania a jak nie da to lipa.
iwona27 - 2015-08-02, 19:37
:
Ja juz nie wiem...Nerwy mam silne bo i ciagle cos sie dzieje przed tym slubem-tescie sa do dupy od razu moge powiedziec i przez nich sa problemy...jutro poprosze o badania a jak nie da to lipa.
iwona27 - 2015-08-03, 07:29
:
ja mam tak zanim zaczelam wspolzyc i wogole cos tam.Po silnym przezyciu domowym sie to stalo i mecze sie juz 8 lat z przerwami...Musi miec to zwiazek z tym ale sie okaze.
tomakin - 2015-08-03, 22:21
:
Ludzie w obozach często umierali z samego stresu, więc to bardzo zły przykład :D

Ja staram się iść po linii najmniejszego oporu i najłatwiejszych rozwiązań. W badaniu klinicznym jak podali ludziom zastrzyki z witaminy B1, mogli oni po kilkunastu dniach odstawić leki przeciw nerwicy. Skoro terapia B1 kosztuje dosłownie ze 20 zł i można ją zrobić nie wychodząc z domu, po co już teraz robić jakieś skomplikowane i ciężkie badania na obecność cholera wie czego cholera wie gdzie? Terapia podobnie działającą B6 kosztuje jeszcze mniej, bo niecałe 5 zł. I można zacząć w ciągu kilkunastu minut, tyle ile idzie się do apteki.

Oczywiście tam mogą być jakieś jeszcze choroby, ale nie muszą. Zazwyczaj nerwice okazują się zwykłymi niedoborami połączonymi ze stresem, wszystko znika w kilka tygodni po uzupełnieniu tych niedoborów. Dopiero jak te proste sposoby nie działają, można próbować szukać dalej - przygotowując się na to, że takie szukanie może kosztować mnóstwo kasy i nic nie wykazać. Niestety, ale schorzeń mogących dać objawy nerwicowe są dosłownie setki i nie jest możliwe zbadanie wszystkich - nawet gdyby ktoś był milionerem.

I owszem, rzyganie może być wywołane tylko nerwicą. Warto zrobić oczywiście gastroskopię, ale jeśli nic nie wykaże - nie ma co ładować kasy w dodatkowe terapie czy badania. Możliwe, że wszystko zniknie po suplach.

Co do ołowiu i rtęci, tutaj już Taeda po prostu pieprzy od rzeczy. Nie tylko można się tym zatruć, ale nawet jest to bardzo częste i daje bardzo poważne konsekwencje, zwłaszcza ołów.

http://naturalneleczenie.com.pl/2015/07/25/olow/

poczytaj ten wpis, tam masz wszystko o ołowiu. Osoby z wysokim stężeniem we krwi mają statystycznie 5 razy częściej ataki paniki, niż te z niskim.
subzero - 2015-08-03, 22:40
:
tomakin: przeoczyłeś to.
iwona27 napisał/a:
Otóż spory czas temu w domu stłukł się ze 2 razy termometr rtęciowy.Posypały się kuleczki,które posprzątałam ale nie gołą ręką. Czy jest to możliwe żebym ja czy ktoś z rodziny by mógł się tym zatruć? Na pewno było to w powietrzu.Czy nie mając 100% pewności powinnam się jakoś odtruć czy raczej nie ma potrzeby?

iwona27 - 2015-08-04, 20:21
:
Tomakin

A co sądzisz odnośnie tego termometru rtęciowego o czym wyżej napisałam??
Bardzo jestem ciekawa co myslisz o tym. :?: :-|
tomakin - 2015-08-05, 03:15
:
Taeda, czekam aż zaczniesz udowadniać, że ospa nikogo nie zabiła, bo jakiś Twój pradziadek to dożył 80 lat i nie zachorował, więc wiadomo, że nikt od tego nie choruje i nie umiera...

Z termometrem to za dużo tu możliwości, już nie o to chodzi, czy wtedy się zatrułaś, ale czy wysprzątałaś to dokładnie. Teoretycznie jeśli ta rtęć gdzieś wpadła w listwy podłogowe czy gdzieś, to mogła parować i truć przez długi czas, ale na ile zaszkodziła - ciężko wyczuć. Tu jest za dużo zmiennych. No i ołów jest DUŻO bardziej szkodliwy na nerwicę, a także dużo dłużej utrzymuje się w organizmie. Jeśli jakiś dureń zabawiał się odlewaniem ołowiu w domu, to NA PEWNO masz go w organizmie za dużo.
iwona27 - 2015-08-05, 09:39
:
o cholera! Kurcze to ja mam zrobic badanie z krwi najpierw czy w ciemno sie odtruc? Ja dzis myslalam ze zejde w nocy tak sie zdenerwowalam w czasie snu:( oczywiscie slubem sie stresuje jak diabli i nie wytrzymam bez uspokajacza. Bede brala hydroksyzyne 10mg bo ani jesc ani wstac nie moglam tak mnie paralizowalo z nerwa.Ja nie wytrzymam za cholere!
tomakin - 2015-08-07, 03:51
:
Widzisz, Ty się opierasz na książce z lat 70 (czasy kreatywnej nauki)

Ja się opieram na badaniach współczesnych, publikowanych w czasopismach które nawet nie otworzyłyby listu od polskiego "naukowca" z lat 70.

No i polecam przeczytać wpis na blogu podlinkowany wyżej.
subzero - 2015-08-07, 13:23
:
tomakin: zaś ominąłeś post iwona27.

iwona27 napisał/a:
o cholera! Kurcze to ja mam zrobic badanie z krwi najpierw czy w ciemno sie odtruc? Ja dzis myslalam ze zejde w nocy tak sie zdenerwowalam w czasie snu:( oczywiscie slubem sie stresuje jak diabli i nie wytrzymam bez uspokajacza. Bede brala hydroksyzyne 10mg bo ani jesc ani wstac nie moglam tak mnie paralizowalo z nerwa.Ja nie wytrzymam za cholere!

subzero - 2015-08-07, 16:47
:
Taeda: pominął przez ciebie, zasłoniłeś swoim postem post iwona27.
tomakin - 2015-08-08, 01:23
:
Przypomina mi to reakcję yntelygencji z jakiegoś forum zjebów antyszczepionkowych, którym podałem jasno i wyraźnie badania prowadzone z zachowaniem najwyższych rygorów dokładności i kontroli, na tysiącach osób, z badań tych jasno wynikało, że główną przyczyną autyzmu są niedobory żywieniowe u matek w czasie ciąży (a w każdym razie przyczyną ponad 90% przypadków). Na co wyjebali z argumentem "e nie, bo przecież kiedyś ludzie nie chorowali a mniej jedli!". No i gadaj z takimi.
tomakin - 2015-08-09, 05:53
:
To dotyczyło ołowiu. Są już setki badań, które wykazują jego wpływ na psychikę - a Ty je odrzucasz "bo ze szwagrem to malowaliśmy farbą z ołowiem i żyjemy!".
iwona27 - 2015-08-10, 12:45
:
Tomakin

U mnie w luxmedzie jest wycofane badanie na zawartość ołowiu we krwi.
Niestety nie mam jak tego sprawdzić :(

Będę jeszcze raz robiła badanie moczu tzn analizę i posiew czy jakoś tak bo inna doktorka zobaczyła ze mam leukocyty widoczne i mogę mieć zapalenie bo dużo i często oddaję moczu.
subzero - 2015-08-10, 12:59
:
iwona27: to lepiej spytaj się ich czy nie mogliby gdzieś twojej krwi wysłać by zbadali poziom ołowiu.
tomakin - 2015-08-11, 03:47
:
powiem więcej, szwagier palił papierosy, ludzie palą i odbudowali kraj = papierosy są nieszkodliwe!

because fuck logic, that's why

Badanie ołowiu z krwi jest trochę bez sensu, bo on siedzi w kościach, a nie w krwi.
iwona27 - 2015-08-12, 11:07
:
To już nie wiem jak mam się zacząć leczyć żeby było lepiej :(

Dziś zdjęli mi holtera i gdy będzie coś nie tak to lekarz ma dzwonić. Na posiew moczu mam czekać do poniedziałku. Będę prosiła jeszcze o badania na pasożyty...

Prywatnie porobie badania na białko całkowite i takie tam enzymy w tym luxmedzie.Blisko 100zł wyjdzie ale będę wiedziała co i jak.

A co do uspokojenia się to boje się brac ziołowych bo kiedyś jak do szkoły chodziłam to wzięłam PERSEN no i zaraz po tym miałam taką schize ze bajka-ludzie na przystanku stali jakby do góry nogami i przestałam brać takie ziółka. Tak w ogóle to mam częste zapalenia gardła i ucho lewe głęboko przy tym swędzi.Teraz mam angine bo i temp wzrasta do 37.5 i to już ze 2tyg tak ale antybiotyki g...no dają a jeszcze żołądek gorzej mnie boli.

Takie to moje zjebane życie!!!!
tomakin - 2015-08-16, 20:59
:
nie będę piąty raz pisał, że masz problem z ołowiem, skoro zignorowałaś poprzednie cztery razy to najwidoczniej nie dociera :D
iwona27 - 2015-08-17, 20:43
:
Nie ignoruje.To jak mam sprawdzic ten olow bo juz brak mi nerwow na to latanie po lekarzach ?

Hormony bede teraz chciala zbadac jak prolaktyna i inne ktore za kosci odpowiadaja.Takie kobiece rozne.Sprawdze i sie okaze.
tomakin - 2015-08-19, 20:31
:
Nie masz sprawdzić ołowiu, tylko wypłukać prewencyjnie.
Artur - 2015-08-30, 19:45
:
Huhu, ale mi się postów narobiło :D

No to tak: witamina B12 coś nie wydaje mi się, że dalej mi pomaga, teraz zauważyłem coś innego. Wiele razy skarżyłem się na problem z wapniem, że muszę go często dostarczać w suplach, żeby móc czuć się dobrze i też dobrze spać, ale teraz zauważyłem również bawiąc się magnezem z potasem, że mogłem osiągnąć taką konfigurację, przy której czułem się świetnie, lecz niestety taki stan utrzymywał się przez 1-2 dni i ciężko mi było stwierdzić dawki, z resztą podejrzewam, że nie były one stałe, lecz zależały od tego co zjadłem i miliona innych czynników. Dodatkowo w dni kiedy mało piję samopoczucie bardzo widocznie mi się pogarsza i bardzo szybko się polepsza po wypiciu większej ilości wody.

Podsumowując stawiałbym na jakieś zaburzenia elektrolitowe, bo nic innego nie czuję, że mi pomaga jak te 3 wymienione. Witki dla sportowców się nałykałem niestety bez wyczuwalnych efektów. Są jakieś znane, częste zaburzenia elektrolitowe, które prowadzą do różnych takich objawów ze strony układu nerwowego? Jakie badania w tym kierunku? Oczywiście mogę się mylić, ale patrząc po sobie jest to dość prawdopodobne.
tomakin - 2015-08-31, 15:18
:
Masz setki różnych przyczyn zaburzeń elektrolitowych, niestety nie da się tego wszystkiego przeanalizować. Czasem są to zaburzenia przytarczyc, czasem innych gruczołów, czasem narządów wewnętrznych - w zasadzie wszystko co w organizmie wysiada wpłynie w jakiś sposób na elektrolity. Co więcej, zdarza się, że przy niektórych schorzeniach elektrolity są OK, ale ich zmiana poza normę poprawia samopoczucie.

Ja dalej uważam, że powinieneś trzymać się tego, co wiemy - a wiemy że miałeś wysokie MCV. Nie ma zbyt wielu chorób, które spowodują taki skok. Może po prostu betainę, kwas foliowy i B12 jednocześnie powinieneś przetestować?
Artur - 2015-09-01, 06:15
:
Dobra, to powiedz mi w jakiej formie mają być kwas foliowy i B12. Betaina to oczywiście trimetyloglicyna?

Metylo B12 się już ojadłem, no ale jak tam zdecydujesz, tak zrobię. Pozostaje jeszcze kwestia w jakich dawkach to wszystko. Jutro pewnie pójdzie zamówienie z iHerba.
tomakin - 2015-09-02, 04:20
:
Ja betainę kupiłem ze sklepu "dla koni", smakowo się zgadza z iherbową, tańsza tak z 10 razy lekko licząc. Trochę brudna, co widać i czuć, ale to po prostu fragmenty buraków z których jest uzyskiwana.

Kwas foliowy ten zwykły, z apteki, b12 zwykła w dużych dawkach

Czasem niedobory B12 (ciągle je podejrzewam, szkoda że testu nie zrobiłeś zanim nie zacząłeś brać supli) dają komplikacje w postaci wywalonej metylacji i wtedy trzeba kombinować większymi dawkami reszty "półproduktów".

Mi po takim zestawie robi się mega bezsenność, już drugi raz - ale tym razem zmądrzałem i zrobiłem komplet badań, wapnie i całą resztę. Jeśli to coś prostego (np wysysa magnez z krwi do jakiejś przemiany), jutro będę wiedział i pewnie na swoim blogu napiszę na vegie.pl
Artur - 2015-09-06, 19:24
:
Ta betaina git będzie? http://podkowalinypl.shoper.pl/pl/p/Betaina/1562

Tak nawiasem dalej zauważam, że po średnio dużych ilościach alkoholu na drugi dzień czuję się po prostu lepiej, ciężko mi to wytłumaczyć, ale logicznie rzecz biorąc zbijam poziom czegoś. Kojarzysz może takie cuś?
tomakin - 2015-09-08, 04:04
:
nie wiem, czy OK, ale mam taką samą, biorę i żyję - wyraźnie czuć nieprzyjemny zapach i takiż posmak, ale wyraźnie tez czuć, że to to samo, co kupowana z Iherb.

Alkohol działa na zbyt wiele sposobów, żeby tak o po prostu powiedzieć, co się zmienia i wskazać - no i nie wnikałem nigdy w zmiany w organizmie po nim, sam nie piję praktycznie w ogóle i mnie to nie interesowało do tej pory.
Artur - 2015-09-19, 21:42
:
Doszła betaina, jakieś to dziwne, pomarańczowawe o niezbyt dobrym smaku. Jakieś specjalne zalecenia co do suplementacji ogólnie? Ile tej betainy, B12 i kwasu foliowego?
tomakin - 2015-09-23, 17:43
:
Ja tak po 5 gramów tego żrę, tzn żarłem bo znowu zapomniałem... zaraz sobie nasypię parę lyżeczek :D

tak, jest żółte i ma dziwny smak, ale nie jest chyba szkodliwe, w każdym razie mi nie zaszkodziło.
Artur - 2015-09-23, 21:41
:
A ja sobie po 3g zarzucałem. Ta betaina świetnie rozpuszcza się w wodzie, nawet mieszać nie trzeba.

Znalazłem też taki ciekawy artykuł http://drlwilson.com/Articles/POL,TMG.htm choć jak zacząłem czytać o yin i yang, to mnie trochę zniechęciło, no ale to może jakaś chińska nomenklatura, której po prostu nie rozumiem...
Seb M - 2015-09-26, 11:55
:
Witam ponownie. Wczoraj zaczalem terapie faza 1 i 2 od razu. wczoraj bylo wszystko ok i czulem sie lepiej ale po dzisiajszej dawce supli po 20 min zaczela mnie piec twarz i mojawily sie czerwone przebarwienia. od czego to?
tomakin - 2015-09-28, 03:01
:
Albo reakcja nerwowa (spodziewałeś się, że coś się stanie i stało się z nerwów), albo - co bardziej prawdopodobne - któryś suplement. Takie objawy dają np duże dawki witaminy B3. Nie miałeś jej w którymś multi tak ponad 300 mg?
Seb M - 2015-09-28, 18:53
:
200mg B3 w b complex jest. nie bralem b1 i b complex wogole juz drugi dzien i nie bylo wiecej takiej reakcji.
Seb M - 2015-09-28, 19:42
:
Najgorsze jest to ,ze od czasu do casu MUSZE wziac xanax. Nie mam poprostu wyjscia. W irlandii chorobowe jest bezplatne i kazdy dzien poza praca kosztuje mnie 100 euro. Meczy mnie to strasznie ,ale jak mowilem czasem nie mam wyboru. Sporo biegam od maja kiedy to wszystko sie zaczelo ,ale ostatnio mam problem z bardzo wysokim tetnem przy biegu pod gorke. nie mialem tak. Ludzie pisza ,ze wyjscia pobliczne pomagaja. u mniejest z tym ciezko. czasem jesli czuje sie silny wychodze ,ale czesto zostaje w domu bo wiem ,ze nie dam rady. Bardzo zle tez znosze duzo hipermarkety. to za duzo dla mojego mozgu i unikam jak moge. zona robi zakupy. Na terapie chodze regularnie od maja co 2 tygodnie. troche pomaga,ale ja chcialbym wiecej. Wiem ,ze nie moge naciskac ,ale to trudne. musze znow zaczar regularnie codziennie medytowac, bo sie opuscilem i mysle ,ze to ma tez wpyw na napady lekow. Generalnie jest ciezko, ale co zrobic. Bylem kolejny raz u tutejszego lekarza rodzinnego. chcialem ,zeby mnie wyslal na sprawdzenie hormonow czy cos ,ale upiera sie ze nie ma potrzeby i daje xanax.szkoda ,ze nie mam jak poleciec do polski teraz. wszystkie badania bym sobie porobil
Filip420 - 2015-09-28, 22:19
:
Cześć wszystkim!

Nie wiem czy to do końca odpowiednie miejsce, lecz widzę, że wiele osób opisuje tutaj swoje zaburzenia, więc też zdecydowałem się poprosić o radę, a tak właściwie - to o ratunek.

Postaram się mój problem dosyć skutecznie streścić. Nie mogę do końca stwierdzić kiedy wszystko się zaczęło, bo problemy natury nerwicy natręctw mam od kiedy pamiętam (obgryzanie paznokci, trzepotanie nogą, kompulsywne gryzienie lub niszczenie przedmiotów), zawsze też byłem osobą nerwową i reagowałem nerwowo na sytuacje dla większości nie stwarzające problemu. Myślałem jednak, że to normalne, gdyż wychowywałem się wśród osób równie nerwowych i nie rozpoznałem tego jako odmienności.

Kiedy miałem 18 lat wyprowadziłem się z domu i zacząłem palić trawę. No i ten specyfik, a konkretniej - marihuana - pozwoliła mi ujarzmić w stu procentach moje nerwowości. Paliłem coraz więcej i coraz częściej (towarzystwo i "działka" w której siedzę, czyli muzyka), w wyniku czego ostatecznie codziennie, przez 2 lata wieczorem odpalałem skręta i wypalałem albo wszystko co miałem, albo aż czułem że zaraz zasnę na siedząco. Przy tym też świetnie się bawiłem, aczkolwiek najczęściej paliłem samemu w domu - tylko ja i muzyka. Nie miałem wtedy też żadnych problemów. Do czasu.

Obudziłem się po sylwestrze 14/15, i tak samo jak zawsze, rutynowo zapaliłem sobie wieczorem - na przypieczętowanie wejścia w nowy rok. Miałem więc pierwszą nerwicową schizę, jeszcze jednak nie nazywałbym tego atakiem paniki. Przez chwilę wydawało mi się, że źle oddycham, a moje serce bije za mocno. Spanikowałem trochę, pooddychałem chwilę aż… zapomniałem o całej schizie, zajmując myśli czymś innym. Trzeba zaznaczyć, że znacząco pomagał mi w tym stan w którym się znajdowałem. Takie schizy pojawiały się codziennie przez okres niemal 4 miesięcy, powiedzmy, że co 4 dzień jej nie miałem. Zawsze występowały kiedy byłem zjarany, więc doszedłem do wniosku, że to zwykłe schizy palacza marihuany i nie zaprzątałem sobie tym myśli. W końcu byłem też uzależniony, i żadne argumenty przekonujące o tym, że palenie mi szkodzi nie docierały do mnie.

Z końcem kwietnia na stałe przestałem palić, a po tygodniu zaczęła się prawdziwa sieczka w moim życiu. Pierwszy atak paniki był najintensywniejszy. Dzień wcześniej intensywnie popiłem. Rano napiłem się kawy, czego nie robię nigdy, a 1,5 godziny później zaczął się atak. Typowe objawy. Jakaś arytmia, uczucie duszności, tachykardia, niepokój, ucisk w klatce piersiowej i wyostrzenie kolorów otaczającego świata. Na pogotownie trafiłem z ciężką hiperwentylacją (do takiego stopnia, że nie czułem swojego ciała a moje kończyny wyginały się w niekontrolowanych spazmach). EKG w normie, badania ciśnienia też ok, w badaniu krwi wyszły braki potasu. Uzupełniałem go później Kalipozem. Wtedy też pierwszy raz zarzucili hasłem: nerwica.

Następny czas był w miarę unormowany, aczkolwiek w obawie przed ciężką chorobą zrobiłem większość badań (tu już maj/czerwiec 2015). A więc: echo serca super ok, holter EKG i ciśnieniowy też mega ok. Przez chwilę było spokojnie, lecz ataki paniki nawróciły, a wraz z nimi lęk przed każdą prostą czynnością. Stały, niezmienny już od jakiegoś czasu. Następne ataki były mniej intensywne, aczkolwiek czasem trafiałem jeszcze na pogotowie (ostatnio dwa tygodnie temu) przy dużych skokach ciśnienia.

Tutaj warto dodać pewien czynnik lękowy, który zaburza mi stale funkcjonowanie. W czerwcu rutynowo badałem ciśnienie w domu, wyniki jak najbardziej prawidłowe, czyli 120/80 a nawet mniej (utrzymywały się takie przez dwa/trzy tygodnie. Po wizycie na pogotowiu dwa tygodnie temu panicznie boje się badań ciśnienia. Trafiłem tam właśnie w wyniku wyrywkowego badania: 160/100, co wprowadziło mnie w panikę. Teraz najprawdopodobniej działa to na zasadzie błędnego koła - sam dźwięk pulsu z ciśnieniomierza powoduje u mnie wchodzenie w atak paniki, a kiedy zobaczę wynik - zawyżony przez stres - dostaję ogromnej paniki. W związku z tym, nie wiem jakie mam spoczynkowe ciśnienie, bo zawsze ogromny wpływ na nie ma stres. Najwyższa wartość jaką zarejestrowałem to 190/100. W takim stresie średnio wynosi 140-150/90-100. Od około tygodnia nie mierzę już ciśnienia, bo po prostu boje się wyniku.

Nie wydaje mi się abym miał nadciśnienie wynikające z czegokolwiek innego niż stres. Lecz dlatego właśnie bardzo przed tym panikuję. Sama myśl o nadciśnieniu powoduje skok ciśnienia no i zapętlamy się, jak wiadomo. Boje się więc panicznie zawału, udaru, albo innych powikłań wynikających ze skoków ciśnienia (nie wiem też do końca czy to możliwe, lekarze nie mówią przejrzyście). Totalnie deorganizuje to moje życie codzienne. Do tego stopnia, że czasem boje się wstać, a o poranku czuję się najgorzej, bo gdzieś wyczytałem, że rankiem ciśnienie jest najwyższe.

Na ten moment mam 20 lat. Nie palę trawy od 5 miesięcy (w międzyczasie 2/3 razy zapaliłem okazyjnie, bardzo niewiele, reagowałem za każdym razem przyśpieszeniem pulsu i skokiem ciśnienia). Zmieniam swoją dietę, bo była tragiczna (mięso i "zapychacz", zero warzyw, zero owoców, napoje słodzone + palę papierosy). Zaczynam chodzić regularnie na basen, co pomaga mi przynajmniej na płaszczyźnie totalnego powodnego wykończenia i wyluzowania. Chodzę na psychoterapię od 3 miesięcy, z nerwicą nie pomaga za bardzo, ale z samopoczuciem owszem. Nie jestem bowiem smutny, na ogół mam dobry, może nawet świetny humor. Nie mam więc powikłań depresyjnych. Jednak boje się, i to czasem całymi dniami (a czasem na kilka dni wyjadę i prawie zapomnę o problemie).

Do psychiatry poszedłem po ostatnim ataku. Przepisał mi najpierw końską dawkę assentry, co mnie totalnie rozwaliło (bałem się też leku) wynikiem tego były ostatnie w moim życiu badania ciśnienia. Wyniki - dosyć wysokie (160/85, 150/100). U lekarza dostałem receptę na propranolol na skoki ciśnienia. Od tamtego czasu nie badam ciśnienia. Dwa dni później dostałem inny lek, jako że na ten zareagowałem strasznie, mianowicie Seronil (fluoksetyna - prozac) w dawce 10mg. Biorę już 11 dzień i czuję lekką zmianę, a przynajmniej zanik objawów somatycznych. Czasem na napady biorę też propranolol (tylko 5 mg) i/lub hydroksyzynę (10mg)

W międzyczasie miałem przeprowadzany szereg innych badań - FT4, FT3 (te tarczycowe) i TSH - w normie. Borelioza - brak. Ogólne moczu - podwyższona ilość bakterii w moczu, reszta w normie. Morfologia - w normie. Podczas ostatniej wizyty na pogotowiu była morfologia z badaniem np. potasu, też wszystko ok. No i ponownie, zalecenie, że nerwica i się ogarnąć.

Lekarze mówią, że z moim zdrowiem wszystko ok i do psychologa/psychiatry. No ok. Ale ja czuję, że nie mogę z tej choroby wyjść, a właściwie się w nią pogłębiam, chociaż siły psychiczne do walki z nią mam i nie wydaje mi się bym nie potrafił panować nad swoimi emocjami. Od początku psychoterapii do teraz jest tylko gorzej, nie widzę poprawy.

Trochę w życiu medytowałem, w ogóle jestem bardzo zainteresowany psychologią, psychiatrią, psychoanalizą, samoświadomością, jogą itd. itp. Stąd nigdy takiej choroby się nie spodziewałem - a tu nagle, coś, co totalnie mnie rozwala.

I tu pojawia się, po tym zawiłym eseju pytanie. Czy mogę zacząć stosować suplementacje nie robiąc niektórych badań z listy, czy mając badania z przed miesiąca/dwóch? (nie badałem: ferrytyna, żelazo, wapń, magnez, sód, potas, chlorki, próby wątrobowe, bilirubina, kwas moczowy, kreatynina, stężenie B12, glukoza na czczo - chyba że sprawdzali coś na pogotowiu i o tym nie wiem, bo się nie znam)

Dziękuję wam z góry. I serio, potrzebuję pomocy.
tomakin - 2015-10-02, 03:24
:
@Seb - tak, 200 mg B3 może wywołać takie objawy, to jest całkowicie niegroźne i faktycznie stopniowo się zmniejsza przy kolejnych dawkach witaminy. Swoją drogą niezła dawka, w mojej b complex jest 40 mg.

Badania to podstawa, lekarz ma kasę z wypisanych tabletek, a nie z wyleczonego pacjenta, więc nie będzie wnikał czy masz jakąś "normalą" chorobę tylko wypisze psychotropy.

Dorzuć relaksację Jacobsona i rozciąganie - to są 2 mocno rozprężające czynności, prostsze niż medytacja i naprawdę dużo mogą zmienić na plus,

Filip, poczytaj o tych lekach, jak je wprowadzali, na blogu jeden taki kwiatek opisałem

http://naturalneleczenie....tydepresantami/

Pytasz, czy możesz brać suple bez badań - jasne, możesz. Ale licz się z tym, że jeśli masz jakieś "normalne" schorzenie, które możesz badaniami wyłapać, to suple nic nie pomogą i stracisz na nie kasę.

No i to samo co do kolegi wyżej - relaksacja, relaksacja i jeszcze raz relaksacja. To najskuteczniejszy "lek" na nerwicę.

http://naturalneleczenie..../23/relaksacja/

tu się trochę o tym rozpisałem
Artur - 2015-10-03, 18:42
:
Po 2 razach wzięcia tego combo (jakieś 500mcg B12 cyjano + 1,5mg metylo, 2mg kwasu foliowego i 5g betainy) jakieś gorsze samopoczucie miałem, jakbym chory był, do tego jakiś nerwowy chodziłem, a nawet bardzo, teraz się trochę uspokoiło. Pamiętam, że na początku brania D3 miałem podobne rzeczy, szczególnie to chorobowe samopoczucie, a po jakimś czasie nastąpiła bardzo duża poprawa. Szybko się po tym można spodziewać efektów?
tomakin - 2015-10-05, 04:17
:
To kwas foliowy, doczytałem że on właśnie powoduje takie efekty. I też miałem po nim takie objawy plus mega silna bezsenność.

Odstaw kwas foliowy i bierz przede wszystkim betainę, po 2-3 tygodniach będziesz wiedział, czy coś pomogła.

Ja sobie testuję teraz apteczną B1 za niecałe 5 zł (25 mg, 50 kapsli) i powiem, że efekty widać dość wyraźnie. Nie wiem, jakim cudem mogłem mieć niedobory po tych multiwitaminach, które niby B1 zawierają bardzo dużo, albo po benfotiaminie, ale najwidoczniej miałem.
coyote - 2015-10-06, 19:46
:
A w czym czujesz największą różnicę Tomakin po tym B1?
Seb M - 2015-10-08, 11:44
:
Witam ponownie. 13ty dzien na 1+2 fazie. przez kilka dni czulem sie tak sobie ,ale od zeszlej soboty jest wyrazna poprawa. nie wiem czy to zbieg okolicznosci czy suple naprawde dzialaja. nie czulem sie tak dobrze od dlugich tygodni tak naprawde. w mieczyczasie wyleczylem zatoki, zrobilem nowe okulary i nie jest zle. powiedz mi Tomakin prosze jak dlugo mam brac suple bo nie mam pojecia.
Pozdrawiam
coyote - 2015-10-08, 13:45
:
Odnoście też tej B1, znalazłem na forum fragment Twojej wypowiedzi
Cytat:
kupiona w aptece w Polsce (benfogamma) zamieniła mnie w pieprzonego mistrza Zen

Co autor miał na myśli? :-P
tomakin - 2015-10-09, 07:57
:
Coyote - teraz to głównie znaczna poprawa stanu włosów, znikł mi łupież, z którym nie mogę sobie od lat poradzić, znacznie mniej ich wypada. Nie wiem, czy to się utrzyma i czy to nie zbieg okoliczności, ale jest nieźle.

Po benfo miałem no... ciężko to opisać, ale znajomi mnie nie poznawali. Niestety, nie utrzymało się, co więcej, jak znowu ją testowałem - nie powtórzyło się.

Seb - najdłużej powinno się brać omegi, nawet rok, podstawowe witaminy z grupy B uzupełniają się po paru tygodniach. Każda rzecz ma swoją dynamikę i nie da się tak po prostu odpowiedzieć, zwłaszcza gdy nie wiadomo, czego i jakie miałeś niedobory.
coyote - 2015-10-09, 23:15
:
Właśnie po tym pierwszy suplementowaniu B1 co się na stałe u Ciebie poprawiło?
Artur - 2015-10-09, 23:53
:
Chyba dziwnie na mnie działa ta betaina... Dzisiaj, po tym jak wczoraj wypiłem zaledwie 2 piwa, miałem dobre rewolucje żołądkowe przez cały dzień oraz ogólne samopoczucie, co najmniej jakbym wypił cysternę alkoholu. Może coś ruszyło w organizmie...

Poza tym ostatnio ja i nie tylko ja zauważyłem, że przyspieszył mi się proces siwienia włosów, a nawet nie przekroczyłem jeszcze pierwszej połowy dwudziestki. Są na to jakieś tipy?
Artur - 2015-10-10, 18:04
:
Dzisiaj samopoczucie gorsze niż wczoraj, aż sobie podarowałem tę betainę. Lekki ucisk w głowie, osłabienie, brak chęci do czegokolwiek. Jak ogólnie działa to TMG? Organizm rozpoczął odtruwanie i dlatego takie samopoczucie czy coś jeszcze inaczej?
tomakin - 2015-10-11, 00:57
:
U mnie betaina nie daje w sumie żadnych widocznych efektów, nie wiem, co u Ciebie może to wywoływać, może po prostu "coś ruszyło", a może o coś innego chodzi. No, jakieś efektu daje - rozwolnienia przy bardzo dużej jednorazowej dawce.

Nie wiem, czy to po B1 czy po czymś innym, jak się bierze 40 supli jednocześnie ciężko ogarnąć, co jest od czego.
Tric - 2015-10-12, 21:36
:
u mnie po betainie nic się nie działo, poza bólem w kręgach, ale brałem raczej żeby trochę wystrzelić w górę, teraz robię przerwę chwilową od supli (tych do wzrostu) dopóki odporności nie podniosę, czekam na cysteine ;c.
Seb M - 2015-10-14, 17:54
:
Witam. Chyba odstawie suple na kilka dni. Od dwoch dni serducho mi nawala, Wczoraj okolo 13tej mialem tetno 120 przez okolo 30 min i przeszlo. Dzis ta sama godzina ,ale trzymalo mnie przez 3 godziny. Nie panikowalem, bylem spokojny a serducho jak szalone
Artur - 2015-10-14, 22:29
:
A co do siwienia? Jest coś ns to?
tomakin - 2015-10-16, 15:14
:
O siwieniu są całe fora i witryny, ogólnie - nikt nie wpadł nigdy na coś, co na pewno zadziała. Najczęściej pisze się o miedzi, czasem o tzw PABA, ale ile w tym prawdy - nie wiadomo. To jeden z tych tematów, które są dobrze przez ludzi obadane, całe społeczności testują na sobie różne specyfiki.

http://www.ncbi.nlm.nih.g...les/PMC2695167/

tutaj trochę jest naukowo - ogólnie PABA zadziałało, ale na jakiś czas tylko, z częstymi skutkami ubocznymi w postaci problemów jelitowych.
Seb M - 2015-10-16, 16:31
:
dzis trzeci dzien z kolei problem z wysokim tetnem. zawsze to samo ( po dlugiej przerwie na obiad w pracy) 30 min po tetno 110 ,115. po jakims czasie mija. raz dluzej raz krocej. dzis minie 3 dni bez supli
Artur - 2015-10-16, 20:57
:
To koszmarne samopoczucie z braku wapnia znowu się daje mocniej we znaki. Postanowiłem sam poszukać w tę stronę i zdecydowałem, że pójdę zrobić badanie PTH, żeby zobaczyć czy tam jest wszystko w porządku. Jak bardzo miarodajne jest to badanie? Coś do tego dodać, by w końcu trafić na przyczynę moich zaburzeń? Celowanie w B12 coś mi tam dało lub to po prostu zbieg okoliczności, lecz od dłuższej chwili nie idę w dobrym kierunku.
iwona27 - 2015-10-18, 19:27
:
Witajcie po dłuższym czasie przerwy......
Ja będę miała badania żołądka i głowy bo problem z brzuchem i bólami głowy.Tętno wali mi dalej jak szalone,nie wiem jak to już unormować ;( albo po jedzeniu albo jest jakaś sytuacja bądz sobie najzwyczajniej siedzę .

Teraz sobie znalazłam opis paru składników,które znalazłam podczas czytania opisu szamponu do włosów przeciw wypadaniu włosów i jest o TMG ;)

drlwilson.com/Articles/POL,TMG.htm
tomakin - 2015-10-20, 00:38
:
Artur, naprawdę nie ma prostej odpowiedzi na pytanie "jak sprawdzić, na co jestem chory" - ale chyba o tym już wiesz :D Gdzieś masz jakieś zaburzenie, to może być tysiąc różnych rzeczy, łącznie z najzwyklejszym w świecie wycieńczeniem sytuacją życiową. Dobrze pamiętam, że miałeś bardzo wysokie MCV? Jeśli tak, to w tym kierunku szukaj. Taki wynik nigdy nie bierze się z powietrza, coś tam się działo.
Artur - 2015-11-01, 20:24
:
Zbadałem sobie ten parathormon, ale wydaje się być w normie. Przy okazji morfo i tak z ciekawości teścia jak tam stoi przy treningach siłowych. Wyniki:

Testosteron 2 gen. 21.19 nmol/l (4.94 - 32.01)
Parathormon 30.90 pg/ml (15.00 - 68.30)
MCV 95 fl (85 - 95)

Po jakichś w sumie 2 tygodniach brania betainy (bo teraz już na nią źle nie reaguję, pewnie przypadek, że się złożyło ze złym samopoczuciem) MCV skoczyło o 1, ale to granica błędu, czyli stoi w miejscu jak stało. Nie jest tak, że ono się może zmienić stopniowo dopiero po 3-4 miesiącach, czyli średniej długości życia czerwonej krwinki?

Z dodatkowych rzeczy MCH na granicy normy u góry i P-LCR poniżej normy, ale to akurat mało istotne. Cóż... jem dalej :D
tomakin - 2015-11-08, 11:49
:
zgadza się, mcv zmniejsza się w ciągu miesięcy, a nie tygodni.

I nie na betainę reagowałeś, tylko na kwas foliowy :D


swoją drogą też do betainy się dorwałem, trzeba skończyć ten worek co kupiłem parę miesięcy temu...
Seb M - 2015-11-10, 16:12
:
mialem wzgledny spokoj a od 3 dni jest masakra a dzisiaj to juz przesada. nawet xanax nie pomaga za bardzo.do tego od tygodnia zaczey sie problemy zoladkowe. nie moge jesc tlustego ,smazonego itp. chodze na terapie, medytuje robie relaxacje. jak jest 2 tyg w miare to pozniej tydzien masakra, lae tak jak dzisiaj to nie bylo chyba nigdy. nie biore juz supli od kilkunastu dni bo nie bylo roznicy
tomakin - 2015-11-11, 11:20
:
to może najwyższy czas badania zrobić?
Seb M - 2015-11-13, 18:12
:
a jakie? bylem u GP(lekarz rodzinny) i mowi ,ze nie ma potrzeby. od 3 dni postanowilem wziac sie w garsc i stawic czola atakom. kiedy sie zbliza poprostu go przywoluje a nie powstrzymuje. ciezko strasznie ,ale dalem rade. wczoraj bylo najgorzej, dzis juz calkiem cakliem poszlo
tomakin - 2015-11-16, 02:09
:
Te wszystkie z tematu o nerwicy. Bardzo wielu chorych "na głowę" tak naprawdę ma jakieś normalne choroby ciała. Zresztą taki zestaw badań każdy powinien robić raz na jakiś czas, to pozwala wiele chorób wykryć gdy są jeszcze łatwe w leczeniu.
Artur - 2015-11-28, 19:39
:
Tak tylko jeszcze zapytam... Długo brać tę betainę, żeby zobaczyć czy mi coś to MCV spadło? Już trochę jej zjadłem i w sumie nie wiem czy mi coś pomogła, bo w ciągu dalszym (do znudzenia już to mówię, wiem) bez suplementowania wapnia nie widzę poprawy w samopoczuciu. Teraz miałem taki okres, że nastrój był kiepski, a wziąłem 1,5g wapnia i, to chyba jakieś czary, skoczył on bardzo widocznie.
tomakin - 2015-11-29, 08:45
:
Zawsze może być tak, że masz walnięte coś, co reguluje poziom wapnia wewnątrz komórek - głównie jest to parathormon, ale oprócz niego jest tam wiele innych zależności, w którymś etapie coś się mogło walnąć.

Jeszcze coś mi do głowy przyszło - wapń jest zasadowy i jego suplementacja powinna pomóc, jeśli masz mocno zakwaszony organizm. To bardzo prosto sprawdzić - za dosłownie kilka złotówek można kupić paski do pomiaru pH moczu, zbadaj sobie kilka razy przez kilka kolejne dni rano, po obudzeniu. Co prawda taki test jest bardzo niedokładny, ale lepsze to niż nic.

Betainę bierze się tak z miesiąc - dwa, po tym czasie powinna być już bardzo widoczna poprawa. Jak nic nie da, to nie to i trzeba szukać dalej.
soley - 2015-11-29, 11:11
:
dzien dobry :-)
jestem tutaj nowa mam nadzieje ,ze ktos mi odpowie na nurtujace mnie pytanie.Wlasciwie pytanie kieruje do
Tomakina,ale jezeli ktokolwiek pochyli sie nad moja prosba bedze bardzo wdzieczna.Kupialm na allegro EXSTRAKT 4:1 RHODIOLA ROSEA,na opakowaniu jest napisane by brac 3 gramy proszku dziennie.
Rozaniski na swojej stronie pisze tak;
Dawki dzienne:

– ekstrakt 1% rosaviny 360-600 mg
– ekstrakt 2% rosaviny 180-300 mg
– ekstrakty 3,8% rosaviny 100-170 mg

Sproszkowane kłącze z korzeniami różeńca – Pulvis Rhiz. cum radicibus Rhodiolae: 1 g 3 razy dziennie.


Podejrzewam,ze sprzedajacy pomylil korzen z exstraktem! Nie mam napisane jaki to jest extrakt tylko 4:1
Tomakin,ty jestes bardzo oczytany :-> prosze odpowiedz mi jak to mam brac :?: bo jezeli jest to extrakt to 3 gramy jest ogromna iloscia,moga wystapic nieprzyjemne skutki uboczne.Dzis nim sie zorientowalam zapodalam sobie 2 gramy tego extraktu.
A wogole co to znacy 4;1,czy dobrze mysle 4 czesci rhodioli i jedna czesc alkoholu?

pozdrawiam
tomakin - 2015-11-29, 12:07
:
Oj, to jest ten sam problem, który był w sąsiednim temacie, gdzie ktoś podawał przepisy na nalewki. Ekstrakty są z reguły standaryzowane do zawartości składnika odżywczego, na przykład 7 mg/g. Wtedy mniej więcej wiadomo, na czym się stoi. A takie "ekstrakty" niewiadomego pochodzenia mogą mieć całkowicie losowe zawartości.

Teoretycznie masz ekstrakt 4:1, czyli każdy gram odpowiada 4 gramom zioła (o ile czegoś nie pomyliłem). Różański zaś podaje ile powinno się tej całej rosaviny brać - według niego ma tego być około 5 mg.

Wychodzi z tego, że masz brać tyle zioła, żeby mieć w sumie 5 mg rosaviny.

Jej zawartość w korzeniu różeńca górskiego wynosi jakoś 2500 mg / 100g, według tego źródła

http://www.herbapolonica....20rosea.....pdf

według zaleceń sprzedawcy dostarczyłabyś odpowiednik 12 gramów zioła, czyli około 300 mg rosaviny, "trochę" więcej, niż zalecane przez Różańskiego 5 mg

tu testowali dawki od 10 do do 20 mg/kg ekstraktu 3%

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17072830

co dla przeciętnej osoby ważącej 60 kg daje od 600 do 1200 mg ekstraktu, 18 do 36 mg rosaviny, znacznie więcej niż zaleca Różański, znacznie mniej niż zaleca sprzedawca

koniec końców, ciężko tu cokolwiek rozstrzygnąć.
soley - 2015-11-29, 12:53
:
Tomakin,bardzo ci dziekuje za odpowiedz,oswieciles mnie.Polece na iherb zakupie rhodiole standaryzowana,co by wiedziec na czym stoje.A moze jest watek dot.rhodioli,jezeli tak prosze o link.
tomakin - 2015-11-30, 08:42
:
Raczej nie ma, zresztą ja się trochę boję ziół - w przypadku niedoborów to jest bardzo proste, jak czegoś brakuje, uzupełnia się i gotowe. Zioła jakoś zmieniają organizm i czasem może to mieć przewidywalne konsekwencje, teraz na forum jeden gość pisał o jakimś koszmarnym powikłaniu po bardzo popularnym ziele, palmie sabalowej. Niby niewinny suplement, a robi z człowieka inwalidę.
Sergio - 2015-11-30, 12:38
:
Witam Serdecznie

Bardzo proszę o poradę lub pomoc, jednak zacznę od początku i postaram się szybko w skrócie opisać co i jak :
2 lata temu dopadła mnie nerwica, zarejestrowałem się na tym forum wówczas poznałem pewną osoba '' Artura '' który mi bardzo pomógł zresztą tak samo jak Tomakin zacząłem robić tak jak mi zalecali Panowie i stopniowo było coraz lepiej. Chcę zaznaczyć że już prawie byłem w 100% zdrowy bawiłem się , pływalem wszystko zero depresji a latem to już wogóle było super... I tak przez ostatni rok jednak teraz gdy skończyło się lato znów zacząłem się gorzej czuć a mianowicie nie mam ataków paniki itd.. jak kiedyś tylko czuje się czasami taki oszołomiony jak po jakiś narkotykach zwłaszcza w miejscach których nie znam ale nie zawsze - domyślam się że pewne objawy znów wróciły...

Do dziś biorę magnez SlowMag dokładnie oraz Wapń czasami D3 , zrobiłem badania krwi ostatnio wszystko w normie jestem zdrowy stężenie magnezu wapnia żelaza jest OK w normie, zdarza mi sie mieć obniżony nastrój i uczucie oszołomienia... poza tym normalnie potrafię fukncjonować nie tak jak kiedyś ... lecz jest to dość uciązliwę w zyciu czy ktoś może mi pomoc coś poradzić ??

robiłem usg tarczycy wszystko OK , badania morfologia krew OK , wapn, żelazo , magnez OK
usg jamy brzusznej - OK

I pytanie jeszcze : ponieważ czytałem że grzyby pasozyty typu candida może mieć wpływ na depresje i nerwice więc proszę o odp czy jest to prawda i jak można to wykryć i gdzie i w jaki sposób to wyleczyć ??

Pozdrawiam wszystkich tutaj obecnych i nieobecnych i dziękuje za ewentualny poświęcony czas :)
tomakin - 2015-12-01, 07:57
:
Z grzybów to tak naprawdę tylko te, które masz na ścianach i oknach - te historie o "candida" to zwykła ściema internetowa, wymyślona przez sprzedawców leków na "grzybicę". Owszem, w układzie pokarmowym może zrobić się kuku z powodu złego składu flory, ale winę ponoszą wtedy praktycznie zawsze niewłaściwe bakterie, a nie grzyby.

Zrobiłeś wszystkie badania ze stronki www.nerwica.vegie.pl ?

Testowałeś wszystkie wymienione tam suplementy?
mlody79 - 2015-12-01, 12:23
:
Witam,
czy grzyby są tak przereklamowane... nie powiedziałbym, szczególnie w czasach kiedy lekarze faszerują nas lekami zmniejszającymi wydzielanie kwasu żołądkowego, antybiotykami, sterydami na alergie...
Sam jestem tego przykładem, walczyłem z tym g... dwa lata. Wciskali mi dwa lata controloc przez co czułem się coraz gorzej i gorzej. Potem leczyłem się kolejne dwa lata. Na ten moment pozostały problemy z nadnerczami, które wcale nie tak łatwo doprowadzić do porządku, bo większe dawki praktycznie wszystkiego powodują lęki.

Jak ktoś ma nerwicę, której nie można za bardzo zdiagnozować to polecam zweryfikować czy nie macie przepukliny przełyku. Czasem nie daje ona jasnych objawów poza nerwicą, depresją i zmęczeniem nadnerczy.
Przepuklina stale uciska nerw błędny/splot słoneczny co powoduje wiele problemów.
Ja nabawiłem się tego badziewia naście lat temu na siłowni.
Pozdrawiam
Sergio - 2015-12-01, 14:03
:
TOMAKIN - tak byłem na tej stronie dziś zakupiłem cynk , omege 3 , witaminę D , B-complex oraz lecytynę sojową , przyznam szczerze ze wcześniej też brałem ale potem przestałem i przez rok czułem się w 90% zdrowy jak kiedyś więc może znów coś jest na rzeczy..

Może mógłbys mi polecić jakiś dobry magnez ? oraz ewentualnie dawkowanie tych supli bo na stronie nie zauważyłem szczegółów i jak dawkować omege 3 czy 2 kaps po 1000mg wystarczą zgodnie z zaleceniami czy można więcej brać ???

Młody79 - jeszcze mam pytanie też do Ciebie z tym co piszesz , bo mi się ta historia zaczęła o dziwo dziać z nerwica równe 2 lata temu i żeby było śmiesznie wówczas zacząłem ćwiczyć na siłowni jakieś 2 miesiące więc może jest co na rzeczy a może przypadek... A jak to sprawdzić o czym piszesz lub inaczej gdzie ??
tomakin - 2015-12-02, 06:05
:
mlody79, ale wiesz, że gdyby ktoś Ci wmówił że masz w mózgu kosmitę, to byś teraz pisał, że z kosmity się wyleczyłeś? I zostało ufo w kręgosłupie? Tak to właśnie jest z "grzybami", wmawiają ludziom że mają grzyby i na przykład dzięki witaminom się wyleczy "grzybicę", w praktyce objawy są od niedoborów witamin - i faktycznie przechodzą, ale to nie znaczy, że jakaś "candida" została tam zwalczona!

Na forum był ktoś z przepukliną przeponową, ale to daje wyraźne objawy ze strony układu pokarmowego. Na szczęście żaden szarlatan mu nie wmówił, że to "grzybki", chociaż oczywiście "normalni" lekarze mu dość długo wmawiali nerwicę.

Sergio, dawkowanie masz dokładnie wypisane na tamtej stronie, a magnez - bierz dowolny, na allegro masz węglan magnezu firmy "polski lek" za chyba 2 zł / opakowanie.
mlody79 - 2015-12-02, 10:41
:
Grzybek na stopach, narządach płciowych i w gardle to zapewne wynik wmówienia mi UFA w kręgosłupie. Ale spoko zawsze można powiedzieć, że Flukonazol a potem Orungal (takie tam witaminki) zadziałały jak placebo. Inna sprawa, że najmocniejszy w działaniu był ekstrakt z pestek grapefruita (nie polski) mimo, że jest wokół niego tyle kontrowersji i tak naprawdę nie jest zbyt zdrowy, ale raczej zdrowszy od dwóch poprzednich.Co ciekawe ekstrakt polecony przez lekarza laryngologa i to dopiero po nim nie miałem nawrotu.

To, że jednej osobie przepuklina daje wyraźne objawy to nie znaczy, że wszystkim. U mnie przez długi okres manifestowała się lekkimi bólami w dołku podsercowym, stanami nerwicowymi, zmęczeniem i niczym innym - zgagi nie miałem. Dopiero jak się pojawiła się zgaga, któryś z kolejnych lekarzy połączył przepuklinę z resztą.
Na ten moment znów zgagi nie mam, mimo przewlekłego stanu zapalnego, a inne objawy niespecyficzne pozostały, czekam na operację....

