Zdrowiej - forum medycyny naturalnej

Artykuły i FAQ - zajrzyj zanim napiszesz - Hashimoto - dieta i suple na zatrzymanie choroby.

tomakin - 2010-07-29, 17:52
: Temat postu: Hashimoto - dieta i suple na zatrzymanie choroby.
Hashimoto to najpopularniejsze schorzenie zaliczane do autoimmunologicznych. Nikt na dobrą sprawę nie wie, jakie czynniki je wywołują, dlatego ciężko tutaj próbować odwrócić procesy chorobowe eliminując owe czynniki i wpływ, jaki przez lata wywierały na organizm. Ale można podejrzewać, że czynniki ryzyka są identyczne, jak dla wszystkich innych schorzeń typu autoimmunologicznego.

Poniżej zamieszczam listę wskazań czołowych lekarzy, badaczy i dietetyków w przypadku schorzeń autoimmunologicznych:

Najważniejsza rzecz - pozbycie się rtęci z organizmu. Bez tego ani rusz, w badaniach samo tylko usuniecie plomb rtęciowych cofało chorobę u 70% pacjentów. Tak więc chodzi głównie o plomby amalgamatowe, które koniecznie trzeba usunąć - i to u dobrego dentysty, wiedzącego jak chronić pacjenta przed nadmierną ekspozycja na opary tego pierwiastka w czasie wymiany. Ale równie paskudnym źródłem rtęci są ryby i mięso zwierząt - jako istotny na szczycie łańcucha pokarmowego, magazynują one rtęć w organizmie. Dla przykładu, ryby z Polski mają kilkaset razy więcej rtęci niż warzywa z naszego kraju. Szczegóły oczyszczenia organizmu z rtęci są w sąsiednich tematach, ale to można zrobić dopiero po usunięciu plomb.

Tłuszcz w diecie. Zdrowe odżywianie to takie, w którym ilość ogólna kalorii z tłuszczu w diecie jest w okolicy 10%, a tłuszczu nasyconego jest możliwie bliska zera. Na przeciętnej diecie zachodniej Europy i Ameryki tego tłuszczu jest 30-40%, z lwią częścią nasyconego. Takie coś masakruje cały organizm, wywalając wszystkie hormony i kompletnie rozregulowując całą gospodarkę - zaczynając od poziomu komórki.

Tłuszcz nasycony blokuje szlaki metaboliczne wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, tych samych, które wchodzą w skład każdej błony komórkowej. Efektem długotrwałego wystawienia na takie ilości tłuszczu jest degeneracja wszystkich błon komórkowych w organizmie (wyjaśnię to niżej). Być może dlatego właśnie na niskotłuszczowej diecie wegańskiej, która stopniowo regeneruje błony komórkowe, cofała się miażdżyca i nowotwory.

Podstawą więc będzie niskotłuszczowa dieta wegańska - to, co jest opisane jako "dieta lecznicza". Bez odciążenia szlaków metabolicznych ani rusz. Efektów nie można spodziewać się zbyt szybko - wysycanie błon komórkowych zajmuje całe miesiące, w niektórych przypadkach lata (dla przykładu pełne wysycenie erytrocytów kwasem tłuszczowym GLA przy intensywnej suplementacji trwa około 2 lat).

Druga rzecz - mamy odciążony organizm, zdolny transportować i metabolizować kwasy tłuszczowe z grupy omega? Pięknie, trzeba wysycić go kwasami omega 3. Zdrowa proporcja omega 3 do omega 6 wynosi między 1:1 a 1:4 (niektórzy sugerują nawet 2:1), w diecie przeciętnego mieszkańca sfery kultury zachodniej te proporcje wynoszą od 1:20 do nawet 1:50. Efektem jest silne wysycenie całego ciała kwasami omega 6. Te dwie grupy kwasów tworzą błony komórkowe, jeśli omega 6 jest zbyt wiele - znowuż mamy degenerację każdej jednej komórki w organizmie. Zjawisko jest potęgowane obecnością tłuszczu nasyconego, który blokuje szlak metaboliczny zamiany omega 3 w jego aktywne formy.

Oznacza to konieczność wysycenia ciała kwasami omega 3. Proponuję tutaj olej lniany, a nie rybi - z tego względu, że to właśnie olej lniany w badaniach miał najsilniejsze działanie prozdrowotne, zapewne z uwagi na inną długość łańcuchów kwasów tłuszczowych. Do tego nie jest zanieczyszczony rtęcią czy kadmem, czego o rybim nie można powiedzieć. Szerzej sprawa jest opisana na www.budwig.vegie.pl

Dodatkowo należy pić olej z wiesiołka lekarskiego - około 15 ml dziennie. Jest on jednym z silniej działających naturalnych środków w przypadku schorzeń autoimmunologicznych, po podaniu go ludziom z reumatoidalnym zapaleniem stawów większość osób mogła w ciągu kilku miesięcy odstawić leki.

Po uzupełnieniu omega 3 można przerzucić się na olej konopny albo mielone ziarno konopne - ma idealne proporcje omega 3 do 6, do tego zawiera kwas tłuszczowy GLA, którego niedobory są również bardzo częste.

OK, mamy odblokowane szlaki metaboliczne, organizm powoli wysyca się odpowiednimi kwasami tłuszczowymi - potrwa to całe miesiące, błony komórkowe regenerują się niezwykle powoli. Pora przyjrzeć się samej tarczycy.

Podstawą terapii będzie jod. Ale dopóki występują przeciwciała charakterystyczne dla Hashimoto, nie ma możliwości podania jodu bez wywołania silnego ataku choroby. Przy okazji rozwieję pewien mit, pokutujący od lat w środowiskach endokrynologów - jod NIE powoduje Hashimoto. W badaniach na zwierzętach podanie jodu owszem, wywoływało Hashimoto u kurczaków, ALE - wyłącznie u kurczaków, które zostały genetycznie zmodyfikowane aby już urodzić się z tą chorobą. Jest dokładnie odwrotnie - to niedobór jodu powoduje rozwój choroby, co wykazały badania na szczurach. Dlaczego więc po podaniu jodu choroba niekiedy się rozwija? Ano z tego prostego powodu, że dopóki jest silny niedobór tego pierwiastka, choroba jest utajona. Jego podanie jedynie ją przyspiesza, ale nigdy nie wywołuje.

Póki co trzeba zbić przeciwciała. Chyba najbardziej niszczącym tarczycę pierwiastkiem jest fluor, drugie miejsce ma brom. Trzeba całkowicie z diety i otoczenia wyeliminować te dwa pierwiastki. Dotyczy to past z fluorem, fluorowanej wody (zwłaszcza kąpieli w takowej), picia herbaty która zawiera go bardzo dużo, zażywania leków na bazie fluorów (niektóre psychotropy i tzw środki uspokajające), kosmetyków zawierających brom, a także ryb morskich, które bromu zawierają całe kilogramy.

Teraz usuwamy fluor z organizmu. Fluor jest wybijany przez bor. Najprostsza i najtańsza forma to kwas borowy - w aptece za grosze można kupić 3% roztwór. Dziennie należy spożywać 5-10 mililitrów tego kwasu, rozpuszczonego w np litrze wody, popijać sobie pomału. I teraz ostrzeżenie - nastąpi wybicie fluoru uwięzionego w kościach i zębach. Dzięki temu uniknie się osteoporozy i rozpadu zębów (kolejny mit to to, że fluor chroni zęby - nie chroni, jedynie na chwilę zmniejsza ryzyko próchnicy, potem jednak po kilku latach zęby zaczynają się rozsypywać). Efektem tak silnego wybicia zgromadzonego przez lata fluoru będzie jego wysokie stężenie we krwi, a co za tym idzie - jego silniejsze łapanie przez tarczycę (tarczyca nie odróżnia jodu od fluoru, dlatego zresztą fluor jest tak dla niej szkodliwy). Ciężko uniknąć tego mechanizmu, jedyne wyjście to zażywanie dużych ilości wapnia (1000 mg dziennie w suplementach) - wiąże on fluor i pozwała bezpiecznie usunąć z organizmu.

Usuwanie fluoru trwa jakieś 2 miesiące, już po miesiąc jest go o wiele, wiele mniej. Jeśli został usunięty fluor i cały czas trzymana jest dieta, przeciwciała powinny stopniowo zanikać.

Dodatkowo polecałbym zrezygnowanie z glutenu oraz - w miarę możliwości - z psiankowatych (o mleku i nabiale nawet nie wspomnę, bo to oczywiste). Powinno się także całkowicie usunąć z otoczenia wszystko, co wywołuje alergię - kurz, pleśnie, kota jeśli ktoś ma alergię na sierść etc. Unikanie alergenów "uspokaja" system odpornościowy i powoduje dalszą redukcję przeciwciał.

Jakie suplementy powinno się zażywać, czego są niedobory przy schorzeniach tego typu?

Witamina E. Dawki to 1500-3000 procent zapotrzebowania. Musi to być naturalna witamina E, nie syntetyczna, do tego powinna być to mieszanina różnych naturalnych tokoferoli. Na rynku ceny różnią się czasem kilkukrotnie, więc warto poświęcić trochę czasu na znalezienie czegoś taniego.

Drobna uwaga - często polecany koenzym Q10 to prawdopodobnie wyrzucenie pieniędzy, ludzie z niedoczynnością tarczycy mają jego poziom WYŻSZY niż przeciętna. To ludzie z historią NADczynności muszą go zażywać.

Natomiast selen jest jak najbardziej pożądany, w dość dużych dawkach, rzędu 200 a nawet 400% zapotrzebowania - chociaż ta górna granica jest ryzykowna, jako że "dieta lecznicza" jest o wiele silniej wysycona selenem niż tradycyjna. Selenu w suplementach NIE powinno się zażywać bez jodu, podobnie jak jodu nie powinno się zażywać bez selenu, ale sporo osób poleca zażywanie tylko selenu. Pozostawiam do własnej decyzji.

Witamina D - najważniejsza witamina chroniąca przed schorzeniami z autoagresji, co więcej, jest absolutnie niezbędna do prawidłowego działania tarczycy. Nie tylko pozwala wytwarzać hormony, ale - co ważniejsze - bez odpowiedniej ilości tej witaminy w komórce hormony po prostu nie działają. Można mieć idealny poziom hormonów, a jednocześnie niedobór witaminy D - i będą wszystkie objawy niedoczynności. Prawidłowy poziom dla osób z problemami z tarczycą wynosi powyżej 50 ng/ml, niekiedy dopiero po dojściu w takie okolice następuje poprawa samopoczucia i znikają wszelkie objawy, które wcześniej były "odporne" na leczenie hormonami. Uzyskanie takiego wyniku wymaga suplementacji dawkami rzędu 15 000 IU dziennie (nie, nie pomyliłem jednostek ani zer). Po oczyszczeniu organizmu z rtęci drugi najważniejszy czynnik warunkujący wyzdrowienie.

Jakaś witamina B complex dla sportowców, zawierająca po kilkaset procent zapotrzebowania, łącznie z biotyną i kwasem foliowym byłaby nie od rzeczy (klasyczna B complex z apteki nie zawiera z reguły tych dwóch witamin)

niejako poza konkurencją - witamina B12, ale koniecznie w bardzo dużych dawkach - praktycznie wszyscy z zaburzeniami tarczycy mają ją poniżej normy bądź w dolnej granicy. Powinno się dążyć do poziomu powyżej 800, wtedy dopiero ma się wszystkie pozytywne efekty jej działania (w polsce dolna granica normy to gdzieś koło 200, przy takiej wartości ludzie czują się naprawdę fatalnie i biorą mnóstwo drogich leków ze skutkami ubocznymi - a mogliby się wyleczyć kosztującą grosze B12)

cynk - po szczegóły odsyłam tutaj:

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4597

Karnityna - jej niedobory mają ludzie zarówno z nadczynnością jak i niedoczynnością. W przypadku nadczynności dawki powinny być bardzo duże (w kilka dni likwidują one objawy nadczynności), w niedoczynności - przeciętne, aby tylko uzupełnić.

Warto też sięgnąć po większe dawki witaminy C aby ogólnie wzmocnić i zregenerować organizm.

Przypomniało mi się - jako że choroby auto mają bardzo dużo wspólnego z zatruciami metalami ciężkimi, warto machnąć tą szybką, bezpieczną i tanią terapię

http://www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4267


Jak coś jeszcze mi się przypomni, dopiszę.


OK, mija parę miesięcy, jeśli wszystko poszło dobrze - przeciwciała są zbite do zera. Można próbować POWOLI I OSTROŻNIE podawać jod. Zaczyna się od jednej kropli jodyny bądź płynu Lugola rozpuszczonej w szklance wody bądź soku, z czego pije się tylko 1/3 - 1/2 szklanki, nie więcej. Stopniowo należy zwiększać aż do nawet kilku kropli - ale sprawdzając czy nie ma wzrostu przeciwciał i obserwując reakcję organizmu.
maniek-bor - 2010-07-30, 21:43
:
Czyli jak mam przeciwciała lekko podniesione jakieś 145 bez jakichś tam guzków tarczycy to jak zbiję poniżej normy to potem mogę jod łykać czy nie ?
Mam ATPO 148,1 a powinno być mniej niż 35. TSH 3,0 FT3 2,95 .
Czy mogę teraz brać jod z selenem. Glutenu nie jem prawie chleba wcale- nie wiem jak smakuje chleb biały od dawna nie jem już pizzy i kebabów makaronów cukier, mam niskie ciśnienie chyba dobre 115/70,

Biorę magnez 400 mg Magnefar b6 9 tabletek w sumie i witaminę C z 2,5 grama i cały kompleks witamin B i innych selenu też w orzechach brazylijskich jem kilka sztuk dziennie. Ale następne badanie zrobię za 2 tygodnie. Ale i tak mam depresję jak to opisał ten jeden gość tu teraz -tak jakbym siebie opisał zero motywacji , zestresowany itd brak zainteresowań- nie wiem co ze sobą robić- obniżone libido itd. Takie chodzące zombie. Niby jest wszystko ok ale ja wiem że nie mam dopaminy-neuroprzekaźnika motywacji napędu i radości- stres wykańcza mózg. Aha fosfatydyloserynę biorę 2 miechy też i nie wiem ile mam jeszcze brać.
tomakin - 2010-07-30, 22:01
:
masz podniesione z innego powodu (są dziesiątki powodów dla których się lekko podnosi) - ale na wszelki wypadek zrób dodatkowe badania, bo mogłeś mieć hashimoto w fazie utajonej.
agamat - 2010-08-17, 01:19
:
Mam Hashimoto od x lat, od przynajmniej 10 lecze sie Euthyroxem (mam 29 lat). Obecna dawka 100. W obu ciazach dawka 150. Czy w takiej sytuacji moge zazywac jod? Ostatnio odkrylam glony wakame, ktore zawieraja bardzo duzo jodu (ktos wie ile?). Bardzo mi smakuja i chetnie bym je jadla (szczegolnie ze kupilam wielka pake:), ale po jednym dniu na glonach (tzn. salatka, zupa) w nocy nie mogalm zasnac serce mi szalalo, czulam gule w gardle. Jutro ide do edno po skierowania na wszeslkie mozliwe badania bo ostatnie mam sprzed pol roku - ale jak sadze nie bedzie mi on w stanie powiedziec czy moge jesc te glony czy nie. Prosze Was o odpowiedz. Bede na prawde bardzo wdzieczna.
tomakin - 2010-08-17, 05:49
:
Dopóki nie opanuje się przeciwciał, NIE powinno się zażywać jodu (w tym i glonów).

Jeśli przeciwciał nie ma, jod powinno się zażywać z wielu, wielu powodów - chociażby dlatego, że jod (nie hormony tarczycy, ale jod) jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania skóry, układu odpornościowego, kości, chroni przed nowotworami (nawet kilkukrotnie zmniejszając ryzyko np raka piersi) oraz jest używany w wielu, wielu innych funkcjach organizmu.

Innymi słowy, powinnaś zbić przeciwciała przeciwtarczycowe do zera (innymi słowy wyleczyć Hashimoto) a potem uzupełnić jod możliwie dużymi dawkami.

Przy okazji - glony często zawierają pierwiastki szkodliwe dla tarczycy, brom i fluor, do tego wszelkiego rodzaju metale ciężkie - kadm, rtęć. Nie są co prawda aż tak zanieczyszczone jak ryby, ale znacznie bardziej niż rośliny z upraw śródlądowych.

To, co miałaś to była reakcja tarczycy która pierwszy raz od wielu lat zakosztowała jodu i po prostu zaczęła wracać do normalnego funkcjonowania. Miałem dokładnie to samo po moim pierwszym kontakcie z jodem (mieszkam w rejonie gdzie co druga osoba me niedobór tego pierwiastka). Stopniowo, pomału oswoiłem organizm z jodem i teraz bez problemu mogę jeść nawet duże dawki bez żadnych objawów.
agamat - 2010-08-17, 12:39
:
Lekarka kiedys powiedziala mi, ze nie da sie tej choroby wyleczyc i euthyrox do konca zycia... jak zbic przeciwciala?? Ja mialam ich tysiace z tego co pamietam... albo przynajmniej setki...
Antisocial - 2010-08-27, 21:02
:
Cytat:
Hashimoto to najpopularniejsze schorzenie zaliczane do autoimmunologicznych.
a toczeń?
tomakin - 2010-08-27, 21:31
:
wielokrotnie rzadziej spotykany, o ile wiem. No ale statystyki z głowy wyciągam więc mogłem się machnąć :D
Kn24 - 2010-10-03, 15:30
:
a czy ktoś z Was kto ma hashimoto marznie bardzo w rece i stopy?? i czy w ogóle to prawda że zazwyczaj Hashimoto towarzyszy jakaś 2 choroba autoimmunologiczna? proszę o odpowiedź:) ja ciągle lecze sie euthyroxem ale to ciagle zbyt mala dawka i jak na razie moje przeciwciala nei spadly ani tymbardziej hormony :/ a samopoczucie jest rozne . I jeszcze jestem ciekawa jak to jest z tym objawem raynauda a hashimoto?? Jakie witaminy brac na wzmocnienie??
tomakin - 2010-10-04, 00:54
:
Od euthyroksu nigdy nie spadną przeciwciała. Czepiając się już słówek, to zresztą w ogóle nie jest lekarstwo sensu stricto, bo nie ma za zadania "wyleczyć" chorobę, a jedynie zamaskować jej objawy.
Stapelia - 2010-10-04, 18:25
:
hashimoto nie da się wyleczyć - można jedynie zwolnić jego destrukcyjny przebieg. A tyroksyna też nie leczy tylko pomaga uzupełnić poziom hormonów. Skoro tarczyca jest niszczona przez przeciwciała to nie produkuje wystarczającej ilości hormonów - stad niedoczynność.
tomakin - 2010-10-04, 23:56
:
RZS też nie dało się wyleczyć, a jakoś wyleczyłem. Tocznia układowego też nie dało się wyleczyć. A wyleczyłem.
Stapelia - 2010-10-05, 08:10
:
Spadek przeciwciał, nie oznacza wyleczenia. One raz są raz ich nie ma. Zniszczonej tarczycy nie da sie odbudować, zwapnienia nie zmienią się w zdrową tkankę. To, że ktoś nie potrzebuje zażywać hormonów bo sie dobrze czuje, nie znaczy, że choroby nie ma. Można po prostu o niej nie pamiętać na codzień.
tomakin - 2010-10-05, 12:36
:
mi osobiście nie przeszkadzałaby choroba, które nie czuję, przy której nie muszę brać leków i która nigdy nie zmusi mnie do brania leków.

Mogę sobie nawet taką wymyślić, np marsjańska gorączka.
Stapelia - 2010-10-05, 12:40
:
no przecież nie chodzi o to żeby sobie wytatuować na czole mam hashimoto. Ale świadomość że sie toto ma jest o tyle istotna, że w przypadku pogorszenia samopoczucia wiemy gdzie szukać. Ot i tyle. Mam znajoma, która ma takie hashi że hej (przeciwciała i obraz usg) ale od lat czuje się fantastycznie, hormony w normie. Raz w roku robi badania kontrolne i tyle. Ale jednostkę chorobową jako taką w sobie nosi.
dc - 2010-10-05, 14:55
:
Oj Stapelia. Robisz szurum burum..
Trzeba sobie specyzowac co to znaczy "wyleczyć". Jeśli ktoś miał np. gangrenę i ucieli mu nogę w której rozwijała się gangrena to czy go wyleczyli? Dodam że teraz nie ma gangreny...
Leczyć,zaleczyć,podleczyć, leczenie doraźne, leczenie objawowe i takie różne wynalazki pewnie mają na celu zdjęcie odium ciężaru leczenia z lekarza. No ale chyba redukcja symptomów do zera ze stosunkowo małą szkodą dla organizmu jeśli w ogóle to chyba już sukces.
Stapelia - 2010-10-05, 18:21
:
pewnie, zawsze rozbija się o definicję. Ale trzeba mieć świadomość swojej choroby i się jej uczyć. Nie mozna komuś kto ma hashi, czy toczeń czy RZS mówić, że jest wyleczony bo nie jest. Owszem, czuje się świetnie, jego samopoczucie diametralnie się zmieniło, jest jak młody bóg, ale dalej te choroby ma. Można próbować naturalnie, dietą, oczyszczaniem, suplementacją - jasne - oby jak najdłużej. Ale jak ktoś ma tarczycę objętości 3 ml to choćby skały .... nie obejdzie się bez substytucji tyroksyną bo taka tarczyca nie wyrabia po prostu. Obcięta ręka też już nigdy na pianinie nie zagra.
Kn24 - 2010-10-05, 20:44
:
czyli rozumiem ze jesli chce zbic przeciwciala to kwasy omega 3 w postaci oleju lnianego, wyeliminowac fluor i brom i zazywac te wszystkie witaminy? a nie ma jakiegos 1 suplementu witaminowego zeby zawieral wsobie wit E, wit D, selen, wit C i wapn? czy to wszystko osobno najlepiej? szczerze mowiac to sprobuje tego moze sie uda zbic te przeciwciala chociaz troche, no i jak to jeszcze jest z tym bialkiem bo w necie trafilam na pare artykulow ze przy niedoczynnosc dobrze miec diete wysokobialkowa? to jak to w koncu jest? a ja teraz jestem na diecie dukana.
tomakin - 2010-10-05, 22:11
:
Po pierwsze, są dziesiątki udokumentowanych przypadków regeneracji tarczyc po zaniknięciu Hashimoto

Po drugie, gdy ktoś nie ma objawów i nie bierze leków, nie ma też niewidocznego postępu choroby, jest wg mnie zdrowy. Może mieć co najwyżej ryzyko nawrotu choroby, a nie chorobę.
dc - 2010-10-05, 22:55
:
Stapelia napisał/a:
Obcięta ręka też już nigdy na pianinie nie zagra.


czyli ty uważasz ze leczenie powinno całkowicie odrestaurować organizm a nie tylko usunąć objawy i spowodować ich niewystępowanie bez leków.. obawiam się że z czasem bedziesz musiała pójść na jakiś kompromis bo ciągle bedziesz niewyleczona:)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Choroba

, http://pl.wikipedia.org/wiki/Zdrowie

http://pl.wikipedia.org/wiki/Leczenie

może to co pomoże?
tomakin - 2010-10-06, 16:27
:
Kn24 napisał/a:
czyli rozumiem ze jesli chce zbic przeciwciala to kwasy omega 3 w postaci oleju lnianego, wyeliminowac fluor i brom i zazywac te wszystkie witaminy? a nie ma jakiegos 1 suplementu witaminowego zeby zawieral wsobie wit E, wit D, selen, wit C i wapn? czy to wszystko osobno najlepiej? szczerze mowiac to sprobuje tego moze sie uda zbic te przeciwciala chociaz troche, no i jak to jeszcze jest z tym bialkiem bo w necie trafilam na pare artykulow ze przy niedoczynnosc dobrze miec diete wysokobialkowa? to jak to w koncu jest? a ja teraz jestem na diecie dukana.


a tego postu nawet nie zauważyłem

Dieta wysokobiałkowa ma dwa zasadnicze działania

pierwsze, chudnie się na niej, dlatego niektórzy polecają

drugie, zniszczeniu ulegają praktycznie wszystkie narządy w organizmie - wątroba, nerki, kości, serce

Jak ktoś wyżej niż zdrowie ceni stratę 3-4 kg, to jasne, że wysokobiałkowa jest dla niego.

Nie, nie ma suplementu zawierającego wszystkie niezbędne witaminy w takich dawkach, jakie są potrzebne w tym przypadku. Tzn wróć - za granicą takie sprzedają, są instytuty specjalizujące się w terapiach takich, jak opisana w tym artykule. Ale w Polsce raz, że to jest niedostępne, dwa - kupno oddzielnie będzie wielokrotnie tańsze.

No i jeszcze raz - ważniejsze jest oczyszczenie z toksyn, fluoru i metali ciężkich.
Stapelia - 2010-10-06, 18:16
:
moja mama po tej diecie wylądowała w szpitalu z ciężkim zapaleniem jelita cienkiego. A chciała tylko 5 kg. co przeszła to jej.
nie wszystkie suplementy można zażywać razem, niektóre niwelują lub osłabiają swoje działanie a niektóre połączenia są wyjątkowo korzystne. Lepiej nie zażywać takich "wszystko w jednym"
Kn24 - 2010-10-06, 19:42
:
to pewnie zrezygnuje z tej bialkowej ale chcialabym schudnac 6 kg nie mam nadwagi ale to jest jeszcze waga po ciazy i nie moge wrocic do tej sprzed ciazy wlasnie przez to hashimoto a nigdy wczesniej nie mialam z tym problemu. Ma ktos jakas rade?? W ogole dzieki wielkie za rady:) Stapelia a jak dlugo Twoja mama stosowala ta diete??
tomakin - 2010-10-06, 20:48
:
Jak uregulujesz tarczycę to waga sama wróci.

Na diecie wysokobiałkowej nigdy nie zadziałają te sposoby co tu podaję, bo będą sabotowane zabójczymi ilościami białka i innych syfów które w tej diecie są. Zastanawiam się czasem, czy efekt utraty wagi nie bierze się po prostu z tego, że organizm chudnie z wycieńczenia walką z toksynami.
annamarp - 2011-01-08, 11:03
:
Witam Wszystkich serdecznie
Jestem nowa na forum.
Jestem też początkująca w dziedzinie pełnej diety wegetariańskiej.
Napiszę kilka słów o sobie i mam parę pytań co do pełnego oczyszczenia.
Od lat miałam problemy z metabolizmem i puchnięciem, kilka lat temu przeszłam na dietę Montignac, potem miałam półroczną przerwę na pierogi i stres.
Chciałam mieć drugie dziecko - guzik z pętelką.
Od trzech lat zaczęłam szukać i jeszcze restrykcyjniej jeść, od dwóch lat jem codziennie olej lniany, od roku codziennie biegam, piłam też alloes. Do zera wyeliminowałam produkty w stylu cola, chipsy, pizza, ale pewne rzeczy jak gorzka czekolada zostały dalej.
Mam diagnozę hashimoto, hormony w normie TSH 1,1, trochę procentowo za niskie ft4, ale leków nie przyjmuje.
Przeciwciała podwyższone tylko Anty TG do około 400. Takim postępowaniem doprowadzam do idealnej dla mnie wagi, świetnie się czuje, wyglądam dla mnie świetnie, niestety jem ryby bo jestem nieświadoma ich zatrucia, jem kurczaki. czerwone mięso wyeliminowałam , nabiał ograniczyłam do żółtego sera, pieczywo i mączne do zera. Wydawało mi się że ujarzmiłam moje hasimoto, przecież tak było świetnie, zachodzę w ciąże, oczywiście poraniam i wyniki TSH 4,3, ft4 procentowo -minus 12% , ft3 20%, dostaje eutyrox. To było dwa tygodnie temu, już nie puchnę, zaczełam nie jeść mięsa, decyzja przechodzę na diete wegetariańska, odrobaczam się.

Pytania do Was, nic nie piszecie o Waszych doświadczeniach z dietą i hasimoto, ten temat jest świetny ale wymiany zdań na temat postępów doświadczeń nie widzę.

TOMAKIN mam do Ciebie kilka pytań, bardzo mi zależy na doprowadzeniu mojego organizmu do zdrowia pełnego, nie jestem młoda na to dziecko nie mam już wiele czasu więc chcę mądrze do tego podejść.

Jad stwierdzić że organizm jest wysycony kwasami omega 3?

teraz jem dwie łyżki oleju lnianego dziennie - to już trzeci rok (dwa lata jadłam łyżkę dziennie)

czy już suplementować organizm w witaminy D, B12, cynk+ miedz, magnez?

czy można pić zieloną i czerwoną herbatę?


czy mogę pić kawę inkę z czekoladą naturalną - to jedyna moja dawka przyjemności z jedzenia?

czy aby zbić przeciwciała to trzeba być naprawdę aż tak bardzo restykcyjnym?

Czy inni tu na tym forum też zamierzają walczyć ?
Czy i jakie macie postępy?
tomakin - 2011-01-09, 02:59
:
Wymiany zdań nie ma z prostego powodu - nie ma tu osób leczących sobie Hashimoto. Dwie osoby z podejrzeniem choroby (niskie przeciwciała, czyli diagnoza wątpliwa) próbowały, jedna zbiła sobie w parę tygodni o bodajże 2/3, druga - przeglądnij posty kitka628, znaczna poprawa samopoczucia ale przeciwciał chyba nie badała drugi raz.

Jedyny sposób upewnienia się, że organizm jest wysycony omega 3 to kosztowny test (około 1000 zł). Można zgadywać, analizując ilość omega 3 i 6 w diecie przez ostatnie lata. Sama ilość omega 3 nic nie wnosi, liczą się proporcje jednego do drugiego.

Suplementacja witaminami jak najbardziej, zwłaszcza witaminą D (która ma swój oddzielny, długi wątek).

Herbaty absolutnie NIE, z uwagi na bardzo dużą ilość fluoru jaką ona zawiera. Trzeba niestety przestawić się na którąś z herbat ziołowych.

Inka nie powinna zaszkodzić w żaden znaczący sposób.

Owszem, restrykcja jest konieczna - ale pamiętaj, że to wszystko jest robione "w ciemno", gdyby więcej osób zdecydowało się przetestować na sobie być może udałoby się znaleźć te elementy, które są najważniejsze. Ja bym stawiał, że najważniejsza jest rtęć, omega 3 i witamina D, które są niejako wspólnym mianownikiem wszystkich schorzeń autoimmunologicznych, ale to moje zgadywanie. Sporo ostatnio czytam o tym, jak ludzie sobie zaleczali niektóre schorzenia auto siarką - temat o MSM, ale dotyczy to raczej schorzeń tkanki łącznej.
annamarp - 2011-01-09, 09:55
:
Bardzo dziękuje za odpowiedź,

Pierwsze co to zbadam przeciwciała po pięciu tygodniach restrykcyjnej diety, akurat będę szła do endo,

Mam endokrynologa dość jak na możliwości medycyny konwencjonalnej myślącego, który wie że powinno podawać się jod tylko nie wie jak to zrobić. Mam zlecone badania na kortyzol, B12, ferytyne, więc spytam się go o ten test na omega 3 i 6, leczę się prywatnie zobaczę czy takie coś robią i ile to kosztuje, mam pakiet firmowy może chociaż coś takiego jest taniej.

Jak Ty stwierdziłeś że jest Twój organizm nasycony?

Ja mam zaawansowane hashimoto, choć bez objawów zewnętrznych tzn jestem szczupła, dobrze się czuję tylko mam fatalny obraz w USG (miąż niejednorodny z licznymi ogniskami plus guzy) i problemy z ciążą.

Czy dwie łyżki oleju to dobra ilość.

W innych wątkach piszesz o witaminie C tu przy hashimoto nie jest do końca wskazana mówię tu o Aceroli bo tylko ta jest przyswajalna, ona hamuje wchłanianie selenu który zbija przeciwciała.

Zacznę suplementować witaminę D i B12, i spróbuję wyeliminować tą rtęć,

Sorry że Cię tak męczę ale kogoś muszę a jest to jedyna strona w której ktoś napisał że się da wyleczyć,
więc spróbować muszę, skład leku eutyrox to nie sama tyroksyna ale i 4 inne substancje pomocnicze które przez lata zażywane na pewno będą szkodliwe.

Dzięki jeszcze raz za odpowiedź.
tomakin - 2011-01-09, 21:51
:
W Polsce nie zrobisz tego testu, wymaga specyficznej aparatury. Na pewno można zrobić gdzieś w Londynie, jeśli jesteś gotowa około 1000 zł wydać (plus koszty przelotu), to mogę wyszukać. Na dodatek test nie jest zbyt precyzyjny.

Mój organizm raczej nie jest nasycony, ciągle staram się wrzucać do diety bardzo dużą ilość omega 3. Ogólnie z nimi jest "lepiej za dużo niż za mało".

dwie łyżki oleju to stanowczo za mało, na www.budwig.vegie.pl masz opisaną "pastę" którą robi się z większej ilości oleju - taka pasta nie powoduje rozwolnień i dużo, dużo lepiej się wchłania.

Selen nie zbija przeciwciał jak dobrze pamiętam, jedynie sprawia, że T4 lepiej się metabolizuje do T3. To, że acerola jako jedyna jest przyswajalna to bajka wymyślona przez producentów aceroli. Najlepiej kupić kilogram witaminy gdzieś w hurtowni czy nawet w sklepie z paszą dla zwierząt za 50-70 zł. podobna ilość witaminy z aceroli kosztowałaby ponad 1500 zł.
tomakin - 2011-01-31, 15:21
:
Dodany fragment o rtęci.
Spioch - 2011-06-14, 12:37
:
Jaką rolę pełni w tym wszystkim karnityna ? Wszędzie pisze się tylko o tym, że pomaga spalać tłuszcz, co gdzie indziej pisza - wcale nie jest potwierdzone. Pisałeś Tomakin na sąsiednim forum w temacie o suplementacji dla vege biegaczy, że Karnityna wpływa na oddychanie komórkowe.
Czy w takim razie karnityna poprawi nieco samopoczucie w niedoczynności (nastrój od apatii, zmęczenie itp.) do czasu uregulowania hormonów ?
tomakin - 2011-06-14, 12:46
:
Karnityna jest wypłukana w organizmie zarówno w czasie nad, jak i niedoczynności. Taki ma sens.
Spioch - 2011-06-22, 10:57
:
Drążąc ten temat - W niedoczynności ponoć podaż białka (oczywiscie nie nadmierna) podnosi metabolizm. Czy przy diecie wegańskiej, ze sportów jedynie biegając i uprawiając gimnastyke polegającą na rozciąganiu i ćwiczeniach tj. pompki, przysiady w różnych wariantach nastawionych na rozwijanie róznych partii (ksiązka Oliviera LaFaya) i odżywianiu w miare racjonalnym (głównie kasze, ryz, fasole, soczewica, groch, jakieś tam siemie lniane i sezam) warto inwestować w jakaś odżywke białkową - tak dla zabezpieczenia przed niedoborami ?
tomakin - 2011-06-22, 15:15
:
Nigdy nie widziałem weganina z pełnoobjawowym niedoborem białka, chociaż wychudzonych faktycznie co niemiara, ale to raczej z powodu trybu życia - to z reguły byli komputerowcy, "normalnie" się odżywiający komputerowcy wyglądają tak samo. Weganie którzy odżywiają się racjonalnie wygrywają zawody MMA czy pokazy kulturystyczne. Jak się boisz braku białka, po prostu jedz więcej soczewicy.
tomakin - 2011-10-03, 04:48
:
lekko zmodyfikowałem fragment o witaminie D
41260 - 2012-06-24, 22:26
:
Czy autor tematu jeszcze tutaj zagląda?

Jestem tutaj zupełnie nowa, trafiłam na forum szukając informacji o Hashimoto, na które "leczę się" od grudnia. Chcę podjąć kurację sposobem podanym przez autora, lecz potrzebuję wsparcia. Jak się ma oczyszczanie organizmu do zażywania tabletek? Przyjmuję od grudnia Letrox 50, czy jest jakakolwiek szansa że będę mogła obniżyć dawkę lub odstawić tabletki jeśli wszystko pójdzie dobrze? I jeśli tak, to kiedy i po czym będę w stanie poznać poprawę? Po poziomie T4? TSH? Po wyniku przeciwciał? (ostatni raz badane w grudniu z wynikiem ok. 500)
tomakin - 2012-06-25, 14:16
:
Zaglądam zaglądam.

Właśnie na gg rozmawiam z jedną dziewczyną która próbuje tej terapii, narobiła mnóstwo błędów i w efekcie pogorszyło się, zamiast poprawić - m.in. brała bardzo duże dawki cynku bez osłony miedzi, przez co sobie miedź wypłukała z organizmu, bardzo duże dawki B12 bez osłony kwasu foliowego i innych B complex - spadł poziom witamin z grupy B.

Oczywiście, że jest szansa na odstawienie leków. Zasadniczo cała niedoczynność bierze się z tego, że tarczyca nie zamienia jodu w hormony, ale w Hashimoto jodu trzeba się wystrzegać - jego spożycie bardzo często sprawia, że tarczyca jest niszczona przez przeciwciała.

Jest to o tyle groźne, że jod jest niezbędny do wielu innych procesów w organizmie - jego niedobór kilkukrotnie (!) zwiększa ryzyko raka piersi u kobiet i prostaty u meżczyzn, jest też wiązany z wieloma innymi nowotworami i szeregiem innych schorzeń. Innymi słowy, unikając go uratujesz tarczycę (a raczej przedłużysz jej życie), ale za to ryzykujesz raka.

Terapia opisana tutaj to zbiór zaleceń lekarzy zajmujących się medycyną alternatywną, która ma za zadanie obniżyć poziom przeciwciał tak, żeby można było bez ryzyka zażywać jod. Wtedy tarczyca powinna podjąć na nowo swoją pracę - i wtedy można powoli próbować odstawić hormony.

Wg mnie jod powinno się zażywać nawet, jeśli terapia nie przyniesie efektu - co prawda zniszczy się tarczycę, ale raz że i tak się jej nie używa tylko jedzie na hormonach, dwa - bez tarczycy można żyć, z rakiem już nie bardzo. Niemniej póki jest szansa na uratowanie tarczycy, nie bierz jodu. Oczyszczaj organizm, uzupełniaj co brakuje - i pisz, jak tylko coś będzie nie tak, żeby uniknąć błędów takich, jakie zrobiła koleżanka z którą właśnie rozmawiam.
kitka628 - 2013-01-04, 16:11
:
tomakin napisał/a:
Wymiany zdań nie ma z prostego powodu - nie ma tu osób leczących sobie Hashimoto. Dwie osoby z podejrzeniem choroby (niskie przeciwciała, czyli diagnoza wątpliwa) próbowały, jedna zbiła sobie w parę tygodni o bodajże 2/3, druga - przeglądnij posty kitka628, znaczna poprawa samopoczucia ale przeciwciał chyba nie badała drugi raz.


Witajcie. Może troszkę późno, ale zawsze warto uzupełnić temat: Nie przypominam sobie, żebym miała podejrzenie Hashimoto, raczej samodiagnozę- niedoczynność. W skrócie: 3 lekarzy chciało mnie leczyć statynami z wysokiego cholesterolu, podwyższać mi ciśnienie jakimiś innymi tabletkami, a ewidentne objawy NIEDOCZYNNOŚCI tarczycy ignorowali (bo normy!).
Zaryzykowałam.
Niektórzy pukali się w czoło.
Wszak nie jestem lekarzem, ani Tomakin również.
Efekt żarcia supli i jodu liczonego na buteleczki (na moją odpowiedzialność)- samopoczucie rewelacja! Zdrowa jestem jak przysłowiowy koń.
Jak kogoś zainteresują szczegóły, to przedstawię.
W każdym razie wszystko to zawdzięczam Tomakinowi i jego syntetyczno-analitycznemu umysłowi, a także, niestety Kondrado, który mnie tu skierował z innego forum...

