Zdrowiej - forum medycyny naturalnej

Artykuły i FAQ - zajrzyj zanim napiszesz - Pieprz cayenne

tomakin - 2011-12-04, 17:07
: Temat postu: Pieprz cayenne
Tak, chodzi o tą zwykłą, mieloną "papryczkę chili", odpowiednią odmianę oczywiście. U mnie w markecie jest po 1,18 zł za opakowanie, które wystarczy na ponad tydzień. Sugerowana dawka wynosi od pół do 10 gramów dziennie, jak by nie liczyć - są to śmieszne grosze. Warto się tylko upewnić, czy to co kupujemy to faktycznie pieprz cayenne, a nie jakaś odmiana papryczki ostrej zbliżona smakiem - sprzedawcy czasem różnie to opisują. Dla przykładu, chili to często mieszanka cayenne, ostrej papryki, czosnku i paru innych rzeczy.

Co to cudo potrafi?

Oj, potrafi i to bardzo dużo...

Po pierwsze - układ krążenia. Efekt stosowania pieprzu cayenne jest naprawdę szokujący. W kilka dosłownie dni (!) jest w stanie znacząco obniżyć ciśnienie krwi i przywrócić krążenie u osób z zaburzeniami (jednocześnie podnosi u osób ze zbyt niskim), są doniesienia o zanegowaniu efektów zawału serca po szybkim podaniu cayenne. Nie ma na świecie drugiej substancji, która do tego stopnia jest w stanie poprawić stan układu krążenia. Ma nie tylko właściwości zwiększające przepływ krwi przez tkanki, ale też blokuje powstawanie skrzepów a także - co najciekawsze - zatrzymuje krwawienia, działanie zupełnie odwrotne. W tym świetle drobnym szczegółem jest jej wpływ na cholesterol.

Jest niesamowicie zdrowa na żołądek. Jej bardzo ostry smak w teorii powinien wypalić w żołądku dziurę na wylot, w praktyce - wrzody ulegają zagojeniu, znikają wszelkie objawy niestrawności wynikające z nadkwasoty, zapalenia ścianek żołądka czy zaburzenia perystaltyki jelit.

Działanie przeciwnowotworowe. Szczury z ludzkimi guzami raka prostaty po podaniu cayenne miały zaledwie 1/5 przyrostu rozmiaru guza w porównaniu do szczurów które pieprzu nie dostały. Podobne działania wykazano dla raka płuc czy białaczki.

Potężne działanie przeciwbólowe - w przypadku chorób z przewlekłymi zmianami zapalnymi i towarzyszącym bólem, cayenne potrafi sprawić, że ludzie całkowicie odstawiają leki przeciwbólowe. Podobnie bywa w przypadku migreny.

Działania przeciwzapalne. Potrafi przynieść ulgę w przypadku schorzeń z przewlekłymi stanami zapalnymi, np w chorobie reumatoidalnej stawów - do tego stopnia, że często możliwe jest całkowite odstawienie leków. Podobnie w przypadku innych schorzeń z zaburzeniami zapalnymi, np w silnych alergiach czy astmie.

Mocno zwiększa dopływ krwi do mózgu, tym samym mając podobne działanie jak miłorząb czy żeń-szeń - innymi słowy, potrafi całkowicie zlikwidować depresję czy ataki paniki, w ciągu zaledwie kilkunastu minut!

Z uwagi na działanie zwiększające przepływ krwi i regulujące stany zapalne, cayenne ma z pewnością wiele innych pozytywnych działań, ale jak to bywa z rzeczami tanimi - nie jest badane. Pozytywny wynik solidnych badań kosztowałby koncerny farmaceutyczne miliardy dolarów.

Powinno się rozpocząć terapię w małych porcjach, aby uniknąć nieprzyjemnej niespodzianki jeśli jesteśmy na to uczuleni (to dotyczy zresztą każdego nowego pokarmu, można umrzeć z powodu otworzenia paczki orzeszków). Nie powinno się stosować pieprzu w kapsułkach.

I na koniec niespodzianka. Jest takie zioło - miłorząb japoński. Zażywanie go zwiększa ukrwienie mózgu, powodując szereg pozytywnych efektów - cofanie się depresji, poprawę pamięci, zanik nerwic i tak dalej. Ale żeby to zioło zadziałało, musi się dostać do tych obszarów mózgu. W przypadku braku prawidłowego krążenia jest to problem. Zażycie jednocześnie cayenne i miłorzębu daje naprawdę niesamowity, błyskawiczny efekt, który ciężko porównać z czymkolwiek innym. Żaden lek oferowany przez medycynę, łącznie z tymi tylko na receptę z setką skutków ubocznych, nawet nie zbliża się do efektów takiej mieszanki.