Sergio - tak jak piszę wyżej, lekkie bóle w klatce piersiowej w okolicach splotu słonecznego. Dyskomfort w okolicach przepony przy głębokim oddechu. Głęboki oddech powoduje niewielkie ruchy przepony.
Stany niepokoju po położeniu się z pełnym żołądkiem. Oczywisty objaw to zgaga/refluks.
tomakin - 2015-12-02, 12:52
:
Jeśli ktoś ma grzybice na całym ciele, to po prostu ma rozwaloną odporność i to jest winne, a nie "candida". Nikt, podkreślam - nikt, kto ma normalny poziom odporności, nie będzie miał infekcji grzybiczej gardła. Innymi słowy, leczyłeś skutek, a nie przyczynę - prawdopodobnie ta przyczyna to to, co teraz uważasz za "rozwalone nadnercza".
Sergio - 2015-12-03, 15:34
:
Tomakin - Mam jeszcze jedno pytanie bo dziwi mnie fakt że w okresie wiosenno letnim czułem sie prawie tak dobrze jak przed tą chorobą byłem w świetnej formie naprawdę , a teraz w tym okresie zacząłem się tak znów zle czuć uczucie napięcia oraz oszołomienia....

Zakupiłem witaminy : omege 3 , witamine D , Cynk , Magnez , Wapń , B=compex , lecytynę sojową witamine C ( acerolla )

Dawkowanie :
Rano po śniadaniu 1tabl cynku organicznego Walmart 15mg , 1kaps Olimp Omega 3 1000mg Magnez , B-complex
Po obiedzie :
1 kaps imega 3 1000mg , Lecytyna Sojowa 1200mg , Witamina D3 Vitrum 2000jm

Myslisz że to witamina D a racze jej nie dobór może sprawiać to że się gorzej czuje ?? Latem to przyznaje zdarzamo mi się opalać , wyjść na basen itd.. a teraz chce wrócić do sportu bo wiem że odgrywa on bardzo ważną rolę ale jestem bardzo spiety i to mnie blokuje...

Czytałem gdzieś jeszcze że może to jakiś spadek serotoniny tak wpływa co o tym sądzisz wszystkim ?

Pozdrawiam
eovo - 2015-12-03, 21:01
:
Ja bym zwiększył D3 do 10000jm przez 2 ,3 tyg potem ok 5000jm

1kaps Olimp Omega 3 nic ci nie da zwiększ do 8-10

Dodałbym jak cię stać dobre zródło choliny typu CDP,GPC
Sergio - 2015-12-03, 21:19
:
Hmm.. co do D3 to się póki co jeszcze wstrzymam bo nie wiem czy aby na pewno to jest powód natomiast zwiększę omega 3 tylko można tak to łykać jak się chcę czy rozdzielić sobie to jakoś sensownie ??

Co do Choliny to widziałem 35 zł kosztuje jakoś tak także zakupię to : Fajna lipa tak dziennie łykać garść tabletek jak jakiś 80latek jednakże poczekam jeszcze co mi Tomakin poleci :)

A Ty rozumiem też miałeś z tym styczność i jak ogólnie się trzymasz EOVO ??
eovo - 2015-12-03, 21:32
:
Ja trzymam sie obecnie dobrze co i jak tu opisałem

http://zdrowiej.vegie.pl/...p?p=76251#76251
Sergio - 2015-12-03, 21:43
:
Wiesz po przeczytaniu tego tak się zastanawiam czy już do końca zycia będziemy skazani na te suple itd.. Bo ja nie wiem dlaczego mi to tak nagle wróciło magnez i wapń cały czas stosowałem raz na jakiś czas inne rzeczy to fakt przestałem brać omega3 , cynk itd... I to mnie chyba trochę zmyliło i teraz jest tego efekt czyli suplementować się trzeba chyba już do końca ;/

Co do lekarstw jakiś ja ich nie stosowałem kiedys miałem takie stany że mi neurolog coś tam przepisał na uspokojnie itd ale jak mi doradzał ktoś i Tomakin aby nie brać bo trzeba leczyć przyczyny a nie skutki...
Wierze że teraz jak się znów zacznę boombardować suplami to będzie jak jeszcze 2 miesiace temu w Lato

Wiesz.. genralnie ja mam dobry humor itd... dzięku Bogu nie ma tak źle jak kiedyś jedynie te objawy fizyczne jak zawroty głowy i napięcie... Zrobię jak mówisz zwiększe dawki Omega 3 i kupię to cholinę a tą lecytynę sojową też brać tak cały czas ??? I jeszcze jakbyś mi mógł powiedzieć kiedy i co ty bierzesz np po śniadaniu po obiedzie jak taka sporą ilość tych tabletek to sobie rozłożyć ??
Sergio - 2015-12-03, 21:48
:
Pociesza mnie jedynie fakt że skoro z największego gówna już udało mi się raz wyjść chodź to trochę trawało to teraz też się uda , kurde jeszcze 2 miesiące temu bawiłem sie na weselu , na basenie wszystkoa tu w mordę znów...

Jeszcze się tak zastanawiam bo np jak jestem w nowych miejscach to nagle ogarnia mnie taki lęk , słabe nogi słabo mi i wogóle chce jak najprędzej wyjść z tego miejsca i czy w przypadkach ekstremalnych zagraża to zyciu czy grozi to tylko chwilowa utrata przytomności ?
tomakin - 2015-12-04, 11:58
:
Sergio, a może po prostu sąsiad zaczął palić jakimś gównem w piecu? Albo masz suche powietrze w zimie?

Z tych supli co bierzesz, lecytynę zwiększ tak ze 30-40 razy. Ona działa w dawkach zaczynających się od 15 gramów, a najlepiej brać około 50. Dlatego kupuje się ją w proszku 40 zł / kg, a nie tabletki które starczą na 1-2 dni.
Sergio - 2015-12-04, 14:06
:
Tomakin a mogłbyś mi jakaś polecić z nazwy tą lecytynę w proszku ??

A i mam jeszcze dwa pytania bo chciałbym coś wykluczyć , czy to że robiłem jakiś czas temu usg tarczycy jest wystarczające do stwierdzenia że jest wszystko okej bo badania wyszły że nie mam zadnych zmian i jest wszystko dobrze , czy jednak zrobić sobie te na podstawie krwi ??

Bo kurde psychicznie czuje sie nieźle mam humor itd... wiadomo bywają gorsze dni jednak FIZYCZNIE jest znacznie gorzej....
Sergio - 2015-12-04, 14:55
:
Tomakin ,

Ja wiem że dostajesz mnóstwo wiadomości i są one różne i zazwyczaj to są pierdoły, jednak to co nas spotkało sprawia że każdy z nas chcę aby to się skończyło dlatego pisze tutaj do Ciebie gdyż nie chce zaśmiecać forum pytaniami. Gdybyś mógł w drodzę wyjątku mi odpisać na tą wiadomośc to będę bardzo wdzięczny, lub ktokolwiek inny mając już jakieś doświadczenie w temacie.

Przeczytałem wszystko na temat nerwicy ze strony internetowej i wywnioskowałem kilka rzeczy
jednak mam kilka wątpliwości...
Według moich badan krwi magnez , wapń i żelazo mam w normie reszta badan również dlatego myślę że mogę mieć inne niedobory a nawet napewno : Potas , Cynk , D3 , wit B , lecytyna , omega itd... jednak mam wątpliwości podając prosty przykład :

Na stronie napisane jest że Wit D3 ok 2000-4000jm a omega 3 2x1000mg
A wyżej napisał OEVO ze lepiej zwiększyć D3 do 10000 i omegę również więc jak to rozumieć ???

WAŻNE
Boję się AŻ TAK też eksperymentować gdyż wyczytałem że nadmiar D3 może powodować jakieś zwapnienia i ogólnie duże konsekwencje, wiem Tomakin zaraz mnie wyśmiejesz pewnie ale takie informacje też blokują mimo wszystko, dlatego chciałbym raz a konkretnie aby nie zaśmiecać forum otrzymać jakaś pomoc i napisać dokładnie co biorę i ile i żeby mnie ktoś poprawił będę naprawdę bardzo wdzięczny
Magnez , Wapń pomijam bo mam w normie.
Więc :
Cynk organiczny 15mg ( biorę raz dziennie )
D3 Vitrum 2000jm ( 1x dziennie )
Witamina C Acerola ( 2x dziennie )
B-complex ( 3x dziennie )
Lecytyna to już wiem że mam zwiększyć i pytanie czy mogę to tak sobie brać ile chce ?????
Omega Olimp Gold 1000mg ( 3x dziennie )

Nie zakupiłem jeszcze potasu ale gdy kupię to według strony 2x 2000mg i reszta rozumiem...
Proszę o konkretną pomoc , PORADY , w tym temacie i odpowiedzi na pytania ....
Jeśli jest również ktoś kto poza forum mogłby się ze mną skontakować również będę wdzieczny 
:)
tomakin - 2015-12-05, 11:46
:
Na allegro masz za 40 zł / kg lecytynę słonecznikową, tylko patrz żeby była czysta bez dodatków (sprzedają też trochę taniej wymieszaną 1:1 z mąką).

Tarczyca... no nie wiem, USG nie wykryje niedoboru jodu, zresztą zwykłe badania z krwi też będą miały z tym problem, bo przy hormonach jeszcze w normie ale już poza "idealną" wartością będziesz się bardzo źle czuł, a ta idealna wartość jest inna dla każdego człowieka.

Omegę masz 2000 mg EPA, czyli jeśli tabletki zawierają tego EPA 33%, musisz ich brać 6000 mg. D3 na początku faktycznie można brać dużo większe dawki, zresztą w każdym przypadku powinny być one nieco inne więc ciężko dać jedną odpowiedź dobrą dla wszystkich, 3-4 tysiące to taki złoty środek.

To, że masz magnez w normie w badaniu nie oznacza, że masz jego poziom wystarczająco dobry, badanie mierzy ile go jest w osoczu, a dla nerwicy istotne jest, ile go masz wewnątrz komórek. Tego nie zbadasz tak prosto, ponad 100 zł takie coś kosztuje i tylko w paru miejscach w kraju to robią. Czyli - jeśli we krwi wyjdzie obniżony, to na bank masz niedobór i trzeba brać, ale jak nie masz, to wcale nie wyklucza niedoboru. Dzięki badaniu można - gdy wyjdzie obniżony - kupić tylko magnez i zaoszczędzić na reszcie supli.

potasu nie kupisz w takich dawkach, ale np jeden banan ma 500 mg, podobną dawkę masz w dużej pomarańczy czy w pomidorze.

O cynku poczytaj w temacie "ile czasu uzupełniać niedobory" w dziale z artykułami. Zresztą całą resztę też masz tam wyjaśnioną.
Sergio - 2015-12-09, 23:31
:
Dzięki za wskazówki :)

Tomakin a jeszcze chce o coś zapytać :

Bo odkąd biorę suple znów to poczułem się bardziej odporny na stres zdecydowanie , natomiast czasami mam takie dni że jeszcze gorzej się czuje fizycznie niż przedtem czy wiesz może dlaczego tak jest, czy to tylko siedzi w głowie wszystko czy jakiś powód konkretny ??

dodam tylko że czasami sobie zapale papierosa i zawuażyłem że szczególnei po fajce czuje się dużo gorzej kiedy wcześniej paliłem normalnie i było ok , a teraz pale już dużo mniej przez to i chyba bedzie trzeba rzucic...

I co myslisz o metalach cięzkich czy warto sobie zrobić badanie na obecność ich ? Ołów , Rtęć itd ??
Sergio - 2015-12-09, 23:33
:
aha! dodam że od niedzieli jestem przeziębiony mam katar chodź już dużo lepiej i czy to też może potęgować w jakiś sposób nerwice na tym etapie... ?
Sergio - 2015-12-09, 23:36
:
aha! dodam że od niedzieli jestem przeziębiony mam katar chodź już dużo lepiej i czy to też może potęgować w jakiś sposób nerwice na tym etapie... ?
tomakin - 2015-12-10, 21:54
:
Badanie na ołów możesz zrobić, bo sporo osób jest tym zatrutych, ale te z krwi są mało wiarygodne, a innych rozsądnych nie zrobisz, na rtęć w ogóle nie da się porządnych badań w Polsce zrobić (te co można w necie znaleźć typu badanie włosów to ściema).

Każdy ma raz gorszy dzień, raz lepszy, nawet ktoś ze skrajną nerwicą której nie leczy czasem czuje się normalnie, a ktoś zupełnie zdrowy - jak nerwicowiec. Cel terapii to sprawić, by tych dobrych dni było jak najwięcej, a złych - jak najmniej.
Sergio - 2015-12-10, 22:38
:
Zrobię sobie jeszcze tarczyce z krwi i te pozostałe badania których. Nie zrobiłem wcześniej..

Wiem że trochę czasu musi minąć żeby bo omega się długo uzupełnia tylko ja odkąd biorę te suple to dziwnie się czuje np czuje takie ciśnienie w uszach często i czasami czuje miękkość w nogach :P itd.. nawet myślałem czy by tomografii nie zrobić chodź pewnie to nerwic kur....nie rozumiem tego czemu to znów tak wróciło miałem ponad rok przerwy od tego brałem magnez i wapń cały czas przyznaje większość odpuscilem mocno a najgorsze że 26 lat mam i nie mogę się tak cieszyć jak inni to jest najgorsze czy z tym da się wygrać tak definitywnie... Ale dobra nie narzekam już mam nadzieję że to wszystko kwestia czasu...

Pytanie do innych jeśli ktoś to czyta czy jest ktoś np ze rejonu Katowic ktoś kto by mógł np spotkać się pogadać coś doradzić itd ?? Pozdrawienia
tomakin - 2015-12-11, 17:54
:
Jak za omega 3 się weźmiesz, to razem z lecytyną, bo to działa w synergii (jedno wspomaga drugie) i obydwa wymagają dłuższej suplementacji. No niestety, jeśli u kogoś już nerwica się pojawiła i wynika na przykład z niedoboru omega 3, to nie da się tego szybko pozbyć, te kwasy tłuszczowe trzeba długie, długie miesiące wbudowywać w struktury mózgu.
Sergio - 2015-12-11, 18:24
:
No tak tylko pytanie czy to rzeczywiście jest kwestia Omegi i lecytyny, bo jak narazie to mam wrażenie że jest po prostu gorzej przynajmiej fizycznie i to mnie martwi bo to też idzie z parą z psychiką. Także nie mam wyjścia jak tylko chyba czekać...
Sergio - 2015-12-11, 18:30
:
Ostatnio z powodu przeziebienia jakies 4 dni byłem w domu w ogóle nie wychodziłem i jako że jestem już zdrowy został lekki katar postanowiłem ruszyć się z domu przejechać autem do sklepu bo wietrznie dziś i byłem ciągle taki nie spokojny, będę musiał się chyba faktycznie zmuszać do częstego wyjścia aby się na nowo przystosowywać, chociaż wcześniej np: wchodząc do sklepu apteki czułem straszne napięcie dziś przetestowałem wszedłem i czułem się prawie normalnie gdybym mógł pozbyć się tylko tego uczucia '' słabych nóg '' to by było naprawdę dobrze , no cóż czas pokaże oby to faktycznie omega i te witaminy...

Pozdrawiam
tomakin - 2015-12-12, 03:34
:
To, że niedobory mogą dać objawy nerwicowe to jedna sprawa, ale to że po wpadnięciu w chorobę trzeba ćwiczyć tak jak to właśnie opisałeś to już zupełnie co innego. Polecam relaksację mięśniową - masz opisane na stronce o nerwicy, można to zrobić za darmo, samemu i w każdej chwili. Efekt jest taki, że napięcie powinno na parę godzin przynajmniej zniknąć, wtedy robisz te rzeczy które zazwyczaj wywołują stres - organizm "nauczy" się, że stresu już nie ma.
Sergio - 2015-12-17, 20:59
:
Tomakin powiedz mi jak możesz w jaki sposób dawkować tą lecytynę słonecznikową ponieważ nabyłem 1kg za 47 zł z Allego ponoć czysta bez dodatków , ale przeczytałem że nie można z tym przesadzić bo może wywoływać komplikacje np: arytmie lub problemy z sercem i trochę się boje o to.....i mam jeść czy rozcieńczać , jak dawkować ??

I jeszcze pytanie co sądzisz o niacynie (kwas foliowy ) słyszałem że tez jest to bardzo pomocne także jeśli możesz coś tutaj też doradzić to bym prosił co najlepiej kupić i tak samo jak wyżej
Sergio - 2015-12-17, 21:00
:
Aha i zauważyłem że dobrze w miarę działa na mnie B-complex ten standardowy z apteki za groszę generalnie biore to według wskazania producenta 3 tab dziennie i czy mogę tego więcej jeść czy zostać przy tym ??

Będe wdzięczy za odp na to pytanie oraz te powyższe :)
tomakin - 2015-12-18, 03:27
:
Nigdy nie słyszałem o takich powikłaniach po lecytynie, chyba że chodzi o przedawkowanie choliny - górny limit to 3 - 4 gramy, żeby tyle zjeść musiałbyś ten kilogram w 10 dni wciągnąć.

Kup sobie wagę żeby mierzyć, jak nie masz - to jakoś tak z 50 gramów dziennie, czyli na 20 dni powinien ten kilogram wystarczyć, to połowa górnej bezpiecznej dawki. Rozbij sobie na 2-3 porcje w ciągu dnia, ja to mieszam z wodą i piję, trzeba dłuuugo mieszać bo straszne gluty się robią :D

Niacyna to niacyna, kwas foliowy to kwas foliowy. Niacynę masz w b complex w dużej dawce, kwas foliowy możesz sobie dokupić i brać te 200 mcg dziennie, nie zaszkodzi. Można b complex zwiększyć do 3x2, ale możesz też zostać przy takiej jaką masz - te witaminy szybko się uzupełnia i takie dawki są OK, co najwyżej będziesz musiał brać nieco dłużej, jeśli masz krytycznie niski poziom którejś z nich.
Sergio - 2015-12-18, 11:42
:
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem 3 - 4 gramy samej czystej choliny to jest ta granica tak ? , natomiast jesli chodzi o lecytynę słonecznikową w której tez jest cholina to mogę sobie rozbić po 15g x3 dziennie , więc średnio mała łyżeczka ma chyba z 4-5 gram więć podsumowując - 3 łyżeczki lecytyny na 250ml wody trzy razy dziennie ?? i będzie to bezpieczne ??
tomakin - 2015-12-18, 23:41
:
Tak, 3-4 gramy czystej choliny to bezpieczna granica ustalona przez badaczy z WHO i innych tych oficjalnych organizacji. Co nie znaczy, że jedząc np 8 gramów od razu umrzesz, po prostu poniżej 3-4 gramów nic teoretycznie nie ma prawa się stać.

Nie mam pojęcia, ile waży Twoja łyżeczka, więc nie powiem ile masz ich sypać, ale w gramach to tyle właśnie wychodzi. Tak, to jest bezpieczne, w każdym razie nie słyszałem o skutkach ubocznych innych, niż nadmiar TMAO - a TMAO zaszkodzi jeśli przez np 20 lat będziesz miał tego nadmiar w diecie.
Sergio - 2015-12-19, 12:29
:
Dzięki za odp tak więc to zrobię.. :)

Tomakin a powiedz mi czy nerwica to jest to samo co depresja ogólnie ? Bo czytam co jakiś czas o tych ludziach co popełniaj samobojstwa itd z tego powodu i zastanawiam się od czego to zależy dlaczego nikt im nie pomaga tak jak np Ty i to forum tutaj ? Czy jest to nie skuteczne ? I dlaczego jedni z tego wychodzą a inni tak szybko lub wcale kwestia genów ? I co z tymi lekami jedni pisza że one ratują życie a inni że jest po nich jeszcze gorzej.... Tam ktoś wyżej napisał że jak ktoś bierze leki to ma brać żeby normalnie funkcjonować a przy okazji się suplementować i z czasem odstawi to choelersto i będzie dobrze...

Możesz się swoja wiedzą podzielić w tym temacie ?? myślę że to jest takie dobre pytanie :P
tomakin - 2015-12-20, 05:14
:
O depresji mam całą stronkę

http://depresja.lekiznatury.net.pl/

Ogólnie współczesna psychiatria to jest straszna kurwa, inne nauki medyczne jakoś poszły do przodu, to zostało w średniowieczu. Głównie patrzy się na to, żeby nabić na ludziach kasę, a nie żeby im pomóc. Przekręt na przekręcie na wszystkich w zasadzie etapach. Jest cały dział można już powiedzieć nauki, a może trzeba to nazwać ruchem społecznym - nazywa się to antypsychiatria.

Często podaje się przykład badania, w którym... a zresztą sam poczytaj

https://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Rosenhana
Artur - 2015-12-21, 18:11
:
Znowu małe podsumowanie po pewnym czasie. Jem betainę i efektów chyba nie ma albo jakieś niewielkie. Wyrównanie poziomu elektrolitów za to przynosi bardzo dużą poprawę. Pamiętam jak w wieku około 13 lat miałem dość ciężkie (przynajmniej dla mnie) zapalenie nerek (które swoją drogą lekarz-debil pomylił z wyrostkiem, bo po co USG robić...). Wymioty, mocne bóle brzucha bardzo utrudniające nawet chodzenie, potem doszedł ból przy oddawaniu moczu. Miałem też jakieś epizody po zjedzeniu jakichś mrożonych rzeczy z bólem brzucha, nudności, fatalne samopoczucie (to akurat nie wiem od czego, no ale może się przydać), choć to też dosłownie kilka razy.

Dostrzegam jakby 2 "warstwy" problemu. Warstwa ogólnego samopoczucia oraz warstwa samopoczucia z tymi elektrolitami. Ta druga wpływa też na pierwszą. Jak ogólne samopoczucie od powiedzmy roku poszło bardzo widocznie w górę i jest znacznie lepiej, tak ta druga warstwa sukcesywnie mi to samopoczucie pogarsza i zdaje się nic w niej nie ruszać do przodu. Następny taki "wild guess" - nerki. Może warto się im przyjrzeć, jako, że to one są z gospodarką elektrolitową powiązane? Parę groszy na badania mogę wydać, nic się nie dzieje, tym bardziej, że teraz trochę wolnego czasu mi przybędzie, a i przy okazji sprawdzę MCV. Jakie badania mógłbym zrobić? Chodzi o takie ogólne, bo sam nie wiem w którą stronę iść, które dałyby jakiś obraz czy tam przynajmniej wskazówkę. Czytałem o chorobie Addisona, ale mam dosłownie parę objawów i nie wydaje mi się, że to to.
tomakin - 2015-12-22, 01:57
:
Przy nerkach to przede wszystkim USG, ale też ogólne badanie moczu i ogólny profil nerkowy - czyli mocznik, kwas moczowy, kreatynina. Walnij też od razu albuminy. No i oczywiście wszystkie elektrolity - sód, potas, chlorki, wapń, magnez, ale to pewnie już robiłeś. No i rozmaz krwi obwodowej.

Choroba Addisona to nadnercza i to kompletnie w innym kierunku, to nie takie proste zresztą do zbadania. Dorzuć ogólny cholesterol do tego zestawu badań, jeśli to coś z nadnerczami, powinno wyjść w którymś z testów, jeśli wszystkie będą OK to nie ma co dalej kombinować i sprawdzać poziomy hormonów, bo to za drogo wyjdzie.

Tak teraz myślę - druga rzecz, brat bliźniak betainy, czyli cholina. Jej niedobór też ma wpływ na MCV, też ma bardzo duży wpływ na samopoczucie i objawy nerwicowe. Jakie miałeś wyniki prób wątrobowych (aspat, alat), jaki poziom trójglicerydów? Chociaż naprawdę dziwne by było, żeby akurat tylko cholina poleciała, no ale z czegoś to mcv się wzięło...
angelina - 2015-12-24, 23:02
:
Dobry Wieczór!
Jestem tu nowa, pisałam juz identycznego posta jak ten jednak go nigdzie nie widzę, jak znowu napiszę to samo to wybaczcie mi :( Bardzo chce wam opowiedzieć moja historie. Zawsze byłam osobą, która stresowała się wieloma rzeczami czesto strasznymi glupotami- jednak nigdy nie przeszkadzało mi to w życiu-zawsze dawałam sobie rade z tym stresem i wszystko było okej. Byłam bardzo aktywna, potrafiłam godzic pracę ze studiami dziennymi. Wszystko sie zmieniło od lutego tego roku kiedy szłam egzamin. Strasznie sie nim stresowałamj, nie dosc ze był on ustny to dodatkowo był to wykładowca z którym miałam na uczelni sporo konfliktowych sytuacji. Stres był tak silny ze w drodze na egzamin dostałam odruchów wymiotnych i zwymiotowałam... Pomyslalam ze to chwilowe ogarnelam sie, zdałam egzamin i wrocilam do domu. Niestety kolejny dzien obudził mnie gulą w gardle i odruchami wymiotnymi... I tak było przez całą sesję zimowa- czułam że ledwo żyje, z trudnościa dojezdzałam na egzaminy oczywiscie ciagle towarzyly mi odruchy wymiotne. Mialam cicha nadzieje ze po sesji problem zniknie jednak dalej wszystko sie utrzymywało mimo ze sytuacje stresowe znikneły. Nie umiałam tak dalej funkcjonowac, ponieważ odruchy wymiotne utrzymywały sie od rana do wieczora mimo że nie miałam juz zadnegpo stresu. Totalnie nie rozumialam co sie ze mną dzieje, jak jedna sytuacja -jakis egzamin mogl tak wplynac na moje zycie? Wczesniej miałam nie raz o wiele gorsze sytuache stresujace i nigdy nie zdarzylo sie cos takiego. Było mi wstyd, że taka sytuacja potrafiła mnie pokonać. W koncu postanowilam pojsc do psychiatry. Musialam dokonczyc prace magisterska i sie obronic -musialam dostac cos doraznego co szybko pomoze. Oczywiscie lekarza gówno obchodzil cały moj problem wizyta trwała moze 3 minuty, przepisał tabletki Xanax doraznie i Elicee. Po miesiacu leki zaczeły działac (choc i tak rewelacji nie bylo)Elicee brałam od lutego do konca września. Dokonczyłam prace, obroniłam się, myslalam ze jakos to będzie. Zaczęłam szukac pracy, chodziłam na rozmowy kwalifikacyjne. Ogólnie dawałam rade dopóki nie poszłam na bardzo wazną rozmowe (wymarzone stanowisko pracy) Sytuacja sie powtórzyła - odruchy wymiotne, jednak to wszystko nie było juz tak straszne jak wtedy. Ale i tak w pozniejszych dniach sytuacja ta spowodowała znaczne pogorszenie samopoczucia.Zaczęłam szukac pomocy na forach i przeczytałam wpisy Tomakina. Wybrałam z tego pare rzeczy-postawiłam na wit. D3, cholinę, wit.B6, magnez oraz kilka szklanek melisy dziennie. Cholinę włączyłam jako ostatnią, wczensiej brałam pozostałe rzeczy -była poprawa lecz nieznaczna. Jak włączyłam cholinę -dosłownie po 3 dniach wszystko jakby ustąpiło. Jednak zaznaczam ze zarzuciłam sobie duze dawki -8 gram dziennie. Wiec moge powiedziec że moja sytuacja bardzo się poprawiło - z jednym zastrzeżeniem- jak pojawia się silniejsza sytuacja stresowa objawy wracają (oczywiscie w o wiele mniejszym stopniu) Poprostu czuje okropne spięcie wszystkich mięsni i delikatne zaciskanie w gardle ale ogólnie nic takiego sie nie dzieje. Bardzo proszę Tomakin napisz mi co mogę zrobić aby czuć się jeszcze lepiej abym powróciła do dawnego samopoczucia? Czuję się dobrze jak wiodę spokojnie życie (w obecnej chwili nie pracuję :( ) Jednak w zyciu nie da się uniknąć stresu, bardzo chce isc w koncu do pracy jednak nie wyobrazam sobie ze kazda moja droga do pracy będzie jedną wielką męczarnią... To wszystko dało mi cień szansy ze może jednak mam silny niedobór jakiegoś składnika i może da się jeszcze wrócic do dawnego życia? Miałam robione podstawowe badania jakis czas temu, wszystko okej tylko z żelazem mam problem od kilku lat, zazwyczaj mam poniżej normy ale staram się regularnie uzupełniać niedobory. Dodam jeszcze że choruję na łuszczycę, czytałam że ona jest często spowodowana niedoborem jakiegoś składnika- możliwe ze to wszystko łączy się z nerwicą? Na razie najbardziej zachwyciła mnie cholina, jednak po 10 dniach ją odstawiłam ponieważ zaczęły mi się problemy zołądkowe, ale wrócę do niej napewno za jakiś czas. Przepraszam jesli piszę to w nieodpowiednim miejscu, pozdrawiam i czekam na odpowiedz!
tomakin - 2015-12-25, 08:07
:
(naprawdę nie da się wstawić paru akapitów, żeby głowa nie bolała przy próbie odczytania?)

Wszystko masz rozpisane tutaj

http://nerwica.vegie.pl/

Jakie badania zrobić zanim zacznie się bawić w suplementy, które suple są najskuteczniejsze (ich niedoboru występują najczęściej, a cena jest najniższa) i tak dalej.

Z łuszczycą to wypróbuj przede wszystkim selen, w planach jest artykuł o tym schorzeniu ale to pewnie za kilka tygodni dopiero powstanie.

Cholinę powinno się łączyć z omega 3 i ewentualnie monofosforanem urydyny, wtedy efekt jest najsilniejszy - organizm jej nie wykorzysta, jeśli zabraknie mu któregoś z dwóch pozostałych składników.
Sergio - 2015-12-30, 14:23
:
Tomakin chciałbym się podzielić kilkoma sprawami

1) Dziekuję za tą strone co mi podałeś o depresji uważam że jest świetna i sam nie wiem dlaczego wcześniej jej nie zauważyłem jest tam wszystko od A - Z myślę że każdy kto ma jakieś problemy powinien od niej zacząć

2) Minął równy miesiąc odkąd napisałem tu pierwszą wiadomość po 2 letniej przerwie i odkąd znów wróciłem do suplementacji i powiem tak : Czuje się zdecydowanie lepiej zauważyłem zwłaszcza w domu lub w miejscach które znam , napięcie które było nie do wytrzymania np w sklepie już nie jest tak silne i powoli pozwala mi funkcjonować jednak muszę przyznać że zmuszałem się często gdzieś jechać w nieznane aby testować siebie i to zdaje egzamin.. Jednak jeszcze nie jest idealnie. Czasami kiedy np gram w tenisa mam takie momenty że mnie coś złapię zaczynam się czuć gorzej tak jakbym miał dostać jakiegoś ataku serca albo coś by mi było wiem że to w głowie ale jednak szczególnie jak jestem np głodny - taki głupi przykład..

Co do dawek to nie zwiększałem ich dalej wygląda to tak :
Omega 4000mg / b-complex 3 tab / magnez / wapń / D3 2000mg , cynk 15mg / potas 1000mg / Lecytyna 3000-4000 mg / B12 1 tab/ Wit C 1200mg

Wiem że poprawa mogłaby być dużo skuteczniejsza może bym był prawie zdrowy jednak boje się zwiększyć dawki trochę i tutaj pytanie , bo jedyne badania jakie przeprowadziłem jakiś czas temu to USG jamy brzusznej , tarczycy , prostata itd.. oraz Krew , Magnez Wapń , Zelazo. Ze strony dowiedziałem się że ważne są te próby watrobowe , nerki itd.. I Pytania czy jeśli sobię zrobię to bo na pewno polecasz i wszystko wyjdzie wporządku tzn że będę mógł bezpiecznie zwiększyć dawki ???? Bo mam wrażenie że to mnie tak postawiło na nogi dotychczas i bardzo długo będzie się to uzupełniać aż znów bedę sie tak dobrze czuł jak wcześniej jednak wiadomo że chciałbym szybciej...

Dodam jeszcze że kupiłem sobie taka prostą melisę ze sklepu parzę sobie zamiast herbaty 3x dziennie i uważam że pomaga to również :)

Proszę o odpowiedź lub komentarz w tej sprawie pozdrawiam
angelina - 2015-12-30, 23:14
:
Tomakin - bardzo dziękuję za odpowiedź :)
Co do mojego posta - tak zgadzam się wygląda okropnie, niestety opisywanie tego wszystkiego tak mocno mnie pochłonęło, że totalnie zignorowałam względy estetyczne, za co przepraszam!
Pozdrawiam :)
tomakin - 2016-01-01, 16:25
:
Sergio, powiem tak - w jednym jajku masz dwa razy więcej choliny, niż teraz bierzesz. Z omega 3 podobnie, przypuszczam, że w jednym porządnym obiedzie z ryby jest tego więcej, niż dostarczasz z tabletkami.

Badania zawsze można zrobić, ba, nawet trzeba, po prostu nigdy nie wiadomo, czy stan zdrowia nie wynika z jakiejś choroby, ale z dawkami supli nie ma to nic wspólnego.
koziorozka - 2016-01-02, 15:14
: Temat postu: Cholina w żółtku
tomakin napisał/a:
w jednym jajku masz dwa razy więcej choliny, niż teraz bierzesz

Zaciekawiłeś mnie :)
Jajko waży około 55 g, żółtko 15-20 g
Żółtko w 100 g ma 600 mg choliny, czyli 1 żółtko ma 100-140 mg choliny
Dobrze liczę?
Sergio - 2016-01-05, 19:56
:
Pytanie do Tomakina lub kogoś z doświadczeniem :P

Jakie suplementy polecacie tzn jaka najlepiej kupić omegę 3 ( firma itd ) Magnez ( Mleczan , chlorek np: Maglek , slow mag , czy zwykły magnez z lidla za 3 zł w formie cytrynianu ?? ) Jaki Cynk - obecnie kupuje z Walmarta Organiczny niby...

I pytanie nr 2.

Wiem że witamina C potrafi zdziałać cuda leczy niemal wszystko w dużych dawkach i nie ma jakiejś wiekszej obawy co do przedawkowania ale czy jest jakaś która Tomakin lub ktoś polecasz ?? Obecnie stosuje Sonbios Naturalna C z Aceroli 22 zł za 100kap ale pytanie czy nie przepłacam po prostu bo syntetyk kosztuje 5zł z apteki jakbby mi ktoś mógł to wyjaśnić i coś polecić będę wdzięczny za te tematy :)

Pozdrawiam Serdecznie
tomakin - 2016-01-06, 17:00
:
Koziorożka, ja po prostu z wiki anglojęzycznej brałem wartości, upewniłem się jeszcze czy w pubmedzie podają podobną ilość jak jest jakiś artykuł o cholinie i jajkach. Tak, w jednym jajku jest mniej więcej tyle choliny.

Sergio, nikt tu nie pracuje w kilku firmach jednocześnie, wiec nikt nie może porównać ich procesów produkcyjnych. No sorki :D

Nie, witamina C nie jest cudowna i nie leczy niemal wszystkiego, ale jak chcesz brać, kup kilogram na allegro za 30 zł czy coś koło tego.
Sergio - 2016-01-06, 17:33
:
No tak ale bardziej chodziło mi o przyswajalność bo ponoć mleczan jest w miarę dobry, a Ty na pewno tez jakiś bierzesz dlatego pomyślałem czy możesz jakiś szczególnie polecić.

Co do wit C wiem że masz wielką wiedzę medyczną ale pokonałeś mnie tym co napisałeś dlatego, że czytam wiele róznych artykułów głownie media niezależne poza zasięgiem lobby i ANTY LOBBY np: Wolna Polska itd.. i nie jednokrotnie spotkałem się z tym że wit C potrafi nawet leczyć raka i wiele różnych chorób i jest bardzo ważna w naszym organizmie.. więc jestem ciekawy bardzo dlaczego tak uważasz, bo wiele naukowców niezależnych których oczywiście chcą wykończyć są zgodni z tym co napisałem powyżej więc wszyscy kłamią ?? Jak będziesz miał chwilkę to chętnie przeczytam :)
koziorozka - 2016-01-06, 19:09
:
Sergio napisał/a:
No tak ale bardziej chodziło mi o przyswajalność

O przyswajaniu magnezu masz ściągę:
1) Sól
a) organiczna (mleczan, cytrynian) – do 90%
b) nieorganiczna (chlorek, siarczan, węglan) – do 30%
2) Chelat (diglicynian), asparaginian – brak wiarygodnych badań, trochę gorzej od cytrynianu
(http://pogromcymitowmedycznych.pl/myth/2998/cytrynian-magnezu-przyswaja-si%C4%99-lepiej-ni%C5%BC-chelat-tego-pierwiastka/
http://pogromcymitowmedyc...o-dwa-bratanki)

3) Tlenek do 4%

Cytat:
nie jednokrotnie spotkałem się z tym że wit C potrafi nawet leczyć raka

Ostatnio gdzieś widziałam dobre podsumowanie: na raka i czyraka. Vicacora, brokuły, chia czy obecnie chyba maca (Lepidium meyenii) to dla mnie kolejne mody.
Ale żeby nie było, że tylko krytykuję.
Przyswajanie wit. C wspomagają flawonoidy.
I lizyna zalecana (podobno) przez Linusa Paulinga:
Pauling Therapy Summary:
Therapeutic:
Vitamin C (6,000 to 18,000 mg)
Lysine (5,000 to 6,000 mg) (białko zasadowe Lizyna, RDA 12 mg/kg m.c)

Pauling Therapy Enhancements:
Proline (250 to 2,000 mg)
Coenzyme Q10 (100 to 300 mg)
Magnesium (150 to 1,500 mg)

Preventives:
Vitamin C (3,000 to 10,000 mg)
Lysine (2,000 to 4,000 mg)

Cytat:
wiele naukowców niezależnych których oczywiście chcą wykończyć są zgodni z tym co napisałem powyżej więc wszyscy kłamią ??

Ci naukowcy, którzy przeżyli próby wykończenia mają jakieś nazwiska? ;)
Sergio - 2016-01-06, 19:32
:
OK - więc co do magnezu bardzo dziękuje za ściągę czyli celować w mleczan , cytrynian

A co do witaminy C to przepraszm mój błąd chodziło o przyjmowanie witaminy C dożylnie jeśli chodzi o raka jeśli jest to jakaś róznica :P

Koziorozka - można się z Tobą skontaktować poza forum jakoś ??

Pozdrawiam
koziorozka - 2016-01-07, 11:43
:
Sergio napisał/a:
Koziorozka - można się z Tobą skontaktować poza forum jakoś ??

Po co?
Ja się specjalnie nie ukrywam, bywam też na innych forach (m.in. gazeta.pl), ale na maile nie odpisuję.
Lubię się dzielić "mądrościamy" :-)
Sergio - 2016-01-07, 12:46
:
A własnie po to, aby uzyskać choćby jakąś dodatkową pomoc w tym temacie, Tomakin niestety nie zawsze ma czas a jak już go ma to musi też pomóc innym ludziom, dla ludzi mających dużą wiedzę niektóre pytania mogą być wprost śmieszne jednak dla większości są bardzo ważne...

Dlatego bardzo chętnie posłuchałbym jakiś twoich " mądrościem "
koziorozka - 2016-01-07, 13:51
:
Pytaj więc na forum - jak inny temat, to zakładaj nowy wątek.
Na tym forum kilka osób odpowiada, choć oczywiście piszący najbardziej na posty Tomakina liczą.

Przeczytałam twoje posty:
26-letni mężczyzna z okolic Katowic
ma ataki paniki, zawroty głowy, czuje napięcie, ciśnienie w uszach, miękkość w nogach
pali papierosy (ile?) i potem czuje się dużo gorzej
bierze całą garść suplementów

Tomakin wspomniał o nerwicy i ja się przychylam, wygląda na zaburzenia lękowe.
Przeniesienie lęku na sferę somatyczną to częsty mechanizm.
Nerwica to nie jest depresja.

Mam nadzieję, że Tomakin nie będzie miał do mnie pretensji, jeżeli zapytam czy zaglądałeś na forum
o nerwicach (m.in. lękowej) nerwica kropka com

Sergio - 2016-01-08, 00:13
:
Dokładnie tak - Generalnie to jest śmieszne bo ostatni tydzień czuje się zdecydowanie lepiej, nie mam ataków paniki nawet w miejscach których nie znam sklepy, markety itd.. Jednak jeszcze nie czuje się w 100% zdrowy , pewne objawy somatyczne minęły raz na jakiś czas drobne zawroty otumanienie lecz w dużo lżejszym stopniu... Najgorsze jest to że prowadzę firmę od jakiegoś czasu i muszę po prostu być zdrowy nie mogę sobie pozwolić na żadne nerwice , zmuszam się do róznych rzeczy często w obawie przed utratą życia nawet ( typowy objaw nerwicy ) ale z drugiej strony sobie tłumaczę upadnę umrę i tyle może ktoś mi pomoże a jednak od 3 lat nic się takiego nie wydarzyło... Z nerwicą męczę się juz trzeci rok jednak przed ostatni 1,5 roku byłem praktycznie zdrowy objawy mi wróciły po dłuższym odstawieniu omegi 3 i wit B , cynku itd.. Teraz tego błędu nie popełnie i będę staral się suplementować cały czas... Dziwi mnie tylko fakt że jak to się stało że to wróciło po roku...

Podsumowując : Z dnia na dzień czuje się silniejszy bardziej odporny ale to jeszcze nie to, może dlatego że zima jeszcze jest albo coś jednak nadzieje wielką daje mi fakt że już czułem się świetnie i znów wierze że się tak czuć będę. Jeśli miałabyś jakieś dodatkowe porady to bardzo o nie proszę będę wdzięczny :)
tomakin - 2016-01-08, 18:05
:
Pogromcy mitów bredzą, jak zazwyczaj zresztą

https://www.researchgate....um_preparations

Tlenek faktycznie przyswaja się w okolicach 4% (to jedno się zgadza), natomiast mleczan, chlorek czy asparginian mają jednakową przyswajalność w okolicach 9-11%. Najwyższą przyswajalność miał chlorek.

Tlenku jednak bym nie przekreślał, jako że - z tego co kojarzę - ma najwyższą stabilność przyswajania, czyli w miarę równo to się rozkłada, a nie łup na godzinę podwyższamy poziom i potem od razu spada.

O konkurencyjne forum mam pretensje, jako że "tamci" poszli na wojnę ze mną i kasują wzmianki o proponowanych przeze mnie terapiach.
koziorozka - 2016-01-09, 16:25
:
tomakin napisał/a:
mleczan, chlorek czy asparginian mają jednakową przyswajalność w okolicach 9-11%. Najwyższą przyswajalność miał chlorek

Nie będę umierać za magnez, bo co badanie, to trochę inne wyniki.
Przytaczasz badanie z 2001 roku, w którym cytrynianu czy mleczanu nie sprawdzano.

Ja opieram się m.in. na tym przeglądzie badań z 2014, w którym to z 2001 też uwzględniono.
Journal of Pharmacy and Nutrition Sciences, 2014, 4, 57-59 57
http://www.magnezij.si/up...r_2014_engl.PDF

Concerning methodology there are large differences between the studies. The amounts of Mg administered span from 296 to 2187 mg/day.
In spite of these large methodological variations, the results are quite consistent. The water solubility of a Mg salt is of importance for the bioavailability.
The studies demonstrate that organic salts of Mg have a higher solubility than inorganic salts. (...)
In conclusion available data suggest that Mg-citrate is the most appropriate preparation for therapeutic and supplementing purposes.
tomakin - 2016-01-10, 04:32
:
Nawet w badaniu które podałaś masz jak byk, że prawie nie ma różnicy między chlorkiem a całą resztą. Dlatego bierze się po prostu najtańszy, byle nie tlenek.
tomakin - 2016-01-11, 05:40
:
A, jeszcze sobie przypomniałem - ważna rzecz, niby uczyli tego na chemii, a większość osób nie pamięta. Nie ma żadnej różnicy, czy zjemy chlorek magnezu z kwaskiem cytrynowym, czy cytrynian magnezu z solą kuchenną. W momencie gdy znajdzie się to w wodzie, będzie to mieszanka jonów - chlorki, cytryniany i kationów magnezu. Nie ma żadnej, ale to absolutnie żadnej różnicy, skąd weźmie się kation magnezowy, czy to będzie chlorek, węglan czy cytrynian, w wodzie będzie to po prostu Mg2+. Jeśli fakt bycia cytrynianem miałby mieć jakiekolwiek znaczenie, to tylko takie, że ta miniaturowa ilość jonów cytrynianu bardziej pobudza jelita do wchłaniania, gdyż np chlorek nie jest rozpoznawany jako pokarm, identyczny efekt można uzyskać np jedząc - dosłownie - kulkę z chleba albo kilka ziarenek słonecznika.
koziorozka - 2016-01-11, 08:57
: Temat postu: Magnez - chlorek czy cytrynian
Mądry gość jesteś :-)
Podpowiesz jeszcze proporcje tej mieszanki osobie, która spała na chemii?
Bo z tego co pamiętam chlorek magnezu jest tani, ale okropny w smaku, więc mieszanka z tanim kwaskiem cytrynowym mogła by być fajnym wyjściem.
tomakin - 2016-01-11, 17:57
:
tu chodzi o to, że kwasek cytrynowy "udaje" normalne jedzenie, równie dobrze można go zastąpić czymkolwiek innym - kilkoma ziarnkami grochu z puszki, łyżką zupy, te rzeczy dokładnie tak samo stymulują organizm do zwiększania wchłaniania, jak ta mikroskopijna ilość jonów kwasu cytrynowego.
Artur - 2016-01-18, 06:45
:
No i po badaniach. Wyniki wkleję jak ogarnę coś do robienia zdjęć, choć wszystko jest bez zmian lub w normie, a załączam na tę chwilę wynik kwasu foliowego:

Kwas foliowy 7.15 ng/ml (4.60 - 18.70)
Sergio - 2016-02-22, 22:54
:
Tomakin bardzo proszę o poradę. Ostatnio dobrze sie czulem wszystko w miarę ok aż tu nagle przed chwila siedzę sobie przed kompem i dosłownie jakbym mlotem dostal w leb tak mnie zamroczylo albo jakbym sie znalazł na oceanie podczas sztormu trwalo to dosłownie sek i minelo. Nigdy wczesniej mi się to nie zdarzyło jesli to byl atak to byl zupełnie inny niż wszystkie dotychczas.. Jednak boje się ze to może cos z sercem nie tak... Co myślisz może nie warto wszystko na nerwice zwalać i wypadalo by do kardiologa sie udać choćby dla św spokoju ????

A dwa.. Caly czas biorę wit d jednak ostatnio przeczytsem ze najlepiej działa z k2 jakie jest twoje zdanie ? Droga jest poza tym..
Nortek - 2016-02-23, 17:37
:
Sergio, a napisz co ci się wtedy dokładnie działo.
Mój brat ma padaczkę to też tak ma, że siedzi sobie przy kompie i nagle znikąd boli go łeb zaczyna go mdlić.
Sergio - 2016-02-23, 21:51
:
Tylko że mnie nie boli głowa ani nie bolała tak samo mnie nie mdliło to trwało dosłownie 1sekunde zamroczenie takie i tyle jestem po konsultacji z kardiologiem udało mi się trafić na fajnego ograniętego lekarza który stwierdził brak problemów kardiologicznych,ekg, echo.. serce zdrowe także jestem spokojniejszy, zlecił obowiązkowo badanie tarczycy z krwi, kreatyniny itd... Tarczyce miałem wcześniej badaną ale tylko usg z krwi nie miałem dlatego nalegał aby to wykonać jeszcze zlecił próby watrobowe, nerki, elektrolity, morfologie itd...

Tomakin - jeśli się okaże że z hormonami wszystko okej tzn że jest to klasyczny niedobór ??
tomakin - 2016-02-25, 04:58
:
O, też tak czasem mam - nagle jakbym "odpływał" gdy siedzę długo nieruchomy, to chyba to samo, co gdy człowiek zasypia i nagle nim "rzuca". Nie wiem, skąd to się bierze, może faktycznie to jakieś mini ataki zbliżone do padaczki czy coś. W każdym razie mogę tyle powiedzieć, że miewam takie coś (o ile to to samo o czym myślę) w zasadzie od zawsze i nic mi nie jest. Nie wiem, nie chcę pisać że to na pewno nic, bo zawsze jest możliwość że to "coś", ale jak znam życie, nerwicowcy będą od razu sobie wyobrażać, że właśnie umierają i jak zaczynają kaszleć, to na pewno rak płuc a nie przeziębienie.

D3 powinno się brać z K2, powiem więcej, K2 powinno się brać bez względu na to czy bierze się D3 czy nie, tyle że kosztuje to swoje. Akurat sama D3 jest bardzo tania, jeśli kupujesz na Iherb albo uda Ci się w aptece dostać devikap. K2 też lepiej na Iherb zamawiać, najlepiej coś co zawiera jednocześnie MK4 i MK7, ja używam tego

http://www.iherb.com/Life...0-Softgel/66835

teraz na vitacost są jakieś promocje, może tam będzie taniej - też solidny e-sklep i też do Polski ślą bez problemu.
Sergio - 2016-02-25, 21:17
:
Teraz mogę już w końcu coś więcej powiedzieć ponieważ zrobiłem większość badań i też z tego powodu mam kilka wątpliwości..

Zacznę od tego że po tej akcji z tym uderzeniem zamroczeniem co wspomniałem wyżej udałem się do kardiologa trafiłem na fajnego lekarza o dziwo i po zrobieniu ekg oraz echo usg wynika że stan podręcznikowy stwierdził że jeśli jest jakiś problem to nie z przyczyn kadriologicznych. Pytał czy występują drętwienia twarzy, zaburzenia mowy itd.. Następnie zlecił mi badania tarczycy tsh, FT3, FT4 , próby watrobowe, elektrolity, glukoza, kreatynina, wapń zjonizowany, morfologie, magnez, żelazo...

Idąc dalej.. Morfologia wszystko okej dwa współczynniki delikatnie poniżej normy o 1 jednostkę więc praktycznie ponoć nic niepokojącego , OB, 2 , Cholesterol - norma, Żelazo 33 - 193 (wynik 108) Magnez w surowicy 1,60-2,50 (2,27).
Elektrolity (Na, K) Sód 143,0 mmol/l 135 145 N
Potas 4,42 mmol/l 3,50 5,30 N
ALT ALT 38,4 U/l 0 41 N
AST AST 21,9 U/l 0 40 N
Kreatynina Kreatynina 1,00 mg/dl 0,70 1,20 N
eGFR >60 ml/min/1,73m2
Glukoza Glukoza 70,20 mg/dl 70,00 99,00 N
Wapń zjonizowany met. ISE Wapń zjonizowany 1,35 mmol/l 0,95 1,32 H - TUTAJ PODWYŻSZONE
TSH TSH 2,190 µIU/ml 0,270 4,200 N
FT3 FT3 3,93 pg/ml 2,00 4,40 N
FT4 FT4 1,49 ng/dl 0,93 1,70 N

Tak to u mnie wygląda i tu prosze o poradę bo nei wiem co myśleć bo z medycznego punktu widzenia jestem zdrowy jednak myslałem jeszcze o badaniu UKG albo tomografii bo czasami mam takie dni a ostatnio często że czuje bez powodu niepokój, stress więc TOMAKIN powiedz mi jak to z tymi dawkami jest i witaminami ? Zwiekszać dawkę bo widocznie czegoś mi brakuje tego magicznego COŚ..