Pozdrawiam.
werduszka - 2013-02-18, 10:42
:
Witajcie,
jestem nową forumowiczką.
W walentynki USG postawiło podejrzenie o Hashimoto, czekam jeszcze na wyniki krwi.
Od tamtego momentu poszukuję jak radzić sobie sama plus oczywiście terapia od lekarza.
Trafiłam tutaj i studiuję te suplementy, żeby pomóc mojej biednej tarczycy.

Mam następujące pytanie:
z diety wylatują ryby morskie i oceaniczne ze względu na jod i zanieczyszczenie metalami ciężkimi, tymczasem przyjmujemy Omega Gold 3 1000mg które zawierają olej rybi 1000mg. Pytanie jest takie: JAK TO?
Czy Omega Gold 3 można zastąpić preparatem Biomegalin 3-6-9 1000mg zawierającym olej lniany, dzikiej róży i rokitnika?

Czytałam w poprzednim poście że cynk trzeba przyjmować z miedzią, wit. B12 z kwasem foliowym (jak dostać taki preparat?). Czy są jeszcze dalsze kompilacje których powinnam przestrzegać?

Olej lniany budwigowy to podstawa, ale pasta z tym olejem zawiera twaróg chudy, który jako mlekopochodna działa wolotwórczo. Jak rozwiązać ten konflikt?

Z diety wypada herbata czarna i czerwona bo zawierają fluor, czy zielona herbata również wypada? Jeżeli tak to dlaczego skoro w suplementacji zalecane jest przyjmowanie herbaty zielonej w kapsułkach?
tomakin - 2013-02-19, 03:23
:
Po kolei:

- ryby zawierają jod i metale ciężkie, kapsułki z kwasami omega są ich z reguły pozbawione, a w każdym razie mają stężenie wielokrotnie niższe w przeliczeniu na ilość substancji aktywnej
- kapsułki o których mówisz niczym się nie różnią od zwykłego oleju rzepakowego, no nie, różnia się - ceną. Uzupełnianie omega 3 jednak ma na celu wysycenie organizmu kwasami EPA i ewentualnie DHA, które w olejach roślinnych nie występują - organizm musi je sam wytworzyć a nie wiadomo, jak z tym wytwarzaniem u Ciebie jest, sporo osób ma bardzo obniżoną wydajność w tym zakresie
- najważniejsze jest wywalenie rtęci (plomby rtęciowe, jeśli takowe posiadasz), bo takie postępowanie dało w efekcie jedyny UDOKUMENTOWANY przypadek cofnięcia Hashimoto u dużej grupy pacjentów. Cała reszta to niestety zgadywanie i nadzieje, liczenie na to, że poprawa ogólnego stanu organizmu, oczyszczenie go i doprowadzenie do równowagi cofnie chorobę autoimmunologiczną. W końcu z czegoś się te choroby biorą, dotykają głównie osób które mają organizmy mocno zanieczyszczone czy metalami ciężkimi (vide plomby rtęciowe których usunięcie w efekcie wyleczyło chorobę), czy obciążone innymi chorobami autoimmunologicznymi w których dość dobrze znane są przyczyny, więc można zgadywać że są wspólne dla Hashimoto. Nie piszę zbyt skomplikowanych zdań? :D
- ja nie zalecam herbaty w kapsułkach, więc nie odpowiadam za taką poradę - ale zapewne chodzi o to, że herbata zielona zawiera mnóstwo pozytywnie działających substancji, które zapewne przeważają nad negatywnym wpływem fluoru. I owszem, zielona herbata ma bardzo dużo fluoru, ale to dotyczy każdej herbaty.
- a co do łączenia i nie łączenia substancji, to tych zależności są setki, przeglądaj dział z artykułami, w temacie dotyczącym uzupełniania cynku masz dość ładnie opisane w jaki sposób cynk powinien być łączony z miedzią i dlaczego. A b12 z kwasem foliowym jest w każdej niemal multiwitaminie. Teraz łykam olimp vita sport i byłby idealny, gdyby nie zawierał jodu. Masz dziesiąŧki różnych multi dla sportowców które mają bardzo wysokie dawki wszystkich witamin z grupy B.
Marzenusia - 2013-03-10, 21:54
:
chciałabym poruszyć problem usuniecia rtęci z ...szczepionek...
jakie metody stosujecie?

oprócz rtęci ze szczepionek na tarczyce ma fatalny wpływ uszkadzjacy ją skwaleń, zastepuje rtęć w szczepionkach skojarzonych...
Wiecie, że mając stan zapalny jakim jest Hashimoto nie wolno sie szczepić?

:arrow:
co do fluoru, to najgorsza jest woda pitna, bo daje sie ja obowiązkowo wszędzie, więc warto zamontować sobie filtr z odwrócona osmozą, który usuwa też inne zanieczyszczenia z wody, ale przemilczane...


:arrow:
jakie produkty należy unikać przy niedoczynności tarczycy?


opócz produktów pochodzenia zwierzecęgo, z wyjatkiem naturalnego miodu, rośliny kapustne są wolotwórcze...jak kapusta, kalarepa, brokuły, kalafiory, brukselka, rzepa...

8-)
może też zamieścimy liste produktów wskazanych przy niedoczynnosci tarczycy z hashimoto...


Na czym polega niedoczynnośc tarczycy - film


Tarczyca i objawy niedoczynności


Zycie z chorą tarczycą


Leczenie tarczycy - holistyczne podejście
książka ta nie jest wegańska
tomakin - 2013-03-11, 01:39
:
nie usuwamy rtęci ze szczepionek, bo tej rtęci jest tyle co w 2 porcjach ryby. Ludzie boją się szczepionek bo to igła, więc gadają że rtęć, że bla bla bla - w psychologii nazywamy takie coś "racjonalizacją". Szczepionka owszem, może wywołać poważne powikłania, ale nie z powodu rtęci czy innego syfu, ale właśnie z powodu reakcji immunologicznej. Każda infekcja może takie coś wywołać, a szczepionka imituje infekcję.

a fluoru w polsce nigdzie prawie się nie daje, oprócz może jednego czy dwóch miast.
Marzenusia - 2013-03-11, 11:33
:
tomakin napisał/a:
nie usuwamy rtęci ze szczepionek, bo tej rtęci jest tyle co w 2 porcjach ryby. Ludzie boją się szczepionek bo to igła, więc gadają że rtęć, że bla bla bla - w psychologii nazywamy takie coś "racjonalizacją". Szczepionka owszem, może wywołać poważne powikłania, ale nie z powodu rtęci czy innego syfu, ale właśnie z powodu reakcji immunologicznej. Każda infekcja może takie coś wywołać, a szczepionka imituje infekcję.

a fluoru w polsce nigdzie prawie się nie daje, oprócz może jednego czy dwóch miast.



igła igła...ale tak naprawde, to czemuz taka ingerencja ma byc dla nas bezpieczna, a nie ...ludobójstwem?
jest wiele publikacji po tej aferze ze szczepionkami, jakie mialy byc zuzyte dla ludzi....i wypowiada sie tak wiele auterytetow lekarzy, profesorow itd. i oni wprost mowia, ze to ....ludobojstwo, a nie ochrona!
w ksiazce Szczepionki mity i fakty, pokazuje sie, ze ludzkosc juz byla bez epidemii bo zaczeto dbac o higienie, czysta wode itp. a szczepionki weszly pozniej, ale trabia falszywie ze to one spowodowaly zatrzymanie plag...

co do fluoru, w miastach na 100% daje sie fluor, tak samo jak do wody butelkowanej, i te kupowane z pompkami w butlach dla pracownikow do firm...
Ministerstwo Zdrowia nakazuje dodawanie tego skladnika i przyznaje, ze nie wiem, czy dodaje sie do kazdego miasta, wsi, itd. ale ...ktos musi miec ....kontrole nad tlumem, masami jak się rzadzi nie tak jak masy tego chca... chemiczne posłuszenstwo i uległosc

dodam, ze w obozach koncentracyjnych wlsnie dzieki dodawaniu fluorku do wody pitnej spowodowalo, ze ludzie nie bronili sie, ze potulnie i grzecznie szli nawet do komory gazowej...
Piotrucha - 2013-03-12, 14:40
:
Marzenusia napisał/a:
co do fluoru, w miastach na 100% daje sie fluor

Bzdura. W których miastach? Proszę o jakiekolwiek źródła, dowody na potwierdzenie tej spiskowej teorii.

Z tego co mi wiadomo, a swego czasu bardzo mnie to interesowało głównie ze względu na żonę hashimotkę, po zrobieniu szerokiego wywiadu w stacjach Sanepidu nie tylko w Wwie, woda w kranach ma znikomą zawartość fluoru, o rząd wielkości mniejszą od obowiązujących norm, a obecność tego pierwiastka wynika tylko i wyłącznie z naturalnego składu "surowca". Inna sprawa, że jest on, ten surowiec, coraz gorszej jakości, takie czasy.

Dla przykładu woda płynąca ze stołecznych kranów ma zawartość fluoru 0,1-0,2 mg/l (norma: 1,5 mg/l) - info z dnia dzisiejszego, z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.


Z innej beczki. Mamy wolność wypowiedzi, ale ... Marzenusiu, proszę trochę (a nawet nie trochę - mocno!) wyluzować i trochę mniej ideologii w swoich postach.
Zdaję sobie sprawę, że większość piszących na tym forum może sprawiać wrażenie niezłych wariatów, z adminem na czele, ale fanatyzm czy może już nawet szaleństwo Marzenusi zdaje się wykraczać daleko poza standardy tego forum ;) Ot, taka refleksja po przeczytaniu kilku jej ostatnich wpisów.
Proponuję, w ślad za innymi udzielającymi Ci już wcześniej podobnych porad, wnikliwiej przyjrzeć się swojej diecie, zacząć łykać suple, uzupełnić niedobory ... Życzę zdrowia.
Marzenusia - 2013-03-13, 14:43
:
mylisz sie, nie jestem fanatyczka, ale naglasniam to co jest i celowo przemilcza sie w mediach itd.

to co kazdy zrobi, to jego wybor, ale warto wiedziec co sie dzieje...
jak ktos jest spiacym mozgiem, to tez forma decyzji na pewnym poziomie, wiele osob woli spac, czyli nic nie wiedziec bo lepiej wtedy spi, nic nie musi zmieniac w swym zyciu, zyje po staremu....czyli wygodnie.

nie ma bezpiecznych dawek fluoru, ani bezpiecznych dawek rteci, czy aspartamu itd.!!!!!
na jednym odbije sie wkrótce, na innym pozniej, ale najbardziej poszkodowanymi sa wlasnie dzieci i osoby starsze...
tak naprawde to teraz wszystko mamy tak zatrute, ze nieraz mozna zwatpic po co sie zyje...
pryskaja nad glowami chemitralsami od 2005 w Polsce takie megatony, stosuja HAARP a ludzie nadal spia i ogladajcie sobie ten masowy hipnotyzator TV, czytajcie te moinstreamowe media...
mowia ze to naturalne chmurki, a zlapali wiruska bo zarazil sie...ale na pewno nie otrzymal tego w powietrzu...

teoria jest - to czego nie mozna poczuc, dotknac, zobaczyc, uslyszec...na wlasnym doswiadczeniu,

natomiast to co nie jest normalne, nienaturalne, jak dodawany fluor do wody itd to nie spisek teoretyczny ale fakt, mozna zdobyc wyniki z laboratoriow...
przyroda, natura jest idealna i nie trzeba jej 'uszlachetniac' chemicznie, jak to robili nazisci, itp., bo to tlumaczenie masom, dlaczego dla dobra masy tak postepuja te osoby, ktore bawia sie w boga ktory ma prawo decydowac gdzie eugenika (aborcja dzieci uposledzonych jest oficjalna), gdzie eutanazja (masowo chca emerytow i rencistow itp), itd. czyli pranie mozgu masom.
juz homoseksualizm jest legalny i zaakceptowany powszechnie, terz szturmuja legalizacje ...pedofilii, potem zoofilii, nekrofilii, itd. ale spokojem i w czasie 'negocjuja; argumentujac czemu powinno to byc legalne...

i to, ze po cichu za plecami zakazuje sie ziola, witaminy, a GMO jest na rynku bez akceptacji masy, szczepionki, i niesprawdzone leki, dodawanie coraz dziwniejszych dodatkow do zywnosci, wody, pryskanie plonow, itd.

Natura nie potrzebuje tego typu ingerencji, nie ma co ukrywac, ale sami niszczymy wlasna planete w swym hipnotycznym letargu...
i siebie samych, i swe dzieci, i zwierzeta...ale wszystko jest w porzadku, tam sa teoretycy spiskowi...
Piotrucha - 2013-03-13, 14:54
:
Marzenusia napisał/a:
jak dodawany fluor do wody itd to nie spisek teoretyczny ale fakt, mozna zdobyc wyniki z laboratoriow...

No ja swoje wyniki zdobyłem, wczoraj nawet potwierdzałem. Fluor w takich ilościach po prostu jest w wodzie w naturze (zatrutej coraz bardziej, a i owszem), jednak nikt jej w wodociągach nie wzbogaca "na zlecenie".
Ale zdaje, że nawet gdybym tu załączył skany dokumentacji, to też bym nie przekonał, a prędzej spotkał się z zarzutami o fałszerstwo i spisek? ;)

A czy Ty możesz przedstawić swoje "wyniki z laboratorium", o których wspominasz?
paprotka44 - 2013-03-14, 20:45
:
chcialabym zapytac o inozytol i choline. czy sa jakies przeciwskazania do stosowania w przypadku hashi ? np. czy wieksze dawki moga zaburzac prace tarczycy ?
tomakin - 2013-03-15, 00:25
:
Cholina z tego co wiem lekko podnosi temperaturę ciała i daje "kopa" metabolizmowi, więc poprawia samopoczucie, ale nic mi nie wiadomo o jakichkolwiek interakcjach z tarczycą. Ja bym brał (zresztą biorę, ale tarczycę mam raczej zdrową).
jinx.pl - 2013-03-18, 16:25
:
Cytat:
nie usuwamy rtęci ze szczepionek, bo tej rtęci jest tyle co w 2 porcjach ryby.


Moze małe food for thought:

1. sa znane przypadki proby samobojstw - gdzie ludzie wstrzykiwali sobie duze ilosci rteci metalicznej do krwii. nie tyle nie umarli, co nie mieli uszczerbka na zdrowiu.
2. w 1996 doszlo do smierci amerykanskiej profesor chemii w wyniku dostania sie jednek kropli dimetyloreci na jej rekawiczke, ktora ani troche ja nie uchronila.

wniosek? nie ilosc rteci ma znaczenie, ale typ. to jaka zdolnosc do penetrowania tkanek ma dany zwiazek rteci + inne czynniki ktore ta zdolnosc modyfikuja.
tak naparwde to de facto nie ma norm populacyjnych dla rteci, a te dotychczasowe opracowane sa wybitnie niepełne, poniewaz nie jestesmy w stanie zmierzyc ilosci rtec gromadzacej sie w tkankach organow wewn - a to one sa organami docelowymi dla rteci, a nie krew. krew nie pokazuje obciazenia organizmu, chyba ze expozycja byla niedawno.

wlasciowsci rteci, jej metabolizm, to zbyt szalenie zlozony temat by sprowadzac ja intelektualnie do poziomu "ilosci tyle co w puszczce tunczyka" (-> to akurat cytat ze znanego dr Grzeskowiaka). szkoda ze obecnie jest mało wolnomyslicielstwa i rzetelnej dyskusji i niedopuszczalne jest krytykwoac badania "naukowe" ktore wybielaja role rteci w szczepionach takimi "tunczykowymi" porownaniami oraz odpowiedzialnosc kompani farmaceutycznych ktore za takimi badaniami "naukowymi" stoja.

Cytat:

Ludzie boją się szczepionek bo to igła, więc gadają że rtęć, że bla bla bla - w psychologii nazywamy takie coś "racjonalizacją".


Właśni te wyjaśnienie to "racjonalizacja" :)

Cytat:
Szczepionka owszem, może wywołać poważne powikłania, ale nie z powodu rtęci czy innego syfu, ale właśnie z powodu reakcji immunologicznej.


Zgoda co do immunologii, ale cos musi odpowiadac za to ze pobudzenie immunologiczne jakie wywoluje szczepionka czesto przeistacza sie w trwałą autoimmunologie.
Organizm zwykle potrafi dojsc do rownowagi immunologicznej po aktywacji jak infekcja czy immunizacja. Jezeli nie dochodzi musial sie pojawic dodatkowy czynnik ktory powrot do rownowagi blokuje. Toksyny sa tu nr jeden czynnikiem, a rtec wg swoich wlasciwosci w scislej czołowce - zwl ze bardzo trwale wiaze sie z tkankami.
tomakin - 2013-03-18, 20:03
:
Wiesz gdzie dzwonią, nie wiesz w którym kościele. Nie jedna kropla, tylko kilka do kilkunastu, ona się tym dosłownie ochlapała. Jasne, dimetylortęć w takiej KOLOSALNEJ ilości jest zabójcza. Jej poziom rtęci we krwi 80 razy przekroczył wartości określane jako toksyczne, zaś poziom w moczu kilkaset razy przekroczył wartości uznawane za normalne.

Tu nie tyle chodzi o rodzaj rtęci, ale o ilość. Rtęć metaliczna po prostu nie jest wchłaniana. Jeśli sobie wstrzykniesz, zrobi się taka wielka kula gdzieś w naczyniach krwionośnych, z tego zrobi się zakrzep i tyle. Dimetylortęć zostanie w całości wchłonięta.

Małe porównanie:

- najbardziej zanieczyszczona szczepionka zawiera około 50 mcg, te podawane dzieciom w sumie zawierają mniej niż 10 mcg, rzadko się trafia szczepionka która ma więcej niż 10 mcg i one są uważane za bardzo zanieczyszczone, większość ma poniżej 0,3 mcg
- poziom rtęci we krwi dr Wetterhahn wynosił 4000 mcg / litr w chwili wykonania badania. Pomnóżmy to razy 20 (chociaż w praktyce powinniśmy razy 60, bo tyle kilogramów zapewne ważyła ta kobieta, ale już zaokralijmy w dół na Twoją korzyść), wyjdzie 80 000 mikrogramów - pół roku po zatruciu. Ile tego zeszło z jej organizmu? Dziennie wysikiwała około 500 mcg, zapewne w chwili zatrucia i bezpośrednio po nim było tego o wiele, wiele więcej. Spokojnie można założyć, że miała w sobie w chwili zatrucia 300 000 mcg rtęci.

Musiałaby przyjąć 30 000 szczepionek aby mieć tyle rtęci, ile otrzymuje dziecko w szczepionkach w ciągu życia, albo 13 000 najbardziej toksycznych szczepionek jakie otrzymuje dorosły, aby tak się zatruć.

Jeszcze dla porównania - przeciętny człowiek konsumuje dziennie około 1 mcg metylortęci (w Polsce prawdopodobnie więcej). Co oznacza, że w ciągu 10 dni otrzymujesz jej tyle, co w mocno zanieczyszczonej szczepionce - albo tyle, ile otrzyma dziecko we wszystkich szczepionkach jakie dostaje.

I nie, wcale nie trzeba żadnych dodatkowych czynników, żeby dowolna immunizacja wywołała trwałe uszkodzenie. Tak się po prostu czasem dzieje. Nie jesteśmy doskonali.
Piotrucha - 2013-03-19, 12:36
:
tomakin napisał/a:
Jeszcze dla porównania - przeciętny człowiek konsumuje dziennie około 1 mcg metylortęci (w Polsce prawdopodobnie więcej).


To mnie nie tylko zaciekawiło, ale i zaniepokoiło. Miałem prosić o rozwinięcie i źródła tych informacji, ale w międzyczasie znalazłem co nieco - generalnie ryby i owoce morza, chociaż i skażenie gleb jest coraz większe.
Może się przyda, a może ktoś skomentuje:
http://www.gis.gov.pl/ckf...20in%20food.pdf
www.biomedical.pl/aktualn...owego-4477.html
Czy już jest się czego obawiać, czy to jeszcze obawy na wyrost i nie ma co popadać w paranoję?
Tak czy inaczej warto chyba jednak trochę ograniczyć spożycie ryb?
jinx.pl - 2013-03-19, 14:42
:
tomakin napisał/a:
Wiesz gdzie dzwonią, nie wiesz w którym kościele. Nie jedna kropla, tylko kilka do kilkunastu, ona się tym dosłownie ochlapała.


te zrodlo mowi o "few drops/several drops" czyli "kilku kroplach" :
http://en.wikipedia.org/wiki/Karen_Wetterhahn

te zrodlo mowi o "A drop of the toxic compound" czyli jednek kropli:
http://markwith.edublogs....ASE-STUDY-1.pdf

nawet jezeli przyjac "kilkanascie kropli" to z pewnoscia nie ma mowy o "ochlapaniu" - jest to przesadzone, i caly czas wpisuje sie to w sens tego o co oryginalnie mi chodzilo.

rtec metaliczna wstrzykiwana przy probie samobojstw bedzie ilosciowo wieksza od kilku kropli dimetlorteci ktore odpowiadaja ok 400mg rteci.

Cytat:
Jasne, dimetylortęć w takiej KOLOSALNEJ ilości jest zabójcza.


jednak metaliczna, wstrzykiwana sobie w gramach jednak nie jest zabojcza. wiec mowimy o ilosci?

Cytat:
Jej poziom rtęci we krwi 80 razy przekroczył wartości określane jako toksyczne, zaś poziom w moczu kilkaset razy przekroczył wartości uznawane za normalne.


wlasnie dlatego ze supertoksycznosc dimetylorteci polega na jej dobrej zdolnosci penetrowania tkanek. to odroznia slabo toksyczne zwiazki rteci od tych bardziej toksycznych.

dimetylortec dostala sie przez rekawiczki do jej organizmu na tyle by spowodowac duzy wzrost zwiekszenia we krwii i oprocz tego smierc po kilku miesiaciach, gdzie Wetterhahn byla nie do odratowania.

skoro spowodowala smierc, to rteci nie mogla pozostac w obrebie krwii jak robi to metaliczna, ale musiala dostac sie do tkanek. bo ma swietna zdolnosc jej penetrowania.

Cytat:
Tu nie tyle chodzi o rodzaj rtęci, ale o ilość. Rtęć metaliczna po prostu nie jest wchłaniana. Jeśli sobie wstrzykniesz, zrobi się taka wielka kula gdzieś w naczyniach krwionośnych, z tego zrobi się zakrzep i tyle. Dimetylortęć zostanie w całości wchłonięta.


naprawde nie widzisz ze wlasnie sobie zaprzeczyles?


Cytat:
- najbardziej zanieczyszczona szczepionka zawiera około 50 mcg, te podawane dzieciom w sumie zawierają mniej niż 10 mcg, rzadko się trafia szczepionka która ma więcej niż 10 mcg i one są uważane za bardzo zanieczyszczone, większość ma poniżej 0,3 mcg
- poziom rtęci we krwi dr Wetterhahn wynosił 4000 mcg / litr w chwili wykonania badania. Pomnóżmy to razy 20 (chociaż w praktyce powinniśmy razy 60, bo tyle kilogramów zapewne ważyła ta kobieta, ale już zaokralijmy w dół na Twoją korzyść), wyjdzie 80 000 mikrogramów - pół roku po zatruciu. Ile tego zeszło z jej organizmu? Dziennie wysikiwała około 500 mcg, zapewne w chwili zatrucia i bezpośrednio po nim było tego o wiele, wiele więcej. Spokojnie można założyć, że miała w sobie w chwili zatrucia 300 000 mcg rtęci.

Musiałaby przyjąć 30 000 szczepionek aby mieć tyle rtęci, ile otrzymuje dziecko w szczepionkach w ciągu życia, albo 13 000 najbardziej toksycznych szczepionek jakie otrzymuje dorosły, aby tak się zatruć.


w twoim porownaniu Wetterhahn-szczepione dzieci jest blad w zalozeniu:

1. po 1sze szczepionki nie powoduja zgonu (a jesli pwooduja to sie zgodze ze bardziej kwestie immunoloigczne wchodza w gre), wiec ewentualne zatrucie odszczepionkowe ma charakter choroby, a nie smierci.

a tym akurat przypadku ilosc ma znaczenie : jesli exponujemy organizm na łatwo penetrowalny zwiazek rteci to logiczne jest ze
- w ogromnie wiekszej ilosci wywola ona smierc (jako dyskfunkcje wiekszosci organizmu),
- a w ilosci o wiele mneijszej wywola proces chorobowy.(jako dysfunkcje pewnego % organizmu), bez powodowania smierc (nie do zapobiegniecia pomimo prob chelatacyjnych).

wiec czemu ma sluzyc te porownanie?

2. porownujesz przypadek expozycji doroslego czlowieka z przpadkiem dziecka. bo rozmawiajac o sczepionkach , rozmawiamy w kontekscie dzieci. dla noworodka prog toksycznsci jest mniejszy.

3. nie bierzesz pod uwage indywidualnej wrazliwosci genetycznej.

Cytat:
Jeszcze dla porównania - przeciętny człowiek konsumuje dziennie około 1 mcg metylortęci (w Polsce prawdopodobnie więcej). Co oznacza, że w ciągu 10 dni otrzymujesz jej tyle, co w mocno zanieczyszczonej szczepionce - albo tyle, ile otrzyma dziecko we wszystkich szczepionkach jakie dostaje.


nie, masz *kontakt* z taka iloscia rteci z ryb (przez przewod pokarmowy), kluczowa kwestia jest: jak łatwo taka rtec i w jakiej ilosci dosiega ona wrazliwych tkanek vs etylortec szczepionkowa.

przyklad Wetterhahn pokazuje ze liczy sie zdolnosc dotarcia do danego typu zwiazku reci do tkanek, a nie sam kontakt ze zwiazkiem rteci.

o ile metylortec z ryb niezle penetruje tkanki, o tyle jest zwiazana z proteinami i zwiazkami selenu a przewod pokarmowy pelni role ochronna choc przez wystepujaco w nim metalotioneine.

Cytat:
I nie, wcale nie trzeba żadnych dodatkowych czynników, żeby dowolna immunizacja wywołała trwałe uszkodzenie. Tak się po prostu czasem dzieje. Nie jesteśmy doskonali.


wytlumaczenie "wszytsko i nic" :)
tomakin - 2013-03-20, 00:15
:
kurde chłopie

chlor jest MORDERCZY, wystarczą dawki rzędu miligramów, a przy wstrzyknięciu to już w ogóle... ale jeśli jest on w formie JONU chlorkowego, jest całkowicie niemal bezpieczny, co więcej musisz miec tego chloru potężne ilości w organizmie albo błyskawicznie umierasz. Jest to wtedy zwykła sól kuchenna i dopiero megadawki mogą zrobić krzywdę. Jeśli jednak te jony chlorkowe będą w roztworze z jonami wodorowymi - będziesz miał dość morderczy kwas solny, kropla na oko i jesteś ślepy do końca życia. Ale - ten sam kwas solny masz w bardzo dużych ilościach w żołądku, nie dość że nic nie robi, to na dodatek bez niego szybko byś się rozchrował.

To są takie podstawy chemii i naprawdę nie ma sensu, żebym to teraz tłumaczył. Jak tego nie zrozumiałeś do tej pory - już nie zrozumiesz.

Metylortęć jest oczywiście niebezpieczna, ale jest to niebezpieczeństwo znikome. Oczywiście nie powinno być jej w szczepionkach, ale to co jest naprawdę nie robi dużej różnicy. Nie wiem, do czego można taką szkodliwość porównać, do wypalenia kilku papierosów? Tygodniowego odżywiania tradycyjną polską dietą?

A immunizacje zawsze powodowały trwałe uszkodzenia, nie, nie chodzi tu o rtęć. Największe spustoszenie siały u Eskimosów, gdzie książkowy wręcz przykład powikłania po kontakcie z patogenem - gorączka reumatyczna - zabijała całe populacje. W daszym ciągu potrafi zabić albo trwale okaleczyć, dlatego też w przypadku anginy ropnej bezwzględnie stosuje się antybiotyki. Eskimosi w ogóle praktycznie nie mieli wtedy rtęci w pożywieniu. Co więcej, w czasie gdy ilość rtęci w pożywieniu Eskimosów zwiększyła się wielokrotnie

http://www.ncbi.nlm.nih.g...les/PMC1281271/

jednoczesnie spadła ilość przypadków powikłań po immunizacji, w niektórych regionach blisko zera. Powód?

Witamina D.

@Piotrucha - TRZEBA ograniczyć spożycie ryb. Metylortęć, kadm, fluor i brom - tego tam jest naprawdę dużo. Jeszcze da się parę innych ciekawych rzeczy znaleźć, kiedyś DDT osiągało w organizmach ryb kosmiczne koncentracje. Cholera wie co tam się gromadzi teraz. Jasne, ryby mają sporo zdrowych rzeczy - fosfor, omegi, jod, nukleotydy i nukleozydy - ale to wszystko można pozyskać z innych źródeł.
jinx.pl - 2013-03-20, 07:37
:
tomakin napisał/a:
kurde chłopie
chlor jest MORDERCZY,



ale z powodu innych mechanizmow niz rtec. mechanizmy sa kluczowe jesli rozpatrujemy rtec (czy cokolwiek innego) akurat pod katem chorobotworczym.

Cytat:

wystarczą dawki rzędu miligramów, a przy wstrzyknięciu to już w ogóle... ale jeśli jest on w formie JONU chlorkowego, jest całkowicie niemal bezpieczny, co więcej musisz miec tego chloru potężne ilości w organizmie albo błyskawicznie umierasz. Jest to wtedy zwykła sól kuchenna i dopiero megadawki mogą zrobić krzywdę. Jeśli jednak te jony chlorkowe będą w roztworze z jonami wodorowymi - będziesz miał dość morderczy kwas solny, kropla na oko i jesteś ślepy do końca życia. Ale - ten sam kwas solny masz w bardzo dużych ilościach w żołądku, nie dość że nic nie robi, to na dodatek bez niego szybko byś się rozchrował.


ja juz do tego kiedys sie odnosilem w wymianie z postow z toba, nie ma sensu zebym sie powtarzał. tymbardziej ze podane przez Ciebie wytlumaczenie jest absurdalne i quasi-sensowne.

chociazby bo chlor , jakkolwiek "MORDERCZY" by nie byl, pelni wazna role w organizmie - organizm potrzebuje go do funkcjii biochemicznych.
rtec - nie dosc ze organizm nie potrzebuje, bo Hg nie pelni zadnej roli w ludzkiej biochemii, to jeszcze ta biochemie blokuje - i to w kazdym zywym systemie biologicznym, nie tylko ludzkim.
(ale nie tylko dlatego.)

Cytat:
To są takie podstawy chemii i naprawdę nie ma sensu, żebym to teraz tłumaczył. Jak tego nie zrozumiałeś do tej pory - już nie zrozumiesz.


ja mam wrazenie tomakin ze ty nie kumasz podstaw logiki ktora jest punktem wyjscia do rozumienia wszystkiego innego. jezeli do tej pory nie kumasz podstawowych asocjacji - to juz nie zrozumiesz.

wiec tu sie zagdzamy. dyskusja jest mało sensowna. zwlaszcza ze ktos gdybuje jakby rozmawiał o filozofii, a nie o 'hard science'.
tomakin - 2013-03-20, 11:57
:
Nie, nie ma żadnych "innych mechanizmów" dla chloru. Właściwości pierwiastka zależą od tego, w jakim wiązaniu chemicznym / z jaką wartościowością on występuje! Zwykły węgiel plus zwykły azot, z których jesteś cały zbudowany, jeśli odpowiednio się połączą, tworzą cyjanek! To są wiadomości ze SZKOŁY PODSTAWOWEJ! Wróć tam i uzupełnij luki w edukacji, a potem dawaj ludziom rady!
jinx.pl - 2013-03-21, 15:07
:
O bozee, w ktorym miejscu to co napisałem temu przeczy? Nie wkrecaj mi niewiedzy ktora nie wynika z tego co pisze, bo szukasz sposobu na zdeewaluowanie oponenta.

Odpowiadasz absurdalnie. Ja staram sie przekazac sens ze kazdy zwiazek ma swoje unikatowe wlasciwosci (w organizmie), ty na to ze skoro "zabojczy chlor" tworzy nieszkodliwa sól, to szkodliwa rtec tworzy przykladowo nieszkodliwy etylan rteci?

Tylko to sa dwa rozne zwiazki, o roznej budowie molekularnej, a zatem o innym zachowaniu w ciele czlowieka, wiec jak mozna przelozyc logike jednej sytuacji (chlor-sol kuchenna) na druga (hg-zwiazki hg)?

Wlasnie TO jest mysleniem na poziomie szkoly podstawowej. Serio , mnie naprawde az brak slow bo mnie zatyka jak to skomentowac, tak absurdalne dajesz porownania czy wytlumaczenia.

I dla jasnosci: kiedy mowie (albo mowi sie) o tym ze" rtec jest szkodliwa" to nie mam na mysli tyle jonow, co wlasnie rozne zwiazki z rtecia. Znaczna wiekszos z nich jest bardzo toksyczna, bo przedostaja sie do tkanek i tam dochodzi do ich zmetabolizowania ponownie do formy jonowej Hg ktora wiaze sie z grupami SH i uposledza ich funkcje biochem.

Wiec nie, wkladając jon Hg pomiedzy inne grupy tworzac zwiazek rteciowy, nagle nie wybielasz je od ich toksycznych wlasciowsci, tylko dlatego bo taka sytuacja istnieje z chlorem. (!)
jinx.pl - 2013-03-21, 15:19
:
Aha i tylko dlatego bo slyszales porownanie etylanu rteci do doli kuchennej w TV albo w innych mediach - bo ja nie slysze tego 1szy raz niestety - nie czyni ciebie oczytanym w temacie ani inteligentnym.

Bo to nie oznacza ze etylan rteci bedzie sie zachowywal analogicznie do soli kuchennej w ludzkim organizmie, bedzie podobnie metabolizowane, - bo to sa dwa rozne zwiazki (!).
A same kluczowe pierwiastki w tych zwiazakch , Cl i Hg nie beda mialy takiego samewego wplywu na organizm - bo to sa rozne pierwiastki (!).
meinong - 2013-03-22, 13:42
:
tomakin: radzę ci uzupełnij luki w edukacji na temat rtęci, a dopiero potem się wypowiadaj.
Ale wytłumaczę ci krótko i łopatologicznie. To, że chlorek sodu jest konieczny, to nie znaczy, że jakikolwiek związek rtęci jest organizmowi potrzebny. Niektóre związki rtęci są może nieszkodliwe, ale nie każdy jest potrzebny.
paprotka44 - 2013-04-09, 00:17
:
nurtuje mnie kwestia selenu i jodu - dlaczego selenu nie powinno zazywac sie bez jodu ?
tomakin - 2013-04-09, 02:07
:
nie do końca wiadomo, czy nie powinno się - ale na obszarach, gdzie w glebach jest dużo selenu, a jednocześnie jest niski poziom jodu, stwierdza się dużą ilość schorzeń tarczycy i tarczycopodobnych (np kretynizm), dużo większą niż na obszarach gdzie po prostu nie ma jodu. Więc lepiej nie ryzykować i dmuchać na zimne.
paprotka44 - 2013-04-11, 18:44
:
dzieki za odp.
co do inozytolu i choliny - zakupilam preparat z now foods. jako ze moj organizm jest bardzo wrazliwy przesypalam czesc kapsulki do mniejszej - zeby sprawdzic jak zareaguje na mniejsza dawke. ogolnie nie czulam sie zbyt fajnie po tym (niewielki bol glowy, rozdraznienie, itd.). co do temp. ciala to byc moze bylo mi troche cieplej. zakupilam tez sam inozytol w proszku - i tu musze powiedziec ze po spozyciu wzrost temp ciala byl najbardziej odczuwalny.
tyle z moich doswiadczen. moze komus przydadza sie te inf.
Nemo - 2013-05-29, 20:23
: Temat postu: Re: Hashimoto - dieta i suple na zatrzymanie choroby.
tomakin napisał/a:

Podstawą terapii będzie jod. Ale dopóki występują przeciwciała charakterystyczne dla Hashimoto, nie ma możliwości podania jodu bez wywołania silnego ataku choroby.


Jak się odniesiesz do tego?

Cytat:
miano przeciwciał pomaga w rozpoznaniu choroby Hashimoto, ale nie ma związku z jej nasileniem i objawami. W chorobie Hashimoto główny czynnik niszczący tarczycę to komórki układu odpornościowego a nie przeciwciała.


http://www.endokrynologia...wcia%C5%82-atpo
tomakin - 2013-05-30, 00:18
:
Komórki układu odpornościowego nie zaatakują tarczycy, jeśli nie występują przeciwciała. Proste i eleganckie :D
plywaczka - 2013-06-17, 11:53
:
Witam,
u mnie również 3 lata temu przypadkiem zdiagnozowano Hashimoto (czułam się i wtedy i dzisiaj na Euthyroxie 50 podobnie-dobrze). Wyniki TSH są już cały czas w normie jednak pojawił się problem z osteoporozą (a mam 27 lat). Wiem, że muszę suplementować wapń, D3 i inne.. Przewertowanie tego forum skłoniło mnie jednak dodatkowo do refleksji, że może powodem wszystkiego jest rtęć (dwa razy w życiu stałam nad rozbitym termometrem rtęciowym, plomb nie mam żadnych). Mam nadzieję, że dobrym pomysłem będzie zastosowanie w moim przypadku kolendry? Zanim zacznę, chcę zbadać, czy w ogóle mam jeszcze przeciwciała antyTPO (takie badanie miałam robione tylko raz na samym początku). Tomakin, czy możesz podpowiedzieć co jeszcze warto zbadać w moim przypadku jeśli już mam się kłuć? Czy przed zastosowaniem kolendry zbadać mocz/krew pod kątem metali ciężkich?
Będę wdzięczna za odpowiedzi również innych forumowiczów.
Arwen - 2013-06-17, 12:01
:
@Plywaczka, na forum w zakładce "cała reszta" toczy się właśnie pewna dosyć ozywiona dyskusja o zatruciu rtecia i oczyszczaniu organizmu. Styl może nienajlepszy, ale się nie wystrasz, jest tam sporo ciekawych linków. Generalnie temat nieco skomplikowany, sporo pytań póki co bez ostatecznej odpowiedzi.
plywaczka - 2013-06-17, 12:29
:
Dzięki Arwen za podpowiedź. Przeczytałam waszą dyskusję.. i szczerze przyznam, że trochę zwątpilam. Amalgamatów nie mam.. Jednak z rybami i rozbitymi termometrami rtęciowymi się spotkałam. Czy to mogło się przyczynić do mojego Hashimoto? Czy slusznie robię sobie nadzieję, że z pomocą "kuracji kolendrą" wyleczę tarczycę a w konsekwensji osteoporozę?
tomakin - 2013-06-17, 17:14
:
Osteoporozę masz z tego samego powodu, dla którego większość kobiet ma osteoporozę. Brak ruchu, zła dieta, unikanie słońca. Tarczyca nie ma tu nic do rzeczy, chyba że wpadłaś w dużą nadczynność.

Nie, rtęć nie jest przyczyną Hashimoto - w każdym razie nie jedyną. W rzadkich przypadkach ludzie uczuleni na rtęć mogą mieć większe natężenie choroby, jeśli są narażeni na stałą eskpozycję (na przykład na amalgamaty), ale to są wyjątki.

Przyczyny zarówno Hashimoto jak i osteoporozy są złożone, to nie jest jeden czynnik typu "stanęłam nad termometrem". To są lata fatalnej diety, braku ruchu, toksyn i braku suplementacji. Wiem, że ludzie wolą zwalać winę na takie rzeczy jak rtęć - bo to ładniej brzmi, jest mniej nieprzyjemne, łatwiej zaakceptować winę jakiegoś termometru niż lat własnych zaniedbań. Ale to nie jest takie proste.

Najwięcej o Hashimoto było chyba w tym temacie:

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4269
plywaczka - 2013-06-17, 23:18
:
tomakin napisał/a:
Osteoporozę masz z tego samego powodu, dla którego większość kobiet ma osteoporozę. Brak ruchu, zła dieta, unikanie słońca. Tarczyca nie ma tu nic do rzeczy, chyba że wpadłaś w dużą nadczynność.

