Zdrowiej - forum medycyny naturalnej

Artykuły i FAQ - zajrzyj zanim napiszesz - Jak w kilka miesięcy wyleczyć stwardnienie rozsiane

tomakin - 2011-05-09, 22:29
: Temat postu: Jak w kilka miesięcy wyleczyć stwardnienie rozsiane
*****uwaga******
zrobiłem w końcu stronkę, gdzie wszystkie informacje są podane wygodnie i na tacy

http://www.stwardnienie.n...m.pl/index.html

********************

Swego czasu pisałem już o stwardnieniu rozsianym, ale niedawno chorobę wykryto u koleżanki, co skłoniło mnie do pogłębienia wiedzy.

Zasadniczo osią terapii jest to, co kiedyś - uzupełnienie kwasu gamma-linolenowego, co w badaniach cofało chorobę (ludzie wstawali z wózków inwalidzkich, odzyskiwali władzę w rękach etc). Ta metoda ma jedną wadę - uzupełnianie trwa bardzo długo, nawet 2 lata, Oleje które zawierają kwas gamma-linolenowy są dość drogie, tylko one kosztują kilkadziesiąt zł miesięcznie. Dodatkowo mija kilka miesięcy, zanim terapia w ogóle zacznie działać, co w przypadku aktywnych rzutów może mieć przykre konsekwencje.

Podstawą terapii powinno być to, co opisano jako "dieta lecznicza" - dieta złożona głównie z węglowodanów i pozbawiona tłuszczu nasyconego sprawia, że organizm o wiele, wiele skuteczniej wykorzystuje kwas gamma-linolenowy, a także zaczyna sam go syntetyzować. Naprawdę nie można przecenić skuteczności diety. Większość ludzi liczy na magiczną tabletkę albo cudowne zioło, ale stwardnienie rozsiane to choroba, w której wykopaliśmy sobie grób własną łyżką. Szczególnie istotne jest unikanie nabiału, bardzo mocno wskazane unikanie glutenu - z uwagi na to, że wywołują one szereg reakcji alergicznych, które mocno zwiększają ryzyko rzutu.

Mamy więc 2 podstawowe rzeczy - uzupełnianie GLA tak, jak to opisano na www.sm.vegie.pl oraz dieta opisana jako dieta lecznicza. Tylko te dwie rzeczy powinny sprawić, że w ciągu 2-3 miesięcy choroba się zatrzyma i zacznie cofać (samo uzupełnianie GLA w badaniach cofało chorobę po 6-12 miesiącach).

Co jeszcze można zrobić:

- olej lniany. Uzupełnianie GLA jest ważne, ale bez oleju lnianego niebezpiecznie wzrośnie stężenie LA, który wywołuje stany zapalne. Olej lniany uzupełni poziom ALA, co zminimalizuje ryzyko rzutów - działanie jest tak potężne, że sam tylko olej lniany w niektórych wypadkach powodował cofnięcie się choroby

- witamina D - bez niej ani rusz. Lekarze zalecają unikanie słońca, jednocześnie nie przepisując tej witaminy, co jest po prostu zbrodnią. Z wysokim poziomem witaminy D ryzyko rzutu jest niemal zerowe, zresztą wszyscy chorzy wiedzą z doświadczenia swojego czy znajomych że pierwsze rzuty były głównie na wiosnę, gdy jej poziom jest najniższy. Potem, po "dobrej" radzie lekarzy, gdy chorzy unikali słońca, rzuty następowały przez cały rok. Słońce faktycznie zwiększa ryzyko rzutu poprzez fakt powodowania oparzeń, dlatego warto go unikać, ale konieczne, absolutnie konieczne jest uzupełnianie witaminy D. Dawki - sugerowałbym 4000 IU dziennie (tak, 10-20 krotnie więcej niż zalecana dawka). Jak ktoś nie wierzy w takie dawki, proszę przeglądnąć forum - jest tu mnóstwo osób, które próbowały uzupełnić niższymi. W niektórych wypadkach nawet 4000 nie wystarczyło.

- Zestaw odpowiedzialny za odbudowę osłonek mielinowych (właśnie ich niszczenie jest odpowiedzialne za stwardnienie rozsiane):

* Cholina. Jedna lecytynowa kapsułka (1200 mg) zawiera 30 mg choliny, jedna kapsułka "250 mg choliny" (typowa ilość na allegro) - jakieś 70 mg, reszta się po prostu nie przyswoi.

* Inozytol. Najlepiej kupić w 100 gramowych albo nawet większych opakowaniach na Ebay w proszku, wyjdzie 4 czy 5 razy taniej.

* Urydyna, najlepsze źródło urydyny to drożdże - polecam w formie pasty drożdżowej http://puszka.pl/przepis/...ajerankiem.html

Te trzy rzeczy razem z omega 3 gwarantują odbudowę mieliny. Jeśli którejś z nich zabraknie, proces odbudowy będzie bardzo spowolniony, nawet pomimo bardzo dużych dawek pozostałych.

- miedź. Chorzy mają o wiele niższy poziom miedzi w tkankach, zwłaszcza w mózgu. Ryzyko zachorowania na SM jest też powiązane z dietą ubogą w miedź. Razem z miedzią powinno się uzupełniać cynk. Najtaniej zrobić to sposobem opisanym w temacie "tanie suplementy".

- witaminy z grupy B. Powinno się stosować naprawdę "końskie" dawki, jako że te witaminy są tanie jak barszcz, a ich działanie ochronne jest potężne. Ważne, aby w suplemencie były wszystkie witaminy z tej grupy - a więc oprócz tych najczęściej spotykanych także biotyna, kwas foliowy czy witamina B12. Typowe b complex z apteki nie ma tych "dodatkowych" witamin. Górna dawka - nie wolno przekraczać 100 mg witaminy B6.

- Odnowienie procesów metylacji - bez nich mielina się nie zregeneruje. Aby je zmaksymalizować, konieczne jest stosowanie dużych dawek kwasu foliowego (5-10 mg dziennie), B12 w formie zmetylowanej (metylokobalamina), należy też dostarczyć dawców grup metylowych - cholinę, betainę, dimetyloglicynę, sole kwasu pangamanowego, SAM-e - nie wszystkie oczywiście, ale warto aby była obecna jedna czy dwie różne grupy. Niezbędne jest też suplementowanie niewielkimi dawkami żelaza (rzędu 15 mg), warto jednak uprzednio sprawdzić czy nie ma się zbyt dużej ilości tego pierwiastka w organizmie (test ferrytyny).

wypłukanie metali ciężkich. Jest ścisły, BARDZO ścisły związek między zatruciem metalami ciężkimi a rozwojem SM, do tego stopnia, że w momencie gdy w jednym z miast zastosowano rury wodociągowe z zanieczyszczonego metalami ciężkimi stopu, po kilkunastu latach wybuchła prawdziwa epidemia zachorowań na stwardnienie i inne choroby zwyrodnienia układu nerwowego.

- czyli - robimi wszystko, co opisane w temacie "wypłukiwanie metali ciężkich". zaczynając od najtańszego i najskuteczniejszego środka, kolendry

- kwas alfa - liponowy doskonale wypłukuje niektóre metale ciężkie z mózgu, ma też udowodnione działanie ochronne przy SM. Dawki - 3x100 mg

- ziarno ostropestu plamistego z allegro, wybitnie podnosi poziom glutationu (czyli substancji odpowiedzialnej za usuwanie metali ciężkich), kosztuje 10 zł / rok i bardzo, bardzo mocno chroni wątrobę (jest to w zasadzie to samo, co "sylimarol", tylko tańsze i skuteczniejsze).

- Jest dość ścisły związek między SM a aluminium, w ataku choroby jest w moczu pacjenta wielokrotnie więcej aluminium, niż u przeciętnego człowieka. Jest też o wiele mniej krzemu, naturalnego antagonisty aluminium. Wydaje się więc, że wypłukanie aluminium jest niezbędne, podobnie jak uzupełnienie krzemu. Kwas cytrynowy jest skuteczniejszy od najlepszych nawet znanych chelatorów, co więcej jest śmiesznie tani, więc można go po prostu jeść. Ale uwaga - zwiększa on również wchłanianie aluminium z pokarmu, więc jedząc mocno zanieczyszczone tym pierwiastkiem pokarmy (np herbatę) zwiększamy poziom tej trucizny w mózgu. Krzem uzupełnia się pijąc napary ze skrzypu polnego.

Na koniec substancje znane z silnie ochronnego działania na układ nerwowy, wspomagania płukania rtęci i ogólnie wzmacniające organizm

- beta-alanina, szerzej o tej cudownej substancji rozpisałem się tutaj http://vegie.pl/topics61/4526.htm

- MSM, wybitnie wspomaga oczyszczenia z metali ciężkich, jest jednym z nielicznych antyoksydantow prekraczających barierę krew-mózg, ludzie chorujący na SM bardzo zachwalają działanie

- magnez, jest niezbędny do zamiany LA w GLA i zasadniczo większość ludzi ma niedobory. W artykule "tanie suplementy" jest opisane, jak suplementować magnez wysokimi dawkami w cenie 7 zł / rok/

- razem z magnezem istotny jest wapń, w badaniach klinicznych suplementacja wapnia, magnezu i witaminy D zmniejszyła dwukrotnie spodziewaną ilość rzutów w grupie pacjentów.

- SM często łączy się z zaburzeniami tarczycy na tle niedoboru jodu, dodatkowo jod doskonale wypłukuje metale ciężkie, zwłaszcza rtęć. Suplementowałbym wysokimi dawkami - ale jako że wg mnie powinny być kilkukrotnie wyższe od maksymalnej dopuszczalnej wg oficjalnej medycyny, nikogo nie będę namawiał na takie ilości (czyli 2-3 mg dziennie). Dodatkowo 100-200 mcg (MIKROgramów) selenu, proszę nie pomylić z miligramami. Jedna uwaga - SM często idzie w parze z Hashimoto, warto zbadać przeciwciała ATPO zanim zacznie się suplementację. No i koniecznie zacząć od minimalnych dawek. NIE stosuje się preparatów typu kelp, albo jodyna albo płyn Lugola. Szczegóły w temacie "ile jodu?" w tym dziale.

- Na koniec witamina C. Uwaga - wypłukuje ona miedź, więc nie powinno się stosować tej witaminki zanim się nie uzupełni miedzi. Ale po uzupełnieniu naprawdę ciężko przecenić jej działanie. Przede wszystkim bardzo mocno wspomaga wypłukiwanie metali cięzkich, ale jej główne zastosowanie to ochrona w czasie infekcji. Dla przykładu, grypę normalnie trwającą 2 tygodnie można za pomocą witaminy C opanować w kilkanaście godzin - pod warunkiem stosowania odpowiednio silnych dawek, rzędu nawet 100 gramów dziennie (nie, to nie przejęzyczenie). Ważne, aby stosować w mniejszych dawkach co jakiś czas, duża dawka przyjęta jednorazowo wywoła silne rozwolnienie. Jeśli nie ma zagrożenia infekcją, warto brać jedynie niewielkie dawki, rzędu 2 gramów dziennie rozbite na kilka porcji po np pół grama

Dwie nowe rzeczy:

Po pierwsze, witamina B12 - radziłbym stosować bardzo wysokie dawki doustne w postaci metylokobalaminy, lekarze zazwyczaj przepisują zastrzyki raz na parę tygodni w postaci cyjanokobalaminy, ale ma ona o wiele słabsze działanie na układ nerwowy, poza tym w przypadku SM bardzo istotne jest, aby witaminę B12 podawać codziennie, nawet kilkunastodniowa przerwa powoduje lekkie upośledzenie procesów zależnych od tej witaminki, co wykazały badania. Kiedyś sądzono, że możemy magazynować ją w organizmie i nie potrzebujemy regularnych dawek, teraz wiemy już, że tak nie jest.

Po drugie, witamina B1 w formie benfotiaminy, bardzo ładnie regeneruje komórki nerwowe, o wiele, wiele lepiej niż nawet bardzo wysokie dawki zwykłej B1. Stosunkowo tanio można kupić na Ebay. Powinno się zażywać razem z tłuszczami.

Lit - 5 do nawet 20 mg dziennie, szczegóły na stronce internetowej.

O, jeszcze jedna rzecz, o której pisałem w temacie a zapomniałem napisać tutaj - witamina K2, koniecznie w formie MK4. Jest bardzo droga, są to co prawda śmieszne grosze w porównaniu z ceną "oficjalnej" terapii, ale trzeba za to zapłacić samemu. Jedyne rozsądne źródło to sprowadzanie witaminy z USA poprzez serwis Ebay. W Polsce nikt MK4 nie sprzedaje. Oprócz tego, że stanowi ona bardzo istotny składnik mieliny, ma też szereg innych prozdrowotnych funkcji - jest najsilniejszym chyba znanym obecnie czynnikiem wzmacniającym kości i - jeśli początkowe badania się potwierdzą - najsilniej działającą substancją chroniącą przed nowotworami oraz miażdżycą, więc warto wydać trochę kasy.

No i tyle, coś mi się przypomni to dopiszę.
powercoffee - 2011-05-09, 22:51
:
Miałeś napisać artykuł na temat cukrzycy, a nie na temat stwardnienia rozsianego.
dell - 2011-05-10, 01:02
:
Nie obraź sie, ale nie jest czasem tak, ze co jakis czas bierzesz "na tapetę" jakąs kolejną cieżką chorobę, poczytasz trochę tu, trochę tam w necie bez wiekszego zastanowienia o wiarygodnosci, po czym zakladasz na tym forum wątki "jak wyleczyć chorobe X w kilka tygodni/ miesiecy". Troche to nerwicowe jest i zapewne zaraz sie zezlościsz.:)
tomakin - 2011-05-10, 01:04
:
Nie jest, to sprawdzony sposób.
dell - 2011-05-10, 01:06
:
tomakin napisał/a:
Nie jest, to sprawdzony sposób.


Mocny argument. Przekonałeś mnie;)

p.s. nie chce byc zle zrozumiany - uzupelnianie niedoborow - owszem TAK - ale czy to wyleczy ciezkie choroby - tutaj moj optymizm jest znacznie mniejszy niz twoj.
tomakin - 2011-05-10, 01:12
:
no cóż, ja po prostu widziałem ludzi, którzy się wyleczyli tą metodą bądź zbliżonymi ze stwardnienia, w sąsiednich wątkach masz 2 osoby które się wyleczyły z równie "nieuleczalnego" RZS. Nie zapomnij, że to forum to tylko część mojej aktywności.

Współczesna medycyna ma na celu zarabianie kasy a nie leczenie ludzi. Chory ze stwardnieniem jest wart setki tysięcy zł dla koncernów farmaceutycznych, myślisz że ktoś mając taką kurę znoszącą złote jajka ją zarżnie, czyli wyleczy gościa? Ludzie z RZS są warci trochę mniej kilkadziesiąt tysięcy, czasem tylko kilkaset - i też ich się nie leczy tylko sprzedaje leki przedłużające chorobę. Jak widać w sąsiednich wątkach zatrzymanie RZS to kwestia dosłownie 2 tygodni.
krowa - 2011-05-10, 09:35
:
pisze zeby temat mi nie ziwal.
nic ciekawego do powiedzenia nie mam
justice - 2011-05-19, 00:47
:
Wiele informacji zostało w tamtym temacie http://vegie.pl/topics234/2123.htm?start=60#42546 (trochę tylko zaśmiecone wątkami nie na temat)

Ciekawe co z nootką, nie pisuje, ale mam nadzieję, że wszystko ok

i przytoczę coś w związku ze stwardnieniem rozsianym (co prawda stare już zalecenia - z początku lat 90-tych):

szczególnie zaś trzeba unikać tłuszczów z produktów mlecznych - tak uważa dr Roy Laver Swank, neurolog z Centrum Badań Medycznych Uniwersytetu Oregon w Portland, od lat stosujący z powodzeniem dietę niskotłuszczową w leczeniu SM
tomakin - 2011-05-19, 01:14
:
No, wszystkiego co powoduje alergie - a produkty mleczne wywołują alergie wyjątkowo często. Powtarzam to krowie, ale uparła się na pastę Budwig z twarogiem (chyba, że się mylę?)
justice - 2011-05-19, 03:33
:
Jemu w tym przypadku nie tyle o alergie chodziło, co o tłuszcze nasycone,
i tłuszcze nasycone z mlecznych produktów (te kwasy tłuszczowe które występują w mleku), są według niego nawet gorsze niż te w mięsie, chociaż te w mięsie, są tuż za mlecznymi.
krowa - 2011-05-19, 11:35
:
tak, mieszam z chudym twarogiem. Nie mam lepszego pomyslu na wszamanie oleju. No ale i tak tego twarogu daje bardzo malo, pasta to 50 g twarogu, 50 ml oleju, zwykle kawalek pomidora, rzedkiewki lub ogorka dla smaku. Wszystko razem miksuje.

Gadacie wylacznie w kontekscie alergii, ktorej nigdy w zyciu na nic nie mialam wiec nie sadze zeby 50 g nabialu zrujnowalo moje zdrowie.
tomakin - 2011-05-19, 13:16
:
Chodzi o to, że jakiekolwiek pobudzenie systemu immunologicznego, takie jak np reakcja na białka mleka (której nie czujesz), może jednocześnie pobudzić część odporności odpowiedzialną za rzuty. Dlatego tak ważne jest unikanie wszelkiego rodzaju przeziębień, gryp, infekcji czy właśnie alergii.

Być może jest jeszcze jakiś mechanizm związany z tłuszczami nasyconymi - na pewno blokują one wchłanianie i metabolizm GLA, tego najważniejszego w procesie zdrowienia kwasu tłuszczowego.

Oleje można maczać w chlebie albo robić pastę z tofu, chociaż jedno i drugie nie jest zbyt wskazane w SM - niezbyt wskazane, ale miliony razy lepsze niż nabiał.
krowa - 2011-05-19, 14:00
:
Tofu sklepowe zawsze ma zawartosc tluszczu, jakiego? Tego najstarsi górale nie wiedzą. Może więc jednak lepszy jest twaróg który tłuszczu ma 0 %? Nie wiem.

A chleba mowiles ze mam nie jesc bo gluten. No i wiesiolkowym chleb sobie smaruje, ale taka ilosc lnianego do zjedzenia z chlebem - no to cos obrzydliwego po prostu!
tomakin - 2011-05-19, 15:32
:
Gluten jest zylion razy mniej szkodliwy od białek mleka krowiego, krowo jedna :D

Tofu ma głównie omega 6, ale niewielkie ilości.
tomakin - 2011-05-20, 22:27
:
Dodane fragmenty o cholinie i jodzie.
justice - 2011-05-21, 03:14
:
krowa napisał/a:
Gadacie wylacznie w kontekscie alergii, ktorej nigdy w zyciu na nic nie mialam wiec nie sadze zeby 50 g nabialu zrujnowalo moje zdrowie.
Ja wręcz przeciwnie - powtarzałam, że chodziło o kwestię tłuszczy nasyconych (kwasy nasycone z mleka są najbardziej niebezpieczne - według tamtego badacza).

A poza alergią, istnieją tak zwane nietolerancje pokarmowe i nie dotyczy to tylko laktozy czy innych cukrów, to może dotyczyć bardzo wielu produktów jak np w RZS rośliny psiankowate albo produkty mleczne. Nie jest to typowa alergia, a jednak nietolerancja pokarmowa. I tak może być w różnych chorobach (to tak przy okazji).
krowa - 2011-05-21, 10:54
:
Można to jakoś zbadać?
W diecie budwig odradza sie psiankowate rowniez przy sm. Uwielbiam pomidory i zjadam ich dużo, ale nie chciałabym sobie bardziej szkodzić. Wie ktoś coś o tym?
tomakin - 2011-05-21, 12:23
:
Nie sądzę, żeby to miało AŻ takie znaczenie. Zresztą w ciągu 2-3 miesięcy całkowicie wyeliminuje się prawdopodobieństwo rzutu i będzie można wrócić do "luźnej" diety. Niemniej ideałem by było wyrzucenie póki co wszystkiego co ma związek z nabiałem, z glutenem i psiankowatymi.
krowa - 2011-05-21, 12:40
:
Nabiał tylko w paście budwig jem, glutenu pewnie troche wiecej, ale wyrzuce. Najgorzej z pomidorami tym bardziej ze sezon sie zaczyna.
No i pięknie, umrę głodu...
justice - 2011-05-25, 02:24
:
Cytat:
What causes the vitamin B-12 and copper deficiencies seen in multiple sclerosis? Following is a study showing a cluster of MS in Ohio in 1982-1985. The conclusion of the study was that these cases were related to the excess concentration of cadmium and chromium in sewage and river water. We have seen that cadmium is a direct antagonist to copper and this may be the mechanism by which copper is depleted in MS. What remains to be determined is whether the vitamin B-12 deficiency is also a result of cadmium toxicity or an unrelated factor.

If cadmium toxicity and vitamin B-12 deficiency are causative factors in MS, then a vegetarian diet (low in B-12) with a high intake of green leafy vegetables and carrots (high in cadmium) might promote the development of MS.

Am J Forensic Med Pathol 1989 Sep;10(3):213-5 t

Clustering of multiple sclerosis in Galion, Ohio, 1982-1985.

Ingalls TH

School of Public Health, Boston University School of Medicine, Massachusetts.

Epidemiologic evidence indicates that the outbreak of 30-40 cases of multiple sclerosis and other demyelinating syndromes in Galion, Ohio, USA, during 1982-1985 was related to an excess concentration of heavy-metal wastes, especially of cadmium and chromium in sewage and river water. Both multiple sclerosis and myasthenia gravis were diagnosed by board-certified neurologists.

PMID: 2782299, UI: 89390412

http://www.ithyroid.com/multiple_sclerosis.htm
tomakin - 2011-05-25, 03:05
:
No i co za bzdury wklejasz? Jedna rzecz warta uwagi - wysoki odsetek zachorowań po ekspozycji na metale ciężkie (co zresztą uwzględniłem w terapii), co jednak może być tłumaczone setką innych czynników (bo oprócz tej ekspozycji ci ludzie byli wystawieni na setki innych rzeczy, np jedli warzywa z tego samego regionu, chodzili do tej samej pracy, dzielili pulę genetyczną etc). Reszta to jakiś bełkot, statystyka zachorowań na stwardnienie jest dobrze znana i udokumentowana - choroba dotyka w zasadzie wyłącznie narody jedzące duże ilości mięsa i mleka. Praktycznie nieznana jest w krajach gdzie ludzie z biedy jedzą jedzenie niemal wegańskie, nieznana w Japonii gdzie ludzie tradycyjnie jedzą jedzenie niemal wegańskie, oczywiście jak Japończycy wyjadą do USA to mają tak samo wysoką zachorowalność jak normalni biali mieszkańcy. Ale na mięsie i mleku robi się zbyt dużą kasę, a ludzie za bardzo je lubią jeść, żeby jakikolwiek lekarz coś takiego powiedział pacjentom. Samo wywalenie tłuszczy zwierzęcych z diety, bez żadnych suplementów wystarczy, żeby zmniejszyć ryzyko zgonu w okresie 35 lat 3 krotnie, a jeśli rozpocznie się dietę wegańską w ciągu 3 lat od zdiagnozowania choroby - 5 krotnie.

http://www.pcrm.org/health/PDFs/pv_ms.pdf

Znowu przeczytałaś jakieś kilka zdań, których kompletnie nie potrafisz zrozumieć ani osadzić w jakimś szerszym kontekście i wklejasz.
justice - 2011-05-25, 04:38
:
tomakin napisał/a:
No i co za bzdury wklejasz?
Podaję za stronką, która właśnie poleciłeś http://zdrowiej.vegie.pl/...p?p=56126#56126 Coś nie pasuje? Przed chwilą ta stronka, to według ciebie badania godne polecenia

tomakin napisał/a:
Znowu przeczytałaś jakieś kilka zdań, których kompletnie nie potrafisz zrozumieć ani osadzić w jakimś szerszym kontekście i wklejasz.

i znowu i znowu ta sama śpiewka
nie potrafisz rozmawiać bez ubliżania
tomakin - 2011-05-25, 17:46
:
ubliżanie? Określenie bzdur bzdurami jest ubliżaniem? Jak inaczej komuś powiedzieć, że gada bzdury?
justice - 2011-05-25, 22:32
:
tomakin napisał/a:
ubliżanie? Określenie bzdur bzdurami jest ubliżaniem? Jak inaczej komuś powiedzieć, że gada bzdury?
Czyli jeśli to bzdury, to były i są to twoje bzdury, bo takie wyniki badań poleciłeś ...

A twoja reakcja świadczy także o tym, że nie potrafisz na spokojnie wyciągać wniosków. Tam nie chodziło o krytykę wegetarianizmu.
Może jak przeczytasz 10 razy na spokojnie, to zrozumiesz, co tam chciano przekazać.
tomakin - 2011-05-26, 21:40
:
Nie ogarniasz. Problemem jest tak naprawdę Twoje podejście. Fajnie, że próbujesz krytykować moje posty, że próbujesz coś po swojemu tworzyć, ale niezbyt fajne jest to, że jeśli czegoś nie wiesz, to zamiast pytać - stawiasz przeciwne tezy. Dla przykładu, zamiast zapytać o problem B12 w stwardnieniu, sugerowałaś badanie przyswajalności, kompletnie niepotrzebne. Tutaj wkleiłaś kompletnie z bani interpretacje badania i nawet nie jesteś w stanie zrozumieć, czym się różni interpretacja od tego badania, w temacie tarczycy sugerowałaś odstawienie kapusty, dowodząc że nie masz pojęcia jak kapusta na tarczycę działa, czy w ogóle jak funkcjonuje tarczyca.
justice - 2011-05-26, 22:59
:
tomakin napisał/a:
Nie ogarniasz. Problemem jest tak naprawdę Twoje podejście. Fajnie, że próbujesz krytykować moje posty, że próbujesz coś po swojemu tworzyć, ale niezbyt fajne jest to, że jeśli czegoś nie wiesz, to zamiast pytać - stawiasz przeciwne tezy. Dla przykładu, zamiast zapytać o problem B12 w stwardnieniu, sugerowałaś badanie przyswajalności, kompletnie niepotrzebne. Tutaj wkleiłaś kompletnie z bani interpretacje badania i nawet nie jesteś w stanie zrozumieć, czym się różni interpretacja od tego badania, w temacie tarczycy sugerowałaś odstawienie kapusty, dowodząc że nie masz pojęcia jak kapusta na tarczycę działa, czy w ogóle jak funkcjonuje tarczyca.

Jedyną osobą która w tym czegoś nie ogarnia, to TY (o konrado nie ma co wspominać). Na dodatek zdaje ci się, że ktoś tu przyszedł krytykować twoje posty, podczas gdy to ty się czepiasz. Kompletnie mieszasz i wywracasz wszystko do góry nogami.
ad "dla przykładu...o B12" - zanim zasugerowałam badanie przyswajalności, nie było mowy o stwardnieniu rozsianym!, a kiedy się pojawiło, spytałam "To jaki jest mechanizm spadku poziomu witaminy B12 w stwardnieniu rozsianym? Na jakich podstawach opiera się twierdzenie, że to stwardnienie rozsiane jest przyczyną spadku poziomu b12?" - na co odpowiedziałeś: "nie wiem jaki, wiem, że wszyscy praktycznie z SM mają obniżony poziom..." i dalej podałeś linka do stronki z uznawanymi przez ciebie badaniami, które teraz krytykujesz. Poza tym pisałam, że zorientowanie się w przyswajalności nie zaszkodzi, dlatego że nie ma pewności, czy nie było i nie jest ono (przyswajanie) złe.
Nie potrafisz dostrzec co tak naprawdę ma znaczenie w tej wklejonej wyżej jak to nazywasz interpretacji badania (pomimo, że to TY sugerowałeś stronkę z tymi wynikami badań jako wiarygodną). Zaślepia cie brak obiektywizmu. Padło słowo wegetarianie i zwrócenie na coś uwagi, a ty już odbierasz to jako atak na świętość i nawet nie zastanowisz się, jakie wnioski można wyciągnąć z tamtej interpretacji i dlaczego to może się komuś przydać.

Odnośnie tarczycy - to w tamtym temacie sama kilka razy stwierdziłam, że nie jestem specem od tarczycy, zwłaszcza leczenia farmakologicznego. Jednak , żeby wiedzieć, że goitrogeny są przeciwwskazane u osób z chorobami typu niedoczynność, to nie trzeba się znać na leczeniu.Ty bagatelizujesz od początku problem dziewczyny i także jej wyniki hormonalne. Uważaj, żebyś się nie przejechał.

Nie wiem ile razy trzeba ci sugerować, żebyś ochłonął i zaczął oceniać rzeczywistość na spokojnie, zgodnie z faktami, a przestał innym insynuować coś tylko dlatego, że ty musisz mieć rację. Masz chyba jakąś obsesję, że szersze krytyczne spojrzenie = zamach na kogoś kto widzi coś po swojemu, czyli na ciebie.
Jeszcze raz ci przypominam - nie jesteś nieomylny. Nie chce tu już schodzić na temat z tamtego wątku, a dobitnie tam widać, jak od początku się myliłeś, chociażby sugerując, że dziewczyna na pewno wygląda jak anorektyczka.
tomakin - 2011-05-27, 15:29
:
Nie no, wymiękam. Nie krytykuję żadnych badań! Badania są OK, a to co dopisała autorka stronki jest bzdurą. Tylko oczywiście nawet nie zauważyłaś, że tam coś dopisała OBOK badania. Podobnie jak nie zauważyłaś tego, że krowa ma SM. Ani tego, że każdy jeden człowiek z taką dietą jak dziewczyna w tamtym wątku będzie miał takie wyniki tarczycy, jak ona, tylko zaczęłaś ją wkręcać w chorobę tarczycy.
justice - 2011-05-28, 03:34
:
tomakin napisał/a:
Nie no, wymiękam. Nie krytykuję żadnych badań! Badania są OK, a to co dopisała autorka stronki jest bzdurą. Tylko oczywiście nawet nie zauważyłaś, że tam coś dopisała OBOK badania.
Chyba się powtórzę, że coś ci się wydaje. Fakt, że w interpretacji jest zbyt daleko wysunięta hipoteza, to nie znaczy, że jak człowiek myśli, nie wyłapie tego co istotne. A najbardziej istotne w tamtym badaniu jest to, że kadm przyczynił się do wybuchów epidemii MS (i miastenii) i podano przy okazji, że warzywa jak marchew kumulują kadm. Może to dodatkowo wyczulić na kwestię toksyn i np skłonić do zaopatrywania się w pożywienie z bardziej pewnych, ekologicznych źródeł. Ponadto kwestia B12 nie jest jak sam pisałeś do końca poznana i nie można wykluczyć, że pomimo jej związku z SM, ktoś może równocześnie mieć także problemy z jej przyswajaniem, albo być wegetarianinem (lub niewegetarianinem) który dorobił się dużo wcześniej niedoborów (które się zdarzają).
tomakin napisał/a:
Podobnie jak nie zauważyłaś tego, że krowa ma SM.
O co ci chodzi? Gdzie nie zauważyłam? Kiedy? Już wyjaśniłam, że wtedy kiedy poruszałam wątek b12 w temacie o b12, nie mówiliście o tym i ja trzymałam się takiego stanu rzeczy.
tomakin napisał/a:
Ani tego, że każdy jeden człowiek z taką dietą jak dziewczyna w tamtym wątku będzie miał takie wyniki tarczycy, jak ona, tylko zaczęłaś ją wkręcać w chorobę tarczycy.
Nic nie zaczęłam, tylko jej lekarze endokrynolodzy, którzy znają przebieg jej problemów zdrowotnych, próbują dojść do sedna jej problemów, robią jej badania hormonalne i to oni ją leczą.
krowa - 2011-05-28, 11:40
:
Zaraz potnę ten temat na kawałki!
Jak dzieci ku..., jak dzieci!
krowa - 2011-06-01, 23:22
:
Może to zbieg okoliczności, ale od kedy wpieprzam cholinę, skóra schnie mi na twarzy niemożliwie. Praktycznie co kilka godzin dodaje nową warstwę mazidła bo zaczyna mi schodzić płateczkami. Może to miec zwiazek z tą choliną?
tomakin - 2011-06-02, 22:19
:
raczej powinno być odwrotnie, prędzej to ma coś wspólnego z jodem / selenem.

No, chyba że brałaś tylko miedź a w ogóle nie brałaś cynku, albo zrobiłaś coś równie mądrego.
krowa - 2011-06-02, 22:50
:
bralam malo cznku. Zapominam. Poprawilam sie, dzisij juz jakby lepiej jest.
edyta - 2011-06-05, 16:44
:
Witam,
Zastanawiałam się jakby tu rozpocząć moją opowieść, może w puntach ....? :
1. Czerwiec 2009 - diagnoza choroby demienielizacyjne na podstawie MRI ( ogniska w rdzeniu ) oraz punkcji
miałam badania witaminy B12 oraz badania w kierunku boreliozy
2. Lipiec 2009 - diagnoza SM postawiona przez "guru" od SM , profesora z Łodzi , co to się spóźnił kilka godzin, zainkasował 400 pln , potraktował obcesowo i kazał zapiać się do kolejki po interferon
3. Lipiec 2009 - wracam do mojej neurolożki z diagnozą łódzkiego guru - mam do wyboru : interferon lub badanie kliniczne III fazy z lekiem : nie znana jest tylko dawka
4. jestem dość wyczerpana fizycznie i psychicznie , jedyny rzut jaki miałam cofa się bez sterydów, aczkolwiek muszę odzyskać siły
5. Od września 2009 przez prawie rok chodziłam na rehabilitację
6. Byłam fanką potworów mlecznych, mięso nigdy nie należało do moich ulubionych potraw
7. Maj 2010 - po wertowaniu Internetu postanowiłam sprawdzić poziom wit. D3 - 8,9 ng/ml
8. Badanie densytometryczne: obniżona gęstość minerału kostnego
9. Reumatolog: witamina D3 : Vigantoletten 1000 j.m. w dawce 1 tabl. dziennie
10. Badanie z dnia 2010-08-30 - wapń 9,6 mg/dl ( zakres referencyjny 8,6 - 10,2 )
11. Fosfor nieorganiczny 3,2 mg/dl ( zakres referencyjny 2,7 - 4,5 0
12. Od połowy roku staram się z różną systematycznością pastę dr. Budwig - skoro nie powinnam jeść nabiału, czym zastąpić serek i kefir do miksowania pasty ?
13. Początek roku 2010 - mięso i gluten praktycznie wykluczam, czasami jednak podczas wyjazdów, nie da się pewnych rzeczy uniknąć.
14. Kwiecień 2010 - zabieg udrożnienia prawej żyły w Katowicach - CCSVI
15. Badanie witaminy D3 z dnia 02/09/2010 - 24,2 ng/ml - idzie w górę
16. Kontrole z badania klinicznego - co 3 miesiące - USG wątroby, badania krwi moczu, badania neurologiczne
17. Badanie witaminy D3 z dnia 24/03/2011 - 33,1 ng/ml - idzie w górę, witamina B12- 661 pg/ml ( zakres referencyjny 191-663 )
Dodam, że zaczęłam suplementować po jednej łyżeczce oleju z ogórecznika Oleofarm , ale nie jest to świeżo tłoczony tak jak olej lniany do pasty
18. Badanie cynku w surowicy z dnia 28/04/2011 - 81,2 ug% ( zakres referencyjny 70-160)
19. Badanie potasu z dnia 16/05/2011 - 4,3 mmo/l ( zakres referencyjny 3,5-5,1)
20. Badanie magnezu z dnia 19/04/2011- 2,0 mg/dl ( zakres referencyjny 1,7-2,6 )
21. Tarczyca, badanie USG tarczycy:
Tarczyca o wymiarach PP 11X13X40mm, PL10x11x43mm, miąższ obecnie dyskretnie niejednorodny, hypoechogenny podtorebkowo - głównie w PL. Przepływy miąższowe nieznacznie wzmożone.
Ognisko hypoechogenne ( raczej lite ) 3x2 mm widoczne w PP.
TSH ( test III generacji ) 1,760 uIU/ml ( zakres ref. 0,270 - 4,200 )
FT4 1,16 ng/dl ( zakres ref. 0,93 - 1,70 )
P-ciała anty TPO < 5,0 IU/ml ( < 34,0 )
P-ciała anty TG 316,6 IU/ml ( < 115,0 ) czyli podwyższone
Zaburzenie tarczycy: tylko na jakim tle? , niedoboru jodu a może działanie leków immunosupresyjnych, które biorę w ramach badania klinicznego ? czekam na wizytę u endokrynologa , zobaczymy co powie , póki co biorę selen + wit. E jedna tabl. dziennie ( selen 50 ug, witamina E-10mg )
Co o tym sądzicie , nie pytam tylko o tarczycę, pytam o całokształt ?
Co z pastą budwigową, czy można czymś w ogóle zastąpić twaróg chudy i kefir ?
I pewnie trzeba będzie zakupić olej z ogórecznika tłoczony na zimno , świeży, czy można byłoby go zastąpić olejem z wiesiołka? - taki produkuje również www.zlotopolscy.pl, których to olej lniany używam do pasty.
Jeśli nie, to gdzie mogę się zaopatrzyć w tłoczony na zimno ogórecznik ? czy moglibyście polecić jakąś stronę internetową ?
Dziękuję
Pozdrawiam
Pozdrawiam
tomakin - 2011-06-06, 02:25
:
To ja również może w punktach

- nabiał można zastąpić tofu, ma podobne właściwości
- zwróć uwagę na metale ciężkie - SM ma dość ścisły związek z zatruciem rtęcią a przede wszystkim kadmem. Kadm bierze się z papierosów (także z biernego palenia), z zanieczyszczonej lokalnie wody, zanieczyszczonej gleby z której bierze się warzywa zielone etc. Rtęć - ryby, wątroba zwierząt lądowych a przede wszystkim plomby z amalgamatu. Spora część wypisanej tu terapii ma na celu wyłącznie usunięcie metali ciężkich
- spokojnie możesz zwiększyć selen 4 krotnie, witamina D jest w tym preparacie w ilości bez większego znaczenia dla zdrowia
- jod powinnaś uzupełniać bez względu na tarczycę - wybija metale ciężkie i wypłukuje je z organizmu, zwiększa gęstość kości, zmniejsza kilkukrotnie ryzyko raka piersi, podnosi odporność
- po wypłukaniu metali ciężkich i uzupełnieniu chociaż części GLA można próbować wracać do glutenu, do nabiału - sugerowałbym nigdy nie wracać
- ja oleje biorę z mojego sklepu ze zdrową żywnością, a tak to bym chyba na allegro kupował wiesiołkowy.
- pamiętaj, że suplementacja samym cynkiem wypłukuje miedź, a właśnie niedobór miedzi jest większym problemem niż niedobór cynku w przypadku SM
edyta - 2011-06-06, 20:47
:
Witam,
Dzięki za wskazówki.
Znalazłam w internecie olejarnię, która prowadzi sprzedaż oleju z ogórecznika , 1 litr kosztuje 145 pln.
Czy dobrze rozumiem, że olej z ogórecznika powinnam spożywać w takiej samej formie jak pastę budwigową, czyli serek tofu z 14 gramami oleju? Czy równocześnie powinnam stosować pastę budwigową, czyli tego samego dnia porcja pasty "ogórecznikowej" i "budwigowej"? Jak długo ma trwać taka intensywna terapia? W Twoim pierwszym poście czytałam, że około 2 lat. Czy przez cały czas dawka powinna być tak duża? Zastanawiam się jak taka dawka i czasokres terapii ma się do stanu neurologicznego delikwenta: ja praktycznie bez deficytów neurologicznych. Bywam wprawdzie trochę osłabiona - ale to akurat można też podciągnąć pod braki jodu. I tak płynnie przejdę do kolejnego pytania : wspomniałeś o dojodowaniu. W temacie o jodzie przeczytałam, że najbardziej skuteczna będzie jodyna : kropla jodyny na szklankę wody, przy czym pijemy tylko pół szklanki lub płyn Lugola 1% dawkowane tak samo jak jodyna. W ciągu najbliższych dni spotykam się z endokrynolożką, zobaczę co powie na moje wyniki tarczycy ( te, które wczoraj podałam ).
Mam okazję zbadać poziom miedzi, więc to uczynię.
Witamina B - w tej chwili biorę Solgar B12 100 ug jedną tabletkę dziennie , wcześniej brałam b complex. Wprawdzie poziom B12 mam bardzo przyzwoity, ale czy to, co dawkuję w tej chwili jest w stanie ten poziom utrzymać?
Dzisiaj dopadła mnie pewne refleksja: czy by nie powtórzyć badań na neuroboreliozę? W szpitalu robiono mi wprawdzie badania w kierunku boreliozy: Elisa IgG - ujemny oraz IgM - ujemny, ale jest to podobno jeden z najmniej wiarygodnych badań w tym kierunku. Naczytałam się ostatnio o pomyłkach związanych z SM i różnorakimi neuroinfekcjami i korci mnie, by zastosować inne testy i badania.
Pozdrawiam
tomakin - 2011-06-07, 16:09
:
Sama musisz zdecydować, ile GLA brać i jak długo. Każdy przypadek jest oczywiście inny, w badaniu które opisałem stosowano 14 ml dziennie przez bodajże rok, osiągając ciągłą poprawę. Ale czy aż tyle i aż tak długo Ty powinnaś to stosować - nie wiem
B12 powinna się utrzymać, przygotuj się na to, że endokrynolodzy mają "alergię" na jod - w końcu było nie było 90% ich pacjentów to ofiary niedoboru jodu, gdyby ludzie zaczęli ten pierwiastek masowo uzupełniać, znikłoby główne źródło dochodów...
Borelioza praktycznie zawsze wychodzi w western-blocie. Te historie które można przeczytać w internecie są wyssane z brudnego palucha ludzi, którzy sprzedają potem chorym na SM "cudowne" terapie mające wyleczyć ich z domniemanej boreliozy, a w praktyce prowadzące na cmentarz. Przeczytaj na początek historię niejakich Bagnowskich: http://www.borelioza.vegie.pl/historie.html
edyta - 2011-06-07, 22:34
:
Witam,
Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy - tak brzmi diagnoza. Do dalszej obserwacji i badań za trzy miesiące. Bez żadnych medykamentów. Zapytałam o jod - podobno w moim przypadku spore ryzyko , niedoczynność może łatwo przeskakiwać w nadczynność, aczkolwiek dostałam Jodid 100 ( póki co pół tabletki ). Do jodyny i płynu Lugola zarówno endokrynolożka jak i mój kolega, również będący endokrynologiem , odnieśli się raczej sceptycznie - a jemu akurat nie zależy, by naciagnąć mnie na kasę :) Spróbuję. z tym Jodidem. Czy dawka " pół tabletki" nie jest zbyt asekuracyjna?
Zastanawiam się, czy możliwe jest zbadanie zawartości jodu w organizmie. Byłby to chyba rozsądny sposób oceny niedoboru. Pytałam już w dwóch lab. , endokrynolożka twierdzi , że niełatwo będzie takie znaleźć.
Mam jeszcze pytanie dot. wypłukiwania metali ciężkich, a w szczególności rtęci. Jestem szczęśliwą posiadaczką kilku amalgamatowych plomb. Czy aby nie powinnam się ich pozbyć?
Pozdrawiam
tomakin - 2011-06-08, 04:00
:
Aha, czyli diagnoza wydłubana z nosa, typowe dla polskich lekarzy.

Podwyższone przeciwciała przeciwtarczycowe występują przy każdym uszkodzeniu tarczycy. Uszkodzenie autoimmunologiczne rozpoznaje się poprzez podwyższone ATPO - i wtedy jod jest niebezpieczny. Jod w ogóle jest najbardziej "niepewnym" suplementem jeśli chodzi o tarczycę - może zarówno błyskawicznie wyleczyć, jak i wywołać schorzenia. Ale jeszcze raz podkreślam - jest niezbędny dla pracy całej reszty ciała. prawdę mówiąc polecałbym jod nawet, jeśli jego przyjęcie doprowadzałoby u pacjenta do wycięcia całej tarczycy, do tego stopnia korzyści przeważają nad ryzykiem. Bez tarczycy da się żyć, z niektórymi chorobami wynikającymi m.in. z niedoboru jodu - stwardnieniem rozsianym, rakiem piersi czy złamaniem szyjki kości biodrowej - nie bardzo. Być może tego endokrynologów nie uczą, zwłaszcza tych polskich - w końcu nie jest to wiedza, która była powszechna 60 lat temu, gdy pisano podręczniki z których się oni uczą..

Pół dawki tego jodidu 100 ug to dawka faktycznie ultra asekuracyjna, biorąc pod uwagę, że ludzie z forum brali odpowiednik 50 takich tabletek bez żadnych skutków ubocznych, a są na świecie lekarze, którzy dają odpowiedniki 500 w jednorazowej dawce. Ja biorę odpowiednik 20 i dopiero po takich dawkach czuję się dobrze. Ale faktycznie na "pierwszy raz" zalecam ludziom dawkę maksymalnie niską, czyli coś takiego jak Ty bierzesz.

Nie ma możliwości zbadania poziomu jodu w organizmie - w każdym razie takie badania nie są w Twoim zasięgu i nie mają one sensu. W Polsce niedobory jodu mają zresztą praktycznie wszyscy, jest fizycznie niemożliwe aby mieć odpowiednie ilości tego pierwiastka, jeśli nie ma się np pracy w kopalni gdzie są duże ilości jodu albo nie je się niemal wyłącznie ryb z gatunków zawierających bardzo dużo tego pierwiastka.

Oczywiście, że powinnaś się pozbyć amalgamatów, właśnie one prawdopodobnie są współwinne Twoim problemom, a na pewno mają bardzo wiele wspólnego z zaburzeniami tarczycy. Ale od razu mówię, że zaraz po usunięciu poziom rtęci w organizmie bardzo mocno rośnie, co wywołuje zagrożenie rzutem albo innymi powikłaniami. Niemniej po usunięciu i wypłukaniu, gdy poziom spadnie, ryzyko rzutów i innych powikłań będzie dużo niższe, niż przed usunięciem. Czyli ryzykujesz coś przez krótki czas, aby potem przez długi mieć spokój.
edyta - 2011-06-09, 19:52
:
Witam,
Tomakin, jeśli mogę tak się do Pana zwracać, dziękuję za wszelkie porady i wskazówki. Czytam , analizuję , wyciągam wnioski, szukam dalej.
We wtorek umówiona jestem na usunięcie amalgamatów - a mam ich aż cztery. W moim przypadku nie może to być zwykły dentysta, tylko periondontolog. Nie wspominałam o tym w moim wcześniejszym opowiadaniu, ale od około 20 lat borykam się z chorobami przyzębia . Na przestrzeni tych 20 lat miałam około 10 zabiegów rekonstrukcji kości, które utrzymują zęby na miejscu. Do tej pory udało mi się tym sposobem ( drogim i bolesnym ) utrzymać prawie wszystkie moje ząbki ( oprócz dwóch - jednej szóstki i siódemki - mam więc dwa implanty ). Dopiero jak zaczęlam wdrażać się w temat witaminy D, zdałam sobie sprawę, że z poziomem 8 wiele nie mogłam oczekiwać. Trochę czasu minie, zanim człowiekowi zaczną się puzzle układać:)
Dzisiaj nabyłam ostropest. Przyda się choćby dlatego, że moja wątroba jest od blisko dwóch lat obciążona badaniem klinicznym. Czy wystarczy szczypta dziennie do gotowanych potraw i na chleb z pastą i świeżą kolendrą. Na ile może starczyć mała doniczka świeżej kolendry rodem z supermarketu?
Jutro jadę zbadać miedź.
Nabiał - czy mleko krowie jest dozwolone ? W " paście z ogórecznika " można byłoby kefir krowi zastępować kozim - dodatek kefiru poprawia konsystencję .
Wrócę do "pasty budwigowej " - czy stosujemy ją naprzemiennie z "ogórecznikową " , czy może obie tego samego dnia ( to chyba niewykonalne ze względu na smak ) , lub: zalecaną porcję pasty z ogórecznika - czyli 8 łyżek oleju + serek tofu + kefir z połową porcji "pasty budwigowej"? Nie chciałabym przesadzić, żadne ekstremalne rozwiązanie nie jest dobre.
Od kilku tygodni biorę też Inozytol - ( AZ Medica ) 2 x dziennie.

Czy mogłabym zapytać o samopoczucie i zdrowie Twojej koleżanki, o której piszesz w pierwszym poście tego tematu? Czy zaczęła stosować się do Twoich wskazówek i jak się z tym czuje? Oczywiście rozumiem, że jest to kwestia bardzo prywatna i odpowiedzi mogę nie uzyskać :)

Pozdrawiam
tomakin - 2011-06-09, 21:14
:
Zaczynając od końca - ta koleżanka to Krowa, moderatorka forum, więc pewnie się odezwie. Teraz chyba leży w szpitalu na drugim badaniu.

Doniczka kolendry wystarczy na 1 dzień, dosłownie. I nie stosuj żadnych metod "wypłukiwania" dopóki nie usuniesz plomb.

Badanie miedzi trochę mija się z celem, kosztuje kasę a poziom we krwi może być całkowicie różny od poziomu w mózgu.

Jeśli masz aż takie problemy z zębami, może warto zrobić badanie gęstości kości (densytometrię), możliwe, że te problemy biorą się z wypłukania wapnia z organizmu. Oczywiście witamina D to jest absolutna podstawa, ale gdyby okazało się, że masz wypłukany wapń (prawie na pewno masz, bo niemal każdy Polak ma, pytanie do jakiego stopnia), można wydać te 50 zł i kupić witaminę K2 na 3 miesiące, która jednocześnie bardzo wzmacnia kości oraz leczy zwapnienia żył i tętnic - zdaje się, że miałaś problemy z ich zapchaniem. Mówiąc leczy mam właśnie to na myśli - w ciągu 1-2 miesięcy znikają złogi wapnia.

Ostropest - ja biorę taką małą garstkę (1-2 łyżki) i po prostu żuję, jak Ci szkoda zębów możesz go mielić - ziarna są bardzo twarde. Takie porcje spokojnie można 2-3 razy dziennie.

Nie wiem niestety. czy te pasty można brać jednocześnie czy trzeba robić przerwy - ja bym brał w odstępach co najmniej kilkugodzinnych. I absolutnie nie wolno stosować nabiału w jakiejkolwiek formie, nawet czekolada może wywołać reakcję alergiczną prowadzącą do rzutu.
edyta - 2011-06-09, 21:48
:
Badanie densytometryczne miałam wykonywane rok temu.
BMD zmierzone w AP Spine L1-L4 wynosi 0,998 g/cm2. T-score stanowi -1,5 odchylenia standardowego (SD). Wynik pacjenta świadczy o osteopenii wg kryteriów WHO. Podwyższone ryzyko złamań kości. Obniżona gęstość minerału kostnego.
tomakin - 2011-06-09, 23:47
:
No widzisz, w takim razie odsyłam do tematu "podnosimy gęstość kości", bo mając -1,5 raczej samą dietą sobie nie podniesiesz.
edyta - 2011-06-10, 10:30
:
Witam,
Nabiału w żadnej formie! nawet przetwory z mleko koziego....?:( to podobno laktoza mleka krowiego jest przyczyną tego, że nabiał eliminuje się z jadłospisów ( mniej restrykcyjne diety antynabiałowe pozwalają na maślankę i kefir ), no i najszlaczetniejsze sery żółte typu Old Amsterdam ( w Polsce znakomite są Bursztyn i Rubin ) - to podobno nieocenione źródła wapnia !
Mam nadzieję, że przynajmniej przy sojowym będę mogła pozostać bo jedna kawa z rana jest czymś, czego nie jestem w stanie sobie odmówić .
Mam też jedną ciekawostkę owocową - czy istnieje jakaś przyczyna dla której po zjedzeniu banana boli brzuch - testuję tę prawidłowość od jakiegoś czasu - między innymi dzisiaj i nie mam żadnych wątpliwości - banany powodują, że w przeciągu dosłownie kilku minut po ich zjedzeniu boli mnie brzuch.
Pozdrawiam
tomakin - 2011-06-10, 12:40
:
Jak mnie boli brzuch po zjedzeniu czegokolwiek, to po prostu tego nie jem (tzn nie jadłbym, gdyby mnie po czymkolwiek bolało).

Te "źródła wapnia" są tak wspaniałe, że osteoporoza występuje wyłącznie w krajach, które je posiadają. W zasadzie można powiedzieć, że im wyższa konsumpcja tych "źródeł wapnia", tym więcej osób ma osteoporozę.
justice - 2011-06-10, 13:31
:
edyta napisał/a:
Witam,
Nabiału w żadnej formie! nawet przetwory z mleko koziego....?:( to podobno laktoza mleka krowiego jest przyczyną tego, że nabiał eliminuje się z jadłospisów
Jeśli ktoś ma nietolerancję laktozy, to eliminuje ze względu na laktozę, w stwardnieniu rozsianym eliminuje się przynajmniej ze względu na występujące w mleku kwasy tłuszczowe (o czym wyraźnie było wcześniej w tym temacie).
krowa - 2011-06-10, 14:39
:
Krowa wróciła ze szpitala. Zmiany takie same, zauważyli plankę w mózgu, którą przegapili na wcześjszych zdjęciach. Nie pogarsza się więc. Nadal jestem Izolowanym Przypadkiem Klinicznym, brak podstaw do stwierdzenia sm bo nie bylo drugiego rzutu.

Jeśli chodzi o dolegliwosci, chybva jest nieco lepiej, szczególnie w tułowiu, ręce nadal kiepsko ale nauczylam sie robic praktycznie wszystko sams, w ogóle to nie chce mi sie teraz pisac.

Stosuję się do zaleceń Tomka, to nie są żadne czary mary tylko często zasady, których nawet zdrowy człowiek powinien się zwykle trzymać.

Tak Tomcio, kochanie, wkleje te wyniki :->
W poniedzialek prawdopodobnie wybiore sie na tego westerna, zeby miec wieksza pewnosc jesli chodzi o borelke.

Aha, no i kolejny miesiac chorobowego, do pracy nie wracam.

edit/
no i dodatkowe 10 ampulkek b12, raz na 2 tygodnie mam wstrzykiwac w dupe. Sądzą, że niski poziom mógł spowodowac zmiany demielinizacyjne, ale pewności oczywiscie nie mają. Fajnie by było, bo po podbiciu b12 powinnam teoretycznie wyzdrowiec :D
teraz mam poziom ponad 900
tomakin - 2011-06-10, 22:16
:
Wkręcają, tak polscy lekarze robią - wmawiają pacjentom, że to np od B12, żeby nie mówić im o SM. Lekko obniżony poziom B12 NIGDY nie powoduje takich zmian, nawet nie wiem, czy kilkaset razy niższy by coś wywołał.
krowa - 2011-06-11, 10:13
:
A dlaczego mieliby ie mowic im o sm? Troche nie;logiczne, skoro kazdy pacjent z sm to teoretycznie ogromna kasa.
tomakin - 2011-06-11, 10:47
:
bo to takie chore podejście polskich lekarzy, lubią okłamywać ciężko chorych ludzi - czują się wtedy lepiej.
krowa - 2011-06-11, 11:12
:
ale
beeezduuuurrraaaaa!
tomakin - 2011-06-11, 16:37
:
nie, tak jest właśnie

jakbyś miała raka i nie dałoby się naciągnąć Cię na chemię, to by pewnie mówili że to nerwoból

jak nie wierzysz, to spróbuj znaleźć chociaż jeden jedyny przypadek zmian demielinizacyjnych powiązanych z poziomem B12 ~200
edyta - 2011-06-17, 14:02
:
Witam,

Co ostatnio w moich sprawach "schodzenia na właściwą drogę" :

1. 14/06/2011 - usunęłam 3 amalgamaty , pozostały jeszcze 3 bo jak się dentysta dobrze przyjrzał , znalazł 6 , kolejne podejście 28/06/2011 - bez żadnej specyficznej procedury

2. 16/06/2011 - przyjechało moje zamówienie oleju nierafinowanego tłoczonego na zimno w ogórecznika
3. 17/06/2011 - rozpoczynam dzienne dawkowanie " pasty budwigowej" opartej na oleju z ogórecznika z tofu - pasta z 7 łyżek oleju dziennie, niewykonalne raczej w podrózy, ale mam "piersiówkę" z olejem, będę go dolewać do posiłków po prostu
od czasu do czasu olej lniany , w postaci pasty lub do sałatek
4. zarzuciłam nabiał i gluten
5. od 15/06/2011 zwiększylam dawkę Jodidu do 100 ug
zakupiłam również Ustroniankę wzbogacaną w jod, dawka jodu w tym pewnie niewielka ale skoro pije wodę, to
dlaczego nie taką ?
6. z USA 13/06/2011 przyjechal specyfik: Choline&Inositol - choline bitartrate 250 mg oraz choline 250 mg - biorę 4 dziennie ( Vitamin World )
7. podjadam również lecytynę sojową - ok. 4 - 5 łyżeczek dziennie
8. magnez, witamina B12
9 cynk - brałam sam chela cynk ale z tego co czytam, to musze zakupić cynk wraz z magnezem
10. zwiększanie gęstości kości - co w tym temacie mogę dla siebie zrobić, tak, aby nie przedobrzyć , oczywiście będę jeść potencjalne źródła wapnia ( oprócz nabiału ) ,
11. zaprzestalam picia herbaty czarnej, zielonej , z mlekiem , kawie oprzeć sie nie mogę i czasami zgrzeszę kawą z mlekiem
17/06/2011 - czuję się dość osłabiona i ociężała, ale każdy miewa gorsze dni , nie mogę sie już doczekać usunięcia wszystkich amalgamatów - trochę poczytałam na ten temat i najchetniej to już dziś pognałabym na fotel dokonać dalszych wymian, a to dopiero za 10 dni !
Czy ktos zna cudowny zastrzyk energii?
Pozdrawiam
edyta - 2011-06-17, 14:45
:
pomyłka : oczywiście chodzi o preparat cynk z miedzią
tomakin - 2011-06-17, 21:17
:
Jeśli masz konkretne pytania, to je napisz tak jakoś, żebym był w stanie je zrozumieć :D

Obecnie jestem na etapie przyglądania się witaminie K2. Wygląda na to, że trzeba używać dawek nawet 100 krotnie wyższych niż te, które kupiłem, jeśli chce się osiągnąć efekt usunięcia zwapnień tętnic (czyli w praktyce udrożnienia wszystkich naczyń krwionośnych). I to chyba było dobre dla Ciebie zarówno z uwagi na osłabienie kości które masz, jak i na związek między SM a niedrożnymi naczyniami krwionośnymi. No ale nie jestem pewien, czy to właściwy sposób, czy nie ma potencjalnych skutków ubocznych etc.
edyta - 2011-06-26, 21:36
:
Witam, od kilku dni stosuję po 7 łyżek dziennie oleju z ogórecznika, nierafinowanego, na zimno tłoczonego. Nie przygotowuję z niego pasty, stosuję go w formie kanapek z tofu i warzywami. Oprócz tego, jak wspominałam suplementacja witaminą B12 i b complex ( myślę też o zastrzykach milgamma ) , cynkiem z miedzią, magnezem, choliną i inozytolem. Odstawiłam całkowicie mięso, nabiał i gluten. Stosuję 1 tabletkę dziennie Jodidu 100. Oprócz tego oczywiście ciągle jestem w badaniu klinicznym - pewnie pisałam już wcześniej, że coraz częściej nachodzą mnie wątpliwości, czy powinnam to kontynuować - pozostało jakieś pół roku. Zastanawiam się, czy działanie diety nie zostanie zniwelowane przez lek, który biorę w badaniu? Im więcej o tym myślę, tym częściej łapię się na różnorakich sygnałach mojego organizmu: a to bóle stóp, a to bóle nóg, a to mrowienie tu i ówdzie.... ale to dość powszechne zjawisko , że człowiek wsłuchując się zbytnio w siebie, zawsze coś znajdzie, trochę jak wywoływanie wilka z lasu.
Wiem, że w chwili obecnej robię chyba wszystko, co możliwe: stosuję przepisaną przez Tomakina dietę, jestem w trakcie pozbywania się amalgamatów .... gdzieś tam jednak ostatnio pojawił się jakiś lęk i moja psychika zaczęła podsuwać mi różne niefajne myśli - jak wiele wspólnego ma jednak psyche i soma! No nic, za chwilę znowu odczytam posta, że nie zadaję konkretnych pytań:) Może jedno się znajdzie: czy to całe ogólne naprawianie może wywołać na początku jakieś "dziwne reakcje" w myśl powiedzenia : najpierw musi się spieprzyć, żeby się polepszyć?
tomakin - 2011-06-27, 01:20
:
usuwanie amalgamatów może, a nawet powinno wywołać pogorszenie przez jakiś czas.
edyta - 2011-06-28, 20:04
:
Dzisiaj poszły kolejne dwa amalgamaty , został największy , można powiedzieć że jest to ząb w amalgamacie a nie amalgamat w zębie - zapowiada się kosztowniejsza sprawa . Przyznam, że nie mogę się już doczekać, aż wyjdę "czysta" i będę mogła opychać się kolendrą :)
tomakin - 2011-06-28, 20:33
:
Wrzuciłem nieco poprawioną wersję o inozytolu i urydynie.
krowa - 2011-06-29, 12:07
:
czy amalgamaty to tylko te srebrne plomby czy mogą tez byc biale?
edyta - 2011-06-29, 13:54
:
Moim skromnym zdaniem amalgamaty to tylko te "srebrne" , sprawdziłam tę wiedzę z dentystą - tylko te "srebrne" :)
edyta - 2011-06-29, 14:17
:
gdzie mogę odnaleźć tę nieco poprawioną wersję o inozytolu i urydynie ?
tomakin - 2011-06-29, 21:54
:
w pierwszym poście, po prostu z-edytowałem i zmieniłem fragment.
narthex - 2011-06-29, 22:14
:
czy zbyt wysoki poziom wapnia calkowitego - 2,5 mmol/l przy normie 2.1-2.55 w surowicy moze wynikac z niedoboru witaminy K? da sie to gdzies tanio kupic? robilem usg tarczycy i jest ok.
tomakin - 2011-06-29, 22:21
:
Niezupełnie, tzn niedobór witaminy K jest na zalecanej tu diecie praktycznie niemożliwy do uzyskania, bo masz tego po 1000% zapotrzebowania dziennie. Musiałbyś nie wiem co i jak jeść, żeby się niedoboru dorobić.

Prędzej można podejrzewać zaburzenia gdzieś w hormonach albo np w witaminie D.
narthex - 2011-06-29, 23:16
:
http://parathyroid.com/low-vitamin-d.htm
tu na poczatku pisza ze niska witamina d nie ma zwiazku z podwyzszonym wapniem a w taka celuje bo jestem komputerowcem :mrgreen:
robilem to usg i nic nie wykazalo ale cholera wie czy razem z tarczyca badali tez przytarczyce. parathormon mialem 25.6 a norma jest 11-67 czyli nieco nizszy tak jak powinno byc przy wyzszym wapniu.

jakie jeszcze hormony w tym biora udzial?

jak za duzo czytam to forum to wpadam w hipochondrie heh
justice - 2011-06-30, 03:28
:
http://web.archive.org/we...index.php?d=367 tłumaczenie sprzed kilku lat, z animal-liberation.pl
edyta - 2011-06-30, 14:10
:
Witam,
Zastanawiałam się, czy nie mogłabym rozpocząć powoli procedury oczyszczania organizmu z rtęci : został mi wprawdzie jeden, ostatni amalgamat, który będę miała usunięty za dwa tygodnie . Może warto byłoby już zacząć zajadać większe dawki kolendry, czy mimo wszystko lepiej zaczekać do całkowitego wywalenia "srebrników"?
Chodzi mi też po głowie zaopatrzenie organizmu w witaminy B w formie zastrzyków Milgamma. Wprawdzie moja neurolog nie widzi takiej potrzeby , ale zdaje sie, że ona nie dostrzega żadnych potrzeb w zakresie dostarczania organizmowi witamin, składników mineralnych czy wreszczie właściwej diety. Wystarczy , że dostarcza lek z badania klinicznego !
Zastanawiam się skąd ona wie, że nie ma takiej potrzeby, skoro nie zna mojego poziomu wit. B12: jedyny raz , kiedy zbadano mój poziom to podczas mojego pierwszego i jedynego, wierzę, pobytu w szpitalu : poziom ledwo przekraczał dolną granicę ale nie zaproponowano mi żadnej suplementacji, by ten poziom podnieść - moja świadomość problemu nie była oczywiście taka, jak jest teraz. O badaniu poziomu witaminy D i takim pomyśle w ogóle nie wspomnę !
tomakin - 2011-06-30, 17:05
:
Nie mam szczerze mówiąc pojęcia, czy kolendra może wypłukać rtęć z plomby - wg mnie nie, ale są naukowcy którzy twierdzą, że nie wolno stosować póki amalgamaty jeszcze siedzą. Sama musisz zdecydować.