Jest ona niezastąpiona we wszystkich przypadkach upośledzenia krążenia, np po wylewie krwi do mózgu. Rehabilitacja może zostać niekiedy skrócona z kilku lat do kilkunastu dni - wiem, że brzmi to niewiarygodnie, ale tak jest. Były przypadki gdy lekarze mówili - u tego pana trzeba czekać 6-12 miesięcy, zanim nastąpi jakakolwiek poprawa. Po podaniu tej mieszanki w ciągu 24 godzin pacjent ubierał się i wychodził.

W ciągu kilku dni całkowicie potrafi zniknąć bardzo ciężka depresja, w niektórych przypadkach po prostu cofa się choroba Alzheimera, odpowiednio duże dawki leczą schorzenia oczu wynikające z braku ukrwienia - no cóż, kto nie wypróbuje, nie uwierzy. Cayenne kosztuje 2 zł, miłorząb - troszkę więcej, ale dalej są to śmieszne pieniądze. Warto, gwarantuję.

Z reguły jestem bardzo ostrożny w stosunku do takich rewelacji, ale w tym wypadku po prostu wypróbowałem na sobie, wypróbowali znajomi. To właśnie tak działa.
prostix - 2011-12-05, 00:39
:
Mógłby mi obniżyć ciśnienie ze 140/80 do 120/80?
tomakin - 2011-12-05, 15:04
:
a sprawdź!
Tomasz K - 2011-12-05, 18:50
:
Nie, żebym się czepiał, ale znając twoje zamiłowanie do dużych dawek może to być niezbyt przyjemne : ] Sam tego używam od dawna jako przyprawy, ale w dość niedużych ilościach.
tomakin - 2011-12-05, 20:11
:
No nie, w przypadku cayenne używam dawek o wiele niższych niż zalecane - ze względów praktycznych, nie jestem w stanie więcej przełknąć :D
justice - 2011-12-05, 21:54
:
Nie ma przeciwwskazań do zażywania cayenne w kapsułkach, zwłaszcza opłatkowych.

Oczywiście przy pierwszym razie warto zachować środki ostrożności, czy nie ma zbyt silnej reakcji :)
tomakin - 2011-12-05, 22:27
:
są takie, że podobno w ogóle nie działa - albo działa ledwo, ledwo. Z relacji ludzi, którzy próbowali :D
justice - 2011-12-05, 22:49
:
tomakin napisał/a:
są takie, że podobno w ogóle nie działa - albo działa ledwo, ledwo. Z relacji ludzi, którzy próbowali :D

Być może jakieś powoli rozpuszczające się kapsułki, opłatkowe są w tym przypadku idealne
prostix - 2011-12-05, 22:59
:
tomakin napisał/a:
a sprawdź!

Ale chodzi też o to, czy pieprz cayenne obniża ciśnienie na tej zasadzie jak leki (choroba niewyleczona, ale objaw podwyższenia ciśnienia wyeliminowany) czy raczej tak, że ciśnienie się ma niższe, bo organizm jest wyleczony.
Rien - 2011-12-08, 19:30
:
Czyli w zasadzie to nie wiadomo, czy to prawda? (:
A dziwny, okresowy, niezwiązany z przeziębieniem (kto by tam wiedział z czym związany) kaszel też łagodzi? No i jak wpływa na cerę? Jako ostra przyprawa, nie sprawia, że twarz się staje czerwona, nie ma żadnych wyprysków, nic takiego?
tomakin - 2011-12-09, 01:54
:
Prawda, prawda - na pewno jeśli chodzi o podrażnienia żołądka i niestrawność (potwierdzone badaniami klinicznymi), na 99,9% jeśli chodzi o kłopoty z krążeniem - dziesiątki tysięcy doniesień.

Jeśli nie wiadomo skąd wziął się kaszel, to nie wiadomo, czy pomoże - pewnie bierze się z powodu przesuszenia powietrza w mieszkaniu, więc najbardziej pomogą jakieś nawilżacze. Na cerę powinien wpłynąć w sposób zwiększający jej ukrwienie - czyli jeśli komuś zależy na chorobliwej bladości, to cayenne popsuje ten efekt, ale też nie będzie jakiegoś zaczerwienienia jak u alkoholików - najprawdopodobniej pojawią się zdrowe rumieńce.
tomakin - 2011-12-30, 14:28
:
dodałem trochę szczegółów odnośnie mieszanki dwóch ziół - cayenne i miłorzębu.
janoity - 2012-01-21, 16:21
:
Chili i serce
http://tiny.pl/hjjfb
http://tiny.pl/hjjfv
http://tiny.pl/hjjfn
http://tiny.pl/hjjf2
Krótko po przebytym ataku serca zjadł sos chili i zmarł
http://tiny.pl/hjjfs
na tym forum coś mówią o chili i ataku serca
http://tiny.pl/hjjf3
Trzeba wybierać chili o wysokiej skali HU (100-200,000 HU) tu jest skala
http://tiny.pl/hjj5q
zdrówka! ;-)
tomakin - 2012-01-22, 15:37
:
chłopie, wklejasz linki do gazet będących odpowiednikiem naszego "faktu" albo "nie z tej ziemi". Jak dobrze poszukasz, znajdziesz w nich "dowód" na to, że ufonauci rządzą światem.
Spioch - 2012-03-21, 20:40
:
Ehh, Tomakin, Ty podchodzisz z takim entuzjazmem do wszystkich tych substancji :)
Mam nadzieję, że i tutaj będziesz miał racje.
Kupiłem Ginko Flav Forte Olimpu
(- Ekstrakt liści miłorzębu japońskiego (Ginkgo biloba extract) 80 mg
W tym:
- Ginkgoflawonoglikozydy (min.24%) 19,2mg
- Ginkgolidy (laktony terpenowe) min. (6% ) 4,8mg)