Nie-nie mam nadczynności.
W takim razie niesłusznie wiązałam osteoporozę również z tarczycą.
Do słońca rzeczywiście zostałam mocno uprzedzona przez ostatnie 1,5 roku ale już nadrabiam.
Ruchu nie unikam choć faktycznie może muszę więcej.
No a z dieta to już sama nie wiem-cukru i białej mąki nie jem już od bardzo dawna. Mięsa niewiele z tendencją do wcale. Niestety nabiału za dużo-teraz już wiem. No a poza tym zboża, jajka, warzywa, orzechy, owoce.
tomakin napisał/a:
Najwięcej o Hashimoto było chyba w tym temacie:
http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4269

-tak, wiem, czytałam już sporą część wypowiedzi.

Ok jeśli to nie rtęć. Będę w takim razie próbować suplementami i dietą, a w kwestii oseoporozy oczywiście dodatkowo ruchem i słońcem.

Do tej pory brałam sporo aptecznych specyfików poza Euthyroxem 50, cerutin, rutinacea, B-Kompex (w tym b12 i kwas foliowy), Magnez z B6, Wapno z D3, czasem coś jeszcze-chociaż teraz wiem, że pewnie dawki i rodzaje niekoniecznie wystarczające. Dopiero teraz będę to modyfikować.

Powoli na podtawie informacji z forum wyciągam wnioski.
Ale za wszelkie podpowiedzi w mojej kwestii będę wdzięczna.
tomakin - 2013-06-17, 23:32
:
O osteoporozie masz tutaj:

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4416

Niestety, ale trzeba przeprosić się z siłownią. Żeby sprowokować kości do odbudowy, trzeba je obciążyć. Samo chodzenie nie wystarczy, kości są jak mięśnie, dostosowują się do warunków. Jak ktoś tylko leży / siedzi / chodzi, kości słabną, bo do tych czynności nie są potrzebne. Dopiero jak trzeba pobiec sprintem, albo podnieść coś naprawdę ciężkiego - kości zaczynają powoli zwiększać swoją gęstość, dostosowywać się.

Jesteś pewna, że masz Hashimoto? Koleżanka z tematu który podałem miała zdiagnozowane Hashi bez żadnych w zasadzie badań w tym kierunku, lekarka sobie z fusów wywróżyła. Jeśli nie masz, możliwe że wystarczy uzupełnić jod który kosztuje bodajże 5 zł - porcja na parę lat.
plywaczka - 2013-06-18, 11:04
:
Szczerze przyznam, że bardzo bym chciała aby diagnoza mojej ostatniej Endokrynolog była błędna. Badanie na p-ciała anty -TPO miałam robione tylko raz na samym początku rozpoznania niedoczynności (październik 2010). Wynik 158,0 lU/ml (Ref. K: od 0,0-35,0 lU/ml). Na podstawie tego wyniku i USG moja ostatnia endokrynolog oceniła, że to Hashimoto. Później było badane już praktycznie tylko TSH, ewentualnie FT3, FT4.
Przychodzi mi do głowy, że pierwsze co musiałabym zrobić to powtórzyć badanie anty -TPO, czy tak?

Co do kości.. Czy bieganie wystarczy, czy siłownia to jednak lepsze rozwiązanie?
Tomakin jak tu u Ciebie z poprawą gęstości Twoich kości? Czy badałeś ponownie od czasu badania w maju 2012?
tomakin - 2013-06-18, 16:21
:
Badałem w sumie dwa razy - raz jak napisałem temat, drugi raz po roku. To chyba był maj 2012, od tego czasu nie robiłem, skoro raz się zwiększyło o 5% (zamiast spaść o 1% jak to powinno być w moim wieku) to drugi raz będziez podobnie. Gdybym ściśle przestrzegał tego wszystkiego, co tam wypisałem, to miałbym pewnie zwiększenie o niemal 10%.

Siłownia to jedyne rozwiązanie. Tu nie ma drogi na skróty, trzeba brać na siebie duże ciężary i "uczyć" kości. Odradzam wszelkie "normalne" preparaty które przepisują lekarze, te dotychczas stosowane miały pełno skutków ubocznych które wychodziły po latach.

Hmm, czy powtórzyć badanie aTPO - chyba przede wszystkim powinno się zrobić USG tarczycy, ale u kogoś kto w tym narządzie się specjalizuje. aTPO może być podwyższone gdy Hashi nie ma, może być niskie gdy Hashi jest (ale akurat wyciszone). Jasne, warto zrobić, ale nie będzie to rozstrzygające.
plywaczka - 2013-06-18, 17:20
:
Tak jak napisałam-USG też miałam robione i ono też było podstawą diagnozy.
Myślę, że w takim razie nie będę teraz specjalnie badać aTPO tylko przy okazji następnej kontroli TSH.

Żałuję, że bieganie nie wystarczy. Siłownia niestety kosztuje. No ale skoro tak twierdzisz to muszę się przymierzyć..

Co do suplementów to jestem w trakcie wypisywania sobie listy takowych na podstawie informacji na tym forum. Wstepnie ją już mam i jest tego sporo-będę chciała wybrać na początek te najważniejsze. Jak to zrobię poproszę o ewentualną weryfikację. Wątpliwości mam też co do ilości ale cały czas czytam, więc może do tego też dojdę..
PS. Swoją drogą czasami przydałaby się tu na forum ciut lepsza wyszukiwarka fraz. Dzięki temu możnaby uniknąc powielania pytań.
tomakin - 2013-06-18, 20:01
:
E tam kosztuje, starczy kupić dwa hantle ważące w sumie 30 kg za około 100 zł i można ćwiczyć w zasadzie wszystkie grupy mięśniowe, będąc kobietą oczywiście (dla mężczyzny będzie to za lekkie). Nie ruszając się z domu. Obciążając każdą kość narażoną na częste złamanie - szyjkę kości udowej, szyjkę kości ramieniowej, kości przedramion, kręgosłup lędźwiowy...

Forum niestety jest jakie jest, od czasu gdy je założyłem pojawiły się lepsze silniki, ale musiałbym całą zawartość skasować i zacząć od nowa, za dużo roboty.

Wiesz, że jeszcze nikt z potwierdzonym Hashimoto nie zrobił sobie pełnej terapii? Ludzie rezygnowali po tygodniu - dwóch, jedna kobieta wytrwała ale potem okazało się, że jej diagnoza była przez lekarza wyssana z brudnego palucha.
meinong - 2013-06-18, 20:02
:
plywaczka: można wyszukiwać przez google: fraza site:zdrowiej.vegie.pl .
plywaczka - 2013-06-18, 22:25
:
meinong, dzięki za podpowiedź!

tomakin, Z tymi hantlami będę myśleć. Póki co staram się wszystko co możliwe na słońcu-tenis, rower, bieganie i inne..

A co do pełnej terapii.. Ja na pewno nie będę się tu teraz zarzekać. Na pewno chce wyłapać jakie popełniam błędy i powoli wprowadzać wszytsko co na pewno będzie mi służyć. Wiem, że nie uda się wszystkiego od razu, i że efekty też nie będą natychmiastowe ale ważne dla mnie jest to abym wiedziała co tak naprawde jest właściwe, bo z wszystkich stron atakują nas różne teorie..
plywaczka - 2013-06-18, 22:46
:
Chciałam już przejść do konkretów i wkleić mój "plan suplementacji" do sprawdzenia jednak może jeszcze takie ogólne pytanie - Tomakin, czy dawki poszczególnych suplementów jakie podajesz na poczatku tego postu są niezależne od płci, wieku, masy ciała? Jestem dość drobną kobietką i chcę się upewnić, czy nie będą to dla mnie końskie dawki?
Arwen - 2013-06-18, 23:07
:
@plywaczka, jest taki fajny system treningów, który się nazywa CrossFit. Wymyślono to na potrzeby amerykańskich marines, którzy musieli ćwiczyć bez sprzętu na małej powierzchni, np. Na lotniskowcach, wykorzystując tylko ciężar własnego ciała. W Polsce już się przyjęło, na pewno znajdziesz w internecie propozycje treningów, jest tez strona na Facebooku, gdzie możesz poprosić o poradę, co i jak cwiczyc. To są krótkie, ale intensywne treningi, możesz ćwiczyć w domu, bardzo szybko podnosi kondycję. Lepsze niz siłownia, bo adresuje szersze i głębsze grupy mięśni. Jeśli jesteś z jakiegoś miasta, gdzie działa jakaś silownia Cross fit, to możesz się tam wybrać na jedna sesje, żeby Ci ktoś ułożył trening, a potem ćwiczyć w domu. Tylko pamiętaj o rozciaganiu przed i po :-)
tomakin - 2013-06-18, 23:15
:
CrossFit to najbardziej zabójczy dla stawów i ogólnie zdrowia system, jaki kiedykolwiek wymyślono. Jest oczywiście modny, dobrze zareklamowany i w związku z tym dobrze się sprzedaje (bo jak coś jest w reklamach, to ludzie uważają że jest dobre i zdrowe), ale naprawdę ciężko o gorszy wybór...

A ilości supli są dostosowane tak +/- pod 60-70 kg masy ciała. Obniż sobie dawkę jeśli uważasz, że jest za wysoka. Ale z kolei jeśli zajmujesz się intensywnie sportem, powinnaś podwyższyć.
plywaczka - 2013-06-18, 23:31
:
Arwen, - dzieki za podpowiedź. Jednak skoro zdania są tak podzielone w tym temacie to muszę sama poczytać żeby ocenić..
Arwen - 2013-06-19, 00:04
:
Tomakin, każdy sport wyczynowy rozwala stawy. Ale CrossFit dla kobiet w wersji niewyczynowej to rzeczy typu padnij powstań z wysokiem, brzuszki w bardzo rożnych kombinacjach, pompki w rożnych układach, trochę przysiadow. Jak to robisz bez obciążenia, to raczej nie widzę, jak można sobie zrobić krzywdę. Ja nie mówię, żeby ćwiczyć to wyczynowo i robić przysiady ze sztanga 100 km na barkach, jak to pewnie niektórzy Cross fitowcy robią, tylko że to praktyczna rzecz, żeby ćwiczyć samemu w domu dla poprawy kondycji. Ćwicze to od dwóch lat i dziala super, postawiło mnie na nogi w kilka tygodni.
Wem cos o stawach, bo 15 lat grałam w koszykówkę, ale po treningach, które robię w Cross ficie zawsze bolą mnie głęboko ukryte mięśnie, nie stawy :-)

Ja nie jestem specjalnie fanka jakiś modnych sportów, po prostu nie przepadam za silowniami. Najbardziej lubie grać w sporty zespołowe. To niestety z wiekiem staje się opcja mało dostępna, więc wole domowa gimnastyke :-)
Arwen - 2013-06-19, 00:07
:
Plywaczka, jasne, poczytaj, każdy musi znaleźć cos, co mu odpowiada. Powodzenia.
tomakin - 2013-06-19, 00:52
:
No właśnie, padnij powstań wyskocz... maksymalne dynamiczne obciążenie stawu i ścięgna, szarpnięcie wszystkiego co się stam znajduje, wręcz uderzenie w chrząstkę. To jest powód, dla którego sportowcy mają kompletnie zniszczony organizm na stare lata (to i oczywiście tony sterydów które bierze praktycznie każdy sportowiec). Dla odróżnienia - na siłowni wykonujesz ćwiczenia powoli, stopniowo zwiększając obciążenie stawu. Mięsień ma do wykonania kilka razy większą pracę, ale obciążenie stawu i ścięgna jest niekiedy dziesiątki razy mniejsze - podczas podskoku masz dużo, dużo większe obciążenie, niż podczas przysiadu z nawet 150 kg sztangą. To jest zwykła matematyka, skoro tyle olimpiad zaliczyłaś, powinnaś umieć obliczyć obciążenie na staw kolanowy podczas zeskoku i porównać ze statycznym obciążeniem sztangi. A jeśli nie bardzo wiesz jak się do tych obliczeń zabrać, prosta wizualizacja powinna pomóc - zeskocz sobie z 10 cm podwyższenia na całkowite proste nogi, lądując na piętach. Porównaj to, co poczuły Twoje pięty (i kolana, biodra, kręgosłup, mózg) z tym, co czujesz gdy po prostu stoisz z plecakiem na plecach (co odpowiada obciążeniu przy przysiadzie ze sztangą). A to jest raptem 10 cm, w CrossFit masz obciążenia dynamiczne odpowiadające zeskokowi z niemal 1 metra.

To, co CrossFit wyprawia w dalszym etapie to już w ogóle jest jakiś horror - oni robią dynamiczne ćwiczenia z obciążeniem, rzeczy typu olimpijskie podnoszenie sztangi na czas. To jest proszenie się o wózek inwalidzki.

Jak to ładnie po angielsku ujmują, gdy chcą podsumować CrossFit jednym zdaniem, "Cartillage? Man, this shit grows back!".
Arwen - 2013-06-19, 07:45
:
Co do ćwiczenia z obciążeniem oczywiście się zgadzam. Każdy sport w stopniu wyczynowym jest zły dla organizmu. Popatrz na koszykówkę: w małej dawce jeden z najbardziej wszechstronnie rozwijających sportów. W dużym nasileniu rozwala kolana i kostki jak mało który sport. Podskoki masz nawet w głupim aerobiku, po to są stawy skokowy, żeby skakać. Ja myśle, ze Ty patrzylsz na ekstremalne formę crossfitu, gdzie jacyś panowie konkurują, kto zrobi wiecej przysiadow z olimpijskim obciążeniem. A ja mówię o tym, ze można w domu robić przysiady, brzuszki, pompki i podskoki i ćwiczyć wykorzystując ciężar własnego ciała zamiast sprzętu i zamiast płacić za siłownię. CrossFit w takiej wersji to po prostu taka dobra lekcja WFu w pigułce.
plywaczka - 2013-06-19, 13:47
:
Wy to ale lubicie mieć odmienne zdanie.. Czy jest w ogóle jakaś kwestia, w której się zgadzacie?

A co do moich działań - czytam.. czytam i czytam i ciągle nie wiem od czego zacząć. Czy od oczyszczania kolendrą, czy od zakupu wapnia, czy od oleju z wiesiołka, a może kwasu borowego? Tego wszystkie jest tak dużo, że poprostu nie wiem, co najpierw. Już nawet zwątpiłam, czy dobrze zrobiłam, że zamówiłam orzechy brazylijskie?
Tomakin podpowiesz może trzy najwazniejsze rzeczy na początek?
tomakin - 2013-06-19, 20:15
:
najważniejsze... siłownia, kwas gamma linolenowy, n-acetyl-cysteina

A zwykłe podskakiwanie w domu nie wzmocni kości. Ćwiczenia dynamiczne wzmacniają układ kostny dopiero przy dużym obciążeniu - tak dużym, że następuje zniszczenie stawów.
Arwen - 2013-06-19, 20:19
:
W większości kwestii my się z Tomakinem zgadzamy. Tylko, ze ta ogromna większość kwestii nie wymaga dyskusji, więc ich tak nie widać. Nie zgadzamy się tylko w niektórych kwestiach co do rtęci...

Np ja się zgadzam z Tomakinem, ze wyczynowy CrossFit pewnie niszczy stawy, ja mu tylko tłumaczę, ze nie takie ćwiczenia miałam na myśli. Mi szereg cwiczen cross fitowych polecil osteopata / rehabilitant, i to bardzo doswiadczony, wiec nie sadze, by czarne wizje Tomakina mialy sie sprawdzic przy normalnych cwiczeniach. Ale generalnie zna się na wielu rzeczach, więc nauczyłam się szanować jego zdanie, chociaż na forum jestem dopiero od tygodnia ;-)

Masz racje, ze trudno się połapać, dużo tego. Ale może Tomakin cos podsumuje :-)
plywaczka - 2013-06-19, 22:41
:
OK.
Czy jako GLA mogą być takie nasiona konopi:
http://allegro.pl/nasiona...3283601889.html
Ile należałoby ich dziennie stosować?
tomakin - 2013-06-19, 22:52
:
w ziarnach konopnych masz niecały 1% GLA, zapotrzebowanie w przypadku terapii to około 1-2 gramów, więc 100-200 gramów nasion dziennie. Niezbyt się opłaca.
plywaczka - 2013-06-19, 22:57
:
Sama tych ziaren nie wymysliłam. Pisałeś o nich w wątku o GLA.
No niestety aktualnie widocznie dobrej oferty na allegro nie ma, może poszukam jednak oleju z wiesiołka. Ile ml dziennie tego musiałoby byc?
tomakin - 2013-06-20, 03:03
:
10 do 20 powinno wystarczyć.

A ziarna są bardzo zdrowe i gdybyś dostała gdzieś tańsze (nie 100 zł kg, ale powiedzmy 10 zł) to wtedy miałoby to dużo sensu.
plywaczka - 2013-06-20, 14:12
:
Znalazłam te ziarna konopi za 7,50zł/kg tylko trochę się boję, bo sprzedają jako zanęta dla ryb.. ale może zaryzykuje.

A czy n-acetyl-cysteina to np. Swanson'a na Allegro, czy są jakieś tańsze odpowiedniki?
tomakin - 2013-06-20, 19:01
:
Raczej nie ma, ja mam Swansona 100 kapsli po 600 mg. Zza granicy można sprowadzać nieco taniej, ale nie są to jakieś kolosalne różnice.
plywaczka - 2013-06-20, 20:00
:
OK to będę zamawiać.

A wracając do nasion konopi. Tomakin czytałam, że jedłeś kiedyś takie sprzedawane jako karma dla ptaków. Nic Ci po nich nie było? Kupiłam dzisiaj na próbę w zoologicznym. Myślisz, że mogę je jeść? Przyznam, że w smaku są bardzo dobre..coś jak słonecznik.
tomakin - 2013-06-21, 04:50
:
Okazało się, że mam alergię na konopie - chyba, swędział mnie po tym pysk ale nie aż tak mocno jak po orzechach na które mam faktycznie silną alergię. Tak czy tak nie dałem rady tego jeść. Smakowało nawet... no i łuski, problem z łuskami miałem bardzo duży. Jak się toto zmieliło, przynajmniej moim młynkiem, łuski zostawały gdzieś na górze, reszta na dole, ale to wszystko miało jakąś taką... dziwną konsystencję.

Zdrowotnie nie sądzę, żeby było jakiekolwiek zagrożenie. Jasne, te ziarna nie są aż tak dokładnie kontrolowane jak te dla ludzi, ale nie wyobrażam sobie jak to mogłoby się na przykład zatruć w transporcie czy coś. Mam mnóstwo takich "wynalazków" - siarczan cynku czy chlorek potasu z chemicznego, kilkanaście kilogramów maltodekstryny z jakiejś dziwnej fabryki, suplementy sprowadzane zza granicy na wagę, aminokwasy zza wschodniej granicy, zioła z allegro rozsypywane do woreczków w piwnicy u "producenta"... jak na razie nic mi po niczym nie było :D Prawdopodobnie te po 100 zł / kg i te dla ptaków są kupowane od jednego rolnika i nie różną się dosłownie niczym.

Aha, może trochę przesadziłem z ilością - brałem tam za podstawę badanie w którym stosowano duże dawki oleju z ogórecznika, który ma bardzo wysoką zawartość GLA - ale dla przykładu olej z wiesiołka działał tak samo dobrze w takich samych dawkach, chociaż miał tego GLA 2-3 razy mniej. Chodziło zdaje się o jakieś delikatne różnice w budowie chemicznej. Możliwe, że przy tych konopiach pomyliłem się 2-3 krotnie i starczy ich jeść na przykład 50 gramów dziennie.

No i jak pisałem, naprawdę ciężko o zdrowsze żarcie - komplet aminokwasów, soli mineralnych, kwasów tłuszczowych...
plywaczka - 2013-06-21, 20:17
:
Z tymi nasionami to ja chyba też sobie odpuszczę. Te łuski rzeczywiście na dłuższą metę są uciążliwe.. Próbowałam miksować ale narazie nic ciekawego z tego nie wyszło. Jutro jeszcze coś pokombinuje innym sprzętem do mielenia ale chyba się i tak skończy na oleju z wiesiołka w tym temacie.
plywaczka - 2013-06-21, 20:44
:
Właśnie się przymierzam do zakupu oleju z wiesiołka EFAVIT. Tomakin czytałam, że też go miałeś. Czy po dłuższym stosowaniu masz jakieś zastrzeżenia?
tomakin - 2013-06-22, 01:32
:
W sumie jeden jedyny olej z wiesiołka był "podejrzany" - właśnie efavit. Próbowałem w życiu chyba 4 różnych, tylko ten jeden wyraźnie różnił się smakiem. Teraz mam z jakiejś firmy "Dary natury", ten: http://allegro.pl/olej-z-...3321320152.html na mój problem żaden wiesiołkowy nie zadziałał, ale fakt że nie potrafiłem się zmusić do regularnego picia.
plywaczka - 2013-06-22, 16:48
:
Ok to sprawę trzech najważniejszych rzeczy jakie dla mnie wymieniłeś juz ogarnęłam.

Czytając dalej forum doszłam do wniosku, że dodatkowo narazie postaram się skompletować i stosować taki zestaw:

Olej lniany
Wit C
Wit D
Wapń
Magnez
K2 (MK4) - może
Krzem - napar ze Skrzypu
B-Complex
B12
Bor

Mam nadziję, że lista jest ok.
Co do ilości to o podpowiedź poproszę szczególnie w przypadku wapnia - czy 1500mg będzie ok?
tomakin - 2013-06-22, 20:18
:
1500 to trochę za dużo, 800-1000 powinno być OK.

Resztę dobierz częściowo pod kątem tego, jak się po nich czujesz. Witamina C czy magnez wywołują rozwolnienia, jeśli przekroczy się górną granicę. A ze skrzypem uważaj, bo nadmiar nie jest zbyt zdrowy. Raz na tydzień wystarczy.
plywaczka - 2013-06-22, 20:53
:
Ok super! Dzięki za odpowiedzi.
Wiem, że jest sporo osob bardziej schorowanych niż ja, które potrzebują Twojej podpowiedzi. Dlatego tymbardziej doceniam!
tomakin - 2013-06-23, 00:27
:
potrzebują nie potrzebują... jak ktoś pyta jak rozpuścić w wodzie i wypić łyżeczkę proszku (jak w sąsiednim wątku) potrafi coś w człowieku pęknąć :D
plywaczka - 2013-06-23, 22:40
:
Rozumiem Cię w tym przypadku. Mam pewne wrażenie w tej kwestii ale nie będę tutaj się o tym rozpisywać.. Nie chcę mieszać tematów.
plywaczka - 2013-06-25, 12:07
:
To tak:
Diete już zmieniłam.
Dbam o aktywność fizyczną.
Opalam się (choć witaminę D3 muszę i tak kupić bo z tym słońcem różnie).
Olej lniany już jest.
Waga jubilerska, kalcyt i kwasek cytrynowy już też do mnie jadą.
Od dzisiaj popijam kwas borowy. (Mam nadzieję, że nie wpłynie źle na zęby).

Efektów narazie nie będę opisywać, bo chyba jeszcze zbyt mało wprowadziłam i to za krótki czas, żeby cokolwiek zadziałało.
tomakin - 2013-06-25, 19:11
:
No cóż, życzę wytrwałości - będziesz pierwszą osobą, której się uda wytrwać kilka miesięcy regeneracji organizmu - o ile wytrwasz :D Poprzedniej co prawda się udało, ale okazało się że diagnozę to lekarz sobie z brudnego palucha wyssał.
Ka5ia - 2013-06-26, 09:47
:
... i dalej się trzymam :D

Fakt że nie trzymam diety już tak rygorystycznie, wróciłam też do glutenu.

Mimo że okazało się że nie mam hashi :D:D - to i tak 2 miesiące kuracji przyniosło pozytywne efekty w postaci "ruszenia się" tarczycy i poprawy samopoczucia (stosowałam też kurację antydepresyjną choliną i urydyną).

Teraz od jakiegoś czasu popijam chlorek jodu - tylko kurcze nie wiem w jakim stężeniu, kupiłam w sklepie zielarskim rozrobiony - kuracja była rozpisana tak,że mam przyjmować 1 kroplę na 10 kilo masy ciała.
Na razie nic nie czuję, ale spróbuję chyba jodyny - tak dla porównania, czy ten chlorek to nie ściema.
Zmniejszyłam też dawkę euthyroxu, po tym jak tarczyca się ruszyła zaczęłam mieć problemy ze spaniem .

Poza tym wydaje mi się że przesadziłam z cynkiem - włosy zaczęły mi wypadać i fatalnie się czułam. Teraz biorę samą miedź i chyba jest lepiej, chociaż włosy dalej wypadają...nie wiem czego to może być objaw, żelazo przyjmuję, B 12 mam nawet ponad normę...
plywaczka - 2013-06-26, 11:29
:
Ka5ia, Zastanawiam się, czy badałaś TSH zanim zmniejszyłaś dawkę Euthyroxu? Czy zrobiłaś to tak na czuja właśnie na podstawie np. problemów ze spaniem?
plywaczka - 2013-06-26, 11:38
:
A tak poza tym to muszę przyznać, że chwilowo jest mi ciężko w kwestii diety.
Zmarzluchem jestem od kilku lat strasznym i do tej pory trzymałam się mocno teorii, że wszystko co zimne, a także owoce, surowe warzywa czy woda są wychładzające. Starałam się więc jeść i pić wszystko na ciepło.. Przywykłam do tego na tyle, że jak teraz piję ten litr wody z borem to mnie ciarki przechodzą. Kilka dni temu było łatwiej, bo i na dworze było cieplej. Teraz niestety 13 stopni i strasznie mi zimno.
Ciekawe co będzie zimą?
Mam jednak nadzieję, że wszystko się wyreguluje..
Ka5ia - 2013-06-26, 13:34
:
@ Pływaczka - tak, badałam TSH, FT4 FT3. Były jeszcze w normie, ale ewidentnie wzrosły. Kierowałam się samopoczuciem a nie wynikami - stałam się nerwowa, nie mogłam spać.

Ja wiem że surowizna najzdrowsza, ale przecież możesz sobie gotować na parze warzywa, do tego ryż, soczewica, cieciorka - to wszystko na ciepło się je. Zupy sobie możesz gotować i jeść ciepłe.

ja też jestem zmarzluch, to od tarczycy :/


Też muszę sobie zbadać kości, czy nie mam osteoporozy - czy to samą gęstość kości się bada, jak wygląda takie badanie? Czy krew też się bada, np wapń?
tomakin - 2013-06-26, 13:49
:
chlorek jodu? co to za cudo? ja bym tego nie brał, jeśli chcesz nieorganiczny jod - kup sobie jodek potasu albo płyn Lugola / jodynę.

Gęstość kości robi się badaniem zwanym densytometria - wpisz w google densytometria i dodaj nazwę swojego miasta, wyskoczy pewnie kilka ofert. Badanie jest bezbolesne, bezinwazyjne - kładziesz się, jedzie nad Tobą taka maszyna, robi fotę - i gotowe.
plywaczka - 2013-06-26, 18:12
:
Densytometria to dokładnie tak jak opisał tomakin.
Swoja drogą daj znać jak bedziesz miała wyniki - może porównamy z moimi? :)
plywaczka - 2013-06-26, 20:14
:
Powoli zaczynają do mnie schodzić zakupy z allegro :)
Dzisiaj doszedł węglan wapni i kwasek cytrynowy. Tak więc dzisiaj brałam ostatni raz wapń w tabletkach z apteki.
tomakin, mam teraz do Ciebie takie pytanie. Czy mogę kwasek z węglanem wapnia połączyć w tej wodzie z kwasem borowym?
tomakin - 2013-06-26, 22:32
:
hmm, bor jest chyba czterowartościowy w tym związku (z pamięci strzelam więc może coś pokręciłem), może i nie będzie się jakoś blokował - ale jak bym na wszelki wypadek nie łączył wapnia z żadnym minerałem.
Ka5ia - 2013-06-27, 07:24
:
heheh humor może i mi się trochę poprawił, ale z pamięcią i koncentracją dalej nie teges :P

To nie żaden chlorek jodu a jodek potasu :oops: sorki za zamieszanie, nie znam się na chemii , te wszystkie związki i dawki ...

dzięki za odpowiedź, muszę się zakręcić koło tej densytometrii.

@ Pływaczka, jasne, jak wrócę z pracy to wrzucę, teraz pamiętam tylko że Ft4 wzrosło z 56% do 71%
ale wiesz co, nie ma co porównywać wyników, każdy się czuje inaczej, dla jednego 71% będzie OK, a dla mnie jak widać to już lekka nadczynność.

jak u Ciebie z samopoczuciem?
plywaczka - 2013-06-27, 22:55
:
Ah nie.. chodziło mi o porównanie wyników densytometrii.
Wyników krwi tarczycowych to nie ma co porównywać-wiadomo.

U mnie z samopoczuciem od zawsze dobrze-nigdy nie narzekałam, nawet jak nie brałam jeszcze Euthyroxu. Wiadomo, że zdarzają się jakieś gorsze dni ale to chyba każdemu nawet zdrowemu.. To właśnie też jest dla mnie dość dziwne, bo z tego co słyszę i czytam to wiele osób ma problem z samopoczuciem..

A jak to teraz u Ciebie Ka5ia, wygląda? Jak po takim czasie ogólnie oceniasz wszystko co do tej pory zrobiłaś na podstawie tego forum?
Ka5ia - 2013-06-28, 07:47
:
ogólnie zauważyłam poprawę samopoczucia - kiedyś leczyłam się na depresję, teraz jest dobrze
paprotka44 - 2013-06-28, 11:47
:
tomakinie, mam malutka prosbe, czy moglbys spojrzec na moje wyniki ? tsh z dnia 23-05-2013 1,85 norma 0,27 -4,2 µU/ml , ft3 5,33 norma 3,13-6,76 pmol/l oraz ft4 16,48 norma 12-22 pmol/l (wyniki z 25 czerwca 2013). co do starszych wynikow. usg z listopada 2012 (niedlugo wybiore sie ponownie , czekam na przyplyw $ - na lekarza nie ma co liczyc, na endo w moim miescie czeka sie pol roku. zreszta bylam w tamtym roku z wynikami tsh i anty tpo i tg i powiedzial ze tego sie nie leczy , wtf ? chyba zle go zrozumialam, mam taka nadzieje, bo pan byl hinduskiego (indyjskiego) pochodzenia). a wiec usg - tarczyca mala, o niejednorodnej echogenicznosci, z obszarami o podwyzszonym echu jak i plamistymi slabo odgraniczajacymi sie o niskim echu bez cech zmian guzkowych. zarysy granic miazszu wyrazne unaczynienie w opcji p.d. skape. w otoczeniu tarczycy patologicznych struktur nie widac poza pojedynczymi odczynowymi wezlami chlonnymi. plat prawy wym 12x18x35 mm, leki okolo 11x15x35 ciesn 2mm. obj. plata prawego okolo 3,95 ml, a lewego k 3 ml. obj. calkowita 6,95 ml. obraz usg sugeruje zanikowe zapalenie tarczycy itd. tsh z 2012 3,83 . przeciwciala z 2012 - anty-tg 130,5 (norm <115 IU/ml) i anty-tpo 35,45 (<34 IU/ml). musialabym zrobic ponownie anty tpo i tg, no ale $. no i dramatycznie niski poziom vit D. nie bede tu opisywac calej swojej historii chorobowej i przykrych (m.in. z powodu zlych diagnoz) przygodach z lekarzami.

na diecie bezglutenowej i bezmlecznej jestem od listopada 2012 (niestety nie potrafie zrezygnowac z ziemniakow i pomidorow). co wiecej, zauwazylam ze generalanie niezbyt dobrze toleruje nawet zboza bezglutenowe. zakupilam i bralam prawie wszystkie suple z watku (oprocz karnityny). nie bralam tez zbyt czesto cynku (sporadczynie w mniejszych dawkach). probowalam z zincuprinem (bodajze chyba jedyny dostepny preparat cynku z miedzia), ale pamietam ze mialam potym metaliczny posmak w ustach. biore tez spiruline, i czasami chrom. probowalam z cholina i inozytolem, ale po dluzszym braniu nasilal sie nastroj depresyjny, wiec przestalam. teraz tylko lecytyna sporadczynie. obserwujac tez swoje samopoczucie po innych suplach - po samej b12 odczuwam niewielkie moze, ale jednak, nasilenie nastroju depresyjnego i sennosc (chociaz wiem, ze nastroj powinnien sie poprawiac-przynajmniej taki jest efekt pozadany. badalam tez poziom b12 przed suplementacja, cos okolo ponad 300). kwas borowy - tu sie przyznam, ze zaczelam pic dopiero niedawno. rozpoczelam od kropelki kwasu w szklance wody (moj organizm jest naprawde wrazliwy na wszelkie zmiany) i odczuwam dosc duza sennosc (staram sie brac oczywiscie z wapniem). ahh, i omega 3. napisalam tu niedawno w jakims watku, ze zakupilam omega 3 (wiecej epa w stosunku do dha). przez pierwszy moment od spozycia czuje sie naprawde dobrze (dobry nastroj itd) ale po kilku godzinach nerwowosc, powrot jakis lekow (tez nieprzyjemnych wspomnien). staralam troche pogooglac na ang. stronkach i kilka osob pisalo ze kiedy bralo za duzo omegi (szczegolnie w postaci epa, dha) nasialala sie bezsennosc, niepokoj. anyway. jestem dosc chuda, nawet za chuda. ale ogolnie samopoczucie in plus. dziekuje za uwage, :)
tomakin - 2013-06-28, 13:48
:
Jeśli cholina wywołuje nastroje depresyjne (a często wywołuje), to kontruje się to inozytolem. Te dwie substancje są niejako w równowadze, inozytol bardziej pobudza, cholina bardziej uspokaja.

Po kwasie borowym w takiej ilości nie miałaś prawa NIC poczuć, w zwykłej diecie masz o wiele więcej boru niż było w tej wodzie. Placebo :D

Same wyniki tarczycy - bardzo dobre jak dla mnie, ale wiesz, że dla każdego inny wynik jest idealny.
plywaczka - 2013-06-29, 21:21
:
Odnośnie kwasu borowego - czy nie zaszkodzi jeśli doleję trochę gorącej wody?
I czy można ten kwas borowy wypić w ciągu dnia jakoś szybciej? Może rozmieszać to w 0,5 l i wypić na dwa razy?
Trochę się męczę z tym litrem zimnej wody z tym kwasem..
plywaczka - 2013-06-29, 22:02
:
I tak się jeszcze zastanawiam - dieta ma być niskotłuszczowa - czy w związku z tym zrezygnować również z orzechów, nasion, pestek?
tomakin - 2013-07-01, 11:51
:
Kwas borowy na dobrą sprawę można na jeden raz wypić, nie wiem, czy będą jakieś negatywne skutki. Tak po prostu zalecał lekarz, który się tym zajmował - pić powoli w ciągu dnia. Ale czy tak sobie wymyślił, czy może miało to jakieś uzasadnienie - nie wiem.

Podobnie z dietą niskotłuszczową - takie coś wymyślił dr Ornish, możliwe że nie jest to dobre rozwiązanie. Ja bym nie rezygnował z roślinnych źródeł NNKT.
plywaczka - 2013-07-01, 12:15
:
Ok-rozumiem-dzięki za odpowiedź.

Pytań w głowie pojawia mi się mnóstwo!
Ostatnio np. myślę o Euthyroksie. Czy dobrze wnioskuje z Twoich różnych postów, że nie jesteś za tym aby go przyjmować?
Nawet jeśli na dzień dzisiejszy nie przyjmuję jeszcze jodu?
Na jakiejś starej kartce od endo mam napisane, że objętość mojej tarczycy wynosi 3,6 ml - to chyba bardzo mało? Czy tak mała tarczyca bedzie w stanie jeszcze kiedykolwiek wytworzyć odpowiednią ilość hormonów?
tomakin - 2013-07-01, 17:37
:
Nie no, euthyrox jak już się zaczęło, nie powinno się przerywać, w każdym razie nie od razu. Ja jestem po prostu za tym, żeby ZANIM zacznie się go brać - zrobić wszystko co tylko możliwe, żeby nie musieć tego robić.

Nie mam pojęcia, czy tarczyca po ustaniu Hashimoto będzie w stanie się zregenerować. W każdym razie powinnaś dążyć przynajmniej do tego, aby być w stanie suplementować jod bez objawów odtarczycowych - jod jest cholernie ważnym pierwiastkiem, nic tak nie zabezpiecza przed rakiem piersi jak on.
plywaczka - 2013-07-02, 14:10
:
Ok-narazie staram się uzupełniac powoli wszystko co możliwe, żeby obniżyć przeciwciała.

Od kilu dni stosuję już:
Dietę bez zwiarzęcych tłuszczy, bez nabiału, bez glutenu, bez fluoru.
Dużo warzyw, owoców, ryż, kukurydza, nasiona, orzechy
BOR
Olej z wiesiołka
Olej lniany, mielone siemie lniane
D3 5 000 iU
Wapń, Magnez, B-Complex
B12
N-Acetyl-Cysteine
Witamina C
+oczywiście aktywnośc fizyczna.
Pozostałe suplementy cały czas jeszcze kompletuje.

Z jakiś dodatkowych efektów - zniknęły chrostki na zewnetrznej stronie ramion.
Inna kwestia-drugi dzień z rzędu ok godziny 11.00 rano zaczęła mi skakać powieka-podejrzewam, że to efekt zbyt małej dawki magnezu po wprowadzeniu D3?
tomakin - 2013-07-02, 18:09
:
tak, skacząca powieka to zazwyczaj brak wapnia bądź magnezu (szczerze to do tej pory nie wiem, czego - każdy mówi co innego).
plywaczka - 2013-07-16, 16:25
:
Z dnia na dzień dopracowuję moją listę suplementów.
Na dzien dzisiejszy wygląda to mniej więcej tak:

BOR-w ciągu dnia ok. 8ml z kwasu borowego

Do śniadania:
-olej lniany ok. 3 łyżki
-olej z wiesiołka ok. 2 łyżki
-Lecytyna sojowa 1200mg
-wapń 400mg + kwasek cytrynowy ok. 1g

Do drugiego śniadania:
-NAC 600mg
-witamina E 400IU
-siemie lniane ok. 2 łyżki
-cynk ok. 40mg
lub
-miedź ok. 5mg

Do obiadu:
-olej lniany ok. 2 łyżki
-olej z wiesiołka ok. 1 łyżki
-Lecytyna sojowa 1200mg
-wapń 400mg + kwasek cytrynowy ok. 1g
-witamina D 5000IU lub opalanie

Do kolacji:
-magnez ok. 240mg
-potas ok. 1g
-B-Complex z B12 w płynie (Purita's Pride) 0,5-1ml
-B-Complex (Domowa Apteczka) 1x (jest w tym m.in. Biotyna i kwas foliowy po 100%)

Dodatkowo jeśli ćwiczę (średnio co drugi dzień) biorę na ok. 30min przed:
-Tauryna 900mg
-Creatyna 2,25g
-Beta-alanina 2,25g
-L-Carnityna 1000mg
-L-arginina 55mg

Czy w takiej formie mogę to kontynuować? Czy coś jeszcze (ważnego) dodać (odjąć)?
plywaczka - 2013-07-16, 21:22
:
Aha.. do tego dojdzie jeszcze K2-czekam na przesyłkę.
No i stront..ale niestety narazie nigdzie nie mogę dostać węglanu.
tomakin - 2013-07-18, 13:45
:
hmm, co tam robi arginina? w tak małej dawce na dodatek? to jest zwykły składnik białka, jest obecna w każdym prawie pokarmie, jest sens stosować dodatkowo takie suplementy? Nie pomyliłaś jej z czymś? Jeśli już jakiś konkretny aminokwas, to raczej lizynę - poprawia ona stan kości. Nie wiem, jaki wpływ ma czy to lizyna, czy arginina na choroby auto - one są sobie przecistawne, suplementując jedną zbijasz poziom drugiej. Lizyna dość ładnie powstrzymuje reumatoidalne zapalenie stawów, ale to chyba tyle co można o nich powiedzieć.