@narthex - nie wnikaj w to, uzupełnij wszystkie niedobory (a trochę tego jest), trochę sportu włącz, mniej przy kompie siedź - i po 3 miesiącach sprawdź, czy dalej masz problem.
justice - 2011-06-30, 22:39
:
edyta - no większość lekarzy widzi wąskotorowo :)
A co do amalgamatów - mam w pewnej książeczce dość mądrej, aczkolwiek z brakiem bibliografi :P (jakieś dane są, ale to za mało) zalecenie takie:
Cytat:
Jeśli posiadasz plomby amalgamatowe, potrzebujesz więcej substancji odżywczych, ponieważ rtęć produkuje wolne rodniki. W wyniku tego podwyższa się zapotrzebowanie na witaminę C, witaminę E i antyoksydanty roślinne. Oprócz tego istnieje znacznie podwyższone zapotrzebowanie na cynk i selen.

Obciążenie rtęcią może być zmniejszone przez selen i DMPS, czyli substancję wiążącą rtęć.
Zaleca się na tydzień przed i dwa tygodnie po wizycie u stomatologa zażywać 400 mcg selenu, 40 mg cynku i 1500 mg witaminy C dziennie. Witamina C aktywuje wydalanie rtęci.
Dwa tygodnie po usunięciu plomb powinieneś zmniejszyć dawkowanie mikroelementów: nie więcej niż 200 mcg selenu i 15 mg cynku.

krowa - 2011-07-01, 11:48
:
Edyta, myślę że jeśli b12 bylo blisko dolnej granicy, to zdecyduj się na milgamme. Nie zaszkodzi, a jeśli da kopa tak jak mi daly b 12, to bedzie to oznaczac ze jednak bylo Ci to potrzebne.
Z lekarzami niestety różnie bywa. Paradoksalnie najbardziej myslacego neurologa mialam do tej pory w mojej malenkiej wiosce. Nie leczy mnie juz, ale zawsze pomoze i stara sie doradzic a nie zbyć.
Reszta mam wrażenie że tylko czeka na kolejny rzut, diagnoze i kase za wrzucenie mnie do jakiegos eksperymentu. Moge byc niesprawiedliwa, ale tak jakos to odczuwam.
edyta - 2011-07-05, 20:38
:
Witam,
Chciałabym się z Wami czymś podzielić:
Dzisiaj na badaniu kontrolnym dowiedziałam się, że od września badanie jest automatycznie przedłużone na rok z maksymalną dawką leku ( do tej pory nie było wiadomo czy biorę dawkę 7 czy 14 ) - od września na pewno 14. Jak już wcześniej wspominałam, zastanawiałam się nad rezygnacją z badania, ewentualnie doprowadzenia obecnego do końca ( zakończenie na początku przyszłego roku ). Teraz mam temat do przemyślenia.
Dzisiejsze badanie obejmowało również usg wątroby i trzustki - wygląda ok, badanie krwi i moczu robione są w Szwajcarii także wyniki będą za kilka dni - ale ostatnie sprzed 6 tygodni były ok.
Trudno ocenić jest efekty działania Teriflunomide ( tak nazywa się ten specyfik ). Zrobiłam i robię dla siebie tak wiele różnych rzeczy , że swoje dobre samopoczucie zawdzięczam chyba całej tej działalności - wszystko co wymieniłam w moim pierwszym poście. Dodatkowo jestem w trakcie wyrzucania amalgamatów po czym zajmę się usuwaniem rtęci z organizmu. Oczywiście , nikt nie zdecyduje za mnie , co mam zrobić , choć tak byłoby najłatwiej :). A co Wy o tym sądzicie?
Myślę, że warto byłoby pokusić się o rezonans kontrolny, by sprawdzić , jak tam moje zmiany w szyjnym, piersiowym i niewielkie punkciki w mózgu.
Moja sprawność fizyczna - jeśli powołać się na skalę EDDS - 1 - czyli pewne dyskretne , ledwie wyczuwalne deficyty neurologiczne, związane z osłabieniem mięśni nóg i rąk . Muszę przyznać, że moja siła mięśni nigdy nie była porażająca, ale myślę , że początki osteopenii też dają efekt osłabienia kości i mięśni. Zaczęłam brać preparat Mocne Kości x2, który zawiera: Wapń 600mg, Witamina D35ug, Witamina C - 40 mg, Witamina K 80ug.
Co jeszcze mogłabym zrobić , by wzmocnić kości i mięśnie? Czytałam, że szprotki wraz z ośćmi są jednym z lepszych źródeł, ale czy z kolei nie są również źródłem rtęci jak w przypadku puszkowanego tuńczyka?
I oczywiście popijam 7 łyżek oleju z ogórecznika + 3 łyżki oleju lnianego o różnych porach: czasami oczywiście mieszam z sałatkami, surówkami, tofu, chlebem żytnim itp, ale czasami po prostu nie mam na to czasu i piję ten olej na żywca.
Czy jest ktoś na forum, kto przebrnął przez taką terapię "olejową" przynajmniej rok i może zdradzić jej efekty ?
Pozdrawiam
tomakin - 2011-07-06, 01:39
:
Ten preparat jest koszmarnie drogi i niewiele daje. Jest w tym dziale temat "zwiększamy gęstość kości" czy jakoś tak, tam opisałem wszystko, co faktycznie ma sens i jest w miarę tanie.

Aha, jeszcze raz zwracam uwagę - na "szybką" poprawę mieszanka omega 3, urydyny (czyli pasty drożdżowej) oraz choliny (czyli lecytyny sojowej) i ewentualnie inozytolu jest po prostu niezastąpiona. Tyle, że powinny być odpowiednio duże dawki, zwłaszcza choliny.

Odnośnie leku nic nie mogę sugerować, powiem tylko, że po tym co zrobiłaś, wyniki będą kompletnie niemiarodajne. Prawdopodobnie popsułabyś badanie, dając fałszywie wysoki wskaźnik skuteczności tego leku.
edyta - 2011-07-21, 19:45
:
Witam,
Już prawie miesiąc trwa moja kuracja olejem z ogórecznika. 1,5 łyżki dziennie jest bardzo znośną dawką choć smak tego specyfiku jest rzeczywiście fatalny. Rozumiem, że warto byłoby też popijać olej lniany, by nie przedobrzyć z Omega 6.
Na mleko , mięso i gluten - dalej szlaban.
Połykam też 5 łyżeczek lecytyny sojowej dziennie dr Soya.
Chciałabym zapytać o pastę drożdżową : przyznam, że wolałabym jeść "surowe drożdże" niż pichcić, czy to robi jakąkolwiek różnicę?
Dzisiaj byłam u dentysty, gdzie między innymi miałam usunąć ostatni amalgamat, ale muszę odwlec tę decyzję o co najmniej kilka miesięcy - związane to jest z bardzo kosztownym zabiegiem periodontologicznym oraz założeniem korony. Dentystka zauważyła / po czasowym wypełnieniu / , że znacznie się przez trzy tygodnie przebarwiły zęby . Zastanawiałyśmy się nad przyczyną: kawę piję jedną z mlekiem, nie piję herbaty, czerwonego wina. Czasami używam curry. Zęby myję praktycznie po każdym posiłku. Wydaje mi się, że powodem może być albo olej z ogórecznika albo ostropest. co o tym sądzicie?
W zeszłym tygodniu miałam też badanie densytometryczne : wprawdzie nie odebrałam jeszcze wyników, ale osoba przeprowadzająca badanie stwierdziła, że gęstość kości zwiększyła się w porównaniu z tym, co było w czerwcu zeszłego roku. Przyłożyła się do tego pewnie suplementacja witaminy D. Zamierzam jeszcze nabyć witaminę K firmy Solgar.
Od piątku dawka 5 zastrzyków Milgammy.
Pewnie się powtórzę, ale chciałabym zapytać, czy ktoś z obecnych na forum stosuje dietę "ogórecznikową" i z jakim skutkiem?
Pozdrawiam
tomakin - 2011-07-21, 22:55
:
Tu na forum są dwie osoby z SM i obydwie stosują (Ty i moderatorka), był jeszcze jeden gość - ale pewnie już przestał, to było parę lat temu i z tego co słyszałem, choroba całkowicie się wtedy zatrzymała, a jako że to był początek - ciężko mówić, czy coś się cofnęło, bo nie miało za bardzo co.

Tej lecytyny to trochę chyba za mało, no ale trudno. Dodaj koniecznie olej lniany, on działa synergicznie z lecytyną i drożdżami. Jeszcze jedna synergicznie działająca substancja to inozytol, ale on jest najmniej istotny z tej grupy.

Drożdże MUSZĄ być przynajmniej przez chwilę gotowane, żeby je zabić.

Ani ostropest, ani olej z ogórecznika nie mogą, z tego co wiem, powodować żadnych zmian zabarwienia zębów. No, teoretycznie mogą powodować wyciąganie wapnia z zębów i odkładanie go w ważniejszych miejscach, ale to teoretyczna możliwość.

Nie kupuj tej K z solgaru, a jak już - to na ebay, gdzie jest dosłownie kilka razy tańsza.
edyta - 2011-07-25, 21:37
:
Witam,
Lecytynę mogę podwoić: 10 łyżeczek dziennie.
Mam też tę witaminę K2 z Solgaru - jedna dziennie.
Chyba zacznę prowadzić dziennik żeby to wszystko spamiętać :)
Muszę się przyznać, że przez około 3 tygodnie prawie systematycznie piłam jakieś 6 łyżek oleju z ogórecznika dziennie - przyczyna prozaiczna , nie wiem gdzie i jak ale byłam pewna, że tak właśnie ma być ( chyba dieta dr budwig tak mnie zmyliła ) , dopiero kilka dni temu dotarło do mnie, gdy po raz kolejny przeczytałam artykuł na forum dotarło do mnie , że to ma być około 1,5 łyżki. Mam nadzieję, że nie przedobrzyłam ! :)
edyta - 2011-07-26, 13:05
:
Witam,
Mam pytanie w związku z moim poprzednim postem:
- czy można przedawkować nasz ogórecznik ?
- czy można przedawkować witaminę B ? ( wzięłam 4 zastrzyki Milgammy ) regenerujaco , co prawda mój poziom witaminy B12 waha sie obecnie w górnych granicach, ale postanowiłam jeszcze trochę dołozyć właśnie w formie tych zastrzyków .
Pytam, bo zastanawiam się czy aby nie przedobrzyłam z czymś: od kilku dni bolą mnie nogi .
Około 3 tygodni temu wyzbyłam się tez prawie wszystkich amalgamatów, zostawiając sobie tylko jeden z powodów wspomnianych we wcześniejszych wpisach - może te nagłe pozbycie się 5 plomb wywołało taki efekt?
Zastanawiałam się, czy ktos z Was ma coś w rodzaju "barometru" w ciele, który reaguje na wszelkie sytuacje stresowe itp. - u mnie takim barometrem są właśnie nogi . Pewnie ten kilkudniowy ból zrzuciłabym na sytuacje stresowe, ale pojawiły się powyższe wątpliowści związane z "przedobrzeniem".
Od dnia dzisiejszego rozpoczynam badanie kliniczne , o którym tez pisałam wcześniej - może mój organizm wlaśne na to zareagował : zastanawiałam się mocno czy kontynuowac czy nie i cały czas o tym rozmyślałam.... ech decyzje ...
Spotkałam dzisiaj na badaniach wstępnych osoby, które też rozpoczynają to badanie , zagadałam co jeszcze robią dla siebie. Moje zdziwienie było spore: właściwie zdały sie tylko na lekarzy i medycynę - żadna z nich nie stosuje żadnej diety , nie słyszały o CCSVI, o deficytach witamin D i B, itd. i spokojnie sobie jedzą mięsko i nabiał i zastanawiają się co będzie, jak sie badanie skończy....Jakoś mi było niezręcznie wyjeżdżać ze wszystkimi znanymi mi teoriami. Życzę im zdrowia równie mocno jak sobie samej ! :)
Chaotycznie jak zwykle :)
Pozdrawiam
krowa - 2011-07-26, 15:44
:
Ja stosuję wiesiołek zamiast ogórecznika, właściwie nie wiem dlaczego. Jak kupowałam pierwszą partię to był tylko wiesiołek i tak już zostało.

To, że chorzy nie słyszeli o innych metodach leczenia niż te polecane przez lekarzy, to mnie akurat nie dziwi :roll:

Gdyby ktoś pytał, czuję się dobrze, choć ręce nadal drętwe, raz mniej raz bardziej, ale jest ok :)

Co jakiś czas wracam do tematu, bo również zapominam o wielu rzeczach, które powinnam stosować. Może dzienniczek to dobry pomysł...
tomakin - 2011-07-27, 00:17
:
Yh, w skrócie

- ogórecznika nie przedobrzysz, tyle że po prostu nie przyswoi się nadmiar, a to dość drogie
- niektóre witaminy z grupy B można przedawkować, niekiedy konsekwencje są bardzo poważne. Szczególnie dotyczy to zastrzyków.
edyta - 2011-07-27, 11:51
:
Raczej nie podejrzewam siebie o hiperwitaminozę.
Nie jem mięsa od dłuższego czasum wcześniej przez kilka lat jadłam właściwie śladowe ilości.
Od kilku miesięcy przyjmuję 1 x tabletke B12 Solgara oraz 1 tabletkę Bcomplex.
Zastrzyków Milgammy wzięłam teraz tylko 4 sztuki ( ostatni raz miałam partię 10 zastrzyków 3 lata temu .
Z tego co czytałam, najniebezpieczniej jest przedawkować B6 - pirydoksynę.
tomakin - 2011-07-28, 03:59
:
No, jak nie podejrzewasz - to spoko, chociaż pewnie wolałabyś usłyszeć, że problemy z nogami to od nich, heh. Witamina B6 poniżej 100 mg nie powinna zaszkodzić, policz ile jej jesz (i pamiętaj, że jest np w tabletkach z magnezem).

A lista z suplami rozpisanymi na pory dnia to naprawdę bardzo dobry pomysł. Raz jeszcze przypomnę o mieszance lecytyna / omega 3 / urydyna, w odpowiednio dużych dawkach. Naprawdę ciężko przecenić korzyści z takiego zestawu. Sam go sobie teraz robię i poprawa funkcjonowania mózgu jest gigantyczna, wcześniej nauka utworu na gitarę zajmowała mi kilka dni, teraz niekiedy kilkanaście minut.
edyta - 2011-07-29, 10:15
:
Pewnie bym wolała... :) ale sytuacja się poprawia. Jestem też osobą "wysoce niskociśnieniową" i obecna sytuacja pogodowa też może mieszać w samopoczuciu.
Jak już pewnie pisałam - podwoiłam dawkę lecytyny sojowej Dr Soya do 10 łyżek dziennie. Ze składu tego specyfiku wynika, że dostarczam sobie tym samym ok 7,2 g NNKT oraz 675 mg fosforu dziennie. Niestety, nie podano ile w tym choliny. Zalecane dzienne spozycie na ulotce to 3 łyżeczki dziennie... Wydaje mi się, że to właśnie ten żółty kolor lecytyny jest powodem przebarwień zębów, także warto po każdym jej spożyciu umyć zęby ( soda oczyszczona jest dość skutecznym specyfikiem wybielającym ). Jest to także do wyczyszczenia w gabiniecie dentystycznym. Co do kwasów Omega 3, popijam sobie też olej lniany w ilosci 2-3 łyżek dziennie. Czy te wszystkie zdrowotne specyfiki muszą być tak paskudne ! I jeszcze te drożdże - zaczynam dzisiaj. Co oznaczają "odpowiednio duże dawki", ile tych drożdzy dziennie należałoby spożyć ? NNKT są tez w orzechach włoskich - mam fantastyczne z ogrodu, więc zjadam kilka dziennie. I ryby, które staram się jeść dwa-trzy razy tygodniowo - makrela, sledzie, łosoś : pewnie uslyszę o zanieczyszczeniach mórz, rtęci , itp, ale nie jestem w stanie sobie tych drobnych ilości odmówić. Do każdego posiłku, o ile nie zapomnę, dorzucam olej z ogórecznika, ostropest, czarnuszkę lub kolendrę.
tomakin - 2011-07-29, 14:10
:
Nie mam pojęcia, ile drożdży - nie udało mi się tego ustalić. Dwa razy dziennie kanapki z takim cudem powinny dać odpowiednią ilość. Ale omega 3 zwiększ, bo to trochę za mało jak na taką terapię.
edyta - 2011-08-04, 10:07
:
Witam, mam pytanie o rwę ramienną/barkową - nie wiem do którego tematu tu zajrzeć, a coś mi się wydaje , że albo mnie to własnie dopadło albo mnie najprawdopodobniej przewiało - przeciągi w pracy, przeciągi w aucie...
dokucza mi prawostronny ból : szyja, kark, prawa ręka, ból przy obrotach . Wczoraj nasmarowałam się maścią ketoprom, ale z tego , co zdążyłam wyczytać należałoby wybrać się do neurologa . A może jakiś masaż by pomógł?
Pozdrawiam
edyta - 2011-08-07, 14:13
:
Witam,
pomógł masaż, ćwiczenia, ketoprom .... :)
Pozdrawiam
krowa - 2011-08-11, 19:58
:
jak mnie wkurza że z rozpiski nie wiem do końca ile czego brać :(
tomakin - 2011-08-12, 15:35
:
rozpisz rozpiskę i poka!
krowa - 2011-08-12, 19:29
:
No doooooooooobra.
To jadymy.

Olej lniany - 6 łyżek
olej z wiesiołka lub ogórecznika - 2 łyżki
Devikap - 8-10 kropli, jak mi sie tam naleje (to około 4000-5000)
B compleks - 1 tabs (ta najmocniejsza, po setce wszystkiego a nawet wqięcej)
alfa liponowy - 3x100 mg
miedź 2x3 ml
cynk 3x4ml
ostropest mielony - 2x po jednej łyżce
kolendra - łyżeczka, czasami mniej, często w ogóle bo to po prostu obrzydliwe
beta alanina - tak z 2 małe miareczki więc chyba około 2 g
lecytyna - jak przyjdzie to bede brac 20 g w proszku, mialam w tabsach to brałam z 5 dziennie
inozytol - tego jeszcze nie mialam, ale jak przyjdą tabsy to licze 2x900
urydyna - około pół paczki drożdży
vit E - 2x1000
B12 - 1 tabletka
B12 - zastrzyk rqaz na 2 tygodnie
magnez - jak mi sie łyknie ale tak do 600 dziennie
Vit C - jak mi sie rozpuści, tak z 3 razy dziennie po pół łyżeczki

Często o czymś zapominam, szczególnie o miedzi i cynku, beta alaninie, o kolendrze zapominam celowo.
tomakin - 2011-08-12, 19:50
:
git, tak powinno to mniej więcej wyglądać. Brakuje jodu, brakuje odrobiny wapnia żeby zrównoważyć taką ilość magnezu (magnez może wypłukiwać wapń), a inozytol to kup w paczce 100 gramowej, na ebay, wychodzi tak z 5 razy taniej.

Lecytyna jest najważniejsza w tej pierwszej fazie, 20 gramów to nawet trochę mało.
krowa - 2011-08-12, 19:55
:
na temat inozytolu z ebaja chyba rozmawialiśmy ostatnio, sieroto...
ile tego jodu?
ile tego wapnia? Musi być z tabletek?
tomakin - 2011-08-12, 20:42
:
bo ja pamiętam o czym gadałem z każdą z kilkudziesięciu osób które jednocześnie mnie o jakieś suple, diety, badania i terapie pytają...

jod - jak w temacie "ile jodu", zacznij od 1/2 czy nawet 1/3 kropli jodyny bądź płynu Lugola dziennie. Stopniowo zwiększaj, obserwując czy nie ma skutków ubocznych.

Wapń - najlepiej kupić węglan wapnia spożywczy, tak z kilogram albo pół i będzie za 10 zł na rok suplementacji. Z tabletkami się nie wypłacisz. Myślę, że 500 mg dziennie starczy, więcej raczej nie ma sensu jeśli nie ma diagnozy odwapnienia kości.
tomakin - 2011-08-12, 20:45
:
I w nowym poście - kupiłem olej wiesiołkowy z Efavitu, prostu od producenta (w sklepie firmowym). Szybko przysłali, a jakże, usługa pierwsza klasa. Ale coś mi nie gra - smak jest całkowicie inny, niż tych olei które wcześniej kupowałem w sklepie ze zdrową żywnością, zarówno efavit jak i oleofarm. Te kupione w sklepie były... no, po prostu ohydne. Ze sklepu firmowego - niesamowity, dobry smak. Kolor się zgadza, ale smak i zapach kompletnie inne. I nie wiem teraz, czy nalali do butelki czegoś innego (celowo bądź przypadkiem), czy po prostu w sklepie był olej nadpsuty.
krowa - 2011-08-15, 22:57
:
Wypadanie włosów? Hardkorowe?
Popytałam koleżanki, one w chwili obecnej też często mają ten problem, więc może to pora roku.
Ale mi wypadają naprawdę NIEWIARYGODNIE BARDZO! One też tak twierdzą, ale nie wiem czy wiedzą co mam na myśli. Po każdym czesanie grzebień jest pełny włosów. To trwa około 3 tygodnie, może trochę więcej... Co jest grane? Czy umrę?
justice - 2011-08-16, 00:16
:
krowa napisał/a:
Wypadanie włosów? Hardkorowe?
Popytałam koleżanki, one w chwili obecnej też często mają ten problem, więc może to pora roku.
Ale mi wypadają naprawdę NIEWIARYGODNIE BARDZO! One też tak twierdzą, ale nie wiem czy wiedzą co mam na myśli. Po każdym czesanie grzebień jest pełny włosów. To trwa około 3 tygodnie, może trochę więcej... Co jest grane? Czy umrę?


Jakby było połączone z pojawieniem się bóli w okolicach wątroby (prawe podżebrze) i bólami stawów przy zginaniu, można by podejrzewać zatrucie. A może efekt odtruwania i wydalania toksyn? Jeśli tylko włosy, to ciężko zgadnąć, może być zachwianie równowagi jakichś składników, hormonów ...

Też mam problem z wypadaniem włosów, ale u mnie to się ciągnie od lat. Zastanawiam się czasem nad jodem.
edyta - 2011-08-16, 15:45
:
Witam,
Jak dwa lata temu zaczynałam badanie kliniczne, włosy zaczęły mi wypadać garściami. Rano pełna poduszka, o tym, co działo się podczas mycia i rozczesywania - nie będę nawet wspominać....
Aż ktoś dał mi taką oto magiczną recepturę:
- 2 żółtka,
- 8 kropli witaminy A ( w małych buteleczkach sprzedawana na receptę ) - jak wrócę do domu, podam dokładne dane,
- "na oko " 1/4 szklanki żywej nafty - tylko nie kosmetycznej nafty z apteki! , ale takiej tradycyjnej do lamp naftowych, którą kupić można w każdym supermarkecie obok farb lub sklepie ogrodniczym

Mieszamy to wszystko aż do uzyskania jednorodnej mazi, po czym ( uzywając jednorazowych rękawic ) rozprowadzamy po włosach bardzo dokładnie wmasowując specyfik przede wszystkim w skórę głowy. Jak juz go rozprowadzimy, nakładamy foliowy jednorazowy czepek ( ok. 1,50 pln ), owijamy ręcznikiem i tak przez pół godziny rozkoszujemy się aromatem nafty ! :) ( ja akurat lubię, ale zdaje sobie sprawę, że dla wielu osób nafta, tak jak benzyna czy farby śmierdzi okrutnie ).
Oczywiście nie muszę pewnie pisać, że nie wybieramy się na slońce po takim zabiegu. Jest to raczej kuracja na miesiące jesienne, zimowe lub wczesną wiosną , wieczorową porą.
Po pół godziny zmywamy ciepłą wodą. Nie używamy już wtedy żadnych szamponów czy odżywek. Włosy normalnie myjemy dopiero rano. Włosy nabierają blasku juz po pierwszej/ drugiej kuracji. Przyznam, że ja stosowałam ją w miarę regularnie przez kilka miesięcy. Oprócz tego, że włosy przestały mi wypadać, stały się "silniejsze" , to jeszcze widzę ( i mój fryzjer również ) nowe ! Zamierzam na jesieni/zimą znowu przeprowadzić serię kuracji. Sądzę, że warto spróbować. Mnie pomogło.
tomakin - 2011-08-17, 05:11
:
ja stawiam po prostu na stres. Bardzo mocny stres powoduje po jakimś czasie masowe wypadanie włosów, jest nawet na to jakaś medyczna nazwa. Tak ma się np po wypadku samochodowym, po śmierci bliskiej osoby czy właśnie po usłyszeniu (i poczuciu na sobie) ciężkiej choroby.

oczywiście w przypadku wszelkiego rodzaju niedoborów czy zatruć też włosy lecą, dlatego jest to istotny objaw, w tym wypadku najistotniejsze jest to, że masowe wypadanie występuje po infekcji wirusem / bakterią, a taka infekcja może naśladować objawy stwardnienia rozsianego.

w przypadku tego typu łysienia wywołanego stresem / chorobą występuje ono w ciągu 3 miesięcy od jego pojawienia się i mija samoistnie w ciągu 2-3 następnych, włosy potem odrastają.
Herbonlife - 2011-08-17, 11:38
:
Mi kiedyś wypadało wiele włosów, właśnie wtedy byłam osobą bardzo zestresowaną. Zmieniłam trochę swój charakter, styl zycia i włosy też mi wypadają, ale oczywiście naturalnie.
edyta - 2011-08-17, 18:02
:
Witam,
Ja oczywiście poleciłam jak podziałać na zewnętrze:), choć myślę, że masaż skóry głowy śmierdzącą odżywką z naftą też zrobił swoje. Te krople, o których wspominałam we wcześniejszym poście to Vitaminum A Medana.
A wnętrze.... cóż, dla mnie przystąpienie do badania , początki z diagnozą itp itd dostarczyły sporo stresu, który zaczął pozbawiać mnie włosów w dość szybkim tempie. Zaczęłam przyjmować witaminę D, stosować maskę z naftą i tabletki Hairkare firmy LifePlan ( w skład której wchodzi Cholina 200mg, Inozytol 150 mcg, kwas pantotenowy 100mg, Niacyna B3 18mg, kwas aminobenzoesowy 30mg, Cynk 10mg, Żelazo 8mg, Miedź 2 mg, Kwas foliowy 200mcg, Mangan 1mg, Biotyna 100 mcg, Witamina B12 1 mcg ). Tę kurację zaczęłam stosować około września 2009 przez kilka miesięcy. Pomogła.
Od czerwca 2011 jestem na "diecie ogórecznikowej" . Nie było powtórki z wypadaniem włosów.
edyta - 2011-08-26, 12:31
:
Witam,
Chyba gorszy dzień dzisiaj - bolą mnie nogi , a zawsze gdy bolą nogi, budzi się lęk. I machina się nakręca. Staram się tłumaczyć sobie, że wszystko ok, że to minie , że bywają różne dni. Może to efekty uboczne leku z badania klinicznego? Nie wiem, czy dodawałam , jak się nazywa: Teriflunomide. A może są to skutki wypłukiwania rtęci z organizmu?
Zastanawialam się, czy może nie zrobić sobie krótkiej przerwy w tej suplementacji i zobaczyć, jak działa organizm tylko na żywności i olejach. Przyznać muszę, że olej ogórecznikowy to ambrozja w porównaniu z lnianym, po którym mam odruch wymiotny. Ponieważ nie mogę jeść produktów mleczarskim, nie robię też pasty budwigowej i musze ten olej spozywać praktycznie "na żywca".
A może do tej terapii dodać sobie gaz rozwselający?
MOPy - 2011-08-26, 22:40
:
Przecież olej lniany jest bardzo dobry w smaku. Jest rewelacyjny wrecz..!
a jak smakuje z ziemniakami ...niebo w gebie...Pije go na żywca i od razu nie połykam tylko mamlam...szkoda tego smaku..
krowa - 2011-08-28, 12:14
:
Tomakin, skąd Ci się wzięła ta urydyna w ogóle?
tomakin - 2011-08-28, 14:11
:
z mądrych źródeł!

ma być i koniec.
krowa - 2011-08-29, 11:07
:
a moze jednak cos wiecej? :(
edyta - 2011-08-29, 20:22
:
Witam,
Odebrałam wreszcie badanie densytometryczne z lipca 2011:
BMD zmierzone w AP Spine L1-L4 wynosi 0,990 g/cm2. T-score stanowi -1,6 odchylenia standardowego (SD).
Wynik pacjenta świadczy o osteopenii wg kryteriów WHO ( najważniejsze , że jest ciut ciut lepiej niż w zeszłym roku )
I co tu robić: witaminę D przyjmuję, witaminę K przyjmuję, nabiału nie jej , mięsa nie jem , czy mam zacząć jeść kruszone skorupki jajek? :)
tomakin - 2011-09-03, 00:51
:
Wszystko masz rozpisane w temacie o leczeniu osteoporozy, założyłem taki w dziale z artykułami. Najważniejszy jest kwas gamma-linolenowy (czyli olej z wiesiołka, który już spożywasz), do tego wapń i magnez, nie od rzeczy byłaby też witamina K2 - ze względu na jej potężne działanie odtykające zapchane tętnice. Tyle, że K2 to droooga impreza.
edyta - 2011-09-03, 07:52
:
Witam,
Witaminę K2 ( MK7 ) 100ug firmy Solgar - 1 tabletka dziennie, spożywam już od miesiąca.
edyta - 2011-09-03, 17:21
:
Czy temat dot. osteoporozy to : " Jak zwiększyć gęstość kości?" . Przyznam, że tematu o konkretnej nazwie osteoporoza nie mogłam znaleźć . Mam też pytanie, czy przy obniżonej gęstości kości mogą być osłabione mięśnie nóg i rąk - abstrahując od odchodzącego w niepamięć SM-ka?
tomakin - 2011-09-05, 05:26
:
nie tyle mogą, co MUSZĄ być osłabione, aczkolwiek to obniżenie gęstości musiałoby być raczej nieco większe. No i nie wiadomo, jak masz na innych kościach.

Ten solgar to okropnie drogi wynalazek, na ebay można kupić kilkukrotnie taniej, a z USA można sprowadzić MK4 w podobnej cenie co solgarowe MK7 (180 zł 180 kapsułek, 90 zł 60, wliczone koszty wysyłki), tyle że w jednej kapsułce masz 5000 mcg, a nie 100.

Póki co wyniki badań są niejednoznaczne i ciężko wybrać, czy lepsze jest MK4 czy MK7. Ja osobiście skłaniam się raczej ku MK4.

ps. tak, chodzi o temat o gęstości kości - to to samo co osteoporoza.
edyta - 2011-09-06, 19:38
:
Witam,
Jeśli chodzi o badanie densytometryczne, to może opiszę je w całości:
AP Spine L1-L4 - BMD 0,990G/cm3 ( tu właśnie jest odchylenie stadardowe )
Left Femur Neck - BMD 0,921g/cm3
Left Femur Total - BMD 0,936

Ponadto odebrałam badania kontrolne tarczycy:
TSH ( test trzeciej generacji ) - 1,130uIU/ml ( norma 0,270 - 4,200 )
FT4 - 1,18 ng/dl - 0,93-1,70
Czyli od czerwca w tych wynikach niewiele się zmieniło : trochę obniżyło się TSH i bardzo nieznacznie wzrosło FT4. Kontynuuję branie selenu +wit.E oraz jodu ( Jodid 100ug - 1 tabletka ).

W związku z bólami kręgosłupa i nóg ( praca głównie siedząca , samochód ) wybrałam się również na wizytę do polecanego przez koleżanki fizjoterapeuty. Przejrzał całe portfolio rezonansów magnetycznych ( zrobionych podczas diagnostyki w szpitalu w 2009 ) , wyniki badania densytometrycznego i wreszcie mnie samą : przyznam, że przyłożył się gość do badania. Mam słabszą prawą nogę, ale to akurat wiem - efekt rzutu z maja 2009 - przez kilka miesięcy miałam tak zwaną opadającą stopę i taki mam rezultat. Chodziłam w zeszłym roku na rehabilitację, sama trochę ćwiczę w domu i na co dzień praktycznie nie odczuwam tej słabości , ale jesli można cokolwiek usprawnić - a podobno można: ruchomość w stawach, elastyczność itp. - to wchodzę w to. Czyli oprócz diety, suplementów dojdzie jeszcze rehabilitacja i ćwiczenia i może wreszcie zmobilizuję się do regularnego nordic walking :)

Jak prawidłowo zabić drożdże, czy już może pytałam ?
Pozdrawiam
tomakin - 2011-09-09, 16:57
:
ugotować, samo sparzenie wrzątkiem może nie zabić wszystkich. A najlepiej zrobić pastę drożdżową, taką z majerankiem. Niebo w gębie...
edyta - 2011-09-24, 21:07
:
Witam,
Tym razem może z dość nietypowym pytaniem w tym temacie, ale ponieważ organizm to naczynie połączone...:: od kilku miesięcy zauważyłam, że podczas pierwszych dwu dni miesiączki dokuczają mi bóle nóg . Zerkałam na różne fora, gdzie kobiety piszą, że również zdarza im się taka przypadłość. Miesiączki mam raczej regularne, mniej niż bardziej obfite. Padały teorie: brak żelaza, brak magnezu, taki urok.......
Magnez przyjmuję regularnie, żelazo ..... dawno nie badałam, ale wydaj mi się, że stosując dietę leczniczą na SM od kilku miesięcy nie powinno mi go zabraknąć. Co więc może być przyczyną?
Aha, i jeszcze jedno: jak pisałam w jednym z moich ostatnich postów, udałam się do rehabilitanta, który rozpoczął "rozluźnianie" moich do granic możliwości napiętych mięśni a właściwie to wszelkie granice zostały już przekroczone. Pospinane wszystko: barki, kręgosłup, nogi...... A to podobno przede wszystkim efekt kilkuletniego stresu który ostatnio rozpanoszył się w moim życiu. Po kilku seansach już czuję poprawę , chociaż masaż relaksacyjny to to nie jest :)
tomakin - 2011-09-24, 23:10
:
witamina D wpływa zarówno na żelazo, jak i na magnez. Innymi słowy, po jej uzupełnieniu mogą pojawić się objawy niedoboru, który wcześniej był obecny ale nie dawał objawów.
justice - 2011-09-25, 16:51
:
edyta - jeśli masz skłonności do stresowania się (a piszesz o tym), to możesz potrzebować dużo więcej magnezu, a jeśli do tego jeszcze ktoś ma np złe wchłanianie, złe przyswajanie, to może być skazany na częste suplementowanie
Podobnie może być z wapniem.
edyta - 2011-10-01, 18:23
:
Witam,
Od czerwca jestem na diecie "ogórecznikowej". Nie jem mięsa, nie jem produktów mlecznych ( chyba że mleko do kawy ) , obecnie suplementuję B12, K, magnez, cynk+miedź, cholina, inozytol, selen i jod. Ostatnio badana witamina D podskoczyła do 33. Od sierpnia uczestniczę w kolejnym badaniu klinicznym leku Teriflunomide 14 mg. Staram się jeść wszystko, co zawiera tak potrzebne mi kwasy Omega3, wapń, magnez.... Nie piję , nie palę ( może powinnam zacząć podążając za powiedzeniem "Kto pije i pali ten nie ma robali" :)
I wszystko idzie dobrze....... Ale są dni, kiedy bolą mnie nogi - to jedyna rzecz, która mi dokucza i nie będę ukrywać, że o nie najbardziej się boję ( nadmienię, że takie bóle są wymieniane jako skutki uboczne leku ) Wiem, że psychika tu działa, a że jestem osobą bardzo wrażliwą i latwo się stresuję , więc każdy taki dzień z bólem wybija mnie z rytmu i sieje lęk.... Ostatnio zaczęłam chodzić na rehabilitację i moje do granic możliwości spięte mięśnie są chyba wynikiem mojej "stresującej" osobowości i ostatnich dość trudnych lat.
W takie dni ratuję się melisą i neopersenem.
Jutro wyjeżdżam na urlop - pierwszy od 2,5 roku , od momentu, kiedy pierwszy ( i ostatni raz!!! )zetknęłam się z chorobą a było to na wyjeździe poza krajem. Stąd też pewnie mój lęk i ból nóg - teraz też wyjeżdżam za granicę - chyba się boję, ale muszę oswajać swoje demony ! ! Właściwie nie piszę z niczym konkretnym, chyba chciałam się wygadać...... Może macie dla mnie jakieś rady ?
dc - 2011-10-01, 21:07
:
Rzuć kaffke, taka moja rada..zwłaszcza jak jesteś osobą podatną na stany nerwowe..
pzdr.
tomakin - 2011-10-01, 21:26
:
Już pisałem, że te testy w których bierzesz udział zostaną całkowicie zakłamane przez terapię, którą sobie sama robisz. Możliwe, że JEDYNE co Ci teraz dolega, to skutki uboczne leku.

No ale to takie moje prywatne zdanie.
krowa - 2011-10-03, 14:50
:
Słuchajcie, znalazłam fajny preparat witaminowy http://allegro.pl/mega-10...1802942878.html . Czy warto może brać co drugi dzień na zmianę z bkompleks?
tomakin - 2011-10-03, 18:29
:
Pogrzało ich z tym selenem? Powyżej 800 mcg można spodziewać się już skutków ubocznych przedawkowania, czy raczej występują dość często. Jak już takie wynalazki, to tylko z dużą dawką jodu, który zniweluje toksyczność selenu. I faktycznie co drugi dzień.
edyta - 2011-10-16, 15:11
:
Witam,
Powróciłam z urlopu. Dwa tygodnie bez ogórecznika:) Leki i suplementy - z tym bywało różnie. Dieta - ciągle bez mięsa i nabiału :) za to ciągle moja ulubiona kuchnia tajska i hinduska czyli pyszna ciecierzyca, warzywa i przyprawy !
We wtorek dociera porcja nowego ogórecznika + dalsza porcja leków i suplementacji.
Zanim się jednak za to zabiorę, chciałabym zapytać Ciebie, Tomakin, jak sądzisz, jakie dawki powinnam sobie tym razem ustawić ( boję się, że mogę przeciążyć wątrobę, która pracuje obecnie o.k. - tak wynika z ciągłego monitorowania w badaniu klinicznym ) .
Zastanawiam się nad następującymi dawkami :
Olej w z ogórecznika - 1,5 łyżki dziennie
Olej lniany - 3 łyżki dziennie

Suplementację lekami podzieliłam na schorzenia :
SM:
Vigantoletten D3 25ug ( 1000 j.m. ) - 1 tabletka dziennie ( w tłuszczach )
( nabyłam też taką samą dawkę vit, D3 w brytyjskim sklepie z suplementami Holland&Barrett : tam takie dawki są bez recepty )
Witamina B12 1000ug - 1 tabletka dziennie ( też Holland&Barret - u nas takie dawki chyba nie do dostania ) do chwili obecnej brałam Solgara 100ug czyli 10 razy mniejszą
Choline & Inositol ( Choline 250 mg oraz Inositol 250 mg) : 2 tabletki dziennie

Kiepska gęstość kości:
Witamina K2 MK7 Solgar - 100 ug - 1 tabletka dziennie ( w tłuszczach )
Witamina C 1000mg - 1 tabletka dziennie
Magnez - zastanawiam się ,czy i ile powinnam
Wapń - zastanawiam się, czy i ile powinnam
Wkrótce zamierzam zbadać poziom magnezu i wapnia, zobaczę , jak się sprawy mają

Tarczyca:
Selen 50ug + 10 mg wit.E - 1 tabletka dziennie ( w tłuszczach )
Jodid - 100ug

Tomakin, jak ma się suplementacja wit d3 do stanu wapnia ? Z tego co pamiętam, zwiększona suplementacja witaminy d3 powoduje wydalanie wapnia z moczem ( co wychodzi chyba przy dziennej zbiórce moczu ), tak więc czy przy suplementacji wit d3 nie warto zabrać się za wapń ? nie chciałabym pomagając sobie w jednej kwestii, zaszkodzić w drugiej ? zdecydowanie muszę poprawić gęstość kości ...

I jeszcze poziom witaminy b12 tak dla mnie istotny: przeczytałam gdzieś, że aby zbadać rzeczywisty stan wit. b12 należy wykonać test na chemiczną homocysteinę, słyszałeś coś o tym?

Powtarzałeś to już wiele razy, że wielce prawdopodobne, że moje różnorakie dolegliwości to po prostu skutki uboczne leku z badania klinicznego. Wierz mi, że myślę o tym cały czas......bo sama jestem chyba podobnego zdania i moja babska intuicja mi to podpowiada a ta rzadko mnie zawodzi , ale.... to ciągle trudna decyzja . We wtorek widzę się z moim neurologiem i zamierzam go poprosić o wykonanie MRI, ostatni miałam w czerwcu 2009, a coś tak czuję, że wiele zmieniło się na lepsze.

Się nagadałam, się chyba stęskniłam po tych dwóch tygodniach :)
Tomakin, napisz proszę co sądzisz o mojej propozycji suplementacji , coś zwiększyć , coś zmniejszyć, coś dodać czy coś wywalić?
Może ktoś jeszcze ma jakieś sugestie za które z góry dziękuję :)

Dziękuję i Pozdrawiam
krowa - 2011-10-17, 00:29
:
Moim zdaniem olejami nie przeciążysz wątroby,. nie ma bata. Tym bardziejże z tego co mówisz odżywiasz się zdrowo :) Ja od początku biorę 5-6 łyżek oleju lnianego i nie miałam żadnego problemu.
Ale niech Tomakin się wypowie bo zaraz dostanę ochrzan od konrado że się wtykam w Tomakina kompetencje ;)
tomakin - 2011-10-18, 18:16
:
Oleje jak oleje, ale...

- selen zwiększ przynajmniej 4 krotnie
- witaminę D zwiększ przynajmniej 5 krotnie, najlepiej 10 krotnie
- witaminę C zwiększ 3 krotnie
- witamina K2 z solgaru NIE powoduje zwiększenia gęstości kości, bo to niewłaściwa forma tej witaminy, o czym już pisałem kilkukrotnie

Ja z moimi 15 000 IU witaminy D dziennie stosuję jakieś 1000 mg wapnia z suplementów + kilkaset mg magnezu, tyle ile uda mi się zapamiętać. Nie wiem, jak to wpłynęło na gęstość kości, wiem, że całkowicie znikły objawy, czyli bóle w 2 miejscach.
tomakin - 2011-10-18, 18:47
:
dorzuciłem info o aluminium.
edyta - 2011-10-18, 20:11
:
Witam,
Dzięki. Skąd ja wezmę taką wielką podziałkę na leki!
Czy powinnam też dorzucić wapń i magnez i w jakich ilościach?
Mam Magnez 250 mg/ tabletka. Wapnia nie posiadam żadnego.
Słyszałam gdzieś o dobroczynnym działaniu zmielonej skorupki jajka na kości ( choć dotyczy to pewnie jajek od kur z "hodowli znajomej" . Słyszeliście coś o tym?
Dowiedziałam się też , że nie można łączyć " za jednym braniem" :
- wapnia z witaminą C ,
- żelaza z wapniem
Zastanawiam się jak działają wszelkie preparaty wielowitaminowe skoro ich działanie często wyklucza się nawzajem, żeby nie powiedzieć szkodzi.
tomakin - 2011-10-18, 22:23
:
(po kolei, sorki za zwięzłą formę):

preparaty wielowitaminowe nie działają.

Nie powinno się łączyć żadnego z tej grupy: wapń, magnez, żelazo, cynk, miedź. Blokują się wzajemnie.

Witamina C znacząco ZWIĘKSZA przyswajalność wapnia.

Skorupki jajek to mit, co prawda trochę pomagają, ale tyle co każdy inny rodzaj wapnia.

No i jeśli nie dorzucisz wapnia, nie będziesz mieć żadnej poprawy gęstości kości. Magnez jest niezbędny do przyswojenia tego wapnia, stosowany sam jeden bez wapnia doprowadzi do jego wypłukania.
edyta - 2011-10-19, 20:10
:
Zostało chyba pytanie zasadnicze: ile tego wapnia i skąd? : załóżmy przy dawce 250 mg magnezu i reszta jak wspomniałeś wyżej ( lub w zbliżonych dawkach ).
tomakin - 2011-10-20, 10:17
:
Magnezu bym przynajmniej 400 dawał, a wapnia - tak około 1000 albo nawet 1500, jeśli celem nadrzędnym jest wzmocnienie kości.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3537648

wapń i magnez są w sumie niezwykle ważnymi suplementami w SM, dwukrotnie zmniejszyły ilość rzutów. Nie oszczędzaj sobie z nimi.

A jaki wapń? Polecam temat "sposób na tanie suplementy", właśnie tam opisałem jak samemu zrobić cytrynian wapnia. Albo np tutaj:

http://vegie.pl/topics79/5113.htm
dell - 2011-10-22, 13:29
:
tomakin napisał/a:


http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3537648

wapń i magnez są w sumie niezwykle ważnymi suplementami w SM, dwukrotnie zmniejszyły ilość rzutów. Nie oszczędzaj sobie z nimi.



Nie wiem czy wiesz ale w tym linku jest napisane, ze to badanie wyszło ze "stajni" Medical Hypotheses, czyli jednego z najmniej powazanych czasopism. Nie wszystko zloto co na medline heh:)

Tak w ogole czy jest ktos z SM, komu pomogly metody polecane przez Tomakina? Jesli jest - to jestem pod wrazeniem. A jesli nie ma, to wlasnie tego sie niestety spodziewalem (ze nie ma).
tomakin - 2011-10-22, 14:47
:
Wszystkie trzy osoby bez żadnego rzutu, no ale SM to takie coś, gdzie ciężko o dowód, bo teoretycznie możliwe, że te rzuty same z siebie zanikły.

Oczywiście, że czasopismo które ośmiela się drukować badanie w którym sprawdza się coś tak taniego jak suplementy wapnia i magnezu nie będzie szanowane. Obecnie szanuje się tylko to, co promuje maksymalnie drogie, w miarę możliwości uzależniające terapie. Ale pomijając czarną propagandę rzucaną na tych, którzy idą pod prąd - badanie było wykonane i dało efekt taki, jaki dało.
dell - 2011-10-22, 16:33
:
tomakin napisał/a:
Oczywiście, że czasopismo które ośmiela się drukować badanie w którym sprawdza się coś tak taniego jak suplementy wapnia i magnezu nie będzie szanowane. Obecnie szanuje się tylko to, co promuje maksymalnie drogie, w miarę możliwości uzależniające terapie. Ale pomijając czarną propagandę rzucaną na tych, którzy idą pod prąd - badanie było wykonane i dało efekt taki, jaki dało.


A mnie w\się wydaje, że dostrzegasz tylko to, co chcesz dostrzegac. Czyli, ze metody "naturalne" cudownie dzialaja na SM. Wybacz ale nie łykam teorii spiskowej, ze naukowcy trzymaja w tajemnicy cudowne dzialanie magnezu, wapnia i witaminy D. Badanie nie ma nawet zadnej grupy kontrolnej, a wnioski opieraja sie tylko na przypuszczaniach, ze niby bez witaminy D, magnezu i wapnia doszloby do wiekszej liczby pogorszen u chorych. Czyli totalne gdybanie.
tomakin - 2011-10-22, 20:57
:
Nikt nie trzyma w tajemnicy niczego. Oczywiście cały czas sieje się propagandę, taka jak np oczernianie czasopism drukujących takie badania, albo wrzucanie każdego kto pisze takie rzeczy jak ja do szufladki z napisem "zwolennicy spiskowych teorii", ale jak chociaż chwilkę się zastanowisz, dojdziesz do tego, że jest to najzwyklejsze w świecie prawo ekonomii. Nikt nie bada magnezu, bo nikomu się to nie opłaci - nikt na tym nie zarobi.
edyta - 2011-10-25, 17:50
:
Witam,
Postanowiłam "opublikować" moje dość rozległe badania sierpniowe:
Chemia:
Alk Phos 45 ( 31-106 U/L)
LDH 150 ( 53-234 U/L)
Urea 3.0 ( 1.4-8.6 mmol/L)
Creatinine 62 ( 31-101 umol/L)
Glucose 4,9 ( 3.9-6,4 mmol/L)
Uric Acid 165 ( 125 - 428 umol/L)
Total Prot 68 ( 33-49 g/L)
Albumin 41 ( 33-49 g/L)
Globulin 27 ( 12-51g/L)
A/G Ratio 1,5 ( 0,6 - 4,1 )
Triglycer 0,52 ( 0,44-1.99 mmol/L )
Cholest 3,40 ( 3,65 - 6,21 mmol/L ) NISKI
CK 118 ( 18-169 U/L)
Sodium 139 ( 132 - 147 mmol/L)
Potassium 3.9 ( 3.4 - 5.4 mmol/L)
Chloride 105 ( 94-112 mmol/L )
Total Bili 9 ( 3-21 umol/L )
ALT(SGPT) 22 (6-34U/L)
AST(SGOT) 24 (9-34 U/L)
GGT 10 (4-49 U/L)

HEMATOLOGIA:
HGB 123 (116-164 g/L)
HCT 0,37 ( 0,34-0,48
RBC 4,0 ( 4,1 - 5,6 TI/L) NISKI
MCH 31 ( 26-34 pq)
WBC 6,32 ( 3.80 - 10.70 GI/L)
Neutrophil 4.58 (1.96-2.23 GI/L)
Lymphocyte 1.17 (0.19-4,28 GI/L)

MOCZ
Spec Grav 1.014 (1.003 - 1.035)
pH 5.0 ( 5.0 - 8.0)
Protein negative
Glucose normal
ketones negative
Bilirubin negative
Urobilin negative

Lipase 28 (0-100 U/L)
Amylase 74 ( 28-100 U/L)

Czyli wynikałoby, że wszystko ok oprócz niskiego cholesterolu i czerwonych krwinek. I co tu o tym sądzić.
Kwas moczowy, o którym czytałam w kilku wpisach na forum w normie.
Pozdrawiam
tomakin - 2011-10-26, 01:43
:
Właśnie o kwasie moczowym chciałem napisać, po czym przewinąłem do końca strony i widzę, że też wspomniałaś :D

Owszem, w normie, ale zobacz, jak blisko dolnej granicy.

http://www.mcc.ca/objecti...lish&loc=values

wg tych norm, masz go poniżej dolnej granicy. Zresztą dlatego mówię ludziom z dziwnymi problemami żeby zbadali kwas moczowy jednocześnie z kreatyniną i mocznikiem, bo regułą jest jego bardzo niski poziom w SM - i jak tak wyjdzie, wiadomo już, że można potwierdzać drogimi, inwazyjnymi badaniami. Krowie powiedziałem żeby to zbadała bodajże zanim trafiła do szpitala, oczywiście nie zbadała, drugi raz powtórzyłem jak z niego wyszła, oczywiście nie zbadała. No bo po co. A jej diagnoza nie jest w 100% potwierdzona i może mieć np zżerającą ją infekcję bakteryjną.

Cholesterolu masz - z tego co widzę - jakieś 130 po przeliczeniu jednostek, czyli wręcz idealnie. W krajach, w których nie je się mięsa i nie pije mleka zakresy cholesterolu są o wiele niższe, niż u nas - tam prawie każdy ma "za niski", w efekcie o wiele rzadziej zapadają na choroby serca. Po prostu europejskie normy cholesterolu są przystosowane do zatrutych mięsem europejczyków, gdyby ustalili je tak, jak się powinno, czyli tak jak wpływa to na ryzyko chorób - 95% ludzi miałoby za wysoki. No to przesunęli normy o kilkadziesiąt punktów w górę i udają, że nic się nie stało...

Owszem, ciężko coś u Ciebie z produkcją krwinek. Ale czemu - nie wiadomo. Zbadaj może ferrytynę, jeśli jeszcze tego nie robiłaś - dobrze pamiętam, że zawsze miałaś dość niską hemoglobinę?
edyta - 2011-10-26, 19:53
:
Zerknęłam na moją hemoglobinę z ostatnich dwóch lat - poziom zbliżony do ostatniego wyniku, czerwonych krwinek również.
Kreatynina wydaje się być na zadawalającym poziomie.
Dlaczego kwas moczowy i mocznik są na tak niskim poziomie?
Próbuję szukać info. w internecie, ale polskie strony są bardzo ubogie w takie informacje.
Znalazłam taki artykuł, który możecie już znać:
www.nhfw.info/multiple-sclerosis
Większość z aspektów poruszanych w tym artykule znalazłam już na stronach vegie.
Nie wiem czy wspominałam, ale od zawsze mam niskie ciśnienie.
I jeszcze jedna rzecz: wzdęcia . Przy mojej raczej skromnej posturze wyglądam czasami jakbym była w dość zaawansowanej ciąży. Chyba nie muszę wspominać o dyskomforcie, jaki to wywołuje. Jem na prawdę niewiele, systematycznie, bez mięsa i bez przetworów mlecznych, unikam też glutenu. Problem ten pojawił się kilka lat temu. Efekt stresu? Pewnie w jakiejś tam mierze też. A może mam po prostu problem z jelitami, trawieniem, wchłanianiem itp, itd. Nie chciałabym wyjść na hipochondryczkę, ale jak dotąd wiele rzeczy zaczyna się układać w całość, jasno udowadniając, że organizm to bardzo połączony mechanizm, gdzie drugie wynika z pierwszego, trzecie z drugiego lub pierwszego albo czwarte ze wszystkich trzech poprzednich.
Ale wracając do wyżej wspomnianego artykułu: dość znaczna część artykułu poświęcona jest właśnie kwasowi moczowemu. Pokazano zależność MS ( czyli za niski kwas moczowy ) / dna moczanowa ( za wysoki ). Czy zatem zwiększenie poziomu kwasu moczowego może być korzystne dla chorych na MS? Zasadną wydaje się być dieta w skład której wchodzi żywność o wysokiej zawartości puryn, np.: szparagi, kalafior, śledzie, sardynki, mięs nie wymieniam choć też podają, szczególnie tzw. podroby.
Wspomniano o dużej roli molibdenu w przekształcaniu puryn w kwas moczowy. Z tego względu nie jest on zalecany dla ludzi z dną ale z MS i owszem.
Nie mogłam jednak znaleźć odpowiedzi, dlaczego kwas moczowy jest na tak niskim poziomie u chorych na MS?
Przymierzam się do wykonania następujących badań:
ferrytyna, magnez, B12, ciekawe czy robią molibden ? i pewnie coś tam jeszcze dorzucę w międzyczasie
tomakin - 2011-10-27, 22:43
:
Tu chodzi raczej o zaburzenie metabolizmu kwasu moczowego, a nie o sztuczne podnoszenie jego poziomu - chociaż fakt, że zwierzęta którym sztucznie ten poziom podniesiono zdaje się miały lekką poprawę.

Czemu jest tak nisko - nie wiem, przypuszczam, że tu gdzieś tkwi rozwiązanie zagadki skąd w ogóle to SM się bierze. Ale nawet nie próbuję tego na własną rękę analizować.

Kup sobie bakterie kwasu mlekowego w aptece, unikaj strączkowych i zwróć uwagę na to, co jesz - niektóre produkty powodują silne gazy u niektórych osób, pewnie uda Ci się wyłapać, które to.

No i na co kładę nacisk - urydyna, cholina, omega 3 wraz z GLA, ta trójka jest najważniejsza. Do tego oczywiście witamina D i - jak wynika z tych ostatnich badań - wapń. Jeśli mieli tam rację w analizie wyników, to wapń może być tym "brakującym ogniwem", tą rzeczą której Ci brakło do odbudowy mieliny.

Magnezu nawet nie badaj, bo to strata kasy - prawidłowe badanie robi tylko kilka ośrodków w Polsce. Molibden... nie wiem w sumie po co, ma jakiś istotny związek z SM?
tomakin - 2011-10-28, 00:29
:
ps. nie bierzesz aby statyn? ktoś z forum brał, już nie pamiętam kto i coś kojarzę że to coś z MS miało wspólnego.

http://www.ncbi.nlm.nih.g...um&ordinalpos=6

statyny mogą dość mocno pogorszyć stan chorych na stwardnienie.
edyta - 2011-10-29, 19:22
:
Witam,
Statyn nie biorę.
Jeśli chodzi o molibden zasugerowałam się artykułem, do którego link przesłałam . Według tego artykułu molibden jest niezbędny do przekształcania puryn w kwas moczowy. Jego deficyt obniża więc też poziom kwasu moczowego. Ale czy tak jest?
Jeśli chodzi o niską hemoglobinę i RBC, zbadam również witaminę B12 oraz kwas foliowy, przemknęło mi już kilkakrotnie w artykułach, że niski poziom tych obydwu, oprócz niskiego poziomu żelaza, może też być przyczyną takiej hemoglobiny.
Co do "Czwórcy", o której wspomniałeś: biorę codziennie Cholinę i Inositol x 2 ( czyli 500 mg każdego dziennie ), piję olej z ogórecznika ( 1,5 łyżki dziennie ), w poniedziałek zakupię nową dawkę lnianego, chociaż ten zdecydowanie wywołuje u mnie odruch wymiotny ( dużo wysiłku muszę włożyć w przemycenie jego w jakiejkolwiek potrawie ) , urydyna - przyznaję bez bicia sporadycznie w formie drożdży zalanych zagotowaną wodą. Nie podejrzewam siebie o deficyty witaminy B12, ostatnio poziom miałam przy górnej granicy zakładając, że normy są nie zaniżone: Witamina B12 661 pq/ml ( 191 - 663 ) z dnia 24/03/2011 już po sporej suplementacji.
Ponadto znalazłam jeszcze wyniki z dnia 2010-08-30
Wapń 9,6 mg/dl ( 8,6-10,2 )
Fosfor nieorganiczny 3,2 mg/dl ( 2,7 - 4,5 )
Wapń w DZM wydalanie 351 mg/24h ( 100-321 ) po suplementacji witaminą D3

I wyniki z dnia 2010-05-06
Żelazo 194 ug/dl ( 37-145 ) wychodzi, że podwyższone
TIBC 307 ug/dl ( 228-428 )
UIBC 113 ug/dl ( 112 - 346 )
Ferrytyna 32,0 ng/ml ( 15,0 - 150,0 ) no nie za wysoka

We środę idę po skierowanie na wykonanie :
Ferrytyna
Żelazo
Wapń
Fosfor
Witamina B12
Hemoglobina ( ostanie badania były z lipca, zobaczymy czy coś się zmieniło )
RBC ( jak wyżej )
i co tam mi jeszcze przyjdzie do głowy

Polecono mi jakiś czas temu książkę "Odżywianie dla zdrowia" Paula Pitchforda. Dość pokaźna cegła, ale studiując ją wyrywkowo wyczytałam między innymi:
" U osób cierpiących na SM bardzo często stwierdza się przerost drożdżowców Candida albicans i właśnie to zaburzenie należy leczyć jako pierwsze. Pacjenci mają skłonność do alergii , szczególnie do uczulenia na gluten, który w formie uczulającej występuje w pszenicy, życie, jęczmieniu i słodkim ryżu."
O glutenie wspominałeś, może też warto sprawdzić , czy aby owy drożdżowiec nie pałęta się gdzieś po moim organizmie?

Pozdrawiam
tomakin - 2011-10-29, 23:44
:
B12 i kwas foliowy można, ale niska hemoglobina z ich powodu raczej nie będzie możliwa - najpierw skoczy Ci MCV, mocno powyżej 100. Bardziej zainteresuj się miedzią, niski poziom po pierwsze wywołuje silną anemię, po drugie - jest ściśle powiązany ze stwardnieniem.

Raczej przyjrzałbym się w takim wypadku tarczycy - te wyniki ani trochę nie wyglądają na zwykły niedobór żelaza, raczej na jakieś zaburzenia pracy wątroby albo właśnie tarczycy. Ten Twój lek może dużo zmieniać w wynikach.

A z tymi grzybami candida to internetowa ściema, na tym samym poziomie co spisek jaszczuroludzi i chemitrails. Natomiast gluten - owszem, jak najbardziej, warto wyeliminować. Dużo ważniejsze jest co prawda wyeliminowanie mleka - i to nawet mikroilości w przyprawach.
krowa - 2011-11-04, 20:43
:
Nie wiem, może sobie wmawiam, ale jakieś 2 tygodnie odpuściłam dietę i suple, (tzn brałam bardzo nieregularnie i nie srtoniłam od tłustych dań), i ewidentnie gorzej czuję lewą rękę. Trzeba uważać :/
tomakin - 2011-11-05, 00:14
:
wypisz mi dokładnie jakie suple bierzesz i w jakich porach dnia

początki choroby zawsze są najgorsze, bo wtedy są zazwyczaj największe rzuty i najtrudniej to opanować, ale potem idzie już z górki

i zrób to cholerne badanie
krowa - 2011-11-05, 13:24
:
ok, dzisiaj spiszę wszystko
edyta - 2011-11-05, 16:03
:
Witam,
Dzisiaj odebrałam najnowsze analizy ( robione poza badaniem klinicznym):
Morfologia krwi ( ICD-9:C55 )
Leukocyty 4,8 tys/ul ( 4,0 - 10,0)
Erytrocyty 3,9 mln/ul ( 3,7 - 5,1 )
Hemoglobina 11,8 g/dl ( 12,0 - 16,0 ) low
Hematokryt 36% ( 37 - 47 ) low
MCV 91 fl ( 80-99 )
MCH 30 PG ( 27-35 )
MCHC 33,2 g/dl ( 32,0 - 37,0 )
Płytki krwi 183 tys/ul ( 140 - 440 )
RDW-CV 14,0 % ( 11,6 - 14,8 )
PDW 17,4 FL ( 9,0 - 17,0 ) High
MPV 13,2 fl ( 9,0 - 13,0 ) High
P-LCR 50,3 % ( 13,0 - 43,0 High
Neutrofile 2,73 tys/ul ( 2,50 - 7,00 )
Limfocyty 1,42 tys/ul ( 1,00-3,50 )
Monocyty 0,51 tys/ul ( 0,20 - 1,00 )
Eozynofile 0,17 tys/ul ( 0,10 - 0,50 )
Bazofile 0,0 tys/ul ( 0,0 - 0,1 )
Neutrofile 56,3 % ( 40,0 - 70.0 )
Limfocyty 29,3 % ( 20,0 - 45,0 )
Monocyty 10,5% ( 2,0 - 10,0 ) high
Eozynofile 3,5% ( 1,0 - 7,0 )
Bazofile 0,4 ( 0,0 - 2,4 ) \

Wapń całkowity: 2,48 mmol/l ( 2,15 - 2,55 )
Kwas foliowy 9,64 ng/ml ( 4,60 - 18,70 )
Ferrytyna 24,03 ng/ml ( 13,00 - 150,0)
Potas 4,76 mmol/l ( 3,50 - 5,10 )
Fosfor nieorganiczny 1,04 mmol/l ( 0,87 - 1,45 )
Magnez 0,81 mmolo/l ( 0,66-1,07 )
Żelazo 77,0 ug/dl ( 33,0 - 193,0 )
Mocznik 27,00 mg/dl ( 16,60 - 48,50 )
Kwas moczowy 2,1 mg/dl ( 2,4 - 5,7 )

Na miedź i witaminę B12 przyjdzie poczekać jeszcze z tydzień .
Swoją drogą , poziom wapnia i fosforu jak widać z obecnych i wcześniejszych wyników przyzwoity, ale domyślam się, że witamina D3 na poziomie 7 uniemożliwiła transport wapnia do kości, stąd taka marna ich gęstość?
Pozdrawiam
tomakin - 2011-11-05, 23:31
:
Poziom wapnia i fosforu we krwi masz prawie zawsze dobry, ale we krwi masz 1/10000000 (czy jakoś tak) tego, co masz w organizmie. Ani poziom wapnia, ani fosforu we krwi nie odzwierciedla kłopotów z kośćmi.

Trochę martwi mnie ten niski poziom kwasu moczowego, powinien się już zacząć wyrównywać po tak długim okresie terapii.

Strasznie niskie wskaźniki żelaza, ale jednocześnie wysokie MCV, co stawia pod znakiem zapytania suplementację tym pierwiastkiem - zwłaszcza że jest związek między nadmiarem żelaza w mózgu a rzutami stwardnienia. Przypuszczam, że czegoś brakuje - czegoś poza żelazem.