Wiem że z krwi to nie to samo co z komórki i tutaj dalej mogą być jakieś niedobory ale skoro nic we mnie nie powoduje nerwicy tzn że to kwestia psychiki więc witaminy ( CHyba ) Serotonina może ???

Prosżę Cię o ocene tego ?
tomakin - 2016-02-27, 03:45
:
Wiesz, że jak zaczniesz się w to wkręca to zrobisz sobie 500 różnych badań i wydasz więcej kasy, niż kosztuje dobry samochód, a co gorsza - przez ciągłe nakręcanie się na myślenie o chorobach, będziesz sobie nerwicę pogłębiał?

Z tego co widzę, to nie masz żadnych chyba objawów, oprócz natrętnego myślenia o swoim zdrowiu i strachu o nie, więc nie wiem, czemu chcesz się badać? Chyba, że masz jakieś objawy?
Sergio - 2016-03-10, 20:23
:
Od napisania tego posta muszę powiedzieć że czuje sie o wiele lepiej właściwie prawie jak dawniej chyba te badania które zrobiłem tak podświadomie dały mi jasny obraz tego że jestem tak naprawdę zdrowy... 2) Cały czas uzupełniam omega3 i chyba one powoli też zaczynają działać tak mi sie wydaje...

Jedynie co mi dolega to taki lęk stres przed tym co nie znane np: Mieszkam w rejenie Katowic i jak sobie pomyslę że mam jechać gdzieś do warszawy czy poznania to jeszcze zanim wogóle wyjechałem już czuje lęk i strach może to głupie ale to coś w rodzaju lęk przed lękiem ;/ Może jest jakaś porada na takie myslenie natęrtne ?? Wydaje mi się że z czasem to powinno samo odpuszczać generalnie zauważyłem że stalem się bardziej strachliwy niż kiedyś.. hmm ;/ ??
tomakin - 2016-03-10, 23:05
:
Po prostu cały czas masz podniesiony poziom hormonów stresu, dlatego na wszystko reagujesz przesadnym lękiem. Będzie mijać w miarę wyrównywania poziomów, przy okazji można "ćwiczyć" się w odporności na konkretne stresujące sytuacje - często wyjeżdżać, za każdym razem robiąc przed i po wyjeździe relaksację Jacobsona.
Sergio - 2016-03-11, 15:08
:
na pewno przetestuję tą relaksacje, słyszałem że ogólnie ćwiczenia jakieś pompki siłownia generalnie wysiłek też systematycznie uprawiany może bardzo dużo ponoć podwyższa się poziom serotoniny z czasem samoistnie oraz uodparnia się organizm na stres. Cos w tym chyba jest bo bardzo rzadko się zdarza aby jakiś sportowiec miał tego typu problemy
Sergio - 2016-03-11, 16:48
:
aha chciałem dodać jeszcze jedno rzecz że odkąd systematycznie biorę wit B12 to mam wrażenie że się lepiej czuje jednak nie wiem czy nie biore jej za mało bo tylko 1 tab po śniadaniu. na opakowaniu jest napisane 10ug a nie wiem ile tego można brać, jednak jem dośc dużo mięsa filety z kurczaka wołowine dlatego prosże o poradę i co jeszcze można by dorzucić może chrom ??
tomakin - 2016-03-12, 02:57
:
ja biorę po 5000 mcg B12, więc wiesz... :D

Chrom nie zaszkodzi, kosztuje z 10 zł jeśli tani kupisz, bierz.
Sergio - 2016-03-13, 17:33
:
Zawsze jak tu napiszę że się czuję dobrze to po chwili jak na złość jest nie specjalnie, ten weekend to generalnie porażka i zastanawia mnie jedno bo od jakiś 2 tyg praktycznie pomijam wapń a biorę magnez cały czas a dlatego że według badań które wcześniej tu wysłałem wyszło że mam podwyższony minimalnie "wapń zjonizowany " i czy to może mieć jakieś znaczenie na moje gorsze samopoczucie ? Dodam że objawia mi się to że jestem często słaby tak jakbym miał za mało cukru we krwi ale cukier na badaniach wyszedł w porzadku. Częsciej jestem głodny i widzenie mi się troche pogarsza ale pewnie to objaw wszystko tej nerwicy najgorzej jest to z uczuciem niepokoju...

A tutaj pytanie dodatkowe : Czy warto zbadać sobie kręgosłup gdzieś wyczytałem że czasem gdy coś jest tam nie tak jakiś nerw może być uciskany i ponoć może to coś takiego powodować tą nerwice dodam że dużo siedzę niestety praca przy biurku... nie chcę popadać w paranoje ale tonący brzytwy się chwyta jak to mówia.. ??? Pozdrawiam
tomakin - 2016-03-15, 04:51
:
Poziom wapnia we krwi nie zależy od poziomu wapnia w diecie, tylko od stanu mechanizmów regulujących jego poziom. Tak, zalewając organizm magnezem przy braku wapnia doprowadzisz do zaostrzenia objawów nerwicowych.

Kręgosłup zawsze warto sobie zbadać, sporo osób miało "nerwicę" która ukazała się uciskiem, chodzi tu o odcinek szyjny. Ale znacznie bardziej warto regularnie ćwiczyć, zwłaszcza gdy siedzi się przy biurku.
Sergio - 2016-03-16, 20:35
:
Z tym wapniem to chyba faktycznie podziałało wróciłem do suplementacji wapno - magnez i jest poprawa

Jednak całkiem przypadkiem zrobiłem mały eksperyment na sobie i jeśli mógłbym Cię prosić o komentarz co o tym sądzisz trochę się rozpiszę.

Mój bliski znajomy od jakiegoś czasu również zmaga się z nerwicą oczywiście bierze suplementy całym doświadczeniem jakie ja nabyłem tutaj z tego forum i sam podzieliłem się z nim. Generalnie czuje się on dobrze jednak miewa raz na jakiś czas ataki, ale przechodząc do rzeczy to zauważyłem i wiadome jest że każdy z nas tutaj ma lub miał inne dolegliwości. Np : u znajomy często ma problemy takie jak swędzenie, bezsenność, duszności itp... jednak nie cierpi on na tzw fobie, ja natomiast takich ataków jak on od dawna nie mam jednak towarzyszą mi bardziej fobie lęk przed wyjazdem lęk przed odwiedzaniem nowych miejsc nieznanych itd... nie jest to nie do wytrzymania bo jest zdecydowanie lepiej niż kiedyś jednak jest to strasznie uciążliwe. Najgorszy mój obiaw to często uczucie osłabienia i lekkich zawrotów głowy czasem samoistnie to mija a czasem potrafi się godzinami ten stan utrzymywać jednak nauczyłem się aż tak bardzo tym nie przejmować i jakoś funkcjonuje.

i tutaj dwa główne pytania :
1) Skoro suplementuje się z powrotem od listopada a więc już 4 miesiące i czuje się znacznie lepiej niż wcześniej to dlaczego inne objawy odpuściły a ten cały czas się utrzymuje ??? Tzn czuje że brakuje tego czegoś i pytanie co zrobić teraz w tej sytuacji bo witaminy ewidentnie pomagają ale mam wrazenie że nie w 100% od niech zależy całkowity powrót do zdrowia i czy jesteśmy już absolutnie skazani na codzienną suplementacje już do końca zycia ??

2) Jestem po badaniach krwi , usg , serca itp... z medycznego punktu jestem zdrowy jak koń jednak ostatnio może zabrzmi to głupkowato ale " poklepałem się po głowie " otwarta ręką tak jakby z liścia w bok głowy nie za mocno powiedzmy z siłą takiego klaskania (brawo) i zauważyłem że w tym momencie mam zawroty głowy i czuje jakbym młotkiem dostał coś jak wstrząs móżgu jednak dziwi mnie ze przy tak dośc małej sile są takie efekty. Wydaje mi się że przeciętny piłkarz odbijając głową robi to z większą siła i nic. Chce zaznaczyć że kiedyś przez jakiś czas uprawiałem sporty walki jednak nigdy nie zebrałem jakiegoś nokautu czystego na głowę ani nic... I tu pojawia sie mały konflikt interesów BO :

Skoro jestem zdrowy to dlaczego taki efekt i czy warto sobie zrobić tomografie komputerową bo może coś tam się kryje i to wywołuje u mnie całe to gówno ??? ( guz, żyłka , bla bla )
Dwa: Gdyby jednak coś było to by mnie chyba bolała głowa nie wiem drętwiały kończyny albo coś w tym stylu a nic takiego nie miało i nie ma miejsca generalnie bardzo rzadko mnie głowa boli jedynie co zauważyłem że jestem dość podatny na ciśnienie ale to chyba standardowo jak każdy zwłaszcza z nerwicą i teraz nie wiem co mam z tym zrobić czy wydać te 300zł na badanie i mieć spokój czy olać to jak przez ostatnie 3 lata nerwicy i dalej kombinować z witaminami ?? Co o tym wszystkich sądzisz Tomakin ?
tomakin - 2016-03-18, 01:44
:
Hmm, a może po prostu masz zapalenie zatok? To daje takie efekty czasem, zwłaszcza gdy zaczynają się problemy z błędnikiem.

Co do fobii - jak ktoś będzie np brał udział w wypadku samochodowym, to będzie się jeszcze przez długie lata bał jeździć i nie ma to nic wspólnego z niedoborami. Podobnie jak ktoś miał ataki paniki podczas podróży, uraz pozostaje. Mija, jeśli się odpowiednio długo ćwiczy.

No i wcale nie jest powiedziane, że masz wszystko OK z organizmem, może suple zmniejszyły objawy na tyle, na ile mogły, ale jest jeszcze "coś"? Tego nigdy nie wiadomo tak do końca.
Sergio - 2016-03-18, 12:12
:
Co do zatok to ciężko mi cokolwiek powiedzieć bo mnie nic nie boli, jednak bardziej a raczej na pewno stawiałbym na jakaś alergie bo zazwyczaj od wiosny do jesieni bywa że mam często katar ale nie taki jak w przeziebieniu tylko taki delikatny że coś tam siedzi delikatnego wiec nie wiem czy to może mieć wpływ.

Co do reszty to źle się trochę wyraziłem bo nie są typowe zawroty że kręci mi się w głowie tylko w momencie "napięcia - stresu " mam taki objaw a to napięcie występuje głównie z niezrozumiałego lęku w sytuacjach nowych i nie pewnych. Zauwayżyłem że przy takiej pogodzie jak ostatnio gdy jest słońce to czuje sie o wiele lepiej tylko nie wiem co mam dalej robić aby totalnie wyzdrowieć.
Czasem mi się wydaje że gdybym miał coś na uspokojnie był bym już zupełnie zdrowy.

Tu ciekawostka taka ze już udało mi się wcześniej powiedzmy wyjśc z tej newicy jak pisałem kiedyś na prawie pół roku jednak zaniedbałem suple i od listopada mi wróciło , teraz znów jest lepiej tylko ta głowa..
Może to trochę śmieszne ale z badań krwi wyszło że żelazo mam w normie jednak jak raz na jakiś czas zjem żelazo (suple ) to ZAWSZE czuje się potem dobrze heh... Myślę tez o tym odcinku szyjnym kręgosłupa bo z tym stresem jest w kratkę raz się czuje bardzo dobrze i jeżdze wchodzę do wielkich marketów i jest OK a niekiedy mam taki ucisk w głowie że ledwo to wytrzymuje jednak zazwyczaj przetrzymuje to i zauważyłem że po 30 min w takim miejscu z czasem się dostosowuje i już mi wszystko puszcza i mogę dalej chodzić ewidentny rodzaj fobii...
Aga78 - 2016-03-18, 17:08
:
Witam dlaczego nie można wysłać wiadomości do tomakin
Aga78 - 2016-03-18, 17:08
:
Wiadomości email
Sergio - 2016-03-18, 22:32
:
Tomakin postanowiłem jeszcze raz napisać ale konkretnie i dam CI już spokój przynajmniej na jakiś czas, bo zaczynam przesadzać :P

Ostatnio tak jak wspomniałem pogorszył mi się troche nastrój ze względu na zmienne samopoczucie i postanowiłem dokładnie jeszcze raz przeczytać twoje strony o nerwicy i depresji i mam kilka wniosków i pytań.

Stres , zła dieta tryb życia prowadzi do nerwicy a przez złe samopoczucie nawet depresji więc wzmacniając nasz umysł , organizm jesteśmy szczęśliwi więc nie mamy nerwic itd..

I tak: Albo problem lezy w nas choroby, tarczyca itd ,a albo brak witamin niedobory innego wyjścia już nie ma i teraz mam takie pytanie o co chodzi z tymi nadnerczem bo malo tam szczegółów jest na stronie "dperesja" i Homocsteina - badanie bo nie bardzo zrozumiałem jeśli mogłbyś mi wytłumaczyć ????

I takie moje podsumowanie gdybyś mógł się do tego odnieść po raz kolejny i dam Ci spokój na jakiś czas :D:D

Badania krwi mi nic nie wykazały wszystko OK, taczyca OK , Serce, narządy , OK nie robiłem tej "homocsteina " nie sprawdzałem poziomu wit B12
A tak wygląda mój dzień :

Rano:
1 kaps Olimp Omega 3 1000mg 33%EPA/22%DHA
1 tam B-complex
Cynk 15 mg (chela cynk albion )
Chrom ograniczny 200ug (naturella ) mleczan trójwodny chromu III
1 tab Wapń 500mg

Potem po Obiedzie
Znów 1 kaps Omega 3 , 1 B-complex
1 Tab B12 10ug (naturella )
Magnez cytrynian taki z lidla zielony 1 tab 200mg
1 tab Virtum D forte 2000j,m

Kolacja :
1 Omega 3 + 1 b-compx

Co tutaj twoim zdaniem zwiększyć/zmienić a na pewno coś trzeba i co mogę dorzucić myślałem o tym tryptofanie aby dorzucić z tego co na stronie napisane jest że jest bardzo dobry. ????

Aha i jeszcze zbadam sobie w wolnym czasie odcinek kręgosłupa szyjnego i stan uzębienia bo ponoć tez to może mieć znacznie.

Pozdrawiam i z góry już dziekuję
tomakin - 2016-03-19, 02:13
:
Aga - bo każdy by mi na priva pisał i bym w efekcie nic innego nie robił, tylko odpisywał ludziom na coś, co i tak jest już na forum. Przerabiałem to, gdy doszedłem do kilku godzin dziennie "pracy" za którą nikt mi nie płacił dałem sobie spokój.

Sergio, nie bada się żelaza tylko ferrytynę, jak ją masz za niską to po żelazie będzie lepiej. A może po prostu D3 Ci brakuje, skoro w zimie objawy się nasilają?

Nadnercza to skomplikowany problem i tyle powiem, że ich zaburzenia mogą dać objawy nerwicowe, ale diagnozę i leczenie powinien lekarz prowadzić.

Homocysteina to najważniejsza rzecz, którą można sprawdzić, jeśli chodzi o ogólne zdrowie. B12 też warto sobie zbadać, tylko trzeba pamiętać o odstawieniu supli jakoś 2 tygodnie przed.

Co do suplementacji - przesuń magnez na wieczór, wapń na południe, żeby nie było żadnego dwuwartościowego (wapnia, magnezu, cynku) obok siebie.

Tryptofan - to trzeba sprawdzić na sobie, na niektórych działa jak magia (na forum parę osób nie mogło się nachwalić), na innych w ogóle. Musiałbyś sprawdzić, czy masz jego niedobory, a takie badanie to ze 300 zł kosztuje. Lepiej za 30 zł kupić tabletki i przetestować.

No i nie zapomnij o relaksacji Jacobsona, to coś co zajmuje 5 minut przed snem, a potrafi mieć większy efekt, niż wszystkie suple razem wzięte.
Aga78 - 2016-03-19, 10:24
: Temat postu: Nerwica lekowa
Witam. Z nerwica zmagam się od dwóch i pół miesiąca. Zaczęło się od problemów zdrowotnych. Torbiel na tarczycy i problemy z żołądkiem. Czekanie na wyniki biopsji i gastroskopii i stres temu towarzyszący. Tak się zamartwiałam ze dostałam w nocy ataku lękowego. Wyniki biopsji nie niepokojące gastroskopia przewlekły stan zapalny żołądka. Ale i tak się nie uspokoiłam. Pierwsze różne badania potem psychiatra który odziwo kazał mi brać witaminy i obserwować co będzie dalej. Doraźnie na silne leki afobam.
Badania jakie zrobiłam to:
Morfologia ok
Potas 4,5
Żelazo 40
Wapń 2,4
Wit d3 17
Tsh 0,74
Wit b12 835
FT3 5,55
FT4 18,15
Magnez 2,4
Sód 138
Chlorki 100,3
Biorę:
Omega 3 1000mg
Wit b12 metylokobalamina 500UG
Wit d3 2000
Inozytol i choline 750 mg
Magnez i spiruline
Mam prośbę jakbyś mógł przejrzeć moje wyniki i napisać mi czy mam coś dodać coś nie brać albo zwiększyć dawkę.
Tomakin będę wdzięczna za odpowiedz.
Sergio - 2016-03-19, 18:15
:
Rozumiem..

Kurde powiedz mi czy kupić sobie do tego Inozytol i ten tryptofsn spróbować przyznam że ostatnio z moim nastrojem jest kiepsko i teraz mnie to martwi bo wcześniej wiedziałem ze wrócę do supli i to minie jednak teraz to cały czas biorę i mi się nastrój pogarsza i trochę się boje bo po mimo witamin jest ostatnio nie bardzo wiesz taka depresja lekka ale martwi mnie to nie chce skończyć na jakiś lekach może jakieś porady czy sobie mogłem cis wypłukać nie wiem miedz lub cokolwiek ? Masakra
tomakin - 2016-03-20, 01:14
:
Aga, jeśli B12 badałaś po rozpoczęciu suplementacji, to wynik możesz wyrzucić do kosza - powinny być 2 tygodnie przerwy po suplementach, które ją zawierają. Zamiast żelaza zbadaj poziom ferrytyny. Omega 3 powinno być 1000 mg EPA, czyli prawdopodobnie kilka razy więcej, niż bierzesz. Dodaj odrobinę wapnia, jeśli bierzesz magnez i D3, ale niedużo - tak z 400 mg dziennie starczy. Inozytolu powinno być dużo więcej (tak z 10 razy tyle), ale ciężko go kupić w rozsądnej cenie. Dorzuć też B complex z apteki, tę zwykłą tanią za 4 zł, w dużych dawkach. I obserwuj reakcję organizmu, jeśli miałaś jakiś niedobór - bardzo szybko będzie mocna poprawa.

D3 masz bardzo niską, ale taki wynik to raczej norma o tej porze roku. Omega 3 - tu jest wyjątek od reguły "szybkiej poprawy", ich niedobory "leczy" się nawet ponad rok, przez cały czas jest bardzo powolna, ale długotrwała poprawa.

Jak nie pomoże, możesz testować kolejne witaminy i minerały, których niedobory mogą wywołać objawy nerwicowe - na przykład cynk czy chrom.

No i nie zapomnij o relaksacji mięśniowej, medytacji albo innych metodach rozluźniania.

Sergio, nikt Ci nie odpowie na pytanie - tryptofan czasem daje bardzo dużo, czasem zupełnie nic i póki nie spróbujesz, nie przekonasz się. Podobnie inozytol, jeśli masz możliwość kupna w miarę taniego, czemu nie, spróbuj.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz to utrata witaminy D3, bo każdemu jej poziom spada w zimie. Jeśli już na początku miałeś niski, mogło się zrobić coś takiego. Tylko nie zapomnij o dużych dawkach magnezu razem z nią.

I to samo co każdemu powtarzam - taki "najszybszy" sposób radzenia sobie z nerwicami to rzeczy poza suplami, czyli wszelkiego rodzaju relaksacje.
Aga78 - 2016-03-20, 08:23
: Temat postu: Nerwica lekowa
Dziękuję za odpowiedz.
Oprócz omega 3 pije też Siemię lniane co prawda na mój żołądek ale słyszałam że tam też jest omega. Znalazłam na necie complex b savson są tam takie dawki witamin b1 1667% 25 mg b2 1471% 25 mg b6 1260 % 25 mg b12 2083 % 125 mcg. Zalecana dawka 1 tabletka a ja ile mam jej brać. Czy lepiej się opłaca tańszą z apteki ta 50 zł kosztuje 100 tabletek.
Mam jeszcze jedno pytanie mam ciągłe drgania mięśni przeważnie w nogach na zewnątrz nie widać a w środku takie mikro drgania czy to może być niedobór jakichś witamin czy minerałów.
Pozdrawiam.
Sergio - 2016-03-20, 13:45
:
Juz tak szczerze nie wiem gdzie szukać problemu. Zwiększe d3 do 4000jm i zobaczę chyba nie ma jakiś przeciwka zań ? Może teraz to szczegół ale moja Mama jest Hiszpanka z tych południowych słonecznych miejsc jak byłem młodszy często tam do rodziny wyjeżdżałem na wakacje i dużo słońca łapałem jednak już mnie tam nie było z 6lat i może to coś ma genetycznie do tego.

A dwa ostatnio pojawiły mi się leciutkie oznaki AZS moja narzeczona to ma i odrazę powiedziała ze to atop i może to też coś oznaczać ? Bo juz kurde człowiek wszystko ze wszystkim zaczyna mieszac..
Aga78 - 2016-03-20, 14:54
:
Jeszcze jedno ile tych omega 3 brać dziennie?
tomakin - 2016-03-21, 03:37
:
Aga - jeśli pijesz zalewane ziarna, nie zmielone, to nie przyswoisz z tego ani miligrama omegi. Powinnaś brać tyle tabletek, żeby w sumie wyszło 2000 mg EPA - sama policz, masz na opakowaniu napisane ile Twoje suplementy tego mają. Tak, ten b complex starczy jedna dziennie.

Sergio, do D3 nie ma przeciwwskazań, chyba że za bardzo spadnie Ci przy niej magnez, co może na kilka dni nasilić nerwicę - ale potem powinna być z kolei duża poprawa. Jakbyś miał po niej bezsenność i częstomocz, bierz więcej magnezu. Atopowe zapalenie skóry może pojawić się "z nerwów", mi pierwszy i ostatni raz w życiu pojawiło się przy egzaminie na prawo jazdy.

A może najzwyczajniej w świecie masz stresujący okres w życiu? Wcześniej mogłeś mieć spokój i dlatego organizm nie szalał, teraz pojawiły się nowe bodźce i chociaż nic w organizmie się nie zmieniło, to jednak ilość stresu okazała się zbyt duża?
Aga78 - 2016-03-21, 08:46
:
Witam
Aga78 - 2016-03-21, 08:48
:
Piję Siemię mielone ale omega 3 też będę brała. Muszę się wybrać do apteki bo już mi się kończy. Może. są jakieś które możesz polecić w dużych dawkach.
Aga78 - 2016-03-21, 10:30
:
A Wit d3 wystarczy te 1000 co ja biorę. Wynik badania 17 to już był po miesięcznej suplementacji także jakbym przed zażywaniem jej zrobiła możliwe ze wynik byłby jeszcze niższy.
Aga78 - 2016-03-21, 13:53
:
Przepraszam ze tak na raty pisze ale co mi się przypomni dopisuje.
Czy ten afobam co mam doraźnie przy silnych lekach można z tymi suplementami brać.
Sergio - 2016-03-21, 14:47
:
Raczej nic takigo się nie dzieje co mogłoby we mnie taki stres wywoływać, największy stres wywołuje ta cała nerwica heh.. Zwiekszyłem d3 do 4000 jm i robie tak jak zaleciłeś po obiedzie wapno + d3 + b-complex +omega a na wieczór biorę uzupełniam magnez. Jeszcze sobie ten inozytol kupię tylko..

Czytałem dużo o nadnerczach i chyba będę szedł coś w tym kierunku bo zbadać nie zaszkodzi a może tam coś jest nie tak bo tarczyca jest OK i z krwi i z usg. Więc jesli witaminy mnie postawiły do pionu ale nie potrafią tego dobić tzn że musi być coś co wpływa na mój obniżony nastrój... Możliwe są jakieś zaburzenia serotoniny ? lub problem z produkcja kortyzolu ? Bo kurde nie ma wyjścia nic się samo z siebie nie bierze wiec albo coś siedzi we mnie i ja nie wiem co to jest, ale mam jakieś olbrzymie nie dobory jakiegoś składnika który blokuje resztę i obniża mi nastrój innej opcji nie widzę i chyba nawet chciałbym aby to coś z tymi nadneraczmi było byle by wiedzieć co i poprawić wreszcie komfort życia...
Aga78 - 2016-03-21, 18:07
:
Kupiłam Wapń z Cynkiem, miedźą Wit d, k i lizyną może taki być.
Aga78 - 2016-03-21, 18:09
:
A i przepraszam że tak na Ty się zwracam.
Sergio - 2016-03-21, 19:01
:
Tomakin czy zwiększenie dawki do 4000 JM mogło wywołać jakieś nie pożądane skutki ? Bo siedziałem sobie spokojnie przed kompem nawet się w miarę dziś czułem i myślałem ze jest lepiej bo zmieniłem d3 i zwiększyłem oglądam film i nagle czuje ze się bez powodu denerwuje i aż mi się słabo zrobiłem musiałem się położyć tak jak by mi cukier spadł takie uczucie. Może powinien ten magnez razem z d3 przyjmować a wapń po kolacji wieczorem ? ?
tomakin - 2016-03-22, 03:45
:
Sergio, jasne, że mogło - d3 wymaga magnezu do metabolizmu i jej większa dawka może go "wyssać" z krwi. Tak naprawdę to te pierwsze dni regulacji zależności magnez - wapń - d3 to jest masakra, co chwilę coś rośnie za wysoko, potem to samo spada za nisko... trochę minie, zanim organizm się przestawi. No i nie zapomnij, że większość problemów masz pewnie z ciągłego myślenia o nerwicy i szukania "a co to może być".

Aga, kupuj jakie chcesz, ja w żadnej fabryce kontroli nie prowadziłem i nie wiem, gdzie mają dobre warunki na taśmie produkcyjnej.

D3 przy 17 już nie powinno dawać dużych objawów, ludzie poniżej 10 mieli, wtedy faktycznie można czuć się przez to paskudnie.

Na lekach przepisywanych przez lekarza się nie znam. Jego pytaj, tyle że on pewnie z kolei nie zna się na witaminach i minerałach...
Sergio - 2016-03-22, 10:19
:
Wstałem dziś rano po śniadaniu pojechałem w teren i dosłownie po godz rozmowy z klientem zrobiło mi się bardzo słabo myślałem ze skończy się to szpitalem ale dałem rade chyba tylko dlatego żeby sobie wstydu nie zrobić i wrócilem do domu. Wnioski. Nie wiem co mi jest ale wydaje mi się ze coś siedzi we mnie i przez to mam nerwice ITD.. nigdy z rana się źle nie czułem, to co teraz się zdarzyło nie było niczym co przypominało wcześniejsze ataki byłem caly czas spokojny bez paniki uczucie jakby mi ktoś baterie odołącza.. Witaminy czuje ze mi już wcale nie pomagają nawet jakby było po nich gorzej może mam ich za dużo albo namiar czegoś cynku lub czegoś innego ?? Nie wiem kompletnie co robić chyba zrobię wszytkie możliwe badania jakie są od alergii po pasożyty tomografie. NAJLEPSZE jest to ze nastrój mam ok tzn normalny mam dni w kratkę albo się fizycznie czuje źle to psycha ok lub odwrotnie tak się nie da funkcjonować pracować
Nigdy podczas mojej kariery z nerwica nie miałem czegoś takiego nagłego osłabienia i świadomości ze się zaraz przewróce SZCZEGÓLNIE ze oddech w normie nastrój w normie zero leku itp. .. jedyny plus z tego wszystkiego to ze ostatnio samoistnie przeszły mi fobie i leki w sklepach lub innych miejscach..

Tomakin masz jakiś pomysł może ??
Sergio - 2016-03-22, 11:21
:
Aktualizacja ; w domu jestem od kilku godz czuje się lepiej więc to był jakiś nowy atak nerwicowy reszta jak wyżej bez zmian.

Co do d3 tez nie jestem przekonany bo ja brałem wcześniej i nie było żadnych cyrków a teraz jak wyżej napisałem coś mi szkodzi
Sergio - 2016-03-22, 22:49
:
Tomakin wybacz że tak spamuje forum swoimi wypocinami ale to tylko dlatego że szukam konkretnych odpowiedzi, dlatego bardzo Cię proszę o szczegółowe informacje : P

Generalnie po tym fatalnym poranku (opis wyżej ) postanowiłem udać się do lekarza i trafiłem na bardzo fajnego doktora który dokładnie zapoznał się z moim przypadkiem zobaczył wszystkie badania które są OK ale zalecił mi badania na bolerioze , homocysteine , ferretyne oraz abym dalej się suplemntował, ale najbardziej zalecił ćwiczenia fizyczne, bieganie, ciężary i że to porzadnie potrafi wyleczyć głowę...
Ogólnie dodam że ćwiczę już jakieś 1,5 tyg z hantlami pompki itd

I teraz tutaj proszę bardzo o pomoc :

Dlaczego skoro cały biorę suple to mój stan zrobił się tak dośc nagle niestabilny ??

Przejrzałem też forum dokładnie i to i inne i może ja używam złych suplementów
Magnez mam taki zwykły z lidla ( kwas cytrynowy weglan magnezu ... )
Wapno tak samo
Ponoć u osób z nerwicami poziom miedzi jest zbyt wysoki ws do cynku i tutaj tez jest haczyk bo 15mg się zaleca minimum w jednej tabl w tym że w tych 15mg jest około 3,4 mg JONÓW cynku, a dziennie potrzebujemy 15

Nie stosowałem i jeszcze nie stosuje K2 i czy to może mieć tutaj znaczenie? tzn że mogę mieć jakieś zwapnienia z tego powodu i dlatego tak mi się pogorszyło ??
Co do magnezu zastanawiam się czy by nie zmienić na Maglek b6 (mleczan) ponoć dobry, nie wiem natomiast co z resztą dorzuce jeszcze inozytol lub tryptofan i tutaj też nie wiem szczerze co wybrać co będzie lepiej kupić...

I jeszcze raz sorry za ten spam, ale zauważyłem że zazwyczaj odpisujesz w nocy więc nie chciałem czekać aż do jutra na odpowiedź. Pozdrawiam Serdecznie
tomakin - 2016-03-23, 07:31
:
Skąd wiesz, że zmiana stanu ma cokolwiek wspólnego z suplami które bierzesz, albo których nie bierzesz a uważasz, że powinieneś? Jak pisałem, może to być jakiś stres w życiu, albo np zacząłeś o nerwicach czytać i się nakręcać. Nie zapisałeś się ostatnio na jakieś forum dla nerwicowców? Zresztą nerwice często przebiegają "falami" bez widocznych powodów.

Cynku to nawet po 150 mg dziennie ktoś z forum brał, tak, 150 mg jonów. Ja jakiś czas stosowałem dawki powyżej 50 mg.

K2 z tego co wiem nie ma znaczenia w nerwicach.
Sergio - 2016-03-23, 08:48
:
Nigdzie się nie zapisywałem nie ufam innym jakoś dlatego jestem i polecam wszytkim tylko to miejsce. Wiesz co do czytania to masz rację ostatnie dni czytam dzień w dzień i myślę ale to dlatego że się gorzej czuje. No nic póki co poczekam na wyniki badań homocyst ferrattny itd a w miedzy czasie wspomagać się będę suplami tymi co mam Zwiększe dawkę cynku dorzucę melisę dziurawca i ćwiczenia.


A swoją drogą jest tu ktoś może z okolic Katowic ? :)
Sergio - 2016-03-23, 18:29
:
Zmieniłem dziś sobie magnez i proszę o małą pomoc

Maglek B6 ( mleczan 500mg , 51mg + B6 5mg

Do tego biorę B-complx 3 tab na dzień a każda ma 5mg B6 a jutro zaczynam suplementacje inozytol + B6

Moje pytanie czy nie za dużo bede miał tej witaminy B6 i jaka powinna być dawka wapnia aby było to wszystko optymalne ?? Czy taki plan będzie dobry ??

RANO:
2 tab cynku 30mg + 1 b-complx + Omega 3

OBIAD:

1 tab Mg (500mg ) 51mg + D3 2000j.m + 1 b-cmpx + Omega 3 + inozytol + 1tab B12

2godziny później 750 mg wapnia ( półtora talbetki z wodą )

KOLACJA :
1 tab Mg , + b-cmpx + Omega 3 + Inozytol

???
tomakin - 2016-03-24, 04:19
:
Czyli sumarycznie dziennie masz 100 mg jonów magnezu, podczas gdy niektórzy lekarze zalecają nawet 500 mg przy niedoborach. Nie spodziewaj się szybkiej poprawy :D

Jak boisz się przedawkowania B6, po prostu kup za 15 zł czy ile tam to kosztuje chlorek magnezu farmaceutyczny na allegro. Czyściej, taniej, cud miód.
Sergio - 2016-03-24, 10:17
:
Kurde no to nie źle :P to już wiem czemu czasem się gorzej czuje calkiem możliwe że po prostu D3 mi zuzywa magnez a ja nie uzupelniam go wystarczająco hmm.. no dobra na allegro jest mnóstwo tych chlorków szcześciowodnych jak wygląda taka sprawa z dawkowaniem ?? Tak aby zrównoważyć ilość wapnia i magnezu i czy mozna do smaku coś dodac np cytrynę ?

Teraz święta więc dopiero po zamówie a póki co wróce do tabletek z Mg i najwyżej bedę brał po obiedzie tab 2-3 godz pozniej wapno i po kolacji znów 1 tab Mg było by to ok ? Cięzko mi ułozyc jak widzisz jakiś sensowny plan konsumpcji :D
tomakin - 2016-03-24, 17:47
:
Dawkowanie masz opisane w temacie z tanimi suplami, nie pamiętam teraz ile to szło, możesz od razu wagę kupić za 15 zł, ja sobie tak odważałem kilkanaście różnych supli kupowanych na wagę.

Dawkowanie niestety (albo stety) trzeba testować na sobie, każdy ma inne zapotrzebowanie, totalnie inne proporcje ma ktoś z nadmiarem magnezu w porównaniu do kogoś z nadmiarem wapnia.

ogólnie - rozwolnienia oznaczają zbyt dużą ilość magnezu, częstomocz i zatwardzenia - przesadzenie z wapniem, ale te zasady też nie zawsze się sprawdzają.
Sergio - 2016-03-24, 20:20
:
Przeszukałem dział z artykułami i nigdzie nie znalazłem "tanie suplementy" ale mniejsza o to są informacje dostępne na stronie nerwica-vegie itd... i dalej się nie potrafimy porozumieć a ja nie chce Cię tak spamować : ) Czy możesz mi po prostu doradzić i powiedzieć tak raz a porządnie ?

więc tak magnez stosowałem ten z lidla ( nawet Artur kiedyś tam o tym napisał ) 200mg brałem na dzień 1,5 tabletki.. potem kupiłem ten mleczan napisałeś że tam tyle co nic wiec rozumiem i postawiłem póki co na "MAGNE B6 MAx cytrynian trójmagnezowy (100 mg jonów magnezu) wiec na tą chwile 3 tab dziennie bedzie chyba lepsze niż to co obecnie robiłem i robie prawda ???

Dalej -> Wapń również i od początku z lidla 500mg ( 1,5 dziennie ) jest to ok ? zrównoważe to z magnezem aby nie wypłukać ???

Omega 3 biorę 1000g EPA - dziennie czasem wiecej ale tu chyba jest OK
B- complex 2 -3 tab dziennie i chyba też OK
B12- biorę tylko 1 tab dziennie 10ug - zastanawiam się czy nie zwiększyć ??
Inozytol + B6 - 2-3 dziennie
Cynk 30mg dziennie ( tu pytanie nie wypłuczę sobie miedzi z czasem ? I jak długo się mogę tym suplementować ) ???
D3 - 2000 - 4000jm jednak nie wiem dlaczego ale przy tej mniejszej dawce czuje się lepiej
Wit C accerola 1000g dziennie

Do tego ćwiczę, jem banany, piję melisę raz na jakiś czas i ogólnie jest trochę lepiej niż było i PROSZĘ O KONTKRETNĄ ODPOWIEDŹ - co tu zmienić , czy doradzasz jakiś KONKRETNY suplement MAGNEZU / WAPNA ?? czy nie będzie za dużo Mg w stosunku do Wapnia itp ?
tomakin - 2016-03-26, 09:49
:
dosłownie na 2 stronie

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4366

Cynk tak z miesiąc - dwa można bez strachu, potem już zaczyna rosnąć prawdopodobieństwo, dalej część osób może nawet przez rok brać bez problemów, ale u niektórych już się może lekki niedobór pojawić.

Nic nie można "dokładnie" doradzić, bo każdy musi na sobie przetestować, jeden w ogóle nie powinien brać magnezu, inny tylko magnez i żadnego wapnia. Obserwuj po sobie. Ogólnie jeśli po D3 jest gorze, to problemem prawdopodobnie jest niski magnez, ale to tylko zgadywanie.

Omega 3 zwiększ dwukrotnie.

B12 ja biorę 5000 mcg co 2-3 dni, jeśli masz niedobór, 10 nie pomoże.

Inozytol w badaniach działał, ale w badaniach stosowano 10-20 gramów dziennie, niekiedy jeszcze więcej.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11386498

tu był o wiele skuteczniejszy od fluwoksaminy, ale jego dawka wynosiła 18 gramów dziennie.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7793450

tu pomógł przy 12 gramach.

Innymi słowy, jeśli masz ten inozytol o którym myślę (500mg tabletka), to musiałbyś łykać 20 do 40 dziennie, żeby zauważyć różnicę, ale wtedy zatrułbyś się B6. Dlatego pisałem, żebyś kupił w proszku gdzieś wysyłkowo dużą ilość.

Nie nadrobisz niektórych niedoborów które kształtowały się przez pewnie ponad 10 lat tym, że przez miesiąc będziesz brał 100% zapotrzebowania.
Sergio - 2016-03-29, 17:01
:
Tomakin wiem że masz mnie już dość haha : D ale takie pytanie poboczne.
Ćwiczę sobie od 2 tyg i generalnie czuje się lepiej już niż wcześniej ta pogoda tez wprawia w fajny nastrój jednak zauważyłem dośc dziwny objaw nowy , mam uczucie słabych nóg tak jakbym miał z waty dodam że w ostatnio w czwartek przed swietami ćwiczyłem nogi ( przysiady , hantelki ) i drżały mi nogi a przez święta często czułem w nich zmęczenie ale to taki dziwne bo zazwyczaj tylko popołudniu i robiłem się bardziej głodny ogólnie zawuważyłem że jestem częściej głodny i dopiero jak zjem to czuje się lepiej może to mieć jakiś związek z podwyższonym trybem życia ( ćwiczenia itd ) słabe mięsnię nóg itp ?? Wczoraj byłem na spacerze to tez tak te nogi miałem słabe, dziś już jest lepiej ale wiesz jak to człowiek sobie wkręca stwardnie rozsiane itd no chyba że coś w tym może być ??
tomakin - 2016-03-30, 00:55
:
Jak się namiesza z elektrolitami to może być taki objaw czasem, ja miałem pamiętam, ale już nie wiem co to było - czy sobie wapń magnezem wypłukałem czy odwrotnie, czy jeszcze coś innego.

A może po prostu się zmęczyłeś na siłce i panikujesz...
Sergio - 2016-03-30, 12:15
:
Tylko że w moim przypadku namieszanie było zbyt dziwne dlatego że już od kilku miesięcy sumplementuje się tymi samymi bądź lekko zwiększonymi dawkami i jak wcześniej było dobrze to teraz miałoby byc gorzej ?? Jedynie co mi na tą chwile przychodzi do glowy to fakt że ćwiczę i być może mój organizm domaga się wiekszych dawek...

Co Ciekawe moja nerwica uaktywniła się 2 lata temu w momencie gdy zacząłem ostro ćwiczyć na siłowni potem zrezygnowałem wiadomo dlaczego, i teraz znów zacząłem ćwiczyć tyle że w domu ale jednak i znów się trochę gorzej czuje fizycznie minaowicie wróciły mi lekkie lęki i fobie wiec albo przypadek albo coś w tym jest... Muszę miec gdzieś do dziś jakies konkretne nie dobory że organizm po przez ćwicznia wykorzystuje to co mu daje i te braki świadczą o tym...

Powiedz mi ćwiczenia fizyczne zwiększaja zapotrzebowanie na magnez , wapno lub coś innego znacząco ??
tomakin - 2016-03-30, 22:51
:
Przede wszystkim ćwiczenia zwiększają poziom kortyzolu, więc to może wywołać nerwicę - jeśli masz z jakiegoś powodu upośledzone mechanizmy zbijania poziomu kortyzolu, to podniesienie ćwiczeniami może doprowadzić do tego, co teraz Ci doskwiera. To tak trochę "na dwoje babka wróżyła", bo z drugiej strony ćwiczenia mogą wyregulować te mechanizmy o których mowa i w dłuższej perspektywie kortyzol spadnie, ale póki co - ćwicz lekko, z długimi przerwami. I pamiętaj o relaksacji, to masz za darmo przecież.
Aga78 - 2016-03-31, 09:25
:
Witam.
Biorę te witaminy które brałam dodałam b complex i Wapń. Jest lepiej ale do normalności jeszcze troche. Śpię normalnie kiedy po pierwszym ataku zasypiałam dopiero kolo 4 nad ranem a cała noc leżałam z sercem bijącym jakby miało mi wyskoczyć. W dzień można powiedzieć że w normie ale jak przyjdzie mi wyjść na dwór gorzej. Wracają obawy że atak złapie mnie na ulicy i od razu gorzej się czuje. Nie wiem czy to nie przerodziło się w jakąś fobie.
Jutro czeka mnie kolejna biopsja torbieli na szyji. Już zaczynam myśleć i stres się pojawia.
Wyślę jeszcze wyniki morfologii jakbyś mógł zerknąć:
Erytrocyty 4,39
Leukocyty 7,03
Hemoglobina 12,4
Hematokryt 38,2
MCV śr obj Erytrocyta 87
MCH śr masa HB w er 28,2
MCHC śr stężenie HB w Erytr 32,5
RDW CW współczynnik zmienności 14,4
RDW SC odchylenie stand 44,3
PLT płytki krwi 252
PCT plytkokryt 0,27
MPV śr obj płytki krwi 11,4
PDW dyspersja wielkości płytek 13,5
P-LCR wsk megatrombocytow 35,8
Neutrocyty 59,6
Eozynocyty 1,6
Bazocyty 0,4
Limfocyty 26,9
Monocyty 11,4
Neutrocyty 4,19
Bazocyty 0, 03
Limfocyty 1,89
Monocyty 0,80
Niedojrzałe granulocyty 0,1
Niedojrzałe granulocyty 0,01
Retikulocyty % 1,00
Reticulocyty # 0,0439
IRF frakcja niedojrzałych Retik 7,4
Ret L % Ret o niskiej zawartości RNA 92,6
Ret M % Ret o średniej zawartości RNA 6,6
Ret H % Ret o wysokiej zawartości RNA 0,8
Ret he ekw HB w Ret 34,9
Sergio - 2016-03-31, 11:48
:
A jeżeli faktycznie ten kortyzol ma tutaj znaczenie to co teraz ?? brzmi to dość poważnie jest szansa na to aby to jakoś wyregulować , zbadać. A co do ćwiczeń to powoli widzę coraz fajniejsze efekty więc cięzko mi będzie przestać może zmniejsze obciążenie i chwilowo zrezygnuję z " masówki " ?
Sergio - 2016-03-31, 11:50
:
Kortyzol charakteryzuje się dobowym cyklem produkcji – jego stężenie najwyższe jest w godzinach porannych, a wyraźnie spada późnym popołudniem i wieczorem...

To wyczytałem a ja własnie rano czuje sie najlepiej a wieeczorami i popłudniu gorzej, więc taka odwrotność trochę jakbym miał go za mało o ile dobrze to rozumiem
Sergio - 2016-03-31, 15:28
:
Napisze prosto z mostu bez bicia piany : Jak codzień pojechałem do miasta i oprócz tego że z dnia na dzień jest gorzej to dziś wyraźnie jest źle wróciły mi lęki fobie nogi z waty zwłaszcza w miescie, czuje że te witaminy na mnie wcale nie działają nic a nic czuje się tak jak przed sumplementacją.. Zakupiłem wczoraj w sklepie zielarskim zioła uspokajające " Laborfarm herbatka " oraz Rhodiola ale bez efektów... Mam wrażenie że nie da się z tego wyjść po prostu tymi metodami bo najdziwniejsze jest to że mój stan pogarsza się mimo suplementacji , zauważyłem że częsciej rozwolnienie i gazy tak jakby w żołądku coś grało odkad w sumie zacząłem ćwiczyć jak napisałem wyżej to coraz gorzej, z psychiką troche lepiej ale fizycznie lipa...

Wcozraj na czczo wypiłem sok ze świeżej marchwii więc może przez to biegunka ale kolor też mnie martwi bo stolec pomarańczowy... od grudnia biorę cynk regularnie może wypłukałem miedź ? chyba przestane go brać juz naprawdę nie wiem co robić
Rembak2 - 2016-03-31, 19:06
:
Sergio mam to samo
Nie moge wrocic do trenowania bo 2 tyg albo max 3 i nerwica sie nasila Mysle ze to chyba niedobory bo jakby kortyzol to by podnioslo sie od razu albo na drugi dzien a nie pogorszylo sie po 2 - 3 tyg
Rozwolnienie to moze byc niedobor cynku Niedawno mialem ciagle rozwolnienia i po 4 dniach brania cynku przeszlo Moze zle bierzesz ten cynk Musi byc daleko od innych supli i z dala od jedzenia Zawsze bralem wieczorem 2 h po posilku i bylo ok Moze wapn za blisko masz i sie nie wchlania dlatego albo przesadziles juz moze za duzo
Sergio - 2016-03-31, 19:59
:
Co do cynku to zawsze biorę odrazu po śniadaniu 2 tab każda 15mg + omega 3 i 1 tab bcompx

Z cięzkim bólem przerwę cwiczenia na jakieś 2 tyg jeśli będzie poprawa tzn że albo organizm w trakcie treningów żuzywa witaminy do tego stopnia że nerwica wraca albo coś z kortyzolem... Jutro idę zrobić sobie badania poziom ferrytyny i homocysteiny bo nigdy tego nie robiłem zobaczę jeszcze co powie Tomakin na to wszystko , ale nie wyobrażam sobie nie ćwiczyć w przyszłości... A co do witamin jeszcze to też to dziwne bo biorę witaminy już dość dlugo i tak nagle by ze mnie wszyscy wyssało to jakie to muszą być niedobory hmm...
Rembak2 - 2016-04-01, 17:50
:
Skoro mi nie wierzysz ze sie nie wchlonie to przeczytaj to
http://zapytaj-farmaceute...14/03/cynk.html
Pod koniec jest napisane co i jak Zreszta najlepiej przeczytaj cale.
tomakin - 2016-04-02, 01:26
:
Aga, morfologia jak morfologia, to badanie które wykazuje w sumie tylko albo ciężką anemię, albo białaczkę, jak nie masz tych dwóch chorób to mała jest szansa, że coś się w ten sposób wykryje. Słabe wyniki, ale wskazujące raczej na ogólnie złą dietę, niż na jakieś konkretne schorzenie.

Cynk wchłonie się jeśli zje się z posiłkiem, nawet powinno się z odrobiną jedzenia go brać żeby uniknąć sensacji żołądkowych, dopiero gdy będzie bardzo dużo wapnia w posiłku czy w suplach, wchłanianie będzie zablokowane.

Nerwica to stan, w którym - tak ogólnie pisząc i upraszczając - organizm nie radzi sobie ze stresem. Suple mają zwiększyć odporność na stres, ale one zadziałają tylko wtedy, gdy suplementuje się pod konkretny, istniejący niedobór. Jeśli ktoś ma niedobór omega 3 i tylko omega 3, to nawet jakby wszystkie inne tabletki zjadł, nic mu one nie dadzą. Problem w tym, że dla większości z nich albo nie ma testów pozwalających wykryć te niedobory, albo są one o wiele droższe niż sam suplement.

Innymi słowy, trzeba próbować po kolei, licząc na to, że trafi się na "swojego", a także - co jest równie ważne - obniżać poziom stresu w życiu. Siłownia to stres. I owszem, narasta on przez kilka tygodni, aż przekroczy granicę odporności. Po podniesieniu tej granicy będzie można znowu ćwiczyć i robić, co się chce, ale póki co - relaks, relaks i jeszcze raz relaks.

