Zdrowiej - forum medycyny naturalnej i alternatywnej

Pełna wersja: Maksymalizacja motywacji i energii
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Piszcie co wiecie o maksymalizowaniu motywacji do wprowadzania pozytywnych zmian w swoim życiu.

1. Medytacja
2. Odpowiedni poziom glukozy we krwi, regularne posiłki.
3. Przebywanie wśród wysoko zmotywowanych osób.
4. Przebywanie wśród osób z takimi samymi celami jak my.
5. Poczucie własnej kompetencji na codzień.
6. Patrzenie na swoje życie z szerokiej perspektywy lat, nie wąskiej perspektywy godzin.
7. Praktykowanie wdzięczności za to, co mamy. Kazde poczucie straty zmniejsza ilość naszej energii, każde poczucie zysku zwiększa ilość naszej energii.
8. Sen.

Mysle że z racji tego że każde poczucie straty zmniejsza ilość naszej energii warto odstawić internet, gdzie przebijaja sie glownie informacje negatywne
Wg. mnie można to wszystko skrócić do słowa: metamfetamina.
(09-14-2021, 06:40 AM)munieslaw napisał(a): [ -> ]Wg. mnie można to wszystko skrócić do słowa: metamfetamina.

To jest chyba ZBYT skuteczne i w rezultacie stają się kontrproduktywne, bo potem nie umiemy bez tego żyć.
No nie, to nie jest skuteczne. Owszem, daje energię, ale pozbawia nad nią kontroli, w efekcie zamiast robić jedną rzecz przez kilka miesięcy czy lat, robi się 12 różnych dziennie. Mam sporo znajomych co to ćpają, ja mam problem z tym, że zaczynam 20 rzeczy i żadnej nie kończę, ale przy nich jestem wzorem wytrwałości w dążeniu do celu.
(09-15-2021, 04:49 AM)tomakin napisał(a): [ -> ]No nie, to nie jest skuteczne. Owszem, daje energię, ale pozbawia nad nią kontroli, w efekcie zamiast robić jedną rzecz przez kilka miesięcy czy lat, robi się 12 różnych dziennie. Mam sporo znajomych co to ćpają, ja mam problem z tym, że zaczynam 20 rzeczy i żadnej nie kończę, ale przy nich jestem wzorem wytrwałości w dążeniu do celu.

@tomakin, nie podejrzewales kiedys, ze masz ADHD i OCD? Prosto z mostu, ale wiele rzeczy mi brzmi znajomo u Ciebie po prostu.
Nie tylko podejrzewałem, ale nawet próbowałem robić na to terapię prekursorami dopaminy i serotoniny. Doszedłem do wniosku, że coś tam gdzieś jest zaburzone na linii dopamina - serotonina, ale co i w którą stronę to ciężko ocenić. Badania z krwi nie wykażą stężenia neuroprzekaźników ani w mózgu, ani tym bardziej wewnątrz komórki nerwowej.

Może gdybym spróbował mieszanki, którą stosowali w badaniach, czyli tyrozynę i 5htp zamiast tyrozyny i tryptofanu, byłaby różnica. Ciężko powiedzieć.