Jak u Ciebie z jodem? Z tarczycą ogólnie? Nie badaj tego, tylko powiedz jak z objawami, czy nie masz suchej skóry, nie marzniesz, włosy nie wypadają, nie ma zatwardzeń?
edyta - 2011-11-06, 18:30
:
Witam,

Przypomnę moje ostatnie badania dot. tarczycy z 03/09/2011 ;
TSH 1,130 ulU/ml ( 0,270 - 4,200 )
FT4 1,18 NG/DL ( 0,93 - 1,70 )

Wyniki z 31/05/2011:
TSH 1,760 ulU/ml ( 0,270 - 4,200 )
FT4 1,16 ng/dl ( 0,93 - 1,70 )
P-ciała TPO <5,0 IU/ml <34,0
P-cała TG 361,6 IU/ml <115,0

Ponadto opis USG z 26/05/2011:
Tarczyca o wymiarach PP 11x30x40 mm, PL 10X11X43 mm
Miąższ obecnie dyskretnie niejednorodny, hypoechogenny podtorebkowo - głównie w PL. Przepływy miąższowe nieznacznie wzmożone . Nieco odczynowych w chłonnych poniżej dolnych biegunów. Wczesne zmiany o typie AZT?
Ognisko hypoechogenne ( raczej lite ) 3x2mm widoczne w PP ( jak dwa lata temu ).
Endokryolog pozostawił do obserwacji, bez hormonów.
Jod - Jodid 100 ug dziennie - taką dawkę polecił po uprzedniej mojej sugestii.
Ale czy przy takich wynikach tarczycy można brać większy jod??

Objawy zewnętrzne, o które pytałeś ( zebrałam te mniej lub bardziej "odbiegające" od przysłowiowej normy, może któreś z nich będą jakąś wskazówką ):
- skóra rzeczywiście raczej sucha ale tylko na nogach,
- skóra skłonna do przebarwień : próbowałam swego czasu usunąć przebarwienia po tym , jak podczas brania doxycykliny urządziłam wędrówkę po Grecji ( nie wiedziałam, że doxy i słońce to nie najlepsza kombinacja ) , efekt dość kosztownego zabiegu raczej marny : kosmetolog/dermatolg nie podejmowała więcej żadnych prób stwierdziwszy, że mam wybitnie nietypowe te przebarwienia, czyli jasne na ciemniejszym , a nie jak u zwykłego śmiertelnika przystało ciemne na jasnym,
- od czasu do czasu pojawiają mi się wypryski lub coś w ten deseń ( tylko na twarzy ) , które z moją pomocą przemieniają się w niewielkie rany gojące się tygodniami , a blizny znikają po miesiącach , jednym słowem moja skóra słabo się regeneruje ,
- wszelkie sińce ( np. po pobraniu krwi ) też potrafią się utrzymywać tygodniami
- zawsze niskie ciśnienie ( ok. 100/60 )
- nie marznę, często jest wręcz odwrotnie
- włosy są raczej słabe, był czas, że na początku badania klinicznego baaaardzo wypadały , sytuacja unormowała się po kilku miesiącach ,
- w ciągu ostatnich dwóch miesięcy znowu pojawił się problem wypadania włosów, ale nie tak intensywny jak ten po rozpoczęciu badania,
- paznokcie- zawsze miałam je niezwykle mocne, podczas manicure kosmetyczki potwierdzały, że tak mocne paznokcie, to rzadkość , od około roku zaczęły być jednak słabsze i rozdwajać się

Żelazo
Znalazłam wynik z badania 2010-05-06, czyli w około miesiąc po zabiegu udrażniania żył miałam:
194,0 ug/dl ( 37-145 )

Wątroba
Wątroba jest na bieżąco monitorowana podczas badania klinicznego ( + co 3 miesiące USG )
Nie wiem , czy to ma jakiekolwiek znaczenie , ale w 2003 roku miałam cholecystektomię laparaskopową - usunięcie pęcherzyka żółciowego z powodu kamieni.
Poza tym: dalej dieta bezmięsna, bezmleczna, bezglutenowa ( no chyba że pierogi z mięsem raz lub dwa na miesiąc - no są pewne przyjemności, których od czasu do czasu nie mogę sobie odmówić ) , olej z ogórecznika i zestaw suplementów, które wymieniałam w poprzednich emailach
Pozdrawiam
tomakin - 2011-11-08, 06:17
:
Czyli tarczyca trochę pogmatwana, ale raczej nie daje wyraźnych objawów, skoro nie marzniesz.

Co do jodu - teraz biorę odpowiednik 200 (tak, dwustu) tabletek takich ja Ty bierzesz, każdego dnia - i dochodzę do wniosku, że to najlepsza rzecz jaką zrobiłem dla zdrowia w ciągu ostatniego roku. Jedyne z czym mogę to porównać to poprawa zdrowia jakiś czas temu po usunięciu alergenów z mieszkania.

Czy można brać jod z taką tarczycą? Wiesz, ona się zniszczyła z braku jodu. Czy dalej go unikać? Dalej się będzie niszczyć. Fakt, że w przypadku rozwijającego się zapalenia Hashimoto jod może na krótką metę zaszkodzić, ale w każdym innym wypadku powinien pomóc. No ale jest też najbardziej ryzykownym suplementem z tu zalecanych, zawsze powtarzam, że komuś mogą się pojawić efekty uboczne po jodzie. Nikomu się nie pojawiły, ale nie łudzę się - w końcu ktoś taki będzie.

Czemu jod w aż takich dawkach, skoro tarczyca potrzebuje go dużo mniej? Z uwagi na jego działanie wypłukujące trucizny. Jod usuwa z organizmu fluor, brom, rtęć, a w mniejszym stopniu również niektóre inne toksyczne metale ciężkie. Dopóki brom i fluor siedzą tam, gdzie siedzą, dopóki mózg jest zawalony rtęcią i resztą tego syfu - ciężko o poprawę w przypadku niektórych chorób. Czy pomoże przy SM? Nie wiem, ja bym ryzykował - pod osłoną selenu i magnezu, ma się rozumieć. I po tym, co teraz widzę, jak mój organizm reaguje na dawki 20 mg jodu dziennie - nie zastanawiałbym się nawet chwili. Jak wyżej pisałem, raz tylko tak szybko i tak mocno odczułem poprawę zdrowia.

//edit
No nie podoba mi się coś w tym wszystkim u Ciebie. Zarówno słaby postęp leczenia, jak i dodatkowe objawy które masz wskazują na to, że coś tam przegapiliśmy. Samo stwardnienie nie spowodowałoby tych dodatkowych rzeczy, w rodzaju lekkiej anemii czy pomniejszych objawów. Fakt, że w badaniu klinicznym kwas gamma - linolenowy w pełni zadziałał dopiero po dwóch latach, ale i tak spodziewałem się szybszej i lepszej reakcji. Coś tam jeszcze musi u Ciebie siedzieć, ale co?

Do regeneracji osłonek mielinowych - wg autorów badania, które niedawno tu przytoczyłem - jest wymagana duża ilość wapnia. Ze swoim poziomem witaminy D i swoim stanem kośćca miałaś tego wapnia z pewnością za mało. Zły stan tarczycy z kolei może wskazywać na zatrucie pierwiastkami, które konkurują z jodem, albo też metalami ciężkimi. Największą nadzieję jednak widzę w wapniu - mając tak silne niedobory i tak niską podaż (z uwagi na niedobory witaminy D, które blokowały jego wchłanianie), mogłaś mieć zablokowaną tym niedoborem regenerację mieliny, zresztą pisałem już o tym. Co więcej, niskie czy nawet przeciętne dawki wapnia od razu przejdą do kości, które - z uwagi na odwapnienie - będą "chłonąć" ten pierwiastek jak gąbka.

Przypomnij bo nie mogę teraz znaleźć - jaki miałaś ostatnio poziom witaminy D, kiedy oznaczony, oraz jakie teraz bierzesz dawki?
edyta - 2011-11-08, 19:17
:
Witam,
Moje ostatnie badanie witaminy D3 z 24/03/2011 - 33,1 ng/ml ( norma 30 - 40 wg zaniżonej oczywiście ) , ale startowałam od 8 ng/ml w 07/05/2010, więc i tak postęp jest niezły. Witaminę D3 praktycznie suplementowałam cały czas w dawkach
1.000IU lub 2.000 IU Vigantoletten.
Obecnie biorę :
Witamina D3 - 2.000 IU ( Holland & Barret ) podczas posiłków w których używam oleju z ogórecznika ,
do tego dorzucam selen z Vitaminą E , bo też ma się rozpuszczać w tłuszczach.
Jeśli chodzi o wapń , obecnie biorę Calperos 500 ( jedna kapsułka zawiera 500 mg węglanu wapnia , co odpowiada 200 mg jonów wapnia ) dwa razy dziennie: tego nie łączę z żadnymi lekami.
Oczywiście dorzucam magnez wieczorem 500 mg ( Magnesium Oxide od Holland & Barret ) też nie łączę z innymi lekami.
Dzisiaj sporo czytałam o miedzi, może to rzeczywiście jest jakieś brakujące ogniwo? Wyniki miedzi i cynku powinnam mieć w przyszłym tygodniu. Do tego chce jeszcze zrobić witaminę D3 i B12, ale muszę chwilę odczekać bo te badania mnie zrujnują :)
Ja muszę przyznać, że czuję poprawę , zarówno tę fizyczną i psychiczną, więc może u mnie musi to po prostu chwilę dłużej potrwać, albo, tak jak piszesz , gdzieś jest jeszcze nieodnaleziony element tej układanki.

Jak sobie przypomnę, to będę dodawać jakieś "nietypowe" objawy, które będą może dodatkową wskazówką.
O właśnie : nietypowy ból gardła - nie mam chrypki , żadnego zapalenia ani nic w tym rodzaju, a szczególnie rano mnie dopada ( kompletnie to ignoruję , bo cała reszta mi wystarczy , ale stwierdziłam, że będę takie drobiazgi dodawać, bo może, jak wspomniałam, będą cenną wskazówką )

Pozdrawiam
tomakin - 2011-11-09, 01:53
:
Tak wstępnie można powiedzieć 2 rzeczy:

- dawki witaminy D są za małe, aby uzyskać optymalny dla Ciebie poziom - około 50 ng/ml (testem D(25)OH oczywiście).
- dawki wapnia są O WIELE za niskie. Przy samej tylko osteoporozie powinno się brać około 1000 mg jonów wapnia dziennie, na dodatek NIE powinien to być węglan - najlepiej żeby był to np cytrynian. Bardzo prosto się robi, rozpuszczasz węglan wapnia w roztworze kwasu cytrynowego - i gotowe. Ja na allegro kupiłem kilogram węglanu wapnia za chyba 8 zł i do tego kilogram kwasku cytrynowego za bodajże 15 z wysyłką. Starczy na dobry rok suplementacji. Do tego oczywiście konieczna jest waga za 20-30 zł, ale mając taki zestaw całkowicie odpadają koszty wapnia, magnezu, cynku czy miedzi. Biorąc pod uwagę jednoczesny zanik kości i stwardnienie rozsiane, brałbym tego wapnia z 1500 mg dziennie (ja teraz tyle mniej więcej staram się brać).

Dwie uwagi

- po pierwsze, witamina K2 i witamina A, są potrzebne w przypadku stosowania dużych dawek wapnia i dużych dawek witaminy D, inaczej ryzykujesz zwapnienia tam, gdzie nie powinny się pojawiać, np w tętnicach serca. Na dodatek witamina K2 powinna być w postaci MK4, czyli NIE ta, którą używasz - piszę to już chyba czwarty raz. Na ebay można sprowadzić z USA MK4, sporo kosztuje - 180 tabletek za jakieś 180 zł, ale taka tabletka ma 5 mg witaminy, podczas gdy ta z solgaru 0,1 mg, 50 razy mniej.

- po drugie - kwas cytrynowy i jego sole wypłukują aluminium z organizmu, są baaardzo dobrym detoksem, ale jeśli będziesz je spożywać razem z posiłkiem bogatym w aluminium, efekt będzie odwrotny - zwielokrotnią jego wchłanianie z przewodu pokarmowego.
edyta - 2011-11-09, 21:39
:
Witam,
Jeśli chodzi o zwiększenie dawki D3 , mogę spróbować do 4000 jm.
Cytrynian wapnia :
-węglan wapnia ( Calcii carbonas praecipitatus )
-kwas ( kwasek? to to samo? ) cytrynowy ( Acidum citricum monohydricum )
Jak to dokładnie przygotować krok po kroku?
Jakie proporcje każdego specyfiku? I ile razy dziennie? Łyżka, dwie , trzy? czyli roztłumacz to proszę jak krowie na rowie :) Dziękuję
Pozdrawiam
tomakin - 2011-11-10, 13:15
:
Trzeba mieć wagę, którą można odważyć z dokładnością co najmniej do 1/10 grama - za 20 zł kupisz taką, która waży do 1/100. Na żadne łyżki nic tam nie przeliczaj.

Bierzesz kawałek kartki, zagiętej tak, żeby dało się jej użyć jako pojemnika do ważenia, kładziesz na wadze, tarujesz, sypiesz węglan wapnia - 1 gram odpowiada jakoś 400 mg jonów wapnia, jak masz odważone wsypujesz do szklanki z wodą, dosypujesz kwasku cytrynowego tak na oko odrobinę więcej niż wapnia, mieszasz. Pobuzuje, przereaguje, można pić, najlepiej z z jakimś bardzo małym posiłkiem, typu jedna kanapka czy jeden banan. Najlepiej to ze 3 razy dziennie brać. No i pamiętaj, że wapń blokuje przyswajanie miedzi, cynku, magnezu, żelaza i pewnie paru innych rzeczy również - rób ze 2 godziny przerwy między tymi specyfikami.
CzarnaMamba - 2011-11-10, 19:44
:
Cytat:
Nie wiem czy wspominałam, ale od zawsze mam niskie ciśnienie.
I jeszcze jedna rzecz: wzdęcia . Przy mojej raczej skromnej posturze wyglądam czasami jakbym była w dość zaawansowanej ciąży. Chyba nie muszę wspominać o dyskomforcie, jaki to wywołuje. Jem na prawdę niewiele, systematycznie, bez mięsa i bez przetworów mlecznych, unikam też glutenu. Problem ten pojawił się kilka lat temu. Efekt stresu? Pewnie w jakiejś tam mierze też. A może mam po prostu problem z jelitami, trawieniem, wchłanianiem itp, itd.

Cytat:
Polecono mi jakiś czas temu książkę "Odżywianie dla zdrowia" Paula Pitchforda. Dość pokaźna cegła, ale studiując ją wyrywkowo wyczytałam między innymi:
" U osób cierpiących na SM bardzo często stwierdza się przerost drożdżowców Candida albicans i właśnie to zaburzenie należy leczyć jako pierwsze. Pacjenci mają skłonność do alergii , szczególnie do uczulenia na gluten, który w formie uczulającej występuje w pszenicy, życie, jęczmieniu i słodkim ryżu."
O glutenie wspominałeś, może też warto sprawdzić , czy aby owy drożdżowiec nie pałęta się gdzieś po moim organizmie?


Mam taką samą dolegliwość - już po pierwszym posiłku rośnie mi brzuch i potem utrzymuje się cały dzień, nawet jeśli jem niewiele. O piciu już nie wspomnę. Latem chodziłam na plażę o lekkim śniadaniu, żeby tylko nie wywaliło mi brzucha. Kilka lat temu robiłam brzuszki, kręciłam hula-hop i efekt był, ale tylko na pusty żołądek, bo po posiłku znów balonik. Dodatkowo ciągle coś mi się jakby przelewa. Przeczytałam ten wątek na forum http://wizaz.pl/forum/sho...t=179274&page=3 i kilku dziewczynom z tym problemem zdiagnozowano zespół jelita drażliwego. W tym przypadku najlepiej byłoby całkowicie odstawić gluten. Niestety mnie się to nadal nie udaje :-/
PS>
wagę możesz zakupić taką: KIESZONKOWA WAGA JUBILERSKA 200g / 0,01g, model MH-200 . Na allegro od ok. 24 zł wraz z przesyłką (w niektórych aukcjach są bez baterii)
tomakin - 2011-11-24, 01:09
:
Prośba do zainteresowanych - wszystko wskazuje na to, że witamina K2 jest jednym z tych brakujących elementów w naszej "układance", jest niezbędną składową mieliny, a prawie każdy człowiek ma tego niedobory. Ma bardzo, ale to bardzo duże znaczenie w terapii schorzeń - dla przykładu, zredukowała ryzyko rozwoju raka w grupie ryzyka dziesięciokrotnie, ryzyko złamań zmniejszyła siedmiokrotnie. Wszystkie współczesne terapie medyczne zebrane razem nawet nie zbliżają się do efektów tej jednej witaminy, jeśli chodzi o te dwa schorzenia.

Są dwa problemy. Po pierwsze, witamina K2 występuje w przynajmniej 2 formach metabolicznych (a w każdym razie w 2 jest sprzedawana) - MK4 i MK7, pytanie która lepiej podziała na mielinę? MK4 jest raczej tą ważniejszą, ale czytałem opinie, że to po MK7 mózg zaczynał ludziom lepiej pracować.

Drugi problem wiąże się z pierwszym - cena. Trzeba to sprowadzać z USA, koszty idą w setki zł (ja teraz sprowadziłem i ponad 200 zł zapłaciłem, starczy na 2 miesiące w miarę silnych dawek, ale nie bardzo silnych). Tyle płacąc, lepiej upewnić się, że kupuje się właściwą wersję. I że faktycznie pomoże ona na stwardnienie.

Bo na pewno (to uwaga do Edyty) pomoże na problemy z kośćmi czy z zębami, pomoże lepiej, niż wszystkie inne rzeczy jakie można zrobić razem wzięte. Pod warunkiem, że będzie to wersja MK4.

Prośba do was - spróbujcie coś znaleźć na ten temat. Ja widzę tylko urywki, fragmenty.
edyta - 2011-12-04, 19:05
:
Witam,
Odebrałam wyniki cynku i miedzi ( wykonane w pracowni Spektrofotometrii Absorpcji Atomowej we Wrocławiu )
Poziom miedzi w surowicy: 107 ug% ( norma 80-150)
Poziom cynku w surowicy 93,1% ( norma 70-160 )
Pozdrawiam
edyta - 2011-12-22, 18:48
:
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku! :)
edyta - 2012-02-15, 18:39
:
Witam, dawno mnie tu nie było.
W międzyczasie nie wydarzyło się nic szczególnego: nadal biorę udział w badaniu klinicznym, trzymam się swojej diety, piję olej z ogórecznika, biorę suplementy: choć od lutego zmniejszyłam dawkę - biorę je co dwa dni.
Nie kupiłam jeszcze witaminy K2, którą polecałeś. Staram się dostosowywać menu tak, by dostarczać mojemu organizmowi to, czego potrzebuje. Ograniczyłam suplementy w trosce o wątrobę. Chwila przerwy od suplementów chyba dobrze jej zrobi.
Mam ostatnie wyniki badań.
Co się zmieniło w porównaniu z badaniami z sierpnia 2011, w sumie niewiele:
Nadal podwyższony poziom amylazy: Amylaza flagging : 106 ( norma 28-100U/L). Trzustka??
Byłam u gastroenterologa, za kilka dni zrobię USG trzustki oraz badania amylazy w innym laboratorium
WBC - spadek z 6.32 na 4.43 ( norma 3,80-10,70 GI/L
Neutrophile - spadek z 72,5 na 63,7 ( norma 40,5-75,0 %)
Urea - wzrost z 3,0 na 4,9 ( norma 1,4-8,6 mmol/L )
Poza tym wyniki niewiele się różnią.
Gdzieś wyczytałam, że skorupki jaj przydadzą się przy odbudowie niedoborów wapnia. cynku, miedzi.
Mam dostęp do takich bardzo wiadomego pochodzenia. Gotuję je więc przez 15 minut, tłukę w moździerzu i staram się dziennie zjeść jakieś pół łyżeczki.
Nadal przydałoby się więcej siły w mięśniach. Czy jest na to jakiś sposób? Starcie kilku buraków na tartce, umycie tafli szkła od prysznica - przydałyby się mocniejsze ręce. I jeszcze pojawiający się od czasu do czasu problem bolących nóg. Czasami myślę, że to od kręgosłupa lędźwiowego. Od kiedy kupiłam auto, ruszam się jednak mniej, siedzę w pracy , siedzę w aucie, Staram się spacerować codziennie po pracy , czasami nordic walking, nie zawsze wychodzi.... choć obiecuję to sobie każdego poniedziałkowego poranka, że od tego tygodnia to codziennie jakiś spacerek....
P.S. Co tam u Krowy?
Pozdrawiam
krowa - 2012-02-15, 22:44
:
Krowa żyje :)
Też mam potworny problem z rękami, siły bardzo mało. Od ponad miesiąca chodzę na fitness, a konkretnie na zajęcia Magic Bar przynajmniej raz w tygodniu, czyli ćwiczenia ze sztangą. Na razie ciągle przy najmniejszym obciążeniu i szybko mi się męczą mięśnie. Ale nie mam już po nich zakwasów, więc może w sobotę spróbuję większe obciążenie.
I w spinningu się zakochałam :) Też przynamniej raz w tygodniu.
tomakin - 2012-02-16, 04:21
:
Dajcie spokój z tymi skorupkami jaj, za grosze można wapń kupić który na pewno się przyswoi, a nie jakieś skorupki których organizm nawet nie ma jak strawić. Jedyna ich zaleta to drobne ilości pierwiastków śladowych, takich jak np bor. W Twoim przypadku tego wapnia trzeba dużo, żeby był jakiś efekt, więc skorupki co najwyżej można potraktować jako dodatek.

Suplementy w większości chronią wątrobę, więc odstawiając je - narażasz ją na większe zniszczenia (zwłaszcza, że te leki z badania klinicznego na pewno nie obchodzą się z nią delikatnie). Ale to już od konkretnego suplementu zależy.

Witaminy K2 w formie MK4 na pewno nie dostarczysz w diecie w odpowiednich ilościach, z tego co wyliczyłem musiałabyś zjadać dziennie około 1000 jajek, żeby zrównoważyć jedną pastylkę. No ale może pomyliłem się, nie mogłem znaleźć wiarygodnych źródeł nt stężenia MK4 w jajkach. Może sto wystarczy.

Aha, taka amylaza to raczej lekki stan zapalny żołądka.
tomakin - 2012-04-04, 03:24
:
dwie rzeczy dodałem, a jak zdrowie?
edyta - 2012-04-04, 19:36
:
Witam ,
U mnie wszystko w porządku, dziękuję za zapytanie. Może tylko mogłabym być silniejsza, np. wbiec na 4 piętro!
W ciągu najbliższych dni zrobię badania kontrolne na witaminę D3 i kontrolne tarczycy.
Jeśli chodzi o witaminę B12 - biorę prawie codziennie dawkę 1000 ug ( Holland & Barrett ).
Witaminy K2 MK4 ciągle nie posiadam.
Odpukać od 3 lat nie miałam nawet najmniejszej infekcji ( może katar raz ), w stanach przejściowych lub gdy czuję , że "coś może mnie łapać" , sięgam po witaminę C 1000 mg ( Holland@Barrett ), wodę z sokiem z cytryny, imbirem i miodem.
Cały czas dieta bezmięsna i bezmleczna, w większości również bezglutenowa. Olej z ogórecznika też staram się sprowadzać systematycznie. Lniany odpuściłam.
Staram się bazować na kaszach, roślinach strączkowych, warzywach i owocach.
Mielę skorupki jaj wiadomego pochodzenia, pół łyżeczki dziennie popijam sokiem z cytryny.
Z ostatnich wiadomości, w tym roku kończy się moje badanie kliniczne , w maju prawdopodobnie rozpocznie się procedura rejestracji.
Pozdrawiam serdecznie !
prostix - 2012-04-04, 20:33
:
edyta: po co to badanie kliniczne? Przecież tomakin ci pisał, że tylko zafałszujesz im wyniki. Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego co ty robisz? Ludzie dostaną zły lek, bo zawyżysz skuteczność leku.
tomakin - 2012-04-04, 21:29
:
Edyto, ciągle nalegam, żebyś sprowadziła K2 w formie MK4, bo ma naprawdę bardzo wiele pozytywnych działań, nie tylko na osłony mielinowe, ale też - a może przede wszystkim - na kościec i na redukcję ryzyka nowotworów. Wiem, że to drogie, ale warto. Druga rzecz, same skorupki jajek nie wystarczą w przypadku obniżonej gęstości kości, tego wapnia musi być dużo więcej. Można je oczywiście jeść, bo zawierają sporo pierwiastków śladowych, takich jak np bor czy mangan, ale nie uzupełnisz nimi niedoborów. Nawet stosując bardzo duże dawki suplementów nie odłożysz w kościach więcej niż 300 mg wapnia dziennie, w przypadku skorupek jajek zdziwiłbym się, jakby udało się odłożyć 50 mg, chyba że jesz ich naprawdę bardzo duże dawki i bardzo dokładnie je rozpuszczasz w tym soku cytrynowym. A potrzebujesz odłożyć kilkadziesiąt tysięcy mg, może nawet ponad 100 000, zależy w jakim stanie są pozostałe kości.

Radziłbym też zmienić B12 na jakiś preparat zawierający metylokobalaminę, albo przynajmniej brać ją zamiennie co drugi dzień.
edyta - 2012-04-05, 20:27
:
Prostix:
po pierwsze: do badania klinicznego przystąpiłam, jeszcze zanim trafiłam na tę stronę. Czy znasz to uczucie, kiedy dostajesz diagnozę, nie bardzo wiesz , co masz z nią zrobić , nie bardzo wiesz , co masz zrobić ze sobą, dostajesz propozycją uczestnictwa w ostatnim etapie badania jednego z podobno najnowocześniejszych podobno leków - bierzesz to za dobrą monetę, za " szczęście w nieszczęściu "
Co byś zrobił/a?
po drugie: nie oddałam się tylko w ręce medycyny konwencjonalnej, nie potraktowałam uczestnictwa w badaniu jako leku na całe zło, zaczęłam czytać, szukać, pytać, zmieniłam dietę , itp, itd ciągle uczestnicząc w badaniu , wtedy trafiłam na tę stronę
czuję się coraz lepiej i rzeczywiście, trudno jest ocenić czemu to zawdzięczam - czy może przyjmowanemu specyfikowi, czy mam nadzieję wszelakim innym zabiegom, które czynię po drodze
po trzecie: spotykam w szpitalu różnych ludzi, którzy biorą udział w tym badaniu. Zakładając, że każdy z nas cierpi na podobną przypadłość ( wiemy, jak może być z diagnozą ) , wszyscy czują się dobrze i czasami tylko zdarzały się nam podobne efekty uboczne, więc skąd ta pewność u Ciebie, że to co robię fałszuje badanie ?
Ja takiej pewności nie mam, choć mam nadzieję , jak już wspomniałam, że moją polepszającą się kondycję zawdzięczam całej reszcie, a nie lekowi. Chciałam dodać, że żadna z osób, z którymi rozmawiałam, nie przeszła zabiegu CCSVI , nie jest na diecie , nie pije olejów, nie bierze suplementów .......

Tomakin: jak dokładnie nazywa się ta K2 MK4 , którą sprowadzasz z USA? Czy można dostać ją w GB?
Jeśli chodzi o wapń, przyznam, że wolałabym jakieś gotowe suplementy, czy któryś z nich jest lepszy od całej reszty?

Pogodnych Świąt ! :)
tonia2005 - 2012-04-05, 21:01
:
Można ja dostać w GB, ja ja kupiłam na www.ebay.co.uk ...link poniżej. Na wszelki wypadek proszę, żeby
Tomakin zerknal i potwierdził, ze to to.


http://www.ebay.co.uk/itm...d5#ht_500wt_689
prostix - 2012-04-05, 22:26
:
edyta: nie mam pewności czy fałszujesz badanie, ale jeżeli metody tomakina działają, to na pewno trochę podwyższasz im wyniki skuteczności tego testowanego leku. To jest strasznie niemoralne uczestniczyć w badaniu klinicznym mając taką świadomość. Powiedz im chociaż, że stosowałaś te metody i że nie wiesz czy nie wpłynęły na wynik, może to uwzględnią.
tomakin - 2012-04-05, 23:00
:
Tak, kupiłem takie samo MK4, tylko 180 kapsułek i sprowadzane z USA, wyszła połowa czy nawet 1/3 ceny/mg w porównaniu do tego, za co się płaciło wtedy w UK. Z wysyłką nie było problemu, szło 10 dni. Nie jestem pewien, czy to najlepsza forma MK4, niby powinno być rozpuszczone w tłuszczu, ale innych nie widziałem w tym zakresie cenowym.

A co do wapnia, to cokolwiek z cytrynianem wapnia, jest trochę lepiej przyswajalny - nie jest to co prawda duża różnica i to samo można niby osiągnąć, biorąc więcej węglanu, ale cytrynian ma też tę zaletę, że nie neutralizuje kwasu solnego w żołądku - po węglanie miałem zgagę.
edyta - 2012-04-11, 20:12
:
Witam,
Mam nadzieję wkrótce otrzymać to słynne K2MK4.
Małe pytanko: od kilku tygodni np. po dłuższym intensywnym spacerze pojawia się mrowienie prawej nogi. Nie zdarza się to, gdy siedzę za biurkiem, nie zdarza się gdy leżę, pojawia się właśnie po spacerach - wkurzające, bo od razu uruchamia niefajne procesy myślowe.
Czy taki objaw może być spowodowany stresem? - dość nerwową sytuację miałam ostatnio.
Dzisiaj miałam usg jamy brzusznej: wątroba, trzustka, śledziona, przy okazji nerki. Wszystko pięknie! :)
Było też pobranie krwi na hormony tarczycy i witaminę D. czekamy na wyniki.
tomakin - 2012-04-12, 19:39
:
Mrowienie może mieć setki przyczyn, jedną z nich może być oczywiście stwardnienie, ale też może być zwykły ucisk na kręgosłupie - masz przecież kręgosłup w dość fatalnym stanie na skutek wypłukania wapnia z kości, może być zaburzenie poziomu elektrolitów - też mocno kombinujesz z poziomem wapnia i magnezu, to wszystko może mieć wpływ. Pewne jest tylko jedno - przez neta tego nie ustalisz :D

Przypominam o tym, że warto zmienić witaminę B12 na formę aktywną albo chociaż brać obie równolegle, są przypadki, gdy organizm nie jest w stanie przetworzyć odpowiedniej ilości cyjanokobalaminy na metylokobalaminę - a dopiero ta druga pomaga na schorzenia układu nerwowego. Zdarzało się, że lekarze miesiącami podawali pacjentom zastrzyki bez nawet najmniejszej poprawy, dopiero po tym jak pacjent na własną rękę zakupił zastrzyki z formą aktywną poprawa i całkowite cofnięcie się choroby nastąpiło w ciągu dosłownie kilku tygodni. Nie dotyczyło to co prawda stwardnienia, ale w tym schorzeniu też bardzo ważny jest poziom B12.
edyta - 2012-04-12, 20:32
:
Jakie zastrzyki? Zeszłego lata wzięłam kilka zastrzyków Milgammy, ale z tego co widzę na ulotce to też cyjanokobalamina. Moja witamina B12 - to również cyjanokobalamina.
tomakin - 2012-04-13, 01:09
:
No właśnie, nawet zastrzyków nie dostałaś. Zainwestuj w jakąś metylokobalaminę w megadawce, mnóstwo tego na allegro. Możliwe że nic nie zmieni, bo Twój organizm bez problemu przerabia cyjanokobalaminę na metylokobalaminę, a możliwe że bardzo pomoże. Bez testów tego nie wiesz, a testy są o wiele droższe od suplementu, więc nawet nie ma sensu ich robić. Zresztą w przypadku takich schorzeń jak SM ładuje się metylokobalaminę w ciemno, bo po prostu jest skuteczniejsza gdy osiągnie bardzo wysokie stężenie - a sama suplementacja cyjanokobalaminą nie da tak wysokiego stężenia metylokobalaminy.
edyta - 2012-04-14, 09:40
:
Witam,
Rzeczywiście, w aptekach nie ma co szukać metylokobalaminy.
Na allegro znalazłam specyfik amerykański Jarrow Formulas: Methyl B12
http://allegro.pl/methyl-...2276531193.html
Czy polecacie coś jeszcze?
edyta - 2012-04-14, 09:51
:
Na stronie producenta Jarrow Formulas jest też Methylokobalamina 5000 mcg ;
http://www.jarrow.com/product/75/Methyl_B_12
Piotrucha - 2012-04-14, 13:04
:
edyta napisał/a:
Witam,
Rzeczywiście, w aptekach nie ma co szukać metylokobalaminy.
Na allegro znalazłam specyfik amerykański Jarrow Formulas: Methyl B12
http://allegro.pl/methyl-...2276531193.html
Czy polecacie coś jeszcze?

Na allegro 64 zł, na iherb to samo za 23 zł ... n/c
http://www.iherb.com/Jarr...00-Lozenges/129
tomakin - 2012-04-18, 17:54
:
Ja nic nie polecam, bo tu każdy sam może sobie wybrać, kwestia przeliczenia ile płacisz za mg substancji - szukaj na allegro albo sprowadzaj z USA, jeśli przesyłka nie pożre zaoszczędzonej kwoty. Pewnie jeśli kupi się kilka rzeczy jednocześnie to wyjdzie taniej.
edyta - 2012-04-19, 21:46
:
Witam,
Dzisiaj dotarły :
Methylocobalamina B12 - 1000 mcg
świeży olej z ogórecznika
Czekam na K2MK4.
Ciągle dręczą mnie te mrowienia prawej nogi, ale tylko po spacerze ( prawa noga właśnie ucierpiała podczas jedynego rzutu - tzw. opadająca stopa ). Te mrowienia zaczęły się jakieś 3 tygodnie temu.
Zastanawiam się nad przyczyną:
- po pierwsze, tak jak wspomniałeś Tomakin, samo SM
- po drugie , może brak magnezu - czytałam ostatnio spory artykuł na ten temat , brak magnezu może powodować mrowienia i drętwienia ( drętwień nie mam ) - biorę Magnez 250 mg ( Magnesium Oxide ), staram się brać 2 tabletki dziennie, jem pokarm podobno bogaty w magnez, kawę i to słabą piję jedną dziennie, napojów gazowanych w ogóle
- po trzecie , od około 3 tygodni jem mielone skorupki popijając wodą cytrynową
- po czwarte , i to też wspominałeś - sama suplementacja jako całokształt może dawać różne objawy, czyli taka trochę reakcja organizmu na uzupełnianie brakujących elementów
- po piąte : psychika , o nogi zawsze boję się najbardziej i tak , gdy cokolwiek się z nimi dzieje , cała czas o tym myślę i nakręcam się , trochę na zasadzie samospełniającej się przepowiedni
po szóste : kręgosłup : cały czas praktycznie pozycja siedząca , może rzeczywiście jest gdzieś tam jakiś ucisk na nerw?

Odebrałam kolejne wyniki:
TSH 0,26 ( NORMA 0,27 - 4,20 ) L
FT4 1,27 ( NORMA 0,93 - 1,70 )
Hemoglobina 11,8 ( NORMA 12,0 - 16,0 ) L
Hematokryt 36 ( NORMA 37 - 47 ) L
Monocyty 13,7 ( NORMA 2,0 - 10,0 ) H
Podałam tylko te odbiegające od normy, pozostałe w normie
tomakin - 2012-04-20, 02:15
:
Delikatna anemia, TSH bym się specjalnie nie przejmował - coś tam się rodzi, ale co - ciężko wyczuć. Póki nie ma objawów tarczycowych, samo TSH niewiele mówi. Monocyty oznaczają zapewne, że niedawno była jakaś delikatna infekcja, przeziębienie czy coś takiego. Jeśli wyjdą wysoko kilka razy pod rząd, wtedy można się zastanawiać skąd się wzięły.

Z mrowieniem nic nie poradzę, bo to może być wszystko, ale na pewno magnez warto zmienić na jakąś inną formę, bo tlenek praktycznie się nie przyswaja - za grosze można na allegro kupić farmaceutyczny chlorek magnezu, 15 zł kosztuje ilość która wystarczy na cały rok suplementacji. Co do skorupek jak pisałem, to może być niezły dodatek, ale na pewno wapnia w ten sposób się nie uzupełni. A wapń jest dość ważny w SM, a już z pewnością najważniejszy w zaleczaniu osteoporozy. W Twoim wieku przyswaja się tylko niewielka ilość wapnia, jeszcze mniej jest odkładane w kościach - nawet ze wszystkimi sztuczkami typu witamina D3, witamina K2 nie odłożysz więcej, jak 30% zjedzonego wapnia, co w najlepszym wypadku będzie oznaczać 300 mg wapnia odłożonego w kościach dziennie.

Dorosły człowiek ma około kilograma wapnia w kościach, czyli 1 000 000 mg. Jeśli chcesz uzupełnić 10% masy kostnej, musisz odłożyć 100 000 mg. Odkładając 300 mg dziennie, zajmie to pełen rok. Jeśli oprzesz się na skorupkach jajek, które wchłaniają się o wiele słabiej niż wysoko zjonizowane formy wapnia, odłożysz pewnie mniej niż 100 mg, co przedłuży czas kuracji do 3 lat. A to wszystko przy założeniu, że masz bardzo dobry stan zdrowia, odpowiedni poziom witaminy D, odpowiednie dawki fosforu i magnezu w diecie, odpowiedni poziom boru, karnityny, kreatyny (i tych wszystkich substancji, o których zapomniałem), odpowiednio pracującą tarczycę, sprawne jelita, a przede wszystkim - odpowiedni zestaw ćwiczeń fizycznych. Wapń nie odkłada się w kościach, jeśli nie są one odpowiednio obciążane. Dopiero wysiłek i lekkie "ugięcie" kości sprawia, że organizm dostaje sygnał "ta kość wymaga wzmocnienia, musi być mocna bo będzie dzwigać ciężary, wyślijmy tam wapń". Jeśli będziesz po prostu siedzieć, to żadna suplementacja nie wyleczy Cię z osteoporozy.
edyta - 2012-04-30, 22:22
:
Witam, odebrałam właśnie ostatnie wyniki poziomu witaminy D3 metabolit 25(OH) - 40 ng/ml.
Przed nami słoneczne dni, mam nadzieję, że uda mi się ten poziom podciągnąć trochę wyżej bez suplementacji w czasie letnich miesięcy.
Mrowienie po spacerze, a ostatnio też i bóle nóg niepokoją, ale też nie mogę się tak nakręcać : im więcej o tym myślę tym bardziej mam wrażenie dokuczają mi te przypadłości. Już kilka mądrych osób sugerowało, by po prostu żyć, a nie otaczać się jednym tematem i czekać na .... no właśnie, na co?
Ech, póki co postanowiłam spisać co na mojej liście ostatnio:
- witamina B12 Methyl B12 metylocobalamina - 1000 mcg
- cholina & inozytol 500 mg
- selen 50ug + witamina E 12 mg x 2
- Jodid 100 ug
- Magnesii chloridum hexahydricum ( SLOW MAG ) - 6 tabletek - w składzie sam magnez bez żadnych witamin B6

Przyznam, że zerkałam na Allegro na te worki z chlorkiem magnezu, ale jakoś nie mogę się do tych woreczków przekonać, wolałabym tradycyjne tabletki..... podobnie rzecz się ma z wapniem. Jaki lek ma w swoim składzie cytrynian wapnia?

Dieta:
- bezmięsna
- bezmleczna
- w dużej mierze bezglutenowa
- świeży olej z ogórecznika ( tak dwa łyki dziennie )
- łyżka zmielonych skorupek z wodą z cytryną
- warzywa, owoce, orzechy


Witamina K2 niestety nie dotarła. Próbuję innych sposobów.
wojtek883 - 2012-04-30, 23:29
:
Witam wszystkich !
Bardzo proszę o poradę. Rozpocząłem właśnie wspomaganie mojego SM-owatgo organizmu suplementami zalecanymi przez Was. Ustawiłem sobie takie dawki:
Vit D3 - 2x3000 IU dziennie
Vit B1 - 2x150 mg dziennie
Vit B6 - 100 mg dziennioe
Vit B12 - 2x1000 mg dziennie
Lecytyna - 4x1360 mg dziennie
Cholina/Inozytol - 500 mg dziennie
Do tego pasta drożdżowa i tu pytanie, ile jej trzeba sobie zapodać do tej dawki Choliny i Inozytolu ???
Oraz :
Olej z ogórecznika - 14 g/dzień
i pasta Budwigowa z 6 łyżek oleju lnianego/dzień
Powiedzcie proszę, czy takie dawki mają sens i czy są właściwe ?
Dzięki bardzo za jakieś info !
prostix - 2012-05-01, 00:08
:
Na odpowiedź musisz poczekać, aż się skończy długi weekend, bo tomakinowi się na razie nie chce pisać.
Z ciekawości chciałem się zapytać, skąd się dowiedziałeś o tym forum.
PS. Przepraszam, że o to pytam na forum, ale nadal nie da się wysyłać PW.
wojtek883 - 2012-05-01, 08:56
:
Witam. Znalazłem to forum, a właściwie moja żona mi je wynalazła buszując po sieci i szukając użyteczznych informacji o jakimś leczeniu (niekonwencjonalnym) tego świństwa jakim jest SM. Dzięki "prostix" za odpowiedź. Poczekam na :tomakin`a".
Pozdrawiam :-)
tomakin - 2012-05-01, 11:13
:
nie tyle nie chce pisać, co po prostu mnie nie ma przy kompie, jestem głównie na wyjazdach

uwagi co do terapii:

- witaminę B1 najlepiej kup w formie tzw "benfogamma", jest wielokrotnie bardziej aktywna. Co prawda nieco droższa, ale jeśli przeliczysz jej aktywność na cenę, wyjdzie taniej.
- B12 - dodaj metylokobalaminę, bo jak znam życie masz cyjanokobalaminę. Forma metylo jest o wiele bardziej aktywna w schorzeniach układu nerwowego
- lecytynya - zwielokrotnij dawki, 3x8 (czyli w sumie 24 tabletki dziennie) to dobra dawka dla takich tabletek, jakie masz. Na opakowaniu tego nie napiszą, bo ludzie by im nie kupowali lecytyny gdyby wiedzieli, jak dużo tego trzeba brać i na ile wystaczy takie opakowanie, ale tak właśnie jest. Cztery tabletki zawierają tyle choliny, ile jedno jajko.
- pasta drożdżowa - pojęcia nie mam prawdę mówiąc, ile. Wiem, że w badaniach na małpach (które mają identyczny metabolizm mózgu jak człowiek) bardzo pomagała, ale ani nie napisano tam, jakie stosowano dawki, ani nie mogę znaleźć informacji o zawartości urydyny w drożdżach.

Dorzuciłbym do tego trochę wapnia i magnezu, jakąś b-complex gdyż wypłuczesz sobie pozostałe witaminy z grupy B stosując megadawki tylko wybranych, a także - co chyba najważniejsze - odpowiednią dietę, Edyta stosuje w miarę skuteczną. Chodzi o maksymalne wyeliminowanie możliwych alergenów oraz tłuszczu nasyconego, przy okazji maksymalnie wysycając organizm witaminami i minerałami.

Jeśli masz jakieś problemy z alergiami, też powinieneś zadbać o to, żeby usunąć wszystko co uczula ze swojego otoczenia - np stosując oczyszczacz powietrza, regularnie odkurzając (odkurzaczem z filtrami HEPA) etc.
wojtek883 - 2012-05-01, 21:03
:
Bardzo dziękuję za odpowiedź, "tomakin". Mam właśnie takie witaminy "B" o jakich mówisz. A o drożdżach to dowiedziałem się z Twojego postu, gdzie mówisz, że razemn z Choliną i Inozytolem skutkują odbudową mieliny. Ja zjadam je w formie pasty, tak jak pisałem i 100 gr mam na trzy dni. Nie wiem czy to właściwa dawka, bo też nigdzie nie znalazłem nic o tym.
Pozdrawiam :-D
edyta - 2012-05-12, 18:49
:
Witam,
Ciągle czekam na K2MK4.
Kupiłam też wapń z magnezem firmy NOWFOODS ) Calcium Magnesium z odrobiną witaminy D i cynku :
2 kapsułki zawierają:
Wapń ( z węglanu i cytrynianu wapnia ) - 666 mg
Magnez ( z tlenku i cytrynianu magnezu ) - 333 mg
Cynk ( z tlenku cynku ) - 6,5 mg
Ile tabletek powinnam brać , czy podwójna dawka - 4 tabletki , w moim przypadku wystarczą i jak długo taka suplementacja może trwać ?
Do tego oczywiście jak już wcześniej pisałam łyżka mielonych skorupek jaj rozpuszczona w wodzie z ok. połówką cytryny i łyżka ostropestu do posiłku.
Od trzech tygodni borykam się z bólem nóg, to jedyne co mi dokucza. Trochę się ten ból wzmógł od kilku dniu, może to przed miesiączką. Musiałam wziąć środki przeciwbólowe. coś mi się wydaje, że wrócę na rehabilitację i trochę zadbam o swój lędźwiowy odcinek. Tomakin, wspominałeś, że taki ból może być objawem "kombinowania" z wapniem i magnezem, a rzeczywiście robię to już od dłuższego czasu . Może brałam za dużo magnezu a za mało wapnia, albo odwrotnie?
Tabletki, które zakupiłam mają proporcje wapnia / magnezu 2:1 czyli tak jak książki piszą. Przede mną wyjazd w góry , wolałabym nie utknąć gdzieś na wzniesieniu i nie móc zejść z powrotem !! :)
tomakin - 2012-05-13, 04:10
:
z ciekawostek, ostatnio zagłębiam się w temat DHEA - jeden z takich delikatnych hormonów. U pacjentów z SM jego poziom jest wielokrotnie niższy, niż u średniej populacji. Nie chcę namawiać do jego zażywania, ale zachęcam do poczytania na ten temat. W próbach klinicznych suplementacja tym hormonem bardzo mocno poprawiła samopoczucie pacjentów, zwiększyła takie parametry jak siła mięśni i brak odczucia drętwienia, innymi słowy delikatnie cofnęła chorobę. Dodatkowo jest pewność, że poprawi się stan kości i stawów - niski poziom DHEA uniemożliwia regenerację zarówno jednego, jak i drugiego. Na allegro można to za grosze kupić, można też w aptece bez recepty (nazwa preparatu biosteron). Ja bym na Twoim miejscu (i każdego innego z SM) brał DHEA, chociaż "normalnym" ludziom z np nerwicą zalecam raczej podnoszenie metodami naturalnymi - no ale człowiek z nerwicą nie ma perspektywy ciężkiego kalectwa, więc może sobie na to pozwolić. Jeśli zdecydujesz się na suplementację, sugerowałbym dawkę między 15 a 25 mg - można kupić dawki dużo mocniejsze, ale ma to zastosowanie głównie w sporcie, jako nielegalny doping. W przypadku SM raczej mija się z celem.

Co do magnezu i reszty, powinno być maksymalnie 450 mg magnezu dziennie, a możliwe, że i taka dawka wywoła rozwolnienia - więc maksymalnie 3 tabletki, a może i 2. Możesz mieszać tabletkę z kwaskiem cytrynowym (rozpuścić ją w wodzie i rozmieszać, kwasek wszędzie za grosze dostaniesz), wtedy słabo przyswajalne tlenki i węglany przejdą w bardzo mocno przyswajalny cytrynian.
edyta - 2012-05-13, 19:29
:
Dzięki, poczytam o tym.
Czasami myślę, że te wszystkie moje historie związane z nogami napędza lęk , strach , te uczucia mają wszak moc sprawczą. Może ja już popadłam w jakąś nerwicę lękową ! :)
krowa - 2012-08-08, 15:00
:
Jak tam Misie? :)
Ja idę jutro do lekarza po skierowanie na WB. I badania krwi mam mieć jutro rano.
tomakin - 2012-08-10, 05:26
:
A kwas moczowy zbadałaś w końcu?
krowa - 2012-08-10, 21:22
:
Nie dostałam skierowania od neurologa. Bo niepotrzebne. Zrobię to w końcu prywatnie, nie mam siły się z nimi szarpać.
Na WB też nie dostałam skierowania, bo niepotrzebne.
tomakin - 2012-08-11, 16:54
:
no zrób prywatnie, 4 zl kosztuje, biorąc pod uwagę, że robiąc to mogłaś zaoszczędzić parę tysięcy zł (i zdrowie), hm... albo nic
wojtek883 - 2012-08-29, 21:34
:
Witam wszystkich. Powiedzcie mi proszę, czy ktoś z was zauważył jakiekolwiek zmiany na lepsze, dzięki stosowaniu tej kuracji ? Ja ją stosuję od kwietnia tego roku, przestrzegam ściśle zalecanej diety i... nic. Żadnych zmian. Może coś u was ? Pozdrawiam.
tomakin - 2012-08-30, 21:27
:
Opisz dokładnie, co robisz. Wszystkie suplementy, wszystkie zmiany w diecie. Niemożliwe, żeby żadnych zmian nie było - sama tylko witamina D bardzo mocno poprawi samopoczucie, zmniejszy ilość infekcji układu oddechowego, zwiększy siłę mięśni. To działanie witaminy D jest całkowicie niezależne od tego, czy ktoś ma stwardnienie rozsiane czy nie. Podobnie mieszanka cholina - urydyna - omega 3, to ma potężny pozytywny wpływ na pracę mózgu oraz samopoczucie i nie można tego nie poczuć, sam na sobie wypróbowałem i muszę powiedzieć, że rezultaty przeszły najśmielsze oczekiwania. Nawet jeśli kuracja nie cofnie stwardnienia rozsianego (a wszystko opiera się na kilku badaniach dotyczących wpływu oleju z wiesiołka), pozostałe elementy muszą w jakiś sposób pomóc - poprawić jakość życia z takiego czy innego powodu.

Od razu też napisz, na jakiej podstawie dokładnie zdiagnozowano u Ciebie stwardnienie - polscy lekarze często gęsto diagnozują kompletnie inne (o podobnych objawach) schorzenia, bo szkoda im kasy na szczegółowe badania.

No i też zachęcam ludzi, którzy stosują terapię do opisu co się zmieniło. Z tego co wiem, robią to mniej lub bardziej rzetelnie 3 osoby - Edyta, krowsko i niejaki Hate, który mógł już przestać. Problem w tym, że Edyta jednoczesnie bierze nieprzetestowane, eksperymentalne leki, które mogą całkowicie zaburzyć wynik terapii, krowsko nie zrobiło nawet najbardziej podstawowych badań w celu zdiagnozowania stwardnienia (wszystko opiera się na MRI), czyli może mieć kompletnie inną chorobę, a z Hate'em nie mam kontaktu.
tomakin - 2012-09-16, 16:34
:
Ostatnio zająłem się trochę zagadnieniem cyklu metylacji. W przypadku stwardniernia rozsianego jest to bardzo istotne - bez prawidłowego przebiegu procesów metylacji w organizmie nie jest możliwa regeneracja mieliny. Badania to potwierdzają - pacjenci stosujący suplementy nacelowane na regenerację mieliny poprzez wzmocnienie procesów metylacji mieli o wiele lepsze wyniki - a dokładniej w skali Kurzke mieli spadek z 3,5 na 2,45, dla porównania grupa kontrolna stosująca zwykłe multiwitaminy miała skok z 4,83 na 5,5.

Chyba warto przyjrzeć się przebiegowi procesów metylacji, no ale do rzeczy, co w tym wypadku będzie najważniejsze, czyli jakie różnice pomiędzy tym, co już jest opisane w temacie, a tym, co stosowano w tym badaniu (a także czego nie stosowano, ale co jest logiczną konsekwencją)

- po pierwsze witamina B12 jedynie w formie zmetylowanej, metylokobalamina. Można oczywiście stosować równolegle cyjanokobalaminę, ale metylo jest koniecznością
- po drugie bardzo duże dawki kwasu foliowego, rzędu 5-10 mg dziennie, do tego duże dawki witaminy B6
- po trzecie - żelazo, 15 mg dziennie
- po czwarte - dawcy grup metylowych, czyli przede wszystkim cholina, ale też takie substancje jak trimetyloglicyna, dimetyloglicyna, sole kwasu pangamanowego, SAM-e (to wszystko do kupienia na allegro jako TMG/Betaina. DMG, witamina B15, SAM-e)
- po piąte wreszcie - wszelkiego rodzaju pierwiastki śladowe, takie jak np molibden, który też ma swoje 3 grosze w procesach metylacji

http://www.blueprinthealt...cysteine_MS.pdf

dla zainteresowanych opis badania. Chyba najważniejszy będzie kwas foliowy oraz duże dawki dawców grup metylowych.
tomakin - 2012-10-24, 17:08
:
Niedługo zapewne będzie jasne, na ile skuteczna jest terapia - zaczęła ją stosować jedna dziewczyna ze stwardnieniem, jest to chyba jedyna osoba, która robi wszystko co trzeba i tak, jak trzeba (taka np Krowa nie stosuje sporej części koniecznych suplementów, wybrała kilka z listy, nie wiem, jak Edyta, ale też ciężko było np przekonać do działającej formy witaminy K2 czy do poprawnej diety, dopiero tez niedawno uzupełniłem info o konieczność stosowania aktywnych form omega 3, olej lniany to nie to, reszta osób pije sam olej z wiesiołka i liczy na cud po miesiącu - dwóch, chociaż w badaniach trwało to 2 lata). Dbam o to, żeby dziewczę miało wszystkie suplementy jakie trzeba i ile trzeba - do tego stopnia, że podesłałem jej sporo z moich zapasów. Ma 6,5 pkt, więc poprawę - jeśli nastąpi - będzie bardzo ładnie widać. Jedyny problem to jej nie do końca jasna diagoza, nie wiadomo na 100%, czy to stwardnienie. Lekarze powiedzieli że owszem, to na pewno to, ale jak przeglądałem wyniki badań - nie wykonali chyba żadnego, które mogłoby różnicować schorzenia o podobnych objawach. Po co, kasy by zabrakło na premie...

A przy okazji zamówiłem z nią na spółkę witaminę K2 z Iherb, porażka - wziąłem kuriera DHL, efekt - trzeba było dopłacić 140 za prowizję dla kuriera, opłaty typu oclenie i takie tam. Jakbyście coś z Iherb brali, to tylko zwykłą przesyłką...
krowa - 2012-10-28, 20:18
:
Krowa stosuje wszystko co trzeba :)
tomakin - 2012-10-30, 13:16
:
no jeszcze dwa tygodnie temu tego nie robiła - stosujesz witaminę K2? EPA?
tomakin - 2012-11-12, 14:27
:
http://www.stwardnienie.n...m.pl/index.html

no, w końcu zmusiłem się, żeby dokończyć witrynę. Wszystko podane jak na dłoni.
nano - 2012-12-07, 18:27
:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22438029

nie wiem czy mozna sugerowac sie tylko jednym przypadkiem... ale wyglada to naprawde fachowo i napisane przez poważnych ludzi poprate badaniami...

nie chodzi najwyrazniej o usuwanie tego ,, gowna,, co sie zakumulowalo w kosciach w watrobie nerkach tylko o usuniecie tego co w tym momencie dziala na metabolizm... jak na tak niewielka liczbe wlewow efekty przy tak mocnym zatruciu... :shock: co wiecej nie ma słowa o tym ze chlopak pracuje w jakiejs hucie aluminum (notabene pewnie ma niezdolnosc do pracy ) a to aluminium to w kosmos wysokie... czyzby opijał sie az tak czarna herbata...

nie wiem ile kosztuje taki test EDTA na metale ciezkie ale podejrzewam ze kwota okolo 500 PLN... czy warto?

swoja droga to troche szczeka mi opadła ze takie badanie zostało opublikowane... czyzby cerbery firm farmaceutycznych produkujace bajonsko drogie leki biologiczne mieli urlop... albo dali se na luz zakladajac ze i tak 99% ludzi nie zakuma co tam jest napisane...
justice - 2012-12-07, 22:09
:
nano napisał/a:
: co wiecej nie ma słowa o tym ze chlopak pracuje w jakiejs hucie aluminum (notabene pewnie ma niezdolnosc do pracy ) a to aluminium to w kosmos wysokie... czyzby opijał sie az tak czarna herbata... .

no cóż, aluminium czyli glin to dośc powszechnie przepisywany, polecany i stosowany lek na nadkwaśność czy zgagę ... nazwa brzmi niewinnie, nikt nie mysli że to sie może wchłaniać, kumulować...
a ile się gromadzi z antyperspirantów i gdzie, tego też nie wiemy
Filmu nie oglądałam, edta do mnie nie interesi ; >
tomakin - 2012-12-08, 04:40
:
To nie jeden przypadek, ale porzadnie ugruntowane stanowisko medyczne - stwardnienie rozsiane ma się tak do metali ciężkich, jak rak płuc do palenia papierosów. Pytanie tylko, czy EDTA pomoże w KAŻDYM przypadku, czy tylko w niektórych. Ale na wszelki wypadek płukałbym je u każdego chorego.

Aluminium występuje dosłownie wszędzie, przecież glina nazywa się jak się nazywa bo składa się w dużej mierze z glinu - z aluminium. Toksyczność jest bardzo niska, ale w takiej hucie to się tysiące rzeczy wchłania, nie tylko to.
nano - 2012-12-08, 09:45
:
z czysto egoistycznego punktu widzenia jako płacacy na system zdrowia powiem tak znam koszty terapii biologicznych sa to kwoty kilkudziesieciu tys na miesiac... do konca zycia chorego... ta kasa jest wykradana takze z mojeje kieszeni... czy zadziala na kazdego pewnie nie na kazdego... ale nic nie pisze ze chlopak mial jakis konkretny kontakt z aluminium... w laboratorium zmierzenie tych metali metoda icp-ms kosztuje 220PLN... nawet jakby 1 na 100 mialby to zatrucie to by sie szybciutko oplacilo... powiedzmy ze ma jakies problemy z wydalaniem tych metali ciezkich... bedzie mial profilaktycznie 1 wlew na miesiac koszty EDTA to pryszcz w porownaniu z biologicznymi... no o profitach dla pacjenta to mozna by caly elaborat napisac kto wie co to sa leki biologiczne wie o co biega
nano - 2013-01-07, 10:24
:
http://msj.sagepub.com/content/12/5/533.long


te poziomy aluminium naprawde daja wiele do myslenia... Tomakin opiusje calowsciowe podejscie... które jednak liznie tylko problem, jezeli chodzi o zatrucie aluminium... jak jest naprawde... nie jestem fanem testowania wszystkiego na slepo... test poziomu aluminium w moczu nie powinien przekroczyc 30PLN... panel metalo ciezkich to jakies 200 PLN.... ale zostajac przy Al, polecam wykład dr> Excley na youtube... jako remedium poleca on kwas orotkrzemowy w wodzie Volvic (37,4mg SiO2 w 1 L)... chyba jest to najlepszy latwo tanio osiagalny ,,krzem,,... w Polsce mozna dostac balsamy krzemowe... ale ile w nich kwasu orotkrzemowgo ciezko powiedziec...
tomakin - 2013-01-10, 05:27
:
każą się rejestrować.

Wiesz, ze stwardnieniem - co już pisałem pewnie nie raz - jest tak, że tam po prostu jest zaburzony metabolizm metali w organizmie. Dla przykładu, masz tam zmieniony poziom żelaza. Mała teoria dlaczego, prawdopodobnie fałszywa, ale podaję ją dla zobrazowania skali problemu. Żelazo nie może zostać odpowiednio wykorzystane. Organizm chorych nie jest w stanie przeprowadzić procesu metylacji, w czasie którego żelazo zostaje wykorzystane do odbudowy mieliny. Jest pompowane do krwi, żeby zrobiło co ma zrobić, ale jak dociera na miejsce - brakuje składników do przeprowadzenia reakcji. I co dałoby usunięcie żelaza z organizmu chorego (bo to pewnie by można sugerować, widząc że jest zwiększone wydzielanie w moczu)? Pogorszyłoby stan zdrowia. To samo może dotyczyć aluminium. Chorzy mają też wielokrotnie wyższy poziom krzemu we krwi (bodajże dziewięciokrotnie). Prawdopodobnie z tego samego powodu. Chcesz im tego krzemu wrzucić jeszcze więcej? No gratulacje.

Ja wolę się trzymać sprawdzonych metod. Nikt nigdy się nie wyleczył chelatując aluminium, ale niejako przy okazji usuwania innych metali ciężkich ono też jest wywalane z organizmu. Tylko to jest naprawdę mikroskopijny fragment problemu.
edyta - 2013-02-02, 17:29
:
Witam,
Dawno nie pisałam ( ostatni raz chyba w maju 2012 ), ale bywałam na forum od czasu do czasu, zerkając co się dzieje. Dzisiaj postanowiłam napisać co u mnie, zapytać o radę :) Może jak zwykle w punktach:
1.Samopoczucie
- generalnie OK, czasami dopadają mnie jeszcze moje drobne stany lękowe, ale zdarza się to znacznie rzadziej,
- wytrzymałość fizyczna z wolna, ale poprawia się ,
- bóle nóg - zdarzają się, ale rzadziej : zwykle, gdy muszę stać dłużej niż kilka minut i wtedy włącza mi się "myśl kontrolna"
- przez te ostanie kilka miesięcy ( tak jak przez ostatnie 3 lata ) nie miałam żadnej infekcji, kataru, przeziębienia :)
2. Dieta
- bezmięsna
- bezglutenowa
- bezmleczna
- oparta na warzywach, owocach sezonowych i lokalnych, kasze: jaglana i gryczana, soczewice, fasole, ryby
- oleje lniany i rzepakowy "na zimno"
- przyprawy: czosnek, imbir, kurkuma, kolendra , curry, mielony len i sezam ( sama mielę w młynku do kawy itp
- herbaty zielone i ziołowe typu mięta i skrzyp, woda ciepła
3. Suplementacja - tu przyznam, że przez ostatnich kilka miesięcy zwagarowałam, ale dzielnie brałam
- wapń 1500 mg + magnez 600 mg - przy mojej obniżonej gęstości kości zamierzam lada chwila powrócić do suplementacji , tutaj mam pytanie: czy ta dawka nie jest zbyt mała jak na osobę z obniżoną gęstością kości? czytałam gdzieś, że proporcje magnezu do wapnia powinny być odwrócone, a nie jak się powszechnie uważa: wapń - magnez 2:1, słyszałeś o takiej teorii ?
- witamina D3 - te z różną siłą suplementuję prawie cały rok, obecnie 4000 j, ale chciałabym to jakoś mądrze połączyć z wapniem i magnezem, bo to wszak nierozerwalny tercet, czy istnieją jakieś suplementy, które by zgrabnie łączyły te trzy składniki?
-witamina B12 metylokobalamina 1000 mcg - zamierzam teraz kupić na allegro preparat metylokobalamina 5000 mcg - czy to nie będzie aby za wysoka dawka ?
- ochronnie powrót do ostropestu ,
- chlorella - czytałam, że ta alga jest bogatym źródłem białka i również niezłym wapnia, magnezu i wit. B12 , jaka jest Wasza opinia ?
Jak się ma Krowa? :)
Pozdrawiam
tomakin - 2013-02-05, 01:14
:
źle gadają o tych odwróconych proporcjach, ale jeśli chcesz mieć DUŻO magnezu w organizmie, kup sobie sól Epsom, na allegro pod nazwą siarczan magnezu, ja sobie sprowadziłem 5 kg za 40 czy 50 zł (z czego połowa to koszty wysyłki). Jest rewelacyjny do kąpieli, całą taką wielką garść się sypie, albo pół do nawet całej szklanki.

D3 nie tyle łączy się z magnezem i wapniem, co po prostu nie wchłoniesz ich jeśli poziom witaminy w organizmie jest niski. A nawet jak wchłoniesz, nie odłożą się w kościach.

Najlepsze co można zrobić w celu zwiększenia gęstości kości to ćwiczenia na siłowni z dużym obciążeniem (takim, żeby ledwo dało radę parę powtórzeń wykonać). Przy okazji jest to genialne na spastykę, badania nawet robili - ludzie po kilku tygodniach siłowni wszystkie leki odstawiali.

Pamiętaj o oleju z wiesiołka / ogórecznika oraz o witamine K2, no i nie zapomnij że dużo nowych rzeczy jest na stronie:

http://www.stwardnienie.naturalneleczenie.com.pl/

wywal lepiej skrzyp z diety - ludzie ze stwardnieniem mają kosmicznie wysoki poziom krzemu we krwi, nie wiadomo dlaczego ale na wszelki wypadek lepiej chyba będzie unikać jego źródeł.