Lecytyna sojowa w takiej dawce mija się z celem. 1200 mg to jak 1/3 jednego jajka. Albo zwiększ dawki naprawdę solidnie, albo nie męcz się i odstaw w ogóle :D

Masz trochę za dużo miedzi w stosunku do cynku, nawet jeśli ten cynk będziesz brać 4 dni na 2 dni miedzi. Zmniejszą ją do 4 mg.

No i to chyba tyle, doczytaj o lizynie, ona ma bardzo duży wpływ na przyswajanie wapnia, ale nie wiem czy ma na przebieg chorób auto.
plywaczka - 2013-07-18, 21:14
:
Arginina się ukryła w suplemencie z Krnityną. Jak kupowałam nie było o tym informacji. Dopiero na opakowaniu doczytałam.

O Lizynie pocztam i poszukam-dzięki za podpowiedź.

A z tą Lecytyną to rzeczywiście wtopiłam :/

Miedź zmniejszę.

Doszła już też do tego witamina K - ta którą polecałeś.

Mam jeszcze jakieś Omega 3 w kapsułkach z EPA i DHA ale nie wiem czy dorzucać je do tego wszystkiego? Czy zostawić na później?

Zastanawiam się po jakim czasie tej kuracji zrobić badania na przeciwciała? Ostatni (a zarazem pierwszy) raz badałam je chyba w 2010 roku..
tomakin - 2013-07-18, 21:20
:
Spoko, takie dawki argininy są w zasadzie bez znaczenia dla organizmu.

Ja bym wrzucał omegę teraz, po co czekać - lepiej załatwić wszystko od razu.

Pojęcia nie mam też, kiedy przeciwciała badać. Wiesz, tu naprawdę mało kto stosuje terapie opisane na forum, więc nie ma że tak powiem grupy luidzi mogących dzielić się doświadczeniami :D
plywaczka - 2013-07-18, 21:38
:
Też dlatego chyba zrobię w najbliższym czasie badania krwi.
Zawsze będę miała później do czego porównywać.

Czy ma sens zbadać przy okazji wapń we krwi? Czy to jest wiarygodny wyznacznik?
tomakin - 2013-07-19, 01:35
:
zależy po co chcesz go badać. W zasadzie jedyne co z tego badania wyjdzie to stan niektórych hormonów, które zmieniają jego poziom we krwi. Na pewno nie ma to sensu, jeśli chcesz na przykład znać poziom wapnia czy efekty suplementacji w celu odbudowy kości. Ja nie widzę za bardzo celowości sprawdzania poziomu, zwłaszcza że powinno się badać zjonizowany, co jest dość kosztowne.
plywaczka - 2013-07-19, 21:32
:
No to w takim razie tylko potwierdziłeś moje przypuszczenia, że akurat tego nie warto badać.
A tak jak pisałam, chcę zrobić w najbliższych dniach badania krwi.
Na pewno zbadam antyTPO.
Poza tym myślę, żeby przy okazji skontrolować:
-TSH, FT3, FT4
-Ferrytynę
-ALAT, ASPAT, GGTP, Bilirubinę.

Czy mogę jeszcze liczyć na podpowiedź, czy coś ponadto warto przy okazji sprawdzić (lub coś z podanych przeze mnie nie ma sensu?)?
tomakin - 2013-07-20, 01:41
:
może ATG i jeszcze, oczywiście, morfologię z rozmazem. No i mocznik plus kwas moczowy, bo to 5 zł kosztuje a pokaże jak coś z nerkami się dzieje (kreatynina będzie pewnie zafałszowana kreatyną którą bierzesz, jeśli dobrze pamiętam - nawet teraz nie pamiętam czy to to samo :D )
paprotka44 - 2013-07-20, 12:29
:
tomakin napisał/a:
Jeśli cholina wywołuje nastroje depresyjne (a często wywołuje), to kontruje się to inozytolem. Te dwie substancje są niejako w równowadze, inozytol bardziej pobudza, cholina bardziej uspokaja.

Po kwasie borowym w takiej ilości nie miałaś prawa NIC poczuć, w zwykłej diecie masz o wiele więcej boru niż było w tej wodzie. Placebo :D

Same wyniki tarczycy - bardzo dobre jak dla mnie, ale wiesz, że dla każdego inny wynik jest idealny.


do choliny i inozytolu z Now Foods zakupilam dodatkowo sam inozytol. mimo ze bralam dodatkowo wiecej inozytolu (nie wiem, moze za malo) jakos takos ten zestaw nie podchodzil mi.
niechaj bedzie, po kwasie borowym to bylo placebo, ale naprawde 'wydawalo' mi sie, ze czuje sie bardziej senna, ;)
co do wynikow - w porownaniu z poprzednimi super, ale fakt, liczy sie samopoczucie. robie w przyszlym tygodniu usg, jestem ciekawa co pokaze.
i wracajac do omega 3 - czy moze byc tak, ze spozywajac wieksze dawki EPA i DHA z supli , moze dosc do niedoboru (?) ALA. pogooglalam tez troche i znalazlam info, ze nadmiar DHA moze blokowac GLA - co mogloby tlumaczyc moja zwiekszona nerwowosc, leki, itp. po spozyciu kapulek z olejem rybim. tak czy siak, trzeba uwazac zeby to wszystko bylo w rownowadze, o3 i o6 maja moc, :)
tomakin - 2013-07-20, 14:05
:
hmm, niedoboru ALA nie będzie, a co do blokowania - to właśnie ALA blokuje produkcję GLA. Nie ma to w sumie aż takiego znaczenia, GLA jest uzupełniany (i tracony) całymi miesiącami albo i latami, zanim da się zauważyć jakieś efekty.
plywaczka - 2013-07-23, 15:41
:
Nie lubię narzekać ale tak jakoś ostatnio często mi się zdarza ból głowy. Zanim zaczęłam z tym wszystkim głowa bolała mnie może raz na rok..
Inną sprawą jest to, że tak jak przez pierwsze tygodnie od wprowadzenia tych zmian (dieta, suplementy, ćwiczenia) czułam się nadzwyczajnie dobrze..tak teraz od kilku dni obserwuje raczej gorsze samopoczucie, a przede wszystkim spadek energii..
Mam nadzieję, że to chwilowe..
tomakin - 2013-07-24, 01:30
:
bardzo często jeśli robi się jakieś zmiany, robi się coś źle (niekoniecznie przez to, że robi się błędy - każdy ma inny organizm i czasem trzeba po prostu próbować aż trafi się na przykład na tę odpowiednią właśnie dla nas dawkę magnezu). Uzupełni się za dużo witaminy D, za mało magnezu, powstaje niedobór (bo witamina D zużywa magnez). Albo wprost przeciwnie, za dużo magnezu - i powstaje niedobór wapnia. Bardzo możliwe, że coś "popsułaś", ale co? Ja tego przez net nie dojdę.

Tak piszę o magnezie, bo to właśnie jego niedoboru często powodują bóle głowy - a magnez spada gdy się bierze wapń i witaminę D. No ale równie dobrze może być dokładnie odwrotnie i masz tego magnezu za dużo. Sama musisz się temu przyjrzeć.
plywaczka - 2013-07-24, 12:46
:
Analizuję cały czas wszystko..
Może rzeczywiście coś z tym magnezem. Rozważam zwiększenie dawki. Ostatnio więcej jestem na słońcu. Poza tym w ciągu dnia biorę dość dużo wapania a magnez uzupełniam dopiero wieczorem. Kojarzę, że ta głowa zaczyna mnie boleć po południu, więc może właśnie tego magnezu nie wystarcza.

Mam wątpliwości też w innych kwestiach i już nawet nie wiem gdzie mam o tym pisać. Wiem, że tak skaczę po wątkach. Może lepiej byłoby jakby cała moja historia była w jednym miejscu?

Wracając do tych moich wątpliwości:
Mija już miesiąc odkąd biorę BOR. Po przeliczeniu wyszło, że przez ten czas piłam średnio 6,67ml dziennie.
Czy mam pić ten BOR jeszcze kolejny miesiąc?
Swoją droga może zobaczymy jakie będą wyniki badan krwi-dzisiaj mi pobrali-w piątek pojadę odebrać.

Wypiłam już też jedną 300ml butelkę oleju z wiesiołka i jedną 500ml butelkę oleju lnianego.
Zastanawiam się, czy nie zmniejszyć już trochę tych dawek..?
tomakin - 2013-07-24, 22:58
:
bor spokojnie już można odstawić albo zmniejszyć nawet 10krotnie, ale oleje niestety trzeba brać długie, długie miesiące zanim w pełni podziałają.

No i faktycznie lepiej poczekać na wyniki krwi.
plywaczka - 2013-07-26, 13:59
:
No to mam już wyniki.
Zamieściłam tutaj:
http://www.ge.tt/3XgUXum/v/0?c

Trochę jestem skołowana.
Z jednej strony antyTPO spadło - i tu bardzo się cieszę - to chyba znaczy, że wszystko działa!?
..ale antyTG jest dość wysokie, a zupełnie nie wiem co to znaczy. Nigdy tego nie badałam. Muszę poczytać..
A cała reszta? Też nie wiem - Tomakin będę wdzięczna za interpretację.
tomakin - 2013-07-26, 15:33
:
No cóż, anty-tpo w normie, z tego powinniśmy się cieszyć. Spadek z prawie 160. Ale anty-tg już nie jest takie wesołe, tyle że nie wiadomo, jakie było wcześniej. Mogło skoczyć od zera, mogło spaść z paru tysięcy. Ono pojawia się jeśli jest jakieś uszkodzenie tarczycy, czyli - raczej nie ryzykowałbym jodu. Co prawda nie są jakieś bardzo wysokie, z reguły ludzie z Hashi mają pod 1000, ale nie są też idealne.

Reszta wyników... z pewnością jest lekka niedoczynność. Co prawda TSH jest OK, FT4 też jeszcze - jeszcze, ale FT3, aktywny hormon - jest stanowczo zbyt nisko. Tak to wygląda, jakby Twój organizm nie przerabiał FT4 na FT3 tak, jak powinien.

Sprawdź ferrytynę, jestem niemal pewien, że wyjdzie bardzo niska. (o, dopiero teraz widzę że jest na trzeciej stronie - dziwne... a nie chorowałaś w ciągu ostatniego miesiąca? To potrafi podnieść poziom ferrytyny w badaniu, pomimo tego że tak naprawdę będzie niska).

Nie podobają mi się wysokie eozynofile, ale to może być zwykła sezonowa alergia.

Bardzo niedobre są niskie WBC - i tu prawdę mówiąc nie da się powiedzieć czemu są tak niskie. Przyczyn może być dosłownie kilkaset, łącznie z niedawną grypą czy inną niedawną infekcją wirusową. Powinny być powyżej 6. Jakie miałaś wcześniej?

Niski mocznik i kwas moczowy... bierzesz tabletki antykoncepcyjne?

Zastanawia mnie niskie WBC i wysoka ferrytyna przy jednocześnie wynikach na granicy anemii. Jakby tam czegoś brakowało, jakiejś witaminy czy mikroelementu i organizm nie może tego żelaza prawidłowo wykorzystać, nie może zbudować odpowiedniej ilości białych krwinek.

Jak z białkiem w diecie?
plywaczka - 2013-07-26, 16:58
:
Nie chorowałam ostatnio. W ogóle praktycznie nie choruję.
O alergiach też mi nic nie wiadomo żebym jakieś miała.
WBC odkąd badam zawsze było niskie, w okolicach dolnej normy.
Już od ponad 3 lat nie biorę tabletek antykoncepcyjnych.
A z białkiem dzisiaj wg przykazań diety leczniczej (może więcej nasion i orzechów). Wcześniej jadłam białka dużo więcej (jajka, sery, trochę mięsa).
tomakin - 2013-07-26, 18:22
:
hmm, skoro zawsze miałaś niskie wbc, to pewnie to nie jest wina białka.

niskie wyniki kwasu moczowego - może to kwestia niskiego cynku? podobnie zresztą niskie wyniki WBC, to też może być to. Ale naprawdę musiałabyś mieć niewąskie niedobory, żeby aż tak wpłynęły. Na dodatek niski poziom hormonów tarczycy z reguły podwyższa poziom tych rzeczy, a Ty masz zaniżony. Może jednak niski poziom białka? Antykoncepcja obniża poziomy, ale nie bierzesz - to już nie wiem. Imprezy dzień wcześniej nie było jakiejś? :D

Zobaczymy może za parę tygodni, jak wpłynie na poziom wbc uzupełnienie cynku, skoro "zawsze" takie były to nie ma co podejrzewać diety.
Sally - 2013-07-26, 18:50
:
Witajcie :-> , przez przypadek znalazłam ten temat na necie. Od lat miałam problemy z tarczycą (nadczynność). Dwa lata temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto (podniesiony poziom przeciwciał Anty TG-dwukrotnie powyżej normy, hashitoxicosis). Od tego czasu robiłam co parę miesięcy badania kontrolne TSH i FT 4 by jak najszybciej wprowadzić eutyrox. Okazało się, że oba wyniki pozostawały w normie przez ten czas. Ostatnio zrobiłam kolejne badanie i okazało się, że TSH polepszyło mi się-poniżej dwóch, spadły tez przeciwciała Anty-TG, obecnie są o 15 jednostek powyżej normy, czyli prawie w normie (Anty TPO zawsze miałam w normie). Endokrynolog stwierdził po zrobieniu USG zatrzymanie procesu autoimmunologicznego. Tak więc spadek przeciwciał, wbrew temu, co mówią lekarze jest możliwy. Oczywiscie przez ten czas suplementowałam się dodatkowo omegą 3, selenem, cynkem, wit B, magnezem, wprowadziłam też witaminę D (z przerwami i w rozsądnych dawkach).
Odżywianie -zdrowe. Dużo daje też pozytywne myślenie, wyciszenie się i modlitwa.
Teraz jestem bardziej zdopingowana by zastosować jeszcze coś nowego i iść o kolejny krok do przodu.
Aha odnośnie słońca- w chorobach autoimmunologicznych nie można z nim przesadzać, intensywne i długie opalanie zaostrza proces autoimmunizacyjny! To bardzo ważne, gdyż znam osobę, która zażywała to samo co ja, ale pracowała w ogrodzie po parę godzin w bardzo intensywnym słońcu i obecnie zażywa już dużą dawkę hormonów. Unikać należy również kąpieli w basenach z wodą chlorowaną.
plywaczka - 2013-07-26, 18:58
:
Sama rozważam wszystko wzdłuż i wszerz i też do niczego dojść nie mogę.
Generalnie chyba nie pozostaje mi narazie nic innego jak kontynuować Twoje zalecenia i uzbroić się w cierpliwość.

Co do diety i cynku.. Od wielu już lat bardzo zwracam uwagę na to co jem. Myślę, że do diety "śmieciowej" naprawdę bardzo mi było zawsze daleko. Więc chyba te meganiedobory cynku to nie.

Niski poziom białka chyba też nie. Wcześniej starałam się jeść wręcz dużo białka. No ale teraz pewnie jest go o wiele mniej w diecie, bo chyba tak zalecasz, prawda?

A impreza jaki mogłaby mieć wpływ?
tomakin - 2013-07-27, 04:07
:
@Sally - tak, opalanie się może zaostrzyć proces, ale też ma tyle zalet w stosunku do suplementów, że naprawdę ciężko zdecydować co jest korzystniejsze - unikanie słońca i suplementy witaminy D, czy opalanie się.

Choroby auto nie są stałe, one mają tak zwane rzuty - w jednym miesiącu masz idealne wyniki, w drugim - wszystko leci pod sufit. Dlatego ciężko tu o jakieś konkrety typu "o, już nie masz Hashimoto" - może właśnie masz uspokojenie i teraz jod by wszystko odnowił? W przypadku stwardnienia rozsianego sprawa jest prosta, ludzie stosujący "moją" terapię mają cofnięcie się zmian w MRI - i to faktycznie według medycyny jest niemożliwe, a przynajmniej utlrarzadkie. A spadek przeciwciał? To norma.

@pływaczka - impreza ma taki skutek, że może obniżyć poziom kwasu moczowego i mocznika we krwi, jeśli dobrze pamiętam. Zresztą nie powinno się pić alkoholu przynajmniej kilka dni przed badaniem.

Masz niski poziom cynku, nie patrz na dietę, patrz na wynik testu. Może jadłaś substancje blokujące wchłanianie, może tylko wydawało Ci się że jadłaś rzeczy które są jego dobrymi źródłami, może faktycznie takie jadłaś - ale pochodziły z gleb ubogich w cynk, a może tego cynku nie przyswajałaś... ale niedobory masz i to bardzo poważne.

No nic, zobaczymy co będzie jak ten cynk wróci do normy, chodzi o WBC - nimi i cynkiem martwię się bardziej niż Twoją tarczycą. Niedobory cynku mogą prowadzić do - między innymi - nowotworów, których ryzyko już masz podwyższone z powodu choroby tarczycy, a nowotwory to już jest niewesoła sprawa. Na logikę, lepiej nawet poświęcić tarczycę, ale zredukować ryzyko raka. Tu na szczęście nic nie będziemy musieli poświęcać, ale priorytetem jest dla mnie w tej chwili zabezpieczenie Cię przed groźniejszą chorobą.
plywaczka - 2013-07-27, 10:25
:
@Sally - z tym opalaniem to tak jak Tomakin pisze - ciężko zdecydować.. Ale, że słońca i możliwości w ciągu roku korzystania z niego mamy w sumie niewiele to chyba warto wykorzystać każdą okazję żeby się poopalać. Sumując cały rok pewnie i tak wyjdzie, że częściej trzeba zażyć suplement.
Ciekawą dla mnie sprawą jest kwestia chlorowanej wody. Jako nastolatka przez kilka lat trenowałam wyczynowo pływanie. Tak że w chlorowanej wodzie spędzałam sporo czasu. Zastanawiam się, czy to teraz po latach nie daje o sobie znać..??

A wracając do moich wyników obniżonego poziomu kwasu moczowego i mocznika. Poczytałam trochę o tym i jedyne co wydaje mi się pasować to zbyt mała ilość białka, po przejściu na dietę "leczniczą". A ćwiczenia fizyczne chyba dodatkowo raczej zwiększyły zapotrzebowanie. Czy w ciągu miesiąca mogło to już tak wpłynąć na wyniki?
I zastanawiam się, czy kuracja kwasem borowym mogła mieć też jakiś wpływ. Jeśli dobrze pamiętam pisałeś kiedyś Tomakin, że Bor jest moczopędny..?

O tym cynku też cały czas myślę i może masz Tomakin rację. Może mi się tylko wydaje, że jedzenie było ok. Najgorzej właśnie jak się coś komuś wydaje.. A może jedzenie było i jest ok ale poprostu jest tego zbyt mało - ogólnie jestem raczej małojadkiem. Jem dobre rzeczy ale może w zbyt małej ilości. W każdym razie podpowiedz, czy zwiększyć ilość cynku i miedzi, ktore przyjmuje? (3 dni-ok. 4mg miedzi, 5 dni-ok. 60 mg cynku).

A wracając do tarczycy-żałuję, że nie mogę jeszcze brać jodu. Czytałam, że aTG często jest podwyższone w wypadku chorów tarczycy spowodowanych niedoborem jodu. Ale oczywiście nie chce ryzykować jakiejś ostrej reakcji, więc zaczekam z tym jeszcze. Mam nadzieję, że aTG też spadnie i wtedy zacznę z jodem. Jeśli będę kontynuować tą całą "kurację" po jakim czasie sugerowałbyś powtórne badania?

tomakin napisał/a:
Na logikę, lepiej nawet poświęcić tarczycę, ale zredukować ryzyko raka. Tu na szczęście nic nie będziemy musieli poświęcać, ale priorytetem jest dla mnie w tej chwili zabezpieczenie Cię przed groźniejszą chorobą.

-to, że nie będziemy musieli nic poświęcać to pocieszające. A to, że chcesz mi pomóc i piszesz o tym w ten sposób to bardzo miłe i ... No nie wiem. W każdym razie już teraz bardzo dziękuję za wszystkie podpowiedzi, za to, że poświęcasz mi swój czas! Doceniam to!
tomakin - 2013-07-27, 17:43
:
szczerze to nie wiem, kiedy robić jakieś dodatkowe badania i kiedy ewentualnie włączyć jod. Jesteś w końcu pierwszą osobą która zaczynała z podwyższonym ATPO i z rozpoznanym Hashimoto (poprzednia forumowiczka miała prawdopodobnie błędną diagnozę). Możliwe, że możesz już teraz, możliwe że trzeba czekać jeszcze parę miesięcy... nic nie mogę powiedzieć. Może właściwe rozwiązanie to wysycenie organizmu substancjami blokującymi reakcje autoimmunologiczne (n-acetyl-cysteina. GLA i takie tam) i uzupełnienie jodu podczas tego zablokowania? Może jest tak, że ATG faktycznie jest wynikiem braku jodu i nigdy nie spadnie, póki się go nie uzupełni? Nie wiem, po prostu nie wiem.

Cynk bierzesz w dawkach mniej więcej dobrych, wyższe mogą już spowodować jakieś podrażnienia przewodu pokarmowego i bóle brzucha a nawet wymioty. Po 3 tygodniach takiej terapii już powinnaś mieć wyraźnie wyższy poziom tego pierwiastka (co pewnie wyjdzie nawet w teście smaku).
paprotka44 - 2013-07-27, 18:19
:
tomakin napisał/a:
hmm, niedoboru ALA nie będzie, a co do blokowania - to właśnie ALA blokuje produkcję GLA. Nie ma to w sumie aż takiego znaczenia, GLA jest uzupełniany (i tracony) całymi miesiącami albo i latami, zanim da się zauważyć jakieś efekty.


a jesli np. zalozyc, ze mialam dramatycznie niski poziom GLA i biorac wieksze dawki EPA i DHA doszlo do jeszcze wiekszego niedoboru, nierownowagi, itp. ?? mimo, ze staralam sie brac olej z wiesiolka. tak czy inaczej, naprawde czulam zmiane w samopoczuciu (in minus) wiec odstawilam narazie EPA i DHA, wracam do siemienia lnianego. znalazlam tez cos takiego w necie - http://chriskresser.com/w...e-is-not-better

moje nowe wyniki usg - tarczyca mala o gruboziarnistej ostrej podwyzszonej echogenicznosci z obszarami o rozmytych nieostrych granic (?) o nizszym echu bez widocznych jednoznacznie guzkow. zarysy granic miazszu wyraznie unaczynienie tarczycy skape w opcji p.d. w otoczeniu tarczycy patologicznych struktur i wezlow chlonnych nie widac. plat prawy ok 11,7x16,7x37,5mm plat lewy ok. 12,6x16,4x47,8 mm ciesn ok. 3,7mm. objetosc plata prawego ok. 4,05 ml i lewego ok. 5,22 ml. calkowita obj. ok. 9,27 ml (w listopadzie bylo 6,95 ml). ale pan doktor powiedzial, ze objetosc tarczycy moze sie zmieniac (np. zwiekszac) w zaleznosci od dnia cykla miesiaczkowego. czy to mozliwe ?

co tomakinie sadzisz o adaptogenach - czy mozna sprobowac przy hashi ? i lisc oliwny. wygooglalam, ze lisc oliwny moze zwiekszac poziom hormonow tarczycy.. no ale przy hashi (i chyba kazdej chorobie auto) trzeba ostroznie z ziolami.

i jak to jest z ft3, im wiecej tym lepiej ? (przynajmniej w teorii, bo oczywiscie liczy sie samopoczucie :)
tomakin - 2013-07-27, 20:15
:
na budowie tarczycy to ja się w ogóle nie znam, więc nie powiem czy może się zwiększać czy nie. Pytać mnie o takie rzeczy to jak pytać o liść oliwny lekarza robiącego USG :D

Z tymi ziołami to jest ten problem, że one działają dość losowo. To nie jest takie proste jak na przykład cynk - masz niedobór bierzesz, nie masz niedoboru nie bierzesz. Przy cynku nie może się stać coś nieprzewidywalnego, albo ma się niedobory, albo nie - owszem, są jakieś losowe alergie czy nietypowe reakcje, ale to przypadek jeden na tysiąc. Przy ziołach jest już totalnie losowo.

EPA i DHA nie blokują wytwarzania GLA, w każdym razie nie do jakiegoś istotnego stopnia. Za to siemię lniane - owszem, zablokuje.

Cały sekret to doprowadzić organizm do stanu równowagi, żeby był odpowiednio wysycony EPA, DHA, ALA, GLA i całą resztą pomniejszych. Problem w tym, że nie wiesz, ile masz teraz, więc nie wiadomo co z tym zrobić.

Co do tego badania - owszem, omega 3 są niestabilne, dlatego powinno się je brać razem z witaminą E, co zresztą zalecam. Mając witaminę E w organizmie stabilizuje się omegi i znika problem, o którym tam piszą. Oczywiście witamina E powinna być w formie miksu tokoferoli.

Natomiast jeśli chodzi o choroby typu autoimmunologicznego, omega 3 mają dowiedzioną wysoką skuteczność

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17875549

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15290734

ft3 powinno być takie, przy którym czujesz się dobrze :D
plywaczka - 2013-07-27, 21:11
:
Rozumiem, że w moim przypadku decyzja o jodzie nie jest łatwa. Może powiedz Tomakin co Ty byś zrobił na moim miejscu?

No i jeszcze wrócę do białka - może w moim przypadku dodatkowo jakaś odżywka białkowa byłaby dobrym pomysłem?
tomakin - 2013-07-27, 23:19
:
ja tam brałbym jod, ale w mikrodawkach

a białko... nie, odżywki sa z reguly z produktow wysoce alergizujacych
plywaczka - 2013-07-28, 09:00
:
Ok. Jak tylko rozwiążę zagadkę mojego bólu głowy, który niestety nie mija, rozważę poważnie kwestię jodu.
Ciekawe jest to, że z moich notatek wynika, że głowa zaczęłam mnie boleć odkąd dodałam witaminę K. Wyczytałam na angielskojęzycznych stronach, że u małego procenta osób pojawiły się takie skutki uboczne. Dzisiaj to sprawdzę.

Inną ciekawostkę mam dotyczącą mojego WBC. W ciągu ostatnich kilku lat badałam morfologię ok. 7 razy. Wyniki mam z dwóch laboratoriów. W jednym wynik zawsze był w normie. W drugim zawsze poniżej normy.
plywaczka - 2013-07-28, 09:13
:
Dodam tylko, że sprawdzałam, czy ten ból głowy to kwestia magnezu, który podejrzewaliśmy. Jednak żadne modyfikacje dawek nic nie zmieniały.
munieslaw - 2013-07-28, 14:07
:
Cytat:
EPA i DHA nie blokują wytwarzania GLA, w każdym razie nie do jakiegoś istotnego stopnia. Za to siemię lniane - owszem, zablokuje.

Czyli w końcu można jeść tego samego dnia siemię lniane i pić olej z wiesiołka? Czy będą się jakoś blokować?
tomakin - 2013-07-28, 20:04
:
olej z wiesiołka zawiera gotowe GLA, więc żadne blokowanie nic nie zmieni - olej lniany i siemię zablokują wytwarzanie GLA w organizmie.
paprotka44 - 2013-08-05, 19:51
:
tomakin napisał/a:
na budowie tarczycy to ja się w ogóle nie znam, więc nie powiem czy może się zwiększać czy nie. Pytać mnie o takie rzeczy to jak pytać o liść oliwny lekarza robiącego USG :D

Z tymi ziołami to jest ten problem, że one działają dość losowo. To nie jest takie proste jak na przykład cynk - masz niedobór bierzesz, nie masz niedoboru nie bierzesz. Przy cynku nie może się stać coś nieprzewidywalnego, albo ma się niedobory, albo nie - owszem, są jakieś losowe alergie czy nietypowe reakcje, ale to przypadek jeden na tysiąc. Przy ziołach jest już totalnie losowo.

EPA i DHA nie blokują wytwarzania GLA, w każdym razie nie do jakiegoś istotnego stopnia. Za to siemię lniane - owszem, zablokuje.

Cały sekret to doprowadzić organizm do stanu równowagi, żeby był odpowiednio wysycony EPA, DHA, ALA, GLA i całą resztą pomniejszych. Problem w tym, że nie wiesz, ile masz teraz, więc nie wiadomo co z tym zrobić.

Co do tego badania - owszem, omega 3 są niestabilne, dlatego powinno się je brać razem z witaminą E, co zresztą zalecam. Mając witaminę E w organizmie stabilizuje się omegi i znika problem, o którym tam piszą. Oczywiście witamina E powinna być w formie miksu tokoferoli.

Natomiast jeśli chodzi o choroby typu autoimmunologicznego, omega 3 mają dowiedzioną wysoką skuteczność

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17875549

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15290734

ft3 powinno być takie, przy którym czujesz się dobrze :D


rozumiem. pomyslalam, ze warto zapytac (duzo czytales, masz spore wiedze) wiec moze gdzies tam spotkales sie z informacja ze rozmiar tarczycy sie zmienia w zaleznosci od dnia cyklu itd. w ostatnim badaniu rozmiar tarczycy jest wiekszy (mimo iz nadal nietaki jaki byc powinien, i pewnie sie nic w tym temacie za bardzo nie zmieni) w porownaniu do poprzedniego, wiec sie troche ucieszylam i zdziwilam zarazem. no ale uwierze lekarzowi na slowo.

co do ziolek, juz tyle rzeczy na sobie wyprobowalam to i sprobuje te ziolka, :)

tak sie wypytuje o to ala, epa, dha i blokowanie gla, bo staram sobie (probuje) jakos wytlumaczyc (racjonalnie lub naukowo :) to moja zmiane w samopoczuciu po tym jak zaczelam brac wiecej kapsulek z omega 3.

no wlasnie, organizm czlowieka to strasznie zlozona machina, i trzeba byloby zrobic mase drogich badan przed i po braniu konkretnej substancji, a i tak nie wiadomo czy wyniki tych badan bylyby cos warte.

nie pomyslalam o witaminie e, narazie odstawie siemie i wiesiolka na kilka dni, i sprobuje z wieksza dawka wit e do omegi 3. oczywiscie w postaci miksu tokoferoli, :)
tomakin - 2013-08-06, 13:26
:
Bardzo wiele osób różnie reaguje na różne substancje - znam ludzi, którzy nie są w stanie zjeść ŻADNEGO warzywa, przez całe życie nic zielonego. Żyją i mają się dobrze, o dziwo. Może po prostu tak reagujesz na omegi. Za dużo tu różnych możliwości żeby coś powiedzieć na pewno.
bettina - 2013-08-06, 15:43
:
Do pływaczki.
Chcialam nawiazac do Twojego bolu glowy. Ja przez wiele lat miałam bardzo silne bole glowy, a przez około 2 lata bole glowy z zawrotami i szumem w uszach. Było to tak strasze, ze było ponad moje inne dolegliwości, wyjątkowo dokuczliwe i niepozwalające normalnie funkcjonować.
Zrobiłam setki badan, które nic nie wykazaly i… pomogla mi zwykla dieta bezmięsna, bez nabiału, pszenicy, soków, czarnej herbaty, kawy, cukru, słodyczy, alkoholu. Trzy gorące posiłki dziennie. Dodatowo przestalam marznąć.
Wspominalas o owocach i warzywach, które wg Ciebie wychaladzają organizm. Wg mojej wiedzy wszystkie owoce i warzywa rosnące w Polsce możesz jesc bez większych oporow. Wychładzaj owoce które rosna w tropikach, owoce cytrusowe. One wlasnie tam rosna po to, aby przynosić ulge i ochlodzenie organizmowi w wysokich temperaturach.
plywaczka - 2013-08-06, 22:43
:
Bettina. Ja wcześniej bardzo rzadko miewałam bóle głowy. W ostatnich tygodniach to ewidentnie wynikało z czegoś co zaczęłam brać. Na dzień dzisiejszy się uspokoiło-chyba dlatego, że zmniejszyłam dawkę NAC. I to najprawdopodobniej była przyczyna. Poza tym czuję się bardzo dobrze (pomijając jakieś tam drobne, gorsze dni, które przecież każdy miewa).
Jeśli chodzi o diętę to rzeczywiście chyba służy mi całkowite odstawienie mięsa, nabiału.. może glutenu. Narazie trzymam to wszystko dość restrykcyjnie żeby kolejne badania dały mi jakiś pogląd. obraz efektów.
Piszesz jeszcze o marznięciu. Fajnie, że u Ciebie już z tym lepiej. U mnie niestety okazuje się, że narazie na to akurat niewiele działa. No może tylko taki upał jak dzisiaj Ale akurat marznięcie to w tym wszystkim tak czy siak jest mały problem..
A z tą wychładzającą naturą owoców to sama nie wiem.. Jest taka teoria.. Sprawdzę to zimą. Póki co jem owoców (różnych) dużo więcej niż wcześniej i nie obserwuję już teraz różnicy ani w jedną ani w drugą stronę.
plywaczka - 2013-08-17, 21:50
:
Czy ma sens w moim przypadku ponowne badanie aTG jeśli zaczęłam brać jod?
tomakin - 2013-08-18, 02:40
:
W sumie to nawet bardzo duży sens - duży skok atg byłby wskazaniem do zaprzestania suplementacji, bo coś tam się mogło zacząć dziać. Niski upewniłby Cię, że nic się nie dzieje.
plywaczka - 2013-08-20, 13:59
:
Ok. Zrobię w takim razie badania.
Pytanie tylko kiedy? Po ilu dniach/tygodniach odkąd zaczęłam brać jod?
PS. Zaczęłam od małych dawek a dzisiaj wypiłam już 1 całą kroplę jodyny.
tomakin - 2013-08-20, 14:42
:
Ciężko wyczuć kiedy, pamiętaj że to wszystko w ciemno robimy - nie ma badań ani przykładów, bo nikt nie robił tak wcześniej. Myślę, że po kilku dniach już byłoby coś widoczne, ale to tylko takie przypuszczenia.
tomakin - 2013-08-20, 14:45
:
Aha, ile selenu bierzesz?
plywaczka - 2013-08-20, 18:08
:
Selenu narazie..orzechy brazylijskie ale jutro już wezmę 200mg, dobrze?
tomakin - 2013-08-20, 19:01
:
w orzechach masz dość losową ilość, może się okazać że brałaś 20 mcg, a może że 800 mcg. Chociażby z tego powodu suplementy są w tym wypadku korzystniejsze. Powinnaś tak około 200 mcg dziennie tego brać przy problemach z tarczycą.
plywaczka - 2013-08-20, 21:57
:
W poprzednim poście miałam oczywiście na myśli 200mcg.

Ok-zastosuję suplement.

A czy ilość selenu nie zależy jakoś od ilości jodu. Pomyślałam, że skoro na początku mam małe dawki jodu to i małe selenu ale może wcale nie ma takiej zależności..?
tomakin - 2013-08-20, 22:04
:
no już nie dzielmy włosa na czworo :D Jedno powinno być razem z drugim, ale przy dużych niedoborach selenu powinno się go brać nawet bez jodu (i vice versa).
plywaczka - 2013-08-20, 22:07
:
Do tej pory nie brałam selenu, bo nie brałam jodu.
No ale teraz już mam nadzieję wszystko ładnie uzupełnię-jak zalecasz :)

A wracając do badań. Jak już będę pobierać krew to skontroluję poza aTG jeszcze to co ostatnio (ok. miesiąc temu) miałam nie w normie.
Czyli WBC, kwas moczowy, mocznik, limfocyty i eozynofile.
Czy zbadać coś jeszcze?
tomakin - 2013-08-21, 00:59
:
atpo zapewne by się przydało skoro zaczęłaś brać jod, a tak poza tym - nie widzę za bardzo nic sensownego, ferrytynę pewnie już badałaś?
plywaczka - 2013-08-21, 10:57
:
Tak, ferrytynę badałam, było: 49,48ng/ml (norma 4,63-204).

A jeszcze taka kwestia..
Przed pobraniem krwi nigdy nie biorę Euthyroxu. Czy z jodem też jest jakaś taka zasada? Nie bierze się np. dzień przed badaniami? Czy nie ma znaczenia?
tomakin - 2013-08-21, 14:25
:
hmm, przy pomiarze tsh, ft3, ft4 - nie wiem, może tak, chociaż nie sądzę. Przy innych rzeczach - nie.
plywaczka - 2013-08-27, 12:08
:
No to mam część wyników.

anty-TPO 7.57 IU/ml (<=5.61)
Kwas moczowy 1.95 mg/dl (2.50-6.80)
Mocznik 14 mg/dl (15-40)

I niestety humor mi się zepsuł i entuzjazm wygasł..

Reszta wyników za kilka dni.
plywaczka - 2013-08-27, 16:48
:
Hmm.. a może jednak źle sobie interpretuję te wyniki..?
antyTPO tym razem nie jest w normie ale ogólnie wynik jest lepszy niż poprzednio, więc chyba ta cała terapia na Hashimoto działa i to mimo włączenia jodu.
Zaraz jak przeczytałam wyniki trochę mnie zgasiło, że przeciwciała są znowu nie w normie ale w tym laboratorium poprostu mają inną normę.
Około miesiąc temu wynik miałam 16,54 IU/ml (norma do 35) a dzisiejszy wynik to 7,57 IU/ml (tutaj normę podali <=5.61).
Czyli chyba powinnam się cieszyć? Przynajmniej z tego. Bo na aTG i morfologię jeszcze czekam a kwas moczowy i mocznik to trochę chyba inna historia..?
tomakin - 2013-08-27, 17:51
:
aye, kwas moczowy i mocznik to inna historia

wiesz, przy hashi przeciwciała skaczą do 500 albo i 1500, więc KOMPLETNIE nie przejmowałbym się takim wynikiem. One oznaczają, że przeciwciał po prostu nie masz w ilości, która w jakikolwiek sposob się liczy.

kwas moczowy i mocznik... bierzesz tabletki antykoncepcyjne? to jeden powód, drugi to silny niedobór cynku. Pewnie są jeszcze jakieś, ale teraz mi do łba nie przychodzą :D
2szynki - 2013-08-27, 19:09
:
Przepraszam, ale od której strony zaczyna się forsowne uzupełnianie tłuszczy?
plywaczka - 2013-08-27, 21:22
:
W takim razie bardzo się cieszę z tych niskich przeciwciał ale zobaczymy jeszcze co pokażą aTG za kilka dni..

A co do kwasu moczowego i mocznika - pytałeś już poprzednio o antykoncepcje - nie biorę.
Cynk suplementuję już grubo ponad miesiąc a wyniki ani drgnęły..
Czytałam i chyba Ty też poprzednio to sugerowałeś, że często przyczyną jest poprostu mała ilość białka w diecie.
Myślę, że w tej chwili na pewno dostarczam dużo mniej białka niż przeciętna osoba.
Starałam się od ostatniego badania wrzucić więcej strączków ale jak widać nie miało to wpływu na wyniki..
Czy mam się nimi martwić? I jeśli mam coś zmienić w diecie, suplementach, to co?
tomakin - 2013-08-27, 23:42
:
Szynka, a cholera wie. Ale ogólnie to 2000 mg EPA, albo z 5 łyżek oleju lnianego (EPA preferowany, ale wiadomo, nie wege), do tego z 10-20 ml oleju z wiesiołka. To powinno wysycić organizm tymi kwasami tłuszczowymi, których mu brakuje.

plywaczka, no cholera wie co z tym mocznikiem / kwasem moczowym. Może po prostu trzeba dać mu czas, więcej białka i poczekać aż organizm się wysyci cynkiem, może to reaguje z opóźnieniem? Nie wiemy, czemu on tak poleciał. Kij, dajmy mu jeszcze z miesiąc. Taki wynik niemal na pewno nie świadczy o czymś "pilnym", prędzej o czymś długofalowym. Nie zapomnij o miedzi do cynku i jakimś b complex!
plywaczka - 2013-08-30, 13:57
:
No to mam już wynik antyTG:
4.80 IU/ml (<=4.11)

Mam nadzieję, że słusznie się cieszę :)

Przeciwciała spadły znacznie od poprzedniego razu - mimo tego, że zaczęłam brać jod.