, będe brał z cayennem. Tylko jakie dawki tego stosować 5g + 1 kapsułka 2x dziennie ?

BTW, może warto by było spróbować też inne zioła typu miłorząb do tego zestawu ?
tomakin - 2012-03-23, 12:39
:
nie no, ja stosowałem 2-3 gramy dziennie, efekt jest - i to już kilka osób mi powiedziało. A inne adaptogeny - no jak chcesz, ten lekarz od którego to ściągnąłem testował miłorząb i działało. Zioła to wbrew pozorom dość skomplikowana rzecz, dwa podobnie działające mogą dać odwrotny efekt.
tonia2005 - 2012-03-26, 19:22
:
Zazywam to cudo od dwóch dni ... i boli mnie głowa. Tak ma być czy to przypadek?
tomakin - 2012-03-27, 02:26
:
Cayenne bardzo mocno rozszerza naczynia krwionośne w mózgu, więc logicznym jest, że jakiś wpływ na ból głowy będzie miał - ale raczej powinien likwidować, a nie wywoływać, ostatnio koleżance w kilkanaście minut (!) "wyleczyłem" migrenę za pomocą mieszanki cayenne z miłorzębem (i to było pierwsze takie szybkie i tak mocne minięcie ataku migreny w jej życiu, normalnie kilka dni leżała w łóżku biorąc najsilniejsze leki i rzygając z bólu). No ale nie wiadomo, co u Ciebie w głowie siedzi, każdy reaguje inaczej. Może to przypadek i np boli Cię na zmianę pogody, może boli bo zdrowiejesz, a może boli bo nie powinnaś tego zażywać i robi się coś niekorzystnego.

Chyba za bardzo nie pomogłem, ale ciężko coś mądrego powiedzieć wiedząc tylko, że kogoś głowa boli po papryce :D

ps. z ciekawostek, zamówiłem na allegro nasionka cayenne (całe 4 zł dałem z wysyłką...) i wysiałem sobie do skrzyneczki na oknie, zastanawiam się, czy pozostałych kilkunastu nasionek nie wysiać i nie przesadzić potem na działkę.
tonia2005 - 2012-03-27, 07:15
:
Po napisaniu tego posta zaaplikowalam sobie kolejna trochę większa dawkę tej mieszanki i ból głowy minął bardzo szybko. Biorę dalej :mrgreen:
ufolud - 2012-03-27, 12:32
:
Tomakin te nasionka z allegro, najcześciej egzotycznych roslin to jedna wielka podpucha. W 99% przypadków nic tego nie wyrasta, czasem wyrasta ale nie to co powinno :) Ktoś kiedyś zbadał te nasiona i był spory artykuł w gazecie. Jedna wielka podpucha. Wszystkie pozytywne komentarze tych sprzedawców są
wystawiane zaraz po odebraniu listu z nasionkami, prawie nikt nie czeka z komentarzem do wzrostu roslinek. A jak sie wczytasz w negatywy to właśnie ludzie piszą że kupili 20 rodzajów roslinek i kompletnie żadna nie wyrosła, albo wyrósł jakiś chwast :)
Pare lat temu też sie naciołem, kupiłem niby fajną odmianę kawy, truskawki całoroczne, bonsai i inne takie, po poł roku walnąłem porządnego negatywa na allegro bo kompletnie nic nie wyroslo a tak szczegółowo przestrzegałem procedury wysiewu i uprawy.
Jesli kupujemy na allegro roslinki to tylko już wyrosniete sadzonki, żadnych nasion chyba że pospolitych roslin.
To tyle ode mnie w dużym OT.
tomakin - 2012-03-29, 21:01
:
No też tak podejrzewam, na pewno są to nasiona papryki bo tak właśnie wyglądają, ale czy cayenne?