A B12 nie da się przedawkować, jak będzie za dużo to od razu to wysikasz. Jeśli się da, dziel tabletki na mniejsze porcje, taniej wyjdzie, aż tak wysoka dawka nie jest potrzebna (ale nie jest tez szkodliwa).
edyta - 2013-02-10, 19:25
:
Spróbuję pochodzić na tę siłownię, spróbuję polubić to miejsce:) Czy to może pomóc na ból nóg, który czasami pojawia się i trwa przez kilka dni? Co może być powodem takiego bólu ? Ostatnio przez kilka dni robiłam ćwiczenia rozciągające, delikatnie, spokojnie , czy to może być powodem . Właściwie to jest jedyna rzecz, która gdzieś tam mnie dopada na przestrzeni ostatnich kilku lat.
Nie wiem, czy wspominałam, że lek, który biorę w badaniu klinicznym , został zarejestrowany pod nazwą Aubagio - jako ciekawostka.
tomakin - 2013-02-11, 03:29
:
naprawdę ciężko cokolwiek powiedzieć. Gdybym te nogi mógł obejrzeć, popukać, zapytać gdzie dokładnie boli - może wiedziałbym coś więcej, mam trochę doświadczenia w tego typu rzeczach i na przykład rozpoznaję kilka popularnych kontuzji sportowych w których występuje taki właśnie przewlekły, czasem wieloletni ból (nawet kiedyś miałem papiery instruktora sportu robić), pewnie rozpoznałbym też ból z niedoboru witaminy D. Ale z opisu "bolą mnie nogi" nikt na świecie nic nie wymyśli mądrego.

Z ciekawostek - na jednym forum biegowym użytkownik opisywał TYPOWĄ kontuzję, którą ma kilkanaście procent biegaczy, taki specyficzny rodzaj bóly piszczeli który może ciągnąć się latami. Coś, co jest opisane na każdym niemal zagraniczym portalu biegowym. No ale właśnie, zagranicznym... polscy lekarze "specjalizujący" się w sporcie na jakieś tam zagraniczne nowości uwagi nie zwracają, dla nich najwidoczniej liczy się to, co jest w podręcznikach pisanych za komuny. Opisywał co mu lekarze poradzili, dostał bez przesady z PIĘĆ różnych diagnoz od pięciu różnych lekarzy, każdy oczywiście wziął kasę. Żadna z tych diagnoz nie była trafna :D
tomakin - 2013-02-28, 23:31
:
jakiś czas temu obiecałem, że będzie całkiem ładne potwierdzenie skuteczności / nieskuteczności terapii, jako że zgłosiła się dziewczyna która stosowała wszystko co jest opisane, tak jak powinno być.

Niestety, nic z tego nie wyszło - brała wszystkie suple, ale poza tym nie jadła. Od kilku lat praktycznie nie je, tyle aby podtrzymać podstawowe funkcje organizmu, w takim stanie u osoby kompletnie zdrowej nastąpią zmiany demielinizacyjne, więc żadne suple niestety jej nie mogą pomóc.
Piotrucha - 2013-03-01, 09:19
:
edyta napisał/a:
- witamina D3 - te z różną siłą suplementuję prawie cały rok, obecnie 4000 j, ale chciałabym to jakoś mądrze połączyć z wapniem i magnezem, bo to wszak nierozerwalny tercet, czy istnieją jakieś suplementy, które by zgrabnie łączyły te trzy składniki?

Jest takich gotowców całkiem sporo, np.:
http://www.iherb.com/Natu...0-Tablets/21406
ew.
http://www.iherb.com/Solg...0-Tablets/10010
http://www.iherb.com/Now-...-Capsules/10461

Polecam to pierwsze, choćby ze względu na witaminę K w formie mk-4 (menatetrenone). W pozostałych dwóch, tak jak w większości innych, jest forma gorzej przyswajalna, czyli mk-7 (menaquinone).
No i w tym pierwszym magnez i wapń są w postaci dobrze przyswajalnych chelatów.

BTW, wśród używanych przypraw wymieniasz czosnek, a skoro dalej ogólnie o suplementacji, to dorzucę trochę offtopem - nie żałujcie sobie czosnku (pamiętając o przeciwwskazaniach, m.in. ciąża, niskie ciśnienie i parę innych, specyficznych).
Dla tych, którym przeszkadza zapach, są ekstrakty bezwonne, jak np.:
http://www.iherb.com/Natu...-Softgels/32414
krowa - 2013-03-05, 14:54
:
Lewa ręka mi strasznie skacze od kilku dni. Ale ogólnie ok się czuję, chociaż olałam niestety troszkę zasady :/
Kupiłam w zeszłym tygodniu olej, cały czas biorę D.
Musze iść zrobić badania znowu.
edyta - 2013-03-21, 18:55
:
Witam,
Chciałabym podzielić się z Wami radosną nowiną: zrobiłam rezonans z kontrastem odcinka piersiowego - tam, gdzie była największa zmiana ogniskowa: 4x4x22mm ( to opis rezonansu z 2009 ).
Opis dzisiejszy, krótki wyciąg: Po podaniu kontrastu nie stwierdzono patologicznego wzmocnienia. Rdzeń kręgowy w odcinku piersiowym jest nieposzerzony. W porównaniu z badaniem poprzednim stwierdza się regresję zmiany śródrdzeniowej na poziomie trzonu Th8. Byłam z płytką u 2 neurologów .
Było....... Nie ma!!!!!!! :-) :-) :-) itd.
" Niezwykle rzadka regeneracja układu nerwowego "
Planuję jeszcze powtórzyć rezonans mózgu, ale tam zmiany były niewielkie ( sierpień 2009 ):
Kilka ognisk hyperintensywnych w obrazach T2 zaleznych i FLAIR , nie ulegających wzmocnieniu kontrastowemu, zlokalizowanych w :
- istocie białej prawego płata skroniowego - 7 mm
- prawym konarze środkowym móżdżku - 5 mm
- lewym konarze środkowym móżdżku - 3mm
- rdzeniu przedłużonym - 4 mm
Obraz może odpowiadać zmianom demielinizacyjnym.
Nie stwierdza się zmian ogniskowych w mózgu i ciele modzelowatym.
Układ komorowy prawidłowej szerokości, symetryczny.

Tak sobie myślę, że skoro największa zmiana zregenerowała się, to dlaczego te inne nie miałyby pójść w jej ślady? :)
Oczywiście zamierzam pozostać na mojej dotychczasowej diecie bo generalnie bardzo służy mojemu organizmowi, sprawdzać poziomy witamin B12,D3. W maju kolejna densytometria, zobaczymy jak tam moja gęstość kości, czy poszła w górę: cały czas suplementuję wapń/magnez/witamina D3.

Chciałabym podziękować Tobie Tomakin i Wszystkim obecnym na tym forum za ich cenne rady i uwagi, mniej lub bardziej konstruktywne dyskusje :) DZIĘKUJĘ
Wkrótce powrócę z kolejnymi informacjami .
Pozdrawiam
tomakin - 2013-03-21, 22:39
:
I tak trzymać :)

Nie wiadomo tylko do końca, czy to efekt tego co tutaj robiłaś, czy też może tego eksperymentalnego leczenia z badania w którym brałaś udział, a może jednego i drugiego. Trochę szkoda, bo inni czytają temat i chcieliby wiedzieć, co zadziałało. No i kurde, a co jesli ten lek eksperymentalny nie działa, to co tutaj robisz działa, ale zafałszujesz badanie swoim dobrym wynikiem - i ludziom będą ciemnotę wciskać? :D

No ale dla Ciebie najważniejsze, że zadziałało - tak trzymać!
edyta - 2013-03-22, 17:11
:
Tak, zdaję sobie sprawę, że trudno ocenić co tak właściwie zadziałało. Jak wiesz, miałam ten dylemat od dłuższego czasu. Zdecydowałam się jednak na tę terapię dwubiegunową, wiedziona różnymi uczuciami, które dopadają człowieka po usłyszeniu diagnozy. Tak sobie myślę teraz, że skoro mam się dobrze, nic złego nie wydarzyło się przez te 3,5 roku to może jednak ten lek nie jest takim ostatnim świństwem? Może nie pomoże, ale może nie zaszkodzi - a to już będzie dużo. Pewna jestem jednego: dobrodziejstw właściwej diety , suplementacji, podejścia do tematu nie da się przecenić. Trzeba tylko spełnić jeden warunek - konsekwencja w działaniu . Trzeba się uzbroić w cierpliwość, nie zniechęcać się po dwóch tygodniach, bo jest to przedsięwzięcie długofalowe, właściwie to na całe życie. Chciałabym dodać, że od 3 lat nie miałam nawet małego przeziębienia czy kataru - jestem przekonana, że jest to efekt własnie tego dietetyczno/suplementacyjnego przedsięwzięcia.
Pozdrawiam
tomakin - 2013-03-22, 18:51
:
a właśnie, co to za lek jest?
edyta - 2013-03-22, 18:58
:
Aubagio ( teriflunomide ) - został już zarejestrowany w USA
tomakin - 2013-03-22, 19:13
:
Tak w ogóle to wiesz, że jesteś jedyną osobą która robi wszystko tak, jak jest napisane na mojej stronce? :D Reszcie albo się nie chce, albo nie wierzą. No i proszę, dziura w rdzeniu się zarosła. A reszta dalej uważa, że suple to za duży problem... ehhh

kurde, przydaloby się z 5 osób które nie stosują żadnych "dziwnych" terapii typu operacje żył czy esperymentalne leki, tylko to co tutaj napisane i ewentualnie normalne leczenie - wtedy byłoby mniej więcej jasne, co suplementy potrafią. No ale nie ma chętnych.
edyta - 2013-03-22, 20:09
:
No cóż, taj jak napisałam w poprzednim wpisie: przestrzeganie diety, wykluczenie pewnych pokarmów, suplementacja wymagają determinacji i silnej woli. Łatwiej jest po prostu połknąć pigułkę i pozostawić wszystko w rękach farmacji i lekarzy. W razie niepowodzenia będzie na kogo zwalić. Wszyscy dookoła będą winni tylko nie my sami. a to przecież my sami odpowiadamy za siebie i to, jak żyjemy, zależy od nas.
OK, przyznam, że mnie też zdarzały się momenty by zgrzeszyć croissantem, gorzką czekoladą lub szklanką coca-coli, ale traktowałam to po prostu jako rzadką chwilę przyjemności.:)
Zabieg udrażniania żył przeprowadziłam, gdy nie wiedziałam jeszcze o istnieniu tej strony. Czy zdecydowałabym się na niego mając tę wiedzę, którą mam teraz? Nie wiem, ale skoro w mojej żyle była jakaś anomalia, to może było jednak coś na rzeczy. Pewnie się powtarzam, ale uważam, że najważniejsze w tym wszystkim i w innym wszystkim jest odżywianie. Nie pamiętam, kto to powiedział , ale miał rację: "Jesteś tym, co jesz".
Jola11 - 2013-03-22, 20:53
:
Witam,
Edyto cieszę się razem z Tobą.
Jutro przeczytam wszystko co pisałaś , dziś nie bardzo mam czas , może przydatne to będzie dla córki .Co do tego leku który przyjmujesz mam mieszane uczucia , dziewczyna chorująca tyle lat co moja córka chodzi obecnie o chodziku trzęsą jej się ręce. Jak zaczynała leczenie tym lekiem normalnie chodziła bez niczego tak jak moja córka.Ona nie przyjmuje żadnych witamin. Lek przyjmuje od około dwóch lat i cały czas jest coraz gorzej. Tak sobie myślę , że głównie pomogła dieta i suplementy i w pewnym stopniu zabieg. Ale może się mylę nie jestem lekarzem.

Pozdrawiam i życzę DUŻO zdrowia
Jola
tomakin - 2013-03-22, 22:15
:
O zabiegu w sumie pierwszy raz słyszę, kurczę, muszę czytać co ludzie piszą :D

ale z tego co wiem, to te zabiegi jednak są ściemą. To znaczy owszem, pomagają, ale na bardzo krótką metę. Słyszałem o ludziach którym pomogło, ale to wszystko było z drugiej ręki - z kolei adminka forum SM (która, nie ma co ukrywać, wie o tych oficjalnych metodach dużo więcej ode mnie) twierdzi, że nikomu nie pomogło na dlużej niż parę tygodni, góra miesięcy. MRI w którym wyszła ta dziura na kręgosłupie miałaś robione przed zabiegiem udrażniania, czy po?

A ten caly lek nigdy u nikogo nie spowodował cofnięcia się choroby, z tego co czytam. Lekkie spowolnienie, owszem, ale całkowity zanik zmiany - w życiu.
an - 2013-03-23, 03:01
:
Jeśli te zwężone żyły są efektem gromadzenia się homocysteiny, to raczej na pewno chodzi o niedobory* pokarmowe witamin B12, lub/i B6 lub/i kwasu foliowego (* lub złe przyswajanie)
tomakin - 2013-03-23, 03:45
:
no właśnie nie są, z tego co wiem to nie proces miażdżycowy prowadzi do ich zwężenia, w każdym razie nie typowy proces miażdżycowy. Jest jakiś powód, dla którego zmiany pojawiają się w tym konkretnie miejscu, gdyby to była miażdżyca to pojawiłyby się tam, gdzie zawsze w miażdżycy, a samo stwardnienie wystarczyłoby wyleczyć sposobami przeciw miażdżycy, które są bardzo proste i skuteczne (oczywiście te naturalne nieoficjalne, bo oficjalnie to sobie można leczyć i leczyć)
an - 2013-03-23, 08:07
:
Tylko mi nie chodziło o to, że to miałoby być leczenie MS,
chodzi o same żyły, coś je blokuje, wiadomo, że udrożnienie poprawi przepływ krwi, polepszy kondycję

Ja bym jednak szukała, sprawdzała i upewniała się, czy to nie ma związku z homocysteiną, w końcu pisaliśmy nie raz, że w MS witamina B12 jest na niskim poziomie (nieważne teraz czy to skutek, czy nie), a jej niedobór sprzyja wzrostowi poziomu homocysteiny
Oczywiście (jeszcze raz to podkreślę) nie traktowałam samego udrożnienia żył za leczenie (przyczynowe), to tylko zaleczanie objawów
edyta - 2013-03-23, 08:59
:
Witam,
Jestem daleka od twierdzenia, że niedrożność żył to zasadnicza przyczyna lub też skutek SM, ale może jednak jest jakąś częścią składową tego procesu? Wydaje mi się, że gdyby każdy z diagnozą miał sposobność skorzystania z zabiegu, pewnie by to zrobił. Ja byłam na samym początku drogi, jedynym miejscem w Polsce, które wykonywało zabieg na początku 2010 były Katowice. Przed zabiegiem miałam rezonans żył szyjnych i azygos oraz usg doppler. Wykazało lekką niedrożność prawej żyły. Miałam tylko balonikowanie, bez stentów. To właśnie z prawą stroną miałam swój epizod: niedoczulica prawej strony na wysokości Th8, opadanie prawej stopy czy też drętwienie prawego policzka. Przypadek, może? A może jednak jest małe co nieco na rzeczy. Organizm to wszak naczynie połączone.
Co roku jeżdżę na badania kontrolne do Katowic - żyły drożne, wszystko w najlepszym porządku.
Tak, słyszałam różne opinie na temat tego zabiegu. Podobno, zaznaczam, podobno, istnieje zależność, że im bardziej zaawansowany stan SM, tym większe prawdopodobieństwo niedrożności wszystkich 3 żył.
Na katowickiej sali leżałam z dwoma kobietami w wieku około 40/50 lat , których stan był od średnio po znacznie zaawansowany. Nie wiem, jak potoczyły się ich dalsze losy po zabiegu, mam nadzieję, że jak najlepiej. Do czego zmierzam: już wtedy zaczęłam się powoli interesować odżywianiem, suplementacją szczególnie D3 I B12, choć jak wspomniałam, o tym forum wtedy nie słyszałam. Zaczęłam na sali rozmowę na ten temat i właściwie byłam jedyną jej uczestniczką. Dziewczyny z łóżek obok nigdy nie słyszały o tym, że suplementacja, że dieta...... Spotykam na korytarzu szpitalnym innych zdiagnozowanych, biorących udział w badaniach klinicznych, właściwie nikt nie zmienił przyzwyczajeń dietetyczno/suplementacyjnych - lekarz nic o tym przecież nie mówił. Nie winię lekarzy, choć ich niewiedza czasami wprowadza mnie w osłupienie. Do czego zmierzam: to my sami jesteśmy za siebie odpowiedzialni, sami możemy zrobić dla siebie najwięcej, choć wymaga to wiele wysiłku. OK, ja też na początku mojej drogi nie zdawałam sobie sprawy, jak wiele mogę dla siebie zrobić, ale po nitce dotarłam do kłębka: czytałam, drążyłam, pytałam. Na własną rękę zaczęłam robić dodatkowe badania, które utwierdzały mnie w przekonaniu, że słuszny kierunek obrałam. Dla mnie zadziałało. Każdy z Nas jest jednak inny i inną drogą podąża.
edyta - 2013-03-23, 09:05
:
Tomakin, odpowiedź na Twoje pytanie: rezonans wykazujący zmianę na poziomie Tsh8 był robiony w czerwcu 2009, czyli prawie rok przed zabiegiem. Na to forum trafiłam gdzieś w 2011 roku :)
nada - 2013-03-24, 21:14
:
Dobry wieczór, chciałabym wszystkich przywitać :-) życząc oczywiście dużo szczęścia i zdrowia.
Krótko o mnie -
- przełom 2008-2009 - całkowita utrata wzroku, rezonans nie wykazał żadnych zmian, a ja nie zdecydowałam się na sterydy
- luty 2013 - osłabienie wzroku w jednym oku, 2 tygodnie na neurologii, rezonans wykazał ok 9-10 zmian wskazujących na demielinizację, które ulegały wzmocnieniu. Prążki obecne, w surowicy ich nie ma. Potencjały wzrokowe robię w najbliższy wtorek.Borelioza do powtórki bo wynik niepewny. (nie wiem jaki test wykonywali, na karcie nic o tym nie ma).

Innych objawów nie było. Tylko ten wzrok.

Oczywiście pierwsze słowa lekarzy brzmiały "podejrzenie sm", obecnie są na 90% pewni, że to to i już pani ordynator chce mnie wciągnąć na interferon. Przeczytalam kilka książek, konsultowałam się z różnymi osobami i doszłam do wniosku, że nie będę pokornym pacjentem. Bliższa jest mi medycyna alternatywna, dieta + joga, ćwiczenia, zdrowy tryb życia.

Stąd mój wpis tutaj. Przeczytałam ten wątek i moje pytanie brzmi:
Czy po konkretną dietę mam się udać do dietetyka? Czy mam tutaj podczytywać co mi wolno, a czego nie + jakimi suplementami uzupełniać tą dietę.

Wiem, że pytanie może i banalne, ale jestem totalnym laikiem dietowym i ja muszę mieć konkretnie, co i jak, jakie dania, jak je przygotować itp. Mam nadzieję, że zrozumiecie.
tomakin - 2013-03-25, 00:40
:
Heja, w zasadzie wszystko masz opisane w pierwszym poście i na stronce

http://www.stwardnienie.naturalneleczenie.com.pl/

rób wszystko co tam masz opisane, jakbyś chciała robić coś innego - albo nie wiedziała jak zrobić cos, co jest wypisane - pytaj. Sporo rzeczy tłumaczyłem też na tym dużym forum stwardnienia rozsianego w dziale leczenia alternatywnego oraz w temacie:

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4680

Jak zdrowie ogólne? Temperatura ciała, inne choroby, wyniki badań?

I nie stosuj w ciemno żadnych z metod które są tu na forum opisane, bo niektóre mogą zaszkodzić przy stwardnieniu.
nada - 2013-03-25, 13:42
:
Dzięki, kurcze, chyba mimo wielu wskazówek na stronie bez porządnego dietetyka o skrzywieniu alternatywnym się nie obędzie.

Przydatne są Twoje wskazówki, ale "Najzdrowsza dieta to dieta całkowicie pozbawiona mięsa, nabiału i z możliwie małą ilością produktów przetworzonych" + unikanie psiankowatych jest zbyt ogólne jak na mój gust. Ok. wykluczam przykładowo nabiał i czym go zastępuje, w jakich ilościach?

Przydałby się chociażby tygodniowy jadłospis z rozpisaniem ile gram tego, ile czegoś innego, żebym miała pewność, że dostarczam organizmowi wszystkich składników, których potrzebuje.

Możecie polecić jakiegoś dobrego dietetyka, który ma doświadczenie w układaniu diet dla osób z procesem demielinizacyjnym?

Co do mojego zdrowia to do tej pory było ok. Żadnych chorób, temperatura w porządku. Prowadzę meega aktywny tryb życia, dużo sportu, starałam się unikać przetworzonych produktów, nie palę. A mimo wszystko trafiłam w lutym do szpitala z jedynym objawem - osłabienie widzenia w jednym oku. Wyniki badań:
- MRI (w obrębie obu płatów ciemieniowych stwierdzono kilka, max. 10 podkorowych i okołokomorowych hyperintensywnych w obrazach Flair, T2 zależnych, maksymalnie wielkości 5mm. Największa zmiana położona w płacie ciemieniowym prawym i lewym na sklepistości 3mm iległy wzmocnieniu kontrastowemu. W płacie ciała modzelowatego obecny drobny/2mm obszar hiperintensywny w obszarze PD/T2-al.
- Ob mm/h - 6
- Borelioza IgG - nieobecne
Borelioza IgM - wątpliwe - powtórzyć
- morfologia prawidłowa
- glukoza we krwi mg/dl - 83,75
- Potas 4,69 mmol/l, Sód 142,21 mmol/l
- mocznik mg/dl 20,96
- Toksoplazmoza IgG i IgM - nieobecne
- prążki oligoklonalne w PMR - pozytywny w surowicy nieobecne
tomakin - 2013-03-25, 15:52
:
Naprawdę nie potrzeba dietetyka, żeby sobie ułożyć dietę. Nabialu NIE zastępujesz - po co masz "zastępować" coś, przez co zachorowałaś, co jest niezdrowe i niepotrzebne? Tak jakby chcieć zastąpić, nie wiem, alkohol czy papierosy.

Masz w internecie zylion stronek o diecie wegańskiej, masz całe moje drugie forum, będące jednocześnie forum fundacji Viva, która to fundacja prowadzi akcję "zostań wege na 30 dni" i ustala przykładowe jadłospisy.

http://www.zostanwege.pl/

o, tu jest nawet stronka tej akcji. To naprawdę nie jest trudne, ludzie robią to z dnia na dzień nie ze względu na zdrowie, tylko ze względu na zwierzęta - robią to z reguły w młodym wieku, bo wtedy najmocniej uwidacznia się idealizm - i takie 15 letnie osoby bez problemu radzą sobie z układaniem diety. Też dasz radę, no ale jeśli koniecznie chcesz oddać kasę dietetykowi - jasne, czemu nie. Przeciwwskazań nie ma, tylko to jest po prostu niepotrzebne jak dla mnie.

Czy obecnie dostarczasz organizmowi tyle składników pokarmowych, ile potrzebuje? Czy KTOKOLWIEK z Twoich znajomych radził się dietetyka odnośnie swojej "zwykłej" diety? Nie. A gwarantuję, że niemal wszyscy Twoi znajomi mają niedobory pokarmowe. Ty też masz. Ludzie korzystający z porad dietetyków też z reguły mają, bo dietetycy rzadko kiedy zdają sobie sprawę ze wszystkich niuansów - z rozmów z dietetykami wyciągnąłem przede wszystkim jeden wniosek, ich edukacja jest sponsorowana przez koncerny produkujące określone typy żywności, więc mają spojrzenie wypaczone poglądami tych koncernów.

Drobny przykład, wapń. Dietetyk Vivy, weganin, wydawać by się mogło, że powinien być przeciwny nabiałowi. No i w zasadzie jest. Ale uważa, że powinno się spożywać 800-1200 mg wapnia dziennie - bo tak mu do głowy na uczelni wbili. I nie wybijesz tego. Możesz mu podawać przykłady całych populacji (całe Chiny, cała Japonia) gdzie spożywa się po 250-400 mg wapnia dziennie i mają kości KILKUKROTNIE mocniejsze (rzadziej się łamiące) od tych w Europie czy Ameryce,gdzie spożywa się 800-1200 mg wapnia. A on swoje, że trzeba jeść 800-1000 bo inaczej kości się łamią.

Co to ma wspólnego z praniem mózgu dokonywanym przez koncerny sponsorujące uczelnie? Otóż główny sponsor to koncerny mleczne (zwłaszcza Danone), a ułożenie diety zawierającej 800-1200 mg wapnia jest praktycznie niemożliwe bez produktów mlecznych.

Po prostu jedz dużo warzyw i owoców, jakieś kasze, jakieś strączkowe - i naprawdę nie widzę możliwości, żeby czegoś szczególnego w diecie zabrakło.
nada - 2013-03-25, 21:59
:
Ok, w takim układzie udam się na konsultacje do moich znajomych - małżeństwo wegańskie od kilkunastu lat + kumpeli dietetyka. Zaczynam!
edyta - 2013-04-01, 17:51
:
Witam ,
Ja jeszcze z tematem tego leku - teriflunomide. W ciągu najbliższych dni podejmę decyzję: zostać w badaniu czy nie? Tak sobie myślę, że skoro największa ze zmian tak cudnie się zregenerowała, to inne też poszły jej śladem:) Odpowiedź na to pytanie to kropka nad i. Motam się i denerwuję przed jej podjęciem. W jednym z ostatnich emaili przedstawiłam opis rezonansu mózgu z sierpnia 2009. Przyznam, że wyjście z badania to trudna decyzja, ale zdaje też sobie sprawę jak wiele skutków ubocznych niesie ze sobą ta terapia - która nie wiadomo i czy w ogóle przyczyniła się do regeneracji opisanej w niedawnym wpisie. Niejeden z Was pewnie zapyta: Kobieto, po co Ty się w ogóle jeszcze zastanawiasz!? Nasuwa mi się kilka odpowiedzi np: nie włączą mnie ponownie do badania, które planują przedłużyć jeszcze o dwa lata. Jutro idę jeszcze po skierowanie na rezonans kontrolny głowy, ale moja intuicja podpowiada mi, że czas z tą terapią zakończyć. Zrobiła, co miała zrobić, była najlepszym rozwiązaniem na tamtą chwilę. Teraz pora tylko na dietę i suplementy od czasu do czasu. Czas na zmiany.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat: pora na wyjście z badania ?? :)
tomakin - 2013-04-02, 01:54
:
Ja bym nigdy w to badanie nie wchodził, ale też ja od samego początku w zasadzie nie miałem wątpliwości, że zmiany Ci się cofną. No ale to tylko moja opinia, zawsze mogą się mylić.
arronia - 2013-04-02, 22:31
:
Dzień dobry. Tu esemka.

Krótko:
- 8 lat temu pierwszy rzut (tak sądzę z perspektywy czasu)
- 2 lata temu pierwszy oficjalny rzut i diagnoza
- we wrześniu 2012 trzeci (czy tam drugi)
- od ponad półtora roku na interferonach

- do kompletu: Hashimoto od lat nastu, zespół Raynauda, niedobadany zespół antyfosfolipidowy (nie powtrórzyłam badania - w końcu to zrobię...)
- nietolerancje pokramowe (gł. gluten, mleko, papryka) - odstawione (nie jem też mięsa, czasem ryby, nabiał niemal wyrugowany, pomidorów nie jem; na co mam słabsze nietolerancje - staram się jeść mniej, ale jem)
- poszukam jakiejś nowszej morfologii (albo zrobię), generalnie anemicznie

- jem drożdże (wrzątek + drożdże + trochę bulionu wege = lubię), rytm 3 miesiące z, jeden miesiąc bez (teraz się przedłuża)
- łykam D3 (jakiś miks mi wyszedł: 5000 j. + 800 j.m z 500 mg wapnia i 200 mg magnezu)
- łykam podjęzykową b-complex (ryboflawina 1,7 mg, niacyna 20 mg, B6 2 mg, cyjanobalamina 1,2 mg, kwas pantotenowy 50 mg)

Mój mózg nie obejmuje tych wszystkich supli, to zrobiłam sobie tabelkę ;)

http://tinyurl.com/ccq2fum

Próbuję ogarnąć temat.
Tomakin, popatrzysz? Doradzisz? Odradzisz? Co uznać za priorytety? (Wszystkiego na raz nie zrobię.)

PS
Na dole zaczątek tabelki nerwicowej, ale to nie dla mnie :)
Chociaż... Może trochę? Ale na razie temat ad acta.
an - 2013-04-02, 23:00
:
Fajny pomysł z tabelką :)

GLA to gammaliolenowy, produkt - olej zimno-tłoczony z ogórecznika lub wiesiołka
magnez - to nie hepatil (hepatil to ornityna), magnezu może być 400 lub i więcej zależy jak kto znosi, ale nie j.m. tylko mg jonów

kwasu foliowego nie trzeba aż tyle, jeśli już wiecej, to z naturalnych źródeł, u mnie 200 (czasem - 400 mcg tj mikrogramów) windowało go ponad normy laboratorium, a to nie jest wcale korzystne,

lepiej dbać o żelazo - badać ferrytynę - poziom ma wynosić minimum 50, a lepiej jeszcze więcej
oraz wit. B12 - poziom co najmniej w środku normy
i czasem wystarczą małe dawki zwykłej, jeśli kilka razy dziennie (oczywiście zależy od przyswajania konkretnej osoby, u chorego może być trudniej, więc lepiej zacząć od lepszej formy)

omega-3 polecam różne źródła równocześnie, EPA i DHA najlepsze, ale warto czasem siemię dla lignanów i orzechy włoskie dla wielu innych wartości
Witamina C z żelazem, a raczej żelazo koniecznie z wit. C

Do tego naturalne antyoksydanty - czyli warzywa kolorowe (zieleniny i inne kolory), owoce kolorowe (ciemnoniebieskie, fioletowe, bordowe, czerwone, pomarańczowe itd)

Odradzam multiwitaminy które zawierają syntetyczne wit. A lub E
tomakin - 2013-04-02, 23:16
:
próbuję sobie przypomnieć "esemkę", coś kojarzę nicka, ale ni cholery nie łapię skąd. Z forum SM czy kiedyś gadaliśmy na gg? albo jakiś stary nick z tego forum?

Po kolei

kwas gamma linolenowy:

http://allegro.pl/olej-z-...3094847856.html

przelicz ile wychodzi za 100 ml tutaj a ile z tabletek, teraz jeśli dodać, że trzeba brać przynajmniej 10 ml dziennie sprawa będzie oczywista

Omega 3 razem z EPA masz tylko w tych "rybich" suplach, z apteki albo ze sklepow dla sportowców, chyba że stać Cię na wegetariańskie (tak z 5 czy 10 razy droższe)

skrzyp polny odstawić koniecznie

cholinę dużo taniej dostaniesz na ebay (pół kg za 100 zł chyba)

cynk - zrób sobie "test smaku" jeśli masz dostęp do siarczanu cynku, to dobry wskaźnik niedoboru. Jeśli niedoboru nie ma - nie uzupełniaj, jeśli jest - tyle o ile, żeby podnieść odporność

jod - nie bierz, póki nie znikną przeciwciała Hashimoto

bor spokojnie można kupić w aptece, chyba 3 zł kosztuje zapas na rok

selenu nie bierz

za to dołóż do tej tabeli n-acetyl-cysteinę (zazwyczaj pod nazwą NAC), długo się zastanawiałem czy dorzucić do zestawu na SM - ale korzyści stanowczo są wyższe od potencjalnego zagrożenia.
arronia - 2013-04-02, 23:29
:
Tomakin, odzywałam się przez pm na forum SM - z pytaniem, gdzie Cię łapać i pytać. Nick ten sam (avatar z rybą).

Podziabałam trochę tabelkę.
tomakin - 2013-04-02, 23:55
:
na forum SM tyle osób mnie łapało na PM, że trochę gubię się w tym wszystkim :D

Teraz tak:

Miałaś robione MRI? Masz zapis zmian? Stosowałaś jakiekolwiek inne "alternatywne" terapie?

Bo widzisz, na razie mamy tylko jedną osobę, która stosuje wszystko jak trzeba - Edytę której wszystko ładnie się cofnęło, ale Edyta robiła też zabieg żył szyjnych, plus Krowę, ale ona ani nie stosuje wszystkiego, ani za bardzo nie ma zmian w MRI które mogłyby się cofnąć. Jest jeszcze jedno dziewczę na czacie wege, ale ona z kolei w ogóle nie je - i nic tego nie zmienia, ani żaden supel nie pomaga, ani żadna argumentacja, ciągły deficyt kaloryczny i białkowy, a z takim czymś to zdrowej osobie by się zmiany w MRI porobiły. Jeszcze żeby jakiś lekarz zdiagnozował w czym u niej jest problem, bo jakiś problem organiczny jest - ale tak to zero szans.

Więc taka moja osobista prośba - jakbyś mogła przez chociaż parę miesięcy (a najlepiej oczywiście dłużej) wstrzymać się z wszelkimi zabiegami typu udrożnienie żył szyjnych i tak dalej i po prostu porównała potem obraz MRI - prośba nie tylko w moim imieniu, ale też zapewne innych chorych, którzy chcieliby wiedzieć, czy ta terapia opisana tutaj pomaga.
arronia - 2013-04-03, 00:07
:
Ja się nie czuję urażona, że jestem tylko jednym z wielu ludziów ;)

MRI miałam - i łba, i kręgosłupa. Zmiany były (i są).
Nawet te rezonansy były dwa - 2 lata temu i zeszłego lata. Kolejny będzie w sierpniu.
Płyn przebadany na okoliczność prążków - znalezione.
Żył nie ruszałam i nie planuję.

Biorę Avonex (wcześniej Betaferon - ale nie służył ani mojej skórze, ani białym krwinkom). Podniosłam D3. Kiedyś brałam zastrzyki z B12 (podniosły poziom tejże). Zaczęłam rehabilitację. I tyle tego. A, jest jeszcze akupunktura - nie na stałe, ale na przykład teraz opanowała początek zapalenia nerwu trojdzielnego... (Akupunkturzysta mówi, że może spowalniać, ale cofnąć choroby nie cofnie).
tomakin - 2013-04-03, 02:11
:
Interferon też nigdy nie cofnie choroby, zresztą jeśli już tyle lat minęło od diagnozy, sens jego stosowania jest mocno dyskusyjny - owszem, na samym początku interferon daje efekty, ale po kilku latach skuteczność terapii jest naprawdę znikoma, ciężko ją odróżnić od placebo w badaniach. Za to niewątpliwe i realne są skutki uboczne.

No ale tu już popytaj na forum SM, tam więcej wiedzą o interferonach.

No dobra, czyli git, jeśli zmiany Ci się cofną, będzie wiadomo od czego - co może zachęci kolejne osoby - a jak się nie cofną, będzie przynajmniej wiadomo, że w kilka miesięcy się nie cofają, co też może pomóc komuś podjąć decyzję. Teraz na przykład Edyta nie bardzo wie co zrobić, bo cofnęły się jej zmiany, ma skutki uboczne leku - ale nie jest pewna, czy zmiany cofnęły się po tej terapii, czy po operacji żył szyjnych.

Czyli - układasz na razie listę supli, kolekcjonujesz wszystko, jak już będziesz miała cały zestaw mniej więcej gotowy, ustalamy dawki i jedziemy z koksem. Jakbyś miała wątpliwości co kupić i gdzie kupić, pytaj śmiało.

Nie wiem, czy póki co jest sens kombinować z takimi rzeczami jak histydyna czy prolina - to są stosunkowo najsłabiej przebadane i najbardziej dyskusyjne suple, a wiadomo, swoje kosztują.
edyta - 2013-04-11, 19:59
:
Witam,
Odebrałam wyniki rezonansu mózgu:
" W obecnym badaniu nadal widoczne ogniska hiperintensywne w prawym płacie skroniowym, wlk. do 6mm. Pozostałych ognisk opisywanych w badaniu poprzednim, obecnie nie wykazano. Widoczne nowe ognisko w płacie czołowym prawym - wlk 4mm, poniżej rogu czołowego komory bocznej oraz w przyleganiu do tylnej cz. trzonu prawej komory bocznej - wlk. 6,6 m.
Obraz może odpowiadać zmianom demielinizacyjnym. Nie stwierdza się zmian ogniskowych w ciele modzelowatym.
Układ komorowy prawidłowej szerokości, symetryczny.
Struktury tylnej jamy czaszki, okolica kątów mostkowo - móżdżkowych bez zmian"

Przypomnę rezonans z sierpnia 2008:
"Kilka ognisk hyperintensywnych , zlokalizowanych w:
- istocie biaej prawego płata skroniowego - 7mm
- prawym konarze środkowym móżdżku - 5mm
- lewym konarze środkowym móżdżku - 3mm
- rdzeniu przedłużonym - 4mm "

Płytkę z nagraniem pokazałam jednemu neurologowi, który po obejrzeniu stwierdził, że zmiany są bardzo niewielkie i generalnie mój mózg prezentuje się bardzo ładnie. Niemniej jednak trochę mnie zdziwił fakt, że jedne znikły, inne powstały.... cóż, mózg niezbadanym tworem jest ale fajnie byłoby mieć taki efekt jak w przypadku rdzenia , czyli czyściutko ( chociaż właśnie ten efekt jest znacznie trudniejszy do osiągnięcia :)
I co tu o tym sądzić ?
tomakin - 2013-04-11, 20:34
:
no cóż, skoro jeszcze wszystkie zmiany nie znikły, coś pewnie jest nie tak, czegoś brakuje, może czegoś jest za dużo...

wypisz wszystkie suple, które bierzesz, przyjrzymy się im
edyta - 2013-04-12, 17:17
:
Witam, zrobię rozpiskę, ale dzisiaj jestem trochę bardziej "tąpnięta" - nie wiem, czy schodzi stres ostatnich tygodni, czy przesilenie wiosenne - jeśli coś takiego w ogóle istnieje, napięcie przedmiesiączkowe?? Generalnie bolą mnie nogi ( zauważyłam, że tak zwykle się dzieje ostatnimi miesiącami przed miesiączką ) , delikatne zawroty głowy dokuczają od jakiś dwóch tygodni , czasami zadzwoni w prawym uchu....... kurczę, a może to od dobrych wiadomości :)
edyta - 2013-04-14, 18:13
:
Witam,
Oto krótkie podsumowanie tego, co obecnie stosuję, staram się być systematyczna, ale nie zawsze to wychodzi:
DIETA:
1. bezmięsna - w 90% , czasami nie da się uniknąć,
2. bezglutenowa - 90% , jak wyżej , gluten jest obecny prawie wszędzie
3. bezmleczna - 90% , jak wyżej,
4. nie piję alkoholu, soków, coli itp.
5. nie palę
6. 1 łyżka oleju lnianego dziennie
7. 1 łyżka oleju z wiesiołka lub ogórecznika dziennie
8. praktycznie nie smażę, jesli już muszę , stosuję olej rzepakowy tłoczony na zimno
9. unikam produktów, które wyszły w teście na nietolerancję pokarmową: gluten , mleko, soja, jajo kurze ( od kilku zaczęłam stosować przepiórcze ), papryka, marchew, drożdże,
10. nie używam cukru

SUPLEMENTY:
1. Witamina D3 - ok. 3000 j. dziennie , od 01/04 przerwa , wkrótce zrobie badanie
2. Witamina B12 - 1000mcg metylokobalamina, od niedawna 5000 mcg metylokobalamina , wkrótce zrobię badanie
3. Cholina i Inosytol - 4x250 mg oraz 4x 250 mg dziennie
4. Wapń / Magnez - 1500 mg / 750 mg
5. Witamina C - 60mg
6. Kwas foliowy - 400 ug
Na tę chwilę to wszystko.

OSTATNIE BADANIA:
1. MR rdzenia - w emailu powyżej - SUPER
2. MR rdzenia - w emailu powyżej - TEŻ DOBRZE, ALE BĘDZIE SUPER!

OBECNE SAMOPOCZUCIE:
1. od około 3 tygodni lekko kręci mi się w głowie, szum/lekkie dzwonienie w uszach, poddenerwowanie, problemy z koncentracją, bóle nóg przed miesiączką, wcześniejsza miesiączka - wydaje mi się, że to efekty ostatnich stresów, rezonansów, oczekiwania na wyniki i wreszcie fantastyczne wieści dotyczące zmian a raczej ich braku w mózgu, za 3 lub 4 miesiące zrobię kolejny rezonans, zobaczymy, co tam się fantastycznego wydarzy !

BADANIA DODATKOWE NAJBLIŻSZE:
1. TSH, FT3, FT4, prolaktyna, witamina D3, witamina B12
2. densytometria - coroczna kontrola związana z obniżoną gęstością kości

Póki co, tyle mi przychodzi do głowy.
tomakin - 2013-04-14, 18:23
:
A, no tak, z taką ilością supli nie bardzo jest szansa na naprawdę duży sukces - masz z 6 pozycji na chyba 20, które wypisałem :D

Porównaj z ilością "chemii", którą bierze arronia.
edyta - 2013-04-14, 18:38
:
Na prawdę dużym sukcesem jest dla mnie to, co już się wydarzyło w moim rdzeniu !
Nie bardzo rozumiem, co dodatkowo powinnam stosować, tak konkretnie, punkt po punkcie. Brałam systematycznie to, co wydaje mi się bardzo w tej kwestii istotne: witamina D3, B12 , magnez , wapń, sprawdzałam poziom cynku i miedzi. Nie stosuję urydyny bo nie mogę jeść drożdży. Co powinnam wobec tego zwiększyć, co dodać ? co ująć ? tak konkretnie ?
edyta - 2013-04-14, 18:53
:
Zerknęłam na tabelkę arronii, bardzo fajny pomysł do uporządkowania suplementacji. Wezmę przykład.
Chciałabym jeszcze dodać, że kilka z podanych tam substancji brałam wcześniej z mniejszą lub większą częstotliwością, np. ostropest czy witamina E, fakt, nie sięgnęłam nigdy po lit lub DHEA a K2 mam w formie M7 póki co , ale jednak większa część tej tabelki jest mi znana z praktyki.
tomakin - 2013-04-14, 19:41
:
no właśnie głównie chodzi o urydynę, której masz mnóstwo w spirulinie, omega 3 w formie aktywnej (czyli EPA / DHA, których nie zawiera olej lniany, kiedyś polecałem lniany póki nie trafiłem na badania z których wynikało, że niektóre osoby - zwłaszcza chore na SM - mogą mieć problemy z jego przetworzeniem), a także dodatki takie jak witamina K2 w obydwu formach, lit który kosztuje grosze, w ogóle nie masz witamin typu B6, B1, B2 które możesz wszystkie za jednym zamachem załatwić dowolną multiwitaminą, nie masz żadnego "dawcy" grup metylowych, nie licząc metylokobalaminy, która jest jednak bardzo słabym dawcą - to wszystko są absolutne podstawy terapii. Jeszcze można dołożyć trochę dodatków typu jakieś histydyny, beta alaniny i inne cuda, ale to co wcześniej wypisałem to są podstawy.

//edit

tak sobie pomyślałem, że warto podkreślić jedną, bardzo istotną rzecz - regeneracja tkanki (każdej, w tym wypadku mieliny) będzie następować z taką szybkością i efektywnością, na jaką pozwoli najbardziej deficytowy czynnik. Porównując to do czlowieka - wymaga jedzenia, picia, oddychania do życia (i paru innych rzeczy, ale ograniczmy się do tych trzech). Możesz mu dawać całą tonę suchego jedzenia - jak nie dostanie wody, umrze. Możesz zasypać go jedzeniem i piciem, ale jak nie będzie miał czym oddychać - umrze. Z mieliną jest podobnie, możesz dostarczyć ile tylko chcesz omega 3 czy B12, ale jak zabraknie w organizmie urydyny - nic nie zregenerujesz. Urydyna powinna niby występować w diecie, ale kwasy omega 3 już nie.
tomakin - 2013-04-14, 19:42
:
@arronia - pamiętaj, że lizyna stosowana przez długi czas obniży poziom argininy, co nie jest zbyt zdrowe. Chorzy na SM powinni mieć (według większości naukowców) lekko przesuniętą równowagę w stronę lizyny, ale właśnie - lekko przesuniętą, długa suplementacja samą lizyną przesunie równowagę bardzo mocno.

Druga rzecz, z tym selenem się pomyliłem - można go brać, byle nie za dużo.
edyta - 2013-04-16, 20:58
:
Rozpoczęłam kompletowanie tabelki a tym samym suplementów, ale ta cała lista jest raczej nie do wykonania.
Mam kilka uwag:
Lit - tego specyfiku znaleźć nie mogę
Żelazo - zrobię badanie ferrytyny, ale hemoglobinę od wielu lat mam niską
Witamina K2 - mam tylko M7 50 mcg Vitamins World
DHEA - od jutra zaczynam brać 25 mg Eljot
Mam taki preparat Cal Mag firmy Now Foods ( 3 tab dziennie ) , w skład 1 tabl. wchodzą:
Witamina B1 - 5mg
Witamina B2 - 2,5 mg
Witamina B3 - 20mg
Witamina B5 - 10mg
Witamina B6 - 2,5 mg
Witamina B12 - 10ug
Witamina C - 60mg
Biotyna - 150 ug
Kwas foliowy - 400 ug
Wapń - 500 mg
Magnez - 250 mg

Mam też taki specyfik może na coś się nada póki co :
Wapń - 166 mg
Żelazo - 3 mg
Fosfor - 111 mg
Jod - 25ug
Magnez - 67 mg
Cynk - 2,5 mg
Selen - 6ug
Miedź - 0,4 mg
Mangan - 1 mg
Molibden - 6ug
Wanad -6ug

Beta - alanina - jakiś konkretny specyfik polecasz, jaka ma być dawka ?
edyta - 2013-04-16, 21:03
:
Ale będę się starać, pierwsze kroki poczynione ! :)
tomakin - 2013-04-17, 01:26
:
Najważniejsze w Twoim wypadku będzie po pierwsze znalezienie źródła urydyny - czyli znalezienie jakiejś oferty spiruliny, za kilogram nie powinno wyjść więcej niż 200 zł przy kupowaniu w małych opakowaniach - i około 150 zł jak kupisz cały kilogram od razu. Pamiętaj, żeby to było w tabletkach.

Druga w kolejności ważna rzecz - omega 3, powinnaś kupić tabletki z EPA / DHA, brać w takiej ilości, żeby mieć 2000 mg EPA dziennie.

Lit - albo zamówisz z iherb, albo będziesz musiała kombinować z robieniem roztworu wodorotlenku litu. Wodorotlenek można w sklepie chemicznym czy na allegro kupić za naprawdę śmieszne grosze - za 15 zł masz zapas na długie, długie lata, tylko ze cztery razy upewnij się, że wiesz co robisz, gdy mieszasz go z wodą. Wszystko jest opisane w temacie o licie.

K2 niestety tylko z iherb (bądź z innych źródeł zagranicznych). Możesz skontaktować się z jakimś polskim sklepem internetowym który sprowadza takie coś - jestem pewien, że Ci sprowadzą i sprzedadzą.

Beta alaninę kup 500 gramów na allegro, to starczy na ponad rok, a jak będziesz tak pamiętała o suplementacji jak ja - to na 5 lat :D

DHEA możesz brać, a możesz spróbować podnieść naturalnie - medytując czy stosując inne techniki relaksacji. Tabletka zawsze jest gorszym rozwiązaniem.

Ten cal mag jest OK, jeśli chodzi o wapń, magnez czy biotynę, ale jednak powinnaś oprócz tego coś jeszcze dorzucić - chociażby zwyklą B complex z apteki, takie co 4 zł kosztują za opakowanie.
edyta - 2013-04-18, 19:02
:
Nabyłam dzisiaj spirulinę 500 mg czystej spiruliny. Zalecane jest brać 6 tabletek dziennie do daje 3 g. W Twojej rozpisce wyczytałam, że dawki spiruliny powinny być rzędu kilkunastu gramów, wychodzi na to, że musiałabym brać jakieś 25 tabletek dziennie! Gdzie można kupić spirulinę na kilogramy ??
Nabyłam też Vitamina B compositum, gdzie jedna tabletka zawiera:
3mg tiaminy chlorowodorku ( Vit B1 )
5 mg ryboflawiny ( Vit B2)
5 mg pirydoksyny chlorowodorku ( Vit B6 )
40 mg nikotynamidu ( Vit PP )
Mam pytania:
- beta-alaninę, jaką dawkę dzienną powinnąm brać?
- kwasy Omega 3 - podobno Swanson ma wersje same EPA, czy to będzie najlepsze rozwiązanie ?
- lit - nie mogę znaleźć , proszę o link
- K2 MK - proszę o link
tomakin - 2013-04-18, 23:08
:
mi wlaśnie dziś poczta przyniosła taką:

http://allegro.pl/spiruli...3185466834.html

musiałem, bo rodzina nie wytrzymywała cudownego aromatu towarzyszącemu robieniu pasty drożdżowej :D

można jeszcze taniej kupić, jak się na allegro rozejrzysz, ale różnica będzie niewielka.

Tych b complex spokojnie możesz kilka dziennie brać (nawet 3 razy dziennie po 2 tabletki), przynajmniej przez jakiś czas. Witaminy z grupy B mają potwierdzone klinicznie silne działanie ochronne w przypadku SM - ale stosowane w dużych dawkach.

beta - alanina - kup pół kg i na początek 2 miarki dziennie, rano i wieczorem, potem spokojnie można co kilka dni. Chociaż w Twoim przypadku idealna by była mieszanka beta alaniny i histydyny, ale nie wiem, czy takie coś jest na rynku - a jeśli nawet jest, to pewnie dość drogie. Hmm, chyba warto wydać kasę.

nie, lepiej omega 3 te zwykłe podstawowe, zawierające EPA i DHA.

Lit jest tylko w takich opakowaniach, ja kiedyś 100 gramów kupiłem

http://allegro.pl/wodorot...3153688799.html

takie coś na rok starczyloby całej Warszawie, więc uważaj z dawkami i uważnie czytaj, jak to przygotować (masz w temacie) - albo lepiej poproś kogoś, kto zna się trochę na chemii, zasadach bezpieczeństwa i tak dalej. Woidorotlenek litu jest bardzo mocno żrący.

albo możesz po prostu sprowadzić z iherb

http://www.iherb.com/Doct...0-Tablets/22628

k2:

http://www.iherb.com/Life...-Softgels/46675

http://www.iherb.com/Carl...-Capsules/14812

http://www.iherb.com/Thor...-oz-30-ml/21592

do koloru do wyboru, z iherb bierze się tylko najtańszą przesyłkę, żeby nie trafiło na cło.
edyta - 2013-04-19, 20:23
:
Witam,
Na chwilę obecną moja tabelka prezentuje się jak poniżej. Przyznam, że ilość tabletek już wygląda imponująco. Imponująco i przerażająco zarazem. Na początku skoncentruje się na tych najistotniejszych punktach programu.
edyta - 2013-04-19, 20:29
:
Moja tabelka excelowska coś się nie chce zamieścić, spróbuję później:(
edyta - 2013-04-21, 08:55
:
Witam,
Tabelkę suplementów wkleję w najbliższym czasie. Dodam, że od piątku wdrożyłam Beta-Alaninę 1000mg tabletka. W najbliższych dniach planuję zrobić badania na hormony tarczycy FT3 I FT4 oraz TSH, a to ze względu na moje ostanie objawy ( trwają około miesiąca i chyba już o nich pisałam we wcześniejszym emailu ):
- lekkie zwroty głowy ,
- lekki szum/dzwonienie w prawym uchu,
- pojedyńcze wypryski na twarzy o dość specyficznej strukturze: jakby lekka wypukłość na skórze bez widocznych czopów ropnych , nie boli, ale estetycznie to nie wygląda
- od dwóch miesięcy trochę rozregulowana miesiączka, cykle krótsze i bardziej skąpe
Zastanawiałam się, czy nie są to skutki stresów i napięć ostatnich tygodni? Tak czy owak, coś z tym wypadałoby zrobić bo to nic przyjemnego. Czy można za to winić tarczycę, czy może to być związane z moimi dwoma pozostałymi niewielkimi zmianami w mózgu??
tomakin - 2013-04-21, 13:42
:
Czego jak czego, ale wyprysków na pewno nie masz od zmian. To przypomina objawy tarczycowe (znowu nie licząc wyprysków), ale co i skąd się wzięło - naprawdę ciężko zgadnąć. Od tarczycy przede wszystkim miałabyś zimne stopy i dłonie. Nie myśl o tym za dużo, bo to jeszcze bardziej stresuje :)

Zbadaj przy okazji ferrytynę.
edyta - 2013-04-21, 22:39
:
Jutro zamierzam właśnie zbadać TSH, FT3 i FT4 jak również ferrytynę. Zdaje sobie sprawę, że wypryski nie mogą być od zmian :) Uderzę do endokrynologa, zobaczymy , co tam się pojawi, może trzeba będzie poszerzyć panel hormonalny i badać jeszcze kilka innych kwestii. Póki co pora spać .
edyta - 2013-04-22, 20:13
:
Wyniki badań:
FT3 - 3,17 norma: 2 - 4,4
FT4 - 1,12 NG/DL norma: 0,93 - 1,7
TSH 2,30 uIU/ml norma 0,27 - 4,20
Powyższe w normie
Ferrytyna 12,78 ng/ml norma 13,00 - 150 czyli niska ferrytyna .....
Zastanawiam się nad całym panelem hormonalnym, skonsultuję to jeszcze z endokrynologiem
tomakin - 2013-04-22, 22:37
:
no niestety, trzeba chyba dołożyć żelazo - przed snem, starczy 15-30 mg. Przy tak niskiej ferrytynie MUSISZ czuć się gorzej. Po uzupełnieniu na pewno poczujesz się lepiej. Są teorie, według których żelazo jest niewskazane przy SM, ale ogromna większość ludzi interesujących się zagadnieniem - w tym ja - zgadza się, że żelazo jest niezbędne, a problemem jest to, że organizm czasem nie może go wykorzystać. Bierzesz już suple które umożliwiają takie wykorzystanie, teraz brakuje jeszcze żelaza.

W sumie bardzo niski poziom żelaza może sam z siebie wywołać lekkie zmiany demielinizacyjne, a już z pewnością nasili procesy chorobowe.
edyta - 2013-04-27, 12:06
:
Witam,
Tabelka ciągle uzupełniania , poniżej to, co biorę od kilkunastu ( żelazo od kilku dni ) na chwilę obecną :
Rano
Przed posiłkiem - Spirulina 3000 mg Now Foods
Podczas posiłku ( na śniadanie niezmiennie od wielu miesięcy jaglanka z pestkami słonecznika, amarantusem, cynamonem i jabłkiem ) :
Cal Mag - o którym pisałam we wcześniejszym wpisie
NKT ( 1500 mg EPA , 900 mg DHA )
DHEA - 25mg
Beta Alanine - 1000 mg
Witamina B complex
Łyżka oleju z wiesiołka
Przed posiłkiem głównym: Spirulina 3000 mg Now Foods
Posiłek główny:
Cholina / Inozytol - 2000 mg
Witamina B12 Methylokobalamina - 5000mcg
Witamin B complex
Łyżka oleju z wiesiołka
Wieczorem przed snem :
Chela Ferr Forte - 28 mg ( zawiera też Witaminę C 40mg, Witaminę B6 - 1,4 mg, Witamina B12 2,5 ug

Wyczytałam, że pokrzywa zawiera sporo żelaza, piję więc jakieś 3 herbatki pokrzywowe dziennie

Samopoczucie generalnie bardzo ok, choć ciągle dokuczają lekkie zawroty głowy i szum/lekki pisk w prawych uchu.
tomakin - 2013-04-27, 16:23
:
Spiruliny spróbuj tak ze 2-3 razy więcej, dawki jakie bierzesz są po prostu zbyt niskie, aby mieć jakiś rozsądny wpływ na organizm. Dorzuć lit, to naprawdę groszowa sprawa, jak sama nie wiesz jak zrobić roztwór z tego litu z allegro - poproś kogoś kto odrobinę chociaż zna się na chemii.


Pokrzywa może i zawiera sporo żelaza, ale to jak zrobisz sobie sałatkę pokrzywową - akurat jest sezon, za kilka dni przywiozę do domu całą reklamówkę młodych pokrzyw i sobie takie coś zrobię. O, w reklamówce zielska jest bardzo dużo żelaza. W herbacie masz go tyle, co kot napłakał. Ale pokrzywa zawiera też dużo krzemu, który nie jest zbytnio wskazany przy SM.
edyta - 2013-05-21, 08:15
:
Witam,
Dzisiaj powracam z najnowszymi wynikami, zleconymi przez hematologa:
Leukocyty 6,2 tys/ul 4,0 - 10,0
Erytrocyty 4,2 mln/ul 3,7 - 5,1
Hemoglobina 12,9 g/dl 12,0 - 16,0 - przekroczyła wreszczie dolną granicę :)
Hematokryt 39 % 37 - 47
MCV 92 fl 80-99
MCH 30 pg 27-35
MCHC 33,2 g/dl 32,0 - 37,0
Płytki krwi 247 tys/ul 140-440
RDW-CV 14,7 % 11,6 - 14,8
PDW 13,9 fl 9,0 - 17,0
MPV 11,8 fl 9,0 - 13,0
P-LCR 40,8 % 13,0 - 43,0
Neutrofile 3,65 tys/ul 2,50 - 7,00
Limfocyty 1,58 tys/ul 1,00 - 3,50
Monocyty 0,72 tys/ul 0,20 - 1,00
Eozynofile 0,24 tys/ul 0,10 - 0,50
Bazofile 0,0 tys/ul 0,0 - 0,1
Neutrofile 58,6 % 40,0 - 70,0
Limfocyty 25,4 % 20,0 - 45,0
Monocyty 11,6 % 2,0 - 10,00 - lekko podwyższone
Eozynofile 3,9 % 1,0 - 7,0
Bazofile 0,5 % 0,0 - 2,0
TIBC ( ICD-9:O93) 330,40 ug/dl 228,00 - 428,00
Żelazo ( ICD-9:O93 ) 79,0 ug/dl 33,0 - 193,0
UIBC ( ICD-9:O93 ) 251,40 ug/dl 112,00 - 346,00
% Saturacji ( ICD-9:O93 ) 23,9 % 20,0 - 45,0
Wizyta celem interpretacji wyników przewidziana na przyszły tydzień.
Suplementacja jak wcześniej tylko spirulina ze zdwojoną siłą. Lit ma dotrzeć zza oceanu.
Pozdrawiam
tomakin - 2013-05-21, 16:00
:
I już mi się parę rzeczy nie podoba :D

Lekko podwyższone MCV przy prawdopodobnie niskim poziomie żelaza - jak u Ciebie wygląda tarczyca? Żelazo - jak wyglądają badania ferrytyny? Bez ferrytyny nie da się w zasadzie nic powiedzieć o całej reszcie.
edyta - 2013-05-22, 08:02
:
Właśnie niska ferrytyna zaprowadziła mnie do hematologa, wyniki przytaczałam 22/04:
Wyniki badań tarczycy z 22/04/2013:
FT3 - 3,17 norma: 2 - 4,4
FT4 - 1,12 NG/DL norma: 0,93 - 1,7
TSH 2,30 uIU/ml norma 0,27 - 4,20
Wyniki badań ferrytyn:
Ferrytyna 12,78 ng/ml norma 13,00 - 150 czyli niska ferrytyna .....
MCV jest lekko podwyższone ? Wydaje mi się, że jest ciągle w normie
tomakin - 2013-05-22, 14:08
:
Chodzi o to, że przy tak niskiej ferrytynie spada do 80-85. Jeśli jest dalej powyżej 90, to znaczy że przy idealnej ferrytynie byłoby pewnie powyżej 95. Takie trochę to przekombinowane, bo może przy następnym badaniu miałabyś 85, ale czasem takie kombinowanie pozwala wykryć jakąś przypadłość zanim pojawią się powazne objawy.

Stanowczo powinnaś brać jakieś żelazo - około 30 mg przed snem, glukonian albo fumaran. Żelazo jest niezbędne do regeneracji mieliny.

TSH odrobinkę za wysokie, ale to już może być czyste czepianie się. Fakt, że regeneracja mieliny zależy od aktywności tarczycy i powinno się ją utrzymywać wręcz na granicy nadczynności, Ty masz gdzieś pośrodku albo nawet blisko niedoczynności. Nie myślałaś o jodzie w małych dawkach?
sylwus23 - 2013-07-08, 18:42
: Temat postu: sm suplementacja
Witam. Jestem tu nowa, mam zamiar zastosowac sie do wskazówek, odnosnie suplementacji.
Może zaczne od początku. W maju przeszłam pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego (leczenie 3 dni Solu Medrol W szpitalu) i dokończenie kuracji 10 dni w domu. Wzrok jak narazie nie powrócił do stanu idealnego nie wiadomo czy wogóle się polepszy. Bylam na MR i sa zmiany. Nerolog powiedział ze to moze byc SM ale nie musi i zasugerował punkcję i potwierdzenie choroby. Nie zalecił żadnych innych badań żeby coś wykluczyć czy potwierdzić. Przypadkiem pare dni temu natknęłam sie na to forum. I wiem ze nie godzę sie jak na razie na propozycje neurologa, tym bardziej żę to zapalenie to pierwszy epizod, wcześniej nic od strony neurologicznej mi nie dolegało. Tomakin, proszę o wskazówki- chodzi mi o suplementację i odbudowę meliny.Pierwsze zakupy witamin poczyniłam ale mam mętlik co i jak i w jakich ilościach.
tomakin - 2013-07-09, 01:08
:
Wiesz, jeśli nie masz pewnej diagnozy, nie powinnaś w ciemno inwestować całego majątku w suplementy (niektóre są dość drogie). Masz okazję zrobić punkcję, zrób to. Możesz mieć jakaś infekcję którą wykryją - wtedy dostaniesz antybiole i będzie po sprawie. Co prawda nie za bardzo jestem w stanie sobie wyobrazić infekcję dającą zmiany w MRI naśladujące SM (borelioza nie powoduje takich zmian, wbrew powszechnej opinii), ale możesz mieć objawy od infekcji + zmiany które masz od powiedzmy 20 lat.

Nie ma za bardzo innych sposobów potwierdzania niż właśnie punkcja. Boli, czuje się człowiek paskudnie, ale trudno, czasem musi coś poboleć. Zmiany może mieć każdy, zapalenie można mieć z innego powodu. Jeśli tych zmian jest jakoś bardzo dużo czy są bardzo rozległe, wtedy jasne, warto w suple zainwestować. Ale i tak diagnoza to najważniejsza rzecz.
sylwus23 - 2013-07-11, 21:46
:
Witam. Mimo braku diagnozy chce sprobowac, wczoraj bylam u neurologa, gdybym sie zdecydowala na przystapienie do programu to wtedy musze miec zrobioną punkcję.A ja wlasnie jak narazie nie chce, zobaczymy jak to sie potoczy. Dlatego chcę sprobowac takiej alternatywy. Tomakin mam lecytyne sojowa 1200mg Walmark i Omega z Olimpu.Kupilam to co dostepne w aptece i olej z wiesiolka mam tez. A ta wit B12 1000mcg (zamawiam na allegro). Ile tych tabletek brac?
Jakie badania sugerujesz zrobic,ake kontrolne, bo spytalam lekarza a on ze nie trzeba zadnych.Pozdrawiam.
tomakin - 2013-07-11, 22:49
:
Ferrytynę, tarczycę (TSH, FT3, FT4) i B12, to warto zbadać.

Jeśli już B12, to powinna być raczej metylokobalamina. Jeśli jednak wzięłaś zwykłą - może być tabletka dziennie, po miesiącu będziesz mieć organizm solidnie nią wysycony.