Czy można w takim razie stwierdzić, że wyleczyłeś mi Tomakin Hashimoto?
tomakin - 2013-08-30, 17:02
:
Spadło z 260 na poniżej 5? No to super, wszystko wskazuje na to, że było podniesione z powodu niedoboru jodu.

Hashi to schorzenie, które potrafi przychodzić i odchodzić takimi jakby "rzutami". Za wcześnie jest, by mówić o pełnym wyleczeniu, ale na dzień dzisiejszy masz - według mnie - idealny stan tarczycy.
plywaczka - 2013-08-30, 18:44
:
No spadło przez ok. miesiąc z 269 na 4.8.
Może rzeczywiście to jod (choć wydaje mi się, że biorę małe dawki ale może już takie zadziałały).
Chyba jednak może też tak być, że zadziałała cała terapia.. Tak jak pisałeś wcześniej-nie wiemy z jakiego poziomu spadało aTG, bo nikt wcześniej nie kazał mi tego badać.
Zdaje sobie sprawę, że Hashimoto może nawrócić. Na dzień dzisiejszy wyniki są jednak takie a nie inne i na pewno miało na to wpływ to co zalecasz.
tomakin - 2013-08-30, 18:52
:
ATPO 158-->7,5 ATG 269-->4,8, taki wynik mówi sam za siebie, nie sądzę żeby chociaż jeden "normalny" lekarz w tym kraju chociaż raz w swojej karierze osiągnął TAKĄ poprawę u swojej pacjentki :D Kontroluj te wskaźniki regularnie i powoli będziesz mogła schodzić z tych suplementów, powoli powoli zbliżasz się do stanu, w którym organizm jest wyregulowany - i teraz pozostaje go nie popsuć.

Chyba będę musiał nowy temat napisać, gdzie po prostu wypiszę wszystko, co robiłaś. Zdajesz sobie sprawę, że jesteś pierwszą forumowiczką która faktycznie miała Hashi i zrobiła całą terapię? :D
plywaczka - 2013-08-30, 18:56
:
:) No bardzo się cieszę chociaż nie chcę zapeszać.. Bedę kontrolować wskaźniki.
Wszystko co robiłam i brałam mam dokładnie zapisane :)
Rodzinka była trochę zaniepokojona tym co robię ale teraz może troszeczkę pochwalę się im wynikami tarczycy.
plywaczka - 2013-08-30, 18:57
:
Bo niestety chyba inną znowu sprawą są moje pozostałe wyniki. Nie wiem, czy wklejać je tu w całości?
Ogólnie WBC w tym laboratorium mam w normie, choć na dolnej granicy. Nie w normie mam z rozmazu krwi obwodowej
Kwasochłonne 1 (2-5%)
Zasadochłonne 2 (0-1%)
Limfocyty ponownie 46 (20-45%)
Monocyty 3 (4-8%)
HCT 36 (37-47%)
PCT 0.199 (0.200-0.500%)
I to już chyba jest mniej kolorowe?
Nie wiem czy to zbieg okoliczności ale mój chłopak akurat Monocyty, HCT i PCT też ma nie w normie..
tomakin - 2013-08-30, 19:18
:
zbadaj sobie poziom ferrytyny, zbadaj poziom mcv i hemoglobiny (albo wklej jak badałaś), na oko to to anemia z niedoboru żelaza, ale zobaczymy co dalej będzie

rozmazem bym się tak nie przejmował, on się zmienia przy każdej infekcji albo przy wychodzeniu z chorób zakaźnych. Chyba, że od dłuższego czasu jest tak zachwiany - ale dalej nie są to jakieś duże różnice, lekko poza normą - 46% przy normie 45, jakby było 70% to byłby powód do zastanowienia. Coś tam się dzieje, ale takie wyniki może dać kilkadziesiąt rzeczy.

Inna rzecz, że możesz mieć je rozchwiane właśnie z powodu niskiego poziomu ogólnego białych krwinek. I teraz pytanie otwarte, skąd niski poziom? Tu jednak przydałby się "zwykły" lekarz, bo to mogą być rzeczy o których ja nie mam pojęcia. Moja specjalność to suple, dieta, zależności między witaminami, a Ty możesz mieć jakieś cudo w rodzaju wirusowego zapalenia wątroby czy co tam jeszcze.
plywaczka - 2013-08-30, 19:49
:
Farrytyna 49,48 ng/ml (4,63-204)
HGB 13.0 g/dl (12-16) [miesiąc wcześniej 12.8]

Te białe krwinki to tak jak już pisałam-odkąd badam zawsze były niskie.
Kiedyś lekarz rodzinny kazał mi na to łykać olej z wątroby rekina i tyle..

Nie strasz WZW.. Chyba się na to szczepiłam nawet.
plywaczka - 2013-08-30, 20:15
:
Ok. Myślę, że zaczekam do następnych badań za jakiś czas.

A narazie będę wszystko kontynuować.
Jedynie z tym białkiem postaram się więcej-mam nadzieję, że wystarczy jak będzie to więcej strączków, bo do jajek, mięsa i nabiału nie chcę wracać.
Z jodem też mam wątpliwości - jak szybko i do jakiej dawki go zwiększać..? Ale wiem, że tego nikt nie wie dokładnie, więc będę na własną rękę coś próbować.
A selen jak długo brać 200mcg?
tomakin - 2013-08-31, 00:20
:
Jodu już nie zwiększaj, co najwyżej zmniejsz. Selen - nie mam pojecia, jakie miałaś wysycenie organizmu, więc też nie da się odpowiedzieć. Spokojnie możesz niedługo zmniejszyc do 100 mcg.

z tym wzw to był tylko taki przykład :D może po prostu masz to rozjechane od tarczycy i po jej uregulowaniu (jak jod zrobi swoje) wszystako wróci do normy?
plywaczka - 2013-08-31, 07:58
:
No to mnie z tym jodem trochę zaskoczyłeś. Myślałam, że będę go stopniowo zwiększać.. Marzyło mi się, że za jakiś czas przestane dzięki temu brać Euthyrox..ale może za dużo bym chciała.

Więc ok-zrobię jak podpowiadasz. Narazie zostanę przy jednej kropli jodyny (biorę ją na zmianę z jodkiem potasu w ilości o podobnej zawartości jodu). A jakbym miała zmniejszyć to do jakiej dawki i po jakim czasie mniej więcej?

A co do selenu to trochę się wkopałam, bo kupiłam taki po 200mcg. Myślisz, że będzie ok jeśli będę później brała co drugi dzień?
tomakin - 2013-08-31, 16:12
:
oczywiście, że będziesz mogła przestać brać euthyrox. Chodzi o to, że już teraz bierzesz 300% normy jodu - co prawda zaniżonej, ale to dalej jest 300%. Ja bym tak brał i brał, to - na moje oko - bardzo dobra dawka. Niektórzy mówią żeby brać 1000 mcg, inni żeby 100... każdy ma swoją wizję, nie przebadano jaka dawka jest idealna dla człowieka.

Selen nie powinien zaszkodzić w większych dawkach, więc nie przejmuj się i bierz jak chcesz :D
plywaczka - 2013-09-13, 21:47
:
Kończy mi się olej z wiesiołka. To już trzecia sztuka..
I teraz mam dylemat. Skończyć na tym, czy kupić kolejny? Ciekawa jestem jaki on miał/ma wpływ na moje Hashimoto..?
tomakin - 2013-09-14, 00:50
:
no tu Ci nie pomogę, jest drogi, jego działanie nie jest udowodnione - nie wiemy, czy to on pomógł. Coś z zestawu pomogło, olej wiesiołkowy pomagał też na inne schorzenia auto, więc jest spora szansa że to on Ci tarczycę uratował. Ale pewnośći nie ma.
plywaczka - 2013-10-10, 19:35
:
Wczoraj zrobiłam badania.
Dzisiaj odebrałam część wyników:
-Białko całkowite 6,9 g/dl (6,0-8,3)
-Witamina B12 1359,0 pg/ml (189,0-883,0).
plywaczka - 2013-10-14, 15:24
:
Jakoś tak ostatnio mam momenty zwątpienia we wszystko co robię..czy robię dobrze?

Poczytałam trochę o Hashimoto też na innym forum (http://commed.pl/dieta-i-suplementy-przy-niedoczynnosci-tarczycy-i-hashimoto-vt50353.html).

Jest taka teoria, że jeśli biorę Euthyrox dłużej niż rok to szanse na to, że go odstawię są marne..
A Ty Tomakin jakiś czas temu zrobiłeś mi dużą nadzieję na to, że go odstawię.
Stosuję się cały czas do zaleceń (pomału tylko odstawiam niektóre suplementy tak jak pisałeś-na razie skończyłam NAC i olej z wiesiołka a reszta bez zmian).
I jakoś nie czuje żeby tarczyca "ruszała". Wręcz ostatnio jakoś mniej miałam energii..no i znowu bardziej marzłam.
Zaczęłam trochę drążyć temat samej diety i naczytałam się o tym, że strączki mogą blokować tarczycę (nie wspominając już o surowej kapuście, brokułach, kalafiorze, orzeszkach ziemnych, soi itd.). Pomyślałam, że może to one..
Do tej pory, żeby zapewnić odpowiednią ilość białka jadłam dużo strączków - można powiedzieć, że była to moja baza.
Od kilku dni przestałam je jeść i albo to efekt placebo albo rzeczywiście to u mnie zadziałało.. Jest mi cieplej i mam więcej energii. Ale może to jakiś zbieg okoliczności - będę obserwować.

Ale do sedna.. W kwestii Hashimoto stwierdziłam, że kontrole przeciwciał zrobię za jakiś czas a dzisiaj ważniejsze będzie kontrolne USG tarczycy (umówiłam się na czwartek).
Wyczytałam, że jak tarczyca jest już bardzo mała to przeciwciała się obniżają.. :(
Zmartwiło mnie to, bo w roku 2010 moja tarczyca miała objętość V=3,6ml.
Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć..
tomakin - 2013-10-14, 19:58
:
Nie, nie "marne" - ale jak pisałem w 200 miejscach na forum, jeśli ktoś przez długi czas brał syntetyczne hormony tarczycy, jest ryzyko, że na zasadzie "organ nieużywany zanika", tarczyca po prostu przestanie spelniać swoją rolę. Nie jestem w stanie powiedzieć Ci, jakie to jest ryzyko - na pewno nie jest to "bardzo marna" szansa na zdrowie, jeśli tarczyca nie została zniszczona w czasie choroby, powiedziałbym, że masz bardzo duże szanse na zdrowie.

No właśnie, tu jest pies pogrzebany - to jest ważniejsze, ile Ci tej tarczycy zostało, a nie to jak długo brałaś syntetyczne hormony. I objętość 3,6 ml to faktycznie mało - i ciężko będzie ją zmusić do tego, żeby działała tak, jak trzeba. Nie wiem - ani nawet nie chcę zgadywać - czy tarczyca może "odrosnąć". Do tej pory udało nam się zatrzymać atak przeciwciał, może jest jak sugerujesz, że to prostu zbieg okoliczności i akurat się zgrało w czasie z tym, że organizm "zjadł" tarczycę, ale jak dla mnie spadek wyników jest zbyt duży żeby to tak tlumaczyć. Jak dla mnie jak do tej pory zrobiliśmy jedną niemożliwą rzecz. Czy uda się zregenerować tarczycę, a jak nie - czy tak małej tarczycy uda się podjąć pracę, nie wiem, moja "działka" to wpływ diety i suplementów, nie umiem ani USG odczytywać, ani nie znam się na tarczycy jako takiej. Pozostaje spróbować - zresztą nie ma za bardzo innego wyjścia.

W najgorszym razie - będziesz musiała brać te hormony, ale jednocześnie będziesz mogła suplementować jod, co jest bardzo ważne dla zdrowia, zmniejszy Ci ryzyko raka piersi i - w mniejszym stopniu - innych nowotworów, poprawi odporność, stan skóry, włosów, kości, samopoczucie - zawsze to jakieś korzyści. Nie obiecywałem i nie obiecuję, że uda się naprawić Ci tę tarczycę do końca, bo po prostu nie wiem, czy to możliwe. Na pewno wyjdzie Ci to na zdrowie, pytanie jak bardzo na plus.
plywaczka - 2013-10-17, 13:51
:
No to jestem po wizycie u endo i USG tarczycy.
Tak więc tarczycę jeszcze mam :)
Fakt faktem małą ale mam. Na dzień dzisiejszy Pani doktor obliczyła jej wielkość na ok. 5ml z groszem. Zdziwiło mnie to biorąc pod uwagę wynik z 2010 gdzie niby miała 3,6ml. Ale Pani doktor twierdzi, że te wyniki z obrazu mogą się różnić nawet w zależności od tego jak mocno się przyłoży sprzęt.. Tak więc na to może już nie ma co patrzeć. Ważniejsze chyba dla mnie jest to, że wg niej od ostatniego razu (ponad roku temu u niej byłam) nic się w tarczycy nie zmieniło. Jest lekka echogeniczność ale poza tym wszystko ok. Dodatkowo powiedziała, że moja tarczyca pracuje i, że dawka Euthyroxu jaką biorę to tylko uzupełnienie jej pracy. Spadku przeciwciał jakoś specjalnie nie skomentowała. Powiedziała tylko, że jak te przeciwciała były to nawet jeśli się obniżyły mogą znowu się pojawić i że na to nie mamy wpływu. Jak zapytałam, czy można jakoś spróbować wspomóc tarczycę w jej pracy to powiedziała o selenie. A na koniec jeszcze, że w razie ciąży musiałabym brać jod.
Tak że tak mniej więcej wyglądała moja dzisiejsza wizyta, z której w gruncie rzeczy się cieszę, bo myśli już miałam różne.
plywaczka - 2013-10-17, 13:59
:
W związku z tym wszystkim Tomakin co myślisz o zastosowaniu u mnie GUGGULSTERONów?
tomakin - 2013-10-17, 19:55
:
Bardzo mądrze mówiła - jod to konieczność w czasie ciąży, a selen to najważniejszy "wspomagacz" pracy tarczycy. 5 ml nie jest takim tragicznym wynikiem, ale faktycznie to może być efekt błędu - pytanie, czy błąd był w poprzednim badaniu, czy w tym co robiłaś teraz :D

Faktycznie przeciwciała mogą pojawiać się i znikać, dlatego tak ciężko ocenić, czy pomogła Ci terapia, czy nie - pisałem już zresztą o tym i zdaje się, że zgadzaliśmy się w tej kwestii, uznając sukces za "założenie", a nie za fakt.

Nie wiem, co to są guggulsterony, zdaje się że to jakiś nowy wynalazek w którego się nie zagłębiałem, więc nie chcę Ci w głowie mącić opiniami których nie umiałbym uzasadnić.
plywaczka - 2013-10-18, 07:36
:
Tak. Cieszę się w gruncie rzeczy, że trafiłam na taką Panią doktor. W sumie nawet nie wykluczyła wyzdrowienia. Powiedziała tylko, że to zdarza się bardzo rzadko.
A co do wielkości tarczycy to w 2010 robił mi USG inny lekarz i od niego mam wynik na papierze V=3,6. W kwestii zmian ona odnosiła się do swojego badania z maja 2012 - miała jakieś swoje zapiski, o których ja nie wiedziałam. Chodziło jej więc o zmiany od maja 2012 do dzisiaj.

Ja ogólnie nie mam już wątpliwości co do tego, że Twoja terapia obniżyła mi przeciwciała. Nie wiem tylko po prostu, który element miał największy wpływ. Inną kwestią jest fakt, że nie mogę mieć pewności, że przeciwciała już nigdy się nie podniosą. Muszę to kontrolować. A wszystko co robiłam dobrego w ramach terapii w miarę możliwości kontynuować.

O guggulsteronach piszą na tym drugim forum, które poczytuję. (Zła jestem na nich, bo mnie wyrzucili jak chciałam wkleić linka ze zdrowiej.vegie.pl ). No ale ten specyfik to jakiś niby naturalny bardzo dobry wspomagacz tarczycy. Muszę na własną rękę trochę o tym poczytać. A chodzi mi o to jak teraz spróbować pobudzić tą tarczycę, żeby może odstawić te syntetyczne hormony. Bo obawiam się, że w tej kwestii dotychczasowa terapia chyba niewiele zmienia. Wiem, że nie mogę tak z dnia na dzień odstawić sobie Euthyroxu.
tomakin - 2013-10-18, 10:41
:
Ojej, forum tarczycowe na gazeta.pl, po którym jadę jak po burej suce, bo kasjerka z tesco na zmianę ze sprzątaczką z biedronki ustalają tam ludziom, jakie leki dostępne tylko na receptę i w jakich dawkach powinni brać? :D Nie no, może teraz coś się zmieniło, ale parę lat temu było to miejsce przepełnione wyjątkową wręcz ignorancją, od której większa była chyba tylko zarozumiałość i pewność siebie adminów. Nie dziwię się, że mnie tam nie lubią, hihi :D

Tarczyca zacznie produkować hormony tylko wtedy, gdy odstawisz (stopniowo, delikatnie zmieniając dawkę) hormon syntetyczny. Jeśli nie jest wykończona zjawiskiem "organ nieużywany zanika" i nie jest zbytnio rozwalona przez Hashimoto, to zacznie pracować. Dopóki dostarczasz hormony syntetyczne, organizm z niej nie korzysta - gdybym ja zaczął brać euthyrox, też tarczyca przestałaby mi pracować po tygodniu.
plywaczka - 2013-10-18, 11:33
:
Chodziło mi o forum na http://commed.pl/endokrynolog-vf4.htm - też rozprawiają się tam z Hashimoto.

Ale wracając do mojej tarczycy.. czyli co? Powinnam sama powoli zmniejszać sobie tą dawkę Euthyroxu? Jeśli tak to o ile? Biorę 50, spróbować łamać na pół?
tomakin - 2013-10-18, 12:52
:
a commed nie znam - tzn coś słyszałem o nim, pewnie bany lecą za konradosa, który tam swego czasu DUŻO spamował linkami do tego forum :D

Nie mam za bardzo prawa mówić Ci, jak brać czy jak nie brać leki które są na receptę - dosłownie nie mam prawa, bo ustawa reguluje takie coś :D Mogę powiedzieć tylko, że bez stopniowego odstawienia euthyroksu tarczyca nie zacznie pracować.

Tych tabletek chyba nie wolno łamać, one nie są aby dojelitowe? W sensie ta ich osłonka nie ma zabezpieczać przed sokami trawiennymi w żołądku?

ps. ktoś tam się z Hashimoto wyleczył?

//edit

O, kojarzę coś ten guggul - koleżanka zdaje się to brała, sam nawet kiedyś chciałem sobie kupić żeby spróbować.
subzero - 2013-10-18, 13:55
:
tomakin napisał/a:
ktoś tam się z Hashimoto wyleczył?

Sam moderator chwali się tam wyleczeniem z Hashimoto.
http://commed.pl/djfafa-h...13-vt71916.html
Metoda taka:
http://commed.pl/dieta-i-...to-vt50353.html
Ciekawy tekst o normie TSH:
http://commed.pl/norma-ts...ym-vt78561.html
plywaczka - 2013-10-18, 14:47
:
No właśnie mnie uprzedziłeś subzero z odpowiedzią.
Czy jest tam więcej przypadków obniżenia przeciwciał? Nie wiem, bo całego forum w tym temacie nie czytałam a postów jest tam mnóstwo.
Ja dopisałam tam moją historię z zaznaczeniem, że stosowałam zalecenia z innego forum niż ich.
Choć te zalecenia w dużej mierze są podobne.
Zobaczę co tam mi podpowiedzą w kwestii odstawienia Euthyroxu.
A co do jego łamania to na pewno można.
tomakin - 2013-10-18, 17:30
:
A, takie "hashimoto", jak tak to też sobie wyleczyłem "hashimoto", bo tez miałem podniesione ATPO nieznacznie ponad normę :D
plywaczka - 2013-10-19, 16:10
:
Na tamtym forum nikt mi nie chce nic podpowiedzieć Chyba mnie nie lubią przez to, że przyszłam ze zdrowiej.vegie.pl ..

Muszę więc na własną rękę próbować przeprowadzić odstawienie Euthyroxu, bo tutaj chyba nikt jeszcze tego nie robił?
A plan mam taki:
1 tydzień - co drugi dzień 37,5 Euthyroxu (czyli jednego dnia 50 drugiego 37,5)
2 tydzień - 37,5 codziennie
3 i 4 tydzień - jednego dnia 37,5 drugiego dnia 25 + Guggulsterony
5 tydzień - 25 + Guggule codziennie
6 tydzień - jednego dnia 25 + Guggule drugiego dnia tylko Guggule
7-9 tydzień - bez Euthyroxu same Guggule
10-12 tydzień - Forskolina.

Tomakin wiem, że na temat tych Guggule i Forskoliny się specjalnie nie wypowiesz ale chce żebyś wiedział co planuję, bo w pewnym sensie Ty jesteś odpowiedzialny za mój (dobry) stan tarczycy w tej chwili. Jeśli byś oceniał ten mój plan źle to daj znać.
tomakin - 2013-10-19, 16:56
:
Znam ludzi, co z dnia na dzień na zero syntetyka schodzili z 50-75 mg, zdaje się, że kiedyś nawet były publikowane badania gdzie ludzie z dnia na dzień odstawiali i nic w sumie im nie było, no ale rób jak chcesz, jakby nie było, to Twoje zdrowie i Twoja tarczyca. Zaznaczę tylko, że 50 mg to bardzo mała ilość i nawet całkowite odstawienie, gdyby tarczyca NIE zaczęła w ogóle zwiększać działania nie spowodowałoby DUŻYCH problemów zdrowotnych, czyli - według mnie - nie ma co za bardzo się z tym "macać". Inna rzecz, że miewasz już teraz objawy wskazujące na niedoczynność.

Ja osobiście z tego zioła guggul zrezygnowałem, bo jakby nie patrzeć, ono nic nie uzupełnia w organizmie, żadnych niedoborów, a jedynie wymusza na naszym ciele pewną reakcję. Czyli działa jak lek - a leków wszelkiej maści unikam, póki tylko mogę. Póki człowiek to bierze,działa, jak przestanie, ustaje działanie pozytywne, a może nawet przyzwyczajony organizm przestanie robić co należy?

Za to forskolina brzmi obiecująco, normalnie sam mam ochotę to kupić :D
plywaczka - 2013-10-19, 20:39
:
No tak ale czy w kwestii Forskoliny w sumie nie można powiedzieć tego samego co o Guggul?
tomakin - 2013-10-19, 21:43
:
Prawdopodobnie można. Tyle, że zakres pozytywnych efektów jest dużo większy, przede wszystkim rozkurcz naczyń krwionośnych - co zwiększa ukrwienie między innymi mózgu, a tym samym przyspiesza na przykład proces zdrowienia przy nerwicy.
plywaczka - 2013-10-19, 21:52
:
Ja jednak najpierw spróbuję Guggule. I może rzeczywiście ciut szybciej odstawie Euthyrox niż w mojej wstępnej rozpisce.
A Forskolinę zostawię na koniec. Jest niestety bardzo droga.
Liczę na to, że jeśli byś się na nią zdecydował wcześniej niż ja to dasz znać jakie efekty.
tomakin - 2013-10-19, 22:00
:
czy aż taka droga, po 40-50 zł na Iherb widzialem. Guggu chyba jest w zbliżonej cenie.
Cellerman - 2013-11-28, 19:21
:
Tomakin, ten kwas borowy można pić sam czy tylko rozcieńczony z woda? Jesli rozcieńczony to ile ml/mg na 1litr?

Przy zażywaniu 1000 mg wapnia zapewne magnez by się przydał ochronnie - ile mg mniej wiecej?
munieslaw - 2013-11-28, 19:35
:
Cytat:
Robisz roztwór 30 gramów kwasu borowego na litr wody. Wtedy 1 ml wody ma 30 mg kwasu borowego, w którym samego boru masz około 5 mg. Bo masa molowa kwasu borowego to ~ 62.
H3BO3 - tak wygląda wzór. Sam bor to około 11. 11/62~ 0,18 - czyli tyle procentowo w każdej cząsteczce kwasu borowego jest samego boru.
0,18 * 30 ~ 5 - tyle masz samego boru w 1 ml roztworu.
Czyli 5 ml zawiera ~ 25 mg boru.

Cellerman - 2013-11-28, 19:56
:
dzięki serdeczne :)
A jakies info odnośnie tego magnezu do wapnia dorzucanego?
farfallinka - 2013-12-05, 00:41
: Temat postu: do pływaczka, ale tez innych w temacie :)
Hej, tez probowalam uzyskac info na stronie commed i tez mnie chyba nie lubia :) no ale do rzeczy. czy wprowadzilas juz guggulsteron lub forskolin? widze, ze rowniez dazysz do tego, by nie zazywac leku do konca zycia :) od niedawna wiem o mojej niewielkiej niedoczynnosci i hashimoto. tarczyce mam jednorodna, bez zadnych zmian, jedynie mniejsza bo ok 6,5 i 4,5. podwyzszone tsh i anty tg. reszta jest dobra. przepisano mi euthyrox 25 i wczoraj dostalam polecenie zwiekszenia dawki do 50(stopniowo-dawka naprzemienna wpierw) ze wzgledu na planowanie ciazy. no i mam dylemat, bo chcialabym moc wreszcie zajsc w ciaze jak najszybciej, wiec wieksza dawka szybciej wyreguluje, z drugiej strony boje sie rozleniwic tarczyce. czytalam, ze dlugie stosowanie leku moze spowodowac, ze tarczyca pozniej juz nie bedzie sama pracowac...tyle, ze nie znalazlam co znaczy w tym kontekscie slowo "dlugie". czy ktos z Was wiec cos wiecej na ten temat? ehhh gdybym miala juz dzieci to po prostu bym wyrownala lekiem, potem zrezygnowala z niego stopniowo i uzyla gugguli i forskkolinu na pobudzenie tarczycy. jednak w moim wypadku mimo malej niedoczynnosci (tsh4,69) narazie chyba musze brac lek ze wzgledu na planowana ciaze dopoki nie urodze i wykarmie dziecko. zastanawia mnie czy okres ciazy plus karmienia to dlugi okres brania leku czy nie :/
tomakin - 2013-12-05, 03:54
:
w ciąży BEZWZGLĘDNIE musisz brać jod, powinnaś też brać zanim zajdziesz - a z aktywnym Hashi jod jest mocno niewskazany. Czyli szukaj sposobu na wyciszenie Hashmoto - pływaczka (jeśli do niej kierowałaś pytanie) zrobiła to stosując opisane tu metody, ale tylko ona wie dokładnie co i jak stosowała, więc raczej jej pytaj o radę.
plywaczka - 2013-12-05, 11:21
:
Tak - biorę teraz Guggle. Euthyrox na razie odstawiłam. Niestety wydaje mi się, że czuję się gorzej i objawy niedoczynności się nasilają. Mam jednak nadzieję, że tylko mi się wydaje. Za jakieś dwa tygodnie jak skończę Guggle zacznę brać Forskolinę. Przed Świętami planuję też zrobić kontrolne badania - szczególnie przeciwciał. Bo z nimi nie wiadomo, czy udało się na chwilę, czy nadal będą w normie.

A co do planowanej ciąży to przyznam, że też powoli o niej myślimy. Ja jednak czuję, że najpierw muszę wszystko ze swoim zdrowiem wyprowadzić na prostą (u mnie dochodzi jeszcze osteoporoza). Dopiero wtedy będzie decyzja.

farfallinka - jeśli Ty masz presję na ciążę, żeby było "jak najszybciej" to chyba najbezpieczniej jest brać Euthyrox - dla dobra dziecka. Z tego co wiem zbyt niski poziom hormonów jest niebezpieczny (m.in. ryzyko poronienia) a wręcz utrudnia zajście w ciążę. Ale o tym pewnie wiele już się naczytałaś.
Czy okres ciąży plus karmienia to długi czas jak na branie leku? Myślę, że nie jest to jakiś bardzo długi okres ale.. Ryzyko jest, że w przyszłości nie uda Ci się już odstawić Euthyroxu. Jak duże jest to ryzyko - tego nikt Ci chyba nie powie.
Piszesz, że masz niewielką niedoczynność i Hashi. Jakie miałaś dokładnie antyTG? I czy badałaś też antyTPO?
farfallinka - 2013-12-05, 15:48
:
no ja mam juz parcie i swoje i meza i rodziny :) 32 latka wiec czas najwyzszy juz na potomstwo :) Anty TG mialam 303 (maks 115)czyli zbyt duzo, a anty TPO mialam 10 (maks do 34),czyli w normie. Zaczełam brać: oczywiście lek, wpierw 25 teraz bede brac 37,5 (lekarz powiedzial o braniu 50, ale uwazam, ze to moze byc zbyt mocne. co myslisz?), dietę bezglutenową, bez produktów mlecznych, bez soi oraz suplementy:
omega3 2000 czasem 3000mg
selen organiczny 100ug
magnez+b6 (60mg MG+1,4mg B6 -3 razy dziennie)
wit C 1000x2, a od dzis Cetebex4 (mam tez acerole, jednak nie wiem ile jej brac, bo ma tylko 100mg wit C, ale sa tam tez inne dodatki i nie wiem jak je przeliczyc)
cynk 75mg
i kompleks, w ktorym jest zelazo14mg, kwas foliowy 200ug,wit c40mg, wit b6 1,4mg, wit b12 2,5ug
na noc biore tabletke na odbudowanie flory bakteryjnej
narazie pije filizanke lub dwie zielonej herbaty, ale mam w planach kupic jej ekstrakt w tabletkach, bo podobno jest bardziej skuteczny. troche boje sie brac tyle tabletek, bo mam refluks i zeby nie szkodzily mojemu zoladkowi, ale jak narazie nie odczuwam wiekszych dolegliwosci (biore zawsze po posilku i popijam duza iloscia wody)
zamierzam brac jeszcze witamine D1000,ktora podobno jest wazna w leczeniu niedoczynnosci, ale wpierw chce odebrac wyniki, zeby nie ryzykowac przedawkowaniem. co myslisz o takiej walce? cos bys dolozyla, odjela? czy bralas l- tyrozyne?
tomakin - 2013-12-05, 18:54
:
Jeszcze raz przypomnę, bo lekarze czasami o tym zapominają a to cholernie ważne - w ciąży trzeba brać jod. Same hormony tarczycy nic nie dadzą, płód potrzebuje wysokiego poziomu jodu w organizmie, a nie wysokiego poziomu hormonów. Dzięki syntetykom łatwiej zajść w ciążę, ale bez jodu można potem urodzić pająka.
farfallinka - 2013-12-05, 22:03
:
dziekuje, wiem, ze jod jest potrzebny w czasie ciazy, ale podobno w przypadku hashimoto bierze sie go dopiero w ciazy, nie przed.
plywaczka - 2013-12-07, 09:11
:
Uśmiałam się z tym pająkiem :) Wiem, że w sumie nie ma się z czego śmiać ale jak Ty czasami Tomakin coś ubierzesz w słowa to nie można..

Z tym jodem to ja mogą tylko tyle powiedzieć, że ja biorę mimo, że mam (miałam) Hashimoto. Tak jak pisałam-zobaczymy za jakieś dwa tygodnie, czy przeciwciała się u mnie zmieniły czy nie. W każdym razie nie szaleję z ilością - biorę 0,15mcg/dzień z roztworu jodku potasu i co czwarty, piąty dzień 1 kroplę jodyny.

Co do Twojej suplementacji farfalinka - ja nie jestem ekspertem, mogę co najwyżej podpowiedzieć co ja robiłam i robię w tym zakresie.
Z grubsza to co wymieniłaś wydaje mi się być ok.
Ja stosowałam i stosuję z OMEGA3 olej lniany + suplement (teraz OMEGA GOLD Olimpu). Dodatkowo stosowałam Olej z wiesiołka i chyba niedługo do niego wrócę.
Selenu biorę podobnie.
Magnez, witamina C - stosuję czyste, nie z tabletek. Tak samo cynk, miedź, wapń..
U Ciebie może jeszcze jakaś B-Complex? Bo w tym co wymieniłaś nie ma chyba wszystkich z grupy B.
Zielonej herbaty nie stosowałam i nie stosuję ze względu na fluor, z którego raczej starałam się oczyścić (kwasem borowym). Polifenole od niedawna mam z czystka. A na florę bakteryjną też czasem coś brałam.
Z Twoim refluksem to nie podpowiem ale chyba najlepiej sama będziesz czuła co Ci służy a co nie.
A D3 to oczywiście - bardzo ważne. Ja latem dużo się opalałam a teraz biorę około 1800IU/dzień.
L-tyrozyny nie brałam i nie biorę. Ale mam ją w odżywce białkowej, którą biorę od jakiegoś czasu.

Mogłabym się jeszcze długo rozpisywać na temat tego co stosowałam i stosuję ale chyba lepiej jak będę odpowiadać na Twoje pytania farfalinka - jeśli takie się jeszcze pojawią :)
farfallinka - 2013-12-07, 12:26
:
no Tomakin napisał trochę dosadnie :) ale ma jak najbardziej rację. wiadomo, że w ciąży zdrowie dziecka jest najważniejsze. ok dopisałam do listy zakupów B-complex, olej lniany (zapomniałam o nim, a na refluks jest też dobry) i z wiesiołka-jaki jest w smaku?lepszy niż lniany? :)
ok pytanka :)
1) czy jod cały czas brałaś? podobno w trakcie wyrównywania nie powinno się brać, ale po odstawieniu leku tak. ja nadal czasem używam sól jodowaną, w rybach też pewnie jest, no i mam zęba leczonego kanałowo, a o ile dobrze wyczytałam to właśnie ten lek,który ładują to z duża ilością jodu (jodoform czy jakoś tak)

2)napisałaś: Magnez, witamina C - stosuję czyste, nie z tabletek. Tak samo cynk, miedź, wapń..
a jakie to czyste? jakieś krople?w aptece nic o takowych nie mówili, a informowałam, ze mam refluks. to by było pewnie mniej szkodliwe dla mojego żołądka :)

3) ooo to nie muszę pic zielonej herbaty? to milo, bo wole wodę :) nie wiedziałam, że ma fluor. Oczyszcza się kwasem borowym?

4)badałaś poziom wit.D3 zanim zaczęłaś ją stosować? jaki miałaś wynik? w poniedziałek odbieram swój i zastanawiam się ile jej brać.

5) o l-tyrozynie niektóre laski wypowiadają się źle, jaka to straszna i w ogóle ble, ale dlaczego to już nie znalazłam. Wiesz może jakie ma skutki uboczne? Ja znam tylko pozytywy.

6) zrezygnowałaś z soi? Czytałam, że hashimotki mają mieć dietę bez glutenu,produktów mlecznych i soi.

ale jestem ciekawa Twoich wyników za dwa tygodnie :) trzymam kciuki, żeby było dobrze :)

P.S. mam nadzieję, że Was za bardzo tam nie wywiało wczoraj :)
subzero - 2013-12-07, 14:28
:
tomakin napisał/a:
ooo to nie muszę pic zielonej herbaty? to milo, bo wole wodę :) nie wiedziałam, że ma fluor. Oczyszcza się kwasem borowym?

Tabletki na bazie zielonej herbaty podobno mają bardzo niewiele fluoru.
plywaczka - 2013-12-08, 12:36
:
Olej z wiesiołka mi osobiście smakuje. Jest zupełnie inny niż lniany. Czytałam jednak, że wielu osobom ciężko przechodzi przez gardło.. Ale raczej nie o smak w nim chodzi ;)

Większość z Twoich pytać skłania mnie ku temu, żeby wkleić wszystko co napisał Tomakin na początku tego wątku - przeczytaj koniecznie! http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4103
- ja stosowałam się do tych zaleceń w dużej mierze.

A po krótce odpowiem tak od siebie:

1) Jod zaczęłam brać jak spadły mi przeciwciała. Jeśli mówi się o tym, żeby go nie brać to głównie ze względu na Hashimoto, a nie ze względu na lek. Jednak coraz częściej czytam o tym, że niewielkie ilości jodu nie mają negatywnego wpływu na tą chorobę. I ja na razie takich nie odczułam. Sól jodowana i to jeszcze czasem to chyba za mało. A z tym lekiem przy leczeniu kanałowym to nie podpowiem..

2) Tu znowu zachęcam Cię do przeczytania http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4366

3) Ja nie pijam już żadnej herbaty. Może z tabletkami jest tak jak pisze subzero - nie wiem, nie brałam i nie biorę. Tak jak wspomniałam wcześniej - polifenole mam z czystka, o którym też pisze Tomakin na tym forum.

4) Poziom D3 badałam tylko raz 10.2013 miałam wynik 36. Przypuszczam, że wcześniej był dużo niższy.. Też jestem ciekawa ile Ty będziesz miała. Jeśli chodzi o dawkę to myślę, że te 2000IU jest bezpieczne. Ja zmniejszyłam trochę tą dawkę bo jestem mała :)

5) O tyrozynie wiem mało. Na pewno jest niezbędna. A czy musisz ją brać dodatkowo to może też zależeć od tego jaką masz dietę. Swoją drogą dieta w tym wszystkim też ma duże znaczenie. Ja zmieniłam u siebie dość dużo.

6) No i właśnie tu pytasz o elementy diety. Owszem - soi nie tykam. Tak samo glutenu, nabiału, psiankowatych i od pewnego czasu unikam strączków i warzyw krzyżowych. Bardzo niewiele spożywam tłuszczów zwierzęcych. I to wszystko do dnia dzisiejszego dość restrykcyjnie..

Ja też trzymam za Ciebie kciuki - fajnie, że można popisać z kimś w "podobnej" sytuacji.. Może za jakiś czas ja będę zadawać Tobie pytania :)

PS. Wiało rzeczywiście ostro ale na szczęście chyba już po wszystkim (na razie)..
farfallinka - 2013-12-08, 13:28
:
ooo dziękuję za linki. przepraszam, jesli powtarzam pytania, ktore kiedys padly. z netu korzystam dosc czesto, ale z doskoku niestety i ciezko mi czasem tak wyszukiwac. zaraz przeczytam co w linkach jest :) diete zmienilam diametralnie. ogolnie zle sie odzywialam, za malo warzyw, za duzo weglowodanow,codziennie jogurty, twarozki itp. teraz nie jem glutenu, produktow mlecznych i soi. przyznam, ze nie jest to latwe, zwlaszcza, ze musze sama zaczac piec chleb i brak mi slodyczy :) mam wrazenie, ze i tak zbyt malo warzyw jem. zaczelam robic zupy, zeby w taki sposob wiecej dostarczyc organizmowi, ale nie wiem czy to dalej ma wartosci po wygotowaniu. nigdy nie mialam problemow z waga, jadlam co chcialam i dlatego ciezko mi teraz ustalic prawidlowe dawkowanie pokarmow. ile weglowodanow, ile bialka itp ale staram sie :) teraz napisze cos za co mnie tu znienawidza :/ jem mieso :/ glownie kurczaki. od zawsze jadlam i ciezko mi z tego zrezygnowac. zreszta na dzien dzisiejszy nie mam pojecia czym zastapic mieso, skoro produktow mlecznych nie moge. mam jeszcze zbyt mala wiedze na temat odzywiania sie.
farfallinka - 2013-12-09, 00:08
:
No to poczytałam :) dużo tego i jeszcze jakieś kłótnie :) od razu dowiedziałam się dlaczego dentystka ostatnio uzywała dziwnej gumy przy wymianie plomby :) miałam niby białą, ale powiedziala ze stara srebrna nie zostala w calosci usunieta. dziwilo mnie po co te zakladanie gumy i wlasnie odkurzala tam jakby. myslalam, ze moze jakas nowa metoda :) a tu sie okazuje, ze prawidlowo usuwala rtec :) choc jedna. juz dawno wymienialam srebrne plomby ze wzgledow estetycznych(nie wiedzialam o skutkach ubocznych).szkoda tylko, ze dawna dentystka nie usunela calosci, tylko czesc:/ oszustka. teraz nie wiem czy mam gdzies jeszcze rtec czy nie :/ jeśli chodzi o usuwanie rtęci z organizmu, to widziałam,że rozgorzała tam niezła walka, ostatecznie stwierdzam, że będę jeść duzo owoców i warzyw (z wyj.zakazanych dla hashimoto i refluksu).herbatke z kolendry tez czasem wypije. Juz nawet spisalam, ktore sa najlepsze do tego :)
Tomakin- rozumiem,że nadal nie stosujesz leku i z pomocą diety utrzymujesz niski poziom antyciał? Jaka powinna być w końcu dieta przy hashimoto skoro nie wysokobialkowa, niskoweglowodanowa? ja juz sie gubie ile czego mam jesc :/ czy jest tu gdzies na forum (bo nie znalazlam) przykladowe menu? tyle tych zakazow, ze brak mi pomyslow na posilki. bez niektorych warzyw, bez cytrusow(bo refluks), bez miesa, bez tluszczy nasyconych (i szukac teraz gdzie takie sa a gdzie nienasycone), malo bialka, malo weglowodanow, a sa w owocach, bez produktow mlecznych, bez glutenu, bez ryb, to co ja mam jesc? same warzywa? jak wyglada przykladowy Wasz posilek? czytalam, ze ziemniaki w mundurkach wiążą metale, buraki zobojętniają, marchew usuwa, to moze jedzac rybe z tymi warzywami, rtec od razu bedzie wydalona, a zdrowa reszta zostanie?
plywaczka - 2013-12-09, 19:51
:
Stosując się do zaleceń "diety leczniczej" z tego forum a dodatkowo przestrzegając innych sugerowanych ograniczeń przy naszym schorzeniu okazuje się (w moim odczuciu), że wybór produktów jest mały. W szczególności zimą.