zresztą głupio zrobiłem, bo mogę po prostu kupić taką papryczkę w sklepie i wyłuskać nasionka, heh.
Spioch - 2012-03-31, 19:02
:
Tak mimochodem zrobiłem dzisiaj kombos cayenne + miłorząb + kawa (2 łyżki rozpuszczalnej). Zazwyczaj taka kawa pobudza mnie na 2-3 godziny po czym puszcza. Dzisiaj natomiast miałem po niej mocnego kopa, czułem ją od 9-10 aż do 19, może dłużej :P
Jednak efekt nie mogę nazwać pozytywnym - byłem trochę nerwowy, ręce mi drżały, napad gastro.
Ale to akurat było pogłębienie dolegliwości które mnie męczą. Na kogoś innego może działać lepiej :)
tomakin - 2012-04-02, 03:42
:
Powinieneś raczej kawę i wszelkie kofeiny odstawić całkowicie, są przypadki gdy ludzie są na kofeinę nadwrażliwi - i tego raczej nie stwierdzisz po paru dniach odstawienia, raczej po paru tygodniach.
predator - 2012-04-08, 02:43
:
Jeśli osoba z miażdżycą ma ciśnienie 190/120 i puls 50 to czy puls też zostanie obniżony czy tylko ciśnienie?
(bierze tabletki na nadciśnienie które kompletnie nic nie dają)
tomakin - 2012-04-08, 21:59
:
pojęcia nie mam, ale zainteresowałbym się tarczycą w takim wypadku, a nie pieprzami.
predator - 2012-04-11, 10:56
:
Kupiłem sobie taki pieprz:
http://prymat.pl/produkty...eprz-cayenne-2/
nadaje sie?

Jak wy to jecie? z czym mieszacie?
Chciałem pić z wodą ale nie da rady... więc wsypałem do serka "bieluch"

Czy to dla wątroby obojętne? Czy biorąc większe ilości pieprzu wspomagać sie nasionami ostropestu?

Czy trzeba ten pieprz jeść na surowo, czy można wsypać do np gotującej sie fasoli?

Bać sie tej ostrości, czy ona jest nieszkodliwa?
hmm... jeśli coś źle oddziałuje to zazwyczaj organizm informuje że mu sie to nie podoba - tzn np ból, uczucie wyżerania w przełyku
tomakin - 2012-04-11, 14:21
:
eh, naprawdę wierzysz, że na forum są ludzie, którzy odróżniają poszczególne firmy produkujące przyprawy kuchenne? :D

Ja sypię do wody, mieszam, chlup. Chwila bólu i potem jest już dobrze.... hyhy. Nie daję gwarancji, że podziała jeśli będziesz go gotować czy rozpuszczać w jogurtach, możliwe, że on musi "parzyć" i wtedy organizm reaguje rozszerzeniem naczyń krwionośnych.
predator - 2012-04-11, 18:28
:
To pieprz produkowany dla mas, ogółu... a masy są w stanie jeść każde gówno byle by tylko było dobrze zaaromatyzowane i było "trendy"-czyli dobrze reklamowane. Więc producenci nie mają potrzeby dbać by była dobra jakość, jedyne o co muszą dbać to intensywny smak. Klienci mało wymagający więc kto by nie skorzystał by więcej zarobić? Nawet ci co sie chwalą super jakością często okazuje sie że mówią prawdę ale tylko częściową. Dlatego mam wątpliwości czy takie produkty poza samym nadawaniem smaku mogą mieć jakąś wartość... bardzo możliwe że jest też poddawane promieniowaniu sterylizującemu.

Cytat:
możliwe, że on musi "parzyć" i wtedy organizm reaguje rozszerzeniem naczyń krwionośnych

w sensie że na to parzenie w żołądku reaguje tak całościowo?

W samej wodzie to ma ja jakiś dziwny aromat i on mnie odpycha głównie, przez co można sie zniechęcić do regularnego brania. W serku tego nie czuć.

Ile sypiesz tego na jedną porcję?

Jak długo można to brać?
tomakin - 2012-04-12, 18:33
:
Tam chodzi tylko o zawartość kapsaicyny, niech sobie sterylizują ile chcą...

z tym "parzeniem" chodzi mi o to, że wielokrotnie spotykałem się z opinią, jakoby tabletkowany cayenne nie działał, co tłumaczono tym, że uwalnia się zbyt późno i zbyt gwałtownie. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale opinię słyszałem już tak wiele razy, że po prostu jej zaufam w ciemno - jako że to nic nie kosztuje. Nie-tabletkowane cayenne jest o wiele tańsze i na pewno działa.

Ile sypię... no łyżeczkę taką małą płaską, a ile można brać - nie mam pojęcia, są tacy co biorą całymi latami i bardzo sobie chwalą.
predator - 2012-06-15, 17:59
:
Cytat:
Tak mimochodem zrobiłem dzisiaj kombos cayenne + miłorząb + kawa (2 łyżki rozpuszczalnej). Zazwyczaj taka kawa pobudza mnie na 2-3 godziny po czym puszcza. Dzisiaj natomiast miałem po niej mocnego kopa, czułem ją od 9-10 aż do 19, może dłużej :P

Ile dodałeś pieprzu cayenne do kawy? i czy po ostudzeniu?
Tylko pobudzenie sie zwiększyło czy koncentracja też?
predator - 2012-06-21, 23:27
:
Troche dodatkowych ciekawych informacji:
http://rozanski.li/?p=165
http://rozanski.li/?p=1143
predator - 2012-06-22, 04:20
:
Znalazłem ciekawy pomysł na jedzenie pieprzu cayenne.