U Ciebie Rembak, jak pisałem, jest "jakieś" schorzenie. Z nerwów nie masz tak rozstrzelonych wyników badań, z nerwów nie masz widocznych gołym okiem zmian w układzie krążenia. I nie sądzę, żeby to był po prostu jakiś niedobór. Nie wiem, co to jest, ale bardzo bym się chciał dowiedzieć, bo sam mam podobne - aczkolwiek o wiele słabiej nasilone - zmiany w krążeniu :D
Aga78 - 2016-04-02, 07:51
:
Mam problemy z żołądkiem od dwóch lat. Dopiero teraz zrobiłam gastroskopie. Wynik przewlekły stan zapalny żołądka mogą z tego być niedobory i gorsze wyniki? Chyba nigdy nie wyzdrowiaje jak będę miała takie stresy. Wczorajsza biopsja do d..y były komplikacje zrobił się krwiak. Gula zamiast mniejsza większa czeka mnie operacja. :-(
Aga78 - 2016-04-02, 07:52
:
Mam problemy z żołądkiem od dwóch lat. Dopiero teraz zrobiłam gastroskopie. Wynik przewlekły stan zapalny żołądka mogą z tego być niedobory i gorsze wyniki? Chyba nigdy nie wyzdrowiaje jak będę miała takie stresy. Wczorajsza biopsja do d..y były komplikacje zrobił się krwiak. Gula zamiast mniejsza większa czeka mnie operacja. :-(
tomakin - 2016-04-02, 20:45
:
Przewlekłe stany zapalne żołądka nie biorą się z niczego, zamiast pytać czy stan zapalny mógł wywołać niedobory, zastanów się w jaki sposób on się pojawił.
Aga78 - 2016-04-03, 07:49
:
Napewno nie biorą się z niczego. Nie pije alkoholu papierosów nie pale, ale odkąd pamiętam zawsze byłam na diecie jakiejś tam. Rano kawka w południe kawka a potem jakieś jedzenie. Stres też ma wpływ na żołądek a ja chyba z natury jestem nerwusem. Normalnie i jak mi się wydaje zdrowo zaczęłam się odżywiać od trzech miesięcy. Kawa tez poszła w odstawke. Teraz trzeba czasu żeby to wszystko naprawić.
Sergio - 2016-04-04, 21:31
:
Tomakin bardzo proszę o interpretacje

Ferrytyna 111,10 µg/l 30,00 400,00 N
Glukoza 78,60 mg/dl 70,00 99,00 N
Homocysteina 11,90 µmol/l
Kortyzol 23,93 µg/dl


Zrobiłem sobie dodatkowo to czego wcześniej nigdy nie robiłem, nie wiem jak interpreować kortyzol i homocysteine ?? Czy na podstawie tego coś tu idzie wywnioskować : D
tomakin - 2016-04-05, 01:53
:
Homocysteina na tyle wysoka, że - jeśli dobrze pamiętam badania - podwaja ryzyko śmierci w ciągu następnych iluś lat. Masz gdzieś walniętą metylację, w 9 przypadkach na 10 jest to brak któregoś składnika odżywczego - B12, kwasu foliowego, B6 lub choliny/betainy.

Kortyzol interpretuje się zgodnie z normami laboratorium, uwzględniając o której godzinie robiło się badanie.
Sergio - 2016-04-05, 13:43
:
Sprawdziłem masz rację niby norma ale od 11 jest to już zaliczane do jako podwyzszone. Co więc zalecasz jakie dawki b12 i co z tym kwasem foliowym pytałem w zielarskim to mieli tylko to dla kobiet w ciąży i jakie dawki. Może doradzisz mi skąd najlepiej zakupić ten kwas i jak go brać to i b12 i ogólnie co byś mi mógł pomóc ? Co do b12 podejrzewam ze tu jest ok bo zawsze jadłem dużo mięsa piersi wołowina celowalbym w kwas bo przyznaje ze warzyw mało jadłem na przestrzeni ostatnich lat i tu bym widział przyczynę. Ale możliwe jest aby ten kwas foliowy takie spustoszenie spowodowal jak nerwica fobie itd ??
tomakin - 2016-04-05, 23:23
:
No, podejrzewać możesz, ale dopóki nie sprawdzisz nie będziesz wiedział, czy nie masz braku B12. Ludziom się wydaje, że jak jedzą mięso to nie będą mieli niedoborów - będą mieli i niedobory, i miażdżycę i jeszcze zwiększone ryzyko raka w bonusie.

Czy mogło wywołać nerwicę - nie wiadomo, ale wiemy, że w tym miejscu organizm nie działał jak powinien. Pomijając nerwicę, podwyższona homocysteina to proszenie się o poważne problemy zdrowotne.

http://wegetarianizm.vegie.pl/metylacja.html

tu się trochę o niej rozpisałem. Ogólnie suplementuje się wszystko, jako że te suple kosztują śmieszne pieniądze (5 zł b complex z kwasem foliowym), ze szczególnym uwzględnieniem B12, z dawkami nawet ponad 1000 mcg dziennie. Lecytynę warto do tego dorzucić, gdyż jej niedobory są mocno powiązane z nerwicą.
Sergio - 2016-04-06, 17:51
:
Będę Cię tutaj teraz prosił o trochę szerszą pomoc jeśli mogę a więc generalnie mocniejsze objawy nerwicowe mi wróciły mianowicie lęk w przestrzeni publicznej sklepy itd... jednak te dni są takie w kratkę ale najbardziej martwi mnie jedna rzecz: Od tego weekendu mam takie dziwne uczucie w głowie w niedziele mnie tak złapało że szkoda gadać w ponidziałek mniej wczoraj spokój i dziś znów uczucie takie jak człowiek za długo śpi to takie ciśnienie w głowie, ciężka głowa, jakby lekkie zawroty - nie jestem w stanie normalnie przy tym funkcjonować jedynie jak się położę to mi trochę lepiej i za cholere nie wiem czy ma to podłoże nerwicowe czy też coś w głowie się dzieje.... jak uważasz ??

Aha od tyg codziennie wieczorem i w ciągu dnia piję zioła uspokajające Labofarm ( i czy one mogą na coś takiego wpływać ) ??

A co do homocysteiny zakupiłem pare rzeczy i ułozyłem pewien plan ale tutaj też proszę o pomoc

RANO : Magnez, 2tab b-complx , omega 3 , lecytyna sojowa, B12 ( 100ug ) 1 tab kaws foliowy 0,4ug

Obiad : Wapń , omega 3, lecytyna, B12 (100ug) D3 2000 jm , kwas foliowy 1tab b-compx

Kolacja Magnez omega, lecytyna, B12

Łącznie :

1 gr EPA (omega)
3 gr Lecytyny Sojowej
D2 2000 jm
Kwas foliowy 0,8 ug
B 12 300 ug
Magnez myślę że ok 300mg
Wapń ( na próbę kupiłem w biedronce ) PLus Vitalsss biorę 1,5 tabletki = 750mg wapń , witamina K 110ug , D3 150ug ale D3 biorę jeszcze dodatkowo bo to wszystko jest w jednym

I teraz jeśli możesz mi doradzić bo wiem że na bank za mało b12 i kwasu foliowego a nie za bardzo rozumiem o co chodzi z tą metylacją , jak to dawkować i ile mogę tego brać ??

Dodatkowo w przyszłym tyg zamierzam dołączyć NAC ( swanson ) bo czytałem na stronie w dziale depresja że to warto brać chcę również dołożyć
TRAWĘ Z MŁODEGO JĘCZMIENIA oraz MLECZKO PSZCZELE również ponoć bardzo dobre na nerwy , trochę to drogie ale czuje się na tyle dupiato że mam gdzieś i muszę szybko wrócić do zdrowia co o tym wszystkim, może mógłbyś ewentualnie podesłac linki z suplami z IHERB które warto zamówć i dawkowanie to o le w ogole ta homocysteina tutaj miesza a wierze i mam nadzieje że tak więc co myślisz wybacz z lekturę ale potrzebuję tych odpowiedzi ????
tomakin - 2016-04-06, 18:07
:
B12 powinno być dosłownie 10 razy tyle

lecytyny sojowej 5 razy tyle, może nawet 10 razy tyle

kwasu foliowego to chyba jednak za dużo, możesz po tym mieć nerwowość i bezsenność, 400 mcg wystarczy w zupełności

No i dodaj B6, jako że ma ona bardzo duży wpływ zarówno na homocysteinę, jak i na nerwicę. Za 5 zł kupisz tabletki 50 mg w aptece bez recepty. W sumie B6 jest takim najbardziej prawdopodobnym czynnikiem, jeśli chodzi o związek homocysteiny z nerwicą.

Właśnie z uwagi na te duże dawki niektórych rzeczy warto robić zakupy na Iherb czy Vitacost - tabletki 5000 mcg B12 60 sztuk kosztują chyba 30 zł. Dużo taniej niż w aptece dostaniesz witaminę D3 czy na przykład K2 - ona z tego co wiem nie ma wpływu na nerwicę, ale jest niesamowicie zdrowa "ogólnie", zabezpiecza przed rakiem czy chorobami serca.

http://pl.iherb.com/Now-F...60-Lozenges/418

http://pl.iherb.com/Life-...0-Softgel/66835 (drogie, ale co 3-4 dni wystarczy, więc to zapas na rok)

http://pl.iherb.com/Docto...-Softgels/36580

Nie wiadomo, czy czynniki które spowodowały podniesienie homocysteiny spowodowały też nerwicę. Powinieneś zadbać o zbicie jej poziomu, bo to bardzo ważne dla ogólnego zdrowia, znacznie zmniejszysz szansę że za kilka czy kilkanaście lat dostaniesz raka czy zawału (około dwukrotnie), ale nie jest powiedziane, że minie nerwica. Jest spora szansa, ale jak zawsze w medycynie, jest to tylko prawdopodobieństwo.

Robisz regularnie relaksację mięśniową?
Sergio - 2016-04-06, 20:45
:
OK zamówie :)

Czyli tak z zamawianych supli

1 tab b12 5000 wystarczy na dzień ?
1 K2 raz na 2 -3 dni ?
1 d3 dziennie ?

A lecytynę sojową sobie jednak zamówie na allegro w proszku będzie taniej bo tak z apteki drogo wychodzi bardzo , teraz tylko pytanie czy mogę bezpiecznie sobie zażywać az 5000 b12 ? oraz 50mg b6 ? Ponoć nadmiar jest toksyczny ? No i lecytyna tego chyba się bierze góra miesiąc potem przerwa tak ? W ogole mimo tego że brałem dziś 4 g lecytyny to mam wrażenie że się lepiej czuje po tym..
Sergio - 2016-04-06, 20:49
:
No i w ogóle widzę że jest dużo taniej np NAC czy Royal Jelly bardziej się opłaca... a NAC chyba też warto prawda mimo wszystko brać niby najzdrowszy suplement świata jeden z :)
tomakin - 2016-04-07, 00:43
:
Tak, NAC jest bardzo fajne. Ale na allegro masz dość tanie przecież w proszku, chyba nawet taniej niż z USA.

B12 można nawet co kilka dni, wtedy na dłużej starczy. Ogólnie chodzi o to, że niedobór znika dopiero po uzupełnieniu zapasów, a żeby to zrobić, trzeba duuużo tego zeżreć.

Zresztą to wszystko opisałem na stronce o depresji, po to żeby nie musieć potem za każdym razem tego powtarzać

http://depresja.lekiznatury.net.pl/b12.html

o metylacji też tam jest.

I lecytynę chyba lepiej słonecznikową, ze względu na smak - ale to już każdy sam musi dobrać, ja sojowej nie dałem rady w ogóle jeść.
Sergio - 2016-04-07, 16:58
:
Co do b12 ? zastanwiam się czy nie lepiej bedzie jak wezmę sobie dawkę 1000ug ? Bo nawet Ty wspominałeś że tyle się powinno nie chce sobie dowalić nagle 5000 tyś szczegolnie że nie mam pewności czy mam niedobór chyba że wynik tej homocisteiny faktycznie o tym świadczy ??? No a b6 50mg ?? to nie za dużo chodzi mi o toksyczność ? Co do D3 nie wystarczy mi to co mam 2000 jm ? W skrócie chodzi o to że z IHERB są super witaminy ale w takich końskich dawkach i czy to bezpieczne po prostu ??

I jeszcze jedna rzecz co do witamin B bo skoro ty zalecasz 50mg i ogólnie czytalem że tyle się zaleca to przecież z tego B complex co mam za 5 zł a biorę 3 tableki na dzień a w jednej jest :

B1 - 3mg
B2 - 5mg
B6 6mg
PP 40 mg
to razy 3x dzień to są śmieszne dawki przecież więc jeśli ja to dobrze rozumiem i tu to PODKREŚL ??? czy tak czy nie to ja się nie dziwie że nerwca wraca itd bo taka B6 skoro zalecane jest 50 a ja biorę raptem czytaj my NERWICOWCY 18mg to jest to śmiech na sali :D :D :D
tomakin - 2016-04-07, 19:50
:
Kurde chłopie, zrób jak chcesz, to nie ma takiego znaczenia. Będziesz teraz rozkminiał trzy tygodnie czy wziąć 200 mg czy 210, bo co to będzie jak przesadzisz.

Jakby było jakiekolwiek nieteoretyczne zagrożenie ze strony którejkolwiek witaminy, to bym o tym napisał.
Sergio - 2016-04-07, 20:35
:
Dobra spokojnie już :-) pytam bo się nie znam ale mniejsza o to zdecydowałem że zrobie tak

Lecytyne zamówię z allegro w proszku słonecznikową
NAC - z iherb
B12 - 1000 ug z iherb
Kwas foliowy 0,4 ug
B6 - 50mg
B-complex - 2 tab dziennie
Royall Jelly 2000mg Thomson z USA
A reszta po staremu.. PS : Wiem wiem, ze b12 1000mg bedzie sie dłużej uzupełniać ale zwyczajnie mam obawy co do tak dużej dawki po prostu póki co...

Ale powiedz mi jszcze tylko czy taki zestaw mogę spokojnie sobie brać cały czas aż nie poczuje poprawy a potem już stopniowo zmniejszać częstotliwość mówie o kwasie foliowym i B12, B6 ?
tomakin - 2016-04-08, 11:54
:
Po prostu jak poczujesz jakieś skutki uboczne, to odstaw, po paru dniach minie. B6 uzupełni się po 2-3 tygodniach, kwas foliowy podobnie i starczy potem raz na tydzień brać 1 tabletkę.
Sergio - 2016-04-12, 17:07
:
Tomakin - zrobiłem sobie tak dla siebie badanie serotoniny i wyszły

Serotonina Serotonina 139,20 ng/ml 70,0 270,0 N

Więc tutaj wydaje się chyba wszystko wporządku generalnie odczuwam lekką poprawę odkąd biore b6 50mg raz dziennie ale jeszcze nie zamówiłem tej mocnej b12 z iherb .jednak dręczą mnie dalej fobie i generalnie uczucia ucisku w głowie jakby ciśnienie. Ostatnio przeżywam sporo stresu i zdaję sobie sprawę że to ma też olbrzymie znaczenie a powiedz mi palenie papierosów znacząco może oddziaływać na nerwicę ?? Zalecałbyś mi chyba definitywnie rzucić ?
tomakin - 2016-04-13, 09:11
:
Z serotoniną jest ten problem, że czym innym jest poziom we krwi, czym innym w mózgu - można mieć niezłe wyniki zwykłego badania a i tak bardzo ładnie zareagować na suplementy czy środki podwyższające jej poziom. SSRI przepisuje się bez badania poziomu serotoniny właśnie z tego powodu.

Fajki warto rzucić, ale jeśli zaczniesz robić to podczas gdy masz aktywną nerwicę, będzie mała rzeźnia - ja jak rzucałem pokłóciłem się z chyba połową znajomych, tak na poważnie pokłóciłem :D
aldina - 2016-04-13, 13:03
:
Witam

od 3 tygodni stosuje terapię wg zaleceń ze strony
http://www.nerwica.vegie.pl/terapia.html
dodam że, mam nerwice lekową (nieracjonalne natrętne myśli ) oraz napady paniki

psychicznie czuję się o niebo lepiej
myśli zmniejszyły swoją intensywność oraz są rzadsze
ogólnie czuje poprawę

ale pojawiły mi się bole głowy (których wczesniej nie miałam) oraz czasami czuje sie bardzo pobudzona (nadaktywna)
czy to mozliwe że od przedawkowania witamin?

z gory dziękuję za odpowiedż

Aldina
tomakin - 2016-04-13, 16:03
:
Prawdopodobnie źle dobrane proporcje wapnia do magnezu, albo na przykład za szybkie uzupełnienie witaminy D3 co wypłukało magnez z organizmu. Nie sądzę, żeby witaminy jako takie wywołały podobny objaw, ale kto wie? Każdy reaguje inaczej.
Artur - 2016-04-21, 11:23
:
Ile żreć tej choliny dziennie, żeby miało to rzekomy efekt terapeutyczny do zbicia MCV? Z 5 jajek i 15g lecytyny wyciągam coś około 1g, ale to pewnie za mało biorąc też pod uwagę, że lecytyny nie jem codziennie, tylko kiedy pamiętam.
tomakin - 2016-04-22, 02:34
:
jeśli miałoby zbić, to wystarczy.

A czekaj, jaką miałeś homocysteinę? Jeśli badałeś?
Artur - 2016-04-22, 06:40
:
Homocysteina była w porządku z tego co pamiętam, około 8-9, jak znajdę wyniki, to wkleję.

Edit: 8,9 (norma do 15 bez suplementacji kwasu foliowego lub do 12 z suplementacją)
tomakin - 2016-04-23, 03:39
:
Hmm, no to raczej można wykluczyć te wszystkie mutacje przemiany kwasu foliowego, o których jest tak głośno.

Nie wiem, czy to MCV nie może czasami skakać mocno ponad normę jako zupełnie nieszkodliwa cecha wrodzona. Dużo prawdopodobniejsze wydaje się jednak, że dziedziczne będą raczej przypadłości sprawiające, że MCV rośnie.

A, ostatnio dość mocno wkręciłem się w tematykę zaburzeń flory jelitowej. Jest całkiem sporo przypadków, w których ludzie mają stany lękowe wywołane w dużej mierze albo przerostem bakterii, albo niewłaściwym składem gatunkowym. Jak u Ciebie z trawieniem?
eovo - 2016-04-23, 08:10
:
tomakin napisał/a:
Hmm, no to raczej można wykluczyć te wszystkie mutacje przemiany kwasu foliowego, o których jest tak głośno.

Nie wiem, czy to MCV nie może czasami skakać mocno ponad normę jako zupełnie nieszkodliwa cecha wrodzona. Dużo prawdopodobniejsze wydaje się jednak, że dziedziczne będą raczej przypadłości sprawiające, że MCV rośnie.

A, ostatnio dość mocno wkręciłem się w tematykę zaburzeń flory jelitowej. Jest całkiem sporo przypadków, w których ludzie mają stany lękowe wywołane w dużej mierze albo przerostem bakterii, albo niewłaściwym składem gatunkowym. Jak u Ciebie z trawieniem?



Właśnie ja też podłapałem temat i testuje od 3 m-cy spore dawki probiotyku,co miesiąc zmieniam firmę i szczepy ,jeszcze 2 miesiące suplementacji i zobaczymy czy jakieś efekty będą ,obecnie jedynie problemy z zatokami się znacznie zmniejszyły .
Poza omega 3 nie biorę innych suplementów żeby ewentualne rezultaty lub ich brak mogł przypisać probiotykom.
tomakin - 2016-04-24, 04:24
:
W sumie dobrze jest nie tylko stosować probiotyki, ale też jednocześnie wybijać bakterie za pomocą ziół i olejków eterycznych. Sporo problemów może być wywołanych nadmiarem pewnych bakterii. Samo zalewanie jelit tymi dobrymi może i wystarczy, ale takie na przykład krople miętowe to zawrotny koszt 5 zł za całą terapię.
Artur - 2016-04-25, 09:10
:
Jak z trawieniem? Szczerze mówiąc nie mam pojęcia czy mam jakoś strasznie na co narzekać. Jako dziecko miewałem bardzo duże problemy z jedzeniem, największa niedowaga wśród rówieśników, częste bóle brzucha, nudności, niechęć do jedzenia, co jakiś czas bardzo mocne bóle brzucha same z siebie, zwykle trwały do kilku godzin i samoistnie przechodziły. Z czasem to wszystko jakoś samo mi przeszło. Na co mam zwrócić uwagę? Być może po prostu przyzwyczaiłem się do niektórych rzeczy, które mi po prostu jakoś strasznie nie przeszkadzają.

W każdym razie nawet jak nic szczególnego nie czuję, to mogę wydać te parę złotych na terapię, raczej mi nie zaszkodzi, tylko muszę wiedzieć dokładnie co i ile.

Tak nawiasem, to stanów lękowych nie miałem już od bardzo dawna, chyba z rok jakoś będzie albo i lepiej. Głównie co mnie trapi, to czasem pogorszone samopoczucie i widocznie obniżony nastrój, choć czasem miewam momenty takiej euforii jakbym był totalnie zdrowy.
tomakin - 2016-04-26, 02:35
:
Heh, jakbym o swoim dzieciństwie czytał, kropka w kropkę :D

Było kilka badań, w których regulacja składu flory jelitowej poprawiała samopoczucie, u Ciebie wszystko chyba przetestowaliśmy co się dało, jest z tego co piszesz spora poprawa, ale nie ma ideału. Może po prostu sobie wyhodowałeś nie takie bakterie.

Ja obecnie testuję na sobie combo, powinno się brać 2-3 razy dziennie

- olejek tymiankowy eteryczny, koszt 6 zł za buteleczkę która starczy na całe miesiące
- krople miętowe, koszt podobny
- ekstrakt alkoholowy z melisy phyto-pharm, to już droższa impreza, bo aż 10 zł

Taki zestaw powinien w teorii wybić znakomitą większość bakterii w górnych częściach przewodu pokarmowego. Do tego probiotyki pozwalają skolonizować miejsca gdzie wyginęły "złe" bakterie tymi "dobrymi".
eovo - 2016-04-26, 11:05
:
U mnie po 3 miesiącach stosowanie probiotyków w dużych stopniu pojawił się dziwny spokój nie wiele jest sytuacji którymi mógłbym się przejmować , z negatywnych objawów to jedynie nocne wybudzanie mam(melatonina nie pomaga) ale nie wiem czy to akurat można przypisać probiotykom.
Artur - 2016-04-26, 20:46
:
A no tak, jeszcze 3 lata temu była tragedia, bałem się dosłownie nawet więcej niż wszystkiego, samopoczucie było takie, że najlepiej było się położyć spać i nigdy nie obudzić. Jeszcze raz wielkie dzięki za tę pomoc! Teraz sobie mogę wieść całkiem fajne życie, choć chcę to dociągnąć do końca :P

Tak się zastanawiałem i te problemy z regulacją wapnia, to być może miałem od zawsze, ale nigdy ich z niczym nie łączyłem, a combo nerwicowe sprawiło, że się spotęgowały. Jeszcze gdzieś w przyszłości pewnie wyjdzie, o czym z pewnością napiszę, bo wraz z poprawą samopoczucia tego wapnia potrzebowałem mniej i rzadziej. A i kiedyś, jako dziecko, miewałem nocne lęki, szczególnie latem, które tłumaczyłem sobie strachem przed ciemnością. W zimie praktycznie nigdy ich nie miałem, co tłumaczyłem sobie z kolei tym, że jednak w nocy jest jaśniej przez inny skład powietrza, które lepiej "przewodziło" światło z ulicy.

No a co do tych olejków to mam się tym inhalować, myć się w tym czy to żreć jakoś?
tomakin - 2016-04-27, 01:41
:
Pić rozmieszane w wodzie, krople miętowe i nalewka z melisy to zwykłe preparaty do picia (i takie kup), natomiast olejek tymiankowy jest niby przeznaczony do inhalacji, ale pić go chyba można. Ja w każdym razie piję i na razie nic mi nie jest. Skoncentrowany może oparzyć, ale po rozmieszaniu powinno być OK.

Można jeszcze kilka rzeczy dorzucić, ale ta trójka jest najtańsza chyba i wyjątkowo skuteczna, jeśli wierzyć badaniom.
Artur - 2016-04-28, 19:47
:
Krople miętowe lubię, biorę 5 kropli na dawkę, ekstraktu z melisy daję na dnie kubeczka, smakuje średnio raczej, ale olejek z tymianku po rozmieszaniu 6 kropli w szklance wody po jednym łyku opalił mi całe wargi i jeszcze go w przełyku czułem, chwilę się pozaciągałem i resztę wylałem do zlewu. Zaraz spróbuję z 1 kroplą.

@edit Tym razem na szklankę wlało mi się 1,5-2 krople i znowu to samo, zaczęło mnie wszystko piec i dodatkowo niedobre to cholerstwo. Nie idzie tego czymś zastąpić?
tomakin - 2016-04-29, 00:24
:
No bardzo niedobry jest i faktycznie parzy. W ogóle to zapomniałem napisać ile go brać, dość odważnie podszedłeś do sprawy samemu wybierając sobie dawkę :D Ja biorę 2-3 krople i muszę porządnie popijać, żeby nie poparzył. Możesz z niego zrezygnować, jak nie wchodzi. Za to kropli miętowych bierze się 15-25 według tego, co masz napisane na buteleczce (o ile kupiłeś te do picia).
Sergio - 2016-04-29, 15:31
:
Tomakin mały raport postępów od 2 tyg nieobecności na forum a więc : Czuje się o niebo lepiej niż wcześniej mozna powiedzieć że wiodę już prawię normalne życie chodzę, jeżdze jestem spokojniejszy dużo somtycznych objawów poznikało czasami gdzieś mnie tam coś złapię w jakiejś nowej sytuacji ale to rzadko. I teraz pytanie bo cały czas się suplementuje dalej biorę b6 50mg codziennie oraz b12 no i resztę po staremu ale generalnie zwiększyłem dawki magnezu do od 300-400mg/dziennie zazwyczaj jest to magnez z rana po śniadaniu po obiedzie wapń +k2 oraz na wieczór znów magnez.

Zauważyłem że chyba dobrze na mnie działa lecytyna akurat biorę sojową i pytanie mogę sobie brać to cał czas + omegi ? Omegi biorę już od dobrego pół roku codziennie i czy tą lecytynę mogę dalej brać tylko w mniejszych dawkach np teraz 3g na dzień ??

Wspomniałeś kiedyś ze po 2 tyg b6 50mg mogę sobie potem zrobić przerwę i pytanie moje kolejne czy mogę dalej to brać ale np: co drugi lub trzeci dzień ??

Pozdrawiam
tomakin - 2016-04-30, 09:40
:
B6 można przedawkować, niby nic się nie powinno stać jakbyś brał codziennie po 50 mg, ale też nic to nie da, bo po prostu masz już uzupełniony niedobór.

Lecytyna ma lekką szkodliwość, chodzi o TMAO, o czym pisałem już z 500 razy w różnych miejscach. Ponoć większość osób ma jej niedobory więc powinni suplementować (albo zwrócić uwagę na to, żeby cholina znalazła się w diecie), ale długotrwałe branie dużych dawek może zaszkodzić. Nikt nie wie, jak zaszkodzi i jak duże musiałyby to być dawki, bo nikt tego do końca nie zbadał.
Muszkinson - 2016-05-01, 17:54
:
Witam,

Jestem Emil i "dotychczas wiodłem normalne i bezstresowe życie".

Na samym początku, chciałbym bardzo serdecznie podziękować tomakinowi - śledzę to forum od ponad roku i muszę powiedzieć, że odwalasz kawał niezłej roboty pomagając tym wszystkim osobom. Gdyby nie Ty to dziś pewnie był bym nafaszerowany SSRI i leżał na łóżku patrząc w sufit...

Zacznijmy od początku

Moja historia jest typowa - podobna do opisywanych przez was drodzy forumowicze. Byłem normalnym młodym chłopakiem, można nawet powiedzieć, że patrzącym na świat przez różowe okulary - do każdej życiowej sytuacji podchodziłem bezstresowo i na luzie, miałem marzenia, plany na przyszłość. Jednym słowem wszystko ok.

Nie wiem, czy to będzie istotne bo to co opiszę było dawno ale może zacznę od samych początków. Parę lat temu w zimie wieczorem zacząłem odczuwać dziwny niepokój. Nie był to żaden atak paniki/ lęku itp. poprostu jakby coś niedobrego miało się wydarzyć... Niepokój ten pojawiał się co jakiś czas, zawsze w zimie i wieczorem i towarzyszyły mu takie uczucia gorąca/ parestezje w stopach. Lekarz stwierdził, że to 'coś na tle nerwowym' i zalecił: 'magnez z wit. b6' i mogę sobie do tego kupić 'wit b complex' i przejdzie. Faktycznie po jakimś czasie niepokój i parestezje zniknęły. Stwierdziłem, że będę sobie brał magnez 1-2 tab. tak profilaktycznie i wit b complex - problem zniknął. Było fajnie.

Dwa lata później (rok 2014) postanowiłem rozpocząć naukę w studium farmaceutycznym. Przez pierwszy rok wszystko było ok, aż pewnego dnia pod koniec zajęć zrobiłem się taki dziwnie apatyczny i obojętny i poczułem ten sam niepokój z przed lat, do tego doszedł ucisk w klatce piersiowej i obniżenie nastroju. Wyjeżdżając ze szkolnego parkingu włączyłem sobie radio. Po jakimś czasie muzyka zaczęła mnie denerwować aż miałem ochotę ją wyłączyć, pomyślałem sobie co się ze mną dzieje!? ( od zawsze uwielbiałem muzykę każdego gatunku od 6 lat gram na pianinie) Z minuty na minutę mój stan się pogarszał, ale udało mi się dojechać do domu. Nie mogłem niczym się zająć. W mojej głowie pojawiły się myśli o samobójstwie, cmentarzach, śmierci, (znacie to ;) ) do tego doszedł atak lęku i płacz. Tej nocy nie mogłem spać i budziłem się kilkukrotnie. Następnego dnia czułem się strasznie osłabiony nic mi się nie chciało i nic nie sprawiało mi przyjemności. Stan ten utrzymywał się kilka dni. Potem poczułem się trochę lepiej. Bardzo się tego przestraszyłem i postanowiłem poszukać odpowiedzi w internetach i tak właśnie trafiłem na te forum.

Zaskoczy was teraz to co napiszę, ale był to jedyny atak jaki dotychczas miałem. Niestety przez to strasznie zmienił się mój charakter :( Bardzo mocno obniżyła mi się koncentracja, i pamięć krótkotrwała (stawiam kubek na herbate, sięgam po herbate i już nie pamiętam gdzie jest kubek) i stałem się strasznie apatyczny. Mam problemy z budowaniem logicznych zdań, zauważyłem że często nie mogę znaleźć odpowiedniego słowa. Jak chcę komuś coś wytłumaczyć, to mam uczucie takiej jakby pustki w głowie( nad napisaniem każdego zdania tego tekstu muszę zastanawiać się po 5 min) Czasem mam identycznie jak Artur - jakbym totalnie był zdrowy. Zdarza się to niestety bardzo rzadko :(

Po 2 miesiącach pojawiły się piski/szumy w uszach mocniejsze w lewym uchu i mam wrażenie że nad ranem są największe a wieczorem najmniejsze (przed pójściem spać) do tego doszły jeszcze męty w oczach. Najbardziej przeszkadzają w słoneczny dzień, lub kiedy ruszam oczami na lewo i prawo.

Co dotychczas zrobiłem? Przestałem pić kawę i zwykłą czarną herbate, pije tylko zieloną, a kawę zbożową. Nie słodzę (od czasu do czasu tylko łyżeczkę miodu, ale to raz na kilka tyg.) , nie jem słodyczy przestałem jeść mięso - jem tylko gotowane warzywa i owoce, jajka i przetwory mleczne, orzechy.

Zrobiłem wszystkie badania z postu tomakina (tomakin bardzo Cię proszę o interpretcję, wrzucę na koniec) i próbowałem prawie wszystkich suplementów z listy: magnez, potas, wapń, inozytol+cholina(bez urydyny, po 2g dziennie oba), wit b complex, wit D, żelazo, cynk. Wszystkie te suplementy pomagają mi tak troszeczkę, chyba nie trafiłem na to czego mi brakuje. Nie próbowałem:

- omeg w kapsułkach, ale za to w aptece gdzie mam praktyki kupiłem sobie olej lniany z oleofarmu i jem codziennie po kilka łyżek z serem od jakichś 2mcy
- terapii uzupełniania jodu, trochę się bałem tak na własną rękę
- usuwania ołowiu z organizmu
- suplementacji chromu

Aha! przypomniało mi się, jeszcze, że czasem mam takie uczucie jakby ktoś mi zatkał ucho i po chwili wszystko wraca do normy

I to by było na tyle... poniżej wspomniane wyniki badań. Lekarz powiedział, że 'wszystko ok i życzy zdrowia' :(

Tomakin bardzo proszę o pomoc i interpretacje. I jeszcze jedno pytanie na koniec. Pisałeś żeby cholinę brać tylko przez tydzień. Czy po tym tygodniu mogę dalej brać inozytol ???






tomakin - 2016-05-02, 10:07
:
Trochę nie wygląda mi to na typową nerwicę - jeden jedyny atak, a potem zaburzenia pamięci i "mgła umysłowa" bez kolejnych ataków. I jeszcze te piski w uszach, które nijak nie łączą się z nerwicą. Jak u Ciebie z rozmiarem źrenic? Nerwicowcy mają z reguły dość mocno powiększone, z powodu napompowania ich organizmów hormonami stresu.

Jeśli to nie jest nerwica, utkniemy w martwym punkcie - nie wiadomo, co dolega, z badań nic nie wynika konkretnego (no... potas warto uzupełnić), przez forum nie da się postawić diagnozy, lekarze olewają. Nie masz czasem zaburzeń równowagi?

Przy problemach z pamięcią i takim ogólnym "poplątaniem" czasem bardzo dobre efekty daje regulacja flory jelitowej, ale to dotyczy tylko części przypadków. Tu masz o tym artykuł:

http://zpz.naturalneleczenie.com.pl/jelita.html
Muszkinson - 2016-05-02, 17:43
:
Dzięki za szybką odpowiedź :)

Przed chwilą przeglądałem się w lustrze żeby zobaczyć rozmiar źrenic...hmmm wyglądają raczej normalnie, na pewno nie są powiększone. Wydaje mi się, że moje objawy bardziej wskazują na lekką depresje czy taką jakby dysytmie lub nerwice depresyjną. Od dziecka zawsze byłem bardzo chorowity. Jestem bardzo chudy, ważę 55 kg przy wzroście 170cm. Mam 26 lat a od mniej więcej 19 roku życia zacząłem łysieć (ale nie pomyśl sobie że przez to wpadłem w tę chorobę nie przejąłem się i było ok) Właśnie jeżeli chodzi o florę jelitową to w tym samym wieku dokuczał mi dziwny metaliczny posmak w ustach. Z internetów dowiedziałem się o grzybicy i białym nalocie na języku który właśnie u siebie wtedy zaobserwowałem. Zajmował ponad połowę języka, tylko kawałek czubka był czerwony. Zacząłem wtedy robić wszystko żeby się go pozbyć. Lekarze powiedzieli, że to nic złego i kazali płukać nystatyną - nie pomogło. Próbowałem różnych wyciągów z grefpruta citroseptów. Jadłem po kilka ząbków czosnku, który pomagał tylko na chwilę...ehh czego to ja nie robiłem - wszystko na nic... W końcu dałem sobie spokój, po jakimś czasie zauważyłem że nalot troszkę się cofnął do tyłu ale nie wiele i tak minęło parę lat. W końcu na jakiś czas musiałem wyjechać z rodzinnego miasta do Warszawy i będąc tam ze zdumieniem zauważyłem, że nalot zaczął znikać. Porobiły się na nim 'czerwone wyspy' i z dnia na dzień było go coraz mniej. Nie robiłem wtedy niczego szczególnego - jadłem normalnie i brałem magnez z b6. Po powrocie do domu - nalot wrócił. Taki sam jak wcześniej. Jakiś czas potem znów wyjechałem, ale sytuacja się nie powtórzyła. Nalot mam do dziś i przestałem się nim przejmować...

Jeśli chodzi o zaburzenia równowagi, to nic takiego nie zaobserwowałem - jestem tylko jakby mniej ruchliwy, taki flegmatyczny, ale kiedy zacząłem czytać Twój artykuł z linku i przeczytałem zdanie że objawy kwasicy mleczanowej nasilają sie po spożyciu węglowodanów to przypomniało mi się, że parę razy zapomniałem z domu na zajęcia kanapek i przez kilka godzin nic nie jadłem. W tym czasie objawy jakby trochę wtedy ustępowały - miałem lepsze skupienie uwagi, pamięć i koncentracje, byłem bardziej ruchliwszy i kontaktowy. Koledzy i koleżanki z roku robili wtedy wielkie oczy :)) Co o tym myślisz tomakin ? Jak też mają się męty i piski w uszach do flory jelitowej? Czy jej zaburzenia mogą dawać takie objawy? Zaobserwowałem te, że najgorszy nastrój częściej mam za dnia - jak przychodzi noc, zaczynam czuć się lepiej.

Jeszcze raz bardzo Ci dziękuje za pomoc :)
Nortek - 2016-05-02, 21:23
:
Zaburzenia funkcji poznawczych mogą dawać zaburzenia neuroprzekaźników, ich tworzenie w sumie też może zależeć od jelit bo one tworzą się z poszczególnych składników. Więc tomakin dobrze mówi, że trzeba przyjrzeć się jelitom, gorzej jak za zaburzenia neuroprzekaźnictwa, stoi jakaś poważniejsza choroba.
Z tymi źrenicami to fakt warto im się czasami przyjrzeć.
Źrenice rozszerzone nadmiernie właśnie wskazują na zbyt dużą ilość neuroprzekaźników adrenaliny i noadrenaliny czyli może być nerwica, ale i guz chromochłonny itd. Ja znów mam tak, że moje źrenice raz się rozszerzają raz zwężają, tak pulsują i lekarz neurolog powiedział mi, że to właśnie może być zaburzone neuroprzekaźnictwo.
A i też mam te "poplątanie", problemy z pamięcią i koncentracją.

Pisk w uszach to to samo co śnieg optyczny w oczach. Nadwrażliwość pewnej części mózgu:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Szumy_uszne
A skąd się ta nadwrażliwość bierze? Są różne teorie ale może być też powiązane właśnie z neuroprzekaźnikami.
Muszkinson - 2016-05-02, 23:14
:
Witaj :)

hmm przyjrzałem się teraz dokładnie i chyba mam podobnie jak Ty... raz się zwężają raz rozszerzają, ale nie do końca tylko tak troszeczkę.... dziwne :(

Po za tym jakie masz jeszcze objawy ?? Od kiedy się to zaczęło i co Ci pomagało ??
Rembak2 - 2016-05-03, 08:51
:
Mam cos podobnego Piski w uszach szczegolnie w lewym , snieg optyczny , bruzdy podluzne na paznokciach , czasami piecze mnie w klatce piersiowej wiec lekarz powiedzial ze to na bank refluks ale samo jakos przeszlo Problemy ze snem Zasypiam ale sie wybudzam po kilka razy szczegolnie nad ranem Mgla umyslowa , brak koncentracji Niedawno doszedl jeszcze nieprzyjemny zapach z ust albo to nie jest z ust tylko jakby z zoladka idzie Pozatym jeszcze szybko sie mecze ale to pewnie przez niska hemoglobine W ogole nie czuje zapachow co by wskazywalo na niedobor cynku Z jednej strony nerwowosc a z drugiej zamulenie i brak dzialania
tomakin - 2016-05-03, 09:10
:
Jejku, każdemu czasem się zwężają i rozszerzają, pojawiły się 'testy internetowe" gdzie ludziom poleca się patrzeć czy tak nie robią - oczywiście każdy kto sprawdzi widzi te "pulsowanie" źrenic, potem biegają i zawracają głowę lekarzom...

Robicie podstawowy błąd, nie szuka się choroby do której pasują objawy. Zbiera się wszystkie objawy i zawęża pole poszukiwań. Na tej zasadzie co robicie to każda jedna choroba na tym świecie będzie pasować, bo w każdej kilka objawów się znajdzie które się zgadzają.

Ogólnie przy takiej niedowadze to najpierw powinno się to uregulować, po prostu zacząć jeść, trochę ćwiczyć. Może się za kilka miesięcy okazać, że tajemnicze choroby same znikły.
Nortek - 2016-05-03, 10:05
:
Z tym pulsowaniem to mi chodzi o to, że moje źrenice caly czas sie zwezaja i rozszerzaja bez przerwy i źle reagowaly na swiatlo podczas badan lekarskich. Lekarz tez mi powiedzial, ze nie powinny pulsowac, a pod wplywrm swiatla powinny sie zwezac.
tomakin - 2016-05-03, 11:20
:
Jeśli lekarz to ocenił, to OK, tyle że jak pisałem - jest taki test "na pulsowanie" promowany w internecie, jest tak zrobiony, że chyba każdy kto go wykona widzi, że coś tam mu pulsuje.

Z tymi hormonami i neuroprzekaźnikami jest ten problem, że tam wszystko od wszystkiego zależy. Zaburzenia jednego sprawią, że każdy inny może być wywalony i dojście do tego, co jest przyczyną a co skutkiem graniczy z cudem, jeśli nie jest się doświadczonym lekarzem. Co więcej, hormony może wywalić zwykły stres czy na przykład niedożywienie.
Muszkinson - 2016-05-05, 21:58
:
Tomakin, chyba masz rację z tą florą jelitową... U mnie z nią chyba nie ciekawie, bo od kiedy sięgam pamięcią to od zawsze odczuwałem przelewania i bulgotanie w brzuchu i do tego mam ten nalot.

Spróbuję chyba terapii olejkiem z oregano i do tego może jakiś probiotyk. W artykule napisałeś, że wskazane są szczepy bifidobacterium, ale większość (jak nie każdy) probiotyk dostępny obecnie w aptekach zawiera je razem lactobacillusami. Może znasz taki, który zawiera tylko te bifidobakterie??
tomakin - 2016-05-06, 00:06
:
Sto lat temu ten artykuł pisałem. Z tymi probiotykami ciężka sprawa jest i nic mądrego się tu nie wymyśli, niestety - co jednemu pomoże, drugiemu zaszkodzi i nie ma tego jak sprawdzić.

Zamiast olejku z oregano możesz krople miętowe kupić. 1/10 ceny, skuteczność podobna.
eovo - 2016-05-06, 07:27
:
Muszkinson napisał/a:
Tomakin, chyba masz rację z tą florą jelitową... U mnie z nią chyba nie ciekawie, bo od kiedy sięgam pamięcią to od zawsze odczuwałem przelewania i bulgotanie w brzuchu i do tego mam ten nalot.

Spróbuję chyba terapii olejkiem z oregano i do tego może jakiś probiotyk. W artykule napisałeś, że wskazane są szczepy bifidobacterium, ale większość (jak nie każdy) probiotyk dostępny obecnie w aptekach zawiera je razem lactobacillusami. Może znasz taki, który zawiera tylko te bifidobakterie??


Olejek oregano świetna sprawa na zatoki i choroby gardła nie raz mnie uratował przed antybiotykiem,wg niektórych źródeł może niszczyć również pożyteczne bakterie.
tomakin - 2016-05-06, 12:53
:
Niszczy, niszczy, to taki naturalny antybiotyk, ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Niektóre dobre bakterie zostawia, ale też zostawia niektóre złe.

Artur, a zrób prosty test - porównaj wielkość swoich źrenic z kilkoma znajomymi, w tych samych warunkach oświetlenia.
soley - 2016-05-21, 18:55
:
OLEJEK TYMIANKOWY by nie parzył należy umieścić w pustej kapsułce żelatynowej.Ja tak robię,a jeżeli na czczo i więcej niż 1 kropelkę mieszam wówczas z oliwą w proporcji 1;3 ( w pojemniczku na jajko)by nie bolał brzuch i pipetą wlewam do kapsułki żelatynowej.Kapsułki żelatynowe można pozyskać z suplementów,po prostu zawartość wysypać na łyżeczkę i w ten sposób mamy kapsułkę,w której możemy umieścić olejek.
tomakin - 2016-05-21, 20:59
:
ta, wtedy w momencie strawienia kapsułki, skoncentrowany olej wylewa się na najbliższą błonę śluzową :D
soley - 2016-05-22, 06:33
:
Napisałam,że olejek zmieszać z oliwą,generalnie nie powinno się łykać olejku bez zmieszania z oliwą tylko wtedy traci on właściwości podrażniające.Łykanie olejku z wodą czy z sokiem jest błędem.
Oregano,które można kupić kapsułkach też jest mieszane z oliwą i wcale nie podrażnia śluzówki.Łykałam wielokrotnie gotowe kapsułki,jednak doszłam do wniosku,że to zbyt drogi interes i teraz kupuję oregano 100% w buteleczce i sama rozrabiam z oliwa i wlewam do kapsułki.Oregano kupuję na iherb,bo na allegro bardzo drogi.
Artur - 2016-05-27, 15:08
:
tomakin napisał/a:
Niszczy, niszczy, to taki naturalny antybiotyk, ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Niektóre dobre bakterie zostawia, ale też zostawia niektóre złe.

Artur, a zrób prosty test - porównaj wielkość swoich źrenic z kilkoma znajomymi, w tych samych warunkach oświetlenia.


Ja to jeszcze zrobię, zapomniałem sobie po prostu, tak tylko podbijam :)
Muszkinson - 2016-07-04, 23:08
:
Witajcie po dłuższej przerwie. Miałem napisać wcześniej, ale byłem zajęty nauką na egzaminy.

Więc może powiem tak: Nie jest ani gorzej, ani lepiej. po prostu stoję w miejscu...

Poszedłem za radą Tomakina i postanowiłem przetestować krople miętowe i olejek oreganowy. Zamówiłem olejek przez internet i stwierdziłem że najlepiej będzie czekając na niego przetestować krople. Stosowałem przez parę dni jakoś tak 5-6, 20 kropel rozpuszczonych w 1 szklance wody. Muszę przyznać, że poplątanie trochę jakby zmalało, ale zaznaczam, że tylko ono, reszta objawów nadal się utrzymywała. Olejek z oregano nie pomógł mi wogóle - nic po nim nie poczułem (stosowałem 7 dni, 3 krople rozpuszczone w szklance wody)

Muszę się wam przyznać że od prawie roku nie jadłem wcale mięsa i zdrowo się odżywiałem (tak jak wcześnie pisałem warzywa i owoce, zero cukru i słodyczy) - miałem nadzieję, że dzięki temu uda mi się choć w części pozbyć moich dolegliwości. Niestety jednak tak się nie stało i po nie udanych kuracjach olejkiem i kroplami trochę straciłem nadzieję :( wróciłem do mięsa i starych nawyków ( mięso jem normalnie, obiady, śniadania kolacje - jak przeciętny polak - nie piję coca- coli, energy drinków - tych nigdy nie piłem, i napojów, czasami jem słodycze, zacząłem znów pić kawe

Zaliczyłem też dwa ataki lęku, pierwszy w nocy. Tego dnia wypiłem dwie mocne kawy. Czułem się całkowicie zdrowy, wyszedłem do znajomych, byłem otwarty towarzyski, rozgadany, nie plątałem się....kiedy jednak wróciłem do domu i położyłem się spać to się zaczęło. Poczułem silny atak lęku, nie miałem żadnych myśli samobójczych, czułem poprostu najzwyczajniejszy lęk...lęk że zaraz zgine albo coś się stanie. Trwał przez jakieś pół godziny, może godzinę - potem udało mi się zasnąć. Parę dni później znów to samo tym razem za dnia. Grałem sobie na pianinie a tu nagle lęk...

Kupiłem sobie też probiotyk - jeden z najlepszych na allegro. Najwięcej szczepów bakterii. Stosowałem też przez jakiś czas. Nie poczułem nic...

Postanowiłem też przetestować piracetam z uwagi na fakt, że miałem w szkole egzaminy i było sporo nauki. Pomyślałem, że może chociaż usprawni mi pamięć. Stosowałem 2 tableki dziennie po 1200mg każda przez 4 dni i tu muszę powiedzieć, że nie tylko nie pomógł ale i pogorszył mój stan. Czułem po nim takie jakby zamulenie, nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić, ponadto poplątanie nasiliło się. Poprawienia pamięci czy koncentracji również nie zauważyłem. Identycznie czułem się kiedy testowałem 5HTP - czułem się jak chodzące zombie.

I teraz już wogóle nie wiem co mam robić :(( Próbowałem chyba już wszystkiego i nic nie przyniosło zdecydowanej poprawy...

Masz jakieś pomysły Tomakin ???
tomakin - 2016-07-06, 02:08
:
No nie wiem - jeśli te rzeczy nie pomogły, można zgadywać (ostrożnie, bo to też nie jest taka absolutna prawda), że z jelitami i z florą w nich wszystko w porządku.

A taka bardzo prosta rzecz - jak wyjechałeś, to zaczęły znikać jakieś objawy, zgadza się? Może tym tropem trzeba pójść? W sumie są dwie możliwości. Jedna, to że masz coś w otoczeniu, co powoduje jakaś reakcję organizmu - grzyby w mieszkaniu wywołujące alergię, dodatek do wody z kranu którego nie tolerujesz, jakieś jedzenie którego jeść nie powinieneś i w czasie wyjazdu przestałeś. Wyjeżdżałeś kiedyś na dłuższy czas, albo może w ogóle się przeprowadziłeś?

Druga możliwość to to, że tam gdzie mieszkasz masz cholernie stresujący czynnik który po prostu wywołuje nerwicę.

Jak swego czasu w sypialni wyrosła mi pleśń za szafką, to czułem się po prostu jak zombie, dopóki tego nie wywaliłem. Żadne suple, psychoterapie czy psychotropy by tu nie pomogły, mógłbym 20 lat szukać przyczyny złego stanu zdrowia i nie znaleźć.
Muszkinson - 2016-07-06, 22:37
:
Dzięki za odpowiedź, jestem Ci bardzo wdzięczny za pomoc :)

Ogólnie to było tak:

W 2012 roku musiałem wyjechać na parę miesięcy do Wawy. Będąc tam nalot zaczął znikać i czułem się bardzo dobrze (zaznaczam, że jeszcze wtedy nie miałem żadnych zaburzeń psychicznych) Wróciłem do domu - nalot wrócił...

Pod koniec roku 2013 wyjechałem za granicę do Szkocji do pracy do brata, ale sytuacja się nie powtórzyła. Przypomniało mi się jeszcze, że w roku 2010 dostałem dziwnych ataków gorąca w nogach. To było coś takiego jakby nagle ktoś Ci przystawił do nogi coś gorącego. W internecie wyczytałem, że są to parestezje. Lekarz powiedział wtedy że to niedobór magnezu i faktycznie zacząłem brać magnez i objawy ustąpiły. Teraz wogóle ich nie mam. Pytałeś mnie czy mam zaburzenia równowagi i jeżeli o to chodzi to nic takiego nie odczuwam, ale przypomniałem sobie, że raz na jakiś czas, ale to szczególnie wtedy kiedy są upały budzę się rano i kręci mi się głowie, ale to jest naprawdę bardzo rzadko - może 2 razy w roku się zdarzy i zawsze dzieje się to po przebudzeniu, kolokwialnie mówiąc to czuję się wtedy jakbym był trochę wypity... (jeżeli chodzi o alkohol, to nie pije no może czasami, ale to bardzo rzadko, okazyjnie, nie jestem uzależniony, i nie palę) Jeżeli chodzi o inne objawy to równolegle z tymi zaburzeniami i atakami lęku strasznie zaczęły mi łzawić oczy - szczególnie wtedy kiedy wyjdę na dwór w upalny dzień. Ot taka przypadłość, może nie związana ale może coś Ci to powie.