Menu chyba tu żadnego nie znajdziesz. Mogę wypisać produkty, które ja mam w diecie na dzień dzisiejszy:
-warzywa (marchewki, seler, pietruszka, buraki),
-owoce (jabłka, banany, cytrusy),
-zboża (kasza gryczana, jaglana, ryż brązowy, ryż dziki, komosa, amarantus),
-inne (zarodki pszenne, chrupki kukurydziane, wafle ryżowe),
-orzechy (włoskie, laskowe, nerkowce, migdały, kokos),
-pestki, nasiona (siemię lniane, słonecznik, dynia, sezam, mak),
-tłuszcze (o.lniany, kokosowy, z wiesiołka).

To tak z grubsza. Oczywiście w tym wszystkim warzyw staram się żeby było najwięcej ale teraz już coraz trudniej ze względu na zimę. Ja akurat nie jestem wymagająca i nie muszę przygotowywać jakiś typowych dań. Słodkiego nie jadam już od dawna ale mogę podpowiedzieć, że np. suszone daktyle (niektórym przypominają krówki) albo cukier brzozowy są dobrą alternatywą.

Tomakin tutaj raczej nie wskazuje ograniczania węglowodanów. Dieta coś w proporcjach 80:10:10, czyli głównie węglowodany. Tylko oczywiście odpowiednie. O białko mamy się nie obawiać - ja na ten temat wypowiem się jak zbadam ponownie kwas moczowy i mocznik.
Tomakin pewnie tego nie pochwali tak do końca ale ja mięso i inne źródła białka w dużej mierze zastąpiłam w tej chwili odżywką białkową (izolatem). Myślę, że jeśli uprawiasz jakąś aktywność fizyczną to też mogłabyś pomyśleć o czymś takim.
Cały problem z Twoim jedzeniem ja bym miała ze względu na planowaną ciąże. Sama jeszcze do końca nie wiem co będę jadła w takim przypadku. Bo to duża odpowiedzialność.
farfallinka - 2013-12-09, 20:58
:
w ogóle nie jesz mięsa? to jak wygląda np. Twój obiad? to zdrowe? organizm potrzebuje przecież białka. serwatkę też czasem używam- po treningu i gdy wiem, że będę długo poza domem. wówczas piję białko i jem banana. kupiłam dzis olej lniany, olej z wiesiołka w kapsułkach i kwas borowy. ten ostatni nazywa się BORASOL, skład:1g zawiera substancje czynną kwas borowy 30mg i substancję pomocniczą wodę oczyszczoną. to o ten kwas chodziło? jest napisane, że do użytku zewnętrznego, że nie używać doustnie.
farfallinka - 2013-12-09, 21:01
:
swoją drogą to dziś, gdy robiłam mleko z wiórków kokosowych wpadłam na pomysł, że warstwa, która powstaje na powierzchni mleka nadaje się na smalec :) trzeba będzie dodać cebulkę :)
plywaczka - 2013-12-09, 22:52
:
Zdarza mi się zjeść mięso - ale to bardzo rzadko. Mój obiad też rzadko wygląda jak obiad :) Czy tak jest zdrowo? Mam nadzieję, że tak ale niewielu rzeczy jestem pewna w 100%.
Z białkiem masz rację - organizm go potrzebuje. Pytanie tylko ile..? Ponoć nie trzeba się obawiać niedoborów białka jeśli dostarczasz odpowiednią ilość kalorii. Bo białko jest nawet w warzywach i owocach - musisz tego zjeść po prostu odpowiednią ilość.
A jaki olej lniany kupiłaś?
Jeśli będziesz uzupełniać teraz OMEGA3 to dobrze byłoby wyeliminować dość mocno inne tłuszcze - przynajmniej na początku, żeby odblokować szlaki metaboliczne. I spożywać olej lniany z czymś co dobrze go wchłonie - Tomakin polecał chyba moczyć chleb. Ja moczę zarodki pszenne i/lub chrupki kukurydziane. Ale może Ty wymyślisz coś dla siebie. Aha - siemię lniane to też dobre rozwiązanie tylko koniecznie świeżo zmielone.
Niestety z tego co wiem olej z wiesiołka w kapsułkach to za mało. A w butelce jest dość drogi i na pewno nie każdy może sobie pozwolić.
A kwas borowy to ten - też się na początku bałam..
Ale może Tomakin coś podpowie, bo ja nie jestem tu specjalistką. Piszę tylko co i jak ja stosuję/stosowałam a większość na podstawie wiedzy Tomakina, więc może niech on jeszcze coś podpowie..
farfallinka - 2013-12-09, 23:45
:
olej lniany- ekologiczny tłoczony na zimno. w aptece mowili, ze olej z wiesiolka szybko jelczeje i dlatego sprzedaja tylko w kapsulkach. troche boje sie tego kwasu borowego. nie ma nic innego co wybija fluor? :) długo go pijesz? mieszac go z woda mineralna czy przegotowana? dostalam dzis wynik wit.D3= 25,1 ng/ml nie ma podanej normy, czy to duże braki? ile powinnam brać wit.d?
munieslaw - 2013-12-10, 09:08
:
Ja np. jak jadłem olej lniany to tradycyjnie według przepisu Budwig: 9 łyżek oleju 1 kostka sera (275gram) i pół szklanki kefiru. To wychodzi porcja na 3 osoby. Miksuje się 5 minut i najlepiej jeść z chlebem. Problemem jest tu nabiał, ale myślę, że zyski z oleju lnianego będą większe od strat od nabiału. Choć nie mówię, że nie ma lepszych sposobów, na pewno są, ale ten wydaje mi się najprostszy. Nie powiem, nawet to dobre jest i czuje się po tym syty przez kilka godzin. Dobry patent na śniadanie: 5 bananów przekroić wzdłuż i pomiędzy nie wrzucić zmielone siemię lniane (4-8 łyżeczek). To świetnie łączy raczej ponury smak siemienia z czasami zbyt słodkimi bananami. Ogólnie to tak licząc: tego typu śniadanie 600-700 kcal. 2x olej lniany zjedzony tym sposobem to 2x600 kcal. Sumarycznie daje to mniej więcej 2 tys. kcal. czyli prawie dziennie zapotrzebowanie człowieka na energie. Jak dopchać to jeszcze jakąś kaszą/warzywami/owocami to spokojnie można bez mięsa nie głodując przeżyć.
Ja kwas borowy piłem według przepisu z tej strony (30 gram kwasu borowego na litr wody). Odmierzasz tego 5-10 ml i wlewasz np. do szklanki wody i pijesz w ciągu dnia, najlepiej porcjami, ale jak na raz wypijesz też raczej nic się nie stanie. Ja osobiście piłem taki roztwór przez ponad miesiąc i przeżyłem, to samo 2 osoby inne, które jeszcze ze mną piły.
farfallinka - 2013-12-10, 19:01
:
dziękuje za rady :) z pierwszej opcji z kefiirem na razie nie skorzystam, gdyż mam zamiar do świąt nadal trzymać rygorystyczną dietę :) nic co ma gluten i laktoze nie wchodzi w grę :) bananów posypanych siemiem nie próbowałam :) może być dobre :) dziś zrobiłam sobie takie śniadanko: rozgotowałam morele i rodzynki, dodałam do ugotowanej kaszy jaglanej i dolałam mleka kokosowego. niestety nie wiem co ile ma kalorii, więc nie wiem czy to pożywne, ale nawet smaczne, wiec polecam :) następnym razem dodam siemia i orzechow włoskich :) a mierzyliście poziom fluoru ( o ile można w ogóle zmierzyc)? jak poznać, że ten kwas borowy działa? biorę 2000 j.m. witaminy D3 (vigantoletten 1000x2), czy to wystarczy przy moim niedoborze?
tomakin - 2013-12-11, 03:07
:
Co do "mięsa i białka potrzebnego sportowcom", całe życie byłem chudy, 58-62 kg przy 179 cm wzrostu. Pewnego pięknego dnia stwierdziłem że to nudne - i zacząłem więcej jeść i podnosić jakieś odważniki. Coś w pół roku prawie do 80 kg dobiłem, większość nowej masy to mięśnie. Ostatnio jakieś mięso jadłem ze 20 lat temu, serów unikam, kefir czy mleko - mniej więcej wtedy ostatnio jadłem kiedy mięso. Można? Można.

2000 IU witaminy D3 to raczej taka dawka podtrzymująca, a nie uzupełniająca niedobór.

Ja nigdy nie miałem żadnych problemów z żadną chorobą autoimmunologiczną (z tego co wiem), tzn miałem mniej więcej takie wyniki jak ten gość z commed, który uważa że sobie Hashimoto wyleczył - tyle że takie wyniki to nie jest Hashimoto :D

Co ja mogę powiedzieć, do tej pory jedna osoba zastosowała rozpisaną terapię - czyli pływaczka. U niej zadziałało. Nie będę wkręcał Cię, farfallinka, w cuda niewidy że na pewno działa, bo po prostu nie wiem. Wypisałem najlepsze wg mnie zalecenia gości, którzy się tym od lat zajmują, okazało się że zadziałały u jednej osoby - ale też można powiedzieć, że zadziałały u każdej osoby która spróbowała. Zależy, czy ktoś patrzy optymistycznie czy pesymistycznie :D Dużo ładniej efekty widać w temacie o zwiększaniu gęstości kości, gdzie wynik graniczy z cudem - w ciągu niecałego pół roku poprawa wielokrotnie większa, niż uzyskiwana przez lekarzy po 3-4 latach.

Jeśli będziecie chciały zachodzić w ciążę, to załóżcie nowy temat, bo przynajmniej parę rzeczy mogę tam doradzić. Oczywiście ciąża to w dużej mierze loteria i nie mogę brać żadnej odpowiedzialności za rady - jeśli trafią się złe geny, to urodzi się no... powiedzmy niezbyt udany potomek, wtedy najłatwiej zrzucić winę na zalecenia z forum. Ale przynajmniej kilka rzeczy jest istotnych przy ciąży na diecie zbliżonej do wegetariańskiej, bo może ich po prostu zabraknąć. Jedno mogę powiedzieć na pewno, bez względu na dietę i suplementy - jak ognia należy wystrzegać się wszelkich pochodnych mleka krowiego.
plywaczka - 2013-12-11, 09:13
:
farfallinka, - chyba nie poznasz w żaden sposób, że ten kwas borowy działa. Ja zrobiłam taką kurację, tak samo jak munieslaw. Teraz biorę już tylko 1ml tego kwasu codziennie.

A nowy wątek o ciąży rzeczywiście trzebaby założyć - farfallinka, chyba Ty będziesz szybsza? ;)
farfallinka - 2013-12-11, 12:47
:
No mam nadzieje, że w miarę szybko będę mogła założyć taki wątek :))) mąż przyjeżdża za tydzień, więc liczę, że do tego czasu zdążę wyrównać hormony i będziemy mogli popracować ;))) Ja miałam chyba bardzo podobne wyniki do tego gościa z commed(tyle,ze nie wiem jak duża miał tarczycę). Wpiszę może wszystkie moje wyniki, to może ktoś coś teraz czy w przyszłości podpowie :)
Moje wyniki:
TSH 4,69 (norma 0,27-4,20) H
FT3 3,15 (norma 2,00-4,40)
FT4 1,34 (norma 0,93-1,70)
anty-TPO 10,4 (norma do 34)
anty-TG 304,5 (norma do 115) H

USG tarczycy: Gruczoł niewielki-prawy płat 6,5ml, lewy-4,3ml. Wymiary płatów: prawy:14x17x52, lewy: 14x12x48. Brzegi płatów gładkie, echogenność i struktura miąższu jednorodna-ewidentnych zmian ogniskowych, w tym-zwłóknień nie wykazano. W prezentacji doplera mocy perfuzja miąższowa wyraźnie wzmożona. Węzły chłonne szyi niepowiększone.

wapń: 9,5 mg/dl (norma 8,4-10,2)
magnez: 2,01 mg/dl (1,60-2,60)
wit.B12: 750 pg/ml (174-878)
żelazo: 172 ug/dl (33-193)
witamina D3 metabolit 25(OH): 25,1 ng/ml i normy nie mam podanej

To ile brać tej witaminy D3?wczoraj wzięłam 3000 :)
Widać, że choć od dawna łykam co jakiś czas magnez to jest bliżej dolnej granicy. Kiedyś miałam jego niedobór-stwierdzono to po wypadku w dyskotece, gdy miałam jednorazowy(na szczęście) atak padaczki od stroboskopu.Jak się później okazało stroboskopy w tej dyskotece były zbyt mocne i nie byłam jedynym przypadkiem. Miałam wówczas robione badania, byłam w szpitalu na obserwacji 3 dni i wszystko ok tyle, ze miałam malo magnezu. Po wypadku wszystkie srebrne pierścionki i kolczyki miałam dosłownie czarne. Później również czerniało po paru dniach noszenia. Z roku na rok było tego coraz mniej. Piszę to, bo może magnez też ma jakiś wpływ na hashimoto?
Czy przeciwciała mogą być powiększone przy przeziębieniu lub alergii?
Mam pierwsze efekty diety i suplementacji: biały nalot z języka zniknął i nie powraca! a był hoho długo :) ciekawe co powodowało go gluten czy mleko :) nie wiem jeszcze jak działa dieta i suple na tarczyce/hashimoto, ale na refluks na pewno bardzo dobrze :) dalej jadę bez Emanery :)

Lekarz polecił mi zwiększyć dawkę euthyroxu do 50. Narazie biorę dawkę przejściową i nie wiem czy zostać przy niej (37,5) czy podwyższyć do 50. nie będzie zbyt mocna jak na moje wyniki? w końcu ft4 mam prawidłowe.
tomakin - 2013-12-11, 22:00
:
nie jestem pewien, czy to w ogóle jest Hashimoto - wyniki nie wskazują jednoznacznie na tę konkretną chorobę. Może u Ciebie jedyne co ma sens to jod, już teraz? No ale tego nikt nie wie na pewno.
farfallinka - 2013-12-12, 00:15
:
To kiedy poznać hashimoto? Przeciwciała mam podwyższone i tarczyce pomniejszoną, więc chyba niestety to jest to g... :/
tomakin - 2013-12-12, 01:26
:
masz przeciwciała wskazujące na jakieś uszkodzenie tarczycy, ale nie masz przeciwciał wskazujących na zapalenie autoimmunologiczne. Ale to już nie moja działka, ja się na tym nie znam - wiem tylko, że lekarze w Polsce często osobie która ma jakiekolwiek problemy z tarczycą diagnozują Hashimoto, niekiedy na zasadzie wróżenia z fusów.
farfallinka - 2013-12-12, 12:51
:
kurcze to nie wiem co teraz zrobic :/ brac jod czy lepiej nie :/ raczej nie jest mi go brak, bo mieszkam nad morzem i w zasadzie od czasu przeprowadzki zaczelam miec okresy braku energii, ale moze to przypadek.usg tarczycy nie wykazalo zadnych zmian. od czego tarczyca moze sie zmniejszac, jesli nie hashimoto i nie guzki? a czy moze to byc podwyzszone, gdy czlowiek jest przeziebiony? miesiac wczesniej mialam jakis stan zapalny szczeki, bo z nerwow zaciskalam i potem mialam problemy z jej ruszaniem, miesnie szczeki byly powiekszone z jednej, bolacej strony i wezly chlonne rowniez- moze to podwyzszylo antyTG? bralam wtedy nurofen forte duze dawki przez tydzien i mialam wyrywana zatrzymana osemke-pomoglo. biore 4000 D3 starczy?
tomakin - 2013-12-13, 03:19
:
jasne, że 4000 starczy

zawsze możesz - zanim weźmiesz jod - brać przez miesiąc czy dwa to, co brała plywaczka. Prędzej czy później ten jod będzies MUSIAŁA wziąć, bo bez tego nawet nie myśl o dziecku.
Alex89 - 2013-12-15, 15:24
:
Przepłacacie z tym izolatem dziewczyny :) spokojnie można brać zwykłe, dobre WPC. Podobnie o3, polecam omega 3 z nutropharma 65 %.
farfallinka - 2013-12-15, 18:10
:
ooo jak mi się skończy to kupię omega z nutropharmy :) nie wiedziałam, że taka różnica. białko nie jest moje tylko męża :) takie mu smakuje, a ja tylko podkradam :) w planach mam kupno białka, które nie zawiera laktozy jako, że dieta bez produktów mlecznych, no i chyba mam słabą tolerancję na laktozę. dziękuję za info :) skorzystam :) Tomakin: już rzadziej jem mięso. nie rezygnuję z niego całkowicie, ale coraz częściej zamieniam go warzywami, np. ciecierzyca :)
Alex89 - 2013-12-15, 18:24
:
farfallinka napisał/a:
ooo jak mi się skończy to kupię omega z nutropharmy :) nie wiedziałam, że taka różnica. białko nie jest moje tylko męża :) takie mu smakuje, a ja tylko podkradam :) w planach mam kupno białka, które nie zawiera laktozy jako, że dieta bez produktów mlecznych, no i chyba mam słabą tolerancję na laktozę. dziękuję za info :) skorzystam :) Tomakin: już rzadziej jem mięso. nie rezygnuję z niego całkowicie, ale coraz częściej zamieniam go warzywami, np. ciecierzyca :)



O3 z nutropharmy polecam brać hurtowo po kilka/kilkanaście paczek od aptek przez internet. Kiedyś fajną promocję na białko miała firma Olimp - naturalne WPC bez smaku, z dobrym aminogramem, ale chyba cena skoczyła nieco do góry.
tomakin - 2013-12-16, 01:36
:
WPC to właśnie izolat - whey protein isolate. Nie wiem, czy białko mleka krowiego jest wskazane przy hashi, raczej trzymałbym się z daleka - ale jak już, to całkiem niezłe było coś o nazwie wpc uns econo.

faktycznie ta nutropharma mega tania... ale przy takich mega tanich produktach radzę patrzeć na daty trwałości, akurat przy omega 3 są dość istotne :D
plywaczka - 2013-12-16, 08:19
:
WPC to koncentrat (Whay Protein Concentrate), izolat to WPI (Whay Protein Isolate). Białko i cukier mleka krowiego na pewno nie są nam wskazane, dlatego wybrałam izolat, który jest prawie całkowicie pozbawiony tych substancji (koncentrat ma tego więcej).

Alex89 izolat w przeliczeniu na ilość białka (w białku) w cale nie wychodzi drożej niż koncentrat.

farfalinka widzę, że już coraz bardziej jesteś w temacie.. dobrze, że piszesz mniej więcej co robisz, bo może uda się jeszcze podzielić trochę wiedzą. Piszesz o ciecierzycy - niestety ja dotarłam do informacji, że strączki nie są wskazane przy naszym schorzeniu.
farfallinka - 2013-12-16, 16:26
:
ciecierzyca nie jest wskazana? a to czemu? nie widziałam nic na ten temat. kurcze, a ja ostatnio wciąż na niej jadę, bo ma dużo białka :)
Alex89 - 2013-12-16, 19:25
:
Uwierz mi, że różnica jest tylko w cenie i nic więcej :)
tomakin - 2013-12-17, 00:56
:
strączkowe blokują przyswajanie jodu, z tego co wiem - ale czy mają jakieś toksyczne działanie na tarczycę ciężko powiedzieć. Ale tak prawdę mówiąc, trzeba wybierać "mniejsze zło", nie da się żyć jak małpa w dżungli bo pomijając wszystko inne, kogo na to stać? Jakieś tanie i proste źródło białka i fosforanów (!) trzeba mieć, odżywka białkowa nie ma fosforu, pozostają strączki, nabiał albo jajka. Jak dla mnie z tego zestawu strączkowe mają najmniej wad a najwięcej zalet.
plywaczka - 2013-12-17, 10:22
:
No dokładnie tak jak pisze Tomakin.. trzeba wybierać dla siebie mniejsze zło. Strączki blokują przyswajanie jodu. Z tego co wiem są niewskazane przy chorobach autoimmunologicznych, więc jeśli u Ciebie diagnoza Hashimoto nie jest pewna to może nie musisz aż tak się tym przejmować. Ja jednak miałam wątpliwości co do tego, żeby strączki były bazą diety..

A o fosforanach - czy możesz Tomakin napisać coś więcej? Jedyne na co wpadam w ich temacie to to, że są szkodliwe.. ??

Alex89 czy wiesz, coś na temat odżywek białkowych, czego inni nie wiedzą?

PS. Mi dzisiaj pobrali krew. W piątek mam mieć wyniki.. zobaczymy.
farfallinka - 2013-12-17, 14:50
:
ja wczoraj pobierałam krew i lipa :/ fakt, że tabletki biorę od 3 tygodni, ale myślałam, że spadnie chociaż do 3, a tu tsh 4,54 (było 4,69) słabiutko :( załamana jestem, bo mąż przylatuje za dwa dni i mieliśmy starać się o dzidzię :( ginekolog-endokrynolog mówił, ze możemy się starać, że sporo kobiet zachodzi w ciążę nie wiedząc o chorobie tarczycy, a ja już biorę lek i ft4 i ft3 mam dobre...no ale ja wiem o swej niedoczynnosci i nie lubię grać w ruletkę. owszem ryzyko jest zawsze, nawet przy zdrowej tarczycy, ale...boję sie...zwiekszyłam dzis dawkę do 50 tak jak mówił wcześniej lekarz...aha anty TG spadło w trzy tygodnie z 304 do 260. wiem, ze nadal powyzej normy, ale czy to dobry wynik jak na trzy tygodnie czy tez wolno spada? jeśli chodzi o strączkowe to jedyne co znalazłam to, że odradzają przy niedoczynności, bo tuczą...a ja na szczęście nie mam problemów z wagą. Plywaczka: to co jest podstawą Twojej diety? ja na dzien dzisiejszy jem mniej więcej tak: sniadanie: kaszka kukurydziana bądź płatki ryżowe(mieszam z amarantusem,platkami gryczanymi) plus banan, daktyle,rodzynki,morele, zeby bylo choc troche slodkie :) obiad1: zupa z ciecierzycy/ogorkowa/szpinakowa+marchewka lub ziemniaki+piers z kurczaka/udko +buraczki/ogorek kiszony/marchewka obiad2: albo znów zupa, albo kawalek lososia+chlebek bezglutenowy z hummusem, albo kawałek mięsa/trzy parowki bezglutenowe, albo dwa jajka plus pomidor. jesli ide na trening to czesto jest to odzywka i banan kolacja: dwa jajka+pomidor lub marchewka...miedzy posilkami lubie podjadac pestki z dyni, migdaly i owoce np kaki...nie wiem czy to dobre. jesli macie jakies sugestie to prosze o nie :) chyba powinnam wiecej jesc, ale nie wiem co :/ nie mam za bardzo pomyslow na warzywa, jadam glownie: Ciecierzyce,ziemniaki,ogorki,pomidory,marchewke to troche malo :/ czy antyciala spadaja tez od leku?
tomakin - 2013-12-17, 15:08
:
co można o fosforze powiedzieć - pierwiastek niezbędny do życia, raczej ciężko o jego niedobory, ale przy spożywaniu czystego białka jako znaczącego źródła kalorycznego - można się ich dorobić.
plywaczka - 2013-12-17, 15:47
:
..farfallinka z tego co ja wiem TSH nie zmienia się tak szybko. Tak po 6 tygodniach chyba najwcześniej warto robić badania, więc się nie załamuj - Twój wynik to chyba zbyt wcześnie żeby coś ocenić. Ponadto chyba dużo ważniejsze są fT3 i fT4.. No ale to Ty musisz wiedzieć!
Dobrze, że antyTG spada - w trzy tygodnie tyle to chyba całkiem nieźle..? One mogą spadać i się podwyższać z różnych powodów ale z tego co ja wiem to na pewno nie od Euthyroxu. Miejmy nadzieję, że spadają przez to co robisz :)
Podstawą mojej diety są warzywa. Pisałam kilka postów temu co jem. Patrząc na Twoje menu myślę, że jest niezłe. Na pewno dużo bardziej urozmaicone niż moje. Kilka pozycji bym tylko skomentowała:
-ziemniaki, pomidory to psiankowate i chyba można by je wykluczyć z tego względu..?
-parówki bezglutenowe? takich wynalazków raczej się wystrzegam ale jak raz kiedyś zjesz to pewnie nic Ci nie będzie.. ;)
-kaki też nie wiem czy dobre..
A reszta chyba ok. Nie widzę tylko oleju lnianego ani siemienia...ale to może zaliczasz do suplementów - może powinnaś wypisać co teraz bierzesz?
A czytałaś o żywieniu przy Hashi na commed.pl http://commed.polki.pl/ws...e4cc4ade2f5e639 ?? Tam jest dość dużo propozycji..

Ok Tomakin - z fosforanami to mnie chyba uspokoiłeś bo daleko mi do tego żeby białko było znaczącym źródłem kalorii w mojej diecie.
tomakin - 2013-12-17, 17:45
:
chodzi o to, że białko w naturze zawsze występuje razem z fosforanami, a w czystych odżywkach białkowych - nie. Jeśli obcina się "normalne" pokarmy wysokobiałkowe zastępując odżywką, będzie problem.
farfallinka - 2013-12-17, 18:12
:
tam wymienione sa pomidory w zalecanych...a jakie to sa warzywa niekapustne, ale zielonolistne? (z wyjatkiem salaty)...olej lniany pije jedna lyzke stolowa dziennie i zaliczam to jako suplement ;) biore jak lek-z musu, bo go nie lubie i wole szybko jednym lykiem wypic i popic woda :) siemie lniane sobie gotuje co pare dni i wypijam kleik, bo jest dobry na przelyk. suplementy biore takie same, czyli:
po sniadaniu: omega3, selen 100, wit.C 500, wit. E 400, wit.D 2000, lyzka oleju lnianego
po obiedzie: omega3, wit.C500, wapn, magnez, kwas foliowy lub zelazo (ktory ma w skladzie kwas foliowy), cynk, jak robia mi sie pryszcze to wit. PP 200x4 tabletki
po kolacji: magnez, Bcomplex, nadal mam jeszcze tabletki na flore bakteryjna, wiec biore
magnez z selenem oddzielilam bo podobno nie powinno brac sie ich razem
rano biore olej lniany, bo sniadanie to glownie weglowodany, wiec zeby wit. D i E mogly sie rozpuscic dobrze (rozpuszczalne w tluszczach)
tabl. na flore bakteryjna na noc, aby mogly sobie popracowac, gdy organizm odpoczywa i regeneruje sie
jak cos z czyms jeszcze nie nalezy laczyc to dajcie znac :)
parowki badz kabanosy (bez glutenu itp) jadam jak nie mam czasu gotowac, a musze cos zjesc...i tak powinno byc 5 posilkow, ale kto ma na to czas, zeby tak odliczac i co 3 godziny posilek.
tez nie wiem czy kaki możemy, ale mysle, ze tak skoro mozemy tez daktyle, figi, morele i sliwki (podobne smaki). dodatkowo kaki, jak sama nazwa wskazuje (kaka=kupa po wlosku) powoduja, ze szybciej idzie sie do kibelka, wiec u nas chyba wskazane :) kupilam wreszcie awokado mimo, ze nie lubie :) po malu przyzwyczajam sie do jedzenia nie po to, by smakowalo i delektowac sie nim, a do dostarczania tylko potrzebnych wartosci odzywczych, by dobrze funkcjonowac ;) plywaczka jak tylko dostaniesz wyniki to daj znac :) trzymam kciuki. mam nadzieje, ze bedzie dobrze :) no i to tez nadzieja na przyszlosc dla mnie :)
plywaczka - 2013-12-17, 20:32
:
No przyznam szczerze, że te zalecenia w różnych źródłach się trochę różnią. Ja słuchałam się Tomakina a on psiankowate proponował raczej wykluczyć. Link do commed podałam, bo wiem, że są tam różne propozycje dań a o to pytałaś. Konkretne zalecenia to już sama musisz zadecydować które wybierasz..

Niekapustne zielonolistne? No to chyba głównie pietruszka (natka), seler naciowy, szpinak, koperek, botwina...nie wiem coś z takich pewnie - ale teraz i tak nie sezon na to wszystko.. niestety. Możesz spróbować sobie jakieś kiełki hodować..

Ten olej lniany tak przyjmowany to chyba na nic się zda. To dość skomplikowane żeby w jednym zdaniu opisać - musiałabyś poczytać o diecie Budwigowej i wypowiedzi Tomakina na ten temat. Ale jeśli tak Ci nie smakuje ten olej to może lepiej już same kapsułki..??

Wapń, magnez, żelazo i cynk się wzajemnie blokują z tego co wiem - ja stosuje między niemi co najmniej 2h przerwy.
Też czytałam, że selen nie lubi się z magnezem a dodatkowo z witaminą C ale może to tylko plotka - w każdym razie ja się do tego stosuję.

Wiem, że czasem nie ma czasu gotować - znam to doskonale więc rozumiem.
Ale z tymi 5 posiłkami dziennie to ja już dawno zauważyłam, że dla mnie to wcale nie jest dobra opcja. Niektórym może to służy ale chyba nie można stwierdzać, że tak jest najlepiej dla wszystkich. Fajnie pisze o tym dziewczyna na tym blogu http://www.tlustezycie.pl...ch-posikow.html

Tomakin - teraz już rozumiem z tym fosforem. Wezmę to na pewno pod uwagę.
tomakin - 2013-12-18, 02:23
:
Oleju lnianego jest przede wszystkim za mało. Jedna łyżka dziennie, żeby zrównoważyć 20 lat spożywania nadmiaru omega 6, których każdego dnia przez te wszystkie lata jadło się pewnie z 10 łyżek dziennie. To nie zadziała w takich dawkach.

Nie ma tam też GLA, czyli oleju z wiesiołka, a on jest chyba jedną z najważniejszych części terapii. Drogi cholernie, ale w badaniach na chorobach auto dużo lepiej się spisywał, niż omega 3.

Witamina E powinna być w formie miksu tokoferoli.
plywaczka - 2013-12-20, 17:14
:
Mam wyniki..
TSH 10,2653 [0,35-4,94] - nie spodziewałam się aż takiego wzrostu ale to wiele tłumaczy..
FT3 2,03 [1,71-3,71]
FT4 0,72 [0,7-1,48]

antyTPO 5,77 [-5,61]
antyTG 0,48 [-4,11]

Kwas moczowy 1,94 [2,50-6,80] - uparcie na tym samym poziomie
Mocznik 32 [-50] - wzrósł i w końcu w normie!

Z morfologii wszystko ok tylko:
PCT znowu w dolnej granicy 0,197 [0,2-0,5]
WBC 4,9 [3,8-10] - w końcu wzrosło a od lat miałam niski poziom!

Podsumowując:
PRZECIWCIAŁA spadły jeszcze bardziej od ostatniego razu ale co najważniejsze utrzymują się cały czas na niskim poziomie - bardzo się z tego cieszę!
TSH - w sumie się nie dziwię, od ponad 6 tygodni nie biorę już Euthyroxu. Niestety moja tarczyca chyba na razie nie zaczęła sama działać i boję się, że już nie zacznie.. Ale chyba dam jej jeszcze 6 tygodni - teraz z Forskoliną. Pytanie tylko czy taki poziom TSH nie jest jakiś niebezpieczny, czy coś ryzykuję? Szczerze przyznam nie sądziłam, że w tak krótkim czasie wzrośnie, aż tak bardzo..
tomakin - 2013-12-21, 02:08
:
TSH potrafi błyskawicznie rosnąć, wcześniej pisalaś coś że ono reaguje powoli - nie, nie reaguje powoli, potrafi błyskawicznie wzrosnąć do takiego wyniku, nawet w ciągu jednego dnia. Czy takie wyniki hormonów (ft3 i ft4, bo tsh się tak naprawdę nie liczy) są niebezpieczne... na pewno nie są dobre. Na pewno Twoja tarczyca nie pracuje, jak powinna. Nie jest już niszczona przez organizm, to się udało powstrzymać - ale, jak już pisałem, możliwe, że zrobiliśmy to za późno i po prostu nie da ona rady. Może powinnaś jednak stopniowo zmniejszać dawki hormonów, a nie odstawiać je od razu. To jest poza moimi kompetencjami, moja "działka" to wiedza o tym, jak tryb życia, witaminy i takie tam wpływają na choroby autoimmunologiczne - i co za tym idzie wiedza o tym, jak je zlikwidować. Ale czy tarczyca po mechanicznym uszkodzeniu jest w stanie się regenerować, czy tarczyca o takiej wielkości jest w stanie wyprodukować odpowiednią ilość hormonów - to już jest coś, o czym po prostu niewiele wiem.

Odpowiedni poziom ferrytyny i cynku pobudzają tarczycę, ale o to chyba już zadbałaś?
plywaczka - 2013-12-21, 11:54
:
Ferrytynę badałam w lipcu tego roku i miałam 49,48 [4,63-204] - nic wtedy nie napisałeś, więc chyba tragedii nie ma..??
A cynk biorę: 4 dni ok.25mg + 3 dni miedzi po ok. 2mg

O reakcji TSH czytałam właśnie, że reaguje powoli - więc już w sumie nie wiem kto ma rację..
Dawkę Euthyroxu zmniejszałam stopniowo.
Zdaję sobie z tego doskonale sprawę, że moja tarczyca może już nie zadziałać albo po prostu jest za mała. Ale musiałam spróbować..
Chociaż od kilku dni na Forskolinie czuję się trochę lepiej, kto wie..

W każdym razie..
Wiem wiem Tomakin, że już dalej nie podpowiesz..
Jednak z moim Hashimoto doradzałeś idealnie! - dziękuję! Bez Twojej wiedzy by się to nie udało!
tomakin - 2013-12-21, 21:17
:
W najgorszym wypadku udało się powstrzymać Twoją tarczycę przed całkowitym zanikiem, przez co będziesz mogła na dużo mniejszych dawkach hormonów żyć, będziesz miała dużo lepsze samopoczucie, bo na naturalnych hormonach tarczycy zawsze człowiek się lepiej czuje niż na sztucznych, a w skrajnej sytuacji gdy hormonów zabraknie (jakaś wojna czy coś), będziesz w stanie żyć bez leków.

Może jeszcze ta tarczyca odpali, kto wie, może potrzebuje czasu, może trzeba stosować niskie dawki hormonów tak, żeby już musiała się wysilać i pracować, ale żeby jeszcze nie było objawów niedoczynności - nie wiem.
tomakin - 2014-01-01, 02:43
:
A właśnie, miałem już parę razy napisać, ale koniec końców zapominałem ciągle (albo już pisałem i o tym zapomniałem :D ) - napisz nowy temat w tym dziale co konkretnie robiłaś plus wklej wyniki badań tarczycy, będę do niego ludzi odsyłał, bo póki co wysyłam ich do tego wątku a w nim coś znaleźć to masakra. Jesteś pierwszą osobą z Hashi która zrobiła to, co tu opisano - i od razu z wielkim sukcesem.
farfallinka - 2014-01-05, 13:36
:
plywaczka: wiem, że ci, co odstawiali lek na początku mieli gorsze wyniki, wiec jeszcze szanse są :) dlugo mnie nie było. przerwa świateczna, no i trzy dni bez diety :/ ale już wróciłam do zdrowego żywienia. na święta zrobiłam dwa ciasta bez glutenu i mleka (daktylowiec i z musem jabłkowym), ale nie polecę, bo ochydne :/ szkoda mi tylko tych składników. pływaczka jak długo brałaś lek? ten kwas borowy narazie boję się brać. wybieram do picia wodę bez fluoru i chloru oraz paste do zębów bez fluoru. dieta wciąż ta sama-rzadziej jem ciecierzycę, ale i tak będę musiała zużyć to co kupiłam wcześniej. na śniadanie polecam: zalać wrzątkiem płatki owsiane bez glutenu+rozdrobnione daktyle+suszone owoce goji i to przykryć talerzykiem. jak już zmięknie dodać amarantus i ryż prażony. czasem dodaję też pokruszonych migdalów lub orzechow włoskich. całość zalać odrobiną mleka ryżowego. włalala oto moje pyszne śniadanko :) ostatnio jem też dużo kokosów ;)
na obiad jadam ostatnio udka z indyka lub kurczaka+pieczone ziemniaki posypane czosnkiem,rozmarynem i tymiankiem(lub oregano) i do tego buraczki. co oprócz zup jecie na obiad? nie mam pomysłów na obiady bez mięsa, bez soji, bez glutenu, bez mleka, bez psiankowatych itp
a tak w ogóle życzę Szczęśliwego Nowego Roku, aby przyniósł samo zdrowie! :)
krokiet - 2014-01-16, 11:50
:
Niedawno ukazała się nowa pozycja na temat leczenia Hashimoto's autorki, która sama boryka się z tym problemem.
Dostępna na amazonie http://is.gd/9NsnCJ lub na http://www.tarczycahashimoto.pl


Może kogoś zainteresuje.
Komentarze do anglojęzycznej edycji są zachęcające.
Edit:
Nie jestem związany w żaden komercyjny sposób z tą książką.
plywaczka - 2014-01-18, 11:01
:
farfallinka: Czy mogłabyś napisać coś więcej o tych osobach, które miały na początku po odstawieniu gorsze wyniki niż ja? Rozumiem, że tym osobom udało się ostatecznie odstawić?