Woda + sok z cytryny + pieprz cayenne + syrop klonowy / miód?

http://magicsport.pl/news...,diet,N129.html
tomakin - 2012-06-22, 11:09
:
ja tam po prostu rozpuszczam łyżeczkę i chlup, razem z miłorzębem - ostatnio zmuszam się do tego.
predator - 2012-06-22, 11:20
:
Ja ostatnio pół paczki (~7g) do serka wsypałem + kawą popijałem. Niezły power umysłu.
Ale lepiej chyba tyle jednorazowo nie brać bo: "Przedawkowana ostra papryka z kolei powoduje nadmierne podrażnienie przewodu pokarmowego, podrażnienie nerek i cewki moczowej [...]" I ciężko zjadliwe w takiej ilości.

A miłorząb ten jest dobry: http://www.nowfoods.com/S...cts/M003258.htm ?

Kiedyś z Bonimed wydawał sie być ciekawy - aż zanotowałem sobie:
Kod:
CARDIOBON        BONIMED         30 szt        16.05 zł
SKŁAD: Ekstrakt z kwiatostanu głogu (120 mg), ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego (240 mg), mleczan magnezu (230 mg - 8% RDA).

A teraz patrzę na stronę i jest inaczej:
Kod:
Skład 1 kapsułki: Ekstrakt z kwiatostanu Głogu 120mg (1,6-2,0% flawonoidów), ekstrakt z liści Miłorzębu Japońskiego 70mg (24% ginkgoflawonoglikozydów), Mleczan magnezu 240mg.

http://www.bonimed.pl/zio...-diety,1,5.html

Zmienili pewnie dlatego bo kiedyś:
Kod:
GINKOBON FORTE    BONIMED         30 szt        15.46 zł
SKŁAD: zawiera 70 mg ekstraktu z liści miłorzębu japońskiego co odpowiada 16,8 mg ginkgoflawonoglikozydów i 4,2 laktonów triterpenowych

tomakin - 2012-06-22, 11:51
:
Na ziołach się nie znam i wolę prawdę mówiac w ziołach nie grzebać, z witaminami czy zatruciami sprawa jest prosta, uzupełnisz niedobór - poczujesz się lepiej, usuniesz truciznę (np ołów) - poczujesz się lepiej. Ale zioło? Ziółka zmieniają coś w organizmie, np miłorząb rozszerza naczynia krwionośne. To zazwyczaj dobre działanie, ale co, jeśli ktoś ma chorobę w której rozszerzanie naczyń jest niewskazane? Z jakiegoś powodu te naczynia są zwężone. No i rozszerzanie na siłę to raczej "zaleczanie" skutków, zamiast próby znalezienia przyczyny ich zwężenia.

Miłorząb łykam, ale naprawdę wolę ziół ludziom nie polecać, za duże ryzyko, że coś pójdzie nie tak, zresztą najlepszy przykład jest w wątku "ostropest - gorzki smak w ustach". 99 osobom ostropest na wątrobę pomaga, ale u tej jednej zwiększenie oczyszczania wątroby doprowadziło do zalania żołądka żółcią. Tak to jest, jak "w ciemno" próbuje się leczyć narząd, nie wiedząc, czemu ten narząd jest chory.
predator - 2012-06-22, 12:01
:
Zioła, jak wszystkie inne leki problemu nie rozwiązują a jedynie mogą wspomóc. Podstawa to odżywienie czyli regeneracja. Na dłużej to myślę by sobie z cytryną (nie było cytryn w sklepie więc jeszcze nie wiem jak to będzie smakować, tylko jakieś zgnitki) w wodzie mieszać np szczyptę cayenne a później w innym czasie jakiś suplement miłorzębu brać.

Ale cytryna + cayenne jakoś nie wydają sie dobrze ze sobą komponować. Człowiek przeważnie to co zjadliwe poznawał po tym czy to dobrze smakuje (z supermarketu przerobionego żarcia sie nie da tak poznać bo jest nienaturalnie tam nakombinowane). Obecnie stara sie ludziom wmówić że to co źle smakuje jest najzdrowsze, może specjalnie po to by namącić i ludzie błądzili zamiast dobrze jeść, no a dietetycy to rozsiali bezmyślnie.
Więc jeśli coś sie źle komponuje i nam nie smakuje to na odżywkę (pożywienie) rozsądnie myśląc to sie nie nadaje, ew. lekarstwo - ale tu trzeba by wiedzieć czy jakieś szkodliwe związki sie nie potworzyły przy takim niesmacznym połączeniu.
predator - 2012-06-24, 03:40
:
Tomakin, ile bierzesz miłorzębu i jakiego?
tomakin - 2012-06-24, 12:45
:
2 razy dziennie 1 pastylkę ginkofar forte - czyli pierwsze, co było w aptece. Akurat bez żelatyny był, tym się kierowałem.