No cóż, możesz bez badań, ale wtedy ryzykujesz że po pierwsze wywalisz kupę kasy na coś niepotrzebnego, po drugie - że nie zaczniesz leczyć tego, co Ci naprawdę dolega, jeśli to nie SM.
tomakin - 2013-07-14, 01:47
:
Dość chyba istotny update - drożdże nie działają jak trzeba. Jeśli się je podgrzeje, ilość kwasów nukleinowych gwałtownie spada, nawet ponad dziesięciokrotnie. A jeśli się ich nie podgrzeje, nie można ich jeść... pozostaje spirulina. Spirulinę niestety posądza się o aktywację układu odpornościowego - nie wiadomo, na ile to jest prawda, a na ile mity internetowe, niemniej takie rzeczy słyszy się od lekarzy. Z tego co wiem, nigdy nie zostało to przebadane, więc może to być totalna bzdura.
Jakasia - 2013-07-30, 10:45
:
Witam. Od kilku dni śledzę wpisy na forum i postanowiłam się włączyć. Ja podobnie ja sylwus 23 przeszłam pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego w maju. Leczenie 6 dni Solu Medrolem. Wzrok mniej więcej powrócił do normy, pozostała mała blizna w oku po zapaleniu, która w ciągu 2 miesięcy zmniejszyła się. Najgorsze w tym wszystkim jest podejrzenie SM. Badanie MR wykazało zmiany, dodatkowo badanie potencjałów wzrokowych (które jest podobno istotne w diagnostyce SM) też nie wyszło prawidłowo. Jednak - jak tłumaczył neurolog - do pełnej diagnostyki potrzebne jest drugie badanie MR (które będę miała dopiero w lutym 2014) lub drugi rzut. Dodam, że przed tym incydentem innym objawów neurologicznych nie miałam (jak się teraz zastanowię to było ogólne zmęczenie, ale na to zawsze jest jakieś wytłumaczenie i nie zwraca się uwagi).
Nie chcę bezczynnie czekać na drugi rzut. Z tego co przyswoiłam po przeczytaniu niniejszego forum potrzebne są dodatkowe suplementy wit. D3, cholina, inozytol, spirulina, B12 i kwas foliowy.Olej z wiesiołka. W jakich ilościach top wszystko? Nie mogę ogarnąć. czy tu nie ma znaczenia masa ciała?
Omega 3. Obecnie stosuję dietę dr Budwig i jem 6 łyżek oleju lnianego dziennie. Czy w takiej sytuacji potrzebna jest dodatkowa suplementacja Omega 3?
Dodam że od 10 lat mama Hashimoto, przyjmuję Letrox100, co tez pewnie nie jest bez znaczenia (druga choroba autoimmunologiczna). Również podwyższone eznymy wątrobowe nie wiadomo na jakim tle. Tutaj przeszłam pełną diagnostykę która nie wskazuje na przyczynę dysfunkcji wątroby. Przyjmuję Ursofalk 250- enzymy wracają do normy, odstawiam - w górę.
Z góry dziękuję za pomoc.
tomakin - 2013-07-30, 19:50
:
Heja, taki przykładowy spis supli zrobiłem tutaj:

http://www.stwardnienie.n...l/rozpiska.html

są tam też podane ilości. Najważniejsza jest diagnoza, bez niej ciężko coś powiedzieć - bo nie wiadomo, na co tak naprawdę chorujesz i czy w ogóle chorujesz. Teoretycznie od ciągłych problemów z zatokami może się zrobić zapalenie nerwu, wtedy powinno się podnieść odporność - przy SM takie podnoszenie odporności nie jest do końca wskazane. Co w jednym przypadku zaszkodzi, w drugim pomoże...
Jakasia - 2013-07-30, 22:54
:
Witam raz jeszcze i dzięki za link.
Problemów z zatokami nie mam. A co do tego czy choruję - pewnie tak -skoro miałam zapalenie nerwu pozagałkowego to musi byc jakas przyczyna.
Chyba powinnam zrobić tabele suplementacji... Na dzień dzisiejszy czuję się jakbym miała w głowie bombe która może w kazdej chwili eksplodowac w postaci rzutu. To nie jest dobre dla psychiki, która powoli siada niestety. A czekać na diagnozę... w naszym kraju to trwa latami podobno.
tomakin - 2013-08-23, 01:23
:
Koleżanka miała się zarejestrować i pisać, ale jakoś tego nie robi, więc po prostu wkleję co na maila dostałem jakiś czas temu - "ku pokrzepieniu serc" :D

Cytat:
Biore te tabletki co napisales Cholina itd... juz pol roku
mialam MRT i jest jaki lepiej duze blizny pomniejszyly sie a niektore
zniknely a jeszcze w grudniu na MRT wyszly wielkosci orzecha wloskiego.

ems11 - 2013-10-04, 23:21
:
Stwardnienie rozsiane leczy się poprzez udrożnienie zatkanych żył w obrębie głowy, skutecznie.
tomakin - 2013-10-05, 00:40
:
...tylko jakoś nikt się tym nie wyleczył trwale, poczytaj fora SM
theseed - 2013-12-13, 14:59
:
Witam uczestników forum i Prowadzących, jestem tu nowy i mimo, że poświęciłem 3 dni starając się ogarnąć 'zasady' postępowania na forum plus zapoznać się z wszystkimi interesującymi mnie informacjami, to w dalszym ciągu mam zupełny mętlik w głowie, w związku z czym zdecydowałem się odezwać. Z góry przepraszam jeśli niektóre z zasad złamię lub nie zastosuję się do niektórych, gdyż po prostu...za dużo tego wszystkiego, szczególnie w tym ciężkim dla mnie okresie. W powyższym wypadku proszę o reprymendę, nie ruganie;)

Po krótce przedstawię swoją sytuację.
U mojej narzeczonej (27 lat) w sierpniu 2013 wystąpiło PZNW lewego oka wraz z innymi objawami SM (odruch Babińskiego, drętwienie ręki, niewyraźna mowa, chwiejny chód). Po wykonaniu MRI - 8 zmian w różnych miejscach, w tym jedna aktywna. Po podaniu solumedrolu wzrok wrócił w 90%, drętwienia ustąpiły. Przypadek zakwalifikowany jako CIS. W badaniu płynu prążków brak (wynik negatywny). Po 3 miesiącach badania kontrolne - aktywne zmiany wygasły, niestety pojawiło się 7 nowych, niekatywnych. Diagnoza - stwardnienie rozsiane. Wykonano test na boreliozę testem ELISA (negatywny ale ten test jest zupelnie niewiarygodny, szczegolnie po podaniu sterydow), nie wykonano rezonansu odcinka szyjnego i piersiowego. Pomijam fakt totalnej ignorancji dla pacjenta w szpitalu, bo o tym można pisać powieści...
Parę dni temu trafiliśmy do uznanego (?) neurologa specjalizującego się w sm, z nadzieją, że wreszcie ktoś COKOLWIEK nam wyjaśni - wiadomo - internet robi swoje, fora robią swoje, strach, stres i totalne zagubienie. Neurolog wydaje się być bardzo konkretną osobą i na tym etapie jedyne czego się dowiedzieliśmy to: prawdopodobnie jest to sm (borelioza i pokrewne nie powodują zmian w ciele modzelowatym -jego opinia) nie można ocenić czy to wersja łagodna czy agresywna (objawy i wyniki badań sugerują zarówno jedno i drugie). Neurolog kazał wypisać się z opieki w szpitalu naszego 'pierwszego kontaktu' i przenieść się na jego oddział gdzie kompleksowo i z pełną refundacją (nawet najnowszych leków...taaa) przeprowadzi badania i wtedy zacznie się ciężka artyleria-leczenie lekami bądź innymi dostępnymi technikami (które de facto są chyba bardziej szkodliwe niż skuteczne)... W marcu mamy stawić się na badania, chyba, że dojdzie do rzutu, wtedy natychmiast szpital, natychmiast ciężkie leczenie.

Jesteśmy przerażeni taką wizją (tym bardziej, że narzeczona czuje się względnie dobrze i nie ma żadnych pogorszeń widocznych, jedynie psychicznie totalna masakra, agresja na zmianę z depresją co nigdy jej nie dotykało) co skłoniło nas do poszukiwania jakichś profilaktycznych, naturalnych sposobów walczenia z tym cholerstwem (lekarz oczywiście nakazał "nic nie robić, żyć normalnie" na pytanie o jakąkolwiek wspomagającą terapię). Trafiłem tutaj... A teraz do rzeczy.;)

Jesteśmy zdeterminowani na podjęcie przykładowej suplementacji wymienionej na stronie internetowej Pana Tomakina :) Jednakże prosiłbym bardzo o wskazanie ( bądź podesłanie linków) jakie dokładnie badania należy wykonać, czego i gdzie takie badania się wykonuje by ocenić i skorygować z Waszą pomocą dawkowanie poszczególnych suplementów (widzę, że każdy z forumowiczów indywidualnie dopasowuje i eksperymentuje).
Czy mogę liczyć na Waszą pomoc jeśli udostępnię tutaj wyniki sugerowanych przez Was badań w zakresie doboru dawek (chodzi konkretnie o niektóre suplementy).
Miałbym również pytanie odnośnie substancji zawartych w takich środkach jak np Tabex - czy mają wpływ na suplementację bądź mają niekorzystny wpływ na chorobę. Oboje rzucamy palenie w trybie natychmiastowym.
Chciałbym tez nieśmiało zapytać czy są osoby, na które wyraźnie ten wzorcowy zestaw suplementów zadziałał niekorzystnie?
Za wszystkie dodatkowe sugestie i światełko w tunelu będę ogromnie wdzięczny. Życzę wszystkim duuuużo zdrowia i wytrwałości w dbaniu o siebie:)

PS Przepraszam za rozmiary tego posta, dopiero teraz się zorientowałem, trochę człowieka poniosło z tych emocji:)
tomakin - 2013-12-15, 01:01
:
Rozpisaną tutaj terapię zastosowały do tej pory chyba tylko 3 czy 4 osoby, w każdym razie takie, o których wiem. Jak ktoś jeszcze robił, to się nie przyzna.

Jedyne chyba badania, które można zrobić, to poziom B12 oraz ferrytyna - i od tego uzależnić dawkę i formę B12 (przy niskim wyniku duże dawki metylokobalaminy, przy normalnym - wystarczą zwykłe, ale też powinno sie podnieść poziom możliwie wysoko) oraz żelaza (przy bardzo wysokiej ferrytynei w ogóle, przy bardzo niskiej większe dawki). Na wszystko inne albo badań nie ma, albo ich cena wielokrotnie przekracza cenę suplementów, np badanie na witaminę D3 u mnie w przychodni kosztuje 150 zl, a butelka suplementu - niecałe 5 zł. Przedawkowanie takich rzeczy jest praktycznie niemożliwe, więc nie ma co kombinować.

Zgadza się, borelioza nie powoduje takich zmian w MRI, więc prawdopodobnie jest to SM albo jakieś pokrewne schorzenie (jest tego od cholery i ciut ciut).

Co pozostaje zrobić - nie ma pewnej diagnozy, suplementy są w zasadzie eksperymentem który wszyscy tutaj na sobie przeprowadzamy, pozostaje zainwestować i spróbować. Polecam kupowanie w iherb - sklep internetowy w USA, o wiele taniej i nie ma ryzyka, że kupi się podróbkę, których na allegro jest ostatnio sporo. Tylko pamiętajcie, żeby wybrać najtańszą opcję wysyłki, wtedy minimalizuje się ryzyko trafienia na cło.

jakbyście nie wiedzieli co konkretnie kupić, służymy pomocą, polecam też przyjrzeć się tematowi niejakiej ziggy, która od kilku dni na poważnie wzięła się za suplementację - odkąd zauważyła sporą poprawę po suplementacji częściowej.
carola - 2014-01-04, 22:13
:
Witam!

Mój tata (51 lat) jakoś od 25 lat choruje na SM. Przez cały okres choroby (jako że zawsze zostawał uznawany za zbyt starego i zbyt chorego) nie przyjmował żadnych drogich leków refundowanych przez NFZ.
Aktualny stan taty: U taty choroba objawia się przede wszystkim tym, że ma problemy z chodzeniem (chodzi o kuli ale jedynie na krótkie dystanse i bardzo dużo czasu mu to zabiera) + jakieś standardowe objawy typu wrażliwość na ciepło, częste oddawanie moczu itd.
Leki które tata przyjmował: Wśród leków, które mu Pani neurolog przepisywała były: Copaxon (przyjmował przez 1,5 roku i nie pomagał), Biodrybin/Cladrybin (3 razy dostał) no i w październiku 2013 przez prawie dwa miesiące brał Adepend. Ogólnie to tata brał dużo sterydów.
To co bierze teraz (przepisane przez neurolog): Vitminum E 400 mg Hasco, Vigantoletten 1000, Rantudil Retard, Neurolipon-MIP 600 i Sirdalud.
Pokazałam tacie stronę "http://www.stwardnienie.naturalneleczenie.com.pl/index.html" i tata chciałby zobaczyć, czy suplementacja i dieta będą w stanie poprawić jego stan. W związku z tym mam dwa pytania:

1. Biorąc pod uwagę powyższe informacje, czy kalendarzyk suplementacji ze strony możemy stosować w niezmienionej formie, czy przydałaby się jakaś modyfikacja?
2. Czy mógłby ktoś sprawdzić, czy to co znalazłam w internecie odpowiada temu co tata powinien przyjmować? (i uzupełnić o to czego nie znalazłam)
Spirulina
Omega 3 Gold
Lecytyna sojowa
D3 - Devikap z apteki za 4,30 zł
Bor - 3% z apteki
Lit
Metylokobalmina
Wit B complex
Olej z nasion wiesiołka
Olej lniany
K2
DHEA
MSM
Beta alanina + histydyna
Siarczan miedzi
Chlorek magnezu
Węglan wapnia
Kwasek cytrynowy
Siarczan cynku
Waga jubilerska
Betaina - nie udało mi się znaleźć :(

Do usuwania metali ciężkich - Kwas wersenowy
tomakin - 2014-01-08, 02:14
:
łojezusmaria, wszystko mam sprawdzać? :D

nie jestem lekarzem, nie znam się na lekach - nie mam pojęcia, czy jakoś zareagują z tym, co bierze. Jeśli bierze jakieś selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny, może być dziwna reakcja - i na tym kończy się moja wiedza o lekach :D

Wagę można kupić za 20 zł zamiast za 45, ale poza tym jest OK

lit, K2 OK - takie rzeczy które najłatwiej pomylić

beta alaninę taniej na wagę 500g, chociaż to trzeba jeszcze przeliczyć. Histydyny tam tyle co kot napłakał...

lecytyna spirulina omega 3 OK, chlorek magnezu lepiej jednak czysty farmaceutyczny - przy SM lepiej unikać wszelkich tego typu wynalazków które mogą zawierać metale ciężkie

EDTA nie takie, powinien być wersenian dwusodowy

http://allegro.pl/edta-we...3864670125.html

DHEA nie da się z iherb? chociaż to by mogło już na cło trafić, lepiej chyba z apteki, mam uraz do supli z allegro ostatnio. W aptece to się nazywa biosteron

wiesiołek OK, metylokobalamina - taniej i pewniej będzie pewnie z Iherb
carola - 2014-01-08, 09:29
:
Dziękuję za odpowiedź. Wczoraj pozamawiałam większość rzeczy właśnie z iherb na dwa razy, żeby za przesyłkę były 4$.

Mam jeszcze tylko dwa krótkie pytania:
1) O jaką betainę chodzi? (na iHerb była tylko HCl)
2) Jak kupię spirulinę, której jedna tabletka ma 400 mg to tata ma zjadać 37,5 tabletek dziennie? (15g = 37,5*400mg)
tomakin - 2014-01-08, 13:17
:
Chodzi o zwykłą betainę - TMG, trójmetyloglicynę. Pod tą nazwą szukaj, bo pod betaine często jest betaina HCL, która jest czymś zupełnie innym.

Co do spiruliny mam lekkie wątpliwości, otóż niedawno trafiłem na badania z których wyszło, że urydyna ze spiruliny (i w ogóle z żywności) nie wchłania się tak jak powinna. Więc może nie warto inwestować w spirulinę i ewentualnie jeśli ktoś chce mieć urydynę, to kupić właśnie ją w formie przyswajalnej - co w sumie wyniesie mniej niż koszta zakupu spiruliny? Problem w tym, że ciężko ją dostać w unii.
carola - 2014-01-08, 19:00
:
Znalazłam taką urydynę: link
Jeśli ta byłaby ok, to w jakiej ilości należałoby spożywać?
tomakin - 2014-01-09, 20:33
:
jedna-dwie dziennie, rozpuszczane pod językiem. O, ostatnio szukałem na Iherb i nie mogłem znaleźć :D
carola - 2014-01-11, 12:44
:
No widzisz, to chociaż na coś się Tobie przydałam ;-)

Zobacz, a jak zamówię tę beta-alaninę
To czy ta histydyna do tego będzie ok?

W tych wcześniejszych tabletkach z beta-alaniną napisałeś, że histydyny jest za mało. Ile gram dziennie powinno więc jej być?
tomakin - 2014-01-12, 11:31
:
Zasadniczo histydyny w diecie ludzie mają praktycznie zawsze dobrą ilość, problemem jest stwardnienie rozsiane, gdzie histydyny jest w organizmach mniej i jej suplementacja może (ale nie musi) mieć sens. Tym samym ciężko ustalić ile (i czy w ogóle) powinno się jej brać. 1-2 gramy powinny wystarczyć, ale pamiętaj że histydyna powoduje utratę miedzi z organizmu.
carola - 2014-01-14, 20:01
:
Ok, dzięki za wszystkie wskazówki ;-) Tata na razie od 9.01 je olej z ogórecznika i lniany (zmiksowane z twarogiem 0%), stara się stosować do diety dr Ornisha i przyjmuje witaminę D3. Jak dojdą suplementy to zacznie je brać. Zrobił też badania krwi na witaminę D3, B12, żelazo i ołów. Wyniki za 9 dni.
Pozdrawiam ;-)
an - 2014-01-19, 03:33
:
Chciałam tylko dodać, żeby unikać tłuszczy mlecznych czyli wszystkiego co zawiera tłuszcz pochodzacy z mleka, masło, śmietana, mleko, sery żółte i białe oraz produkty z nimi. To się wiąże z hipoteza Swanka
o której np tu http://www.youtube.com/watch?v=B-mvh23M3fU i tam http://vegie.pl/topics234/2123.htm?start=15#37951 - trzeba unikać tłuszczy nasyconych, a zwłaszcza mlecznych
carola - 2014-01-22, 14:17
:
Mój tata miesza sobie te oleje z twarogiem 0%, maślanką i miodem (wg przepisy na pastę dr Budwig, który znalazłam w internecie). Mam nadzieję, że to jest w porządku? Jego jedynym grzechem teraz jest picie kawy z mlekiem chyba 1,5%.

Mój tata zrobił sobie badania krwi, oto wyniki:
Żelazo - 191,4 ug/dl (53.0 - 167.0) - niestety zamiast ferrytyny zrobił badanie żelaza (myślałam, że to to samo :-P )
Ołów - 16 ug/l ( <90)
Witamina B12 - 283,4 pg/ml (197 - 866)
Witamina 25-OH D3 - 23,8 ng/ml (30 - 100)

Z tych wyników wychodzi, że ma za duże żelazo i za mało ma D3. B12 przy dolnej granicy, ołów w normie. Czy w takim razie z 5000 IU witaminy D3 zwiększyć dawkę? B12 dopiero dziś zacznie brać, bo doszło z iherb. Czy z tym żelazem powinniśmy coś zrobić?
carola - 2014-01-22, 15:21
:
Co do tego żelaza. Tak na szybko na razie udało mi się znaleźć informacje, że u osób chorych na SM powstają złogi żelaza we krwi i blokady w żyłach szyjnych i to żelazo jakoś przenika do mózgu i tworzy stany zapalne, co prowadzi do niszczenia mieliny. Ludzie na jakichś forach pisali, że obniżając stężenie żelaza we krwi czuli się lepiej.

Czy wiadomo Wam coś na ten temat tej teorii? Czy któreś z suplementów z rozpiski na stronie Tomakina może spowodować dalsze zwiększanie stężenia żelaza we krwi?
tomakin - 2014-01-22, 22:00
:
B12 jest o wiele za niskie, wiadomo

żelazo jest wynikiem zaburzeń, ciężko powiedzieć jakich, może problemów z wąatrobą, może efekt ubocznych operacji. Wysoki poziom z reguły nie jest wynikiem nadmiaru żelaza, ale zaburzenia jego magazynowania. Przyczyn może być bez liku.

W praktyce w SM żelazo nie jest wbudowywane w mielinę, przez co faktycznie odkłada się ono gdzie nie trzeba. Połowa supli z tego zestawu ma za zadanie umożliwić organizmowi wykorzystanie tego żelaza (głównie B12, ale nie tylko). Bez odpowiedniego poziomu żelaza mielina nie będzie się regenerować, ale bez sprawnych mechanizmów regeneracji żelazo nie zostanie wykorzystane.

D3 zdąży urosnąć, ona rośnie powoli.
carola - 2014-01-22, 22:49
:
No dobra, czyli na razie wszystko zostaje jak jest. Może za miesiąc czy dwa powtórzymy badanie i zobaczymy, czy coś się z tym żelazem poprawiło czy nie.

Jaki powinien być prawidłowy poziom B12? Rozumiem, że ten zakres referencyjny z badania jest zaniżony.

I ołowiem też się nie musimy martwić. Aha, a co do diety mojego taty, to jednak jeszcze musi popracować, bo je żółte sery. Ale już mi żal było mu dziś mówić, że tego też nie może :-P
tomakin - 2014-01-23, 00:01
:
przy SM powinno być powyżej 700 przy B12. Po tym (i po miedzi) żelazo powinno bardzo ładnie opaść.

Ołów zawsze warto wypłukać przy SM, ale przy upewnieniu się, że ferrytyna jest wysoko.
carola - 2014-01-24, 22:03
:
Mojemu tacie wyszło jakieś uczulenie najprawdopodobniej. Na prawej ręcę w kącikach między palcami skóra zrobiła się zgrubiona i czerwona i swędzi go (zauważył to 23.01). Od czego to może być?

Oto co mój tata bierze:
09.01 - tata zaczyna regularnie pić oleje i devikap
17.01 - dochodzi Beta-alanina i Calcium Citrate firmy Now Foods (Vitamin D 400IU, Calcium Citrate 600 mg, Magnesium 300 mg, Zinc 15 mg, Copper 1 mg, Manganese 5 mg)
22.01 - dochodzi B complex, Lit, Ultra Omega 3 (Now Foods), MSM, witamina B12 (wszystko z iHerb)

Na razie powiedziałam, żeby przestał brać MSM i Lit, ale nie wiem od czego to jest, no chyba nie od witamin B? A może za mało miedzi ma (wg rozpiski ma być 2 mg a ja mu dałam suplement gdzie jest tylko 1 mg :-( )
tomakin - 2014-01-25, 03:20
:
mangan? mangan przy stwardnieniu rozsianym? :D bardzo, bardzo zły pomysł...

a co do uczulenia, o ile to uczulenie - może być na wszystko, z czego najbardziej prawdopodobne są rękawiczki które zaczął nosić jak przyszly mrozy....
carola - 2014-01-25, 13:47
:
A czemu mangan jest zły? Czy jest na tyle niedobry, że lepiej zamienić tabletki na inne?
tomakin - 2014-01-26, 04:34
:
Po pierwsze chorzy mają dużo większe stężenie manganu we krwi, po drugie - potrafi poważnie uszkodzić układ nerwowy. Nie jestem teraz pewien czy jest czynnikiem ryzyka SM, ale chyba nawet to dochodzi do jego "wad".

Czy zmieniać tabletki? Hmm, no jak chcecie, zależy jak z kasą stoicie, na pewno jest on niekorzystny. Kuracja EDTA wypłukuje między innymi mangan, więc aż takiego problemu nie ma, o ile oczywiście EDTA planujecie wprowadzić w przyszłości.
wojtek883 - 2014-02-22, 00:21
:
Witam. Nie było mnie tu trochę, więc przeglądnąłem forum od czasu mojej oststniej wizyty i ciągle nie znalazłem odpowiedzi na moje proste pytanie. Czy komuś ta suplementacjai dieta pomogły, czy ma ktoś widoczne zmiany w zdrowiu i zmniejszenie, bądź ustąpienie symptomów SM ??
tomakin - 2014-02-22, 06:36
:
znajdź najpierw osobę, która przynajmniej przez 3 miesiące stosowała wszystkie wymienione suplementy (albo chociaż większość), robiąc najpierw podstawowe badania aby wykluczyć kilka rzeczy utrudniających terapię (np niedoczynność tarczycy). Terapię na Hashimoto wykonała JEDNA osoba po 2 latach chyba od jej opublikowania.
maga7058 - 2014-03-14, 12:25
:
Hej Tomakin,
ja od ok roku stosuję cześć twoich zaleceń, z lenistwa nie stosowałam wszystkich.
Pozbyłam się pasożytów, korzystam z akupunktury, refleksoterapii, ćwiczę codziennie praktycznie + ćwiczenia mentalne - autohipnoza itp.
Zniknęły mi zmiany w odcinku szyjnym.
Nie umiem powiedzieć co ze stosowanych przeze mnie rzeczy było głównym powodem poprawy ale myślę, ze wszystko po trochu.
Postanowiłam bardzo rzetelnie zastosować suplementacje na stronce
http://www.stwardnienie.n...l/rozpiska.html

Mam pytanie czy wprowadziłbyś tam jakieś zmiany?

Pozdrawiam,

M

PS nigdy nie brałam żadnych leków tradycyjnie przepisywanych przy SM
tomakin - 2014-03-17, 04:11
:
Nigdy nie słyszałem, żeby komuś zmiany zniknęły po autohipnozie czy akupunkturze, ale to już kilka osób pisało, że po opisanych tu suplementach była taka właśnie poprawa.

czy bym zmieniał... powinna być mniejsza dawka wapnia, ale to też zależy od wagi ciała. Natomiast zacząłbym od zrobienia podstawowych badań - cholesterol, TSH (i ewentualnie FT3 i FT4), ferrytyna, morfologia z rozmazem.
maga7058 - 2014-03-23, 23:31
:
Hej dzięki :-)
Zrobię badania i dam znać. Pisałam o wszystkich rzeczach które stosuje tak dla jakości. Wiesz przy takiej chorobie to człowiek robi wszystko co potencjalnie może pomóc.
I jeszcze dziękuję Ci bardzo za rozpisanie suplementacji
M
tomakin - 2014-03-25, 11:56
:
Tak, tylko suplementy trzeba też dostosować do badań - jeden musi brać żelazo, drugiemu nie wolno.
maga7058 - 2014-04-07, 12:04
:
Hej,
no tak trzeba dostosować do badań.Mam nadzieję zrobić je w tym tygodniu.
Mam jeszcze pytanie odnośnie usuwania metali ciężkich kolendra+chlorella.
W większości opracowań czytałam o olejku kolendrowym i tu po 1 nie wiem jaki jets odpowiedni
http://pplus.com.pl/sklep...drowy_10ml.html
czy np taki?
czy wystarczy zwykłą kolendra przyprawa?
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam,
M
maga7058 - 2014-04-07, 12:38
:
I jeszcze jedna sprawa.
urydynę przyjmuję w drożdżach - najpierw je zabijam gotowaniem.
Pytanie Ile tych drożdży powinnam jeść??

Dzięki.
M
maga7058 - 2014-04-07, 12:55
:
ok to jeszcze 1 sprawa umówiłam się do lekarza i pytałam o cennik badać i Pan mnie zapytał jaki cholesterol chcę zbadać???? I nie wiem jaki :)
Tomakin możesz mi powiedzieć jaki to ma być cholesterol?? :)
Dzięki
M.
tomakin - 2014-04-07, 16:37
:
zasadniczo to ogólny cholesterol, możesz też rozbić na frakcje, ale szczerze - nie pamiętam teraz, z której frakcji są tworzone osłony mielinowe.

drożdże w sumie nie są potrzebne - urydyna z nich nie przyswaja się za bardzo (niedawno opublikowane badania, muszę to pozmieniać na stronce).

Kolendra w badaniach (w badaniach, nie w artykułach na prywatnych stronkach w internecie) była używana w formie z tego co pamiętam świeżych liści. Brałbym albo takie liście, albo suszone. Ale to były naprawdę pojedyncze badania i teoretycznie mogły być zafałszowane. Ważniejszy i dużo lepiej sprawdzony jest wersenian dwusodowy, czyli EDTA. Uważaj tylko z żelazem - potrafi on mocno obniżyć poziom ferrytyny.
maga7058 - 2014-04-08, 12:31
:
Dzięki za szybką odpowiedź:)
cholesterol sprawdzę w internecie może znajdę gdzieś ta info.
drożdże - ojej to w sumie dobrze bo są nie za dobre. Ale czytałam gdzieś tutaj, że w spirulinie również mało przyswajalna.
Pytanie więc - skąd mam brać urydynę? kupowałam trochę preparat urydynox - no niestety jest koszmarnie drogi. Proszę powiedz mi, co polecasz.
EDTA - jakoś się go obawiałam, więc pomyślałam o bardziej swojskiej kolendrze - zastanowię się jeszcze co zrobić.
Żelaza nie przyjmuję w suplementach, w czwartek zrobię badania ferrytyny więc dam znać co tam powychodziło.
Jeszcze raz dziękuję CI za odpowiedzi
M
Tofik - 2014-04-08, 17:17
:
Magda, bierzesz jakiś interferon?
maga7058 - 2014-04-09, 10:19
:
Hej Tofik,
nie nie biorę i nigdy nie brałam.
na poprzedniej stronie napisałam co stosuję.
Z "leków" przyjmuję tylko suplementy opisane przez Tomakina.
M
Tofik - 2014-04-09, 11:23
:
Dzięki za odpowiedź. A dużo miałaś tych zmian? I co lekarz powiedział na temat zniknięcia zmian?
maga7058 - 2014-04-09, 11:53
:
Wiesz co nie pamiętam ile miałam tych zmian ale trochę było, jak popatrzę w badaniach, bo i tak musze przejrzeć, to mogę Ci napisać.
Lekarze, cóż, najpierw poprosili mnie o płytę z poprzedniego badania bo "są niezgodności" potem opisali, ze zmian brak. Drugi lekarz - prywatnie- powiedział, ze to niespotykane:)
Myślę, że ważna jest tez dieta. Jestem vege - byłam tez na kilka lat przed rozpoczęciem choroby, bezglutenowa (czasem jakieś chleb żytni), bezmleczna (czasem malutki grzeszek), bezcukrowa (tu nawet większe te grzeszki). :)
Tofik - 2014-04-09, 12:38
:
A w mózgu masz zmiany? Ja od kilku miesięcy jestem nas suplach tomakina i muszę powiedzieć, że trochę mi się poprawiło- siła mięśni w nogach. Rezonansu nie miałam, więc nie mogę powiedzieć, że jakiekolwiek zmiany mi zniknęły. Też nie biorę żadnych interferonów.
maga7058 - 2014-04-09, 16:30
:
Hej,
Wiesz co patrzyłam na te stare badania i tam nie pisało ile mam konkretnie liczbowo tylko, że na poziomach C2C3C4Th6Th7.
No w mózgu mam niestety :-( I tu na razie bez zmian.
A coś jeszcze stosujesz dieta? rehab czy tylko suple?
Ale masz rezonans przed kuracją suplami żeby można było w później porównać ?
Pozdrawiam
M
Tofik - 2014-04-09, 16:55
:
Tak mam rezonans robiony przed kuracją. Tylko jakoś nawet nie mam ochoty iść robić kolejnego. Biorę same suple. W ubiegłym roku byłam kilka miesięcy na diecie dr Budwing, może to też jakoś pomogło. Też Dobrze, że nie pojawiły się u Ciebie nowe zmiany w mózgu. Zauważyłam, że słodycze i alkohol powodują pogorszenie moich objawów, więc staram się ich unikać.
tomakin - 2014-04-09, 19:12
:
Maga, z urydyny możesz albo kompletnie zrezygnować, albo kupić na Iherb - chociaż jest dość droga. Ona nie jest aż tak ważna. Jeśli zmiany znikają bez niej, po co przepłacać? Najwyżej znikną trochę wolniej.

http://www.iherb.com/Jarr...-Capsules/49383

tu masz link do urydyny, jakbyś chciała. Pewnie da się gdzieś kupić taniej.
maga7058 - 2014-04-22, 13:10
:
Tofik,
ano niestety słodycze mi tez szkodzą chociaż kiedyś chyba bardziej - sztywność nóg, bóle stawów, teraz trochę jakby mniej i stawy mi się tak we znaki nie dają ale tez i słodyczy jem mniej.
I alkohol również chociaż w mniejszym stopniu.
Wierzę, ze nie chce Ci się iść robić rezonansu ale zachęcam jak wyjdzie lepszy to daje motywację:)
M
maga7058 - 2014-04-22, 13:40
:
Tomakin,
dzięki za info z urydyną. Myślałam do tej pory, ze jest niezbędna po prostu to ją brałam.
Zrobiłam też badania o których pisałeś. Wyniki poniżej. Powiedz mi czy w związku z tymi wynikami powinnam jakoś zmodyfikować suple?
Dzięki
M

Lipidogram (CHOL, HDL, LDL, TG)

Cholesterol całkowity 150 mg/dl 115 - 190,00 ~

Cholesterol HDL 43 mg/dl 45 L

Trójglicerydy 56 mg/dl 150,00 ~

Cholesterol LDL 96 mg/dl 115,00 ~

Morfologia + retikulocyty + rozmaz manualny

Erytrocyty 4,09 mln/µl 4 - 5,20 ~

Leukocyty 4,00 tys/µl 4 - 10,00 ~

Hemoglobina 12,4 g/dl 12 - 16,00 ~

Hematokryt 36,9 % 38 - 45,00 L

MCV-śr. obj. erytrocyta 90,2 fl 80 - 98,00 ~

MCH-śr. masa Hb w erytr. 30,3 pg 27 - 31,00 ~

MCHC-śr. stęż. Hb w ertytr. 33,6 g/dl 31 - 36,00 ~

RDW-CV-współcz. zmienności 12,2 % 11,5 - 14,00 ~

RDW-SD-odchylenie stand. 39,4 fl 37 - 50,00 ~

Płytki krwi 190 tys/µl 150 - 400,00 ~

PCT-płytkokryt 0,22 % 0,2 - 0,50 ~

MPV-śr. obj. płytki krwi 11,4 fl 8 - 12,00 ~

PDW-dyspersja wielkości płytek 15,1 % 8 - 18,00 ~

P-LCR - wsk. megatrombocytów 35,1 % 13 - 43,00 ~

NEU% - neutrocyty 55,6 % 50 - 70,00 ~
EOS% - eozynocyty 1,3 % 1 - 5,00 ~

BAS% - bazocyty 0,3 % 0 - 1,00 ~

LYM% - limfocyty 31,3 % 25 - 45,00 ~

MON% - monocyty 11,5 % 1 - 10,00 H

NEU#- neutrocyty 2,23 tys/µl 2,25 - 7,35 L

EOS# - eozynocyty 0,05 tys/µl 0,04 - 1,00 ~

BAS# - bazocyty 0,01 tys/µl 0,01 - 1,95 ~

LYM# - limfocyty 1,25 tys/µl 1,12 -4,73 ~

MON# - monocyty 0,46 tys/µl 0,05 - 1,95 ~

Niedojrzałe granulocyty IG % 0,0 % 0 - 2,50 ~

Niedojrzałe granulocyty IG# 0,00 tys/µl 0 - 0,25 ~

ROZMAZ MANUALNY -

Pałeczkowate 0

Neutrocyty 56 % 50 - 70,00 ~

Eozynocty 1 % 1 - 5,00 ~

Bazocyty 0 % 0 -1,00 ~

Limfocyty 31 % 25 - 45,00 ~

Monocyty 12 % 1 - 10,00 H

RETIKULOCYTY -

Retikulocyty % 1,01 % 0,5 - 2,50 ~

Retikulocyty # 0,0413 tys./mm3 0,021 - 0,09 ~

IRF% - frakcja niedojrzałych retik. 8,5 % 2 - 17,00 ~
Ret L%-ret. o niskiej zaw. RNA 91,5 % 80 - 100,00 ~

Ret M%-ret. o średniej zaw. RNA 6,9 % 5 - 20,00 ~

Ret H%-ret. o wysokiej zaw. RNA 1,6 % 0 - 10,00 ~

RET - He ekw. Hb w ret. 36,3 pg 28 - 35,00 H

TSH 3-cia generacja

Wynik w surowicy 1,342 µIU/ml 0,55 - 4,00 ~

FT3

Wynik w surowicy 5,41 pmol/l 3,5 - 6,50 ~


FT4

Wynik w surowicy 16,18 pmol/l 11,5 - 22,70 ~


Ferrytyna

Wynik w surowicy 24,5 ng/ml 10 - 291,00 ~
tomakin - 2014-04-22, 17:11
:
Dorzuciłbym coś na podniesienie cholesterolu (może olej kokosowy albo zwykłe wiórki kokosowe?), przydałoby się też podnieść ferrytynę - w zasadzie masz anemię, bez żelaza i bez cholesterolu regeneracja mieliny jest bardzo mocno utrudniona.

Ciężko wyczuć, czy coś jeszcze warto dodać albo odjąć, coś w rozmazie jest nie tak, ale to może być sto różnych przyczyn.
maga7058 - 2014-04-22, 23:05
:
Mam anemię ? A myślałam że wyniki są całkiem dobre :-(
Ferrytynę się podnosi poprzez przyjmowanie żelaza ?
Dzięki
M
tomakin - 2014-04-23, 03:20
:
Tak, najlepiej przed snem, popijając sokiem pomarańczowym
maga7058 - 2014-04-23, 11:31
:
ok dzięki tak zrobię: kokosy, żelazo+sok pomarańczowy.
Bardzo Ci dziękuję za wszystkie wskazówki.
Mam pytanie jeszcze do Ciebie i w zasadzie do innych też
Jak sobie radzicie z gorącem?
Gdy jest temperatura powyżej 25 st. znoszę to bardzo bardzo słabo o wiele pogarsza się siła moich nóg.
Czy macie jakie wypróbowane sposoby, które pomagają?
Dzięki
M
Eternal.Fist - 2014-04-23, 12:21
:
Do regeneracji mieliny potrzebna jest miedż. Natomiast do jej transportu potrzebna jest ceuroplazmina. W chorobie Wilsona jest problem z ceuroplazminą. A jak jest w SM?.
Robiłem 2 razy badania poziomu miedzi. Pierwszy nieznacznie obniżony, drugi normie ale w dolnej granicy. Następnie zrobiłem badanie ceuroplazminy i wyszło dokładnie na granicy samym dole t.j. wynik 20,01 mg/dl a norma od 20,00-60,00.
Czy niski poziom ceuroplazminy może byc spowodowany niskim poziomem miedzi? I czy przy niskim jej poziomie brać miedz czy lepiej jej unikać ze względu na możliwość pogorszenia pracy wątroby ?.
Tofik - 2014-04-23, 14:02
:
Mi akurat wysoka temperatura odpowiada, tzn. nic się nie dzieje. Mam inny problem nogi mi słabną po jeździe samochodem, odpocznę mija mi to, stąd mam pytanie do Tomakina czy to może być od kręgosłupa? Ze zdjęcia rtg wychodzi mi skolioza i ostre ustawienie kości krzyżowej.
tomakin - 2014-04-24, 00:39
:
@Eternal - oczywiście, że powinno się suplementować miedź przy SM, jej niedobory są dość ściśle powiązane z chorobą.

Jeśli jednak nie masz SM, to z miedzią radziłbym uważać - przy np chorobie Wilsona gdzie masz miedzi w organizmie tysiące razy więcej niż powinieneś, ceruloplazmina (bo tak to się pisze) będzie dalej obniżona. Zasadniczo w pewnych granicach organizm sam sobie wyreguluje wszystko, pozbędzie się nadmiaru miedzi i cynku, trzeba tylko uważać, żeby nie doprowadzić do ekstremów. Naprawdę ciężko tu powiedzieć czy na pewno powinieneś brać suple, czy może nie. Nie masz chyba SM, dobrze kojarzę?

@Maga - pojęcia nie mam, może na forach SM ludzie będą mieli sprawdzone sposoby. Nie mam pojęcia czemu tak się u Ciebie dzieje przy wysokiej temperaturze

@Tofik - tu również ciężko cokolwiek powiedzieć. Jeśli masz uciski w kręgosłupie, to owszem, możliwe. Ale nie chciałbym się przez internet brać za prostowanie kręgosłupa czy ćwiczenia korekcyjne, tu można naprawdę dużo popsuć, jeśli podejdzie się do tego nieumiejętnie, a ja ani tak naprawdę nie mam tu odpowiednich kompetencji, ani też nie da się za bardzo przez internet doradzić nawet będąc ekspertem.
maga7058 - 2014-04-24, 09:21
:
Tofik myślę, że DOBRY fizjoterapeuta mógłby tu wiele pomóc.
karola - 2014-04-24, 12:51
:
Też jestem takiego samego zdania jak Maga. Podstawa to zrobienie RMI kręgosłupa. Z moim RZS było tak, że powaliło mnie w nocy po 4 godzinach basenu. Tak strasznie bolał mnie bark, ze nie spałam całą noc mimo środków przeciwbólowych. Do tego bolała mnie szyja. Lekarz pierwszego kontaktu oczywiście przepisał jakiś mazidła do smarowania i tyle. Sama zaplacilam za rezonans. Okazało się że kregosłup szyjny masakra.
Trafiłam do znakomitego lekarza osteopaty-chiropraktyka i fizjoterapeuty. Po pierwszym zabiegu już odczułam zaje...tą poprawę. Na trzeciej dodatkowo zbadał mi przewodnictwo nerwów - bo nadal miałam niedowład rąk - wszystko było ok. To on mi powiedział, żebym zrobiła badania na RZS. Taki prawdziwy specjalista od kręgosłupa z powolania, wiele osób uniknęło operacji dzięki niemu. Moj mąż miał ciągłe bóle kregosłupa lędzwiowego tzw. ,,korzonki,,. I cągle bolały go plecy. Po RMI okazało się , że ma 2 wypukliny krążków. Nic przy nim nie majstrował. Jedne zajęcia rehabilitacyjne , na których wykonywał ćwiczenia do powtarzania w domu.
Ćwiczył skrupulatnie od pazdziernika do lutego. Zero bóli. W lutym dostał kolejne, trudniejsze ćwiczenia. Ćwiczy codziennie po poł godziny i nie ma żadnych problemów z kręgosłupem.
Mnie po 3 zabiegach zniknęła wystająca łopatka. Z kolei po tym jak minął mi stan zapalny dostala ćwiczenia na rotację barku i dlonie. Wszystko wróciło do normy, dzięki ćwiczeniom i suplementacji - to jeśli chodzi o mój RZS.
Eternal.Fist - 2014-04-24, 13:03
:
tomakin napisał/a:
@Eternal - oczywiście, że powinno się suplementować miedź przy SM, jej niedobory są dość ściśle powiązane z chorobą.

Jeśli jednak nie masz SM, to z miedzią radziłbym uważać - przy np chorobie Wilsona gdzie masz miedzi w organizmie tysiące razy więcej niż powinieneś, ceruloplazmina (bo tak to się pisze) będzie dalej obniżona. Zasadniczo w pewnych granicach organizm sam sobie wyreguluje wszystko, pozbędzie się nadmiaru miedzi i cynku, trzeba tylko uważać, żeby nie doprowadzić do ekstremów. Naprawdę ciężko tu powiedzieć czy na pewno powinieneś brać suple, czy może nie. Nie masz chyba SM, dobrze kojarzę?

Teoretycznie mogę mieć SM ale jednoznacznie tego nie przesądzono. Według diagnozy jeżeli mam to wersję łagodniejszą z powolnym przebiegiem. No chyba że to Borelioza.
A jak uważasz, jeżeli miedz faktycznie wpływa na mielinę to czy poprzez błędy żywieniowe i długotrwały niedobór miedzi można by było doprowadzić do problemów neurologicznych, które nie są SM?
Jeżeli niższy poziom ceruloplazminy spowodowany jest tylko niedoborem miedzi to jej poziom powinien się podnieść po zastosowaniu suplementu miedzi ? A jeżeli by się nie podniósł to jest kierunek do diagnozy choroby Wilsona ?
Tofik - 2014-04-24, 21:06
:
Wiem, że podstawa to mri kręgosłupa. Tylko zastanawia mnie to, że prowadzenie auta osłabia moje nogi, a po odpoczynku jest wszystko ok, oczywiście lędzwiowy kręgosłup też mi wtedy zaczyna boleć. Na razie nie mam chęci na rezonanse. Chodziłam 2 lata temu do kręgarza- takiego co ustawia w kilka minut cały kręgosłup i boję się, że to mogło mi zaszkodzić.
tomakin - 2014-04-24, 22:30
:
Eternal, tu naprawdę jest za dużo możliwości, żeby tak zgadywać, możesz spróbować suplementacji i zobaczyć, czy będzie poprawa, ale jeśli masz Wilsona, to suplementacja może jeszcze bardziej zaszkodzić. Tu po prostu nie ma dobrej rady, trzeba albo zrobić badania, albo zrobić na sobie eksperyment.

Tofik, jasne, że kręgarz może zaszkodzić, chodzi się do dyplomowanego specjalisty, a nie do magika. Akurat terapie manualne to coś, w czym oficjalna medycyna jest bardzo dobra, a nieoficjalna bardzo często kuleje.

Ja sobie kręgosłup naprawiłem ćwiczeniami we własnym zakresie, było to dość ciężkie i dużo, duuużo potu mnie kosztowało, powiem tylko, że pod koniec byłem w stanie zrobić niemal 1000 brzuszków, oczywiście mając równie silne i sprawne inne mięśnie w tych okolicach :D Ale tu trzeba kogoś kto to oceni, bo niewłaściwe ćwiczenia mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc.

No i warto znaleźć naprawdę dobrego fachowca, bo niestety ale bywa tu jak ze wszystkimi innymi dziedzinami medycyny - człowiek pójdzie do 4 lekarzy i dostanie 4 różne diagnozy, razem z 4 kompletnie różnymi zaleceniami co robić.
Tofik - 2014-04-25, 10:01
:
Tomakin to jest bardzo znany fachowiec w moim mieście, znam osoby, które są b.zadowolone z jego terapii. A jak byłam u innego fizjoterapełty to powiedział, że takie siłowe nastawienie kręgosłupa w moim przypadku jest niewskazane, co specjalista to inna opinia... Raczej nie sądzę, że to przez sm mam ten problem z autem. Boję się iść do innych cudotwrców, aby nie narobić sobie większej biedy.
Tofik - 2014-04-25, 11:00
:
Tomakin poleciłbyś jakieś suple na pėcherz moczowy? Często dostaję bakteryjnego zapalenia pęcherza, może coś jest co mogłoby wzmocnić go? I moim zdaniem jest jeszcze trochę nadwrażliwy szczególnie po kawie.
tomakin - 2014-04-25, 22:01
:
prawdopodobnie to kręgosłup uciska na jakiś nerw, stąd wrażenie nadwrażliwości pęcherza. A ogólnie na pęcherz nie ma supli jako takich, trzeba po prostu mieć mocną odporność. Chyba jedyne co może jakoś pomagać specyficznie na pęcherz to żurawina.
maga7058 - 2014-04-26, 11:07
:
Ale czy żurawina nie zawiera sporo manganu ?
Eternal.Fist - 2014-04-26, 18:35
:
tomakin napisał/a:
Eternal, tu naprawdę jest za dużo możliwości, żeby tak zgadywać, możesz spróbować suplementacji i zobaczyć, czy będzie poprawa, ale jeśli masz Wilsona, to suplementacja może jeszcze bardziej zaszkodzić. Tu po prostu nie ma dobrej rady, trzeba albo zrobić badania, albo zrobić na sobie eksperyment.

A jakie badanie można jeszcze zrobić?
edyta - 2014-04-27, 18:52
:
Witam , nie było mnie na forum przez kilka miesięcy, ale spieszę donieść dla wtajemniczonych, że wszystko w najlepszym porządku. Chciałabym poruszyć temat, który chyba w tym wątku jeszcze się nie pojawił: szczepionki. Poruszam go, bo wybieram się w podróż do Azji południowo - wschodniej i pojawił się ten właśnie temat. Na chwilę obecną mam jeszcze ważne cztery szczepionki sprzed kilku lat: polio, diphtheria, żółtaczka. W portalach turystycznych zalecają jeszcze tężec, ale przyznam, że nie jestem fanką szczepionek i bez rzeczywistej potrzeby nie chciałabym się nimi szprycować. Pobudzają one do działania układ immunilogiczny a oto mi akurat nie chodzi. Nie jestem pewna, czy gra jest warta świeczki. 23/04/2009 wzięłam dwie szczepionki przeciw żółtaczce: Engerix, Havrix. Kilka dni po miała swój najpoważniejszy i jak do tej pory jedyny epizod neurologiczny - czyli opadanie prawej stopy. Czy szczepionki mogły być katalizatorem?
Pawelc - 2014-04-27, 22:07
:
Dzien dobry, Wszystkim.

Wczoraj do 5 rano czytalem ten watek i gdy przeczytalem "historie" edyty, pojawila sie iskierka nadziei.

Nie dla mnie, ale dla mojej mamy.

Zdiagnozowano jej SM w 2008 roku. Lekarze, z ktorymi do tej pory sie konsultowala, radzili "nie ruszac" choroby, że niby stosunkowo lagodnie u niej ten caly proces przebiega.

Na żadne programy, terapie, oczywiscie, się nie łapała. Ostatnio czuje się gorzej (chodzi powoli o kuli, szybko się meczy, ma też- na moje ucho - dosyć płytki oddech).

We wtorek idzie do neurologa, namówiłem ją na suplementację. I w związku z tym, chce, żeby poprosiła lekarza o skierowania na badania. Spisalem te, które polecal tomakin. Czy warto coś jeszcze zrobić?


 Ferrytyna
 Tarczyca (TSH, FT3, FT4)
 Cholesterol
 B12
 D3
 DHEA
 Morfologia z rozmazem.

* Testy na alergie pokarmowe/wziewne
* Testy na nietolerancje pokarmowe.

Pozdrawiam!
tomakin - 2014-04-28, 03:58
:
@Maga - nie wiem, czy żurawina zawiera mangan, ale biorąc pod uwagę, że na pęcherz bierzesz łyżkę czy dwie soku dziennie, ilość manganu zapewne będzie niemal niezauważalna

@Eternal - to już pytanie do lekarza, nie do mnie. Ja o chorobie Wilsona wiem tyle, że jest i że jest przeciwwskazaniem do suplementacji miedzi, a jako że miedź zaleca się tu często na forum, niejako z obowiązku ostrzegam przed tym ludzi. Poczytaj o objawach, poczytaj o zmianach w wyglądzie oczu - to można w lustrze sprawdzić. Nie wiem, jakie są specjalistyczne badania - biopsja wątroby? Testy genetyczne? Prowokacja chelatorem i mierzenie ilości miedzi w moczu? Na początek chyba badanie funkcji wątroby, bo to najtańsze i najprostsze, zaawansowana choroba Wilsona musi wyjść w obniżonych albuminach, zmienionym czasie protrombinowym, podwyższonych próbach i bilirubinie.
tomakin - 2014-04-28, 04:03
:
Edyta, to już jest decyzja którą musisz podjąć sama. Doradzę żebyś nie szczepiła się, nie daj Losie wyłapiesz jedną z tych chorób - nie dość, że może być ciężko (wiadomo jak tam jest z opieką zdrowotną), dwa - może to sprowokować naprawdę solidny rzut. Z drugiej strony powiem, żebyś się szczepiła i będziesz mieć powikłania poszczepienne albo nawet rzut (co jest jak najbardziej możliwe)... Sama oceń ryzyko. Ja wiem, że łatwiej zapytać kogos o radę, sam nawet tak robię jak czuję że każda decyzja może mieć złe konsekwencje :D No i pamiętaj, że jesteś już dość solidnie zabezpieczona przed postępem choroby i rzutami.

Jak w ogóle ze stanem zdrowia? Cofnęły się objawy, czy może pojawiły się nowe? Było może wykonane kolejne MRI? Stosujesz dalej suplementację - jeśli tak, to czym? Nie tylko mnie to interesuje, sporo osób pojawiło się ostatnio i rozpoczyna terapię.
tomakin - 2014-04-28, 04:11
:
Pawelc - poziom D3 można sobie odpuścić, bo to koszt nawet ponad 100 zł (zależy które laboratorium), a wynik naprawdę nic nie da. Czy wyjdzie 4, czy 40, powiem to samo - około 4000 IU dziennie, w zależności od masy ciała.


DHEA to jakiś specjalistyczny test trzeba, ale to już nie mnie o to pytać, to są dość złożone sprawy poza moją "specjalizacją". Lepiej spytać lekarza, no... tu może być problem, bo część lekarzy nie będzie w ogóle wiedziała o co chodzi.

Podobnie testy na te wszystkie nietolerancje pokarmowe - są bardzo drogie i dość mało dokładne. Jak jesteście bardzo bogaci to owszem, warto to zrobić, ale zazwyczaj wystarczy odrzucenie kilku rzeczy z diety - gluten, mięso, mleko. I od razu mówię, że zwykłe testy nie wykryją niewielkiej reakcji na gluten. W badaniach osoby rezygnujące z glutenu miały cofnięcie się różnych chorób autoimmunologicznych, ale według testów nie miały żadnej nietolerancji. Testy na alergie wziewne mijają się z celem - co zrobicie, jak wyjdzie alergia na jakieś pyłki? Zabronicie trawom pylić? Trzeba regularnie sprzątać mieszkanie, usuwać wszelkie możliwe pleśni i grzyby (które tez nie wyjdą w testach), w odkurzaczu mieć filtr HEPA - i tyle.

Aha, jeśli chodzi o "iskierki nadziei", to w kilku miejscach na forum masz porozrzucane posty ludzi, którym po opisywanych tu suplementach znikały zmiany demielinizacyjne w MRI - coś, co według lekarzy jest niemal niemożliwe. Nawet jedna z ostatnio wypowiadających się w tym wątku osób coś takiego napisała w "swoim" wątku, teraz już nie pamiętam kto.
Pawelc - 2014-04-28, 14:08
:
Dzieki, Tomakin, za odpowiedź.

Ktoś zaufany polecił mi jeszcze wizytę u immunuloga dr Wandy Brejczewskiej-Fisher, która podobno też interesuje się suplementami i różnymi naturalnymi metodami leczenia.

Pani doktor poleciła mi przed wizytą zrobienie następujących badań.

-badanie subpopulacji limfocytów krwi metodą przeciwciał monoklonalnych ( W Instytucie Reumatologii i Zakładzie Patofizjologi w Warszawie). Koszt 206 zł

- test chemiluminescencji neutrofilów pełnej krwi (aktywność metaboliczna) oraz Test fagocytytozy (w Instytucie Matki Dziecka). Koszt 100 zł + 70 zł = 170 zł.

Wiesz...nie jesteśmy bogaci, ale wydam każde pieniądze, żeby choć trochę poprawić mamie standard życia. Dlatego zamierzam inwestować w suplementy i słuchać Waszych wskazówek. Jestem w ogóle pod ogromnym wrażeniem wiedzy, jaką masz tomakin :)

A co w ogóle myślicie o krioterapii w leczeniu/ czy też łagodzeniu przebiegu SM/ ? Moja mam od 5 maja zaczyna dwutygodniową terapię komorze w Ostrołęce.
edyta - 2014-04-28, 14:46
:
Witam,
Przymierzam się wkrótce do dłuższego emaila w temacie mojego samopoczucie. Na chwilę obecną napiszę tylko krótko: czuję się bardzo dobrze. Nie wydarzyło się nic niepokojącego przez ten czas. Pawelc, jeśli chodzi o mnie - nigy nie korzystałam z krioterapii ani komory hiperbarycznej ( terapia tlenowa ) - nie mam pojęcia o jej wpływie, choć o zaletach komory hiperbarycznej słyszałam. Ze swoich doświadczeń na pewno polecam test na nietolerancję pokarmową , u mnie wyszła ostra nietolerancja i na gluten i na mleko, mięso wprawdzie nie, ale odstawiłam bo kompletnie nie mam na nie ochoty. Próbowałam więc odstawić gluten i przetwory mleczne całkowicie, ale to jest baaaaaaardzo trudne, gdyż gluten i mleko są praktycznie wszędzie. Niestety, nie ma znaczenia czy zjesz małą bułeczkę, czy wielką bagietę - efekt będzie podobno ten sam. Ale gra jest warta świeczki ! Ostatnio w "Polityce" natrafiłam na artykuł o diecie, gdzie reumatolożka dr Edyta Biernat Kałuża wypowiada się na temat diety i jej zbawiennego efektu leczniczego. Wywiad z nią znajdziesz też na youtubie - to jest o tyle ciekawe, że zdiagnozowano u niej zarówno RZS jak i SM. Myślę, że może Cię to zainteresować. Myślę, że warto też posłuchać co ma do powiedzenia dr Ewa Dąbrowska - propagatorka słynnej diety warzywnej. Gdy tak się spojrzy na to wszystko, łatwo o jeden wspólny mianownik: nietolerancja w szczególności na gluten i mleko. U mnie z pewnością tak jest.
Jeśli chodzi o witaminę D3, to właśnie robię test, w zeszłym roku osiągnęłam nawet 34,przy pozycji wyjściowej chyba 5 w roku 2010. Wkrótce powrócę z informacjami co u mnie bardziej szczegółowo.
Pawelc - 2014-04-28, 16:21
:
Edyto, dzieki za info o dietach, zabiorę się za to dzisiaj. I miłego urlopu!
edyta - 2014-04-28, 16:54
:
Pawelc, do urlopu jeszcze sporo czasu, ale dziękuję :) Tytuł artykułu to"Dieta bardzo nieświateczna", "Polityka" nr 16 z kwietnia 2014 - myślę, że wart przeczytania.
tomakin - 2014-04-28, 18:23
:
Od razu mówię, że z tymi testami o których piszesz (monocyty, neutrofile i tak dalej) nie wiedziałbym, co zrobić. Dla mnie sprawa stwardnienia rozsianego jest prosta - jeśli jednocześnie w organizmie są niedobory pokarmowe substancji do tworzenia mieliny, a także są nasilone procesy jej rozpadu, mamy problem. Robienie z tego jakiejś mega skomplikowanej choroby z mega skomplikowanymi testami to jak dla mnie analiza tego, co na poziomie komórki dzieje się u osoby umierającej z pragnienia. Po co, skoro można dać jej po prostu szklankę wody? No niestety, współczesna medycyna głodnemu nie da jabłka, tylko kroplówkę odżywczą za 300 zł.

Nie wiem też, jaki wpływ będą miały terapie zimnem i inne takie wynalazki - to jest totalnie poza moją "specjalizacją", czyli wpływem diety i niedoborów pokarmowych.
maga7058 - 2014-04-28, 23:45
:
Edyta,
Jeśli mogę podzielić się swoim doświadczeniem. Byłam w Indiach, nie szczepiłam się, dbałam o zdrowie przede wszystkim unikając wody nie butelkowanej i wszystkiego co mogło ją zawierać nawet zęby myłam w wodzie w butelki. U mnie obyło się bez żadnych nieprzyjemnym rewelacji.
Oczywiście jak pisze Tomakin decyzja jest twoja :-)
M
Tofik - 2014-04-30, 15:36
:
Tomakin w ubiegłym roku stosowałam przez kilka miesięcy dietę dr budwing- brałam wg. Dr najwyższe dawki oleju lnianego, teraz stosuję olej z wiesiołka, czy powinnam znowu powrócić do brania go? 2 tyg. Temu olej z wiesiołka zastąpiłam olejem z dyni i nie wiem czy to od tej zmiany oleju ale było troszkę gorzej z moimi objawami, kilka dni temu powróciłam do oleju z wiesiołka i znowu jest dobrze.
tomakin - 2014-04-30, 20:24
:
olej z wiesiołka to konieczność, co do niego dołożysz - to już Twoja sprawa, spokojnie można olej lniany, można też kapsułki z omega 3.
Pawelc - 2014-05-09, 11:48
:
Kupilem mamie olej z wiesiolka i powoli przestawiam ja na zdrowa zywność. Zamierzam tez zainwestowac w suplementy, o których na tym forum sie dyskutuje.

Tymczasem mialem wizyte u immonologa dr Wandy Brejczewskiej- Fisher, ktora spojrzawszy na wyniki mamy, zalecila najpierw kurację odtruwającą za pomocą soków pochodzenia roslinnego zawierających antyoksydanty.

Chcialbym zapytac Tomakina, co o tym sadzi.

Pani doktor jest emerytowanym lekarzem, przyjmuje prywatnie, wydaje sie nieco ekscentryczna, bardzo szybko mowi i troche trudnym jezykiem, jest juz starsza i nie mam pewnosci, na ile jej kuracja wydaje sie relewentna dla chorych na SM.

Na kartce, którą od niej dostalem, jest napisane, ze to kuracja dla osob przechodzących chemioterapię. Pani doktor twierdzi, ze choroby cywilizacyjne mają wspolne przyczyny, więc generalnie chodzi o to, o czym tutaj sie pisze.

Najpierw odtruć organizm, pozniej wdrożyć kolejny etap (jakieś japońskie grzybki i inne nazwy, ktorych na razie nie zapamietalem - pani doktor mowila, ze to jeszcze nie ten etap) "uleczania" organizmu.

I FAZA

Na czym polega faza oczyszczania organizmu za pomoca soków pochodzenia roslinnego zawierajacych antyoksydanty wg pani doktor?

SOKI NA DZIEŃ

sok z granatu (zawierający polefenole)

sok z noni = NONI-VITA(zawierający kseronine działjącą na układ nerwowy)

sok z mangostanu (zaweriający bardzo silne antyoksydanty)


SOKI NA NOC

sok z Goji
Sok z Acai
(oba soki zawierają B-karotenoidy)


Dodatkowo:

1. IMMUNOCAL - zawierajacy L-cysteine do tworzenia wewnatrz-komorkowego glutationu=peptydu odtruwającego (2, 3 szatki dziennie)

2. Vitamina C ACEROLA (sanbios Gliwiice) - w duzych dawkach 1tabl = 500mg

3. Proszek zasadowy z cytrynianami/ pol lyzeczki do herbaty

4. ENTERESGEL (struktura krzemianowa) - zel, ktory wciska sie do wody i pije godzine od ostatniego posilku.


Słyszałem, ze pani doktor pomogla roznym osobom. M.in. osobie, która chorowała na toczeń. Przepraszam, że pisze tak chaotycznie. Sam nie wiem, co o tym myśleć.

Wątpliwosci moje wzbudzają adnotacje pani doktor, ze wszystkie leki należy kupować w sklepie Natura w Hali Mirowskiej lub w sklepie p. Marka Banaszka na Zabkowskiej. I tylko tam :) Co o tym sadzicie?
maga7058 - 2014-05-09, 13:37
:
Pawelc,
ale to ma pić tylko te soki i nic nie jeść? W sensie być tylko na sokach jako pożywieniu?

Jakąś dietę jej zaleciała?
Pozdr
Pawelc - 2014-05-09, 17:09
:
Maga7058,

nie, nie, oczywiscie, ze nie. Te soki sa bardzo geste - chodzi o 2 lyzki dziennie. Nie pisalem dawek, ale moge pozniej je dodac. Tyle tylko, ze nie mam pewności, czy to jest dobre.

Znaczy wiem, ze soki raczej nie zaszkodzą, pytanie, czy rzeczywiscie sa w stanie pomoc? Ktoś o tym coś słyszał? Licze, że m tomakin coś na ten temat wie.

Pani doktor byla bardzo sfokusowana na tych sokach, wskazywala konkretne nazwy i dystrybutorów. I to - przyznam z nieskrywanym wstydem - trochę wzbudziło podejrzliwość. Chce pomóc czy to biznes?

Spotkanie było nieco chaotyczne. Na pewno miało to związek z późnia godziną - weszliśmy do niej o 22:30 (chociaż mieliśmy wziyte umowiona na 20:00). Przed nami było kilku pacjentów, którzy siedzieli nadprogramowo długo.

Jesli chodzi o dietę, to temat dopiero wypłynał ode mnie. Oczywiście potwierdziła, że trzeba się "zdrowo" odżywiać (bez tluszczow zwierzecych, oliwy, mleka). Ale podstawa to "oczyszczenie" organizmu przy pomocy antyoksydantów...
tomakin - 2014-05-09, 22:49
:
Terapia jest dość jasno zorientowana na to, żebyś kupił konkretne produkty konkretnego producenta, oczywiście przepłacając czasem kilkanaście razy

dla przykładu, immunocal niczym w praktyce nie różni się w działaniu od cysteiny którą się tutaj poleca. Za to różni się ceną - immunocal 260 zł, n acetyl cysteina z taką samą ilością substancji aktywnej - 40 zł.

Już nie pamiętam, czy przy cysteinie nie było przeciwwskazań do stwardnienia rozsianego, jak jest zalecana na stronce to nie było.

Innymi słowy, identyczną terapię jak ta zalecana przez ową lekarkę możesz zrobić za 1/10 ceny, nie nabijając kasy firmom, z którymi jest ona prawdopodobnie powiązana. A skoro poleca tak koszmarnie drogie rzeczy, zamiast czasem kilkanaście razy tańsze zamienniki, to można się zastanawiać, czy w ogóle jest jakiś cel w tym jej polecaniu inny, niż to, żebyś właśnie tej firmy suplement kupił.
tomakin - 2014-05-09, 22:57
:
hmm, chyba posiłkowałem się badaniami w których u chorych na stwardnienie poziom cysteiny we krwi albo w mózgu był dość duży, chyba nawet większy niż wśród średniej populacji, glutationu też raczej nie brakowało - ale widzę że część osób po to sięga i ma jakieś nawet efekty

http://www.thisisms.com/f.../topic1192.html

tu można sobie więcej poczytać.
Pawelc - 2014-05-13, 13:33
:
A pytanie z innej beczki.

Czy ktos z chorych na SM zrobil sobie test/badanie ltt na borelioze?

Podobno to jedyny test, ktory na 100% potwierdzi lub wykluczy te chorobe. Jak mi powiedziano, zdarza sie, ze po western blot i innych badaniach na borelioze nic nie wychodzi, a dopiero test ltt jest miarodajny.