Pytasz jak długo brałam Euthyrox? Ok. 3 lata :( niestety tak długo..
Kwasu borowego i innych specyfików też się na początku bałam.. Może jak spróbujesz raz..drugi to się przestaniesz bać. A może poczytaj jeszcze o niedoborach boru to się po prostu przekonasz :)
Z jedzeniem widzę, że próbujesz znaleźć swoje przepisy - ciekawie kombinujesz. Fajnie, że o tym tu piszesz - może skorzysta ktoś kto nie ma pomysłu jak jeść według zaleceń z tego forum.. Chociaż akurat płatki owsiane mają gluten z tego co wiem :/ (chyba, że masz jakieś specjalne bez glutenu?) Ja płatki owsiane odstawiłam, a wcześniej jadłam ich sporo. Tak samo ziemniaki -> psiankowate. A pomysły na obiad bez mięsa to chyba przede wszystkim jakieś strączkowe + warzywa (np. brązowa soczewica+marchewka,seler,pietruszka,cebula,por,czosnek).. Sama tak nie gotuję ale jakbym musiała to pewnie takie połączenia by się sprawdziły. Ale to tylko przykład..
farfallinka - 2014-02-01, 00:08
:
sa to osoby z naszego "ulubionego" forum commed :) ten dj fafa, jakis los angeles czy jakos tak i jeszcze jakas laska, ale nie pamietam nicka.
platki owsiane- uzywam oczywiscie tych bez glutenu :) ja z kolei nigdy owsianki nie jadlam. moje sniadanie skladalo sie zawsze z chleba pszennego plus twarog, ser z ketchupem lub pomidor :)
psiankowatych nie mamy stosowac, bo zwiekszaja antyciala czy, ze tucza?
ostatnio zalamalam sie. zrobilam badania i owszem tsh spadlo do 2,4, witamina d wynosi 47,5, ale anty tg znowu skoczylo :( i to wiecej niz na poczatku, bo 352 :/ mialam w tym czasie infekcje, czy to moze byc przyczyna? zalamalam sie, bo ja sie tu mecze z dieta, a anty tg uroslo ehhh. zobaczymy przy nastepnym badaniu. moze to tylko infekcja spodowala tymczasowy wzrost.
tomakin, czytalam o anty tg i wszedzie jest napisane, ze swiadczy ono o hashimoto (tak jak anty tpo). skad wziales informacje, ze to nie musi byc hashimoto i ze niby co to moze byc? usg mialam i wszystko ok.
tomakin - 2014-02-01, 12:50
:
za wiki

"Anti-thyroglobulin antibodies are often found in patients with Hashimoto's thyroiditis or Graves' disease. These antibodies are of limited use in the diagnosis of these diseases, since they may also be present in healthy euthyroid individuals."

za wiki

"Anti-thyroglobulin antibodies are present in 1 in 10 normal individuals and a greater percentage of patients with thyroid carcinoma"

za http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19194833

"serum fT3, TSH, anti-TPO, Tg levels, body mass index (BMI), TV of SAC and adults (except BMI) with goitre were higher than those of without goitre"

(w wolnym tłumaczeniu, osoby z wolem tarczycowym z niedoboru jodu miały wysoki poziom ATG oraz ATPO)
polaryzacja - 2014-02-17, 21:31
:
Witam wszystkich!
Podjęłam decyzję, że idę drogą Pływaczki. Chcę być tą drugą szczęśliwie uzdrowioną. Temu wątkowi przyglądałam się od sierpnia zeszłego roku i ... dojrzewałam do zmiany.
Kilka słów o mnie:
Moja dieta: od 13 lat nie jem mięsa, od roku zminimalizowałam gluten, nabiał (jem jaja, mleko okolicznościowo), nie używam cukru. W ostatnim roku przez kilka miesięcy byłam na diecie witariańskiej, przeszłam 3 tyg. dietę dr Dąbrowskiej (z powodu osłabienia uniemożliwiającego normalne funkcjonowanie przerwałam ją). Generalnie staram się jeść jak należy - najmniej przetworzonej, dużo ziela, owoców, pożegnałam makarony, chleb (czasami żytni).
Wiem też, że powinnam pić więcej oleju lnianego, ale to juz zaplanowałam z wiesiołkiem.

Mam zdiagnozowane hashimoto - styczeń 2011. Miałam zapisany Eutyrox 50, niemniej do marca 2013 roku próbowałam innych sposobów powrotu do zdrowia (poprzez "głowę"), od marca biorę 0,25.

To moje wyniki zanim zaczęłam brać Eutyrox
03.2013
Anty tpo – 445 /norma do 34 iu/ml
TSH 7,25
FT4 1,09

I juz po lekach:
10.2013
TSH TSH 3,09 µIU/ml 0,270 4,200 N
FT3 FT3 2,26 pg/ml 2,00 4,40 N
FT4 FT4 1,06 ng/dl 0,93 1,70 N
anty-TPO anty-TPO 443,6 IU/ml 34,00 H

Przez ten czas (pomiędzy badaniami) byłam na diecie witariańskiej, potem dr Dąbrowskiej.
Nie chodzę do lekarzy-nie ufam- staram się sama coś zdziałać, niemniej mam świadomość, że mam za małą wiedzę, STĄD NA MOJEGO GURU WYBIERAM TOMAKINA. Chciałabym, abys pomógł mi/przeprowadził mnie podobnie jak Pływaczkę ku zdrowiu. Pisałeś, że nie masz nic przeciw spotkaniom w cztery oczy. Jestem z Jeleniej, więc chętnie bym skorzystała:)

Póki co mam skierowanie na część badań, które sugerowałeś. Dostałam:
Glukoza,
kwas moczowy - we wrześniu był za wysoki 6,14mg/dl( 2,4-5,7)
morfologia-18 parametrów
ob
a-tpo
crp-ilościowo
tsh
ft3, ft4
mocz-bad. ogólne

Chciałabym zrobić:
Żelazo z krwi
wapń z krwi
potas
cynk
chlorki
sód
Ferrytyna
B12

We wrześniu miałam robione:
bilirubina - nieobecna
kreatynina (0,79 mg/dl (0,50-0,90)
Wirus wątroby typB- 2mIU/ml, typC - ujemny
GGTP - 8U/l (max 40)

Czy coś jeszcze powinnam zbadać? Czy powtórzyć, któreś z badań z września?

Zrobiłam sobie listę supli do zamówienia z allegro, wkrótce zrealizuję.
Suplementy komponowałam na podstawie wpisu Pływaczki.

Mam 1 plombę amalgamatową. W 2011 miałam usuwaną jedną, niestety nie wiedziałam o odpowiednim zabezpieczeniu (usunięte bez zabezpieczenia). Musze sie umówić na usuwanie. Masz kogoś do polecenia Tomakinie?

Dodatkowe info:
Od miesiąca bolący kciuk prawej ręki, szczególnie przy chwytaniu, (brak zbicia, nie wiem skąd ten ból)
Od tygodnia zaniki pulsu. I to mnie przeraziło. W ciągu godziny w jednek minucie nawet 8 zaników. Fatalnie się czułam. Teraz jest lepiej zaniki miałam kilka razy w ciągu dnia. Na piątek mam umówionego Holtera.

To chyba tyle.
Czy jesteś Tomakin chętny na współpracę na tym/mym przypadkiem?
tomakin - 2014-02-18, 04:37
:
Heja, jasne, bez problemu można się spotkać, zostaw jakieś namiary. Trzy najważniejsze rzeczy przy Hashi to - według mnie - wybicie metali ciężkich z organizmu, uzupełnienie kwasu gamma - linolenowego (olej z wiesiołka) i uzupełnienie witaminy D, ale nie mogę oczywiście dać gwarancji, że coś z tego co zrobiła Pływaczka jest skuteczniejsze od tego, co ja wymyślam. Nie powinnaś brać mnie na "guru", zwróć uwagę, że nawet nie napisałem tematu o Hashi tylko zasugerowałem żeby ona to zrobiła - bo nie jestem pewien, czy moje rady były w tym wypadku lepsze od tego, co robiła sama.
polaryzacja - 2014-02-24, 09:43
:
Moje wyniki jeszcze przed przystapieniem do kuracji. Czyli na dzień 21 luty

Większość w normie, pogrubiłam te poza normą.

Leukocyty 4,6 tys/µl 3,8 -10,0 N
Erytrocyty 4,38 mln/µl 3,70 -5,10 N
Hemoglobina 13,5 g/dl 12,0 -16,0 N
Hematokryt 39,8 % 37- 47 N
MCV 90,9 fl 80 -99 N
MCH 30,8 pg 27 -35 N
MCHC 33,9 g/dl 32,0 -37,0 N
Płytki krwi 188 tys/µl 140 -440 N
Limfocyty % 34,9 % 20 -45 N
Inne(Eo,Bazo,Mono) % 13,8 % 3 -14 N
Neutrofile % 51,3 % 40 -70 N
Limfocyty # 1,6 tys/µl 1,4 -3,5 N
Inne(Eo,Bazo,Mono) # 0,6 tys/µl 0,0 -1,8 N
Neutrofile # 2,4 tys/µl 2,50 -7,00 L
RDW-CV 13 % 12 -15 N
PDW 13 fl 9 -17 N
MPV 10,1 fl 9 -13 N
P-LCR 26,7 % 13 -43 N
OB OB 7 mm/h 0 -12 N
Badanie ogólne moczu Przejrzystość przejrzysty
Barwa jasnożółty
[b]Ciężar właściwy 1.009 kg/l 1,015 - 1,030 L [/b]
pH 7 5,0 - 7,0 N
Glukoza nieobecna mg/dl
Ketony nieobecne mg/dl
Urobilinogen w normie µmol/l 0,0 -16,0
Bilirubina nieobecna
Białko nieobecne g/l
Azotyny nieobecne
Erytrocyty nieobecne wpw 0 3
Leukocyty nieobecne w µl 0 10
Osad moczu Nabłonki płaskie nieliczne
Leukocyty 0-1 wpw 0- 5
Pasma śluzu nieliczne
Kwas moczowy 4,21 mg/dl 2,4- 5,7 N
Glukoza 89,99 mg/dl 70 -99 N
ilościowo CRP 0,02 mg/l 0,00- 5,00 N
TSH 4,52 µIU/ml 0,270- 4,200 H
FT3 2,81 pg/ml 2,00-4,40 N
FT4 1,32 ng/dl 0,93 -1,70 N
anty-TPO 570,7 IU/ml 0,00 -34,00 H

Martwi mnie taki duży wzrost w tak krótkim czasie anty tpo, przez kilka lat był stabilny, a tu taki numer. Chyba muszę przyspieszyć z wprowadzaniem suplementacji.

Dzięki Tomakin za chęć do spotkania, jak sie dobrze zorganizuję, kupię co trzeba, to sie odezwę, wcześniej nie chce zawracac Ci głowy. Chcę sie dobrze przygotować, żeby wiedziec w jakich kwestiach Cię pomęczyć:)

Dzisiaj proszę Cię tylko o interpretację tego co powyżej. Przejmować się neutorofilami? Wyczytałam, że przy chorobach auto, niższy wynik może sie zdarzyć.

W sklepie na Szkolnej brak oleju z wisiołka, zamówię na allegro pewnie będzie też taniej, bo tam niemiłosiernie zdzierają.

Słuchaj Tomakinie, w kilku wątkach pojawia się kwestia kosztu przesyłki. Pomyślałam, że w związku z tym, że ja będę robiła zakupy, możesz się dołączyć jeśli potrzebujesz czegoś, co wymieniłam powyżej. Daj znać, zawsze to jakaś oszczędność.

Mam też wątpiwość: dotychczas sądziłam, że to co robiła pływaczka pokrywa się z Twoimi zaleceniami totalnie, tak zresztą napisała w wątku, który rozpoczęła. Nie widzę różnic. Dlatego zdziwiłam się czytając, że: "nie mogę oczywiście dać gwarancji, że coś z tego co zrobiła Pływaczka jest skuteczniejsze od tego, co ja wymyślam. "
Nie wiem też, czy analizując wątek, w którym to sie udzielam, nie zaadoptowałam do swoich supli, czegoś co ona brała na osteo?
Wkleję mój plan zakupowy i zweryfikuj go proszę, może coś nie będzie konieczne w moim przypadku.
Wybacz szczegółowość pytań, uczę się:)
polaryzacja - 2014-02-24, 10:12
:
WAGA JUBILERSKA - taka za 30 zł ważąca z dokładnością do 0,01 grama w zupełności wystarczy
witamina B12 – kup na allegro w plynie.
kwas borowy - w aptece za grosze można kupić 3% roztwór."apteka"
Strzykawkę z igłą do dawkowania "apteka"
NAC - n-acetyl-cysteina, acetylocysteina firmy Swanson- (jest sprzedawana pod tymi nazwami, to jedno i to samo. przeciętny szary człowiek w miarę zdrowo się odżywiający - gdzieś w okolice 500.
witaminę C - allegro
węglanu wapnia - allegro
kwasek cytrynowy "spożywczy"
6 wodny chlork magnezu
siarczanu cynku 7 wodnego
siarczanu miedzi 5 wodnego
Oczywiście olej z wisiołka
olej lniany

Witamina E. Musi to być naturalna witamina E, nie syntetyczna, do tego powinna być to mieszanina różnych naturalnych tokoferoli. Allegro?
Witamina D
Witamina B complex dla sportowców, zawierająca po kilkaset procent zapotrzebowania, łącznie z biotyną i kwasem foliowym (BYLE BEZ JODU W SKŁADZIE)
na później
Jod/selen "apteka"
[b]jodek potasu
- zastanawiam się czy jest konieczna zarówno jodyna jak i jodek potasu - Pływaczka brała: biorę 0,15mcg/dzień z roztworu jodku potasu i co czwarty, piąty dzień 1 kroplę jodyny. Tomakin sugerował zmniejszyć.
Forskolina[/b]

Mam wątpliwość czy potrzebuję:

Krzem - napar ze Skrzypu/ raz na tydzień
Mówiliście też o K2 i MK4 pojawił sie też w wątku kalcyt/ rozmawialiście z Pływaczką w innych wątkach do których jeszcze nie dotarłam, raczej odnosi sie to do spraw związanych z osteoporozą, prawda?

Dwa pytania:
1. Czy czegoś jest za dużo, czy coś dołożyć?
2. Wszystkiego będę szukala na allegro, poza zaznaczonymi "apteka", czy coś jeszcze może uda mi się dostać na mieście i nie warto płacić za przesyłkę? Bedę wdzięczna za podpowiedź.
tomakin - 2014-02-25, 14:22
:
zapewne jej terapia pokrywa się z moimi zaleceniami, ale mimo wszystko wolałbym, żeby to był "jej" sposób, chociażby z tego powodu, że ludzie dużo, DUŻO łatwiej uwierzą gdy ktoś napisze "zrobiłam tak i tak i wyzdrowiałam", niż gdy napisze "zróbcie tak i tak a wyzdrowiejecie" - też zresztą zasugerowałaś się jej sukcesem :D

na allegro nic póki co nie będę zamawiał, ale na Iherb może - chociaż też nieprędko. Powoli kończy mi się MSM, ale to też suplement przy specyficznych problemach zdrowotnych.

badaniami bym się nie przejmował, takie pojedyncze odchyły poza normę mogą być nawet przy katarze.

cynk, miedź i jod możesz dostać ode mnie w prezencie, bo mam tego zapas na dosłownie kilkanaście lat :D I NIE bierz jodu zanim nie zbijesz przeciwciał, bo skoczą pod sufit i tarczyca dostanie szału

strzykawkę bez igły, po co igła...

odpuść sobie zarówno wapń, jak i kwasek cytrynowy - jeśli nie zamierzasz regenerować kości, pływaczka miała zaawansowaną osteoporozę.

ja bym dorzucił coś na wypłukanie metali ciężkich, zbadałbym też ferrytynę
plywaczka - 2014-02-25, 21:55
:
Cześć polaryzacja - cieszę się, że też próbujesz..

Pamiętaj przy tym wszystkim, że dieta a raczej zmiany w diecie są bardzo ważne jeśli nie kluczowe.
Pewnie o tym wiesz ale chciałam to zaznaczyć jeszcze raz, bo jednak suplementy to nie wszystko.

Analizując mój przypadek doszłam do wniosku, że najważniejsze było wykluczenie GLUTENU. Nabił u mnie też mógł być bardzo problematyczny.

Generalnie nie ujmując w żadnym razie wiedzy Tobie Tomakin, dość wnikliwie i chyba słusznie problem Hashimoto przedstawiła MS na swoim blogu http://www.tlustezycie.pl...c-tarczycy.html - myślę, że warto przeczytać.

Trzymam kciuki za pomyślność terapii.
Spioch - 2014-02-26, 05:32
:
Zaofftopuje troche :) Jak długo trwa uzupełnienie żelaza? Rok temu robiłem badanie ferrytyny to było przy dolnej granicy normy, brałem opakowanie Ferra Chel i miałem kontrole robić ale jakoś tak wyszło, że było mi nie po drodze. W samopoczuciu nie widziałem większej zmiany.
Teraz przez okolicznośc wziałem Tardyferon i po 1-2 tabletkach dosłlownie zaczeła mi się goić rana na czole po zadrapaniu która sobie była wcześniej kilka ładnych dni i nie wydaje mi się, zeby to był przypadek :p

I ew. co dorzucić do żelaza? :mrgreen:
tomakin - 2014-02-27, 09:30
:
do żelaza WSZYSTKO w zasadzie, w praktyce jakieś dobre multi - wszystkie witaminy z grupy B, wszystkie aminokwasy, wszystkie niemal minerały biorą udział w jego przyswajaniu i magazynowaniu. Ale już kilka miesięcy suplementacji nawet małymi dawkami powinno uzupełnić niedobór.

Co do Hashimoto i nieszczęsnego glutenu - gdyby był on jedyną przyczyną, ludzie z celiakią (którzy wykluczają gluten) nie cierpieli by na tę chorobę, a cierpią. Faktem jest, że gluten może być jedną z poważnych przyczyn, ale nie sądzę, żeby był najważniejszą. Najważniejsze jak dla mnie jest uzupełnianie kwasów tłuszczowych - szczególnie oleju z wiesiołka, bo to w badaniach radziło sobie z całym zestawem chorób autoimmunologicznych. Usunięcie z diety glutenu jest też dość kłopotliwe, więc tym bardziej warto szukać jakiegoś prostszego rozwiązania.

Co więcej, trzeba wziąć pod uwagę, że nietolerancja glutenu NIE bierze się sama z siebie - ona jest co prawda częściowo uwarunkowana genetycznie, ale częściowo też wynika z szeregu czynników zwiększających wrażliwość na alergie. Dlatego też choroby autoimmunologiczne współwystępują z nietolerancją glutenu - to nie gluten je wywołuje, to konkretne niedobory pokarmowe i zatrucia wywołują jednocześnie i te choroby, i nietolerancję.

Nie chce mi się w sumie czytać całego tego wpisu na blogu, już po trafieniu na info o "najgorsyzm leczeniu niedoczynności u wegan i wegetarian" i "trzeba jeść dużo białka bo mamy niedobory" człowiekowi się odechciewa - w czasach gdy szpitale są przepełnione ofiarami przebiałczenia są jeszcze ludzie, którzy zalecają zwiększenie konsumpcji białka, ehhh... już abstrahując od tego, że weganie rzadziej chorują na niedoczynność tarczycy, co dziwi jako że w ogóle prawie nie mają jodu w diecie - więc muszą jakimś cudem o wiele, wiele lepiej wykorzystywać te niewielkie jego ilości, które dostarczają http://www.mdpi.com/2072-6643/5/11/4642

Jezu, pięćset tysięcy razy już obalono mit o "nieszczelnych jelitach" a ci dalej o tym piszą.... nie, szkoda mi to czytać :D

reasumując, jednak wyżej stawiam "moje" metody, chociażby dlatego, że... działają.
plywaczka - 2014-02-27, 22:19
:
No tak.. pewnie Tomakin masz rację.. Na pewno nie można generalizować - każdy przypadek może być inny dlatego ja tylko piszę o tym co dotyczy konkretnie mnie. Rzeczywiście chyba źle to ujęłam, bo Hashimoto to raczej składowa kilku kwestii nie tylko diety.

Nie twierdzę, że wszystko co jest na podlinkowanym przeze mnie blogu przyjmuję w 100% ale są pewne kwestie, które się zgadzają nawet z Twoimi przekonaniami. Np. o odpowiedniej florze jelitowej, probiotykach też wspominałeś - a to tylko taki mały przykład.

W każdym razie trzymam się forum zdrowiej.vegie.pl i cały czas śledzę Twoje nowe wpisy, bo wiem, że są wartościowe. Przekonałam się o tym na własnej skórze :)
clousyFish - 2014-03-03, 00:21
:
Ja mam pytanie z innej beczki.

Jak działa mięso na tarczycę?? Jak się ma mięso do hashimoto?

Nie jem mięsa nie ze względów ideologicznych, a zdrowotnych już długi czas. Ale raz od wielkiego dzwona, tak jak w ten weekend zdarza mi się to niestety... Nie mogłem pohamować się od kurczaka (sic! kurczaka, najgorszego, nafaszerowanego hormonami mięsa), przyrządzonego przez mojego ojca. Byłem tak zmęczony remontem, który wykonuje właśnie w rodzinnym mieście dla rodziców, że nie miałem już siły żeby myśleć o diecie.

Proszę, opierdzielcie mnie i powiedzcie no jak mięso destrukcyjnie wpływa na tarczycę... bo że wpływa destrukcyjnie nie mam wątpliwości, bo czuje sie po tym mięsie fatalnie...
tomakin - 2014-03-03, 00:46
:
dwie rzeczy - po pierwsze hormony i antybiotyki, które potem przechodzą do organizmu człowieka, po drugie - zbliżone do naszych komórki, co może powodować agresję autoimmunologiczną.
clousyFish - 2014-03-03, 01:05
:
"zbliżone do naszych komórki, co może powodować agresję autoimmunologiczną."

- a tego to nie wiedziałem... czyli organizm niejako broni się przed mięsem, które przyjmujemy, stąd dziwna jego reakcja na mięso...

Jest to kolejna rzecz w układance schorzen autoimmunologicznych, którą trzeba przyswoić. Te schorzenia to normalnie worek bez dna...

Dzięki za odpowiedź, pozdrawiam!
polaryzacja - 2014-03-30, 21:10
:
Zmrtwiłam się, że minął juz miesiąc od mojego postanowienia, a przez wydarzenia w rodzinie nie rozpoczęłam kuracji, tak jak chciałam. Póki co przeszłam na dietę bliską warzywno-owocowej Dąbrowskiej. Zamówienie z allegro prawie skompletowane, ale mam kilka pytań:
Mam problem z witaminą E, na allegro jest tylko 1000IU z Now Foods za 120 zł., jest to jedyny naturalny tokoferol, sa też z Neocaps lub Solgar, ale co do nich nie mam pewności. Która z nich będzie najodpowiedniejsza?
Mam też kwas borowy z apteki: Borasol, który zawiera też wodę oczyszczoną. Czy to to co powinnam brać?
Czy wystarczy dla moich potrzeb waga jubilerska kieszonkowa ważąca z dokł. do 0,01 gr?
Pytanie odnośnie diety: czy chleb gryczany na drożdzach będzie ok?
Pytanie do Pływaczki: czy orzechy, pestki miałaś z certyfikatem bezglutenowym?

Muszę sie przyznać, że najwiekszy problem, to nie dieta, nie suple, które jeszcze przede mną (poza olejami), tylko ruch zwany sportem. Nawet nie wiecie jak ciężko mi ruszyc moje 4 litery. Nie wiem co mam robić...czy ćwiczyc z Chodakowską? Biegać? Mam pracę stojącą, czasami kilka dni nie ma mnie w domu, bądź wyjeżdzam o 7 i wracam o 21, więc jak tu ćwiczyć? Brak mi pomysłu.

Podziękowania za odzew /Tomakin i Pływaczka/.
polaryzacja - 2014-03-30, 21:27
:
POMOCNIK - UŁATWIALNIK :)

Podpowiadam też dla zainteresowanych pewne ułatwienia, do których sama doszlam (doszperałam na forum i nie tylko) a jako nowicjuszowi trochę to mi czasu zajęło:)
Witamina E: oznaczona jako 'D-alfa' jest naturalna, jako 'DL-alfa' - sztuczna (nie wiem czy dobrze rozumiem, że jest nieprzyswajalna)
Witamina C (kwas L-askorbinowy)- najlepiej oznaczona jako CZDA. Czyli czysta do analizy.
Olej lniany: polecam 'smak natury', niestety 'oleofarm' był bardzo gorzki.
Olej z wisiołka - oleofarm - obecnie dostępny w sieci Intermarche za ok 30zl/100ml
Pasta do zębów bez fluoru 'himalaya' dostępna w sieci Rossmann za 10,50zł. lub ZIAJA 'bez fluoru' za ponad 5zł.
Póki co to tyle, mam nadzieję, że info zgromadzone w jedym miejscu /wątku/, może komuś sie przyda.
Ivy - 2014-03-30, 22:36
:
polaryzacja napisał/a:

Witamina E: oznaczona jako 'D-alfa' jest naturalna, jako 'DL-alfa' - sztuczna (nie wiem czy dobrze rozumiem, że jest nieprzyswajalna)
.


Żeby ona chociaż była nieprzyswajalna, to by było dobrze:D Tak jak pisałaś w poście u góry, powinien to być mix tokoferoli. Dlatego, ze tokoferoli jest kilka tak jak witamin z grupy B. Brać tylko jeden z nich w końskich dawkach, to tak trochę jak brać tylko np. B1 bez b compositum;) Nie wiadomo dokładnie jakie te pozostałe tokoferole pełnią funkcje ale wiadomo, że d-alfa tokoferol zbija poziom pozostałych. Widziałam wzmiankę na pubmed, że może on odwracać pozytywne skutki omega3, więc przynjamniej mając chorobę auto lepiej nie ryzykować.

Oleofarm lniany kupowałaś w sklepie ze zdrową żywnością? Bo latem do sklepów wozili zjełczały z przezroczystych brązowych butelkach, a do aptek świeży w czarnych nieprzezroczystych:D Nie wiem jak teraz ale może i dalej to robią.

W ogóle co do omega 3 i chorób auto. olej lniany zbija tnf-alfa (czynnik zapalny) o ok 30%, olej rybi o ok. 75% (badanie na medline) U mnie olej lniany nie działał, dopiero rybi spowodował remisję;)
tomakin - 2014-03-31, 23:58
:
Nie bawiłbym się w unikanie past z fluorem, można, ale to nie jest takie istotne. Dopóki się tej pasty nie połknie, niewiele fluoru dostanie się w okolice tarczycy

witamina E... nie jestem pewien, czy ona jest w ogóle konieczna. Na Iherb kupisz dość tanio i - w przeciwieństwie do allegro - będziesz mieć pewność, że to na pewno to. W ogóle z Iherb warto sprowadzić od razu parę rzeczy jedną przesyłką, np witaminę K2.

tak, borasol jest OK - i tak, taka waga wystarczy.

Pytanie też, czy wprowadzać od razu dietę bezglutenową - to jest "wyzwanie", gluten jest wszędzie. Taka dieta jest idealna, ale czy nie będzie za trudna - jeśli "wyłożysz" się na diecie to możesz uznać, że cała terapia jest zbyt wymagająca.
polaryzacja - 2014-04-01, 13:55
:
Nie mieszać mi w głowie proszę! ;)

Witamina E to Twoje zalecenie Tomakinie, pomaga w stabilizowaniu omegi 3.
No i skąd K2 tutaj? Nic wcześniej nie wspominaliście o niej...? Wątek o niej jest ubogi, bo ma 1 wpis Tomakina, również nie ma w nim odniesień do chorób auto. Bedę więc wdzięczna za uzasadnienie do brania.

Wolę podejść dość restrykcyjnie do diety - tak na wszelki wypadek, gdybym miała podobnie zareagować jak Pływaczka, której to bardzo pomogło.

Wróciłam też do Twojego wpisu Tomakin, w którym sugerujesz, że dołożyłbyś jeszcze coś na wypłukanie metali ciężkich, o czym myślisz dokładnie? Kolendra ziele?

Dziekuję Ivy za polecenie oleju rybiego, będę to miała na względzie. Odpowiadając na Twoje pytanie o olej gorzki olej lniany, to kupiłam go w Intermarche, w szklanej brązowej ciemnej butelce, możliwe też, że sposób przechowywania mieli niewłaściwy, albo to ten felerny.
Gratuluję remisji choroby - zerknęł sobie na Twoją historię.

Wróciłam też do Twojego wpisu Tomakin, w którym sugerujesz, że dołożył byś jeszcze cos na wypłukanie metali ciężkich, o czym myślisz dokładnie? Kolendra ziele?
Ivy - 2014-04-01, 22:53
:
Moja historia to jest rozproszona po paru wątkach:D Może przesadziłam z tą remisją, ale ze stanu ciężkiego przeszłam w lekki i nie biorę prawie leków (odrobinę muszę brać, bo organizm się uzależnił po latach brania).
Co prawda mam inną chorobę ale też autoimmunologiczną, więc wątki o innych chorobach auto też podczytuję, bo większość leczy się podobnie.

Jeśli oleju w Intermarche nie trzymali w lodówce, tylko na półce z innymi olejami, to wszystko jasne;)
tomakin - 2014-04-03, 00:53
:
Witamina K2 nie ma wpływu na choroby auto, w każdym razie nic mi o tym nie wiadomo. Ale jak już się sprowadza coś z Iherb, to naprawdę warto ją dorzucić - w badaniach zmniejszała ryzyko nowotworów, nie o kilka procent, ale w jednym z badań DZIESIĘCIOKROTNIE. Podobnie silny wpływ ma na serce czy mózg.

Witamina E jest w prawie każdym suplemencie z omega 3, co prawda w formie która w nadmiarze szkodzi, ale akurat to nie jest aż takim problemem - po prostu koszty zakupu w porównaniu do zysków nie kalkulują się. Lepiej kasę zainwestować w coś innego, co przyniesie dużo większe korzyści (np witaminę K2). Wiem, że to wątek o Hashimoto, ale rak już teraz zabija co 5 człowieka i ta statystyka cały czas rośnie, przewiduje się że ludzie żyjący teraz będą mieli ryzyko zgonu na raka jak 1 do 4.

Wypłukanie metali ciężkich - no tu mamy zagwozdkę. Przede wszystkim, jeśli masz plomby amalgamatowe (wybacz jeśli o tym pisałaś ale zapomniałam) przydałoby się je usunąć - w jednym z badań w Czechach po usunięciu tych plomb u części pacjentów znikło Hashimoto. Trochę podejrzane badanie z podejrzanej kliniki, ale próbując wyleczyć coś co teoretycznie jest nieuleczalne - trzeba chwytać się każdego sposobu. To, że Pływaczka sobie wyleczyła jakimś sposobem nie oznacza, że ten sam sposób podziała u każdego. U niej pomogła dieta i suple, u kogoś innego może to nic nie dać a pomoże usunięcie rtęci. Jeśli plomb nie masz - to raczej sugerowałbym cysteinę, MSM i kwas alfa liponowy. Badania dotyczące kolendry były prowadzone przez jednego gościa który mógł sobie to zmyślić albo po prostu pomylić - takie rzeczy się zdarzały w medycynie.
polaryzacja - 2014-04-09, 13:42
:
Hej,
a co myslicie o takiej witaminie E:
http://ecospa.pl/produkt/...-tokoferoli-t70

- Czy możnaby ją stosować wewnętrznie
- Jak ma się tu stosunek ilość/cena

Sama nie potrafię przeliczyć porównując do np. wit E mixed tokopferols z now foods: http://www.nowfoods.com/V...00-Softgels.htm

Tomakin, wspominałeś, że w moim przypadku nie warto przyjmować wapnia, ale na pierwszej stronie piszesz, że w konsekwencji przyjmowania BORU nastąpi:

"wybicia zgromadzonego przez lata fluoru - jego wysokie stężenie we krwi, a co za tym idzie – jego silniejsze łapanie przez tarczycę (tarczyca nie odróżnia jodu od fluoru, dlatego zresztą fluor jest tak dla niej szkodliwy). Ciężko uniknąć tego mechanizmu, jedyne wyjście to zażywanie dużych ilości
WAPŃ (1000 mg dziennie w suplementach) - wiąże on fluor i pozwala bezpiecznie usunąć z organizmu."
Brać czy nie brać - oto jest pytanie?

Piję kwas borowy od 4 dni, po 8ml, biorę magnez (chlorek magnezu) póki co na oko -końcówka łyżeczki, łyżeczkę Wit C, olej z wiesiołka (2 łyżki) i olej lniany(5 łyżek - rozłożone na śniadanie i obiad)
Jedzie do mnie NAC i B12 complex w aptece kupię B-Complex z Domowej Apteczki.
Zastanawiam sie nad B3, czy może lepiej postawić już na kąpiele słoneczne?
Sportu nie uprawiam

Będę usuwała swoją jedną plombę amalgamatową
Nie jem mięsa, glutenu, cukru, nabiału, psiankowatych odrobinę, dużo owoców, warzyw

Może juz czas na cynk/miedź? Tomakinie oferowałeś się, czy to nadal aktualne? Jeśli tak. Jak się mogę z Tobą skontaktować? Może zostaw mi swój nr tel na pryw. wiad. Przypominam, że jestem z Jeleniej.
Z góry dzięki.

Liczę na dalsze wskazówki, choć na ten moment jestem skołowana, na dodatek pojawił się MSM, którego nie przyjmowała Pływaczka, a swoją kurację wzoruję na jej. Póki co wstrzymuje się z nim. Może NAC i oleje wystarczą do usunięcia metali z org. No i wyjęcie plomby może mnie uzdrowić jak za dotknięciem czarodziejskiej rożczki - takie cuda sie zdarzają przeco ;-) Tylko, że po co byłoby mi się wykosztowywać na te suple... :lol:
Ivy - 2014-04-09, 14:06
:
Też się zastanawiałam kiedyś nad tą witaminą ale chyba jednak pewniej kupować takie produkty w aptece lub w tym przypadku na iherb (wysyłka tylko ok 12 zł tylko czasami trzeba trochę poczekać).
Ostatecznie staneło na tym, że stosuję omega 3 zaprawiane mixem tokoferoli i myśle, ze to załatwia sprawę witaminy E i kwasów EPA jednocześnie;) Poprawa po tym ogromna - potwierdziło się w badaniach - CRP spadło w okolice zera :mrgreen:
stosuje takie toto
http://www.naturell.pl/produkty/omega3.html
tomakin - 2014-04-09, 19:02
:
Nic dodać nic ująć odnośnie witaminy E.

Tak, wapń pozwala wypłukać fluor - kompletnie o tej zależności zapomniałem :D

Zawsze lepiej się opalać niż brać D3, ale zazwyczaj nie mamy jak się opalać - pracujemy o tej godzinie

wyślij mi może numer na PW na www.vegie.pl - tutaj wyłączyłem wiadomości żeby nie odbierać 30 pytań dziennie :D
polaryzacja - 2014-04-09, 21:25
:
Dziś przeczytałam, że niekorzystne dla osób z problemem tarczycy jest przyjmowanie chlorku magnezu, własnie ze względu na chlor, który przeco jest niewskazany, że lepszym rozwiązaniem byłaby sól epsom (siarczan magnezu).

Ivy, fantastycznie, że masz efekty kuracji, ja nie moge się doczekać swoich. To musi być niezwykłe - doświadczać swojego uzdrawiania ... Zabrzmiałam trochę sekciarsko, co? ;-)

Zamówiłam też wit. D3, choć mam nienormowany czas pracy i mogłabym się od czasu do czasu powygrzewać. Muszę jeszcze doczytać od kiedy i w jakich godz. "wystawka słoneczna" powoduje wytwarzanie wit.

Czy bez zmian w dawkowaniu olejów: Lniany 5-6 łyżek, wiesiołek 2, mogłabym wprowadzić polecane Omega 3 i w jakich dawkach?
Ivy - 2014-04-09, 21:38
:
W badaniu na którym polegam stosowano 9 g oleju rybiego. Czyli biorę 18 kapsułek tego preparatu dziennie.
Dołożyć do lnianego zawsze mozna, tylko wiadomo, że to wszystko to oleje, więc moze być ciężko strawić taką ilość. Ale jak Ty 8 łyżek oleju dziennie zjadasz, to jeszcze pół łyżki dasz radę :mrgreen: :lol:
tomakin - 2014-04-10, 05:14
:
W badaniu zawsze podaje się ilość środka aktywnego - w tym wypadku EPA. Jeden olej rybi ma tego 100 mg/gram, inny 330 mg. Doczytaj bo za dużo też nie powinno się tego brać.

Z tym chlorem to mit, ktoś wyczytał że jest konkurencyjny wobec jodu, ale chlor krąży we krwi i MUSI krążyć w bardzo, bardzo dużych ilościach - gdy przestanie, umieramy i to w kilka minut (bo tyle czasu obumiera mózg po ustaniu krążenia). Kraży go bardzo dużo i zawsze stała ilość. Jakby w jakimkolwiek stopniu na poziomie organizmu był konkurentem, w ogóle nie mielibyśmy szansy na przyswojenie jodu, bo chloru jest we krwi parę tysięcy (albo i setek tysięcy) razy więcej. Ten ktoś kto wynalazł informację o konkurencyjności nie zrozumiał z niej ani słowa, to dotyczy tylko niektórych reakcji chemicznych w probówce.
Ivy - 2014-04-10, 09:35
:
Tu jest link do tego badania a raczej notki
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8604658

Po prawej stronie jest link do pełnego badania. Dopiero teraz go zauważyłam. Nieźle przymulona musiałam być, jak to czytałam. tak czy inaczej w tych moich 18 kapsułkach jest mniej EPA niż 2000 mg, które chyba gdzieś zalecałeś
Ivy - 2014-04-10, 09:48
:
Po szybkim luknięciu, zdaje się, że najniższa stosowana tam dawka EPA to 1600 mg. W 9 gramach tego mojego oleju jest 1620 mg;)
krokiet - 2014-04-10, 15:52
:
Miałem okazję przeczytać od deski do deski książkę, którą wcześniej zasygnalizowałem. Imho bardzo dobre kompendium wiedzy na temat różnych problemów zdrowotnych, które mogą przyczyniać się do powstawania chorób autoimmunologicznych, w tym Hashimoto, które jest tematem przewodnim.

Za autorką książki - zespół nieszczelnego jelita - jest to element wspólny praktycznie wszystkich przypadków Hashimoto. Jest to problem, który należy rozwiązać, żeby myśleć o wyleczeniu lub znaczącej poprawie.
Książka omawia szeroki zakres zagadnień zw. ze zdrowiem. Nawet takie tematy jak wolne od chemii środki czyszczące czy antykoncepcja hormonalna. Nie wszystko jest omówione szczegółowo, ale na tyle szczegółowo, że znając kierunek i ogóły można samemu zgłębić dany temat i wiedzieć czego szukać.

Dwie ważne kwestie poruszone w książce - hashimoto można wyleczyć, albo przynajmniej znacznie poprawić zdrowie i hormony nie muszą być dożywotnio (w większości przypadków).

Chętnie sam bym ją zatrzymał, bo jest to dobre kompendium, ale zamówiłem dla kogoś.
mar - 2014-04-11, 13:13
:
maniek-bor Wysłany: 2010-07-30, 21:43
Czyli jak mam przeciwciała lekko podniesione jakieś 145 bez jakichś tam guzków tarczycy to jak zbiję poniżej normy to potem mogę jod łykać czy nie ?
Mam ATPO 148,1 a powinno być mniej niż 35. TSH 3,0 FT3 2,95 .

tomakin Wysłany: 2010-07-30, 22:01
masz podniesione z innego powodu (są dziesiątki powodów dla których się lekko
podnosi) - ale na wszelki wypadek zrób dodatkowe badania, bo mogłeś mieć hashimoto w fazie utajonej

polaryzacja Wysłany: 2014-02-24, 09:43
anty-TPO 570,7 IU/ml 0,00 -34,00 H
Martwi mnie taki duży wzrost w tak krótkim czasie anty tpo, przez kilka lat był stabilny, a tu taki numer. Chyba muszę przyspieszyć z wprowadzaniem suplementacji.

tomakin Wysłany: 2014-02-25, 14:22
badaniami bym się nie przejmował, takie pojedyncze odchyły poza normę mogą być nawet przy katarze.

Witam.Czytam forum i zwrocilam uwage na powyzsze stwierdzenia.Czy tomakin moglby napisac cos wiecej o tych przeciwcialach?jakie sa inne powody ich powstawania?
tomakin - 2014-04-11, 23:25
:
Krokiet, zespół nieszczelnego jelita nie istnieje. Sprawdzano to, ludziom z tym niby "nieszczelnym jelitem" podano substancję która niby miała przez to jelito "przeciekać", do organizmu dostało się dokładnie tyle samo, co u ludzi którzy mieli niby "szczelne" jelita. Gdzieś nawet miałem link do tego badania. To, że ktoś coś sobie w książce napisał nie oznacza, że to prawda.