Oczywiście biorę jeśli pamiętam, co nieczęsto sie zdarza...
panojano - 2013-04-17, 14:16
:
Pytanko.
Ile tego pieprzu cayenne przyjmować najlepiej? Tak żeby efekty były skuteczne?
I to samo odnośnie miłorzębu + jaki ten miłorząb? Bo są różne od 80 mg do 500...
I jak to przyjmować, w sensie, czy raz dziennie, czy dwa, na raz, czy rozbić na dawki, przed, czy po posiłku?
tomakin - 2013-04-17, 18:02
:
Cały patent z pieprzem Cayenne połączonym z miłorzębem pochodzi z jednej z zagranicznych klinik, gdzie leczy się tak różne schorzenia. Nie jest to solidnie przebadane, więc ciężko powiedzieć, jakie dawki są najskuteczniejsze. Ja obecnie biorę raz dziennie dwie pastylki 120 mg wyciągu miłorzebu 24%, a cayenne w ogóle, bo kupiłem jakieś... śmierdzące :D
matthew079 - 2013-04-17, 19:27
:
ciekawy temat, chce wypróbować tą mieszankę, a można kupić miłorząb na allegro w liściach ciętych? czy lepiej w kapsułkach?
tomakin - 2013-04-17, 21:41
:
pojęcia nie mam, jak dziala ten w liściach - spróbuj. Ten lekarz, który stosuje mieszankę - poleca właśnie liście, ale nawet nie suszone, tylko świeże. Musisz chyba sam pogooglać za tym, ile tego ma być w przypadku liści :D
panojano - 2013-04-18, 02:05
:
No dobrze ale napisałeś, że:
"Z reguły jestem bardzo ostrożny w stosunku do takich rewelacji, ale w tym wypadku po prostu wypróbowałem na sobie, wypróbowali znajomi. To właśnie tak działa."

Dlatego może przybliż jakie dawki stosowałeś Ty, a jakie Twoi znajomi?

Może też powiedz, jakie dawki są takie +/- górne, co by nie przeholować, a może po prostu nie wydawać zbyt dużo kasy i nie pakować w siebie nie wiadomo ile.

Ja jestem gościem ok. 185 cm, 100 kg wagi, więc może to będzie też jakiś wyznacznik...
tomakin - 2013-04-18, 04:28
:
sypałem płaską łyżeczkę i popijałem nią tabletkę, podobnie znajomi :D

W tym wypadku naprawdę nie jestem w stanie udzielić ścisłej odpowiedzi - mogę jedynie powiedzieć, że "płaska łyżeczka rozpuszczona w wodzie do popicia tabletki działa", oraz "w jednej z klinik pieprz cayenne z miłorzębem jest stosowany z niesamowitym powodzeniem".
panojano - 2013-04-18, 20:15
:
Pisałeś, że bierzesz dwie tabletki 120 mg, czyli od razu na raz te dwie tabletki i popić je wodą z rozpuszczonym pieprzem, czy tabletki osobno? I kiedy to brać, w sensie rano, wieczorem, po posiłku, w trakcie, na czczo?
tomakin - 2013-04-18, 21:56
:
obecnie tylko tabletki, bo nie mam dobrego cayenne do popicia. Jezu, ale Ty wnikasz. Zaraz zapytasz, ile łyków wody biorę do popicia :D
panojano - 2013-04-19, 02:01
:
A Ty na prawie nic konkretnie mi nie odpowiadasz... Zamiast wnikać w moje wnikanie odpisz proszę normalnie na moje pytanie. Wiem, że obecnie tylko miłorząb jesz ale mi chodzi o całą "miksturę". Czy tabletki brać na raz dwie i kiedy, na czczo, w trakcie, czy po posiłku?

To normalne w miarę pytania. Może dość szczegółowe ale chodzi o to kiedy i w jaki sposób przyjmować żeby uzyskać najlepszy efekt?
tomakin - 2013-04-19, 14:41
:
Piąty chyba raz piszę - nie wiem, skąd mam wiedzieć. Nikt tego nie zbadał. I nikt nie zadaje sobie takich pytań, bo po co.
panojano - 2013-04-26, 03:16
:
Oj dobrze. Chodziło mi o to, czy brałeś dwie tabletki na raz popijając wodą z cayenne, dwa razy dziennie tabletka + cayenne? I to mnie w pełni usatysfakcjonuje?
tomakin - 2013-04-26, 14:50
:
raz tak, raz tak