U mojej mamy stwierdzono SM na podstawie obecnosci bialek oligoklonalnych w móżdźku (chyba tak to brzmiało -przyswajam sobie na razie te pojecia) i na wszelki wypadek chce zrobić ten test.
tomakin - 2014-05-13, 21:45
:
Na forum ludzi z SM kilkadziesiąt osób sobie te testy robiło, może nawet ponad setka, zaczęli się leczyć... oczywiście nikomu się nie poprawiło ani odrobinę.

Po prostu jak oszuści mieli już za duży problem z wmawianiem chorym na SM że to borelioza i z wyciąganiem z nich kasy, bo normalne testy wychodziły negatywnie, to wymyślili że trzeba robić "specjalne" testy. I znowu kasa zaczęła płynąć...
Pawelc - 2014-05-17, 11:45
:
Tomakin,

moja kolezanka poprosila mnie, zebym w jej imieniu umiescil post (ma jakies klopoty z zalogowaniem na forum). Czy moglbys rzucic okiem na wyniki i na konkretne suplementy. Chcialaby sie upewnic, ze zażywa odpowiednie środki. Trochę tego dużo, ale jestes chyba jedyna osoba, ktore moze powiedziec cos na ten temat :)


Oddaje głos Oli:


Witam,
Bardzo dziękuję za założenie tego forum i dzielenie się ze wszystkimi swoją wiedzą i informacjami. Będę wdzięczna za wszelką pomoc w moim skromnym przypadku :)
1. W 2009 na podstawie MRI z kontrastem stwierdzono u mnie, ze przysadka „spełnia radiologiczne kryteria rozpoznania SM”
2. W tym samym roku pobrano tez u mnie płyn / punkcję i wyniki mi wyszły na „plus minus”. Nie doczekałam się interpretacji prążków. Lekarze kazali mi się obserwować i czekać na rzut (czekam już od 2009 r :))
3. W grudniu 2012 robiłam densytometrię kości – wyniki wyszły mi na dolnej granicy (obniżona gęstość minerału kostnego)
4. W maju 2013 MR przysadki „Ponadto w badaniu widoczne są rozsiane ogniska podwyższonego sygnału w obrazach T2-zależnych w istocie białej obu półkul mózgu- do oceny w badaniu MR głowy” (nie robiłam go)
5. W 2009 stwierdzono u mnie „tyreo-i, i gonadotropowa niedoczynność przysadki u osoby leczonej przewlekle glikokortykoidami (wziewnie) z powodu astmy oskrzelowej. Osteopenia. Hipercholestorolemia”. Objawia się to u mnie niedoczynnością tarczycy i jajników. Miałam badania w kierunku boreliozy – nic nie wyszło.
6. W czerwcu 2013 zrobiłam analizę pierwiastkową włosa (czy ktoś kiedyś robił?), wg której wyszedł mi za wysoki poziom miedzi, wapnia, potasu, sodu, zaś za niski: magnezu, żelaza, chromu, litu, boru, krzemu, i innych. Proporcje toksyczne wyszły mi prawidłowe. Nie mam plomb amalgatowych. Wyszedł mi zakwaszony organizm. Zalecono mi suplementację (niestety nie trzymałam się jej): GLA (olej z wiesiołka i ogórecznika), Bakterie acidofilne, B complex, Silymarol (wyciąg z ostropestu), magnez, wit. C, czosnek, wit. D, Żelazo + Kwas Foliowy, błonnik, Omega-3 (EPA 180 mg, DHA 120 mg) i stosowanie diety oczyszczającej, a potem metabolicznej (tez się średnio jej trzymałam).
7. We wrześniu 2013 zrobiłam testy na nietolerancję pokarmową (Food Print 200+) i wyszła mi nietolerancja na: pszenicę (ale nie gluten, chociaż gliadyna na poziomie 10, gdzie poziom normalny jest poniżej 26), kukurydzę, jęczmień, białko jaja, len (odpada olej lniany), drożdże, migdały. Od tego czasu starałam się maksymalnie wykluczyć wszystkie te produkty z mojej diety. Bardzo ograniczyłam tez mięso (jem może raz na 2 tygodnie) i nabiał
8. W kwietniu 2014 r. enzymy trawienne wyszły mi w normie

Moje wyniki (z kwietnia 2014) wyglądają następująco:
Cholesterol całkowity (jedn. tradyc.): 183,40 mg/dl -> norma < 190,0
Cholesterol całkowity (jedn. SI): 4,75 mmol/l –> norma < 5,00
Cholesterol HDL (jedn. tradyc.): 101,1 mg/dl -> norma > 45
Cholesterol HDL (jedn. SI) : 2,62 mmol/l -> norma > 1,2
Ferrytyna : 14,78 ng/ml -> norma 13 - 150
Żelazo (na czcco): 27 ug/dl -> norma 37 – 145
Magnez Mg – surowica: 2,01 mg/dl -> norma 1,58 - 2,55
Wapń (s): 9,55 mg/dl -> norma 8,4 - 10,2
Potas K – surowica: 4,43 mmol/l -> norma 3,5 - 5,1
Sód Na – surowica: 130 mmol/l -> norma 136 - 146
Kwas foliowy: 10,38 ng/ml -> norma 3,1 - 17,5
Witamina B12: 722,4 pg/ml -> norma 197 – 866 (wcześniej brałam wit. B12 i spirulinę 6 tab. Miałam ponad normę)
Cynk: 90 ug/dl -> norma 70.0 – 150 (wcześniej brałam cynk z wit. A, już przestałam)
Witamina A: 823,4 ng/ml -> norma 300 – 800
Witamina E: 18,1 ug/ml -> norma 5 - 20

Hormony tarczycy (mam niedoczynność, wyniki z lutego 2014):
TSH: 0,064 mU/l -> norma 0,27 - 4,2
FT3: 2,87 pmol/l -> norma <3,1 - 6,8>
FT4: 17,45 pmol/l -> norma < 12 – 22>
Witamina 25 (OH) Wit D3: 46,88 ng/ml -> poziom zalecany: => 30 hipowitaminoza : =< 20 niedobór: 21 – 29
P-ciała p/tyreoglobulinie (s) ATG (antytyreoglobulinowe): 12,9 IU/ml -> norma < 115
P-ciała p/peroksydazie tarczycowej – ATPO: 14,21 IU/ml -> norma < 34

Obecnie przyjmuję:
- 2 krople dziennie Devicap (wcześniej było 8-10) + magnez (od niedawna) + 1 tabletkę Letrox 75 mg rano na czczo
- żelazo z kwasem foliowym (od daty wyników, tj. kwietnia br. 20 mg żelaza wieczorem po posiłku) i zaczęłam pic sok z pokrzywy – czy to nie za mało?
- spirulinę (2 tabl dziennie rano z posiłkiem)
- wit. B complex rano po posiłku 1 tabletka http://www.nowenowe.pl/su...mplex-plus/302/ (niestety zawiera cyjanokobalaminę),
- witaminę C 1000 mg 1 tab. rano przed posiłkiem
- olej z ogórecznika firmy BIOGAL 6 tabletek dziennie od dwóch dni (taki kiedy kupiłam i chciałabym skończyć opakowanie)
- Kelp 1 tabl. rano z posiłkiem (już wiem, ze niepotrzebnie)
- 3 tabletki PADMA Basic (na odporność)
Obecnie jem bardzo dużo warzyw i owoców, kasz, bardzo rzadko mięso (może raz na 2 tygodnie), rzadko nabiał (planuję bez) i pszenicę, i przejść na dietę bezglutenową) .

Chciałabym rozpocząć suplementację zgodnie z http://www.stwardnienie.n...l/rozpiska.html i w związku z tym, mam kilka pytań, jak i co wybrać w moim przypadku:

Rano, razem z największym posiłkiem (jeśli zawiera tłuszcze):

 Wapń - 600 mg – czy wystarczy 1 tabletka Cal Mag Now Foods http://allegro.pl/now-cal...208719232.html?

 Magnez - 150 mg jwg http://allegro.pl/now-cal...4208719232.html

 Witamina B complex wraz z metylokobalaminą czy wystarczy 1 kapsułka Methyl B-12 1000mcg czy trzeba 2 razy dziennie (http://allegro.pl/methyl-b-12-1000mcg-100tabs-methylcobalamin-i4232417122.html). Jaka witamina B complex jest polecana? Moze byc http://allegro.pl/sanbios...4208721077.html Czy jest jakas wit. B, ktora nie zawiera drożdży piwowarskich?

 Omega 3 - 1000 mg EPA – np. OLIMP - GOLD OMEGA 3 1000 mg - 60 kaps. – 1 kapsułka dziennie

 Olej z wiesiołka - 1 łyżka – BIOGAL 6 tabl dziennie, po skończeniu opakowania 1 łyzka dziennie tłoczonego. Gdzie mozna kupic 1 litr oleju? Dzieki Carola za link http://www.ziolowyzakatek...Dary-Natury/430

 Witamina D3 - 5000 IU w zimie, 1000 IU latem - ile to jest w przeliczeniu krople? O ile powinnam zwiększyc obecną dawkę (2 krople)?

 Witamina K2 1 kapsułka http://www.iherb.com/Life...-Softgels/46675 lub moze byc taka Witamina K2 [menachinon-7 z natto (sfermentowana soja)]? http://allegro.pl/natura-...4202465531.html

 DHEA 1 kapsułka http://www.doz.pl/apteka/...owlekane_30_szt

 Lecytyna sojowa - 10 gramów 5 łyżeczek dziennie http://allegro.pl/lecytyn...4227094098.html

W południe, razem z obiadem:

 Źródło urydyny - na przykład 10 gramów spiruliny - ile to jest kapsułek? Ile brac takich tabletek? http://allegro.pl/spiruli...4234471968.html lub czy wystarczy 1 tabletka http://www.iherb.com/Jarr...-Capsules/49383 albo 1-2 kapsułki rozpuszczane pod językiem http://allegro.pl/urydyna...4242309763.html ?

 Betaina - 2 gramy czy wystarczy 1 tabletka http://allegro.pl/tmg-bet...4240904169.html ?

 Omega 3 - 1000 mg EPA jw

 Olej z wiesiołka - 1 łyżka jw

 MSM - 1 do 2 gramów czy wystarczy 1 kapsułka http://allegro.pl/msm-100...4231433678.html ?

 Beta - alanina - 1 do 2 gramów czy mozna brac 2-3 kapsułki dziennie OLIMP Beta Alanina http://www.megapower.pl/o...kap-p-5092.html

 Kwas borowy 3% - 3 ml rozmieszane w większej ilości wody, po kilku miesiącach zejść do 1 ml co drugi dzień albo 0,5 ml codziennie do nabycia w aptece

 Miedź - 2 mg czy trzeba sprawdzic obecny poziom miedzi w moczu czy surowicy i gdzie ją nabyć, jeśli wyjdzie jej za mało? W analizie wlosa wyszedł mi jej za wysoki poziom i nie wiem, czy to można potwierdzić

 Cynk - 10 mg czy wystarczy 1 tabletka http://www.tanie-leczenie...letek-1547.html ?
(jeśli podczas obiadu jemy więcej tłustych rzeczy, niż podczas śniadania - zamieniamy rozpiskę miejscami i suplementy z śniadania -jemy przy obiedzie, obiadowe - przy śniadaniu)

Kolacja (z posiłkiem):

 Wapń - 600 mg jw 1 tabletka Cal Mag Now Foods http://allegro.pl/now-cal...4208719232.html
 Magnez - 150 mg jw

 Lit - 5 do 10 mg iherb http://www.iherb.com/Doct...0-Tablets/22628 1 kapsułka (5 mg) dziennie wystarczy? Czy mozna gdzies to kupić w Polsce?

 Łyżka oleju lnianego nie mogę przyjmować, czy może byc olej rzepakowy?

 Źródło jednoczesnie urydyny i lecytyny - na przykład po 5 gramów spiruliny i lecytyny ile to jest 5 gr spiruliny w przeliczeniu na tabletki?

Przed samym snem - tryptofan 1-2 gramy jeśli cierpimy na bezsenność i / lub zespół niespokojnych nóg, oraz żelazo około 30 mg, jeśli w badaniu mamy niski poziom ferrytyny czy wystarczy 1 kapsułka OLIMP Chela Ferr Forte http://www.doz.pl/apteka/...apsulki_30_szt. ?

Chcialabym się dowiedzieć jeszcze, jak mogłabym zwiększyc suplementację jodu (np. brać Jodid?) – co przyjmować, w w jakich ilościach (aby nastąpiła poprawa w jasności i szybkości myślenia – nie wiedziałam, że to może mieć związek „naprawdę warto brać jod w dużych dawkach. Ja osobiście biorę kilkukrotnie wyższe dawki od zalecanych - i stan mojego zdrowia bardzo wyraźnie się poprawił, zwłaszcza stan umysłu, zaczęło mi się dużo, dużo jaśniej myśleć, przypomniałem sobie sporo rzeczy które już od dawna wydały mi się zapomniane”).
Czy brać kwas alfa – liponowy? - kwas alfa - liponowy doskonale wypłukuje niektóre metale ciężkie z mózgu, ma też udowodnione działanie ochronne przy SM. Dawki - 3x100 mg
Czy oprócz lecytyny sojowej brać jeszcze Choline&Inositol?
Ostropest? ziarno ostropestu plamistego z allegro, wybitnie podnosi poziom glutationu (czyli substancji odpowiedzialnej za usuwanie metali ciężkich), kosztuje 10 zł / rok i bardzo, bardzo mocno chroni wątrobę (jest to w zasadzie to samo, co "sylimarol", tylko tańsze i skuteczniejsze).
Czy brać Selen z wit .E i jeżeli tak, ile? Jakieś odżywki białkowe, pepsyna, tryptofan, enzymy trawienne? http://zpz.naturalneleczenie.com.pl/metylacja.html

Co jeszcze można przyjmować, aby zmniejszyć stan/uczucie zmęczenia? Witamina B15?
Jakie badania można jeszcze wykonać? Planuję zbadać poziom metali (miedzi) w surowicy, mocz z rozmazem, żelazo, ferrytynę, sód.

Dziękuję za wszelką pomoc i porady!
tomakin - 2014-05-17, 12:48
:
1. wynik "z włosa" wyrzuć do kosza, gdzie jego miejsce :D

2. z tego co widzę masz osiową niedoczynność, czyli przysadka nie wytwarza TSH, w efekcie masz bardzo niskie FT3 - dopóki nie będziesz brać hormonów które zawierają FT3 w składzie, nie poczujesz się naprawdę dobrze. Takim hormonem jest np Armour, pogooglaj za tym - ludzie to jakoś sprowadzają zza granicy.

Powiedziałbym, że to podstawa, jako że niski poziom hormonów tarczycy prowadzi do rozpadu mieliny, a masz bardzo niski - z powodu braku wytwarzania się FT3 w Twoim organizmie.

3. suple:

żelaza faktycznie trochę za mało :D

omega 3 policz dokładnie, bo pomyliłaś się chyba i to całkiem sporo

wapń muszę poprawić na stronce, bo za dużo go tam chyba sugeruję

litu nie kupisz, chyba że w formie wodorotlenku z którego samemu trzeba zrobić sobie suplement

olej z wiesiołka - więcej niż 1 łyżka, stanowczo więcej

lniany - może mielone siemię lniane?

K2 - musi byś w formie MK4, czyli super k2 z Iherb

urydynę odpuść, to też do wywalenia ze stronki

jod - jest opisany na forum w temacie o tanich suplementach w dziale z artykułami

Co do całej reszty, za dużo kombinujesz. Chciałabyś odpowiedzi na wszystkie możliwe pytania, dokładnej odpowiedzi - ale to niemożliwe. Ta terapia to jeden wielki eksperyment, wszystko tam opiera się albo na jakimś pojedynczym badaniu, albo na tym, co robili chorzy i opisywali, że im pomaga. Być może część rzeczy jest wręcz szkodliwa, być może niezbędna. Nie wiemy tego. Sama musisz zdecydować, najlepiej eksperymentując na sobie i obserwując, jak reaguje organizm. Niektórzy po jodzie czują się dużo gorzej, inni (np ja czy Ty) mają niesamowitą poprawę samopoczucia i jasności myślenia. Nie wiesz, dopóki nie wypróbujesz.
Pawelc - 2014-05-21, 11:20
:
KOLEJNY POST MOJEJ KOLEŻANKI O.
____________________________________________________________________________________________________________________________________
Witam,

Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź! Piszę z konta od kolegi. Nie wiem dlaczego, ale wciąż nie mogę się zalogować na stronę – będę wdzięczna za informację, kiedy będzie można już założyć konto (wiem, że kolega też próbował i mu się nie udało). Z góry dziękuję!

Dobrze, żelazo zwiększę – biorąc 1 kapsułke OLIMP Chela Ferr Forte i popijając sokiem pomarańczowym http://www.doz.pl/apteka/...apsulki_30_szt.

Panie Tomakinie :-) : czy wystarczy np. 1 kapsułka rano i wieczorem wapnia i magnezu w takiej dawce? hhttp://www.doz.pl/apteka...abletki_100_szt (sklad:
Wapń; 400,0 mg, Magnez; 155,0 mg, Cynk; 8,5 mg, Witamina D; 2,0 mcg
Jest jeszcze cos takiego Strong Bones CaliVita http://www.vitanatural.pl/STRONG+BONS+100+kaps.
Dawkowanie 1 – 2 kapsułki dziennie, SKŁAD: 300 mg wapnia i 150 mg magnezu

Olej z wiesiołka – spróbuję 1,5 łyżki

Ile należy przymować Omega 3? Tyle w Olimp Gold Mega http://www.apteka-melissa...mg-60-kaps.html :

Wartość odżywcza - 1 kapsułka:
Olej rybi (65% kwasów tłuszczowych omega-3) 1000 mg w tym:
33% kwasu eikozapentaenowego (EPA) 330 mg
22% kwasu dokozaheksaenowego (DHA) 220 mg
10% inne kwasy omega-3 100 mg
Witamina E 12 mg (100%*)
*%ZDS – procent realizacji zalecanego dziennego spożycia.

A tyle w firmie Naturell http://www.naturell.pl/produkty/omega3-1000.html (Dorośli 3 kapsułki dziennie)

Jedna kapsułka zawiera
Substancje czynne:
Olej z ryb 1000 mg, w tym:
EPA - kwas eikozapentaenowy 180 mg (18%),
DHA - kwas dokozaheksaenowy 120 mg (12%),
inne kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3 50 mg (5%).

Lit – planuję kupić z iherb

Siemię lniane niestety też odpada w moim przypadku

Jod: planuję na początek brać 1 kroplę jodyny 3% rozpuszczonej w szklance wody przyjmować z selenem – czy może być taki? http://www.doz.pl/apteka/...aturell_100_szt
Substancje czynne:
selen (uzyskany z drożdży selenowych) 50 µg,
witamina E (tokoferol) 12 mg (100% d.z.s.*).

Czy jodynę można brać wieczorem na noc, czy lepiej rano (po czy przed posiłkiem, czy nie ma to znaczenia?)

Rozumiem, że reszta suplementów zostaje wg rozpiski (np. betaina, MSM, wit. K2 – MK4) i mogę też na razie zostawić:
- 2 krople dziennie Devicap (wcześniej było 8-10) + magnez (od niedawna) + 1 tabletkę Letrox 75 mg rano na czczo i
- spirulinę (2 tabl dziennie rano z posiłkiem)?

Pani endokrynolog nie zna Armour Thyroid (Desiccated thyroid extract) http://en.wikipedia.org/w...thyroid_extract

Czy ktoś może się orientuje z forum, czy można to gdzieś zamówić bez recepty (US/UK?) czy trzeba posiadać receptę?

Raz jeszcze dziękuję bardzo za pomoc :-)
tomakin - 2014-05-21, 12:27
:
A, piszcie, że maile aktywacyjne nie dochodzą, skąd mogłem wiedzieć że akurat to nie działa :D już powinno być OK

wapń i magnez mogą być, to naprawdę są już szczegóły które trzeba pod siebie dopasować - dla jednego to będzie za dużo, dla drugiego za mało. Nie można tego zgadnąć.

omega 3, jak pisałem - powinno być 2000 mg EPA dziennie. Przelicz, ile ma być kapsułek, żeby tyle wyszło. I podziel to na dwie porcje.

Na początek zacznij od 1/3 kropli jodyny, pamiętaj też, że u osób z chorobami auto - jod może nasilić autoimmunologiczne procesy w tarczycy

o armour pytaj na forach tarczycowych, tam pewnie będą wiedzieć co i jak.
plywaczka - 2014-05-21, 13:31
:
Pawelc napisał/a:
Czy ktoś może się orientuje z forum, czy można to gdzieś zamówić bez recepty (US/UK?) czy trzeba posiadać receptę?


Ja biorę WP Thyroid od jakiegoś czasu. http://wpthyroid.com/
Kupiłam tutaj bez recepty:
http://www.internationalp...cts/search/wp/1

Na razie jestem zadowolona.
paprotka44 - 2014-05-21, 16:14
:
Pływaczko, Czy konsultowałaś się z jakimś lekarzem w kwestii brania WP Thyroid (rozumem, że to w sumie to samo co Armour) ?? I w ogóle, jak udało Ci się znaleźć ten sklep (aptekę). Myślałam, że to niemożliwie aby zamówić taki lek z USA bez recepty, :) Jaką dawkę bierzesz ?
plywaczka - 2014-05-22, 19:48
:
Z lekarzem nie ale konsultowałam z osobą, która wie sporo na ten temat. WP Thyroid ma prostszy skład niż Armour. A tą aptekę podają na stronie producenta. Też myślałam, że to się nie uda ale na szczęście się udało - właściwie bardzo szybko zrealizowali zamówienie, beż żadnych problemów i bez recepty. Są tylko dwie kwestie.. Raz - trzeba mieć kartę kredytową. Dwa koszty są spore.. Obecnie biorę dawkę 1 grain (1/2 tabletki 2 grain).
paprotka44 - 2014-05-22, 22:15
:
Z tego co wyczytałam to WP Thyroid zawiera laktozę, to prawda ? Czy mogłabyś mi się jeszcze powiedzieć jak przedstawiały się Twoje wyniki przed braniem WP Thyroid (po zmianie diety na bezglutenową itd. oraz suplementacji) oraz objętość tarczycy.
Rozumiem, że teraz po WP odczuwasz znaczną poprawę w samopoczuciu.
maga7058 - 2014-05-23, 08:49
:
Koleżanko Pawelca,
tu jets lit
http://allegro.pl/lit-tar...4242214777.html
chyba jest ok ja mam inny ale teraz go nie ma na allegro.
Jak być zamawiała coś iherb to daj mi znać chętnie złoże się na przesyłkę i zamówię z Tobą K2
annag - 2014-05-23, 09:16
: Temat postu: Od kolezanki Pawelca
Tomakinie: Bardzo dziękuję! :-)

Omega 3 - wyszlo mi 6 tabl. dziennie, na 2 porcje.

" jod może nasilić autoimmunologiczne procesy w tarczycy" - czy moze to byc np. lekki ból głowy?

// do maga7058
Bardzo dziękuję :-) Dzisiaj zrobiłam badanie litu i za jakieś 2 tygodnie powinnam mieć wyniki. Wtedy się zdecyduję i dam znać, jak i gdzie będę zamawiać

// do Paprotki
Tutaj sa te, ktore moga zawierac laktozę http://www.stopthethyroid...s-other-brands/

// do Pływaczki
Dziękuję za link i informacje! Czy mogłabyś napisać, ile obecnie mg przyjmujesz/przyjmowałaś: Eltroxin/Euthyrox/Letrox i jak to się przekłada na zamówienie WP Thyroid /Armour (jak to się przelicza na na T4, T3)?

"Obecnie biorę dawkę 1 grain (1/2 tabletki 2 grain)" -> Czy to jest WP Thyroid Tabs (Thyroid USP) 130 mg (2 Grain) 100's czy inny? Czy dobrze rozumiem, że wg tego http://www.nature-throid....e_strengths.php i http://www.nature-throid....ersionChart.pdf
przyjmujesz obecnie: 1 Grain (65 mg) - 38 mcg T4, 9 mcg T3?
plywaczka - 2014-05-24, 09:02
:
paprotka44, tutaj jest kawałek mojej historii http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4884

Tarczycę mam bardzo małą - ok. 5ml wg endokrynologa.

Jeśli chodzi o zmianę samopoczucia to nie czuję specjalnie różnicy.

annag, Z tego co się dowiedziałam te tabelki z przeliczeniem np. WP Thyroid na Euthyrox nie do końca się sprawdzają. U mnie też się nie sprawdziło - Euthyroxu brałam 50 a WP Thyroid biorę tak jak pisałam 1 grain.
annag napisał/a:
Czy dobrze rozumiem, że wg tego http://www.nature-throid....e_strengths.php i http://www.nature-throid....ersionChart.pdf
przyjmujesz obecnie: 1 Grain (65 mg) - 38 mcg T4, 9 mcg T3?
- tak dokładnie.
tomakin - 2014-05-25, 15:51
:
lekki ból głowy to raczej nie jest od czegokolwiek autoimmunologicznego w tarczycy, spotkałem się już z przypadkami że po jodzie ludzi głowa bolała, ale to od czegoś innego - cholera wie, od czego.

co zaś do tarczycy i dawek hormonów, najlepszą metodą jest obserwacja samopoczucia. I trzeba też pamiętać o tym, że niski poziom cynku, selenu, witaminy D3 czy ferrytyny sprawia, że tarczyca nie pracuje jak powinna - przez co trzeba brać wyższe dawki hormonów, niż jest to optymalne i zdrowe. Sztuczne hormony z ft3 nie są zbyt zdrowe i jeśli można ich uniknąć, powinno się spróbować. W ogóle wszelkie sztuczne hormony są niezdrowe i za wszelką cenę powinno się próbować tak wyregulować tarczycę, żeby nie musieć ich brać.
annag - 2014-05-27, 09:37
:
Witam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi!

//
Tomakinie: Żelazo suplementuję i mam nadzieję, że wyniki mi się poprawią. Nie wiem, czy można sprawdzić poziom selenu. Czekam na wyniki cynku i miedzi. Generalnie mam wrażenie, że czuję się lepiej, odkąd zaczęłam brać Biogal (olej z ogórecznika 6 tabl. dziennie).

Wyszły mi dzisiaj takie wyniki litu (za niskie):
Lit - surowica < 0,10 mmol/l

Czy radzisz mi kupić lit (i jaką dawkę stosować w moim przypadku?) ze strony http://allegro.pl/lit-tar...4242214777.html czy taki http://www.iherb.com/Orth...=3&sr=null&ic=1 (nie ma tego poprzedniego 200 kaps.)

Zaczęłam brać 1 kroplę jodyny w 1/3 wody i na razie nic się nie dzieje :-) . Powoli będę chyba zwiększać dawkę. Biorę ją z reguły po posiku, po g. 15.00 (nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie).

// do Pływaczki
Moja endo nie chce mi doradzić, jaką dawkę WP powinnam/mogłabym przyjmować, ponieważ lek nie jest zarejestrowany w Polsce i nie ma publikacji o jego skuteczności i konsekwencjach przyjmowania. Obecnie przyjmuję Letrox 75 mg. Może osoba, która Ci doradziła w Twoim przypadku, mogłaby i mi również coś doradzić? Przypuszczam, że będzie to większa dawka od Twojej - ale nie wiem, o ile.
Będę wdzięczna za pomoc i wskazówki :-)
tomakin - 2014-05-28, 00:42
:
lit we krwi z tego co wiem bada się tylko wtedy, gdy stosuje się terapię litem w psychiatrii - wtedy stosuje się dawki niemal toksyczne, badania robi się żeby się od tego nie przekręcić. Nie ma dolnych norm, są tylko górne. Innymi słowy, niepotrzebne badanie.

Podobnie cynk i miedź, żeby to naprawdę zbadać trzeba sprawdzić wewnątrzkomórkowo, laboratoria w Polsce z reguły tego nie robią.

Te lity są strasznie drogie (a allegrowy jest na dodatek niepewny, jak wszystko z allegro), ja kupiłem sobie wodorotlenek i przerobiłem na cytrynian - dałem 10 zł, a za taką samą ilość z allegro czy z iherb musiałbym dać z 500 zł. Jeśli chcesz to robić przez dłuższy czas, zainteresuj się "samoróbką" albo znajdź kogoś, kto zna się na chemii i będzie potrafił to wymieszać. Głównie chodzi o to, że to może np prysnąć w oko w czasie mieszania, więc potrzebny jest ktoś, kto będzie potrafił zachować wszystkie zasady bezpieczeństwa.

W temacie obok http://zdrowiej.vegie.pl/...p?p=68889#68889 koleżanka dorwała lit na receptę - jedna tabletka ma 200 mg. Rozpuszczając taką tabletkę możesz przez ponad miesiąc się suplementować, a kosztuje pewnie ze złotówkę.
plywaczka - 2014-05-28, 13:41
:
annag, wysłałam Ci maila :)
annag - 2014-06-06, 14:00
:
Tomakinie i Pływaczko dziękuję!

Zrobiłam badania i otrzymałam takie wyniki:
Miedź (s) Cu – surowica: 10,5 umol/l -> norma 10,7 - 26,6 (za mało)
Ołów (kp): 18 ug/l -> norma < 70
Lit – surowica: < 0,10 mmol/l (za mało)
Cynk z surowicy: 81 ug/dl _ -> norma 70.0 – 150
Cynk – mocz: 6,00 ug/dl

Chciałabym rozpocząć suplementację miedzi i litu i kupić gotowe suplementy. Litu na Allegro nie udało mi się już kupić. Zostaje iherb.

Czy miedź mogłaby być taka http://www.doz.pl/apteka/...bletki_60_szt.i czy wówczas zrezygnować z Zinctas http://www.doz.pl/apteka/...g_Zn_2_50_szt.?

Składnik mineralny w 1 tabletce w porcji do spożycia w ciągu dnia (3 tabletki)
cynk 5,3 mg 53% ZDS* 15,9 mg 159% ZDS*
miedź 300 µg 30% ZDS* 900 µg 90% ZDS*

Dawkę jodyny zwiększyłam - 3 krople jodyny rozpuszczone w 1/3 wody i na razie nic się nie dzieje

Dziękuję za pomoc!
tomakin - 2014-06-07, 05:46
:
nawet w tych tabletkach będzie za dużo cynku, za mało miedzi jak na stwardnienie rozsiane - w tej chorobie często cynku jest za dużo.

badania z krwi cynku i miedzi o niczym nie świadczą i nie ma co na ich podstawie diagnozować, o ile wynik nie wyjdzie jakiś mocno poza normą. Badanie litu w ogóle nie ma żadnego zastosowania w suplementacji.
annag - 2014-06-08, 18:15
:
Tomakinie, bardzo dziękuję!
Czy lit można kupic taki ? http://allegro.pl/show_item.php?item=4309965146 Serving Size 1 Capsule: Lithium(from 131 mg of lithium orotate) 5 mg
Czy miedź kupić taką: 1 mg http://allegro.pl/starlif...4295782692.html Skład: Miedź 1 mg (100% DZS). Substancje dodatkowe: fosforan wapnia (emulgator) celuloza roślinna (emulgator), hydroksymetyloceluloza stabilizator, krzemian wapnia (substancje przeciwzbtylająca) roślinny stearynian magnezu (substancja przeciwzbrylajaca).
czy 2 mg? http://allegro.pl/miedz-c...4311568444.html
Skład 1 tabletki:
Amount Per Serving % Daily Value

Calcium 103 mg 10%

Copper 2 mg 100%
(as Copper Amino Acid Chelate)

Dziękuję za pomoc :-)
tomakin - 2014-06-09, 07:37
:
Miedź najlepiej w oddzielnym suplemencie - wapń blokuje jej przyswajanie. Nie mam za bardzo zaufania do supli z allegro, często słyszy się o podróbkach, takie rzeczy jak miedź i lit można samemu sobie zrobić.
annag - 2014-06-09, 12:03
:
Bardzo dziękuję za odpowiedź!

A czy może być chelat miedzi? http://allegro.pl/albion-...4293548611.html
Skład: miedź, imbir, pieprz czarny i pieprz długi, mąka ryżowa, żelatyna (otoczka kapsułki), stearynian magnezu (substancja przeciwzbrylająca)

SPOSÓB UŻYCIA: Jedna kapsułka dziennie

Niestety, nie mam obecnie tyle czasu, żeby odmierzać sobie każdego dnia wagą gramy poszczególnych suplementów trzy razy dziennie i muszę się posiłkować gotowymi. Może kiedyś :)

Dziękuję z góry za pomoc!
tomakin - 2014-06-11, 16:59
:
samodzielnie przygotowuje się roztwór a potem odmierza strzykawką - zajmuje to tyle, co wyciśnięcie tabletki z listka. W sumie najtrudniejsze jest przełamanie się psychiczne do "samoróbek" :D

Każda miedź z allegro będzie dobra, tylko pytanie czy w opakowaniu będzie to, co jest napisane na ulotce - zdarzają się podróbki.
annag - 2014-07-07, 11:41
:
Witaj Tomakinie,

Dziękuję odpowiedź!

Wczoraj rozpoczęłam pierwszy dzień suplementacji zgodnie z rozpiską z http://www.stwardnienie.n...l/rozpiska.html , jak poniżej:

Rano, razem z największym posiłkiem (jeśli zawiera tłuszcze) -> wczoraj zamieniłam z obiadem:

Wapń - 250 mg 1 tabletka http://www.walmark.eu/pl/...Suplement-diety

Magnez - 100 mg jw. http://www.walmark.eu/pl/...Suplement-diety

Witamina B complex (2 tabl) wraz z metylokobalaminą - 1 kapsułka Methyl B-12 1000mcg http://allegro.pl/methyl-...4232417122.html

Omega 3 - 1000 mg EPA – 2-3 kapsułki OLIMP - GOLD OMEGA 3 1000 mg http://www.doz.pl/apteka/...apsulki_60_szt.

Olej z wiesiołka – 1,5 łyżki

Witamina D3 – 2-3 krople Devicap (biore taka dawke od dluzszego czas)

Witamina K2 1 kapsułka http://www.iherb.com/Life...-Softgels/46675

DHEA 1 kapsułka http://www.doz.pl/apteka/...owlekane_30_szt

Lecytyna sojowa - 10 gramów 5 łyżeczek dziennie http://allegro.pl/lecytyn...4227094098.html

W południe, razem z obiadem:

Betaina - 1 tabletka http://allegro.pl/tmg-bet...4240904169.html ?

Omega 3 - 1000 mg EPA jw - 2-3 kapsułki OLIMP - GOLD OMEGA 3 1000 mg http://www.doz.pl/apteka/...apsulki_60_szt.

Olej z wiesiołka - 1 łyżka jw (nie bralam, bo wzielam rano)

MSM - 1 kapsułka http://allegro.pl/msm-100...4231433678.html

Beta - alanina - 2 kapsułki OLIMP Beta Alanina http://www.megapower.pl/o...kap-p-5092.html

Kwas borowy 3% - 3 ml (niecala mala lyzeczka do herbaty) rozmieszane w większej ilości wody (pol szkl)

Miedź – 1 tabletka http://allegro.pl/albion-...4293548611.html - wzielam po 2 godzinach przerwy pomiędzy suplementami (wapn, magnez, cynk)

Cynk - 1 tabletka http://www.tanie-leczenie...letek-1547.html

Kolacja (z posiłkiem):

Wapń - 250 mg 1 tabletka http://www.walmark.eu/pl/...Suplement-diety

Magnez - 100 mg jw. http://www.walmark.eu/pl/...Suplement-diety

Lit - 1 kapsułka (5 mg) http://allegro.pl/lit-lit...4373972190.html

Nie wzielam łyżki oleju lnianego ani siemia (nie toleruje) – czy mogę brac tran? Jeśli tak, to jaki?

Źródło jednoczesnie urydyny i lecytyny - na przykład po 5 gramów spiruliny i lecytyny - nie brałam

Przed snem nie brałam ani tryptofanu żelaza około 30 mg (na razie musialam odstawić, by zrobic za 2 tyg. wyniki na ferrytynę i zelazo).
Zwiekszylam tez liczbe kropel jodyny (wczoraj akurat nie wzielam) – doszłam do 6-10.

Moje pytanie brzmi: jakie mogą być efekty uboczne stosowania tych wszystkich suplementow w takich dawkach? Dzisiaj w nocy miałam problemy z zasnieciem, było mi goraco (nigdy tak nie jest, mam niedoczynność tarczycy, niskie ciśnienie) – czy to moglo być efektem ktoregos z tych suplementow, brania jodyny, czy raczej upalow? :-)

Podobno "Kobiety stosujące hormonalną terapię zastępczą (HTZ) i dorośli poniżej 40 roku zycia) nie powinny przyjmować DHEA”. Spelniam obydwa kryteria. Czy w związku z tym nie powinnam przyjmować DHEA?
Wyniki robiłam w maju 2013 i miałam bardzo dolna granice normy.

Dziekuje za porady i odpowiedź i pozdrawiam :)
Sambor - 2014-07-07, 13:56
:
Nie widzę oleju lnianego budwigowego...aha... czemu nie tolerujesz? Nie słyszałem o alergii na lniany
Ja też nie mogłem zasnąć, było mi gorąco i duszno i nie stosuję ani DHEA ani HTZ ;-)
tomakin - 2014-07-08, 22:20
:
Jeśli bierzesz omega 3 w kapsułkach, nie musisz ani oleju lnianego, ani tranu stosować, wystarczy jak będzie te 2000 mg EPA dziennie.

Urydynę sobie odpuść, bo to strasznie trudno się wchłania w takiej formie. Cholinę jednak jak najbardziej powinnaś czymś uzupełniać, jeśli bierzesz omega 3.

Pamiętaj, że jodyny NIE polecałem w takiej ilości, jakby coś się po niej działo, to nie do mnie z pytaniami czemu :D

Jest pewne, że przy takiej ilości suplementów będą się różne rzeczy działy z organizmem, ale u każdego będzie to co innego. Jednego wyleczy to z bezsenności, u innego wywoła. Nie da się tego przewidzieć, trzeba pomału i spokojnie zaczynać od małych dawek, patrzeć czy coś się dzieje, dostosowywać.

Odnośnie DHEA to lepiej lekarza zapytać, to są dość skomplikowane sprawy i ciężko rozstrzygać to na forum. Na początek znajdź źródło które twierdziło że takie osoby nie powinny stosować i dowiedz się DLACZEGO - może po prostu mają one statystycznie dużo wyższy poziom, ale statystyka jak wiadomo jest tylko statystyką?
annag - 2014-07-09, 20:48
:
Witam,
Bardzo dziękuję wszystkim!

Sambor, pocieszyles mnie :-) Nastepnego dnia ze snem było już lepiej :-) Nietoleracja na len wyszla mi testach Food Print, które robiłam w ub. r.

Kupilam w aptece DHEA i było to napisane w przeciwwskazaniach na zalaczonej ulotce. Spytam się o to endokrynolog pod koniec lipca.

Tomakinie, a ile kropli tej jodyny w takim razie brac? Widzialam, ze kiedyś pisales, ze w Twoim przypadku 20 kropli poprawilo Ci sprawność/szybkość myslenia.

O cholinie nie wiedziałam. Czy może być 1 plaska miarka 400 mg takiej http://allegro.pl/100-cho...4387469765.html ? Czy należy to przyjmować razem z inozytolem?
tomakin - 2014-07-10, 05:51
:
Kup po prostu lecytynę, może być sojowa. Tego przynajmniej 10 gramów dziennie powinno się brać (lecytyny, nie tego co podałaś).

Całkowicie pokrywasz zapotrzebowania 1/3 kropli, czyli 1 kropla na 3 dni to dawka oficjalnie zalecana. Można zastanawiać się czy jest ona dobra i ewentualnie TROCHĘ zwiększać, ale 30 kropli to jest hardkor dla ludzi, którzy lubią na sobie eksperymentować :D
annag - 2014-07-12, 23:14
:
Dziękuję! Lecytynę już zaczęłam brać. Z kroplami jodyny będę dalej eksperymentować ;-)
Sambor - 2014-08-08, 10:49
:
Po 5 tygodniach sumplementacji znacznemu złagodzeniu uległy problemy z pęcherzem. Teraz zdarza się, że nie ma potrzeby siusiania nawet przez 3 godziny, co wcześniej było nie do pomyślenia. Jeszcze miesiąc temu było co 30-60 minut, ekstremalnie nawet co 15 min.
Poza tym trochę więcej energii, mniej odpoczywania, ale na tle słabości pozimowej to nie musi być za sprawą supli. Rzadko teraz miewa nocne, mimowolne ruchy prawej nogi. Nadal dużo słabsza niż rok temu. Równowaga nie poprawiła się.
Od 29 lipca bez betaferonu - podjęła decyzję o odstawieniu gdyż w ciągu roku pogorszyła się jej sprawność w skali EDSS przynajmniej o punkt. W specyfiakcji betaferonu jest napisane, że lek należy przerwać w przypadku pogorszenia sprawności. Przerwanie było wymagane aby rozpocząć przyjmowanie Naltrexonu, tzw LDA. LDA zaczniemy około 20 sierpnia.

Dla zainteresowanych napiszę dokładniej co zastosowaliśmy, bo nie stosuję pełnej suplementacji:

1. W połowie maja olej lniany budwigowy zmiksowany z twarogiem + chlorella 3-4 gramy dziennie. Chlorella pół godziny przed posiłkiem.
2. W połowie czerwca jej stolce miały nadal mocno zgniły zapach. Stwierdzam, że chlorella zbyt wolno oczyszcza jelita - zaczynamy serię lewatyw z rumianku. Wypija w tym czasie 3 litry soku z kapusty aby zaszczepić właściwą florę bakteryjną. Stolce mają odtąd prawidłowy zapach słodko-mdły.
3. Zmiana diety - rezygnacja z mięsa za wyjątkiem ryb, kurczaka i indyka w małych ilościach. Zero masła, śmietany, żółtych serów. Dużo warzyw - sałata, ogórek, brokuły, szpinak, fasolka szparagowa, rzodkiew. Pieczywo ryżowe w miejsce pszennego. Orzechy, migdały. Twaróg budwigowy powoduje chudnięcie. W składzie twargou opócz oleju lnianego - kefir, imbir, czosnek, kurkuma, zmielone siemię, kolendra, sól morska, miód.
4. Pod koniec czerwca wprowadzamy suple:
- vit B12 (metylokobalamina) 1200 jm
- vit D3 10 000 jm
- vit K2 (MK7)
- cytrynian litu 10 mg jonów
- siarczan miedzi 1 mg jonów
- cytrynian magnezu 150-200 mg jonów
- oliwa magnezowa jako dezodorant
- olej z wiesiołka zmiksowany z twarogiem w wersji na słodko: twaróg, kefir, miód, suszona śliwka, morela, lecytyna, zmielone pestki dynii.
5. Zmusza się do przebywania na słońcu. Słońce ją osłabia, lecz oświadczam, że mnie osłabia rower i muszę z niego w takim razie zrezygnować ;)
Zaczyna ćwiczyć. Czasem rower, czasem wchodzi po schodach, czasem przysiady.
Sambor - 2014-08-08, 23:51
:
Sposób suplementacji i żywienia ułożyłem starając się go uprościć w następujący sposób:
- po obudzeniu się 1/3 łyżeczki cytrynianu magnezu na pół szklanki wody (ponoć magnez najlepiej wchłania się rano)
- mycie się i dezodorant magnezowy pod pachę
- 1,5 grama chlorelli pół godziny przed posiłkiem (w czasie posiłku chlorella znajduje się już w jelicie cienkim i dwunastnicy gotowa przyjąć żółć zawierającą toksyny, które ma związać i wydalić)
- śniadanie: 2-3 kółka pieczywa ryżowego z twarogiem budiwgowym na ostro, na to ogórek, rzodkiewka, sałata lub pomidor
- drugie śniadanie: 1-2 kółka pieczywa ryżowego z twarogiem wiesiołkowym na słodko, na to owoce
- obiad: przeważnie kasza gryczana. fasolka szparagowa, kalafior, ryba gotowana na parze/pieczona, kurczak, indyk pieczony, do tego K2, D3 (vignantol z łyżeczką oleju), B complex, 1.5 gr. chlorelli, sałatka polana rozrobionym z kefirem twarogiem budiwgowym na ostro - przepyszne
- kolacja: 2-3 kółka ryżowe z twarogiem wiesiołkowym na słodko + owoce i orzechy (morele, migdały, orzechy włoskie, brzoskwinie, śliwki, jabłka)
- przed snem 10 ml roztworu cytrynianu litu i siarczanu miedzi (wchłanianie miedzi blokują białka mleka, czosnek, vit C, dlatego oddalony od reszty posiłków)
Od jutra dołączam dołączam do obiadu kwas alfa-liponowy.
Będę wdzięczny za uwagi.
tomakin - 2014-08-10, 05:12
:
słońce może prowokować hiperaktywność układu odpornościowego, zwłaszcza jeśli pojawi się oparzenie słoneczne - może wtedy nastąpić rzut. Lepiej przynajmniej na początku terapii skupić się na suplementach D3.

znaczne osłabienie po opalaniu może być sygnałem wskazującym na duży niedobór magnezu, zaś przy magnezie nie powinno się zapominać o wapniu - te dwa pierwiastki powinny być w równowadze.
Sambor - 2014-08-10, 22:49
:
Osłabienie przy SM występuje już po kilku minutach przebywania w upale. Myślę, że to może efekt rozgrzania uszkodzonych "kabli nerwów" osłonek mielinowych.
Tak, masz rację - trzeba uważać aby nie doszło do udaru.
Ale uwaga SM-owcy, którzy myślicie, że Grecja, Hiszpania to nie dla Was. 2 tygodnie temu spędziliśmy tydzień na Krecie. Wcale nie w cieniu. Opalanie było po 15 minut na każdą stronę bez żadnych kremów. Potem odpoczynek pół godziny, filtr 30 SPF i na motocykl na cały dzień!
Jaki efekt? Osłabienie po wystawieniu na słońce przechodzi po odpoczynku. Ogólnie dość słaba była przez cały czas, ale za to teraz znacznie silniejsza. Może przez suple, może przez to słońce. W każdym razie dr. Kousmine zalecała przebywanie na słońcu.
Kiedyś pojechałem z kuzynem na rower, zrobiliśmy 90 km z czego 20 w wyścigu terenowym i potem byłem BAAARDZO słaby przez cały tydzień, złapałem nawet opryszczkę na wardze ;-)
Sambor - 2014-08-10, 23:33
:
Kilka słów o twarożkach lnianym i wiesiołkowym.
Bardzo zachęcam do ich spożywania. Olej nie zmiksowany z białkiem nie rozpuszcza się w wodzie, zakleja jelito i jest przyswajalny w znacznie mniejszym stopniu. Przez miesiąc piłem olej lniany i nie czułem żadnego efektu. Odkąd zacząłem go miksować z twarogiem, w kilka dni, dosownie w 3-4 dni poczułem klej na skórze. Pokost. Zmienił się też zapach mojej skóry. Trochę to niekomfortowe, bo zmusza do częstszego mycia twarzy, ale za to jakie korzyści!
Po miesiącu spożywania twarożków zauważyłem, że nie mam już alergii skórnej kontaktowej. Myślę, że to za sprawą wiesiołka. Niemal każde potarcie, podrapanie wywoływało reakcję skórną w postaci zaczerwienienia, a czasem pręgów. Zniknęło 80% zapalenia atopowego z ręki, z którym walczyłem bezskutecznie przez lata sterydami. Po 2 miesiącach mam już tylko niewielkie ognisko na jednym z palców. Zniknęła łuszczyca czy tam łupież..
U mojej SM-ki poprawił się stan skóry. Jest bardziej nawilżona, podrapana nie zdradza podrażnienia. Pochwa, wcześniej bardzo sucha, jest teraz doskonale nawilżona.
W ciagu pierwszego miesiąca spaliłem niemal całe sadło. Schudłem około 7 kg bez ćwiczeń. To z kolei jak myślę, za sprawą twarożku lnianego i odrzuceniu z diety 80% procent mięsa. Spożywanie pokarmów niemal wyłącznie zasadotwórczych daje taki efekt - krew musi utrzymać PH w wąskich granicach i organizm, aby go wyrównać sięga po zgromadzony wcześniej tłuszcz. Teraz już nie chudnę, ale też sięgam częściej po mięso.
Wytworzenie 100 gr twarożku to koszt około 2 zł. W sklepie nie ma tańszego i smaczniejszego serka. W lodówce wytrzymuje nawet tydzień.
flojd - 2014-08-11, 13:02
:
Sambor napisał/a:

Olej nie zmiksowany z białkiem nie rozpuszcza się w wodzie, zakleja jelito

A to olej zmiksowany z czymkolwiek rozpuści się w wodzie? I jak zakleja jelito? Ja myślałem, że człowiek tłuszcze trawi.
Sambor - 2014-08-11, 16:10
:
Precyzyjniej - nie zakleja, a oblepia. Trawienie oleju zachodzi, ale jest bardzo utrudnione.
Olej zmiksowany z białkiem rozpuszcza się w wodzie. Niezmiksowany nie rozpuszcza się.
Przykład: śmietana i masło. Masła nie rozcieńczysz wodą, a śmietanę tak. Oba zawierają ten sam tłuszcz, przy czym w śmietanie jest połączony z białkiem, a w maśle oddzielony.

Wygoogluj "Budwig" - niemiecka biochemiczka i dietetyczka opracowała metodę miksowania oleju z twarogiem, jako doskonale przyswajalną niemal KAŻDEJ ilości oleju. Leczyła tą pastą i dietą z beznadziejnych przypadków raka.
Niezmiksowany olej oblepia jelito jest wchłaniany z trudością i znaczną część wydala się z kałem. Przy większych ilościach oleju - jego większość. Nie mówiąc o tym, że jak słusznie zauważył Tomakin w wątku o suplementach, zachodzi reakcja zmydlania oleju przez zasadową żółć.
Sambor - 2014-08-13, 16:18
:
Dziś po telefonie mojej SM-ki uśwaidomiłem sobie nagle, że jej stan umysłu, komunikatywność, szybkość myślenia, koncentracja i wydajność w pracy bardzo się poprawiły na przestrzeni kilku miesięcy. W maju była jeszcze jakby uderzona obuchem, osłabiona, zmęczona na myślenie, z trudem koncentrowała się i rozumiała co się dzieje. Dziś słyszałem przez telefon ile w ciagu kilku godzin załatwiła spraw i złapałem się za głowę. ZNACZNA poprawa.

Ja natomiast łykam od tygodnia kwas alfaliponowy (ALA) i zauważyłem, że porawiła mi się ostrość widzenia. Mam wadę -0,75 i od wielu miesięcy nie jeździłem bez okularów. A w niedzielę nie założyłem ich i przejechałem 70 km. Nie jestem pewien, czy to za sprawą ALA, czy suplementacji cynku i co za tym idzie usuwaniem miedzi. Ale cynk piję od miesiąca, a wyraźna poprawa nastąpiła po 3 dniach stosowania ALA.
Najlepsze co znalazłem w necie o ALA:
http://medical-studio.pl/chelatacja6.php

Piszę w tym wątku, bo nie ma osobnego o ALA, a przydał by się. Jest podobnie jak GLA z trudnością syntezowany u osób starszych.
flojd - 2014-08-13, 16:44
:
ALA łykasz w jednorazowych dawkach czy chelatujesz?
Sambor - 2014-08-14, 09:17
:
w jednorazowych 400 mg
Sambor - 2014-08-19, 09:29
:
Kolejny symptom poprawy u chorej na SM.
Przyjechał jej brat i po 2 dniach zauważył, że jeszcze wiosną Kasia była wieczorami padnięta. Tymczasem teraz jest na chodzie do późnego wieczora.
Z równowagą bez zmian, choć czasem wydaje mi się, że chodzi równiej. Wydolność fizyczna mierzona na rowerku stacjonarnym nie poprawiła się. Może przejechać maks. 1 km wyciągając tętno do 130-135.
Sambor - 2014-08-25, 18:37
:
Od 22-go sierpnia dołożyłem bor i jod. Dla uproszczenia dołożyłem go do mieszaniny cytrynianu litu i siarczanu miedzi. Teraz przed snem wypija pół kielszka w której jest:
10 mg litu
1,3 mg miedzi
2 ml kwasu borowego - 10 mg boru
1/3 kropli jodyny

Do tego od dwóch dni wkrapla 8 kropli Naltreksonu. Nikt nie wpadł na to, żeby rozpuścić tabletkę Adependu w buteleczce po vit D3. Po rozpuszczeniu wychodzi, że 8 kropli to 1 mg leku.
Zobaczymy jakie będą efekty. Dziś było mniejsze odrętwienie nogi rano, ale może to przypadek - wiadomo że jest różnie, zależy od dnia.
Sambor - 2014-08-26, 16:22
:
Odebrała wyniki na D3. Spore pozytywne zaskoczenie. Badanie było robione 4 sierpnia po ok. 7-miu tygodniach suplementacji D3 w ilości 7500-10000 jm. Wynik 51 ng!
Było to po tygodniu pobytu na Krecie. Opaliła się jak nigdy w życiu. Całe dzieciństwo unikała słońca. Nie ma wcześniejszych badań, bo lekarze nigdy na to nie wpadli i pewnie by nie wpadli, gdyby nie zapytała. Lekarka nieco zaskoczona zapytała czy suplementuje i sugerowała, żeby już przestać. Oczywiście nie przestanie ;-)
Dzięki temu forum wiemy o co chodzi - dojść przynajmniej do 80.
tomakin - 2014-08-26, 22:28
:
nie wiem, ja nie zalecałem chyba nigdy ładowania do 80, więc jak się jakieś powikłania pojawią to nie miejcie do mnie pretensji :D
edyta - 2014-08-31, 14:26
:
Witam, chwilę mnie nie było, ale wracam. Co się przez ten czas wydarzyło?
1. W lipcu 2014 zakończyłam badanie kliniczne, lek jest całkowicie wypłukany z organizmu.
2. Poziom witaminy D3 - ostatnie badania z kwietnia 2014 - 43 ng/ml
3. Poziom witaminy B12 - ostatnie badanie z maja 2014 - 709 pg/ml ( ref. 211 - 911 )
4. Tarczyca - nie będę wyliczać rezultatów wszystkich badań, ale są ok.
5. Densytometria - cóż, tutaj trochę poszła w dół gęstość kości - badanie densytometryczne szyjki udowej i odcinka lędźwiowegi kręgosłupa z czerwca 2014 świadczą o zaawansoawnej osteopenii.
6. Pozostałe wyniki ok - nie będę więc ich przytaczać, bo sporo się nazbierało.
7. Samopoczucie ok.
8. Dieta - bezglutenowa, biezmięsna, bezlaktozowa, oparta na warzywach, kaszach, soczewicy, soi, orzechy.
9. Suplementacja:
Przymierzam się do ułożenia nowej suplementacji. Na chwilę obecną mam / dziennie /:
Witamina D3 5000 IU/Puritan's Pride
Calcium Citrate 600 mg plus Magnesium 300 mg / Swanson
Natural vitamin K-2 50 MenaQ7 50 mcg / Puritan's Pride
DHEA 25 mg Puritans Pride
Łyżeczka oleju wiesiołkowego Efavit
Choline Inositol 500 mg / Swanson

Reumatolg zalecił poniższy specyfik wapniowy:
Calsinduo 1 x dziennie : wapń pozyskiwany z czerwonych alg ( 320 mg wapnia elementarnego , szczepy bakterii probiotycznych, witamina D3 800 jm, Witamina C 40 mg , Witamina K2 - zastanawiam się, czy dorzucić to do już branej dawki Calcium + Magnezium, czy pozostać tylko przy tym, a magzez brać oddzielnie ( przy takiej dawce wapnia i witaminy D ( biorę jeszcze 5000 ju z Puritans ) z pewnością będzie potrzebny )

Milgamma 100 drażetki : 1 x dziennie ( zawiera witamina B1 100 mg oraz B6 100 mg

Przymierzam się do zakupu Omega 3 Fish Oil EPA 625 mg oraz DHA 244 mg

Staram się komponować posiłki w taki sposób, by nie zabrakło w nich pokarmów bogatych w wapń i magnez, wzbogacone mleko roślinne. Rozpoczęłam treningi na siłowni ( pierwszy pokazał, jak słabowitą istotką jestem i jak wiele systematycznego wysiłku pora włożyć, by uzyskać pożądane efekty - pierwsze treningi pod okiem trenera, który zna sprawę, ponadto dużo spacerów i nordic walking, medytacje, relaksacje..... ).

Czy ktoś słyszał z forumowiczów, lub Ty Tomakinie, o suplemencie zwanym WOBENZYM? Co sądzisz o mojej obecnej suplementacji ? Przyznam, że wolałabym ograniczyć branie suplementów i skupić się na diecie i wysiłku fizycznym, choć zdaję sobie sprawę, że czasami niestety pewnych substancji nie da się pozyskać z żywności lub, na dobry początek czy uzupełnienie, w niewystarczającym stopniu.
Bardzo dziękuję za wszelkie komentarze.
Pozdrawiam :-)
tomakin - 2014-08-31, 14:40
:
Dorzuć kreatynę i jednak przytul się do tej siłowni, bo bez niej żadne suple nie zwiększą gęstości kości.

Dodaj do supli (tak, wiem, miało być ich mniej...) metylowany kwas foliowy, trochę selenu, trochę litu. Zerknij tutaj, wyjaśniłem o co biega z tym kwasem foliowym

http://zdrowiej.vegie.pl/...p?p=70085#70085

K2 powinna być w formie MK4, nie MK7 - ewentualnie jedno i drugie, kup sobie po prostu super K na Iherb, razem z metafolinem. Wysyłka do PL kosztuje 4 dolary, tyle co nic.

wobenzym to fajna rzecz, jak ma się walnięte trawienie, jak się nie ma - nic nie da. Jeden z tych supli które trzeba przetestować na sobie.
edyta - 2014-08-31, 19:14
:
Dziękuję za szybką odpowiedź.
Mam jeszcze kilka wątpliowści:
1. Calsinduo - czy taka jedna pastylka na dzień wystarczy ? Poza tym nie ma tam magnezu, a zdaję sobie sprawę, że przy takiej podaży Witaminy D3 magnez byłby wysoce wskazany, może pozostać przy przynajmniej przy porcji Swansowa Calcium 300 mg/Magnez 150 mg ?

2. Lit - sporo tego na Iherbie? Czy Ty lub ktoś z forumowiczów mógłby coś podpowiedzieć ?
3. Witamina K + metafolin - jak wyżej

4. Nigdy nie zamawiałam niczego przez Internet za granicą ? Jakieś wskazówki i podpowiedzi ? :)

5. Czy któreś z suplementów wybitnie nie powinny być brane podczas jednego posiłku ? Czy coś warto przy śniadaniu , a coś innego np. podczas obiadu ?

Za wszystko będę bardzo wdzięczna
tomakin - 2014-08-31, 23:25
:
W sumie powinnaś mieć z 800 mg wapnia, 300 mg magnezu - albo w tych granicach, nie ma co cudować z bardzo dużymi dawkami, bo to może zaszkodzić. Ale ciężko określić minimalną. Każdy organizm reaguje inaczej. Ułóż z tych supli co masz mniej więcej taką proporcję, dużo się nie pomylisz.

Lit widzę skasowali, może w końcu faszyści w rządzie zabronili sprzedaży bo za dużo ludzi zdrowiało? Można zrobić samemu i wyjdą grosze, dosłownie - ale to odsyłam do tematu o licie

http://www.iherb.com/Life...-Softgels/46675

http://www.iherb.com/Solg...0-Tablets/13961

zamawiasz płacąc kartą, bierzesz najtańszą wysyłkę (inaczej może trafić na cło). Zamawiałem, sporo osób z forum również, zawsze dochodzi, czasem trzeba poczekać - ale to uroki naszej poczty

rozejrzyj się tam po sklepie, bo naprawdę fajne i tanie rzeczy można kupić, np witaminę D3 o wiele tańszą niż na allegro, chociaż nasza na receptę jest konkurencyjna cenowo czy nawet tańsza. Możesz też od razu betainę zamówić, to kilka dolaró kosztuje, np taka

http://www.iherb.com/Jarr...ystals-50-g/284

a czego nie łączyć... raczej nie powinno się razem brać wapnia i magnezu, ale masz łączony preparat to wiele z tym nie zrobisz - nie jest to zresztą jakiś wielki "grzech".
edyta - 2014-09-03, 18:31
:
Witam,
Na chwilę obecną moja rozpiska miałaby wyglądać jak poniżej:
1. http://www.puritan.com/om...10157#bullettab - 1 x tabletka kwasy Omega 3-6-9

2. Lithium Orotote Swanson - 5 mg

3. Vitamin D3 Puritan's Pride - 5000 IU

4. Vitamina K2 / Q7 / Puritans' Pride - 50 mcg

5. DHEA Puritan's Pride 25 mg

6. Choline & Inositol Swanson - 500 mg

7. Milgamma 100 - 1 tab.

8. Kwas foliowy Puritan's 400

9. Calsin Duo 1 tabl ( 320 wapń, probiotyki, Witamina D3, C i K2 )

Około 2 miesięcy temu odstawiłam badanie kliniczne. Od miesiąca czuję się trochę jakby "tąpnięta" - mam lekkie bóle ( takie trochę zatokowe ) i zawroty głowy i stan jakby to najwierniej opisać " lekkiego drgania ciała i niepewności " . Przyznam, że nie jest to sympatyczny stan. Nie przeszkadzało mi to w pójściu na siłownię lub nodic walking, ale ćwiczenia na rówowagę i ćwiczenia oporowe sprawiły , że nogi mi drżały. Zastanawiałam sie, czy tak długo mogą ciągnąć się skutki odstawienia leku ( z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że każdy organizm reaguje inaczej ). Czasami mam ochotę, by wszystkie dotychczas stosowane suplementy odstawić na miesiąc lub dwa i zobaczyć, jak sprawy będą się miały, gdy będę tylko lub aż na odpowiedniej diecie. Póki co poziomy D3 i B12 są w bardzo przyzwoitej normie. Zadaję sobie pytanie, czy zaeksperymentować ? Co wydaje Wam się zrobilibyście w takiej sytuacji ?
wojtek883 - 2014-09-03, 23:08
:
Witam wszystkich.

tomakin, wiem, że jesteś zajęty a ludzie zanudzają Cię pytaniami o suplementację. Ale spójrsz na moją suplementację i oceń.

Podaję dawki dzienne:
1. Lecytyna - 7100 mg
2. Wapno - 2400 mg
3. Karnityna - 2250 mg
4. Omega3 - 6000 mg
5. B6 - 200 mg
6. B12 - 3000 mg (methyl)
7. B1 - 200 mg
8. B5 - 500 mg
9. Cholina/Inosytol - 1500/1500 mg
10. Glutation - 750 mg
11. D3 - 15000 iu
12 Magnez (cytrat w proszku) 1 łyżeczka

Nie wiem czy to dobre ustawienie. Biorę tak od miesiąca i jak na razie poprawiło mi się spanie i nie jestem tak zmęczony.
Jakbyś miał jakieś sugestie, to byłbym wdzięczny.
Dzięki.
Pozdrawiam
tomakin - 2014-09-04, 00:45
:
@Edyta

te omegi które łykasz wyglądają jak zapakowany w żelatynę olej rzepakowy z dodatkiem kropli omega 3 rybiego.

k2 to NIE jest ta, o którą chodzi, jak pisałem.

kwas foliowy jak pisałem, lepiej zamienić na aktywną formę.

Co zrobiłbym w takiej sytuacji? Przede wszystkim brałbym suple w takich ilościach i takiego rodzaju, żeby to miało sens, np omega 3 były w badaniach skuteczne, ale w dawce tak na oko 20 razy większej (ciężko dokładnie powiedzieć, bo to co bierzesz w ogóle nie ma wypisanej dawki), GLA było skuteczne, ale w badaniu dawka była około 50 razy wyższa, witamina K2 była skuteczna, ale w innej formie i też w dawce "nieco" większej (dla przykładu, w szafce mam MK4 w dawce 5 mg, czyli 100 razy więcej - a w badaniach używano jeszcze większych dawek).

Jak z poziomem ferrytyny?