Ogólnie to tak jak mówiłem - stałem się strasznie apatyczny i poplątany, czasem nachodzi mnie lęk. Ogólnie mam słabą motywację do zrobienia czegokolwiek ale tu jeszcze jest jako tako. Najgorzej z tym poplątaniem i pamięcią krótkotrwałą.

Największego powera daje mi mocna kawa wtedy czuję się lepiej i poplątanie na chwilę znika. Dobre efekty daje też zielona herbata - to chyba zasługa l-teaniny w niej zawartej :)

Mam nowy trop i wydaje mi się, że chyba znalazłem przyczynę moich objawów

Wczoraj pogrzebałem trochę w internecie i na forum hyperreal pewien użytkownik opisał dokładnie identyczne objawy u siebie i dodał że właśnie mocna kawa stawia go na nogi.

(I tutaj żebyśmy mieli jasność - Nigdy w życiu nie brałem żadnych narkotyków! Tylko raz 6 lat temu zapaliłem marihuane, ale to dosłownie tylko raz pociągnąłem i nic nie odczułem...)

Odpowiedziano mu, żeby sprawdził sobie poziom prolaktyny we krwi. Na pewno wiesz co to prolaktyna, więc nie będę tu opisywał jej działania. Nagły jej wyrzut następuje zaraz po orgazmie i blokuje dopamine - za co odpowiada dopamina? Wszyscy wiemy. Dlaczego o tym mówię? Bo wstyd się przyznać, ale jestem trochę uzależniony no wiecie od czego :D :D Robię to dwa razy dziennie czasem nawet 3 od wielu lat... Obstawiam, że nałogowa masturbacja doprowadziła u mnie do nadmiernego poziomu prolaktyny a co za tym idzie skrajnego obniżenia dopaminy, co mogłoby tłumaczyć lęk, apatie i brak motywacji... Ponadto każdorazowy orgazm to wyrzut dopaminy który powoduje tzw. downregulacje receptorów dopaminowych...

Właśnie zacząłem odwyk....Spróbuję wytrwać jakiś czas, powiedzmy parę miesięcy żeby poziom prolaktyny spadł do normy. Wtedy sprawdzę czy moje podejrzenia okazały się trafne.

Uff rozpisałem się... sory że aż tyle ale chciałem, żebyś miał wszystko ładnie wytłumaczone
------------------------------------------------------------------------------
Poza tym wszystkim to mam teraz sporo wolnego czasu. Posiadam dość dużą wiedzę z farmakologii, farmakognozji jako iż właśnie ukończyłem technikum farmaceutyczne. Przez prawie dwa lata szukania przyczyny moich dolegliwości sporo się nauczyłem odnośnie witamin i różnych substancji a szczególnie tych działających na układ nerwowy. Gdybyś chciał to chętnie mogę pomóc na forum. Oczywiście bezinteresownie :)
tomakin - 2016-07-07, 08:11
:
Ważniejsza rzecz - traciłeś OD CHOLERY cynku, możliwe, że prawie go już nie masz w organizmie. Nie pamiętam, ile go schodzi, ale to pewnie było w okolicach kilku mg dziennie. Nawet przy 1 mg, po 1000 dni masz 1000 mg na minusie. Uzupełnij go większymi dawkami. Z dziennej dawki 15 mg przyswoisz i zmagazynujesz może 4, więc uzupełnienie takiej ilości zajęłoby 250 dni.

Z masturbacją są tysiące teorii, ale nie istnieją żadne badania, które to potwierdzają. Nie istnieją też żadne, które by temu zaprzeczały. Tak "na oko" wydaje się, że jeśli już gdzieś ma być ziarno prawdy, to raczej w pornografii, która dużo mocniej rozregulowuje układ kary - nagrody.
Muszkinson - 2016-07-07, 15:16
:
Hmmm poczytałem trochę o objawach niedoboru cynku i parę nawet mam. Mam słabe włosy, od kilku lat łysieje ze skóra też nie najlepiej, a na paznokciach też mam te białe plamy ale nie na wszystkich. Czy niedobór cynku mógłby powodować u mnie takie objawy ???? Jaką dawkę cynku zalecałbyś ???
tomakin - 2016-07-10, 09:12
:
Może dać bardzo dużo objawów, ale nie da się odgadnąć ile z tych, które masz. Każdy reaguje inaczej. Jak by nie było, trzeba to uzupełniać, możliwe, że znikną wszystkie objawy.

Masz cały wielki temat o uzupełnianiu cynku w dziale z artykułami.
servv - 2016-07-14, 13:44
:
Witam,

ja co prawda JESZCZE nie mam pewności co do nerwicy lękowej ale opisze może moją sytuację.

Jakiś czas temu zatrułem się lekami (przyjmowałem jednocześnie 2 leki, które jak się później okazało wchodzą ze sobą w interakcje). Skończyło się to tak, że mieniło mi się w oczach, opadałem z sił (ręce same mi opadały), nie mogłem praktycznie funkcjonować - byłem całkowicie odwodniony. Po 2 dniach przyjmowania elektrolitów, nawadnianiu się praktycznie przeszło. Kilka dni później leżąc w łóżku przyłapałem się na tym, że zaczynam tak jakby kontrolować swój oddech - wydawało mi się momentami, że nie oddycham i starałem się oddychać powoli i głeboko na siłe. Wtedy też się to wszystko zaczęło.
Nie wiem czy ta sytacja zapisała mi się gdzies w podświadomości czy faktycznie mam jakiś problem zdrowodny, ale teraz miewam takie ataki praktycznie codziennie. Co ciekawe mniej więcej o zbliżonej godzinie, w samo południe :) Wygląda to następująco - niemalże codziennie budzę się rano z ciężką, bolącą głową. Nie chce mi się praktycznie wstawać z łóżka ale robię to na siłe. Pomimo snu 6-8h jestem cały czas senny, zmęczony. Kawy i herbaty unikam więc muszę się jakoś przemęczyć, rozbudzić. Około godziny 11-12 zaczyna się cała "akcja". W pewnym momencie zaczynam czuć jakbym miał częściowo zatkane uszy. Nie słysze żadnych trzasków czy pisków, czuję po prostu jakieś takie ciśnienie w uszach. Po głowie przechodzą mi różne fale ciepła, mrowienia, przechodza i wracają. No i w tym momencie zaczynam wpadać w tą swoją panikę. Boję się, że znowu zacznie mi wirować świat. Czuję jakby mi drętwiała lewa ręka. Mierzę zawsze ciśnienie i jest ok (jestem niskociśnieniowcem, u mnie ciśnienie 110/70 to rzadkość, przeważnie mam ok 105/60). Podczas chodzenia czuję jakbym miał nogi coraz miększe. Lekarz w tych stanach kazał mi brać lek hydroksyzyna 10mg. Faktycznie po jakiejś godzinie wszystko przechodzi, ale po tym leku chce mi się jeszcze bardziej spać i jestem praktycznie już nieproduktywny w pracy. Mogę jedynie czekać aż praca się skończy, wrócę do domu i pójdę spać. Później już tych objawów nie ma.
Staram się unikać brania tego leku. Staram się podczas tego "napadu" (może to za duże słowo) po prostu myśleć o czym innym, oddychać spokojnie, pić dużo i schładzać ciało. Najgorzej jest w upalne dni bo wtedy mocniej to odczuwam.

Nie wiem czy to nerwica czy jakiś uraz nerwów w głowie, kręgosłupie. Nie wiem czy to jest może związane z chorymi zatokami.
W przyszłym tygodniu idę do neurologa - te bóle głowy od kilku tygodni są męczące.
A tydzień później do laryngologa - mam praktycznie od pół roku suche gardło i suchy nos. Nie pomagają żadne płukanki, sól fizjologiczna, psikacze itp. Może te suche zatoki tak wpływają na głowę i wywołują jej ból, nie wiem.

Jeśli chodzi o badania krwi to wszystko ok. Morfologia, próby wątrobowe, tarczyca, magnez, potas w normie. Jedynie żelazo mam nieznacznie przekroczone - norma to chyba 159 a ja mam 182, Lekarz mówił, że to nic strasznego skoro kilka miesięcy temu miałem żelazo ok.

Tylę mogę napisać. Może ktoś spotkał się z identycznymi objawami :)
Tak czy siak zaczynam od uzupełniania możliwych niedoborów magnezu, cynku, witamin B, D3 itp. Jeśli to przez 2tyg nic nie zmieni to zacznę jazdę z omega 3. Choć u mnie ten problem może mieć inne podłoże tak jak pisałem wyżej.

pozdrawiam
tomakin - 2016-07-14, 21:59
:
Jeśli to jakieś uszkodzenie po tych lekach, nic nie pomożemy - ale możliwe, że wtedy się mocno przestraszyłeś i to "wywołało" nerwicę, takie rzeczy się zdarzają. A jak elektrolity we krwi? Sód, potas, chlorki, wapń, magnez?
servv - 2016-07-15, 08:47
:
Elektrolity wszystkie ok.
Ogólnie badania krwi są wzorowe, poza tym podwyższonym żelazem.
Wydaje mi się, że to moga być poczatki nerwicy. Od jakiegoś czasu caly czas jestem taki poddenerwowany, czuje niepokój zupełnie bez powodu.
Dodatkowo jak dostałem raz tego "ataku" paniki w pracy to teraz codziennie rano jak jadę do pracy to z góry się zastanawiam czy znowu się to nie powtórzy i to też pewnie źle wplywa na nerwy i może wywolywac takie a nie inne rzeczy.

Najłatwiej by było przestać myśleć - no ale, łatwo się mówi :)
tomakin - 2016-07-16, 00:37
:
Nerwica nie pojawia się sama z siebie. Musi być albo bardzo silny długotrwały stres, albo jakieś zaburzenie typu problemy hormonalne albo (najczęściej) niedobór pokarmowy. Czyli nawet jeśli to "tylko" nerwica, to z czegoś się wzięła.
Sergio - 2016-07-21, 20:01
:
Witam po dłuższej przerwie... Co do nerwicy ty od 3 miesięcy czułem się świetnie w porównianiu z tym co było kiedyś "prawie zdrowy" fobie znikneły zacząłem pracować, wychodzić WSZYSTKO 95% Zdrów jak kiedyś.

Ale ostatnio od jakiegoś miesiąca zauważyłem NAGŁY SZYBKI objaw Alergii ( kicham prawie codziennie po kika razy , leje mi się z nosa prawie że woda ) nie mogę wejśc do sklepu z odzieżą bo zaraz kichanie. Moja kobieta uważa że to alergia na roztocza. Nigdy wcześniej nie miałem żadnej alergii.

Tomakin pytanko - czy może być to jakoś powiązane z nerwica ?? lub np z ewidetnie jakimś niedoborem zaznacze że kicham wszędzie w domu, aucie, na dworze zazwyczaj tak 2-3 razy dziennie.

A druga sprawa już bardziej przykra odstatnio dręczą mnie natrętne głupie mysli nie wiadomo dlaczego nie cały czas lecz tak co jakiś czas... To jest najgorsze co może być jakiś sposób na to może ?? Dodam że cały czas omega i resztę biorę chodź ostatni miesąc mniej i nie codziennie. witamine D odstawiłem do słońce lato.

Pozdrawiam
tomakin - 2016-07-21, 20:16
:
Jak znajdziesz pomysł na kichanie to daj znać, bo sam tak mam. Od chyba dwóch tygodni, katar non stop, zwłaszcza w zamkniętych pomieszczeniach. Pomaga trochę odkurzacz z mocnym filtrem HEPA, ale tylko trochę.

O natręctwach masz gdzieś kilka tygodni napisany temat, tam się trochę rozpisałem - a poza tym z nimi to samo, co ze zwykłą nerwicą. Jedno i drugie często ma wspólne przyczyny.
Sergio - 2016-07-21, 21:51
:
Byłem w przychodni kiedyś i przy okazji o to spytałem to odrazu jakieś krople nie wiem co waidomo olałem to , ale moja narzeczona twierdzi że z czasem się to uspokoi więc póki co zostają właśnie chusteczki i częste sprzatanie na chacie :D

Warto dorzucić taka kuracje do supli 1mies spirullina potem 1 mies cholina ? i czy słyszałeś o takim czymś jak bacopa monnieri ?? Ponoć to pomaga
Sergio - 2016-07-21, 23:28
:
Jeszcze tylko jedno pytanko bo zapomniałem a nie potrafię się doszukać

Czy cynk mogę łączyć np rano z magnezem ? Np cynk+ MG + B6+ B12 itd... Czy lepiej go z wapnem łaczyć ? a może najepiej wieczorem ?
tomakin - 2016-07-22, 08:12
:
Cynk i magnez lepiej brać oddzielnie, a wapń już koniecznie oddzielnie. Inaczej mniej się tego wchłonie. Jak już chcesz brać z czymś cholinę, to sprowadź sobie monofosforan urydyny, ale nie wiem, na ile to pomoże. Ponoć (tak sugerują badania i doświadczenia ludzi) znacznie przyspiesza efekty terapii omega 3 - czyli musisz brać 3 rzeczy naraz.

Ziół wolę nie dotykać za bardzo, za często zdarzają im się dziwne skutki uboczne. Każde zioło w jakiś sposób zmienia działanie organizmu, jest tak naprawdę lekiem, podczas gdy suple mają za zadanie uzupełnić niedobory. Z suplami nie da się pomylić, najwyżej nie pomogą, a zioła mogą czasem zaszkodzić.
Muszkinson - 2016-08-18, 21:40
:
Witam po dłuższej przerwie!!!

Jestem na 99% pewien, że odnalazłem przyczynę moich dolegliwości...

Okazała się nią nadmierna masturbacja oraz niedobór cynku i paru innych mikroelementów, który się z nią wiąże. Kiedy znalazłem w internecie na pewnym forum post użytkownika, który opisał identyczne objawy i właśnie całkowita abstynencja od pornografii i masturbacji przywróciła go stanu pierwotnego - postanowiłem sam spróbować.

Efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania... Jestem na 20 dniu abstynencji i czuję się świetnie. Mgła umysłowa znika, depresja przeszła do historii, wróciła mi pamięć, chce coś robić, chce wyjść do ludzi, chce zdobywać świat!... Z dnia na dzień wszystko powoli wraca do normy. Czuję, że dochodzę do siebie. :))) Narazie męty i piski w uszach się utrzymują, ale głeboko wierze, że i to uda się naprawić

Jako iż razem z nasieniem tracimy bardzo duże ilości cynku i selenu - zacząłem suplementować obie te rzeczy. Już na początku czułem się świetnie choć miałem chwilę zwątpienia...

Musze tutaj powiedzieć, że w odnalezieniu przyczyny moich dolegliwości duży wkład miał Tomakin za co gorąco i serdecznie chciałbym mu podziękować (Stary jesteś wielki! ;) - szacun!!! ;-) 8-)

Uważam również, że powinieneś zwrócić większą uwagę na suplementacje cynku w takich właśnie zaburzeniach jak depresja i mgła umysłowa, szczególnie u mężczyzn, bo większość z nich się masturbuje a jak wiadomo niedobór cynku może prowadzić do takich zaburzeń

Jeżeli o was chodzi drodzy forumowicze, to nie masturbujcie się, nie wiecie nawet jak wiele krzywdy sobie wyrządzacie. Wiem, że zdania w tym temacie są podzielone, ale ja i wiele innych osób są żywym dowodem na to, że masturbacja jest szkodliwa a już szczególnie ta z oglądaniem porno.

Dla zainteresowanych podrzucam linka do posta owego forumowicza, który opisuje swoją historię i działanie pornografii na mózg:

http://davidicke.pl/forum...zgu-t10540.html

Ogólnie jest tego sporo w internecie wystarczy poszukać.

Podsumowując: Masz depresje? Lęki? Fobie? Nic nie sprawia Ci przyjemności? Masz zaburzenia logicznego myślenia i formułowania myśli ?? Spróbuj przestać się masturbować - serio. To działa ;)

Za jakiś czas wrócę napisać jak się czuję

Trzymajcie się i powodzenia w walce z chorobą :)
tomakin - 2016-08-19, 00:14
:
Można też po prostu poszukać na jednej z moich stronek, jak mógłbym taki temat pominąć?

http://erekcja.naturalnel...ornografia.html

http://depresja.lekiznatury.net.pl/trybzycia.html

Selenu nie tracisz, za to cynku można naprawdę dużo.

ps. zawsze jest ten problem, jak spytać kogoś czy nie przesadza, jak zasugerować komuś kto pyta o przyczynę swoich problemów, że może po prostu za dużo marszczy... co drugi by się obraził :D

pps. jak W OGÓLE przestaniesz się mastrubować, licz się z problemami ze strony prostaty.
Muszkinson - 2016-08-19, 17:54
:
Wolę umrzeć na raka prostaty i być świadomy, że żyłem na pełnych obrotach, niż czuć się tak jak się do tej pory czułem :)
tomakin - 2016-08-19, 23:23
:
Ale wiesz, że pewnie jednemu i drugiemu można zapobiegać? Kto wie, czy nie wystarczy jakaś "sztuczka", na przykład uzupełnienie tlenków azotu, by masturbacja w ogóle nie szkodziła - w końcu nie znamy mechanizmu dla którego ona tak rozjeżdża psychę. Poza tym żeby zaszkodziła, trzeba to robić nawet nie codziennie, a kilka razy dziennie...
Rembak2 - 2016-08-20, 13:10
:
Muszkinson mam podobny problem do Ciebie
Znaczy sie ja juz od dawna sie nie masturbuje ale po sexie albo po zmazach nocnych czuje sie tak samo fatalnie
Mam prawie identyczne objawy jak opisujesz Niestety ja juz mam tak nisko cynk ze samo zaprzestanie sexu nic nie da No i trzeba uwazac zeby sobie miedzi nie wyplukac bo bedzie jeszcze wiekszy problem
Mam mety i piski w uszach i sniezenie obrazu jak np w nocy patrze
Jeszcze jedna rzecz apropo cynku Cynk jest inhibitorem aromatazy testosteronu czyli nie pozwala zeby nadmiar przeksztalcal sie w zenskie hormony U mnie jest w tym problem Co wezme miedz to mnie zalewa od razu woda jak kobiete przed miesiaczka
Jak znajde link to wam wkleje o tym ze miedz jest scisle zwiazana z zenskimi hormonami a cynk z testosteronem
Muszkinson - 2016-08-20, 15:44
:
Rembak, jak często się masturbowałeś wcześniej, i od mniej więcej ilu lat ??

Na pewno masz zbyt niski poziom cynku w organizmie tak samo jak ja i totalnie rozregulowany system nagroda-kara a co się z tym wiąże bardzo niską gęstość receptorów dopaminergicznych. Jak zajrzysz w link, który podałem w poprzednim poście, to dowiesz się więcej.

Co to te receptory ? Najprościej rzecz ujmując są to takie miejsca w mózgu, które pobudza uwolniona dopamina podczas czynności sprawiających nam przyjemność. Receptory te bombardowane przez lata dużą ilością dopaminy zaczynają się blokować/niszczyć przez co uwolniona dopamina może pobudzić ich mniejszą ilość i właśnie dlatego musimy masturbować się więcej i więcej - dokładnie jak z narkomanami i narkotykami, tyle tylko że w przypadku narkotyków konsekwencje są o wiele poważniejsze.

W końcu dochodzi do sytuacji, że codzienne czynności przestają nam sprawiać przyjemność, nic nam się nie chce, nie widzimy sensu w życiu, stajemy się apatyczni... Wszystko to przez przegrzane receptory dopaminowe, do czego jeszcze dochodzi brak cynku, który tracimy z nasieniem, a który to jest bardzo ważnym minerałem jeżeli chodzi o depresje, anhedonie itp.

Co w tym przypadku robić ???

Wystrzegać się wszystkich przyjemności, a szczególnie masturbacji... Wiem, że to głupio brzmi ale działa :)
Odstaw cukier i słodycze, kofeine, kawę i wszystkie substancje stymulujące - na początku będzie ciężko, ale po jakimś czasie będzie Cię mniej do nich ciągnąć. W ten sposób dasz swojemu układowi dopaminergicznemu czas na regenerację.

Jeżeli chodzi o suplementy to polecam l-teanine i kurkuminę - kurkuminę możesz sobie kupić w tabletkach na allegro, albo jeść kurkumę. Obie te substancje są agonistami receptora NMDA i przez to powodują zwiększenie gęstości receptorów dopaminowych. Kurkuminy w kurkumie jest jakieś 3% więc żeby uzyskać jakiś efekt trzeba jej zjeść 10 - 15 gram dziennie, ale działa. Nie stosuj jej zbyt długo bo występuje efekt tolerancji. L - teanine polecam wieczorem, ponieważ ma właściwości uspokajające i nootropowe :)

Ponadto

Jeżeli robiłeś to po kilka razy dziennie, to prawie na pewno masz podwyższoną prolaktynę. Na jej obniżenie polecam stosowanie dużych dawek wit B6, wit E i C Możesz sobie zbadać jej poziom w laboratorium w Twojej przychodni. Cóż to ta prolaktyna??? Jest to hormon, który uwalniany jest na krótko po orgazmie i ma on za zadanie zmniejszyć poziom dopaminy i uspokoić Ciebie. Mózg tak jakby za jej pomocą stara Ci się powiedzieć, że już mu wystarczy przyjemności. Prolaktyna może obniżać działanie dopaminy nawet na dwa tygodnie po orgazmie, stąd tak duże konsekwencje niesie jej podwyższony poziom.

Inne negatywne efekty podwyższonego poziomu prolaktyny znajdziesz na necie ;)

Oczywiście wystrzegaj się wszelkich antydepresantów i szczególnie SSRI. Ludzie na forach o masturbacji, którzy mieli identyczne problemy jak my twierdzili, że nie tylko im nie pomogły, ale jeszcze pogarszały ich stan.

Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia. Pytaj o co chcesz - odpowiem na wszelkie pytania :)
Muszkinson - 2016-08-20, 21:20
:
EDIT - chodziło a antagonistów NMDA a nie agonistów. Sorki za błąd ;)
tomakin - 2016-08-21, 04:29
:
Jak dla mnie, trochę nie w tę stronę kombinujecie. Na przykład Rembak2, masz mocno zaburzone krążenie. To co masz jest ściśle powiązane z aktywnością tlenków azotu (nikt jednak nie zna dokładnie mechanizmu). Podczas wzwodu następuje bardzo silna aktywacja tychże tlenków azotu. Jak już, to szukałbym w tym kierunku.

Nikt nigdy nie wykazał, że te reakcje o których piszesz Muszkinson faktycznie zachodzą i mają miejsce. To tylko teoria, wymyślona przez kogoś na necie. Równie dobrze może tam być zupełnie inny mechanizm, nawet tak banalny jak "przestałem SIEDZIEĆ 5 godzin dziennie przed kompem i czuję się lepiej".
Rembak2 - 2016-08-21, 12:18
:
haha Kazdy z nas cos kombinuje na swoj sposob
Muszkinson Cynk jest zuzywany nie tylko przez sex ale tez wysilek fizyczny jak np ciezka praca czy silownia albo alkochol Ja juz od bardzo dawna sie nie masturbuje wiec to nie jest raczej problem z dopamina chociaz moze tez nie wykluczam Prolaktyne i inne hormony kiedys badalem i mialem podniesiony poziom ale nie przez orgazmy bo ich wtedy nie bylo calkowicie a wlasnie przez ich brak bo testosteron sie wtedy kumuluje i nadmiar przeksztalca w zenskie estrogeny i prolaktyne ( czasami sterydziarze ktorzy biora testosteron maja ginekomastie czyli rozna im kobiece piersi wlasnie przez to ze nadmiar testosteronu przeksztalca sie w zenskie hormony) Dlatego niedobrze jest za czesto i nie dobrze jest wcale Musi byc rownowaga we wszystkim

Tomakin Pisales kiedys ze wiekszosc nerwic to polaczenie problemow hormonalnych plus niedobory i u mnie wlasnie tak jest Hormony mam rozwalone bo wzielem kiedys sterydy i plus niedobory i to daje nerwice A paznokcie to wynik niedokrwistosci przez brak cynku miedzi i zelaza Ja tak to widze Oczywiscie to moze byc tylko moja subiektywna ocena
tomakin - 2016-08-21, 21:57
:
ludzie ze skrajną anemią nie mają takich zmian na paznokciach, nikt nie wie, skąd one się biorą, ale wiadomo, że w jakiś sposób są tu zaangażowane tlenki azotu to raz, a dwa - wiążą się z zaburzonymi poziomami hormonów, szczególnie z przewagą żeńskich i zaburzoną gospodarką sterydami. Uparłeś się na ten cynk i miedź, od 2 lat już z nimi próbujesz i nie ma efektu.
Muszkinson - 2016-09-03, 19:35
:
Niestety wracam do punktu wyjścia.... :((((

Dwa tygodnie temu obudziłem się rano z silnym atakiem lęku, który trwał prawie 2godz. Przez całe te dwa tygodnie budziłem się z lękiem tak silnym, że nie mogłem prawie go wytrzymać w miarę upływu dnia stawał się coraz łagodniejszy.. Opowiedziałem o wszystkim rodzicom, którzy zawieźli mnie na SOR tam lekarz przepisał mi jakieś leki, jednym z tych leków był servenon czyli escitalopram czyli SSRI :((((((( Rodzice dali mi to do wypicia. Byłem tak zmęczony i otumaniony tym atakiem, że już nie byłem w stanie zobaczyć co to za leki i wziąłem jedną tabletkę tego gówna... Lęki nasiliły się ale właśnie dzisiaj kilka godzin temu przeszło. Powiedziałem rodzicom co to za lek i co może wywyoływać i pokazałem posty ludzi na forum w internecie. Zgodzili się, żebym nie brał. Tomakin, powiedz czy mogłem sobie jakoś zaszkodzić tą jedną tabletką ??

Wcześniej przed tym atakami brałem sobie cynk jakiś tydzień po 60mg i choline i inozytol. Czy cynk mógł jakoś zaszkodzić ???

Dodam, że na początku czułem silny lęk, a potem ataki zmieniły się raczej w silny niepokój z takim przymusem ruszania się. Po prostu nie mogłem usiedzieć w miejscu i uspokoić się, serce waliło jak młotem, a ja musiałem ruszać głową albo ręką itp. Dwa miesiące temu miałem 2 egzaminy na technika farmacji. Było dużo stresu - może to przez to ?? Na szczęście oba zdane, ale co z tego skoro ja nie nadaję się do pracy :((

Mam zamiar wykonać dokładniejsze badania m.in poziom cynku z włosa, stężenie ołowiu, stężenie fluoru i poziom wit D3

Proszę o pomoc Tomakin, już nie wiem co mam robić :((((
tomakin - 2016-09-03, 20:45
:
Znam jeden przypadek gościa, który po jednej tabletce SSRI sfiksował, ale to był zespół serotoninowy, był normalny i lekko rozstrzęsiony zanim ją wziął, po niej - przez kilka lat (!) nie wyszedł ze swojego pokoju. Jak takiego czegoś od razu nie miałeś, to nie będziesz miał.

Nie badaj poziomów z włosa, bo tak się nie da zbadać, to oszustwo jest.

Co robić - a odpowiedz na dwa pytania:

1. ile supli brałeś, jaka dawka i przez ile czasu.

2. czy codziennie robiłeś sobie relaksację mięśniową
Muszkinson - 2016-09-04, 15:02
:
Bezpośrednio przed atakami brałem cynk z siarczanu cynku 60mg, choline i inozytol po 2g, magnez z b6 300mg i wapń 500mg. Potem w czasie ataków sam magnez i trochę choliny z inozytolem, z tym że dawke inozytolu zwiększyłem do 5g.

Teraz jest troszkę lepiej. Postanowiłem zacząć biegać i zmienić trochę rzeczy w swoim życiu.
tomakin - 2016-09-04, 21:48
:
Nie nie, napisz ile brałeś czego - ile mg dziennie przez ile dni którego supla

zobaczymy, czy w ogóle zrobiłeś coś, co mogło w jakiś sposób pomóc...
Muszkinson - 2016-09-05, 11:22
:
No więc tak, nie wiem czy dobrze wszystko zapamiętałem, ale mniej więcej było tak:

Kiedy dopadły mnie te parestezje parę lat temu poszedłem do lekarza, który powiedział, że to na tle nerwowym i może to być związek z niedoborem magnezu i zapytał czy piję dużo kawy i herbaty. Na moją twierdzącą odpowiedź zalecił kupić jakiś magnez i sobie łykać - na pewno przejdzie.

I tak się stało parestezje zniknęły. Na necie przeczytałem, że warto posuplementować witB complex razem z magnezem więc sobie kupiłem i łykałem.

Magnez brałem od tamtej pory prawie cały czas z przerwami po 300mg dziennie. Witaminy b complex mniej bo jakieś 2 - 3 miesiące

Dwa lata temu kiedy pojawił się pierwszy atak nie pomyślałem, że to nerwica bardziej dla mnie była to depresja, ale teraz wiem, że obniżony nastrój bierze się właśnie z ataków i to one go u mnie wywołują, więc szukałem jakichś naturalnych leków na depresje i tak z netu dowiedziałem się że może to być niedobór witaminy B3 i leczenie dużymi dawkami przynosi poprawę - kupiłem B3 (kwas nikotynowy) i brałem po 200 - 300mg - trochę pomagało jednak przeszkadzał mi brak koncentracji i problem z wysławianiem się. Pomyślałem, że to chyba nie to i zacząłem szukać dalej....

I tak trafiłem na to forum, kupiłem Choline, Inozytol, Wit D3 w kroplach, Olej lniany len-vitol, wit bcomplex, wapń(cytrynian wapnia w proszku) magnez z b6 i cynkiem, 300mg+ 4mg + 15 mg cynku w 2 tab. (nie wiedziałem że tam jest cynk dopiero potem doczytałem), witamine b12 10 000mcg, 5htp i stosowałem to wszystko mniej więcej 2 m-ce - 3m-ce w takich dawkach:

Magnez - 300 mg, razem z b6 4mg, i cynk 15 mg wszystko w jednej tab. - na wieczór
Wapń - 500mg z cytrynianu wapnia na rano
Witamina D3 - 5000 jednostek
Witamina Bcomplex - 3 tabletki
Inozytol - 2g
Cholina - 2g
Olej lniany - 3 łyżki stołowe w pascie z serem białym
Witamina B12 - 2 tabletki - 20 000 mcg
5htp - przez tydzien - 2, w dawce 100mg, przestałem bo mnie zamulał


Przestałem jeść mięso, biały cukier, pić kawę i herbate. Zamiast tego jadłem gotowane warzywa, piłem kawę zbożową.

Po tym wszystkim przez jakieś pół roku nie miałem żadnych ataków lęku, dokuczał mi tylko niski nastrój. Potem dopadły mnie jakieś 2 taki w nocy. Znów pomyślałem, że idę w złym kierunku. Wróciłem do starych nawyków żywieniowych i dowiedziałem się że niski nastrój i lęki mogą brać się z nadmiernej masturbacji i braków cynku, a u mnie był z tym problem ( 2x na dzien, czasem 3) i tak kupiłem siarczan cynku i zrobiłem roztwór wg Twoich wskazówek czyli 5g na litr wody i piłem go przez tydzien po 100mg potem przestałem żeby nie naruszyć gospodarki miedzią w organizmie. Przez ten tydzien brania i odstawienia masturbacji poczułem się lepiej. Po miesiącu bez czułem się już bardzo dobrze - lepsza koncentracja, nastrój, pewność siebie, szybciej dobierałem słowa w rozmowach lepiej myślałem, aż tu nagle przyśnił mi się w nocy jakiś koszmar i obudziłem się rano z lękiem i tak już przez 2 tygodnie się z nim budziłem. Było to tak silnie, że aż nie do wytrzymania, najgorzej z rana w dzień przechodziło prawie do zera. Czasem wydaje mi się, że samo szybsze bicie serca z rana wprawiało mnie w atak... Bezpośrednio przed atakami brałem to co napisałem w poprzednim poście

Mniej więcej tak to wyglądało. Teraz trochę mi się poprawiło.

Dzięki za pomoc i odpowiedzi
tomakin - 2016-09-05, 18:23
:
Za duże dawki D3, takie coś może wypłukać magnez i doprowadzić do stanów lękowych. Inozytolu z kolei za mało - takie coś raczej nie zadziała.

W sumie to prawie nic nie brałeś z tego, co jest na stronce o nerwicy. Uzupełnij cynk (na zmianę z miedzią), bo raczej nie uzupełniłeś go do końca, uzupełnij omega 3 w formie EPA/DHA przez przynajmniej kilka miesięcy, zwiększ ilość potasu w diecie, dorzuć chrom bo to grosze kosztuje.

Możesz też do omega 3 dorzucić lecytynę, co też może mieć bardzo dobry efekt.

I najważniejsze - RÓB RELAKSACJĘ. Czasem wystarczy ją robić, żeby się wyleczyć bez żadnych supli.
Muszkinson - 2016-09-05, 19:09
:
Dobra, zaczynam suplementacje omegami. Dorzucę miedź do cynku i chrom. D3 zmniejszę może do 2000j.m. Nie mam pojęcia jak mogłem przegapić stronkę o relaksacji!! Dzięki za pomoc. Za jakiś czas napiszę o efektach.

Wydaję mi się, że zostaniemy przyjaciółmi na dłużej... ;)
tomakin - 2016-09-05, 19:59
:
Relaksacja pomaga naprawdę bardzo szybko, więc możliwe, że po 2 tygodniach będziesz jak nowo narodzony.

Ktoś na forum pisał o treningu autogennym - wygląda na to, że to coś podobnego do relaksacji, o równie wysokiej skuteczności.

Uważaj z miedzią, bo jej nadmiar może wywołać silne stany lękowe - po prostu nie dopuść do niedoboru, bierz po 2-3 mg co kilka dni.
Muszkinson - 2016-09-06, 10:19
:
Tomakin, mam listę wszystkich suplementów. Powiedz czy nic się nie stanie jak będę brał wszystkie naraz


Rano po śniadaniu:

-Wapń - 2x po 264mg = 528mg z cytrynianu wapnia w proszku
-Chrom - 200ug w tabletkach naturell
-Witamina D3 - 2400j.m + 5ug z tabletek z żeńszeniem (chcę sobie trochę nim ulżyć na początku)
-Witamina B complex 4 tabletki co daje:
- 12mg wit b1 + 1,1 mg z tab. z żeń-szeniem
- 20mg wit b2 + 1,4 mg z tab. z żeń-szeniem
- 20mg wit b6 + 6 mg z magnezu branego po południu
- 120mg wit b3 + 200mg na wieczór + 16mg z żeńszenia
- 20mg wit b5 + 6mg z żeńszenia

-Omega 3 - tutaj wyszło mi 14 kapsułek dziennie żeby uzyskać 2051mg EPA, więc 7 kapsułek rano i 7 kapsułek po południu.
-Witamina B12 - 2 tabletki 2000mcg metylokobalamina
-Żeń szeń
-200mg koreańskiego
-250mg amerykańskiego
-200 ug kwasu foliowego
-80mg Witaminy C
-12mg Witamniny E
-800ug Witaminy A

ten żeńszeń zawiera również witaminy z grupy b dodałem je dlatego powyżej do tych z bcomplex

-Selen - l-selenometionina - 110ug

Po południu pod wieczór:

- Magnez 300mg z cytrynianu magnezu
- Cynk 60mg z chelatu, na przemian z miedzą 5mg co 5 dni
- Kolejna dawka Omega 3 czyli 7 tab.
- Inozytol 5g
- Cholina 2g
- Witamina B3 jako kwas nikotynowy - 200mg (słyszałem że są potrzebne jej duże dawki dlatego daję)
- 5HTP - 200mg

Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałem.


Do tego odstawiam kawę, herbatę, piję wodę z sokiem i dorzucam 3 łyżki oleju lnianego dziennie w postaci pasty z serem.

Mniej więcej po jakim czasie mógłbym spodziewać się efektów ???

Najbardziej martwi mnie połączenie witaminy B3 razem z 5HTP i inozytolem. Czy to nie jest niebezpiecznie ???

Dziś rano dopadł mnie znów atak ale już lżejszy i trwał krócej. Zastosowałem technikę oddychania i zaciskania pięsci z Twojej stronki i nie wiem co się stało, ale przez chwilę poczułem się tak, jakbym mógł przenosić góry!! Trwało to tylko chwilę ale było niesamowite.

Ponadto dziś rytualnie spuściłem w klopie całe opakowanie escitalopramu :)))
Muszkinson - 2016-09-06, 11:31
:
Aha! Jeszcze chciałbym dorzucić spirulinę do omega 3, znalazłem na allegro taką:

http://allegro.pl/spiruli...6371639346.html

Wychodzi mi że muszę brać 80 tabletek dziennie żeby uzyskać 20g spiruliny. Czy to nie zaszkodzi brane łącznie z tym wszystkim powyżej ???
tomakin - 2016-09-06, 13:04
:
O b3 się nie wypowiem, bo nie znam się na niej za bardzo. Nie mam pojęcia, jak zadziała z 5htp.

Nie mieszaj magnezu z cynkiem czy z miedzią, bo zablokują się nawzajem.

Efekty - zależy, czy "trafisz" w jakiś swój niedobór, bardzo ciężko tu cokolwiek powiedzieć. Żeń szeń potrafi rewelacyjnie zadziałać, a potrafi sprawić, że człowiek poczuje się gorzej.

Spirulina jest OK, tylko cholernie droga.
Muszkinson - 2016-09-06, 13:19
:
Dobra, więc B3 chyba sobie odpuszczę i tryptofan...

To kiedy najlepiej brać magnez ?? Może będę brał w południe a cynk na przemian z miedzią wieczorami.

Spiruliny brać 80 tabletek ??? Podzielę na porcje po 40... ale jaja :D :D Nic się nie stanie ??
tomakin - 2016-09-06, 14:37
:
to nie tabletki, to tableteczki, tak jakbyś się przejmował, że będziesz - olaboga - 3000 ziarenek maku jadł, co za kosmiczna ilość!

Zrób z godzinę przerwy między tym magnezem, wystarczy.
Muszkinson - 2016-09-06, 17:08
:
Dobra, wydałem dzisiaj ponad 4 stówy, ale czego się nie robi dla zdrowia... Za parę dni zaczynam terapię "słowo w słowo" jak radziłeś. Mam nadzieję, że w końcu się uwolnię od tego cholerstwa...
tomakin - 2016-09-06, 19:40
:
Pewnie na Iherb albo na Vitacost byś za pół ceny to wszystko kupił - taka rada na przyszłość.
Muszkinson - 2016-09-08, 16:33
:
Dobra mam cały zestaw. Zakupiłem na 3 miesięczny zapas. Tomakin, myślisz że po tym czasie odczuje jakieś efekty?
tomakin - 2016-09-08, 17:02
:
Jeśli to ma związek z niedoborami, odczujesz.
Pleksi - 2016-10-16, 10:50
: Temat postu: Proszę o pomoc
Cześć, tu Paulina 26 lat nowa forumowiczka, może na początku opiszę po krótce mój problem ponad miesiąc temu wylądowałam w nocy na pogotowiu z atakiem kołatania serca, myślałam że mam zawał i zaraz umrę nie mogłam mówić i pociły mi się ręce i stopy, jak tam dojechałam to EKG nie wykazało żadnej arytmii jedynie delikatnie przyspieszone tętno ale nie zagrażające życiu cała się trzęsłam, wyczekałam się lekarz powiedział ,że to pewnie na tle nerwowym i podali mi relanium które tylko mnie zamuliło ale nie uspokoiło wewnętrznego niepokoju, po tym incydencie jeszcze trzymało mnie około 2 dni i bałam się być sama w domu, w między czasie męczyłam się z bólami kręgosłupa i poszłam na L4 co chyba jeszcze bardziej mnie dobiło bo siedziałam sama w domu i zamartwiałam się sercem, rakiem, kręgosłupem i biegałam od jednego lekarza do drugiego , zrobiłam echo serca, badania krwi, prześwietlenia kręgosłupa które wykazały, że mam dyskopatię L5-S1 , teraz czekam na rezonans. 5.10.2016 znów wylądowałam na pogotowiu w środku nocy bo obudziło mnie kołatanie serca i znów EKG nic nie pokazało nieprawidłowego lekarz przepisał mi propranolol WZF 10mg, polecił założenie Holtera i odesłał z kwitkiem. Od tej wizyty już nie mogłam się uspokoić i myslałam że zwariuje, cały czas wewnętrznie roztrzęsiona z płaczem poszłam prywatnie do psychiatry, lekarka niewiele myśląc od razu przepisała mi leki: Paroxinor i Promolan, wzięłam po wizycie jeden promolan i jak mnie trzasneło tak spowolniłam się i nie mogłam chodzić po sklepie. Byłam w szoku przestałam czuć wszystkie emocje strach, lęk radość jak puste pudełko. Następnego dnia miałam wziąć Paroxinor ale na ulotce wypisane było że Paroxinoru nie można łączyć z promolanem ??? Noi nie wiedziałam co zrobić brałam 4 dni sam promolan byłam spowolniona i otumaniona, poszłam do innej psychiatry, która kazała mi brać tylko Paroxinor 1 tabletka dziennie, odstawiłam tamto i nst dnia rano wzięłam w pracy, było mi mdło ale nie siadło tak na głowę i normalnie funkcjonowałam. Ale w kolejnych 3 dniach z każdym dniem coraz bardziej bolały mnie oczy jakby miały mi gałki wyskoczyć, źrenice jak stare pięcio złotówki i pękały wszystkie naczynka. Więc wczoraj wzięłam rano tylko pół tabletki, a dziś już nie zamierzam brać w ogóle, puki jeszcze się nie uzależniłam od tych leków i chcę spróbować własnych sił. Zakupiłam nst. Leki : Gold Omega 3 Olimpu, olej lniany tłoczony na zimno w butelce, D-Vitrum forte 2000j.m., cynk 10mg, NeoMag forte 120mg i B6 1,4mg, vitaminum B compositum , Calcium C 360mg (2 kaps), PotazekMAG w 2 kapsułkach chlorek potasu 1000mg, w tym potas 524,4mg, cytrynian magnezu 625mg w tym magnez 100mg, benfogamma, Rano już wzięłam dawkę tak jak z ostatniego postu, moje wyniki badań:
Potas 3,99 mmol/l
Sód 141 mmol/l
Atypowe limfocyty 0 tys/ul 0,5%
bazofile 0 tys/ul 0,4%
erytrocyty 4,5 mln /ul
gran. Kwasochłonne 0,44tys/ul , 4,2%
hematokryt 42%
hemoglobina 14,7 g/dl
leukocyty 10,5 tys/ul
limfocyty 1,91tys/ul, 18,3%
MCH 33pg
MCHC 34,7 g/dl
MCV – 95 fi
Monocyty - 0,69tys/ul
MPV - 7,9fl
Neutrofile - 7,37tys/ul
PCT - 0,2%
PDW - 11,8 fl
Płtyki krwi 303 tys/ul
RDW-cv 12,9%
Tsh badałam około 2 tyg temu i było coś około 2 ale nie mam tego wyniku przy sobie bo zostawiłam w pracy . Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam
tomakin - 2016-10-17, 01:57
:
Na razie nie bierz żadnych supli, tylko zrób resztę badań ze stronki o nerwicy, bo w ogóle nie masz przebadanego organizmu. Masz nienaturalnie wysokie MCV, zdarza się takie z przyczyn naturalnych, ale równie dobrze może to być niski poziom B12 czy początek problemów z tarczycą. Zbadaj też cholesterole. Póki co rób ćwiczenia relaksacyjne, one najszybciej pomagają, już w kilka dni jest zazwyczaj duża różnica.
Muszkinson - 2016-10-17, 14:38
:
Witam po dłuższej przerwie :)

Minął już ponad miesiąc suplementacji. Wypadałoby zatem napisać o efektach zatem jest poprawa może nie jakaś spektakularna, ale czuję się lepiej.

Nie mam już ataków, spadki nastroju są dużo mniejsze (jest mi łatwiej sobie z nimi radzić) i rzadsze. Szumy uszne zmniejszyły się o jakieś 10% (choć może po prostu się do nich przyzwyczaiłem), co do mętów to dalej jak były tak są - nic się nie zmienia. Jedyne co mi dalej dokucza to łagodny niepokój zaraz po przebudzeniu. Czasem jest większy czasem mniejszy. Robię wtedy relaksację i po 15- 20 min jest ok.

Ciężko powiedzieć co mi pomaga. Cały czas mam jednak wrażenie, że to cynk, choć głowy nie dam sobie uciąć. Brałem wszystko tak jak napisałem dzień w dzień (no może zdarzyła się drobna jednodniowa przerwa). Nie jadłem przez miesiąc mięsa, znacznie ograniczyłem cukier, kawy i herbaty wogóle nie pije.

Myślę, że zmierzam w dobrym kierunku zobaczymy jak będę się czuł po tych 3 miesiącach....
Pleksi - 2016-10-18, 14:31
:
Witam jeszcze raz, cholesterol całkowity badałam sobie na wiosnę i miałam 220 więc podwyższony, myslę że od tego czasu się nie wiele zmieniło lub się jeszcze podwyższył, jem bardzo dużo mięsa praktycznie w każdym obiedzie (ryb praktycznie nic)i dotychczas jeszcze jakby tego było mało kawa rozpuszczalna codziennie rano praktycznie na czczo, potem popołudniu, od tygodnia nie piję kawy, ruchu brak – praca siedząca biurowa, ogólnie mówiąc tragedia, dopiero teraz zdaję sobie z tego sprawę. Doszły mi dodatkowe objawy albo w sumie dopiero teraz je zauważyłam to skurcze mięśni takich małych np. ruszający się sam palec przez jakiś czas, tik powiekowy, albo skurcz pod udem. Więc na 100% mam brak magnezu i omega3 bo same się w organizmie nie wezmą. Teraz oprócz dużych skurczy i osłabienia ataków paniki brak, lęki nie wielki ale bardziej może myśli w głowie czy to wróci. Czy moje ataki mogą mieć związek z moją miesiączką ? Wcześniej nie wspomniałam bo nie widziałam związku. Ale każda wizyta na Izbie przyjęć była w pierwszy dzień okresu, a niepokój zaczynał się trochę wcześniej. Minęła miesiączka i na razie ataków nie mam tylko zlęknienie tą całą sytuacja. Może mój organizm potrzebuje wtedy więcej jakiś związków ? Albo jakieś spadki hormonów ? Dodam, że nigdy tak nie miałam ale to typowo nerwica i lęk, jakbym miała zawał , typowy strach przed śmiercią nie zwykłe napięcie przedmiesiączkowe. A lekarze mają mnie za jakąś hipochondryczkę. Jakie badania jeszcze mogę wykonać, żeby było tanio, bo od chodzenia wszędzie prywatnie i wywalaniu kasy na to żeby mi powiedzieli, że jestem zdrowa albo ze potrzebuję psychotropów się wypstrykałam. Psychotropy odstawiłam brałam w sumie ok. tydzień i już nigdy więcej. Wykonuję ćwiczenia te z ściskaniem i puszczaniem mięśni i po nich jestem w miarę zrelaksowana. Proszę o jakąś wskazówkę.
tomakin - 2016-10-18, 17:46
:
Pleksi - badania masz na stronce o nerwicy wypisane, o tu

http://nerwica.vegie.pl/terapia.html

tylko przez jakiś czas nie bierz przed nimi witamin żadnych, bo mogą zaburzyć wynik (zwłaszcza nie bierz B12). Póki co prawie w ogóle nic sobie nie badałaś. Fascykulacje (skakanie mięśni) to niekoniecznie brak magnezu, to może mieć wiele innych przyczyn. W czasie okresu zmienia się poziom hormonów, stąd wtedy pojawiają się problemy.

Muszkinson - 40 dni po 60 mg cynku dziennie, już powinno być ładnie uzupełnione. Jesteś pewien, że tam jest 60 mg cynku, a nie 60 mg chelatu?

Ogólnie do was obydwojga - niedobory sprawiają, że organizm jest wrażliwszy na stres. Po ich uzupełnieniu stopniowo wraca się do równowagi, ale to nie jest tak, że jak się uzupełni od razu jest się zdrowym. Rozchwiana psychika musi jeszcze dojść do siebie. Nerwica jest potężnym stresem, który można porównać do na przykład ciężkiego wypadku samochodowego, w czasie którego co prawda nic się nam nie stało, ale jeszcze pół roku mamy nerwy w strzępach. Jak ktoś taki stres przeżył, to nie ma znaczenia czy jego organizm jest dobrze odżywiony czy nie, trochę czasu musi minąć zanim się wszystko unormuje. Różnica będzie taka, że bez uzupełnienia krytycznych niedoborów mogłoby się nigdy nie unormować.
Muszkinson - 2016-10-19, 19:19
:
Witam,

Na opakowaniu jest napisane: "cynk z glukonianu cynku: 30 mg w jednej tabletce" Co oznacza, że nie jest to chelat. Może mam bardzo duże niedobory (kilkanaście lat nałogowej masturbacji mogło zrobić swoje...) Zauważ jeszcze, że ja nie brałem go codziennie tylko na przemian z miedzią. Poprawa tak jak mówię jest i z dnia na dzień jest coraz lepiej, ale dzieje się to bardzo wolno i stopniowo.

Dla przykładu kiedy czuję jakieś negatywne emocje i łapie przez to stan depresyjny to on nie trwa już długie godziny tylko kilka minut i bardzo łatwo mi go pokonać. Najgorzej jest z rana zaraz po przebudzeniu czuje coś na kształt derealizacji połączonej z niepokojem. Szczególnie wtedy kiedy coś mi się przyśni - wydaje mi się wtedy, że dalej jestem we śnie i że świat nie jest realny, ale po jakimś czasie 15- 20 min wszystko jest ok - wydaje mi się, że z dnia na dzień to również łagodnieje.

Tomakin, powiedz mi czy jeśli moja psychika dojdzie do równowagi to piski i szumy uszne mogą zniknąć albo chociaż zmniejszyć się do minimum ??
tomakin - 2016-10-20, 10:18
:
Zależy od czego masz te szumy, one mają mnóstwo różnych przyczyn, niektóre mijają, inne nie - znakomita większość mija, ale nie wiemy teraz nawet czym je leczyć. Skoro jest poprawa, to znaczy że organizm dochodzi do siebie.