:D
panojano - 2013-04-26, 15:37
:
Czyli co drugi dzień?
tomakin - 2013-04-26, 19:11
:
czasem dwa razy dziennie, czasem cztery dni w ogóle... deal with it :D
panojano - 2013-04-26, 19:48
:
Jedyne z czym się nie mogę pogodzić, to z Twoimi brakami... No ale jakoś postaram się je zaakceptować. :):)
panojano - 2013-05-28, 02:45
:
Przez 3 tygodnie brałem pieprz cayenne z miłorzębem. ZERO EFEKTU!
tomakin - 2013-05-28, 14:39
:
Czyli krążenie w mózgu masz OK. To działa (i to bardzo mocno działa) gdy pojawia się chociażby lekkie niedokrwienie tego narządu.
Artur - 2013-08-19, 22:40
:
Pewnie znowu bajka, ale chcę zdementować. Dowiedziałem się, że stosowanie pieprzu cayenne przez dłuższy czas w większych dawkach może prowadzić do rozwalenia wątroby. Prawda czy raczej nie?
tomakin - 2013-08-20, 00:23
:
teoretycznie prawda

"In a 4-week feeding study, documented in the January 2007 edition of the "International Journal of Toxicology," red chilli, or Capsicum annuum, was added to the diet of groups of male mice at concentrations up to 10 percent of the feed and was found to be relatively nontoxic. However when the study was continued as an eight-week feeding study using rats, necrosis of liver cells and aggregation of white blood cells were observed at this same concentration. Additionally hemorrhage of the stomach was observed in some of the animals that died."

10 procent.... czyli jakbyś jadł dziennie dwie szklanki sproszkowanego cayenne, źle by się to skończyło.

W mniejszych dawkach działa na wątrobę korzystnie

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19086956

http://www.tandfonline.co...20#.UhKona6KgZQ

przypuszczam, że w takich dawkach jak cayenne użyte w tym badaniu, wszystko byłoby toksyczne :D
Luigi - 2013-11-07, 14:32
:
Ma ktoś może doświadczenia z Pieprzem Cayenne od różnych firm? Zjadłem już parę opakowań od Kamis i czułem że działało, bez żadnych efektów na żołądek.
Ostatnio kupiłem firmy Prymat i po pierwsze smak jest dużo ostrzejszy. To od Kamis wystarczyło zagryźć i od razu po bólu, przy tym nowym ostro piecze przez dłuższą chwilę.
Po drugie, zacząłem dostawać rozwolnień po pierwszym posiłku po tym z którym brałem Cayenne. Rozwolnienia i przy tym aż piecze w tyłek od tej papryki :evil: .
Na opakowaniu jest napisane że kraj pochodzenia to Hiszpania, a czytam że hoduje się to głównie w azji i ameryce południowej, więc może to jakiś inny gatunek i nie ta papryka która daje takie pozytywne rezultaty?
W każdym razie ja wracam do startej (Kamis).
tomakin - 2013-11-08, 03:23
:
oj, nie wracaj. Ta nowa ma prawdopodobnie DUŻO większą dawkę kapsaicyny, czyli tej substancji o którą chodzi. Zmniejsz tylko dawkowanie, żeby nie dostawać rozwolnień.

ps. aż kupię sobie tego prymata :D
Luigi - 2013-11-11, 15:19
:
No nie wiem Tomakin.. Na tyle dobrze się czuję przy tej lżejszej, że nawet jeśli to placebo, nie mam ochoty kombinować.. A dawka właśnie była mała. W każdym razie powodzenia ;-) .
Alex89 - 2014-02-24, 17:20
:
Jakieś nowe doświadczenia z cayenne i miłorzębem ? :) Zamówiłem sobie żeń szeń i miłorząb z Olimpa więc niebawem zakupię też Cayenne i spróbuję, zobaczymy czy poczuję działanie.
flojd - 2014-02-24, 19:00
:
Bierz co najmniej 6 tygodni, 2-3 kapsy dziennie, najlepiej w regularnych odstępach czasowych i daj znak czy działa :>
Alex89 - 2014-02-24, 20:52
:
flojd napisał/a:
Bierz co najmniej 6 tygodni, 2-3 kapsy dziennie, najlepiej w regularnych odstępach czasowych i daj znak czy działa :>


Planuję żeń szeń brać 1 kapsa rano i 2 kapsa lekko po południu, a miłorząb chyba też dam 2 kapsy + ten pieprz kajeński.
flojd - 2014-02-24, 21:21
:
A nie lepiej osobno? W sensie najpierw cykl na jednym, a później drugim?
tomakin - 2014-02-25, 14:03
:
O właśnie, zaraz zrobię sobie miks cayenne + czarny mielony pieprz + kurkuma, najlepsze combo zabezpieczające przed nowotworami i ogólnie wzmacniające organizm.
Alex89 - 2014-02-25, 20:35
:
tomakin napisał/a:
O właśnie, zaraz zrobię sobie miks cayenne + czarny mielony pieprz + kurkuma, najlepsze combo zabezpieczające przed nowotworami i ogólnie wzmacniające organizm.