@wojtek - wapń zmniejsz i to tak ze 3 razy mniej powinien być (chyba że to ilość związku, wtedy zależy jaki to związek), b6 - ja tyle na pewno nikomu nie zalecałem :D reszta wygląda +/- ok (niemożliwe jest np ocenienie omega 3 jeśli nie podasz składu), ale nie ma tam rzeczy, które są przy SM ważne.
edyta - 2014-09-04, 18:17
:
Witam,
Dzięki za odpowiedź.
Póki co jeszcze nic nie łykam z Omega 3, to była przymiarka do zakupów. Kilka miesięcy temu miałam taki produkt Puritan's Pride http://www.puritan.com/fi...1360-mg-016105, który wydawał się rzeczywiście bardziej sensowny i miał w swoim składzie 654 EPA/jedna tabletka o ile dobrze pamiętam. Jeśli chodzi o GLA - obecnie 2 x 10 ml oleju z wiesiołka. K2 - mógłbyś podać, która konkretnie ? I jakiś przykład metylowanego kwasu foliowego ? Póki co mam co mam:)
Jeszcze temat wapnia i magnezu: przepisana przez reumatolog 1 tabletka dziennie zawiera: 320 mg wapnia, bakterie probiotyczne, niewielkie dawki D3,C i K2. Czy w tym wypadku nie sięgnąć po magnez, zważywszy na fakt, że biorę D3 - 5000 jm.
Ostatnia moja Ferrytyna jest z 2013-10-30 i wynosiła 24,37 ng/ml ( zakres ref. 13,00 - 150 ).
edyta - 2014-09-05, 11:50
:
Witam,
Jeśli chodzi o kwasy Omega 3, na chwilę obecną kupiłam Gold Omega 3 firmy Olimp, gdzie 1 kapsułka zawiera:
Olej rybi (65% kwasów tłuszczowych omega-3 ) 1000 mg
w tym: 33% kwasów EPA - 330 mg
22% kwasów DHA - 220 mg
10% inne kwasy omega 3 - 100 mg
Witamina E - 100 mg
tomakin - 2014-09-05, 16:43
:
mi poczta przyniosła właśnie dziś takie coś

http://www.iherb.com/Solg...0-Tablets/13961

a K2 mam ze starych czasów takie

http://www.iherb.com/Life...-Softgels/46675

nie wiem, czy najlepsze, ja takich używam czyli "takie bym wybrał" (a nawet wybrałem).

ferrytyna za niska, podnieś ją - z tak niską procesy remielinizacji nie mogą poprawnie przebiegać

EPA powinno być ponad 1000 mg, idealnie - 2000 mg, ale jeśli przez długi czas to brałaś kiedyś w przeszłości, nie wiem czy jest sens ładować teraz takie dawki. Jeśli jednak nigdy nie brałaś, to znaczy że nie robiłaś opisanej tu terapii.

magnez i wapń w dużej mierze zależą od tego, co masz w diecie - ogólnie powinno być z 400 mg magnezu i z 800-1000 mg wapnia, sprawdź ile tego masz w pożywieniu i dostosuj do tego suple.
edyta - 2014-09-05, 19:47
:
Dzięki.
Jeśli chodzi o kwasy Omega 3 to przez kilka miesięcy brałam http://www.puritan.com/fi...1360-mg-016105, gdzie 1 tabletka to EPA 625 mg. Czym skutecznie można podbić ferrytynę?
tomakin - 2014-09-05, 20:32
:
jeśli brałaś 1 tabletkę, to trochę mało - 3 powinnaś, EPA uzupełnia się niestety bardzo powoli, efekt uzupełnienia jest trwały i potem już nie trzeba brać, ale najpierw czlowiek musi się z tym przemęczyć.

ferrytynę tylko żelazem, niczym innym. Jak po żelazie nie chce skakać, można przyjrzeć się ilości histydyny w diecie.
Sambor - 2014-09-08, 10:09
:
Minęło 2 tygodnie od dołączenia Adependu (Naltrexon). Dawka była od początku 2 mg, od kilku dni 2,5 mg. Poprawa nastroju. Wcześniej Kasia często zapadała się w myślach, teraz jest bardziej ekspresywna, zadowolona, ma więcej chęci. Nie ma żadnych efektów ubocznych typu spastyka. Na razie pozostajemy przy tej dawce.
Kontynuujemy D3, B12, K2, B-compl, chlorella, lit, bor, jod, miedź, ALA, lecytyna, twaróg lniany i wiesiołkowy i dieta.
Z równowagą nie ma wyraźnej poprawy, dystans możliwy do przejścia bez odpoczynku zależy od dnia. Bywa, że musi usiąść co 100 m, a bywa że przejdzie 500. Trudno to zmierzyć, ale czas odpoczynku WYRAŹNIE się zmniejszył. Zamiast 10 teraz wystraczy minuta, dwie.
@Edyta
Czytałem cały ten wątek i Twoja historia najbardziej mnie zmotywowała. Dziękuję.
edyta - 2014-09-09, 21:05
:
Witam,

Dziękuję Sambor. Od tych kilku lat, kiedy to nieustannie dowiaduję się, że jedzenie ma znaczenie, szczególnie dla tych, których wyzwaniem stały się poważne problemy zdrowotne, dużą wagę zaczęłam przykładać do tego co jem i jak jem. Oczywiście w ślad za tą wiedzą podążyły różnego rodzaju badania ( co często jest kosztowne, raz potrzebne, innym razem nie ). Do tej pory ciągle szukam, czytam, modyfikuję to, co robię i przyznam, że choć momentami bywam tym wszystkim zmęczona, wiem, że warto :) Ileż nowych rzeczy się dowiaduję, które tak bardzo przydałyby się tym wszystkim dookoła, którzy nie zdają sobie jeszcze sprawy z konsekwencji..... Oczywiście, nie wszystkich z nich na szczęście dopadnie jakaś przypadłość, ale Ci, u których czai się ona za rogiem, mogliby jej zapobiec, gdyby tylko lub aż tylko .......... No nic, my się tu interesujemy Naszymi przypadkami. Ostatnio zrobiłam badanie genetyczne HLA DQ2/DQ8 genotyp celiakia, gdzie wynik dodatni utwierdził moją zlecającą w przekonaniu, że gluten absolutnie i zdecydowanie nie dla mnie i, co od jakiegoś czasu już czynię, powinnam całkowicie oddać się diecie bezglutenowej. Całkiem niedawno robiłam też lipidogram i białko całkowite - wszystko pięknie. W moim wątku pojawia się temat obniżonej gęstosci kości z diagnozą osteopenii zaawansowanej. Oczywicie suplementacja + zwracanie uwagi na pożywnie z wapniem. Do tego dorzuciłam raz w tygodniu siłownię pod okiem sensownego instruktora, jogę dla konkretnego przypadku, uprawiam nordic walking i jeżdżę rowerem, Dużo spaceruję. Teza, że ruchu nic nie zastąpi bardzo do mnie przemawia. Obecną moją kondycję mogę ocenić na niezłą i polepszającą się. W życiu codziennym nie mam żadnych problemów, które mogłyby wynikać z mojej diagnozy kilka lat temu. Może na tę chwilę triatlon nie jest dla mnie, ale też nigdy do niego nie aspirowałam. Zależy mi na zwiększeniu gęstości kości, zwiększeniu siły mięśniowej i... przetańczeniu całej nocy! :)
Sambor - 2014-09-12, 09:20
:
@Edyta
Napisz proszę jaki miałaś stan w najgorszym okresie choroby. Chodzi mi o:
Jak daleko mogłaś przejść? Z podparciem, czy bez?
Problemy z pęcherzem? Jak często musiałaś korzystać z WC?
Ogólnie jak słaba, zmęczona?
edyta - 2014-09-12, 12:05
:
Witaj Sambor,
W najmniej ciekawym okresie :
1. ok. marzec - sierpień 2009 - niedoczulica w prawym boku na poziomie brzucha
2. maj 2009 - ok. lipiec 2009 - opadanie prawej stopy - i to skłoniło mnie do wizyty u neurologa
3. nie miałam problemów z męczliwością, z opadającą stopą mogłam przejść tyle, na ile miałam ochotę, tylko stopa była dyskomfortem
4. Nie miałam większych problemów z męczliwością czy osłabieniem
5. Nie miałam problemów z pęcherzem
Sambor - 2014-09-29, 10:15
:
Uwaga! Uwaga!
Właśnie dostałem telefon - dziś odebrała wyniki rezonansu sprzed 2 tygodni. Wyniki są zaskakująco dobre, choć skwitowałem, że właśnie takich oczekiwałem. Oczywiście cieszę się bardzo.
Nastąpiło zmniejszenie ognisk demielinizacyjnych!
Dokładnie opiszę jak wróci z kserokopią.

To dopiero 3 miesiące suplementacji :-)
edyta - 2014-09-29, 15:46
:
Sambor,
W najgorszym okresie: opadanie prawej stopy. Nie miałam jednak większych problemów z chodzeniem: opadanie prawej stopy było wprawdzie dyskomfortem, szczególnie przy wchodzeniu/schodzeniu ze schodów, ale nie było potrzeby posiłkowania się kulami lub balkonikiem. Byłam w stanie pokonywać codzienne, standardowe dystanse bez konieczności częstych przerw ( przez standardowe dystanse rozumiem np. ok. 2 km za przysłowiowym "jednym zamachem ") . Opadanie ustało po 3 lub 4 miesiącach - nie brałam sterydów. Trudno mi ocenić ówczesny stopień męczliwości, gdyż nie musiałam wykonywać aktywności, które wymagałaby ode mnie sporego wysiłku fizycznego. Jeśli chodzi o korzystanie z WC - bez większych zmian - jest częste - bo dużo piję.
Bardzo się cieszę z wyników rezonansu :)
Sambor - 2014-09-29, 16:45
:
@Edyta Twój przypadek jest ważny, ale nie dowodzi w 100% skuteczności metody. Miałaś krótką historię, tylko jeden rzut i możliwe, jak sama wiesz po 1 rzucie zwykle powraca się do stanu sprzed choroby.
Kaśka miała pierwszy rzut w 1998 r. Kolejne w 2005 i 2006. Od 4-rech lat na betaferonie. Od tych 4-rech lat jej kondycja pogarsza się systematycznie. Betaferon odstawiła 2 mies. temu, by rozpocząć Naltrexon.

Jej kondycja w kwietniu była taka:
1. maks dystans 100-200m. odpoczynek 5-10 minut
2. WC czasem co 5-15 minut, maks godzina
3. kłopoty z równowagą, szukanie podparcia
4. męczliwość, po pracy leżenie 1-2 godziny, jazda samochodem męczy podobnie
5. mimowolne ruchy stopą podczas snu- nie wiem jak to nazwać, skurcze to nie były, to było pływanie stopy
6. osłabienie po kilku minutach na słońcu
7. kondycja umysłowa również słaba - musi się moblizować by utrzymać uwagę na normalnym poziomie, ten stan można nazwać: ogłuszenie po uderzeniu obuchem, mało aktywna, szczególnie wieczorem. myślenie sprawia kłopot

Teraz jest tak:
1. może przejść 200-500m, odpoczynek 1-3 minuty
2. WC nawet do 3 godzin, choć bywają dni, kiedy zdarza się potrzeba po kilkunastu minutach.
3. kłopoty z równowagą bez zmian
4. męczliwość mniejsza o 70-90%, po pracy krótki odpoczynek, jazda samochodem nie wyczerpuje
5. ruchy stopą niemal zniknęły, pojawiają się czasem tylko i słabe
6. słońca teraz mocnego nie ma, więc nie ma porównania
7. kondycja umysłowa niewiele odbiega od normalnej, jest aktywna do późnego wieczora, w pracy wydajna
edyta - 2014-09-29, 19:57
:
Tak jak każdy z Nas jest inny i nie ma drugiej takiej samej osoby, tak każdy organizm i przypadek choroby jest niepowtarzalny. Zdarzają się tzw. przypadki beznadziejne, z których oto na przekór rokowaniom pacjent wychodzi cało i zdrowo i zwykłe przeziębienia, które powalają wydawałoby się niezniszczalne egzemplarze. Nie wydaje mi się, by ktokolwiek mógł potwierdzić w 100% skuteczność jakiejkolwiek terapii - i ja też tego czynić nigdy nie zamierzałam. Po prostu piszę jak jest i być może komuś kiedyś do czegoś się przyda. Jednego jestem jednak pewna - to forum utwierdziło mnie w przekonaniu, że dieta jest niewzykle ważnym elementem naszego dobrostanu a suplementacja jest istotnym czynnikiem wspomagającym. I jedno i drugie wymaga systematyczności i uważności, ale moim zkromnym zdaniem warto.
I za to wdzięczna jestem temu forum. Sambor, serdeczne pozdrowienia dla Kasi :)
tomakin - 2014-09-29, 20:53
:
co do "nikt nie potwierdzi 100% skuteczności jakiejkolwiek terapii" - między innymi dlatego terapia na SM opisana tu na forum tak naprawdę jest zbiorem kilku różnych metod, z jednej strony usuwanie metali ciężkich, z drugiej metylacja, z trzeciej combo omega 3 / urydyna / cholina, z czwartej kwas gamma linolenowy, z piątej lit i K2... to wszystko są całkiem niezależne od siebie rzeczy, zupełnie różne terapie.
Sambor - 2014-09-30, 09:30
:
Naltexone (Adepend) - wiem, to forum dotyczy metod naturalnych, ale muszę podkreślić znaczenie tego leku wobec chorych na SM mało mobilnych.
Po niecałych 2 tygodniach od rozpoczęcia kuracji LDN (Low Dose Naltrexone) Kasia nabrała wigoru. Wcześniej była przytłumiona, wiecznie zmęczona, ciężka. Po Naltrexonie zaczęło ją nosić, ruchy stały się bardziej energiczne, nie może długo usiedzieć na miejscu. Umysł żwawy, percepcja szybka, nie wymuszona. Marysia (inna chora na SM, kupiliśmy Naltrexone na pół) doniosła, że bardzo poprawiła się jej mobilność.
Nie da się tego przecenić. Skoro chorym na SM wszystko przychodzi z trudem, najchętniej by odpoczywali na leżąco, nie wychodzą niemal z domu, to ich wydolność fizyczna spada nawet bez ataku choroby. Zdrowy człowiek bez ruchu osłabnie. Naltrexone poprawia nastrój, nakręca, daje chęć, energię, powoduje wytwarzanie znacznych ilości endorfin. Te stymulują układ odpornościowy.

Przed Naltrexonem była poprawa z samych supli, diety i słońca. Ale szło to powoli, opornie, tak jak z trudem przychodziło wykonywać Kasi codzienne czynności. Teraz ruszyło z kopyta :-)
Sambor - 2014-09-30, 10:07
:
@tomakin,
Połączenie kilku metod to także metoda, i to jest jej zaletą, bo tak mało wiemy o tej chorobie, że jesteśmy zmuszeni walczyć z nią różnymi narzędziami. Medycyna skupia się na szukaniu jednego leku, tymczasem w tej chorobie jest wiele płaszczyzn do naprawienia. Odtruwamy z toksyn, eliminujemy alergeny, uzupełniamy D3 i inne, działamy przeciwzapalnie olejem lnianym i naprawiamy skład komórek kwasem GLA. Każdy ma inny zestaw słabych punktów, ale tego nie znamy. Wydaje się też, że trzeba działaś kompleksowo. Uzupełnienie D3 nie spowoduje odbudowy mieliny, a co najwyżej zabezpieczy przed kolejnym rzutem.
Osobnym problemem wydaje się dotarcie krwi w te miejsca, pokonanie bariery krew mózg, tym bardziej, że chorzy po kilku rzutach funkcjonują przy stale niskim tętnie. Ich naczynia włosowate nie rozszerzają się. Kasi udaje się osiągnąć puls maks 130 przez minutę. Rozszerzyć naczynia pomaga czerwone wino, ale od kilku dni mam na uwadze cayenne i miłorząb. Zastanawiam się jak to włączyć do supli.
tomakin - 2014-09-30, 10:15
:
Akurat w przypadku zaburzeń krążenia obwodowego, ważniejsze jest znalezienie przyczyny - prawdopodobnie będzie to brak ruchu i niskie tętno. Chorzy dosłownie zapominają, jak to jest się ruszać. Tutaj najważniejsze byłoby nie tyle robienie codziennych treningów trwających np pół godziny, ale przerywanie siedzenia co godzinę aktywnością trwającą dosłownie 2-3 minuty. Takie regularne, bardzo częste podnoszenie tętna w niewielkim zakresie działa dużo skuteczniej, niż podniesienie bardzo mocno raz dziennie.

Oczywiście przyczyna może być gdzie indziej, wtedy trzeba zastosować inny trick żeby to obejść.

Cayenne może być bardzo fajne z tego chociażby powodu, że powoduje zwiększenie wydzielania histaminy - a jej poziom jest w SM dość mocno obniżony. Niektóre naturalne terapie skupiają się właśnie na histaminie, są dość skomplikowane i słabo uzasadnione, więc ich nie omawiałem nawet, no ale są - i cayenne może się okazać niezłym kompromisem.

Z supli rozszerzających naczynia krwionośne najlepiej chyba działa niacyna, ale to jeszcze warto sprawdzić, czy nie ma przeciwwskazań przy SM.
Sambor - 2014-09-30, 12:25
:
tomakin napisał/a:

Cayenne może być bardzo fajne z tego chociażby powodu, że powoduje zwiększenie wydzielania histaminy - a jej poziom jest w SM dość mocno obniżony.

A czasem nie odwrotnie? Jeśli SM jest chorobą autoimmo, to powinno się działać raczej przeciwhistaminowo, przeciwalergicznie. Zaskakujące to co napisałeś...
tomakin - 2014-09-30, 13:11
:
no różnie to bywa, tu np jest opisana metoda podawania histaminy przy SM

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10869103

z drugiej strony, chorzy mają bardzo mocno podniesiony poziom histaminy w mózgu

między innymi z powodu takich niejasności, nie poruszałem w ogóle tego tematu na stronce i tutaj w opisie terapii
Sambor - 2014-09-30, 13:37
:
Ciekawa sprawa...

Dodaję do twarogu papryczkę ostrą, ostatnio więcej. Zwiększę jeszcze do granic wytrzymałości smakowej, Nie będę póki co ryzykował osobno końskich dawek.
Sambor - 2014-09-30, 19:38
:
Jak obiecałem wynik badania Kasi:

Wynik badania radiologicznego 2014-09-17

Kontrolne badanie MR głowy, sekw. SE T1, FSE T2, FLAIR, DWI, T2*

W porównaniu z badaniem poprzednim z dnia 29.09. 2013, obecnie:
-regresja niektórych ognisk demielinizacyjnych, głównie w płatach czołowych oraz pojedynczych, w istocie białej okołokomorowej

-część obserwowanych ognisk uległa zmniejszeniu
-nie uwidoczniono wzmacniających się ognisk po podaniu środka kontrastowego
-obraz MR pozostałych struktur mózgowia stabilny

:-)
edyta - 2014-10-01, 08:39
:
@Sambor, jeśli mogę zapytać: czy u Kasi były jakieś zmiany w rdzeniu kręgowym?
Sambor - 2014-10-01, 10:23
:
Nie wiem i ona też nie wie. Jak dotąd nie interesowała się dokładniej. Jest leczona w MSWiA na Wołoskiej. Tam jest cała dokumentacja. Czy jest sens dociekania?
Kasia dziękuje za pozdrowienia i pozdrawia Ciebie!
wojtek883 - 2014-10-02, 22:58
:
Witam.
Czy ktoś z Was zażywał zuplement o nazwie KALAWALLA ?
Dajcie znać, proszę.
maria62 - 2014-10-12, 09:46
: Temat postu: sm suplementy
Witam czyli jak dobrze czytam i rozumiem że przy stwardnieniu rozsianym muszę zażywać
Olej ogorecznika,
Olej lniany
Wit d
Choline
Inozytol
Paste drozdzowa
Omega3
Miedź cynk wapń magnez
Witaminy z grupy b w dużych dawkach
Biotyne
Kwas foliowy
Żelazo
Beta alanine
Wit k2
Oraz lit
Czy o czymś zapomnialam?
Jak dobrze czytalam to byłą jeszcze spirulina i lecytyna je też?
Wiem że pewnie pytam poraz setny ale jest tak dużo różnych wypowiedzi że już sama nie wiem:(
A chciała bymy zacząć odpowiednio terapię wraz z odpowiednią dieta
Znalazłam też na allegro specyfik cholina+ inozytol po 250mg czy te dawki są odpowiednie?
I jak naj taniej wybrać preparaty by koszty terapię były jak naj niższe wiem że w porównaniu do leków na sm nie są to wysokie koszty no ale niestety w Polsce wysokość renty jest tragiczna dla tego chciałabym obniżyć jak naj bardziej koszty ale niestety nie mam zdolności chemicznych oraz nie wiem za bardzo gdzie szukać tanio i dobrze
Z góry dziękuję za pomoc osób bardziej doświadczonych
tomakin - 2014-10-12, 17:42
:
lecytyna ZAMIAST choliny i inozytolu
omega 3 ZAMIAST oleju lnianego

pastę drożdżową i spirulinę można sobie odpuścić

rozpisz swoją suplementację i będziemy poprawiać, tak żeby miało to ręce i nogi - żeby było w miarę tanie i łatwe, a przy okazji skuteczne

nie zapomnij, że powinno się zrobić badania ZANIM zacznie się brać suplementy
maria62 - 2014-10-12, 20:33
:
Moja suplementacja
Rano
3× spirulina
Omega3 ×1
Tmg × 1 zamówione na allegro
Kwas borowy
1 łyżka oleju z wiesiolka
Witamina b complex dr maxa bo te dla sportowców nie są dostępne u nas w aptece
Zawierają też wit c, e, a, d.kwas foliowy, wapń, magnez, żelazo, cynk, miedź, jod, selen, luteine.
Południe
Wit b
Omega3
Olej z wiesiolka
Wit d ×3
Lecytyna 1200mg
Wieczór
Lecytyna
Spirulina × 2
Wit, b
1 tabletka lit na receptę 250mg tabletka
Jedynym problemem jest witamina k2 ponieważ nie potrafię jej zamówić a nie mam kto mi tego niestety zrobić
Jeśli chodzi o badania robiłam 2 tyg tem i lekarz stwierdził że wszystko jest porządku.
Sambor - 2014-10-12, 21:53
:
3x spirulina - rozumiem że 3 tabletki, jakie? Nawet jeśli są po 0,5 grama to za mało. Staraj się 3-4 gramy dwa razy dziennie razem z lecytyną.
oleju lnianego bym nie odpuszczał - działa przeciwzapalnie, dzięki czemu zabezpiecza przed kolejnym rzutem, najlepiej zmiksowany w twarogu budwigowym lub z zmiksowany z kefirem
podobnie olej z wiesiołka/ogórecznika lepiej zmiksować - cały się wchłonie

vit D x 3 - czego 3? krople, tabletki? jaka ilość j.m.? Jeśli się nie opalasz, to masz ogromne niedobory i powinnaś przyjmować na początku 10 tys j.m. co dzień.

Kup jodynę za 2 zł i wlej kilka kropli do kwasu borowego. Dostarczysz jod.

Lit zdecydowanie za dużo. To jest dawka na 10-20 dni. Spróbuj rozetrzeć tabletkę litu i wsyp ją do kwasu borowego, który pijesz. Napisz ile ml wypijasz tego kwasu borowego, ile go masz w butelce, to Ci obliczę ile jodyny i ile tabletek litu w tym rozpuścić

Chorzy na SM mają duże niedobory miedzi. Miedź jest niezbędna do odbudowy mieliny. W takiej tabletce masz prawdopodobnie jej zdecydowanie za mało. Zalecana dzienna dawka - 1-2 mg. Chyba, że stosujesz dietę bogatą w pełne ziarna, brązowy ryż, kasze, amarantus, orzechy, słonecznik. Wtedy możesz odpuścić.

K2 jest szczególnie wskazana przy dużych dawkach D3, razem z D3 zarządza gospodarką wapnia. Ale masz ją w pożywieniu, jest w kiszonkach, kiszonej kapuście, kefirze, jogurcie i spirulinie. Możesz też kupić K2 na allegro w formie MK7.
tomakin - 2014-10-12, 22:28
:
250 mg litu może być OK, jeśli jest to związek litu - są takie :D

no ale żeby cokolwiek powiedzieć, potrzebne są dawki, tabletka omega 3 może mieć 60 mg EPA, może mieć 300 mg. Opisz dawki albo daj linka do preparatów które bierzesz.
maria62 - 2014-10-13, 08:17
:
Spirulina białko 280mg, wit a 128ug, wit b12 2ug, zelazo 1ug na 1 tabletka wsumie przyjmuje 5 tabletek.
Omega 3 epa 320 mg dha 200mg wypijam 2 tabletki
Wit d w tabletkach 1 zawiera 1000jm wypijam 3
Lecytyna 1200mg wypijam 2 tab.
I zestaw witamin z gr B i zawierają w mg
Wit A 1, 16
B1 1, 1
Rutyna 5.0
Wit b2 1, 4
Wit b3 16.0
Wit b12 0, 025
Wit c 80
Wit d3 0, 005
Wit e 6
Wit k 0, 0375
Biotyna 0.05
Kwas foliowy 0, 2
Wapń 160
Magnez 75
Żelazo 14
Cynk 10
Mangam 2
Miedź 1
Jod 0, 15
Chrom 0, 04
Molibden 0, 05
Selen 0, 055
Luteina 0, 15
Wypijam łącznie 3 tabletki dziennie do tego biorę neomag forte by nie mieć skurczy magnez 120mg wit b6 1, 4 tylko na noc
Lit jest to na receptę lithium carbonicum więc nie wiem:/
Jeśli chodzi o bor to wypijam lyzeczke 3% roztworu
maria62 - 2014-10-13, 08:21
:
Zapomniałam dodać ja nie mam rzutów choroby zachorowalam 1992 roku ale choroba sama ustala powrót choroby nastąpił w 2009 roku jedynie zalecono mi tak zwaną chemię i to wszystko od tamtej pory mam problemy z poruszaniem się korzystam z wózka,
Nie leczono mnie w żaden inny sposób bo wszystkie leki ponoć są tylko dla osób z rzutowa postacią choroby.
Sambor - 2014-10-13, 09:46
:
całkiem przyzwoite dawki :-)
co do litu - w jednej tabletce węglanu litu masz 47,5 mg czystego litu, sporo za dużo na suplementację, powinnaś brać 1/5 tabletki dziennie, możesz ją zetrzeć i zmieszać z 2 łyżeczkami cukru, a następnie co dzień jeść tego szczyptę, aby starczyło na 5 dni.
inny sposób - rozpuścić w borasolu odpowiednią ilość tabletek i pić jak dotąd łyżeczkę dziennie, ale trzeba by wiedzieć ile masz tego borasolu w butelce
ostatecznie możesz brać pół tabletki co drugi dzień

Vit D3 - bierzesz 3000 j.m. - jeśli masz duże niedobory należałoby zwiększyć do 5000 albo nawet 10000.

i co najważniejsze brak B12. Zerknij ile masz B12 w tym C-complex, bo nie napisałaś, ale jestem pewien, że są śladowo małe
tomakin - 2014-10-13, 13:58
:
Nie słuchaj Sambora tak swoją drogą, bo gość nie wie co gada :D

Lecytyny powinno być jakieś 15 tabletek - dlatego bardziej opłaca się kupić w proszku, to co bierzesz odpowiada z tego co pamiętam gdzieś połowie jednego jajka.

Omega 3 powinno być 2000 mg EPA, dostarczasz 640.

Spirulinę jeśli już brać, to z 15 gramów dziennie - jeśli masz tabletki 0,5 grama to 30.

Ten lit bierzesz z zalecenia lekarza? Bo dawki dostępne na receptę można brać tylko z zalecenia lekarza i tylko pod jego kontrolą, powinno się robić ciągłe badania (lekarz będzie dawał skierowania). Robienie samodzielnej terapii takimi dawkami może się skończyć ciężką chorobą. Nie wiemy, ile jest w tej tabletce, ale i tak jest za dużo jeśli chodzi o terapię tutaj opisaną, a jeśli chodzi o terapię prowadzoną przez lekarza - nie zamierzam się w nią wtrącać :D

Sporo rzeczy można jeszcze zmienić i dodać, ale poczekamy na wyniki badań.
Sambor - 2014-10-13, 15:19
:
Nie słuchaj Tomakina, bo nie potrafi nawet obliczyć ile jest jonów litu w tabletce 250 mg węglanu litu :D
A poza tym popis dla niego na pierwszym miejscu - nie bacząc, że ogłupia chorych.
Poza tym generalnie ma rację, aczkolwiek zapomina, że lecytyna jest w diecie - w kaszy, brązowym ryżu, słoneczniku, orzechach i w każdym innymi ziarnie. No i łykanie 10-15 gramów dziennie prawdopodobnie mija się celem - organizm wykorzysta drobną część tylko.
Podobnie z Omega-3. Ma rację ze spiruliną - 10-15 gramów. Tam jest bogactwo witamin z grupy B, K, żelaza i innych.
maria62 - 2014-10-13, 15:19
:
Nie wiedziałam co kupić by znajdował się ten lit i poprosiłam lekarza żeby mi wypisał na receptę.
Ostatnio robiłam ogólne badania ob, mocz, morfologie i wszystko było ok czy powinnam zrobić jakieś dodatkowe badania?
Rozumiem że to się ustala w zależności od wyników?
Sambor - 2014-10-13, 15:27
:
Chodzi o ferrytynę i homocysteinę. W zależności od poziomu ferrytyny suplementujemy żelazo lub nie. W zależności od homocysteiny suplementujemy kwas foliowy metylowany.
Dla reszty suplementów nie ma to znaczenia. To co bierzesz jest ok bez względu na wyniki z powyższymi uwagami - tego więcej, tego mniej
Sambor - 2014-10-13, 15:34
:
Ja olałem te badania - nie suplementuję żelaza ani kwasu foliowego metylowanego, tym bardziej, ze ten drugi jest niedostępny chyba w Polsce. Żelazo jest w spirulinie w dużych ilościach, a takie żelazo w postaci naturalnej jest bezpieczniejsze - nie sposób go przedawkować.
tomakin - 2014-10-13, 22:16
:
Sambor, jeszcze chwila, a sobie będziesz nowego forum szukał. To jest miejsce, gdzie czuję się w jakimś stopniu odpowiedzialny za ludzi i za to, żeby nikt ich nie wprowadzał w błąd.

Nie wiemy, czy tam jest podana ilość litu, czy jego związku. Bez tej wiedzy wszelkie zgadywanki są po prostu wprowadzaniem kogoś w błąd, co może doprowadzić teoretycznie nawet do śmierci tej osoby - lit w nadmiarze zabija.

Żelazo jest w spirulinie w ilościach śladowych - zalecane tu dawki tego zielska dostarczają 20% dziennego zapotrzebowania. Sugerowanie ludziom, że mogą spiruliną uzupełniać żelazo, jest wprowadzaniem ich w błąd.
maria62 - 2014-10-13, 22:48
:
Tomakin.
byłą bym wdzięczna jak byś mi poradził jakie dokładnie mam zrobić badania i potem ustalić dokładne dawki, jeśli chodzi o lit to poszukam ulotki i sprawdze co tam pisze,
A da się zastąpić spiruline czymś innym przy 15szt dziennie to opakowanie starczy na 6 dni a do tanich nie należy chyba że jest jakas silniejsza?
tomakin - 2014-10-14, 02:30
:
W ogóle możesz spirulinę odpuścić, ona ma najmniejsze znaczenie ze wszystkich polecanych tu rzeczy, a najwyższą chyba cenę.

Badania takie, jak wypisane w sąsiednim wątku, przede wszystkim

- ferrytyna
- cholesterol
- morfologia z rozmazem
- TSH
- homocysteina
Sambor - 2014-10-14, 09:49
:
Czego nie wiemy?????????????????????????!! Czym wprowadzam w błąd?

Miałeś podane przez Marię: lithium carbonicum 250 mg

wygooglać ulotkę - to 250 mg związku, węglanu litu i policzyć ile tam jest jonów litu

Czytasz po łebkach, nie chce Ci się wgłębić w temat, dajesz szybki POPIS błyskawicznym postem i negujesz bardziej przemyślane wpisy. Na koniec straszysz chorego - słuchaj tylko mnie, bo umrzesz. Masz chłopie problem z ego....

A jeśli tam jest 250 mg czystego litu jak sugerujesz, że może tak być podane (a sprawdziłeś ulotkę?) a nie 46,5 jak wyliczyłem, to tym gorzej. Pierwszy zwróciłem na to uwagę, że litu zdecydowanie za dużo, na co odpowiedziałeś - że to może być ok, jeśli to ilość związku. W następnych wpisach na odwrót! Straszysz śmiercią z przedawkowania!
Troszkę wcześniej, żeby nie czytać, bo nie wiem co piszę. A Ty wiesz co piszesz? Raz ok, drugi raz śmierć? Jaki sobie zadałeś trud, żeby pomóc? O co Ci tak w ogóle chodzi na tym forumi? Wkurzają Cię mądrzejsze wpisy?

tomakin napisał/a:

Żelazo jest w spirulinie w ilościach śladowych - zalecane tu dawki tego zielska dostarczają 20% dziennego zapotrzebowania. Sugerowanie ludziom, że mogą spiruliną uzupełniać żelazo, jest wprowadzaniem ich w błąd.


Takich głupot już dawno nie czytałem. Spirulina i chlorella to najbogatsze naturalne źródła żelaza, ileś RAZY więcej żelaza niż szpinak i pietruszka. 2,5 grama spiruliny dostarcza 100% dziennego zapotrzebowania. Kto wprowadza w błąd "odpowiedzialny za ludzi" mężczyzno?
http://sklep.spirulina.pl...braterstwo-krwi

Spirulina to także źródło urydyny, o której (celowo?) teraz zapomina autor terapii, a którą stawia w innych wpisach na pierwszym miejscu obok D3, GLA, omega3 i lecytyny. Nie wiem jak jest naprawdę, ale on tym bardziej nie wie, bo sobie zaprzeczył, aby doraźnie wykazać własną "lepszość". Gotów wywalić wszystkie suple kiedy ktoś inny je poleca. Tak zrobił już z olejem lnianym, który wydaje mi się najważniejszy z racji działania przeciwzapalnego. Olej zlikwidował mi alergię skórną, a SM jest alergią. Czytałem kilka doniesień o wyleczeniu z SM samym tylko olejem lnianym i dietą.

Nie opieraj się tylko na tym forum. Bardzo dobrze działa Adepend - dodaje energii, stawia na nogi. Poczytaj moje wcześniejsze wpisy w tym wątku. Chorzy bardzo go chwalą na innych forach i poszukują. Ty masz dostęp do lekarza i nie będzie problemu go zdobyć. Stworzenie terapii na SM zajęło mi 2 miesiące bardzo intensywnych poszukiwań w internecie, a ten gość zajmuje się dziesiątkami chorób, liznął coś kiedyś na temat SM i udaje że się tak bardzo opiekuje chorymi, że musi wyrzucić mnie z forum. ;-) W poprzednich postach rozpisałem terapię i podaję jej efekty. Od 3-dni zwiększyłem minimalnie dawkę Adependu i własnie słyszałem przez telefon efekt - Kasia mówiła tak nakręcona, że nie mogłem nadążyć z percepcją :-) Zacząłem relacjonować w lipcu br.
Sambor - 2014-10-14, 10:17
:
maria62 napisał/a:

A da się zastąpić spiruline czymś innym przy 15szt dziennie to opakowanie starczy na 6 dni a do tanich nie należy chyba że jest jakas silniejsza?


Mario. Spirulinę można kupić 1 kg za 140 zł,. Starczy na cały rok.
Widzę, że musisz zdecydować kogo słuchać, bo Tomakin nie będzie tolerował za chwilę nawet pytań do mnie. Dlatego wycofuję się. Nie mam ambicji by tu być ekspertem, to forum należy w 100% do tego niedowartościowanego człowieka. Ale będę krytykował póki będzie pisał głupoty, bo lubię wytykać lenistwo i głupotę bardziej niż cokolwiek innego na tym pięknym świecie ;-) :mrgreen:
Sambor - 2014-10-14, 13:01
:
@Tomakin sam wyniosę się z tego forum, kiedy spłacę dług za wiedzę :-P
póki co napędzam Ci klientów na reklamy w innym wątku

Dobrze że "czujesz się odpowiedzialny za ludzi na tym forum", ale naprawdę nim bądź. Raz piszesz, że dawka może być ok, drugi raz, że moje rady aby dawkę zmniejszyć 5 razy mogą zabić. Wystarczyło wygooglać ulotkę i udowodnić jeśli coś pomyliłem w obliczeniach zamiast szykanować mnie i ogłupiać forumowiczkę. Nie tumacz, że w pół godziny odpowiadasz na 20 postów i nie masz czasu. To właśnie NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ. Robisz wodę z mózgu nie pierwszy raz. Zastanawiaj się na postami dłużej niż 10 sek i skup się na ludziach, nie popisach.

Chcę odnieść sukces w walce z tą chorobą i udokumentować to dla innych ku pokrzepieniu serc i na pohybel zachłannym koncernom betaferonowym. Wybrałem Twoje forum w podziękowaniu za cenne wskazówki i motywację i sądzę, że powinieneś mi również za to podziękować.
Sambor - 2014-10-14, 15:31
:
Zawartość żelaza w 100 gr:

Pietruszka zielona 6.2 mg
Soczewica gotowana 3.33mg
Suszone figi 2.03mg
Pokrzywa, suszone liście 3.70mg
Ser gouda 0.24mg
Wołowina 2.67mg
wątroby wieprzowej – 18,7 mg
wątroby wołowej – 9,4 mg
fasoli białej – 6,9 mg
płatków owsianych – 3,9 mg
szpinaku (duszonego) – 3,6 mg
polędwicy wołowej – 3,1 mg
łopatki cielęcej – 2,9 mg
filetu z dorsza – 1,1 mg
buraków gotowanych – 1,4 mg
kaszy gryczanej – 1,0 mg
szpinak - 3 mg
spirulina - 150 mg !!

tomakin napisał/a:

Żelazo jest w spirulinie w ilościach śladowych
ha ha ha
subzero - 2014-10-14, 15:37
:
Sambor napisał/a:
Spirulina to także źródło urydyny, o której (celowo?) teraz zapomina autor terapii, a którą stawia w innych wpisach na pierwszym miejscu obok D3, GLA, omega3 i lecytyny.

Tomakin dowiedział się w pewnym czasie, że urydyna ze spiruliny jest bardzo słabo przyswajalna, jednak do tej pory nie zmienił tego w artykule.
tomakin napisał/a:
Przeglądając czeluści internetu, trafiłem na dość ciekawą informację - otóż urydyna z diety NIE jest zbyt dobrze wchłaniana. W praktyce nie jest wchłaniana cztery razy gorzej, niż z suplementów. W praktyce więc konsumpcja czy to drożdży, czy spiruliny staje się hmm... no, niepotrzebna. Owszem, kwasy nukleinowe są potrzebne i powinno się dbać o nie w diecie, ale raczej nie dostarczymy w ten sposób megadawek koniecznych do zwiększenia skuteczności lecytyny i omega 3. Trzeba niestety zainwestować w takie coś

http://en.wikipedia.org/wiki/Uridine_monophosphate

rozpuszcza się toto pod językiem i wtedy dziala o wiele lepiej, niż po przełknięciu. Niestety, z zakupem są problemy. Trzeba kombinować - albo sprowadzać przez alibaba (prosto z Chin), albo z ebay, gdzie nie wiadomo w sumie co się dostanie.

http://www.ebay.pl/itm/Ur...3971a896&_uhb=1

tu np za nieco ponad 100 zł jest 25 gramów urydyny, co w sumie powinno wystarczyć na 2-3 miesiące. Nie wiem, czy da się to kupić w skepach online i czy to będzie właśnie to, na pewno jest dostępna w kapsułkach, ale raz że jeszcze drożej, dwa - nie wiadomo, czy da się to rozpuścić pod językiem.

tu na forum jest dyskusja o tym, gdzie w UE można to kupić

http://www.longecity.org/...e-powder-in-eu/

post 2013-12-19, 02:39
http://www.zdrowiej.vegie...er=asc&start=90
tomakin - 2014-10-14, 15:42
:
No i właśnie tu jest z Tobą problem - chcesz dobrze, co doceniam, ale jesteś skrajnie naiwny, wierzysz we wszystko co gdzieś znajdziesz, a co gorsza - przekonujesz ludzi do rzeczy, które właśnie przeczytałeś gdzieś na jakimś blogu, robiąc z tego jakąś wojnę

spirulina zawiera według nutritiondata niecałe 32 mg żelaza na 100 gramów

http://nutritiondata.self...products/2765/2

według wikipedii nieco ponad 28 mg na 100 gramów

http://en.wikipedia.org/w...ary_supplement)

a to, że producent sobie gdzieś coś napisał na prywatnym blogasku, nic nie znaczy. Każdy może sobie napisać że spirulina zawiera 150 mg, żeby daleko nie szukać - przed chwilą napisał to niejaki Sambor na tym forum.

Ja nie wtrącam się w temat "usuwania rtęci" który masz tutaj na forum, chociaż uważam, że jest po prostu głupi - zaznaczyłem tam tylko, że nie biorę tam za nic moralnej odpowiedzialności. Zrób wszystkim przysługę i nie pouczaj ludzi poza tamtym wątkiem. Po prostu nie masz do tego kompetencji.
Sambor - 2014-10-14, 15:43
:
Dzięki Subzero. Rozejrzę się zatem za urydyną
Sambor - 2014-10-14, 15:51
:
skład spiruliny wziąłem stąd:
http://www.spirulina.pl/a...-spiruliny.html
Wszystko jedno czy jest to 30 czy 150, ta mniejsza wartość to i tak 10 razy więcej niż szpinak, 5 razy więcej niż pietruszka.
Ty "ekspercie" piszesz o śladowych ilościach. Jesteś przy tym tak pewny siebie i przekonujący, że skutecznie ogłupiasz ludzi.
Wojnę zacząłeś tym postem:
tomakin napisał/a:
Nie słuchaj Sambora tak swoją drogą, bo gość nie wie co gada :D

a kiedy się odgryzłem, że nie umiesz policzyć ilości litu, pojechałeś, że mnie wyrzucisz. Kto jest agresywny?
A co mojej rzekomej naiwności, to pokaż chociaż jakiś przykład, bo Tobie wykazałem dokładnie gdzie się mylisz i jak ogłupiasz.
Sambor - 2014-10-14, 16:14
:
A skąd wiesz, że chcę dobrze? Uwielbiam się pastwić nad głupotą. Sprawia mi to więcej przyjemności niż bycie dobrym :D ha ha ha
tomakin - 2014-10-14, 16:18
:
Przykład to chociażby poziom żelaza w spirulinie, tak żeby były w miarę świeże i łatwe do sprawdzenia dane. Ale przede wszystkim cała historia z rtęcią i metalami ciężkimi...

spirulina może sobie mieć 10 razy więcej niż szpinak (swoją drogą będący bardzo słabym źródłem żelaza), co z tego. Szpinaku zjadam pół kilograma na jeden raz. Spiruliny zjada się kilka gramów.
Sambor - 2014-10-14, 16:32
:
ten przykład oddaje dokładnie to, co mówiłem - spirulina to najbogatsze naturlane źródło żelaza, a Ty się kompromitujesz udając, że deszcz pada...
Co do rtęci - dyskutowałeś już o tym, nie tylko ze mną. Wszystkie dyskusje dowodzą, że nie masz o tym pojęcia, ignorujesz badania, podręczniki. To negowanie wbrew Twoim intencjom podniesienia ego działa odwrotnie:
jinx.pl napisał/a:
tomakin - JESTES IDIOTĄ.

cytat z wątku o rtęci 2012-02-14, 13:06
http://zdrowiej.vegie.pl/...+jinx&start=120

Teraz wiem czemu nie można się tu spodziewać rady od kogoś innego niż Ty. Wystarczy się odezwać by zostać przyklepanym podeszwą wszystkowiedzącego uczonego.
Sambor - 2014-10-14, 17:08
:
Zjadasz pół kilo szpinaku na raz? Ciekawe... Dajesz radę tyle? A ile razy w miesiącu zjadasz te pół kilograma? 4-5 razy? Policzmy:
2,5 kg= 75 mg żelaza ze szpinaku
spirulina 10 gr dziennie= 300 gr/mies = 90 mg żelaza

I kto ma rację? Ja, czy Pan Pochopny? :lol:

Ale pozazdrościć, bo ja nie zjadam tyle szpinaku nawet na 5 lat. ;-)
Sambor - 2014-10-14, 18:35
:
tomakin napisał/a:
jesteś skrajnie naiwny, wierzysz we wszystko co gdzieś znajdziesz, a co gorsza - przekonujesz ludzi do rzeczy, które właśnie przeczytałeś gdzieś na jakimś blogu

A może chodzi Ci o to, co piszę o oleju lnianym, że rzekomo są przypadki wyleczenia? Tak! Wyczytałem m.in to!:
http://www.echodnia.eu/ap...T0104/969230136
Tak się złożyło, że tego mężczyznę zna mój kolega. Jak dotąd nie miał rzutów. Jak Cię znam, to nawet nie rzucisz okiem na ten artykuł z braku czasu, a jeśli rzucisz, to pobieżnie, bez refleksji i zakwalifikujesz go do strefy ciemnogrodu. Przez zadufanie. Tak robiłeś na wątku o rtęci, kiedy inni wklejali linki do badań i cytowali protokoły odtruwania z setkami przypisów.

Znam też kobietę chorą na SM w wieku 65 lat w dobrym stanie. Stosowała tylko olej lniany i nadal chodzi samodzielnie. Mieszka w Hiszpanii i bywa zapraszana tam na sympozja neurologów jako wyjątkowy okaz zdrowia. Latem za moją radą zaczęła stosować D3, lit i Adepend. Jej mobilność poprawiła się.

Twoja terapia nie wiadomo czy działa, co sam niedawno pisałeś. Jest przypadek Edyty, ale ona stosowała masę różnych supli, zmieniła całkiem dietę itd. Była po jednym rzucie i możliwe, że choroba się cofnęła samodzielnie.

Mam pod opieką chorą po 3 rzutach, zachorowała 16 lat temu. Po 4-ech miesiącach jest spora poprawa i nie wiadomo co pomaga. Najbardziej chyba dieta, lniany i Adepend, ale tego nie wiem na 100 % i mam to w gruncie rzeczy w nosie - nie dojdę do tego, bo nie mam czasu na eksperymenty. Adepend pomaga jej z całą pewnością o czym już donosiłem. Na innych forach jest o nim mnóstwo pozytywnych doniesień.

W Twojej terapii nie ma słowa o Adependzie !!! Nie pochylisz się nad nim "ekspercie" od SM? Nawet wiki donosi o badaniach:

http://en.wikipedia.org/wiki/Low-dose_naltrexone

Chorzy poszukują skutecznej i sprawdzonej terapii, a nie dowodzenia czyichś racji.
maria62 - 2014-10-14, 20:19
:
Bardzo mi przykro że moim pytaniem spowodowalam tak skrajne emocje. Mam wnuczkę i marze by iść z nią na spacer dlatego szukam pomocy.
Sama już nie wiem co mam stosować
Jeśli chodzi o ten adepend to widzę że za 28 sztuk muszę zapłacić 300zł jest to dla mnie na miesiąc bardzo duża suma jeśli dodać do tego inne suplementy:(
Sambor - 2014-10-14, 20:23
:
Stosuje się od 1/20 do 1/11 tabletki dziennie. Opakowanie 28 szt starcza na ponad rok.
Nie przejmuj się. To normalne na tym forum ;-)
Sambor - 2014-10-14, 20:53
:
Marysiu - przede wszystkim przeczytaj moje posty od początku lipca w tym wątku. Napisałem co stosowałem, dlaczego i w jakiej kolejności. W większości suple Tomakina, ale ważne są inne aspekty, jak na przykład jelita. Nie będę tego powtarzał, bo to już jest napisane. Jeśli się zdecydujesz na Adepend, to wyjaśnię dokładnie co i jak, bo tam są pewne nieścisłości odnośnie ilości kropli. Jedna buteleczka 10 ml wykrapla 160 kropli, inna 315.
Adepend nie wyklucza żadnych supli.
subzero - 2014-10-14, 21:16
:
Sambor: niestety jinx odmawia dyskusji z tomakinem:
http://www.dzieci.org.pl/...ba-do-lucky-pl/
Sambor - 2014-10-14, 22:59
:
Nie dziwię się. Choć ja mam inne podejście. Uwielbiam uczyć rozumu i drzeć łacha :D
subzero - 2014-10-14, 23:38
:
Nio ale ty niestety nie umiesz odeprzeć GŁÓWNEGO ZARZUTU tomakina, a jinx by umiał.
Sambor - 2014-10-15, 00:03
:
Nie wiem czy umiem, czy nie umiem. Nie czytałem tych badań, bo mniej interesuje mnie teoria i niepotrzebne mi dowody, bo widzę jakie są efekty odtruwania. Wątek z jinxem/luckym czytałem po tym jak mi go wkleiłeś. Wolę drzeć łacha, albo pomagać - chyba mnie nie sprowokujesz ;-)
subzero - 2014-10-15, 00:12
:
Sambor napisał/a:
Nie czytałem tych badań, bo mniej interesuje mnie teoria i niepotrzebne mi dowody, bo widzę jakie są efekty odtruwania

Ja wolę się opierać na danych naukowych, a nie rzekomych przypadkach wyleczeń. Słyszałem nawet, że kogoś wyleczyła homeopatia, bioenergoterapia itp. chociaż to niewątpliwie nie jest prawdą. Dyskusja jinxa z tomakinem była dyskusją naukową, szkoda, że została zakończona. Przez to nie wiem kto ma rację. Tomakin wypadał ogólnie słabo, ale postawił zdaje się celny zarzut jinxowi, podał link do nowozelandzkiego badania, które jest - jak przekonuje tomakin - bardzo dobre pod względem metodologicznym.
Sambor - 2014-10-15, 01:06
:
To nie jest wątek na dyskusję o rtęci, a wyleczenia dla mnie nie były "rzekome". Są 2 możliwości
1. masz kogoś z przewlekłymi problemami i podejrzewasz rtęć
2. masz problem czysto intelektualny
W pierwszym przypadku weź się do działania, wybierz protokół, odtruwaj i czekaj na efekty. W drugim Ci nie pomogę
maria62 - 2014-10-15, 17:30
:
Oczywiście że chciałabym spróbować ale też nie chce przesadzic z tymi wszystkimi lekami bo niby to są witaminy ale istnieje też coś takiego jak hiperwitaminoza,
Zakupie ten lek bo nic innego tak naprawdę zrobić nie mogę a czytałam kilka opinii i ku mojemu zdziwieniu są bardzo dobre tylko dziwi mnie fakt ze od 2009 roku mój lekarz specjalista od sm nie zaproponował mi absolutnie żadnych leków żadnych witamin zupełnie nic a internecie pisze że lek stosowany przy sm
Sambor - 2014-10-15, 21:20
:
Większości tych supli nie da się przedawkować, np vit B12 ani K2. Nadmiar wydala się z moczem, a pierwsza z nich nie jest w ogóle toksyczna. Moja Kasia zażywa jedną tabletkę K2 w ilości 6250 % dziennego zapotrzebowania, a B12 - 83 000%. Tak, to nie pomyłka - dzienna dawka ekwiwalent 830 dni. Takie są tabletki oficjalnie dopuszczone.

D3 można, ale po wielu miesiącach suplementacji wysokimi dawkami rzędu 10 000 - 20 000 j.m. - dochodzi wtedy do zaburzenia gospodarki magnezowo-wapniowej. W ogóle brak D3 jest jednym ze współpowodów SM.

Ostrożniej z litem, ale - to już wiesz. Dzielisz tę tabletkę na 4-5 dni i możesz zupełnie niczego się nie obawiać. Pół litra wody Zuber ma tyle litu , ile wyniesie dzienna dawka - 9 mg. Adepend stosuje od 23 sierpnia, ale przed Adependem jej stan się już poprawiał, o czym pisałem tu.

Czemu nie słyszałaś od lekarza? Musisz zrozumieć jak działa służba zdrowia. Lekarz ma obowiązek stosowania ustalonych z góry procedur medycznych w każdym schorzeniu. Dlatego takie fora, znachorzy są skuteczniejsi w chorobach przewlekłych. Przeczytaj to:

http://www.stwardnienie.n...m.pl/index.html

Gdyby się okazało (a są takie doniesienia dot. Adependu) że jeden lek, na dodatek tani (koszt mniej niż 1 zł/ dzień) stawia na nogi układ immunologiczny, ten się sam leczy z raka, SM i setek innych chorób, to koncerny farm. zbankrutowały by razem z 9/10 aptek.
tomakin - 2014-10-16, 03:12
:
Za jakiś czas przesunę wszystkie posty nie na temat do jakiegoś innego wątku - piszę, żeby Maria, która nie orientuje się chyba w tym, jak działają fora dyskusyjne, nie zdziwiła się że znikną.

Adepend ludzie polecają i chwalą (faktycznie trzeba brać bardzo małe dawki i to starczy na rok albo dłużej), ale nie będę się o nim wypowiadał, bo... takie wypowiedzi są na granicy łamania prawa w tym kraju :D Osoby nie będące lekarzami nie powinny ustalać dawek leków dostępnych tylko na receptę. Z podobnych powodów nie polecam ludziom marihuany.

Robi się przysłowiowy burdel, ktoś przychodzi po radę, a dostaje kłótnię dwóch osób które nawzajem się przekonują, która terapia jest skuteczniejsza albo - o zgrozo - ile jest żelaza w szpinaku. Takie rozmowy można prowadzić POZA WĄTKAMI W KTÓRYCH LUDZIE ZADAJĄ PYTANIA.

Mario, zrób badania o których wspomniałem, dopiero na podstawie wyników będzie można dostosować terapię.
Sambor - 2014-10-16, 10:22
:
A propos marihuany. Ta kobieta 65-cio letnia, o której wspominałem była na wakacjach w Polsce. Dostała potężnej rwy kulszowej. Może ma to związek z SM, może nie, w każdym razie nie mogła się podnieść z bólu z łóżka. Wezwała pogotowie, dostała zastrzyk B12. W kolejnych dniach nie przechodziło - przeciwnie było coraz gorzej. Nie pomogły wizyty w szpitalu, rehabilitant. Bała się czy da radę wejść do samolotu. Na kilka dni przed planowanym odlotem rehabilitant poradził jej trawkę. Nieświadomie wypaliła całą. Siostra ją potem niemal cuciła, ale rano wstała z łóżka i zapomniała o bólu i dwa dni później poleciała do Madrytu.
Ostatnio meldowała z Hiszpanii, że była na targu i narobiła tyle kilometrów, że nie pamięta kiedy się tak nachodziła. Dziękowała za Adepend.
Sambor - 2014-10-16, 11:02
:
Cytat:
Robi się przysłowiowy burdel, ktoś przychodzi po radę, a dostaje kłótnię dwóch osób które nawzajem się przekonują, która terapia jest skuteczniejsza albo - o zgrozo - ile jest żelaza w szpinaku.

Prawda - robi się bałagan, tyle że poszło o ilość żelaza nie w szpinaku, a w spirulinie (śladową?) ;-)
i takie sprostowanie było konieczne

Nota bene nie potrzeba patrzeć w tabelkę, wystarczy rzut oka na ilość zielonego koloru jakie mają w sobie chlorella i spirulina. Zieleń to związek żelaza - chlorofil. Jaką ilość innego zielska trzeba, aby zjeść tyle samo zielonego żelaza? Spirulina ma jeszcze tę przewagę nad tabletką, że przedawkowanie jest ponoć niemożliwe. A to dlatego, że jak myślę - trudno przedawkować minerały przyjmowane z naturalnych źródeł, bo nie występują w nich samodzielnie, a razem z innymi, również antagonistami i organizm bierze to, co mu brakuje.
tomakin napisał/a:
dostaje kłótnię dwóch osób które nawzajem się przekonują, która terapia jest skuteczniejsza

ani Ty, ani ja nie spieramy się która terapia jest skuteczniejsza, bo to ta sama terapia, Twoja terapia, różniąca się "wersją",
dzięki temu sporowi Twoje forum będzie jeszcze lepsze - więcej osób będzie się wypowiadać o efektach kuracji jeśli przestaniesz strofować i dezawuować wypowiedzi :-)
Sambor - 2014-10-16, 13:53
:
A czy minerały w postaci związków nieorganicznych nie wchłaniają się coraz gorzej z wiekiem? Mit, czy prawda?
Wiadomo, że w postaci organicznej przeważnie wchłaniają się znacznie lepiej bez względu na wiek - jeszcze jeden argument przeciw tabletce.
maria62 - 2014-10-17, 21:03
:
Fakt nie wiem jeszcze jak działają fora dyskusyjne, za co przepraszam dopiero uczę się korzystać z tych wszystkich udogodnień, co do opinii i wypowiedzi to jest mały chaos w mojej głowie ale fakt zrobię pierw badania nawet dla własnej wiedzy nie zaszkodzi,
Mimo wszystko jestem wdzięczna że są tego typu dyskusję bo zawsze można dowiedzieć się więcej.
Jak tylko będę miała wyniki to się nimi podziele:)
tomakin - 2014-10-18, 00:24
:
Ogólnie minerały z wiekiem wchłaniają się gorzej, bez względu na to, w jakiej są formie. Dlatego między innymi suplementacja w pewnym wieku jest dość istotna.
maria62 - 2014-11-02, 22:20
:
Sambor napisał/a:
Marysiu - przede wszystkim przeczytaj moje posty od początku lipca w tym wątku. Napisałem co stosowałem, dlaczego i w jakiej kolejności. W większości suple Tomakina, ale ważne są inne aspekty, jak na przykład jelita. Nie będę tego powtarzał, bo to już jest napisane. Jeśli się zdecydujesz na Adepend, to wyjaśnię dokładnie co i jak, bo tam są pewne nieścisłości odnośnie ilości kropli. Jedna buteleczka 10 ml wykrapla 160 kropli, inna 315.
Adepend nie wyklucza żadnych supli.


Witam, przeczytałam i chciałabym się zdecydować na ten adepend, więc proszę o jakieś inf. Na temat jego stosowania, czy żeby go dostać w kroplach musi być to uwzględnione na recepcie bo z tego co widziałam wszędzie pisze o tabletkach?
Sambor - 2014-11-03, 09:40
:
Jest tylko w tabletkach po 50 mg. Należy ją rozkruszyć i rozpuścić w wodzie. Jeśli rozpuścisz w 50 ml, to masz prosty przelicznik 1ml=1mg. Dawkujesz wtedy strzykawką.
Ja rozrobiam dla wygody w buteleczce po vit D3. Dodaję szczyptę soli aby zakonserwować - prawdopodobnie samo się nie psuje, ale z solą już na pewno.
Wcześniej musisz policzyć ile kropli jest w całej buteleczce - okazało się, że buteleczka po Devikapie wykropilła mi 160 kropli, a po Vigantolu - 310 kropli. Kiedy wiesz ile jest kropli, to łatwo policzyć ile jest w jednej kropli. np
50 mg / 160 kropli = 0.31 mg/kr
Sambor - 2014-11-05, 14:05
:
Dalej o Kasi.
Wszystko jest w porządku. Jest w dobrej kondycji. W niedzielę mierzyłem na endomondo dystans jaki przeszła bez odpoczynku - wyszło 800 m i mogła jeszcze iść pewnie ze 200-300 m.
Z pęcherzem jest różnie. Czasem musi co kilkanaście minut, czasem wytrzymuje 2-3 godziny.
Z równowagą bez zmian. Nie ćwiczy ostatnio przysiadów, ale w domu jest aktywna - sprząta, gotuje itp.

3 tygodnie temu zauważyła białe kreski na paznokciach. Włączyłem do supli cynk - 20 mg dziennie. Zastanowiłem się nad tym dłużej i pomyślałem - od 5 miesięcy suplementuje dziennie 5000 j.m. D3 i magnez. Wapnia nie suplementowała i w diecie go też nie ma za bardzo - w twarożkach budwigowych jest tyle wapnia ile kefiru, czyli nie za wiele. Serów żółtych nie jada. Nie pije soku z buraka. Vit D3 mogła "skonsumować" wapń do kości. Kupiłem wapń musujący tydzień temu. Poczekajmy na efekty.
Sambor - 2014-11-06, 11:11
:
Wczoraj wieczorem przypomniałem o przysiadach. Odpowiedziała
- dziś się narobiłam przysiadów krzątając się po domu i w pracy
- to nie to samo, ten ostatni, wymuszony przysiad w serii jest wart tyle, co 20 pojedynczych- przypomniałem.
Wsiadła na rowerek stacjonarny i po 2 minutach wykręciła tętno 138! Takiego wyniku jeszcze nie miała. A nie jeździła ostatnio wcale! Zsiadła zasapana :-)
Po kwadransie zrobiła 23 przysiady! Kolejny rekord! Zwykle robiła 15, tylko ze 2 razy udało się jej zrobić 20.

Rano stwierdziła, że ma zakwasy. Dla mnie niepojęte jak można mieć zakwasy po 20 przysiadach i kilometrze na rowerku...
Najwyraźniej chorym na SM z braku ruchu nikną mięśnie. Sam zastój, nawet bez rzutu, prowadzi do coraz większego osłabienia. Męczliwość i odpoczywanie...
tomakin - 2014-11-08, 09:36
:
ciekawostka, kwasy tłuszczowe w płynie mózgowo - rdzeniowym chorych na SM i zdrowych

http://onlinelibrary.wile...012.07934.x/pdf

największa różnica wychodzi w kwasie oleopalmitynowym, więc być może jego uzupełnianie jest wskazane. Ciężko o pewność, gdyż jego poziom może rosnąć albo spadać nie na skutek zawartości w diecie, ale z powodu różnych procesów w organizmie, niemniej gdyby ktoś był zainteresowany - 40 gramów owoców rokitnika zawiera dawkę która w badaniach nad innymi schorzeniami była bardzo skuteczna. Olej z rokitnika NIE działa, o ile nie jest wyciskany z całych owoców.
Kamil_ - 2014-11-08, 19:06
:
A sok z rokitnika? Ja piłem - smakuje przepaskudnie


Pisałeś Tomakinie aby brać albo kapsułki z omega3 albo olej lniany - i tylko jedno, obu nie. Pytanie, dlaczego? Nie ma sensu obu, czy to się jakoś wzajemnie wyklucza, czy jest jeszcze jakiś inny powód?
tomakin - 2014-11-09, 04:32
:
Można brać obie, ale po co. To nie jest tak, że im więcej tym lepiej, po przekroczeniu pewnego progu nadmiar zaczyna szkodzić. I nie, nikt nie jest w stanie wyliczyć, jaki to próg.

Sok z rokitnika ma skład zależny od procesu produkcji, jeśli to są po prostu całe zmielone owoce, to git.

Kupiłem wczoraj (na spółkę z koleżanką :D ) olej z owoców rokitnika, muszę powiedzieć, że jedna ze smaczniejszych rzeczy jakie ostatnio suplementowałem.
Kamil_ - 2014-11-10, 14:24
:
Przez internet kupowałeś? Jeśli tak, to daj link.

Przy okazji: jak się ma znajoma o której wspominasz na "stronie głównej" o SM? Możliwe, że pisałeś tam o 2 osobach, nie pamiętam już.
tomakin - 2014-11-10, 15:44
:
nie, w sklepie ze zdrową żywnością, nie wiem czy to najlepszy wybór i czy to w ogóle nie podróbka, jakbyś chciał taki sam kupić to to będzie

http://dbajozdrowie.bazar...any-wrzody.html

Ta koleżanka to "krowa" - moderatorka z tego forum, która nie udziela się tu od dłuższego czasu. Mam z nią kontakt ale o chorobach nie gadamy - nie narzeka, nie bierze części suplementów (bo ze zwierząt, a to ortodoksyjna wege), tyle wiem - możliwe, że żadnych supli już nie bierze. W każdym razie nie ma żadnego wyraźnego pogorszenia, o tym nawet wspólni znajomi by mi powiedzieli.
Sambor - 2014-11-14, 11:09
:
Rokitnik? ha ha ha
Albo przypadek, albo intuicja nakierowała mnie 4 miesiące temu na owoce Rokitnika. Nie wspominałem o tym, bo to zaleciłem zamiast kawy i herbaty, a nie jako suplement na SM.
2 łyżeczki suszonych owoców zalewam wodą i piję przez 3 dni wciąż dolewając wodę. Na koniec zjadam rozgryzając pestki.
Orzeźwia umysł. Ma ileś razy więcej wit C od czarnej porzeczki, odpornej na wysoką temperaturę.
Kamil_ - 2015-07-13, 12:47
:
Ciekawy jestem co tam słychać u osób korzystających z pomysłów Tomakina.

Ja rok temu suplementowałem się trochę wg "przepisu" Tomakina. Pokazałem też określone fragmenty ze strony i pierwszego postu mojemu lekarzowi prowadzącemu - część kobieta wyśmiała, dodając komentarz, że to kompletne bzdury (niestety nie jestem w stanie powiedzieć, które to konkretnei fragmenty)

U mnie generalnie tak sobie: październikowy rezonans wyszedł kiepsko (a miałem nastawienie, że będzie dokładnie odwrotnie) i zmnieniono mi lek.