Sumarycznie powinieneś zjeść tak pi razy drzwi z 6000 mg cynku, żeby wysycić organizm - przy założeniu, że brakuje 2000 mg i że zostaje w organizmie 33% tego co zjadasz.

Żelazo co jakiś czas bierz w małych dawkach, cynk je wypłukuje.
Artur - 2016-10-29, 17:50
:
Hej chwilę mnie tutaj nie było :)

Ostatnio wybrałem się na badania i wyniki wcale mnie nie zdziwiły - MCV niezmiennie na swoim poziomie. Przy okazji zrobiłem badania rzeczy powiązanych z jego wysokim poziomem i oto co się udało wybadać (wypisuję tylko te rzeczy ważniejsze):

- ALAT/ASPAT (w kierunku wątroby) na samym środku normy mimo 15 dni treningowych z rzędu (czasem po 2 razy dziennie),

- MCV 95 fl (85-95)
- MCH 33.7 pg (27-33)
- MCHC 35.7 g/dl (32-36)
- P-LCR 13.1 % (15-35)

- TSH 3.680 uiU/ml (0.27-4.20) - no i tutaj się coś niedobrego dzieje, 3 lata temu miałem dwukrotnie niższe

- B12 373 pg/ml (197-771) - to z kolei 3 lata temu miałem na poziomie 280 i to po wzięciu jakichś 170% ZDS dzień wcześniej w formie soku wzbogacanego B12

Coś z tymi danymi da się zrobić? Próbowaliśmy już B12, betainy, kwasu foliowego...
tomakin - 2016-10-30, 20:30
:
Chyba to B12 miałeś jakieś lewe, niemożliwe, żeby po TAKICH dawkach (pamiętam, były niezłe) było dalej takie niskie. To nie jest witamina, która jakoś dziwnie "ucieka", nie przyswaja się czy coś, albo się bierze i rośnie, albo nie bierze i nie rośnie. Stawiam, że suplement był przekłamany. Może załatw sobie serię zastrzyków po prostu i zobacz, jak miesiąc czy dwa po nich MCV wygląda.
Artur - 2016-11-01, 18:41
:
A to TSH nie jest jeszcze niepokojące? Nie jest mi zimno, a wręcz przeciwnie, a i z moją przemianą materii jest dalej bardzo dobrze, no ale lepiej zapobiegać...

Zastrzyki byłyby dla mnie bardzo kłopotliwe. Sam sobie nie zrobię, a jeżdżenie codziennie do szpitala pośród innych aktywności byłoby problematyczne. Spróbuję jeszcze z innym suplementem, może rzeczywiście z tamtym było coś nie tak.
tomakin - 2016-11-02, 01:34
:
Nie jest idealne, ale na pewno nie tłumaczyłoby złego samopoczucia. To raczej wynik mówiący "pilnuj mnie, bo kiedyś może być gorzej".

Zastrzyki zrobisz w każdej przychodni, raz na tydzień się robi przez miesiąc czy dwa.
Muszkinson - 2016-11-16, 14:39
:
Witam,

Czas na mały update dotyczący mojego samopoczucia.

Ogólnie jest dobrze - z dnia na dzień coraz lepiej, ale dzieje się to bardzo powoli i czasami mam wrażenie, że "stoję w miejscu". Zjadłem już większość supli i połowę Omeg - mam nadzieję, że jak zobaczę dno w ostatnim opakowaniu, to w końcu będę zdrowy :) Co do brainfoga - to raz jest lepiej a raz gorzej, ale ogólnie na plus. Ataków już dawno nie miałem, ale wciąż dokucza mi poranna derealizacja, zwłaszcza wtedy kiedy przyśni mi się jakiś koszmar a od kiedy zachorowałem to częściej je miewam i bardzie realistyczne.

Ostatnio zauważyłem ciekawą rzecz, a mianowicie: Kiedy zjem biały ser ze śmietaną w postaci pasty na kanapki(chyba każdy wie o co chodzi), to w ciągu pół godziny czuję się całkowicie zdrowy!! Stan ten utrzymuje się jakieś 2-3 godz. Na pewno nie jest to placebo, ani nie wydaje mi się. Sprawdzałem kilka razy. Zacząłem szukać informacji w internetach, co to takiego jest w białym serze, czego nie ma w innym jedzeniu i dowiedziałem się że biały ser bogaty jest w lizynę - pamiętam że jakiś czas temu coś o niej czytałem chyba na forum, ale wogóle nie brałem jej pod uwagę. Teraz czas na nurtujące mnie pytanie:

Czy to możliwe, że mogę mieć niedobór lizyny??
tomakin - 2016-11-16, 16:52
:
Były dwie próby klinicznej - w jednej z nich dodali lizynę do żarcia w miejscowościach, gdzie było mnóstwo przypadków ataków paniki, po paru miesiącach większość cudownie wyzdrowiała, w drugiej - dali tabletki z lizyną ludziom cierpiącym na stany lękowe, porównano to z placebo podczas próby polegającej na publicznej przemowie, tu również w cudowny sposób ich wyleczono. Co jest ważne - w obydwu przypadkach próby robiono na ludziach, o których wiadomo było, że mają niedobory z powodu specyficznej diety.

Czyli owszem, może to być lizyna, aczkolwiek dziwna jest taka szybka reakcja. Co natomiast jest jeszcze w twarogu - bardzo dużo wapnia.
Artur - 2017-01-03, 00:47
:
No hej.

Znów po nieco dłuższej absencji niestety coś złego mnie dopadło. Zaczęło się w sumie z niczego z 2 tygodnie temu. Zacząłem mieć jakiś brak motywacji do pracy i słabiej się wysypiałem, a pewnego wieczoru poczułem się trochę gorzej i dopadły mnie objawy nerwicowe. Szybko przywalilem w elektrolity i jakoś dalej to było. W sylwestra dość mocno zabalowałem i jak wczoraj po prostu trzeźwiałem to dzisiaj mam jakby trochę drugi dzień "po" z dziwną biegunką i totalnym brakiem apetytu. Poza tym wtedy (2 tygodnie temu) i dzisiaj:

Objawy:
- duża nietolerancja zimna (jak wyjdę spod kołdry to mną dosłownie trzęsie),
- bezsenność (no nie zasnę choćbym się uparł),
- napięcie nerwowe,
- szybka praca serca.

Nietolerancja zimna włącza mi się dopiero wieczorem wraz z resztą objawów, w dzień jest ok. Tarczycę niedawno badałem i jest w miarę w porządku. Jest tam gdzieś wyżej. Przypomnę badania sprzed ponad roku, moze coś zasugerują (anemia z niedoboru żelaza, bo niska ferrytyna, może warto powtórzyć?) http://zdrowiej.vegie.pl/...ighlight=#74536

Kilka dni potem jak mnie znowu zaatakowało zacząłem brać B12 cyjanokobalaminę w dawce 5mg.
Artur - 2017-01-03, 21:12
:
Aha, dodam jeszcze nudności i praktycznie brak apetytu. W ogóle nie czuję się głodny, a przez ostatnie 3 dni zjadłem 4-5 razy mniej niż normalnie. Może to jednak niedobór cynku? Muszę całkowicie wywalić alkohol z diety...

Dzisiaj dodatkowo obudziłem się z katarem, chyba coś mnie wzięło - następny objawy niedoboru cynku, pójdę w tę stronę i zobaczymy.

Najgorzej z tą bezsennością, bo bardzo utrudnia mi pracę. Tipy mile widziane, może i tej nocy będę pilnował forum, oby nie...
tomakin - 2017-01-03, 23:59
:
Może po prostu zwykła nerwica wynikająca z napięcia psychicznego, związanego z sylwestrem? To by było najprostsze rozwiązanie. Może cały czas jesteś na granicy załamania nerwowego i gdy pojawi się jakiś bodziec - przeważy szalę i zaczyna się jazda?

Jasne, że warto powtórzyć ferrytynę, tu nie chodzi nawet o anemię a o to, że pewnie masz mało ogólnie żelaza w organizmie, to może delikatnie nasilać objawy nerwicowe. Niewiele, ale to może być kropla przepełniająca czasem czarę.

Relaksację porób, to naprawdę jedna z najlepszych rzeczy jakie można robić przy nerwicy. Naprawianie nerwów samymi suplami to jak budowanie mięśni samymi suplami.
Artur - 2017-01-05, 18:43
:
Byłem u lekarza no i chyba wiem co "przelało czarę" - grypa z gorączką, której nawet nie czuję. Dreszczy już nie mam, spać mogę, choć dalej średnio, to samo z apetytem. Trochę pomógł mi cynk i magnez, od lekarza o dziwo dostałem D3 2x2000IU i jakieś małe dawki wapnia z cynkiem oprócz antybiotyku.

Jak wyzdrowieje to pewnie powtórzę ferrytynę, choć nie wiem ile po tej grypie mam iść, żeby mi wyniku nie zawyżyło, choć jak wyjdzie nisko to i tak wiadomo, że trzeba się posuplementować żelazem.

Relaksację z chęcią bym porobił, ale mam uczucie niepokoju i obniżony nastrój, więc nawet wyobrażanie sobie przyjemnych rzeczy w fazie puszczenia napięcia nic mi nie daje, nie czuję w ogóle relaksu. Cóż... czekam aż mi przejdzie.

Btw skąd nasz forumowy stalker wie, że grasz w jakieś gierki i co ogólnie robisz? Czy on Ciebie naprawdę śledzi w realnym życiu? :D
tomakin - 2017-01-06, 02:54
:
Miesiąc albo dwa nawet po grypie badaj, inaczej będzie w kosmos wywalona.

W relaksacji chodzi TYLKO o rozluźnienie mięśni, nic nie trzeba sobie wyobrażać ani "czuć", jak mięśnie nie są napięte - poziom hormonów stresu powoli spada.

Tak, śledzi mnie :D Na fb, na czata wchodzi, czyta wszystkie posty na wszystkich forach gdzie się udzielam...
Artur - 2017-01-11, 00:12
:
Jest lepiej, ale dalej się zastanawiam. Relaksacja mi raczej niewiele pomaga w tym wszystkim. W dzień czuje się dobrze, wieczorem gorzej. Nie sugeruję się jakoś objawami różnych chorób, no ale kropka w kropkę mi to wygląda na anemię z niedoboru żelaza: brak apetytu, sucha i blada skóra, zmęczenie, zwiększone odczuwanie zimna, delikatne zawroty głowy i jeszcze parę błahostek. Szkoda, że nie bardzo teraz mogę te ferrytynę zrobić :/
tomakin - 2017-01-11, 11:58
:
Anemię to akurat bez problemu zdiagnozujesz zwykłą morfologią. Ale po co tak kombinujesz, po grypie każdy będzie miał takie objawy przez długi czas. Nie wyszukuj chorób na siłę, gdy rozwiązanie jest oczywiste. No i w ogóle nie za dużo o tym wszystkim myślisz? Ciągłe analizowanie swojego ciała może wpędzić w niezłą nerwicę.
Artur - 2017-01-11, 12:32
:
No wiesz, jeżeli objawy znacznie utrudniają mi pracę i normalne funkcjonowanie, a jeszcze miesiąc temu czułem się 5 razy lepiej, to coś może być na rzeczy i nie mogę o tym nie myśleć. Doskonale znam uczucie kiedy to jest odnerwicowe po tylu doświadczeniach :). Powodów do stresu ostatnio nie miałem, a dzisiaj np. czuję się 2 razy gorzej niż wczoraj. Dla świętego spokoju walnę sobie morfologię i zobaczymy co mi ona pokaże...

Poza tym ten brak apetytu jest naprawdę uciążliwy, jem z 2-3 razy mniej niż normalnie i jeszcze się do tego zmuszam, bo podczas jedzenia mam jakieś dziwne wrażenie między nudnością a przesytem, ogólnie chyba mam teraz lekki jadłowstręt, rano mi się nawet śniadania nie chce robić. Jakbym cały dzień nie jadł, to i tak nie czułbym się głodny, normalnie to już godzinę po przebudzeniu czuję niezły głód.
tomakin - 2017-01-12, 09:40
:
Miałeś kilka dni temu grypę, nie masz prawa czuć się dobrze.
Artur - 2017-01-20, 10:54
:
Okej, już nie narzekam. Teraz się pochwalę, a i myślę, że to Ciebie też zainteresuje.

Zrobiłem sobie badania, bo zgubiłem ostatnie wyniki i trochę mnie zdziwiły.

MCV 92 fl - w końcu udało się je zbić i to aż o 3 punkty nieszczególnie regularnej suplementacji B12 i to cyjanokobalaminy przez miesiąc (wziąłem może z 10 tabsów)

TSH 2.950 - spadło o ponad 0,6 od ostatniego badania, ostatni tydzień regularnie brałem selen, 2 ostatnie tygodnie 30mg cynku, bardzo niewiele jodu w multi i D3

Glukoza na czczo 95 - chyba nie jest źle, nie badałem od kilku lat, więc przy okazji też i to sprawdziłem.
tomakin - 2017-01-20, 15:36
:
A może to mcv nie ma nic wspólnego z B12? Właśnie próbowałem znaleźć czy ma to coś wspólnego z cynkiem - nic nie było, ale spójrz tutaj

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1527993

co prawda to był skrajny niedobór selenu, ale po suplementacji MCV spadło o 9 punktów!
Artur - 2017-01-22, 19:38
:
Hmmm... ale że już po tygodniu mi spadło? Ja zacząłem brać po 200mcg przez ostatni tydzień przed badaniem. W każdym razie w tym badaniu z 93 na 84 to teraz nie ma mikrocytowości? Średnio istotne, pytam z ciekawości.

Probuję teraz działać coś z kilkoma rzeczami, które kiedyś brałem albo nieregularnie i w sumie mało tego wyszło, albo nie brałem wcale. Cynk, selen, chrom, tryptofan z B6, mam zamiar kupić taurynę. Coś mnie jeszcze po tej grypie trzyma najwyraźniej, ale z drugiej strony daje mi takiego "kopa", żeby się do końca z tą nerwicą i stanami depresyjnymi doleczyć :P
tomakin - 2017-01-23, 00:03
:
Zapewne miała coś, co powodowało mikro, jednocześnie niedobór selenu powodował znacznie mocniejsze makro - po usunięciu tego drugiego czynnika, krwinki zrobiły się zbyt małe. Nieważne, co się liczy - niedobór selenu powodował wzrost MCV.

Jeśli coś, co robisz nie działa, to nie rób tego i szukaj dalej. Najwidoczniej MCV nie miałeś od B12. Od czego - nie wiem, ale selen może być niezłym tropem, jako że jego niedobór jest też wiązany z nerwicami.
Artur - 2017-01-30, 00:01
:
Swoją drogą wrócił mi apetyt w sumie po wapniu i witaminie D3 przez parę dni, choć nie na długo, bo kilka dni później mnie złapała grypa żołądkowa i tak mi jedna nocka upłynęła na "jedzeniu wstecz" i teraz dochodzę do siebie. Będę kontynuował selen i zobaczymy co z tego wyjdzie. W sumie powiedzialbym, że teraz bardziej niż nerwowość przeszkadza mi czasem mocno obniżony nastrój, który powoduje brak motywacji do pracy i ogólnie aktywności inne niż leżenie w łóżku stają się mniej atrakcyjne.

Przez jaki okres czasu brać 200mcg selenu, żeby wyrównać ewentualne braki?
tomakin - 2017-01-30, 12:07
:
Ciężko powiedzieć, ja teraz testuję na sobie (co jakiś czas robię takie testy dużych dawek różnych rzeczy), zdecydowałem się na jakieś 400 mcg przez miesiąc - to powinno mniej więcej wyrównać.
Artur - 2017-02-06, 11:40
:
A mi się wydaje, że czuję się coraz lepiej. Może jakieś pogrypowe samopoczucie minęło, a może coś innego. W każdym razie grypa pozostawiła mi piękna wysypkę na klatce i plecach, chyba powoli schodzi.

Z supli zostawiłem tylko D3, selen i taurynę. O tej ostatniej ostatnio się trochę oczytałem i wygląda bardzo obiecująco. Jest tania, więc czemu by nie spróbować. Czytałem, że przywraca gospodarkę elektrolitami do pionu, u mnie może to mieć piorunujący efekt nie mówiąc o pomocy w treningach i regeneracji. Dam znać jak wygląda moja krew po miesiącu selenu w dawce 200mcg/d albo jak skończę opakowanie 100 tabletek.

Pytanie mam w sumie dość ciekawe: czy jest jakiś sposób na niezrośnięty krąg po urazie? Wg lekarza teoretycznie powinien się zrosnąć, w praktyce tak się nie stało. To akurat nie mój problem, ale tej osobie się nie chce nic z tym robić, więc pomyślałem, że pomogę.
tomakin - 2017-02-06, 18:59
:
Ciężko z tym kręgiem - chodzi o kość, czy o chrząstkę pomiędzy nimi? Ludzie nazywają to po swojemu, a to dwie kompletnie różne rzeczy.
Artur - 2017-02-07, 13:30
:
Krąg, nie chrząstka. Mocne bóle pleców co jakiś czas i takie sprawy, nic fajnego.

Poza tym jak można poradzić sobie z PCOS? Czytając forum jeszcze się nie natknąłem, a chciałbym poszerzyć wiedzę w tej sprawie.
tomakin - 2017-02-07, 14:01
:
Jak kość się krzywo zrosła, ciężko o cokolwiek, co może tam coś zmienić - krzywo zrośnięte kości operacyjnie się naprawia, dosłownie łamie jeszcze raz i składa. Może MSM wypróbować, co prawda żeby być pewnym co tam jest nie tak trzeba rtg zrobić, ale MSM już nie takie cuda robiło.

z tymi jajnikami to też się tym nie zajmowałem póki co, coś kiedyś sto lat temu czytałem że omega 3 mogą dużo zmienić, ale czy faktycznie tak jest, nie powiem teraz.
Artur - 2017-02-08, 08:34
:
RTG już było, jak ogarniasz temat to mogę wkleić wynik. Jest opcja, że z tym PCOS tak może być:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23550861

Pogrzebie jeszcze trochę, może coś znajdę.

Swoją drogą czy na raz mogę wziąć taurynę i tryptofan? Chodzi mi stricte o kwestie przyswojenia sie obydwu.
tomakin - 2017-02-08, 12:15
:
Nie ogarniam rtg :D

Z tego co wiem, nie powinno być problemów, duże dawki białka ponoć blokują tryptofan, ale muszą być naprawdę duże.
Artur - 2017-02-14, 23:05
:
No dobra, suplementuję się ostatnio m. in. D3 i chyba ona jest powodem dziwnych rzeczy, ale lepiej zapytać. Nastrój widocznie mi się poprawił, motywacja do pracy też jest widocznie wyższa, choć samopoczucie to jakiś rollercoaster - od bardzo dobrego humoru i samopoczucia do średnio nasilonej nerwowości i słabego samopoczucia. Ale to nie o tym.

Zauważyłem dziwną rzecz - po zjedzeniu czegoś mocniej słonego na drugi dzień mam kaca. Praktycznie takie uczucie jak na kacu. Suchość w ustach wraz z charakterystycznym uczuciem przedawkowania soli, kiepskie samopoczucie, uczucie braku głodu w żołądku, czuję, że nic nie zjem, jakby żołądek był podrażniony. Od pewnego czasu po słonym czułem się gorzej, ale teraz to jakieś apogeum. Ostatnio miałem 2 takie przypadki i w obydwu zjadłem coś, co czułem, że było słone lub przesolone. Nawet po stosunkowo dużych dla mnie ilościach alkoholu czuję się znacznie lepiej niż po tej soli :/ Dodatkowo na siłowni mi jakoś gorzej idzie, bardzo szybko się męczę i chyba jakiś słabszy jestem odkąd zacząłem to D3 brać. Jak podczas grypy nic nie jedząc po nieprzespanej nocce potrafił wejść rekord na płaskiej, tak teraz "w pełni sił" tego nie powtórzę.

Co może być powodem?
tomakin - 2017-02-15, 02:42
:
Nigdy nie miałeś zmienionego poziomu sodu / potasu / wapnia w wynikach krwi? Nie miałeś rozwalonego rozmazu? Jedyne, co mi do głowy przychodzi, to nadnercza, ale wiesz, że ja się nie znam w sumie na chorobach i ich objawach.

D3 daje dziwne objawy, jeśli bierze się za mało magnezu - pytania pomocnicze, masz zatwardzenia (stolec przypomina zlepione kulki), albo częstomocz?

No i nie przesadzasz po prostu z dawkami D3?
Artur - 2017-02-15, 08:24
:
Elektrolity badalem raz i wapń zjonizowany miałem albo na dolniej granicy, albo lekko pod. Rozmaz to monocyty, leukocyty, etc? Bo w różnych miejscach badań są różne wskaźniki gdy chce się rozmazu. Poza tym pytają czy ręczny czy nie. Jeśli chodzi o to, to w rozmazie było ok. Co prawda 2 rzeczy na dolnej granicy, ale jeśli norma to 1-3, to uznaje, że jest w porządku.

Dawki D3 przez 1,5-2 tygodnie brałem po 10k IU jako terapia uderzeniowa, teraz 5k IU przez jakiś czas zamierzam. Zatwardzenie? Raczej poranne uczucie, że jak się zaraz nie poleci do ubikacji to będzie źle. Podejrzewam, że to efekt nadmiernej pracy rozregulowanego układu nerwowego podczas snu, który to zamiast odpoczywać objawia się nadmierną nerwowością i przez to te takie poranne pojedyncze rozwolnienie, dodatkowo budzę się delikatnie poddenerwowany co przechodzi po paru minutach. Podczas suplementacji miałem z 2 takie dni kiedy tego nie było i w te właśnie dni czułem się znacznie lepiej. W dzień już jest normalnie.

Często moczu też nie mam. Sporo pije zazwyczaj, więc 5 razy dziennie to chyba dużo nie jest. Czasem się zdarza pójść więcej razy, ale to już jak przesadzam z plynami, a się np. nie pocę.

Chciałbym się z tym uporać, bo jak się gorzej czuję to mam problemy z jedzeniem, a chciałbym dobra masę zrobić żeby jeszcze zdążyć wyciąć na lato. Jak się dobrze czuje to na 1 posiłek mogę wsunąć 2000kcal. Co prawda potem parę godzin nie mogę jeść, no ale takie 2 posiłki dziennie by wystarczyły :D
tomakin - 2017-02-15, 20:16
:
Hmm, zrób sobie jeszcze komplet badań pod kątem zarówno nadczynności, jak i niedoczynności nadnerczy - na wiki masz co tam się zmienia, między innymi będzie wywalony sód, potas, wapń, ogólny cholesterol i kilka rzeczy w rozmazie. W sensie, nie badaj hormonów bo to cholernie drogie, tylko te tańsze co wymieniłem.

Chociaż to pewnie niepotrzebne, bo objawy pasują do lekkiego zatrucia witaminą D3, też takie mam jak ją wezmę w takich dawkach.
Artur - 2017-03-01, 20:03
:
Byłem u lekarza z moją kontuzją. Jutro mija tydzień odkąd sobie zrobiłem krzywdę i ból przeszedł prawie całkowicie, pozostała sztywność i lekkie promieniowanie do kolan. Umówiłem się na wizytę u neurologa z nadzieją na otrzymanie tomografu, bo może to wyglądać na dyskopatię. Otrzymałem od razu z marszu badania krwi, akurat część z nich się pokrywa z tym co miałem zbadać. Wyniki w załączniku.

Rozważając... Procentowe eozynofile pod kreską mogę mieć z powodu zakrapianego weekendu. MCV - to mnie niepokoi, bo wydaje mi się, że aparatura z tego ośrodka (kilka lat temu wyszło 105) pokazuje zawyżone wyniki, albo z innego ośrodka gdzie robię prywatnie zaniżone. Tak czy tak chyba ten selen nie okazał się strzałem w dziesiątkę, chyba wrócę do B12. Potas i chlorki - to mnie niepokoi jeszcze bardziej, bo potas już praktycznie pod kreską.

Coś do tego zestawu jeszcze dorzucić? Jakie wnioski?
tomakin - 2017-03-03, 21:55
:
Trzymaj się tego selenu jeszcze jakiś czas - krwinka żyje 3 miesiące, jeśli ktoś ma podwyższone mcv z powodu jakiegoś niedoboru, tyle właśnie trzeba czekać, żeby suplementacja przyniosła efekty, aż wszystkie te "powiększone" krwinki wymrą i zostaną zastąpione mniejszymi.

Tydzień i po kontuzji... ja się męczę z barkiem już PÓŁ ROKU i końca nie widać :D

Z tym potasem to ciekawa spawa - przypomnij mi, miałeś wcześniej zaniżony?
Artur - 2017-03-04, 15:40
:
Paaanie, ja jestem niezniszczalny. Nigdy nie miałem jeszcze kontuzji trwającej ponad 2 tygodnie :P dzisiaj mnie jeszcze lekki ból karku złapał, ale przejdzie pewnie do jutra.

Ciężko mi powiedzieć czy miałem coś z potasem... Na bank nie aż tak jak teraz jeśli już, ale też nie pamiętam żebym go kiedykolwiek badał. Poszukam wszystkich tych papierków, gdzieś je mam i się okaże czy badalem. Wiem, że wapń zjonizowany miałem na dolnej granicy jeśli już o elektrolitach mowa.
tomakin - 2017-03-04, 21:08
:
Jeśli elektrolity są wywalone, a nie ma żadnych czynników które do tego mogłyby doprowadzić (grypa jelitowa, porządne picie - własnie, ta impreza mogła potas wywalić), to warto iść tym tropem.
Artur - 2017-03-05, 22:29
:
Znalazłem wyniki sprzed roku. Potas był tam na środku normy, chlorki trochę nawet powyżej średniej. W każdym razie może warto drążyć w kierunku elektrolitów nawet z powodu tego wapnia i że w przeszłości mi nie tylko wapń pomagał. Picie nie było chyba aż takie ostre, bo na drugi dzień czułem się w miarę ok. Z resztą wartości we krwi mogą się mocno zmieniać i to też trzeba wziąć pod uwagę. To co zrobić?
BakuSwiatu - 2017-03-06, 16:08
:
Artur napisał/a:
Znalazłem wyniki sprzed roku. Potas był tam na środku normy, chlorki trochę nawet powyżej średniej. W każdym razie może warto drążyć w kierunku elektrolitów nawet z powodu tego wapnia i że w przeszłości mi nie tylko wapń pomagał. Picie nie było chyba aż takie ostre, bo na drugi dzień czułem się w miarę ok. Z resztą wartości we krwi mogą się mocno zmieniać i to też trzeba wziąć pod uwagę. To co zrobić?


Czytałeś o objawach nerwicy ? za reklamę się płaci - admin powinieneś jak najszybciej udać się do specjalisty i pokazać mu te wyniki i wszystko wytłumaczyć.
Artur - 2017-03-09, 10:46
:
(Nie wiem czy powyższy post nie "zasłonił" czasem mojego)
tomakin - 2017-03-09, 19:26
:
A zasłonił :D

Stawiam na to, że jednak potas spadł od picia - nawet przy niewielkim kacu leci mocno w dół. Zbadaj to na wszelki wypadek jeszcze raz kiedyś przy okazji.
Artur - 2017-03-11, 19:33
:
Tylko wiesz, potas potasem, a jednak samopoczucie i nawracające epizody braku motywacji, nerwowości i mocno obniżonego nastroju to druga sprawa. Teoretycznie teraz mam niższe MCV niż miałem, a jednak czuję się gorzej niż tamtego lata. Potrzebuję jakiegoś planu działania, którego się będę konsekwentnie trzymał, bo teraz to trochę zgaduję co robić przez brak jakiegokolwiek pomysłu. Chyba spróbuję terapii omegami, bo tego dłużej niż tydzień lub dwa jeszcze nie próbowałem. Obecnie próbuje cynk, bo w przeszłości też go tak brałem, nie brałem...
tomakin - 2017-03-12, 01:00
:
Wcale nie jest powiedziane, że to od czegokolwiek związanego z organizmem. Miałeś kilka takich problemów, co było widać po tym jak bardzo ładnie zareagowałeś na suple na początku, ale może już nic nie masz "medycznego", może po prostu to efekty nie wiem, trybu życia? Braku celu w życiu? Toksycznych relacji z najbliższymi?

A właśnie, już pewnie o to pytałem, ale oczywiście nie pamiętam, na ilu palcach, nie licząc kciuków, masz takie coś?

http://www.healthylifevis...n-You-Think.jpg
Artur - 2017-03-12, 01:08
:
Mam dobrą pracę, dziewczynę, moje relacje z ludźmi i najbliższymi są lepsze niż przed tym wszystkim, ogólnie moje życie wygląda znacznie lepiej niż wcześniej, także wątpię, że to to. Nie mam absolutnie żadnych powodów do zmartwień i chcę być szczęśliwy, no ale ciężko o to gdy się ma przewlekłe obniżony nastrój i motywacje z od czasu do czasu przeblyskami samopoczucia gdzie najchętniej robiłbyś milion fajnych rzeczy na raz. Niestety zwykle po paru godzinach te przebłyski mijają.

Na ilu palcach mam obłączki? Wyłącznie na kciukach. No, jeszcze na dużych palcach u stóp, ale bardzo niewielkie.
tomakin - 2017-03-12, 02:34
:
No, to jednak coś jest ze zdrowiem - nie na pewno, ale dość prawdopodobne, brak obłączków na palcach wiąże się z szeregiem chorób. Może to być oczywiście sprawa genetyczna, niektórzy ludzie po prostu nie mają obłączek, ale popatrz jak to wyglądało w tych badaniach

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22959530

https://www.hindawi.com/journals/isrn/2014/271230/

U mnie znikły - miałem wcześniej na wszystkich palcach, zniknięcie wiązało się z pogorszeniem samopoczucia i stanu zdrowia. Zła wiadomość - do tej pory nie wiem, dlaczego znikły.

Są sygnały, że wracają po uzupełnieniu hormonów tarczycy, są że trzeba uzupełnić rzeczy odpowiedzialne za cykl metylacji, głównie witaminę B12. Nikt nie wie na pewno.

Znalazłem też kiedyś taki artykuł, ale to wygląda jak wygenerowany przez bota spam reklamowy, niemniej wart zerknięcia

http://www.articlesfactor...la-grow-up.html


zerknij też na forum ludzi "bez energii"

http://forums.phoenixrisi...s/lunulas.9919/

zerknij tez na ostatni wpis na blogu:

http://vegie.pl/topics208...tart=2685#73382
Artur - 2017-03-12, 09:17
:
Przeczytałem wszystko co podesłałeś. Dodatkowo teoria ze stresem oksydacyjnym wydała mi się ciekawa, więc poszukałem co nieco o działaniu astaksantyny. Uczciwa dawka tego (tak z 10mg) jest cholernie droga, nawet przebija witaminę K2 :D z drugiej strony jednak czym są pieniądze w porównaniu do zdrowia i świetnego samopoczucia. Zastanawia mnie tylko czy to byłoby lekarstwo na moje przypadłości, czy tylko środek doraźny? Nie zadowala mnie zaleczenie czegoś jak to się robi obecnie oficjalnie, nawet jeśli nie niesie to za sobą skutków ubocznych (choć niesie, bo choroba dalej się rozwija).

Co masz na myśli, że dalej nie wiesz? Tzn., że dalej nie masz czy może wróciły, ale nie wiesz po czym? A jak z Twoim samopoczuciem? Czujesz się jak kiedyś w 95% chociaż? Czujesz szczęście i zadowolenie z życia?
tomakin - 2017-03-12, 16:12
:
Jakby wróciły, to wiedziałbyś, po czym. Wtedy już po nitce do kłębka - wiedząc, że w organizmie jest wysoki poziom stresu oksydacyjnego, można łatwo namierzać przyczyny. Koszt faktycznie niemały, z 80 zł na miesiąc.

Nie wróciły i pojęcia nie mam, czemu znikły. Naprawdę ciężko mi powiedzieć, jak się czuję. Nie mam porównania. Wydaje mi się, że czuję się gorzej, ale równie dobrze może to być wywołane tym, że przykleiłem się do komputera i nie mogę odkleić.
Artur - 2017-03-13, 15:28
:
Jak to się mówi, a ch.. mi w d..., sprawdzę tę astaksantynę. Dawkę przyjmę 8-10mg przez miesiąc. Poszukam na necie gdzie najtaniej dostać tę formę pozyskiwaną z alg. Syntetyczna ponoć ma słabsze dzialanie.
tomakin - 2017-03-14, 05:15
:
Ja już zamówiłem, też sprawdzę.
tomakin - 2017-03-24, 10:10
:
A weź mi jeszcze przypomnij, jakie miałeś wyniki ft3 i ft4
Artur - 2017-03-25, 09:18
:
Brak danych, w życiu nie robiłem :P niedługo się pewnie wybiorę to zrobię
tomakin - 2017-03-25, 11:32
:
łojezu :D
Artur - 2017-03-25, 19:44
:
A co, podejrzewasz jakieś problemy z tarczycą? W sumie tak trochę nagle z tym wyskoczyłeś :)
tomakin - 2017-03-25, 23:38
:
Nie no wiesz, jest ten zestaw badań który każdemu z problemami nerwicowymi polecam zrobić, jest tam tarczyca wymieniona jako podstawa. Ponad 4 lata jesteś na forum, dalej do końca nie rozwiązałeś swoich problemów i nie zrobiłeś podstawowych badań.

Wyskoczyłem, bo szukam przyczyny tego zaniku obłączków u ludzi. Niski poziom hormonów tarczycy to jedna z rzeczy, która występuje w każdej chorobie w której one znikają.
Artur - 2017-03-28, 08:29
:
No to sobie poszedłem... trzeci raz w tym roku jestem chory. Tym razem jednak czuję się tak dziwnie lekko, chyba nawet lepiej niż normalnie pomimo bardzo mocnego kataru i gorączki wieczorem.
Sergio - 2017-04-04, 12:52
:
Tomakin ostatnio przebywałem wśród osób chorych grypa te sprawy i sam dostałem kataru jednak już czuje sie dobrze ale katar dalej się utrzymuje taka maź (flegma) coś w tym stylu lekki ból przy pochylaniu głowy do przodu od rana wieczorem przechodzi. Takie uczucie jak człowiek za długo śpi to go boli głowa albo ciśnienie i zauważyłem że ostatnio i zawsze jak jestem po chorobie czuje się dużo gorzej tzn nerwica atakuje, podejrzewam też u siebie alergie a raczej mam ją na pewno na roztocza wejdę do sklepu z ubraniami katar się pojawia... Co o tym myslisz testy alergologiczne itd coś tu może pomóc z nerwicą ? Może zatoki ??

I ostatnia kwestia czy poziom testosteronu lub kortyzolu może odpowiadać za nerwicę ? Czy i warto zrobić jakieś badania w tym kierunku ? Proszę o pomoc bo ostatnio sie czuje po tej chorobie zdecydowanie gorzej nawet do pracy mi iść coraz trudniej a na to sobie nie mogę pozwolić co tu robić?
Pozdrawiam
Sergio - 2017-04-04, 17:26
:
Tomakin i jeszcze bardzo ale to bardzo ważna kwestia mnie interesuje bo swoją drogą zastanawiam się, jak ludzie który mają te najgorsze objawy nerwicy (ataki) w ogóle chodzą do pracy z czego żyją ? Jak można pracować odczuwając lęki ;/ Przecież człowiek w takim stanie nie może nic zrobić, nie mozna się rozwijać, człowiek się wręcz cofa czuje jak mu życie ucieka a mógłby tak wiele osiągnąć a przez tą chorobę traci wszystko. Na swoim przykładzie wiem że zazwyczaj latem gdy dobrze sie czuje mogę wykonywać prawie każdą pracę mogę żyć są dni dobre i gorsze ale te gorsze totalnie rujnują wszystko. Nerwica to loteria która wzbudza strach przed lękiem dosłownie. Witaminy pomagają ale widzę że nie potrafią wyeliminowac na dobre tego paskudztwa. U mnie badania wykazują wszystkie ZDROWY w 100% Jednak wątpliwości mam co do ostatniego pytania w poście wyżej.
Czy są jakieś sposoby na to jakieś leki na uspokojenie nie będące SSRI tylko mam na mysli coś co pozwoli normalnie funkcjonować prowadzić samochód pracować itd... Czytałem ostatnio dużo forum i innym leki pomagają innym nie jedni twierdzą że normalnie wrócii do zdrowia owszem pewnie kosztem maskowania objawów i wiadomo że te leki to syf ale trzeba sobie w końcu zdać pytanie czy lepiej jest nic nie brać i tracić życie i taplać się w tym gównie a stres i tak nas wpędzi w kłopoty zdrowotne, czy lepiej coś zażywać lekkiego i tak nie zdrowego po to aby być wreszcie sobą móc normalnie pracować zyć, cieszyc sie rodzina, żoną ??? Nie ma wygranej opcji jest mniejsze zło. Ja po sobie widzę że witaminy i supementacje troche ruchu jakoś trzymają człowieka mozna prawie funcjonować ale mam takie dni jak teraz ostatnio że mimo wszystko człowiek nie cieszy się tym zyciem. Wiem że ktoś kto pracuje np na zakładzie to przez pierwsze dni może czuć sie okropnie i mieć ataki ale umysł się przyzwyczaja i pewnie za 2 miesiące będzie się tam czuł juz dobrze bo bedziemy w miejscu ktore znamy a więc fobie znikną ale cóz z tego gdy każdą nastepna przeszkoda będzie znów ogromnym wyzwaniem :(
U mnie wszystkie badania wykazuja zdrowie, jedynie nie robiłem testosteronu, kortyzolu, i rezonansu głowy ale sądzę że tu tez jest ok, Witaminy widzę że pomagają ale jest to możliwę aby był gdzieś jakiś niedobór czegoś który tak wszystko to niszczy ? Czekam na recepte i zaczynam brać Devikap i modle się żeby chodziło o to , ale najgorsze jest to kiedy widzę ludzi normalnie chodzących do pracy, na imprezy itd to nie zdają sobie oni sprawy jakie mają szczeście iż nie przechodzą przez to co my. OK ja tez mam dni że chodze na impezy itd i czuje się totalnie zdrowy ale np jak kiedyś latałem samolotem i się cieszyłęm teraz to przeszkoda i wyzwanie najwyższego kalibru to jest mega żałosne i smutne :(

Wybacz że się tak rozpisałem i gdybys mógł mi odpowiedzieć na posta wyżej i to co uważasz w związku z tym co tutaj napisałem bedę bardzo wdzięczny, ratujesz ludziom dupska trzeba przyznać :))
tomakin - 2017-04-04, 23:31
:
To typowe objawy zapalenia zatok, minie za kilka dni.

Zostaw testosterony i całą resztę, okresowość problemów, ich nasilanie się wtedy, gdy poziom D3 jest najniższy wyraźnie wskazują na problemy z tą witaminą. Razem z nią zawsze w parze idzie niedobór magnezu. Skup się na tych dwóch rzeczach, przez miesiąc chociaż, ale regularnie. Może nawet kup sól Epsom, czyli siarczan magnezu do kąpieli - nie wiem, czy już Ci to polecałem, co chwilę komuś to sugeruję.

Konkretny mechanizm jest pewnie taki, że wraz ze spadkiem D3 i magnezu nie ma jak regulować poziomu wapnia w komórkach, pojawia się po prostu tężyczka.

A co do pracy i rozwoju... eh, ile ja życia przez nerwicę straciłem, zanim nauczyłem się z nią radzić :D Póki ma się ataki, niewiele można zrobić, może jakaś podstawowa praca czy coś.

Z drugiej strony, jak miałem najcięższą agorafobię i miałem konieczność wyjazdu do szpitala kilkadziesiąt km dalej, pojechałem i spędziłem tam kilka dni. Nerwica wycofała się w konfrontacji z bezwzględną koniecznością.
Artur - 2017-04-10, 17:20
:
Jak to radzić? To dalej sobie radzisz czy się wyleczyłeś? :P

Zrobiłem badania. Wyniki są dzikodziwne:
MCV 90 - no nieźle :)
FT3 3.02pg/ml (2.00 - 4.40)
FT4 1.13ng/dl (0.93 - 1.71)
TSH 3.780 (0.270 - 4.200)

Fajnie, że MCV leci, choć od spadku z 95 nie widzę żadnej różnicy w samopoczuciu. TSH niestety lekko podskoczyło mimo, że brałem ten selen (ostatnio zapominam) i już go prawie kończę. Nie wiem czy nie zaatakować jodem czy coś.

Z innej beczki biorę astaksantynę już ponad tydzień, obłączków brak. Moja mama, która ma już TSH pod 7 ma tylko jeden niewielki na placach wskazujących (prócz kciuków).
buzz - 2017-04-10, 18:56
:
do Sergio
na cięższe chwile polecam beta blokery, na mnie działają przeciwlękowo, uspokajająco
wiadomo że to chemia, ale chyba mniejsze gówno niż SSRI,
przejdź się do neurologa i spróbuj, ja biorę Propranolol 10mg i jest ok,
chociaż to stary lek, następnym razem spróbuje Nebiwolol nowszy proch
tomakin - 2017-04-11, 07:49
:
Artur - tarczyca jest u Ciebie o wiele za słaba w stosunku do tego, jaka mogłaby być. FT4 ledwo powyżej dolnej normy, FT3 też nie najlepsze, TSH wysokie. Możliwe, że tu trzeba szukać.

Wykończyłem całe opakowanie astaksantyny i też nie widzę żadnego obłączka, ale tydzień to na pewno za mało żeby coś się pojawiło.

Możliwe, że na MCV jednak selen zadziałał z opóźnieniem. Ja bym z jodem kombinował, z małymi dawkami, chociaż jod to zawsze jakieś ryzyko.
Sergio - 2017-04-20, 14:27
:
Tomakin , ostatnio postanowiłem wrócić do formy sportowej czyli siłownia i te sprawy czuje się znów ostatnoi bardzo fajnie i pytanie co sądzisz o BCAA ? Czy może to mieć jakiś negatywny skutek na nerwicę aminokwasy.

dodam tylko małą ciekawostkę że odkąd jem regularnie dużo owoców czuje się o wiele lepiej zwłaszcza banany jem je około 4 dziennie 2 kiwi no i suple wiadomo , ale gdzieś wyczytałem że BCAA może pogłebić nerwice a inni piszą że jest wręcz wskazana, no i jakie masz zdanie nt Tauryny która jest tak obecna w energydrinakch które wiadomo że bardzo nie zdrowe prosze o poradę ?

Pozdrowienia :)
tomakin - 2017-04-25, 21:34
:
ja tam bcaa biorę, dobrze działają, mogą blokować dostęp niektórych aminokwasów do mózgu - ale to w dwie strony działa, niektórym bardzo takie coś pomaga. Spróbuj, najwyżej odstawisz i wszystko za kilka dni wróci do normy.

Tauryna jest OK, nawet bardzo OK, ale kupisz ją za grosze na allegro w dużych opakowaniach.
Artur - 2017-05-06, 11:51
:
No to dobra, jodu jeszcze nie testowałem. Kupiłem jodek potasu na allegro i będę się bawił w chemika (kolejny już raz). Zacząć od razu od 200% zapotrzebowania? Brałem już niejednokrotnie multi z Olimpu z jodem i nic mi się nie działo, a raz to chyba nawet dostałem dość dobrego kopa po 2 dniach powrotu do stosowania. Ogólnie jak to brać. Pierwszy tydzień 200%, a potem 300% przez jakiś czas będzie ok, czy jednak zacząć od setki?
tomakin - 2017-05-07, 03:59
:
Od setki lepiej, ogólnie jak przegniesz z dawką, to będziesz miał efekt odwrotny od zamierzonego.

Z tarczycą jest ten problem, że potrafi się wykrzaczyć z innych powodów - organizm się "ratuje" spowalniając metabolizm, w każdym razie ja to tak tłumaczę, czort wie czy dobrze - tak jest w przypadku np silnego niedożywienia, albo też niedoboru żelaza.

Możliwe, że nadmiar fluoru powoduje takie wykrzaczenia. Tu warto się zastanowić nad borem. No ale zobaczymy, jak z jodem pójdzie.
Artur - 2017-05-16, 09:51
:
Wróciłem do brania omega 3, w sumie przez jakieś 2 lata wziąłem tyle co powinienem przez 25 dni, ale efekty wyglądają bardzo obiecująco. Widzę poprawę w nastroju, ale największą w porannym wstawaniu. Jest mi po prostu 3 razy łatwiej wstać z łóżka niż 5 dni temu kiedy zacząłem znów brać.

Nie wiem czy po prostu nie pójdę w tę stronę jako, że rok temu też po dosłownie niecałym nawet tygodniu suplementacji przez parę miesięcy czułem się dużo lepiej. Na pełną terapię bez najmniejszego problemu mnie stać, więc czemu mam nie spróbować? Tylko się zastanawiam czy włączyć w to urydyne, jak tak to skąd i w jakiej formie?
tomakin - 2017-05-17, 10:34
:
Może po prostu ryby? Będzie od razu fosfatydyl seryny, selen, jod, urydyna... premiowo co prawda fluor, metale ciężkie i pestycydy, ale coś za coś.
Artur - 2017-05-17, 21:08
:
Podoba mi się ta opcja. Tylko które ryby wybrać i ile tego dziennie jeść? Co prawda nie mam jakoś ograniczonego budżetu, ale nie chciałbym wydawać po 30 zł dziennie na same ryby, tym bardziej, że w ramach zbliżającego się lata postanowiłem się trochę podciąć i moja cała dieta 1900 kcal kosztuje jakieś 12-13 zł na dzień :D
Sergio - 2017-05-20, 21:39
:
Pytanko co sądzisz o Ashwagandha ? Głośno się o tym trochę zrobiło a opinie są podzielone ?

Aha ja od siebie mogę polecić Bacopa Monieri w miare dobrze na mnie działą i pomaga także Polecam!
Polecam również wit olimp multi sport odkąd to biore czuje się znacznie lepiej tam w składzie z witaminami jest:
-Bioflawoidy cytrusowe
-ekstrakt z karczocha
- esktrakt z pestek dyni
- ekstrakt z pokrzywy
- ekstrakt z zielonej herbaty
- ALA ( kwas alfa liponowy )
- ekstrakt z pieprzu czarnego

*** Podejrzewam że któryś z tych składników może być kluczowy i dobrze wpływać


Jeszcze chciałem zapytać o alergie bo wiem już na pewno że ją mam , kichanie , katar np w sklepie z ubraniami no i na dworze w tym okresie czy może to wpływać tez na nerwice ? Tzn alergia bo zauważyłem podczas kichania taki objaw jakby mi ciśnienie schodziło z "głowy" dosłownie przez sekunde takie dziwne uczucie jakby to porównać z odkręceniem napoju gazowanego a kiedyś tego nie było ?

Pozdrawiam :)
tomakin - 2017-05-21, 11:59
:
Artur - chyba makrela jest najekonomiczniejszą opcją, ewentualnie śledzie.

Sergio - nie wiem, szczerze mówiąc. Pewnie jak każde zioło, jednemu pomoże, innemu zaszkodzi. Przypomniałeś mi, że to kupiłem jakoś ze 3 miesiące temu, do tej pory nie otworzyłem opakowania.

Z tym olimpem przypuszczam, że dobrze działa chrom albo któraś z witamin z grupy B, bo tego ma najwięcej. To co wypisałeś jest tam w bardzo małych dawkach, niestety.

U mnie alergie wywołały nerwicę, ale miałem je naprawdę silne, miałem dużeeeego grzyba w sypialni. Po wywaleniu tego syfu z pokoju, nerwica ustąpiła błyskawicznie - no, zmniejszyła się do ledwo odczuwalnego stanu, reszta przeszła po uzupełnieniu kilku niedoborów. Przypuszczam, że gdyby nie niedobory, to alergia nie wywołałaby nerwicy.
Artur - 2017-06-20, 19:00
:
Podarowałem sobie te ryby. Zrobiłem buteleczkę z jodem i biorę od kilku dni. Zdumiewających efektów pozytywnych czy negatywnych nie ma. Być może bardziej mi się wszystko chce robić, ale to też może być zasługą omega3, choć przez okres kolejnej choroby nic nie brałem.

Już wyzdrowiałem, więc takie pytanie. Skoro nic się nie dzieje po małej dawce, to czy mogę wskoczyć na 200% już czy jeszcze poczekać? Brałem też czasem w tym samym dniu oprócz jodu z butelki również 100% zapotrzebowania w multi z olimpu.
tomakin - 2017-06-21, 03:35
:
Naprawdę ciężko powiedzieć - ja rekordowo brałem coś z 10 000% zapotrzebowania, na forum pisał gość co brał 50 mg dziennie, toksyczność jodu jest bardzo mała. Niemniej ryzyko chorób tarczycy rośnie wraz z dawką. Pytanie - jak głęboki masz niedobór, o ile masz, w związku z tym jakie dawki jodu są wskazane, bo 100% to tak trochę malizną pachnie przy dużych niedoborach. Jak z kolei niedoboru nie masz, to jedynym efektem będzie zwiększenie ryzyka chorób tarczycy (ale też zmniejszenie ryzyka nowotworów).
Artur - 2017-07-04, 07:13
:
Jak napisałem, że wyzdrowiałem to dzień później znowu to samo...

Ogólnie ostatnimi czasy, tak z 2 miesiące, może więcej, zauważam niepokojące objawy jak spadek odporności, sucha skóra (teraz mniej), spadek nastroju i ogólnie jakoś mniej mi się wszystko chce, energii wystarcza mi na jakieś pół dnia, a potem to już bym leżał i tyle, mocny spadek apetytu i najważniejsze dla mnie - bardzo szybko się męczę. Rok temu mogłem przebiec 5x większy dystans niż teraz bez większej zadyszki, a teraz po 1/5 sapię jak świnia.

Jakiś trop? Wybiorę się chyba na badania w najbliższym czasie, to coś mógłbym zbadać (sprawdzę m. in. jak TSH się zachowuje po jodzie), tylko muszę pewnie jeszcze z tydzień odczekać, bo w zeszłą środę skończyłem antybiotyk na anginę.