Tani miks, w jakich proporcjach sypniesz ?
tomakin - 2014-02-27, 09:10
:
łyżeczka kurkumy, łyżeczka cayenne (to naprawę mała plastikowa łyżeczka), pieprzu troszkę, tyle żeby było
vitaminka - 2014-09-02, 18:09
:
Tu ktoś pisze, że zatruł się kapsaicyną: http://www.ziolaiprzypraw...bjawy-leczenie/
tomakin - 2014-09-02, 22:13
:
dostał alergii*
lamia_gda - 2016-05-22, 23:29
:
Cayenne rządzi. Jem bo lubię.
(ciśnienie mam do pozazdroszczenia niskie (w normach), choć to nie za wybiórczym cayenne, bo jak nie jem caynenne to też mam takie).

Jak komuś nie do zniesienia za ostro - prosta rzecz: dodaj np. do sałatki warzywnej z majonezem (jeśli kto je, a jesli nie - to może jakies inne tłuszcze adziałają podobnie..) - majonez skutecznie kamufluje ostrość.
zdrowyportal - 2016-07-29, 07:54
: Temat postu: pieprz cayenne
Witajcie!
Pieprz Cayenne to rewelacyjny środek na przeróżne chodzenia i dolegliwości. Działa zarówno leczniczo, łagodzi ból, wspomaga odchudzanie i wiele innych oszałamiających właściwości. Mam nadzieję, że to przyda się tym, którzy na prawdę chcą wiedzieć co jedzą: www.zdrowyportal.pl/1740/...ieprzu-cayenne/
aron - 2016-07-29, 20:43
:
Jutro se kupie paczkę i się oszołomie, będzie do "gryla"
subzero - 2018-07-19, 02:31
:
Te informacje są już nieaktualne? Pytam, ponieważ od kilku lat nic nie piszesz o pieprzu cayenne.
Adsumus - 2018-09-10, 16:40
:
Spioch napisał/a:

, będe brał z cayennem. Tylko jakie dawki tego stosować 5g + 1 kapsułka 2x dziennie ?


Jeżeli stosował pan takie dawkowanie, proszę napisać jak był pan w stanie zjeść 5g cayenne na raz.
Rafał017 - 2018-10-10, 11:23
:
Od kilku dni biorę jedną łyżeczkę płaską pieprzu cayenne i zaobserwowałem że przestałem mieć kilka razy dziennie takiego objawu, że pojawiały mi się takie iskierki przed oczami albo pojedyncza wędrująca do lewej strony. Rok temu jak te iskierki zaczęły zaczynały mi wędrować w polu widzenia jak robaczki to zaraz po tym zaczynał się strach o życie, kładzenie się na podłodze i wstawanie. Ogólnie walka żeby nie zemdleć- nie umrzeć. Piłem dużo ziół przez dwa miesiące. Chyba z 10 różnych o których się dowiedziałem między innymi z wideo nagranego przez człowieka który miał nerwicę. Przede wszystkim były to kozłek lekarski, męczennica i owoc głogu. Lepsze prawdopodobnie są olejki eteryczne (Inhalacja) i stosowałem je zamiast naparów z pozostałych ziół. Objawy strachu ustąpiły ale zostały te pojawiające się iskierki które nie powodowały ciągu dalszego jak wcześniej.

Zastanawia mnie jak jest z łączeniem pieprzu cayenne z innymi przyprawami a konkretnie z imbirem. Imbir ma silne działanie przeciwzapalne jak nasz czosnek. Czytałem artykuł na podobnym forum osoby która też pisze między innymi o nerwicy i walki z nią jak najczęściej bez SSRI. Pokazał badania lekarza który badał mózgi ludzi długotrwale chorych na depresje i nerwicę i wyszło, że mózgi miały oznaki przewlekłego stanu zapalnego jak w przypadku jakiejś tam choroby dobrze znanej (nie pamiętam). W tym przypadku zalecał brać przy nerwicy długotrwałej małe dawki ibuprofemu (50 mg 4 razy dziennie). Trochę mi to dało do myślenia bo ja jak się zaziębiałem 2 razy w roku i piłem wtedy przez 2 dni po 3 razy dziennie te saszetki na przeziębienie to czułem się wtedy na drugi dzień najlepiej mimo, że byłem chory.
tomakin - 2018-10-16, 22:58
:
Czekaj, miałeś napady wskazujące na poważne problemy i zamiast dokładnie to przebadać (MRI, usg żył / tętnic szyjnych), bierzesz zioła? Kurcze człowieku, to jest proszenie się o kłopoty. Jeśli lekarz nie chciał tak charakterystycznego objawu dokładniej analizować, zmień lekarza.
Cellerman - 2018-10-18, 21:07
:
Tomakin. Biorę obecnie miłorząb japoński i popijam wodą z połową łyżeczki pieprzu cayenne.

Czy mogę do tej mieszanki dołączyć wyciąg z kory sosny śródziemnomorskiej?

Wiem, że też jest super na układ krwionośny.

Czy taka mieszanka nie zaszkodzi?
tomakin - 2018-10-22, 05:19
:
Nikt chyba do tej pory nie testował tego w takim połączeniu w laboratorium z obserwacją pacjenta, więc zapewne nikt nie wie na pewno, czy nie zaszkodzi.