Tomakinie masz może jakieś rozwiązania na to by pomóc nerwom wzrokowym? Odświeżyłeś stronę o nerwicy, moze i przy SM też gdzieniegdzie byś zmienił zdanie?
tomakin - 2015-07-14, 00:20
:
Jak jest napisane na stronce, jeśli ktoś chce wykazać, że coś działa, powinien przedstawić na to dowody w postaci badań. Akurat dosłownie kilkanaście godzin temu zrobiłem mały update stronki - zmieniłem grafikę, wprowadziłem kilka drobnych poprawek i dodałem linki do 2 najważniejszych badań, jedno na olej z wiesiołka, jedno na cały zestaw metylacyjny (czyli z 6 supli). Pewnie tych, które ta konowałka wyśmiała, bo słowa o nich nie było w podręczniku z 1960 na którym zapewne skończyła się jej edukacja. Podobnie tez pisałem, że jeśli ktoś chce powiedzieć że coś NIE działa, powinien przedstawić na to dowody w postaci badań, gdzie to przetestowano. Niestety, lekarzy w Polsce mamy jakich mamy. Nie dokształcają się, mają pozycję nadętego mędrca i tyle z ich pomocy dla chorych.

"Trochę" stosowałeś to masz "trochę" efektu, czyli żadnego.

Na nerwy wzrokowe wszystko działa dokładnie tak samo, jak na wszelkie inne nerwy.
sowik - 2015-08-18, 11:39
:
Witam, to może ja podzielę się swoimi doświadczenia dotyczącymi zalecanej suplementacji. U mnie zdiagnozowano SM w 2013r., po rzucie, który objawił się podwójnym widzeniem oraz drętwieniem lewej strony ciała. Po podaniu sterydów wszystkie objawy ustąpiły całkowicie, od 09.2013r. jestem na interferonie ( najniższa dawka - zastrzyk raz tygodniu). Od 02.2014r. zmieniłam dietę na bezglutenową, ograniczyłam bardzo spożycie mięsa oraz zaczęłam stosować suplementację ( bardzo skrupulatnie i regularnie ). Moje ogólne samopoczucie jest bardzo dobre, nie choruję na żadne infekcje wirusowe, bakteryjne, nie odczuwam jakiegoś większego zmęczenia niż osoba zdrowa, ogólnie mimo przyjmowania interferonu ( który jak wiemy blokuje układ odpornościowy) bardzo poprawiła się moja odporność na infekcje ( sądzę, że to zasługa witaminy D oraz omega 3, ponieważ podaję je również mojemu dziecku i również nie choruje nawet podczas epidemii nic nie łapiemy :-) ). Natomiast w czerwcu tego roku odstawiłam interferon ( za zgodą lekarza oczywiście - planowałam zajść w ciążę) i dokładnie 6 tygodni po odstawieniu leku ( dokładnie po takim czasie kończy się jego działanie) dostałam zapalenia nerwu wzrokowego (rzut choroby), w związku z tym musiałam mieć znowu podawane sterydy :cry: . W związku z powyższym na moim przykładzie mogę powiedzieć, że suplementacja bardzo pomogła mi podnieść odporność organizmu i chronić się przed różnymi infekcjami oraz powoduje, że czuję się dobrze, mam energię i nie czuję zmęczenia, natomiast jak na razie nie ochroniła mnie przed rzutem, ponieważ od tego, aby mój układ odpornościowy nie atakował osłonek mielinowych przekonałam się, że chronił mnie interferon.
tomakin - 2015-08-19, 21:29
:
Napisz dokładnie, jakie suplementy brałaś. I od razu powiedz, czy badałaś cholesterol, TSH i ferrytynę, a jeśli tak - to czy korygowałaś suplementacją wyniki.

Weź też pod uwagę, że jeśli przez długi czas stosuje się jakiś lek, organizm przyzwyczaja się do niego i odstawienie wiąże się ze dużym szokiem. Możliwe, że ten szok spowodował rzut. Możliwe tez, że interferon blokuje działanie niektórych supli.

Problem z tego typu terapiami i omawianiem ich na forum jest taki, że nie wiemy, jak by się choroba potoczyła, gdybyś suplementów nie brała. Staram się opierać na badaniach, gdzie statystycznie dana rzecz pomagała i choroba zwalniała albo wręcz cofała się, ale to tylko statystyka - jeśli coś pomoże 5 osobom a zaszkodzi 3, to statystycznie będzie to dobre rozwiązanie, w praktyce - części osób po prostu zaszkodzi.

Teoretycznie jest możliwe, że bez supli byłabyś teraz całkowicie zdrowa, teoretycznie jest możliwe, że bez supli poruszałabyś się na wózku inwalidzkim. Nie wiemy, bo nie mamy porównania - drugiej "ciebie" która w tym czasie nic nie brała.
sowik - 2015-08-19, 22:38
:
cały mój wątek jest tutaj ( tu opisywałam co brałam i jakie badania robiłam):

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4906

dokładnie tak jest, że nie mogę wiedzieć jak by było gdybym nie przyjmowała suplementów ...
tomakin - 2015-08-20, 01:53
:
Hmm, zaleciłem Ci wtedy, w lutym 2014 podniesienie ferrytyny, bo miałaś nieco za niską - 37,5. Za 14 miesięcy, w kwietniu 2015 miałaś 26,5, czyli nie tylko nie podniósł się jej poziom, ale wręcz opadł.

Terapia przeciw SM składa się z 2 elementów.

Jeden z nich to "raphah regimen", gdzie dąży się do regeneracji mieliny poprzez uzupełnienie wszystkich niezbędnych do tego elementów. Jednym z nich jest żelazo. Tutaj po prostu nie zostało to wykonane. Sprawność każdej terapii, ba, każdego przedsięwzięcia w życiu jest jedynie tak duża, jak sprawność najsłabszego elementu. Można mieć najdroższy samochód, najlepszego kierowcę, cudowne opony, najnowocześniejszy olej silnikowy - a nie pojedzie się bez benzyny. Pominięcie tylko jednego elementu sprawia, że wszystkie pozostałe po prostu nic nie dadzą.

Innymi słowy, nie udało Ci się tego zrobić. Nie oskarżam Cię o nic oczywiście, zresztą to też częściowo moja wina że tego nie dopilnowałem, fakt jednak pozostaje faktem, że po prostu nie zostało to prawidłowo przeprowadzone. Elementem koniecznym jest podniesienie poziomu ferrytyny.

Druga rzecz to terapia olejem z wiesiołka. W idealnych warunkach powinno się tam stosować około 20 ml dziennie (podobna dawka została użyta w badaniu). Jako że jest to dość kosztowne, można stosować mniejszą ilość, jeśli pozostałe elementy terapii są dobrze prowadzone, to wydawanie aż takich pieniędzy nie ma sensu, gdyż na zasadzie synergii reszta powinna pomóc. Mniejszą nie znaczy bardzo małą.

Piszesz, że stosowałaś 2 łyżki - byłabyś w stanie ocenić, ile przez ten czas wypiłaś tego oleju, sprawdzając np historię transakcji allegro? Łyżka łyżce nierówna, a znając ilość wypitych ml i ilość dni, można z prostego działania matematycznego wyliczyć dzienne spożycie.

W badaniu na którym opiera się terapia stosowano 2 dawki - 5 ml i 14 ml.

http://sm.vegie.pl/opis.html

tu masz wykres skuteczności - jak widać 5 ml praktycznie nie różniło się od placebo (czyli po prostu nie zadziałało, choroba się rozwijała tyle że wolniej), 14 ml przyniosło bardzo dobre rezultaty. Tyle, że kosztowało prawie 3 razy tyle.

Pytanie brzmi - czy faktycznie stosowałaś terapię tak, jak jest to zalecane i wyraźnie napisane na stronce, czyli 20 ml dziennie? W rozpisce suplementów podałem ilość w łyżkach, ale to chyba był poważny błąd, bo każdy ma inne rozmiary łyżek w domu, ale w podrozdziale dotyczącym kwasu gamma linolenowego jak byk stoi 20 ml. Niby logiczne jest, że ludzie powinni sami zmierzyć objętość tych swoich łyżek (starczy zwykła strzykawka za 50 groszy) i dostosować ilość oleju do wyniku, ale mogłem przewidzieć, że większości po prostu nie będzie się chciało tego zrobić...

Trzeci element terapii to usunięcie metali ciężkich, ale jest to już skomplikowane i wymaga zazwyczaj kontaktu z lekarzem - co prawda ołów czy kadm można usunąć zwykłym EDTA, ale już rtęci nie wywalisz bez leków na receptę. Rozsądnie jest zostawić taką terapię jako "ostatnią deskę ratunku", gdy podstawowe suplementy nie zadziałają. Są opisane przypadki cofnięcia się choroby po wypłukaniu na przykład ołowiu - i to byłoby super gdybyśmy wiedzieli, że masz zatrucie jakimś metalem, jako że takie wypłukanie to koszty rzędu dosłownie 20--30 zł. Tyle, że nie powinno się tego robić "w ciemno", terapia przy okazji wypłukuje całe żelazo z organizmu a już teraz masz go bardzo mało.
sowik - 2015-08-20, 09:58
:
suplementowałam żelazo w 2014r. i po badaniach w kwietniu 2015r. również 30mg przez 2 miesiące więc poziom żelaza nie miał tu znaczenia, rano piję olej z wiesiołka 20ml, a wieczorem 15-20ml oleju lnianego, od prawie roku jem regularnie chlorellę oraz ostropest to wszystko są preparaty, które mają za zadanie usuwać metale ciężkie więc też nie tutaj leży przyczyna.

Dziękuję za wnikliwą analizę mojego przypadku, na tym mi bardzo zależało, ponieważ też chciałabym się wyleczyć, zwrócę szczególną uwagę znowu na żelazo (zrobię badanie) oraz skrupulatnie będę odmierzać ilość oleju wiesiołkowego. Chciałam jeszcze dodać, że oprócz oleju z wiesiołka i lnianego przyjmuję kapsułki omega3 ( ok 2000 EPA dziennie).
tomakin - 2015-08-20, 21:38
:
Nie nie, poziom żelaza miał podstawowe znaczenie - jeśli nie masz ferrytyny powyżej 50, a najlepiej powyżej 70, po prostu nie robisz tego tak, jak powinno to wyglądać. Według ludzi którzy opracowali protokół na którym się wzorowałem, przyczyną są zaburzenia metylacji połączone z niedoborem żelaza. Podniesienie jego poziomu to podstawa terapii mającej umożliwić prawidłowy przebieg tych reakcji w mózgu. Najwidoczniej 2 miesiące nie wystarczyły, bo poziom nie tylko nie podskoczył, ale wręcz spadł.

Ani chlorella, ani ostropest - wbrew internetowym mitom - nie usuwają metali ciężkich. Czasem lekko pomogą, np ostropest delikatnie poprawi sprawność wątroby przez co kilka procent więcej zostanie wydalonych, ale to tyle.

Na pewno tego wiesiołkowego było 20 ml? Dwie butelki po 300 ml miesięcznie?

Trochę za dużo jak dla mnie tych omega 3, zwłaszcza oleju lnianego - on może zablokować przemiany omega 6, doprowadzając do niedoboru tego, co uzupełniasz olejem wiesiołkowym.
sowik - 2015-08-21, 10:18
:
dokładnie tyle oleju wiesiołkowego wychodzi, zamawiam takie buteleczki po 300ml i 2 miesięcznie wypijam, to ile wg Ciebie powinnam przyjmować oprócz oleju z wiesiołka, oleju lnianego i omega-3 ? Taką ilość przyjmowałam zgodnie z Twoimi zaleceniami, pisałeś, że musi być 2000 EPA dziennie....
tomakin - 2015-08-22, 22:35
:
EPA już w sumie wystarczy, bo to chodziło o uzupełnienie niedoboru - po roku suplementacji masz już odpowiednio wysycony organizm, nie ma mowy żeby było inaczej.

Lniany... cholera wie, to zależy od tego, ile masz omeg w diecie, są ludzie którzy dziennie jedzą odpowiednik 4 łyżek, są tacy co jedzą odpowiednik pół łyżki. Ogólnie - nadmiar omega 3 może zaszkodzić poprzez zablokowanie produkcji kwasu gamma linolenowego. Nie wpłynie jednak na przyswajanie tego z oleju z wiesiołka, więc nawet jeśli w jakiś sposób to wpłynęło negatywnie, ten wpływ będzie bardzo nieznaczny.

Pytanie, co robimy dalej - czy próbujemy agresywniej uzupełnić to żelazo (MUSISZ podnieść ferrytynę do co najmniej 70 żeby tamta terapia zadziałała), czy próbujemy w kierunku metali ciężkich, które - czasami - są główną przyczyną zmian demielinizacyjnych? Były opisane przypadki, gdzie po usunięciu tych metali stwardnienie po prostu znikało.

Z chorobami demielinizacyjnymi jest tak, że one mogą mieć kilka różnych czynników sprawczych. Bardzo niskie żelazo może znacznie przyspieszać chorobę, podobnie jak bardzo niski poziom kwasu gamma linolenowego, albo bardzo wysoki poziom metali ciężkich. Niestety, nie wiemy, co konkretnie w przypadku danego "pacjenta" ma miejsce, nie wiemy nawet, czy w ogóle cokolwiek z tych rzeczy się dzieje - w badaniu statystycznie olej z wiesiołka cofał chorobę, ale założę się, że nie u wszystkich pacjentów, tylko u "średniej".

Aha, co też jest ważne - zawsze jest ryzyko, że na allegro czy w sklepie internetowym kupisz podróbkę oleju, dlatego warto brać od różnych producentów.
sowik - 2015-08-24, 20:17
:
to ja skupiłabym się na podniesieniu żelaza, czy suplementacja preparatem 23 mg jonów żelaza dziennie wystarczy czy lepiej brać podwójną dawkę ?

Chciałam zapytać jeszcze o formę przyjmowania oleju z wiesiołka czy lnianego, czy rzeczywiście lepiej się wchłania w postaci past ( twaróg chudy + olej) czy mogę pić sam olej z wiesiołka bez miksowania ?

Rozumiem, że lepiej już nie suplementować omega 3 ? A czy wiadomo na ile czasu takie zapasy kwasów omega 3 w organizmie powinny wystarczyć, chodzi mi o to, kiedy powrócić do suplementacji omega 3 ?
tomakin - 2015-08-25, 02:41
:
Żelazo musisz indywidualnie pod siebie dostosować - łączyć suplement z witaminą C (np z sokiem pomidorowym), sprawdzić czy nie masz jakiegoś czynnika blokującego przyswajanie (może helicobacter?), zobaczyć na który rodzaj suplementu najlepiej reagujesz - są ludzie, którzy bardzo źle się czują po niektórych związkach żelaza. Co jakiś czas kontroluj poziom ferrytyny i patrz, czy rośnie. Nadmiar żelaza z suplementów może być dość groźny przy SM i wręcz sprowokować rzut, dlatego unikałbym naprawdę wysokich dawek, czasem lekarze zalecają po np 6 takich tabletek jak bierzesz. Ale dwie powinny być OK, może nawet okaże się że to za mało.

Nikt nigdy nie badał, czy lepiej się wchłania w postaci past - teoretycznie tak powinno być, w praktyce mamy tylko opinie naukowców, którzy się tym zajmowali, ale nie prowadzili solidnych badań.

Omega 3 - po prostu zmniejsz dawkę. Przypuszczam, że masz już organizm wysycony i jest "równowaga", teraz tylko trzeba dbać o to, by nie została zaburzona, starczą naprawdę niewielkie dawki.

Nie jestem nawet pewien, czy olej z wiesiołka ma jeszcze sens - on pomagał w badaniu (i to bardzo) ludziom, którzy mieli jego niedobór. Jeśli ktoś ma SM wywołane np metalami ciężkimi, to pewnie taki olej niewiele mu da, a kieszeń solidnie obciąży. Tu odpowiedź dałoby jedynie badanie wysycenia błon komórkowych kwasami tłuszczowymi, a to naprawdę DUŻO kosztuje, kwoty rzędu 1000 zł i na dodatek technologia nie jest jeszcze dopracowana i mogą pojawiać się błędne wyniki.
sowik - 2015-08-25, 09:30
:
po tym wpisie to już sama nie wiem co powinnam brać, a co nie...
tomakin - 2015-08-26, 02:38
:
To co brałaś, tylko zwiększ dawki żelaza - i kontroluj poziom ferrytyny. Powinien powoli rosnąć. Jeśli nie będzie rósł, wtedy już jakiś lekarz powinien zastanowić się dlaczego.

Odstaw olej lniany, zmniejsz omega 3 z tabletek do powiedzmy 1/4 dawki,

I naprawdę nie wiem, co z olejem z wiesiołka. To bardzo duże obciążenie finansowe, w badaniach pomagał bardzo dużej grupie pacjentów, ale jeśli nie jesteś w tej grupie - po prostu tracisz pieniądze.

Na przykładzie to wyjaśnię - jeśli ktoś ma niedobór cynku, spada mu odporność i często choruje. Jeśli ktoś ma niedobór witaminy D3, również bardzo często choruje. Teraz gdy zgłasza się na forum osoba z niską odpornością, można jej poradzić cynk albo D3. Albo obie te rzeczy naraz. Tyle, że jeśli ta osoba ma niedobór tylko witaminy D3, to cynk będzie dla niej kompletnie niepotrzebny. Nawet jeśli wszystkie pieniądze wyda na suplementy cynku, NIC się jej nie poprawi.

Podobnie jest ze stwardnienie rozsianym, chorzy mają szereg niedoborów, ale nie wszyscy mają wszystkie. Jeśli ktoś nie ma niedoboru kwasu gamma linolenowego, olej z wiesiołka nic a nic mu nie da.

I problem jest w tym, że nie ma testu który pozwala to stwierdzić. Nie wiemy, czy powinnaś go przyjmować, czy nie. Rzut po roku suplementacji każe podejrzewać, że nie jesteś w grupie która ma jego niedobory, ale to tylko podejrzenie.
sowik - 2015-08-26, 09:30
:
Rozumiem, będę suplementować żelazo i kontrolować ferrytynę. Omega 3 zamiast 6 kapsułek ( 2000 EPA) będę przyjmować 2 kapsułki ( 660 EPA).

Czy badanie z krwi poziomu różnych witamin i pierwiastków jest miarodajne? Zastanawiam się nad cynkiem, może mam jego niedobór, suplementowałam go również, w różnych odstępach czasu, odstawiałam bo straszyłeś, że osoby z SM mają go za dużo...ale ja zawsze od dziecka miałam słabe, łamliwe włosy i problem z cerą, może ja mam jednak niedobór cynku ?


Rzut wywołało na pewno odstawienie interferonu ( wystąpił książkowo po 6 tygodniach), miałam jednak nadzieję, że po takim okresie suplementacji organizm sobie już poradzi bez interferonu....
tomakin - 2015-08-27, 04:06
:
Nie wiadomo, czy odstawienie interferonu nie wywołało jakiejś reakcji w organizmie - skoro przez tyle czasu był on do niego przyzwyczajone, nagłe odstawienie mogło sprawić, że organizm wpadł w nadaktywność i stąd rzut. Trochę za dużo tu niewiadomych, żeby coś na pewno powiedzieć.

Badania z krwi to trudna sprawa. Teoretycznie cynk można zbadać, ale powinno to być oznaczenie wewnątrzkomórkowe - nie wiem, czy gdzieś w Polsce robią takie badanie. Możesz zrobić "normalne" badanie poziom miedzi i cynku, to da JAKIEŚ pojęcie o ilości w organizmie, ale ten podstawowy test daje czasem dość poważne błędy.

No i oczywiście możesz mieć niedobór cynku, chorzy zazwyczaj mają jego nadmiar, ale jak ze wszystkim, tak i tutaj jest to jedynie statystyka, na pewno jest grupa chorych z niedoborami.
maga7058 - 2015-10-24, 23:55
:
http://lubimyczytac.pl/ks...i-innych-chorob

Macie książkę? Stosujecie?
tomakin - 2015-10-28, 05:46
:
No chyba zwariowałaś, wszystkie badania jakie tylko opublikowano jednoznacznie wykazały, że mięso to czynnik ryzyka stwardnienia rozsianego. To coś jakby ktoś chciał sobie leczyć raka płuc paleniem papierosów. Owszem, eliminacja pokarmów powodujących reakcje alergiczne może pomóc, ale w tym wypadku to leczenie sraczki katarem. Po prostu baba dorobiła sobie filozofię do jedzenia tego, co jej smakuje.
Kamil_ - 2016-06-03, 15:28
:
Odkopię temat:
tomakin napisał/a:
Na nerwy wzrokowe wszystko działa dokładnie tak samo, jak na wszelkie inne nerwy.

Czyli co konkretnie może pomóc?
tomakin - 2016-06-04, 04:14
:
Dokładnie to samo, co przy każdym innym nerwie uszkodzonym przez SM - terapia opisana na stronce.
Kamil_ - 2016-06-28, 18:50
:
Piracetam dla osoby chorej na SM (biorę Betaferon) to dobry pomysł czy nie bardzo?
tomakin - 2016-06-28, 23:07
:
Nie wiem, jak z betaferonem - przy samym MS może się okazać rewelacyjnym pomysłem, zwłaszcza gdy połączy się go z omega 3, monofosforanem urydyny i choliną. Ale nie wiem, czy nie miałby interakcji z tym lekiem. Nie widziałem nigdzie opisu skutków ubocznych, w jednej próbie klinicznej stosowano go w małych dawkach bez problemu.
Kamil_ - 2016-06-29, 09:05
:
Dziękuję za odpowiedź. Wolę nie ryzykować i odpuszczę.
tomakin - 2016-06-30, 03:29
:
Być może odpuszczasz coś, co mogłoby bardzo mocno pomóc - nie tylko objawowo, ale dosłownie "wymuszając" odbudowę mieliny.
squardon - 2018-01-31, 10:54
:
Jestem chory na stwardnienie rozsiane od około 3 lat. Biorę tylko raz dziennie witaminę D3 forte i 10 ml oleju lnianego. Rok temu rozpoznano u mnie pierwotnie postępujące. Jednak zmiany zaczęły się cofać. Prawdopodobnie zostanę zakwalifikowany do programu lekowego. Będę o tym wiedział pojutrze. Mam spastyczny niedowład nóg. Bardzo dużo ćwiczę. Chodzę z kijkami prawie codziennie, raz w tygodniu na basen i od niedawna dwa razy na siłownię. Chciałbym wypróbować leki podane na forum, ale jest ich naprawdę bardzo dużo. Poniżej krótkie podsumowanie.

dieta lecznicza
olej z wiesiołka 2x10 ml
olej lniany
witamina D
cholina w formie lecytyny sojowej 20-30 mg dziennie po 2 miesiącach przerwa
kwasy Omega 3 2000 mg EPA
B12 w postaci metylokobalaminy,
b6 100 mg,
b1 w formie benfotiaminy – zażywanie razem z tłuszczami
kwas foliowy kilkanaście mg przez pierwsze tygodnie
biotyna
beta-alanina
witamina C
lit 5-20 mg dziennie (prawdopodobnie jeszcze niższa dawka będzie wystarczająca)
K2 w formie MK4 albo mieszanka z MK7
urydyna w formie monofosforanu 300 mg (pod język czekając aż się rozpuści)
betaina
wapń dawki rzędu 60-100%.
żelazo, ale najpierw zrobić test ferrytyny (ważne, aby przynajmniej miesiąc przed badaniem nie było żadnej poważnej infekcji – zafałszuje ona wynik)
odżywka białkowa – w przypadku osób mocno niedożywionych
magnez

Może jest jakaś wersja podstawowa i rozszerzona?
squardon - 2018-02-01, 09:02
:
Czy mogę przyjmować odżywkę białkową z serwatki, bez kazeiny?
tomakin - 2018-02-03, 06:16
:
W sumie to zacznij od zrobienia badań - pełen profil tarczycy (ft3, ft4, tsh), ferrytynę, morfologię, cholesterol z rozbiciem na podstawowe frakcje (hdl, ldl i takie tam), B12, homocysteinę. Może się okazać, że masz jakiś konkretny niedobór i da się dostosować suple bezpośrednio pod niego, możliwe, że poprawa będzie bardzo duża jeśli użyje się odpowiednio wysokich dawek - tak jest w przypadku np niedoboru B12.

Nie bierz żadnych supli, zanim nie zrobisz badań, bo zafałszujesz wyniki.
squardon - 2018-02-03, 11:17
:
Na razie leżę jeszcze w szpitalu. Ponoć muszę 5 dni, aby NFZ zapłacił szpitalowi. A przyszedłem tylko na rezonans. Nie zostałem zakwalifikowany do programu lekowego, bo nie mam sm rzutowego. Nie mam też pierwotnie postępującego. Mam stwierdzone sm i na razie tyle. Jak będę miał wyniki z rezonansu, to się odezwę. A później zrobię podane powyżej. Pokazałem lekarzowi dyżurnemu zestaw leków przedstawiony na forum. Niechętnie rzucił okiem i powiedział, że to witaminy i nie powinny zaszkodzić.
tomakin - 2018-02-06, 09:48
:
Biorąc pod uwagę, że kilka z tych rzeczy ma działanie potwierdzone badaniami z podwójną ślepą próbą i na świecie od kilkunastu lat są włączone do oficjalnego leczenia, to niezły dekiel z tego lekarza.
squardon - 2018-02-08, 14:02
:
Wyniki badań ze szpitala w załączeniu.
squardon - 2018-02-08, 14:29
:
Dla porównania załączam wyniki z ubiegłego roku. Tam rzeczywiście miałem niedobór witaminy D, ale w tym roku wydaje mi się, że jest w normie. Lekarz pewnie skopiował.
tomakin - 2018-02-13, 12:32
:
Zrób jeszcze te brakujące - homocysteina, B12, ferrytyna.
squardon - 2018-02-15, 10:09
:
Jutro pójdę zrobić. Na wynik homocysteiny będę musiał poczekać 7 dni.
squardon - 2018-02-17, 14:28
:
A jednak wyniki już mam.
tomakin - 2018-02-17, 21:35
:
No i git, z żelazem nie ma problem, z homocysteiną (czyli całym cyklem metylacji) też nie ma jakiegoś bardzo dużego - chociaż powinna być nieco niższa, ale nie ma tragedii.

W takim wypadku chyba najlepsze rozwiązanie to olej z wiesiołka lub ogórecznika - terapia na stronce opiera się na dwóch badaniach, w jednym z nich stosowano ten olej z bardzo dobrymi wynikami, w drugim - stosowano suplementy poprawiające cykl metylacji i ułatwiające metabolizm żelaza, ale to akurat masz w miarę dobre.

Czyli:

Olej z wiesiołka (20 ml) albo ogórecznika (10 ml)
Omega 3, około 2000 mg EPA dziennie
Jakaś podstawowa b complex z apteki w sporych dawkach, to akurat bardzo tanio wyjdzie
D3 w lekkiej dawce, tak ze 2000 IU dziennie

To taka podstawa, jak chcesz tanio z w miarę dobrymi efektami - te rzeczy są w miarę tanie i mają największe wsparcie w badaniach.

A, jeszcze jedna rzecz - miałeś w życiu kontakt z metalami ciężkimi? Praca w hucie, spawanie, nie wiem, wędkarstwo gdzie po zabawie z odważnikami ołowianymi jadłeś coś brudnymi palcami, jakieś takie historie?
squardon - 2018-02-17, 23:27
:
Olej z wiesiołka biorę od początku lutego. Witaminę D3 2000 już około roku. Czy B complex jakąś szczególnie polecasz? Bo jest taka różnorodność, że nie wiem na co mam zwrócić uwagę. Czy omega3 można zastąpić olejem lnianym? Jeśli chodzi o metale ciężkie. Około 25 lat temu miałem kontakt z odważnikami ołowianymi. Wędkowałem trochę. Natomiast około 20 lat nosiłem 2 plomby amalgamatowe. Pod koniec ubiegłego roku je usunąłem. W hucie nie pracowałem, również nie spawałem.
tomakin - 2018-02-18, 06:22
:
Olej lniany nie zastąpi omega 3 w formie EPA i DHA, niestety - organizmy chorych na SM mają spory problem z zamianą kwasów tłuszczowych w ich aktywne formy, czyli nie zamienią oleju lnianego tak jak powinny.

O te metale ciężkie dopytuję, bo ich obecność dość wyraźnie wiąże się z chorobami demielinizacyjnymi, przy czym większą rolę odgrywa tu zdolność organizmu do radzenia sobie z nimi, niż sama ich obecność. Jeśli "zwykłe" terapie nie pomagają, można próbować usuwać metale ciężkie, ale to już nie jest całkowicie bezpieczne i w przypadku niektórych powinno się stosować rzeczy dostępne tylko na receptę.

B complex wystarczy ta najtańsza, ja biorę taką ale głównie dlatego że się przyzwyczaiłem, jest w każdej aptece po 4 zł

https://www.cefarm24.pl/v...a-warszawa.html

Ogólnie to się to robi tak, że sprawdza się różne rzeczy, na przykład wiadomo że terapia olejem wiesiołkowym pomagała bardzo mocno części pacjentów, tym z najniższym poziomem tego kwasu tłuszczowego, ale nie pomagała tym, którzy mieli jego poziom w normie. Nie bardzo jest to jak sprawdzić więc trzeba testować na sobie i obserwować. No i oczywiście zawsze jest możliwość, że te badania z olejem z ogórecznika ktoś sobie wymyślił i opublikował coś, czego nie było - zdarzają się takie historie. Ale tego po prostu nie mamy jak sprawdzić.
squardon - 2018-02-18, 12:17
:
Szkoda, że nie można sprawdzić poziomu kwasu gamma-linolenowego. Miałem zamiar brać olej lniany, ale będę brał Omega 3, tak ja pisałeś, około 2000 mg EPA dziennie. Wydaje mi się, że nie mam metali ciężkich. Czy w jakiś sposób można sprawdzić, czy się je ma?
tomakin - 2018-02-18, 22:48
:
Jedyny miarodajny sposób to prowokacja substancją, która je wypłukuje i sprawdzenie poziomu w moczu, inne sposoby o których można przeczytać w internecie po prostu nie działają. Teoretycznie poziom GLA można sprawdzić, ale technologia jest dość młoda, mało wiarygodna i kosztuje to ponad 1000 zł, robią zdaje się w Londynie w jakimś laboratorium.
squardon - 2018-02-19, 14:15
:
Odnośnie omega 3. Jedna kapsułka 1000 mg może zawierać 330 mg EPA. Czy powinienem brać 6 takich kapsułek dziennie?
tomakin - 2018-02-20, 01:31
:
Tak - rozbij to na 2-3 porcje w ciągu dnia.
squardon - 2018-02-20, 08:42
:
Spróbuję, chociaż w instrukcji jest napisane, że można brać 2 dziennie. Przez jaki czas mam brać omegę 3 w tak dużej dawce?
tomakin - 2018-02-21, 04:36
:
Instrukcja swoją drogą, próby kliniczne oceniające skuteczność suplementu swoją.

Z pół roku myślę wystarczy, żeby wysycić w pełni organizm.
squardon - 2018-02-21, 07:56
:
Kupiłem Vitaminum B compositum przez przypadek taką jak zaproponowałeś. Czy mam brać 5 tabletek dziennie?
tomakin - 2018-02-21, 23:44
:
W tych granicach, przynajmniej przez pierwsze kilka tygodni.
squardon - 2018-02-22, 09:44
:
Przypomniałem sobie, że około 4 albo 6 tygodni temu przestałem brać Neurovit 100 szt. Nie będzie to miało znaczenia przy braniu teraz Vitaminum B compositum 5 razy dziennie?

Gdzieś usłyszałem, że przyjmowanie żelatyny około 5 mg dziennie może pomóc na stawy. Albo golonka, czy policzki wołowe. Czy to prawda? Czy w SM powinno się również zwrócić uwagę na kolagen?
tomakin - 2018-02-25, 04:43
:
O, jak brałeś neurovit, to kilka podstawowych z grupy B masz uzupełnionych - tyle, że mogłeś sobie wypłukać nim pozostałe, trochę głupi preparat. Witaminy z grupy B powinno brać się wszystkie naraz, a nie tylko 2 czy 3 jak w neuro.

Nie powinno być problemów, 5 tabletek to dalej 1/10 tego, co masz w neurovicie.

5 mg żelatyny to hmm... coś wielkości kilku ziarenek maku. Pewnie chodziło Ci o 5 g żelatyny. Przeprowadzono szereg badań, gdzie ludzie przez długie miesiące brali żelatynę, wpływ na stawy był albo zerowy, albo bardzo niewielki.
squardon - 2018-02-26, 09:24
:
Tak, miałem na myśli 5 g żelatyny.

Na razie biorę:
5 razy dziennie Vitaminum B compositum,
2 razy dziennie 10 ml oleju z wiesiołka,
3 razu dziennie 660 mg EPA.
squardon - 2018-02-26, 16:27
:
Dodatkowo raz dziennie witaminę D3 2000 j. m.
tomakin - 2018-02-26, 18:48
:
No, to powinno wystarczyć, żeby przynajmniej bardzo mocno zahamować chorobę - jeśli badania, na których się opieramy, nie zostały jakoś zafałszowane, niestety w takiej niszowej medycynie jaką się tu na forum zajmujemy nie ma jak opierać się na porządnych badaniach, bo nikt ich nie przeprowadził.

Dorzuć jeszcze kilka z tych najtańszych rzeczy - może witaminę K2, na Iherb czy Vitacost za chyba 50 zł kupisz zapas na cały rok, może lit - jak samodzielnie zrobisz roztwór do picia, to cena wyjdzie ze 20 zł rocznie.

A b complex to 2 razy dziennie bierz po 3 tabletki, nie męcz się z dzieleniem tego na 5 porcji. W sumie można nawet raz dziennie wziąć 5.
squardon - 2018-02-27, 10:03
:
K2 na allegro również dostanę. Jeszcze nie porównywałem cen, gdzie jest taniej. Jest MK4 i MK7. Który wybrać? Jak mogę samodzielnie przygotować lit?
tomakin - 2018-02-27, 23:02
:
Obie powinieneś brać, na allegro trochę drogo to wyjdzie, a pisałeś że kasa ma znaczenie.

http://naturalneleczenie.com.pl/2015/12/01/lit/
squardon - 2018-02-28, 14:33
:
K2 MK7 100 mcg 360 tabletek na allegro można kupić za około 60 zł. Ile należy przyjmować dziennie mcg? Natomiast K2 MK4 dużo tańsze na iherb.
maszkaron - 2018-02-28, 20:04
:
Co do mielinizacji, to znalazłem kilka ciekawych badań:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26401995

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7326251

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15793579

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20504680

Nie ma co się spierać, dieta ketogeniczna potrafi działać cuda, zwłaszcza w przypadku chorób neurodegeneracyjnych...

Świetnie to zadziała w połączeniu z poszczeniem. 1 posiłek dziennie i BDNF u mężczyzn rośnie o 2000%, inne czynniki wzrostu też...

https://www.ncbi.nlm.nih....les/PMC5505095/

Dochodzi jeszcze autofagia i tkanka nerwowa oczyszcza się ze wszystkich świństw...

Warto zainteresować się silnymi przeciwutleniaczami. Kurkumina, resweratrol, sulfarofan, bajkalina, apigenina, itd.

Kurkuma i resweratrol blokują dwie głównie ścieżki zapalne w autoagresji: TH-17 i NF-kappaB...

Poza tym zwiększyć poziom glutationu.
tomakin - 2018-02-28, 22:43
:
No dieta ketogenna ma ciekawy wpływ na układ nerwowy, dlatego między innymi stosuje się ją w leczeniu padaczki, ale tylko wtedy, gdy normalne leki zawiodą. Bo nawet gdy dietę układa lekarz i pacjent jest ciągle pod kontrolą, robi bez przerwy badania - i tak śmiertelność z powodu powikłań tej diety jest po prostu dramatyczna. Oczywiście w necie jest mnóstwo mędrców, którzy zarówno dietę ketogenną, jak i ogólnie całość medycyny znają z przeczytania 2 artykułów na blogach i uważają, że potrafią taką dietę ułożyć by nie było żadnych skutków ubocznych, lepiej niż lekarze specjalizujący się w takiej terapii.

To jak z chemioterapią, w przypadku nowotworów potrafi zdziałać cuda. Ale nikomu na forum nie będę polecał robienia na własną rękę chemioterapii. Ani diety keto.
maszkaron - 2018-02-28, 23:00
:
Czy ja komuś coś na siłę wciskam? Niech to z lekarzem prowadzącym przedyskutuje, ale znając życie, to lekarz nie będzie miał pojęcia o czy mowa...

https://www.youtube.com/watch?v=fYCevT0dBac Ci dwaj to chyba już umierają od tych ketonów. A Berg jakieś 20 lata umiera i umrzeć nie może. Ba! Nawet wyglądają jak chodzące trupy, tacy zakonserwowani... Nie mówiąc ile osób przeszło na keto przez same te 2 kanały... Armia zombie normalnie...

https://youtu.be/JOmnkFBleug?t=5

Ten też umiera i umrzeć nie może... Keto to nie smażony na węgiel boczek...

Ja się przymierzam do diety ketogenicznej, ale zdrowej wersji bogatej w warzywa, zwłaszcza zielone + kiszonki. Bez smażeniny, żeby unikać AGEs. Zamierzam kupić profesjonalny blender i większość składników jeść na surowo... Z tłuszczów głównie olej lniany, oliwa extra virgin najlepszej jakości jaką znajdę(w specjalistycznych sklepach), olej kokosowy nierafinowany, olej z pestek dyni i słonecznikowy jako dodatek. Może olej konopny bo ma jakieś swoiste dodatki prozdrowotne. I coś z gla. Do tego jajka, masło i sery z mleka od krów z pastwiska. Mięso może raz w tygodniu i to z pastwiska, jakieś małe ryby morskie, żeby miały jak najmniejsze poziomy metali ciężkich...

Jedyne czego się obawiam, to osłabienie mięśni szczęki i żuchwy, jeśli będę jeść tylko 1 posiłek i to z blendera...
squardon - 2018-03-01, 13:21
:
Na razie zamówiłem K2 MK7 100 mcg. Jeśli chodzi o dietę ketogeniczną, to raczej się wstrzymam. Przy najbliższej okazji skonsultuję się z neurologiem.
tomakin - 2018-03-02, 20:18
:
Pokazać Ci film na jutubie, gdzie koleś 20 lat pali papierosy, pije wódkę, a nawet bierze heroinę i dobrze wygląda?

Akurat co do diety keto, to zupeeeeełnie przypaaaaaadkiem jest ona bardzo bogata w kwasy tłuszczowe, których uzupełnianie to podstawa terapii opisanej na mojej stronce. Jeśli dostarczy się bardo dużo omega 6, to siłą rzeczy organizm będzie produkował więcej GLA. Czyli możliwe, że identyczne wyniki w tych badaniach wyżej pacjenci uzyskaliby, jakby po prostu pili dużo oliwy z oliwek, bo jak przypuszczam to ona była podstawą ich diety.
maszkaron - 2018-03-02, 22:10
:
Mnie nie przekrzyczysz. Dobrze wiem, że jesteś uwarunkowany weganizmem i piszesz wszystko pod ustaloną z góry tezę. Gdzie karnozyna, tauryna, karnityna? To wszystko jest potrzebne dla zdrowego mózgu... Odbudowa mózgu to jedno, ale ludzie po prostu na ketonach mają odczucie, jakby właśnie się obudzili z letargu. Jakby ich całe dotychczasowe życie to był sen... I to nie jest żaden efekt placebo... Daj jakieś przykłady swojej tezy, a nie piszesz, co ci ślina na język przyniesie...

Sam raz, że nie jesteś stricte weganinem, tylko jeśli już wegetarianinem. A po drugie często jesz śmieciowe żarcie, do czego się nawet na tym forum przyznawałeś. Do tego deprawacja snu to twoje drugie imię... Także nie dajesz przykładu swoją postawą... Ja od jakichś 2 lat w ogóle słodyczy nie jadłem, nie słodzę herbaty, od roku w ogóle tylko mocna zielona, do tego zero fast foodów. Nawet chleba białego nie ruszam... Śpię po 7-8 godzin...

https://www.reddit.com/r/..._mental_health/

"Within a month I became much less emotional, more level-headed, focused, and my grades increased from being a B-C+ student to straight A's. Been doing it for 3 years and loved every second of it"...


Keto + post to także dłuższe życie. Zbija mtor, korzystnie działa na sirtuiny, autofagia, bez problemu z glikacją białek, itd... Tego na wysokowęglowodanowej diecie wegańskiej nie uświadczysz... Nie wytrzymasz na OMAD z posiłkiem wegańskim, bo przez spadek cukru można stracić przytomność... Swoją drogą, jak patrzę na przeciętnego weganina, to od razu mnie odrzuca. Nawet taka Pawlikowska, pomimo że bogata, to wygląda bardzo niezdrowo... Sam ci wysyłałem filmy z wegańskimi strongmenami, ale oni biorą masę suplementów...



Akurat oliwa to głównie omega 9...

Badania pokazują, że cholesterol jest niezbędny do budowy osłonki mielinowej. To nie tylko kwestia omega 3 i gla... Nie mówiąc o tym, że same ketony są prekursorem dla mieliny... Masz czarno na białym napisane...




https://www.ketogenicforu...d-tests/32965/2

"I had my first Keto blood test results back today and am really pleased. Despite seeing the weight come off and being convinced by the science, I had a nagging “what if all this fat really isn’t good for me” feeling. I stuck with it of course, and that nagging feeling has today been replaced by scientific evidence - the results are great!

Unfortunately I don’t have starting measures, so am going off a year ago when I was eating a reasonably “healthy” but carb laden diet with a spot of intermittent fasting and about the same amount of exercise as now.

Cholesterol: 5.1 to 4.0 mmol/L
Triglycerides: 0.8 to 0.6 mmol/L
HDL: 1.3 to 1.0 mmol/L
LDL: 3.4 to 2.7 mmol/L
The serious improvement is in liver function. I had an ultrasound 18 months ago and have early fatty liver. I’m now planning on losing a bit more weight and then going back for another ultrasound:

LD: 255 to 169 U/L
AST: 45 to 19 U/L
ALT: 84 to 17 U/L"

No rzeczywiście, bardzo niezdrowa dieta...

https://www.reddit.com/r/ketoscience/

Nie jestem na keto, ale stosowałem posty przedłużone i mój mózg dużo lepiej wtedy pracował... Co dopiero po ketoadaptacji, zwalczonych stanach zapalnych, braku wahań poziomu cukru, itd...
squardon - 2018-03-03, 23:09
:
Czy mógłbyś polecić producenta u którego mogę kupić chlorek litu spożywczy lub farmaceutyczny? Mało kto sprzedaje detalicznie. Na allegro jest tylko czysty.
tomakin - 2018-03-05, 02:42
:
@maszkaron Ja pierdziele, facet, weź się poczytaj, w dyskusji dajesz linki do FOR DYSKUSYJNYCH. Sorki, ja wolę się opierać na tym, co ustalili naukowcy. A ustalili, że śmiertelność wywołana dietą keto wynosi kilka procent, zaś ryzyko ciężkich powikłań kilkanaście do kilkudziesięciu procent. Blogerzy i forumowicze mogą sobie pisać co chcą, ja wolę wierzyć naukowcom - zwłaszcza że to właśnie ci naukowcy wymyślili dietę keto i zaczęli ją stosować w leczeniu chorób układu nerwowego.

@squadron ja kupiłem czysty. Piłem, żyję.
subzero - 2018-03-05, 02:47
:
maszkaron: Jeśli jeszcze nie czytałeś, to tu masz artykuł tomakina, w którym krytykuje on badania rzekomo dowodzące, że dieta ketogenna jest dobrą dietą.
http://naturalneleczenie....-diet-low-carb/

No i tu masz krytykę jednego z badań.
http://mity.lekiznatury.net.pl/przyklady.html
tomakin - 2018-03-05, 02:54
:
Nie no, diety keto są CZASAMI dobre, ale na tej zasadzie, na jakiej czasami dobra jest chemioterapia. W niektórych schorzeniach bilans skutków ubocznych i korzyści przeważa na stronę keto. Ale jak pisałem, na forum nie będę ludziom zalecał terapii, która zabija kilka procent pacjentów.
maszkaron - 2018-03-05, 16:15
:
Co do nerki to tomakin nic nie napisał konkretniej, typowe dla niego lanie wody. Nie od dziś wiadomo, że wyższe spożycie białka może rozwalić nerki. Kulturyści nieraz się o tym przekonali... To wtedy low carb rzeczywiście mogłoby być szkodliwe w takim wariancie... Ale keto to zupełnie co innego, bo ogranicza się nie tylko węgle, ale i białko(~50g), bo w procesie glukoneogenezy zamieniane jest na cukier, poza tym wysoka porcja białka podbija insulinę i może wybić z ketozy... Dlatego dieta keto nie wyleczy raka zgodnie z reverse Warburg effect... Może "najwyżej" służyć prewencji. Co do dzieci, to może nie rosły, bo miały zbity poziom IGF-1... To właśnie chroni przed rakiem na tej diecie... Keto to nie zwykła dieta, ale zmiana sposobu życia... Dla mnie keto ma sens jedynie w połączeniu z OMAD... Keto i tak dla mało kogo, bo nie napijesz się alkoholu... Ja jestem abstynentem, to mnie to rybka.

Trzeba by było się przyjrzeć tym kilku %, co nie tak robili z dietą... To wszystko to jest korelacja a nie przyczynowość... Nie dziwię, się że wzrasta sztywność ścian tętnic, gdy dieta oparta jest na wieprzowinie bogatej w omega 6 i gdzie jeszcze może pogorszyli stosunek omega 6:3, który w American standard diet wynosi 25:1... I pewnie sama smażenina i utlenione kwasy omega... Do tego prawdopodobnie jedli mało warzyw i nie mieli witaminy C niezbędnej do produkcji kolagenu, i skoro nie dbali o odpowiedni poziom elektrolitów czy nawodnienia... Na keto bez problemu można uzyskać więcej witamin czy minerałów z warzyw niż ma przeciętny weganin... Organizm wysyca się bodajże przy 500mg, a tyle można spokojnie z diety wyciągnąć. Megadawki nic nie dają, a nawet pośrednio mogą wykazywać działanie pro-oksydacyjne, czyli stres metaboliczny i właściwości utleniające.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24703903
Co do tego badania dzieci chorych na epilepsję i stwardnienia tętnicy szyjnej, to prawdopodobnie były na bardzo restrykcyjnej diecie składającej się w 90% z tłuszczu, a i tak po roku nie było już większych zmian... Poza tym to prawdopodobnie była dieta bogata w omega 6 i to jeszcze rafinowane...

https://www.myketocal.com/ketocal4-1.aspx
"Refined Vegetable Oils (Palm, Soy, High Oleic Sunflower)"


Dalej idąc, cholesterol to nie przyczyna miażdżycy sama w sobie. Stan zapalny uszkadza śródbłonek i cholesterol wbudowuje się w takie uszkodzenie, dochodzi wapń, itd... Reakcja łańcuchowa.

Cholesterol jest produkowany z węgli w wątrobie tak czy siak... Poza tym jeszcze raz piszę, że nie namawiam nikogo do opychania się golonką. Najlepiej zachować stosunek tłuszczy nasyconych do jednonienasyconych do wielonienasyconych 1:1:1, w tym omega 6:3 1:1...

Już nieraz wklejałem linki do różnych badań z ncbi czy pubmed, które są niewygodne dla pewnych osób, ale nikt się do nich nie odnosił. Adwersarz najczęściej przechodzi nad nimi jakby nie istniały i stosuje atak ad personam...


Co do długofalowego efektu keto:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16652223
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27066714
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26819376
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26819374

Ciekawe jak się do tego odniesiecie...
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19632695



Można tak sobie żonglować badaniami... Mnie nie zależy na zrzucaniu fatu, tylko na lepszej pracy mózgu i lepszej wydolności organizmu. No i długowieczności... Nawet bodajże Armstrong był na keto... Skoro nie mogę kupić w aptece Vyvanse, to trzeba sobie jakoś radzić. Przynajmniej tego mi nikt nie zabroni.

Co do wierzenia w nieomylność fartucha, to na tym przejechał się mój kolega, którego ojciec chorował na stwardnienie rozsiane. Mówiłem mu 100 razy, żeby zajrzał na to forum i pokazał je ojcu, ale on się upierał, że przecież żadne "witaminki" nie pomogą, nie będzie słuchał jakiegoś szarlatana z internetu i lekarz wie lepiej. Efekt taki, że jego ojciec ledwo się ruszał, przestał nawet korzystać z wózka elektrycznego i zmarł na sepsę w domu opieki...
tomakin - 2018-03-06, 01:37
:
No niezupełnie z tym "można żonglować badaniami", bo jeśli mamy 4 badania gdy dana rzecz nie zaszkodziła, a obok 4 badania gdy zabijała, to nie można powiedzieć "eeee, w sumie to średnio wychodzi, że jest nieszkodliwa". Badania które podajesz skupiają się na wpływie na pojedynczą funkcję w organizmie człowieka. To jakby podawać badanie, że papierosy nie wpływają negatywnie na gęstość kości. I co z tego, skoro wywołają raka płuc?

Są badania, gdzie dieta ketogenna miała negatywny wpływ porównywalny z najbardziej szkodliwymi lekami, jakie zna ludzkość. I tych badań jest naprawdę dużo. Nawet, gdyby było tylko jedno takie, to już byłoby wystarczającym powodem, by nie polecać na forum tego typu rzeczy. Z tego powodu nie polecam nikomu diety "raw", bo jest kilka badań, które wykazały jej niszczący wpływ na zdrowie. I nawet jeśli wierzę, że można ustawić zdrową opcję diety raw, to dalej nie mam prawa postawić mojej wiary na szali czyjegoś życia i zdrowia - mamy twardy dowód w postaci badania, gdzie dieta raw w kilka lat niszczyła ludziom kości.
subzero - 2018-03-06, 02:37
:
maszkaron: Po pierwsze, przytaczasz badania mierzące jakiś pojedynczy parametr, na przykład poziom cholesterolu, ale nie przytoczyłeś badania wskazujacego na to, że na przykład ci co mają dietę low-carb rzadziej mają zawał serca.

Po drugie, jeśli chodzi o cholesterol to zwróć uwagę, że w tym badaniu ludzie z genetycznie niskim cholesterolem mieli znacząco niższe ryzyko chorób serca.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16554528
squardon - 2018-04-04, 09:11
:
Czy chorzy na SM powinni unikać herbaty zielonej, dużych dawek witaminy C?
tomakin - 2018-04-13, 18:31
:
Witamina C obniża miedź, którą chorzy i tak mają poniżej przeciętnej, więc to raczej bym odradzał.

Zielona herbata jest raczej wskazana, ale trzeba poczekać, aż skończą badania.
squardon - 2018-04-18, 10:35
:
Witaminę B complex 6 tabletek dziennie biorę od 20.02 br. W jakiej dawce mam teraz brać? Olej z wiesiołka, omega 3, K2 biorę mniej więcej od tego samego czasu. Biorę już ponad rok witaminę D3 2000. Od stycznia brałem około 10 ml oleju lnianego, ale zrezygnowałem odkąd zacząłem brać omega 3. Zauważyłem, że od stycznia nie przeziębiam się. Wcześniej bardzo łatwo łapałem choroby i długo się leczyłem. Prawie cały czas bolało mnie gardło, albo miałem zawalone zatoki. Zniknęły mi też wypryski na twarzy, a walczyłem z tym kilka lat i nic nie pomagało. Chód również mi się poprawił. Nie chodzę już jak na kołkach, albo jak pijany. Nie jest to jeszcze wzorowy chód, ale jest już dużo lepiej. Mogę spacerować przeszło godzinę. Pod koniec 2016 r. chodziłem kiepsko, ale o dziwo mogłem biegać. Natomiast teraz chodzę lepiej, ale nie mogę biegać. Ale jest poprawa. Chodzę też na siłownię.
tomakin - 2018-04-22, 21:45
:
B complex myślę że można ciągnąć wysoką dawkę - w leczeniu neurolodzy dają czasami nawet 10 razy większą poszczególnych witamin z tej grupy, ale samodzielnie nie kombinuj z takimi.

Jak jest poprawa, to rób dalej to, co robisz.
squardon - 2018-04-23, 11:05
:
W ubiegłym tygodniu byłem u neurologa na wizycie kontrolnej. Powiedziałem, że jest poprawa prawdopodobnie po oleju z wiesiołka i omega 3. Odpowiedziała, że w takim razie proponuje mi, abym brał raz dziennie 10 ml oleju lnianego, 10 ml oleju z wiesiołka, 10 ml oleju z ogórecznika. Do tego witaminę D3 2000 w okresie cieplejszym, a w okresie chłodniejszym 4000. Trochę mnie zdziwiła taka odpowiedź, bo wcześnie mówiła, żebym brał tylko witaminę d3 2000 i chodził na rehabilitację. Powiedziałem, że chodzę na siłownię, ale nie mogę ćwiczyć z małymi ciężarami jak mi wcześniej proponowała, bo nie wzmocnią mi się mięśnie. Odpowiedziała, że mogę ćwiczyć z ciężarami dopasowanym do siebie i najlepiej przez rehabilitanta. Trochę zastanowiła mnie ta kombinacja olejów. Stwierdziła również, że olej lniany jest lepszy od omega 3. Pomimo tej propozycji od neurologa biorę, to co brałem do tej pory. Zastanawiam się jedynie nad dodaniem 10 ml oleju lnianego, ale jeśli biorę mega 3 2000, to czy warto?
adi-40 - 2018-04-25, 07:51
:
Witam. Niedawno robiłem Mri i wynik jest taki:
W istocie białej pogranicza ciemieniowo-potylicznego polewej stronie widoczna jest zmiana demielinizacyjna o przekroju 8,5 mm. W istocie białej prawego płata czołowego widoczna jest zmiana demielinizacyjna wielkosći ok 8mm. Poza tym w istocie białej płatów czołowych i ciemieniowych widocznych jest jeszcze kilka zmian demielinizacyjnych o przekroju do 4 mm. Pozostałe tkanki mózgu bez zmian o prawidłowym sygnale.
Wnioski:
nieliczne zmiany demielinizacyjne w istocie białej półkuk mózgu, najwieksze o przekroju 8 mm

Czy to juz sm, iczy to wogóle powazne jest czy sie nie przejmowac? Dodam ze mam stan przedcukrzycowy ( albo cukrzyce nawet) i zastanawiam sie czy to powiazane.

W watku o diecie leczniczej napisałes:
Najskuteczniejsza dieta lecznicza, wg lekarzy medycyny naturalnej to odpowiednio skomponowana dieta wegańska. Ale tkwi w tym mały haczyk - dieta ta dobrze użyta przynosi najlepsze efekty, ale źle użyta - najgorsze. Spis zaleceń tychże lekarzy, aby taka dieta dawała najlepsze rezultaty.

Co masz na mysli piszac "zle uzyta dieta"
tomakin - 2018-04-28, 16:41
:
@squadron - olej lniany (i przede wszystkim siemię lniane) zawierają lignany, które są bardzo fajnymi substancjami i działają na innej zasadzie, niż omega 3. Mają też kwas ALA, który też działa nieco inaczej niż te "rybie" omegi. Jak już, to włączyłbym mielone siemię lniane, bo raz że tańsze, dwa - ma więcej lignanów.

Z rehabilitantem jak najbardziej, w sensie żeby kontrolował, czy prawidłowo wykonujesz ćwiczenia, a nawet pomagał je zrobić. Tyle że rehabilitant może nie wiedzieć o zasadzie, że tylko duże obciążenia angażują odpowiednio układ nerwowy.

@adi - o interpretację badania pytaj już neurologa, on to połączy z objawami, sprawdzi czy masz odruchy i tak dalej.

Z tego co pamiętam, cukrzyca bardzo często łączy się z SM, ale mogłem tu coś pokręcić. No i chorób demielinizacyjnych jest całe mnóstwo, SM to najczęstsze z nich ale nie jedyne.

To zdanie to musiałem z 10 lat temu napisać, które cytujesz :D Ogólnie chodziło pewnie wtedy o to, że diety wegańskie ułożone przez lekarzy dają niesamowite rezultaty w próbach klinicznych (badania dra Ornisha), ale jak porównać stan zdrowia wegan i normalnie się odżywiających to już nie jest tak wesoło, a często nawet weganie chorują częściej. Zazwyczaj wykańczają ich niedobory, nie istnieje coś takiego jak zdrowy weganizm bez suplementów.
subzero - 2018-04-28, 16:56
:
Nawet dieta Ornisha nie jest w zasadzie dietą wegańską, bo dopuszcza białka jaj, nabiał niskotłuszczowy.
squardon - 2018-05-07, 10:52
:
Czy nie ma przeciwwskazań picia yerba mate?
tomakin - 2018-05-08, 00:55
:
pojęcia nie mam, nie słyszałem nigdy
squardon - 2018-06-05, 11:53
:
Czy ćwiczenia izometryczne na nogi mają jakieś większe znaczenie?
tomakin - 2018-06-05, 22:27
:
na pewno jakieś mają, pytanie czy są lepsze od klasycznych siłowych?
Kamil_ - 2018-06-16, 08:32
:
Choruję na SM, Tomakinie masz pomysł jak zwiększyć ilość czerwonych krwinek?

Druga kwestia: mam niskie ciśnienie krwi - pomysły na jego podniesienie?
Byłem na zabiegach kriokomory, poniżej zdjęcie z pomiarów, trzecia liczba to tętno.
tomakin - 2018-06-17, 02:24
:
Krwinek jako takich się nie zwiększa, tylko śledzi przyczynę, dla której organizm ich nie produkuje. W przypadku SM sprawa jest zazwyczaj prosta - chorzy bardzo często mają bardzo niski poziom żelaza, zbadaj poziom ferrytyny i będzie wiadomo.

Przypuszczam (ciężko wyczuć bez wyników), że możesz mieć po prostu lekką anemię, co da jako jeden z objawów niskie ciśnienie krwi.
squardon - 2018-06-25, 12:43
:
Czy urydynox może pomóc w SM?
tomakin - 2018-06-26, 00:55
:
Stanowczo warto spróbować. Na Iherb albo Vitacost powinieneś kupić nawet kilka razy tańsze preparaty zawierające ten sam składnik aktywny (monofosforan urydny), ale jak nie chce Ci się kombinować z wysyłką zza granicy, to urydynox będzie OK. Powinno się go brać razem z omega 3 (dobierz dawkę tak, żeby mieć 2000 mg EPA dziennie) oraz ze źródłem choliny - lecytyną sojową albo jajkami.
squardon - 2018-06-30, 23:42
:
A ile mam brać dziennie urydynoxu?

Przypomnę, że biorę Vitaminum B compositum 6 tab dziennie,
2 razy dziennie 10 ml oleju z wiesiołka,
3 razu dziennie 660 mg EPA,
1 raz dziennie 10 ml oleju lnianego,
1 raz dziennie D3 2000,
1 raz dziennie K2 MK-7.

Jak idę na siłownię to biorę 4 g beta alaniny, 5 g kreatyniny. Chodzę dwa razy w tygodniu.
Od dwóch dni zacząłem brać 2 g dziennie MSM.


Stopniowo odczuwam poprawę w chodzeniu.
tomakin - 2018-07-03, 05:50
:
Monofosforanu powinno się brać tak z 200 mg dziennie, co oznacza, że musiałbyś łykać 4 tabletki urydynoxu - ani to tanie, ani nie wiadomo, czy nie będziesz mieć za dużo kwasu foliowego. Możesz mieć od tego kwasu foliowego ostrą bezsenność.

K2 zmień na formę zawierającą MK4, która w badaniach ma nieco bardziej obiecujące rezultaty

https://www.vitacost.com/...x-90-softgels-5

https://www.iherb.com/pr/...-Softgels/78402

tu ma miks form mk4, mk7 i zwykłej mk1, tyle powinno wystarczyć na cały rok

https://www.vitacost.com/...-mg-60-capsules

https://www.iherb.com/pr/...-Capsules/49383

tu z kolei monofosforan urydyny, to jest odpowiednik 300 tabletek urydynoxu, czyli zagraniczny kosztuje 1/3 tego co polski.
squardon - 2018-07-03, 11:17
:
1 tabletka urydyny zawiera 250 mg monofosforanu urydyny, a dziennie mam brać 200 mg. Czy to bez znaczenia?

K2 mam w opakowaniu 90 tabletek. Czy mam brać 1 tabletkę dziennie?

Dziękuję za pomoc.
tomakin - 2018-07-03, 16:53
:
Nikt do końca nie wie, ile urydyny powinno się brać dziennie, ani nawet czy ona naprawdę pomaga - to taki trochę strzał w ciemno, pomagała w paru innych chorobach degeneracyjnych układu nerwowego i można mieć nadzieję, że pomoże i tutaj. Ale nikt tego nie badał i nikt nie poda Ci dokładnej dawki. Jedni mówią 100 mg, inni 400 mg.

Wiadomo, że 50 mg to za mało.

Ta k2 z linku jest na tyle mocna, że można brać co kilka dni.
squardon - 2018-07-05, 08:25
:
Na allegro znalazłem urydynę w proszku 25 g za 74,5 zł z przesyłką lub 50 g za 124,5 zł.
tomakin - 2018-07-05, 21:18
:
Jeśli wierzysz, że tam w opakowaniu faktycznie jest urydyna, to kupuj. Nawet nie wiedziałem, że to dotarło już do Polski. Widzę na ebay są podobne oferty - drożej, ale za to chyba pewniej.
squardon - 2018-07-12, 12:52
:
Zamiast oleju lnianego chciałbym brać siemię lniane. W jakiej dawce mam je zażywać?
tomakin - 2018-07-14, 12:51
:
Leciutko podgrzewaj na patelni i potem miel tuż przed jedzeniem.

a co do dawki, nie wiem - nie ja polecałem ludziom olej lniany, więc nie mnie pytaj jaką dawką siemienia go zastąpić.

Ziarna siemienia zawierają około 40% oleju, tyle mogę napisać.
squardon - 2018-07-18, 11:48
:
Czy cholinę warto brać?
tomakin - 2018-07-18, 13:44
:
według jednego, skromnego badania warto
squardon - 2018-07-19, 08:08
:
A w jakich dawkach najlepiej brać cholinę?
squardon - 2018-07-20, 18:13
:
Z tych wszystkich rodzajów choliny najtaniej kosztuje dwuwinian choliny. Pisałeś, że należy go brać razem z inozytolem. W jakiej dawce należy brać inozytol? A może lepiej brać lecytynę sojową?
tomakin - 2018-07-22, 20:30
:
Najtaniej wychodzi lecytyna, która raz że zawiera również inozytol, a dwa - zawiera te substancje w o wiele lepiej przyswajalnej formie.
squardon - 2018-07-23, 09:39
:
W granicach 50 zł za kg z przesyłką można znaleźć lecytynę słonecznikową 100%. Zastanawiałem się również nad chlorkiem choliny 60% plus inozytol. Napisz w jakich porcjach mam brać lecytynę słonecznikową i przez jaki okres?
tomakin - 2018-07-24, 01:49
:
Tego nikt nie wie, kiedyś widziałem badanie gdzie jakiś lekarz podawał pacjentom lecytynę i poprawiły im się parametry, ale teraz nie mogę go znaleźć - możliwe nawet, że coś pokręciłem i nie o lecytynę tam chodziło. Rozważa się stosowanie choliny do remielinizacji, ale na razie są to rozważania

https://www.ncbi.nlm.nih....les/PMC4625486/

Powiedziałbym, że 15 gramów rozdzielone na 2 porcje powinno być OK.
squardon - 2018-08-27, 14:34
:
A czy ktoś coś wie na temat Brain Plan dla Polski - "Strategia na rzecz profilaktyki i zwalczania chorób mózgu – Brain Plan dla Polski”?
tomakin - 2018-08-29, 05:58
:
ja pierwsze słyszę, ale ja się kompletnie nie interesuję takimi rzeczami
squardon - 2018-09-20, 13:05
:
Przez jaki czas można brać lecytynę słonecznikową?
tomakin - Wczoraj 3:29
:
Naprawdę ciężko powiedzieć - w teorii nie ma ona skutków ubocznych i można nawet całe życie, ale jest jeszcze kwestia TMAO. Podejrzewa się, że jedzenie nadmiaru choliny może być silnym czynnikiem ryzyka rozwoju miażdżycy. Nikt tego jednak nie zbadał do końca i nie ma pewności, jak to wszystko wygląda.
squardon - Wczoraj 9:58
:
Bardzo mi się poprawiło przez ostatnie 2 miesiące, dlatego nie chciałbym nic zmieniać.