Co więcej, Hashimoto udało się na forum zatrzymać u jednej osoby - niby niewiele, z drugiej strony do tej pory tylko jedna osoba spróbowała przeprowadzić proponowaną tu terapię od deski do deski, więc można też powiedzieć że skuteczność to 100%.

mar - atpo rośnie z wielu różnych powodów i jak pogrzebiesz w badaniach, regularnie wykrywa się lekko podniesione wartości u zupełnie zdrowych osób. Co więcej, ich poziom skacze i opada tak, jak poziom wszystkich innych przeciwcial, w dużej mierze zależy to od tego, jak bardzo jest ogólnie aktywny układ odpornościowy w danej chwili. Można mieć atpo w normie a mimo to mieć Hashi, można mieć mocno powyżej normy i być zdrowym.
flojd - 2014-04-12, 11:56
:
tomakin napisał/a:
Krokiet, zespół nieszczelnego jelita nie istnieje.

Jednak są badania które je potwierdzają:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21248165
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22109896
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16265432
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17007934
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10884708
mar - 2014-04-12, 13:59
:
Myslalam ze podwyższone p.ciała tarczycowe świadczą o istniejącej ch.autoimmunologicznej, która może, ale nie musi dawać objawów. Z objawami będzie to choroba czynna, bez objawów choroba istnieje, tylko w uśpieniu.
mar - 2014-04-12, 14:50
:
tomakin napisał/a:
Co więcej, Hashimoto udało się na forum zatrzymać u jednej osoby - niby niewiele, z drugiej strony do tej pory tylko jedna osoba spróbowała przeprowadzić proponowaną tu terapię od deski do deski, więc można też powiedzieć że skuteczność to 100%.

Rozumiem ze piszesz o Plywaczce.Ale skoro przeciwciala raz sa raz ich nie ma to moze przeciwciala byly wysokie bo miala rzut choroby i po rzucie przeciwciala spadly i teraz mimo niskich przeciwcial nadal ma hashimoto?
tomakin - 2014-04-12, 17:07
:
Flojd, to nie są badania, to są artykuły. Ktoś sobie napisał, tak jak tu na forum piszemy. Papier wszystko przyjmie. Badanie to badanie.

Mar, może ma. Dziwne takie Hashimoto, bo już od pół roku chyba przeciwciała praktycznie niewykrywalne, co więcej nie rosną pomimo suplementacji jodem - a przy jodzie i Hashimoto przeciwciała powinny skoczyć pod sufit. Ale teoretycznie możliwe, że dalej ma Hashimoto. Teoretycznie jest też możliwe, że to opętanie demonem a homeopatia działa.
mar - 2014-04-13, 08:08
:
tomakin napisał/a:
Mar, może ma. Dziwne takie Hashimoto, bo już od pół roku chyba przeciwciała praktycznie niewykrywalne, co więcej nie rosną pomimo suplementacji jodem - a przy jodzie i Hashimoto przeciwciała powinny skoczyć pod sufit.


Tomakin napisales ze atpo rośnie z wielu różnych powodów i regularnie wykrywa się lekko podniesione wartości u zupełnie zdrowych osób. a jesli sie nie ma hashimoto to po jodzie przeciwciala atpo tez moga rosnac?
tomakin - 2014-04-13, 16:00
:
a tego to z tego co wiem nikt nie zbadał nigdy
mar - 2014-04-15, 19:54
:
Czytam Twoje sposoby z poczatku forum na zbicie przeciwcial atpo.Miales/masz hashimoto?Piszesz tez o rzs,toczniu.Miales przeciwciala ana?Jak Ci sie udało je obniżyć?Pozdrawiam
tomakin napisał/a:
RZS też nie dało się wyleczyć, a jakoś wyleczyłem. Tocznia układowego też nie dało się wyleczyć. A wyleczyłem.

tomakin - 2014-04-16, 03:12
:
Na forum masz 4 czy 5 osób które sobie wyleczyły RZS. Oczywiście możesz mówić, że sobie nie wyleczyły tylko przypadkiem im akurat po tym co zrobiły na chwilę choroba się zatrzymała. Whatever, to nie moje zdrowie tylko Twoje.
mar - 2014-04-16, 11:36
:
Cyba źle mnie zrozumiales.Pytam sie nie dlatego ze nie wierze w takie wyleczenie. Rownież zmagam sie z chorobami z autoagresji i czytam zeby utwierdzic sie w przekonaniu ze jednak niektorym sie udaje to moze i mnie sie uda. Co sadzisz o diecie optymalnej i diecie Ewy Dąbrowskiej?
tomakin - 2014-04-16, 23:14
:
Dieta opty - to rodzaj głodówki i jak wszystkie głodówki, wyłącza niektóre rodzaje odporności, co może prowadzić do spadku objawów autoagresji. Ale są już dosłownie tysiące trupów, ludzie po tym mają nowotwory, pozapychane tętnice, rozwalone wątroby, zdewastowane jelita, kości... nie warto.

Dieta Dąbrowskiej - również rodzaj głodówki, tyle że na tej jaśniejszej stronie, z wysokim wysyceniem witaminami i całą resztą składników odżywczych. Jeśli przeczytasz temat "dieta lecznicza" w tym dziale, zauważysz, że w dużej mierze opiera się właśnie na Dąbrowskiej.

Co zaś do wyleczenia z chorób auto, na forum masz już z 10 przypadków jeśli nie wyleczenia, to bardzo dużej poprawy - RZS, Hashimoto, stwardnienie rozsiane... Nikt oczywiście nie da gwarancji, że wTwoim przypadku zadziała, ale tez nikt za "poradę" nie chce kasy.
karola - 2014-04-17, 09:48
:
Mar - ja mam, miałam - jak zwał tak zwał - RZS ( opis w wątku RZS).
Ostatnie badania robiłam w lutym ( poza anty CCP) i wszystkie czynniki reumatyczne były w normie poza OB, które było jeszcze podwyższone. Wtedy jeszcze troszkę puchły mi kolana, tak od czasu do czasu ale niewiele.
Ostatecznie wszystko mi zlazło całkowicie, w efekcie diety i suplementacji przestały po 20 latach wypadać włosy, cera zrobiła się piękna powiedziałabym. Ogólnie ,,cierpię,, teraz na nadmiar energii, pomimo lekkiej anemii z którą walczę. Bardziej to skutek długiego i silnego stanu zapalnego oraz tabletek przeciwzapalnych, które brałam ok 3 m-cy, niż diety. Dietę mam zbliżoną do dr Dąbrowskiej. Zajęło mi to pół roku, ale nawet zniekształcenia się cofnęły. Nadmienię, że prawie nie chodziłam, miałam ponad 2-miesięczny niedowład rąk, nie mówiąc o innych rzeczach..... Ogólnie była masakra, bo w ciągu jednej nocy z osoby super sprawnej, uprawiającej sport, stałam się kaleką wymagającą pomocy przy wszystkich czynnościach.
Nie ukrywam, ze byłam załamana- na szczęście przez chwilę :-) Nie zgodzilam się na standardowe leczenie.
Zaczynałam od ziólek oczyszczając organizm ( strasznie wtedy smrodliwie się pociłam), stopniowej eliminacji mięsa, nabiału, cukru i glutenu.
Włączyłam suplementację którą znalazłam tu na forum. Dopiero to postawiło mnie na nogi.
Jutro robię badania - zobaczymy co wyjdzie.......
mar - 2014-04-17, 12:10
:
Dzieki Tomakin,Karola.Zaczynałas od ziółek oczyszczając organizm.Jakie to zioła?Mam podwyzszone atpo,ana.Czekam na wyniki innych przeciwciał.Usg tarczycy guzki.Pije omega,wiesiolka,witaminy a+e,c,d,tokovit e 200,b complex,magnez,skrzyp,selen,ascofer.Czytam forum hashimoto na gazeta.pl ale tam oprocz euthyrox nie ma alternatywy.Po swietach mysle o diecie Ewy Dabrowskiej.Wszystkim zycze powrotu do zdrowia!!
karola - 2014-04-17, 13:55
:
Tomakin chyba nie jest zwolennikiem ziółek :-) , u mnie Mama zajmuje się nimi od prawie 30 lat.
Nie tylko ziółkami zresztą, ale od nich zaczynała - pewnie z uwagi na to, że tylko taka literatura z zakresu medycyny niekonwencjonalnej była wtedy dostępna. Jej Mama, a moja Babcia zmarła na raka - stąd zainteresowania. Mieszanek możesz znalezć mnóstwo na necie np.

http://www.poradnikzdrowi...lowe_39854.html

Wychodzi z tego niezła paka, piłam 4 miesiące i nie używałam wtedy antyperspirantów, dodatkowo brałam kąpiele z ziołami, solą Epson - tyle że w reumatyzmie to dobre akurat.
Ziółka parzyłam rano do termosu i popijałam w ciągu dnia.
Ivy - 2014-04-17, 15:06
:
karola napisał/a:
Tomakin chyba nie jest zwolennikiem ziółek :-) .


no jak to nie :?: Jest zwolennikiem melisy i skrzypu. A pokrzywę to zamiast sałaty je :mrgreen:
Oj Karola widać niedokładnie forum przewertowałaś shame on you :lol:
mar - 2014-04-17, 16:58
:
2010-09-27 16:09
~Olga
Tez mialam guzki, ale biopsji nie robilam tylko USG co roku. Potem tak mi sie zdarzylo, ze przez ok rok bralam witamine A+E. I co sie okazalo - nie dosc ze sie pozbylam guzkow, to takze torbieli kolo jajnikow. Okazalo sie rownize, ze mialam miesniaki, ktore sie wchlonely, a antyciala TPO wtocily do normy. Moze czasami warto brac witaminy.

2010-10-14 09:16
~monika
Moja córka ma hashimoto zdiagnozowane od ponad roku. Na początku brała eutyrox na niedoczynność ale po początkowej poprawie wystąpiły objawy uboczne leku i lekarz zminił lek na letrox, który jest o niebo lepszy. Niestety przy tej chorobie często występują wahania miedzy niedoczynnościa a nadczynnością i trzeba się bardzo obserwować i nie bagatelizować żadnych objawów. Jak się okazuje jest lek leczący hashimoto i nie są to hormony. Znalazłam w internecie wzmiankę o wyleczeniu sarkoidozy za pomocą leku o nazwie Padma basic w połączeniu z braniem oleju z wiesiołka (boragoglandyna). Od ponad pół roku córka bierze te leki, dodatkowo selen + cynk i preparaty ze skrzypem, magnez z potasem i wit. b i nie musi brac hormonów, świetnie się czuje i wyniki badań wróciły do normy. Polecam spóbować. To nie jest żadna homeopatia jak niektórzy uważają. Pozdrawiam wszystkich chorujących na hashimoto!

Wieje optymizmem.A źrodło tego:
http://www.medonet.pl/spo...age=1&AppID=333
tomakin - 2014-04-17, 18:52
:
Nie tyle "nie jestem zwolennikiem ziół", co raczej boję się ich - mają niekiedy nieprzewidywalne skutki uboczne. Jedyny chyba "poważny" skutek uboczny jaki ktoś miał na tym forum był właśnie po ziołach - długotrwała zgaga po ostropeście. Z suplami sprawa jest prosta, masz niedobory - uzupełniasz i tyle, bez filozofii, nie można się tu pomylić, nie można zrobić czegoś źle, jeśli czegoś brakuje, uzupełnienie jest praktycznie zawsze dobre. Zioła zmieniają jakoś działanie organizmu, są czymś w rodzaju leku. Takie coś zawsze niesie ze sobą jakieś skutki uboczne. Nie powiem, pijam regularnie - vilcacorę, czystek, jem cayenne z kurkumą i pieprzem czarnym, brałem liść oliwny czy olejek z oregano, zajadałem się gotu kolą, żeńszeniem czy miłorzębem. Ale bałbym się z ziół zrobić podstawę terapii.

@mar - to się nazywa "szemrany marketing", wrzuca się w komentarze, na fora i gdzie tylko opisy "cudownych uzdrowień" - i bum, sprzedaż rośnie.
mar - 2014-04-17, 21:22
:
tomakin napisał/a:
@mar - to się nazywa "szemrany marketing", wrzuca się w komentarze, na fora i gdzie tylko opisy "cudownych uzdrowień" - i bum, sprzedaż rośnie.

moze cos w tym jest.ale z drugiej strony zebysmy wszystkie porady tak traktowali.....trzeba do wszystkiego podchodzic z rozsadkiem
tomakin - 2014-04-18, 03:49
:
dlatego zawsze warto zerknąć w google i poszukać BADAŃ dotyczących danego suplementu czy terapii. Z kwasem gamma linolenowym (czyli olejem z wiesiołka) badań było już kilka dla chorób autoimmunologicznych, z omega 3 - chyba kilkadziesiąt :D Podobnie dla większości innych polecanych tu rzeczy.
mar - 2014-04-19, 12:35
:
tomakin napisał/a:
atpo rośnie z wielu różnych powodów i jak pogrzebiesz w badaniach, regularnie wykrywa się lekko podniesione wartości u zupełnie zdrowych osób. Co więcej, ich poziom skacze i opada tak, jak poziom wszystkich innych przeciwcial, w dużej mierze zależy to od tego, jak bardzo jest ogólnie aktywny układ odpornościowy w danej chwili.

Czy przy hashimoto jeszcze wzmacniac odpornosc?Sa rozne preparaty min. Padma basic
Ivy - 2014-04-19, 15:08
:
mar napisał/a:
tomakin napisał/a:
atpo rośnie z wielu różnych powodów i jak pogrzebiesz w badaniach, regularnie wykrywa się lekko podniesione wartości u zupełnie zdrowych osób. Co więcej, ich poziom skacze i opada tak, jak poziom wszystkich innych przeciwcial, w dużej mierze zależy to od tego, jak bardzo jest ogólnie aktywny układ odpornościowy w danej chwili.

Czy przy hashimoto jeszcze wzmacniac odpornosc?Sa rozne preparaty min. Padma basic



Raczej nikt na tym forum nie odpowie, na jakiej zasadzie działa kazde z tych ziół. Na jakiej zasadzie one mają wzmacniać odporność i czy niektóre nie pogarszają stanu zapalnego w chorobach autoimmunologicznych.
Np. jeden rodzaj żeńszenia pomaga w chorobach auto, a inny szkodzi. Tak samo moze być ze składnikami tego leku. A po co chcesz podwyższać odporność ziołami? Uzupełnileś już wszystkie niedobory i nadal się przeziębiasz co parę dni czy jak?
tomakin - 2014-04-19, 15:40
:
aktywność układu odpornościowego to NIE jest to samo, co jego siła. Można mieć bardzo słaby ale nadaktywny (np podrażniony alergią), wtedy będą objawy chorób auto, można mieć mega silny ale wyciszony i stabilny - wtedy bardzo ładnie zareaguje na infekcję, ale swojego "właściciela" nie ruszy.
Ivy - 2014-04-19, 17:31
:
Niektóre suplementy jak olej z rekina mają 'wzmacniać odporność' przez podnoszenie tnf-alfa i obniżenie IL
-10. Zioła niektóre też mogą mieć takie działanie, lepiej uważać co się bierze.
Z ziołami na odporność to jest tak, że jak ma się niedobory, to nie pomogą, a jak nie ma niedoborów, to nie są potrzebne.
Ewentualnie jak jeszcze komu mało, to można brać zimny prysznic, a dla bradziej wymagających kąpiel w przerębli :mrgreen:
mar - 2014-04-19, 19:47
:
Ivy napisał/a:
A po co chcesz podwyższać odporność ziołami? Uzupełnileś już wszystkie niedobory i nadal się przeziębiasz co parę dni czy jak?

Niedobory uzupełniam rok.Mam przeciwciala atpo,ana.
tomakin - 2014-04-20, 02:12
:
Prawda jest taka, że ludzie wpadają w histerię na sugestię, że mają sami o swoje zdrowie zadbać - zmienić dietę, tryb życia, samodzielnie zastanowić się nad niedoborami. Wolą usłyszeć, że cudowna tabletka albo zioło zrobią to za nich.
mar - 2014-04-20, 12:37
:
tomakin napisał/a:
Prawda jest taka, że ludzie wpadają w histerię na sugestię, że mają sami o swoje zdrowie zadbać - zmienić dietę, tryb życia, samodzielnie zastanowić się nad niedoborami. Wolą usłyszeć, że cudowna tabletka albo zioło zrobią to za nich.


Nie zawsze zmiana diety,uzupelnienie niedoborow przynosi efekty i wtedy czlowiek szuka dalej...ale tez cudowne tabletki nie istnieja....zeby istnialy nie byloby tylu chorych i cierpiacych.....
mar - 2014-04-27, 08:32
:
karola napisał/a:
Mar - ja mam, miałam - jak zwał tak zwał - RZS ( opis w wątku RZS).
Ostatnie badania robiłam w lutym ( poza anty CCP) i wszystkie czynniki reumatyczne były w normie poza OB, które było jeszcze podwyższone. Wtedy jeszcze troszkę puchły mi kolana, tak od czasu do czasu ale niewiele.
Ostatecznie wszystko mi zlazło całkowicie, w efekcie diety i suplementacji przestały po 20 latach wypadać włosy, cera zrobiła się piękna powiedziałabym. Ogólnie ,,cierpię,, teraz na nadmiar energii, pomimo lekkiej anemii z którą walczę. Bardziej to skutek długiego i silnego stanu zapalnego oraz tabletek przeciwzapalnych, które brałam ok 3 m-cy, niż diety. Dietę mam zbliżoną do dr Dąbrowskiej. Zajęło mi to pół roku, ale nawet zniekształcenia się cofnęły. Nadmienię, że prawie nie chodziłam, miałam ponad 2-miesięczny niedowład rąk, nie mówiąc o innych rzeczach..... Ogólnie była masakra, bo w ciągu jednej nocy z osoby super sprawnej, uprawiającej sport, stałam się kaleką wymagającą pomocy przy wszystkich czynnościach.
Nie ukrywam, ze byłam załamana- na szczęście przez chwilę :-) Nie zgodzilam się na standardowe leczenie.
Zaczynałam od ziólek oczyszczając organizm ( strasznie wtedy smrodliwie się pociłam), stopniowej eliminacji mięsa, nabiału, cukru i glutenu.
Włączyłam suplementację którą znalazłam tu na forum. Dopiero to postawiło mnie na nogi.
Jutro robię badania - zobaczymy co wyjdzie.......

Karola jak wyszly te badania?Mam nadzieje ze jest dobrze?!Pisalas o RZS,OB,anty CCP.Mialas przeciwciala ana?
mar - 2014-04-27, 21:13
:
Piszecie o wyleczeniu hashimoto,tocznia,rzs.Karola pisala ze jesli chodzi o rzs nawet zniekształcenia się cofnęły. Jesli na tarczycy pojawiaja sie guzki:biopsja:zapalenie limfocytarne miąższu tarczycy mimo przeciwcial atpo nie w tysiacach tylko ok60 norma do ok30 to mozna zbic przeciwciala ale co z guzkami?
tomakin - 2014-04-28, 03:52
:
Gdzieś na forum jest post osoby, która sobie zlikwidowała cystę tarczycy - chcieli już jej tę tarczycę wycinać, ale się nie dała tylko wzięła za siebie. Nawet nie stosowała żadnych suplementów, przeszła tylko na dietę wegańską.
mar - 2014-04-28, 08:27
:
Czy hashimoto i rzs czyli choroby z autoagresji moga uaktywnic sie po szczepionce przeciw żółtaczce?Jesli tak to czy dieta i suplementy tez cos pomoga?
mar - 2014-05-05, 13:18
:
Dieta Ewy Dąbrowskiej majaca na celu regulacje działania układu immunologicznego, poprawiająca odporność organizmu, cofnięcie reumatyzmu oraz innych chorób autoimmunologicznych opiera się na spożywaniu owoców i warzyw m.in kapustnych: brokuł, kalarepa,brukselka, kapusta oraz kalafior. Jednak kojarze ze ich przy hashimoto(choroba autoimmunologiczna) nie wolno?
tomakin - 2014-05-05, 13:31
:
kapustne wyłapują jod z przewodu pokarmowego (czy coś takiego), przez co pogłębiają niedobór tego pierwiastka. Czy przy autoimmunologicznych nie wolno - z tego co wiem, nie ma przeciwwskazań.
karola - 2014-05-05, 20:00
:
Na razie odebrałam tylko morfologię, Ob plus kreatynina, kwas moczowy i mocznik.
Poprawiła mi się hemoglobina, chociaż mam ją w dolnej granicy normy - ale przynajmniej już w normie.
OB spadło z 42 do 30, ale może to być spowodowane tym że nadal mam niedokrwistość, chociaż mniejszą.
Reszta wyników w normie. W środę odbiorę reumatyczne, żelazo, B12 i kwas foliowy plus inne.
mar - 2014-05-11, 14:30
:
karola napisał/a:
W środę odbiorę reumatyczne, żelazo, B12 i kwas foliowy plus inne.

Jak wyniki reumatologiczne?
radkadespe - 2014-06-17, 19:25
:
Ivy napisał/a:
mar napisał/a:
tomakin napisał/a:
atpo rośnie z wielu różnych powodów i jak pogrzebiesz w badaniach, regularnie wykrywa się lekko podniesione wartości u zupełnie zdrowych osób. Co więcej, ich poziom skacze i opada tak, jak poziom wszystkich innych przeciwcial, w dużej mierze zależy to od tego, jak bardzo jest ogólnie aktywny układ odpornościowy w danej chwili.

Czy przy hashimoto jeszcze wzmacniac odpornosc?Sa rozne preparaty min. Padma basic



Raczej nikt na tym forum nie odpowie, na jakiej zasadzie działa kazde z tych ziół. Na jakiej zasadzie one mają wzmacniać odporność i czy niektóre nie pogarszają stanu zapalnego w chorobach autoimmunologicznych.
Np. jeden rodzaj żeńszenia pomaga w chorobach auto, a inny szkodzi. Tak samo moze być ze składnikami tego leku. A po co chcesz podwyższać odporność ziołami? Uzupełnileś już wszystkie niedobory i nadal się przeziębiasz co parę dni czy jak?

radkadespe - 2014-06-17, 19:36
:
Ja już nie wiem co robić. Od dawna was podglądam. Zastosowałam się do wszystkich rad, czyli: nie jem glutenu, psiankowatych, mleka i przetworów mlecznych. Wyrzuciłam wszystkie plomby rtęciowe, suplementuje wit e (naturalną), cynk, wit d3, olej z wiesiołka, jem olej lniany budwigowy (miesięcznie tak około 0,5 l) uzupełniam niedobór wit b 12 zastrzykami (zostały mi jeszcze 3, biorę raz na tydzień) i wszystko było dobrze, przy stałej dawce leku eut. 100, miałam w styczniu TSH 3,830 w marcu 2.170 i to wszystko przy tej samej dawce eutyroxu i zaczęłam pić z wodą kwas borowy i zaczął się sajgon. Poczułam, że jestem zbyt senna i zrobiłam badania i dziś mam TSH 4,720. Czy to może być przez ten kwas? Tracę nadzieję, że uda mi się wyjść z tej choroby. Nie chcę podwyższać eutyroxu, bo zaczynałam 15 lat temu od dawki 25. Proszę o poradę co robić? Kwas borowy piję od około miesiąca, ale przed badaniem TSH odstawiłam na dwa dni, bo boli mnie po nim mocno głowa. Czy tak nagły skok TSH może być od kwasu (borasolu)?
tomakin - 2014-06-18, 00:43
:
TSH może zmieniać się w takich przedziałach w ciągu jednego dnia, skok z 2 na 4 to naprawdę żadna sensacja. Teoretycznie kwas borowy może wybić fluor z kości i ten fluor może osłabić działanie tarczycy - jeśli miałaś go dużo w organizmie, to mogą pojawić się takie objawy na początku. W miarę schodzenia z fluoru z organizmu powinny ustępować. Ale naprawdę mocno bym się zdziwił, gdyby to było od tego.

Ptanie, masz jeszcze tarczycę? Bo jeśli nie, to cała ta terapia niewiele Ci da. 15 lat temu pewnie by pomogła.
radkadespe - 2014-06-19, 08:43
:
tomakin napisał/a:
TSH może zmieniać się w takich przedziałach w ciągu jednego dnia, skok z 2 na 4 to naprawdę żadna sensacja. Teoretycznie kwas borowy może wybić fluor z kości i ten fluor może osłabić działanie tarczycy - jeśli miałaś go dużo w organizmie, to mogą pojawić się takie objawy na początku. W miarę schodzenia z fluoru z organizmu powinny ustępować. Ale naprawdę mocno bym się zdziwił, gdyby to było od tego.

Ptanie, masz jeszcze tarczycę? Bo jeśli nie, to cała ta terapia niewiele Ci da. 15 lat temu pewnie by pomogła.


Dziękuję za odpowiedź, nie chcę być "wazeliną" ale jesteś fantastyczny, dla wielu jedyną nadzieją na lepsze życie. Mam tarczycę :-) robiłam USG dwa lata temu i lekarz, który mi robił zasugerował hashimoto, więc zrobiłam przeciwciała. Poniżej przepisze wynik badania z 2012 r.
Tarczyca o wym. ok. P=51x20x14mm
L=41x16x12mm
Cieśń-4mm. Z przodu przed cieśnią obszar hypoechogenny o wym. ok. 13x3x6mm. Tarczyca o obniżonej echogeniczności, niejednorodnej strukturze\ z pasmowatymi i łukowatymi strukturami hypoechogennymi - z których niektóre wykazują obecność przepływu=naczynia; ponadto obszary o niższej niż otoczenie echogeniczności. Tarczyca o wzmożonym unaczynieniu 9 przepływie. W sąsiedztwie tarczycy węzły chłonne wielkości do ok. 8x3xmm. Do rozważenia dalsza diagnostyka ch. z grupy autoimmunologicznych.
I pan doktorek (mój endo)powiedział, że wszystko jest super i mam łykać eutyrox, to łykałam, dopóki nie trafiłam do was.
W sumie myślę, że dieta i suplementacja nie zaszkodzi, bo czytałam, że jak zniknie tarczyca, to organizm znajdzie sobie inny obiekt, a tego bym nie chciała.
Wiem, że nie jesteś lekarzem, co zawsze zaznaczasz, ale masz dużą wiedzę. Poradź mi coś proszę.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
tomakin - 2014-06-19, 18:06
:
czyli w sumie nie wiadomo, czy masz Hashimoto, a co za tym idzie - nie wiadomo też, czy jest sens inwestować w dużą ilość suplementów i męczyć się dietą. Jeśli nie ma Hashi tylko jest zwykła niedoczynność, to pewnie starczy brać jod i selen. Na podstawie USG można podejrzewać jakieś problemy, ale to tylko sugestia choroby, a nie diagnoza na 100%.
radkadespe - 2014-06-19, 22:58
:
tomakin napisał/a:
czyli w sumie nie wiadomo, czy masz Hashimoto, a co za tym idzie - nie wiadomo też, czy jest sens inwestować w dużą ilość suplementów i męczyć się dietą. Jeśli nie ma Hashi tylko jest zwykła niedoczynność, to pewnie starczy brać jod i selen. Na podstawie USG można podejrzewać jakieś problemy, ale to tylko sugestia choroby, a nie diagnoza na 100%.


zaraz po tym USG robiłam anty TPO i wyszło mi 349,6 norma 0-34
tomakin - 2014-06-20, 00:24
:
Aha, czyli klasycznie - zbijasz przeciwciała i powoli można będzie próbować z jodem, bo bez niego tarczyca nigdy nie "odpali"

za kilka dni powinienem wrzucić w internet stronę o tarczycy, gdzie będzie wszystko mniej-więcej jasno opisane
radkadespe - 2014-06-20, 10:15
:
tomakin napisał/a:
Aha, czyli klasycznie - zbijasz przeciwciała i powoli można będzie próbować z jodem, bo bez niego tarczyca nigdy nie "odpali"

za kilka dni powinienem wrzucić w internet stronę o tarczycy, gdzie będzie wszystko mniej-więcej jasno opisane


Dokładnie tak, tylko nie wiem czy w związku ze zmianą TSH podwyższyć dawkę eutyroxu na 125 czy zrobić nowe anty TPO i jeśli przeciwciała będą zerowe to próbować z jodem.
Bardzo proszę abyś podał mi tu link na tę nową stronę. Mam nadzieję, że nie proszę o zbyt wiele.
Dzięki za szybkie odpowiedzi.
tomakin - 2014-06-20, 13:50
:
stronę podam jak skończę ją robić, kupię domenę i tak dalej, kilka dni mi zejdzie - w sumie jest już gotowa, ale "na papierze".

ne patrz na TSH, patrz na samopoczucie.
radkadespe - 2014-06-20, 14:17
:
tomakin napisał/a:
stronę podam jak skończę ją robić, kupię domenę i tak dalej, kilka dni mi zejdzie - w sumie jest już gotowa, ale "na papierze".

ne patrz na TSH, patrz na samopoczucie.


To mnie zaskoczyłeś, bo rzeczywiście z objawów niedoczynności, to tylko nadmierna senność. Pozostałe obiawy wskazują raczej na nadczynność, jak miałam za dużą dawkę leku to zazwyczaj chudłam, szybka przemiana materii, wypadały mi włosy i te objawy mam w tej chwili. Zrobiłam TSH bo myślałam, że trzeba zmniejszyć eut.
W przyszłym tygodniu zrobię anty TPO i ostatnie na razie pytanie: Czy jeśli przeciwciała będą w normie i zaczne brać jod w tych proporcjach, które podałeś na 1 stronie, to czy brać eutyrox czy odstawić? I ewentualnie po jakim czasie brania jodu sprawdzić TSH i anty TPO? Jaką dawkę selenu brać podczas kuracji jodem?
a na stronkę poczekam cierpliwie, bo warto, najlepsze forum o hasi, ciekawa jestem dlaczego lekarze tego nie mówią.
Ostatnio u stomatologa kiedy leczył mi zęba zabroniłam używać preparatów z fluorem, mam nadzieję, że to wszystko się na coś zda.
Dziękuję :-)
tomakin - 2014-06-20, 15:17
:
Fluor jest OK jeśli jest na zębach, gorzej jeśli się go połknie. Spokojnie można (a nawet trzeba) używać past z fluorem, to fluorowana woda i pokarmy które go zawierają są szkodliwe.

Naprawdę ciężko cokolwiek powiedzieć o tym, co się będzie działo po dodaniu jodu. Możliwe, że ATPO znowu skoczą bardzo wysoko, możliwe, że nic się nie stanie. Jod może prowokować nieprzewidywalne reakcje i nie chcę tu dawać rady, która może okazać się zła w skutkach - cokolwiek zrobisz, będzie to obarczone ryzykiem, jako że tego po prostu nie da się przewidzieć.

Co ja bym zrobił - zaczął używać MAŁYCH dawek jodu, rzędu nawet 50 mcg (30% zapotrzebowania), stopniowo zwiększając, a jakbym doszedł do 100% - powoli i STOPNIOWO zacząłbym zmniejszać dawkę euthy.
subzero - 2014-06-20, 15:54
:
tomakin napisał/a:
Fluor jest OK jeśli jest na zębach, gorzej jeśli się go połknie. Spokojnie można (a nawet trzeba) używać past z fluorem, to fluorowana woda i pokarmy które go zawierają są szkodliwe.

Pisałeś wcześniej, że jod jest dużo lepszy dla zębów niż fluor. Co spowodowało zmianę tego przekonania?
tomakin - 2014-06-20, 17:12
:
wizje narkotyczne!
radkadespe - 2014-06-20, 18:51
:
Kupiłam witaminę E 400 IU o takmi składzie: d-Alpha Tocopherol plus d-Gamma, d-Delta d-Beta Tocopherols
zapewniali, że najlepsza z możliwych dostępnych wit E.
Czy to prawda?
tomakin - 2014-06-20, 19:14
:
tak, mniej więcej jedna z najlepszych jakie można dostać

chociaż powiem szczerze, akurat witamina E wydaje się najmniej istotną częścią terapii :D
radkadespe - 2014-06-26, 18:59
:
Jestem z powrotem. Zrobiłam anty TPO i po trzy miesięcznej diecie przeciwciała spadły mi z 350 na 230, do daje motywację do dalszej pracy. Eliminuję z diety zupełnie nabiał i mleko, bo czasem mi się zdarzało na sobą nie zapanować. Mam nadzieję, że po kolejnych 3 miesiącach, spadną do zera.
Ciekawi mnie, dlaczego jak spadają przeciwciała wzrasta mi TSH.
Oraz to, czy nowa strona na temat tarczycy jest już gotowa.
tomakin - 2014-06-27, 03:43
:
stronka jest na komputerze i czeka, aż znajdę parę godzin wolnego czasu na poprawienie błędów i wrzucenie na serwer. Trochę mi może zejść, bo przez te stronki w normalnej pracy się zapuściłem...

prawdę mówiąc spodziewałem się dużo większego spadku - i jeśli jest tylko taki, to możliwe, że coś robisz nie tak. Wypisz wszystkie suple które bierzesz razem z ilością.

Co się tyczy diety - u każdego to trochę inaczej wygląda, jedni źle reagują na gluten, inni na pomidory, ktoś jeszcze na nabiał. Trzeba trafić w "swój" problem. Ogólnie złe jest wszystko, co zawiera kwas arachidonowy - czyli przede wszystkim mięso, to źle działa na każdego, wygooglaj inne źródła tego kwasu. A reszta - zależy od tego, co drażni Twój układ pokarmowy, u każdego jest inaczej.
radkadespe - 2014-06-27, 19:24
:
tomakin napisał/a:
stronka jest na komputerze i czeka, aż znajdę parę godzin wolnego czasu na poprawienie błędów i wrzucenie na serwer. Trochę mi może zejść, bo przez te stronki w normalnej pracy się zapuściłem...

prawdę mówiąc spodziewałem się dużo większego spadku - i jeśli jest tylko taki, to możliwe, że coś robisz nie tak. Wypisz wszystkie suple które bierzesz razem z ilością.

Co się tyczy diety - u każdego to trochę inaczej wygląda, jedni źle reagują na gluten, inni na pomidory, ktoś jeszcze na nabiał. Trzeba trafić w "swój" problem. Ogólnie złe jest wszystko, co zawiera kwas arachidonowy - czyli przede wszystkim mięso, to źle działa na każdego, wygooglaj inne źródła tego kwasu. A reszta - zależy od tego, co drażni Twój układ pokarmowy, u każdego jest inaczej.


Biorę:
Wit d3 - 2000 j.m.
cynk - 55 mg
zastrzyki z wit b12 100 ml raz w tygodniu (wzięłam już 8)
biotyna - 300 μg (bo wypadają mi włosy)
selen - 55 μg
olej lniany 4 łyżki dziennie
witamina e 400 μg (przeczytałam, że wzmacnia odporność)
olej z wiesiołka - 0,80 g
omega forte 65% nie ma na opakowaniu jaka dawka

Myślę, że to może przez mleko i czasem pozwalałam sobie na trochę glutenu w formie ciasteczka czy kawałka pizzy, mięsa jem mało, a jeśli już to się zmuszam, bo odkąd jestem na tej diecie, to mięso przyprawia mnie o mdłości.
Zaobserwowałam też dziwne zjawisko, srebrny łańcuszek czarnieje na mojej szyi w ciągu kilku godzin od załozenia i praktycznie nie da się go już wyczyścić. Czy wiesz może z jakiego powodu?
Trochę mnie zmartwiłeś, że powoli mi te przeciwciała spadają, bo ja się bardzo ucieszyłam z tego powodu.
W lipcu wyjeżdżam do Londynu na co najmniej rok i nie wiem jak sobie poradzę z kontrolowaniem tego na obcym terenie.
Nie wiem czy podwyższać dawkę eutyroxu, bo mam lekką niedoczynność, lekarze nie pomagają, chcą tylko doić kasę, chociaz tu się wyżalę i czegoś nauczę. Trochę mnie zmartwiłeś.
wiem, że nie chcesz radzić i wiem z jakiego powodu, ale pisz co Ty byś zrobił w tej sytuacji.
tomakin - 2014-06-27, 19:32
:
No właśnie, bez przestrzegania zaleceń z forum nie ma co liczyć na to, że rady opisane na forum pomogą...

olej z wiesiołka - 25 razy więcej, żeby zadziałał - w zasadzie całkowicie pominęłaś tę część terapii, a ona jest najważniejsza. Żeby nie zbankrutować, kupuj go na butelki, 40 zł 0,3 litra kosztuje. W ostateczności można 12 razy więcej, czyli około 10 ml.

selen - ze 2 razy więcej, a na początku nawet 4 razy więcej

omega forte zapewne 6 kapsułek dziennie, wpisz w google powinno wyjść ile ma kapsułka, jak znam życie ma 300-330 mg EPA

w ogóle nie masz n-acetyl-cysteiny, ona też ładnie obniżała przeciwciała i wypłukiwała metale ciężkie - i jest też w zestawie stosowanym przez pływaczkę

w ogóle nie ma boru

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4884 - tego się trzymaj
radkadespe - 2014-06-27, 20:43
:
w ogóle nie masz n-acetyl-cysteiny, ona też ładnie obniżała przeciwciała i wypłukiwała metale ciężkie - i jest też w zestawie stosowanym przez pływaczkę

Gdzie ją znajdę?

w ogóle nie ma boru

borasol piłam z wodą przez miesiąc i brałam duże dawki wapnia jak pisałeś wcześniej, zwiększe dawki selenu, wiesiołka. Nie pije żadnych herbat, jedynie woda.
tomakin - 2014-06-27, 22:08
:
na allegro można NAC dostać, ja teraz z Iherb sprowadziłem - taniej i jest pewność, że w opakowaniu będzie to co trzeba, tylko na paczkę zUSA trzeba trochę poczekać.
radkadespe - 2014-06-28, 09:12
:
tomakin napisał/a:
na allegro można NAC dostać, ja teraz z Iherb sprowadziłem - taniej i jest pewność, że w opakowaniu będzie to co trzeba, tylko na paczkę zUSA trzeba trochę poczekać.

Zamówię z iherb, tylko jest tam tego tyle, że nie wiem który wybrać żeby był dobrej jakości i miarę tani. Mogłabym prosić o pomoc w tej kwestii? Zamówię już na adres w Londynie
tomakin - 2014-06-28, 17:48
:
najtańszy w przeliczeniu na wagę :D

http://www.iherb.com/Now-...Veggie-Caps/694

albo dowolny inny
radkadespe - 2014-06-29, 15:19
:
tomakin napisał/a:
najtańszy w przeliczeniu na wagę :D

http://www.iherb.com/Now-...Veggie-Caps/694

albo dowolny inny


Zamawiam ten. Jak długo mam brać olej z wiesiołka w takiej dawce?
Czy ten będzie dobry? http://allegro.pl/olej-z-...4357773946.html
tomakin - 2014-06-29, 20:33
:
Jeśli to naprawdę olej z wiesiołka, to tak, będzie dobry. Po 2-3 miesiącach oleju powinna być duża poprawa - też oczywiście nie u każdego, ale w badaniach bardzo duży procent chorych pozbywał się po nim chorób auto. Mniejsze dawki po prostu nie mają znaczenia dla organizmu, Twoje ciało dziennie (w teorii) produkuje tyle tego, ile masz w 10 ml oleju, jak dołożysz do tego niecały 1 ml, to to nic praktycznie nie zmieni.
Alex89 - 2014-06-30, 20:19
:
A jak to jest z tymi przeciwciałami antyTPO?

W sierpniu 2013 robiłem sobie badanie na tarczycę i mi wyszło:

TSH - 2,198 norma: 0,4 - 4,0

p/ciałaTPO 30,7 noema <60

P/ciała ATG <15 norma <60

Czy taka niewielka obecność przeciwciał TPO o czymś świadczy ?
tomakin - 2014-07-01, 12:55
:
nie, takie niewielkie ilości są zupełnie normalne i każdy w zasadzie je ma z różnych, nie związanych z tarczycą powodów.
Alex89 - 2014-07-02, 08:58
:
Dzięki Tomakin :)