Zastanawiam się nad n-acetyl-cysteiną, bo nigdy nie testowałem. Akurat parę objawów się pokrywa.
Rembak2 - 2017-07-04, 09:36
:
Moim zdaniem po tym co piszesz to problem gdzies lezy miedzy miedzia , cynkiem , zelazem i magnezem
Zacznij jesc gorzka czekolade i pestki dyni i zobacz czy bedzie poprawa One maja duzo tych mineralow co napisalem

Sam kiedys bralem te mineraly i chodzilem grac w pilke to bylem nie do zajechania Taka mialem kondycje
subzero - 2017-07-04, 12:40
:
Bardzo proszę nie udzielać rad przed odpowiedzią tomakina.
tomakin - 2017-07-04, 12:51
:
Cysteina nigdy nie zaszkodzi, a może pomoże. Na pewno jej "niedobór" nie jest przyczyną problemów, ale to coś, co wspaniale wzmacnia cały organizm.

Zrób badania - ferrytyna, tsh, morfo, elektrolity, może też ft3 i ft4. Może się okazać, że problemy brały się z np utajonej choroby tarczycy (objawy się pokrywają), która teraz weszła w ostrzejszą fazę.
Artur - 2017-07-04, 18:31
:
10 kwietnia ostatnio robiłem morfologię, TSH, FT3, FT4, wyniki są na poprzedniej stronie. Sądzisz, że te dwa ostatnie warto robić po takim czasie? Tylko pytam, żeby te 20 parę zł w takim przypadku zaoszczędzić na coś fajnego :)
tomakin - 2017-07-07, 00:24
:
Kurcze no, sam nie wiem - TSH dość wysokie, ft4 dość niskie, poniżej "idealnej" wartości, ale nie na tyle, żeby faktycznie niepokoiło. Z jednej strony głupio znowu kasę wydawać na coś, co było parę razy badane, z drugiej - mamy pogorszenie po jodzie, mamy pełen zestaw objawów tarczycowych.

A jak z temperaturą ciała? Nie miewasz ostatnio dużo zimniejszych dłoni, stóp?
Artur - 2017-07-08, 18:17
:
No akurat nie mamy pogorszenia po jodzie, bo te objawy miałem zanim go zacząłem brać. Ostatnio podskoczyłem nawet do 500% i nie widzę różnicy.

Co do uczucia zimna to nie - ciepło mi. Nie mam też zimnych rąk ani stóp. Dodatkowo co mi jest, a o czym nie wspominałem, to zrobił mi się zajad, a takich rzeczy zwykle nie miewam. Stawy mi też dziwnie przeskakują, ostatnio przez to bark zwichnąłem.

Nie chcę być nudny, ale wziąłem trochę magnezu i wapnia co sprawiło, że widocznie lepiej się czuję, wczoraj wieczorem było już w miarę dobrze. Nie wiem co to oznacza, ale widocznie mam, bądź też od zawsze miałem rozchwiane elektrolity, a jakiś współistniejący problem je "wyciągnął". Nie wiem, za mało wiem na ten temat, żeby coś powiedzieć na pewno.

Dodatkowo zauważyłem albo mi się wydaje, że obłączki, które mi zostały tylko na kciukach lekko się pomniejszyły.

A i jeszcze pokrótce przypomnę "tropy", które się nasunęły przez wszystkie lata:
- MCV na górnej granicy normy,
- Bilirubina 0,2 od górnej granicy normy,
- Wapń zjonizowany na samym dole normy,
- B12 na poziomie 280 (podniesione do 400 suplementacją),
- TSH 3,8
- Ferrytyna 66 kilka lat temu,
- Żelazo powyżej normy.

Jak sobie coś przypomnę to dopiszę, mogę też wypisać to co już testowałem. Co dalej?
tomakin - 2017-07-10, 01:10
:
W sumie jak masz takie pogorszenie, to może być nawet anemia - ferrytyna 66 to bardzo malutko, mogła potem dalej spadać. Może być tak, że cały czas byłeś na granicy tężyczki, z powodu tego zbyt niskiego wapnia (pamiętam kiedyś pisałeś, że po wapniu dużo lepiej się czułeś), o tym masz artykuł na stronce o nerwicy.

Może po prostu masz jakąś "zwykłą" chorobę, której nie jesteśmy w stanie uchwycić tymi podstawowymi badaniami.

Kiedy ostatnio morfo robiłeś? Jeśli jest takie pogorszenie wydolności fizycznej, to może warto znowu zbadać. W sumie pełen zestaw badań byłby najlepszy, ale wiadomo - kasa. Sam nie wiem, rozumiem że wygodniej taką decyzję przenieść na kogoś innego, ale chyba sam musisz zdecydować, które badania chcesz zrobić.
Artur - 2017-07-13, 20:15
:
No cóż, wapń to jedyna rzecz, która ma na mnie potężny wpływ. Za każdym razem kiedy czuję się już bardzo źle, to zawsze mi pomaga bardzo podnosząc samopoczucie (w zimie raz nie pomógł, ale po tygodniu D3 już tak). Myślisz, że na miejscu byłoby zrobienie próby tężyczkowej (EMG)? Nie ukrywam - trochę się obawiam tego badania, bo sądzę, że mogę nie wytrzymać tych 10 minut, ale to może tylko moje wymysły :P

Morfo ostatnio 10 kwietnia. Kasa akurat nie jest problemem. Nie chwaląc się całkiem sporo zarabiam jak na nasze realia i również nie chwaląc się karierę zaczynałem z nerwicą i sesją na karku :) Dzieckiem już nie jestem, jakąś wiedzę posiadam i bez problemu podejmę decyzję

Ogólnie wg mnie wszystko wskazuje na rozwalone elektrolity. Czasem znacznie lepiej czuję się nawet po wypiciu zwykłej wody. Szczególnie kiedy ożrę się magnezu/wapnia.
tomakin - 2017-07-13, 23:05
:
Próba tężyczkowa dałaby rozstrzygającą odpowiedź, ale ona dużo kosztuje. Poza tym nie wiadomo, czy bycie "na granicy" tężyczki nie sprawia, że masz lekkie objawy, ale miałbyś ujemną próbę. Niemniej gdyby wyszła dodatnio, wiadomo by było, co robić - do oporu D3, magnez i potem wapń, razem z tymi wszystkimi rzeczami, które ułatwiają jego metabolizm - witamina A, K, bor...
Artur - 2017-07-19, 16:43
:
Po badaniach. W sumie to dobrze i źle wyszły. Wstrzymałem się ze wszystkimi suplami na parę dni (jod odstawiłem 4 dni przed badaniem, elektrolity też jakoś tak).

- ferrytyna prawie 140 z 66, także poszła fajnie w górę,
- bilirubina spadła z 1,2 na 0,8 - też spoko
- B12 mega zdziwienie - prawie 550 (z 280)
- elektrolity ok (wapń zjonizowany dostanę za parę dni), morfo praktycznie w porządku.

No i to tyle dobrego. Niestety TSH poszło w górę i już przekroczyłem górną granicę - jest 4,5. Tego jodu nie brałem jakoś mega dużo: 2 dni po 10%, 2 dni po 200%, 2 dni po 300% i z 3-4 dni po 500%. Być może TSH urosło, bo i tak rosło, a być może to przez ten jod - tutaj akurat nie mam pojęcia. Pasuje już coś z tym zacząć robić, nie?

Poza tym limfocyty na poziomie 44% (norma do 40).

Swoją drogą jak mały to poziom ferrytyny u kobiety jeśli ma 5 (15 - 400 norma)?
tomakin - 2017-07-21, 08:22
:
5 to w zasadzie zerowe zapasy w organizmie, czyli w ogóle nie ma żadnego żelaza oprócz tego, które krąży jako krew.

TSH teoretycznie może być od jodu, 500% zapotrzebowania sprawi, że poleci pod sufit i jest to całkowicie normalne, w sensie - nie jest to efekt uszkodzenia, tylko reakcji organizmu na dużą ilość jodu, tak jak gdy pijesz dużą ilość płynu to często sikasz. Nie wiadomo, czy jakbyś zrobił badanie za powiedzmy kilka tygodni, czy nie miałbyś tego TSH idealnego - nie wiem, ile czasu trwa zanim to się wyrówna. W związku z tym nie wiadomo, czy robić coś z tym dalej, czy nie.
Artur - 2017-07-21, 09:46
:
To mnie uspokoiłeś, już czytałem wątek o Hashimoto i myślałem czy nie zbadać przeciwciał :D

Teoretycznie jeśli to by mi szkodziło, czułbym się raczej gorzej, natomiast ja różnicy nie widzę, choć może jest trochę lepiej. Tak samo nie mam zimnych kończyn czy ogólnie nie jest mi zimno w każdej sytuacji. Powiedziałbym nawet, że odwrotnie. Zejdę na 200% przez powiedzmy miesiąc i zobaczymy po tym czasie co się z TSH dzieje.

Co do tej ferrytyny, o którą pytałem, to lekarz po zobaczeniu wyników z miejsca zalecił iniekcje :)
Artur - 2017-07-26, 18:12
:
Mam wyniki wapnia zjonizowanego:
1.10 mmol/l (1.12 - 1.32) L
tomakin - 2017-07-27, 11:14
:
Heh, w tym kierunku bym szukał, bo objawy pokrywają się z niedoborem wapnia na poziomie komórkowym. Zrób terapię na tężyczkę, z magnezem, wapniem i D3. Dorzuć witaminę A, K i niewielkie dawki boru. Nie wiem, czy jest sens na tym etapie szukać problemów z np przytarczycami.
Sergio - 2017-08-14, 21:34
:
Jak trwoga to do forum :P

Sporo czasu znowu minęło od ostatnie wizyty na forum, ale jak to zwykle bywa gdy coś się znowu dzieje to nadzieja w Tobie Tomakin.
Długo miałem względny spokój z tą nerwicą do momentu aż skończyła mi się Bacopa przestałem brać i dosłownie tydzień później znowu coś wróciło.
Cały czas staram się sumplementować podstawy : Olimp MultiSport, Mg KFD , Potas KFD d3+k2 jedynie co to trochę zadniedbałem Omege 3 i może tutaj jest też przyczyna ?

Humor wszystko fajnie jedynie głowa nie bardzo , tzn czuje takie zamroczenie jak po jakimś KO zresztą moja nerwica od początku to problem głównie z głową, nie boli mnie nigdy nic jak tylko głowa... Najgorsze jest to że ostatnio miałem spotkanie z klientem i nagle mnie dopadło myślałem że nie wytrzymam czuje jakby mi cos pulsowało słabo się robi i to uczucie pijanego a najgorsze że kiedy się to dzieje to lekki lęk się nasila jakby :( , tak samo jest gdy jestem głodny równiez robię się słaby i automatycznie mocno nasila się nerwica...

Pytanie 1 - czy nerwica może być w jakiś sposób powiązana z kręgosłupem ? Nie ukrywam że mam z odcinkiem lędziowym mały problem duzo od zawsze siedze i jeżdzę autem i mam nawet lekkie skrzywienie także zalecana rehabilitacja no ale wiadomo jak to człowiek czasem oleje

AHA! rzuciłem palenie nie pale ok 3 tyg może to mieć jakiś wpływ ??

Pytanie 2 - Próbował ktoś z was tej Ashwagandy ? rózne są opinie jedni mówią że pomaga inni że tylko pogarsza sprawę. ???

Ogólnie ze mna jakieś tragedii nie ma no ale boje się że to znowu wróci i człowiek się męczyc bedzie szczególnie ze przyzwyczaiłem się już do w miarę "normalnego" życia, jestem również ciekaw mojej tarczycy i żelaza ( ferrytyne ) aczkolwiek robiłem , TSH również i wszystko było OK jednak może powinienem jakieś bardziej specjalistyczne badania Tarczycy wykonać ??
tomakin - 2017-08-16, 17:50
:
Właśnie, mam ashwagandę kupioną parę miesięcy temu, zaraz spróbuję :D

Kręgosłup - jak już to szyjny, co może doprowadzić do problemów z dopływem krwi do mózgu.

Rzucenie palenia to potężny stres, jasne, że to mogło podnieść poziom hormonów powyżej tej krytycznej granicy, po której zaczynają się ataki paniki.

Bierz się za relaksację mięśniową, to działa najszybciej i najsilniej.

Omega 3 to supel na rok albo i dłużej, po takim czasie jest widoczna poprawa - i utrzymuje się całe lata po tym, jak przestanie się to brać.

A co z cynkiem i chromem? Nasilenie objawów gdy jesteś głodny może wskazywać na problemy z cukrem, mechanizm opisałem na stronce o nerwicy.
Sergio - 2017-08-16, 19:41
:
w tym Olimpie multisport tam jest 15 mg cynku i 150ug chromu , ale zastanawiam się czy to nie kwestia wapnia przypadkiem bo przestałem go suplementować już jakiś dobry ponad rok i generalnie przyjmowałem wszystko oprócz wapnia, jednak dośc dużo sera żółtego jadam itd więc nie widziałem żadnego spadku " Formy "

Co do moich objawów to taka zupelna nowość oprócz ucisku w głowie to takie jakby zachwiania równowagi zwłaszcza poza domem kolejna fobia jakaś w aucie jak prowadze to spoko ale wejście do sklepu jest równoznaczne z jakimś dziwnym osłabieniem zamroczeniem ehh;/

Mimo wszystko omege będę znowu brać a co do palenia to kurcze przez pierwszy półtora tyg spoko się czulem teraz nie pale już 3 tyg i brakuje mi tego mimo tego że nie paliłem jakoś mega dużo, ale kondycja poszłą fajnie w góre lepiej spie ale jak widać nerwica wróciła ale to mam nadzieje jakiś przejściowy stan oby.

Aha i mała ciekawostka od zawsze gdy mam nerwice to rano czuje się najlepie pozniej spadek formy, pojawiajace się własnie jakieś bóle itd pytanie dlaczego , i co do cukru to robilem badania na cukier pare razy ostatnio w zeszłym roku i było OK chociaż wynik był blizej tej dolnej normy, ale tak już mam od początku nerwicy gdy jestem głodny nerwica mnie atakuje mocno a gdy zjem jak ręką odjał dziwne.

I to palenie chyba faktycznie miało wpływ na moje samoopoczucie bo latem NIGDY nie czułem się zle trzy tyg nie pale i dosłownie nagle sie zacznam źle czuć.

Tomakin jakbyś się mógł ustosunkować do tej wiadomości i jeszcze mi odp na pytanie bo ten Vitamin Multipe Sport z Olimpu jest generalnie jeden z najsilnieszych jesli chodzi o dawki ALL in ONE np:
B1 - 19. mg
B2 - 19, 6 mg
B6 - 18,8 mg
B3 - 31 mg
B12 - 23 ug

Domyślam się że B12 to lipa tzn mało B6 też nie specjalnie i teraz moje pytanie
Brać dalej ten multi jedna kaps i dorzucic do tego 50mg b6 (teva) wtedy bedzie to 68,8 mg B6 / 300mg mg
i zastanawiam się czy nie kupic tej benfotiamina tylko jest droga na alledrogo 100zł za 150 mg a kiedyś pisałeś że własnie B1 może być kluczowa i bardzo pomocna ? :)
tomakin - 2017-08-21, 02:11
:
Jeśli brałeś przez cały czas ten olimp sport, to niedoboru witamin z grupy B na pewno nie masz, może B12 ewentualnie.

Jeśli brałeś duże dawki magnezu, a nie brałeś wapnia, to owszem, mogłeś sobie ten wapń wypłukać, wtedy objawy będą bardzo zbliżone do nerwicowych.

Nawet nie myśl o powrocie do palenia - to, że nerwica wróciła gdy poddałeś swoje ciało stresowi oznacza tylko, że cały czas byłeś na granicy nerwicy, suplami ledwo się poza nią przesunąłeś. Albo nie trafiłeś w "swój" suplement (może powinieneś przez ten cały czas brać omegi albo coś), może powinieneś zrobić coś poza zmianami w diecie - coś zmienić w życiu czy coś. No i nie zapomnij o relaksacji mięśniowej.
Sergio - 2017-08-21, 19:55
:
Dzięki za odp. Zaczynam się zastanawiać czy to aby sportu i ruchu mi nie brakuje bo ostatnio odkryłem że jak tylko się poruszam pobiegam chociaż chwilke albo na skakance poskaczę to objawy jak ręką odjął.

W dzień czuje się średnio ale wieczorem po wysiłku czuje się elegancko, także wrzucę więcej ruchu olimp dalej będę brać bo dobrze na mnie działają i omegi. Co do wapnia kurde 1,5roku nie brałem i było ok więc teraz będę go brać przez np tylko 3x na tydz i zobaczymy czy będzie poprawa.

A jeszcze mam pytanie bo jakieś miesiąc temu byłe chory zapalenie migdałów wirusowe czy tam bakterie kij z tym no i miałem antybiotyk bo inaczej się nie dało "ponoć" a jak sie dało to i tak miałem to gdzieś bo połykać nie szło no i go stosowałem przez jakies 9 dni i czy antybiotyk + rzucenie palenie to wszystko w niewielkim odstepnie mogło miec wpływ jakoś wyjałowić organizm ?? Wiemy że palenie wywolało stres itd więc teraz nie wracać do palenia organizm się wczyści uspokoi i bedzie ok ale czy antybiotyki coś tu mogły popsuć??

I daj znać jak tam ashwaganda czy daje radę czy warto brać :))
tomakin - 2017-08-21, 23:44
:
Jasne, że antybiotyk mógł wywołać stres, poprzez wywalenie flory jelitowej, albo przez jakieś działanie samego antybiotyku na organizm. Mogły też wywołać ten stres chore migdałki. Nie ma co gdybać, był stres, przekroczona została granica wytrzymałości organizmu, pojawiła się nerwica. Skup się na tym, czemu wytrzymałość na stres była tak niska, a nie na tym, co ten stres wywołało.

Jak dla mnie tego wapnia powinno być trochę więcej, to właśnie niski poziom wapnia jest bardzo często związany z atakami paniki - dość pośrednio, bo samego wapnia jest zazwyczaj tyle co trzeba, ale z powodu niskiego poziomu magnezu nie jest wykorzystywany. Poczytaj rozdział o tężyczce na stronie o nerwicy.

Asha jest dość kosmiczna, zacząłem po tym inaczej się zachowywać, sporo lepiej się czuję. Nie jestem tylko pewien, czy mnie nie wywali na granicę zespołu serotoninowego - mam do tego skłonności.
Artur - 2017-08-25, 19:33
:
Zacząłem terapię na tężyczkę, obecnie jakiś tydzień z kawałkiem, z jodem dałem sobie na razie spokój.

Magnez: 300mg (2-3 dawki) + 180mg z multi sportowej
Wit D: 1200IU (z multi)
Wit A: 3300IU (z multi)
Wit K: ileśtam z muti i z mixu MK4 i MK7 jak nie zapomnę
Wapń: staram się na ten moment nie brać dużo, z 500mg co dwa dni
Bor: 5-7mg z kwasu borowego (1 - 1,5ml z 3% roztworu)

Ogólnie czuję się tak dziwnie. Wstaje mi się bardzo łatwo, znacznie łatwiej niż przed suplementacją. W nocy budzę się jakoś połowę rzadziej (choć przedtem to nie był problem te 2-4 przebudzeń), natomiast w dzień czuję się dużo bardziej senny śpiąc tyle samo. Nastrój bez zmian. Od czas do czasu mięśnie mi "pulsują". Bardzo na plus jest to, że znikają mi bóle ręki, którą zwichnąłem 1,5 miesiąca temu i nie boli mnie już prawie podczas ćwiczeń nawet sporymi ciężarami.

Parę pytań:
1) Czego z czym nie brać i co z czym brać? Multi, magnez, bor i wapń biorę oddzielnie od siebie nawzajem, staram się coś zawsze zjeść przed zażyciem. Ciężko mi brać suplementy po 6 razy dziennie, więc chciałbym je jakoś logicznie połączyć.

2) Zwiększyć witaminę D i wapń? Witaminę D chcę podbić do 2k IU dziennie, mam tabsy po 5k, ale to dla mnie za dużo, bo mam po tym widoczne skutki uboczne. Może senność jest od magnezu, choć rozwolnień co prawda nie mam...

3) Może ogólnie - co zmienić?

Jak coś sobie przypomnę to standardowo dopiszę (bo z pamięcią ostatnio też kiepsko :P )
Sergio - 2017-08-26, 10:02
:
Znowu wrzuciłem bacope jako supl do diety i czuje się odrobinę lepiej wydaje mi się że mam po prostu problem z tą granicą stresu jak to ładnie ująłeś i nie wiem jak tą granice uszczelnić wzmocnić , nie wiem czy to kwestia ćwiczeń np siłownia jest w stanie ten stres zredukować i tą granicę wzmocnić hmm ?

A niestety coś trzeba zrobić bo ta nerwica jest okropna co jakiś czas daje różne objawy jak głowa przestaję bolec to idąc gdzieś czuję się jakbym zamiast po chodniku szedł po jakiś poduszkach już mnie to śmieszy nawet :D ale zawsze człowiek się zastanawia ....

No i ta Ashwaganda dalej ją bierzesz czy raczej nie polecasz tego brać ?
tomakin - 2017-08-27, 23:16
:
Artur - obserwuj organizm, dostosuj się do sygnałów jakie dostajesz. U każdego to wygląda inaczej. Ale ogólnie, te 500 mg wapnia raczej powinno być codziennie, niż co drugi dzień. D3 - zależy, ile teraz miałeś słońca. Nie bierz jednocześnie wapnia, magnezu i boru - nie jestem teraz pewien, czy bor konkuruje z nimi, ale to chyba nie jest duży problem. W sensie, magnezu i wapnia też jednocześnie nie bierz.

ogólnie z takimi dawkami to sobie raczej wypłuczesz wapń, a nie uzupełnisz.

Sergio - nie wiemy, co było (jest) nie tak, nie wiemy, w co uderzyć. Mnóstwo osób teraz porobiło próby tężyczkowe i każdemu wyszła dodatnia, nie polecałem tego bo jakby nie patrzeć to coś około 300 zł, ale widzę, że chyba trzeba polecać każdemu. Możliwe jednak, że tego nie masz i kasa pójdzie na marne. Możesz "w ciemno" brać suple na tężyczkę, tak jak na stronce opisałem.

A ashwa - na pewno podnosi serotoninę, co u mnie jest niewskazane, więc pewnie w jakiś sposób "fałszuje" wyniki - podwyższona serotonina sprawi, że będę czuł się gorzej niż ktoś, kto nie ma tego problemu. Ale ogólnie spróbuj, widzę po sobie że coś się dzieje, coś zmienia.
Sergio - 2017-08-28, 15:54
:
Tomakin - generalnie moja cała przygoda z nerwicą zaczęła się na siłowni tak podejrzewam w 90% tam dostałem pierwszego ataku i wszyscy mysleliśmy że to cukier i to pewnie tam po 4 mieś intensywnych ćwiczeń wszystko sobie wypłukałem duża ilością wody, brak supli ( dużo słodkiego i gazowanego )

Tą tężyczką dałeś mi do myślenia bo ja od dziecka unikałem nabiału nie piłem mleka, masła itd jedynie co jem to sery ale kilka plasterków na dzień wątpie iż daje 100% zapotrzebowania na wapń. Jedynie co to objawy mi nie pasuja fizyczne, bo psychiczne jak ulał wszystko pasuje ale nie mam mrowienia, skurczów, drętwienia mięśni...

Drawki lekkie mam zazwyczaj i tylko jak jestem bardzo głodny wtedy w moment mi się włącza nerwica.

Wrzucilem od dziś wapń znów do diety bo około roku go wcale nie suplementowałem a Mg cały czas przyjmowałem więc równowaga mogła zostać zachwiana i stąd moje gwałtowne pogorszenie samoopoczucia.

Co do badan zrobie je na pewno będe ale zaskoczony mocno jesli się okaże że to jest to ba.. nawet się o to będę modlił a kasy nie żal bo jak jest jakaś szansa na zdrowie to nie ma ceny, szczególnie że moje obiajwy są ostatnio nie wesołe : humor mam super wszystko gra ale będąc w biurze z rana np wszystko ok a po dwóch godzinach nagle zawroty głowy, uczucie naćpania brak skupienia i ścisk w głowie to nic fajnego i tego tak zostawić nie mogę...

Także podsumowując wracam do wapnia mysle kupiłem jakaś nowość wapn + cynk + kwercytyna na początek 600mg wapnia ( 2 tab ) + Mg po obiedzie z przerwa od wapnia min. 3 godzinna no i reszte bez zmian zobaczymy co to coś mi da jeśli zobacze dużą poprawe to bedę mogł podejrzewać tą tężyczke bo ewidetnie bedzie problem miedzy balansem Mg / Ca , zastanawiam się jeszcze jak Potas jest wazny bo tego na pewno wiekszośc z nas mało dostarcza pewnie i zbyt mało..

Podsumowując :
Humor jest ok od bardzo dawna brak ataków , leków jakiś przeszkadzajacych itd... Są miesiące kiedy czuje się prakatycznie zdrowy zwłaszcza latem jednak tym razem mi tu nie pasuje coś że po pierwsze lato i po drugie tak nagle... Antybiotyk, rzucenie palenia no i ostatnio wapń rok temu suplementowałem mogło się tu coś przestawić z tym wapniem + palenie i leki = problemy

Pozdrowienia
tomakin - 2017-08-29, 01:24
:
Zobaczymy jak będzie, ja bym magnez na razie całkowicie odstawił.
kbm1 - 2017-09-10, 10:19
:
Witam. Piszę, ponieważ proszę o pomoc w diagnozie mojego problemu.
W dniu 11 sierpnia pierwszy raz mi się to przytrafiło. Pod wpływem nerwów w sklepie uderzyła mnie fala gorąca, ciśnienie podskoczyło, pojawiło się kołatanie serca, ręce i całe ciało zaczęło się trząść i oblał mnie pot oraz nie mogłam złapać tchu. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. W wyniku tej sytuacji wylądowałam w szpitalu i wykonano mi badania. EKG oraz cukier w porządku, ciśnienie było jedynie wysokie 140/90, morfologia wyszła dobrze, po podaniu kroplówki wyszłam do domu. Objawy zwalono na odwodnienie (ja też tak myślałam), gdyż był upał, a ja byłam dwa dni przed okresem. Dnia 14 sierpnia wyleciałam na wakacje, wróciłam 23 sierpnia, podczas urlopu nic się nie działo. Ponownie \"uderzyły\" mnie te same objawy 26 sierpnia i od tamtego czasu zmagam się z nimi prawie codziennie..Dodam, iż choruję na chorobę Hashimoto oraz na niedoczynność tarczycy.Obecnie hormony są w normie, ale objawy tyczyć się mogą również tarczycy, więc odwiedziłam lekarza, który pomniejszył mi dawkę leku, zlecił badanie elektrolitów, które wyszło dobrze.:
Sód 138 (Norma:136-146)
Potas 4,23 (Norma: 3,5-5,5)
Wapń całkowity 2,33 (Norma: 2,09-2,54)
Magnez 0,76 (Norma: 0,66-1,07)
Dodatkowo obecnie i tak piję sobie Plussss elektrolity i łykam jakieś ziołowe tabletki uspokajające. Przyznam, że jestem osobą bardzo nerwową, gdzie ta choroba tarczycy w dużej mierze przyczyniła się do tego, natomiast teraz pod względem nerwowym czuję się o niebo lepiej, kontroluję się, nie mam \"wybuchów\". Niestety doskwierają mi te \"ataki\", nawet nie wiem jak je nazwać, co to w ogóle jest. Nie chcę szprycować się żadnymi lekami od psychiatry.

Czy ktoś mógłby mi napisać od czego zacząć, jakie badania, aby okreslić braki witaminowe, co zażywać, jak ? Czytam porady, ale sama się już w tym gubię.

Obecne objawy to: ból w klatce piersiowej po stronie lewej (nerwobóle), niepokój, drżenia rąk, uderzenia gorąca, potliwość, zimne dłonie i stopy, kołatanie serca, lęk (lęk przed "atakiem"). Szumy uszne też mam od paru lat (już myślę też o tężyczce).

Bardzo proszę o odpowiedź.
tomakin - 2017-09-11, 23:48
:
Do tej pory każda osoba z forum, która przy nerwicy zrobiła próbę tężyczkową, miała ją dodatnią - można od tego zacząć, ale to droga impreza, jeśli robi się prywatnie.

http://nerwica.vegie.pl/terapia.html

tu masz wypisane, jakie badania warto zrobić

No i tarczyca - może dawać takie objawy, jeśli jest źle leczona. Endo bardzo często źle leczą, olewają regularne badania, leczą wynik zamiast pacjenta etc.
kbm1 - 2017-09-12, 11:35
:
Zaliczyłam wczoraj wizytę u psychiatry, która od razu chciała wypisywać receptę, natomiast ja się nie zgodziłam tłumacząc tym, że staram się o drugie dziecko i nie chcę się truć. Zaleciła witaminy Bcomplex, Aspargin oraz Validol. Validol biorę od zeszłego piątku.
Dodatkowo zakupiłam sobie witaminy, które są wymienione na stronce. Biorę od wczoraj:
- cynk, wapń +d3, aspargin, b1, chrom, omega3,bcomplex i piję żeńszeń. Do tego dieta (od dietetyka), zero kawy oraz coli. I wczoraj już było lepiej, a dziś jak na razie nie miałam żadnego objawu lęku. Czy możliwe, aby tak szybko to na mnie zadziałało ?
Przyznam, że przez ostatnie pół roku prowadziłam intensywny tryb życia (stres,dużo pracy,treningi z ciężarami, więcej alkoholu) i podejrzewam, że mogę mieć duże niedobory.
Przez jaki okres czasu należy brać takie dawki tych witamin ? Czy miesiąc wystarczy ? A potem przy których tabletkach zostać ?
tomakin - 2017-09-14, 01:19
:
Aspargin to jakiś ponury żart, najwyższa zalecana dawka dostarczy 300 mg potasu, podczas gdy zapotrzebowanie zdrowego człowieka to 4500 mg. Jak ktoś ma niedobory, zapotrzebowanie jest jeszcze większe.

Jeśli masz niedobory witamin z grupy B, to owszem, tak szybko mogą zadziałać. Podobnie szybko może działać odstawienie kafeiny. Ale ja bym stawiał, że to po prostu efekt psychologiczny, jakiegoś przełamania się i wzięcia sprawy w swoje ręce albo coś takiego.

http://naturalneleczenie....iny-i-mineraly/

tu jest o tym, ile czego brać

A, jak się o dziecko starasz, to omegi powinny być podstawą, a także jod w małych dawkach.
kbm1 - 2017-09-14, 07:10
:
No, dziś dzień zapowiada się gorzej. Rano mnie "złapało" w sklepie przy kasie. Zazwyczaj to się dzieje w takich sytuacjach.. Jest mi gorąco, serce zaczyna kołatać i ręce się trzęsą i chcę jak najszybciej wyjść. Ja już nie wiem co to jest i skąd to się bierze.

Tak, jod biorę zlecony przez endokrynologa:
https://www.doz.pl/apteka...wlekane_30_szt.

A jeśli chodzi o omega przy staraniu się o dziecko, to omega3, tak ? Czy 3-6-9 ?
filan1 - 2017-09-14, 22:38
:
Musisz uświadomić sobie czego się boisz. Kiedy dostajesz ataku paniki jest myśl która zaczyna całą lawinę. U mnie to było to, że po prostu bałem się że nie wytrzymam i zesram się na oczach wszystkich. Nigdy tak się nie stało mimo to irracjonalny myśli powodowały cały szereg objawów. Nie mówię, że gdy znajdziesz czego się boisz to wszystko minie, ale będzie ci łatwiej z tym walczyć. Będziesz mógł sobie powiedzieć w myślach "ok znowu pomyślałem sobie że to i tamto dlatego się teraz gorzej czuję. jeśli nie będę panikować to na pewno zaraz się uspokoję". Polecam spróbować pracy z terapeutą i poukładać sobie w głowie. Polecam terapię behawioralną gdyż reakcja lękiem na dane sytuacje to wyrobiony nawyk który trzeba zrozumieć i zmienić.

Przede wszystkim nie ma czegoś takiego że cię złapało. To ty spowodowałeś to że gorzej się czujesz i to tylko ty możesz z tego wyjść. Tak jak twój mózg doprowadził cię do miejsca gdzie czegoś się boisz to tak samo twój mózg może cię z tego wyciągnąć. Pracuj nad sobą i nie poddawaj się a efekty kiedyś przyjdą. Ja nie wyleczyłem się do końca ale na tyle nauczyłem się radzić z atakami paniki że prawie ich nie mam albo potrafię je uspokoić w kilka sekund.

Powodzenia i wytrwałości.
subzero - 2017-09-14, 23:01
:
Bardzo proszę nie odpowiadać przed tomakinem, bo to zwiększa ryzyko, że tomakin coś przeoczy.
Sergio - 2017-09-16, 14:59
:
Tomakin po tygodniowej ponad suplementacji wapnem mam mieszane uczucia i wynik przez pierwsze 4 dni znów się czulem dobrze a potem w kratke raz tak raz tak.. Chciałem się zapytać czy polecasz robić tą tężyczkę to badanie jeśli tak to może znasz jakieś dobre miejsce lub gdzie się udać aby to zrobić ???

Teraz kwestia bardziej informacyjna : Zastanawiam się czy przypadkiem coś z hormonami est nie tak ( kortyzol , adrenalina noradrenalina itd ) i Prolaktyna. Ponoć kortyzol najwyższy poziom ma się rano a ja się rano najczęściej najlepiej czuje a przecież podobno wysoki kortyzol= stres więc troche się to kupy nie trzyma co o tym też sądzisz ??? Może coś z nadnerczami niewiem... Musi być jakiś powód który uruchamia wrażliwość na stres i wywołuje nerwice, wiem że u mnie to już raczej nie kwestia supli i witamin bo one mnie postawiły do ładu ale nie wyleczą wątpie żebym miał już jakieś niedobory oprócz kwestii z ewentualną tężyczk

Aha,, Jeszcze chodzi mi po głowie BOR nigdy go nie suplementowałem itd a ponoć też ma znaczenie ja ktu sprawa wyglądą także Tomakin 3 pytania proszę :)
tomakin - 2017-09-18, 01:30
:
@kbm1 - tak, omega 3, w formie epa + dha, najlepiej przez kilka miesięcy przed ciążą, warto też mieć ferrytynę ponad 100 zanim się zacznie ciążę planować, możesz też uzupełnić olejem z wiesiołka kwas gamma linolenowy - to wszystko może pozytywnie wpłynąć na rozwój mózgu dziecka i zminimalizuje ryzyko np autyzmu. W ogóle warto wszystkie badania zrobić, B12, homocysteinę, oczywiście ferrytynę i tak dalej - i skoro masz nerwicę, to znaczy że coś z organizmem jest nie tak. Raz, że lepiej to unormować zanim zaryzykuje się ciążę (niedobory fatalnie wpływają na dziecko, łącznie z dosłownie kilkadziesiąt razy wyższym ryzykiem autyzmu), dwa że w samej ciąży wysokie dawki suplementów sa niewskazane.

@sergio - jeśli uważzasz, że możesz mieć tężyczkę, to jasne że warto, ale to drogie badanie i ciężko takie coś polecać, bo co jak wyjdzie ujemnie? stracisz kilkaset zł. badanie robi się w wybranych placówkach, nie zrobisz po prostu w laboratorium, lekarza zapytaj gdzie, albo w internecie poszukaj ofert.

hormony wywalają się od stresu, więc ich badanie często jest mylące - trudno odróżnić, co wynika z np zaburzeń pracy nadnerczy, a co z samego stresu, w obu przypadkach wyniki mogą być identyczne.

z borem poczekaj do próby tężyczkowej, bo może zaburzyć wyniki - jak już to zrobisz, to bez względu na wynik możesz spróbować suplementacji, najwyżej nic nie da, nie powinna zaszkodzić, a kosztuje chyba 5 zł za cały rok.
kbm1 - 2017-09-19, 09:06
:
Generalnie szukam skąd biorą się te "ataki". One pojawiają się także bez wyraźnej przyczyny. Objawy, które mam przypisywane są chorobie Hashimoto, a mam ją zdiagnozowaną. Przypisywane są także nadczynności tarczycy... a ja mam niedoczynność,natomiast przy Hashimoto różnie to bywa... Zrobiłam wczoraj badania tarczycowe, wyniki:
TSH 1,390 (Norma: 0,27 - 4,2)
FT3 3,38 (Norma: 2,04 - 4,40)
FT4 1,57 (Norma: 0,93 - 1,70)
antyTPO 71,54 (Norma: 0 - 34)
antyTG 82,40 (Norma: 0 - 115)
Byłam na konsultacji kardiologicznej, dostałam krople Milocardin i bywa po nich lepiej. Dziś mam mieć zakładany Holter EKG na 48h, a w przyszłym tygodniu echo serca (jestem obciążona genetycznie chorobą serca) i okaże się co wyjdzie.

tomakin, powiedz mi, jakie badania w ogóle powinnam zrobić przed ciążą ? w necie dokładnie nie ma wymienionych, zwłaszcza, że zamierzam zacząć starania w październiku.
Sergio - 2017-09-19, 17:41
:
Dzięki za odp.

Jeszcze jedno chciałem zapytać troszkę z innej beczki czy jest coś co możesz polecić na polepszenie wzroku ?? Wyszedł mi ostatnoi jakiś tam astygmatyzm w badaniu kontrolnym ( niby od urodzenia ) a generalnie w nocy trochę gorzej widzę cyfry mi się lekko rozmazują i ponoć wskazane są okulary do samochodu ale może da się jakoś wzrok przywrócić polepszyć ?

Pozdrawiam
tomakin - 2017-09-20, 02:14
:
kbm1 - z tarczycą jest ten problem, że wyniki "w normie" nie oznaczają, że ta konkretnie osoba będzie się z nimi dobrze czuć, dlatego dobrzy lekarze leczą "na samopoczucie pacjenta", a nie na wyniki badań.

Objawy wskazują na typową nerwicę lękową, jak ktoś dowie się tak na 100% skąd biorą się ataki, to Nobla dostanie. Kilka hipotez masz na stronce o nerwicy.

Poczekaj z ciążą kilka miesięcy, uzupełnij jod, cynk, omegi, wysyć organizm b12, żelazem. Lepiej ten miesiąc - dwa poczekać, niż urodzić pająka. Z jodem przy Hashi uważaj - może namieszać w tarczycy, ale jest absolutnie niezbędny w ciąży, sztuczne hormony nie zapobiegają wadom wrodzonym wywołanym niedoborem jodu.

Z badań zrób podstawy - b12, ferrytynę.
tomakin - 2017-09-20, 02:15
:
Sergio - na wzrok najważniejsze są ćwiczenia, pogooglaj "joga oczu", poza tym dobry monitor, jeśli często siedzisz przy kompie, możesz sobie te tabletki kupić z luteiną i astaksantyną co wszyscy polecają. W sumie oko jest na tyle skomplikowanym narządem, który może popsuć się na tyle sposobów, że nie istnieje tu jedna prosta rada dla każdego.
Sergio - 2017-10-27, 13:26
:
Tomakin powiedz mi na tą tężyczkę to badanie EMG tak ?? i powiedz mi tak z dwa tygodnie zrobić przerwę z suplami przed badaniem ? czy tydzień wystarczy jakie porady ? :
tomakin - 2017-10-27, 14:16
:
lepiej ze 2 tygodnie, zwłaszcza D3, magnez i wapń - tego unikaj

badanie to tak zwana "próba tężyczkowa", zdaje się że właśnie tak to się nazywa - EMG
Sergio - 2017-11-02, 17:26
:
Jak będę miał trochę czasu to EMG na pewno zrobię, ale teraz chcę tutaj poruszyć inny bardzo ważny temat i bardzo liczę na Twoją pomoc Tomakin na twoją wiedzę i doświadczenie bo postanowiłem się za tą nerwicę porządnie zabrać mam już jej dość i za wszelką cenę muszę to pokonać a więc przechodząc do rzeczy : ( wiadomość będzie trochę długa, ale to naprawdę ważne może to też komuś pomoże )

Zabrałem się porządnie za wiedzę na temat neuroprzekaźników oraz hormonów przeczytałem wiele stron odbyłem trochę konsultacji z neurologami oraz psychiatrami i mam pewne wnioski :
Generalnie jeśli chodzi o zaburzenia psychiczne nerwice itd to neuroprzekazniki takie jak serotonina, gaba, dopamina, noradrenalina, adrenalina mają kluczowe znaczenie. Psychiatra oczywiście po wysłuchaniu mnie a muszę powiedzieć że lekarz okazał się w porzadku stwierdził po moich objawach tj jak lęk i agorafobia iż mam klasyczna nerwicę lękową i za to odpowiada głównie serotonina...

Po przeanalizowaniu "SIEBIE" oraz wszystkich neuroprzekazników uważam że Dopamina jest u mnie na dobrym poziomie a problem może być z GABA i za duzo ewentualnie noradrenainy a za mało serotoniny. Oczyiwiście leki SSRI. Temat leków również studiuje, lecz odmówiłem lekarstw i póki co ich brać nie będę jednak przechodząc do rzeczy.

Sumplementy to co miały zrobić już zrobiły uważam że więcej nie są w stanie nic już zrobić. One po prostu delikatnie indukują w neuroprzekazniki podwyższają je jak najbardziej ale nie wyleczą nerwicy/depresji. Dużo zrozumiałem jak to działa i przypomniało mi się nawet że 2 lata temu gdy poczulem się już stosunkowo dobrze przestałem brać suple i po jakiś 3 miesiącach znów miałem dość mocne stany lękowe i fobie... Dlaczego ? No dlatego że poziom w neuroprzekaznikach wyraźnie spadł a teraz odkąd biore je cały czas czuje się w miare stabilnie. W skrócie suplementacja postawi do pionu ale nie wyleczy czego dowodem jestem ja sam i prawie wszyscy tutaj obecni. Brałem praktycznie już wszystko co się da... Co do leków tutaj wiadomo że są one bardzo kontrowersyjne tyle tylko że dużo ludzi nie rozumie ich działania.. Prawda jest taka że wiekszość ślepo zażywa przypisane leki po których czują się róznie raz gorzej raz bardzo dobrze a pozniej odstawiają te lekarstwa i znowu jest lipa.Po pierwsze lekarz sam nie wie co Ci jest i który neuroprzekaznik "szwankuje" nie ma na to jakiś badań ponoć , ja robiłem badanie serotoniny z krwi było ok a okazało się że takie badanie jest niewiarygodne bo to tylko z osocza a nie z komórki, dlatego branie leku to loteria... Jest dużo ludzi na forum na lekach co czuje się świetnie, pracuja, tańczą , mają rodziny , kredyty po prostu muszą. Mechanizm działania leku jest prosty one podnoszą znacząco poziom neuroprzekazników bo takie mają zadanie i dlatego czujemy się dobrze jeśli trafimy w sedno... Jednak problem jest to iż po odstawieniu ich poziom gwałtownie spada i dlatego znów mamy powtórkę z rozrywki i tutaj kluczem jest suplementacja bo wtedy suple jakby wyrównują ich poziom podtrzymuja i jest duża szansa iż pacjent po półrocznej kuracji po odstawieniu lekarst może na wiele wiele lat być zdrowy i mieć spokój, a wiekszośc ludzi o tym nie wie i potem piszą bzdury i głupoty.

Ja nie namawiam do leków sam ich nie biorę i bronię się przed tym jak mogę ale widzę że może nie być wyjścia po co się męczyć całe zycie ?? Prawda jest taka że nerwica nas zabije szybciej niż branie tych lekarstw.

Benzodiazepiny już totalnie odpadają - ale nie wątpliwie najbardziej pomagają tzn maskuja one nie leczą wogóle tylko tłumią i uzalezniają i to benzo są o wiele gorsze niż ssri. Z tego co wiem pomagają natychmiast bo działają miedzy innymi na GABA-A i tu jest największa zagadka gdyż na Gaba A działaja właściwie tylko benzo i kokaina tzn narkotyki hmm...

Moim głównym problemem jest już nawet nie lęk a fobia społeczna, agarofobia uczucie silnego napięcia mięsniowego i w głowie zwłaszcza w miejscach publicznych jak markety, kino, kościoł , samotna podróż daleka itd...
Co do serotoniny, to najnowsze badania pokazują że TO NIE NIEDOBÓR SEOROTONINY POWODUJE LĘKI DEPRESJE ITD A JEJ NADMIAR - i tutaj się teraz zgubiłem prawdę mówiąc...
Od paru dni biorę tryptofan, rhadiole 200mg, ginko biloba - jako dodatkowe suple i czuje się średnio szczerze mówiąc jeste jakby zbyt pobudzony.

Co do zespołu serotoninowego to tu ponoć nie ma się czego bać gdyż suplementy nie są w stanie do tego doprowadzić a raczej leki np zwiększenie dawek + ewentualna wtedy suplementacja.

Jeśi chodzi o depresje to ją wywoluje zazwyczaj :
niska serotonina, adrenalina i noradrenalina a wysoka GABA i glicyna
JA NIE MA DEPRESJI OGÓLNIE MAM DOBRY NASTRÓJ ITD MIEWAM STANY DEPRESYJNE ale to raczej dlatego że się źle czuje

Do pobudzających neuroprzekaźników zaliczamy:

Kwas asparaginowy ---- niezbędny dla mózgu i energii
wysoki poziom powoduje niepokój, drgawki niski poziom powoduje zmęczenie i kiepski nastrój
Adrenalina ------ niezbędna dla motywacji, energii i skupienia
wysoki poziom powoduje problem ze snem, niepokój, problemy ze skupieniem niski poziom powoduje zmęczenie, brak koncentracji. problemy z redukcją wagi
Noradrenalina ------- niezbędna dla stabilności emocjonalnej i skupienia
wysoki poziom powoduje niepokój, stres, nadpobudliwość, wysokie ciśnienie niski poziom powoduje spadek energii, problemy ze skupieniem, brak motywacji
Dopamina ------- odpowiedzialna za odczuwanie przyjemności, satysfakcji, motywację, kontrolę mięśni
wysoki poziom powoduje problemy z przewodem pokarmowym, opóźnienia w rozwoju, parobem ze skupieniem niski poziom powoduje uzależnienia, zachcianki
Kwas glutaminowy-------- niezbędny dla procesów uczenia i pamięci
wysoki poziom powoduje niepokój, kiepski nastrój, drgawki, zaburzenia psychiczne niski poziom powoduje zmęczenie, i kiepską pracę mózgu
PEA ----------- niezbędny dla skupienia i koncentracji
wysoki poziom powoduje krążące myśli, problemy ze snem, niepokój niski poziom powoduje problemy ze skupieniem, problemy z jasnym myśleniem, kiepski nastrój
Histamina -------- odpowiedzialna za cykl snu, energię i motywację


Także Tomakin jak widziśz troche masło maślane się robi bo każdy z nas może mieć coś z czegoś po trochu....
W tej chwili pracuję nad hormonami -nadneraczami bo są one silnie powiązane z tym wszystkim i nie wykluczam również szerszych badań bo kwestia kortyzolu mnie nie pokoi i tęzyczka tak samo może mieć wpływ. Tężyczka z tego co kojarzę to w sytuacji stresowej mega obniża wapń a to wywołuje lęki, obawiam się że neriwca może być wynikiem wypalonych nadnerczy ( niedosłownie ) oczywiście i tutaj może być klucz.

Co do Serotoniny to wiadomo tryptofan jest tutaj mega wazny dlatego pomaga tym co mają z nią problem a nie pomaga tym co nie mają problemu bo ktoś może mieć Serotonine ok a problem z Dopaminą czy Gaba . Ja ogólnie i właściwie mam czesto dobry nastrój dobry humor a problem z motywacją i miewam zachcianki na słodkie.

Kurcze.... Tomakin jak to skoentujesz , wiem wiem duzo czytania było ale naprawdę myślę że może nam to wszystkim pomóc a to i tak mega jest skrót

Aha może to też Cię na coś naprowadzi a więc od tygodnia biore około 1g tryptofau 200mg rhadiola i 6000mg ginko biloba i ostatnie dwa dni czuje jakbym miał za dużo energii nie podoba mi się też ten stan. Ja wiem że suple potrzebują czasu i różnie się na nie reaguje ale nie czuje się po tym specjalnie lepiej
tomakin - 2017-11-03, 03:25
:
Jejku, człowieku, od za przeproszeniem dupy strony się bierzesz :D Zmiany poziomu tych neuroprzekaźników są EFEKTEM, a nie przyczyną - co prawda jak już są wywalone poza normę, to dokładają swoją cegiełkę do samopoczucia, ale zamiast bawić się w analizowanie co i jak się zmienia, szukaj DLACZEGO się zmienia.

Jeśli ktoś umiera z pragnienia, można napisać 20 tomów książek, w których będzie wszystko o zmianach poziomu hormonów, elektrolitów w komórkach. sygnalizacji na poziomie komórkowych, zmianach w aktywnych genach i tak dalej. Można, ale po co. Lepiej dać mu szklankę wody.

Co do samej nerwicy - wiadomo, że są konkretne przyczyny dla których hormony są wywalone. Jedna z nich to długotrwały stres - i tu żadne tabletki nie pomogą, trzeba po prostu usunąć źródło tego stresu (a jak się nie da, to kontrdziałać np relaksacją). Inne - to niedobory pokarmowe, jeśli brakuje np cynku, to organizm nie ma jak produkować pewnych konkretnych hormonów, a towarzyszący temu niedoborowi nadmiar miedzi w ośrodkowym układzie nerwowym wywala poziom pozostałych. I nawet jakbyś następne 3 lata poświęcił, to nie dojdziesz do tego, jak konkretnie to wszystko przebiega. Tyle, że nie musisz do tego dochodzić - po co, skoro można ten cynk uzupełnić.

Masz tu cykl przemian jednej z substancji w organizmie, teraz sobie wyobraź, że te zmiany hormonów o których piszesz to są setki takich reakcji które nawzajem od siebie zależą:

http://advancedmineralcom...krebs_cycle.png

Rozgryzanie tego ma sens tylko i wyłącznie wtedy, gdy masz jakąś chorobę w której jeden z elementów działa nieprawidłowo, wtedy szuka się która substancja nie jest produkowana i zalewa się nią organizm - bardzo rzadkie przypadki. No i jeśli chcesz opracować jakiś lek, wtedy też jest sens się tego uczyć.

Takie wyciąganie jednego pojedynczego hormonu i zastanawianie się, jak on wpływa i co zrobić, żeby go zmienić... nawet nie wiem, do czego to porównać, trochę jakby jaskiniowiec na swoją logikę próbował naprawić komputer - jak działał to się świecił, może wystawić na słońce?
Sergio - 2017-11-03, 12:29
:
Rozumiem w skrócie chcesz mi powiedzieć że jesli człowiek ma nerwice a nie jest ona wywołana żadnymi chorobami czynnikami zew tzn że problem jest w składnikach odzywczych a że jest to układanka to trzeba najprościej mówiąc testować i próbować aż dopasuje się ten brakujący element puzzla i wszystko spoko tylko widzisz , tak się bawić można do końca zycia a i to może nie wystarczyć.

Problemem jest przewlekły ciągły stres bo jak wytłumaczyć to, że robiąc przerwę od supli za kilka miesiecy mamy znów silne ataki i fobie ? Tzn że owe suplementy wzmacniają ale nie leczą i pełna zgoda że jest to EFEKT a nie przyczyna jeśli chodzi o neuroprzekazniki, I dlatego własnie tez chcę zrobić tą teżyczke o której pisałeś a sam z siebie wszystko co związane z nadnerczami bo jeśli pomimo suplementacji róznymi specifikami a brałem naprawdę bardzo dużo rzeczy nie przynosi już wiekszej poprawy po prostu pewnego poziomu już sie nie da przeskoczyć.

A nie znalazłem ANI JEDNEJ osoby NIGDZIE która by stwierdziła TAK jestem wyleczony przez suple nie wie czy rozumiesz moją intencje, bo najprościej mówiąc jeśli chodzi o nie to np: To forum i suplementy życie mi uratowały ale wiem że już się wiecej nie przeskoczy. Wziąłem się za lekki sport trochę siłowni w domu bo wiem że każda forma ruchy rozładowuje stres i może w ten sposób sobię tą granice stresu poszerzę ale kurde po skończonych seriach jak mi się nogi trzęsą jak galareta to normalne również nie jest.... Tak wiem koryzol idzie w góre i ponoć przez 2 tyg może coś takiego trwać ale nie jest to napwno normalne niewiem może to faktycznie coś z tężyczka....

Dobrze że chociaż humor jeszcze mam :D

Dodam jeszcze tylko że w tym olimp multi sport jest praktycznie wszystko ale może uda Ci się mimo to coś doradzić może coś zwiększyć co tu może być nie wystarczające :

Wit A 1000ug - 125%
Wit D 10ug + 4000j które biore codziennie osobno
Wit E 24mg + z omeg które biore
Wit C 290 mg
B1 19,4 mg
B2 19,6 mg
B3 31 mg
B6 18,8 mg + z magnezu
PP 400ug
B12 23 ug
Biotyna 100ug
kwas panto.. 12 mg

Minerały :

Magnez 190mg + biore osobno
wapń 100 mg + biore osobno
potas 75 mg + jem 2 banany dziennie
cynk 15 mg
żelazo 3 mg
mangan 3 mg
miedź 0,5 mg
jod 150ug
chrom 150 ug
selen 75 ug

I odkąd biorę te suple czuje się dużo lepiej ale może za mało jest : żelaza, potasu , miedzi , ???
tomakin - 2017-11-04, 03:19
:
Na forum masz mnóstwo osób, które się całkowicie wyleczyły - tzn nie masz, bo po co miałyby tu siedzieć. Ale czasem ktoś coś pisze po roku czy dwóch, jak chce o coś innego zapytać to doda, że nerwicy pozbył się całkowicie.

Nerwica to zawsze zbiór czynników. Jeśli jakiś niedobór jest jednym z nich, to jego "wyleczenie" sprawi, że poczujesz się trochę lepiej, ale co z pozostałymi czynnikami? U mnie jednym z głównych powodów była obecność w sypialni pleśni w dość dużej ilości, co kompletnie mnie wykańczało. Tego żadne badania krwi nie wykryją.

Nawet jeśli mowa tylko o niedoborach - kilka z nich wymagają końskich dawek, by zadziałały. Właśnie takim przykładem jest tężyczka, inny to niedobór żelaza. W obu tych przypadkach jeśli niedoboru nie ma, tak duże dawki suplementów mogą wręcz zaszkodzić.
Sergio - 2017-11-04, 12:32
:
Rozumiem, to nic jak tylko się cieszyć bo gdyby u mnei powodem była by pleśń to bym skakał z radości ale niestety mieszkam stosunkowo w nowym domu bez żadnych sladów grzybów pleśni itd. Obawiam się że opróćz jakiś niedoborów czynniki genetyczne mogą u mnie powodować narwice, i coś puściło nie wytrzymało.... Generalnie ostatnio co bardzo dziwne nasiliła mi się alergia zaczerwienienie skóry egzema tylko w okolicy twarzy a ponoć wszelkie alergie mogą być powiązane ze złą pracą nadnerczy , tak czy owak zrobie na pewno badanie EMG kosztuje ok 200zł u mnie w okolicy także zobaczymy a jeszcze Tomakin myślisz że warto zwiększyć trochę żelazo ?
Sergio - 2017-11-04, 19:42
:
Zapomniałem dopisać czy aby przypadkiem za mało potasu nie dostarczam 75mg i 2banany dziennie ? Jak to widzisz
tomakin - 2017-11-05, 02:10
:
Jak masz wywalone nadnercza, uważaj z potasem - tyle, że nadnercza to taki internetowy mit trochę, na 100 osób które twierdzą, że mają zaburzoną pracę tego narządu, tylko jedna faktycznie to ma. Mocne zaburzenie wyjdzie w podstawowych badaniach krwi i elektrolitów.

Żelazo zależy od poziomu ferrytyny, nie pamiętam teraz jaki miałeś - jak wysoki to w ogóle żelaza nie bierz, jak niski to ze 2 ascofery dziennie powinny być OK.
Sergio - 2017-11-06, 15:36
:
Tomakin a co sądzisz o Licie ? Np : Lithium Orotate generalnie dość niespotykana sprawa z tym litem jak to może działać i czy jakieś może mieć znaczenie bo tutaj na forum nie zaobserwowałem jeszcze tematu Litu..

Pozdrawiam ! :)
subzero - 2017-11-06, 18:06
:
Artykuł tomakina o licie.
http://naturalneleczenie.com.pl/2015/12/01/lit/
Sergio - 2017-11-10, 11:48
:
Tomakin , powiedz mi czym rózni się nerwica lękowa ( ogólna ) od CHAD ? Bo czytałem wczoraj troche o tym i duzo objawów się zgadza jak np epizody maniakalne itd a ja sie musze przyznać że na ogól mam świetny humor w sumie odkąd pamiętam byle pierdoła wprawiała mnie w radość a ostatnio jak się dobrze czuje to aż skaczę z zachwytu. ( Biore ostatnoi ashwagane ) i chyba dobrze na mnie działa...

Wiesz chodzi o to że jednak przeraża mnie ta choroba bo brzmi jak jakiś wyrok a nigdzie nie znalałem info odnoścnie różnic , ale jest też dużo objawów które nie pasuja.. Co o tym myślisz tak czysto już informacyjnie ?
tomakin - 2017-11-15, 18:10
:
Myślę, że tak naprawdę tym, czym kaszel jednej osoby z grypą od kaszlu innej - ta sama choroba, tak samo się nazywa "kaszel", ale wygląda zupełnie inaczej.

Czyli według mnie, te dwie choroby to po prostu dwie różne manifestacje tego samego problemu. Medycyna tak naprawdę nie zdefiniowała tych wszystkich zaburzeń, wiadomo jak definiujemy grypę, jak raka, jak miażdżycę, ale definicje wszystkich zaburzeń typu nerwice, depresje i tak dalej są kompletnie nienaukowe, sprowadzają się do opisu zachowania pacjenta - w ten sposób to w średniowieczu definiowało się choroby.

Nie wiem, czy łapiesz o czym piszę, to trochę złożony problem metodologiczny, jak nie łapiesz - zignoruj to wyżej.

Może inaczej - jedna osoba z niedoborem omega będzie miała nerwicę lękową, inna - depresję, jeszcze inna - zaburzenia maniakalno depresyjne. Wszystkie trzy wyzdrowieją po uzupełnieniu omega 3. Pytanie - czy one miały trzy różne choroby (nerwicę lękową, depresję, zaburzenia maniakalno - depresyjne), czy może wszystkie trzy miały jedną chorobę - niedobór omega 3?
Sergio - 2017-11-27, 22:43
:
Tak rozumiem, wytłumaczyłeś tak że nie da się nie zrozumieć heh : P

Za dwa tygodnie mam badanie na tężyczkę udało mi się wkręcić z nfz , ale już na konsultacji lekarka stwierdziła że mogę ją mieć gdzieś mi tam " poklupała " po szczęcie kościach i po wywiadzie dała mi do zrozumienia że EMG będzie trzeba zrobić...
Często po wysiłku fizycznym drgają mi mięsnie szczególnie nóg i że tutaj niby może to też być kwesią wapnia ( a nie ukrywam że ostatnio jak znowy zaczałem pić to się jakby lepiej poczułem ) bo miałem dość długą przerwę teraz na tydzień przed odpuściłem MG i CA
Nie robię sobie nadzieji ALE jeśli to tężyczką to chyba moja nerwicowa sytuacja powinna sie trochę zmienić na lepsze co ?


Aha jako bonus może Tobie się przyda lub komuś innemu to za tydzień zaczynam stosować coś nowego słyszałem że to jest bardzo dobrze na lęki a są to dwa sumplementy
1)
Scutellaria lateriflora ( skullcap ) ważne ! NIE BAJKALSKA
2)
CARDIMAP - MAHARISHI AYURVEDA -
1. Sarpagandha

2. Jatamansi

3. Shankhpushpi

4. Brahmi

5. Pippali

Wszystko w jednym - niby to drugie jest bardziej na nadciśnienie i jakieś problemy kardiologiczne ale piszą że na nerwice lękową jak najbardziej cena troche duża ale przetesuje i zdam relację , chyba że coś już kiedyś TY lub ktoś inny testował
tomakin - 2017-11-28, 02:45
:
Pamiętaj, żeby nie brać suplementów magnezu, wapnia i D3 przed badaniem na tężyczkę. Jeśli wyjdzie, że ją masz, to w parę tygodni powinieneś się wyleczyć.

Ziołom z zasady nie ufam - za duże ryzyko dziwnych, nieprzewidywalnych skutków ubocznych.
Sergio - 2017-11-28, 20:28
:
A co sądzisz o zwiększeniu lub braniu Kwas pantotenowy: ? Obecnie biore go tylko w postaci b-complex olimp ale jest go tam nie dużo 12mg tylko a Z tego co wyczytałem jest bardzo dobry min. zwiększa produkcję Kortyzonu , hormonu antystresowego no a druga rzecz to pytanie odnośnie Pregnenolonu czy też warto to brać ? i gdybyś mógł rzucić tylko okiem na suplement o nazwie CTD Adrenal Reset bo ponoć dobrze łagodzi stress itd ale trochę się obawiam bo niechciałbym sobie coś namieszać w hormonach dlatego pytanie czy nie lepiej osobno brać większe dawki tego Kwasu i ewentualnie ten Pregnenolon

Dzięki :)
tomakin - 2017-11-29, 08:18
:
W b complex masz tyle, że na pewno nie będzie niedoboru, a czy warto brać bardzo duże dawki - nie spotkałem się z badaniami, żeby to coś konkretnego dawało.

W hormony i substancje podobne nie bawiłbym się, to może mieć nieprzewidywalne skutki w przyszłości - więc wszelkie ~nolony lepiej omijać szerokim łukiem, zanim tego do końca nie przebadają.

Ten do nadnerczy to widzę, że zawiera wszystko, co ludzkość wymyśliła co ma związek z nadnerczami, wymieszane do kupy. Ale w jakich dawkach...

W badaniu lukrecja (licorice) podnosiła poziom kortyzolu, owszem. Ale stosowano tam dawki 3500 mg, zaś wszystko poniżej 500 mg w ogóle nie miało efektu. W tabletce masz 50 mg.

Prawie wszystkie tego typu preparaty to taka właśnie ściema - wymieszane rzeczy, które mogą pewnie coś zdziałać (np witamina B5) z czymś, co zadziałać nie ma prawa, ale może komuś o uszy się obiło, że lukrecja, patrzy że jest w składzie to kupi...

to jak te miksy tokoferoli, gdzie tych dodatkowych tokoferoli to trzeba z mikroskopem elektronowym szukać.
Sergio - 2018-01-02, 20:31
:
No i był wzgledny spokój który się znowu na jakiś czas skończył...

Za 2 tyg mam badanie na tężyczkę także coś więcej się dowiem, jednak jest coś co mnie zastanawia może mi Tomakin znów pomożesz. Wiem że jakieś zaburzenia w neuroprzekaźnikach są wynikiem czegoś jak już wcześniej wspomniałeś, ale swego czasu brałem przez pewien krótki czas ( wszystko to co zawsze ) + Ginko Biloba i suplement L-DOPA + green tea i muszę powiedzieć że działało to na mnie bardzo dobrze.

Jakiś czas już przestałem się tą L Dopą suplementować bo mi się skonczyła i było ok i podejrzewam że mój problem może być związany ze zbyt małą ilością dopaminy ( wiem że to skutek ) I teraz tak chciałbym jakoś naturalnie sobie jej poziom zwiększyć np po przez ćwiczenia , sport.... ALE nie wiem co robić gdyż z tego co wiem to siłownia podwyższa kortyzol i zwiększa się stres w organizmie więc koło się zamyka.... Powiedz mi czy ten stres początkowy z ćwiczeniami jest chwilowy i potem mija ???

2) Ostatnio mam dziwne objawy budzę się praktycznie co dziennie o 3 w nocy do WC, rano czuje się zdecydowanie gorzej niż wieczór ( poziom kortyzolu pewnie ) no i jak nie zjem porzadnego obiadu to nie mam sił cały się trzęsę jakby miał za mały energii cukru... Podejrzewałem nawet cukrzyce ale miałem z dwa miesące temu badanie w pracy min poziom cukru z zachowaniem ok 3 godz przerwy od pokarmów tylko woda i nic nie wykazało... Przytyłem może z 3 kg ale to dlatego że 5 miesiecy nie pale a ciągle coś mi się chce jeść coś słodkiego mam duże łaknienie na przekąski.. No i wzrok mi się pogorszył tzn wyszło mi podczas tych badan w pracy astygmatyzm ( niby to się ma od urodzenia ) i pech chciał że się to teraz aktywowało ogólnie wzrok mi się szybko męczy i bez okularów w nocy ciężko się jedzie ( zacząłem brać luteinę dodatkowo ) TOMAKIN - masz jakieś wnioski może ?? Sorry za chaos w tekscie ale trochę się spieszyłem z pisaniem


W Skrócie :
- dziwne objawy ( WC, wzrok, łaknienie , brak energii jakby cukier spadał )
- chęć ćwiczenia ale boje się że moja nerwica się nasili ze wzg na kortyzol
- Dopamina - jeden z kluczy do rozwiązania

Probowałem medytacji itd ale kurcze nie wychodzi mi to za bardzo... ogólnie pozytyw jest taki że od dawna już nie mam żadnych lęków ani ataków jedynie co to objaw dość częsty szczególnie zimą to uczucie upojenia ( pijaństwa lekkiego ) no i drżenie nóg zwłaszcza gdy jestem głodny brak energii co skutkuje automatycznie złym samoopoczuciem.... pozniej nawet jak zjem to mi się pooprawia znacząco ale nie w 100%
tomakin - 2018-01-05, 02:28
:
A ja swoje - znajdź praprzyczynę, jeśli jest nią tężyczka, to zapewne masz krytycznie niski poziom magnezu wewnątrz komórek. Bez tego będziesz miał kompletnie rozwaloną gospodarkę hormonami. Te zioła czy l-dopy po prostu zamaskują objawy, niejako wymuszając zmianę gospodarki, ale trwałe wyleczenie będzie dopiero po wyregulowaniu głównego problemu.

Nie ma szans, żeby spróbować to wszystko rozwikłać, jeśli np masz za niski magnez, bo to zmieni kompletnie wszystko w organizmie.

A za siłownię się nie bierz, nie z powodu kortyzolu, tylko z powodu elektrolitów, które mogą nieźle skoczyć poza normę przy tężyczce i dużym wysiłku.
Sergio - 2018-01-06, 11:58
:
Tak, dopóki nie zrobie tej tężyczki to nic nie będzie wiadomo, aczkolwiek staram się dziennie jeśc magnez myślę że ok 300 mg wchodzi, lecz zdaję sobie sprawę że w tężyczce i u " nerwicowców " powinno go być znacznie więcej... Wczoraj miałem taki przypadek że się kiepsko czulem akurat przechodziłem koło apteki kupiłem jakiś chelat zjadłem dwie tab i dosłownie po godz czułem się już o połowę lepiej a pod wieczór już w ogóle bardzo dobrze, zreszta zazwyczaj wieczorem czuje się najlepiej no ale nic czekam do badań EMG
tomakin - 2018-01-06, 16:45
:
Ale wiesz, że jeśli będziesz teraz jadł magnez, to badanie może wyjść ujemnie i nie będziesz wiedział, czy zanim suplementowałeś miałeś tężyczkę?
Sergio - 2018-01-06, 18:30
:
tak wiem, badanie mam na 26 stycznia także jakieś 10 dni przed badaniem przestane jeśc magnez, wapń , d3 jedynie co to b complex będę zażywał...
Sergio - 2018-01-06, 21:26
:
Tomakin - pytanie trochę z innej beczki, aczkolwiek powiązane z nerwicą... Rzucilem palenie ok pół roku temu ważyłem jakieś 84 kg w tej chwili waga to 90 kg przytyłem jakieś 5 kg +/- . Zrobił mi się lekki brzuch nadwaga i pytanie co z tym zrobić mądrego bo na siłownie mi nie polecałeś iść ale zastanawiam się czy umiarkowany ruch byłby ok np lekkie bieganie + troche w domu łagodnych ćwiczeń bez ciężaru no i oczywiście dieta... Mam zamiar na jakiś czas zrezygnować z pieczywa zastąpie to waflami ryżowamy lub wazą, obiad będę jeść normalnie a zamiast słodyczy lyb tostów na kolacje wrzucę warzywa i jakieś twarożek itd.. Wydaje mi się że to w nerwicy tez może pomóc taka dieta.... CO myślisz ??

Najgrosze jest to że cały czas mi się coś chce, oglądam film to słonecznik, to batonik, chipsy, czekolady masakra....

http://odchudzanie.vegie.pl/kalorie.html

Na tej stronie napisane jest że ok 2kg to kwestia wody gdyż się po prostu zatrzymuje w oragnizmie... Możesz mi coś doradzić , mając na uwadzę oczywiścię też newrice ? :D
aron - 2018-01-06, 21:54
:
Słonecznik jest mocno kaloryczny, pieczywo ryżowe ma indeks glikemiczny wysoki to chyba też nie dobrze.
tomakin - 2018-01-08, 03:39
:
Przestań jeść magnez już teraz, możliwe, że już popsułeś wynik badania.

Znajdź jakiś powód do chodzenia. Ja ostatnio zacząłem grać w Ingress, gra gdzie łazisz po realnym świecie zdobywając "portale", zdarzyło mi się w jeden dzień przejść prawie 50 kilometrów. Tyle, że to niestety czasochłonne.

Z dietą każdy sobie sam musi ustawiać, znajdź coś, co jest mało kaloryczne, a duże "objętościowo" i Ci smakuje. Jak ktoś inny Ci ustawi dietę, wybierze pewnie produkty których nie lubisz i nic z tego nie wyjdzie.
Sergio - 2018-01-23, 16:40
:
Tomkin - jestem po badaniu na tężyczkę - jak to Pani określiła mam wręcz książkową tężyczkę i to dość wysoką duża czy jak to się tam nazywa, po jutrze mam zacząc jakieś leczenie , ciekawe jestem czy wyleczenie tego które ponoć może być dość długie sprawi że będę miał tą nerwicę chociaż duzo mniejszą o ile to jest ze sobą powiązane...

a swoją drogą polecam L-teanine + ginko biloba + żeńszeń + chlorella , ten zestaw mnie trzymał w pionie podaczas przerwy w magnezie d3 itd... :)
tomakin - 2018-01-25, 02:02
:
No, czyli nie masz nerwicy, tylko tężyczkę. Która to tężyczka daje nerwicę jako objaw.

Kilogramy magnezu, kilogramy witaminy D3, kilogramy wapnia. Jeśli tężyczka nie jest wywołana jakąś inną chorobą (np przytarczyc), to w kilka tygodni będzie niesamowita poprawa, w 2-3 miesiące będziesz zdrowy.
Sergio - 2018-01-25, 18:48
:
Tomakin- znów jestem w czarnej d...ie....

Byłem dziś na konsultacji i " pani doktor " stwierdziła że moja tęzyczka to się nazywa tężyczka nerwicowa i stąd mam nerwicę i teraz UWAGA :
Przepisała mi
Xanax ( od razu odmówiłem NIE DZIEKI za benzo )
Elicea 10 mg

Stwierdziła że jak nie chce Xanaxu to ok , a moge brać tą elicea ( ssri ) i że zobacze róznicę będę mógł prowdzić normalne zycie mieć z tym że efekty po 2 tyg po paru miesiącach odstawienie

Dodatkowo :
TYLKO !! haha Magne B6 oraz Calcium 300
Dawkowanie
Eliceum 1 tab wieczorem
Magnez 1 tabletka na dzień ( hehehe ) rano i wapno tak samo 1 tabletka rano ( RAZEM ;/

Badania do zrobniea
TSH
T4
antyTPO
Zjonizowane wapń, fosfor, magnz
parathormon

To tak w wielkim skrócie , powiedziała że po prostu taką mam tendencje do stresu i że tutaj to nerwica powoduje... A się zdziwiłem bo nawet w necie jest duzo o tym że tężyczkę powinno się leczyć właśnie wapnem i magnezem , a oni nic o tym.... Ogólnie w porzadku osoba ale podejście typowe do nazwijmy " Lekarza"


Tarczyce miałem badaną jakieś 1,5 roku temu USG oraz krew i wszystko ok


Tomakin Ratuj co o tym sądzisz i co mam teraz robić ? :cry:
tomakin - 2018-01-27, 03:58
:
Skoro masz zdiagnozowaną tężyczkę, to lecz tężyczkę, lekarz się przecież nie przyzna, że postawił błędną diagnozę. Jednego gościa co znałem leczył na nerwicę, ten już ledwo chodził tak mu na stawy poszło, zrobił badanie na własną rękę - toczeń układowy, z wynikami do lekarza, a ten "pan głupot w internetach nie czyta i sam badań nie robi, to nerwica!".

Jak lekarz się upiera, że on wie lepiej i ignoruje wyniki badań... zmień lekarza. Albo po prostu lecz sam, bo to nie jest coś, co wymaga opieki lekarskiej, pomoc medyczna jest niezbędna tylko do ustalenia, czy choroba wynika z np raka przytarczyc albo innego badziewia.

Bogiem a prawdą tężyczka może wystąpić, jeśli po prostu bardzo szybko oddychasz, wtedy rozwalasz sobie równowagę elektrolitów - oddychanie usuwa dwutlenek węgla z krwi, nadmiernie szybkie usuwa go zbyt dużo, spada poziom kwasu węglowego i tak dalej. Ale jeśli nie ma jakiegoś innego czynnika, to powinno to błyskawicznie wracać do normy.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7553952

Tutaj gość dokładniej analizował zjawisko, na 20 przebadanych pacjentów z nerwicą lękową, u 18 wykryto tężyczkę, której przyczyną był drastycznie niski poziom magnezu wewnątrz czerwonych krwinek (czyli ogólnie niski poziom magnezu w organizmie). Innymi słowy, jest to po prostu norma w przypadku nerwicy - tężyczka wywołana niedoborem magnezu, która znika po jego uzupełnieniu (razem z nerwicą).

Czyli - ta lekarka mogłaby powiedzieć to, co powiedziała tylko w jednym wypadku. Jakby zrobiła badania poziomu magnezu wewnątrzkomórkowego i wyszłoby, że nie masz niedoboru. W każdym innym wypadku po prostu sobie z dupy tę diagnozę wyciągnęła.
Sergio - 2018-01-27, 07:43
:
troche mnie tym rakiem przestraszyłeś ale wydaje mi się że gdybym go mial to chyba bym nie zył już bo "tężyczke mam w takim razie juz 4 lata....

Co do lekarza to byłem wrecz wsciekły bo zapłaciłem za to zeby lekarz mi powiedzial ze mam nerwice ktora i tak wiem że mam porażka...
Pozatym jak to ona powiedziałą to jest tężyczka tzn nerwicowa - masło maślane , nie długo będzie grypa - grypopodobna ;/
Zrobie te badania dokladne tej tarczycy według jej listy itd, zmienie lekarza i co magnez mimo wszystko brać prawda ?

A co z wapnem ? moze moja alergia byc powiazana z jego nie doborem ?
Sergio - 2018-01-27, 07:44
:
troche mnie tym rakiem przestraszyłeś ale wydaje mi się że gdybym go mial to chyba bym nie zył już bo "tężyczke mam w takim razie juz 4 lata....

Co do lekarza to byłem wrecz wsciekły bo zapłaciłem za to zeby lekarz mi powiedzial ze mam nerwice ktora i tak wiem że mam porażka...
Pozatym jak to ona powiedziałą to jest tężyczka tzn nerwicowa - masło maślane , nie długo będzie grypa - grypopodobna ;/
Zrobie te badania dokladne tej tarczycy według jej listy itd, zmienie lekarza i co magnez mimo wszystko brać prawda ?

A co z wapnem ? moze moja alergia byc powiazana z jego nie doborem ?
tomakin - 2018-01-28, 00:36
:
w sumie to powinieneś przytarczyce zbadać (poziom parathormonu), a nie tarczycę.

na stronce o nerwicy masz opisany problem tężyczki i jak to wszystko robić
nataliaprzy - 2018-01-30, 09:16
: Temat postu: Cześć
U mnie problemy z zaśnięciem w nocy są najgorsze :( budzę się o 3 rano i 2 godziny przewracam się z boku na bok, jest to bardzo uciążliwe bo rano muszę wstawać do pracy.
Sergio - 2018-02-02, 10:49
:
Coś czuje że po tej przerwie z mg , wapniem i d3 przed badaniem tężyczki totalnie mi się rozregulowały te poziomy. Coraz częściej zdarzają mi się mikro-ataki nerwicy a najgroszy objaw to uczucie zasłabnięcia totalnie miękkie nogi (zazwyczaj tylko miejsca publiczne ) mam wrażenie jakbym coś z cukrem miał, a wiem że nie mam... Przeczytałem http://www.nerwica.vegie.pl/tezyczka.html
i mój wnoisek to po prostu DUŻO MAGNEZU dlatego mam pytanie czy

3 x magnez przez 7 dni ( 300 j każdego dnia ) Chelat
3 x wapń np ( pon, śr m pt ) 750 mg
2 x D3 4000 jm ( wt , czw )

Czy to by było dobrze ? To wszystko i tak zanim nie zbadam parahoromonu itd...

Do tego biore : Omega 3, B-compex , L- teanine , Ginkobiloba+żeńszeń koreański ( Ginseng)
A mam zamiar dodać jeszcze : Tarczyce Bajkalską, Lwia Grzywa i może w przyszłości Kava Kava jeśli będzie to ostatecznośc

I apropo żeńszenia czy to możliwę że mogę się po nim gorzej czuć ? że na mnie źle działa pytam bo sam nie wiem co o nim myślec gdyż miałem dzień w którym czułem się fatalnie głowa mi pękała itd i mi pomógł , a wczoraj " Prewencyjnie " podczas wyzjazdu służbowego wziąłem RANO i mnie powalił prwdopodobnie...
Zastanawiam się : bo wniosek mam taki że ostatnoi rano czuje się nie za bardzo a po 17 zdecydowanie lepiej , ewidetnie kwestia kortyzolu.

AHA ! Zrobiłem sobie tzw test Brawermana czysto z ciekawości ale wniosek jest taki że według tesu mam problem z GABA i czy możesz coś na ten temat napisać ?? Wiem to jest SKUTEK ale może jakiś suplement na GABA by mi coś pomógł poki co ?

Wybacz za szereg pytań ale rzadko w miarę piszę i jak typowy nerwicowiec muszę zrzucić z siebie wszystko HAHA :D Prosze o odpowiedź na pytania ;)

Pozdrawiam ,
tomakin - 2018-02-03, 05:45
:
Jejku, masz tężyczkę, lecz tężyczkę. To jest objaw albo niedoboru wapnia, albo niedoboru magnezu który skutkuje niemożnością wykorzystania wapnia przez organizm, proste jak budowa cepa. Jak pomaga wapń, to bierz wapń, jak magnez to bierz magnez. Tylko te dwie rzeczy się liczą. ewentualnie D3 jeśli masz niedobór.

Nie istnieje żadne potwierdzenie skuteczności tych testów internetowych, równie dobrze jakiś gimbus mógł to sobie wymyślić i wrzucić do neta.
Sergio - 2018-06-11, 20:37
:
No to witam znerwicowanych po dłuzszym czasie :)

Sprawa wygląda tak że jak miałem " tężyczkę " tak mam ją dalej, jeśli chodzi o lekarzy to 10/10 mówi leki leki leki.... ogólnie zrobilem na sobie małe eksperymenty przez te pół roku i może komuś coś tutaj pomogę.

Moja złota lista która według mnie działa bardzo dobrze a przynajmniej ja się czuje po tym w miarę , tzn chodze na kursy, do pracy prowadze w miarę normalne życie .

B1 - 50mg
B2 - 50mg
B3 - 50mg
B6 - 50mg
Kwas foliowy - 400
B12 - 50 ug / czasem biore osobno 1000 ug
Biotyna - 50 mg
Kwas Panto - 50mg
PABA - 50 mg
Inozytol 50 mg
Cholina 50 mg
Cynk - 25 mg
DODATKOWO :
L- Lizyna
Lwia Grzywa
L- glutamina
L- teanina
Wit C - 1000 mg czasem więcej
D3 w sezonie letnim nie stosuje gdyż się troche opalam ale ogólnie to ok 5000mg
Omega 3 ostatnio odpuściłem
Magnez ok 400mg

Polecam do tego dołozyć jeszcze Ginko Biloba przynajmniej na początek no i można kupić chlorelle również. Mam kolege który bardzo chwali MACA oraz żeńszenia koreańskiego na mnie źle działały żenszenie aczkolwiek podobno na lękową tak jest a kolega nie ma lękowej tylko ogólną bez kawy nie przezyje. AHA ! i koniecznie RUCH RUCH RUCH.... rzuciłem palenie nie pale rok czasu już 10kg przybrałem i cwicze głownie Cardio + ciężary i zauważyłem duzą poprawę w nerwicy

Co do eksperymentu to od ok 3 tyg nie przyjmowałem magnezu praktycznie wogóle i widzę powoli tego skutki także według mnie u osób z tężyczką rzecz obowiązkowa , wapno odstawiłem do zera i nie widziałem abym się gorzej czuł moim zdaniem tutaj magnez jest problemem mam wrażenie że my nerwicowcy jesteśmy jak mercedesy amg 63 nasz organizm " spala " składniki odzywcze w ekspresowym tempie....

Pytanie do Ciebie Tomakin prosze powiedz ile mogę max zarzucić magnezu tak aby nie zachwiać równowagi miedzy Mg a Ca ? No i jesli masz jakies porady co do tężyczki to proszę , jeszcze jedyna rzecz mnie troche martwi bo cukier jest u mnie OK a mam dziwne objawy niekiedy np jak jestem głodny czuje się fatalnie bez sił momentalnie atakuje mnie nerwica cały się poce i trzese jak na jakims głodzie ktoś coś wie lub ma podobnie ? I nie potrafię się kurde w ogóle pozbyć leku wysokości , czasem wejście na drzewo po czereśnie mnie przerasta tzn mam namysli ostatnie stopnie drabiny ;/ Wstyd jak ....uj nie umiem się tej fobii pozbyć wysokościowej


PozDRAWIAM !
tomakin - 2018-06-12, 00:55
:
Jeśli masz tężyczkę to sprawa jest bardzo prosta, brakuje WAPNIA. Tyle, że z jakiegoś powodu ten wapń nie trafia tam gdzie trzeba - dlatego nie czułeś specjalnej różnicy po jego odstawieniu.

Kombinuj z następującymi rzeczami

- magnez, to już wiesz, tu bym raczej nie kombinował z dawką, ale z przyswojeniem, z jakiegoś powodu przelatuje przez organizm
- tak trochę pokrętnie - witamina B6, ale tu jest taki ciąg zależności. Żeby magnez działał jak trzeba, musisz mieć odpowiedni poziom B6. Żeby B6 była zamieniona w organizmie na odpowiednią formę, musisz mieć odpowiedni poziom cynku. Może aktywna forma witaminy B6?
- bor, ta rzecz 5 zł kosztuje i na kilka lat dosłownie starczy
- lizyna. Ona jest niezbędna do przyswajania wapnia, ile jej brałeś? Może się okazać, że zbyt mało, by przywrócić zaburzoną równowagę proporcji argininy do lizyny w organizmie

Co do lęku wysokości - musisz łączyć różne bodźce związane z wysokości z relaksacją Jacobsona. Powoli, stopniowo, relaksujesz się i oglądasz jakieś filmy z wysokością, nagrania youtube tych ludzi, co łażą po wysokich budynkach z gopro, potem idziesz gdzieś gdzie jest w miarę wysoko ale bezpiecznie, jakaś skałka czy punkt widokowy i tam też się relaksujesz. Po pewnym czasie powinno być o wiele lepiej.

A z tężyczką może być taka opcja, że najzwyczajniej w świecie hiperwentylujesz, o czym pisałem w dziale o tężyczce na stronce. Mocna hiperwentylacja może wywołać tężyczkę nawet bez schorzeń czy niedoborów.
Sergio - 2018-06-18, 20:12
:
Dzieki za odp, a więc tak jeśli chodzi o Mg to tutaj nic zmieniać nie będę i trzymać się zamierzam tych 300-400mg dzień.
B6 biorę dziennie ok 50mg a L - lizyne biore ok 500mg - 1g ( swanson ) jak znasz jakieś inne lepsze źródło to po proszę. Cynku Pikolinian biorę ok 25mg na dzień. I teraz tak co do hiperwentylacji to masz racje bo zauwazyłem że jak szybko mówie po prostu to zaczyna mi brakować tchu i ciężko mi się oddycha taka lekka hiper nastepuje, czyli uważasz że śmiało wrócić do wapnia i znów brać ? boje się żeby jakiegoś zwapnienia się nie nabawić więc może mogłbyś mi tak plus - minus napisać ile tego wapnia w stosunkuu do magnezu brać jeśli biore ok 400mg mg to 700mg wapnia będzie ok ?

I ostatnia rzecz ostatnio strasznie mocno nasiliła mi się typowa aleria tzn katar sienny masakra co chwilę kicham i smarkam jak jakiś chory pytanie czy to tez z wapnem nie ma wspólnego bo wcześniej jak brałem to nie miałem tego objawu hmm może przypadek.
Czy tutaj jesteś w stanie dać mi jakąś poradę czy iśc do apteki po jakiś fenistil i tyle ?

Pozdrawiam :->
tomakin - 2018-06-19, 04:41
:
http://allegro.pl/l-lizyn...7389999060.html

:D

tak, biorę taką.

Z lizyną chodzi w dużej mierze o to, żeby zmienić proporcje lizyny do argininy w diecie. Statystycznie człowiek spożywa około 5 gramów lizyny dziennie, osoby na słabej diecie, narażone na niedobory - poniżej 3 gramów. Takie dawki jakie bierzesz są za małe - mogą sprawić, że proporcja będzie trochę mniej zła, ale dalej będzie zła. Spróbuj 3 gramów albo nawet trochę więcej, przez miesiąc czy dwa. Może tu tkwi problem.

Na katar sienny nie ma lekarstwa, MSM w badaniach zmniejszało trochę objawy, z naciskiem na trochę.
Sergio - 2018-08-08, 18:44
:
Czesc Tomakin ,

Pytanie z innej troche beczki , a więc ostatnio moja żona zauważyła że jestem trochę krzywy tzn mam krzywy kregosłup , pamiętam że za młodu nie dbałem o to jak siedzialem jak nosiłem plecak itd.. wiem że brak ruchu też mógł się do tego przczynic tak więc mam skoliozę która zamierzam rehabilitować zreszta raz na pół roku dopadnie mnie taki dość silniejszy bol pleców w odcinku lędzwiowym i teraz pytanie czy skolzioza może w jakis sposób wywoływać nerwice , teżyczki itd po przez ucisk jakiś nerwów ?
Sergio - 2018-08-10, 14:46
:
II )


I co sądzisz na temat Litu ?
tomakin - 2018-08-12, 17:45
:
Lit jest bardzo fajny, od wczoraj znowu go piję :D Tak z 5-10 mg dziennie każdy powinien sobie brać.

Nie sądzę, żeby skrzywienia w niższych odcinkach mogły dawać takie objawy. Kręgosłup szyjny - jasne, chociażby poprzez upośledzenie krążenia, mniej krwi dopływającej do mózgu to problemy. Ale piersiowy czy lędźwiowy? Nie wiem, może co najwyżej jakoś na układ pokarmowy to może wpłynąć, a to teoretycznie, mocno teoretycznie może wpłynąć dalej na funkcjonowanie mózgu. Ale to już jest czysta fantastyka.
Sergio - 2018-08-15, 21:58
:
ok a co do tego litu to polecasz jakiś suplement czy np wodę leczniczą z litem jest taka szczaw sie nazywa chyba ? No i co możesz powiedzieć o Bromie moze to mieć jakieś znaczenie czy to jest wszystko już tak rzadkie ze nie warto sobie tym dupy zawracać ? A co do tej mojej tężyczki to musze powiedzieć że wapnia pratycznie wogole nie suplementuje może raz lub dwa razy na tydzień się napije , staram się dużo więcej magnezu brać minimum to 400mg i coś mi się wydaję że się lepiej czuje no i d3 zażywam cały czas reszte też ale już mniej niż kiedyś

Pozdrowienia
tomakin - 2018-08-18, 14:18
:
ja sobie po prostu kupiłem za kilkanaście zł chlorek litu na allegro, zrobiłem roztwór i czasem sobie kilka mililitrów nabiorę strzykawką.

http://naturalneleczenie.com.pl/2015/12/01/lit/

tu dałem przepis jak to rozpuścić, żeby wyszło odpowiednie stężenie
Sergio - 2018-10-22, 20:25
:
Cześć Tomakin

I jak tam lit, polecasz definitywnie jego zakup czujesz że działa fajnie ? :)
tomakin - 2018-11-03, 20:52
:
Ja go od paru lat biorę co jakiś czas, naprawdę ciężko mi oceniać, czy cokolwiek dał - według znajomych stałem się spokojniejszy, ale ale ja ciągle setki różnych rzeczy na sobie testuję, ciężko wyczuć, czy to akurat był lit czy coś innego.
Artur - 2018-11-09, 17:43
:
Hej, zrobiłem sobie po pewnym czasie badania. Wyniki są fajno-niefajne, wklejam wybrane:

Ferrytyna 162.9 ng/ml (30 - 400)
FT3 3.09 pg/ml (2 - 4.4)
FT4 1.36 ng/dl (0.93 - 1.71)
TSH 3.07uIU/ml (0.27 - 4.2)
Glukoza 101 mg/dl (70 - 99)
Lipidogram (LDL obliczany) 194 mg/dl (115 - 190)
Cholesterol LDL obliczony 125 mg/dl
Cholesterol nie-HDL 139 mg/dl
Witamina B12 373.5 pg/ml (197 - 771)
Homocysteina 13.5 umol/L (6.6 - 14.8)

Dodatkowo z morfologii poza skalą:
MCH 34.1 pg 27 - 33 H
MCHC 37.3 g/dl 32 - 36 H
PDW 8.9 fl 9 - 14 L
P-LCR 13.8% 15 - 35 L

Co mnie cieszy? TSH podchodziło mi prawie 2 lata temu pod 4, teraz mam 3 (brałem przez krótki okres czasu jod kiedyś tam), hormony tarczycy też myślę, że ok. Ferrytyna i B12 się trzymają, B12 było wyżej, ale i tak nie tak nisko jak parę lat temu.

Martwi mnie szczególnie rosnąca glukoza na czczo. W 2016 miałem 95, teraz jest znacznie gorzej, cholesterol podskoczył nad kreskę, choć tutaj pewnie nie jest strasznie źle. Morfo nic mi nie mówi, miałem problem z makrocytowością (wynik ponad 100fl). Obecnie jest 91.5fl, także sukces.

Dlaczego badałem i wklejam? Przez dłuższy okres czasu coraz gorszy nastrój, częste kiepskie samopoczucie, na które tylko drzemka pomaga, a które nie pozwala mi na aktywność fizyczną jak wystąpi, przez co opuszczam treningi, brak chęci do codziennych czynności domowych (i treningów niestety, przynajmniej z pracą nie jest tak źle), nie wysypiam się odpowiednio, ciężko mi wstać - ot takie objawy sugerujące milion rzeczy. Jakieś tipy, porady, wnioski z badań?
subzero - 2018-11-09, 21:37
:
Należy wklejać wszystkie wyniki, bo tomakin potrafi wykryć nieprawidłowości nawet w pozornie dobrych wynikach.
tomakin - 2018-11-12, 11:13
:
Akurat to, co wychodzi u Ciebie poza skalę to zazwyczaj efekt złej diety / braku ruchu, tego suplami się nie zmieni.

No i nie patrz na to, że wynik zmienił się o kilka punktów na przestrzeni lat, taką glukozę bada się codziennie przez miesiąc i wyciąga średnią, bo wyniki mogą się o 30 punktów różnić na przestrzeni 24 godzin.
Artur - 2018-11-17, 18:05
:
Przyznam, że ostatnio więcej syfu mi się do diety wkradło i jest tak 50:50 clean/junk, więc muszę to po prostu wywalić. Z ruchu mam tylko siłownię, włączyłbym 1-2 sesje biegania, ale o tej porze roku ciężko, więc dodam jeszcze treningi w domu. Z tym nie ma problemu, ale wydaje mi się, że to dalej jakieś zaszłości i coś u mnie zostało niedoleczone. Z resztą czuję, że układ nerwowy mi wariuje. A to skakanie mięśni i powieki (choć już rzadziej), a to mocniejsze poddenerwowanie bez powodu, a to jakieś roztrzęsienie i inne tego typu rzeczy.

No nic, pozostaje mi tylko próbować dalej...
tomakin - 2018-11-20, 12:11
:
a robiłeś kiedykolwiek próbę tężyczkową?
Artur - 2018-11-20, 13:24
:
Nie, ale kiedyś o tym myślałem.
tomakin - 2018-11-20, 23:53
:
No to chłopie, na co czekasz... dobrze pamiętam, że miałeś kiedyś bardzo dużą poprawę po wapniu?
Sergio - 2018-11-21, 19:13
:
Czołem Ekipa!

Tomakin co do tężyczki to mi wyszła jak już wcześniej wspomniałem i to wyszłą jak cholera i powiem tak : Na lekarzy nie ma co liczyć bo wciskaja leki a jeśli chodzi o testy to nie wiele się zmieniło próbowałem wiekszych ilośc magnezu + d3, jak i wapnia. Mam wrażenie jednak że po wapnie lepiej się czuje ale sprawa nie jest prosta pomimo zdiagnozowanej tężyczki.

Kolejna rzecz... Pamiętasz Tomakin kiedyś się Ciebie pytałem dlatego jak jestem głody to mnie atakuje nerwica często i chyba już znam odpowiedź cytuje :

" U osób, które nie są cukrzykami, hipoglikemia może być również spowodowana napięciem nerwowym i stresem. Te dwa czynniki stymulują nadnercza do ciągłej pracy i wytwarzania m.in. adrenaliny, która powstrzymuje trzustkę przed produkcją nadmiernych ilości insuliny
Jednak przy stresującym trybie życia może dojść do przeciążenia nadnerczy, czego konsekwencją jest niedobór adrenaliny, a co za tym idzie - nadmierne wytwarzanie insuliny. A zbyt duża ilość tej substancji w organizmie niebezpiecznie obniża poziom cukru we krwi "

I to jest prawda bo jak mnie to atakuje to musze szybko coś zjeść bo inaczej ręce mi się trzęsą jestem nerwowy i słaby jakbym miał zemdleć czasem, a jak zjem to mi się poprawia czasem szybko czasem wolniej ale jednak. Cukier na czczo jest OK

I nie wiem co mam teraz z tym zrobić ??? Ale powiem tak stosunkowo czuje się dośc dobrze ćwiczę 3x w tyg z supli cały czas magnez czasem omega , 2x w tygodniu wit B complex 50mg każdy składnik no i Lizyna 1gr ( która dobrze współpracuje z wapniem ) i dlatego daje dobra poprawę przy tężyczce, Lwia grzywa łącze to z Lizyna no i stosuje Niacynamid 500mg

Przymierzam się jeszcze do dwóch nowości jak zobacze jakaś poprawę to się pochwalę :)

Tomakin jeśli mogę Cię prosić o ustosunkowanie się do tego co napisałem , a rzadko piszę co za tym idzie rzadko zawracam gitare :D
tomakin - 2018-11-23, 12:34
:
Na stronce o nerwicy pisałem o tym mechanizmie z hipoglikemią, ale on ma niewiele wspólnego z "przemęczeniem nadnerczy". Powinien pomóc chrom, do końca nie zlikwiduje ataków, ale mocno je załagodzi.

Przy tężyczce trzymaj się wapnia, magnezu i witaminy D3, nie pamiętam już, czy kiedyś ją brałeś / badałeś, ale bez niej wapń nie będzie wykorzystywany. No i oczywiście lizyna. Ale podstawa to magnez, wapń i D3, ta trójca współpracuje ze sobą.
Artur - 2018-12-03, 09:58
:
Oczywiście zapomniałem odpisać...

Wapń zjonizowany 1.11 mmol/l (1.12 - 1.32) - badanie z miesiąca temu.

Tak, bez wapnia nie mogłem funkcjonować, mało powiedziane, że była poprawa. Teraz mogę, ale zauważam, że jak go nie biorę to jest gorzej, ale teraz jest to jednak dużo subtelniejsze. Przed próbą tezyczkową zalecają odstawić suplementy magnezu na 4 dni przed badaniem, ale jak ja się badam na wapń, to podejrzewam, że powinienem odstawić jeszcze wapń i D3, tak?
JurnyAdam - 2018-12-10, 21:22
:
przeczytałem temat od deski do deski i bardzo mi pomógł gdyż sam swego czasu miałem problem z nerwicą
tomakin - 2018-12-13, 15:02
:
Artur - tak.
Artur - 2019-01-17, 11:47
:
Miesiąc czekania (prywatnie!), ale w końcu byłem. Próba tezyczkowa dodatnia. Gość zalecił udać się do endo w celu dalszej diagnostyki.
tomakin - 2019-01-23, 06:37
:
Ile to, 6 lat? I dopiero teraz prawidłowa diagnoza, chyba trzeba każdemu tę próbę polecać, chociaż jest dość droga i trzeba czekać.
Artur - 2019-03-05, 18:10
:
Chwilę później (no, dłuższą) i jestem po wizycie u endokrynologa, choć nie powiem, żebym był z niej bardzo zadowolony. Poniżej opiszę co mi się udało wywalczyć oraz co się dowiedziałem od lekarza.

- dodatnia próba tężyczkowa o niczym nie świadczy, bardzo dużej grupie ludzi nawet jeśli są zdrowi wyszłaby dodatnia,
- wapń zjonizowany (miałem delikatnie poniżej dolnej kreski) zmienia się dynamicznie np. poprzez hiperwentylację i o zaburzeniach żadnych nie świadczy,
- było mówione coś o typie charakteru takim bardziej "damskim" czy tam delikatniejszym, że tacy ludzie mają zaburzenia nastroju i związane z nim zaburzenia samopoczucia (na które się głównie uskarżałem, aczkolwiek zarysowałem cały okres),
- był badany objaw Chvostka i coś dziwnego z rękami wysuniętymi do przodu,
- została zalecona mi psychoterapia, której rolę ten lekarz wynosił na piedestał, w celu złagodzenia objawów, nauki radzenia sobie z nimi, szukania dlaczego moja podświadomość nie ma się najlepiej (nie do końca mi wierzył, że mam super życie i nie widzę żadnych powodów, żeby mi coś ze sfery psychicznej ciążyło),
- powoływał się na własne doświadczenia nerwicy lękowej, że psychoterapia mimo negatywnego nastawienia na początku mu pomogła,
- jest też raczej przeciwnikiem faszerowania się SSRI, użył sformułowania "droga na skróty",
- w moim odczuciu absolutnie nie starał się szukać praprzyczyny wszelkich dolegliwości (a już na pewno nie organicznych), kiedy o tym wspomniałem mówił, że takie zaburzenia powoduje np. mniejsza ilość receptorów, np. serotoniny (magicznie same zanikają???)

Ostatecznie przepisał mi podstawowe badania (elektrolity, żelazo, PTH, tarczyca, kortyzol) - wszystko prócz ostatniego w przeszłości już robiłem, wiele z tego nawet w całkiem niedalekiej. Co dalej?
tomakin - 2019-03-08, 03:53
:
Częściowo miał rację - hiperwentylacja może doprowadzić do spadku poziomu wapnia, ALE gość chyba pomylił swój zawód z wróżką. Zadaniem lekarza jest SPRAWDZIĆ, czy na przykład spadek poziomu wapnia zjonizowanego i dodatnia próba tężyczkowa są wynikiem jakiegoś procesu chorobowego, a nie ZGADNĄĆ.

Na forum wiele się nie dowiesz, nie ma tu chyba żadnego endokrynologa, a na pewno ja nim nie jestem. Jedyne, co można tu zrobić, to próbować wyregulować wszystko na poziomie odżywiania, jeśli przyczyną są niedobory pokarmowe, to pewnie uda się coś z tym zrobić. Jeśli przyczyna jest inna, to pewnie nie. Pamiętasz, jak kiedyś miałeś bardzo dużą poprawę po wapniu, po tym jak długo brałeś magnez i miałeś po nim bezsenność?

Wapń, magnez, witamina D3, bor, komplet witamin z grupy B, lizyna która reguluje przyswajanie wapnia - jeśli te rzeczy nie pomogą, to znaczy że pewnie nie jest to nic, co ma związek z dietą, czyli albo "zwykła nerwica", albo jakaś bardziej złożona choroba, której na pewno nie wykryjemy na forum.

Do tego oczywiście techniki Jacobsona - jeśli zaburzenia wynikają z hiperwentylacji, to relaksacja sprawi, że przestaniesz hiperwentylować.